• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

ulanino-italino Dodaj do ulubionych

  • 05.07.02, 16:33
    no anna juz pewnie a roma i szuka sladow Moravii, a ja rozpoczne nowy watek!
    wakacyjno wloski!allora...

    ieri sono stato a soma - niente di nuovo.ma c'era fest americana, country
    musica, le ragazze con i stivali ed altre...c'erano anchee 2 ialiani e volevano
    parlalre un po con le ragazze polacche ma le non parlono italiano e i ragazzi
    inglese!sono stato con M e W - hanno bevuti birra i fumato cigari(?), M zajal
    drugie miejsce w konkursie Jacka Danielsa w walce na rownowazni!haha!

    jeste po "heroinie" - wciaga a poza tym krociotkie to...moge pozyzyc jak ktos
    chce...a autora chyab widzialem przed soma i wygladal normalnie a nie chce mi
    sie wierzyc ze nie bierze.a moravie jest trudno dostac,do kasi nie bede
    jechal.ale swoja droga bardzo fajne sa jego utwory czytalem cos przed maturita..

    jakie sukcesy w pracy?cvo tym razem zreperowalyscie?ze stron polecam inne watki
    na forum, nie tylko plaze.no i strony britney i kylie!

    ciaon!

    p.s.jeszcze ponad tydzien na wsi a inni na sycylii, w perugii, mongolii,
    rzymie!?
    Zaawansowany formularz
    • Gość: qcuno IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.02, 18:23

      jezzu,czy W to W??skad ja wytrzasnales?!
      (poza tym ze z konstanicna;)
      widze,ze cwiczysz italiano,cwiczysz...beeeeneee!ale jedziesz tylko z blondyna,czy
      ktos tam jeszcze dolacza?a co robia misie,jesli e. nie zajmuje sie dziecmi,a m.
      najwyrazniej nie siedzi w belgradzie??
      ale co ty chcesz moravii??sprawdzales w buw-ie?chociaz teraz to juz chyba
      przeniesli te biblioteke z powrotem do italianistyki...poszukaj w
      antykwariatach,nawet widzialam cos nie tak dawno na nowogrodzkiej...
      a w pracy...nooo mamy coraz bardziej vip-owskich klientow-ostanio np. karolina w.-
      corka pani t. i pana w. ...(a pania t. niedawno widzialam w kolejce po warzywa na
      koszykowej...kupowalysmy te same czeresnie:)
      poza tym coraz szybciej plynie mi czas i juz sie boje kiedy obudze sie w
      pazdzierniku...weekendy mijaja w zabojczym tempie i nic a nic nie wychodzi z
      moich planow totalnego wysypiania sie-tak zeby odrobic ostatni tydzien i
      najlepiej jeszcze na zapas...
      oj,ja czytam 'alfabet wspomnien' slonimskiego,na zmiane z 'dziennikiem'
      gombrowicza,ale ten ostatni dziala na mnie przygnebiajaco,bo...no po prostu
      chwilami jestem bezradna-nie moge tego ogarnac!
      a ostatnio moj kochany tatus kupil mi bajki andersena-wydanie 1945...juz wstep
      mnie rozbawil-'w roku 1945,gdy konczyla sie najkrwawsza basn wojny,gdy wyrosla na
      naszych oczach NAJJASNIEJSZA BAJKA WOLNOSCI...' w kazdym badz razie bardzo
      ciekawy egzemplarz:)
      baci-vacanzale(?)!






      • 06.07.02, 23:50
        no nie!myslalas ze W to Wu, nie to Woj...ona i soma?!chociaz moze do country
        stylu by sie nadawala...

        tak jade tylko z blondie pozniej ma dojechac jej kolezanka ale meni juz mam
        nadzieje tam nei bedzie.musze sobie przewodnik po romie kupic!assolutamente!a
        moravie to wiem ze mozna dostac w antykwariacie ale ceny sa rozne...na razie
        czytam ksiazke w ktorej glowny bohater jeszcze nei wstal z lozka choc robi to od
        40 stron!niejaki Proust vel Prus...

        misie sa na sicilii!smaza sie, choc na razie jest tylko ok 30 stopni!phi!e jedzie
        w sieprniu na kurs z elementami prawa po francusku.

        oj a co karolina w.szuka adwokata w sprawie pana f.?a moze jego corka ja
        zaatakowala?!

        wlasnie obekrzalem samotnych, to jednak b.fajny film...tylko jakos nie zdazylem
        na poczatek..teraz elci dobry horror"carrie" ale jakos nie moge sie zdeydowac na
        ogladanie go o tak poznej porze.

        no i serena znowu gora!ciekawe czy kiedys dowiemy sie czy to tatus rzeczywiscie
        decyduje czy nie!?

        a jedynak dzis znowu sopotem nas katowala!aaa!a na 2 jeszcze lepsze powitanie
        lata w kolobrzegu!na scenie m.in pan wiktor z., brakuje tylko pana w.ze zlozonymi
        rekami i skorzana kurtka w scenografii jakiegos bunkra pohitlerowskiego!?

        dzis zintegrowalem tez wszystkie moje konta w jednym, gazetowym ale nei podoba mi
        sie ze odpowiedzi wysylane sa tylko z antona a nie z pierwotnego konta!coz musze
        to dopracowac...

        a wszdzie zjezdzaja korove - ze to najgorsza plyta myslovitz itd...mi sie podoba!
        nie rozumiem tego, moze liczyli na jakies wielkie halo!

        paps...
        • Gość: qcuno IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.02, 21:37
          no ja jednak mozliwie najbardziej omijam tv,a juz zwlaszcza wakacje-chociaz
          wlasnie obejrzalam sobie skrawki 'idola'-strasznie beznadziejne,jak cala
          realizacja tego programu-jednak tvn zrobilby to na jakims poziomie...i w ogole
          dziwi mnie,ze nie ma jakiegos 'family&friends',albo czegos w tym stylu-jak po
          bb,bo przeciez oplacaloby im sie jakos zdyskontowac te popularnosc,a tu
          cisza...jeszcze tydzien i wszyscy zapomna o tym programie,a kto wtedy kupi plyte?!
          bylam na 'byl sobie chlopiec'-bardzo ok,a biorac pod uwage sezon pewnego warzywa-
          to w ogole extra...!glownie dzieki panu h.g.-permanentnie lotrzykowsko
          uroczy,tylko to dziecko jakies dziwne...?!ale naprawde w niektorych momentach
          spadalam z fotela ze smiechu-takze wakacyjnie polecam:)
          oj,ten tenis jest juz taaaki nudny,a wta to juz w ogole nie ma co ogladac...musza
          cos zmienic koniecznie,bo sedziowie niedlugo beda usypiac na korcie...
          eehmmm...moze tak pare polek wrzucic do 100'??
          a kto jeszcze zjechal 'korove'?bo ja wiem tylko o redaktorze z gazety,tlenionej
          dred-gwiazdzie,ktory argumentowal bardzo oryginalnie-ze plyta jest 'za malo
          rockowa'...innych recenzji nie widzialam...ale niezle sie ta sprzedaje-juz chyba
          ok.30 tys.-niedlugo bedzie zlota...(bo nie wiem czy slyszales-obnizyli znowu ten
          prog...!)
          a dzisiaj w 6/12 lecial smolik i naprawde bardzo sie dziwie,ze tego nigdzie nie
          eksportuja...!?brzmi b.profesjonalnie,dopoki nie zaczelam sie zastanawiac skad ja
          znam te piosenki,bylam pewna,ze to cos z zagranicznych klimatow clubbingowych...
          a wlasnie,plyta myslovitz wychodzi po ang. chyba we wrzesniu...zeby ich tylko
          dobrze wypromowali...!
          i weekendo e finito...!znowu,jezzzu.........






          • Gość: giorgio IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 07.07.02, 21:55
            w gazecie recenzowal leszcz i jakis drugi, ten drugi zjechal mniej.a leszcz
            przyczepil sie do tekstow, ze z tych rojkowych to nic nie rozumie!?on by wolal
            takei bardziej spoleczne w stylu "chlopcy" z poprzedniej, taki realizm...obaj
            liczyli na cos wielkiego...

            tvn zrobilby lepsza realizacje, tylko wiesz kto by to prowadzil???szoltysik z
            zebami pewnnie...ja licze na powtorki w wakacje, to chce poogladac jeszcze raz,
            szczegolnie eliminacje...za to spiewacy z drogi do gwiazd maja musical kwaity
            we wlosach" - to bedzie dopiero drramat!tak mogliby idola troszku bardziej
            promowac, jakis mega wywiad z ala itd..ale w czwartek wychodzi nwoa viva wiec
            pewnie tam cos bedzie....

            oj chlopiec z filmu wyglada oki, tzn tak jaki jest w ksiazce...niedopasowane do
            rzeczywistosci angielskie dziecko.

            a smolik nagrywa nowa plyte ma byc na jesieni.a to wiem ze angielska plyta
            myslovitz bedzie we wrzesniu, w zestawieniu euorpejskich plyt juz sa w 100 z
            polska wersja.oficjalnie.

            a cityzone dostal cdq!powinna organza, bo jest dla wszystkich....albo najlepiej
            karaluch!a buw juz zamkneli???

            paps...

            p.s.zaczalem odliczanie!
            • Gość: qcuno IP: *.tom.pl 08.07.02, 13:22

              aaaaaaaaaaaaaaaaaa-ziewam sobie....................
              oj,a w polsacie prowadzacy byli moze lepsi?!tzn ten chlopak ostatecznie moglby
              zostac,ale panienka z mtv byla zdecydowanie grosza nawet do martyny big sister!
              a nie wiem czy beda powtarzac tego idola,jesli zaraz ma byc nowy...?!
              a widziales ten film??bo ta aktorka-depresyjna wegetarianka-grala chyba matke
              tego osmonta w 'szostym zmysle',tylko tam troche lepiej wygladala...ciekawa
              specjalnosc:matka nawiedzonych dzieci...
              no nie wiem,bez przesady-kto by kupowal w europie myslovitz po polsku?!
              a organzza pewnie jest zbyt komercyjna dla city,cdq taki oldscoolowy i
              awangardowy,ale mi sa che to nie nasze klimaty...
              buw.......??nie bylam tam z miesiac i przez najblizsze 3 co najmniej tez nie
              zamierzam...a co-zalegasz z jakimis ksiazkami?? ;)
              a na ile jedziecie do tej romy?i kurs sobie zalatwialiscie tez przez instituto
              tzn tak samo jak perugie?
              myslalam ze w wakacje odpoczne od,a raczej zmusze sie do odstawienia kawy...ale
              nie da sie!a jak dostane ekspres cisnieniowy to juz w ogole chyba zatopie sie w
              malej czarnej...(postep widze tylko w kwestii coffee heaven-nie bylam tam juz z
              dwa tygodnie...!;)
              pzdr
              p.s. wnosze postulat uznania poniedzialku dniem ustawowo i permanentnie wolnym od
              myslenia-no czego mozna do ludzi wymagac!?

              • Gość: marcello IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 08.07.02, 13:34
                oj cuno!jaki kurs?blond ejdzie tam na staz a ja na wkacje - dolce far niente a
                roma, sladami marcello!hihi..jutro sie dowiem szczegolow chociazby czy hotel w
                centro czy przedmiescia....i jaki jest cel podrozy!a pozniej bezposrednio
                nawiedzam moja siostre lueven.i zwiedze brukse i okolice....

                tak maciek rock sie nadawal!w koncu powiew swierzosci i jako takiego
                profesjonalizmu...ona moglaby zostac gdyby nie te outfiry, szczegolnie
                finalowy...moze zastapi ja patrycja wodz?

                odkrylas juz nowe forum?mozna je samemu ksztalowac..tylko jakos wizualnie ejst
                gorsze!

                tak w sumie poniedzialek moze byc dniem bez myslenia!ale co wtedy by sie stalo
                z naszym pieknym krajem!?

                no ja kawy nei odstaiwe a szczegolnie w rzymie.chco na pewno bede tesknic do
                mocchi z hewen...

                o uw zmienilo strone glowna www.w koncu jakos tak europejsko to wyglada...buw
                zyje i bedzie zyl w wakacje!od 15 sierpnia do 1 wrzesnia jest neiczynny ale tak
                to z malymi zmianami zyje i mozna go odwiedzac!uff bedzie gdzie sie uczyc do
                poprawki.....

                paps...

                p.s."kuba rozpruwacz"?zgadnij czyj to tok szol?
                • Gość: qcuno IP: *.tom.pl 09.07.02, 12:41

                  oj,dziwne to forum nowe jakies...trudno sie polapac...
                  a to dziwne-nie jedziecie na kurs?!to bedziesz tam tak sobie sam chodzil po
                  romie...?
                  a co mozna niby ksztaltowac na tym fojum??
                  ooo,w tym roku przyjmowali od 102 punktow na giudisprudenze-albo poziom nizszy
                  albo testy trudniejsze-albo 1 i 2-to ktos sie dostal?
                  poprawki...aaaaach;)
                  ale przeciez one sie zaczynaja juz na poczatku wrzesnia,to jednak dziwne ze buw
                  strajkuje tak dlugo...?!
                  boze,widziales gale z bialowlosa cwierc-prowadzaca 'idola'-czytalam to!
                  wzruszajaca historia profesjonalnego 'pielegnowania kariery'(zalotka do
                  rzes+szpilki + krotsze niz dluzsze outfity...),tudziez zale,ze nikt nie jest
                  zainteresowany opinia w/w na temat np.wojny na bliskim wschodzie...no ciekawe-
                  dlaczego?! ;)
                  to w vivie pewnie nie bedzie nic-bo to chyba jakby konkurencja?!
                  sennie-refleksyjny dzien-moze przez te byty/niebyty,w ktore sie wczoraj
                  zaglebilam-ciekawa ksiazka-historia filozofii jako 'historia zdziwienia',wydaje
                  sie przystepna,ale juz chyba nie bede tego czytac wieczorem-dziwne rzeczy sie
                  potem snia...

                  muszem wybrac sie do 'malinovej' tak w ogole-podobno pyszne lody,a w wyborzcej
                  znowu dzisiaj o niej pisza i jestem glooodna!
                  (a lodow to tu raczej nie zaserwuja:(




                  • 09.07.02, 19:29

                    od poczatku bylo wiadomo ze na zadne kurs nie jedziemy.ja bede miec czas na
                    zwiedzenie wszystkiego, window shopping i inne, szczegolnie ze hotel jest obok
                    piazza venezia!yes!

                    oj widzialem galle...coz, nie czytalem nie wypowiem sie.ona nie jest az taka zla,
                    tylko niech ne bedzie w parze z rockim.a rzeczywiscie w vive moze nie byc duzo o
                    idolu..za to w nowym playboyu jest frytka!a klaudiusz ma startowac na radnego
                    chorzowa...git!

                    oj dzis probowalem dostac sie do redakcji ale autem to dosc trudne!nie ma gdzie
                    zaparkowac!gorzej niz przy malej czarnej...

                    znalzalem forum mojego miasteczka!zobaczy jest towjego?czy ania wziela komorke ze
                    soba?nie odpowiada na me sesemesy...

                    oj to biedny szubus!on mial 101!ciekawe co z nim...moze mu sie jakos uda?za to
                    moj wydzial dzis zyl..o dziwo..statystycy to maja dyzur prawie przez cale
                    wakacje...

                    a gdzie jest malinova?mi na razie musza wystarczyc lody z lodowki..chyba ze jutro
                    zrobie z turbi mixa!nie jest zle...niech taka pogoda utrzyma sie jak najdluzej!

                    a jakies niuso-ploty z pracy?

                    slyszlas "lepszy model"..znow sie zepsules, zamienie cie na lepszy model..trlalaa!
                    taaka profesjonalna piosnka na wakacje, o odkurzaczu!i dobry teledysk!

                    paps..

                    p.s.przy tym niku juz zostane...na razie..
                    • Gość: qcuno(nadal...!) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.02, 20:19


                      A TO CO???!!?? nowy nick?!nie przesadzasz troszkie-zamierzasz pobic rekord w
                      zakladaniu gazetowych kont??
                      noo jasne,a roma jest z pewnoscia co ogladac-zwlaszcza,rzecz jasna,wystawy:)
                      ooo,to ty juz sie przygotowujesz do poprawki...?brrrrawo!grunt to nie wyjsc z
                      wprawy!(w tym celu z pewnoscia powinnienes odwiedzic buwowo...!)
                      malinova-al.niepodleglosci,gdzies za ilzuzjonem,tylko-uwaga!-daja duuuze porcje
                      podobno!:))
                      apropos zabojczych piosenek,dimmi-kim jest pani,ktora wyspiewuje-'ooooooo
                      moooooje eldoraaaaadooooo.......' koszmarrrr-brzmi jak diwa z lat '80-KTO TO
                      JEST?!?
                      pozostajac w kregach muzycznych-widziales nowa celine?!cos strasznego z nia
                      zrobili-taki image a la lopez,ale w wersji a la CD jest to fatalne-szczeka jej
                      sie jeszcze przez te grzywke scisnela,no i ma straszne zmarchy...o co chodzi w
                      tym teledysku to juz moze lepiej sie nie bede pytac-ale o co tam wlasciwie chodzi?
                      a w wiadomosciach powiedzieli,ze za pare/parenascie lat snieg bedziemy ogladac
                      jedynie w zamrazalnikach lodowek...!!ja sie nie zgadzam-gdzie malysz bedzie
                      trenowal??!






                      • Gość: timit IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 10.07.02, 18:49
                        oj tak celina jest straszna!zanik gornej wargi jak u pani marzanny z lodzi z
                        faktow!!!i dlaczego cala sie swieci, jak j.lo rzeczywiscie, ale tak pustynnie!

                        oj moje eldorado nei slyszalem ale jakto kto to!nowy varius manx!z
                        charyzmatyczna wokalistka w bikini!

                        oj teldysk idoli w recznikach na basenie!i twoja ulubienica ewa gil...kolezanka
                        z klasy?

                        to moj ostatni nik,pseudo...i ostatnie konto...jej na szczescie moj komp ozyl
                        bo wczoraj wieczorem padl...

                        co u ani?jakis kontakt mialas?

                        oj na razie buwu nie zamierzam odwiedzic...we wrzesniu dopiero.no w rzymie
                        pozwiedzam i np oczytam sobei prousta na schodach hiszpanskich, he?tylko musze
                        nabyc jakis porzadny przewodnik...

                        ale dzis upal, nie?jak na sycylii!!!macie w pracy klime?u mnie w ogrodzie to
                        umrzec mozna bylo, ale wykompalismy przy okazji bukieta!zrobily mu sie jakies
                        dziwne loki na grbiecie!!!

                        paps.
                        • 11.07.02, 10:31

                          varius manx?!?oooo diooo,to juz completamente d n o...!nota bene kojarzy mi sie
                          ta piosenka z pewnym slawnym testem historycznym-tak tak,tym samym-mulaci-ludzie
                          ze sniada skora,faktorie,magellan w azji...basia napisala na haslo el dorado,ze
                          to jakas farma hodowlana...:))
                          idole w recznikach??o co chodzi,nie widzialam?ale co spiewaja-wszyscy?!
                          ania jest tomku,jak wiesz,a italia,wiec sredni mam z nia kontakt-ale moze
                          miniecie sie gdzies po drodze...albo w powietrzu-no nie wiem jak sie wybieracie a
                          roma?!
                          w wyborczej rzucili mini,a raczej mikro-przedwodnik po wloszech,jest tez
                          slowniczek i wyobraz sobie ze sa slowka ktorych nie mielismy...!
                          TRIGLIA-barwena...
                          DENTICE-leszcz morski...
                          POLPO-osmiornica...?
                          rzeczywiscie-rozmowki pierwszej potrzeby...!
                          (wlasnie,kup sobie lepiej przewodnik kulinarny po rzymie,przeciez nie chcesz
                          chyba tluc sie w tlumie po muzeach...?;)

                          no prosze,ja jeszcze nie widzialam bukieta,a on juz zmienia fryzurry?!czy to dla
                          jakiejs pani bukietowej?

                          a dzisiaj jest dosyc chlodno-zefirek,a raczej zefir-po poludniu maja byc burze-
                          mam nadzieje ze zdaze wrocic a casa...!

                          ojjj,te pink tez mecze przestrasznie!

                          • 12.07.02, 10:56
                            tak leszcz morski jest niezbednym slowkiem, szczegolnie w rzymie!tam cos
                            pomieszali czeresnie z wisnia...

                            jako ze wyjezdzam juz jutro mam strasznie malo czasu na zalatwienie wszystkich
                            formalnosci!i na forum nie zajrze juz....a poza tym komp w domu mam rozwalony!
                            aaaa!!!dzis np jade na brzeska do biura podrozy aaa!

                            oj A(od kropek pod oczami) kupila sobie kuferek louisa vitton!Kasp nadal ze
                            piekny...a w 6/12 daja kawe w misce do zupy!!!dramat!i ogolnie nie podoba mi sie
                            tam!

                            a w koncu jediemy autokarem do rimini a potem pociagiem do rzymu!wyjazd bedzie
                            pewnie w stylu hardcorowym...

                            wiec zegnam sie na jakis czas!prowadz to foro do powrotu ani a pozniej mojego!
                            postaram sie odezwac spod jakiejs fontanny czy pomnika!

                            ciao!
                            • 12.07.02, 13:09
                              ooo boze,strasznie to odpowiedzialne zadanie:utrzymywac foro alive(&kicking;)
                              ale awt wroci chyba przed toba,to moze mnie wesprze...

                              nie rozumiem-czy wy jedziecie do tych wloch autostopem?!no bo chyba nie ma
                              problemu z kupieniem biletu na auutobus prosto do rzymu??

                              a jarek m. zjechal dzisiaj w tele. przebojowa reklame plusa!?!dziwne dziwne...
                              w ogole ostatnio rozpisuje sie w tej gazecie ze hej:wczoraj byl w 'ksiazkach'...!

                              apropos alta moda etc. mam u siebie wlasnie okaz wzorcowy klienta z placu
                              teatralnego-hugo bossa...molo zagapilby sie na smierc-to takie jego stilo...
                              (tu przypomina mi sie opowiesc kolegi m. o pewnej rosjance z syberii-'taki jego
                              typ!!',ktora jednakze,jak sie okazalo,dysponowala glosem muskularnego
                              transseksualisty~efekt a la mielcarz w kwo wadis...)

                              a w 6/12 tylko niektore kawy podaja w miskach:moccaccino na pewno nie,trza sie
                              pytac tomku!ale koktajle maja zabojcze,co??arbuz+imbir...hmmm:))

                              tak w ogole-piaaaaatek!!yeeeeeeeees!a dzisiaj okazalo sie,ze kolejny znajomy
                              wydzialowy tez sobie stazuje w wakacje-gdzie sa te studenckie lekkoduchy?!
                              (hm hm,nie mowie o tych,ktore teraz zbieraja sily na kampanie wrzesniowa...;)

                              • 12.07.02, 15:21
                                wlasnie biletow juz nie ma, sa na 18 dopiero za pozno tego szukalismy.ale mial
                                byc wczesniej samolotem.autostop nam nei gorzi, chyba ze w rzymie...

                                polecam kawy w redakcji!ilo i pusto!

                                ale upal...ja stazu7je w sierpniu...a swirski sie dostal na dzienne ze 119 pnkt!!!
                                oj molo, chyba porobie zdjeica w rzymie roznym typom i mu przywioze!niech sie
                                cieszy....hotel mamy prawie w centro storico!choc do via condotti daleko...trza
                                bedzie metropolitany uzyc!!!tak jak do vaticano....

                                cial!

                                p.s.nadam cos z romy!
                                • Gość: qcuno IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.02, 21:41
                                  o diooo,widzialam teledysk idoli-makabra jakas...zdaje sie,ze piosenka jest o
                                  spelnianiu marzen(aaach...),ale jak maja sie do tego skorodowane wiadukty trasy
                                  lazienkowskiej,tudziez wymazane przystanki mpk (tu sie zreszto zrobilo
                                  sentymentalnie-wiecie-rozumiecie-ta petla niedaleko naszej scuoli...),tudziez
                                  inne turpistyczne warszawskie krajobrazy...?! bo chyba nie chodzi o
                                  dofinansowanie remontow drog/mostow...?!?
                                  i nawet wygladaja marnie,stad podejrzenie ze moze sceny basenowe krecone bylo
                                  najpierw(tak tak,moj maly wklad w spiskowa teorie dziejow...;),a potem juz sie
                                  biedakow nie dalo doprowadzic do porzadku...znasz to tomku z autopsji-zaloze sie
                                  ze bukieta nie rozczesales do dzisiaj...?

                                  zegnam i zycze szeeeerokiej drogi!(no no,tylko nie zakopcie sie na plazy w
                                  rimini...!;)
                                  • Gość: viki2lavendetta IP: 213.255.126.* 15.07.02, 17:31
                                    chetnie rodakow przyuwaze w cafe Greco wieczorowa pora lub niedaleko Quo Vadis
                                    (kosciola , nie knajpy ) pozdrawiam VIKi2LAVENDETTA z zapyzialego i deszczowego
                                    dzis Rzymu.
                                    • 15.07.02, 18:52
                                      e tu chi sei??
                                      ma va bene,che non sono io che deve salvare il nostro foro...!:)
                                      o diooo,naprawde jest chlodno i pada deszcz w romie??!buhahahaha-bo tutaj upal-
                                      caldo wiecie-rozumiecie...tym bardziej tomku,ja nie wierze ze ty sie jeszcze
                                      nie dorwales do internetu w italii,wiec wpisz sie,rodak ancora wzywa,porca
                                      miseria!
                                      [no chyba ze jednak zgubiliscie sie gdzies miedzy rimini a roma i trapersko
                                      przedzieracie sie teraz przez umbrie tudziez lazio, si e' cosi',scusa...]
                                      niesamowicie wyspalam sie przez weekend,wiec tydzien rozpoczal sie wyjatkowo
                                      pozytywnie,a z pracy wyszlam przed 16,cudnie:)
                                      i mam nadzieje tomku,ze nie zapomniales karteczki z przyprawami:wiesz,tej ktora
                                      dobila gdule...no i oczywiscie idioty,ot chociazby gdyby okazalo
                                      sie,ze 'mieszkasz w jednej z tych dzielnic, gdzie diabel mowi dobranoc'...
                                      • 17.07.02, 12:23
                                        jak moglas pomyslec ze nei wyczesalem bukieta????zrobilem to kilka razy i az mu
                                        sie loki zrobily!

                                        dojechalismy po 12 w neidziele!bo oczywiscie autokar z kolonia do rimini jechal
                                        przez wegry i slowenie!assurdo!oolica jest dziwna ale oki, choc w przewodnikach
                                        nei polecaja lazenia tu po zmroku my sie nei dajemy!!!jechalismy tez
                                        eurostare...super szybkim pociuagiem z bolognii!cool...dworzec termini ejst
                                        b.fajny, duzo sklepow i taki ladny i czysty!maja tu tylko 2 lionie emtra, 3
                                        bedzie gotowa w 2005 - lepiej niz u nas!i linie te do centro storico to tak
                                        dochodza ale jakby nie...jedynie do kolosseo ale innne zabytki omijaja!

                                        zimno nie ejst jest parno albo goraco, albo pada deszcz!a ja zadnej kurtki nie
                                        mam...ingrisz kupila od murzyna parasolke w metrzze...ona pracuje z sucha ja
                                        zas namietnie zweidzam!mam juz za soba kapitol,fora, palatyn, kolosseo, bocche
                                        della verita !i schody hiszpanskei z proba do pokazu donne sotto stelle!haha!
                                        via condotti jest ciasna ale jake sklepy, bulgari, gucci prada i takie inne!

                                        a kto to sie odezwal? w caffe greco jest chyba dla nas za drogo?!

                                        tu jest tyle do zwiedzania ze nie da sie tego opisac...tylko samemu troche
                                        smutno...nie wzialem tej karteczki ale znalazlem slowa ktroych swieta nam nei
                                        podala...a i wszyscy mowia do mnei w sklepei po angielsku..grrr...to pewnie
                                        przez te czapke...

                                        a gdzie ania?ona zyje?

                                        nogi mi odpaja od tego chodzenia...grrr....tak nei moze byc?!juz slonce
                                        wychodzi..co tam na wsi?

                                        paps.
                                        t.
                                        p.s.kalwaitura ma powycierane literki!
                                        • Gość: qcuno IP: *.tom.pl 17.07.02, 13:55

                                          ojoj,czyzby w romie mieli kawiarenki internetowe na miare tych moldawskich z
                                          biczykowych wojazy??(nota bene nasza dzielna etnolozka chyba dzisiaj wyrusza na
                                          wielka cywilizacyjna konfrontacje...!o jezzzzu,mam nadzieje,ze kupia konie
                                          okazyjnie...;)
                                          no no,tomku,tylko nie zwiedz wszystkiego w 2 dni,,bo co to bedzie...a ingamba
                                          moze spokojnie kontynuowac zakupy u afro-italianow-nachalni strasznie,ale mozna
                                          sie targowac,no i te podroby sa mistrzowskie:)
                                          uuu wlasnie spadlo troche deszczu-co za blogoslawienstwo...!
                                          chyba wybiore sie w weekend na asterixa i cleopatre z monica b.,bo ma jak na
                                          razie niezle recenzje(dokladnie jedna-w polityce:),a jak na sezon ogorkowy to
                                          calkiem calkiem...cos!

                                          a jak tam w ogole moda italiana sie prezentuje??co ciekawego idzie na jesien??
                                          no wiesz,bedziesz pierwszy,molo bedzie musial gonic...:)
                                          pzdr,z zyczeniami aby ta okropna pogoda zawedrowala jednak tam gdzie jej
                                          miejsce-np. a roma...



                                          • Gość: timit IP: 213.171.170.* 18.07.02, 12:29
                                            moda ejst i to rozna...ale na razie spokojnie,,,kupie cos na koniec...tzn
                                            wczoraj zakupilem koszule benettona za 80 zl!u nas oczywiscie takiej nei
                                            bylo...a na oku mam cos git ale nei zdradze,,na pewno eni beda to pantofle gfff
                                            by molo!

                                            ania nie ma chyba zasiegu bo wyslalalem sesemesa i nic.no podrobki sa extra ale
                                            na razie nikt z nas nei kupil!he!

                                            nie no jeszcze mi troche w rzymie zostalo do zwiedzenia, chociazby fontanna di
                                            trevi i caly gigantyczny watykan!jego sie najbardziej boje...a poza tym sa
                                            przedmiescia i okolice w ktorych tez jest duzo milych zabytkow..

                                            wczoraj inga podejmowala amabasadora hiszpanii, bo akurat suchej nie bylo!
                                            hihihi!

                                            a jakies ploty z szolbiznesu?idole fragment w basenie krecili o 4 w nocy!wiec
                                            musieli wygladac marnie...

                                            klawiatura ma tylko pojedyncze znaki inaczej i jest troche wyatarta ale chyba
                                            rozczytujesz to, nie?

                                            a ty gdzie jedziesz na wakacje???polecam rzym, serio, serio!via condotti i
                                            okolice...

                                            paps.
                                            p.s.dzis wielkie soleeeee!
                                            • Gość: qcuno IP: *.tom.pl 18.07.02, 15:42

                                              noooo ale po co ty zwiedzasz takie monumenty:watykan,koloseum...brrrrr...to
                                              mozesz sobie obejrzec na pocztowkach-ja na twoim miejscu po prostu bym sobie
                                              pochodzila po uliczkach,tudziez mniej obleganych pozostalosciach dawnej
                                              potegi...ale tlumy sa,co?
                                              ja a roma bylam 2 razy,wiec wolalbym juz jezeli do wloch-a milano,gdzie w sumie
                                              tez bylam,ale za to znam juz najlepsze miejsca( czytaj:sklepy) i murzynkow...:)
                                              pantofle molowe juz masz,wiec drugie rzeczywiscie do niczego,tym bardziej ze
                                              jak sie zacznie semestr beda juz passe passe...
                                              czy planujesz moze nabyc obscisla koszulle w hawajskie kwiaty????
                                              a widziales gdzies tam sklep 'lush',a raczej czy go czules,bo pachnie na cala
                                              dzielnice...jest a roma gdzies z pewnoscia,wiec polecam wizyte!kup mamie albo
                                              komus tam mydelko!sa naprawde wspaniale,zupelnie inne niz chocby te z galerii
                                              kotow...
                                              albo 'fiorucci' jest??
                                              bo wiesz,kiedy ja zwiedzalam rzym,nastawiona bylam jeszcze zupelnie nie-
                                              konsumpcyjnie...blad blad! ;)
                                              a ania powinna juz chyba niedlugo wracac....



                                              • 19.07.02, 11:08
                                                maly aneks wakacyjny dla tych co daleko(i nie czytaja gazet...):okazalo sie,ze
                                                tatus naszej ulubienicy hani w. wzial za 'spoleczna' kampanie UE 120 tys.
                                                zeta...
                                                tjaaaaa,bardzo slusznie,dom duzy,dzieci studiuja,a wiadomo,oj wiadomo-edukacja
                                                KOSZTUJE...
                                                asterix-****-suuuuuupej!idem eadem!!
                                                (a tlumaczyl to facet od 'shreka'!)
                                                cialos!
                                              • 19.07.02, 16:35
                                                dlaczeg to zwidzam???pyatnie nie na miejscu, bo chce interesuje mnie to, warto
                                                zwidzac nie?a po uliczkach tez chodze szukajac tycvh poukrywanych zabytkow...
                                                dzis zaliczylem watykan!muzea wat.sa wielgachne i sie gubilem ,chodzilem kilka
                                                razy do tego samego itd...a bazylika - nie da sie opisac ale ty jako zagorzaly
                                                antyklerykal nie jeses nia pewnie zainteresowana!

                                                jest sporo ludzi ale chyba w sierpniu bedzie wiecej...tak milano jest fajne do
                                                zycia ale jak ktos nei ma kasy na zakupy, kawy, jedzenie, to sie tam zanudzi!ha!

                                                dziekuje ci abrdzo - nie mam pantofli molowych!i na pewno nie zrobilem jak on
                                                czyli nie glodzilem sie przez tydzxien zeby je kupic!obcislej koszulki tez nie
                                                bedzie....ale co innego.sklepow ktore wymienials nie widzialem ale one sa tu
                                                strasznie porozrzucane...a murzyni sa ale mowi jeszcze raz nic u nich nie
                                                kupilismy!chyba ze ty kupilas cos w milano i nas zachecasz do nich????

                                                jeszcze mitroche zostalo ale dzis chyba idzimy na via del corso o okolice !

                                                oj hania w.bedzie pewnie miala super wakacje!oj no ale nie czepiajmy sie niej,
                                                jest taka biedna, tak pozno miala te swoje egzaminy!oh!

                                                gb w drodze do mongolii juz!zwiedzial moskwe teraz jedzie koleja!hej!

                                                paps

                                                p.s.pozdrowienia od r.cavalli!
                                                • 19.07.02, 22:30
                                                  taaaaaaak!jako 'zagorzaly antyklerykal'(swoja droga,cos mi sie tu nie zgadza-
                                                  czyzby byl to RODZAJ??) postuluje zburzenie wszystkich co cenniejszych zabytkow
                                                  sztuki chrzescijanskiej,lacznie z piramidami,ot co!
                                                  rozszyfrowales mnie t. po raz kolejny,nie ma co...!;)
                                                  [ale przyznasz ze rozowy jezusek rozkosznie nosil sie z wrzosowym benettonem
                                                  basi??]
                                                  jak to nie masz pantofli molowych???a co z nimi zrobiles?!
                                                  apropos glodzenia sie-rzeczywiscie molo cos mi opowiadal o jednym takim
                                                  przypadku,kiedy rodzice wyjechali,a on przepuscil cala kase w 2 dni,po czym
                                                  przez nastepne 2 tygodnie wyciagal wujka na lunche do 6/12...(noo kochani,bez
                                                  przesady,fason trzeba trzymac zawsze!:)
                                                  murzyni (przynajmniej ci mediolanscy...) maja extra torby,portfele itp. robione
                                                  na gucci,prada...wygladaja jak 100% oryginaly,wiec biorac pod uwage,iz obecnie
                                                  NIE wypada,absolutnie!,pokazywac sie z tym samym piterkiem przez wiecej niz 2 m-
                                                  ce-oszczednosc nie byle jaka...!:)
                                                  NOSPAM-zauwazyles to??czy ktos mnie w ogole pytal o zdanie???a moze ja chce
                                                  spam-mnoooooostwo spamuuuuuuuuu!!
                                                  WEEKEND!hip hip!!:)))))))))
                                                  • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.02, 19:49
                                                    Zyje. 36 godzin w pociagu z Brindisi...Argentynczycy, Wlosi i Czesi, Czesi,
                                                    Czesi...Przeczytam dokladnie w bystrzejszym stanie umyslu. A na uwagi o modzie
                                                    made in italy to w ogole zasadze sie przy wiekszej wenie.
                                                    POzdrawiam was mocno, mocno, mocno. Cudem (awaria trakcji) wrocona na
                                                    ojczyzny...
                                                    awt
                                                    Aaa - jedno tylko, Tomku - nie wytrzymam - spotkalam w Neapolu twoje alter ego.
                                                    Maria mi powiedziala: "Ty, Kaniewski na lewo..." Faktyko, to byles ty - kubek w
                                                    kubek. Acha - i nie mialam tele w Italii - peccato.
                                                  • 21.07.02, 20:55
                                                    oooj moje alter ego !!!!hurra!czulem ze nei jstem jedyny na swiecie!

                                                    oj moje buty cuno nei sa w stylu mola, sa w moim wlasnym....choc oczywiscie ty
                                                    masz jak zawsze racje!!!nawet ejsli chodzi o MOJE

                                                    dzis spalalismy sie na palzy w lido di sotia, przy baseniku na lezaczku!!!upal
                                                    i slonce ale mily bryza uchronila nas od kompletnego rozkladu cial na
                                                    sloncu...nie poecam tego slonego morza i ostryg w barze tez nie!

                                                    ciekawe jak odmienisz antyklerykal, antyklerykalka?!a do mnei tez doszla przed
                                                    wyjazdem ulotka "spojrz na te twarz"!mistrz....

                                                    wiecie ze w sklpie r.cavalli pachnie konmi, serio, serio!moj nowy mistrz!

                                                    nie znosze skosnookich!sa wszedzie i kupuja mnostwo rzeczy w pradzie i diorze!a
                                                    na codzien chodza w dresach i kalapkach!nieeeeeee!tu ejst duzo ruskich,
                                                    ukraincow, skosnych, amerykanow...ale aniu brak kom w italii to ja nie
                                                    wybaczem!!!!

                                                    czekam na wyczerpujace info od ani, bo na kune to nei mam co liczyc...chyba ze
                                                    w wawie to veramente sezon aogorkowy - nie wierze!
                                                  • 21.07.02, 20:57
                                                    to jest ostateczna wersja!

                                                    oooj moje alter ego !!!!hurra!czulem ze nei jstem jedyny na swiecie!

                                                    oj moje buty cuno nei sa w stylu mola, sa w moim wlasnym....choc oczywiscie ty
                                                    masz jak zawsze racje!!!nawet ejsli chodzi o MOJE buty!

                                                    dzis spalalismy sie na palzy w lido di sotia, przy baseniku na lezaczku!!!upal
                                                    i slonce ale mily bryza uchronila nas od kompletnego rozkladu cial na
                                                    sloncu...nie poecam tego slonego morza i ostryg w barze tez nie!

                                                    ciekawe jak odmienisz antyklerykal, antyklerykalka?!a do mnei tez doszla przed
                                                    wyjazdem ulotka "spojrz na te twarz"!mistrz....

                                                    wiecie ze w sklpie r.cavalli pachnie konmi, serio, serio!moj nowy mistrz!

                                                    nie znosze skosnookich!sa wszedzie i kupuja mnostwo rzeczy w pradzie i diorze!a
                                                    na codzien chodza w dresach i kalapkach!nieeeeeee!tu ejst duzo ruskich,
                                                    ukraincow, skosnych, amerykanow...ale aniu brak kom w italii to ja nie
                                                    wybaczem!!!!

                                                    czekam na wyczerpujace info od ani, bo na kune to nei mam co liczyc...chyba ze
                                                    w wawie to veramente sezon ogorkowy - nie wierze!

                                                    paps.
                                                    t.
                                                  • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.02, 21:34
                                                    Wiesz, Tomku, przeczytalam wlasnie mojego posta sprzed paru godzin...no...chyba
                                                    jasnosc przekazu pozostawia ciut do zyczenia. Nie wiem czy w zwiazku z tym mam
                                                    tutaj roztaczac pawi wachlarz turystyczny: "gdzie-to-ja-w-tych(nie tamtych)-
                                                    wloszech-nie-bylam"...Postaram sie skrotowo, acz interesyujaco, totez pomoge
                                                    sobie punktami:
                                                    - tydzien w Rzymie u niejakiego Mario, chlopaka ( nie wiem czy to aby
                                                    odpowiednia nazwa na 63letniego szacownego maklera, ktory po przyjsciu do domu
                                                    od razu wskakiwal w odprasowane w kant bermudki, mial w mieszkaniu marmurowe
                                                    podlogi i ustawial zmywarke na dwa programy zeby naczynia lepiej sie umyly...)
                                                    jakiejs niemieckiej profesorki, co to kiedys u nas nocowala. W tymze Rzymie
                                                    spotkalysmy z Gosia Francesco Tottiego - byl sasiadem naszego gospodarza.
                                                    NIzszy ode mnie chlopak jest, hmmm...Spotkalam rowniez (na Corso)moja torebke,
                                                    te czerwona - pamietacie, wiec w ogole chic.
                                                    - pare dni w Neapolu - przedziwne miasto, w ktorym turystow mroza spojrzeniem i
                                                    sa cale ulice sklepow tylko i wylacznie z uniformami - wojskowymi,
                                                    pracowniczymi, co chcecie tylko...
                                                    -tydzien w Pugli z lekko odmlodzonym Tomkiem Kaniewskim, na ktorego wywalaly
                                                    oczy wszystkie trzynastolatki (pardon, tomku, ale gosia zaczynala kazde
                                                    sniadanie od westchnien, ze gdyby byl chociaz troche starszy...)
                                                    -poza tym gosiunie wszedzie (tzn. w hotelach) meczyli prosbami: "Kloss, your
                                                    signature, please", zgubili jej, bidulce, bagaz na lotnisku, no i tak w ogole.
                                                    -Czeskie blizniaki - wiecie, ze jest ich cala masa, znacznie wiecej niz
                                                    polakow?? NIesamowite, gdzie sie nie ruszylysmy...

                                                    Tomku, boje sie ci to powiedziec ale slyszalam ze roberto cavalli jest passe'
                                                    (podslyszane w metrze od skosnookiej). Hmmm? A co na to kancelaria?
                                                  • 22.07.02, 18:23

                                                    kancelaria melduje sie!:)
                                                    primo:cieszy mnie niezmiernie aniu fakt twojego powrotu do naszego
                                                    dekadenckiego centrum zycia ogorkowego...!(tak tak,polowa lipca-to jest dopiero
                                                    rozkwit tejze lokalnej pory roku:))
                                                    f.totti-czy chodzi o tego czlonka druzyny obscislych polgolfow,ktory tak
                                                    malowniczo ocieral pot z czola...??(wg relacji kloss/geller z grillla...)
                                                    w zwiazku z tym czy rowniez gustuje w takich hmm...przylegajacych topach???
                                                    apropos czeskach blizniakow-czy tez z italianistyki??bo to ty,zdaje sie,aniu
                                                    oswiecilas mnie kiedys ze jak blizniaki to tylko milosniczki sniadych
                                                    pilkarzykow,tudziez makaronow,tudziez haftek z oboznej...
                                                    no wlasnie,moze te konie roberto c. to jakas akcja dywersyjna konkurencji,ew.
                                                    zdesperowanych stalych klientek-obkupily sie,porca miseria,na caly sezon,a tu
                                                    nagle wychodzi:DEMODE,PASSE





                                                    > Wiesz, Tomku, przeczytalam wlasnie mojego posta sprzed paru
                                                    godzin...no...chyba
                                                    >
                                                    > jasnosc przekazu pozostawia ciut do zyczenia. Nie wiem czy w zwiazku z tym
                                                    mam
                                                    > tutaj roztaczac pawi wachlarz turystyczny: "gdzie-to-ja-w-tych(nie tamtych)-
                                                    > wloszech-nie-bylam"...Postaram sie skrotowo, acz interesyujaco, totez pomoge
                                                    > sobie punktami:
                                                    > - tydzien w Rzymie u niejakiego Mario, chlopaka ( nie wiem czy to aby
                                                    > odpowiednia nazwa na 63letniego szacownego maklera, ktory po przyjsciu do
                                                    domu
                                                    > od razu wskakiwal w odprasowane w kant bermudki, mial w mieszkaniu marmurowe
                                                    > podlogi i ustawial zmywarke na dwa programy zeby naczynia lepiej sie
                                                    umyly...)
                                                    > jakiejs niemieckiej profesorki, co to kiedys u nas nocowala. W tymze Rzymie
                                                    > spotkalysmy z Gosia Francesco Tottiego - byl sasiadem naszego gospodarza.
                                                    > NIzszy ode mnie chlopak jest, hmmm...Spotkalam rowniez (na Corso)moja
                                                    torebke,
                                                    > te czerwona - pamietacie, wiec w ogole chic.
                                                    > - pare dni w Neapolu - przedziwne miasto, w ktorym turystow mroza spojrzeniem
                                                    i
                                                    >
                                                    > sa cale ulice sklepow tylko i wylacznie z uniformami - wojskowymi,
                                                    > pracowniczymi, co chcecie tylko...
                                                    > -tydzien w Pugli z lekko odmlodzonym Tomkiem Kaniewskim, na ktorego wywalaly
                                                    > oczy wszystkie trzynastolatki (pardon, tomku, ale gosia zaczynala kazde
                                                    > sniadanie od westchnien, ze gdyby byl chociaz troche starszy...)
                                                    > -poza tym gosiunie wszedzie (tzn. w hotelach) meczyli prosbami: "Kloss, your
                                                    > signature, please", zgubili jej, bidulce, bagaz na lotnisku, no i tak w ogole.
                                                    > -Czeskie blizniaki - wiecie, ze jest ich cala masa, znacznie wiecej niz
                                                    > polakow?? NIesamowite, gdzie sie nie ruszylysmy...
                                                    >
                                                    > Tomku, boje sie ci to powiedziec ale slyszalam ze roberto cavalli jest passe'
                                                    > (podslyszane w metrze od skosnookiej). Hmmm? A co na to kancelaria?
                                                  • 22.07.02, 18:31
                                                    eeeehm...wcisnal sie enter i w ten magiczny sposob moj absolutnie
                                                    niedopracowany post powedrowal na foro publico...!SKANDAL!
                                                    i teraz juz oczywiscie nie pamietam co chcialam napisac,wiec mi sa che bedem
                                                    konczyc...
                                                    aa aniu,czy mi sie wydaje,czy jakos tak na sierpien szykuje ci sie
                                                    operacja "sruba"...?pytam z troski,rzecz jasna:)
                                                    pozdrawiam wielki swiat-ten aktualny,a takze ten przywrocony na nasza swojska
                                                    wies:))
                                                  • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 21:24
                                                    Elizo - zapewniam, styl twoj, wdzieczny zawsze, blyskotliwy i w ogole taki
                                                    jakis (ze uzyje ekspresji idolowej). Hm...wiec geller/klos rzeczywiscie tak
                                                    dokazywaly w sprawie azurrich? Prosze, prosze...karkoweczka wyzwala pilkarskie
                                                    emocje, jak widze. Totti, oczywista, ten sam. Fryzura identyko, top waski
                                                    odpowiednio opiety, lydka footballisty - wszystko sie zgadza. I jeszcze mina
                                                    niechetna poslana pod naszym adresem jak gosia mi odpowiednio scenicznym
                                                    szeptem dawala znac...

                                                    Taaak...operacja sruba zbliza sie nieublaganie. Kompletuje niezbedny ekwipunek
                                                    w postaci lektur na socjologie oraz jakis szykownych szpitalnych pizamek. A
                                                    kiedy nadchodza manewry pt. "pokancelaryjne wakacje"? Slowem - kroi sie jakos
                                                    na zrzucenie (o! jakze slodkiego) paragrafowego jarzma?

                                                    Achy - przypomnialo mi sie jeszcze, ze wracalam z wiednia z urocza niewiasta o
                                                    ulanskiej proweniencji (mlodsza o rok). Szastala przez 6 godzin obiegowymi
                                                    teoryjkami rodem z newsweeka, angazujac sie niemilosiernie w przedzialowa
                                                    dydkusje o bezrobociu, a na koniec wyznala, ze konczyla "takie elitarne
                                                    liceum". Moja dyplomatyczna siostra wyszla na korytarz, by tam oddac sie
                                                    paroksyzmom smiechu. Ha! Wszedzie ulanska brac.
                                                  • 23.07.02, 12:00
                                                    tak nie ma to jak te wstretne japonki ktore wykupuja wszystko od diora i prady!
                                                    w cavallim jakos ich bylo malo...moze ten zapach wygonil.aniu ja wiem ze
                                                    cavalli przy twojej torebce ejst passe...ale i tak wszystkie botteghi w rzymie
                                                    poszly w sina dal...sknczylo sie denaro!a jeszcze belgia przede mna!nabardziej
                                                    zaluje ze nei kupilem sobie koszulki reprezentacji wloch i czerwonych pum!
                                                    serio, to byly 2 moje marzenia!!!!!choc moze ejszcze zaszaleje dzis..ke?

                                                    oj aniu operacyja oj oj to nie jest fajne...ciekawe jak zawislak i jej
                                                    compostela!!!???w takie upaly to wszystko moglo sie zdarzyc, chociazby jakies
                                                    objawienie!

                                                    to neisamowiete miasto zadziwilo mnie po raz kolejny!nie moge znalezc poczty!na
                                                    mapie jest mnostwo zanczkow poczty ale okazuje sie ze sa to ..skrzynki , tylko
                                                    i wylacznie!skandallo!po drugie primo w autobusach nie ma pokazanych tras
                                                    przejazdu ani przystankow wiec kilka razy wyladowalismy jakies kilometry od
                                                    zamierzonych celow...porca miseria.

                                                    pzdr z okolic termini!ano w jakiej dzielnicy mieszkalas?prati?

                                                    t.

                                                    p.s.ja tu (do rzymu) jeszcze wroce!!!!
                                                  • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 15:18
                                                    Tomku, ja blysk, bo mi sie nalesniki pala
                                                    1) Trastevere
                                                    2) ja nawet mialam problemy ze znalezieniem skrzynki, o dio!, ale poszly do was
                                                    kartki, poszly
                                                    3) komunikacja jest tragedia, veramente, tylko nogi, tylko nogi
                                                    4) pokis w rzymie, tomku, spytaj koniecznie jakiegos autochtona o co chodzi w
                                                    piosence "rosso, relativo, senza macchia"? O poglady polityczne czy opalenizne?
                                                    O plamy czy motoryzacje? Ze nie wspomne o semantycznym spektrum
                                                    przymiotnika "relativo"...

                                                    Och tak, hania w santiago. Hm....
                                                  • 23.07.02, 21:19
                                                    nooo cari miei,dzien to sadny-wkraczania w brutalny swiat doroslych c.d.!moja
                                                    pierwsza pensja i pierwsze frustracje podatkowe!toz to scandallllloooooo!!20%
                                                    dochodowego,20% kosztow uzyskania,skladka na ubezpieczenie bla bla bla...od
                                                    dzisiaj korwin mikke moim idolem,a od jutra oflagowuje sie i wcinam
                                                    pity...! ;)))
                                                    [aaaa z tym ze przy okazji uzyskalam fachowe info(tak tak,co jak co,ale
                                                    niektorzy sie na tym znaja:),ze przy rozliczeniu,bo bede musiala sie rozliczyc!
                                                    (eeehm...kara-5000 zeta,to tez wiem...), dostane z powrotem wszystko to co
                                                    oddalam krwiozerczemu panstwu z niezla nawiazka,bo cos tam cos tam...(bo jestem
                                                    biedna studentka:) takze w sumie wyjde in plus,ale w przyszlym roku!]
                                                    a ja ci mowilam tomku,ze skosnookie krezuski wykupywaly cale milano,wiec jak
                                                    widac sa wszedzie...!ale rzeczywiscie wymaga to troche czasu,aby przyzwyczaic
                                                    sie do widoku tych liliputow obladowanych dobrami wszelakimi
                                                    prady/gucci...grrrrrrrrrrr
                                                    to ty juz wyjezdzasz????na tydzien tam pojechales tylko?!
                                                    tomku,miej litosc i nie rob tego biednemu molowi!toz czerwone nike byly jego
                                                    sesyjnym marzeniem!serio serio,byl taki jeden staly buwowy rezydent-szczesliwy
                                                    posiadacz takowych,a molo mdlal po prostu na widok tych adidaskow...!
                                                    nooo tomku,tak sie zalisz na te rzymowa komunikacje,jakbys nigdy nie byl w
                                                    italii...chociaz,powiem ci,ze ja tez sie troszkie zdziwilam,kiedy 1' dnia
                                                    pobytu w milano tramwaj stanal sobie na srodku ulicy,wiec zaczelam pytac sie
                                                    ludzi:CHE COSA E' SUCCESSO??? ,a ci tubylcy byli jeszcze bardziej zdziwieni niz
                                                    ja:a co sie mialo stac?????:)
                                                    aniu-czyzbys wracala do tego samego przybytku pielegniarek -poliglotek??ojoj,to
                                                    proponuje moze lekture bardziej uasertywniajaca tudziez podnoszaca na
                                                    duchu...chociaz na pewno nie bedziesz tam tak dlugo,no i zawsze mozesz
                                                    liczyc,ze doszorujemy do twojej sali w niebieskich papuciach:)
                                                    boze,ten niusweek,ciagle o nim glosno...ostatnio tez slyszalam ze caly instytut
                                                    dziennikarstwa jest zaczytany w tymze pisemku i o ile jest to podobniez fakt,o
                                                    tyle informacja ta,nie powiem,przyszla do mnie rowniez sowicie zabarwiona
                                                    sarkazmem jakowyms...moj slynny juz zmysl demaskatorski na swoim miejscu;)
                                                    tym niemniej,aniu,gwoli wsparcia ciebie w tych trudnych chwilach ratowania
                                                    twarzy naszej wspolnej ostoi moralnej i intelektualnej dodam iz rozne potworki
                                                    konczyly to liceo rowniez razem z nami,ze juz nie wspomne o tych,ktore gdzies
                                                    sie tam szczesliwie wykoleily po drodze...(nie powiem:mysle sobie zawsze o tych
                                                    indywiduuach kiedy kolejny,przyjezdny zazwyczaj,studencik robi taaaakie oczy
                                                    kiedy na zadanie wyjawiam te swoja,idac za awt,ulanska proweniencje...)
                                                    nalesniki...aaaaach...ostatni raz,jak studentka pracujaca przyszla zmachana(po
                                                    calym dniu serfowania w necie/grania w kulki...graliscie kiedys???sa
                                                    fantastyczne!) i dorwala sie do tychze specjalow jagodowych...nie
                                                    powiem:skonczylo sie na dramatycznych probach czyszczenia mojego ulubionego
                                                    kremowego sweterka BR...probach zwienczonych sukcessem!:))) (VANISH cari
                                                    miei,czy reklama na ulanowym foro jest karalna?????)
                                                    a pogoda jest suuuuuper!nareszcie mozna oddychac,a sloneczko nawet troche
                                                    swieci i nie pada,wiec oki oki:)
                                                  • 24.07.02, 18:19
                                                    notuje nowe miejsce na klubo-kawiarnianej mapie wa-wy:mamy juz trojaczki,tak
                                                    tak cari miei-szpilka,szpulka i...szparka!(szparka sekretarka?!?) bardzo
                                                    przytulnie,zeby nie powiedziec buduarowo-czerwony plusz...troche a la organza...
                                                    no naprawde teraz to mozna clubbingowac na maxa-3 skoki zabka od sz. do sz.,a
                                                    potem jeszcze hop do sz.!:))
                                                    o more cafe to juz chyba t. cos mi niusowal,ale tez dopiero dzisiaj ujrzalam to
                                                    cudo...(z zewnatrz-pierogi 9 zeta-czyzby pierogi znow byly cool??)
                                                    ale serio zwariowac mozna-mi sa che jeszcze troche a z rozrzewnieniem bede
                                                    wspominac czasy kiedy wyluzowani krawaciarze,hajlajf foto-make up'o-
                                                    stylistyczny,czy tez mlodziez z elytarnych warszawskich liceow spotykali sie w
                                                    bramie na marszalkowskiej,bo niczego innego nie bylo...aaaaaaaach!
    • 24.07.02, 18:59
      hejze!wlasnie jestem w akademiku, w pokoju mojej sorelli w lueven!jej....co to
      za dziwny kraj...w okolicach lotniska mowia tylko i wylacznie pofrancusku a za
      pol godziny jazdy pociagiem juz po niemicku angielsku i ichniemu!!!!dobrze bo
      pan w st.charleroi nic nie rozumial gdy pytalem sie go po angielsku, ale to
      assolutamente niente!jej zaczalem wtedy tesknic za italia...nawet za bilet
      zamiast merci powiedzialem grazie....

      ale lueven jest bardzo ladne...ze tak powiem gustowne.calowicie inne od
      brudnych wloch - i tak je lubie, ludzie sa tacy przyjazni.tu zas czuc reke
      prostestantow, co tez ma swoje zalety....

      droga e.te czerwone pumy sa super i molo na pewno by odpadl na ich widok i
      sadze ze nie umywaja sie do owych nike.w polsce pum owych jeszcze nie ma.ale
      zarazem byly one zbyt droge....to samo koszulka z torsu tottiego z korei...ale
      nie sprawie wam zawodu - kupilem pare szczegolow i nie sa to spodnie od dolce
      ktore mnie, ze tak powiem urzekly...

      anno kojarze ten song!! jak rowniez nowa paole i chiare i giovanottiego ale nie
      wiem o co w niej chodzi.mi dispiace.

      moje lydki po rzymskich wedrowkach sa co najmniej takie jak te jj...scherzo!a
      ingrisz zamieszkala w rezydencji suchej.a nius prosto z ambasady prawie
      codziennnie dzwoni h.g.w. bo to jej psiapsiula.kilka dni temu zas byl j.c. ten
      od `to nie ja`...i zaprosil sucha do toskanii...

      to by bylo na tyle!pzdr warszawke i jej nowe lokale ktore mam nadzieje niedlugo
      poznac....

      t.

      p.s.tu sa drozsze pociagi !
      • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.02, 20:20
        Hu - euro-traperzy (z farmerami nie mylic), podatkowicze i klubowi koneserzy.
        Hmmm, no niezle z ta forumowa statystyka.
        Odetchnelam z ulga, Elizo, ze twoj sweterek beige (pamietaj, jestes w
        nim "niezlym sztosem!") zostal cudownie uzdrowiony. Co do vanisha, pierogow
        itp. ja przeciwko dyskretnej reklamie nie mam nic- stad moja kampania na rzecz
        nalesnikow (to bylo preludium, czekajcie na reszte, Wielki Nalesnik nadciaga).
        A szparka taka malo gustowna mi sie wydaje - obstawialam Sznurek, prawde
        mowiac. Widac jednak, ze kto inny pociaga...znaczy do innych nazw ma pociag.

        Ze drogie w Belgii...Hmmm...We Wloszech tez mi sie pociagi nie wydaly zbyt
        tanie. Ale tyle wrazen zawsze - siedza te wloszki i pytluja przez komory od
        stacji do stacji: "Laura, senti, ho comprato una piccola gonna. Veramente
        bella, te lo dico, quando la vesto mi presento come un bello cilindro" (serio!
        tak babsztyl powiedzial, a pani byla rozmiaru 48, i to kontynetalnego).

        A wzmieniona canzona jest autorstwa niejakiego Tiziano Ferro, tylko tyle mi sie
        udalo dowiedziec.

        Doprawdy, awansem wam dziekuje za zapowiedz wizyty w szpitalu - dzisiaj tam
        bylam i jak zwykle - moc wrazen. Stanelo nad moja noga dziesieciu studentow i
        zadaje taki jeden pytanie: "gdzie pani ma srube?". Na to ja (z prostota): "W
        kolanie". Studenci w dziki ryk: "W cumulonimbusie duplex (czy jakas inna
        nazwa), w ko-la-nie, dobre sobie, ha-ha". Coz, ryczeli tak z dziesiec minut,
        okazalo sie ze mam niebywaly talent anatomiczno-komiczny.
        Z usznowaniem i zyczeniem milych podbojow belgijsko-prawniczych
        awt
        • 24.07.02, 20:49
          oj ja biedny w wawie nowe kluby otwieraja a ja gdzies na zachod wyjechalem...a
          gdzie owa szparka jest?

          anno pociagi sa tu drozsze niz w italii.a jechalas eurostarem???to dopiero
          luksus!

          oj wloszki akurat nie byly zbyt urodziwe tzn, fianchi obesi itd...i ciagle
          gadaja przez telefonino!a i ich autfity jakies takie skoczno-rubaszno-
          mlodziezowe...i brak tego charakteru cos w modzie meskiej - czyli kolorowe
          koszulki, obcisle dzwony i pstrokate butki!haha!

          a wiecie ze marysia fajk.dostala sie na wydzial aktorski?!ja jej w filmach
          ogladac nie chcem.

          wczoraj z ingrisz przypominalismy sobie nasz prezenty mikolajkowe, niestety ja
          pamietalem tylko 2 /4, moze wy przypomnicie sobie swoje, moje, te najlepsze?!
          ovviamente ingrisz wysmiala mnei za kubek ktory jej sprawilem - z pajacykiem.a
          bylo to takie niewinne, nie wiedzialem co jej kupic wiec dalem jej to co sam
          chialbym dostac!a ona nadal mi to wypomina...a pamietacie tarantule od gb???i
          siwa???

          paps.

          t.
          • Gość: qcuno IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.02, 20:34

            cudownie tomku,stajesz sie kosmopolita par excellence!tylko pamietaj:u nas po
            zachodniemu nie poniemaju,nie mowie tu oczywiscie o pielegniarkach z elitarnych
            oddzialow klinicznych:)
            prosze,prosze-'reka protestantow' w lueven?!czy ona aby przypadkiem nie
            kooperuje z niejaka niewidzialna reka rynku,ktora,jak twierdza ostatnio co
            bardziej zorientowani rezydenci z wiejskiej,grasowala juz zbyt swawolnie i
            trzeba ja ukrocic...!
            buuuuuuuu-to nie nabyles oldscoolowych czerwonych trampkow?!peccato,veramente
            peccato,zrobilbys furore w buwowie(wliczajac napastliwe spojrzenia kolegi
            m...),o karowej nie wspominajac,ho ho!bo wiesz,lampasy to juz,phi!,pikus...;))
            w ogole musze zarzucic tutaj niezly nius,ktory chyba zwlaszcza t.
            zainteresuje,bo chodzi o twoja,a wlasciwie nasz ulubienice...!noo niezdedy nius
            bedzie troche niepelny,bo moge zjawisko owo zobrazowac jedynie,w sposob
            watpliwy,cum verba...a wiec sprawa dotyczy a.k-s., bylej minister skarbu,
            (dawniej!) smetnej poczochranej biurwy o lamparcim spojrzeniu...krotko
            mowiac:jest teraz jakies 5 liftingow+15 spotkan ze sztabem wizazysto-stylistow
            mlodsza...!!serio serio-ryczaca 40',NIGDY w zyciu bym jej nie poznala gdyby nie
            to,ze widzialam te pania ostatnio w 2 roznych programach,a o ile mozna
            ostatecznie przypuszczac ze jest jeszcze jakas a.k.-s.,prof.ekonomii z
            poznania,o tyle to wszystko+min.skarbu...!?!numer z sobowtorem zasadniczo
            wykluczam rowniez,jako ze sobowtory maja to do siebie,ze bywaja podobne do
            oryginalu,a to...no mowie wam,ze czegos takiego to jeszcze nie widzialam!a
            duuuuzo widzialam(z idolem na czele-z pameli anderson-titiyo-to bylo COS!)
            musisz to zbadac t. jak wrocisz,bo,slowo daje,zastyglam nad talerzem
            nalesnikow...!taaak,aniu,wlasnie tak!dlatego musicie zobaczyc,zeby uwierzyc...
            (wiem wiem,za to stwierdzenie-1 senny koszmar z hania z. za kare,trudno:-P
            no jak to tomku,gdzie jest szparka?!tam gdzie jej miejsce-na szlaku klubow sz.!
            swoja droga,tez mi sie aniu wydaje,ze juz...bo ja wiem-szmulki!?-bylyby
            lepsze...!
            w twoj cumulonimbus duplex(nota bene kojarzy mi sie,nie wiedziec czemu,z jakas
            puchata materia ponadziemska...),coz...sadze ze zrobilabys z nim furore w buw-
            ie,przemysl to,dobrze radze,nie lada to sztuka wkrasc sie w te skandynawskie
            kregi...!;))
            no to by bylo na tyle,kochani,pedze sie pakowac,bo jutro,wyobrazcie
            sobie,wybywam...!wydawaniem mojej ciezko zarobionej kasy zajme sie pozniej:))
            trzymajcie sie cieplutko,a ja tymczasem zaszywam sie w jakiejs mazurskiej
            puszczy,dokladnie nie wiem gdzie...ale szykuje sie izolacja antycywilizacyjna
            doskonala,a wiec rowniez od netu wiecie-rozumiecie...
            cialos,i do zobaczenia...za jakis czas!
            • 25.07.02, 21:10
              ooo czytalem wywiad olejnik z kamela ale niestety zdjecie jest z archiwum.gdzie
              moze zobaczyc jej nowe wcielenie?przeciez to moja ulubienica, to tygrysie
              spojrzenie...

              oki, domyslam sie ze na zurawiej, ale przy sz. czy 6/12???tam na tej ulicy to
              juz sie chyba niczego nie da wcisnac?!

              nie kupilem tych butow gdyz kosztuja 110 euro, same przeliczcie ile to!!!nie sta
              c mnie, nawet pomimo diety kislowo-zupkowej....

              a czyli miejscowosc gora jest grana, tak???no ladnie, to odwiedz w orzyszu
              dyskoteke tajfun!!!

              naRAZKa

              t.
              • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.02, 00:13
                POgoniona tomkowym mejlem - wpisuje sie. Elizee, alienuj sie zdrowo i
                wypoczywaj. Wypoczywaj nam od biurowych intryg i zlowieszczo migajacych
                guziczkow na faksach, sekretarkach (rzecz jasna, mam na mysli guziczki
                zakietow) i innym takim sprzecie. Mniemam, ze nalesniki tez tam na odludziu
                prezentuja jakas nowa jakosc...

                110x4=440, sluze uprzejmie. "Wybieraj - tanio, albgo szykownie" to slowa Kelly
                z BH 90210, mojej absolutnej (tak, powiem to) idolki.

                Od jutra...Od jutra uczestnicze w fascynujacej grze w erudycje i kulture. Tak,
                przyjezdza rodzina z zagramanicy, taka co to ani mru-mru po polsku. Plan:
                sobota-koncert w Lazienkach, niedziela -koncert w zelazowej woli, poniedzialek-
                koncert(wedle) zyczen. Takze w najblizszych dniach umieszcze na forum co
                najwyzej zapis nutowy etiudy rewolucyjnej. Hmmm...trzeba sie bedzie pilnowac,
                wypsniete 'kurka' pewnie zrozumieja.

                Elizo - czy list rekomendujacy zawisl juz nad wyszkowskim kominkiem?? Sluze
                ramą, gdyby co.
                • 26.07.02, 00:25
                  moze byc zapis nut!!!i jak najbardziej etiudy rewol..dorysujemy jakies wierzby
                  placzace, bociana i profil szopena.

                  w wypadku pum skorzystalem z wersji 'tanio' ale w koncu mam juz jedne buty - do
                  gry w bulle?!niech molo bedzie schicque, jeden w buwie bastarczy!

                  jej dzis zwiedzilem lueven tu jest b.ladnie tylko inaczej.i okazalo sie ze to
                  region katolicki wiec ten porzadek to wynik klimatu...

                  anno wpisuj sie jak najczesciej!!!blagam!!!!!

                  t.
                  • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.02, 13:07
                    Odpowiadajac na prosby - skrobie na boczku zaniedbujac rodzinne obowiazki.
                    Pierwsze pytanie kuzyna Marka (40 lat, adwokat): "Where can I buy such a
                    mirror?" pod adresem niebieskiego kotka-prezentu urodzinowego od ulanskiej
                    braci.

                    Tomku, nie no ja bym jednak przemyslala zakup tych butow - moglbys wtefy wozic
                    dwie pary na zmiane. Losujesz czerwone kule do bocce - wkladasz pumy; granatowe-
                    hop w tamte oldskule.

                    A - i nie daj sie nabrac na ascetyczno-duchowe teorie. Ja od wczesnych lat
                    licealnych wiedzialam ze to lipa. W drugiej klasie liceum spytalam na historii
                    praktykantke, czemu Szkocja jest na fioletowo (kalwinizm), a pani mi na
                    to: "Eeee...nie wiem, moze dlatego ze tacy skapi sa." BYla fantastycznie
                    przekonujaca.

                    Tak, no i poruszyles, Tomku, bardzo interesujaca kwestie w postaci prezentow
                    mikolajkowych - ja w 3/4 przypadkow dostalam ksiazki, co pozwala mi sadzic, ze
                    zostalam doceniona jako intelektualistka. W czwartej klasie to byla czerwona
                    poduszka, nie wiem od kogo. Wzruszala wszytskie panie pielegniarki w szpitalu w
                    okresie przedwalentynkowym.

                    • 26.07.02, 14:28
                      such a mirror ostatnio widzialem w centrum handlowym 'sadyba best mall" w
                      rossmanie!no i na pewno w auchan...w 2 kolorach, blekit toskanskiego nieba i
                      rozowy barbie!

                      moje oldschoole sa czarne.jakie bocce?anno ale to jest nawet ponad 440
                      zlociszy...za to wolalbym sztruksy od d&g!na prawde.ale moze cos w azji, u nas
                      znajde.albo w bruksie.a po za tym molo i tak odpadnie jak zobaczy moj passssek!

                      oj ksiazki, tak.intelektualistka.co powiesz wiec na prezent'hamlet' szekspira
                      dla k.zguby ode mnie?!po prostu go nei znalem i nie wiedzialem co kupic...ale
                      co ja dostalem w 3 klasie?

                      teorie dot kolorow i wygladu danego kraju, tak?to powiem ci ze na mapie europy
                      w pokoju mojej sorelli, kraje kandydujace do ue sa w kolorze purpurowym
                      jasnym.che?

                      zaraz ide grac w tenisa.a dzis wieczorem latino party i koncerty w centrum
                      lueven!zaprosze chyba siostre ziolly!

                      kraj jest dziwny.2/3jezyki z czego jeden gorszy od drugiego.pogoda zmienia sie
                      co 5 minut!nie wiadomo jak sie ubrac, bo nagle robi sie upal a potem zmienia
                      sie w ulewe!szajse!

                      paps.
                      t.

                      p.s.jutro wizyta w gent!tylko nie wiem w jakim celu....
    • 27.07.02, 03:26
      powiem tylko tyle: echte techno na malym rynku w lueven!

      t.
      • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.02, 13:38
        Zazdroszcze. Straszliwie i bezwstydnie. Ja zmieniam sie w godzille po 5
        lanczach, 6 dynerach itp...Male ryneczki z barwnym techno-folklorem ach, ach.
        Napisze wiecej jak strawie...
        • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.02, 11:03
          Tomku,
          Wreszcie udalo mi się dostac do komputera – zlotokloska gora jest okupowana
          przez gosci. Gosci niebylejakich, proszę ja ciebie, bo dostarczajacych mi
          fantastycznej rozrywki. Mali przedstawiciele nacji angielskiej sa absolutnie
          bezwzgledni w kwestii wylapywania lapsusow jezykowych, w dodatku sami potwornie
          gulgaja. Znajomosc polskiego u dzieci kuzynki kogos tam – Matthewa i Emmy-Jane
          ogranicza się uwaga! Do jednego wierszyka: „Stefan Batory wlazl do
          komory/najadl się gruszek/ i pekl mu brzuszek” – wszystko okraszone boskim
          akcentem. Za mna już dwa koncerty. Zyje, pozdrawiam, kibicuje belgijskiemu
          techno.
          • 28.07.02, 21:46
            o!that's wonderful!niestety wczoraj nie bylo echte belge techno.bylo mnostwo
            koncertow w centrum, na starym miescie i za duzo ludzi, ale ja jak wiesz,
            samotnik z natury, nie wytrzymalem i zrobilem bunt przeciwko konwencji
            karnawalowej zabawy letniej!bylo marne latino, rock i kiepski dance.

            a dzis bylismy na plazy w knokke.tzn pol dnia po wstalismy o 11.tjak zycie
            wakacyjne.zadna rewelacja, ale jak na belgie super pogoda - upal i solezzo!a
            teraz jestem a casa.z kolezanka ewy pekamy ze smiechu, caly czas wpadamy w
            jakies schizy i smiejemy sie, jakby powiedzieli w klanie, "do rozpuku"!ale
            czesto nei weimy z czego.taki humor na podstawie absurdu!"i o to chodzi!".wiedc
            jest inaczej ale spox.

            a jakie koncerty zaliczylas?jestem bardzo rad ze podtrzymujesz tego niegdys
            zreanimowanego trupa, jakim jest forum ulanum.

            ciekawe jak cunowe mazurskie lasy!?jakie masz jeszcze plany wakacyjne, A.?

            t.

            p.s.pyszna kanapka z krabami!
            • 30.07.02, 00:44
              dzis byla antwerp grana a wieczorem l.przesuwam watek na gore....

              t.
              • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.02, 18:28
                a snatcha ogladales, tomku? tam takie antwerpskie (antwerpinskie?
                antwerpijskie?) klimaty... ja siedze w zlotym. umiarkowane emocje. baw sie
                ladnie, to mi opowiesz. pzdr
                • 01.08.02, 13:04
                  ..ambasade japonii i mieszkanie siwej!

                  cii...nadaje z pracy!pierwszy dzien przebiega pod haslem nauki i czekania!

                  odzywaj sie czesciej!cuna nas zjedzie za nie utrzymywanie trupa przy zyciu!

                  t.

                  p.s.dopiero teraz dorwalem sie do kompa a moj domowy w naprawie.
                  odezwala sioe nasza ulubiona kolezanka!mala przemiana...
                  • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.02, 22:09
                    Tomku, (pisze tu, bo pewnie nie sprawdzisz poczty) kurzy rzezak to po
                    hebrajsku: szochet (to na pewno!) (rebe szochet?)

                    A jesli to bylo imie wlasne to podstaw tam:
                    Bass, Szabtai ben Jozefa
                    Ben-Zew, Jehuda Loeb
                    Berman ben Naftali Katz
                    Bochner, Chaim ben Benjamin Zeeb
                    Brzeski, Abraham ben Benjamin Zeeb
                    Wszyscy byli rabinami zwiazanymi z reforma hebrajskiego, ale nikt sie nie plapie
                    Czesc pracy,
                    napisze jak bede wolna od postronnych wplywow chardonnay
    • 04.08.02, 17:12
      jesli wiec nikt nie chce sie wpisac zrobie to ja, choc to nie moja kolej!

      dzis nawiedzilem z rodzina park ujazdowski.bardzo ladnie on wyglada, duzo sie
      zmienil od dzieciecych wizyt z dziadkiem i karmienia kaczek.teraz jest
      porzadnie, europejsko, na razie czysto...czyli tak jak powinno byc!brakuje
      tylko jakiejs kawiarenki/barku gdzie moznaby sie posilic po meczacym
      spacerowaniu w upale...

      aaa!to cos dla cuny specjalnie.w coffe hewen sa nowe kawy!malinowa i jakas
      jeszcze...oraz moccha z biala czekolada - pychota!i jeszcze jakies nowosci, ale
      na razie kawy owocowe odpadaja, nie chce byc krolikiem doswiadczalnym.

      a bylbym zapomnial!polecam wystawe F.Ruszczyca w narodowym.chyba nie
      zraziliscie sie do niego zawislakowa "Ziemią"???malarz ten byl calkiem
      wszechstronny, nie tylko plotno, takze plakaty, scenografia i stroje teatralne
      nie byly mu obce...

      no jutro juz musze nauczyc sie przenosic prasowke do netu, bo niedlugo mam to
      robic sam.juz sie boje...

      anno czekamy na wiesci z broku!

      papsik,t.
    • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 19:15
      Oto jestem, przywrocona z podlaskich zaswiatow. Do broku mnie/nas wygnalo celem
      obejrzenia siostry w akcji, tzn. na obozie karate;)) Drobna uwaga - male
      nostalgiczne wioseczki dzialaja na mnie po prostu odpychajaco. Nic sie nie
      dzieje, wypucowana bieda smierdzi obrzydliwe, same krzywe spojrzenia, agresywne
      wyrostki - najgorsze cechy polskiego zascianka. I jeszcze boznica przerobiona
      na sklep spozywczy "Alles". Brrrr.... Mielismy pojechac do Kazimierza, ale tam
      jechala rodzina agatona g., a ostatnio spotykalismy sie na powazkach, w
      lazienkach i w zelazowej wiec chyba na razie starczy;)

      Cofi spotkalo sie z angielskim uznaniem, wiec smialo siegaj po malinowa.

      Acha - przejezdzalam dzis przez Wyszkow - sliczne miasto! Przypomina Puck!
      • 05.08.02, 19:01

        no to jestm i widze,ze forum ledwo dysze...zipie biedactwo ciezkawo,oby byla to
        tylko letnia zadyszka,co zreszta calkowicie zrozumiale przy tkiej pogodzie-ja
        bylam w samym centrum tych upalow,pod olsztynem,no ale mimo wszystko chyba bylo
        przyjemniej niz w stolycy...
        ojoj,wypoczelm sobie zupelnie nieprzyzwoicie,wa-wa wydaje sie tkaa
        fajniutka,zwlaszcza ze jest tak rzesko...!no ale pare dni pewnie bede sie
        otrzasac,zwlasczza,ze hihi,wystarczy ze zamkne oczy,ciagle mam takie wrazenie
        bujania sie na hamaku...ojoj.
        a brok aniu to,wiesz,centrum studentow prawa,a zwlaszcza tych in spe...a ja tez
        tam kiedys bylam,na jakims obozie,czy zielonej szkole,ale nic nie pamietam i mi
        sa che to dobrze...ale oboz karate??to moze nawet lepzse niz obozy wedkarskie
        siostry basi...!?;)
        teraz chyba pojde spac,bo literki mi sie tak jakos rozmazuja,chyba to zmiana
        kilmatu,nie mam watpliwosci,ze tydzien bez kwasnych desczow to tydzien
        stracony...!no ale jak tu wroce(a wrocem!),to mam nadzieje,ze cosik sie
        ruszy,bo wakajce wakacjami,ale forum must go on,love&piece podzrawiam
        was,aaaaaaaaaaaaa.............
        • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 15:53
          Elizo, cudownie cie widziec z powrotem. Bez powrota było smutno, szaro i jakos
          no tak w ogole...Mam nadzieje, ze kratka na plecach – odgnieciona od hamaka –
          odplynela już w niebyt.

          Zgodnie z twoja niedopowiedziana sugestia imprezowa odwiedzilismy z t. szparke.
          Zapewniam, panie z obslugi wyjatkowo malo szparkie, poza tym kurczak ( mój
          inglisz kuzynek zamawial go wszedzie jako „korczaka” hehe) tez jakis nie taki.

          A – no i szkoda, ze nie wiedzialam ze bylas już wczoraj w stolecznej scenerii,
          bo wczoraj był boski, absolutnie boski film w kino labie. „Powrot wilczycy”,
          kostiumowy, quasi-erotyczny , recenzja w wyborczej, wrazenie powalajace. Było
          fantastycznie. Film skladal się wylacznie z mocnych stron, ale palme
          pierwszenstwa jeśli chodzi o ‘moc’ dzierzyly chyba dialogi: „Jestem, nie było
          mnie, wrocilam, przeciez tego chcesz itp., itd.” . Pluc mi zabraklo do smiechu,
          naprawde . A povero T. wdepnal w gume (ze tez takie chamy chodza do kina, co
          rzucaja smiecie, eh...o tempora!), ale dala się odskrobac parasolem mojego
          ojca, na krawezniku, przed zamkiem. Pisze ci o tym, kochana, bo jeszcze przez
          tydzien będą tam pokrewne gatunkowo seanse, dzisiaj polaczone nawet z impreza w
          stylu lat 70 na dziedzincu csw. Można podniesc srednia kulturalna widzow, bo my
          tam chyba nieco odstawalismy (vide- guma, a i elegancka tomkowa kurteczka made
          in italy).

          Zmieniajac teme – zwleczywszy się dzisiaj z loza pomknelam chyzo (szparko) po
          bulki do sklepu. Jakie było moje zdziwienie, kiedy na okladce cogito (tuz kolo
          pieczywa) ujrzalam Marysie M., która tak chaniebnie plunela na batoracka matke.
          Zajrzalam do srodka – co się dziwic – ulubiona lektura marysi: „nieznosna
          lekkosc bytu”. Buhahaha!!!!!! Poplakalam się ze smiechu, naprawde.

          Pozdrawiam was bardzo-bardzo, zawiadamiajac jednoczesnie, ze od wczoraj moja
          fryzura przypomina ziemka odcietego od (duzej) donicy. Uprzedzam tez dluzsza
          absencje, bo w zlotym klosku piorun cos tam wyczynil z komputerem.

          • 06.08.02, 16:25
            anno!przeciez twoja fryzurra byla normalna w szprace i w kinie...chyba ze po
            powrocie do domu "wilczyca"zaatakowala ponownie!?uwazam ze powinnismy isc na
            piggate albo to dzien wczesniej...

            tak dialog:
            Zelnik: "co tu robisz?"
            Trybała: "przyszlam"!

            mistrz!a zapomniala wspomniec o jakze wiuarygodnych przemiana mlodej pannicy w
            wilczyce, ktora wg mnei przypominala bardziej niedziedzia!!!tegoi ze slodkiej
            chwili, chociazby...

            dzis ponownie zajmowalem sie konkursem filmowym.oj niektore filmy to sie do
            smiechu warter jedynie nadaja, ale znalezlismy tez perelki.

            niezla ulewa, nie?w zasadzie konstancin troche plynal ale chyba teraz jest
            wszystko okej...za to wyjechalem wczesniej zeby nie spoznic sie do pracy(jako
            hiper - stazysta)i bylem za 20, 9 w pracy...grrr...bo na mojej trasie nei bylo
            zadnych problemow...

            pomylka!to nei marysia n.oplula nasza szkole tylko corka plucinskiej!tej od
            belvedere...

            t.
            • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 17:34
              POzwol ze ja to obiektywnie rozsadze: moj post jest dluzszy. Czekam na nagrody.
              Czy to od was dostalam karteluszke z portalu gw? bo, kurka, nie moge otworzyc.

              Faktyko, burza byla prze-ra-za-ja-ca. Ale: przezorny zawsze...masz juz okular?
              • 06.08.02, 20:11
                a jakze,mam.ale niedlugo beda nowe, tzn w czasie nieokreslonym ale beda!

                wiem ze jest dluzszy ale dlaczego maja byc jakeis nagrody, ja nic nie
                wiedzialem!i kuna tez powinna wziac w nim udzial, poprzez jakiegos solidnego
                posta....chyba juz wstala?


                to doe mnei ta kartka.jakto jej nei mozesz otworzyc?niemozwliwe, jest
                specjalnie na sezon ogorkowy!

                oj oj jutro juz sam bede prasowke robic w pracy!coz za odpowiedzialna funkcja -
                serio!przeciez komunikacja jest jedna z najwazniejszych spraw w firmie - buhaha!

                oj jakos burza w moim rejonie warszawskim to byla marna.jeszcze rano w consta
                cos lalo ale teraz cisza i spokoj.teraz uspokajam ducha herbatka typu spicy!
                wiecie ta wilczyca, nadal nei moge sie otrzasnac...i dostalem pyatnie w sprawie
                sponsoringu tego festiwalu przez wiecie kogo - nie moge tu powiedziec!

                zgadnijcie czyj artykul jest w resspublice!?przegladalem sobie pisemko, patrze
                spiewak, tokarczuk, k.dunin i nagle!on on!jak on moze i to w wakacje!jak
                przeczytacie ten articolo to powiedzcie, ja jakos nie mam sily...

                czy idziemy na te "ognie" do kino.labu?albo "piggate" - czekam na animacje!
                tylko pojde w innych buttach...te gumy, ach!

                coby tu jeszcze napisac...a jaka jest nagroda w konkursie?do kedy on trwa?czy
                cuna sie odezwie?

                t.

                p.s.uwazam ze awt to zadne wytlumacznie na twoja przyszloa nieobecnosc na forum!
                po prostu trzeba na ursyno siedziec!
    • 07.08.02, 15:07
      !zawiadamiam.uwaga:
      Nauczyciele uczestniczący w programie w programie Comenius zajmuje się:

      Ewa Gałek politolog mniejszościami narodowymi
      Teresa Szymczyk plastyk mniejszościami narodowymi
      problematyką wojny i pokoju
      Krzysztof Fischer historyk obozami koncentracyjnymi
      Seweryn Szatkowski filozof problematyką ZŁA
      Dariusz Zarzycki polonista holocaustem

      TEMATYKA ZLA....zupelnie zla, tzn zle..oj oj!tematyka zla na podstaiwe "powrotu
      wilczycy" Piestraka...

      dlaczego sie nie wpisujecie!?skandal...awt wyjdz z auchan spomiedzy bulek,
      e.wstawaj z hamaka!

      t.
      • Gość: qcuno IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 13:04
        ALE O CO CHODZI?!?tak w ogolnie i w szczegole,bo ja nic nie rozumie z ostatnich
        postow,nic a nic...!
        tomku,dramtycznie potrzebowalysmy wczoraj twojej osoby,co do demaskacji jednego
        kolegi-szparko-vipa(no wiesz aniu ten miedzy sara,a 'oli'm...),sytuowalysmy go
        gdzies miedzy reklama ketchupu/jogurtu,a tasiemcem 'na dobre i na zle',bo wiesz
        nie mam zadnych watpliwosci,ze ty bys to wiedzial...!
        zreszto pewnie oni jeszcze gdzies tam leza miedzy stolem a pluszowym
        fotelem,wiec zbadaj moze w przerwie na lunch...
        a czy ty tez masz takie buty-gumy???bo wiesz boski yarrrek takie wlasnie ma:)
        polecam wstepniak jarka m. w magazynie-mi sa che pisane w towarzystwie
        czystej...fanty w niesmiertelenj plastykowej bottiglie;)

        • 08.08.02, 13:07
          to byl sprite, moja droga!

          no nic nie orzumiesz bo nie bywasz!!!

          buty gumy?

          na lunch schodze do barku na dole...

          rozwin opis kolegi ze szparki...

          t.
          • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 13:54
            Twarz medialna, wlos krotki, oko kaprawe - standard.

            Fatalnie boli mnie glowa (wiesz Elizo?) Stad scusatemi ten lapidarny styl.
            Dokonuje ostatniej resuscytacji obiegowo-krazeniowej (no...przedostatniej)
            ulanskiego watku odjezdzajac w zlotokloska dal...

            Mam nadzieje ze w piwnicy wszystko swietnie, a film nadal sie kreci. Bo sobie
            prtzypominam twarze w szparce o 2 w nocy i z ciagloscia kinematografii moga byc
            jednak klopoty.

            pozdrawiam - a.
            • 09.08.02, 13:25
              to co ja mam powiedziec????a konkretnie moja biedna glowa,po podwojnej mega-
              dawce czystego zycia clubbingowego+opowiesci niesamowite,ale prawdziwe(...) z
              zycia naszych znajomych wyzszych sfer...mam dosc i weekend chyba przespie!
              wiesz aniu,nabieram czegos w rodzaju podziwu dla bolsowej gromadki-taka
              ciezka,imprezowa dola,a tu jeszcze rano trza robic za statyste,co by zebrac
              kase na nastepnych pare strzal...slowo daje,podkrazone oczy,metne
              spojrzenie,gumowa szyja-przemeczone to towarzystwo...

              a co do naszego X-blizej niezidentyfikowanej,ale wszechobecnej twarzy polskiego
              szol-byznesu,a konkretnie co do jego wlosa,to wiesz polemizowalbym...moim
              laickim okiem poznaje jednakze fryz w drodze na 'tityo'...stad czapeczka-
              wiesz,do spelnienia jeszcze ho ho...

              poza tym,awt,nastepnym razem bedziemy imprezowac konsekwentnie,modelowo,hiper-
              trendaciarsko-z ta kawka o 5 rano w szpulce...co by cie glowka nie bolala:)

              a tak w ogole tomku,to z jakiego tajemniczego,nie watpie,super-hiper-waznego
              powodu nie rzuciles nam na foro NIC,no kompletnie niczego o wloskiej milosci
              ingi,za ktora pognala w/w do wenecji????????????

              to tyle,czesc pracy!

              p.s. czy siana z hukiem,co wstrzasnal calym konstancinem,zerwala juz z hara???
              czy kwestia ta pozostanie juz na zawsze wstydliwa tajemnica nadmorskich
              imprezowych nocy...?
              • 09.08.02, 13:35
                nie rozumiem!ani o hani/siarze ani o indze...nic nei wiem!?najwyrazniej
                zrezygnowali z uslug mojej osoby - w kwestii klabla i rozglosni plotkarskiej....

                w zasadzie z postu twego cuno malo rozumiem!?jaki X i titiyo??!?aiuto!!!

                ide na lunch...

                t.
                • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 15:13
                  Eeee...kochani, cudownie uzdrowilo kabelek zlotokloski i co ja tu widze??
                  NIusy, ze ho-ho.

                  NO, ok, elizo, ty mialas zdecydowanie lepszy punkt obserwacyjny, ja tylko
                  dostrzeglam wymach w moja strone tego pana z organzy, co to mu (chyba) mowilam
                  ze najwazniejsza w zyciu jest nauka;). Ja czapke X dostrzeglam juz na glowie
                  agnieszki, pardon, sary. No, ok, ok, wlos byl dlugawy, ale ogolnie rzecz biorac
                  kolega byl w takiej krotkiej formie, ze po prostu zadzialal klasyczny mechanizm
                  przeniesienia. A na polsacie to juz calkiem cienko sie prezentowal - cienie,
                  moi drodzy, cienie i to raczej pod, niz nad oczami.

                  Glowa troche bolala, zasadniczo sie nie wypieram, ale chyba antycypujaco na
                  moja dzisiejsza socjo-rozrywke. Traci trauma, panie dziejku, a rodzice
                  moi...przeniesli sie do warszawy na pare dni! Skandallo! NIby podlewac kwiatki,
                  ale podejrzewam, ze maja juz dosyc moich pytan o niuanse spoleczne.

                  Nastepnym razem, bez kwestii (felieton m. nowaka, polecam) trzeba to
                  zorganizowac tak: lezaki (rozrywka aktywna) - soma (rozrywka paraaktywna) -
                  muza (piwo) - organza (drugie piwo) - klubokawiarnia (rekonesans) - szparka
                  (poznawczo, cudze cienie i bolsowe kolejki) - szpulka/szpilka (kawa). Albo
                  zabiore marysie goraczyk (jeszcze gdzies mam telefon i adres na dzialke) i w
                  ogole nam powie co jest cool.

                  Co bylo na lunch, tomku?
                  • Gość: von Tja IP: *.cplus.com.pl 09.08.02, 16:00
                    co bylo?nalesniki z serem!bez polewy truskawkwoej, nie chcialem.

                    jestem bardzo rad z twego powrotu na foro!a twoi rodzice sami chca zaszalec w
                    wirach clubbingu, ot i tyle!!!!!!!!

                    oj dzisiaj sie w sumie nie nudzilem!i odkrylem kolejne pomieszczenia w
                    przepastnej piwnicy firmowej...i juz bez probelmy przegrywam z bety na vhs i
                    odwrotnie.a i po obejrzeniu tylu filmow moglbym zasiasc w jury jakiegos
                    konkursu....

                    oj nadalem juz elzizie o nowaku!przesadzil troche z tym polowaniem w szparce i
                    utopii...tzn w koncu ujawnil po co on chopdzi po klubach, restauracjach,
                    bynajmniej nie po to by jesc....a juz nie chce mi sie wierzyc w jego
                    obiektywnosc dot jedzenia i lokalu...

                    te wszytskie plotki...oj molo jednak mnie pobil!jak ja sie w buwie pokaze bez
                    tych wszystkich niusow...a ciekawy ejst szczegoilnie ten z inga w
                    venezii....chyba sie jej zapytam!?

                    a elizo dlaczego cie tak glowa boli i smsowac nawet nie mozesz..lepiej wylacz
                    dzwiek na dzien dzisiejszy w komorce - bedzie lepiej!

                    paps...
                    t.

                    p.s.odezwe sie jak moj komp domowy ozyje na weekend.
                    • 09.08.02, 23:48
                      tomku,nie przejmuj sie,ja tez nic nie rozumiem,a nawet chyba coraz mniej...
                      ale jest coooool;)

                      tjaaaa, m.nowak niezle zakrecil w wyborczej,o tyle mnie to zdziwilo,ze
                      rzeczywiscie wydawalo mi sie,ze on juz jest stary(tak bardziej wlasnie na
                      dostojne kolacyje...),no ale w sumie to nadal,a moze tym bardziej niewykluczone-
                      clubbing neomodernistyczna terapia cudownie odmladzajaca...?!
                      w kazdym badz razie,troche mnie oswiecil w kwestii dosc lagodnej(sic!)
                      samooceny co niektorych bywalcow szparkowo-organzowo-itd.-2 bolsy,w porywach do
                      3 i juz sie nie bojem elegaaanckich,samotnych studentek,w rzeczy samej...
                      swoja droga,co trzeba zrobic,zeby dojsc do fazy oswiadczyn dzialka cukru?!
                      tomku,tak mi sie przypomnialo,reklamowales jakis artykul w res publice(ojjjj
                      wiem,rei publicae???;) ,ale chodzilo ci o lipcowa??i o kogo ci w ogole
                      chodzilo???w lipcowej polecam wywiad z pilchem,a zreszto cos wam rzuce,mam
                      nadzieje,ze tego nie znacie...
                      'NATURA NIE OBDARZYLA FOMY PUCHOWA ZBYTNIA CZULOSTKOWOSCIA:NA TRUMNIE ZONY
                      KRAJAL GOTOWANA KIELBASE, PRZEGLODZIWSZY SIE NA SKUTEK NIEOBECNOSCI GOSPODYNI'

                      to by bylo na tyle:)
                      • 10.08.02, 12:41
                        oj znowu nic nie rozumiem.a skoro ty tez nie - to jest zle..

                        chodzi mi o res najnowsza..artykul mego kolegi od Hobbesa!miedzy dunin a
                        tokarczuk i spiewakiem...ha!

                        bylismy z bukietem u weterynarza.pije kawe.siedze przed monitorem.nie mam co
                        pisac.slucham ashanti.mysle.

                        A!bardzo bym chcial isc znowu do kino.labum,idziemy?kiedy?na piggate...

                        moj clubbing sknczyl sie wczoraj na werandzie u maxa.znowu wybralem wersje
                        alternatywna...i juz zakladam rozciagniety,czarny sweter.a propos, snili mi sie
                        ludzie z wydzialu - tzn nie poznalem ich w jakiejs okolicznosci ale wiecej nie
                        pamietam..

                        a jak mollo???

                        t.
                        • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 17:14
                          A mi sie snilo, ze mialam dzicko (male i wredne) i musialam zdawac mature z
                          biologii, czyli podwojny koszmar.

                          Tomku, moj sieciowy niebyt odbyl sie tylko w wrastwie werbalnej, tzn. nie bylo
                          go w ogole - tak tylko zaznacze.

                          NIe wiem, nie wiem, kiedy mi sie stad uda wydostac na dluzej (chyba ze bys mnie
                          przywiozl do zlotego kloska z kino.labu...). Chetnie bym sie z wami wybrala,
                          ale wieje groza. Chyba bede cykac kodami kreskowymi w globim, bo nawet
                          wczorajszej jolki w gazecie nie udalo mi sie rozwiazac.

                          Acha - stukam z rozciagnietej bluzy taty mego, swetrzana taka paralela.
                        • 10.08.02, 17:17
                          ojjj,ja juz nie mam sily opowiadac,ale,o!,rzuce tylko,ze przefarciarsko
                          zrobiles,drogi t.,ze nie porwales sie na te czerwone pumy w romie,bo teraz to
                          tylko zamszowe,wytarte,oldscoolowe nike...!!molo bez nich nie wyjezdza z
                          londynu,w ostatecznosci przywiaze sie do latarnii na oxford street i wyzebrze
                          kase na super-modniarskie obuwie...luuuuuuuuz!
                          a co daja w labie??z tych 'najgorszych',rozumiem...
                          ja znowu dzisiaj sie nie wyspalam!a do tego wyciagnieto mnie na zakupy,czego w
                          sumie nie zaluje,bo saldi sa porazajace,ale spaaaaac mi sie chce,a tyle mam
                          zaleglosci do czytania,ze juz nie wiem...moze jednak kawka...(apropos bardzo
                          sympatyczne miejsce,i b.blisko mnie!)
                          nooo prosze,to pawel jak-mu-tam stal sie bezdyskusyjna gwiazda z karowej...!
                          a o czym konkretnie pisze??
                          no prosze,padadadada!
                          • 10.08.02, 18:35
                            ale to zle ze ich nie kupilem!tzn golab takie niebieskie kupil..powiem
                            tyle:trzymam sie z daleka od sklepu nike'a!!!nie chce zeby kaspa powiedziala
                            ponownie widzac mnie i mola:"o wygladacie tak samo"...

                            jaki niebyt aniu?

                            pawel recenzuje jakas ksiazke chorwackiego pisarza...tzn cos tam o niej pisze -
                            nie mialem sily zeby czytac...

                            no prosze, padalo!

                            znowu nie mam co pisac.czy jest coc w tv dzis ciekawego?tez mam literackie
                            zaleglosci wielkie!ale na prawde duze...

                            a kiedy znowu clubbing e>?proponuje zebys jakas mape stworzyla najbardziej cool
                            miejsc - tzn takich gdzie jest nawiecej "gwiazd"...ww styly sara i NN.a prawie
                            obok mego biurka wisi plakat "Sary"wiszacej blond na macho-lindzie...jest tez
                            wiele innych plakatow...w tym dziwnie usmiechnieta twarz Stenki..i ET!

                            t.zblazowany i rozkoszny jak zawsze...
                            czesc i czolem
                            kluski z rosolem!


                            • 11.08.02, 17:12

                              hej kochani,niedziella urocza,bez kwestii,leniwa chcialoby sie rzec,no ale w
                              moim przypadku nie do konca...
                              wlasnie wrocilam z solca,tak tak,aniu z TEGO solca,przy stacji powisle i czuje
                              sie doprawdy srednio,no ale stukac jeszcze moge:)

                              a bylo to tak:wstala sobie krolewna rano,brutalnie wyrwana z planowego
                              odsypiania ciezkiego tygodnia(sole,mega-sole...), niespiesznie zjadla sobie
                              sniadanko itp.itd.,a nastepnie myslala,myslala i myslala,co by tu zrobic,zeby w
                              miare konstruktywanie spozytkowac te urocza pogode...no i wymyslila!
                              ...mknela sobie krolewna na rowerze,mknela az dresiarze nad wisla odskakiwali
                              ze ho ho!no wiec jechala tak sobie,jechala kiedy to,modus jeden wie skad,jak i
                              dlaczego dokladnie na srodku drogi,a co wiecej dokladnie w srodku mega-
                              intelektualnych rozwazan o kryterium pierwszego zdania(to tak jeszcze w zwiazku
                              z nieszczesnym foma puchowem...) zlosliwie i zupelnie irracjonalnie wyskoczyla
                              parada bialo-czerwonych slupkow-na srodku sciezki rowerowej!!

                              slowo daje,nie poturbowalam sie tak chyba od czasu,kiedy jeszcze rowerkiem na 4
                              kolkach wjechalam prosto w stanowisko pracy hydraulikow, pare metrow ponizej
                              poziomu piaskownicy...
                              takze,aniu,jestesmy teraz prawdziwa bracia ortopedyczna,co wiecej moja szczera
                              empatia w zwiazku z twoimi solsko-szpitalnymi przejsciami nie bedzie juz li i
                              tylko symboliczna...w sumie bylo nawet dosyc milo,no tyle zrozumialam,ze z tego
                              wyjde:)))
                              'to co,panie doktorze ICD 10??' -'taaaak, T ZERO ZERO'...tak to mniej wiecej
                              brzmialo:)

                              aaa i ten zdrowy glos ludu,w poczekalni na izbie przyjec:'aaaa to
                              lenie,nieroby!!zlikwidowac 3/4 etatow,to moze by sie niedojdy ruszali
                              szybciej!!'a przede mna byla biedna,starsza pani,ktora po godzinie czekania
                              skierowali na rentegen do sali nr 5,a elementarny problem polegal na tym,ze
                              sale nie byly numerowane...po 10 min ryk pana doktora-'nooo jak to ktora to
                              sala nr 5!?!to 5 sala liczac od 3 sali na lewo!!' tjaaa,porzadek-rzecz swieta!
                              nie ma co,same plusy z tego malego incydentu,bo jeszcze,wyobrazcie
                              sobie,dostalam gratis,zupelnie gratis dwutoksyne stezona,jak sama nazwa mowi na
                              tezec!czyli to nieszczescie,ktorego nie zaznalam w koncu w liceum,kiedy
                              skierowanie wyslane od pielegniarki(pamietacie, skladalismy sie na koperty i
                              znaczki...) zaginelo gdzies w drodze do mojej przychodni,a co wiecej ja
                              zgubilam droge do tejze przychodni...
                              no niezdedy,na rentgen juz najwyrazniej nie starczylo,wiec akcji sruba nie
                              bedzie,a przynajmniej ja nic o tym nie wiem:(
                              to tyle,mam nadzieje,ze w zlotoklosie,tudziez konstancinie panuje blogi
                              spokoj,a wy,cari miei,zasadniczo ograniczyliscie tzw aktywnosc fizyczna do
                              przelaczania kanalow,tudziez wertowania ksiazek...szczerze,tak radze:)

                              E.,kontuzjowana,ale cala:)

                              p.s.tak sobie mysle,ze jeszcze nie tak dawno korektywa z ira p. bylaby w tej
                              sytuacji pewniakiem...!
                              p.s.2 w zwiazku z powyzszym imprezowanie zawieszam na jakis czas,bo jak sie
                              wydaje,look a la surwiwalowy kombatant nie jest jeszcze calkowicie top...





                              • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 19:25
                                U-hu-hu...Mi dispiace, strasznie. Chociaz - widze, ze wlasciwie (w sensie
                                obserwacyjnym) wykorzystalas te przygode. Slupki sa podstepne, wiem to od
                                dawna, bo byly systematycznie powtarzajacym sie koszmarem sennym
                                dziecinstwa. "Aniu, co sie stalo?", "Mamo, znowu mi sie snily slupki!! (i w w
                                bek)". Serio, tak bylo?

                                Ale obylo sie bez szycia?? Och, niedziela w szpitalu to faktyko niefartownie,
                                pacjenci spia na lozkach po korytarzach i sardynki na kolacje. A czy przyjmowal
                                cie niejaki dr Pęczek?

                                Zdrowiej cala, moja drogha, bezwypadkowo i pre-imprezowo...Tomku, ale ty
                                calys?? Bo bez okularow tak niebezpiecznie...
                                • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 19:27
                                  Tfu, co neiznaczy ze sugeruje ci, e., noszenie okularow. kotki sa szykowne, ale
                                  mysle ze chociaz jedna osoba moze sie obyc bez.
                                  A korektywa z ira...Hmmm! Pawelek Marczewski bedacy 'woznica' w taczkach,
                                  hehe...a teraz go drukuja w gw;)
    • 12.08.02, 11:54
      umiescili ulab bator w wyborczej na mapie polski...ciekawe czy to dzieki nam!?

      ooo dzis mam dzien pracy.glownie przegrywanie filmow ktore juz widzialem po
      kilkanascie razy wiec nudy...

      oj biedna cuno...rozumiem ze zapatrzylas sie na piekna wisle badz most
      swietokrzyski...a te slupki to nie, one tam nie powinny byc!!!

      pewnie nie czytalyscie wywiadu z tede w formacie wiec przytocze taki smaczek:
      "Z wyjadaczy tylko ze Zdzisławą Sośnicką z wielką chęcią nagrałbym kawałek.
      Wielki szacunek! Dużo w swej twórczości sięgam do jej piosenek. Pani Zdzisławo,
      proszę, nagrajmy "Aleję gwiazd". Mam ten bit przerobiony. Z Romualdem Lipko się
      dogadujemy i robimy taki hit, że jesteśmy najlepsi! I love you, mama!

      A teledysk ze Zdzisławą też byś nagrał?

      No pewnie, to zajebista sztuka, chociaż już wiekowa. Kiedyś była przelaską. "

      mistrz...niech zyje zdzicha "real gipsy touch"...a "aleje gwiazd": kojarzycie???

      awt kiedy wrocisz do wawy, na ursynowskie klimaty?

      wczoraj w ramach pokazania warszawymoim kuzynom/kom poszlimsy na starowke,
      ktorej nei lubie ale nie bylo tak zle.bylismy w samych fusach, gdzie nie ma
      klimatyzacji wiec caly splynalem z goraca...dobrze ze herbata byla
      dobra...ogolnie i tak za duzo ludzi, plus jacys dziwni przewodnicy czekajacy
      pod zamkiem, ubrani jak kelnerzy...

      a polityka zmienia szate graficzna..bedzie wiecej zdjec, inna czcionka...

      oj no u mnie raczej nuda...nawety nie widze czy juz pada bo mam rolety
      zasloniete..zaraz ide te nieszczesne filmy przegrywac..grr....

      koncze i czekam na super ciekawe historie z zycia wziete...

      znudzony t.
      • 12.08.02, 13:04
        no jesli chodzi o mnie i porazajce niuso-niespodziewanki to na razie mam dosc...
        i wiesz tomku,prawie jest mi przykro,ze jednak nie spelnilam twoich fantazji o
        zmasakrowanej twarzy,sorry-nastepnym razem postaram sie bardziej...
        nie,aniu,to chyba nie byl ten twoj pan doktor,konkretnie ja trafilam na pania
        doktor,chociaz pan doktor tez tam jakis byl,ale ten raczej zajmowal sie
        wywiadem srodowiskowym-rozumiesz,tak nosowy,przeciagly glos-'stuuuudentka???
        uniwersytet???a jaka to ulica??????'(tu byl niezamierzony suspens z mojej
        strony...)itp.itd.

        z pozytywnych zmian:popsula sie pogoda,co egoistycznie odbieram jako jasniejszy
        punkt na horyzoncie mojej zreumatyzowanej (najblizszej) przyszlosci...mial byc
        baltyk na dlugi weekend i ew. jeszcze dluzej,ale teraz to mi sie nie chce reka
        ruszyc...dlatego ruszam sie co najwyzej do biblioteki:)
        a wywiad z tede w formacie czytalam,niezly z niego ziomal;)))
        (tak w ogole to chyba troche przesadzili-az taki to to heros?)

        o rrrany,rwie mnie przekoszmarnie,chyba tym razem naprawde skorzystam z rady
        madame cieplinskiej(z cyklu:'geriavit wam kupic!?') i udam sie do geriatry
        wlasnie...a moze jednak na kawke lepiej???:)

        papa (slowo daje,staralam sie ograniczyc malkontenctwo i ponuractwo do
        absolutnego minimum!)

        • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 18:52
          Oto mój bohaterski czyn na rzecz Ratowania Forum (aczkolwiek niezbezpieczenstwo
          wydaje się zazegnane). Widzialam Ulan Bator w Gazecie na Plaze!! Wierze gleboko
          ze JM puszcza do nas oko (ho, jaki rym!). A – co do tego ostatniego, to
          czytalam jego felieton w ‘okolicy poetow’ - nt. mlodego pokolenia tworcow.
          Luzny cytat: „Gdyby poezja nie pozwalala przekazywac najwyzszych tresci przez
          zupelnie zwariowane frazy (tu jakis ustep z Pasoliniego, bodaj) to pisalbym
          artykuly o reklamach do jakiegos poczytnego dziennika.’ Ha!!!! No, zupelnie nie
          wiem, jak to rozumiec.

          Tomku, dzieki za telefon – taka bylam srednio rozmowna, bo w tamtym momencie
          rownoczesnie: Monia machala do mnie moja kawa, Ola G. mowila ze siedze na
          mokrym parasolu, a moja siostra (wlasnie wchodzaca do mercer’sa pokazywala mi
          Piaska siedzacego pod sciana. Nastepnym razem będę blyskotliwsza
          interlokutorka. A może będziesz bral szachy do pracy i pogramy sobei na sms-
          y: „skoczek na h7 etc.”

          Elizuniu, moja droga, mam nadzieje ze dochodzisz do zdrowka...Wiesz, jakby ci
          były potzrebne zakupy jakie, czy inne slowa pocieszenia – dzwon a jade w te
          pedy, ze zlotokloska. Się nic nie martw – ortopedyczne przeboje otwieraja oczy
          na zycie (nie watpie ze już masz oczy szeroko otwarte, i czas na dokument w
          dodatku tez). Zlotokloska, do którego musze wracac wlasnie. Mama i tata mi co
          wieczor organizuja Letni Uniwersytet dla Matolow, zdaje się ze musze się
          pojawic;)

          A – ojciec dresikow E będzie miał referat na jakiejs zydowsko/pedagogicznej
          konferencji we wrzesniu. Temat jego spiczu: „Natura a kultura. Czy to da się
          pogodzic?” Mam pare wolnych zaproszen, hihihihi.

          A Z. Sosnicka – hmmm...”Aleja gwiazd”, mój wujek to uwielbia. Non stop w
          samochodzie puszcza. Jak mu powiedzialam, ze mój dobry kolega jest jej sasiadem
          to normalnie go wcielo (ze tak elokwentnie powiem). A czy zdzisi nie wychodza
          oczy, tomku, na roze twojej mamy? Sasiedzka konkurencja? Trcohe zazdrosci
          (konstancinska telenowela)?
    • 12.08.02, 20:19
      No siemka!

      „Wasz kollega, Olivier Janiak - został usidlony przez piękną Magdalenę Ridel.
      Podarował jej zaręczynowy pierścionek z brylantem. Magda jest modelką, studiuje
      na czwartym roku socjologii. On 10 lat trenował siatkówkę. Potem lekkoatletykę.
      Studiował we Wrocławiu na Wydziale Prawa i Administracji tamtejszego
      Uniwersytetu. Pracował wtedy jako barman. - Do telewizji tvn trafiłem
      przypadkowo, po castingu na prowadzącego "Big Star Party", na który prawie się
      spóźniłem. Przypadkowo chyba mnie też wybrano... „

      Oj Anno wiesz ja dzwonilem z pracy wiec tez nie wiem ile byśmy sobie pogadali,
      bo tam brak ścian wiec wszędzie gumowe uszy, m.in. rzeczniczka firmy obok...to
      w mercer’s sami swoi/znajomi!wow!

      Zdzicha jest dość daleka sąsiadka...w zasadzie nie nie jest, ale to zawsze
      jakiś plus „mieć” taka sąsiadkę.. wiec możesz takie plotki rozsiewac!a co do
      róż i pelargonii to nie wiem, bo nie widziałem tych sosnickich...

      Oj tylko nie dresiki E i pan E! błagam – nie!gorsze jest tylko spotkanie z
      Jackiem santorskim – psychologiem byznesu!

      A J.M. znowu o passolinim!ja to już powoli mam wątpliwości, co do jego
      małżeństwa....i jeszcze zawsze on kojarzy mi się z nowakiem od
      kuchni/knajp/zielonego szaletu na placu 3 krzyzy!brrr....

      Dziś w barku na dole zamówiłem risotto z warzywami (nota bene smaczne) a pani
      wydając je z mikrofalówki krzyknęła: ”ryyyyż!” nie ma to jak swojski ryz a nie
      żadne tam risotto.

      Ziolla mnie z Tybetu pozdrowiła nadała ze jest bardziej nowoczesny (Chiny tez)
      niż jej się zdawało...Tja nie wiem, co powiedziec.Zagwostka.

      No tede to Hero...Trzaby ingi zapytać albo jej ziomali z zespołu Pluton!
      • Gość: qcuno IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 12:47
        no to widze,ze stolowka zakladowa niczym swierkowa w konstancinie:)
        telefonia komorkowa w tybecie??tjaaa,pewnie podlaczona do maseczek tlenowych,co
        aniu??
        boze,czytam wlasnie straszna ksiazke,a co wiecej czytam ja na noc,tak jakos
        zawsze wychodzi...wybrana poprzez niezawodne kryterium pierwszego zdania,a
        dokladnie w tym przypadku zestaw zdan:'JESZCZE TYLKO KOSMETYKA. MEZCZYZNA
        OTWARTA DLONIA PRZYGLADZIL WLOSY. REGULY GRY WYMAGALY, BY NA SPOTKANIU ZE SWOJA
        OFIARA PREZENTOWAL SIE JAK NALEZY.'
        mam nadzieje,ze ty tomku w pracy,tez prezentujesz sie jak nalezy:)

        • 13.08.02, 16:28
          cuno wszystko mylisz!barek na dole jest maly i pani po prostu mowi co wlasnie
          kladzie na ladzie po uprzednim podgrzaniu.swierkowa sie spalila jakis czas
          temu.nie dziwne cala z drewna byla.a glosnika to w zdrojowej uzywaja!
          np "pierogi dla pani Jadzi prosze!!!!!!"istny dr.mat.

          epopeja z filmami skonczyla sie.przynajmniej od strony przegrywania
          kaset...teraz moze zajme sie promocja.ale na razie to czekam.tzn dzis juz chyba
          nic nie zrobie bochoc praca konczy sie o 17.30 to ja juz od 16 nie mam,
          zazwyczaj, nic do roboty!

          poradzcie mi co mam robic w dlugi weekend!?gdzie mozna wyjechac(blisko), co
          robic w domu?!jakie wy macie plany???

          problem z abonentem rozwiazal sie tak ze nr ktory mi podal jest nieosiagalny
          lub po prostu zly.a ja juz sie wszystkiego w jego sprawie dowiedzialem.tylko z
          tych niusow niue bylby zadowolony...wiec moze i lepiej.niech sam zadzwoni
          jeszcze raz - w to nie watpie, tylko mnie juz tu nie bedzie chiba.

          rozumiem bunt anny!poprawka swieta rzecz!nawet smsy ode mnie nie
          dzialaja...szczegolnie jesli sie czyta ossowskiego - szalenie pasjonujaca
          lektura;-)m,ozna to jednak porownac ze skryptem do stat...

          pzdr.ide dzis na asterixa!hej!

          t.
          • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 17:38
            Bunt? O, kochany, o buncie to ja tu moge sie obficie socjo-wypowiedziec. Ale
            oszczedze, oszczedze. POwiem wam: poki co 9/34, huh! O lekturach, rzecz jasna.
            A nie powiem ktos sie wymawial asteriksem w zeszlym tygodniu, o buncie
            wspominajac.

            Gdzie na dlugi weekend? No - Pragi nie polecam, Salzburga jak rowniez. Mi,
            zdaje sie, nie uda sie wykpic od atrakcji Kazimierza. Nad Wisla. Jak wolisz
            jakies bardziej eksluziff, to moze Sopot (do ktorego mi sie nie udalo dojechac
            bo agaton giller zaniemogl)?

            Och, Elizo, tak! Maseczki tlenowe! Mistrz! Dopiero wczoraj trafil w me rece TS
            z Bela Bartokiem na okladce, ale wybieram sie w nastepnej sesji pod maseczke z
            O3, bez kwestii! Moze cos pomoze...? A w sprawie stylizacji - ja bym byla
            pewna, ze bez takiej ani rusz, zwlaszcza w meskim wydaniu - np. polityka
            dzisiejsza, hehe...

            • Gość: qcuno IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 19:45
              jezzzu,polityka wyglada jak niusweek...i to wcale nie jest smieszne!
              ha ha,wiecie-rozumiecie-polski heroinista nr 2,masala tralalala...rowniez
              uczeszczal do 'najbardziej snobistycznego warszawskiego liceum'...!(tzn zanim
              wyladowal w 'sorbonie',kariera niczym niegdysiejszy chlopak julii h.,rudolf
              zdaje sie...) czyzby byla to rowniez niezrownana klasa kasi s. i tomasza p.??

              ponadto,aniu to nius specjalnie dla ciebie:nasza znajoma ze szparki,agnieszka
              w. 'jest juz kobieta',nie imprezuje i ma mature!doprawdy,no i po co jechac na
              daleki wschod po swoje lepsze duchowe 'ja',kiedy na warszawskim szlaku klubowym
              doznaje sie takiego metafizycznego olsnienia?!(total turnaround-magiczny krem
              clinique'a z kurczaczkiem;)

              tymczasem ja zbieram mimowolne ludowe porady parafarmaceutyczne:od cebulki
              (listonosz,a gratis 10 min. opowiesc o tym jak to rozbijaja sie ci ludzie na
              rowerach,oj rozbijaja...) do chinskich ziolek(pani z warzywniaka-'oj
              kochana,kochana...')

              tomku:proponuje poznan na dlugi weekend,byles tam kiedys?fajne koguciki maja!
              • 13.08.02, 22:03
                nie wiem czy to ty ale jak rzucilem kiedys poznan jako miejsce klasowej
                wycieczki to zostalem zbombardowany tekstami typu:"tam nic nie ma!?"ale chiba
                zostane a casa..

                oj jaka maseczka z kurczaka?!juz raz mowilem ze max(ktory pracowal gdzie ja)
                jest z ulana i o rok mlodszy od kasi!agnieszka w jest znowu w playboy - juz
                wiem dlaczego, wszystko przez mature!

                a to dzis juz plityka jest?a mowilem ze beda zmiany....ale musze sam sprawdzic -
                najwazniejsze zeby byli ci sami autorzy, a do layoutu sie przyzwyczaisz..

                ja bylem na asterixie!no shrek byl fajniejszy ale musze zoabczyc jeszcze raz by
                wylapac wszystko...najbardziej mnie wziela scena z langusta...buhaha!

                wlasnie siedze nad czyms co mialo byc kisielem slodka chwila, jablkowym i co
                to jakas zielona papka!najlpeszy kisiel to naturalny, ewentualnie turbo winiar.

                w coffie so tez inne nowosci ale az trudno je spamietac....

                anno nie odwiedzials w tym sezonie sopotu?musisz wpasc, bo nie bedziesz on top!
                wiesz, weekend bez sopotu i kapelusza to nie to - prawdziwa dama musi bywac, a
                juz na pewno spedzac weekend a parigi con l'aereo...

                anno jestem dumny z ciebie!ale jakie objetosciowo sa to lektury!?i jacy autorzy?
                zanudz troszke...

                t

                p.s.wpisac sie!
                • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 11:59
                  NO tak - total turn...antigravity...happy...zawsze wiedzialam ze clinique
                  lansuje takie hmmm..mmmmetafizyczne nazwy! Elizo, ja tez bym polecila jakies
                  niezawodne sposoby, ale przychodzi mi do glowy tylko ciepla kapiel. W wannie
                  znaczy... Zreszta, ja w przyszlym tygodniu bede w warszawie, i uprzedziwszy sie
                  odpowiednio wczsniej, spontanicznie cie odwiedze. Nie, moja duszko, nie ogladac
                  nowe trendy survivaowo-stylistyczne, mam dla ciebie ciasto od pani hani ze
                  zlotego kloska (do cukierni jedzie sie na rowerze i h. zawsze lamentuje nad
                  biednymi cyklistami, wiec opowiedzialam (uzywajac tylko inicjalow) twoje
                  dzieje) i podrzuce ci e. kreta-kereta, jesli zyczysz, oczywiscie. No i, ze tak
                  powiem, wogle to - glowa do gory! Widzialas reklamy o Elizie K. brutalnie
                  wykorzystanej przez korzen? Ja mysle ze korzen ten (nie inny) jest w tajnej
                  komitywie z slupkami...ale szzzz!

                  Tomku, wiec wspinasz sie na kolejne szczeble kreskowkowego koneserstwa! Tak ma
                  byc! Wierze, ze miejsce twojej pracy nie jest tu przypadkowe. Ja zreszta byla z
                  Maria i Ola G. na zakupach w zeszlym tygodniu, okazalo sie ze ulubiona rozrywka
                  obu wymienionych jest dociekanie jaki kolor TAK NAPRAWDE ma dana rzecz. Czern
                  czy granat? Drobna jodelka czy szary? Wiec opowiedzialam, panie tego, o
                  skomplikowanych zagwostkach funkcjonaowania machiny niezwyklej w postaci
                  ludzkiego oka, na przykladzie logo twego plenipotenta...Tak, zrobilo to duze
                  wrazenie!

                  MOje lektury.... (w zasadzie nie sa moje, ale pozyczone od arcyuprzejmego, a
                  znanego wam vrs-a). NOooo, zaczelam od tych wiekszych. Robert panu na imie, a
                  na nawisko Merton. Wzglednie ciekawe. Za mna tez blok 'kultura', ktory
                  zaowocowal paroma bardzo ciekawymi rozmowami z parentes meis. Generalnie, nie
                  jest to glupie, mam jednak niejakie wrazenie, ze to, nad czym powinnam
                  popracowac przed egzaminem to entuzjazm poznawczy. Wiecie, obejrzalam wywolane
                  zdjecia z wakacji i na kazdym mam taka mine ('co ty nie powiesz?', 'no rob to
                  szybciej', 'tere-fere'), ze sama bym sobie ta dwoje postawila. Poza tym, w
                  zaufaniu, czuje ze nie poswiece tej tematyce mojego zycia, co gubi mnie juz na
                  wsteie. Tyle tytulem przedpoprawkowych dywagacji, poslucham twoich, t., przed
                  statystyka.

                  Aaaa- no, to rzuce juz chyba regularne haslo konkursowe: "kto jeszcze z
                  batorackiej wiary?" i podwajam moje czujne poszukiwania ulanskie. Dla zwyciezcy
                  bukiet (hmmm...) roz 'chopin' i szarliotka od pani hani.
                  • Gość: qcuno IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 13:06
                    no wiesz aniu, frugo z korzeniem i eliza k. zainspirowalo mnie w zupelnie
                    podobny sposob,powiem wiecej-tak oto wychodzi jaw,tudziez na luce giornale(?)
                    bezwzgledna komitywa natury z kultura,tzn cywilizacja,tzn zarzadem miejskim
                    m.st.warszawy...ot co!
                    no prosze,vrs nie tylko zyje,ale jeszcze pozycza ci ksiazki...!to moze jednak
                    cos nam dorzucisz apropos?
                    a tak w ogole przypomnialo mi sie,w zwiazku z solcem itp.-co z twoim
                    procesikiem,awt??czyzby ugoda?a moze juz po cichu odkladasz sobie na autko z
                    odszkodowania co by zdeklasowac hrabiego von tja??;)
                    apropos jeszcze polityki-rzecz jasna,autorzy ci sami,ale pare tytulow mnie
                    frapuje jednak-'cytrynowy joe',tudziez o niegrzecznym pulkowniku-'za podobne
                    wystapienie w czasie wojny trafilby przed pluton egzekucyjny'-brzmi jak
                    czolowka superekspresu...trzeba sie troche poczepiac,nie?!:)
                    • 14.08.02, 22:14
                      witka!

                      no ladny film obejrzelismy, nie?"zagubiona autostrada", tylko nie mam sily
                      ukladac tych kawalkow ktore lynch nazwal filmem...chyba jednka mullholland byl
                      fajniejszy ale na pewno nei bardziej zakrecony...a noi muzyka ramstein, serio
                      aniou!tak, troche nordyckiego bitu i zaspiewu nie moglo zabraknac w tym
                      sensacyjnym kolażu.

                      oj w pracy byla nuda.a wszystko przez to ze prawie caly dzien nie bylo V.!ale
                      za to zgarnalem pare gadzetow, typu kubek, dlugopis...

                      polityka jest ok.moze troche czcionka za mala, i paski na gorze a'la niuswik
                      ale jest ok.poczytamy, zobaczymy....

                      jest mozliwosc ze pojade do szubowego hotelu na weekend.oczywiscie zdam relacje
                      jak wyjdzie ta eskapada!tylko to zalezy czy moi rodzice udadza sie na mazury.a
                      no i jeszcze moje kuzynostwo...

                      a juz wiem czym bede sie zajmowal w przyszlym tygodniu.znowu filmami ale od
                      innej strony.jeszcze nie wiem jakiej!?oby nie bylo to przegrywanie...

                      a jak twoje lektury A?co vrs porabia?nadal isns ciagnie, tylko?desperat?

                      t.

                      p.s.pogoda ma sie zmienic!rozkaz!
                      • Gość: qcuno IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 22:51
                        ja na razie nie komentuje,bo jeszcze w glowie mi sie kreci,jednego jestem
                        pewna:patricia arquette nr 1 miala fryz a la jaga hupalo-prenatalna titiyo...
                        a w szparce polski bob marley(buhahaha...),tudziez r. z felietonow
                        okolokulinarnych naszego ulubienca m.n.(ponadto,jak zauwazyl t.,wlasciciel
                        spodni zwezanych do gory...!?) oraz cale stoliki dziwnego towarzystwa...
                        yessss!nie ma to jak trendy lokal w rozkwicie:)
                        aniu,od dzisiaj (no moze od jutra...) bezwzglednie ogladam,a raczej
                        przegladam 'plebanie' w poszukiwaniu naszej uroczej parki...gdybys tak mogla
                        tylko cos niecos przyblizyc-w jakich charakterach mam szukac,bo pewnie nie sa
                        to okolico stricte koscielno-zakonne??
                        tak sobie mysle-te fotosy w playboyu-piekne dopelnienie cnotliwej,nie watpie,
                        kreacji telenowelowej...
                        • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 16:28
                          No, czyli łądnie się bawicie! Tak trzymac, w koncu wakacje...A szparka –
                          faktycznie, tyle wrazen, az zaluje ze jak tylko otworza cos nowego to
                          drastycznie obnizy się tam stezenie interesujacych person. A propos –
                          zdemaskowaliscie już personalnie R. z felietonow m.n.? Naprawde, gnije po
                          prostu z ciekawosci...
                          Tomku, musze cie rozczarowac, w parigi nigdy nie bylam, tym bardziej con
                          l’aereo i na weekend. W sopocie w zeszlym roku zlapala nas powodz i nie
                          moglismy wyjechac przez dwa tygodnie – stad mój sentyment do tego miejsca
                          W soleckim klimacie – owszem, doszlo do ugody (na miare faszodańskiej).
                          Wprawdzie na samochod nie odkladam (mam niejasne wrazenie, ze brak prawa jazdy
                          bylby tu pewnym przeciwwskazaniem), ale jest to tak demoralizujaca suma, ze
                          przeszlo mi nawet przez glowe kupienie okularow moschino (tych trzech srubek i
                          dwoch drucikow, o których ci, elizo, mowilam). Szczesliwie jakos opanowalam
                          swoje rozbuchane zadze i mam na warunek z socjologii.
                          Tak, moi drodzy, powoli dobijam do polowy materialu socjologicznego...A –
                          Tomku, co do desperacji naszego wspolnego znajomego,to nie rzutuj sobie proszę,
                          moich zyciowych rozterek na cala brac spod znaku czterech liter. Sa tez i
                          zadowoleni.
                          Elizo – parka ostatnio wystepowala w tirze, no, w ciezarowce znaczy – może to
                          jakas podpowiedz...?
                          • Gość: timit IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 15.08.02, 19:17
                            a R to leszcz?to moze J to jarek?jesli taki tam w ogole wystepuje...ale jakos
                            nie wyobrazam soebie r z m.n.w kanjpie a juz na pewno nie na polowaniu...

                            nie no wiem aniu ze sa zadowoleni z isnsu, ale jakos tak myslalem ze moze ejst
                            ich wiecej...coz, pewnie nei chca sie ujawnic!

                            oj no jak w szparce nie beda juz sami najmodniejsi, to pewnie przeniesiemy sie
                            tam gdzie oni beda...a tak nawiasem to szparka oprocz hajlajfu nie am wielu
                            zalet...tzn jedzenie ani napoje -zadna rewelacja, tzn nei wiem jakie drinki,
                            no wlasnie jakie?ale zarcie takie sobie a ceny haj!tylko jakis ciekawy klimat
                            tam jest...i dobra miejscowa - najwyrazniej to wystarczy zeby hajlajf tam
                            bywal, na razie. za pol roku przeniesie sie gdzie indziej...

                            no i omwile e. ze jest jessien!!teraz jakis obrzydliwy deszcz a widok za oknem
                            przypomina scene ucieczki frodo przed jezdzcami podczas ulewy...

                            A.graja mullholand w labie, moze sie skusisz???nie widzialas a warto..i w sumie
                            wole to kino niz iluzjon - fotele i pani sprzedajaca bilety!

                            nawiedzilem dzis galerie kotow,resztki przecen i nawet nei tak duzo ludzi jak
                            sie spodziewalem.najwyrazniej wybrali plac pilsudskiego z siwym/chudym olkiem i
                            jolą z kaskiem i fatalnymi brylami!

                            pzdr.t.
                            • 16.08.02, 14:07

                              no oczywiscie ze r. to leszczu,nie wiedzieliscie??pare razy rzucil juz m.n. o
                              koledze cos w stylu:'ostatnio niezwykle popularny juror',a nawet w tym
                              hardocore'owym felietonie,ktory sie konczyl w utopii,bylo cos,ze 'r staje za
                              gramofonami'...
                              tjaaaa...przypominam sobie dryna w szparce:wieeeelki kieliszek,tak,ze prawie
                              kielich,wypelniony w jakiejs 1/3...:)
                              a jedzenie wyglada(przynajmniej w karcie:) dosyc porzadnie...no i chyba ma
                              generalnie szparka szanse na przetrwanie wiecej niz pol roku,bo jednak
                              zdecydowanie srednia wieku jest up up...mi sa che wyzszy poziom stabilizacji i
                              przywiazania sredniego klienta...
                              widzialam jolle,a raczej rzeczywiscie jej fosforyzujace brylle...moze po prostu
                              zle,zupelnie zle ja sfilmowali??
                              no wiesz,aniu,mullholand w porownaniu z autostrada to mi sie wydaje
                              najbanalniejsza na swiecie tautologia...!ale moze ty slyszalas co nieco,albo
                              sama wpadlas co rezyser wlasciwie mial na mysli??
                              • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.02, 15:10
                                Ha, miedzy jednym samobojstwem a drugim znalazlam troche czasu, żeby się wpisac
                                (tak, wiaze się to w pewien sposób z smsowymi pogrozkami)...
                                Naprawde, do glowy by mi nie przyszlo, ze R. to czlowiek-leszcz! Jakkolwiek
                                momentami wysoko cenie jego krytyke, sprawia on na mnie nieodmienne wrazenie
                                absolutnie pozbawionego poczucia humoru. Albo inaczej – wciela w zycie typ
                                klasycyzmu (nia dajscie się zwiesc fryzurze), którego nie jestem w stanie
                                strawic. Może chlopak się otwiera po trzecim piwie albo prywatnie jest
                                czarujacym czlowiekiem, no bo nie wiem jak ulansko-fantazyjno-spozywczy m.n.
                                mogl by zniesc wspolne biesiadowanie z Chodzacymi Pryncypiami? A, pamietam,
                                pare miesiecy temu wystepowala tez u Macka N. jakas parka...Ja tez
                                zdekonspirowaliscie?
                                Taaaak, u mnie nic, absolutna pustka, czytam, czytam, a konca nie widac. Z
                                ciekawszych rzeczy mialam interesujacy sen o jakiejs nowej technice quasi-
                                labotomii. Polegalo to na przetaczaniu rozbeltanego zoltka zamiast krwi. Na
                                mnie rzecz jasna wykonano.
                                Na M-land może się wybiore, a bedac nasteonym razem w sz. zabiore z pewnoscia
                                przewodnik po winach i wskaze im fragment dot. wypelniania kieliszka –
                                skandallo! Wygladaly jak niedomyte w zmywarce i z lekkim osadem – znaczy:
                                puste! Ale coz, wiele mozna zniesc dla trendynessu
                                • 17.08.02, 16:23
                                  Oj A.!te twoje sny sa fantastyczne, dlaczego ja takich nie mam?pewnie sie
                                  zaczna przed poprawka...

                                  oj parki to ja nie kojarze...choc moze to Talki byly???leszcz jest rzeczywiscie
                                  taki troche XVII wieczny,ze niby tak sie zasad trzyma..a apmietasz opinie jak
                                  bb wchodzil aniu?jak on na to naplul...a teraz ten mily programik na tvn7
                                  powtarzaja..wczoraj w wnykiu wieczornego zanudznie aposluchalem troche
                                  karolinki/pustaka i od razu mi sie razniej zrobilo....

                                  a co w szparce byl brudny keliszek?zarcie moze w akrcie wyglada ladnie ale A.
                                  zamiowila kurczakowe tutti-frutti - zadna rewelacja, szczegolnei za te cene...a
                                  sam m.n. tez wpsominal ze zarcie nie ejst najwieksza zaleta tego lokalu..ja
                                  stawiam na bordo - tylko neich zmienia localita'!i na preawde nie powinno sie
                                  tyle znosci dla bycia trendy!

                                  ej a czy pani miller to nie powinna byla byc inaczej ubrana?na czarno do
                                  papieza???skandal..a okulary olka tez mi sie ni podobaja!takie jakies
                                  buraczane!?

                                  u mnnie tez w zasadzie nuda.a w pon musze jechac do sadu i zlozyc pozwy!to
                                  dopiero bedzie przezycie!?!?i praca w nowymn dziale sie zacznie wiec czekamm...

                                  aquarius, aquarius,aaaaa!

                                  t..
                                  ..
                                  .
                                  • 17.08.02, 18:57
                                    ale dlaczego z sarenka?!ja chcem jednorozca!:)))
                                    ojoj,ale sam jedziesz do tego sadu??to jak ty bidulku sobie poradzisz...?nie
                                    zgub sie,uwazaj na zdradzieckie sufity spadajace i pamietaj-temida czuwa!(ino
                                    slepa;)

                                    ja pani premierowej nie widzialam(nota bene jolla dzisiaj tez na czarno-taki
                                    widac dzien...),ale pewnien jestes ze nie miala tej kreacji
                                    wytapetowanej,powiedzmy-holly, pious & blessed??zaiste dziwne...
                                    no i prosze jak uroczo sie zrobilo-to przez/dzieki von tja,ktory juz wywolywal
                                    bura jesien...!lato sie trzyma,a ja trzymam z latem:)

                                    o ja tez zadnej parki z felietonikow m.n. nie pamietam,ale nie watpie,ze
                                    asortyment intrygujacych imprezowych znajomych autora jest wystarczajacy na
                                    nastepne ho ho...numery 'co jest grane'... dlatego tez,cari miei,trza kibicowac
                                    miastu by night w kierunku trendy&cool,bedzie zabawniutko!
                                    pzdr

                                    • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.02, 20:05
                                      No, plynu było tyle w kielszkach, ze wygladaly jakby były brudne...

                                      Och, moi drodzy, moi drodzy...Ta poprawka...ten zloty klosek...Tragedy! Jestem
                                      naswintsza swinia pod sloncem – zapomnialam na smierc o slubie i weselu
                                      przyjaciolki z podstawowki...!!! Jakos mi zupelnie z glowy wypadlo (bylam
                                      zaczytana w weberze) ze to wczoraj...Nie mam adresu, ani telefonu, no niezbyt
                                      milo to zalatwilam...Obiecajcie, proszę ze będziecie mi wysylac smsy z
                                      odliczaniem przed waszymi zaslubinami (skromnie już teraz uznam się za
                                      obowiazkowego goscia). Obiecuje przyjsc w kapeluszu z plastikowa przepiorka
                                      przy rondzie (tak, mam taki).

                                      Dla wielbicieli moich snow (licznej rzeszy) – dzisiaj mi się snilo, ze mój
                                      kolega (Elizo, ten nasz niedoszly oprowadzacz po Lublinie...) pracowal jako
                                      laziebny w saunie i polewal wszystkich woda z mydlem z takiego pojemnika z
                                      podzialka, jaki dodaja do mikserow przy kupnie. Hmmmm...mam szczera nadzieje,
                                      ze nie jestem dewintka. Albo inaczej – pytajcie Ossowskiego, co to znaczy.
                                      Tak, zgodnie z moimi przewidywaniami wyladowalam dzis w Kazimierzu. Straszliwie
                                      mila taka turystyka niedzielna – przebiezka od kawy do ciastka, przez zraziki i
                                      zupe oraz mnoswto watpliych galerii i mase znajomych ‘cioc’ (które nie sa moimi
                                      ciotkami) i ‘wujkow’ (którzy tez nie sa moimi ciotkami).

                                      Ach – wizyta w sadzie! Mam nadzieje, ze nie zgubisz się pomiedzy korytarzami
                                      Z,Ź, Ż w tych perlach architektury art deco.

                                      A - Elizo! Ja kibicuje! Nieodmiennie i uczestniczaco...
                                      • 19.08.02, 11:47
                                        no witam z nowej siedziby!tym razem widoczek nie na zielen, tylko na wielki
                                        parking!i pare nowych wiezowcow w centrum wawy...za to roboty wiecej!coz, takei
                                        zycie...o np zaraz musze isc na poczte na dworzec centralny!?odwiedze moje
                                        ulubione miejsce....grrr....fuj!

                                        ja tez czasami kibicuje!obserwacja uczestniczaca jest dosc czestym elementem
                                        kibicowania!

                                        oj aniu nie martw sie poprawkom(sic!), nie tylko ty masz a niektorzy maja 2!?np
                                        E. wraca 1 wrzesnia a 2 ma poprawke teraz uczy sie we francji...ceikawe jak jej
                                        to wychodzi...ja zas jeszcze nei tknalem stat!ale jak sie wezme...

                                        w sobote pierwszy raz od dawien dawna wypozyczylem film na wideo!w beverly hill
                                        video przywital mnie "kolega", z mego miasteczka a ponad to absolwent
                                        batorackich progow...he?wracajac do filmu - przeboje o podboje.bardzo mila
                                        komedyjka...w drobnych rolach zeta - jones, i tim robbins, w kucyku a'la steven
                                        seagal!ale serdecznie polecam...

                                        a moze zaczniemy sie spotykac gdzies rano na sniadania?to by dopiero bylo
                                        wspieranie warszawki!!!ale wy nie za brdzo bo wakacje i te sprawy...

                                        A. widzialem listy Ossowskich!niezle sie cenia - ponad 80 zeta!no ładnie, moze
                                        to bedzie wasza lektura A???

                                        pzdr.
                                        zaciurkowany t.
    • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.02, 17:22
    • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.02, 17:23
      80? Phi, coz to jest, za geniusz zawarty w epistolach dwoch wybitnych
      socjologow...? A tak serio, to ja jezszcze nie odzalowalam tych pieniedzy, ale
      jak kupisz i przeczytasz to sobie pozycze, ok.?

      Oj, povera E.! Naprawde nie zazdroszcze...Żeby tylko bidulka nie chlapnela „mon
      Dieu” na egzaminie, bo to przygotowywanie za granica to pewnie owocuje takimi
      kwiatkami.

      Elizo, mam nadzieje ze już zapomnialas o wyapdkach slupkowych i planujesz jakas
      szalona wyprawe np. nad Baltyk...Niech przynajmniej inni maja radosc z wakacji.
      A w ogole to spodziweaj się mnie lada chwila bo jutro wracam na dluzszy zcas do
      warszawy (kwiatki, nie zagraniczne, a polskie, ale podlewac trzeba).

      Sennych komunikatow c.d.: dzisiaj anonimowy oskarzyciel (posilkowy? Prokurator?
      Zdaje się ze mam tu speca na podoredziu) postawil mi zarzut wyrzucania nie
      dojesdzonej kukurydzy z puszki. Slowo daje – nigdy się nie dopuscilam się
      takiego haniebnego czynu! NO, raz najwyzej!

      Pozdrawiam – a. (w(t))
      • Gość: qcuno IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 00:18
        ooooooooooo,1000 i 1 wrazen,w glowie mi sie kreci,ale po kolei,po kolei,jak
        mowil mistrz jan wiesidelko do dzentelmenow,ktorych mial wieszac...
        (mistrz karol d. niech mi wybaczy to bezczelne zapozyczenie:)
        a wiec spiesze z wyjasnieniem mojej haniebnej nieobecnosci na forum przez cale
        23,5 godziny!!(tomku,dozuj,prosze ilosc sarkazmu esemesowego,bo doprawdy az
        mnie kusi,zeby nastepnym razem przez tydzien nie dawac znaku zycia...!)
        do rzeczy:zasadniczo sa 2 uroczystosci,ktorym towarzyszy zjazd rodzinny w
        czystej postaci(lacznie z tymi nieistniejacymi ciociami/wujkami,tak tak,aniu
        wiem cos o tym...)-slub i pogrzeb,slub ostatni byl 10 lat temu(taki no wiecie-
        na miare zjazdu rodzinnego...),a pogrzeb byl dzisiaj...
        kochana ciocia helenka dozyla wieku sedziwego(a nawet jak powiedzial ksiezulo,
        swietlistego,czy wiekuistego...),lat ponad 90,wiec rozsadek chociazby nakazywal
        rozpaczac umiarkowanie i tak tez bylo...co tu duzo mowic:byl to najweselszy
        pogrzeb na jakim bylam!(nooo,na ostatnim bylam 10 lat temu...) zdaje sie,ze
        starzeje sie w tempie wprost zastraszajacym,bo primo:3/4 kuzynkow mnie nie
        poznalo(o diooo,chyba kojarzyli moja osobe jedynie ci,ktorych widzialam 2
        tygodnie temu...),secundo:parogodzinne wspominkowanio-plotkowanie sprawilo mi
        jakas perwersyjna,acz szczera radosc-czyzby jakowes familijne atawizmy??
        w kazdym badz razie,nie uwierzysz aniu,ale mam wrazenie ze ta impreza przebila
        niusowo wszystkie wieczory z molo raze wziete!(wiem wiem,tu chodzi o ciezar
        gatunkowy...:) nie mowiac juz o tym,ze w ferworze przemilej,doprawdy przemilej
        atmosfery obiecalam we wrzesniu odwiedzic:ciocie w lodzi,wujka w
        elblagu,kuzynka w krakowie, jeszcze jednego we wroclawiu oraz kuzynke w
        danii ...wiecej na szczescie nie pamietam!?
        a slub wlasnie-niezdedy tymczasowo famiglia cierpi na deficyt chetnych-
        ostatecznie ktos rzucil,ze buhahaha...spotkamy sie za pare lat na weselu
        elizki,co dosc brutalnie zdementowalam,bo i pocoz robic nadzieje kochanym
        wujciom i ciociom...a mysl to byla doprawdy kosmiczna!(aniu,szczerze
        mowiac,patrzac na nasza wyemancypowana (chyba) bez wyjatku klase,tez nie widze
        kandydata/tki...)
        summum summare:imprezzza fantastyczna(w swoim,z zasady szlachetnym gatunku:),
        tym niemniej na jakis czas mam jednak dosc,bo slowo daje,ze zawrotow glowy
        dostawalam od tlumaczenia co/gdzie/jak studiuje,tudziez gdzie/dlaczego/po co
        jest moja siostra tudziez 'a co ci sie biedne dziecko w raczke
        stalo'(szczesciem reszta pozostala ukryta...)-ha,jeden moj wujek lekarz wykazal
        sie profesjonalizmem wykrecajac mi lokiec przed solidne brylle-'phi!'

        jezeli chodzi o nasze,ulanskie podworko:
        1) pomysl porannych 'ten oklokow'(chociaz eeeehm...ja bym raczej optowala za
        lunchykiem o 12...) wydaje mi sie co najmniej kuszacy:aaaaach ci rozbudzajacy
        sie imprezowicze,skacowani,swiezo-wytapetowani,z niechlujnie(haha!nie dajmy sie
        zwiesc...!) rozwichrzonymi wlosami...puszyste omleciki z niskoslodzona...tfu!
        bezcukrowa konfitura,tudziez chrupiace wloskie ciabatty z przezroczystym
        plasterkiem roszkosznie rozowego lososia(niektorzy te barwe,nie wiedziec
        czemu,zwa lososiowa!?) pokropione cytryna prosto z hiszpanii,tudziez bazarku na
        polnej...aaa i soczek ze swiezo startej marchewki,co by zneutralizowac ....ente
        kolejki bolsa blue...
        tjaaaaa-proponuje,kochani,zalozyc fundusz jakowys na ten cel,nooo chyba,ze
        znajdziemy wiecej takich milych znajomych inter-knajpianych jak wika z 6/12...
        (tak tak,i niech jj bedzie skarbnikiem!!)

        2)nad baltyk owszem,w srode,czyli juz jutro...myslalam,ze moja forumowa rodzina
        wie,ale zdaje sie,ze wiedziala tylko polowa w postaci hrabiego,ktory o! nie
        sprzedal tobie aniu tej wiadomosci...takze,mi dispiace,ale nastepna wspolna
        szalona klubbowa noc to juz raczej we wrzesniu...tymczasem,zycze ci wytrwalosci
        w zlotokloskich poszukiwaniach naukowych(w kwestii kukurydzy:mam dokladnie
        odwrotny problem-3/4 puszki nie chce od tygodnia zniknac z lodowki,a tunczyk
        sie skonczyl!!),no i pokaz tym isns-owym soc-madralom co to NIE
        znaczy 'lapidarnie',czy tez 'lakonicznie',slowem zagadaj ich jak jedna wstretna
        brac w imie ossowskiego,tudziez skandalicznej 5(chyba?) jezierry:))
        moze sie jeszcze odezwe jutro,tzn dzisiaj!?
        paaaaaa
        • Gość: timit IP: 217.11.142.* 20.08.02, 10:32
          ...a dziczyzna tez jest oki, szczegiolnie ceniona w wyzszych sferach, hajlajf,
          nie clubbingowych ;-)

          oj e.no myslalem ze juz nad morzem sie wylegujesz...a tu taki alternatywny,
          rodzinny clubbing!!!nie no nie ma to jak sped rodzinny i np,trzeba spac w
          piwnicy!(tak bylo u mnei na wielkanoc).

          tymczasem jestem sam w domku, tzn tylko z kuzynem ale jest nadzwyczaj
          spokojnie.troche tylko bukietowi odbilo wczoraj, tzn po spacerze i jedzneiu8
          nie chcial wejsc do domu, a prosilem bardzo ladnie!i spal cala noc w budzie,
          tzn nie spal tylko szczekal!w nocy wstalem zeby go wpuscic to nawet z budy nie
          wyszedl!i widzicie jaki on dla nie okropny?!

          gratuluje 100ego postu cuno!?

          wracjac do spraw domowych.czy ty aniu tez musisz 2 razy dziennie podlewac
          kwaitki?gotowac obiad?dzis po powrocie mmsuze zajac sie zraszaniem ogrodu, bo
          jeszcze trawa i krzaki wyschna przy tej pogodzie!!!

          a dzis rano siedzialem sobie w coffie i nagle podzszeld do mnie ajkis dziadke i
          zaczal wyjmowac szachy i mowil :to co zagramy partyjke?"...musialem odmowic bo
          wlasnie szedlem do pracy a on za mna polecial i chcial sie umowic na po
          pracy...e strano...

          no sniadania jak najbardziej!szczegolnie z tajemnicza sposnorka - wiki???ja tam
          na razie nigdzie nie wychodze...rozporzadzam wlosciami!ale w pracy teraz mam
          straszny widok!jakis ohydny, wielgachny parking!tylko paprotka na parapecie
          przypoimna poprzednia siedzibe - lazienki...tja....niedlugo przyjdzie szefowa i
          da mi jakies zadanie...a na razie nic.ogolnie jest b.luzacko...prace wiekszosc
          zaczyna miedzy 10 a 11!??

          paps.

          t.
          • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 12:29
            Oj, lezka mi sie w oku zakrecila przy tej soczystej qcunowej opowiesci...Tak,
            tak, familiarne familijne klimaciki. Wierz mi, sluby sie nie umywaja do
            pogrzebow, ja regularnie zaliczam obie opcje (jako osoba obdarzona rozleglymi
            koneksjami). Zawsze w okolicach funeralnych sie porusza takie fajne tematy jak:
            katyn, oswiecim, cegielnie w niemczech...Perwersyjna radosc.

            Nio, tomaszek faktycznie mi niczego nie przekablowal!!! Baw sie ladnie nad
            baltykiem, wez koniecznie trendy czerwona torbe!

            Mam zla wiadomosc - wika od pazdziernika rzuca 6/12. Ale, ale - moi drodzy,
            bedzie tam pracowac inna isnsowska diva, bardzo sympatyczna dziewczyna, z ktora
            w porywach jestem zaprzyjazniona, musze sie tylko dowiedziec czy ma na imie
            magda czy kasia...
            Czyli - qcuna wraca i idziemy na eteryczny lunch! Bene! Pozdro!
            • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 12:32
              suplement - T., polecam postawe roszczeniowa, nic nie robisz, milo sie
              usmiechasz aogrodek kopie sie sam. Wymagania: ursynowski wentyl bezpieczenstwa,
              lekki szantazyk na wypadek gdyby ktos zmuszal do pracy. Ja tylko zbieram
              galezie, jak wiatrem powieje. Ale podziwiam pracujacych, bez kwestii.
              • Gość: timit IP: 217.11.142.* 20.08.02, 12:37
                oj tylko nie suplement!oj nie krzysio Z-ssi!!!!!błagam!!!

                kim jest viki?pytanie miesiaca, prawie na miare "kim jest J.TKACZUK?"!

                ale w rpacy zabawnie, teraz juz cos robie, napisalem awt co....

                zglodnialem od tych tytułow...pzdr t.
                • Gość: qcuno IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 17:41
                  wika,a moze vika...kim jest wwwika??rzec mozna iz jest to postac pewna
                  konwencjonalna,ktora ma,ni mniej ni wiecej,wprowadzic w zycie nasze szeroko
                  zakrojone plany brunchowo-lunchowe...minimalnym kosztem:))
                  ooo to wiesz aniu,musze ci powiedziec,ze w takim razie ta wczorajsza
                  uroczystosc byla bardziej niepoprawna niz mi sie nawet wydawalo...tzn-
                  najbardziej wazkim tematem byla bodajze kwestia psa ruma,ktory biedaczek
                  odizolowany domagal sie bezwzglednie i natychmiastowo udzialu w obiedzie...
                  spiesze doniesc iz w burzliwej dyskusji glosy za przewazyly i tym oto
                  szczesliwym zbiegiem okolicznosci ominelo mnie 5 i 10 danie,jak rowniez 15
                  deser...
                  apropos-bukiet-drogi tomku!o ile sobie przypominam to nie pierwszy raz,kiedy ta
                  biedna psina przezywa zalamanie nerwowe-interwencja psiego psychologa
                  absolutnie niezbedna,inaczej ani chybi-CAVE CANEM!
                  no i coz rzec moge-trzymajcie sie cari miei,moze sie sforumuje znad morza,moze
                  nie,zobaczymy...tymczasem zycze inspirujacych doswiadczen koncowo-sierpniowych
                  (ten parking,tomku,hmm...moze paprotka sie rozrosnie?!)
                  znikam!
                  papapaaaa
                  • Gość: timit IP: 217.11.142.* 21.08.02, 14:29
                    dopiero teraz zlapalem kompa!mam nowe zadanie,troszke ambitniejsze od
                    bindowania biuletynu prasowego,,,,ale za to jestem obcykany w bindowaniu!moge
                    juz gdzies na powislu pracowac w xero,,,np w tym gdzie siedzi koles w obcislej
                    bluzce...grr...

                    wlasnie zjadlem gyrosa!

                    oj nikt nie wie co u w.podobno nawet pawl b.ju tak mniej kontaktu z nia
                    utrzymuje...

                    spadam,wklepie cos pozniej...trza pracowac, nie???

                    t.

                    p.s.koles ktorego kompa przejalem na tenczas czesto odwiedza strone gucci.com!
                    blagam!

                    • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 17:11
                      Mam same dobre wiesci: w zlotym klosku w zeszlym tygodniu okradzionono tira z
                      wyrobami marki scheisser i innych. Ania (cudownie, jestem na 'ty' z sasiadka,
                      ryczaca czterdziecha) opyla na prawo i lewo "szirty" (wymowa oryginalna)
                      mowiac: "to moze wybierzesz z meskich, bo one takie gejowate sa, o a na
                      tych "guci" pisze" (i pokazuje inne). Naprawde, musialam sie mocno kontrolowac,
                      w sprawie dzikich spazmow smiechu. To co, dzwonic do mamy, zeby brala dla
                      ciebie/twoich plenipotentow?
                      Gratulacje awansu (bo chyba tak to trzeba dodac)
                      • 21.08.02, 21:31

                        ja bym chcial cos z bielizny!!!!!blagam!!!!gucci w centki - to akurat zart, tzn
                        tego nie chce ale tak w ogle to chcem!za ile?

                        oj a.dzis milaem kolejen zadanie ktore przenioslo sie z braku czasu na jutro,
                        dzownienie po redakcjach!cool...a najgorsze ze nie mam swojego stanowiska i
                        latam tak od biurka do biurka, jak ktos akurat na meeting albo jedzonko wyjdzie!
                        z tym jest zle...

                        a w piatek ide z powortem, na jeden dzien, do centrali...hurra!tam wiecej ludzi
                        i moge samochodem przyjechac...

                        wiecie dom to jednak starsznie duzo czasu zajmuje....to gotowanie, kwaity,
                        pies...i jeszcze praca!zycie studenta to jednak jest bajka - no wylaczajac
                        sesje i poprawki oczywiscie!wtedy akurat mam wielka ochote sprzatac, gotowac,
                        majsterkowac, podlewac i inne takie...!?

                        wiec jak juz wspomnialem z powodu braku dostepu do sieci moje wizyty na forum
                        sa takie skrawkowe...a jedyny komp ktory jakos moge wyprosic, zawieszal sie
                        dzis za kazdym razem gdy chcialem wejsc do netu...grrr!!!

                        a teraz zafundowalem sobie kisiel, delecta - brzoskwinia...

                        a wracajac do bielizny to dowiedz sie przy okazyi herbatki z sasiadka o
                        ceny...jesli tansze niz w sklepie to moge kupic.i nie wszystkie modele gucci sa
                        gejowate....tylko nic nei mow o tirze mollowi!!!

                        elza juz pewnie upojona jodem siedzi na milej kwaterze....

                        oj mam sprostowanie plotek mollowych!prosto z debek...to nie jj miala na twarzy
                        worek tylko O.K.tzn spalila sie 1 dnia i miala wielkie bable i musiala w masce
                        z pianki pentanolowej przywdziewac!

                        oj ale sie rozpisalem..uff...dzis znowu musialem skrozystac z komunikacji
                        miejsko-podmiejskiej.autobus dla inwalidow byl granny..

                        ciao.t.

                        • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 18:58
                          Ha! A u mnie mnostwo spektakularnych wydarzen: dzien mylam podloge na ursynowie
                          (najszybciej myta podloga swiata), dzien leczylam obrzydliwego kaca , dzien
                          zalatwialam-niezalatwialam cudze sprawy w miescie. Widmo socjologii juz nie
                          krazy, ono po prostu ATAKUJE.
                          Co u kanała i plusa? A maja juz otwarte oczka?
                          • 23.08.02, 18:55
                            maja otwarte oczka ale duzo spia.maja dopiero 7 tygodni a imiona maja
                            inne...coz niestety....a dzis bylem znowu w centrali - b.dobrze!
                            zajmowalem sie promocja dokumentu, pokazem dla hajlafju..a mowiac
                            normalnie .zajmowalme sie zaproszeniami, czyli szukalem odpowiedniego papieru,
                            cialem zaproszenia gilotyna, a pozniej wkldalem je w okladki i potem do
                            kopert..zajelo mi to prawie caly dzien, bylo tego duzo.w pon bede kontunowal
                            jakze rozwijajaca prace...ale ja sie ciesze!serio, serio!

                            w pon zaczne takze powtarzac stat!juz sie ciesze :-( ale jako ze nei pamietam
                            czego mam sie uczyc, wole zaczac wczesniej!

                            ogolnie nuda.nbaprawili mi mojego sony, cellulare sie zepsulo wiec uwazaj na
                            sowjego.wojtkowi tez sie spsul...dobrze ze zrobili to szybko!tak ma byc!

                            cuna sie pracy na piasku, super...nam zostal ten jedynie wirtualny...wlasnie
                            slucham amelii i zrobilo sie tak refleksyjnie...tja, zaraz sie rozplacze albo
                            wpadne w dola!a pod koniec sieprnia amelia wroci do nas na kasetach!musze to
                            wypozyczyc!no i yyyrekkkk? - nie warto bylo wydawac kase na kino ale ja lubie
                            takie "filmy najgorsze" wiec na kasecie nei omieszkam zoabczyc..czytalas
                            wajde?"zle sie dzieci bawicie", phi! napisze protest jak jego zemsta wejdzie do
                            kin: "zle sie dziadku bawisz!"

                            a jak tam atak klonow ossowskich???odparty?

                            nastrojowy /t\ w namiocie
                            • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 23:44
                              No, a Wajda to już, pardon, grubo się zblaznil. Doprawdy, po tylu
                              sprodukowanych dzielach moglby przyswoic sobie termin ‘konwencja’. NO, ale
                              sztywniakow nie brakuje....zaczelysmy dzis z Maria w autobusie biadolic nad
                              skostnieniem humoru czolowych tworcow polskiej kinematografii i od razu paru
                              krewkich zlotoklosian stawilo się do bitki...W obronie kina polskiego, rzecz
                              jasna.

                              Szkoda, ze kotki się nie nazywaja kanal i plus. Jak będziecie mieć trzeciego,
                              to się skonsultujcie, cos wymysle (powiem nieskromnie, ze imona te wydaja mi
                              się niczego sobie).

                              A – przegladalam dzis sasiednie watki i, o ile się nie myle, zostalismy gdzies
                              nazwani Towarzystwem W. Adoracji. Ho-ho, brzmi groznie. Zgodnie z ogolna
                              tendencja, przymierzam się do jakichs reform(a co! Wladza lezy na piasku,
                              wystarczy ja podniesc...). I pozdrawiam namiot, z lasu glebokiego.

                              AA- Ja na Amelii tez zalewalam sie lzami. Spoznilam sie oczywiscie na ten film,
                              w dzikim pedziem wybiegajac z domu zalozywszy wczesniej soczewke prawa na lewa
                              strone (co generalnie rzadko mi sie zdarza). Tak tusze, ze to troszke wplynelo
                              na jakosc odbioru.
                              • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 23:45
                                OOOOO! Napisalam ci dlugie slowa pocieszenia, ale sie nie skopiowaly;( Cos
                                skl;ece jutro.
    • 26.08.02, 12:04
      hejze!

      dzis znowu pracA!ale to b.dobrze...znowu musze latac po pietrach i dowiadywac
      sie o wszystko, jestem w swoim zywiole!

      no tak clubbing byl w miare udany, gdyby nie wypad do magnesu - nedza!w srodku
      prawie niekogo nie bylo i jeszzcze na telebim rzucili sopot!grrr.......choc
      maja super wygodne skorzane kanapy i niebieskie swiatlo w wc - cos jak w
      basenie...

      do organzy nie weszlismy bo byla kolejka i tlum, m.in. z m.l. z lokami na
      glowie!wiec wyladowalismy i m.g. w biurze, tzn u jego mamy w biurze gdzie on i
      jego dziwny kolega grali na gitarach!?assurdo un po!

      w szparce dostalismy nowy tygodnik szpoarkowy od naszej ziomalki z ulana...ona
      nas kojarzy G. ja tez za to ja w ogole...podobno chodzila do klasy
      ling...moze...miala na glowie czapeczke a'la lata 30te!no tak i w sz. byla tez
      hania w.!ale jakos nie udalo jej sie dotrzec do naszego stolika, coz!

      koncze bo zaraz przyjdzie v.i bedzie koniec netu....

      zaciurkowany t.

      • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 17:34
        Proszę, proszę, a to nie była w szparece niejaka p. (znak rozpoznawczy – trwala
        p.asse), moja kolezanka z grupy, (dziewcze grubo sobie poczyna towarzysko na
        wydziale)? Hmmmm...no ciekawe, ciekawe. A moja podejscia pod magnes były tez
        slabawe – pani wymusila napiwek, co było lekko upokarzajace, bo mialam tylko
        dwudziestogroszowki;) Kawa mrozona za ok. 20 zlotych – no skandallll! Motyw
        gitarowy – bardzo trendy, zaluj straconych imprez u Goneta;) – w biurze jaego
        mamy (tak, tak) – kawalerka, siedzenia z paieru do ksero i boski m.
        na jednej strunie. Blaaaaaaaa!

        Ojejej, a ja dzis rano przezylam chwile grozy. Proszę ja ciebie, snilo mi się,
        ze w szpitalu zdiagnozowano u mnie raka mozgu. Ponieważ (zaskakujace!) sny mam
        rozne; kukurydza, zoltko i inne metafizyczne motywy przewijaja się gesto, wiec
        nietrapiona zlymi myslami zwlaklam się na sniadanie. Siedze sobie, panie
        dziejku nad kawa, a tu telefon. Osma rano. Pan w sluchawce kazal mi natyczmiast
        spakowac rzeczy i stawic się bezwlocznie na solcu celem polozenia na stol. Heh,
        naprawde. Podobno zrobilam się zielona. Szczesliwie, wpadlam na swietna wymowke
        (mariella sobie na dniach ekstraktuje madrosc wraz z zebami, rodzice
        wyjezdzaja, ktos musi pot z czola chorej scierac), mala odmowka i po bolu.
        Stawiam na zyciowa strategie odwlekania w nieskonczonosc.

        Pracuj, pracuj, bo stat. się zbliza (sluze uprzejmie jako glos sumienia). POzdro
        • 27.08.02, 19:54
          skoncze moj watek tu...oprocztel do A. sa takze jego zdjecia...jj mi musi
          zazdroscic.a ponadto poznalem adres niejakiego ulubienca gosi klos.tylko nie
          wiem czy moge ujawnic...bo adres do bogusia nie potrzebny, prawda?!

          wniosek jest taki - magnesom w tej postaci mowimy NIE!

          A.ty mnie lepiej nei pocieszaj!!!bo ja akurat w ostatnim tygodniu pracy mam jej
          najwiecej!ciesz sie z tego bardzo tylko dlaczego mam poprawke i dlaczego juz
          nic ze stat nie pamietam?!grrr....i jeszcze moja grupa sie odezwala ze juz sie
          zbieraja do nauki wspolnej!a ja pracuje i nie moge zaczac z nimi...

          ty i te twoje sny!prosze o wiecej.a w dziale prasowym to nawet sennik byl i
          mozna bylo sprawdzic co i jak...probowalas?procz tego byal takze ksiazka o
          znakach zodiaku ale w kontekscie milosnym i o tychze znakach i seksie!

          a ta twoja koleznka z wydzialu to jak wyglada?wiesz moze to byla onna?ni wie?
          wiki?

          teraz na deserek pozeram turbo pomaranczowy kisiel!mnnnnnnniAm!a co tam w
          zlotokloskiej osadzie slychac?wieje "stara basnia"?

          w przepastnych archoiwach biura znalazlem takze zdjecia z mlodych wilkow z
          nasza ulubienica anna m., pseudo "radna"!dr.mat!

          koncze te skrawki....pzdr z ciemniejacego lssu...

          /t\
          p.s.juz w namiocie
          • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 20:08
            Ulubieniec Gosi Klos? pewnikiem M.Z.? Oj, cosmy sie wstydu najadly z gosiunia w
            liceum, jak nas lodyga przedstawila jako rozszalale gruppies jezdzace z planu
            na plan;)

            KOchany, ja dzisiaj wtrzachnelam BUDYN (w calosci! rozpusta) takze na wyroby
            gotowe to mnie nie przebijesz...

            POprawka siem zbliza, ale nie trac ducha. A do grupowej (patrz - pierwszy
            akapit) pracy nie mam zaufania.

            Ano! Wzdycham lecac na herbe na dol - jak sie cos wydarzy nie umieszkam tu tego
            omieszczac. Kiedy zlozysz wizyte pani Annie Marii, koszulowej krolowej z ul.
            Iwa?
            • 29.08.02, 23:50
              no twoj sms daj mi duzo do myslenia..i bede teraz bardziej czujny!ciagla
              analiza!

              oczywiscie do czasu wpadniecia w wiry analiz stat i hipotez parametrycznych....

              jako ze nei wykazujesz checi do wpsiania sie, podnosze tylko watek do
              gory...spotkalem sie dzis z Z.ta ktora wrocila z dalekiego...trzeba uwazac, bo
              forum ma gumowe uszy, nie?

              t.
    • 30.08.02, 15:34
      no wpisze sie bo mi sie nudzi a czytanie skryptu w pracy mnei dobija!

      ktos pusicl plebanie!i widze age we wspanialych lokach ale tego drugiego jakos
      na razie nie ma.

      juz mam listy polecajace, tylko na jeden podpis czekam.

      nostro amico di cui ammbiamo parlato un po' non scrive alcune posti oggi...il
      mio italiano non e bene adesso! a teraz cytat:"l'aspirapolvere non funziona
      bene"!jej....trzeba sie na wloski zapisac, konwersacje bylyby najlepsze, masz
      jakies namiary???

      przy ekranie wisi propozycja menu na najlbizszy bankiet/imprezze przy okazjin
      duzego wydarzenia.sa 3 stoply:polski, rybny, mexico! np sa:roladki wolowe na
      kaszy,sledzie w czterech smakach, enchilada - nie wiem co to!?zreszto menu
      mexico jako cale jest mi obce...

      co tam u ciebie?cuna sie odzywa?

      koncze.jednak rusze dystrybuanty i rozklady normalne!

      --
      [t]
      • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.02, 16:24
        Tak, tak, ja podtrzymuje generalnie moja teorie! I spisujesz sie dzielnie! JJ
        rzadzi, radzi i czesto zdradza (innych)! Wiecej, jestem tego pewna! Come un
        amen nel pacierz. Era (lui) curioso (jest takie slowo?), aveva molte domande
        attinente alla tua persona;): il lavoro (specialmente!), la tua macchia, etc,
        etc. Secondo me - vuole fare gli amici (ang. make friends) con il resto della
        societa' d'ulano.

        Czemuz milcze, ano odopwiem ci karteluszkom, co tu lezy kolo komputera.
        Cytuje: "Wejherowo, 22 xI 1923, KOchana ciociu i wójku! Co u was slychac? Jak
        wasze zdrowie? List wasz dostalismy, u nas nic nowego. Czekamy teraz tatusia.
        Dzis albo jutro. Caluje was serdecznie wasza Hala i Mama." Jak tylko sie dowiem
        co to jest to ci powiem;)

        Widziales, ze maciunio nowaczek zachwycal sie "grzybobraniem na smietanie"
        hehe...? Wyrazy uszanowania od mojej siostry, ktora powiedziala, ze moze ci cos
        wytlumaczyc (skubana, miala cel. ze statystyki, jak widzisz nie przystaje do
        tego poziomu).

        KIsiel, kisiel nadciaga!
        • 30.08.02, 16:42
          oj da questa mąka non sara il pane !vero, vero!spero che non glielo hai detto?!
          ti prego(wolne tlumacznie:blagam!)...zle...e jj, co ma do tego?

          kisiel rulllez!zaraz ide do domu...uczyc sie i leniuchowac!

          a twoja sorella serio?jakby nic innego nei wyszlo to z checia...ale jakos nei
          chce misie wierzyc, ze po tylu latach, w wakacje chcialaby kogos stat uczyc!!

          dzienx...
          --
          [t]
          • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.02, 20:52
            Oczywiscie, ze nie. Milcze jak zakleta. Moja sorella sleczy teraz nad tematem
            pracy doktorskiej, wiec wesze jakies problemy, ale gdyby co...

            Patrz, jak sie angazuje w reanimacje ulana...A - niesamowita rzecz. Wiedziales
            o magicznych wlasciwosciach zmywarki? Wkladasz drewniana, klejona deske do
            krojenia, ustawiasz na 60 i wyjmujesz klepke parkietowa! La magia!

            Jejku,jejku, wszyscy sie tu umawiaja na spotkania, a my tak z boku. Wstyd,
            wstyd, po prostu. Trzeba sie bylo nie narazac, nie alienowac i nie siac tematyc
            znego fermentu. PO wlosku nie pisac. Kwiatki im w biurach podlewac, kawe nosic
            swieza co rano. Eh, wszystko stracone. Jestesmy spolecznymi dewiantami. Nie
            zaprosza nas. Mowie ci.
            • 30.08.02, 22:52
              przykro mi to mowic ale ja mam duze szanse!!!udzielam sie!a ty?nawet nie jestes
              zalogowana!ha!za to pochwalic cie nalezy za reanimacje, w zasdadzie juz dawno
              po niej, teraz to po porstu kroplowka!o cunie nei wspomne!a ma tam cafe
              internetowa w okolicy...

              oj tych cudow z klepka i zmywarka nei znalem!ale nei sprobuje...

              a dzis spedzilem mil 2 godizny wieczorne z centralnym twierdzeniem granicznym!
              zamiast szalec w szparce, organzie lub gdzies za granica!a fe!a teraz gg z
              ziolla!ale jest oka!

              koncze bo inne wieczorne watki wolaja!




              --
              [ t ]
              • 02.09.02, 10:43
                Cari miei
                Non e un'po noioso-sempre le stesse persone in questo watek? (scusate per il
                mio italiano imperfetto ma non l'usavo da tanto) Si, si, argomenti del
                genere:chi wciagal w kiblu nel Klubo l'ultimo week-end sono fascinanti-per
                un'po divertimento per voi - piccolo indovinello: di chi si tratta: una bella
                coppia vista in bella serata di agosto nel piu varsaviano posto sul mare - lui-
                cosi interesante e desiderato dopo "dlug", lei-la bella maddalena, marita con
                verdura- insieme!! Sapete, chi era?
                bacione
                • Gość: awt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.02, 17:38
                  Warzywko to pyatanie do qcuny. Ona juz tyle warzywek zdemaskowala. Czyzby
                  chodzilo o "La storia dębkala", jedna z wielu w kazdym razie? Obstawiam: MC i
                  RG, nie myle sie w kazdym razie wiele (ale warzywko nie jest zaslubione!)? Nie,
                  w ogole sie nie myle. Nigdy. Plotki wesze i rozpracowuje na 35,5 metra.
                  A persone chyba nie le stesse, bo czytelnikow wiele. Jak widac. Zaperaszam na
                  ulan update. Kto wciaga w kiblu - jej, uwielbiam to. Juz St. Ossowski obstawial
                  na kombinacje czynnikow dziedziczonych i warunkowanych w kwestii uzasadnien
                  takich akcji.
                  • 02.09.02, 18:24
                    MC raczej z AC.!RG ha moglie!

                    to na tyle....


                    --
                    timit^3
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.