Dodaj do ulubionych

Zaluzje z fotoczujnikam (depresje ciemnosciowe)

16.01.04, 07:57
Moze sie to nadaje do jakichs sensownych klimatow. Zamontowali toto nam za
oknami. Jak wieksze solnce to sie rusza i przyslania. Jak mniejsze to na
odwort. Mysmy w naszej czesci po dwoch tygodniach zarzadali wylaczenia. Bo jak
w sierpniu zaczely pewnego dnia isc wsrod sloneczka rzadkiem chmury to toto co
pol minuty ruszalo ze zgrzytem do innej pozycji, a za chwile z powrotem.
Wsciec sie mozna bylo. Sasiednie skrzydlo budnyku, jakies cierpliwsze bardziej
i z ciurem bardziej autorytarnym, znosilo to, ale wczoraj na chwile wyszlo
slonce. I zaczelo u nich buczec, ale mechanizm sie nie poruszyl. Po okresie
jesiennozimowego ustawienia w pozycji 'maksimum swiatla do budynku' zacielo
sie w tym ustawieniu i tylko jest w stanie skrzypiec.
Ech, takie zakupy niedostsowane do geografii. Przypomina sietowarzysz
terenowy, co za nieboszczki PRL postanowil dla miasta Opola kupic na Odre dwa
wodoloty w celach spacerowych. Nawet je holowali ze Szczecina ale nie doholowali.

PS. Fotoczujnik tu jak niedzwiedz, na zime zasypia.
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka