Dodaj do ulubionych

szukam Tomka Nowaka

IP: *.acn.waw.pl 17.07.01, 16:32
wiem że to brzmi jak "Stawiam na Tolka Banana" ale ja naprawdę szukam takiego
gościa z NDM, to mój kolega z liceum i Paryża - o! teraz już będzie wiedział że
to o niego chodzi, wiecej nie zdradzę bo mnie zidentyfikują pozostali a nie o
to mi chodzi, a-ha, i usprawiedliwienie, otóż na forum "Poszukuję krewnych,
znajomych" mnie olano więc postanowiłam skorzystać z bardziej popularnego
forum, ciao (to po włosku - bo ja znam włoski i jeszcze ten, no, jak on się
nazywa ... francuski, też znam)
  • Gość: luna IP: *.zeto.lublin.pl 18.07.01, 09:56
    znam jednego Nowaka ale niestety Jana Jakuba,fajny gość ale to chyba nie ten o
    którego ci chodzi.Powodzenia w dalszych poszukiwaniach.pa,pa
  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 18.07.01, 14:28
    hej ale sobie brykacie na moim wątku, dzięki LUNA za Jana ale to MUSI być Tomek
    , sama rozumiesz pzdr
  • Gość: Azja IP: *.radzionkow.net 05.08.01, 11:30
    Ja znam Tomka Nowaka. Mieszka w Radzionkowie i ma 20 lat. Moze to on ?
  • Gość: qwer IP: *.biz.net.pl 16.08.01, 18:14
    znam Tomka Nowaka z Żoliborza
  • Gość: Thomas IP: *.pl-net.pl 18.07.01, 11:48
    Hello,
    Witaj my stary friend. Mieszkać ja teraz w Australia juz od 3 miesiace i troche
    zapomniec polski. Nie szukaj ty mnie, bo u nas w Australia my nie lubic kontakt
    z inny Polak. Polak polakowi wilkiem. No to bye. Jako pocieszenie ja Tobie
    wyslac jutro na post office wypreparowany kangur z malym kangroo w torbie.
    Greetings from Adelajda.
    Thomas Novacky
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 18.07.01, 11:54
    taaaa...a adres internetowy z pl...bardzo smieszne...DO SZKOLY UCZYC SIE
    GRAMATYKI i TO MIGIEM!!!! qrcze sa wakacje...uch te dzieciary....
  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 18.07.01, 13:09
    Hello,
    How is weather in Belgium?
    Regards
    Thomas
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 18.07.01, 13:11
    hihih thomas - pada, ale nie leje...siapi...nie przyjezdzaj tu na wakacje ;)
  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 18.07.01, 13:24
    A właściwie dlaczego jesteś w Belgii? Lepiej być w Polsce /albo w Adelajdzie ;-
    )/. Zaraz, zaraz... co Wy tam macie dobrego w tej Belgii. Konga już nie macie.
    Juz wiem! PRALINY! Oczywiście macie dobre praliny. No i oczywiście dobrego
    króla Alberta II. Czy można liczyć na otrzymanie pudełka pralin, bo na
    otrzymanie króla chyba raczej nie ma co liczyć?
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 18.07.01, 13:41
    masz racje praliny i czekoladki sa super, ale jest jeszcze cos...pomysl...cos
    zimnego, moze byc z pianka lub bez...tutaj jest duuuuzo gatunkow tego
    czegos...no thomas co to???
  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 18.07.01, 13:55
    No jasne. Jasne pełne oczywiście. Jak mogłem zapomnieć o Stella Artois i innych
    gatunkach. To chyba brak lecytyny. Poprawię się!! Żeby udowodnić że jeszcze coś
    pamiętam, przypomniałem sobie, że macie tam jeszcze belgijskie konie i owczarki
    malinois.
    Ale nie otrzymalem odpowiedzi co robisz w kraju pralin, koni, piwa i owczarków.
    W dodatku jeśli tam pada? Chyba nie pijesz piwa, siedząc na koniu z owczarkiem
    u boku, zagryzając pralinami? Iwka to Iwonka czy jak?
  • Gość: Thomas IP: 213.134.128.* 18.07.01, 13:57
    No jasne. Jasne pełne oczywiście. Jak mogłem zapomnieć o Stella Artois i innych
    gatunkach. To chyba brak lecytyny. Poprawię się!! Żeby udowodnić że jeszcze coś
    pamiętam, przypomniałem sobie, że macie tam jeszcze belgijskie konie i owczarki
    malinois.
    Ale nie otrzymalem odpowiedzi co robisz w kraju pralin, koni, piwa i owczarków.
    W dodatku jeśli tam pada? Chyba nie pijesz piwa, siedząc na koniu z owczarkiem
    u boku, zagryzając pralinami? Iwka to Iwonka czy jak?
  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 18.07.01, 13:58
    No jasne. Jasne pełne oczywiście. Jak mogłem zapomnieć o Stella Artois i innych
    gatunkach. To chyba brak lecytyny. Poprawię się!! Żeby udowodnić że jeszcze coś
    pamiętam, przypomniałem sobie, że macie tam jeszcze belgijskie konie i owczarki
    malinois.
    Ale nie otrzymalem odpowiedzi co robisz w kraju pralin, koni, piwa i owczarków.
    W dodatku jeśli tam pada? Chyba nie pijesz piwa, siedząc na koniu z owczarkiem
    u boku, zagryzając pralinami? Iwka to Iwonka czy jak?
  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 18.07.01, 14:12
    |O|Oooopss.. Chyba niechcący robię potrójne zamieszanie na tym forum. To tylko
    komp się buntuje. Ja osobiście nie lubię się powtarzać.
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 18.07.01, 14:23
    swietnie thomas! lecytyna ci nie bedzie potrzeba...na razie...wygrales pudelko
    pralin + konika + piwo + 1-go owczarka, po odbior prosze sie zglosic osobiscie
    w ciagu tego tygodnia
    a ja jestem IWA :) i jak widzisz pracuje (hym) tutaj...tzn w Belgii :)))

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 18.07.01, 14:41
    aaa jeszcze jedno chyba specjalnie wyslales sie 3 razy zeby na mnie padla 13
    wiadomosc...wiesz ja nie jestem przesadna, ale....jak to sie mowi "strzezonego
    itd"
  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 18.07.01, 14:43
    Iwa. Imię to czy nick? W każdym razie ŁADNIE.
    W poniedziałek lecę służbowo do Brukseli na dwa dni. Odbiór osobisty jest więc
    wysoce prawdopodobny. Czy praliny znajdują się daleko od Brukseli? Zresztą
    Belgia nie jest duża, a na lotnisku wypożyczam samochód , tak że powinienem
    dotrzeć. Do wykonania zadania potrzebna jest mi jednak garść szczegółów
    adresowych.
    W jakim sektorze pracujesz? Może jadę właśnie do Twojej firmy w delegację?
    Proszę o podpowiedź.
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 18.07.01, 15:07
    Gość portalu: Thomas napisał(a):

    > Iwa. Imię to czy nick? W każdym razie ŁADNIE.

    wiem ze ladnie, bo to ladne imie ;)

    > W poniedziałek lecę służbowo do Brukseli na dwa dni. Odbiór osobisty jest więc
    > wysoce prawdopodobny. Czy praliny znajdują się daleko od Brukseli? Zresztą
    > Belgia nie jest duża, a na lotnisku wypożyczam samochód , tak że powinienem
    > dotrzeć. Do wykonania zadania potrzebna jest mi jednak garść szczegółów
    > adresowych.

    Hmmm...przyszly tydzien to nie "do konca tego tygodnia", przykro mi nagroda nie
    bedzie juz mozliwa do odebrania, (Thomas wez lecytynke!!!), ale praliny sa w
    calej Belgii, chociaz w Brukseli najdrosze ;)

    > W jakim sektorze pracujesz? Może jadę właśnie do Twojej firmy w delegację?
    > Proszę o podpowiedź.


    Sektor 2 rzad 1 :)))) czuje sie jak na przesluchaniu...na pocztku ty powiedz do
    jakiej firmy lecisz, a ja ci powiem czy do mojej, dobrze? Jak do mojej to
    obiecuje ze dostaniesz ode mnie wieeeelkie pudlo pralin (o koniku i owczarku
    pomysle).

  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 18.07.01, 15:19
    Z postu jasno wynika, że moja nagroda P R Z E P A D Ł A !!! Nie będę ukrywał,
    że jestem bardzo rozczarowany. Praliny mogę sobie kupić oczywiście sam, nawet w
    Polsce. Może cały urok tych pralin polegał na tym, że miały pochodzić od
    dziewczyny o imieniu Iwa?
    Jest jeszcze oczywiście szansa, że w poniedziałek lecę właśnie do Twojej firmy.
    Ja udaję się do firmy z sektora tele. Pierwsze litery nazwy firmy to IS.. z
    siedzibą w Diamant Building.
    Pewnie marne szanse? Chociaż kto wie...
    Może przedłużysz termin odbioru...
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 18.07.01, 15:27
    Dobra Thomas! Dostaniesz pudelko smakowitych pralinek od Iwki, jednak nie z
    okazji pojawienia sie w mojej firmie, dostaniesz bez okazji...tylko... no
    wlasnie jak mam je przeslac...dawaj adres!
  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 18.07.01, 15:45
    To bardzo miłe. Naprawdę! Może jednak odbiór osobisty wchodzi w grę? A może
    odbiór połączony z kolacją bez zobowiązań w La Villa Lorraine przy Chée.de la
    Hulpe? Poniedziałek, wtorek..? Oczywiście zrozumiem jeśli odmówisz lub
    jesteś "zawalona pracą".
    Kto by pomyślał, że można tak długo rozmawiac o pralinach, prawda?
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 18.07.01, 16:03
    Thomas bardzo szarmancki z Ciebie facet :)))
    To naprawde milo z Twojej strony, przyjelabym zaproszenie z przyjemnoscia, ale
    przyszly tydzien spedze poza Belgia, wyjezdzam...
    Ale jak nastepnym razem bedziesz w Brukseli "drop me a line" ;)
    Dziekuje za zaproszenie.
    Chlip! Az sie rozczulilam. Spotkac gentleman'a to naprawde rzadkosc.
  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 18.07.01, 16:19
    Szkoda, naprawdę szkoda. Ale praliny chyba nie przepadają, prawda? W końcu nie
    codziennie można je otrzymać od Iwy! Co do szarmanckości - to bez przesady -
    normalny ze mnie facet. W końcu nie zaproponowałbym dziewczynie o imieniu Iwa
    spotkania w Burger Kingu!
    Mieszkasz w centrum Brukseli? Tyle chyba możesz powiedzieć...
    Cholera, za 40 minut mam spotkanie a muszę jeszcze przebić się samochodem przez
    korki. I tak jestem już spóźniony. Nienawidzę się spóźniać. Ale cóż, powiem że
    zagadałem się z Iwą. Na pewno zrozumieją.
    Iwa, wpadniesz jutro na forum "poszukać Tomka Nowaka"?
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 18.07.01, 16:24
    Gość portalu: Thomas napisał(a):

    > Szkoda, naprawdę szkoda. Ale praliny chyba nie przepadają, prawda? W końcu nie
    > codziennie można je otrzymać od Iwy! Co do szarmanckości - to bez przesady -
    > normalny ze mnie facet. W końcu nie zaproponowałbym dziewczynie o imieniu Iwa
    > spotkania w Burger Kingu!
    > Mieszkasz w centrum Brukseli? Tyle chyba możesz powiedzieć...
    > Cholera, za 40 minut mam spotkanie a muszę jeszcze przebić się samochodem przez
    >
    > korki. I tak jestem już spóźniony. Nienawidzę się spóźniać. Ale cóż, powiem że
    > zagadałem się z Iwą. Na pewno zrozumieją.
    > Iwa, wpadniesz jutro na forum "poszukać Tomka Nowaka"?

    Wpadne Thomas. Chociaz jak tak dalej bede go szukac, to ktos zacznie szukac kogos
    na moje miejsce :))
    Co do Brukseli to pogadamy jutro ok? Nie chce Cie juz dzisiaj zagadywac, bo potem
    wszystko zwalisz na mnie...
    Do jutra.
  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 19.07.01, 09:25
    Hello Iwa,
    Next rainy day in Belgium?
    Jak spałaś? Gdy deszcz bebni o dach domu z reguły śpi się dobrze.
    Pogadamy?
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 19.07.01, 09:50
    Gość portalu: Thomas napisał(a):

    > Hello Iwa,
    > Next rainy day in Belgium?
    > Jak spałaś? Gdy deszcz bebni o dach domu z reguły śpi się dobrze.
    > Pogadamy?

    Czesc Thomas...nie pada...jak na razie, ale jest pochmurno i nie wyglada na to ze
    wyjrzy dzisiaj sloneczko. Spalo sie super. A jak Ty sie masz?

  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 19.07.01, 10:06
    Fajnie, że jesteś. U mnie pogoda również kiepska -nie będzie chyba słoneczka :-(
    Iwka, obiecałaś więcej informacji dzisiaj. Oto zestaw pytań na dziś. Mieszkasz
    w centrum Brukseli? A może wcale nie mieszkasz w Brukseli? Kilka razy byłem w
    Belgii, ale nie spotkałem się z imieniem IWA. To belgijskie imię? Proszę
    powiedz coś więcej.
    A właściwie dlaczego pracujesz w Belgii? Jesteś tam na stałe czy czasowo? A
    może masz belgijskiego męża?
    No to trochę Cię zasypałem. Nie, to nie jest przesłuchanie. Po prostu
    intrygujesz mnie i chcę wiedzieć coś wiecej.
    Jakoś nie mogę się już doczekać Twojej odpowiedzi.
    Jeśli chcesz o coś mnie zapytać to jestem gotów do udzielenia wyczerpujących
    informacji.
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 19.07.01, 10:27
    Gość portalu: Thomas napisał(a):

    > Fajnie, że jesteś. U mnie pogoda również kiepska -nie będzie chyba słoneczka :-
    > (
    > Iwka, obiecałaś więcej informacji dzisiaj. Oto zestaw pytań na dziś.
    Mieszkasz w centrum Brukseli?

    Mieszkam w Brukseli, ale nie w samym centrum, w bardziej zacisznym miejscu niz
    srodek miasta, w bardzo milej dzielnicy, gdzie zazwyczaj turysci nie zagladaja.

    A może wcale nie mieszkasz w Brukseli?

    Mieszkam...mieszkam...

    Kilka razy byłem w
    > Belgii, ale nie spotkałem się z imieniem IWA. To belgijskie imię? Proszę
    > powiedz coś więcej.

    To polskie imie (chyba...powinnam sprawdzic chyba pochodzenie tego
    imienia...hmmm). Imieniny Iwy - 1.XII - przyjmuje caaaaaly dzien zyczenia i
    prezenty :))))

    A właściwie dlaczego pracujesz w Belgii?

    A dlaczego by nie? Mamy cala kule ziemska dla siebie, mozna byc wszedzie...a
    pracowac prawie wszedzie...w Belgii tez ;)

    Jesteś tam na stałe czy czasowo?

    Tego jeszcze nie wiem...nie lubie myslec dlugoplanowo, zyje chwila. Dzisiaj
    jestem tu, a jutro moze gdzies indziej (to prawda jutro bede juz zupelnie gdzie
    inndziej...zaczynam urlop..WOW!!!)

    A może masz belgijskiego męża?

    Nie mam jeszcze, ale kto wie...

    > No to trochę Cię zasypałem. Nie, to nie jest przesłuchanie. Po prostu
    > intrygujesz mnie i chcę wiedzieć coś wiecej.
    > Jakoś nie mogę się już doczekać Twojej odpowiedzi.
    > Jeśli chcesz o coś mnie zapytać to jestem gotów do udzielenia wyczerpujących
    > informacji.
    >
    A teraz moja bateria pytan. Gotowy?
    Jak masz na imie?
    Skad jestes?
    Czym sie zajmujesz?
    Gdzie pracujesz?
    Na razie tyle. W koncu powolutku wyciagne z Ciebie wszystkie inforamcje...w koncu
    to nie przesluchanie...:O
    Tylko mi nie pisz ze jestes z Adelajdy i nazywasz sie Thomas Novacky ;)

  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 19.07.01, 10:53

    > A teraz moja bateria pytan. Gotowy?
    No, chyba gotowy. Czyli Adelajda odpada, tak? Szkoda.
    > Jak masz na imie?
    No chyba Thomas. Już sam nie wiem jak się nazywam, ale coś mi świta, że pierwsza
    litera mojego imienia to jednak może być P. Znowu brak lecytyny.
    > Skad jestes?
    Z Polski na pewno. Z dużego miasta też na pewno. Często widzę wysokie budynki,
    ale czesto też widzę wielka wodę.
    > Czym sie zajmujesz?
    Najczęściej zajmuję się poszukiwaniem dziewczyn o imieniu Iwa i próbami
    naciągnięcia ich na praliny i zwabienia na kolację ;-)
    > Gdzie pracujesz?
    Pracuję w sporej firmie, która każe mi często zostawać po godzinach, a na dodatek
    równie często każe mi wyjeżdżać w delegacje daleko od domu.
    > Na razie tyle.
    W koncu powolutku wyciagne z Ciebie wszystkie inforamcje...
    Sounds good...
    > w koncu
    > to nie przesluchanie...:O
    > Tylko mi nie pisz ze jestes z Adelajdy i nazywasz sie Thomas Novacky ;)
    Nie jestem z Adelajdy i nie nazywam się Thomas Novacky.
    Novas Thomasky from Canberra speaking...hallo?

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 19.07.01, 11:29
    No tak moglam sie tego spodziewac hihihi..dobrze bedziemy sie bawic w "te
    klocki". Zamiast pralinek dostaniesz w prezencie PUDELKO LECYTYNKI, chyba
    bardziej Ci sie przyda ;)
    Let me guess...Gdansk? Gdynia?...Piotr? Pawel? Patryk? Petroniusz? Protazy?
    Prokop? Pius? Pecislaw? (hihihi)
    W sumie masz fajne zajecie...ile juz Iwek odnalazles i czy udalo Ci sie jakas
    zwabic na kolacyjke?
    A powiedz drogi "P" placa chociaz za te nadgodziny, jak juz kaza tak dlugo
    siedziec? Delegacje...w sumie dalekie delegacje sa super, ja to lubie....a Ty?
    Hmmmm....wiesz co...zmienilam zdanie mam na imie Kordula i mieszkam w
    Warszawie ;)
  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 19.07.01, 11:45
    Gość portalu: iwka napisał(a):

    > No tak moglam sie tego spodziewac hihihi..dobrze bedziemy sie bawic w "te
    > klocki". Zamiast pralinek dostaniesz w prezencie PUDELKO LECYTYNKI, chyba
    > bardziej Ci sie przyda ;)
    O nie! Od razu umówmy się, że lecytynkę sam sobie kupuję, a słodkości dostaję od
    Ciebie. OK?
    > Let me guess...Gdansk? Gdynia?...Piotr? Pawel? Patryk? Petroniusz? Protazy?
    > Prokop? Pius? Pecislaw? (hihihi)
    Jakie doskonałe kojarzenie! Jestem pod wrażeniem. Touche... Gdańsk, Piotr.
    > W sumie masz fajne zajecie...ile juz Iwek odnalazles i czy udalo Ci sie jakas
    > zwabic na kolacyjke?
    Jakby Ci to powiedzieć... No, po prostu jesteś pierwsza! Pierwsza którą udało mi
    się znaleźć. ( Nad kolacją musze chyba jeszce popracować. Ktoś mi kiedyś
    powiedział, że jestem wyjątkowo cierpliwy i uparty..hmm).
    > A powiedz drogi "P" placa chociaz za te nadgodziny, jak juz kaza tak dlugo
    > siedziec? Delegacje...w sumie dalekie delegacje sa super, ja to lubie....a Ty?
    Za nadgodziny nie płacą. Podobno te nadgodziny są wliczone w moją pensję. Dalekie
    delegacje były fajne kiedyś, teraz są po prostu dalekie i męczące. No chyba, że
    jedzie się do Brukseli, celem odebrania pralin od Iwki. To oczywiście zmienia
    całkowicie postać rzeczy. Wtedy taki wyjazd jest EKSCYTUJACY.
    > Hmmmm....wiesz co...zmienilam zdanie mam na imie Kordula i mieszkam w
    > Warszawie ;)
    Nie podoba mi się. Wolę Iwkę z Brukseli. Zdecydowanie!

    A teraz całkiem z innej beczki. Mówi Ci coś słowo Connells?
    Iwka, ale nie wyrzucą nas z roboty za te minuty stracone bezpowrotnie dla
    budowania potęgi firmy.

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 19.07.01, 14:06
    Przepraszam, w sumie wiesz ze mialam zebranie...
    No wiec tak Piotrus umowmy sie ze dostaniesz slodka lecytynke w pudelku po
    pralinach...albo przemyce Ci ja w czekoladkach, wybieraj! Przynajmniej nie
    bedziesz caly czas sie zastanawial jak masz na imie i "co ja tu robie?".
    OOOO Pan Uparty i Cierpliwy. Zobaczymy kto bardziej w takim razie. Co prawda z
    moja cierpliwoscia jest troche gorzej, ale za to uparta jestem niewasko. :)))
    Dlaczego Ci sie nie podoba Kordulka z Warszawy? W sumie blizej z Gdanska do
    Warszawy, a praliny belgijskie, jak to juz wczesniej zauwazyles, mozna kupic
    wszedzie, nawet w Warszawie ;)

    A teraz powaznie Piotrze. Nie wiem jak to bedzie dalej z Twoim kontraktem. W
    sumie doceniam Twoj wklad w dzialalnosc firmy i doceniam Cie jako pracownika,
    ale Ty wiecznie spozniasz sie na zebrania (wczoraj tez....), nie mowiac juz o
    spedzaniu calego dnia w internecie na czytaniu i wysylaniu postow na forum
    gazety...

  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 19.07.01, 14:41
    Wybieram przemycenie lecytynki w czekoladkach. Bedziesz miała więcej pracy,
    żeby ją upchnąć w skorupkach z czekolady. Kordulka z Warszawy nie podoba mi
    się, ponieważ jak zapewne zauważyłaś staram się doprowadzić do sytuacji w
    której otrzymam praliny od Iwy. W końcu nie szukam Kordulek tylko Iwek. Zresztą
    sama powiedz gdzie imieniu Kordulka do imienia Iwa? No właśnie. Bez porównania.
    Iwa to jest to!
    Czy jest bliżej z Gdańska do Warszawy niż do Brukseli? Pewnie tak, ale jakoś w
    Warszawie żadna miła dziewczyna nie chce mi podarować pralinek. ( Własciwie
    jedna to nawet chciała, ale nie miała na imię Iwa, więc odpadła w przedbiegach!)

    Dziękuję, że doceniasz mnie jako pracownika. Spóźniam się rzadko i tylko w
    wyjątkowych okolicznościach. Wczoraj powiedziałem, że zagadałem się z Iwką i
    wszyscy przyjęli to ze zrozumieniem. Usłyszalem nawet opinię, że jestem głupi
    stawiając się na spotkanie, zamiast dalej konwersować z Iwą. To sie nazywa
    wyrozumiałość... Chociaż sądzę, że ta wyrozumiałoś była spowodowana użyciem
    magicznego słowa-klucza Iwa. Podobno to zawsze skutkuje.
    A na forum interesuje mnie tylko jeden wątek. Po prostu bardzo szukam Tomka
    Nowaka :-))))
    A jak tam z Connellsami - tabula rasa?
    Ok, dym poszedł z mojej klawiatury - teraz Ty.
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 19.07.01, 14:54
    Piotrze, ide teraz na spotkanie, bede o 16H00...jak tylko wroce wysle
    odpowiedz...ok?
    ;)
    (to tak zebys mogl spokojnie popracowac do 16H00 nie zerkajac na "ten i inne
    watki"...ciao)
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 19.07.01, 16:15
    No dobra podpowiedziales :)))
    I dobrze, bo bys sobie "boki ze smiechu pozrywal" wywodami sledczo-
    detektywistycznymi, jakie sobie w glowie przygotowalam. Cale zebranie mi na tym
    (no prawie) zeszlo. Monika ma racje, to bylo powazne pytanie, ktore
    zamienilismy w zupelnie inne "poszukiwanie Tomka Nowaka", ale nie martw sie
    Moniko moze dzieki temu, ze ten temat nie schodzi z czolowki, poszukiwany sie
    znajdzie :)))))
    No a wracajac do The Connells to mozemy specjalnie dla Moniki wrzucic to na
    post:

    [00:05]The Connells
    [00:10]''74-''75

    [02:25][00:13]Got no reason for coming to me
    [02:27][00:17]and the rain running down.
    [02:30][00:20]There''s no reason.
    [00:27]And the same voice coming to me
    [00:30]like it''s all slowin'' down.
    [00:33]And believe me –
    [00:38]I was the one who let you know
    [00:42]I was sorry-ever-after.
    [00:45]''74-''75.
    [00:54]It''s not easy, nothing to say
    [00:57]''cause it''s already said.
    [01:00]It''s never easy.
    [02:35][01:06]When I look on your eyes
    [02:39][01:09]then I find that I''ll do fine.
    [02:42][01:12]When I look on your eyes
    [02:45][01:15]then I''ll do better.
    [03:15][02:49][01:19]I was the one who let you know
    [03:19][02:52][01:22]I was your sorry-ever-after.
    [03:22][02:56][01:25]''74-''75.
    [03:29][03:02][01:32]Giving me more and I''ll defy
    [03:32][03:06][01:35]''Cause you''re really only after
    [03:35][03:09][01:39]''74-''75.
    [03:49]''74-''75.


    [03:54]''74-''75
    [03:58]The Connells
    [04:00]Eryk Ros Lyrics

  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 19.07.01, 17:00
    Jak tam zebranie Iwka? Nie pij tyle kawy. Podobno nie wybiela zębów :-)
    Co do Connells jestem pod wrażeniem szybkości ( Twojej czy wyszukiwarki?)
    OK. Ale słowa kawałka "Fun & Games" są może mniej znane, lecz kto je raz
    przeczyta nie zapomni. Polecam! Zresztą polecam wszystkie ich płyty z ręką na
    sercu.
    A teraz z innej beczki.
    Z jakiego miasta w Polsce pochodzisz?
    Czy to prawda, że masz ciemne włosy i brązowe oczy Iwka?
    Czy to prawda, że...
    A, jeszcze jedno - czy wydłubujesz już środek z czekoladek?

    Do jutra.
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 19.07.01, 17:20
    Gość portalu: Thomas napisał(a):

    > Jak tam zebranie Iwka?

    W porzadku...tak jak Ci napisalam przemyslalm sprawe Connells...co prawda moje
    tropy byly mylne, ale bardzo smieszne (moze kiedys Ci napisze o tym).

    Nie pij tyle kawy. Podobno nie wybiela zębów :-)

    Hmmm...kawy nie pije za duzo, pije w sam raz, a zabki mam biale i slicze :)

    > Co do Connells jestem pod wrażeniem szybkości ( Twojej czy wyszukiwarki?)

    No comment.

    > OK. Ale słowa kawałka "Fun & Games" są może mniej znane, lecz kto je raz
    > przeczyta nie zapomni. Polecam! Zresztą polecam wszystkie ich płyty z ręką na
    > sercu.
    > A teraz z innej beczki.
    > Z jakiego miasta w Polsce pochodzisz?

    Duzego z blokami i wiezowcami, ale wielkiej wody tam nie ma. Co prawda woda jest,
    ale nie wielka, a napewno bardzo brudna.

    > Czy to prawda, że masz ciemne włosy i brązowe oczy Iwka?

    50/50 zgadnij ktore ;)

    > Czy to prawda, że...

    Tak.

    > A, jeszcze jedno - czy wydłubujesz już środek z czekoladek?

    Jeszcze nie. Jeszcze nie mam lecytynki jako wypelnienia.
    >
    > Do jutra.

    Piotrusiu jutro mnie nie ma (nie czytasz moich postow uwaznie lub czytasz tylko
    to co chcesz). Wyjezdzam jutro i wracam 25.07.
    Zycze milego weekendu i do srody. Od srody obiecuje przylaczyc sie do poszukiwan
    Tomka Nowaka.
    PAPA
  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 18.07.01, 14:29
    Thomasie, niestety nie możesz być Tomkiem którego szukam, choć lubię Australię
    muszę ci powiedzieć BYE
  • Gość: Nigers IP: *.eds.de 18.07.01, 14:31
    Gość portalu: monika napisał(a):

    > Thomasie, niestety nie możesz być Tomkiem którego szukam, choć lubię Australię
    > muszę ci powiedzieć BYE


    Moze to ja jestem TYM Tomkiem ktorego szukasz?
  • Gość: moinka IP: *.acn.waw.pl 18.07.01, 14:41
    Niegers, jak Ty to robisz że mnie wszędzie nakrywasz, zdradź mi tę słodka
    tajemnicę - ja dopiero od niedawna serfuję po internecie, jeszcze krócej udzielam
    sie na forum i nie znam jeszcze wszystkich narzędzi itp. ja też chcę poznać Twoje
    wcześniejsze wypociny na lamach forum, pomożesz?
  • Gość: Nigers IP: *.eds.de 18.07.01, 14:52
    Gość portalu: moinka napisał(a):

    > Niegers, jak Ty to robisz że mnie wszędzie nakrywasz, zdradź mi tę słodka
    > tajemnicę - ja dopiero od niedawna serfuję po internecie, jeszcze krócej udziel
    > am
    > sie na forum i nie znam jeszcze wszystkich narzędzi itp. ja też chcę poznać Two
    > je
    > wcześniejsze wypociny na lamach forum, pomożesz?

    Sluchaj ja tez od niedawna surfuje a to jak Cie odnajduje jest proste. Jak widze
    ze na forum pojawia sie monika to sie podpinam. Mysle ze nie zmienisz ksywy
    internetowej byloby milo! A'propos Ciebie to wcoraj zupelnie przypadkowo
    dowiedzialem sie troche wiecej na Twoj temat " praca, praca, praca" ale to Ty
    niewymuszenie uchylilas rabka tajemnicy, NO I BARDZO DOBRZE! Szukalem Cie dzisiaj
    ale widocznie prowadzenie firmy bardzo Cie pochlania i nie mialas czasu na gadu
    gadu, mam nadzieje ze to sie zmieni!! Ha, Ha

  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 18.07.01, 15:00
    no cześć, jeśli sie nie mylę to Ty też jesteś w pracy i ok. 16 wychodzisz
    muszę więc mieć to na uwadze rozwijając dzisiaj z Toba wątki, no cóż praca jak
    zapewne wiesz wymaga poświęceń, każda, ale to moje narzekanie na brak urlopu to
    była chwilowa słabostka bo tak naprawdę daje mi dużo radości inaczej nie byłoby
    mnie tu a jak Twoja praca
  • Gość: Nigers IP: *.eds.de 18.07.01, 14:57
    Gość portalu: moinka napisał(a):

    > Niegers, jak Ty to robisz że mnie wszędzie nakrywasz, zdradź mi tę słodka
    > tajemnicę - ja dopiero od niedawna serfuję po internecie, jeszcze krócej udziel
    > am
    > sie na forum i nie znam jeszcze wszystkich narzędzi itp. ja też chcę poznać Two
    > je
    > wcześniejsze wypociny na lamach forum, pomożesz?

    Aha nie wiedzialem ze tak bardzo interesuja Cie rozmiary penisa tego kolesia
    ktoremu brzylala wczoraj jedna z kolezanek!

  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 18.07.01, 15:11
    jeśli chodzi o tamto - takie żarty - to nie byłam prawdziwa ja ale monika która
    incognito może sobie pożartować
    A-Ha wysłały mi sie dwie dublujące się wiadomości - mało to śmieszne ale mam
    nadzieję że więcej takiej internetowej wpadki nie zaliczę
  • Gość: Nigers IP: *.eds.de 18.07.01, 15:16
    Gość portalu: monika napisał(a):

    > jeśli chodzi o tamto - takie żarty - to nie byłam prawdziwa ja ale monika która
    >
    > incognito może sobie pożartować
    > A-Ha wysłały mi sie dwie dublujące się wiadomości - mało to śmieszne ale mam
    > nadzieję że więcej takiej internetowej wpadki nie zaliczę


    Wczoraj akurat wyszedlem wczesniej z pracy zazwyczaj pracuje od 9-17.30 lub
    dluzej. To jest taka duza firma produkujaca czesci do samochodow do niedawna
    centrala na aPolske miescila sie w W-wa, nazwy nie podam z wiadomego wzgledu ktos
    nieodpowiedni mysle o kims z firmy moglby mnie rozszyfrowac(oczywiscie
    przypadkowo) a tak w ogole spoko z Ciebie babka (przynajmniej takie wrazenie
    sprawiasz, mysle ze sie nie myle!)

  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 18.07.01, 15:06
    no cześć, miło mi że Cię znowu czytam, że się tak wyrażę, zdaje sie że koło 16
    wychodzisz z pracy więc się spieszę i muszę mieć to na uwadze rozwijając
    dzisiejsze wątki, czy tak, jeśli chodzi o pracę to moje jednodniowe narzekanie
    było efektem zmęczenia - chwilowe, ogólnie jestem zadowolona z parcy, że ja mam
    że jest taka a nie inna, a jak Twoja praca?
    a jeśli chodzi o Tomka to naprawdę go szukam bo to świetny kumpel był (brzmi
    jak cyctat z beznadziejnego filmu wiadomo jakiego)
  • Gość: Nigers IP: *.eds.de 18.07.01, 15:31
    Gość portalu: monika napisał(a):

    > no cześć, miło mi że Cię znowu czytam, że się tak wyrażę, zdaje sie że koło 16
    > wychodzisz z pracy więc się spieszę i muszę mieć to na uwadze rozwijając
    > dzisiejsze wątki, czy tak, jeśli chodzi o pracę to moje jednodniowe narzekanie
    > było efektem zmęczenia - chwilowe, ogólnie jestem zadowolona z parcy, że ja mam
    >
    > że jest taka a nie inna, a jak Twoja praca?


    Wczoraj akurat wyszedlem wczesniej z pracy zazwyczaj pracuje od 9-17.30 lub
    dluzej. To jest taka duza firma produkujaca czesci do samochodow do niedawna
    centrala na aPolske miescila sie w W-wa, nazwy nie podam z wiadomego wzgledu ktos
    nieodpowiedni mysle o kims z firmy moglby mnie rozszyfrowac(oczywiscie
    przypadkowo) a tak w ogole spoko z Ciebie babka (przynajmniej takie wrazenie
    sprawiasz, mysle ze sie nie myle!)

    Pisze jeszcze raz bo chyba nie odczytalas poprzednio
    >
  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 18.07.01, 15:35
    słuchaj miałam jakieś problemy na łączach ale jest OK, czy wyrażenie "babka"
    nie kojarzy Ci sie ze starszą babką tzn taka po 30-tce ja się bronię rękami i
    nogami żeby nie wejść w trzecią dziesiątkę
  • Gość: Nigers IP: *.eds.de 18.07.01, 15:38
    Gość portalu: monika napisał(a):

    > słuchaj miałam jakieś problemy na łączach ale jest OK, czy wyrażenie "babka"
    > nie kojarzy Ci sie ze starszą babką tzn taka po 30-tce ja się bronię rękami i
    > nogami żeby nie wejść w trzecią dziesiątkę


    Absolutnie! Widzisz chyba jestesmy w podobnym wieku, ja tak samo bronie sie przed
    tym. O'K jak to Cie urazilo to zastapmy to slowem kobieta lub dziewczyna
  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 18.07.01, 15:48
    coś Ty , jak się nie obrażam o takie ble ble, a poza tym to miło że ktoś
    jeszcze oprócz mnie jest blisko 30-chy - brzmi zabójczo- a propos pracy ja też
    pracowałam w wielkiej firmie teraz jestem na urlopie jaki z natury rzeczy
    przysługuje jedynie kobietom i prowadzę tę swoja działalnosć - czyli tzw DWA
    FRONTY - to moja tajmnica więc więcej szczegółów nie zdradzę ale chyba
    rozumiesz teraz skąd moje przemęczenie
  • Gość: Nigers IP: *.eds.de 18.07.01, 15:56
    Gość portalu: monika napisał(a):

    > coś Ty , jak się nie obrażam o takie ble ble, a poza tym to miło że ktoś
    > jeszcze oprócz mnie jest blisko 30-chy - brzmi zabójczo- a propos pracy ja też
    > pracowałam w wielkiej firmie teraz jestem na urlopie jaki z natury rzeczy
    > przysługuje jedynie kobietom i prowadzę tę swoja działalnosć - czyli tzw DWA
    > FRONTY - to moja tajmnica więc więcej szczegółów nie zdradzę ale chyba
    > rozumiesz teraz skąd moje przemęczenie


    To ze jestas zapracowana nie znaczy ze nie mozesz gdzies wyskoczyc chociaz na
    tydzien. Nawet sama!
  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 18.07.01, 15:58
    to cię zaskoczę - NIE MOGĘ i to nie ze wzgledu na pracę ale na moją malunią
    która jest ze mną związana - nie wiem czy wiesz co mam na myśli - nie chcę
    pisać dosłownie bo dla mężczyzn to może być niesmaczne, i co ty na to mój
    doradco
  • Gość: Nigers IP: *.eds.de 18.07.01, 16:02
    Gość portalu: monika napisał(a):

    > to cię zaskoczę - NIE MOGĘ i to nie ze wzgledu na pracę ale na moją malunią
    > która jest ze mną związana - nie wiem czy wiesz co mam na myśli - nie chcę
    > pisać dosłownie bo dla mężczyzn to może być niesmaczne, i co ty na to mój
    > doradco

    Teraz mnie zarzylas. No coz tak tez w zyciu bywa. A'propos pisania doslownie dla
    mnie to nie jest niesmaczne, powiedzial bym nawet wiecej..

  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 18.07.01, 16:12
    nie wygłupiaj się, przecież to nic ciekawego dla mężcyzny (mam nadzieję że
    rozmawiamy o tym samym) który używa tego do czego innego!!! ha ha ale teksty,
    nie podejrzewałabym siebie o takie excesy, uwaga moje dłuższe przerwy w
    odpowiedzi oznaczają że zajmuję sie klientami i drugie uwaga!!! o piatej mam
    spotkanie co najmniej do 6 a potem następne o 7 i już nie wracam do internetu w
    dniu 18 lipca - miej to na uwadze NIgers
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 18.07.01, 16:25
    Gość portalu: monika napisał(a):

    > nie wygłupiaj się, przecież to nic ciekawego dla mężcyzny (mam nadzieję że
    > rozmawiamy o tym samym) który używa tego do czego innego!!! ha ha ale teksty,
    > nie podejrzewałabym siebie o takie excesy, uwaga moje dłuższe przerwy w
    > odpowiedzi oznaczają że zajmuję sie klientami i drugie uwaga!!! o piatej mam
    > spotkanie co najmniej do 6 a potem następne o 7 i już nie wracam do internetu w
    >
    > dniu 18 lipca - miej to na uwadze NIgers

    O'k nie ma sprawy. Gdyby co to o ktorej jutro mozesz zasiasc za sterami?

  • Gość: nigers IP: *.eds.de 18.07.01, 16:44
    Widze ze juz dzisiaj nie pogadamy mam prosbe jak jutro wskoczysz do internetu
    dodaj nowy watek o tresci xxxxxxx to jakos sie odnajdziemy. PA PA
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 18.07.01, 16:48
    nigers, bardzo sprytnie, ukryjecie sie i nikt nie bedzie wam przeszkadzal ;)
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 18.07.01, 16:53
    Gość portalu: iwka napisał(a):

    > nigers, bardzo sprytnie, ukryjecie sie i nikt nie bedzie wam przeszkadzal ;)

    W kazdym badz razie bedziemy probowac.

  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 18.07.01, 16:58
    od 14-17 i 18-20:30 tak mniej więcej pracuję ale naprawdę nie zawsze mogę sobie
    pozwolić na gadanie o własnie miałam przerwę to na razie biorę się do roboty
    chociaż mnie sie też to podoba coraz bardziej
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 18.07.01, 17:03
    Gość portalu: monika napisał(a):

    > od 14-17 i 18-20:30 tak mniej więcej pracuję ale naprawdę nie zawsze mogę sobie
    >
    > pozwolić na gadanie o własnie miałam przerwę to na razie biorę się do roboty
    > chociaż mnie sie też to podoba coraz bardziej

    W porzadku jutro tj. 19-go od 14.00 chyba ze jeszcze masz chwile?

  • Gość: Nigers IP: *.eds.de 19.07.01, 12:38
    Jak minal wczorajszy dzien? Dzieci zdrowe i nakarmione?? Odezwij sie do
    Krocset! To ostatnie to oczywiscie taki zarcik(mysle o krocset).
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 19.07.01, 14:06
    Jestem!!
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 19.07.01, 14:08
    Gość portalu: nigers napisał(a):

    > Jestem!!

    Aaaaa to zapewnie i myslisz....

  • Gość: nigers IP: *.eds.de 19.07.01, 14:14
    Gość portalu: iwka napisał(a):

    > Gość portalu: nigers napisał(a):
    >
    > > Jestem!!
    >
    > Aaaaa to zapewnie i myslisz....

    No prosze jaka madrala
    >

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 19.07.01, 14:23
    kto?
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 19.07.01, 14:35
    Gość portalu: iwka napisał(a):

    > kto?

    Oczywiscie Ty. Mam prosbe poniewaz za kilka chwil wychodze z pracy pozdrow
    odemnie Monike i przekaz ze spikniemy sie dopiero w poniedzialek na watku "
    szukam Tomka Nowaka" Dzieki POZDRO



  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 19.07.01, 14:39
    Gość portalu: nigers napisał(a):

    > Gość portalu: iwka napisał(a):
    >
    > > kto?
    >
    > Oczywiscie Ty. Mam prosbe poniewaz za kilka chwil wychodze z pracy pozdrow
    > odemnie Monike i przekaz ze spikniemy sie dopiero w poniedzialek na watku "
    szukam Tomka Nowaka" Dzieki POZDRO

    Dobra Nigers, ale pod jednym warunkiem > jak odwolasz ta "madrale", madra to ja
    jestem, ale "madrala" ma raczej (dla mnie) negatywne znaczenie...ODWOLAJ TO!!! A
    ja pozdrowie Monike ;)Uklad?
    >
    >
    >
    >

  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 19.07.01, 14:51
    puk puk to ja monika jest tam Nigersik a może nasza mądrala ( żartuję ) zechce
    mnie pozdrowić
  • Gość: bt IP: 194.204.172.* 19.07.01, 14:57

    Cze:) Monika,
    Nigers prosil wszystkich z forum o przekazanie pozdrowien. I ucalowan.
  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 19.07.01, 15:00
    hej hej wreszcie ktoś ze znajomków się odzywa, te buziaki to chyba troszkę na
    wyrost, a może przekazał je Nigers gdzieś między wierszami a ja ciemna masa nie
    doczytałam? A-ha kontaktowałam się z tobą na "aniu gdzie jesteś" pa
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 19.07.01, 14:58
    Czesc Monika. Nie moge Cie pozdrowic od Nigersika i Ci powiedziec, ze juz
    poszedl do domu, bo nie odwolal tego co mial odwolac :))))))
    Nieeee, no spoko, ja jestem przyjaznym ludkiem >(w przeciwienstwie co do
    poniektorych)> pozdrawiam Cie serdecznie.
  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 19.07.01, 15:02
    cześć iwka, dzięki za pozdrowienia, proponuję pomęczyć Nigersa za tą mądralę w
    poniedziałek - co myślisz o wzięciu go w krzyżowy ogień nagabywań - żeby tylko
    był czas, bo coś czuję że Nigers zgodzi się na taka zabawę ha ha
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 19.07.01, 16:24
    Moniko, nie bedzie mnie do srody, wiec do tego czasu sprawa na pewno wywietrzeje
    i mi tez "to" przejdzie. A poza tym szlachetny bt juz Cie wycalowal i pozdrowil,
    wiec Nigers juz na pewno nie bedzie mial potrzeby niczego odwolywac. :)))



  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 19.07.01, 15:07
    Cóż za paradoxx, ja na serio szukam Tomka, wątek się rozinął całkiem
    przyjemnie, poznałam dzięki temu grupkę fajnych internautów a Tomka jak nie
    bylo tak nie ma - tak to jest w życiu - szukamy czegoś wyimaginowanego (to
    przenośnia bo Tomek istnieje) i nie zwracamy po drodze uwagi na sygnały z
    drugiej strony, które mogą nas postokroć bardziej uszczęśliwić niż ta nasza
    wymarzona gwiazda... ble ble ble
  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 19.07.01, 15:45
    Hej,
    Podobało mi się. Wymarzona gwiazda, sygnały z drugiej strony i
    uszczęśliwienie...
    I was the one who let you know
    I was your sorry ever after
    74-75''
  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 19.07.01, 15:54
    hey Thomas z Australii (he he) właśnie sobie zaśpiewałam ten kawałek który
    byleś łaskaw mi przypomnieć ale nie pamiętam KTO to wykonuje MUSISZ mi
    powiedzieć bo takie nieodgadnione zagadki typu "kto to śpiewa" albo "jak leci
    ten kawałek" doprowadzają mnie do szewskiej pasji i nie pozwalają pracować,
    HELP!!! Wracam koło szóstej na forum więc do tej pory masz czas na odpowiedź PA
  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 19.07.01, 16:29
    MUSISZ??? Od razu widać kto tu rządzi ;-)
    Dobrze powiem Ci. Ich albumy to:
    Darker Days
    Boylan Heights
    Fun & Games
    One Simple Word
    Ring ( to ztego pochodzi 74-75'')
    Weird Food & Devastation
    Still Life

    Chyba juz wiesz o kogo chodzi. Dla ułatwienia dodam, że nie chodzi o Alibabki.
  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 19.07.01, 20:40
    hey Thomas,dopiro co wróciłam do pracyi ... zarzyłeś mnie, I give up, nie mam
    zielonego pojęcia kto to śpiewa choć kojarzy mi się z tymi, którzy śpiewają
    taką piosenką o zaginonych i porwanych dzieciach - ale ból - śpiewam piosenkę
    nie widzę teledysku nie widzę wokalisty widzę tylko Thomasa szydzącego z mojej
    niewiedzy ...
  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 20.07.01, 09:12
    No, Monika. Thomas nigdy nie szydzi z ładnych dziewczyn. U góry w
    korespondencji z Iwką znajdziesz odpowiedz na nurtujące Cie pytanie dotyczące
    wykonawcy tego kawałka. Enjoy!
  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 20.07.01, 13:07
    Wszystkim poszukiwaczom Tomka Nowaka cześć do środy. Wyjeżdżam. Nie, nie z
    Iwką, chociaż terminy zbieżne. Jadę do Brukseli a Iwa z Brukseli ucieka. I
    wraca właśnie wtedy kiedy ja wyjeżdżam. Hmmmm.....
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 25.07.01, 10:14
    Gość portalu: Thomas napisał(a):

    > Wszystkim poszukiwaczom Tomka Nowaka cześć do środy. Wyjeżdżam. Nie, nie z
    > Iwką, chociaż terminy zbieżne. Jadę do Brukseli a Iwa z Brukseli ucieka. I
    > wraca właśnie wtedy kiedy ja wyjeżdżam. Hmmmm.....

    Czesc Poszukiwacze Tomka Nowaka! Ja juz siedze zza biurkiem...Grzecznie wrocilam
    do pracy, chociaz nie jedna kuszaca mysl zakwitla w mojej glowie...A co z
    Toba "P"??? Alo? A moze jeszcze jestes w Brukseli, moze w Twojej (bezlecytynkowej
    glowince) zakwitla wesola mysl "a moze by juz tak nie wracac do pracy i wyruszyc
    dookola swiata w poszukiwaniu Tomka N.?". Niedlugo powstanie nowy temat "Szukam
    Piotra Pralinowskiego"....Hmmmm....poczekam 24h, jak sie nie znajdziesz sam,
    zaczne poszukiwania :)))

  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 25.07.01, 11:10
    Hallo Iwka,
    Jestem, jestem... Po prostu po 2 dniach nieobecności w firmie jest tyle rzeczy
    do zrobienia, że nie wiadomo od czego zacząć.
    Stękniłem się za Tobą Iwa przez te kilka dni. Czy możesz to jakoś wytłumaczyć?
    Na pewno nie jest to kwestia pralinek, poniewaz tych przez ostatnie dwa dni
    miałem dostatek. Szkoda, że Cię nie było w B. przez ostatnie dwa dni. Naprawdę
    było wesoło ( oczywiście dopiero popołudniami i wieczorami ). Mogliśmy razem
    stworzyć małe zawirowanie świata, ale Ciebie nie było. Cóż... next time.
    50/50 - cóż to może oznaczać? Pomóż trochę.
    Cieszę się że to prawda...
    Czy to nie dziwne, że gdy zapytałem około 1000 przechodniów w Brukseli o to
    gdzie mieszka Iwa, nikt nie umiał udzielić mi wiążącej odpowiedzi? Jacyś
    niedoinformowani ci Belgowie.
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 25.07.01, 11:56
    Gość portalu: Thomas napisał(a):

    > Hallo Iwka,
    > Jestem, jestem... Po prostu po 2 dniach nieobecności w firmie jest tyle rzeczy
    > do zrobienia, że nie wiadomo od czego zacząć.

    Fajnie ze jestes! Wiec nie musze Cie juz szukac...
    A co do ilosci pracy to masz racje...dlatego ja zaczelam od forum ;)

    > Stękniłem się za Tobą Iwa przez te kilka dni. Czy możesz to jakoś wytłumaczyć?

    Hmmm...to mile. Ja tez sie stesknilam za Toba. I nie umiem tego wytlumaczyc.

    > Na pewno nie jest to kwestia pralinek, poniewaz tych przez ostatnie dwa dni
    > miałem dostatek. Szkoda, że Cię nie było w B. przez ostatnie dwa dni. Naprawdę
    > było wesoło ( oczywiście dopiero popołudniami i wieczorami ). Mogliśmy razem
    > stworzyć małe zawirowanie świata, ale Ciebie nie było. Cóż... next time.

    No to opowiadaj gdzie jadles te pralinki, w ogole gdzie byles, co widziales, co
    smacznego jadles i piles? Miales czas na zwiedzanie? Widizales cos intrygujacego?

    > 50/50 - cóż to może oznaczać? Pomóż trochę.

    To znaczy ze sie wstrzeliles w 50%. Tyle w tym prawdy.

    > Cieszę się że to prawda...

    Ja tez sie ciesze.

    > Czy to nie dziwne, że gdy zapytałem około 1000 przechodniów w Brukseli o to
    > gdzie mieszka Iwa, nikt nie umiał udzielić mi wiążącej odpowiedzi? Jacyś
    > niedoinformowani ci Belgowie.

    Po prostu byles tam gdzie sa sami turysci. Mowilam Ci ze mieszkam tam gdzie
    turysci nie spaceruja. Moge sie zalozyc, ze nie spotkales (tam gdzie byles) ani
    jednego Belga (ugh...chyba ich bronie...), wiec zostaw ich w spokoju, czasami sa
    nawet ok...
    A poza tym mowisz "okolo 1000 przechodniow?" Hmmmm....Thomas co Ty piles/jadles?
    Musze tego sprobowac!
    ;)
  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 25.07.01, 12:32
    Gość portalu: iwka napisał(a):
    > No to opowiadaj gdzie jadles te pralinki, w ogole gdzie byles, co widziales, co
    >
    > smacznego jadles i piles? Miales czas na zwiedzanie? Widizales cos intrygujaceg
    > o?

    Tak na prawdę to byłem na kolacji z kontrahentami i było tak sobie. Później
    byliśmy już w węższym gronie w jakimś klubie 144. W klubie jak to w klubie.
    Trochę zabawy i wygłupów. Ale towarzystwo szybko się wykruszało i w końcu trzeba
    było iść do hotelu.
    Zwiedzania nie było. Bo po pierwsze mało czasu, a po drugie byłem tam już kilka
    razy i widziałem chyba większość ciekawych rzeczy.
    Jak mogłem widzieć coś intrygującego? Coś intrygującego mógłbym zobaczyc chyba
    tylko z Tobą. A Ty byłaś w rozjazdach... :-(

    > > 50/50 - cóż to może oznaczać? Pomóż trochę.
    >
    > To znaczy ze sie wstrzeliles w 50%. Tyle w tym prawdy.
    Czyli ciemne włosy? A oczy ...?

    > A poza tym mowisz "okolo 1000 przechodniow?" Hmmmm....Thomas co Ty piles/jadles
    > ?
    > Musze tego sprobowac!
    > ;)

    No, w sumie jadłem tylko praliny. Ale za to w dużych ilościach. Jak widać dały mi
    ogromną siłę.

    Strasznie nie chce mi się dzisiaj pracować. Chyba zrobię papierową kukłę i
    posadzę za moim biurkiem, a sam pójdę do domu. Nie, nie mogę. Mam kolejne,
    cholerne spotkanie o 13. Ale oczywiście wrócę najpóźniej o 14.30.
    Iwa, teraz usiądź bo będzie ostre pytanie. Powiedz mi czy do pracy chodzisz w
    butach na wysokim obcasie czy na płaskiej podeszwie? Tylko szczerze...

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 25.07.01, 13:07
    >
    > Strasznie nie chce mi się dzisiaj pracować. Chyba zrobię papierową kukłę i
    > posadzę za moim biurkiem, a sam pójdę do domu.

    Swietny pomysl...a swoja droga zazdroszcze Ci ze tak latwo mozna Cie
    zastapic :)))

    Nie, nie mogę. Mam kolejne,
    > cholerne spotkanie o 13. Ale oczywiście wrócę najpóźniej o 14.30.
    > Iwa, teraz usiądź bo będzie ostre pytanie. Powiedz mi czy do pracy chodzisz w
    > butach na wysokim obcasie czy na płaskiej podeszwie? Tylko szczerze...
    >

    Ok ja tez brykam na spotkanie.
    A co do ostrego pytania to musze sie na poczatku dowiedziec dlaczego o to pytasz.
    Widzisz, ja mam taka zasade, ze zawsze musze sie tego wczesniej dowiedziec -
    przed udzieleniem odpowiedzi na ostre pytanie ;)))). I postaraj sie byc
    przekonujacy, bo moge Ci po prostu nie odpowiedziec i bedziesz musial sam
    przejrzec moja szafe z butami.
    To zycze milego spotkania.
    Acha! Ja tez mam ostre pytanie. Jak wyglada Twoj krawat dzisiaj? I jaka masz
    koszule? To jest dopiero ostre HIHIHIHIHIHIHI ufff...Jak potrzebujesz motywacji
    do udzielenia odpowiedzi to powiedz.

  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 25.07.01, 15:06
    Gość portalu: iwka napisał(a):

    > >
    > > Strasznie nie chce mi się dzisiaj pracować. Chyba zrobię papierową kukłę i
    >
    > > posadzę za moim biurkiem, a sam pójdę do domu.
    >
    > Swietny pomysl...a swoja droga zazdroszcze Ci ze tak latwo mozna Cie
    > zastapic :)))

    O, ty uszczypliwa Iwko! Punkt dla Ciebie.

    > A co do ostrego pytania to musze sie na poczatku dowiedziec dlaczego o to pytas
    > z.
    > Widzisz, ja mam taka zasade, ze zawsze musze sie tego wczesniej dowiedziec -
    > przed udzieleniem odpowiedzi na ostre pytanie ;)))). I postaraj sie byc
    > przekonujacy, bo moge Ci po prostu nie odpowiedziec i bedziesz musial sam
    > przejrzec moja szafe z butami.

    Ależ Ty się migasz z udzielaniem prostych odpowiedzi! Po prostu chciałem się
    dowiedzieć czy jesteś wysoka? Drogą dedukcji oczywiście. Spójrz więc pod biurko i
    po prostu napisz co widzisz na swoich stopach. Możesz oczywiście się rozpisać.
    Nie obrażę się...;-))

    > Acha! Ja tez mam ostre pytanie. Jak wyglada Twoj krawat dzisiaj? I jaka masz
    > koszule? To jest dopiero ostre HIHIHIHIHIHIHI ufff...Jak potrzebujesz motywacji
    > do udzielenia odpowiedzi to powiedz.

    Krawat jest w poprzeczne paski klubowe z przewagą granatowego. Koszula niebieska
    ze spinkami przy mankietach.
    Iwa, potrzebuję motywacji do udzielenia odpowiedzi. czy mogłabyś coś na to
    zaradzić?

    Oczywiście jak to kobieta pominęłaś milczeniem pytanie o kolor oczu. Że ładne to
    wiem, ale jaki jest ich kolor?
    No i wyciągam coraz więcej i więcej...
    Mój post to chyba nr 100 w temacie "Tomka Nowaka". Może jakieś skromne przyjęcie
    z tej okazji, jak sądzisz?

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 25.07.01, 16:22
    >
    > Ależ Ty się migasz z udzielaniem prostych odpowiedzi! Po prostu chciałem się
    > dowiedzieć czy jesteś wysoka? Drogą dedukcji oczywiście. Spójrz więc pod biurko
    > i
    > po prostu napisz co widzisz na swoich stopach. Możesz oczywiście się rozpisać.
    > Nie obrażę się...;-))


    To bylo malo motywujace. Jak sie chcesz dowiedziec ile mam wzrostu to sie zapytaj
    wprost (tylko nie zapomnij o dobrej motywacji hihihihih). A co do Twojej teorii
    Panie Detektywie, to niestety mozesz sie bardzo pomylic i Twoja dedukcje diabli
    wezma! Nie tylko niskie kobitki nosza buciki na obcasie...Nie widziales nigdy
    laski 180 + obcas? Wyglada super, co? Hmmmm...ciekawe dlaczego tak Cie to
    interesuje, a co jestes niska mezczyzna? :)))
    No dobra spojrzmy pod biurko...co ja widze...widze dwie zgrabne, male stopki w
    rajstopkach...wow!...nie ma na nich bucikow! Stopki sa wygodnie wycigniete pod
    biurkiem i spokojnie sobie odpoczywaja. Nie ma to jak (szczegolnie w cieple dni)
    pozbyc sie zbednego okrycia...proponuje zrobic to samo...
    >
    >
    > Krawat jest w poprzeczne paski klubowe z przewagą granatowego. Koszula niebiesk
    > a
    > ze spinkami przy mankietach.
    > Iwa, potrzebuję motywacji do udzielenia odpowiedzi. czy mogłabyś coś na to
    > zaradzić?

    Hmmm...chyba nic na to nie da sie juz zaradzic :)) zartuje...
    No dobra, jak krawat jest w paski z "przewaga granatowego" to jaka jest reszta
    miedzy paskami?? A spinki...jak wygladaja spinki?
    (probuje Cie zagadac...moze bez motywacji sie obejdzie)...

    >
    > Oczywiście jak to kobieta pominęłaś milczeniem pytanie o kolor oczu. Że ładne t
    > o
    > wiem, ale jaki jest ich kolor?

    Zalezy co mam na sobie...dzisiaj sa niebiesciutkie i jasniutkie.
    A tak w ogole to skad wiedziales, ze sie pomyliles co do oczu, a nie co do
    wlosow??
    Musisz teraz mi napisac o swojej glowie (bezlecytynowej), postaram sie byc
    delikatna...no i napisz o swoich slipkach. Zaczne Cie chyba powoli rysowac.

    > No i wyciągam coraz więcej i więcej...

    Ja tez ;)

    > Mój post to chyba nr 100 w temacie "Tomka Nowaka". Może jakieś skromne przyjęci
    > e
    > z tej okazji, jak sądzisz?
    >
    OK!!!! Super!!! Ja mam w biurku jakiegos szampana, ktorego dostalam kiedystam i
    caly czas tu lezy...zaraz go wrzuce do wiaderka z lodem...no i mam jeszcze w
    szufladzie troche polskiej mieszanki wedlowskiej...to co imprezujemy sami czy
    zapraszamy gosci??

  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 25.07.01, 16:50
    Gość portalu: iwka napisał(a):
    > To bylo malo motywujace. Jak sie chcesz dowiedziec ile mam wzrostu to sie zapyt
    > aj
    > wprost (tylko nie zapomnij o dobrej motywacji hihihihih).
    Ale z Ciebie przewrotna kobietka. Pytam wprost ile masz wzrostu. Podaj w cm lub w
    stopach. ( Zresztą o stopach za chwilę).

    >Hmmmm...ciekawe dlaczego tak Cie to
    > interesuje, a co jestes niska mezczyzna? :)))
    Wręcz przeciwnie - ale nie jestem też Magic Johnson. Ot, zwykłe 185 cm.

    > No dobra spojrzmy pod biurko...co ja widze...widze dwie zgrabne, male stopki w
    > rajstopkach...wow!...nie ma na nich bucikow!
    Mów dalej...to ciekawe.

    >Nie ma to jak (szczegolnie w cieple dni )
    > pozbyc sie zbednego okrycia...proponuje zrobic to samo...

    Niestety nie da rady. Nawek koszula z krótkim rękawem raczej nie wchodzi w grę.

    > No dobra, jak krawat jest w paski z "przewaga granatowego" to jaka jest reszta
    > miedzy paskami?? A spinki...jak wygladaja spinki?
    > (probuje Cie zagadac...moze bez motywacji sie obejdzie)...

    Zagadałeś mnie!!!

    > > Oczywiście jak to kobieta pominęłaś milczeniem pytanie o kolor oczu. Że ła
    > dne t
    > > o
    > > wiem, ale jaki jest ich kolor?
    >
    > Zalezy co mam na sobie...dzisiaj sa niebiesciutkie i jasniutkie.

    Czyżby Bausch&Lomb? Soczewki są ok. Ale nocą nie wkładasz chyba czerwonych i nie
    wychodzisz zapolować?
    > A tak w ogole to skad wiedziales, ze sie pomyliles co do oczu, a nie co do
    > wlosow??

    Ha, touche......
    > Musisz teraz mi napisac o swojej glowie (bezlecytynowej), postaram sie byc
    > delikatna...no i napisz o swoich slipkach.
    Iwa...

    >Zaczne Cie chyba powoli rysowac.
    Papierowa postać? Zaczynam się obawiać.


    > > Mój post to chyba nr 100 w temacie "Tomka Nowaka". Może jakieś skromne prz
    > yjęci
    > > e
    > > z tej okazji, jak sądzisz?
    > >
    > OK!!!! Super!!! Ja mam w biurku jakiegos szampana, ktorego dostalam kiedystam i
    >
    > caly czas tu lezy...zaraz go wrzuce do wiaderka z lodem...no i mam jeszcze w
    > szufladzie troche polskiej mieszanki wedlowskiej...to co imprezujemy sami czy
    > zapraszamy gosci??

    SAMI, na miłość boską, Iwa, S A M I !!!!!!!!!!!!!!!!

    P.S. Mogę juz dzisiaj się nie pojawić. Ale za to jutro...

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 25.07.01, 17:05
    > > Musisz teraz mi napisac o swojej glowie (bezlecytynowej), postaram sie byc
    >
    > > delikatna...no i napisz o swoich slipkach.
    > Iwa...

    AAAAAAA Jak przeczytalam to jeszcze raz (ale juz po wyslaniu) to pomyslalam
    dokladnie to samo co Ty, ale postanowilam poczekac i Cie sprawdzic. Czy naprawde
    sadzisz ze moglabym Cie zapytac o slipki (przez "S" ?) To wynika z bogactwa
    naszego polskiego jezyka i braku polskich literek w moim komputerze. No coz,
    wiedz wiec, ze nie od slipek zaczne Cie rysowac, a slipka (przez "s" z
    kreseczka!!!!) to inaczej oczka. Ale gentleman z Ciebie, pominales ta kwestie
    bardzo sprytnie Panie Thomasie vel Piotrze...chyba jestem jednak zmeczona
    podrozowaniem. Musze sie wyspac. Milego wieczoru, a impreze przekladam na jutro,
    chyba ze sie bawisz beze mnie... Wtedy koniecznie wypij za swoje slipki
    (przez "s" z kreseczka).
    No i lepiej bedzie jak na reszte odpowiem Ci jutro....


  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 25.07.01, 16:51
    Gość portalu: iwka napisał(a):
    > To bylo malo motywujace. Jak sie chcesz dowiedziec ile mam wzrostu to sie zapyt
    > aj
    > wprost (tylko nie zapomnij o dobrej motywacji hihihihih).
    Ale z Ciebie przewrotna kobietka. Pytam wprost ile masz wzrostu. Podaj w cm lub w
    stopach. ( Zresztą o stopach za chwilę).

    >Hmmmm...ciekawe dlaczego tak Cie to
    > interesuje, a co jestes niska mezczyzna? :)))
    Wręcz przeciwnie - ale nie jestem też Magic Johnson. Ot, zwykłe 185 cm.

    > No dobra spojrzmy pod biurko...co ja widze...widze dwie zgrabne, male stopki w
    > rajstopkach...wow!...nie ma na nich bucikow!
    Mów dalej...to ciekawe.

    >Nie ma to jak (szczegolnie w cieple dni )
    > pozbyc sie zbednego okrycia...proponuje zrobic to samo...

    Niestety nie da rady. Nawek koszula z krótkim rękawem raczej nie wchodzi w grę.

    > No dobra, jak krawat jest w paski z "przewaga granatowego" to jaka jest reszta
    > miedzy paskami?? A spinki...jak wygladaja spinki?
    > (probuje Cie zagadac...moze bez motywacji sie obejdzie)...

    Zagadałeś mnie!!!

    > > Oczywiście jak to kobieta pominęłaś milczeniem pytanie o kolor oczu. Że ła
    > dne t
    > > o
    > > wiem, ale jaki jest ich kolor?
    >
    > Zalezy co mam na sobie...dzisiaj sa niebiesciutkie i jasniutkie.

    Czyżby Bausch&Lomb? Soczewki są ok. Ale nocą nie wkładasz chyba czerwonych i nie
    wychodzisz zapolować?
    > A tak w ogole to skad wiedziales, ze sie pomyliles co do oczu, a nie co do
    > wlosow??

    Ha, touche......
    > Musisz teraz mi napisac o swojej glowie (bezlecytynowej), postaram sie byc
    > delikatna...no i napisz o swoich slipkach.
    Iwa...

    >Zaczne Cie chyba powoli rysowac.
    Papierowa postać? Zaczynam się obawiać.


    > > Mój post to chyba nr 100 w temacie "Tomka Nowaka". Może jakieś skromne prz
    > yjęci
    > > e
    > > z tej okazji, jak sądzisz?
    > >
    > OK!!!! Super!!! Ja mam w biurku jakiegos szampana, ktorego dostalam kiedystam i
    >
    > caly czas tu lezy...zaraz go wrzuce do wiaderka z lodem...no i mam jeszcze w
    > szufladzie troche polskiej mieszanki wedlowskiej...to co imprezujemy sami czy
    > zapraszamy gosci??

    SAMI, na miłość boską, Iwa, S A M I !!!!!!!!!!!!!!!!

    P.S. Mogę juz dzisiaj się nie pojawić. Ale za to jutro...

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 25.07.01, 17:24
    A juz sie ucieszylam ze jestes zostales...Znowu cos kombinujesz z numerkami
    postow..hmmmm...no nic zeby Ci nie bylo przykro i ja wysle Ci drugi raz ta sama
    wiadomosc :)))

    > > Musisz teraz mi napisac o swojej glowie (bezlecytynowej), postaram sie byc
    >
    > > delikatna...no i napisz o swoich slipkach.
    > Iwa...

    AAAAAAA Jak przeczytalam to jeszcze raz (ale juz po wyslaniu) to pomyslalam
    dokladnie to samo co Ty, ale postanowilam poczekac i Cie sprawdzic. Czy
    naprawde sadzisz ze moglabym Cie zapytac o slipki (przez "S" ?) To wynika z
    bogactwa naszego polskiego jezyka i braku polskich literek w moim komputerze.
    No coz, wiedz wiec, ze nie od slipek zaczne Cie rysowac, a slipka (przez "s" z
    kreseczka!!!!) to inaczej oczka. Ale gentleman z Ciebie, pominales ta kwestie
    bardzo sprytnie Panie Thomasie vel Piotrze...chyba jestem jednak zmeczona
    podrozowaniem. Musze sie wyspac. Milego wieczoru, a impreze przekladam na
    jutro, chyba ze sie bawisz beze mnie... Wtedy koniecznie wypij za swoje slipki
    (przez "s" z kreseczka).
    No i lepiej bedzie jak na reszte odpowiem Ci jutro....

    Swieta prawda! Wychodze z pracy!
  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 26.07.01, 09:38
    Hello Iwka,
    No i nadszedł kolejny, mam nadzieję lepszy dzień.
    No, przyznam szczerze, że z tymi "slipkami" było naprawdę ostro. Przyznaj się -
    czy to faktycznie klawiatura czy też jesteś po prostu urodzoną prowokatorką i
    lubisz grę słów? No,no Iwa...
    Oczywiście nie sadziłem, że możesz zapytac mnie o slipki przez "S". Damy nie
    rozmawiają o takich rzeczach a gentlemani o pie...(pieprzu?)
    Czyli impreza przełożona na dzisiaj? Zapraszamy gości czy też...
    A właściwie gdzie byłaś przez te dni gdy nie było Cię w B?

    P.S.Dzisiaj i zawsze mam niebieskie slipki.
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 26.07.01, 10:21
    Pytam wprost ile masz wzrostu. Podaj w cm lub w
    stopach. ( Zresztą o stopach za chwilę).

    cm i stopy (jako jednostki) sa very boring (nie uwazasz?), ja mam specjalnie dla
    Ciebie nowa jednostke > sprawdz sam jaka > no wiec tak: data olimpiady (rok) w
    Meksyku podzielona przez liczbe atomowa Mg. To jest super jednostka ;)

    >Hmmmm...ciekawe dlaczego tak Cie to
    > interesuje, a co jestes niska mezczyzna? :)))
    Wręcz przeciwnie - ale nie jestem też Magic Johnson. Ot, zwykłe 185 cm.

    Hmmmm...przystojna, wysoka mezczyzna....

    > No dobra spojrzmy pod biurko...co ja widze...widze dwie zgrabne, male stopki w
    > rajstopkach...wow!...nie ma na nich bucikow!
    Mów dalej...to ciekawe.

    >Nie ma to jak (szczegolnie w cieple dni )
    > pozbyc sie zbednego okrycia...proponuje zrobic to samo...

    To wlasnie bylo dalej Piotrusiu, ja caly czas mowilam o stopach...(o czym Ty
    myslisz???)


    Niestety nie da rady. Nawek koszula z krótkim rękawem raczej nie wchodzi w grę.

    Ojej! Stop! Koszule sie nie zaklada przez nogi!!! Tom lece do apteki po
    wypelnienie do pralinek...

    > > Oczywiście jak to kobieta pominęłaś milczeniem pytanie o kolor oczu. Że ła
    > dne t
    > > o
    > > wiem, ale jaki jest ich kolor?
    >
    > Zalezy co mam na sobie...dzisiaj sa niebiesciutkie i jasniutkie.

    Czyżby Bausch&Lomb? Soczewki są ok. Ale nocą nie wkładasz chyba czerwonych i nie
    wychodzisz zapolować?
    > A tak w ogole to skad wiedziales, ze sie pomyliles co do oczu, a nie co do
    > wlosow??

    Wyjasnijmy to sobie > to nie sa soczewki, tylko spojowki i to firmy Iwka&Iwka, sa
    raczej niewymienne i nawet jak poluje to ich nie zmieniam.

    Ha, touche...... Ha ha ha :)))
    > Musisz teraz mi napisac o swojej glowie (bezlecytynowej), postaram sie byc
    > delikatna...no i napisz o swoich slipkach.
    Iwa...

    geeeeee...to juz wyjasnilismy...:))))

    >Zaczne Cie chyba powoli rysowac.
    Papierowa postać? Zaczynam się obawiać.

    > > Mój post to chyba nr 100 w temacie "Tomka Nowaka". Może jakieś skromne prz
    > yjęci
    > > e
    > > z tej okazji, jak sądzisz?
    > >
    > OK!!!! Super!!! Ja mam w biurku jakiegos szampana, ktorego dostalam kiedystam i
    >
    > caly czas tu lezy...zaraz go wrzuce do wiaderka z lodem...no i mam jeszcze w
    > szufladzie troche polskiej mieszanki wedlowskiej...to co imprezujemy sami czy
    > zapraszamy gosci??

    SAMI, na miłość boską, Iwa, S A M I !!!!!!!!!!!!!!!!

    Swietnie! ja tez wole tylko z Toba...co dokladasz do szampana i mieszanki
    wedlowskiej? (oprocz siebie oczywiscie...)

    P.S. Mogę juz dzisiaj się nie pojawić. Ale za to jutro...

    Groznie to zabrzmialo...jak fajnie ze jest juz jutro.

    > Hello Iwka,
    > No i nadszedł kolejny, mam nadzieję lepszy dzień.
    > No, przyznam szczerze, że z tymi "slipkami" było naprawdę ostro. Przyznaj się -
    >
    > czy to faktycznie klawiatura czy też jesteś po prostu urodzoną prowokatorką i
    > lubisz grę słów? No,no Iwa...
    Hmmmmm....klawiatura hihihihi
    > Oczywiście nie sadziłem, że możesz zapytac mnie o slipki przez "S". Damy nie
    > rozmawiają o takich rzeczach a gentlemani o pie...(pieprzu?)
    o pieprzu to akurat rozmawiaja...
    > Czyli impreza przełożona na dzisiaj? Zapraszamy gości czy też...
    > A właściwie gdzie byłaś przez te dni gdy nie było Cię w B?

    bylam w wielu pieknych miejscach...nie, nie moge nawet o tym myslec bo
    natychmiast popadam w stan spaczkopodobny z wielkim usmiechem przyklejonym do
    twarzy...:)))))))))))

    > P.S.Dzisiaj i zawsze mam niebieskie slipki.

    to jeden toast bedzie za twoje slipki, zawsze niebieskie ok?

    acha...jeszcze nie wiem czy masz wlosy na glowie...masz?
  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 26.07.01, 12:14
    Gość portalu: iwka napisał(a):

    > cm i stopy (jako jednostki) sa very boring (nie uwazasz?), ja mam specjalnie dl
    > a
    > Ciebie nowa jednostke > sprawdz sam jaka > no wiec tak: data olimpiady (r
    > ok) w
    > Meksyku podzielona przez liczbe atomowa Mg. To jest super jednostka ;)

    Zaraz, zaraz niech policzę...164 boring jednostek.

    > > No dobra spojrzmy pod biurko...co ja widze...widze dwie zgrabne, male stop
    > ki w
    > > rajstopkach...wow!...nie ma na nich bucikow!
    > Mów dalej...to ciekawe.
    >
    > >Nie ma to jak (szczegolnie w cieple dni )
    > > pozbyc sie zbednego okrycia...proponuje zrobic to samo...
    >
    > To wlasnie bylo dalej Piotrusiu, ja caly czas mowilam o stopach...(o czym Ty
    > myslisz???)

    Jak to o czym Iwka? O...stopach oczywiście. O czym innym mógłbym myśleć? No
    wiesz...

    > Ojej! Stop! Koszule sie nie zaklada przez nogi!!! Tom lece do apteki po
    > wypelnienie do pralinek...
    >
    No właśnie tak sądziłem. Dlatego ubieranie i rozbieranie zajmuje mi tyle czasu.
    Wieczorem zrobię eksperyment i spróbuję zdjąć koszulę w inny sposób. Może przez
    głowę?


    >
    > Wyjasnijmy to sobie > to nie sa soczewki, tylko spojowki i to firmy Iwka&Iwk
    > a, sa
    > raczej niewymienne i nawet jak poluje to ich nie zmieniam.

    Tak, wyjaśnijmy to sobie. Chciałbym wiedzieć co oznacza "nawet jak poluję".
    Wydaje mi się że to ważne.
    >
    > Swietnie! ja tez wole tylko z Toba...co dokladasz do szampana i mieszanki
    > wedlowskiej? (oprocz siebie oczywiscie...)
    >
    Dokładam bukiet róż i coś tam jeszcze...no, co tylko chcesz.

    > Hmmmmm....klawiatura hihihihi

    Lubię jak się śmiejsz w ten sposób :-)

    > > Oczywiście nie sadziłem, że możesz zapytac mnie o slipki przez "S". Damy n
    > ie
    > > rozmawiają o takich rzeczach a gentlemani o pie...(pieprzu?)
    > o pieprzu to akurat rozmawiaja...
    Nie rozmawiają i pie...(pierwiosnkach?)
    >
    > to jeden toast bedzie za twoje slipki, zawsze niebieskie ok?
    ZGODA!
    > acha...jeszcze nie wiem czy masz wlosy na glowie...masz?

    No cos tam mam, chyba nawet sporo. Jakieś ciemne. Dziwnie nie harmonizują z
    niebieskimi slipkami. Zresztą nigdy nie harmonizowały.

    Ale mam dzisiaj pokrędony dzień. Chce mi się wyć (chociaż nie poluję) ;-0
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 26.07.01, 12:42
    OK...wiesz co ja tez "tone" w roznych sprawach. A czekajac na post od Ciebie nie
    moge sie solidnie zabrac do roboty. Jutro moj ostatni dzien przed wyjazdem. Znowu
    w podroz ;)))) wwwwwwoooooooowwwwwwww Bede spowrotem 6.08.br. Ale jak w
    miedzyczasie bede w przestrzeni internetowej, to na pewno sie odezwe. Mam
    nadzieje ze znajde ten temat za tydzien (nooo z ogonkiem), no i moze w koncu
    Tomek sie znajdzie. Ide na lunch.

  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 26.07.01, 15:54
    Musisz jechać Iwka? Będę tęsknił :(((. Jeśli już musisz jechać to może do
    Gdańska? Może tutaj udałoby mi się zwabic choć jedną Iwkę na kolację.
    Naprawdę będzie mi smutno.

    I''ve been searching for you
    I heard a cry within my soul
    I''ve never had a yearning quite like this before
    Know that you are walking right through my door

    No i kto to śpiewa?

    A co z naszą imprezą? Róże, szampan, czekoladki.. a Ty wyjeżdżasz?
    Oj, Iwa,Iwa...
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 26.07.01, 16:34
    Ojej... nie smuc sie:) ja sie ciesze...wroce slicznie opalona i usmiechnieta,
    bede pelna energii i moze sie na Ciebie doczekam w Bru, a moze zobaczymy sie w
    Gdansku...never know...(?). Tez bede tesknic i to bardzo...

    A co do imprezy to ja (jak zawsze) jestem gotowa, tylko Ty zaraz z pracy
    uciekasz...to co otwieramy szampana? tak szybciorkiem?

    The Connells? ;)

  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 27.07.01, 09:45
    Gość portalu: iwka napisał(a):

    > Ojej... nie smuc sie:) ja sie ciesze...
    Smuce się, ale jeśli Ty się cieszysz to i ja się cieszę, chociaz się smucę. Jakoś
    tak.

    >wroce slicznie opalona i usmiechnieta,

    No to jest argument. Jeśli opalona i uśmiechnięta to OK.
    > bede pelna energii i moze sie na Ciebie doczekam w Bru, a moze zobaczymy sie w
    > Gdansku...never know...(?). Tez bede tesknic i to bardzo...

    Obiecaj mi, że chociaż raz podczas urlopu siądziesz do kompa i napiszesz coś do
    mnie na forum. Umowa stoi?
    >
    > A co do imprezy to ja (jak zawsze) jestem gotowa, tylko Ty zaraz z pracy
    > uciekasz...to co otwieramy szampana? tak szybciorkiem?

    Znowu wczoraj uciekłem szybko z pracy. Czuje się winny i bardzo mi wstyd. Jedynym
    usprawiedliwieniem jest to że pędziłem do dentysty. Ale co to za
    usprawiedliwienie, prawda?
    >
    > The Connells? ;)

    No, nie. Ovczywiście że nie The Connells. To byloby zbyt proste. Ciąg dalszy leci
    tak:

    All of my life
    Where have you been
    I wonder if I''ll ever see you again
    And if that day comes
    I know we could win
    I wonder if I''ll ever see you again

    Teledysk w NY.

    Iwa, czy to naprawdę ostatni dzień?????? Cieszę się z Tobą, smucąc się samotnie.

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 27.07.01, 11:31
    Gość portalu: Thomas napisał(a):

    > Gość portalu: iwka napisał(a):
    >
    > > Ojej... nie smuc sie:) ja sie ciesze...
    > Smuce się, ale jeśli Ty się cieszysz to i ja się cieszę, chociaz się smucę. Jak
    > oś
    > tak.
    Jaki Ty jestes milusi...uwazaj bo mam dzisiaj nastroj za pogodny. Chodze z
    wielkim usmiechem na buzi (a wlasciwie to nie chodze, prawie sie
    unosze...WAKACJEEEEE!!!!!!!!)
    > >wroce slicznie opalona i usmiechnieta,
    >
    > No to jest argument. Jeśli opalona i uśmiechnięta to OK.
    :)))))))))
    > > bede pelna energii i moze sie na Ciebie doczekam w Bru, a moze zobaczymy s
    > ie w
    > > Gdansku...never know...(?). Tez bede tesknic i to bardzo...
    >
    > Obiecaj mi, że chociaż raz podczas urlopu siądziesz do kompa i napiszesz coś do
    >
    > mnie na forum. Umowa stoi?

    Stoi. Obiecuje.
    > >
    > > A co do imprezy to ja (jak zawsze) jestem gotowa, tylko Ty zaraz z pracy
    > > uciekasz...to co otwieramy szampana? tak szybciorkiem?
    >
    > Znowu wczoraj uciekłem szybko z pracy. Czuje się winny i bardzo mi wstyd. Jedyn
    > ym
    > usprawiedliwieniem jest to że pędziłem do dentysty. Ale co to za
    > usprawiedliwienie, prawda?

    Dobre usprawiedliwienie. Dentystyczno-sadystyczne ;)
    Zostales usprawiedliwiony.
    > >
    > > The Connells? ;)
    >
    > No, nie. Ovczywiście że nie The Connells. To byloby zbyt proste. Ciąg dalszy le
    > ci
    > tak:
    >
    > All of my life
    > Where have you been
    > I wonder if I''''ll ever see you again
    > And if that day comes
    > I know we could win
    > I wonder if I''''ll ever see you again
    >
    > Teledysk w NY.

    AAAAAAA wiem...Lenny Kravitz :)))))

    > Iwa, czy to naprawdę ostatni dzień?????? Cieszę się z Tobą, smucąc się samotnie
    > .
    Hmmmm...Piotrusiu (czy to prawdziwe Twoje imie?) mam nadzieje ze pozyje jeszcze
    sporo, mam tez nadzieje ze mnie dzisiaj z roboty nie wyrzuca, no i mam nadzieje
    ze to nie ostatni dzien (sadny??? ojej:O). Moze ostatni przed moim krociutkim
    urlopem, ale nie ostatni, ostatni....Samotny to nie bedziesz bo bede myslala o
    Tobie...

  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 27.07.01, 12:01
    Gość portalu: iwka napisał(a):
    > Jaki Ty jestes milusi...uwazaj bo mam dzisiaj nastroj za pogodny. Chodze z
    > wielkim usmiechem na buzi (a wlasciwie to nie chodze, prawie sie
    > unosze...WAKACJEEEEE!!!!!!!!)

    Zazdroszczę Ci. Ja też pewnie bym prawie się unosił. Niestety urlopu na
    horyzoncie jakoś dostrzec nie mogę.

    > > Obiecaj mi, że chociaż raz podczas urlopu siądziesz do kompa i napiszesz c
    > oś do mnie na forum. Umowa stoi?
    >
    > Stoi. Obiecuje.

    Trzymam Cię za słowo. A swoją drogą już jestem ciekawy jaką końcówkę będzie miał
    adres gdy będziesz się logowała na forum podczas swoich wakacji. .es, .br a
    może ...pl? No powiedz....Iwa.

    > > All of my life
    > > Where have you been
    > > I wonder if I''''''''ll ever see you again
    > > And if that day comes
    > > I know we could win
    > > I wonder if I''''''''ll ever see you again
    > >
    > > Teledysk w NY.
    >
    > AAAAAAA wiem...Lenny Kravitz :)))))

    Jestem pod Twoim wrażeniem. Umiesz się znaleźć. Bez dwóch zdań.

    > Hmmmm...Piotrusiu (czy to prawdziwe Twoje imie?)
    Jak możesz w to watpić!!!! Co prawda loguję się jako Thomas, ale to ze względu na
    sentyment. Poza tym pierwszy raz odpowiedziałaś na post Thomasa i jeśli
    zmienieniłbym nick to mógłbym nie doczekać się odpowiedzi od Ciebie. A tego bym
    oczywiście nie chciał!

    > Moze ostatni przed moim krociutkim urlopem, ale nie ostatni, ostatni....
    Fajnie to powiedziałas. Ostatni,ostatni... Dobrze że to nie ostatni, ostatni.

    Słuchaj, powiedz mi jedną rzecz. Tą datę olimpiady w Meksyku i liczbę atomową Mg
    wzięłaś z pamięci czy po prostu gdzieś znalazłaś?
    W Brukseli słoneczko? Bo w Gdańsku tak :-)))



  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 27.07.01, 13:04
    > Trzymam Cię za słowo. A swoją drogą już jestem ciekawy jaką końcówkę będzie mia
    > ł
    > adres gdy będziesz się logowała na forum podczas swoich wakacji. .es, .br a
    > może ...pl? No powiedz....Iwa.
    A ja juz myslam ze bedziesz czekal na moj post...hmmmm...a Ty caly czas
    prowadzisz sledztwo...no tak... ostatnio Ci nie powiedzialam gdzie bylam... a to
    dlatego ze nie za bardzo Cie to interesowalo...a zreszta jakie to ma znaczenie,
    Ciebie tam nie bylo ;)
    >
    > > > All of my life
    > > > Where have you been
    > > > I wonder if I''''''''''''''''ll ever see you again
    > > > And if that day comes
    > > > I know we could win
    > > > I wonder if I''''''''''''''''ll ever see you again
    > > >
    > > > Teledysk w NY.
    > >
    > > AAAAAAA wiem...Lenny Kravitz :)))))
    >
    > Jestem pod Twoim wrażeniem. Umiesz się znaleźć. Bez dwóch zdań.
    Ej! Ej! Bez przesady! Hihihihi...to nie bylo takie trudne, musialam tylko znalesc
    melodie i chwilke ponucic...chcesz tez muzyczna zagadke? No wiec powiedz mi Pio
    kto to spiewa? :)))

    What you don''t have you don''t need it now
    What you don''t know you can feel it somehow
    What you don''t have you don''t need it now

    Mozesz krzyczec o podpowiedz ;)
    >
    > > Hmmmm...Piotrusiu (czy to prawdziwe Twoje imie?)
    > Jak możesz w to watpić!!!! Co prawda loguję się jako Thomas, ale to ze względu
    > na
    > sentyment. Poza tym pierwszy raz odpowiedziałaś na post Thomasa i jeśli
    > zmienieniłbym nick to mógłbym nie doczekać się odpowiedzi od Ciebie. A tego bym
    >
    > oczywiście nie chciał!
    Hihihi (aaaaaaa jestem dzisiaj taka mila, ze az mdli...ugh!), ale ja zawsze Ci
    odpowiem, nawet jak bedziesz sie nazywal Prokop ;)(popij duza iloscia gorzkiej
    herbaty)
    >
    > > Moze ostatni przed moim krociutkim urlopem, ale nie ostatni, ostatni....
    > Fajnie to powiedziałas. Ostatni,ostatni... Dobrze że to nie ostatni, ostatni.
    >
    > Słuchaj, powiedz mi jedną rzecz. Tą datę olimpiady w Meksyku i liczbę atomową M
    > g
    > wzięłaś z pamięci czy po prostu gdzieś znalazłaś?

    A moze wszystko wyssalam z palca? :)))) Tak tez sie czasami robi...

    > W Brukseli słoneczko? Bo w Gdańsku tak :-)))

    W Brukseli sloneczko, upal, w firmie klima dziala, wiec tego nie odczuwam, ale za
    oknem mam piekny, zielony las rozswietlony promieniami slonca...uwielbiam to
    okno...a Ty co masz zza oknem? W ogole masz okno w biurze Pio?
    >
    >
    >

  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 27.07.01, 13:44
    Gość portalu: iwka napisał(a):
    > A ja juz myslam ze bedziesz czekal na moj post...hmmmm...a Ty caly czas
    > prowadzisz sledztwo...no tak... ostatnio Ci nie powiedzialam gdzie bylam... a
    >to dlatego ze nie za bardzo Cie to interesowalo...a zreszta jakie to ma
    >znaczenie,Ciebie tam nie bylo ;)

    No i jak to kobietka. Dużo napisane, zresztą nawet ładnie, jednak konkretnej
    odpowiedzi brak. Próbowałaś ubiegac się o posade rzecznika prasowego któregoś z
    polityków? Dziewczyno, masz duże szanse :-)

    >No wiec powiedz mi Pio
    > kto to spiewa? :)))
    >
    > What you don''''t have you don''''t need it now
    > What you don''''t know you can feel it somehow
    > What you don''''t have you don''''t need it now
    >
    > Mozesz krzyczec o podpowiedz ;)

    Zestrzelony, amerykański samolot szpiegowski. W piękny dzień oczywiście.

    > Hihihi (aaaaaaa jestem dzisiaj taka mila, ze az mdli...ugh!), ale ja zawsze Ci
    > odpowiem, nawet jak bedziesz sie nazywal Prokop ;)(popij duza iloscia gorzkiej
    > herbaty)

    Nie lubię gorzkiej herbaty. Przecież wiesz, ze lubię wszystko co słodkie:
    czekolade, praliny, Iwkę...

    > A moze wszystko wyssalam z palca? :)))) Tak tez sie czasami robi...

    Ach tak? No cóż...

    > ...a Ty co masz zza oknem? W ogole masz okno w biurze Pio?

    Mam baaardzo duuuuże okno przy moim biurku, a za oknem zielony lasek, drzewa,
    trawa. Podoba mi się...
    Dobra. Gdzie byłaś jak Cię nie było w Bru i gdzie jedziesz teraz. Interesuje mnie
    to i chciałbym wiedzieć!!!!! :-))))))))

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 27.07.01, 15:05
    >
    > No i jak to kobietka. Dużo napisane, zresztą nawet ładnie, jednak konkretnej
    > odpowiedzi brak. Próbowałaś ubiegac się o posade rzecznika prasowego któregoś z
    >
    > polityków? Dziewczyno, masz duże szanse :-)

    Nie probowalam jeszcze...mam pomysl, zostan politykiem, a ja od razu przybiegne z
    CV i listem motywujacym (juz wiem jak go napisac ;))) To co? Zabierasz sie za
    polityke? Ja wtedy wezme sie za wodniactwo gazetowe :))))
    >
    > >No wiec powiedz mi Pio
    > > kto to spiewa? :)))
    > >
    > > What you don''''''''t have you don''''''''t need it now
    > > What you don''''''''t know you can feel it somehow
    > > What you don''''''''t have you don''''''''t need it now
    > >
    > > Mozesz krzyczec o podpowiedz ;)
    >
    > Zestrzelony, amerykański samolot szpiegowski. W piękny dzień oczywiście.

    WOW!!!! Slowa uznania. Jestem pod wrazeniem :))))
    >
    > > Hihihi (aaaaaaa jestem dzisiaj taka mila, ze az mdli...ugh!), ale ja zawsz
    > e Ci
    > > odpowiem, nawet jak bedziesz sie nazywal Prokop ;)(popij duza iloscia gorz
    > kiej
    > > herbaty)
    >
    > Nie lubię gorzkiej herbaty. Przecież wiesz, ze lubię wszystko co słodkie:
    > czekolade, praliny, Iwkę...

    Hmmmm....a sport lubisz Piotrusiu?
    > >
    > > ...a Ty co masz zza oknem? W ogole masz okno w biurze Pio?
    >
    > Mam baaardzo duuuuże okno przy moim biurku, a za oknem zielony lasek, drzewa,
    > trawa. Podoba mi się...

    I autostrada??? ;)

    > Dobra. Gdzie byłaś jak Cię nie było w Bru i gdzie jedziesz teraz. Interesuje mn
    > ie
    > to i chciałbym wiedzieć!!!!! :-))))))))

    Aaaaaa...sama sie zaplatalam we wlasne sidla. W koncu zaczne sie podpisywac
    nazwiskiem z adresem...no dobrze powiem Ci gdzie bylam, ale w formie zagadki, nie
    musisz odpowiadac, zachowaj to dla siebie ok?
    Watpie zeby sie jeszcze komus chcialo glowkowac o rzeczach niezwiazanych z praca,
    gdy sie siedzi zza biurkiem...no dobra:
    Powierzchnia 301,3 tys. km2. 57,2 mln mieszkańców (1995) Hihihihi...ok cos
    madrzejszego...Ambasada tego panstwa znajduje sie w Warszawie przy pl. Jaroslawa
    Dabrowskiego 6...hihihi..hmmmm...miasta, w ktorych bylam, zaczynaja sie na T (dwa
    z nich ) a jedno na V. LOL!!! Jedno na T załozony w II w. p.n.e. jako rzymska
    kolonia (do niczego ta podpowiedz...), a drugie T w latach 1798-1806 i od 1813
    nalezalo do Austri...chyba masz dosc...nie dziwie Ci sie...a to na V jest tak
    znane ze juz nie trzeba podpowiedzi ;) No ale to nie byl koniec mojej podrozy.
    Potem przekroczylam granice 2 krajow i znalazlam sie w baaaaardzo uroczym
    zakatku, na wyspie, gdzie poddajac sie fali upalow, jak i falom morskim, sloncu,
    przepysznemu jedzonku, przeleniuchowalam 2 dni :)) Hmmmmmm...jak Ci juz pisalam,
    na mysl o tym wpadam w stan spiaczkopodobny...no i ten usmniech, ale dzisiaj mam
    go caly dzien, wiec to norma. A nazwa wyspy sklada sie z 3 liter :))) w tym
    pierwsza i ostatnia sa takie same. A gdzie teraz jade to sie dowiesz z adresu
    internetowego...sam to wymysliles ;)
    Pozdrawiam Cie Piotrze bardo, bardzo serdecznie. Musze teraz pokonczyc wszystkie
    sprawy, ale bede zerkac na forum, moze cos jeszcze postniesz zanim uciekniesz ;)
    Ja zanim wylacze komputer jeszcze cos napisze, no... postaram sie...papatki...





    >

  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 27.07.01, 16:18
    Gość portalu: iwka napisał(a):
    > Nie probowalam jeszcze...mam pomysl, zostan politykiem, a ja od razu przybiegne
    > z
    > CV i listem motywujacym (juz wiem jak go napisac ;))) To co? Zabierasz sie za
    > polityke? Ja wtedy wezme sie za wodniactwo gazetowe :))))

    Przeciez wiesz, że nie musiałabys pisać żadnego CV i listu. Po prostu przyszłabyś
    a ja bym Cię przyjął. Jednak marne na to szanse. Nie nadaję się na polityka. Nie
    lubię za dużo kłamać.

    > WOW!!!! Slowa uznania. Jestem pod wrazeniem :))))

    Jestem dumny ze słów uznania.

    > Hmmmm....a sport lubisz Piotrusiu?

    No, ten ... tego. Średnio. Zdecydowanie bardziej cenię pralinki i Iwkę :-)))
    Ale spokojnie - moja waga ok. To po prostu for to o podzielone przez cyfrę będącą
    nazwą albumu wykonawcy "Again". 2fast4U?
    > > Mam baaardzo duuuuże okno przy moim biurku, a za oknem zielony lasek, drzewa,
    > > trawa. Podoba mi się...
    >
    > I autostrada??? ;)

    Iwka, byłaś kiedyś u mnie??????? Tak, w pobliżu jest austostrada. Nie widzę jej
    ale jest. Hmm.....

    > Pozdrawiam Cie Piotrze bardo, bardzo serdecznie. Musze teraz pokonczyc wszystki
    > e
    > sprawy, ale bede zerkac na forum, moze cos jeszcze postniesz zanim uciekniesz ;
    > )
    > Ja zanim wylacze komputer jeszcze cos napisze, no... postaram sie...papatki...

    OK. Czekam na ostatni post ( jeśli zdążysz). Ale nie ostatni, ostatni... Prawda?
    Miłego urlopu i nie zapominaj tam o samotnym internaucie, który miast wylegiwać
    się na słońcu, siedzi w czterech ścianach i czeka na Twój post.
    Wirtualne cmok!

  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 30.07.01, 11:55
    No i nie zdążyłaś odpowiedzieć :-(((((
    Teraz pewnie wylegujesz się na słoneczku.
    Napisz coś Iwa...
  • Gość: iwka IP: 192.168.1.* / 195.205.121.* 31.07.01, 01:20
    Gość portalu: Thomas napisał(a):

    > No i nie zdążyłaś odpowiedzieć :-(((((
    > Teraz pewnie wylegujesz się na słoneczku.
    > Napisz coś Iwa...

    cos ;)
  • Gość: iwka IP: 192.168.1.* / 195.205.121.* 31.07.01, 01:36
    Przeciez wiesz, że nie musiałabys pisać żadnego CV i listu. Po prostu przyszłabyś
    a ja bym Cię przyjął. Jednak marne na to szanse. Nie nadaję się na polityka. Nie
    lubię za dużo kłamać.

    Nie za duzo?? Hmmmm...tylko tak w sam raz? ;))

    > Hmmmm....a sport lubisz Piotrusiu?

    No, ten ... tego. Średnio. Zdecydowanie bardziej cenię pralinki i Iwkę :-)))
    Ale spokojnie - moja waga ok. To po prostu for to o podzielone przez cyfrę będącą
    nazwą albumu wykonawcy "Again". 2fast4U?

    OK4me binarnie zapisana cyfra > 1010100


    OK. Czekam na ostatni post ( jeśli zdążysz). Ale nie ostatni, ostatni... Prawda?
    Miłego urlopu i nie zapominaj tam o samotnym internaucie, który miast wylegiwać
    się na słońcu, siedzi w czterech ścianach i czeka na Twój post.
    Wirtualne cmok

    Piotrusiu! Nie zdazylam...ale jak obiecalam postuje specjalnie dla Ciebie z
    wakacji :))) Baaaaaaaaaaaaaardzo serdecznie Cie pozdrawiam iiiiiii CMOK! (real
    one ;) Milego dnia!!!
  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 31.07.01, 09:54
    Hello Iwka,
    Odezwałaś się bardzo szybko. Jestem zadziwiony no i cieszę się oczywiście. Czyżby
    słoneczko skryło się za chmurami?
    Iwa gdzie Ty jesteś???????????
    Sądząc po adresie logujesz się w kawiarence internetowej na Grenlandii. Wiesz,
    tej w której podają płonące lody i kawę z rumem.
    No więc gdzie jesteś????

    Gość portalu: iwka napisał(a):
    >Nie lubię za dużo kłamać.
    >
    > Nie za duzo?? Hmmmm...tylko tak w sam raz? ;))

    Tak, właśnie tak w sam raz. Ale są osoby którym nie kłamię wcale. A, i nie ma
    osób którym kłamię ciągle.

    > Piotrusiu! Nie zdazylam...ale jak obiecalam postuje specjalnie dla Ciebie z
    > wakacji :))) Baaaaaaaaaaaaaardzo serdecznie Cie pozdrawiam iiiiiii CMOK! (real
    > one ;) Milego dnia!!!

    To ze postujesz specjalnie dla mnie jest po prostu ;)))))))))))))))))))
    Nie chcę Ci zabierać czasu na wakacjach, więc nie będę pisał elaboratów. Tęsknię
    za Iwką z tematu "Tomka Nowaka" i tyle. Wypoczywaj i opalaj się na plaży. A po
    powrozie z wakacji, ktore spędzasz w ..........., przyślesz mi mailem swoje
    wakacyjne zdjęcie ( Ależ, ostro zagrałem HaHaHa...:-))))
    CMOX


  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 31.07.01, 09:39
    Gość portalu: iwka napisał(a):
    >
    > cos ;)

    Zdecydowanie wolałbym coś więcej :-)))))

  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 02.08.01, 16:51
    Iwka..........????????????????????????
  • Gość: iwka IP: 192.168.1.* / 195.205.121.* 03.08.01, 22:42
    Gość portalu: Thomas napisał(a):

    > Iwka..........????????????????????????

    tak?
    :))))

  • Gość: iwka IP: 192.168.1.* / 195.205.121.* 03.08.01, 22:41
    Gość portalu: Thomas napisał(a):

    > Gość portalu: iwka napisał(a):
    > >
    > > cos ;)
    >
    > Zdecydowanie wolałbym coś więcej :-)))))

    ok, ok...specjalnie dla Ciebie >>> cos wiecej ;)))))
    >

  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 05.08.01, 20:53
    Iwko,
    Czy jesteś na wakacjach w kraju, gdzie ludzie są tak oszczędni w słowach jak Ty
    w swoich postach? Odpowiem za Ciebie - NIE. Nie ma takiego kraju w którym mówią
    tak mało.
    Czy ty mnie już nie lubisz :-(((( czy po prostu żal Ci słoneczka :-))))
    To jak - Grenlandia????
    Podobno na śniegu słoneczko dobrze bierze......
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 06.08.01, 09:24
    Gość portalu: Thomas napisał(a):

    > Iwko,
    > Czy jesteś na wakacjach w kraju, gdzie ludzie są tak oszczędni w słowach jak Ty
    >
    > w swoich postach? Odpowiem za Ciebie - NIE. Nie ma takiego kraju w którym mówią
    >
    > tak mało.

    Ojej...no i oberwalo mi sie. Przepraszam, jezeli chciales zeby mi bylo przykro,
    no to udalo Ci sie.
    Wiesz co, ale z drugiej strony to wiedziales ze jestem na wakacjach. Czasami
    dobrze zaaplikowac sobie taka daweczke "out of internet".
    Dzisiaj jest mi dziwnie smutno, biurko mam zawalone, jestem niewyspana, wlasnie
    skonczyly mi sie wakacje, no i na dodatek Pio mnie ochrzanil...hmmm...co za
    dzien...

    > Czy ty mnie już nie lubisz :-(((( czy po prostu żal Ci słoneczka :-))))

    Baaardzo Cie lubie...tylko juz nie krzycz ok?...

    > To jak - Grenlandia????

    Hmmm...greenlandia ;). Niesamowita, zielona, ciepla i bardzo wietrzna. I to jest
    to co lubie najbardziej WWS = woda + wiatr + slonce...tylko dlaczego urlop jest
    taki krotki!!??

    > Podobno na śniegu słoneczko dobrze bierze......

    Nooo...swietnie, musisz tego sprobowac. A Ty kiedy masz wakacje? Gdzie sie
    wybierasz? Masz juz plany?

    No nie dasaj sie juz na mnie. Chcialam dobrze. Po prostu chcialam sie odezwac do
    Ciebie nawet jednym slowem...

  • Gość: Thomas IP: *.pl-net.pl 06.08.01, 10:45
    W I T A J Iwka!!!!!!!!!!!!
    Nareszcie znajoma końcówka .be. Z doświadczenia wiem, że ta końcówka znacząco
    wpływa na ilość postów wysyłanych przez Ciebie na forum ;-)

    Gość portalu: iwka napisał(a):
    > Ojej...no i oberwalo mi sie. Przepraszam, jezeli chciales zeby mi bylo przykro,
    > no to udalo Ci sie.

    Przestań. Przecież wiesz, że nie chciałem żeby było Ci przykro. Przepraszam jeśli
    tak się stało. Po prostu było mi troszkę smutno bez Twoich postów i tak mi się
    przelało to na klawiaturę komputera.

    > Dzisiaj jest mi dziwnie smutno, biurko mam zawalone, jestem niewyspana, wlasnie
    > skonczyly mi sie wakacje, no i na dodatek Pio mnie ochrzanil...hmmm...co za
    > dzien...

    Hej Iwka. Miałaś być wypoczęta, opalona i roześmiana. A tu co ja czytam? To chyba
    jakieś nieporozumienie. Iwka, popraw się bo więcej nie dostaniesz urlopu :-)

    > Baaardzo Cie lubie...tylko juz nie krzycz ok?...
    >
    Iwko, ja NIGDY nie krzyczę na piękne, opalone dziewczyny. Jak mógłbym...?

    > A Ty kiedy masz wakacje? Gdzie sie wybierasz? Masz juz plany?

    Częściowo wakacje w tym roku już niestety były i przeszły do historii. Druga
    część urlopu może we wrześniu? Ale na razie jest w tym temacie za dużo
    niewiadomych. Coś z tego wyjdzie :-) albo i nie :-(
    Oczywiście chciałbym gdzieś pojechać ale różnie to bywa. Ty wiesz a ja rozumiem...

    > No nie dasaj sie juz na mnie. Chcialam dobrze. Po prostu chcialam sie odezwac
    do Ciebie nawet jednym slowem...
    >

    Przecież się nie dąsam :-)))))))))))
    Jak mógłbym się dąsać na Ciebie. Lepiej opowiedz gdzie byłaś na wakacjach. Tylko
    mów prawdę, samą prawdę i tylko prawdę. Złapałaś trochę promieni UV na biedną
    skórę?
    Faaaaaaaaaajnie że juz jesteś!
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 06.08.01, 11:59
    Gość portalu: Thomas napisał(a):

    > W I T A J Iwka!!!!!!!!!!!!
    No nareszcie...chyba TEGO mi brakowalo...juz mi lepiej:))))
    > Nareszcie znajoma końcówka .be. Z doświadczenia wiem, że ta końcówka znacząco
    > wpływa na ilość postów wysyłanych przez Ciebie na forum ;-)
    Taaaaaa...powiedz to mojemu szefowi, ucieszy sie :)))))
    >
    >
    > Hej Iwka. Miałaś być wypoczęta, opalona i roześmiana. A tu co ja czytam? To chy
    > ba
    > jakieś nieporozumienie. Iwka, popraw się bo więcej nie dostaniesz urlopu :-)
    >
    Wiem ze nie dostane, bo juz go nie mam...
    A co do tych 3 przymiotnikow, to mi sie tak wydawalo przed urlopem, zapomnialam o
    smutku "powakacyjnym"...teraz jestem tylko opalona, ale do Ciebie sie usmiecham
    caly czas...ugh!...tylko dlaczego jest tak pochmurno i pada deszcz??
    Ale Pio drogi, jutro sie poprawie, obiecuje, musze sie tylko oswoic z powrotem do
    rzeczywistosci...
    > Iwko, ja NIGDY nie krzyczę na piękne, opalone dziewczyny. Jak mógłbym...?
    A jednak mogles...no juz, juz, koniec, ja nie zaczynam...naprawde! :))))
    >
    >
    > Częściowo wakacje w tym roku już niestety były i przeszły do historii.

    A gdzie byles? Kiedy? Co robiles i z kim?

    Druga
    > część urlopu może we wrześniu? Ale na razie jest w tym temacie za dużo
    > niewiadomych. Coś z tego wyjdzie :-) albo i nie :-(
    > Oczywiście chciałbym gdzieś pojechać ale różnie to bywa. Ty wiesz a ja rozumiem
    > ...
    Zazdroszcze Ci jak diabli! (ale tak z glebi serca, a nie diablo-rogow ;) Ile
    zostalo Ci dni urlopu? Ciekawe jaka dawke przeznaczono dla Ciebie? 26, 31 a moze
    36 dni?

    > Przecież się nie dąsam :-)))))))))))
    > Jak mógłbym się dąsać na Ciebie. Lepiej opowiedz gdzie byłaś na wakacjach. Tylk
    > o
    > mów prawdę, samą prawdę i tylko prawdę. Złapałaś trochę promieni UV na biedną
    > skórę?
    > Faaaaaaaaaajnie że juz jesteś!

    Hmmmmm...przysiegam mowic prawde i tylko prawde ;) hihihihihi...juz Ci troche
    napisalam i samiusienienka prawde...to byla greenlandia pachnaca ziolami,
    trawami, woda, sloncem i wiatrem. Najwiecej bylo tam wody i wiatru i bylo tez
    duuuuuuzo bialego (jak to na Grenlandii), no i wszyscy duzo mowili hihihihi ;)
    Zlapalam troche "tych" promieni i teraz wszyscy patrza na mnie z nieukrywana
    zazdroscia hmmmm...po prostu wygladam jak "po wakacjach", chociaz usmiech
    wyciskam na twarzy bardzo artystycznie...A skora nie jest biedna. Wrecz
    przeciwnie, ma sie dobrze. Czy Ty nalezysz do klubu albinosow z miast, ktorzy
    chowaja sie od slonca bo boja sie ze umra przedwczesnie razem z osobistym
    czerniakiem? (wiem, to nie smieszne, to smutne i ja sie nie smieje, wiesz o
    tym...ja sie tylko usmiecham do Ciebie, zreszta juz Ci o tym pisalam) (widzisz
    jaka jestem dzisiaj rozkojarzona? Nie moge nawet mysli porzadnie zebrac....-
    typowy stan pourlopowy >>> wyjedziesz, wrocisz, zrozumiesz hihihihi).
    Wracajac do skory, to sie zaopatrzylam, jak na czlowieka cywilizacji przystalo,
    we wszelkie mozliwe zabezpieczenia tj: okulary przeciwsloneczne, kremy z
    filtrami, a raczej filtry z kremami, bandanki na glowe itd itp...przypomnisz
    sobie we wrzesniu o czym ja tu pisze ;)...
    A skad Ty wlasciwie teraz nadajesz...tak jakos adres Ci sie zmienil...Jestes w
    domu? W Gdansku? W kawiarence internetowej pijesz kawke? Kiedy wracasz do
    Warszawy? No i co robiles wczoraj w pracy o 21H00 (prawie...)? Hmmmm...o tej
    porze to ja bylam jeszcze w przestworzach (doslownie i w przenosni)...


  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 13:14
    Gość portalu: iwka napisał(a):

    > > W I T A J Iwka!!!!!!!!!!!!
    > No nareszcie...chyba TEGO mi brakowalo...juz mi lepiej:))))

    :-)))))))))))))))))))))


    > > Nareszcie znajoma końcówka .be. Z doświadczenia wiem, że ta końcówka znacz
    > ąco
    > > wpływa na ilość postów wysyłanych przez Ciebie na forum ;-)
    > Taaaaaa...powiedz to mojemu szefowi, ucieszy sie :)))))

    OK. Daj mi numer na komórke do Niego. Rozmawiać po polsku czy po angielsku?

    > > Hej Iwka. Miałaś być wypoczęta, opalona i roześmiana. A tu co ja czytam? To >
    chyba jakieś nieporozumienie. Iwka, popraw się bo więcej nie dostaniesz urlopu.
    > Wiem ze nie dostane, bo juz go nie mam...

    Codziło mi o Twój urlop w PRZYSZŁYM roku!!!! :-))))))))

    > A co do tych 3 przymiotnikow, to mi sie tak wydawalo przed urlopem, zapomnialam
    > o
    > smutku "powakacyjnym"...teraz jestem tylko opalona, ale do Ciebie sie usmiecham
    >
    > caly czas...ugh!...tylko dlaczego jest tak pochmurno i pada deszcz??

    U mnie świeci słonko. Ach jak pięknie swieci.....

    > > Iwko, ja NIGDY nie krzyczę na piękne, opalone dziewczyny. Jak mógłbym...?
    > A jednak mogles...no juz, juz, koniec, ja nie zaczynam...naprawde! :))))

    A jednak zaczynasz...:-)))

    > > Częściowo wakacje w tym roku już niestety były i przeszły do historii.
    >
    > A gdzie byles? Kiedy? Co robiles i z kim?

    Again - L.Kravitz - clip. W marcu. Czego ja tam nie robiłem???????

    >Ile zostalo Ci dni urlopu? Ciekawe jaka dawke przeznaczono dla Ciebie? 26, 31 a
    > moze 36 dni?

    Iwa, kto ma 36 dni urlopu??????? W pięknym kraju nad Wisłą najwyższy wymiar
    urlopu wynosi 26 dni w ciągu roku. Niestety.

    > Hmmmmm...przysiegam mowic prawde i tylko prawde ;) hihihihihi...juz Ci troche
    > napisalam i samiusienienka prawde...to byla greenlandia pachnaca ziolami,
    > trawami, woda, sloncem i wiatrem. Najwiecej bylo tam wody i wiatru i bylo tez
    > duuuuuuzo bialego (jak to na Grenlandii), no i wszyscy duzo mowili hihihihi ;)

    Cos mi się wydaje, że z tą Grenlandią to troszke mnie ładujesz. Jakoś kod
    logowania nie podchodzi mi jednak pod ta kafejkę internetową z lodami i rumem.
    Ty byłaś gdzieś indziej Iwka... No, przyznaj się gdzie łapałaś promyki słonca?

    > A skad Ty wlasciwie teraz nadajesz...tak jakos adres Ci sie zmienil...
    Taaaak... adresy się zmieniają, tylko Thomas wciąż ten sam.
    J-23 znowu nadaje...
    > Jestes w domu?
    Nie
    >W Gdansku?
    Tak
    >W kawiarence internetowej pijesz kawke?
    No comment...
    >Kiedy wracasz do Warszawy?
    Jakiej Warszawy, jakiej Warszawy...
    > No i co robiles wczoraj w pracy o 21H00 (prawie...)?
    No właśnie, co ja tam robiłem? Mikrofilmy z tajnych akt firmy? Pracowałem nad
    projektem który miał byc gotowy na dzisiaj rano? Zasiedziałem się od piątku i
    czas mi tak szybko zleciał? A może czekałem 24h na post od Iwki?

    Mam nadzieję, że do jutra uda Ci się przezwyciężyć szok pourlopowy i otrząsnąć
    się z resztek promieni słońca. Pamiętaj, na pierwszym miejscu firma, na drugim
    firma i na trzecim firma!!! :-))) A na czwartym posty do Thomasa!!!!!!

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 06.08.01, 15:16
    >
    > OK. Daj mi numer na komórke do Niego. Rozmawiać po polsku czy po angielsku?
    Ciekawe...hihihi...agencie j-23 i co bys mu powiedzial? Po ang oczywiscie, ale
    mozesz tez po francusku.
    > >
    > Chodziło mi o Twój urlop w PRZYSZŁYM roku!!!! :-))))))))

    Nieeee...w przyszlym roku to dopiero za ho ho ho i jeszcze troche, no cos Ty
    Piotrusiu, to jak za 100 lat...ja nie umiem nawet myslec o przyszlorocznym
    urlopie, na razie dla mnie nie istnieje...
    >
    > U mnie świeci słonko. Ach jak pięknie swieci.....
    Przyslij mi troche tego sloneczka...a jaka jest temperatura? bardzo ceplo?
    hmmmm...cieplo...iwka!!!! obudz sie!!!!
    >
    > > > Iwko, ja NIGDY nie krzyczę na piękne, opalone dziewczyny. Jak mógłbym
    > ...?
    > > A jednak mogles...no juz, juz, koniec, ja nie zaczynam...naprawde! :))))
    >
    > A jednak zaczynasz...:-)))
    Piotr...
    >
    > > > Częściowo wakacje w tym roku już niestety były i przeszły do historii
    > .
    > >
    > > A gdzie byles? Kiedy? Co robiles i z kim?
    >
    > Again - L.Kravitz - clip. W marcu. Czego ja tam nie robiłem???????

    No czego??? I nie odpowiedziales z kim...chyba nie z Lennym...z zoneczka? No
    powiedz...

    > Iwa, kto ma 36 dni urlopu??????? W pięknym kraju nad Wisłą najwyższy wymiar
    > urlopu wynosi 26 dni w ciągu roku. Niestety.

    Nie wierz w to, tylko tak Ci mowia...:))))) powiedz mi kiedy bedziesz mial
    nastepna rozmowe z szefem, moze czas sie przekonac ze wszystko zalezy
    od "negocjacji";)....
    >
    > Cos mi się wydaje, że z tą Grenlandią to troszke mnie ładujesz. Jakoś kod
    > logowania nie podchodzi mi jednak pod ta kafejkę internetową z lodami i rumem.
    > Ty byłaś gdzieś indziej Iwka... No, przyznaj się gdzie łapałaś promyki słonca?

    Jak wiesz pod jaki kabel sie podlaczylam to po co pytasz Piotrusiu?
    Ciekawe jak dziala j-23...powiedz wiec co to byl za adres???
    >
    > > A skad Ty wlasciwie teraz nadajesz...tak jakos adres Ci sie zmienil...
    > Taaaak... adresy się zmieniają, tylko Thomas wciąż ten sam.
    > J-23 znowu nadaje...
    > > Jestes w domu?
    > Nie
    > >W Gdansku?
    > Tak
    > >W kawiarence internetowej pijesz kawke?
    > No comment...
    Ojejku...nie badz taki uparciuch, cos mi sie nie zgadza, teraz znowu masz inny
    adres...masz wyjazd sluzbowy?
    > >Kiedy wracasz do Warszawy?
    > Jakiej Warszawy, jakiej Warszawy...
    No tej wiesz, nad Wisla, stolicy Polski
    > > No i co robiles wczoraj w pracy o 21H00 (prawie...)?
    > No właśnie, co ja tam robiłem?
    Mikrofilmy z tajnych akt firmy?
    hihihi..i teraz nawet nie czujesz jak ladnie rymujesz...

    Pracowałem nad projektem który miał byc gotowy na dzisiaj rano?
    woooow...i co byl gotowy?

    Zasiedziałem się od piątku i czas mi tak szybko zleciał? A może czekałem 24h na
    post od Iwki?

    Acha...dobra, dobra, nie zalewaj Thomasie vel Piotrze, jak ktos kogos ochrzania (
    nie zaczynam jak pragne zdrowia!!!) to na pewno nie od czekania...
    >
    > Mam nadzieję, że do jutra uda Ci się przezwyciężyć szok pourlopowy i otrząsnąć
    > się z resztek promieni słońca. Pamiętaj, na pierwszym miejscu firma, na drugim
    > firma i na trzecim firma!!! :-))) A na czwartym posty do Thomasa!!!!!!
    >
    Masz racje (powiedzialam to pod presja)...mowisz jak moj szef, tylko on cos
    innego wstawia na 4 miejsce...przestraszylam sie...dobrze, skoncze dzisiaj
    segregacje poczty...
  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 15:48
    Gość portalu: iwka napisał(a):
    > Ciekawe...hihihi...agencie j-23 i co bys mu powiedzial? Po ang oczywiscie, ale
    > mozesz tez po francusku.
    Już ja wiem co bym mu powiedział, ale francuski odpada. Chcesz wiedzieć co bym
    powiedział? Just give me his tel number. Try me!

    > Przyslij mi troche tego sloneczka...a jaka jest temperatura? bardzo ceplo?
    > hmmmm...cieplo...iwka!!!! obudz sie!!!!
    Tylko ca. 168°Rank. Znośna temperaturka. To jak kładziesz się na leżaku obok?

    > > > > Iwko, ja NIGDY nie krzyczę na piękne, opalone dziewczyny. Jak mó
    > głbym
    > > ...?
    > > > A jednak mogles...no juz, juz, koniec, ja nie zaczynam...naprawde! :)
    > )))
    > >
    > > A jednak zaczynasz...:-)))
    > Piotr...
    Iwa...

    > > Again - L.Kravitz - clip. W marcu. Czego ja tam nie robiłem???????
    > No czego??? I nie odpowiedziales z kim...chyba nie z Lennym...z zoneczka? No
    > powiedz...

    No...Iwka. Ostro, ostro... Bardzo mi się to podobało. Po prostu masz to coś co
    luuuuubię najbardziej.:-)))) Naprawdę. Zdecydowanie nie pojechałem do NYC z
    Lennym. Pojechałem sam w odwiedziny... Dostrzegam że zawsze warto tam pojechać.
    Nawet gdy wydaje się, że wszystko już się tam widziało.

    > Jak wiesz pod jaki kabel sie podlaczylam to po co pytasz Piotrusiu?
    > Ciekawe jak dziala j-23...powiedz wiec co to byl za adres???

    Nie wiem. Nie wiem i już. Oświeć mnie proszę.

    > > >Kiedy wracasz do Warszawy?
    > > Jakiej Warszawy, jakiej Warszawy...
    > No tej wiesz, nad Wisla, stolicy Polski

    Tak wiem. Ale tak szczerze nie przepadam za tą miejscowością. Znam lepsze.
    Zdecydowanie.

    > Acha...dobra, dobra, nie zalewaj Thomasie vel Piotrze, jak ktos kogos ochrzania
    > (
    > nie zaczynam jak pragne zdrowia!!!) to na pewno nie od czekania...

    Iwka, słonko moje, to "ochrzanianie" to od czekania. Od czekania na Twój post
    pokręciło mi się w głowie i tak jakoś wyszło. Wybacz, wybacz, wybacz...

    > Masz racje (powiedzialam to pod presja)...mowisz jak moj szef, tylko on cos
    > innego wstawia na 4 miejsce...przestraszylam sie...dobrze, skoncze dzisiaj
    > segregacje poczty...

    Co on wstawia na 4 miejsce i czego się przestraszyłaś?

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 06.08.01, 16:42
    > Już ja wiem co bym mu powiedział, ale francuski odpada. Chcesz wiedzieć co bym
    > powiedział? Just give me his tel number. Try me!
    I wanna know. Just tell me! I can try you but in the diffrent way not by giving
    you his mobile no.
    >
    > > Przyslij mi troche tego sloneczka...a jaka jest temperatura? bardzo ceplo?
    >
    > > hmmmm...cieplo...iwka!!!! obudz sie!!!!
    > Tylko ca. 168°Rank. Znośna temperaturka. To jak kładziesz się na leżaku obok?

    Na lezaczku??? Hmm...masz krotki urlop? wyjazd? gdzie jestes w Gdansku? na plazy?
    buuuuu....jasne ze sie chce polozyc, tylko jak mam to zrobic, kiedy nie wiem
    gdzie?? A poza tym 25 stopni to nie takie znowu cieplo, to zaledwie ok...
    >
    > > > > > Iwko, ja NIGDY nie krzyczę na piękne, opalone dziewczyny. J
    > ak mó
    > > głbym
    > > > ...?
    > > > > A jednak mogles...no juz, juz, koniec, ja nie zaczynam...naprawd
    > e! :)
    > > )))
    > > >
    > > > A jednak zaczynasz...:-)))
    > > Piotr...
    > Iwa...
    Pio...
    >
    > > > Again - L.Kravitz - clip. W marcu. Czego ja tam nie robiłem???????
    > > No czego??? I nie odpowiedziales z kim...chyba nie z Lennym...z zoneczka?
    > No
    > > powiedz...
    >
    > No...Iwka. Ostro, ostro... Bardzo mi się to podobało. Po prostu masz to coś co
    > luuuuubię najbardziej.:-)))) Naprawdę. Zdecydowanie nie pojechałem do NYC z
    > Lennym. Pojechałem sam w odwiedziny... Dostrzegam że zawsze warto tam pojechać.
    >
    > Nawet gdy wydaje się, że wszystko już się tam widziało.
    Hmmm...to nie fair...Ty tez masz to co lubie najbardziej, tylko mi nie
    odpowiadasz...czy mam zastosowac drastyczniejsze srodki? Zastanow sie j-23
    przeciez dobrze wiemy, ze ani Ty ani ja tak naprawde tego nie chcemy (hihihi...to
    jak z serialu)
    No i zakodowalam...jestes stalym bywalcem NY, nie jakas tam swiezynka, tylko
    prawdziwy NY-kowiec :)))))))

    > > Jak wiesz pod jaki kabel sie podlaczylam to po co pytasz Piotrusiu?
    > > Ciekawe jak dziala j-23...powiedz wiec co to byl za adres???
    >
    > Nie wiem. Nie wiem i już. Oświeć mnie proszę.
    To taki z Ciebie j-23? ciemny?? jakis...
    >
    > > > >Kiedy wracasz do Warszawy?
    > > > Jakiej Warszawy, jakiej Warszawy...
    > > No tej wiesz, nad Wisla, stolicy Polski
    >
    > Tak wiem. Ale tak szczerze nie przepadam za tą miejscowością. Znam lepsze.
    > Zdecydowanie.

    Tak, Zdecydowanie to sliczna miejscowosc, ja tez za nia przepadam ;)
    >
    > > Acha...dobra, dobra, nie zalewaj Thomasie vel Piotrze, jak ktos kogos ochr
    > zania
    > > (
    > > nie zaczynam jak pragne zdrowia!!!) to na pewno nie od czekania...
    >
    > Iwka, słonko moje, to "ochrzanianie" to od czekania. Od czekania na Twój post
    > pokręciło mi się w głowie i tak jakoś wyszło. Wybacz, wybacz, wybacz...
    AAAAAAAAAAAA Pio drogi!!!! Pleaseeeee, zaczynam sie juz glupio czuc....cmok! i
    koniec ok?
    >
    > > Masz racje (powiedzialam to pod presja)...mowisz jak moj szef, tylko on co
    > s
    > > innego wstawia na 4 miejsce...przestraszylam sie...dobrze, skoncze dzisiaj
    >
    > > segregacje poczty...
    >
    > Co on wstawia na 4 miejsce i czego się przestraszyłaś?
    >
    Nie wazne co on wstawia, dla mnie wazne co Ty wstawiasz. A przestraszylam sie bo
    dzisiaj byles na 1-wszym miejscu...
    Milego wieczoru i do jutra... :))))

    PS Co robisz na tym lezaku z laptopem? Szkoda ze nie mam kamerki...hmmmm...

  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 17:07
    Gość portalu: iwka napisał(a):

    >I can try you but in the diffrent way not by giving you his mobile no.
    > >
    JUST DO IT! ( To nie reklama Nike )

    >A poza tym 25 stopni to nie takie znowu cieplo, to zaledwie ok...

    Aaaa.. widzę, ze Iwka nalezy do ciepłolubnych. Dlatego ta Grenlandia.
    Rozumiem,rozumiem...

    > > > > > > Iwko, ja NIGDY nie krzyczę na piękne, opalone dziewczy
    > ny. J
    > > ak mó
    > > > głbym
    > > > > ...?
    > > > > > A jednak mogles...no juz, juz, koniec, ja nie zaczynam...na
    > prawd
    > > e! :)
    > > > )))
    > > > >
    > > > > A jednak zaczynasz...:-)))
    > > > Piotr...
    > > Iwa...
    > Pio...
    Tak???????

    > Hmmm...to nie fair...Ty tez masz to co lubie najbardziej, tylko mi nie
    > odpowiadasz...
    O Boże, Iwa, pod jakim względem Ci nie odpowiadam??????????

    > czy mam zastosowac drastyczniejsze srodki?
    Zastosuj je, oddaję się w Twoje rączki.

    > No i zakodowalam...jestes stalym bywalcem NY, nie jakas tam swiezynka, tylko
    > prawdziwy NY-kowiec :)))))))

    Nieee... Kilka wizyt to za mało, zeby zasłużyć na tak zaszczytne miano. Ale wiza
    jest ważna jeszcze pare ładnych lat, więc może dorosnę do tego tytułu.

    > > Nie wiem. Nie wiem i już. Oświeć mnie proszę.
    > To taki z Ciebie j-23? ciemny?? jakis...

    No, chyba tak. Aż głupio się przyznać. Trochę jakby ciemny w tym temacie. Wskaż
    mi światełko w tunelu.

    > AAAAAAAAAAAA Pio drogi!!!! Pleaseeeee, zaczynam sie juz glupio czuc....cmok! i
    > koniec ok?

    No koniec... cmok.

    Do jutra Iwka!

    > PS Co robisz na tym lezaku z laptopem? Szkoda ze nie mam kamerki...hmmmm...

    Ha, zostałem namierzony. Czas rozpocząć ewakuację z rozgrzanego kosza plażowego.
    Smyk...

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 07.08.01, 10:00
    Dzien dobry Thomasie, ale mnie zaskoczyles...wczoraj jeszcze wyslales posta, a ja
    bylam przekonana, ze nawet nie zdarzysz przeczytac mojego ostatniego...odpowiadam
    wiec szybciorkiem...
    > >I can try you but in the different way not by giving you his mobile no.
    > > >
    > JUST DO IT! ( To nie reklama Nike )

    O Mamma mia!! A ja chcialam Cie przestraszyc...cos mi nie wyszlo...
    >
    > >A poza tym 25 stopni to nie takie znowu cieplo, to zaledwie ok...
    >
    > Aaaa.. widzę, ze Iwka nalezy do ciepłolubnych. Dlatego ta Grenlandia.
    > Rozumiem,rozumiem...

    OOOO w koncu ktos kto mnie rozumie!! Jak ja sie ciesze! :)))))
    >
    > Tak???????
    CMOK! hihihihi
    >
    > > Hmmm...to nie fair...Ty tez masz to co lubie najbardziej, tylko mi nie
    > > odpowiadasz...
    > O Boże, Iwa, pod jakim względem Ci nie odpowiadam??????????

    HIHIHIHI...no dobra 1:1...hmmmm...jeszcze nic nie wiem o wzgledach, wiem ze nie
    odpowiadasz na prosto zadane pytania...
    >
    > > czy mam zastosowac drastyczniejsze srodki?
    > Zastosuj je, oddaję się w Twoje rączki.

    A skad ta pewnosc ze te drastyczne srodki sa w moich raczkach?? Moze ja mam caly
    zastep do zadan specjalnych...;)

    > > No i zakodowalam...jestes stalym bywalcem NY, nie jakas tam swiezynka, tyl
    > ko
    > > prawdziwy NY-kowiec :)))))))
    >
    > Nieee... Kilka wizyt to za mało, zeby zasłużyć na tak zaszczytne miano. Ale wiz
    > a
    > jest ważna jeszcze pare ładnych lat, więc może dorosnę do tego tytułu.

    A ciekawe jak Ty to zrobiles, ze na tak dlugo dostales wize...bardzo
    ciekawe...Thomasku podrzuc kilka magicznych rad, jak mi przyjdzie starac sie
    o "wklejke" do paszportu, to bede wiedziala jak zagadac...chyba ze jako j-23 masz
    tajemne wtyki...
    >
    > > > Nie wiem. Nie wiem i już. Oświeć mnie proszę.
    > > To taki z Ciebie j-23? ciemny?? jakis...
    >
    > No, chyba tak. Aż głupio się przyznać. Trochę jakby ciemny w tym temacie. Wskaż
    >
    > mi światełko w tunelu.

    O tutaj Piotrusiu!!! Tutaj!!! Widzisz??
    >
    > > PS Co robisz na tym lezaku z laptopem? Szkoda ze nie mam kamerki...hmmmm..
    > .

    > Ha, zostałem namierzony. Czas rozpocząć ewakuację z rozgrzanego kosza plażowego
    > .
    > Smyk...
    :)))))))
    Ja dzisiaj tez robie "smyk" od biurka, lece na 10.00 na spotkanie. Chyba Twoja
    lista priorytetow dzisiaj sie wskrzesi, nie ma juz dla mnie dzisiaj litosci w
    pracy...pojawie sie kolo poludnia, w przerwie na lunch, a Ty tymczasem sie
    powyleguj na plazy (ale Ci dobrze....) i poobserwuj co sie dzieje dookola....

  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 12:19
    Gość portalu: iwka napisał(a):
    > > >I can try you but in the different way not by giving you his mobile no
    > > JUST DO IT! ( To nie reklama Nike )
    >
    > O Mamma mia!! A ja chcialam Cie przestraszyc...cos mi nie wyszlo...

    O to chodziło, o to chodziło... Co proponujesz?

    > > Tak???????
    > CMOK! hihihihi

    Ten śmiech mnie rozbraja.
    > A skad ta pewnosc ze te drastyczne srodki sa w moich raczkach?? Moze ja mam cal
    > y
    > zastep do zadan specjalnych...;)

    Wolę Twoje rączki niż zastęp do zadań specjalnych.

    > A ciekawe jak Ty to zrobiles, ze na tak dlugo dostales wize...bardzo
    > ciekawe...Thomasku podrzuc kilka magicznych rad, jak mi przyjdzie starac sie
    > o "wklejke" do paszportu, to bede wiedziala jak zagadac...chyba ze jako j-23 ma
    > sz
    > tajemne wtyki...

    Jesli jedziesz służbowo z poważnej firmy do poważnej firmy, od ręki dostajesz bez
    żadnych kolejek i czekania wizę wielokrotną ważną 10 lat. Niestety w ambasadzie
    USA nie liczy się zagadanie, liczą się papiery. Tak to wygląda.
    >
    > O tutaj Piotrusiu!!! Tutaj!!! Widzisz??

    Cos mi świta ale ciągle słabo. Chyba jednak ciemny jakiś.

    > Ja dzisiaj tez robie "smyk" od biurka, lece na 10.00 na spotkanie. Chyba Twoja
    > lista priorytetow dzisiaj sie wskrzesi, nie ma juz dla mnie dzisiaj litosci w
    > pracy...pojawie sie kolo poludnia, w przerwie na lunch, a Ty tymczasem sie
    > powyleguj na plazy (ale Ci dobrze....) i poobserwuj co sie dzieje dookola....

    No to się wyleguję. Ale za długo nie mogę leżeć bo laptop za mocno nagrzewa się
    na słońcu. Sporo się dzieje dookoła. Jakiś słoneczny patrol czy jak...
    Ciągle jestem pod wrażeniem Twojej wczorajszej riposty. Sharp, sharp...

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 07.08.01, 10:01
    Dzien dobry Thomasie, ale mnie zaskoczyles...wczoraj jeszcze wyslales posta, a ja
    bylam przekonana, ze nawet nie zdarzysz przeczytac mojego ostatniego...odpowiadam
    wiec szybciorkiem...
    > >I can try you but in the different way not by giving you his mobile no.
    > > >
    > JUST DO IT! ( To nie reklama Nike )

    O Mamma mia!! A ja chcialam Cie przestraszyc...cos mi nie wyszlo...
    >
    > >A poza tym 25 stopni to nie takie znowu cieplo, to zaledwie ok...
    >
    > Aaaa.. widzę, ze Iwka nalezy do ciepłolubnych. Dlatego ta Grenlandia.
    > Rozumiem,rozumiem...

    OOOO w koncu ktos kto mnie rozumie!! Jak ja sie ciesze! :)))))
    >
    > Tak???????
    CMOK! hihihihi
    >
    > > Hmmm...to nie fair...Ty tez masz to co lubie najbardziej, tylko mi nie
    > > odpowiadasz...
    > O Boże, Iwa, pod jakim względem Ci nie odpowiadam??????????

    HIHIHIHI...no dobra 1:1...hmmmm...jeszcze nic nie wiem o wzgledach, wiem ze nie
    odpowiadasz na prosto zadane pytania...
    >
    > > czy mam zastosowac drastyczniejsze srodki?
    > Zastosuj je, oddaję się w Twoje rączki.

    A skad ta pewnosc ze te drastyczne srodki sa w moich raczkach?? Moze ja mam caly
    zastep do zadan specjalnych...;)

    > > No i zakodowalam...jestes stalym bywalcem NY, nie jakas tam swiezynka, tyl
    > ko
    > > prawdziwy NY-kowiec :)))))))
    >
    > Nieee... Kilka wizyt to za mało, zeby zasłużyć na tak zaszczytne miano. Ale wiz
    > a
    > jest ważna jeszcze pare ładnych lat, więc może dorosnę do tego tytułu.

    A ciekawe jak Ty to zrobiles, ze na tak dlugo dostales wize...bardzo
    ciekawe...Thomasku podrzuc kilka magicznych rad, jak mi przyjdzie starac sie
    o "wklejke" do paszportu, to bede wiedziala jak zagadac...chyba ze jako j-23 masz
    tajemne wtyki...
    >
    > > > Nie wiem. Nie wiem i już. Oświeć mnie proszę.
    > > To taki z Ciebie j-23? ciemny?? jakis...
    >
    > No, chyba tak. Aż głupio się przyznać. Trochę jakby ciemny w tym temacie. Wskaż
    >
    > mi światełko w tunelu.

    O tutaj Piotrusiu!!! Tutaj!!! Widzisz??
    >
    > > PS Co robisz na tym lezaku z laptopem? Szkoda ze nie mam kamerki...hmmmm..
    > .

    > Ha, zostałem namierzony. Czas rozpocząć ewakuację z rozgrzanego kosza plażowego
    > .
    > Smyk...
    :)))))))
    Ja dzisiaj tez robie "smyk" od biurka, lece na 10.00 na spotkanie. Chyba Twoja
    lista priorytetow dzisiaj sie wskrzesi, nie ma juz dla mnie dzisiaj litosci w
    pracy...pojawie sie kolo poludnia, w przerwie na lunch, a Ty tymczasem sie
    powyleguj na plazy (ale Ci dobrze....) i poobserwuj co sie dzieje dookola....

  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 12:53

    > > O Boże, Iwa, pod jakim względem Ci nie odpowiadam??????????
    > HIHIHIHI...no dobra 1:1...hmmmm...jeszcze nic nie wiem o wzgledach, wiem ze nie
    > odpowiadasz na prosto zadane pytania...

    Nauczyłem się tego od dziewczyny z Bru. A własciwie jak brzmiało pytanie? Znów
    brak lecytyny...


    > Ja dzisiaj tez robie "smyk" od biurka, lece na 10.00 na spotkanie. Chyba Twoja
    > lista priorytetow dzisiaj sie wskrzesi, nie ma juz dla mnie dzisiaj litosci w
    > pracy...pojawie sie kolo poludnia, w przerwie na lunch,

    Jak tam spotkanie? Przynajmniej jacys ciekawi ludzie? Czy też jak większość
    monotematyczni nudziarze? Czy wyszło dziś słoneczko u Ciebie?
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 07.08.01, 13:12
    Gość portalu: Thomas napisał(a):

    >
    > > > O Boże, Iwa, pod jakim względem Ci nie odpowiadam??????????
    > > HIHIHIHI...no dobra 1:1...hmmmm...jeszcze nic nie wiem o wzgledach, wiem z
    > e nie
    > > odpowiadasz na prosto zadane pytania...
    >
    > Nauczyłem się tego od dziewczyny z Bru. A własciwie jak brzmiało pytanie? Znów
    > brak lecytyny...

    No tak... kiedy znowu bedziesz w Brukseli, a moze ja szybciej pojawie sie w
    Gdansku?? Czas zaczac brac lecytynke, mam juz spreparowane pralinki ;)
    >
    >
    > > Ja dzisiaj tez robie "smyk" od biurka, lece na 10.00 na spotkanie. Chyba T
    > woja
    > > lista priorytetow dzisiaj sie wskrzesi, nie ma juz dla mnie dzisiaj litosc
    > i w
    > > pracy...pojawie sie kolo poludnia, w przerwie na lunch,
    >
    > Jak tam spotkanie? Przynajmniej jacys ciekawi ludzie? Czy też jak większość
    > monotematyczni nudziarze? Czy wyszło dziś słoneczko u Ciebie?

    Ludzie jak zawsze...to sprawy wewnetrzne, brak gosci z zewnatrz...
    Sloneczko nie wyszlo, jest pochmurno i chyba tak zostanie...no, jeszcze moze
    zaczac padac...

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 07.08.01, 13:08
    > O Mamma mia!! A ja chcialam Cie przestraszyc...cos mi nie wyszlo...

    >O to chodziło, o to chodziło... Co proponujesz?

    Hmmm...no wiec cichutko sie zaskradam i BU!!!!!!! :)))))) ale sie
    przestraszyles...:))))))

    > > Tak???????
    > CMOK! hihihihi

    >Ten śmiech mnie rozbraja.

    Teraz bede bala sie zasmiac na postach...chyba ze nie masz nic przeciwko
    rozbrajaniu...;)

    > A skad ta pewnosc ze te drastyczne srodki sa w moich raczkach?? Moze ja mam
    cal
    > y
    > zastep do zadan specjalnych...;)

    >Wolę Twoje rączki niż zastęp do zadań specjalnych.

    Nie moge Ci na to odpowiedziec, cokolwiek bym napisala brzmi to jak podtekst :)
    pasuje...

    >Jesli jedziesz służbowo z poważnej firmy do poważnej firmy, od ręki dostajesz
    >bez
    >żadnych kolejek i czekania wizę wielokrotną ważną 10 lat. Niestety w
    >ambasadzie
    >USA nie liczy się zagadanie, liczą się papiery. Tak to wygląda.

    Achaaaaaa...no coz, w obecnej pracy nie mam kontaktow z USA...szkoda...ale chce
    zaproszenie i sama zalatwie (lub nie ;)ta wize...a moze zmienie prace, a moze w
    ogole pojade do pracy do stanow, no wlasnie wszystko jest mozliwe...

    > Ja dzisiaj tez robie "smyk" od biurka, lece na 10.00 na spotkanie. Chyba
    Twoja
    > lista priorytetow dzisiaj sie wskrzesi, nie ma juz dla mnie dzisiaj litosci w
    > pracy...pojawie sie kolo poludnia, w przerwie na lunch, a Ty tymczasem sie
    > powyleguj na plazy (ale Ci dobrze....) i poobserwuj co sie dzieje dookola....

    >No to się wyleguję. Ale za długo nie mogę leżeć bo laptop za mocno nagrzewa
    >się
    >na słońcu. Sporo się dzieje dookoła. Jakiś słoneczny patrol czy jak...
    >Ciągle jestem pod wrażeniem Twojej wczorajszej riposty. Sharp, sharp...

    Dobrze Ci... znowu masz gdanski adres, ten od plazy i wygrzanego
    lezaka...jestes w pracy czy tez nie??...ja wlasnie jem lunch i dalej znikam na
    zebranie.
    Hmmm...a ktora riposta zrobila na Tobie takie wrazenie? Thomas...ja nie wiem co
    bylo "so sharp, sharp" tell me please!

  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 13:30
    Gość portalu: iwka napisał(a):
    > Hmmm...no wiec cichutko sie zaskradam i BU!!!!!!! :)))))) ale sie
    > przestraszyles...:))))))

    To rzeczywiście było mocne. Proszę Iwka nie rób tego więcej ze względu na moje
    serce ( chyba że usłyszysz, ze mam czkawkę ).

    > Teraz bede bala sie zasmiac na postach...chyba ze nie masz nic przeciwko
    > rozbrajaniu...;)

    Nie bój się. Oczywiście , że nie mam nic przeciwko Twojemu śmiechowi. To jest
    bardzo miłe i przyjemne.

    > Nie moge Ci na to odpowiedziec, cokolwiek bym napisala brzmi to jak podtekst :)
    > pasuje...

    OK. ;-)))))))))))))

    > ...a moze zmienie prace, a moze w
    > ogole pojade do pracy do stanow, no wlasnie wszystko jest mozliwe...

    No, no. Alez się rozpędziłaś. W Stanach jest fajnie, ale żeby się tam przenieść
    na dłużej to chyba raczej nie. Wybierz się tam najpierw na 1-2 miesiące i
    spróbuj. Mi na dłuższą metę ten kraj nie pasuje...

    > Dobrze Ci... znowu masz gdanski adres, ten od plazy i wygrzanego
    > lezaka...jestes w pracy czy tez nie??...ja wlasnie jem lunch i dalej znikam na
    > zebranie.

    To że mam dzisiaj gdański adres tak naprawdę niestety nie oznacza plaży. Pracuje,
    pracuję...

    > Hmmm...a ktora riposta zrobila na Tobie takie wrazenie? Thomas...ja nie wiem co
    > bylo "so sharp, sharp" tell me please!

    Iwa, powinnas wiedzieć. Zoneczką......żoneczką..... Ha, ha .....no nie, to po
    prostu było super. Nie żona tylko żoneczka. Iwa, wiecej takich klimatów....
    >

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 07.08.01, 14:33
    > > Hmmm...no wiec cichutko sie zaskradam i BU!!!!!!! :)))))) ale sie
    > > przestraszyles...:))))))
    >
    > To rzeczywiście było mocne. Proszę Iwka nie rób tego więcej ze względu na
    moje
    > serce ( chyba że usłyszysz, ze mam czkawkę ).

    Ale ja myslalam ze masz wlasnie...moze mi sie przeslyszalo...no dobra, nie bede
    wiecej...a co jest z Twoim sercem??

    > > ...a moze zmienie prace, a moze w
    > > ogole pojade do pracy do stanow, no wlasnie wszystko jest mozliwe...
    >
    > No, no. Alez się rozpędziłaś. W Stanach jest fajnie, ale żeby się tam
    przenieść
    >
    > na dłużej to chyba raczej nie. Wybierz się tam najpierw na 1-2 miesiące i
    > spróbuj. Mi na dłuższą metę ten kraj nie pasuje...

    A czy ja mowie ze na cale zycie? Do pracy to tez nie znaczy ze na
    zawsze...Thomas ja mam naprawde krotki zasieg planowania, o ile w ogole
    cokolwiek zaplanuje ;)
    A ile miesiecy tam byles? Rozumiem, ze pracowales tam, ale i odpoczywales
    (chocby w marcu b.r.)...co Ci sie tam tak niepodobalo, ze nie moglbys tam
    zostac na stale?
    >
    > > Dobrze Ci... znowu masz gdanski adres, ten od plazy i wygrzanego
    > > lezaka...jestes w pracy czy tez nie??...ja wlasnie jem lunch i dalej znika
    > m na
    > > zebranie.
    >
    > To że mam dzisiaj gdański adres tak naprawdę niestety nie oznacza plaży.
    Pracuj
    > e,
    > pracuję...

    Ale w jakims innym biurze, a moze Cie przeniesli do innego budynku? Caly czas
    masz to samo okno z widokiem na las i autostrada w poblizu?
    >
    > > Hmmm...a ktora riposta zrobila na Tobie takie wrazenie? Thomas...ja nie wi
    > em co
    > > bylo "so sharp, sharp" tell me please!
    >
    > Iwa, powinnas wiedzieć. Zoneczką......żoneczką..... Ha, ha .....no nie, to po
    > prostu było super. Nie żona tylko żoneczka. Iwa, wiecej takich klimatów....

    OK...Piotrusiu, dla mnie zoneczka jakos tak ladniej brzmi i to
    zaden "klimacik", po prostu jakos tak milej...don''t you think so? :))))))

  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 15:50
    Gość portalu: iwka napisał(a):

    > Ale ja myslalam ze masz wlasnie...moze mi sie przeslyszalo...no dobra, nie bede
    > wiecej...a co jest z Twoim sercem??
    >
    Moje serce jest Ok. Ale jeśli będziesz mnie tak straszyła to moze w końcu nie
    wytrzymać. I co wtedy..?

    > A czy ja mowie ze na cale zycie? Do pracy to tez nie znaczy ze na
    > zawsze...Thomas ja mam naprawde krotki zasieg planowania, o ile w ogole
    > cokolwiek zaplanuje ;)
    > A ile miesiecy tam byles? Rozumiem, ze pracowales tam, ale i odpoczywales
    > (chocby w marcu b.r.)...co Ci sie tam tak niepodobalo, ze nie moglbys tam
    > zostac na stale?

    Bylem tam dostatecznie dlugo, żeby wyrobić sobie zdanie o pracy w USA.
    Ludzie mają inne podejście do rzeczywistości. Większość z nich nie umie poradzić
    sobie z porażką. Jeśli coś takiego ich dotyka są naprawdę załamani i straszliwie
    sfrustrowani. Chociaż na zewnątrz wciąż się usmiechają. To jest straszne. W
    przystępny sposób obrazuje amerykański styl życia "Adjective song" Connelsów.
    Adjective song (M. Connell)

    Bigger. Better. Smarter. Cleaner. Nicer. Younger.

    These are the words we use to describe
    These are the words we use to lie.

    Sweeter. Wiser. Kinder. Bigger. Better. Smarter.

    These are the words we use to describe
    These are the words we use to hide
    These are the words we use to get by
    These are the words we use to describe ourselves

    Oczywiście to nie wszystkie powody. Inne podam Ci przy okazji.
    Ale jako kraj na wypad turystyczny ( szczególnie NY ) polecam!!!

    > Ale w jakims innym biurze, a moze Cie przeniesli do innego budynku? Caly czas
    > masz to samo okno z widokiem na las i autostrada w poblizu?

    Przenieśli mnie do izolatki :-))))))))))

    > OK...Piotrusiu, dla mnie zoneczka jakos tak ladniej brzmi i to
    > zaden "klimacik", po prostu jakos tak milej...don''''t you think so? :))))))

    "Klimacikiem" było użycie tego zwrotu w tym a nie innym miejscu dyskusji i w
    takiej wymowie. Doskonałe. Przynajmniej dla mnie sharp.

    A tak z innej beczki... Zatańczymy Iwka?


  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 07.08.01, 16:53
    > Moje serce jest Ok. Ale jeśli będziesz mnie tak straszyła to moze w końcu nie
    > wytrzymać. I co wtedy..?
    wtedy...wtedy...no wtedy...eeeee tam nie kombinuj Thomi, wytrzyma!!! co ma nie
    wytrzymac !! :))))) od mojego straszenia jeszcze nikomu nic z sercem sie nie
    stalo, wrecz przeciwnie (mam taka sprytna teorie ;)
    > >
    > Bylem tam dostatecznie dlugo, żeby wyrobić sobie zdanie o pracy w USA.
    > Ludzie mają inne podejście do rzeczywistości. Większość z nich nie umie poradzi
    > ć
    > sobie z porażką. Jeśli coś takiego ich dotyka są naprawdę załamani i straszliwi
    > e
    > sfrustrowani. Chociaż na zewnątrz wciąż się usmiechają. To jest straszne. W
    > przystępny sposób obrazuje amerykański styl życia "Adjective song" Connelsów.
    > Adjective song (M. Connell)
    >
    > Bigger. Better. Smarter. Cleaner. Nicer. Younger.
    >
    > These are the words we use to describe
    > These are the words we use to lie.
    >
    > Sweeter. Wiser. Kinder. Bigger. Better. Smarter.
    >
    > These are the words we use to describe
    > These are the words we use to hide
    > These are the words we use to get by
    > These are the words we use to describe ourselves
    >
    > Oczywiście to nie wszystkie powody. Inne podam Ci przy okazji.
    > Ale jako kraj na wypad turystyczny ( szczególnie NY ) polecam!!!

    No dobrze, to to wiem, wszyscy tak mowia, a jednak prawie 270 mln ludzi tam
    mieszka i nie zamierza stamtad uciekac...wrecz przeciwnie ludnosc wciaz
    naplywa...co do piosenki zgadzam sie, swietny "obrazek" (jak zawsze masz pod reka
    odpowiedni tekst..masz je w pamieci? pamietasz teksty the connells? co do Twojej
    znajomosci tekstow juz sie przekonalam ze jestes niezly, az strach Ci zadawac
    zagadke...czego jeszcze sluchasz?)
    >
    > > Ale w jakims innym biurze, a moze Cie przeniesli do innego budynku? Caly c
    > zas
    > > masz to samo okno z widokiem na las i autostrada w poblizu?
    >
    > Przenieśli mnie do izolatki :-))))))))))

    no tak...wiedzialam, ze tak sie to w koncu skonczy, a moze zabladziles po prostu?
    wiesz co Piotrusiu, podaj mi adres do pracy (popros kogos z biura zeby zapisal Ci
    na kartce), wysle Ci te pralinki (te wiesz z lecytynka, pamietasz??), ok?
    >
    > A tak z innej beczki... Zatańczymy Iwka?
    >
    Zatanczmy...;)

  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 17:16
    Gość portalu: iwka napisał(a):
    > No dobrze, to to wiem, wszyscy tak mowia, a jednak prawie 270 mln ludzi tam
    > mieszka i nie zamierza stamtad uciekac...wrecz przeciwnie ludnosc wciaz
    > naplywa...
    Tak, cały czas tam napływają. Ale tak naprawdę to emigranci do USA nie wiedza co
    ich czeka. A często później jest już za późno żeby wrócić. Z różnych względów.
    Widziałem tam wiele narodowości i częś faktycznie uważa USA za raj na ziemii.
    Pochodzą przeważnie z bardzo ubogich państw Azji i Afryki. Dla nich rzeczywiście
    w porównaniu z Ojczyzną USA jest super. Inaczej jednak sprawa przedstawia się z
    Europejczykami. Tam trzeba się urodzić i wychować i przede wszystkim przyjąć ich
    zasady jako swoje. Dla przybyszy z Europy jest to bardzo trudne. Tak uważam.


    > co do piosenki zgadzam sie, swietny "obrazek" (jak zawsze masz pod reka
    > odpowiedni tekst..masz je w pamieci? pamietasz teksty the connells?

    Sporo tekstów Connells pamiętam. Moze dlatego że w kółko słucham ich płyt.

    > co do Twojej znajomosci tekstow juz sie przekonalam ze jestes niezly, az strach
    > Ci zadawac zagadke...czego jeszcze sluchasz?)

    Np. Blessid Union of Souls

    > wiesz co Piotrusiu, podaj mi adres do pracy (popros kogos z biura zeby zapisal
    > Ci
    > na kartce), wysle Ci te pralinki (te wiesz z lecytynka, pamietasz??), ok?

    No pewnie że pamiętam o pralinkach. Jednak preferuję odbiór osobisty przy
    następnej wizycie w Bru.

    > > A tak z innej beczki... Zatańczymy Iwka?
    > >
    > Zatanczmy...;)

    No to siup...;-)

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 07.08.01, 17:31
    > > > A tak z innej beczki... Zatańczymy Iwka?
    > > >
    > > Zatanczmy...;)
    >
    > No to siup...;-)

    Hej! Zaskoczyles mnie!! Zamkneli Cie chyba naprawde w izolatce (i zapomnieli)
    albo masz jakies dzikie nadgodziny...ja juz uciekam...dzieki za mily
    taniec..."siup" taniec !!! :)))) do jutra ;)
    >

  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 09:04
    Hej Iwka,
    Jak spanie? Łózeczko wygodne?
    Jesteś już w pracy? A właściwie o której zaczynasz pracę?
    No i znowu rozpoczynam dzień od pytań. To samo jest w pracy. Sekretarka ma mnie
    chyba już dosyć. Swoja drogą z jej strony się jej czasami nie dziwię.
    Dzisiaj tu gdzie jestem nie ma słoneczka. Niebo się zaciągnęło chmurami i
    ogólnie jest niewesoło.
    Jedynym promykiem słońca będą posty od Ciebie.
    Posty na które właśnie czekam...
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 08.08.01, 10:09


    Hej Thomas!
    Spanie super, wlasciwie chyba dopiero odsypiam wakacje...brzmi to troche dziwnie,
    ale taka jest prawda...przychodze do domu i ide spac...hmmmm...chyba musialabym
    przespac z 2 dni zeby sie zregenerowac, bo i tak rano nie moge sie zwlec z lozka.
    A w pracy jestem od 9H00, tylko wiesz jak to jest...rano zeby zaczac mowic musze
    napic sie kawy, no i dla podtrzymania stosunkow miedzyludzkich trzeba chwilke
    pogadac ze wszystkimi...a Ty o ktorej zaczynasz...zapewnie o ktorej chcesz, no
    jak to jest z Toba Pio?
    A co do Twojej sekretarki, to czemu jej sie czasami dziwisz? - ze ma Cie dosc?
    hihihi...smiesznie to brzmi...sekretarki to zazwyczaj najbardziej wytrzymale i
    pokorne istoty na swiecie, pozdrowienia dla Twojej sekretarki, musi byc baaardzo
    wytrzymala ;) (zart)
    A gdzie Ty jestes ze nie ma u Ciebie sloneczka? Caly czas w Gdansku? Stesknilam
    sie za Gdanskiem okropnie....to taki zakatek Polski, do ktorego lubie wracac
    myslami...
    A co do pogody, to tutaj jest pochmurno od czasu mojego przyjazdu, smutno to
    wyglada, bo sie zdazylam przyzwyczaic do sloneczka i cieplych dni...mam nadzieje
    ze to nie koniec lata i ze znowu niedlugo zrobi sie cieplutko...nie smuc sie
    Thomasku, weekend zapowiada sie sloneczny w calej Europie...aby do wee ;)


  • Gość: Thomas IP: *.waw.cdp.pl 08.08.01, 15:08
    No i niespodziewanie przefrunąłem do miejsca gdzie słoneczko jednak świeci.
    Słabo jakoś ale jednak.
    Co do pracy to przychodzę RANO. Nie jest istotne o której. Po prostu RANO. Ale
    generalnie to mógłbym chyba przenieść się do firmy na stałe, bo ciągle ktoś
    chce czegoś. Prysznic jest, skórzana kanapa też, tak że wszystko jak należy.
    Muszę ten temat przemyśleć.
    Przekazałem pozdrowienia sekretarce. Chyba się obraziła........
    Co do Gdańska to jeśli tęsknisz to po prostu PRZYJEŻDŻAJ zamiast dawać zarobić
    czukczom na Grenlandii :-)))
    Słoneczny weekend - tego mi trzeba.
    Kończę na razie bo znowu coś chcą. Litości!!!!
    A jeszcze jedno Iwka...
    CMOK!
    Ot tak po prostu. I z nienacka.
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 08.08.01, 16:59


    > No i niespodziewanie przefrunąłem do miejsca gdzie słoneczko jednak świeci.

    No i adres Ci sie zmienil...poza tym trwalo to 5h, jestes teraz w Warszawie?
    Hihihi...ale z Ciebie sie ciagnie informacje, no po prostu nic wprost :)))))))

    > Co do pracy to przychodzę RANO. Nie jest istotne o której. Po prostu RANO.
    Ale
    > generalnie to mógłbym chyba przenieść się do firmy na stałe, bo ciągle ktoś
    > chce czegoś. Prysznic jest, skórzana kanapa też, tak że wszystko jak należy.
    > Muszę ten temat przemyśleć.

    Hmmm...Pio...do firmy na stale??? olaboga...prysznic i skorzana
    kanapa :)))))...u mnie sa nawet dwie w biurze (mamy takie super, czerwone!! ;)
    i prysznic tez jest, ale za nic na swiecie nie chcialabym tu
    mieszkac...nieeeeee, wyobrazasz sobie jakbys zaspal...albo ktos z Twoich
    znajomych zostal na noc?...a jak z zyciem prywatnym? co z wlasnym balaganem? no
    i dom wlasny to nie biuro...dom dla mnie to dom...wiesz co, ale moze sprobuj,
    mozesz cos takiego zrobic?? to moze byc ciekawy eksperyment... ale Ty tego
    przeciez nie mowisz powaznie...

    > Przekazałem pozdrowienia sekretarce. Chyba się obraziła........

    Obrazila sie? Dlaczego? :(((

    > Co do Gdańska to jeśli tęsknisz to po prostu PRZYJEŻDŻAJ zamiast dawać
    zarobić
    > czukczom na Grenlandii :-)))

    Jak nie dam eskimosom to dam gdanszczanom, na jedno wychodzi :))))
    Tylko rzeczywiscie Gdansk jest mi blizszy...no i gdanszczanie tez...

    > Słoneczny weekend - tego mi trzeba.

    Mi tez! Co bedziesz robil? Masz juz plany?

    > Kończę na razie bo znowu coś chcą. Litości!!!!
    > A jeszcze jedno Iwka...
    > CMOK!
    > Ot tak po prostu. I z nienacka.

    WOOOOOOOW...lubie bardzo "cmok z nienacka i tak po prostu" :))))))))

    Wiesz co, tak sobie jeszcze pomyslalam...jak ONI tak ciagle cos do Ciebie chca,
    to moze zamiast przenosic sie do biura, ICH wynies do innego...odzyskasz spokoj
    w pracy, no i do domu bedziesz mogl wracac...albo...zatrudnij zastepce (jak sie
    zdecydujesz na ten wariant to powiedz czego wymagasz od kandydatow i ile
    placisz)...i jeszcze jedno - ulubionym wyrazeniem mojego szefa jest "delegacja
    obowiazkow"...co Ty na to??

    No to milego wieczoru zycze i.....CMOK! hihihihi
    ;)
  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 11:15
    Hej Iwka,
    Jak tam u Ciebie? U mnie kiepsko, bo wczoraj do późnych godzin nocnych cały
    czas coś chcieli. Oczywiście ONI. Kiepsko mi dzisiaj, chyba wyssali ze mnie
    wszystkie soki życiowe.
    Wycofuję wczorajszy projekt przenosin na stałe do firmy. Nie jestem już
    zainteresowany. Jednak jak już Ktoś powiedział "...dom własny to nie
    biuro...dom dla mnie to dom..." Oczywiście zgadzam się z tym.

    Dlaczego sekretarka sie obraziła? No właśnie. Ona czasami po prostu tak udaje,
    ze się na mnie obraża. To obrażanie się tez nie jest tak na wprost - ma
    wyczucie. M.in. dlatego z nią pracuję. Osoba z zewnątrz nawet nie spostrzeglaby
    najmniejszej zmiany jej nastroju.

    Dokładnych planów na weekend jeszcze nie mam. Otwiera się jakiś ponoć doskonały
    klub nocny i chcą żebym przyszedł na otwarcie. Może pojdę... Chyba, ze
    planujesz jakąś imprezę w Bru... Jestem otwarty na propozycje.

    Naprawdę ciężki dzisiaj dzień. Ale weekend blisko...Jest światełko w tunelu!
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 09.08.01, 13:53
    Czesc Thomas! U mnie tez "zawrot glowy". Ale Ty masz chyba gorzej, ja jeszcze
    nie narzekam ;) Biedaku! Szkoda, ze nie mozna przesylac sokow zyciowych na
    odleglosc...troche bym Ci chetnie podrzucila, czasami mam ich nadmiar :)))))

    Znowu chce mi sie powiedziec to pozdrow swoja sekretarke, ale jak masz ja znowu
    tym poddenerwowac "nie wprost", to szybciutko to cofam, zycie sekretarki i tak
    nie jest latwe...ale to swietne kobitki!!!

    Co znaczy moze...Thomas!! nowy, "doskonaly klub nocny", no wiesz co! masz
    zaproszenie na otwarcie...olaboga....ze tez sie zastanawiasz nad takimi
    ofertami...Ja niczym nie przebije takiego zaproszenia - idz
    koniecznie...hmmm...mam przeczucie ze bedziesz sie swietnie bawil!!!
  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 14:49
    Gość portalu: iwka napisał(a):

    > Czesc Thomas! U mnie tez "zawrot glowy". Ale Ty masz chyba gorzej, ja jeszcze
    > nie narzekam ;) Biedaku!

    No, nie jest aż tak źle... Jakoś daję sobie radę, chociaż rano czułem się jak po
    meskiej dużej wódce dnia porzedniego. A tymczasem nic z tych rzeczy.

    Szkoda, ze nie mozna przesylac sokow zyciowych na
    > odleglosc...troche bym Ci chetnie podrzucila, czasami mam ich nadmiar :)))))

    Wpakuj je razem z lecytynką do pralinek i niech czekają na mnie. Miej je zawsze
    pod ręką, bo nie znasz dnia ani godziny, gdy Pio stanie u Twych drzwi...:-))

    > Znowu chce mi sie powiedziec to pozdrow swoja sekretarke, ale jak masz ja znowu
    > tym poddenerwowac "nie wprost", to szybciutko to cofam, zycie sekretarki i tak
    > nie jest latwe...ale to swietne kobitki!!!

    Jasne, ze świetne. Chociaż pamiętam, ze kiedyś jedna nie była świetna. Zamotana
    jakaś. Raz nawet oblała mnie kawą ( podobno niechcący )... Ale to chyba nie
    koniec świata ;-)

    > Co znaczy moze...Thomas!! nowy, "doskonaly klub nocny", no wiesz co! masz
    > zaproszenie na otwarcie...olaboga....ze tez sie zastanawiasz nad takimi
    > ofertami...
    Zawsze zastanawiam się nad złożonymi mi ofertami. Z reguły trochę to trwa, ale
    rzadko podejmuję decyzje których bym żałował. ( Niech żyje skromność..!)

    Ja niczym nie przebije takiego zaproszenia - idz
    > koniecznie...
    Mogłabys przebić Iwka, oj mogłabyś...

    hmmm...mam przeczucie ze bedziesz sie swietnie bawil!!!
    No to zatańczmy... siup :-)))))))))))))

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 09.08.01, 15:49
    > No, nie jest aż tak źle... Jakoś daję sobie radę, chociaż rano czułem się jak
    po meskiej dużej wódce dnia porzedniego. A tymczasem nic z tych rzeczy.

    A szkoda, czasami nie ma to jak (jak Ty to mowisz) "meska, duza wodka" :)))))))
    >
    > Wpakuj je razem z lecytynką do pralinek i niech czekają na mnie. Miej je zawsze
    >
    > pod ręką, bo nie znasz dnia ani godziny, gdy Pio stanie u Twych drzwi...:-))

    AAAAA...nie strasz...az mi wlosy deba stanely...hihihihi
    >
    >
    > Jasne, ze świetne. Chociaż pamiętam, ze kiedyś jedna nie była świetna. Zamotana
    > jakaś. Raz nawet oblała mnie kawą ( podobno niechcący )... Ale to chyba nie
    > koniec świata ;-)

    Cos sie rozpisales o tych sekretarkach...hmmm....powiedz w koncu o co chodzi!!!
    ;)
    > > Co znaczy moze...Thomas!! nowy, "doskonaly klub nocny", no wiesz co! masz
    > > zaproszenie na otwarcie...olaboga....ze tez sie zastanawiasz nad takimi
    > > ofertami...
    > Zawsze zastanawiam się nad złożonymi mi ofertami. Z reguły trochę to trwa, ale
    > rzadko podejmuję decyzje których bym żałował. ( Niech żyje skromność..!)

    Spoko, rzadko to nie nigdy, nie zadzieraj nosa, you never know what is the best
    for you, even when you have the feeling that you did smth right, you never
    know....z decyzjami nie ma zartow, to jeden wielki komiks zyciowy...:))))))
    >
    > Ja niczym nie przebije takiego zaproszenia - idz
    > > koniecznie...
    > Mogłabys przebić Iwka, oj mogłabyś...

    Pio...jakos mi dziwnie jak tak do mnie mowisz...STOP THAT!!
    >
    > hmmm...mam przeczucie ze bedziesz sie swietnie bawil!!!
    > No to zatańczmy... siup :-)))))))))))))
    >
    :)))))ooooo to lubie, fajnie po"siupac" z Toba...
  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 16:03
    Gość portalu: iwka napisał(a):
    > A szkoda, czasami nie ma to jak (jak Ty to mowisz) "meska, duza wodka" :)))))))

    Iwa, "męska, duża wódka" jest zawsze duża i nastepnego dnia...Zresztą kto myśli o
    nstepnym dniu podczas celebrowania ceremonii spożywania alkoholu w formie
    czystej. Faktycznie czasami tak, ale tylko czasami... i w sumie czlowiek ma
    lepsze samopoczucie gdy to czasami zdarza się rzadko.
    Co innego mały drink z kobietą. Chociaż czasami nastepnego dnia... ale kto myśli
    o nastepnym dniu gdy rozwija sie miły wieczór...

    > AAAAA...nie strasz...az mi wlosy deba stanely...hihihihi

    Nie wiedziałem, ze tak byś się przestraszyła mojej wizyty. Czyżbyś miała jakieś
    straszne rzeczy do ukrycia?????

    > Cos sie rozpisales o tych sekretarkach...hmmm....powiedz w koncu o co chodzi!!!
    > ;)
    No właśnie o co chodzi?

    > > Mogłabys przebić Iwka, oj mogłabyś...
    >
    > Pio...jakos mi dziwnie jak tak do mnie mowisz...STOP THAT!!

    O nie. Nie dosyć, ze nie przestanę to jeszcze będę kontynuował.:-))))

    > :)))))ooooo to lubie, fajnie po"siupac" z Toba...
    Z Tobą również Iwka.....

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 09.08.01, 16:46
    > > A szkoda, czasami nie ma to jak (jak Ty to mowisz) "meska, duza wodka" :))
    > )))))
    >
    > Iwa, "męska, duża wódka" jest zawsze duża i nastepnego dnia...Zresztą kto myśli
    > o
    > nstepnym dniu podczas celebrowania ceremonii spożywania alkoholu w formie
    > czystej. Faktycznie czasami tak, ale tylko czasami... i w sumie czlowiek ma
    > lepsze samopoczucie gdy to czasami zdarza się rzadko.
    > Co innego mały drink z kobietą. Chociaż czasami nastepnego dnia... ale kto myśl
    > i
    > o nastepnym dniu gdy rozwija sie miły wieczór...

    No nikt!
    >
    > > AAAAA...nie strasz...az mi wlosy deba stanely...hihihihi
    >
    > Nie wiedziałem, ze tak byś się przestraszyła mojej wizyty. Czyżbyś miała jakieś
    >
    > straszne rzeczy do ukrycia?????

    Ale Ty sie o to martwisz..jasne ze bym miala...same straszne rzeczy, tylko
    dlaczego tak od razu do ukrycia, czasami straszne rzeczy sa nie do ukrycia...a co
    wlasciwie rozumiesz pod pojeciem straszne rzeczy? moge prosic o sprecyzowanie
    mysli? i will be very thankful
    >
    > > Cos sie rozpisales o tych sekretarkach...hmmm....powiedz w koncu o co chod
    > zi!!!
    > > ;)
    > No właśnie o co chodzi?

    Eeee tam, myslalam ze chcesz cos powiedziec, no coz, jak Ty mily Thomi nie wiesz,
    to ja tym bardziej...koniec kropka.
    >
    > O nie. Nie dosyć, ze nie przestanę to jeszcze będę kontynuował.:-))))

    Noooo nie wiem czy Ci na to pozwole...(wytne watek i po ptakach);))))))
    >
    > > :)))))ooooo to lubie, fajnie po"siupac" z Toba...
    > Z Tobą również Iwka.....
    >
    Chyba dali Ci ONI troche spokoju...to dobrze...bo juz sie zaczelam o Ciebie
    martwic...konczysz dzisiaj on time? milego wieczoru Pio i a demain!
  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 09:38
    Gość portalu: iwka napisał(a):
    > Ale Ty sie o to martwisz..jasne ze bym miala...same straszne rzeczy, tylko
    > dlaczego tak od razu do ukrycia, czasami straszne rzeczy sa nie do ukrycia...a
    > co
    > wlasciwie rozumiesz pod pojeciem straszne rzeczy? moge prosic o sprecyzowanie
    > mysli? i will be very thankful

    No sam nie wiem. Dla każdego inne rzeczy są straszne. A co ja miałem na myśli? Na
    przykład dom pełen akwarii z piraniami albo nielegalna hodowla nietoperzy. Bo ja
    wiem? A co dla Ciebie byłoby rzeczą straszną, godna ukrycia?

    > Eeee tam, myslalam ze chcesz cos powiedziec, no coz, jak Ty mily Thomi nie wies
    > z, to ja tym bardziej...koniec kropka.

    Iwa, czasami naprawdę potrafisz być stanowcza!

    > Noooo nie wiem czy Ci na to pozwole...(wytne watek i po ptakach);))))))

    Naprawdę byś to zrobiła???

    > milego wieczoru Pio i a demain!
    Wieczór był miły i mam nadzieję, że Ty równiez miło go spędziłaś.
    Rozumiem, że nie szykuje się u Ciebie impreza w tem weekend? :-( Czyli pozostanie
    mi chyba pójść na to otwarcie knajpy.

    Jak tam dzisiaj w pracy? U mnie spokój. Ale to zawsze przychodzi falami. Spokój,
    spokój i nagle...BUM...all hands on board!
    Ale dzisiaj na szczęście już piątek.


  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 11:57
    Iwka... jesteś tam jeszcze? Obraziłaś sie czy też może "znalazłaś Tomka
    Nowaka"? :-)))))))
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 10.08.01, 12:01
    Gość portalu: Thomas napisał(a):

    > Iwka... jesteś tam jeszcze? Obraziłaś sie czy też może "znalazłaś Tomka
    > Nowaka"? :-)))))))

    Alooo!! Od razu widac ze cie ONI nie gnebia...pisalam do Ciebie w tej samej
    minucie..
    Na Ciebie nie mozna sie obrazic...a Tomka jak nie ma tak nie ma...

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 10.08.01, 11:58
    Dzien dobry Pio...jak sie masz? mialam trudnosci z zaladowaniem strony forum od
    rana...chyba teraz jest ok...od poniedzialku czeka mnie (jak i innych
    wspoltowarzyszy tej niedoli), przemeblowanie w firmie - pon i wt...zakrawa sie
    wiec na brak iwki na forum, w srode wolne...wiec do czwartku...ale musisz mi
    obiecac jedno...obiecasz? napiszesz w poniedziales jak sie impra udala?
    napiszesz?...

    > No sam nie wiem. Dla każdego inne rzeczy są straszne. A co ja miałem na myśli?
    > Na
    > przykład dom pełen akwarii z piraniami albo nielegalna hodowla nietoperzy. Bo j
    > a
    > wiem? A co dla Ciebie byłoby rzeczą straszną, godna ukrycia?

    hihihihi...rozbawiles mnie Pio mily, TAKIE straszne rzeczy sa wlasnie super
    i "nie do ukrycia", tylko ja mialabym problem z TAKIMI strasznymi rzeczami.
    Wlasciwie dwa problemy. Pierwszy to wykarmienie tego calego towarzystwa...chyba
    ze jakas sucha karma, ale to by chyba nie przeszlo, a druga rzecz, to musialabym
    miec olbrzyyyyymie akwarium i wieeeeeelka jaskinie dla nietoperzy..inaczej
    czulabym sie jak STRASZNY dreczyciel (i to "nie do ukrycia").
    >
    >
    > Iwa, czasami naprawdę potrafisz być stanowcza!

    Hmmmm...myslisz ze tylko czasami? Czasami za czesto ;)
    >
    > > Noooo nie wiem czy Ci na to pozwole...(wytne watek i po ptakach);))))))
    >
    > Naprawdę byś to zrobiła???

    Jasne i to z kategoryczna, nieodwolalna stanowczoscia.
    >
    > > milego wieczoru Pio i a demain!
    > Wieczór był miły i mam nadzieję, że Ty równiez miło go spędziłaś.
    > Rozumiem, że nie szykuje się u Ciebie impreza w tem weekend? :-( Czyli pozostan
    > ie
    > mi chyba pójść na to otwarcie knajpy.

    Drogi Pio mowisz jakbys mial tam isc za kare...ten weekend nie ma mnie w
    Bru...jade odwiedzic znajomych do kraju obok ;) Na pewno nie czeka mnie nic
    bardziej szalonego niz otwarcie nowegosuperklubu :))wiec to ja powinnam miec :-(
    ...anyway pogoda ma byc super no i w ogole wee jest tuz tuz, a ja mam taka
    mine :))))

    > Jak tam dzisiaj w pracy? U mnie spokój. Ale to zawsze przychodzi falami. Spokój
    > ,
    > spokój i nagle...BUM...all hands on board!
    > Ale dzisiaj na szczęście już piątek.
    >
    U mnie nie ma spokoju...dzisiaj jeszcze trzeba bedzie znalesc czas na spakowanie
    wszystkich dokumentow i innych rupieci...rewolucja w biurze!! ide na lunch...a Ty
    gdzie zjadasz lunch? o ile jadasz...

  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 12:56
    Gość portalu: iwka napisał(a):

    > Dzien dobry Pio...jak sie masz?

    Kiedy widzę post od ciebie na forum od razu mam się doskonale :-))))))))))

    > pon i wt...zakrawa sie
    > wiec na brak iwki na forum, w srode wolne...wiec do czwartku...
    Nieeeeeeeeeeee :-(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((

    ale musisz mi
    > obiecac jedno...obiecasz? napiszesz w poniedziales jak sie impra udala?
    > napiszesz?...

    No pewnie, że napiszę. Może odczytasz to sobie z domku wieczorem uzywając serwera
    chello.be?
    Touche....ha!

    > > Iwa, czasami naprawdę potrafisz być stanowcza!
    > Hmmmm...myslisz ze tylko czasami? Czasami za czesto ;)

    Myślę że tylko czasami. Myślę, że czasami Twoja stanowczość mogłaby zostać
    przełamana. Stosując oczywiście delikatne środki.

    > > > Noooo nie wiem czy Ci na to pozwole...(wytne watek i po ptakach);))))
    > > Naprawdę byś to zrobiła???
    > Jasne i to z kategoryczna, nieodwolalna stanowczoscia.

    No i tu właśnie weszłyby do akcji delikatne środki.

    > U mnie nie ma spokoju...dzisiaj jeszcze trzeba bedzie znalesc czas na spakowani
    > e
    > wszystkich dokumentow i innych rupieci...rewolucja w biurze!! ide na lunch...a
    > Ty
    > gdzie zjadasz lunch? o ile jadasz...

    Lunch jadam przeważnie z kontrahentami. Ale często nie jem go wcale bo nie mam
    czasu albo nie chce mi się iść samemu. Jako zamiennik lunchu stosuje hektolitry
    kawy.
    Iwa, masz włosy do ramion czy dłuższe/krótsze?


  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 10.08.01, 13:22
    > > Dzien dobry Pio...jak sie masz?
    >
    > Kiedy widzę post od ciebie na forum od razu mam się doskonale :-))))))))))

    Ale Ty slodki jestes...chyba przestane dzisiaj zawracac sobie glowe praca i
    zaczne intensywniej poprawiac Ci nastroj...
    >
    > ale musisz mi
    > > obiecac jedno...obiecasz? napiszesz w poniedziales jak sie impra udala?
    > > napiszesz?...
    >
    > No pewnie, że napiszę. Może odczytasz to sobie z domku wieczorem uzywając serwe
    > ra
    > chello.be?
    > Touche....ha!

    Hmmmm....tak mowisz...sprytku Ty!...odpisze Ci o ile mi modem wymienia....still
    touche?
    >
    > > > Iwa, czasami naprawdę potrafisz być stanowcza!
    > > Hmmmm...myslisz ze tylko czasami? Czasami za czesto ;)
    >
    > Myślę że tylko czasami. Myślę, że czasami Twoja stanowczość mogłaby zostać
    > przełamana. Stosując oczywiście delikatne środki.

    Delikatne srodki nie pomoga, zapewniam...przy tej swojej stanowczosci jestem
    uparta i na dodatek dumna, a to juz najgorsza mieszanka...delikatne srodki sa do
    bani :))))))
    >
    > > > > Noooo nie wiem czy Ci na to pozwole...(wytne watek i po ptakach)
    > ;))))
    > > > Naprawdę byś to zrobiła???
    > > Jasne i to z kategoryczna, nieodwolalna stanowczoscia.
    >
    > No i tu właśnie weszłyby do akcji delikatne środki.

    ....ktore by nic nie pomogly.
    >
    > > U mnie nie ma spokoju...dzisiaj jeszcze trzeba bedzie znalesc czas na spak
    > owani
    > > e
    > > wszystkich dokumentow i innych rupieci...rewolucja w biurze!! ide na lunch
    > ...a
    > > Ty
    > > gdzie zjadasz lunch? o ile jadasz...
    >
    > Lunch jadam przeważnie z kontrahentami. Ale często nie jem go wcale bo nie mam
    > czasu albo nie chce mi się iść samemu. Jako zamiennik lunchu stosuje hektolitry
    >
    > kawy.

    Kawa...lubie to slowo...ma bardzo mily dzwiek :))) Lubie zapach kawy i
    smak...lubie kawe, ale po hektolitrach chodzilabym w kolko przez dwa dni ;)))))

    > Iwa, masz włosy do ramion czy dłuższe/krótsze?

    Juz nie zgadujesz Pio? Dlaczego? Powiedz jakie mam wlosy...bo ja wiem jakie Ty
    masz...masz krotkie! ha! touche!
  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 13:44
    Gość portalu: iwka napisał(a):

    > Ale Ty slodki jestes...chyba przestane dzisiaj zawracac sobie glowe praca i
    > zaczne intensywniej poprawiac Ci nastroj...

    No i bardzo dobrze. Podjęłaś jedyną słuszną decyzję. Nie ukrywam, ze podoba mi
    się bardzo Twoje stanowisko :-)

    > > Myślę że tylko czasami. Myślę, że czasami Twoja stanowczość mogłaby zostać
    >
    > > przełamana. Stosując oczywiście delikatne środki.
    >
    > Delikatne srodki nie pomoga, zapewniam...przy tej swojej stanowczosci jestem
    > uparta i na dodatek dumna, a to juz najgorsza mieszanka...delikatne srodki sa d
    > o
    > bani :))))))

    Iwka, trochę mnie zbiłaś z pantałyku. Wszak w stosunku do Ciebie nie mógłbym
    zastosować innych srodków niż delikatne. Może w takim razie jednak delikatne
    środki nacisku i perswazji , ale za to w dużych ilościach i stosowane
    nieprzerwanie odniosłyby skutek?


    > ....ktore by nic nie pomogly.

    A ja jednak twierdzę, ze by pomogły. Pomogłyby Iwka, Pio Ci to mówi, że by
    pomogły........

    > > Iwa, masz włosy do ramion czy dłuższe/krótsze?
    >
    > Juz nie zgadujesz Pio? Dlaczego? Powiedz jakie mam wlosy...bo ja wiem jakie Ty
    > masz...masz krotkie! ha! touche!

    No rzeczywiście masz rację. Mam krótkie włosy. Ale przecież móglbym być hippisem
    albo metalowcem z włosami do ramion! ( Szczególnie metalowcem..ha,ha...)

    A Ty Iwka masz włosy do ramion. Jeśli tak nie jest to wyprowadź mnie z błędu.
    A na marginesie - co się dzieje z Twoim modemem w domu? Jeszcze 2 dni temu był
    sprawny...
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 10.08.01, 14:31
    > > Ale Ty slodki jestes...chyba przestane dzisiaj zawracac sobie glowe praca
    > i
    > > zaczne intensywniej poprawiac Ci nastroj...
    >
    > No i bardzo dobrze. Podjęłaś jedyną słuszną decyzję. Nie ukrywam, ze podoba mi
    > się bardzo Twoje stanowisko :-)

    Ale chyba tylko Tobie, no i mi...ale sam mnie kiedys pouczales co jest na I, II,
    III...no i w koncu na IV miejscu...
    >
    > > > Myślę że tylko czasami. Myślę, że czasami Twoja stanowczość mogłaby z
    > ostać
    > >
    > > > przełamana. Stosując oczywiście delikatne środki.
    > >
    > > Delikatne srodki nie pomoga, zapewniam...przy tej swojej stanowczosci jest
    > em
    > > uparta i na dodatek dumna, a to juz najgorsza mieszanka...delikatne srodki
    > sa d
    > > o
    > > bani :))))))
    >
    > Iwka, trochę mnie zbiłaś z pantałyku. Wszak w stosunku do Ciebie nie mógłbym
    > zastosować innych srodków niż delikatne. Może w takim razie jednak delikatne
    > środki nacisku i perswazji , ale za to w dużych ilościach i stosowane
    > nieprzerwanie odniosłyby skutek?

    YYYYYYY nie...niestety, przykro mi, a co najwazniejsze, uwazaj bo kto mieczem
    wojuje ten od...(tak chyba jakos to bylo..hihihi), czyli mowiac wprost, moge
    zastosowac ta sama taktyke i zapewniam ze w tym przypadku nie masz szans...skutek
    wiec bylby marny...
    >
    > > ....ktore by nic nie pomogly.
    >
    > A ja jednak twierdzę, ze by pomogły. Pomogłyby Iwka, Pio Ci to mówi, że by
    > pomogły........
    >
    Hihihihihi...
    > > > Iwa, masz włosy do ramion czy dłuższe/krótsze?
    > >
    > > Juz nie zgadujesz Pio? Dlaczego? Powiedz jakie mam wlosy...bo ja wiem jaki
    > e Ty
    > > masz...masz krotkie! ha! touche!
    >
    > No rzeczywiście masz rację. Mam krótkie włosy. Ale przecież móglbym być hippise
    > m
    > albo metalowcem z włosami do ramion! ( Szczególnie metalowcem..ha,ha...)

    Pewnie ze mozesz byc metalowcem albo hippisem, skinem, punkiem, a nawet satanista
    (ojej...), zreszta tak jak i ja...ale Ty masz krotkie wlosy i ja to wiem (Ty
    tez);)
    >
    > A Ty Iwka masz włosy do ramion. Jeśli tak nie jest to wyprowadź mnie z błędu.

    Dyyyyyyt! 0 punktow!

    > A na marginesie - co się dzieje z Twoim modemem w domu? Jeszcze 2 dni temu był
    > sprawny...

    Tak j-23, dwa dni temu byl sprawny, ale znowu wysiadl, juz od dawna jest dead, a
    ja nie mam czasu umowic sie z cable guy....chociaz czasami cos sie z nim dziwnego
    dzieje i modem zaskakuje...ale ja Ci sie tlumacze!!! dlaczego??? :((((

  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 15:34
    Gość portalu: iwka napisał(a):

    > Ale chyba tylko Tobie, no i mi...ale sam mnie kiedys pouczales co jest na I, II
    > , III...no i w koncu na IV miejscu...

    Zapomniałem dodać, ze w piątki następuje zmiana priorytetów. Pozycja IV przesuwa
    się na pozycję I. Natomiast w kolejnym, piątkowym etapie ( tj. od godz 13)
    dotychczasowe pozycje I, II i III znikają w ogóle!!!

    > YYYYYYY nie...niestety, przykro mi, a co najwazniejsze, uwazaj bo kto mieczem
    > wojuje ten od...(tak chyba jakos to bylo..hihihi), czyli mowiac wprost, moge
    > zastosowac ta sama taktyke i zapewniam ze w tym przypadku nie masz szans...skut
    > ek wiec bylby marny...

    W tym przypadku nie mam szans... no, no... Powiem szczerze - zaciekawiłaś mnie.

    > Hihihihihi...

    Na to czekałem od początku dnia! :-)

    > Pewnie ze mozesz byc metalowcem albo hippisem, skinem, punkiem, a nawet satanis
    > ta
    > (ojej...), zreszta tak jak i ja...ale Ty masz krotkie wlosy i ja to wiem (Ty
    > tez);)

    Metalowy, długowłosy satanista słuchający The Connells, Blessid Union of Souls i
    L.Kravitza. No, to dopiero byłoby coś ciekawego...
    Iwka, a jakiej Ty słuchasz muzy? Że U2 to wiem. Jest jeszcze coś...?

    > > A Ty Iwka masz włosy do ramion. Jeśli tak nie jest to wyprowadź mnie z błę
    > du.
    >
    > Dyyyyyyt! 0 punktow!
    :-(((
    Teraz idę na całość. Max ilośc punktów. Włosy krótkie!!! Wiedziałem!!!!!!

    >...ale ja Ci sie tlumacze!!! dlaczego??? :((((

    :-) Tak widocznie jest zapisane w gwiazdach.

    Masz na sobie zielony kostium???????

  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 10.08.01, 16:44
    Pio mily...przeczytalam posta...:))))))) ale nie mam teraz czasu na
    odpowiedz...ale jak tylko moj modem bedzie dzisiaj ok, to obiecuje
    odpisac...slowo!!
    Zycze super imprezy!! milego, slonecznego, spokojnego weekendu and all the best!!
    Cheers!!!!!!!!!!
  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.01, 17:26
    No i nie udało Ci sie odpowiedzieć. Ale nie tracę nadziei...
    Weekendowe CMOK :-)
  • Gość: iwka IP: *.chello.be 12.08.01, 21:07
    > No i nie udało Ci sie odpowiedzieć. Ale nie tracę nadziei...
    > Weekendowe CMOK :-)

    Czesc weekendowe cmok :))))))
    Jak tam impreza? Napiszesz w koncu czy nie? Hmmm...no chyba ze nie bardzo
    pamietasz, wtedy po prostu nazmyslaj cos niepostrzezenie...

    Dobra J-23 biore sie teraz za Twoje liscidelko...

    Pio napisal:
    "Zapomniałem dodać, ze w piątki następuje zmiana priorytetów. Pozycja IV
    przesuwa
    się na pozycję I. Natomiast w kolejnym, piątkowym etapie ( tj. od godz 13)
    dotychczasowe pozycje I, II i III znikają w ogóle!!!"

    Super, zazdroszcze Twoim pracownikom (Twojej sekretarce?), nic tylko pracowac
    dla Ciebie w piatki!!

    >> YYYYYYY nie...niestety, przykro mi, a co najwazniejsze, uwazaj bo kto
    mieczem
    >> wojuje ten od...(tak chyba jakos to bylo..hihihi), czyli mowiac wprost, moge
    >>zastosowac ta sama taktyke i zapewniam ze w tym przypadku nie masz
    szans...skut
    >>ek wiec bylby marny...

    >W tym przypadku nie mam szans... no, no... Powiem szczerze - zaciekawiłaś
    mnie.

    Uff...no w koncu cos Cie zaciekawilo...:)))))))) bo jak na razie to Tomek Nowak
    i Tomek Nowak ;)

    >Metalowy, długowłosy satanista słuchający The Connells, Blessid Union of Souls
    i
    >L.Kravitza. No, to dopiero byłoby coś ciekawego...

    NOOOOO!!! A tak to normalny, krotkowlosy Thomas z niebieskimi slipkami....

    >Iwka, a jakiej Ty słuchasz muzy? Że U2 to wiem. Jest jeszcze coś...?

    Nie juz nic...No jasne ze jeszcze cos i to duzo tego czegos!!! Muza dla mnie
    jest baaardzo wazna. Dlugo by pisac.. Proponuje kompromis. Mam 3 plyty w
    odtwarzaczu, napisze Ci jakie. Sluchaj wiec: (hihihi) Plaid; Souds of Arqa; Up,
    Bustle & Out. C''est tout pour cet soir.

    > > A Ty Iwka masz włosy do ramion. Jeśli tak nie jest to wyprowadź mnie z błę
    > du.
    >
    > Dyyyyyyt! 0 punktow!
    :-(((

    Dlaczego to Cie zmartwilo?? Ze nie zgadles czy ze nie do ramion?

    >Teraz idę na całość. Max ilośc punktów. Włosy krótkie!!! Wiedziałem!!!!!!

    Taaaa...ryzyk-fizyk, prawdopodobienstwo trafnej odpowiedzi 1/2, ale i tak
    gratuluje odwagi, ja chyba bym nie strzelala. Co mam Ci powiedziec...

    >Masz na sobie zielony kostium???????

    O! A teraz najfajniejsza czesc!! Hihihihi...Thomi...jaki zielony kostium??
    Tutaj zielone mundurki maja lesnicy...nie jestem lesnikiem...moglam byc tez
    przebrana w zielony kostiumik zabki albo jakiegos innego zielonego
    zwierzatka...nie, nie, nie bylam w piatek przebrana za zabke ani nie mialam
    zadnego kostiumu. Pio ja pracuje w powaznej frmie a nie w cyrku....:)))

    Acha i jeszcze cos...Pio...take it easy ;)...

    CMOK! CMOK!

  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.01, 09:10
    Gość portalu: iwka napisał(a):
    > Jak tam impreza? Napiszesz w koncu czy nie? Hmmm...no chyba ze nie bardzo
    > pamietasz, wtedy po prostu nazmyslaj cos niepostrzezenie...

    Nie mogłem jeszce wtedy napisać, poniewaz impreza odbyła się po napisaniu
    ostaniego postu do Ciebie ( ale oczywiście nie ostatniego, ostatniego...).
    Było nieźle... Naprawde, jak na otwarcie klubu to naprawdę się postarali. Impreza
    prawdziwa rozkręciła się później , bo na początku tylko same chłopaki w w
    garniturach - znaczy oficjele. Ale póżniej krawat do kieszenie i ... siup na
    parkiet. Polecam Sopot latem!!!

    > Super, zazdroszcze Twoim pracownikom (Twojej sekretarce?), nic tylko pracowac
    > dla Ciebie w piatki!!

    Nie ma czego zazdrościć. Poza piatkiem jest wiele innych dni w które jestem
    bezlitosny, bezczelny i preferuję kolejność z wersji poczatkowej :-)) Nieeee...
    jestem bardzo dobry dla wszystkich wokoło przez cały tydzień ...:-)))))))))))

    > Uff...no w koncu cos Cie zaciekawilo...:)))))))) bo jak na razie to Tomek
    Nowak i Tomek Nowak ;)
    >
    Nie prawda. Od samego poczatku najbardziej zaciekawilas mnie TY!!!!!!!

    > >Iwka, a jakiej Ty słuchasz muzy? Że U2 to wiem. Jest jeszcze coś...?
    >
    > Nie juz nic...

    Tak myślałem...

    > No jasne ze jeszcze cos i to duzo tego czegos!!!

    OOOOOOooooooo....

    > Muza dla mnie
    > jest baaardzo wazna. Dlugo by pisac.. Proponuje kompromis. Mam 3 plyty w
    > odtwarzaczu, napisze Ci jakie. Sluchaj wiec: (hihihi) Plaid; Souds of Arqa; Up,
    >
    > Bustle & Out.

    Będę musiał się bliżej zapoznać z tymi płytami. Szczerze mówiąc nic mi one nie
    mówią. Zacofany jakiś jestem czy co? Czyżbym czerpał z innej studni...?

    > > Dyyyyyyt! 0 punktow!
    > :-(((
    > Dlaczego to Cie zmartwilo?? Ze nie zgadles czy ze nie do ramion?

    Że nie zgadłem :-(((

    > Taaaa...ryzyk-fizyk, prawdopodobienstwo trafnej odpowiedzi 1/2, ale i tak
    > gratuluje odwagi, ja chyba bym nie strzelala. Co mam Ci powiedziec...

    No nie wiem co... Może w nagrodę za odwagę opowiesz mi coś o tym jak Ty spedziłaś
    weekend.

    > >Masz na sobie zielony kostium???????
    >
    > O! A teraz najfajniejsza czesc!! Hihihihi...Thomi...jaki zielony kostium??
    > Tutaj zielone mundurki maja lesnicy...nie jestem lesnikiem...moglam byc tez
    > przebrana w zielony kostiumik zabki albo jakiegos innego zielonego
    > zwierzatka...nie, nie, nie bylam w piatek przebrana za zabke ani nie mialam
    > zadnego kostiumu. Pio ja pracuje w powaznej frmie a nie w cyrku....:)))

    Dobra, ale mi dałaś do pieca!!!!!! Nie będziemy juz rozmawiać o damskich
    ubraniach, bo wychodzę na jakiegoś ptysia. Ja nie wiem jak sie nazywają całe te
    szpargały do ubierania. Poza tym nie wiem gdzie Ty pracujesz i na jakim
    stanowisku więc trudno mi dobrac strój. W moim przypadku ( i większości facetów )
    sprawa jest prosta: garnitur, koszula i jedynym znakiem zapytania jest kolor
    krawata.
    Powiedz mi więc tylko to czy u Ciebie w biurze obowiazuje styl swobodny ( Agencje
    Reklamowe) czy też konserwatywny ( Arthur Andersen )?

    > Acha i jeszcze cos...Pio...take it easy ;)...
    Taaa... easy, kiedy na scenę wkracza zawodowy prześmiewca Iwka. Mam nadzieję że
    Ci boki nie popękały od zrywania.;-))))))))

    > CMOK! CMOK!
    I to jest podwójny akcent pozytywny i optymistyczny.
    :-))))))))))))))

  • Gość: iwka IP: *.chello.be 13.08.01, 20:55
    > Nie mogłem jeszce wtedy napisać, poniewaz impreza odbyła się po napisaniu
    > ostaniego postu do Ciebie ( ale oczywiście nie ostatniego, ostatniego...).
    > Było nieźle... Naprawde, jak na otwarcie klubu to naprawdę się postarali.
    Impre
    > za
    > prawdziwa rozkręciła się później , bo na początku tylko same chłopaki w w
    > garniturach - znaczy oficjele. Ale póżniej krawat do kieszenie i ... siup na
    > parkiet. Polecam Sopot latem!!!

    No widzisz polecac to polecasz...ale zaprosic, to mnie nie zaprosiles...a
    szkoda Thomas...szkoda...
    Ale ciesze sie ze byla fajna impreza (wiedzialam, ze bedzie fajna...) i ze sie
    dobrze bawiles...nie ma to jak super, weekendowa impreza.
    >
    > Nie ma czego zazdrościć. Poza piatkiem jest wiele innych dni w które jestem
    > bezlitosny, bezczelny i preferuję kolejność z wersji poczatkowej :-))
    Nieeee...
    > jestem bardzo dobry dla wszystkich wokoło przez cały tydzień ...:-)))))))))))

    Aniol nie czlowiek!!!
    Czyli wszyscy nic nie robia tylko przez caly tydzien pisza posty do Ciebie? A
    jak jestes zajety tzn ze odczytujesz te wszystkie posty, a jak ONI zawracaja Ci
    glowe to zapewnie sa to CI spoznialscy lub Ci co za malo napisali i
    nadrabiaja...przypomniala mi sie taka scenka z polskiego filmu...:)))))
    >
    > > >Iwka, a jakiej Ty słuchasz muzy? Że U2 to wiem. Jest jeszcze coś...?
    > >
    > > Nie juz nic...
    >
    > Tak myślałem...

    No cos Ty Pio...ja jestem muzykalnym czlowiekiem...nie wyczules tego??

    > > No jasne ze jeszcze cos i to duzo tego czegos!!!
    >
    > OOOOOOooooooo....

    Co za Ooooooooooo??
    >
    > > Muza dla mnie
    > > jest baaardzo wazna. Dlugo by pisac.. Proponuje kompromis. Mam 3 plyty w
    > > odtwarzaczu, napisze Ci jakie. Sluchaj wiec: (hihihi) Plaid; Souds of Arqa
    > Up, Bustle & Out.
    >
    > Będę musiał się bliżej zapoznać z tymi płytami. Szczerze mówiąc nic mi one
    nie
    > mówią. Zacofany jakiś jestem czy co? Czyżbym czerpał z innej studni...?

    Nie to ja czerpie z innej...;)

    > > Taaaa...ryzyk-fizyk, prawdopodobienstwo trafnej odpowiedzi 1/2, ale i tak
    > > gratuluje odwagi, ja chyba bym nie strzelala. Co mam Ci powiedziec...
    >
    > No nie wiem co... Może w nagrodę za odwagę opowiesz mi coś o tym jak Ty
    spedziłaś
    > weekend.

    Weekend byl super. Bylam w kraju tulipanow na festiwalu teatrow
    ulicznych...bylo milo, slonecznie, wesolo, tylko jak zwykle jestem zmeczona i
    niewyspana, ale ja to lubie, to bardzo specyficzny rodzaj zmeczenia, taki
    relaksacyjno-uzdrawiajacy...zreszta ten tydzien ma "dziure" w srodku (jak ja
    sie z tego ciesze!!!), wiec odespie wszystko jak nalezy...

    >
    > > >Masz na sobie zielony kostium???????
    > >
    > > O! A teraz najfajniejsza czesc!! Hihihihi...Thomi...jaki zielony kostium??
    > > Tutaj zielone mundurki maja lesnicy...nie jestem lesnikiem...moglam byc te
    z
    > > przebrana w zielony kostiumik zabki albo jakiegos innego zielonego
    > > zwierzatka...nie, nie, nie bylam w piatek przebrana za zabke ani nie mialam
    > > zadnego kostiumu. Pio ja pracuje w powaznej frmie a nie w cyrku....:)))
    >
    > Dobra, ale mi dałaś do pieca!!!!!!

    Pio mily ja Cie tak tylko podskubuje i zaczepiam, ale naprawde nie chcialam Cie
    urazic...:(((( naprawde!
    To nie bylo dawanie do pieca!!, przeciez wiesz...

    Nie będziemy juz rozmawiać o damskich
    > ubraniach, bo wychodzę na jakiegoś ptysia. Ja nie wiem jak sie nazywają całe
    te
    > szpargały do ubierania. Poza tym nie wiem gdzie Ty pracujesz i na jakim
    > stanowisku więc trudno mi dobrac strój.

    Hmmm...alez wiesz....ja tez wiem o co Ci chodzilo przeciez....tylko ja tak
    lubie Cie troche podraznic...tak ciut, ciut...

    >W moim przypadku ( i większości facetów )
    > sprawa jest prosta: garnitur, koszula i jedynym znakiem zapytania jest kolor
    > krawata.

    Mowisz ze sprawa jest prosta? Brawo dla Ciebie Thomasku!!!

    > Powiedz mi więc tylko to czy u Ciebie w biurze obowiazuje styl swobodny (
    Agencje
    > Reklamowe) czy też konserwatywny ( Arthur Andersen )?

    Agencje Reklamowe Pio...luz konieczny i wskazany, oczywiscie czasami i przymus
    elegancji w ubiorze, ale z duza swoboda ;)
    >
    > > Acha i jeszcze cos...Pio...take it easy ;)...
    > Taaa... easy, kiedy na scenę wkracza zawodowy prześmiewca Iwka. Mam nadzieję
    że
    > Ci boki nie popękały od zrywania.;-))))))))
    >
    Nie popekaly...naprawde uwazasz ze jestem przesmiewca? ja tylko chce troche
    inaczej patrzec na swiat...tak wiesz...z przymruzeniem oka...;)

    > > CMOK! CMOK!
    > I to jest podwójny akcent pozytywny i optymistyczny.
    > :-))))))))))))))

    Zawsze dla Ciebie!

    PS
    Biuro wyglada jak pole walki...mam nadzieje ze jutro uda mi sie wszystko
    znalesc. Nie powinnam tego pisac, ale prawie caly dzien spedzilam w knajpie,
    relaksowalam sie...nie mamy jeszcze podlaczonego sprzetu, ale jak wiesz jest
    jeszcze jedna opcja - adres chello (och Ty j-23)...moze sie polaczysz poznym
    wieczorkiem to pogadamy...ciao amico!

    I napiz jak Ci dzien minal...
  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.01, 09:40
    Gość portalu: iwka napisał(a):
    > No widzisz polecac to polecasz...ale zaprosic, to mnie nie zaprosiles...a
    > szkoda Thomas...szkoda...

    Ale Ty jesteś Iwka. Chciałbym zobaczyć uśmiech na Twojej twarzy kiedy pisałaś te
    słowa... Przecież wiesz, że kto jak kto ale Ty jesteś zaproszona ZAWSZE.
    Wystarczy, że zechcesz.

    > Ale ciesze sie ze byla fajna impreza (wiedzialam, ze bedzie fajna...) i ze sie
    > dobrze bawiles...nie ma to jak super, weekendowa impreza.

    Ciekawe skad wiedziałas, że będzie fajna? A może wiesz nawet jaki klub otwierali
    w sobotę w Sopocie koło Grand Hotelu?

    > Aniol nie czlowiek!!!

    No cóz... tak to wyglada.

    > Czyli wszyscy nic nie robia tylko przez caly tydzien pisza posty do Ciebie? A
    > jak jestes zajety tzn ze odczytujesz te wszystkie posty, a jak ONI zawracaja Ci
    > glowe to zapewnie sa to CI spoznialscy lub Ci co za malo napisali i
    > nadrabiaja...przypomniala mi sie taka scenka z polskiego filmu...:)))))

    U mnie w firmie filmy się same kręcą. Pokrótce masz rację. Ale uwaga: nawet jak
    będziesz spóźnialska albo mało napiszesz, to nigdy nie będziesz się zaliczała do
    ONYCH.

    > > > Nie juz nic...
    > > Tak myślałem...
    > No cos Ty Pio...ja jestem muzykalnym czlowiekiem...nie wyczules tego??

    Przepraszam, to tylko taki żart wesoły. A tak na marginesie chyba trochę
    wyczułem...

    > > OOOOOOooooooo....
    > Co za Ooooooooooo??

    Ponownie przepraszam. To OOOoooo... wyszło z tego, ze palec poślizgnął mi się na
    klawiaturze :-))))

    > Czyżbym czerpał z innej studni...?
    > Nie to ja czerpie z innej...;)

    Doprawdy? Czerpiemy z innych studni a smak wody niemal identyczny.

    > Weekend byl super. Bylam w kraju tulipanow na festiwalu teatrow
    > ulicznych...bylo milo, slonecznie, wesolo, tylko jak zwykle jestem zmeczona i
    > niewyspana, ale ja to lubie, to bardzo specyficzny rodzaj zmeczenia, taki
    > relaksacyjno-uzdrawiajacy...

    Bardzo lubię kraj tulipanów. Kiedyś często tam jeździłem. Fajni ludzie i miła
    atmosfera.

    > > Dobra, ale mi dałaś do pieca!!!!!!
    > Pio mily ja Cie tak tylko podskubuje i zaczepiam, ale naprawde nie chcialam Cie
    > urazic...:(((( naprawde!
    > To nie bylo dawanie do pieca!!, przeciez wiesz...

    Wiem, wiem... Ja nie czułem się urażony. Tak naprawdę, żeby mnie urazić trzeba
    się naprawdę dobrze postarać. A z tego, że mnie podskubujesz i zaczepiasz
    oczywiście się cieszę niezmiernie ;-))))))))))))))))))))))

    > Hmmm...alez wiesz....ja tez wiem o co Ci chodzilo przeciez....tylko ja tak
    > lubie Cie troche podraznic...tak ciut, ciut...

    Podrażnić powiadasz... tak ciut, ciut. Czyli do podskubywania i zaczepiania
    dochodzi jeszcze podrażnianie... no cóż... niech Ci będzie... zgadzam się!!!

    > Mowisz ze sprawa jest prosta? Brawo dla Ciebie Thomasku!!!

    A właściwie dlaczego brawo? Dobór męskiego ubrania do biura to naprawdę prosta
    sprawa. Trzeba kupić 7-10 garniturów, 20 koszul, 30 krawatów, 4 pary butów i
    gotowe. Oczywiście nie można przesadzać z tą prostotą i nie należy kupować
    wszystkich garniturów, koszul, krawatów identycznych ( jak A. Einstein ). Muszą
    być zróznicowane, choć mogą pochodzić od jednego projektanta. ( Kupując w jednym
    sklepie doskonale zaoszczędzamy czas ). No i tak to jest z meskim ubrankiem. Any
    questions..?

    > Agencje Reklamowe Pio...luz konieczny i wskazany, oczywiscie czasami i przymus
    > elegancji w ubiorze, ale z duza swoboda ;)

    U mnie raczej styl bajkopisarza.

    > ja tylko chce troche inaczej patrzec na swiat...tak wiesz...z przymruzeniem
    > oka...;)

    Tak wiem, z przymrużeniem oka ;-)

    > > > CMOK! CMOK!
    > > I to jest podwójny akcent pozytywny i optymistyczny.
    > Zawsze dla Ciebie!

    :-)))))


    > PS
    > Biuro wyglada jak pole walki...mam nadzieje ze jutro uda mi sie wszystko
    > znalesc. Nie powinnam tego pisac, ale prawie caly dzien spedzilam w knajpie,
    > relaksowalam sie...

    Pisz, pisz. Śmiało. Thomas nie będzie rozpowiadał na mieście jak Iwka spędza
    czas. A jeśli już zacząłby rozpowiadać o Iwce na mieście ( oczywiście w
    Adelajdzie ) to NA PEWNO w samych superlatywach. Ale Thomas to raczej facet
    konserwatywny z zasadami więc nie puści pary z ust.

    > ... ale jak wiesz jest jeszcze jedna opcja - adres chello (och Ty j-23)...moze
    sie polaczysz poznym wieczorkiem to pogadamy...ciao amico!

    Ta opcja chello jest OK. Z moim podłączeniem dzisiaj może być klopot. Nie
    obiecuję, żeby nie wyjść na kłamcę,kłamcę.
    >
    > I napiz jak Ci dzien minal...

    Jak minął dzień, jak minął dzień dzisiejszy... Jak minął dzień, czy warto się
    obejrzeć... Dzięki lecytynie pamiętam coraz więcej.
    No czas sie wziąć do pracy.
    Cmok, cmok...
    Tak szybciorkiem i już mnie nie ma.


  • Gość: iwka IP: *.chello.be 14.08.01, 21:27
    Gość portalu: Thomas napisał(a):
    > > No widzisz polecac to polecasz...ale zaprosic, to mnie nie zaprosiles...a
    > > szkoda Thomas...szkoda...
    >
    > Ale Ty jesteś Iwka. Chciałbym zobaczyć uśmiech na Twojej twarzy kiedy pisałaś t
    > e
    > słowa... Przecież wiesz, że kto jak kto ale Ty jesteś zaproszona ZAWSZE.
    > Wystarczy, że zechcesz.
    >
    No chcialam i nie zostalam zaproszona...a co do usmiechania sie, to sie teraz
    moge usmiechac, ale wczesniej nie bylo mi wcale do smiechu..hihihihi...:)))))

    > Ciekawe skad wiedziałas, że będzie fajna? A może wiesz nawet jaki klub otwieral
    > i
    > w sobotę w Sopocie koło Grand Hotelu?

    Wiesz, to sie nazywa kobieca intuicja...na dodatek nigdy nie zawodzi!!
    >
    > > Aniol nie czlowiek!!!
    >
    > No cóz... tak to wyglada.

    Achaaaa..czyli masz biale skrzydelka i aureolke nad glowa? No i taka sliczna
    biala sukieneczke?? Hmmmm...tylko dlaczego (do diabla!) te rogi tak stercza na
    Twojej glowie...

    >> U mnie w firmie filmy się same kręcą. Pokrótce masz rację. Ale uwaga: nawet jak
    >
    > będziesz spóźnialska albo mało napiszesz, to nigdy nie będziesz się zaliczała d
    > o
    > ONYCH.

    Nie do ONYCH...to do KTORYCH???
    >
    > > > > Nie juz nic...
    > > > Tak myślałem...

    > Przepraszam, to tylko taki żart wesoły.
    > Ponownie przepraszam.

    No prosze jaki grzeczniutki sie zrobiles...NIE WIERZE!!! Nie oszukuj mnie,
    przeciez zaden aniolek z Ciebie!!!

    > > Czyżbym czerpał z innej studni...?
    > > Nie to ja czerpie z innej...;)
    >
    > Doprawdy? Czerpiemy z innych studni a smak wody niemal identyczny.
    A przesluchales juz ktoras z plyt? Skad wiesz jak smakuje "woda z mojej
    studni"....
    > >
    > > > Dobra, ale mi dałaś do pieca!!!!!!
    > > Pio mily ja Cie tak tylko podskubuje i zaczepiam, ale naprawde nie chciala
    > m Cie
    > > urazic...:(((( naprawde!
    > > To nie bylo dawanie do pieca!!, przeciez wiesz...
    >
    > Wiem, wiem... Ja nie czułem się urażony. Tak naprawdę, żeby mnie urazić trzeba
    > się naprawdę dobrze postarać.

    Wszyscy tak mowia, a tak naprawde sa jak gabeczki...and very, very touchy...

    A z tego, że mnie podskubujesz i zaczepiasz
    > oczywiście się cieszę niezmiernie ;-)))))))))))))))))))))
    > Podrażnić powiadasz... tak ciut, ciut. Czyli do podskubywania i zaczepiania
    > dochodzi jeszcze podrażnianie... no cóż... niech Ci będzie... zgadzam się!!!

    Ha! Dla mnie to jak zielone swiatelko ;) Uwazaj Pio co mowisz, bo takich rzeczy
    mi nie trzeba 2 x powtarzac...jestes pewien ze wiesz na co sie zgodziles??

    > > Mowisz ze sprawa jest prosta? Brawo dla Ciebie Thomasku!!!
    >
    > A właściwie dlaczego brawo? Dobór męskiego ubrania do biura to naprawdę prosta
    > sprawa. Trzeba kupić 7-10 garniturów, 20 koszul, 30 krawatów, 4 pary butów i
    > gotowe. Oczywiście nie można przesadzać z tą prostotą i nie należy kupować
    > wszystkich garniturów, koszul, krawatów identycznych ( jak A. Einstein ). Muszą
    >
    > być zróznicowane, choć mogą pochodzić od jednego projektanta. ( Kupując w jedny
    > m
    > sklepie doskonale zaoszczędzamy czas ). No i tak to jest z meskim ubrankiem. An
    > y
    > questions..?

    Yeap!! A lot of questios! This what you wrote is just about the stuff you wear
    going to work, what about casual clothes? What do you wear dear Thomas after work
    when you don''t have to go out for any business dinner? And ties...this is the
    great subject! So my question is > what is your concept for wearing the right tie
    for your shirt? (keep your shirt on! :)))) ok...you let me ask "any questions" so
    one more...what about colour preferences? Cool...now you can answer...:))))))
    >
    > > Agencje Reklamowe Pio...luz konieczny i wskazany, oczywiscie czasami i prz
    > ymus
    > > elegancji w ubiorze, ale z duza swoboda ;)
    >
    > U mnie raczej styl bajkopisarza.
    Nie znam zadnego bajkopisarza...Moje wyobrazenie w tej materii chyba jest
    zupelnie inne > starszy pan, dziadzius, z przesympatycznym usmiechem, siedzacy na
    bujanym fotelu, w kapciach, z fajka, przy kominku, piszacy piorkiem, maczanym w
    atramencie z kalamarza, na grubych, tloczonych kartach papieru...ale to chyba
    inna bajka...
    >
    > Pisz, pisz. Śmiało. Thomas nie będzie rozpowiadał na mieście jak Iwka spędza
    > czas. A jeśli już zacząłby rozpowiadać o Iwce na mieście ( oczywiście w
    > Adelajdzie ) to NA PEWNO w samych superlatywach. Ale Thomas to raczej facet
    > konserwatywny z zasadami więc nie puści pary z ust.

    A niby co ja takiego zlego zrobilam? Napislam tylko ze bylam w knajpie...prawie
    caly dzien, ale z wiadomych Ci powodow...nie ma o czym puszczac tej "pary z
    ust"...ale zapamietam to sobie!! dobrze wiedziec ze z Ciebie taki gentleman, poza
    tym to forum, to nie taka pewna sprawa...tak sobie mysle ze do tegio tasiemca
    nikt oprocz nas nie zaglada... nawet wolalabym zeby nikt nie zagladal...
    >
    > Ta opcja chello jest OK. Z moim podłączeniem dzisiaj może być klopot. Nie
    > obiecuję, żeby nie wyjść na kłamcę,kłamcę.

    Z klamca, klamca to byla smieszna historyjka...ogladales te komedie?...ale z
    drugiej strony jakie to by bylo okrutne tak mowic tylko prawde i prawde...nie
    uwazasz?

    > > I napisz jak Ci dzien minal...
    >
    > Jak minął dzień, jak minął dzień dzisiejszy... Jak minął dzień, czy warto się
    > obejrzeć...

    Hmmm..no chyba tak, jezeli jakiejs Iwce tak bardzo na tym zalezy...

    >Dzięki lecytynie pamiętam coraz więcej.

    W koncu zaczales brac? To dobrze Panie Bobrze...co jeszcze bierzesz?? ;))))

    > No czas sie wziąć do pracy.
    > Cmok, cmok...
    > Tak szybciorkiem i już mnie nie ma.
    :)))))

    No wiec jak minal dzien??



  • Gość: Thomas IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.01, 09:41
    Hej Iwka,
    Przepraszam, że się nie odzywałem, ale był dzień wolny i postanowiłem odpocząć od
    komputera.
    No i udało mi się.
    Ale teraz szybko odpowiadam.

    Gość portalu: iwka napisał(a):

    > Gość portalu: Thomas napisał(a):
    > No chcialam i nie zostalam zaproszona...a co do usmiechania sie, to sie teraz
    > moge usmiechac, ale wczesniej nie bylo mi wcale do smiechu..hihihihi...:)))))

    Nie dręcz mnie Iwa tym tematem. Będzie jeszcze niejedna okazja na doskonałą
    imprezę. Zobaczymy wtedy czy uda mam się spotkać czy też tak jak podczas mojego
    ostatniego pobytu w Bru będziesz nieobecna. A szkoda Iwa, szkoda...

    > Wiesz, to sie nazywa kobieca intuicja...na dodatek nigdy nie zawodzi!!

    Nigdy, nigdy...?

    > > > Aniol nie czlowiek!!!
    > > No cóz... tak to wyglada.
    > Achaaaa..czyli masz biale skrzydelka i aureolke nad glowa? No i taka sliczna
    > biala sukieneczke??

    Opis całkowicie zgodny ze stanem faktycznym.

    >Hmmmm...tylko dlaczego (do diabla!) te rogi tak stercza na
    > Twojej glowie...

    Hmmmm... no właśnie. Zastanawiam się czy nie da się ich jakoś spiłować albo
    obciąć?

    > Nie do ONYCH...to do KTORYCH???

    Zawsze do tych SPECJALNYCH.

    > No prosze jaki grzeczniutki sie zrobiles...NIE WIERZE!!! Nie oszukuj mnie,
    > przeciez zaden aniolek z Ciebie!!!

    Przykro mi, że mi nie wierzysz...:-)))))))))))))) Ha, ha... naprawdę jestem taki.

    > > Doprawdy? Czerpiemy z innych studni a smak wody niemal identyczny.
    > A przesluchales juz ktoras z plyt? Skad wiesz jak smakuje "woda z mojej
    > studni"....

    Nie trzeba słuchać płyt, żeby wiedzieć że smak jest podobny. Wszak płyty są tylko
    środkiem, liczą się nasze odczucia podczas ich słuchania. Jeśli słuchasz tych
    płyt to je lubisz i odczuwasz przyjemność z ich odbioru. Tak samo jak ja ze
    swojej muzyki. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że dla każdego z nas smak
    przez nas odbierany, choć pochodzący z innej płyty, jest podobny. Mimo więc, że
    czerpiemy z innych studni smak wody jest niemal identyczny.
    ... dobra Hegel, nie podpowiedaj mi...sam wiem co pisać...:-))))

    > Ha! Dla mnie to jak zielone swiatelko ;) Uwazaj Pio co mowisz, bo takich rzeczy
    > mi nie trzeba 2 x powtarzac...jestes pewien ze wiesz na co sie zgodziles??

    Tak. Powtarzam: zgadzam się na podszczypywanie, podskubywanie i drażnienie ( ale
    tylko ciut, ciut...)

    > Yeap!! A lot of questios! This what you wrote is just about the stuff you wear
    > going to work, what about casual clothes? What do you wear dear Thomas after wo
    > rk
    > when you don''''t have to go out for any business dinner? And ties...this is the
    > great subject! So my question is > what is your concept for wearing the righ
    > t tie
    > for your shirt? (keep your shirt on! :)))) ok...you let me ask "any questions"
    > so
    > one more...what about colour preferences? Cool...now you can answer...:))))))

    Po pracy mogą być jeansy i t-shirt.
    Jakoś nigdy nie miałem kłopotów z doborem krawata do koszuli i garnituru. Nikt mi
    nigdy nie zwrócił uwagi i nie patrzał z ukosa ( bo się boją oczywiście :-)))). A
    tak poważnie to się nazywa męska intuicja w doborze kolorów i ubrania. Z reguły
    nie zawodzi...
    Do pracy sprawa jasna: garnitury granatowe, szare, na lato jasne kolory.
    Koszule białe, niebieskie, w prążki. Krawaty przeważnie klubowe w pasy, nigdy
    krzykliwe lub tzw. nowości.
    Prywatne kolory? Bo ja wiem... Kremowy, brązy, ciemna zieleń. Wszystko zależy od
    pogody i nastroju.

    > > > Agencje Reklamowe Pio...luz konieczny i wskazany, oczywiscie czasami
    > i przymus elegancji w ubiorze, ale z duza swoboda ;)
    > > U mnie raczej styl bajkopisarza.
    > Nie znam zadnego bajkopisarza...

    Iwa!!!! Andersen.... J.Ch.Andersen! Oczywiscie w tym przypadku w mutacji Arthura
    Andersena. Styl sztywny, ramy ściśle określone.

    Moje wyobrazenie w tej materii chyba jest
    > zupelnie inne > starszy pan, dziadzius, z przesympatycznym usmiechem, siedza
    > cy na bujanym fotelu, w kapciach, z fajka, przy kominku, piszacy piorkiem,
    > maczanym w atramencie z kalamarza, na grubych, tloczonych kartach papieru...
    > ale to chyba inna bajka...

    Jak widzisz zdecydowanie inna bajka...;-))

    > Z klamca, klamca to byla smieszna historyjka...ogladales te komedie?...ale z
    > drugiej strony jakie to by bylo okrutne tak mowic tylko prawde i prawde...nie
    > uwazasz?

    Uważam, że nie da się mówić tylko prawdę, prawdę... To niemożliwe.

    > >Dzięki lecytynie pamiętam coraz więcej.
    > W koncu zaczales brac? To dobrze Panie Bobrze...co jeszcze bierzesz?? ;))))

    Co jeszcze? Biorę premie w firmie za dobrą pracę, biorę Iwki na kolacje do
    restauracji, biorę głeboki oddech gdy przychodzi post od Ciebie...

    > No wiec jak minal dzien??

    OK. Dzień był OK.
    Wcześniej się rozpisałem, więc teraz mam prawo do jednego skrótu.

  • Gość: i IP: *.unknown.uunet.be 16.08.01, 15:09
    Oj Pio...co za dzien :(((...wszystko pod gorke...ale fajnie ze jestes...

    > > Wiesz, to sie nazywa kobieca intuicja...na dodatek nigdy nie zawodzi!!
    >
    > Nigdy, nigdy...?
    :))) rozsmieszyles mnie...Ty Panie Ironio...NIGDY! NIGDY!
    >
    > > > > Aniol nie czlowiek!!!
    > > > No cóz... tak to wyglada.
    > > Achaaaa..czyli masz biale skrzydelka i aureolke nad glowa? No i taka slicz
    > na
    > > biala sukieneczke??
    >
    > Opis całkowicie zgodny ze stanem faktycznym.
    To co mi tu opowiadasz o 10 garniturach i 20 koszulach??? Nie ma co sie wstydzic
    sukienuni...mi sie tam podoba :)))
    > >Hmmmm...tylko dlaczego (do diabla!) te rogi tak stercza na
    > > Twojej glowie...
    >
    > Hmmmm... no właśnie. Zastanawiam się czy nie da się ich jakoś spiłować albo
    > obciąć?
    Po co ...daj spokoj...i tak Ci odrosna ;) szkoda czas tracic. Mozesz sobie tylko
    poprawic anielski wlos i troche je przykryc...o tak, wlasnie...znacznie
    lepiej...:)))))
    >
    > > Nie do ONYCH...to do KTORYCH???
    >
    > Zawsze do tych SPECJALNYCH.
    A Ci SPECJALNI to ktorzy?

    > > No prosze jaki grzeczniutki sie zrobiles...NIE WIERZE!!! Nie oszukuj mnie,
    > > przeciez zaden aniolek z Ciebie!!!
    > Przykro mi, że mi nie wierzysz...:-)))))))))))))) Ha, ha... naprawdę jestem tak
    > i.
    Taaaaaa......HA HA HA
    > > > Doprawdy? Czerpiemy z innych studni a smak wody niemal identyczny.
    > > A przesluchales juz ktoras z plyt? Skad wiesz jak smakuje "woda z mojej
    > > studni"....
    >
    > Nie trzeba słuchać płyt, żeby wiedzieć że smak jest podobny. Wszak płyty są tyl
    > ko
    > środkiem, liczą się nasze odczucia podczas ich słuchania. Jeśli słuchasz tych
    > płyt to je lubisz i odczuwasz przyjemność z ich odbioru. Tak samo jak ja ze
    > swojej muzyki. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że dla każdego z nas smak
    > przez nas odbierany, choć pochodzący z innej płyty, jest podobny. Mimo więc, że
    >
    > czerpiemy z innych studni smak wody jest niemal identyczny.
    > ... dobra Hegel, nie podpowiedaj mi...sam wiem co pisać...:-))))

    Hmmmmm..jak to bylo...juz nie pamietam...ale jakos tak...no jak typowy facecik,
    duzo napisane i nawet ladnie ;)
    >
    > > Ha! Dla mnie to jak zielone swiatelko ;) Uwazaj Pio co mowisz, bo takich r
    > zeczy
    > > mi nie trzeba 2 x powtarzac...jestes pewien ze wiesz na co sie zgodziles??
    >
    > Tak. Powtarzam: zgadzam się na podszczypywanie, podskubywanie i drażnienie ( al
    > e
    > tylko ciut, ciut...)
    HA! Juz zacieram raczki...
    >
    > Po pracy mogą być jeansy i t-shirt.
    > Jakoś nigdy nie miałem kłopotów z doborem krawata do koszuli i garnituru. Nikt
    > mi
    > nigdy nie zwrócił uwagi i nie patrzał z ukosa ( bo się boją oczywiście :-)))).

    No oczywiscie! Ale dobrze ze o tym wiesz..
    > A
    > tak poważnie to się nazywa męska intuicja w doborze kolorów i ubrania. Z reguły
    >
    > nie zawodzi...
    Nigdy, nigdy? :)))))))

    > Do pracy sprawa jasna: garnitury granatowe, szare, na lato jasne kolory.
    > Koszule białe, niebieskie, w prążki. Krawaty przeważnie klubowe w pasy, nigdy
    > krzykliwe lub tzw. nowości.

    Moi koledzy sa jednak bardzo wyluzowani. Eksperymentuja na maxa i na dodatek
    prowokuja, ale sa w tym swietni. Ale jak sam powiedziales to "nie ta bajka".

    > Prywatne kolory? Bo ja wiem... Kremowy, brązy, ciemna zieleń. Wszystko zależy o
    > d
    > pogody i nastroju.

    A jaki masz dzisiaj nastroj?
    >
    > > Nie znam zadnego bajkopisarza...
    >
    > Iwa!!!! Andersen.... J.Ch.Andersen! Oczywiscie w tym przypadku w mutacji Arthur
    > a
    > Andersena. Styl sztywny, ramy ściśle określone.

    Ojej...no dobra bede powazna, ale tylko przez chwilke..policze do 3...1, 2,
    3...JUZ!!! CZAS MINAL :))))))))

    > Uważam, że nie da się mówić tylko prawdę, prawdę... To niemożliwe.
    Mozna mowic prawde, ale nie do konca, tak wiesz, tylko czesciowo, a reszte
    przemilczec...
    >
    > > >Dzięki lecytynie pamiętam coraz więcej.
    > > W koncu zaczales brac? To dobrze Panie Bobrze...co jeszcze bierzesz?? ;)))
    > Co jeszcze? Biorę premie w firmie za dobrą pracę, biorę Iwki na kolacje do
    > restauracji, biorę głeboki oddech gdy przychodzi post od Ciebie...

    Premia fajnie, kolacje z Iwkami mam nadzieje ze tez extra...hmmmm...czyzbym
    przyprawiala Cie o dusznosci Pio....o Boze...moze powinnam dac Ci troche spokoju??
    >
    > > No wiec jak minal dzien??
    >
    > OK. Dzień był OK.
    A to OK ;)

  • Gość: T IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.01, 15:51
    Gość portalu: i napisał(a):

    > Oj Pio...co za dzien :(((...wszystko pod gorke...ale fajnie ze jestes...
    Fajnie że i Ty jesteś...

    > :))) rozsmieszyles mnie...Ty Panie Ironio...NIGDY! NIGDY!
    No właśnie chciałem Cię rozśmieszyć. Udało się. A tak na marginesie naprawdę
    nigdy, nigdy...:-)))

    > To co mi tu opowiadasz o 10 garniturach i 20 koszulach??? Nie ma co sie wstydzi
    > c sukienuni...mi sie tam podoba :)))

    No przecież nie będę od razu pisał, ze jestem ministrantem. Mogłabyś się
    spłoszyć...;-)))))))))))))))))))

    > Po co ...daj spokoj...i tak Ci odrosna ;) szkoda czas tracic. Mozesz sobie tylk
    > o poprawic anielski wlos i troche je przykryc...o tak, wlasnie...znacznie
    > lepiej...:)))))

    Naprawdę lepiej. A wszyscy ( szczególnie kobiety ) zawsze mi mówiły, że te różki
    dodają mi uroku... czy jak to się zwie.

    > > > Nie do ONYCH...to do KTORYCH???
    > > Zawsze do tych SPECJALNYCH.
    > A Ci SPECJALNI to ktorzy?

    A Ci SPECJALNI to właśnie TY!!!

    > Hmmmmm..jak to bylo...juz nie pamietam...ale jakos tak...no jak typowy facecik,
    > duzo napisane i nawet ladnie ;)

    No Hegel, przepraszam, ze Cię skrzyczałem. Jesteś Ok. Tak sądzi Iwka więc i ja.

    > > Tak. Powtarzam: zgadzam się na podszczypywanie, podskubywanie i drażnienie
    > ( ale tylko ciut, ciut...)
    > HA! Juz zacieram raczki...

    No ale naprawde tylko ciut, ciut... wstyd się przyznać ale mam łaskotki.

    > > A tak poważnie to się nazywa męska intuicja w doborze kolorów i ubrania. Z r
    > eguły nie zawodzi...
    > Nigdy, nigdy? :)))))))

    Noooooo... Iwka ... 1:0 dla Ciebie.
    Albo nie. Idę w zaparte! NIGDY, NIGDY...

    > > Prywatne kolory? Bo ja wiem... Kremowy, brązy, ciemna zieleń. Wszystko zal
    > eży od pogody i nastroju.
    > A jaki masz dzisiaj nastroj?

    Za oknem słoneczko, 30 stopni więc nastrój jest zdecydowanie pozytywny. Szkoda
    tylko, że nie można na plażę... Ale co tam. Odkuję sobie później. Wiesz, że 1
    września The Connells grają w Virginia Beach VA na American Music Festival?
    Muzyka, Ocean, plaża... co tu dużo mówić...CHCIAŁBYM!
    > >
    > > Uważam, że nie da się mówić tylko prawdę, prawdę... To niemożliwe.
    > Mozna mowic prawde, ale nie do konca, tak wiesz, tylko czesciowo, a reszte
    > przemilczec...

    Tak, znam ten system. Działa!

    > Premia fajnie, kolacje z Iwkami mam nadzieje ze tez extra...

    Masz nadzieję? To ja mam nadzieję, ze w końcu się przekonam czy naprawdę jest
    extra...

    > hmmmm...czyzbym przyprawiala Cie o dusznosci Pio....o Boze...moze powinnam dac
    > Ci troche spokoju??

    Nie, nie... Tylko nie spokój. To mogłoby być dla mnie zabójcze. Niech zostanie
    tak jak jest!!!

    > > OK. Dzień był OK.
    > A to OK ;)
    Pewnie, że OK ;-)))

  • Gość: i IP: *.unknown.uunet.be 16.08.01, 16:27
    > Fajnie że i Ty jesteś...
    Ja jestem i mnie nie ma...sama juz nie wiem...zimny pot mnie dzisiaj zalewa, too
    stressful, a w przyszlym tygodniu mam wyjazd...znowu mnie nie bedzie...chyba...
    >
    > > :))) rozsmieszyles mnie...Ty Panie Ironio...NIGDY! NIGDY!
    > No właśnie chciałem Cię rozśmieszyć. Udało się. A tak na marginesie naprawdę
    > nigdy, nigdy...:-)))
    Nie!! Na marginesie to powinno sie znalesc ulubione powiedzonko mojego
    dziadka "Nigdy nie mow nigdy!"
    >
    > No przecież nie będę od razu pisał, ze jestem ministrantem. Mogłabyś się
    > spłoszyć...;-)))))))))))))))))))
    Spoko, ministranci tez ludzie, a ja jestem baaardzo tolerancyjna, mozesz chodzic
    w tej bialej sukienuni, jest naprawde ok ;)

    > > Po co ...daj spokoj...i tak Ci odrosna ;) szkoda czas tracic. Mozesz sobie
    > tylk
    > > o poprawic anielski wlos i troche je przykryc...o tak, wlasnie...znacznie
    > > lepiej...:)))))
    >
    > Naprawdę lepiej. A wszyscy ( szczególnie kobiety ) zawsze mi mówiły, że te różk
    > i
    > dodają mi uroku... czy jak to się zwie.
    Co sie jak zwie...kobiety, rozki czy uroki?
    >
    > > > > Nie do ONYCH...to do KTORYCH???
    > > > Zawsze do tych SPECJALNYCH.
    > > A Ci SPECJALNI to ktorzy?
    >
    > A Ci SPECJALNI to właśnie TY!!!
    To dlaczego w liczbie mnogiej? Kto jest jeszcze ze mna w zespole?
    >
    > > > Tak. Powtarzam: zgadzam się na podszczypywanie, podskubywanie i drażn
    > ienie
    > > ( ale tylko ciut, ciut...)
    > > HA! Juz zacieram raczki...
    >
    > No ale naprawde tylko ciut, ciut... wstyd się przyznać ale mam łaskotki.
    Acha! Wykorzystam i ta cenna wiadomosc...czasami dzieki laskotkom mozna wygrac
    wszystko :))) (dla wyjasnienia dodad ze wygrywa laskoczacy...oczywiscie...)
    >
    > > > A tak poważnie to się nazywa męska intuicja w doborze kolorów i ubran
    > ia. Z r
    > > eguły nie zawodzi...
    > > Nigdy, nigdy? :)))))))
    >
    > Noooooo... Iwka ... 1:0 dla Ciebie.
    > Albo nie. Idę w zaparte! NIGDY, NIGDY...
    Dzielna mezczyzna!!! No to 1:1...nie juz kiedys bylo 1:1, teraz jest 2:2...ale
    Iwka wysuwa sie na prowadzenie, wlasnie ominela obrone Thomasa i pilka jak
    torpeda wpadla do bramki!!! Prosze Panstwa co to byl za strzal
    GGGGGGOOOOOOOOLLLLLLLLLLL!!!!GGGGGGGOOOOOOOOOLLLLLLLLLLL!!!
    Ups sory Thomas...po prostu "nigdy nie mow nigdy"...dziadkowe racje sa swiete...
    > >
    > Za oknem słoneczko, 30 stopni więc nastrój jest zdecydowanie pozytywny. Szkoda
    > tylko, że nie można na plażę... Ale co tam. Odkuję sobie później. Wiesz, że 1
    > września The Connells grają w Virginia Beach VA na American Music Festival?
    > Muzyka, Ocean, plaża... co tu dużo mówić...CHCIAŁBYM!

    WOW...to juz niedlugo...w sobote..za 2 tygodnie...mozesz poleciec???
    Jak mozesz to sie nie zastanawiaj tylko lec!!! K O N I E C Z N I E...potem
    bedziesz zalowal (mam takie przeczucie...) :))))))

    > > Premia fajnie, kolacje z Iwkami mam nadzieje ze tez extra...
    >
    > Masz nadzieję? To ja mam nadzieję, ze w końcu się przekonam czy naprawdę jest
    > extra...
    OK...spoko, jasne ze Ty...jak sie juz przekonasz to napiszesz, ok?
    >
    > > hmmmm...czyzbym przyprawiala Cie o dusznosci Pio....o Boze...moze powinnam
    > dac
    > > Ci troche spokoju??
    >
    > Nie, nie... Tylko nie spokój. To mogłoby być dla mnie zabójcze. Niech zostanie
    > tak jak jest!!!
    Czyli jak? 1 czy 2 posty dziennie??? Nie chce Cie za bardzo podduszac...
    >
    > > > OK. Dzień był OK.
    > > A to OK ;)
    > Pewnie, że OK ;-)))
    OK ;)


  • Gość: T IP: *.waw.cdp.pl 16.08.01, 23:10
    Gość portalu: i napisał(a):

    > Ja jestem i mnie nie ma...sama juz nie wiem...zimny pot mnie dzisiaj zalewa, to
    > o stressful,

    Spokojnie Iwa, stres piękności szkodzi. Wyluzuj się... plaża, plaża, pure
    delight, plaża...
    > w przyszlym tygodniu mam wyjazd...znowu mnie nie bedzie...chyba...

    To nie jest dobra wiadomość :-((( Weź laptopa :-)))

    > Nie!! Na marginesie to powinno sie znalesc ulubione powiedzonko mojego
    > dziadka "Nigdy nie mow nigdy!"

    To prawda. Nawet w życiu się sprawdza.

    > Co sie jak zwie...kobiety, rozki czy uroki?

    Iwka,iwka...jak się zwą kobiety i różki wiem. A Ty mi powiedz jak się zwą uroki.
    I co Ty na to..?

    > > > > > Nie do ONYCH...to do KTORYCH???
    > > > > Zawsze do tych SPECJALNYCH.
    > > > A Ci SPECJALNI to ktorzy?
    > > A Ci SPECJALNI to właśnie TY!!!
    > To dlaczego w liczbie mnogiej? Kto jest jeszcze ze mna w zespole?

    W tej chwili jesteś w zespole SPECJALNYCH sama. Ale nigdy nie wiadomo co się
    wydarzy. Jako kobieta powinnaś zdawać sobie z tego sprawę. Dlatego zespół
    specjalnych przyszłościowo i rozwojowo występuje w liczbie mnogiej.

    > Acha! Wykorzystam i ta cenna wiadomosc...czasami dzieki laskotkom mozna wygrac
    > wszystko :))) (dla wyjasnienia dodad ze wygrywa laskoczacy...oczywiscie...)

    O matko! A co z łaskotanym??????????
    > Wiesz, że 1 września The Connells grają w Virginia Beach VA na American Music
    > Festival? Muzyka, Ocean, plaża... co tu dużo mówić...CHCIAŁBYM!
    >
    > WOW...to juz niedlugo...w sobote..za 2 tygodnie...mozesz poleciec???
    > Jak mozesz to sie nie zastanawiaj tylko lec!!! K O N I E C Z N I E...potem
    > bedziesz zalowal (mam takie przeczucie...) :))))))

    Chyba nie dam rady :-((( Chociaż na 100% będę wiedział w przyszłym tygodniu do
    środy. A może się uda. Bardzo chciałbym.
    Przyłączasz się..?
    Pomyśl. Plaża, The Connells, Ocean, słońce.....

    > > > Premia fajnie, kolacje z Iwkami mam nadzieje ze tez extra...
    > > Masz nadzieję? To ja mam nadzieję, ze w końcu się przekonam czy naprawdę jest
    > > extra...
    > OK...spoko, jasne ze Ty...jak sie juz przekonasz to napiszesz, ok?

    Nie. Nie napiszę. Jak się już przekonam to po prostu spojrzę Ci w oczy i powiem
    jak jest...

    > Czyli jak? 1 czy 2 posty dziennie??? Nie chce Cie za bardzo podduszac...

    2 posty to jest MINIMUM. Pamiętaj że podduszenie rozpoczyna się od 100 postów w
    górę...

    > > > > OK. Dzień był OK.
    > > > A to OK ;)
    > > Pewnie, że OK ;-)))
    > OK ;)
    CM OK :-)
    >
    >

  • Gość: i IP: *.unknown.uunet.be 17.08.01, 11:40
    > Spokojnie Iwa, stres piękności szkodzi. Wyluzuj się... plaża, plaża, pure
    > delight, plaża...

    Pio, to nie stres, tylko ZLOSC :))))), a ja sie przeciez nie zloszcze...ale niech
    bedzie...plaza, plaza, pure delight, plaza, plaza...

    > > Co sie jak zwie...kobiety, rozki czy uroki?
    > Iwka,iwka...jak się zwą kobiety i różki wiem. A Ty mi powiedz jak się zwą
    uroki.
    > I co Ty na to..?
    Ja na to jak na lato. Uroki i zaklecia to moja specjalnosc. No coz... ma sie ta
    licencje Senior Wiedzmy :))))
    Chcesz maly wyklad? Prosze bardzo (dla Ciebie w cenie specjalnej...rachunek
    przesle DHL-em). Uroki mozna miec albo je rzucac. Te posiadane to sa uroki zludne
    albo rzeczywiste, biorac jednak pod uwage subiektywizm oceny zjawisk, mozemy
    smialo zaryzykowac stwierdzeniem, ze uroki moga byc samoistne albo doczepiane, w
    zaleznosci od stopnia uleglosci na uroki osoby ulegajacej urokom. Zauroczyc moga
    sie istoty obdarzone rozumem, gdyz jest to uczucie charakterystyczne dla
    osobnikow posiadajacych zdolnosc samodzielnego myslenia. Uroki moga miec swoje
    zrodlo w materii nieozywionej jak i ozywionej. Zauroczyc moze obraz, dzwiek,
    odczucie. Mozna sie wiec zauroczyc w pieknie przyrody, otoczenia, mozna rowniez
    odczuwac wrazenia gleboko estetyczne ogladajac sztuke, film, obraz, sluchajac
    muzyki itd. Zauroczenie jest zazwyczaj uczuciem wielce pozytywnym i przyjemnym,
    chociaz moze czasami prowadzic do powiklan pozauroczeniowych, ktore maja rozny
    przebieg w zaleznosci od sklonnosci do zauroczen i wrazliwosci zauroczanego(ale
    to juz inny wyklad).
    A teraz o urokach rzucanych. Uwaga! Wyrozniamy magie biala i czarna, a wiec uroki
    dobre i zle...Zlych nalezy sie wystrzegac a dobrym sie poddawac. Rzucanie urokow
    to sztuka polegajaca na narzucaniu wlasnej woli w otaczajacym swiecie. Pozwala na
    ksztaltowanie swiata zgodnego z wola maga, szamana,czarownika i Senior Wiedzmy,
    na nawiazanie kontaktu z duchowa strefa rzeczywistosci, jak i swiatem duchow,
    energii astralnych, swiatem zmarlych...huuuuuu huuuuu :) (nie boj sie Thomas!),
    dzieki umiejetnosci rzucania urokow mozna panowac nad swiatem istot duchowych...
    gotcha!hihihihi

    > > > > > > Nie do ONYCH...to do KTORYCH???
    > > > > > Zawsze do tych SPECJALNYCH.
    > > > > A Ci SPECJALNI to ktorzy?
    > > > A Ci SPECJALNI to właśnie TY!!!
    > > To dlaczego w liczbie mnogiej? Kto jest jeszcze ze mna w zespole?
    > W tej chwili jesteś w zespole SPECJALNYCH sama. Ale nigdy nie wiadomo co się
    > wydarzy. Jako kobieta powinnaś zdawać sobie z tego sprawę. Dlatego zespół
    > specjalnych przyszłościowo i rozwojowo występuje w liczbie mnogiej.

    Acha!...bardzo skomplikowana procedura...ale zgadzam sie oczywiscie...o ile moge
    jeszcze sie zgodzic badz nie... czy jest to zespol wolny i bez zasad czy tez
    obowiazuja jakies SPECJALNE zasady?

    > > Acha! Wykorzystam i ta cenna wiadomosc...czasami dzieki laskotkom mozna wy
    > grac
    > > wszystko :))) (dla wyjasnienia dodad ze wygrywa laskoczacy...oczywiscie...
    > O matko! A co z łaskotanym??????????

    Laskotany oczywiscie przegrywa :))) ale nie umiera...laskoczacy ma litosc i
    przerywa zawsze w momencie, gdy laskotany jest na granicy wytrzymalosci i blaga o
    zmilowanie :))) jest to wlasnie moment, gdy laskotany zgadza sie na wszystko i
    laskoczacy wygrywa.

    > > Wiesz, że 1 września The Connells grają w Virginia Beach VA na American Mu
    > sic
    > > Festival? Muzyka, Ocean, plaża... co tu dużo mówić...CHCIAŁBYM!
    > > WOW...to juz niedlugo...w sobote..za 2 tygodnie...mozesz poleciec???
    > > Jak mozesz to sie nie zastanawiaj tylko lec!!! K O N I E C Z N I E...potem
    > > bedziesz zalowal (mam takie przeczucie...) :))))))
    > Chyba nie dam rady :-((( Chociaż na 100% będę wiedział w przyszłym tygodniu do
    > środy. A może się uda. Bardzo chciałbym.
    > Przyłączasz się..?
    > Pomyśl. Plaża, The Connells, Ocean, słońce.....

    Oj Pio...ale bym chciala...baaaaaaaaardzo, naprawde.
    No dobra. Jade!

    > > > > Premia fajnie, kolacje z Iwkami mam nadzieje ze tez extra...
    > > > Masz nadzieję? To ja mam nadzieję, ze w końcu się przekonam czy napra
    > wdę jest
    > > > extra...
    > > OK...spoko, jasne ze Ty...jak sie juz przekonasz to napiszesz, ok?
    > Nie. Nie napiszę. Jak się już przekonam to po prostu spojrzę Ci w oczy i powiem
    > jak jest...

    AAAA!!! I ja Ci robie wyklad o urokach??????

    > > Czyli jak? 1 czy 2 posty dziennie??? Nie chce Cie za bardzo podduszac...
    > 2 posty to jest MINIMUM. Pamiętaj że podduszenie rozpoczyna się od 100 postów w
    > górę...

    Hmmmm...malo wykonalne, chyba ze zrezygnujemy z "tasiemcow" i z pracy :))))

    > > > > > OK. Dzień był OK.
    > > > > A to OK ;)
    > > > Pewnie, że OK ;-)))
    > > OK ;)
    > CM OK :-)
    CMOK! :)))))))))))))))

  • Gość: T IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 13:23
    Gość portalu: i napisał(a):

    > Pio, to nie stres, tylko ZLOSC :))))), a ja sie przeciez nie zloszcze...ale
    > niech bedzie...plaza, plaza, pure delight, plaza, plaza...

    No i widzisz Iwka, od razu lepiej...

    > Chcesz maly wyklad? Prosze bardzo (dla Ciebie w cenie specjalnej...rachunek
    > przesle DHL-em).

    Proszę o pilne podanie rachunku bankowego na który nalezy dokonać przelewu :-)

    > Uroki mozna miec albo je rzucac. Te posiadane to sa uroki zlud
    > ne albo rzeczywiste, biorac jednak pod uwage subiektywizm oceny zjawisk, mozemy
    > smialo zaryzykowac stwierdzeniem, ze uroki moga byc samoistne albo doczepiane,

    Preferuję uroki posiadane, rzeczywiste, samoistne.

    > A teraz o urokach rzucanych. Uwaga! Wyrozniamy magie biala i czarna, a wiec uro
    > ki
    > dobre i zle...Zlych nalezy sie wystrzegac a dobrym sie poddawac. Rzucanie uroko
    > w
    > to sztuka polegajaca na narzucaniu wlasnej woli w otaczajacym swiecie. Pozwala
    > na
    > ksztaltowanie swiata zgodnego z wola maga, szamana,czarownika i Senior Wiedzmy,
    >
    > na nawiazanie kontaktu z duchowa strefa rzeczywistosci, jak i swiatem duchow,
    > energii astralnych, swiatem zmarlych...huuuuuu huuuuu :) (nie boj sie Thomas!),
    >
    > dzieki umiejetnosci rzucania urokow mozna panowac nad swiatem istot duchowych..
    > .
    > gotcha!hihihihi

    Skąd Ty to wszystko wiesz Iwka? Czy możesz podac no. licencji Senior Iwiedzmy?

    > Acha!...bardzo skomplikowana procedura...ale zgadzam sie oczywiscie...o ile mog
    > e
    > jeszcze sie zgodzic badz nie...

    Niestety zostałaś już przyporządkowana do konkretnej grupy zaszeregowania. Zmiana
    grupy dokonuje się jedynie w przypadkach wyjątkowych m.in. 1. brak postu przez 7
    kolejnych dni, 2. posty krótkie, zdawkowe, nie wnoszące nic nowego 3. przesyłanie
    mniej niż 2 postów dziennie ( w dni robocze).

    >czy jest to zespol wolny i bez zasad czy tez
    > obowiazuja jakies SPECJALNE zasady?

    Podstawową zasadą zespołu jest wysyłanie postów. Im więcej postów tym silniejsza
    pozycja w hierarhii grupy. Posty wysyłane w dni wolne od pracy, lub po godzinie
    20.00 ( szczególnie za pośrednictwem serwera chello.be ) są premiowane potrójnie.

    > Laskotany oczywiscie przegrywa :))) ale nie umiera...

    To dobrze :-)))

    > laskoczacy ma litosc i
    > przerywa zawsze w momencie, gdy laskotany jest na granicy wytrzymalosci i blaga
    > o zmilowanie :))) jest to wlasnie moment, gdy laskotany zgadza sie na wszystko
    > i laskoczacy wygrywa.

    Tak sobie myślę Iwka czy by CIEBIE nie połaskotać przed moim kolejnym wyjazdem do
    Bru...

    > Oj Pio...ale bym chciala...baaaaaaaaardzo, naprawde.
    > No dobra. Jade!

    OK.
    Masz samolot z Brussel (National) 31.08.2001 o godz. 8.25 do Waszyngtonu ( z
    przesiadką w Amsterdamie ). Z Waszyngtonu bez problemu złapiesz połaczenie
    Greyhoundem do Virginia Beach ( ca. 200 mil ). Gdzie się spotykamy?
    > > Nie. Nie napiszę. Jak się już przekonam to po prostu spojrzę Ci w oczy i p
    > owiem jak jest...
    > AAAA!!! I ja Ci robie wyklad o urokach??????

    :-)))))))))

    > Hmmmm...malo wykonalne, chyba ze zrezygnujemy z "tasiemcow" i z pracy :))))

    Tasiemce muszą być!!! Z pracy mogę zrezygnować. Rezygnuję z mojego fotela,
    biurka, sekretarki, kawy, komputera... na osłode zostawię sobie tylko PENSJĘ
    :-)))))


    > > > > > > OK. Dzień był OK.
    > > > > > A to OK ;)
    > > > > Pewnie, że OK ;-)))
    > > > OK ;)
    > > CM OK :-)
    > CMOK! :)))))))))))))))
    No, to było OK!

  • Gość: i IP: *.unknown.uunet.be 17.08.01, 14:36
    > Proszę o pilne podanie rachunku bankowego na który nalezy dokonać przelewu :-)

    Dlaczego pilne? Spokojnie...uroki zaczne rzucac jak nie zaplacisz po 10 dniach od
    daty otrzymania rachunku...

    > Preferuję uroki posiadane, rzeczywiste, samoistne.

    Malo pilny z Ciebie uczen...to wszystko uroki subiektywne...jako takowe scisle
    zdefiniowane nie wystepuja!
    >
    > Skąd Ty to wszystko wiesz Iwka? Czy możesz podac no. licencji Senior Iwiedzmy?
    Oczywiscie, no problem...nie ufasz mi tak? No dobra, nr licencji 492 (a teraz
    zagadka > jaki to szyfr? too easy 4U?)
    >
    > Niestety zostałaś już przyporządkowana do konkretnej grupy zaszeregowania. Zmia
    > na
    > grupy dokonuje się jedynie w przypadkach wyjątkowych m.in. 1. brak postu przez
    > 7
    > kolejnych dni, 2. posty krótkie, zdawkowe, nie wnoszące nic nowego 3. przesyłan
    > ie
    > mniej niż 2 postów dziennie ( w dni robocze).

    Ojej...skomplikowane to wszystko musze wydrukowac i przypinowac gdzies...

    > >czy jest to zespol wolny i bez zasad czy tez
    > > obowiazuja jakies SPECJALNE zasady?
    >
    > Podstawową zasadą zespołu jest wysyłanie postów. Im więcej postów tym
    silniejsza pozycja w hierarhii grupy. Posty wysyłane w dni wolne od pracy, lub po
    godzinie 20.00 ( szczególnie za pośrednictwem serwera chello.be ) są premiowane
    potrójne.

    Dobra, dobra, nie mow mi o hierarhii Thomi...przeciez mowiles ze sama tworze ten
    zepol specjalny...bede walczyc o pierwsze miejsce jak bedzie z kim...teraz luz
    blues :)))))))

    > Tak sobie myślę Iwka czy by CIEBIE nie połaskotać przed moim kolejnym wyjazdem
    > do Bru...
    Sprytek...:)))))))))

    > > Oj Pio...ale bym chciala...baaaaaaaaardzo, naprawde.
    > > No dobra. Jade!
    > OK.
    > Masz samolot z Brussel (National) 31.08.2001 o godz. 8.25 do Waszyngtonu ( z
    > przesiadką w Amsterdamie ). Z Waszyngtonu bez problemu złapiesz połaczenie
    > Greyhoundem do Virginia Beach ( ca. 200 mil ). Gdzie się spotykamy?

    Na miejscu z tego co widze...juz mi trase obmysliles...to co, przy bramie
    wejsciowej? 01/09 o 22? Przygotuj sobie tabliczke z napisem "Thomas", ja bede
    miala taka z "Iwka", moze sie jakos znajdziemy...

    > > Hmmmm...malo wykonalne, chyba ze zrezygnujemy z "tasiemcow" i z pracy :)))
    > Tasiemce muszą być!!! Z pracy mogę zrezygnować. Rezygnuję z mojego fotela,
    > biurka, sekretarki, kawy, komputera... na osłode zostawię sobie tylko PENSJĘ
    > :-)))))

    Jak oddasz komputer to jak bedziesz wysylal tasiemce? Pozbyj sie pensji i zostaw
    sobie komputer!!!

    > > > > > > > OK. Dzień był OK.
    > > > > > > A to OK ;)
    > > > > > Pewnie, że OK ;-)))
    > > > > OK ;)
    > > > CM OK :-)
    > > CMOK! :)))))))))))))))
    > No, to było OK!
    Nooo, calkiem OK.

  • Gość: T IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 15:28
    Gość portalu: i napisał(a):

    > Dlaczego pilne? Spokojnie...uroki zaczne rzucac jak nie zaplacisz po 10 dniach
    > od daty otrzymania rachunku...

    Dobrze. Oczekuję na rachunek.

    > Oczywiscie, no problem...nie ufasz mi tak? No dobra, nr licencji 492 (a teraz
    > zagadka > jaki to szyfr? too easy 4U?)
    No właśnie jaki? Wiem, że pozbawiam się części punktów ale jestem zmuszony prosić
    o podpowiedź...

    > Dobra, dobra, nie mow mi o hierarhii Thomi...przeciez mowiles ze sama tworze te
    > n zepol specjalny...bede walczyc o pierwsze miejsce jak bedzie z kim...teraz
    luz blues :)))))))

    Chciałem przy okazji wyciągnąć więcej postów. Ale mnie wyczułaś. Faktycznie to
    prawda. Luz blues i laba...

    > Na miejscu z tego co widze...juz mi trase obmysliles...to co, przy bramie
    > wejsciowej? 01/09 o 22? Przygotuj sobie tabliczke z napisem "Thomas", ja bede
    > miala taka z "Iwka", moze sie jakos znajdziemy...

    Niee... o 22 to za późno. The Connells zaczynają o 20.00. Tak że musimy się
    spotkać wcześniej. Kolacja itd.... Proponuję o 18 przy 29th Street Stage.
    Oczywiście z tabliczkami.

    > Jak oddasz komputer to jak bedziesz wysylal tasiemce? Pozbyj sie pensji i zosta
    > w sobie komputer!!!

    Za pensję kupię kilka komputerów i wykonam mega-tasiemiec!:-)
    >
    > > > > > > > > OK. Dzień był OK.
    > > > > > > > A to OK ;)
    > > > > > > Pewnie, że OK ;-)))
    > > > > > OK ;)
    > > > > CM OK :-)
    > > > CMOK! :)))))))))))))))
    > > No, to było OK!
    > Nooo, calkiem OK.
    Za CMOK CM OK:-)

  • Gość: i IP: *.unknown.uunet.be 17.08.01, 15:50
    > > Oczywiscie, no problem...nie ufasz mi tak? No dobra, nr licencji 492 (a te
    > raz zagadka > jaki to szyfr? too easy 4U?)
    > No właśnie jaki? Wiem, że pozbawiam się części punktów ale jestem zmuszony pros
    > ić o podpowiedź...

    :))) WOW!! Masz dodatkowe punkty za...no za costam...a podpowiedz brzmi:
    urzadzenie do rozszyfrowania masz na wyciagniecie reki ;)
    >
    > > Dobra, dobra, nie mow mi o hierarhii Thomi...przeciez mowiles ze sama twor
    > ze ten zepol specjalny...bede walczyc o pierwsze miejsce jak bedzie z kim...ter
    > az luz blues :)))))))
    >
    > Chciałem przy okazji wyciągnąć więcej postów. Ale mnie wyczułaś. Faktycznie to
    > prawda. Luz blues i laba...

    Fajnie...i nie bede ciagac zadnego laptopa na wyjazdy!!! Not needed!
    >
    > > Na miejscu z tego co widze...juz mi trase obmysliles...to co, przy bramie
    > > wejsciowej? 01/09 o 22? Przygotuj sobie tabliczke z napisem "Thomas", ja
    > bede
    > > miala taka z "Iwka", moze sie jakos znajdziemy...
    >
    > Niee... o 22 to za późno. The Connells zaczynają o 20.00. Tak że musimy się
    > spotkać wcześniej. Kolacja itd.... Proponuję o 18 przy 29th Street Stage.
    > Oczywiście z tabliczkami.

    Hmmmm..nie wiem czy zdaze...I will try, ale moze na wszelki wypadek zostawmy tez
    opcje z brama, gdyby cos nie "wypalilo", dobrze?
    >
    > > Jak oddasz komputer to jak bedziesz wysylal tasiemce? Pozbyj sie pensji i
    > zosta
    > > w sobie komputer!!!
    >
    > Za pensję kupię kilka komputerów i wykonam mega-tasiemiec!:-)

    No dobra, to zostaw sobie pensje...kiedy dostane mega-tasiemca? (tylko mi nie
    pisz ze jak zjem wagra w miesie hihihi...), a wiesz ze mega tasiemiec osiaga 40
    m???? Hmmm..obiecanki-cacanki???
    > >
    > > > > > > > > > OK. Dzień był OK.
    > > > > > > > > A to OK ;)
    > > > > > > > Pewnie, że OK ;-)))
    > > > > > > OK ;)
    > > > > > CM OK :-)
    > > > > CMOK! :)))))))))))))))
    > > > No, to było OK!
    > > Nooo, calkiem OK.
    > Za CMOK CM OK:-)
    Lubie CM OK....
    >

  • Gość: T IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 16:02
    Gość portalu: i napisał(a):

    > > > Oczywiscie, no problem...nie ufasz mi tak? No dobra, nr licencji 492
    > (a te
    > > raz zagadka > jaki to szyfr? too easy 4U?)
    > > No właśnie jaki? Wiem, że pozbawiam się części punktów ale jestem zmuszony
    > pros
    > > ić o podpowiedź...
    >
    > :))) WOW!! Masz dodatkowe punkty za...no za costam...a podpowiedz brzmi:
    > urzadzenie do rozszyfrowania masz na wyciagniecie reki ;)

    Iwa!!!!! Litości. Podpowiedz więcej bo nie zasnę dzisiaj!


    > Fajnie...i nie bede ciagac zadnego laptopa na wyjazdy!!! Not needed!

    Tym bardziej, że podobno w kafejkach internetowych na całym świecie podają
    ąwietną kawę. A przeciez Ty lubisz kawę i jej zapach... Przy okazji można kilka
    razy uderzyć w klawiaturkę.. i post do Thomasa gotowy!!!

    > Hmmmm..nie wiem czy zdaze...I will try, ale moze na wszelki wypadek zostawmy te
    > z opcje z brama, gdyby cos nie "wypalilo", dobrze?

    No dobrze. Ależ się asekurujesz... Od czego telefony komórkowe. A, pamiętej że
    europejskie komórki nie działają w US. Przed wyjazdem trzeba kupić albo
    wypożyczyć multi band.

    > Hmmm..obiecanki-cacanki???
    Jeszce zobaczymy! ( Czy zabrzmiało groźnie? :-)))

    > > > > > > > > > > OK. Dzień był OK.
    > > > > > > > > > A to OK ;)
    > > > > > > > > Pewnie, że OK ;-)))
    > > > > > > > OK ;)
    > > > > > > CM OK :-)
    > > > > > CMOK! :)))))))))))))))
    > > > > No, to było OK!
    > > > Nooo, calkiem OK.
    > > Za CMOK CM OK:-)
    > Lubie CM OK....
    Kazdy lubi bo jest OK.
    > >
    >

  • Gość: T IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 16:09
    Eureka!!!!!
    Dobra- wiem. Telefon - klawiatura - IWA
    Hurra
  • Gość: i IP: *.unknown.uunet.be 17.08.01, 16:21
    Gość portalu: T napisał(a):

    > Eureka!!!!!
    > Dobra- wiem. Telefon - klawiatura - IWA
    > Hurra

    WOW!! Brawo!!! :))))))))


  • Gość: T IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 16:43
    Gość portalu: i napisał(a):

    > Gość portalu: T napisał(a):
    >
    > > Eureka!!!!!
    > > Dobra- wiem. Telefon - klawiatura - IWA
    > > Hurra

    Ale to było trudne. Mogłem mieć na biurku telefon z tarczą... wtedy długo bym
    myślał :-)))
    > WOW!! Brawo!!! :))))))))
    >
    >

  • Gość: i IP: *.unknown.uunet.be 17.08.01, 17:04
    > > > Eureka!!!!!
    > > > Dobra- wiem. Telefon - klawiatura - IWA
    > > > Hurra
    >
    > Ale to było trudne. Mogłem mieć na biurku telefon z tarczą... wtedy długo bym
    > myślał :-)))

    Pio...ale nie masz...masz pod reka i z przyciskami...przeciez wiesz ze ja
    wiem :)))))))))
    Naprawde wyrazy uznania!!!!(nie przestawaj brac lecytynki...)

    > > WOW!! Brawo!!! :))))))))


  • Gość: i IP: *.unknown.uunet.be 17.08.01, 16:19
    > > > > Oczywiscie, no problem...nie ufasz mi tak? No dobra, nr licencji
    > 492 (a teraz zagadka > jaki to szyfr? too easy 4U?)
    > > > No właśnie jaki? Wiem, że pozbawiam się części punktów ale jestem zmu
    > szony prosić o podpowiedź...
    > >
    > > :))) WOW!! Masz dodatkowe punkty za...no za costam...a podpowiedz brzmi:
    > > urzadzenie do rozszyfrowania masz na wyciagniecie reki ;)
    >
    > Iwa!!!!! Litości. Podpowiedz więcej bo nie zasnę dzisiaj!

    Pio...zabrano Ci punkty...idziesz na latwizne...co masz na wyciagniecie reki na
    biurku?
    >
    > > Fajnie...i nie bede ciagac zadnego laptopa na wyjazdy!!! Not needed!
    >
    > Tym bardziej, że podobno w kafejkach internetowych na całym świecie podają
    > ąwietną kawę. A przeciez Ty lubisz kawę i jej zapach... Przy okazji można kilka
    > razy uderzyć w klawiaturkę.. i post do Thomasa gotowy!!!

    Jasne, masz racje, tylko nie zawsze jest czas na kawiarenke, sam wiesz jak to
    jest...a kawa wieczorem to dla mnie nieprzespana noc...a kto bedzie chcial do
    rana ze mna posty slac?...Thomas (przewaznie) nie siedzi w necie nocami...
    >
    > > Hmmm..obiecanki-cacanki???
    > Jeszce zobaczymy! ( Czy zabrzmiało groźnie? :-)))
    Bardzo...hihihihi :)))))))))
    >
    > > > > > > > > > > > OK. Dzień był OK.
    > > > > > > > > > > A to OK ;)
    > > > > > > > > > Pewnie, że OK ;-)))
    > > > > > > > > OK ;)
    > > > > > > > CM OK :-)
    > > > > > > CMOK! :)))))))))))))))
    > > > > > No, to było OK!
    > > > > Nooo, calkiem OK.
    > > > Za CMOK CM OK:-)
    > > Lubie CM OK....
    > Kazdy lubi bo jest OK.
    No to jeszcze raz CMOK!

  • Gość: T IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 16:49
    Gość portalu: i napisał(a):
    > Jasne, masz racje, tylko nie zawsze jest czas na kawiarenke, sam wiesz jak to
    > jest...a kawa wieczorem to dla mnie nieprzespana noc...a kto bedzie chcial do
    > rana ze mna posty slac?...Thomas (przewaznie) nie siedzi w necie nocami...

    Ale może zacząć, może zacząć....

    > > > Hmmm..obiecanki-cacanki???
    > > Jeszce zobaczymy! ( Czy zabrzmiało groźnie? :-)))
    > Bardzo...hihihihi :)))))))))

    Piękny smiech na koniec pracy w piątek. Teraz można spokojnie udac się do domu.
    Życzę Ci Iwko miłego weekendu. Do poniedziałku. Chociaż chyba wyślę coś jutro
    albo w niedzielę... bo wydaje mi się że chello.be działa już całkiem nieżle ;-))

    PS Zrób rezerwację na samolot bo poźniej może nie być miejsc :-)))

    > > > > > > > > > > > > OK. Dzień był OK.
    > > > > > > > > > > > A to OK ;)
    > > > > > > > > > > Pewnie, że OK ;-)))
    > > > > > > > > > OK ;)
    > > > > > > > > CM OK :-)
    > > > > > > > CMOK! :)))))))))))))))
    > > > > > > No, to było OK!
    > > > > > Nooo, calkiem OK.
    > > > > Za CMOK CM OK:-)
    > > > Lubie CM OK....
    > > Kazdy lubi bo jest OK.
    > No to jeszcze raz CMOK!
    Co za rok co krok CMOK.

  • Gość: i IP: *.unknown.uunet.be 17.08.01, 16:58
    > > Jasne, masz racje, tylko nie zawsze jest czas na kawiarenke, sam wiesz jak
    > to jest...a kawa wieczorem to dla mnie nieprzespana noc...a kto bedzie chcial
    > do rana ze mna posty slac?...Thomas (przewaznie) nie siedzi w necie nocami...
    >
    > Ale może zacząć, może zacząć....

    Masz polaczenie w domu? A ktory to adres? Ten z waw? czy gdansk?
    >
    > > > > Hmmm..obiecanki-cacanki???
    > > > Jeszce zobaczymy! ( Czy zabrzmiało groźnie? :-)))
    > > Bardzo...hihihihi :)))))))))
    >
    > Piękny smiech na koniec pracy w piątek. Teraz można spokojnie udac się do domu.
    > Życzę Ci Iwko miłego weekendu. Do poniedziałku. Chociaż chyba wyślę coś jutro
    > albo w niedzielę... bo wydaje mi się że chello.be działa już całkiem nieżle ;-)

    Yyyyy...nie dziala jak nalezy...od poniedzialku moze zacznie :) narazie "dziala
    jak chce"...
    Dla Ciebie tez milego weekendu...

    > PS Zrób rezerwację na samolot bo poźniej może nie być miejsc :-)))

    Chcialbys zeby nie bylo co??? Za pozno Thomas, za pozno...juz jestesmy umowieni ;)
    >
    > > > > > > > > > > > > > OK. Dzień był OK.
    > > > > > > > > > > > > A to OK ;)
    > > > > > > > > > > > Pewnie, że OK ;-)))
    > > > > > > > > > > OK ;)
    > > > > > > > > > CM OK :-)
    > > > > > > > > CMOK! :)))))))))))))))
    > > > > > > > No, to było OK!
    > > > > > > Nooo, calkiem OK.
    > > > > > Za CMOK CM OK:-)
    > > > > Lubie CM OK....
    > > > Kazdy lubi bo jest OK.
    > > No to jeszcze raz CMOK!
    > Co za rok co krok CMOK.
    CMOK jak SMOK :))))))))
  • Gość: T IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 17:12
    Gość portalu: i napisał(a):
    > Masz polaczenie w domu? A ktory to adres? Ten z waw? czy gdansk?

    Jak na razie to ja mam różki. A ciekawość to pierwszy stopień do... uważaj!
    waw to 7. Odpowiedz masz w zasięgu ręki :-))))))))))))

    > > PS Zrób rezerwację na samolot bo poźniej może nie być miejsc :-)))
    >
    > Chcialbys zeby nie bylo co??? Za pozno Thomas, za pozno...juz jestesmy umowieni
    > ;)

    Rozumiem. Tylko nie wiem po co to ;). Jak umowa to umowa;-)

    > > > > > > > > > > > > > > OK. Dzień był
    > OK.
    > > > > > > > > > > > > > A to OK ;)
    > > > > > > > > > > > > Pewnie, że OK ;-)))
    > > > > > > > > > > > OK ;)
    > > > > > > > > > > CM OK :-)
    > > > > > > > > > CMOK! :)))))))))))))))
    > > > > > > > > No, to było OK!
    > > > > > > > Nooo, calkiem OK.
    > > > > > > Za CMOK CM OK:-)
    > > > > > Lubie CM OK....
    > > > > Kazdy lubi bo jest OK.
    > > > No to jeszcze raz CMOK!
    > > Co za rok co krok CMOK.
    > CMOK jak SMOK :))))))))
    Przez cały ROK

  • Gość: i IP: *.unknown.uunet.be 17.08.01, 17:17
    > > Masz polaczenie w domu? A ktory to adres? Ten z waw? czy gdansk?
    > Jak na razie to ja mam różki. A ciekawość to pierwszy stopień do... uważaj!
    > waw to 7. Odpowiedz masz w zasięgu ręki :-))))))))))))

    No to wiem...czyli "gdansk" to dom? Pracujesz w Warszawie a latasz na weekendy do
    Gdanska?
    >
    > > > PS Zrób rezerwację na samolot bo poźniej może nie być miejsc :-)))
    > > Chcialbys zeby nie bylo co??? Za pozno Thomas, za pozno...juz jestesmy umo
    > wieni ;)
    >
    > Rozumiem. Tylko nie wiem po co to ;). Jak umowa to umowa;-)
    Jasne ;)
    >
    > > > > > > > > > > > > > > > OK. Dzień był OK.
    > > > > > > > > > > > > > > A to OK ;)
    > > > > > > > > > > > > > Pewnie, że OK ;-)))
    > > > > > > > > > > > > OK ;)
    > > > > > > > > > > > CM OK :-)
    > > > > > > > > > > CMOK! :)))))))))))))))
    > > > > > > > > > No, to było OK!
    > > > > > > > > Nooo, calkiem OK.
    > > > > > > > Za CMOK CM OK:-)
    > > > > > > Lubie CM OK....
    > > > > > Kazdy lubi bo jest OK.
    > > > > No to jeszcze raz CMOK!
    > > > Co za rok co krok CMOK.
    > > CMOK jak SMOK :))))))))
    > Przez cały ROK
    I na nastepny ROK!

    PS
    A Ty chyba pracujesz do 17.00...nie spoznisz sie na samolot???

  • Gość: T IP: *.waw.cdp.pl 17.08.01, 22:39
    Gość portalu: i napisał(a):

    > > > Masz polaczenie w domu? A ktory to adres? Ten z waw? czy gdansk?
    > > Jak na razie to ja mam różki. A ciekawość to pierwszy stopień do... uważa
    > j!
    > > waw to 7. Odpowiedz masz w zasięgu ręki :-))))))))))))
    >
    > No to wiem...czyli "gdansk" to dom? Pracujesz w Warszawie a latasz na weekendy
    > do Gdanska?

    Nie wiem Sherlocku jak doszłaś do powyższych wniosków???? Ale niestety 0 punktów.
    waw to 7 - odczytując tę wiadomość odpowiedz masz w zasięgu rączki. :-)))

    > > > > PS Zrób rezerwację na samolot bo poźniej może nie być miejsc :-)
    > ))
    > > > Chcialbys zeby nie bylo co??? Za pozno Thomas, za pozno...juz jestesm
    > y umowieni ;)
    > > Rozumiem. Tylko nie wiem po co to ;). Jak umowa to umowa;-)
    > Jasne ;)
    No właśnie ;-)

    > > > > > > > > > > > > > > > > OK.
    > Dzień był OK.
    > > > > > > > > > > > > > > > A to OK ;
    > )
    > > > > > > > > > > > > > > Pewnie, że OK
    > ;-)))
    > > > > > > > > > > > > > OK ;)
    > > > > > > > > > > > > CM OK :-)
    > > > > > > > > > > > CMOK! :)))))))))))))))
    > > > > > > > > > > No, to było OK!
    > > > > > > > > > Nooo, calkiem OK.
    > > > > > > > > Za CMOK CM OK:-)
    > > > > > > > Lubie CM OK....
    > > > > > > Kazdy lubi bo jest OK.
    > > > > > No to jeszcze raz CMOK!
    > > > > Co za rok co krok CMOK.
    > > > CMOK jak SMOK :))))))))
    > > Przez cały ROK
    > I na nastepny ROK!
    Ach ten CMOK!

    > PS
    > A Ty chyba pracujesz do 17.00...nie spoznisz sie na samolot???
    Ja nigdy się nie spóźniam kiedy wracam do domu! Nie koniecznie prawdziwego domu,
    domu...Zresztą czasami mój dom jest tam gdzie ja aktualnie jestem.

  • Gość: T IP: *.waw.cdp.pl 17.08.01, 22:44
    Numer 200 na tym forum jest MÓJ!!!
    Iwka, dawaj szampana i mieszankę wedlowską.
    No to siup na parkiet... i w tany.
    A, te fiołki wstaw do wazonu bo zwiędną.....
  • Gość: i IP: *.chello.be 18.08.01, 00:15
    Gość portalu: T napisał(a):

    > Numer 200 na tym forum jest MÓJ!!!
    > Iwka, dawaj szampana i mieszankę wedlowską.
    > No to siup na parkiet... i w tany.
    > A, te fiołki wstaw do wazonu bo zwiędną.....

    Qrcze to ja mialam miec ten 200 post...hmmm..nastepnym razem nie dam sie
    wyrolowac...no ale moj ostatni post mial genialna godzine, zauwazyles? Ten z 17
    wyslany o 17:17:17 :)))))) tego nie da sie przebic ;)
    No dobra zaczynajmy impreze...jestem nawet w nastroju, wlasnie wrocilam z
    koncertu...ale Ty juz pewnie spisz...chyba sama wypije tego szampana i posiupam
    po parkiecie...a te fioleczki pachna przecudnie...thanx Pio...

  • Gość: T IP: *.waw.cdp.pl 18.08.01, 00:27
    Gość portalu: i napisał(a):

    > Gość portalu: T napisał(a):

    > Qrcze to ja mialam miec ten 200 post...hmmm..

    Kto pierwszy ten lepszy! Zatraciłaś czujność Iwka. :-)))

    > nastepnym razem nie dam sie
    > wyrolowac...

    Czas pokaże...

    > no ale moj ostatni post mial genialna godzine, zauwazyles? Ten z 17
    > wyslany o 17:17:17 :)))))) tego nie da sie przebic ;)

    Faktycznie nieźle. Congrats.

    > No dobra zaczynajmy impreze...jestem nawet w nastroju, wlasnie wrocilam z
    > koncertu...

    A na jakim koncercie bylas Iwko? I z kim? Z koleżanką czy może narzeczonym?;-)

    > ale Ty juz pewnie spisz...

    Chyba nie. Chociaż może piszę przez sen...

    >chyba sama wypije tego szampana i posiupam po parkiecie...

    Sama? Nie bądź taka. Podziel się...

    > a te fioleczki pachna przecudnie...thanx Pio...
    OK. Dla Ciebie wszystko.

  • Gość: i IP: *.chello.be 18.08.01, 00:33
    > > Qrcze to ja mialam miec ten 200 post...hmmm..
    >
    > Kto pierwszy ten lepszy! Zatraciłaś czujność Iwka. :-)))

    Ale jak to sie mowi czlowiek uczy sie na wlasnych bledach...a te popelnia sie
    tylko raz...
    >
    > > nastepnym razem nie dam sie
    > > wyrolowac...
    >
    > Czas pokaże...

    Uhm.
    >
    > > no ale moj ostatni post mial genialna godzine, zauwazyles? Ten z 17
    > > wyslany o 17:17:17 :)))))) tego nie da sie przebic ;)
    >
    > Faktycznie nieźle. Congrats.

    :)))))
    >
    > > No dobra zaczynajmy impreze...jestem nawet w nastroju, wlasnie wrocilam z
    > > koncertu...
    >
    > A na jakim koncercie bylas Iwko? I z kim? Z koleżanką czy może narzeczonym?;-)

    Thomas...bylam na koncercie kolezanki z pracy, w moim local pub...i nie mrugaj mi
    tutaj...
    >
    > > ale Ty juz pewnie spisz...
    >
    > Chyba nie. Chociaż może piszę przez sen...
    WOW!!! Jak fajnie ze jestes ....co robisz? przeciez nie spisz...
    >
    > >chyba sama wypije tego szampana i posiupam po parkiecie...
    >
    > Sama? Nie bądź taka. Podziel się...
    Jasne...prosze bardzo...myslalam ze spisz...

    > > a te fioleczki pachna przecudnie...thanx Pio...
    > OK. Dla Ciebie wszystko.
    Wiesz co...znowu czarujesz...
    >

  • Gość: T IP: *.waw.cdp.pl 18.08.01, 00:59
    Gość portalu: i napisał(a):

    > Ale jak to sie mowi czlowiek uczy sie na wlasnych bledach...a te popelnia sie
    > tylko raz...

    Napewno, napewno..?


    > > Czas pokaże...
    > Uhm.
    Hmmmmmmmm.....

    > > A na jakim koncercie bylas Iwko? I z kim? Z koleżanką czy może narzeczonym
    > ?;-)
    > Thomas...bylam na koncercie kolezanki z pracy, w moim local pub...i nie mrugaj
    > mi tutaj...

    Ha,ha,ha ;-)

    > WOW!!! Jak fajnie ze jestes ....co robisz? przeciez nie spisz...
    Ale oczy mi się same zamykają i szczypią...to suche powietrze w samolocie mi je
    wyjada po kawałku...:-(

    > > Sama? Nie bądź taka. Podziel się...
    > Jasne...prosze bardzo...myslalam ze spisz...

    Ejże. Po prostu chciałaś całą butelkę tylko dla siebie. Co tam mamy? Ooooo...Don.
    Nieźle...
    >
    > > > a te fioleczki pachna przecudnie...thanx Pio...
    > > OK. Dla Ciebie wszystko.
    > Wiesz co...znowu czarujesz...

    Trochę muszę...:-)
    Dobranoc Sherlocku.
    7
    >

  • Gość: i IP: *.chello.be 18.08.01, 01:23
    > > Ale jak to sie mowi czlowiek uczy sie na wlasnych bledach...a te popelnia
    > sie tylko raz...
    > Napewno, napewno..?

    No i znowu sobie ze mnie zarty stroisz...:((( napewno!
    >
    > > > A na jakim koncercie bylas Iwko? I z kim? Z koleżanką czy może narzec
    > zonym?;-)
    > > Thomas...bylam na koncercie kolezanki z pracy, w moim local pub...i nie mr
    > ugaj mi tutaj...
    >
    > Ha,ha,ha ;-)

    Dlaczego sie smiejesz?
    >
    > > WOW!!! Jak fajnie ze jestes ....co robisz? przeciez nie spisz...
    > Ale oczy mi się same zamykają i szczypią...to suche powietrze w samolocie mi
    je
    > wyjada po kawałku...:-(

    Ojej...to moze moge Ci wposcic pare kropelek do oczu? Co prawda wirtualnych ale
    lepsze takie niz zadne...to Ty mieszkasz w samolocie? Jak pragne zdrowia Pio!!!
    Albo ze mna jest tak zle, albo Ty mnie tak robisz w konia...
    >
    > > > Sama? Nie bądź taka. Podziel się...
    > > Jasne...prosze bardzo...myslalam ze spisz...
    > Ejże. Po prostu chciałaś całą butelkę tylko dla siebie. Co tam mamy?
    Ooooo...Do
    > n. Nieźle...

    Przeciez wiesz ze nie lubie pic sama...po prostu nie chcialam Cie budzic...

    > > > > a te fioleczki pachna przecudnie...thanx Pio...
    > > > OK. Dla Ciebie wszystko.
    > > Wiesz co...znowu czarujesz...
    > Trochę muszę...:-)
    Nie musisz...

    > Dobranoc Sherlocku.
    Dobranoc Pio...ale i tak nie rozwiales moich watpliwosci...to co? laskotki????
  • Gość: i IP: *.chello.be 18.08.01, 00:24
    > > > > > Masz polaczenie w domu? A ktory to adres? Ten z waw? czy gdansk?
    > > > Jak na razie to ja mam różki. A ciekawość to pierwszy stopień do...
    > uważaj! waw to 7. Odpowiedz masz w zasięgu ręki :-))))))))))))
    > > No to wiem...czyli "gdansk" to dom? Pracujesz w Warszawie a latasz na week
    > endy do Gdanska?
    >
    > Nie wiem Sherlocku jak doszłaś do powyższych wniosków???? Ale niestety 0 punktó
    > w. waw to 7 - odczytując tę wiadomość odpowiedz masz w zasięgu rączki. :-)))

    No wiem przeciez...qrs? :) jestes na kursie? w warszawie? to praca...tylko ze
    teraz tez masz adres z waw...przeciez waw to warszawa...mam racje? czasami jestes
    w gdansku czasami w warszawie...musze wiedziec jak to jest!!!
    >
    >
    > > > > > > > > > > > > > > > > >OK. Dzień był OK.
    > > > > > > > > > > > > > > > > A to OK ;
    > Pewnie, że OK ;-)))
    > > > > > > > > > > > > > > OK ;)
    > > > > > > > > > > > > > CM OK :-)
    > > > > > > > > > > > > CMOK! :)))))))))))))))
    > > > > > > > > > > > No, to było OK!
    > > > > > > > > > > Nooo, calkiem OK.
    > > > > > > > > > Za CMOK CM OK:-)
    > > > > > > > > Lubie CM OK....
    > > > > > > > Kazdy lubi bo jest OK.
    > > > > > > No to jeszcze raz CMOK!
    > > > > > Co za rok co krok CMOK.
    > > > > CMOK jak SMOK :))))))))
    > > > Przez cały ROK
    > > I na nastepny ROK!
    > Ach ten CMOK!
    :)))))) jak dok :))))
    >
    > > PS
    > > A Ty chyba pracujesz do 17.00...nie spoznisz sie na samolot???
    > Ja nigdy się nie spóźniam kiedy wracam do domu! Nie koniecznie prawdziwego
    domu, domu...Zresztą czasami mój dom jest tam gdzie ja aktualnie jestem.
    >
    A gdzie teraz jestes?????
  • Gość: T IP: *.waw.cdp.pl 18.08.01, 00:31
    Gość portalu: i napisał(a):

    > > > > > > Masz polaczenie w domu? A ktory to adres? Ten z waw? c
    > zy gdansk?
    > > > > Jak na razie to ja mam różki. A ciekawość to pierwszy stopień d
    > o...
    > > uważaj! waw to 7. Odpowiedz masz w zasięgu ręki :-))))))))))))
    > > > No to wiem...czyli "gdansk" to dom? Pracujesz w Warszawie a latasz na
    > week
    > > endy do Gdanska?
    > >
    > > Nie wiem Sherlocku jak doszłaś do powyższych wniosków???? Ale niestety 0 p
    > unktó
    > > w. waw to 7 - odczytując tę wiadomość odpowiedz masz w zasięgu rączki. :-)
    > ))
    >
    > No wiem przeciez...qrs? :) jestes na kursie? w warszawie? to praca...tylko ze
    > teraz tez masz adres z waw...przeciez waw to warszawa...mam racje? czasami jest
    > es
    > w gdansku czasami w warszawie...musze wiedziec jak to jest!!!
    > >
    Ha,ha... Muszę, muszę...!!!
    Iwko to nie klawiatura od telefonu!
    2easy4U?

    > > > > > > > > > > > > > > > > >
    > >OK. Dzień był OK.
    > > > > > > > > > > > > > > > > >
    > A to OK ;
    > > Pewnie, że OK ;-)))
    > > > > > > > > > > > > > > > OK ;)
    > > > > > > > > > > > > > > CM OK :-)
    > > > > > > > > > > > > > CMOK! :))))))))))))
    > )))
    > > > > > > > > > > > > No, to było OK!
    > > > > > > > > > > > Nooo, calkiem OK.
    > > > > > > > > > > Za CMOK CM OK:-)
    > > > > > > > > > Lubie CM OK....
    > > > > > > > > Kazdy lubi bo jest OK.
    > > > > > > > No to jeszcze raz CMOK!
    > > > > > > Co za rok co krok CMOK.
    > > > > > CMOK jak SMOK :))))))))
    > > > > Przez cały ROK
    > > > I na nastepny ROK!
    > > Ach ten CMOK!
    > :)))))) jak dok :))))
    > >
    > > > PS
    > > > A Ty chyba pracujesz do 17.00...nie spoznisz sie na samolot???
    > > Ja nigdy się nie spóźniam kiedy wracam do domu! Nie koniecznie prawdziwego
    >
    > domu, domu...Zresztą czasami mój dom jest tam gdzie ja aktualnie jestem.
    > >
    > A gdzie teraz jestes?????

    7

  • Gość: i IP: *.chello.be 18.08.01, 00:36
    > > > > > > > Masz polaczenie w domu? A ktory to adres? Ten z waw? czy gdansk?
    > > > > > Jak na razie to ja mam różki. A ciekawość to pierwszy stopień do...
    > > > uważaj! waw to 7. Odpowiedz masz w zasięgu ręki :-))))))))))))
    > > > > No to wiem...czyli "gdansk" to dom? Pracujesz w Warszawie a latasz na
    > > weekendy do Gdanska?
    > > >
    > > > Nie wiem Sherlocku jak doszłaś do powyższych wniosków???? Ale niestety 0 p
    > > unktów. waw to 7 - odczytując tę wiadomość odpowiedz masz w zasięgu rączki
    > . :-)))
    > >
    > > No wiem przeciez...qrs? :) jestes na kursie? w warszawie? to praca...tylko
    > ze teraz tez masz adres z waw...przeciez waw to warszawa...mam racje? czasami
    > jestes w gdansku czasami w warszawie...musze wiedziec jak to jest!!!
    > > >
    > Ha,ha... Muszę, muszę...!!!
    No musze...

    > Iwko to nie klawiatura od telefonu!
    > 2easy4U?
    Dobra o tym tez myslalam "i" czyli oba adresy to praca...ale Ty przeciez nie
    jestes teraz w pracy...
    >
    > > > > > > > > > > > > > > > > >
    > >
    > > >OK. Dzień był OK.
    > > > > > > > > > > > > > > > > >
    > >
    > > A to OK ;
    > > > Pewnie, że OK ;-)))
    > > > > > > > > > > > > > > > > OK ;
    > )
    > > > > > > > > > > > > > > > CM OK :-)
    > > > > > > > > > > > > > > CMOK! :)))))))
    > )))))
    > > )))
    > > > > > > > > > > > > > No, to było OK!
    > > > > > > > > > > > > Nooo, calkiem OK.
    > > > > > > > > > > > Za CMOK CM OK:-)
    > > > > > > > > > > Lubie CM OK....
    > > > > > > > > > Kazdy lubi bo jest OK.
    > > > > > > > > No to jeszcze raz CMOK!
    > > > > > > > Co za rok co krok CMOK.
    > > > > > > CMOK jak SMOK :))))))))
    > > > > > Przez cały ROK
    > > > > I na nastepny ROK!
    > > > Ach ten CMOK!
    > > :)))))) jak dok :))))
    > > >
    > > > > PS
    > > > > A Ty chyba pracujesz do 17.00...nie spoznisz sie na samolot???
    > > > Ja nigdy się nie spóźniam kiedy wracam do domu! Nie koniecznie prawdz
    > iwego
    > >
    > > domu, domu...Zresztą czasami mój dom jest tam gdzie ja aktualnie jestem.
    > > >
    > > A gdzie teraz jestes?????
    >
    > 7
    AAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: T IP: *.waw.cdp.pl 18.08.01, 00:51
    Gość portalu: i napisał(a):
    > > Ha,ha... Muszę, muszę...!!!
    > No musze...

    Skup się Sherlocku!!!!! Rozwiązanie jest dosłownie w zasięgu Twojeo palca.
    PowiedzaiłbymCi wprost, ale nie możemy przecież isć na łatwiznę, prawda?
    :-))))))))))))))))) Iwka....7, waw to aktualnie 7.

    > > Iwko to nie klawiatura od telefonu!
    > > 2easy4U?
    > Dobra o tym tez myslalam "i" czyli oba adresy to praca...ale Ty przeciez nie
    > jestes teraz w pracy...

    Zero punktów. 0. ZERO

    > > > A gdzie teraz jestes?????
    > >
    > > 7
    > AAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!

    Iwa, nie A tylko po prostu 7.
  • Gość: i IP: *.chello.be 18.08.01, 00:58
    Dobra, wiem HOME :)))))) A mowiles ze mieszkasz w Gdansku!!!

    Mam dla Ciebie wierszyk, przeczytaj sobie a ja ide wziac prysznic, zaraz wracam.

    Nalej mi wina!...Sluchaj, przyjacielu,
    Chwyc butle cala jakim ladnym gestem,
    Odrzuc w tyl glowe pelna szumu, chmielu,
    Krzyczac, jak aktor marny: "Pijany jestem!!!"

    Nalej mi wina! Chce byc dzisiaj blaznem!
    Jakas parodia blazna-arlekina!...
    Slub biore szumny z winem mi przyjaznem,
    Nalej mi wina! perlistego wina!

    Smiac sie chce jeno! Z czego- zapomnialem,
    Cos w glowie tanczyc, plasac rozpoczyna...
    Pilem..I pije...Bo pic chce i chcialem!
    Hej! Przyjacielu! Nalej mi wina!!

    Tak w 1911 pisal Pan Julian Tuwim...a ja dzisiaj rozumiem go jak nikt :))))
  • Gość: Marty IP: *.aura.com.pl 20.07.01, 10:17
    Cześć Monika, pracuję z dwoma Tomkami Nowakami. Jeden z nich ma jakieś 25 lat,
    a drugi gdzieś koło czterdziechy. Obaj są z Poznania.
  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 20.07.01, 11:24
    cześć, dzięki za info ale niestety żaden z Twoich Tomków mnie nie urządza - co
    bynajmniej nie oznacza że nie chciałabym poznać i tych Tomków Nowaków, ale sam
    rozumiesz, co Tomek Nowak z NDM to Tomek Nowak z NDM ( Nowy Dwór Maz.). SZUKAJ
    DLA MNIE DALEJ OK?
  • Gość: Marty IP: *.aura.com.pl 20.07.01, 11:30
    Hej Monika,
    Nowy Dwór Mazowiecki powiadasz? Tego nie wiedziałem a zmienia to postać rzeczy.
    Nie znam już innych Tomaszów Nowaków. Powodzenia Monika...
  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 20.07.01, 11:42
    dzięki, pzdr
  • Gość: Ola IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.07.01, 21:30
    Znam Tomka Nowaka, ale jest z Warszawy. Wiek: 40-50, zielona oczy, raczej blond
    wlosy.
    Pozdrawiam
    Ola
  • Gość: Nigers IP: *.eds.de 23.07.01, 06:53
    Gość portalu: monika napisał(a):

    > dzięki, pzdr


    Hi!

    Co chcialyscie mnie z iwka wziasc w krzyzowy ogien. ha ha Daj znac jak wejdziesz
    w forum na tym watku. Nara
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 23.07.01, 15:46
    Gość portalu: Nigers napisał(a):

    > Gość portalu: monika napisał(a):
    >
    > > dzięki, pzdr
    >
    >
    > Hi!

    No i co z tym krzyzowym ogniem?


    >
    > Co chcialyscie mnie z iwka wziasc w krzyzowy ogien. ha ha Daj znac jak wejdzies
    > z
    > w forum na tym watku. Nara

  • Gość: nigers IP: *.eds.de 23.07.01, 16:09
    Przejdz na ten watek
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 23.07.01, 17:31
    Gość portalu: nigers napisał(a):

    > Przejdz na ten watek

    W dalszym ciagu echo?????????

  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 23.07.01, 19:18
    cze, wiem że nie ma Cię już w pracy... jest 19:00, hmmm mam nadzieję że zajrzysz tu jutro PA
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 24.07.01, 10:21
    Gość portalu: monika napisał(a):

    > cze, wiem że nie ma Cię już w pracy... jest 19:00, hmmm mam nadzieję że zajrzys
    > z tu jutro PA


    Witojcie!! Ciekawe czy masz duzo czasu? ha Wczoraj czekalem i czekalem i nic!!
    Nawet nie wiem na czym skonczylismy tzn. nie wiem kiedy rozmawialem z Toba a
    kiedy z "monika2". Przypomnij mi i nawijamy!
  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 24.07.01, 10:30
    to prawdziwa ja, własnie wysłałam posta na "Nigers wracaj" że juz wychodzę i będę o 3-ciej ale jeszcze chwilkę
    zostanę skoro jeste, z tej radoci nie wiem co ci napisać ... może że... nie no nie wiem naprawdę jako odeszła mi
    wena twórcza zdaję sie na ciebie ale mam naprawdę 5 MINUT
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 24.07.01, 10:40
    Gość portalu: monika napisał(a):

    > to prawdziwa ja, własnie wysłałam posta na "Nigers wracaj" że juz wychodzę i bę
    > dę o 3-ciej ale jeszcze chwilkę
    > zostanę skoro jeste, z tej radoci nie wiem co ci napisać ... może że... nie no
    > nie wiem naprawdę jako odeszła mi
    > wena twórcza zdaję sie na ciebie ale mam naprawdę 5 MINUT

    Ja takze musze na chwile wyjsc. O''k po 15 czekammmmmmmmmm!!!!!!!!!!!!11

  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 24.07.01, 10:35
    sorry NIgi ale muszę sie zrywać nie doczekawszy się odpowiedzi od ciebie, zle miło było uslyszeć cię troszkę...
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 24.07.01, 14:14
    Czuwam!
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 28.08.01, 09:14
    Monia odezwij sie!!
  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 28.08.01, 17:15
    jestem, ale uwaga, zapracowana
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 29.08.01, 08:09
    Kiedy bedziesz miala wiecej czasu? Wchodzisz na watek na minute i przez tydzien
    Cie nie widac! To nie w porzadku!!!!
  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 29.08.01, 15:34
    Nigers, come on, ja pracuję, co oznacza że first klient second pleasure moja
    praca polega na obsłudze klienta który przychodzi kiedy chce a i tak dobrze że
    w ogóle wkładam dużo wysiłku w to żeby ściagnąć ludzi do siebie bo konkurencja
    jest duża jak to wszędzie zwłaszcza w W-wie OH, wydało się skąd jestem, ale
    niech tam,tak więc SKARBIE czytam Twoje posty z radością ale zanim zabiorę się
    do pisania ktos przychodzi A TERAZ SĄ JESCZE URLOPY PRACOWNIKÓW za które
    muszę płacić - żadna przyjemność... tak to jest więc się nie gniewaj
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 29.08.01, 15:52
    Gość portalu: monika napisał(a):

    > Nigers, come on, ja pracuję, co oznacza że first klient second pleasure moja
    > praca polega na obsłudze klienta który przychodzi kiedy chce a i tak dobrze że
    > w ogóle wkładam dużo wysiłku w to żeby ściagnąć ludzi do siebie bo konkurencja
    > jest duża jak to wszędzie zwłaszcza w W-wie OH, wydało się skąd jestem, ale
    > niech tam,tak więc SKARBIE czytam Twoje posty z radością ale zanim zabiorę się
    > do pisania ktos przychodzi A TERAZ SĄ JESCZE URLOPY PRACOWNIKÓW za które
    > muszę płacić - żadna przyjemność... tak to jest więc się nie gniewaj

    OK. Jak bedziesz miala chwilke wejdz na watek "Napiszmy opowiadanie moze gazeta
    na plaze go wydrukuje" bardzo fajna zabawa!! Jezeli znajdziesz chwilke wchodz
    na "nasz" watek bede czujny!!

  • Gość: nigers IP: *.eds.de 30.08.01, 13:09
    Czuwam!
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 03.09.01, 11:18
    Hi!
  • nigers 03.09.01, 18:12
    Gość portalu: monika napisał(a):

    > Nigers, come on, ja pracuję, co oznacza że first klient second pleasure moja
    > praca polega na obsłudze klienta który przychodzi kiedy chce a i tak dobrze że
    > w ogóle wkładam dużo wysiłku w to żeby ściagnąć ludzi do siebie bo konkurencja
    > jest duża jak to wszędzie zwłaszcza w W-wie OH, wydało się skąd jestem, ale
    > niech tam,tak więc SKARBIE czytam Twoje posty z radością ale zanim zabiorę się
    > do pisania ktos przychodzi A TERAZ SĄ JESCZE URLOPY PRACOWNIKÓW za które
    > muszę płacić - żadna przyjemność... tak to jest więc się nie gniewaj


    Monika jezeli mozesz zaluz konto na Gazecie i bedziemy mogli prywatnie stukac .
    Oczywiscie jezeli bedziesz chciala. PZDR

  • Gość: nigers IP: *.eds.de 05.09.01, 14:54
    Monika jezeli nie chcesz stukac to napisz i bedzi O''K. Nie bede Ciebie juz
    wzywal. PZDR
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 10.09.01, 14:40
    Gość portalu: monika napisał(a):

    > Nigers, come on, ja pracuję, co oznacza że first klient second pleasure moja
    > praca polega na obsłudze klienta który przychodzi kiedy chce a i tak dobrze że
    > w ogóle wkładam dużo wysiłku w to żeby ściagnąć ludzi do siebie bo konkurencja
    > jest duża jak to wszędzie zwłaszcza w W-wie OH, wydało się skąd jestem, ale
    > niech tam,tak więc SKARBIE czytam Twoje posty z radością ale zanim zabiorę się
    > do pisania ktos przychodzi A TERAZ SĄ JESCZE URLOPY PRACOWNIKÓW za które
    > muszę płacić - żadna przyjemność... tak to jest więc się nie gniewaj

    HI! Zyjesz?

  • Gość: stycjum IP: *.mech.pk.edu.pl 01.08.01, 17:41
    chodzi do XII L.O. w Krakowie. Rzeczywiście jego klasa była w Paryżu.
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 09.08.01, 12:59
    Monika wrocilem i poszukuje Cie!!!!!!!!!!!!!1
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 18.09.01, 09:16
    Oj chyba juz sie nie spotkamy na forum!
  • Gość: basia ba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.01, 11:02
    Ja znam jednego Nowaka . Mieszka w mojej miejscowości.Ma około 45 lat i ma na
    imie Zbigniew ,ale może ma syna. Co prawda nasz kochany zbysio od jakiegoś już
    czasu siedzi w pierdlu za dodawanie prochów do swojej leczniczej wody, ale
    synuś o( o ile wogóle istnieje ) może gdzieś jeszcze być.
  • Gość: Nigers IP: *.eds.de 03.10.01, 12:42
    Monika czy kiedys sie odezwiesz?
  • Gość: T IP: *.waw.cdp.pl 18.08.01, 01:08
    Gość portalu: i napisał(a):

    > Dobra, wiem HOME :))))))
    BRAVVVVVVVVVVVVO!!!!

    > A mowiles ze mieszkasz w Gdansku!!!
    Mowiłem, że moj dom jest aktualnie tam gdzie jestem. W waw nie jest moj dom,dom...
    Mój dom, dom jest całkiem gdzie indziej...

    > Mam dla Ciebie wierszyk, przeczytaj sobie a ja ide wziac prysznic, zaraz wracam

    "przeczytaj sobie a ja ide wziac prysznic, zaraz wracam"
    Co móglbym Ci na to odpowiedzieć...?;-)))
    >
    > Nalej mi wina!...Sluchaj, przyjacielu,
    > Chwyc butle cala jakim ladnym gestem,
    > Odrzuc w tyl glowe pelna szumu, chmielu,
    > Krzyczac, jak aktor marny: "Pijany jestem!!!"
    >
    > Nalej mi wina! Chce byc dzisiaj blaznem!
    > Jakas parodia blazna-arlekina!...
    > Slub biore szumny z winem mi przyjaznem,
    > Nalej mi wina! perlistego wina!
    >
    > Smiac sie chce jeno! Z czego- zapomnialem,
    > Cos w glowie tanczyc, plasac rozpoczyna...
    > Pilem..I pije...Bo pic chce i chcialem!
    > Hej! Przyjacielu! Nalej mi wina!!
    >
    > Tak w 1911 pisal Pan Julian Tuwim...a ja dzisiaj rozumiem go jak nikt :))))

    Iwa, chyba nie szumi Ci w główce..?
    Bo jeśli tak to ranek może być okrutny.
    Kolorowych snów... jak już wyjdziesz spod prysznica:-)))

  • Gość: i IP: *.chello.be 18.08.01, 01:20
    Juz jestem...
    > Dobra, wiem HOME :))))))
    > BRAVVVVVVVVVVVVO!!!!
    No tak...it was quite simple...

    > > A mowiles ze mieszkasz w Gdansku!!!
    > Mowiłem, że moj dom jest aktualnie tam gdzie jestem. W waw nie jest moj dom,dom
    > ...
    > Mój dom, dom jest całkiem gdzie indziej...

    W Gdansku?
    >
    > > Mam dla Ciebie wierszyk, przeczytaj sobie a ja ide wziac prysznic, zaraz w
    > racam
    >
    > "przeczytaj sobie a ja ide wziac prysznic, zaraz wracam"
    > Co móglbym Ci na to odpowiedzieć...?;-)))
    Moze tak? > Dziekuje za wierszyk, poczytam i poczekam...
    > >
    > > Nalej mi wina!...Sluchaj, przyjacielu,
    > > Chwyc butle cala jakim ladnym gestem,
    > > Odrzuc w tyl glowe pelna szumu, chmielu,
    > > Krzyczac, jak aktor marny: "Pijany jestem!!!"
    > >
    > > Nalej mi wina! Chce byc dzisiaj blaznem!
    > > Jakas parodia blazna-arlekina!...
    > > Slub biore szumny z winem mi przyjaznem,
    > > Nalej mi wina! perlistego wina!
    > >
    > > Smiac sie chce jeno! Z czego- zapomnialem,
    > > Cos w glowie tanczyc, plasac rozpoczyna...
    > > Pilem..I pije...Bo pic chce i chcialem!
    > > Hej! Przyjacielu! Nalej mi wina!!
    > >
    > > Tak w 1911 pisal Pan Julian Tuwim...a ja dzisiaj rozumiem go jak nikt :)))
    > )
    >
    > Iwa, chyba nie szumi Ci w główce..?
    > Bo jeśli tak to ranek może być okrutny.
    > Kolorowych snów... jak już wyjdziesz spod prysznica:-)))
    >
    No dobra...w sumie masz racje, impreza skonczona czas isc
    spac...dooooobraaaaaaaanoooooooc :))))))))
  • Gość: T IP: *.waw.cdp.pl 18.08.01, 21:05
    Gość portalu: i napisał(a):
    > No dobra...w sumie masz racje, impreza skonczona czas isc
    > spac...dooooobraaaaaaaanoooooooc :))))))))

    Obudziłaś się już Iwka?

  • Gość: i IP: *.chello.be 19.08.01, 01:23
    > > No dobra...w sumie masz racje, impreza skonczona czas isc
    > > spac...dooooobraaaaaaaanoooooooc :))))))))
    >
    > Obudziłaś się już Iwka?
    >
    Czesc Pio...juz dawno :)))) A Ty spisz juz?

  • Gość: T IP: *.waw.cdp.pl 19.08.01, 20:58
    Gość portalu: i napisał(a):

    > Czesc Pio...juz dawno :)))) A Ty spisz juz?

    No i spałem już. W weekend jakoś się mijamy. Może w tygodniu będzie lepiej :-)))

  • Gość: i IP: *.chello.be 19.08.01, 21:25
    > No i spałem już. W weekend jakoś się mijamy. Może w tygodniu będzie lepiej :-))

    Alo!!! Jestes Pio?
  • Gość: T IP: *.waw.cdp.pl 19.08.01, 21:40
    Gość portalu: i napisał(a):

    > > No i spałem już. W weekend jakoś się mijamy. Może w tygodniu będzie lepiej
    > :-))
    >
    > Alo!!! Jestes Pio?

    No jestem. Co dzisiaj robiłaś? U Ciebie też była taka piękna pogoda? W słońcu 40
    stopni. Upał, ale przyjemnie pobujać się na hamaku w ogrodzie.
  • Gość: i IP: *.chello.be 19.08.01, 21:48
    > > Alo!!! Jestes Pio?
    >
    > No jestem. Co dzisiaj robiłaś? U Ciebie też była taka piękna pogoda? W słońcu 4
    > 0
    > stopni. Upał, ale przyjemnie pobujać się na hamaku w ogrodzie.

    Czeeeesc...:) no wreszcie Cie dorwalam...w Bru nie bylo upalu...sloneczko
    swiecilo, ale przez wielkie chmurzyska.
    A co robilam dzisiaj? Poszalalam na rowerku poza Bru...fajnie bylo...
    A Ty co robiles? Bujales sie na hamaczku w ogrodzie 2 dni??? Co robiles wczoraj i
    dzisiaj?

  • Gość: T IP: *.waw.cdp.pl 19.08.01, 22:39
    Gość portalu: i napisał(a):
    >
    > Czeeeesc...:) no wreszcie Cie dorwalam...w Bru nie bylo upalu...sloneczko
    > swiecilo, ale przez wielkie chmurzyska.
    > A co robilam dzisiaj? Poszalalam na rowerku poza Bru...fajnie bylo...
    > A Ty co robiles? Bujales sie na hamaczku w ogrodzie 2 dni??? Co robiles wczoraj
    > i dzisiaj?

    Wczoraj bujałem się na hamaczku poza Gdańskiem. Na letnisku...ha,ha. Było wesoło.
    A dzisiaj najpierw kosiłem trawę wokoł domu, a później bujałem się na hamaczku.
    A tak na marginesie - lubisz poezję Iwka? Znasz Lechonia?

    Walizki już spakowane na wyjazd do Virginia Beach? Koniecznie spakuj jakiś
    wystrzałowy strój kąpielowy. Ocean chłodzi doskonale.
    Gorący piasek parzy,
    Oprócz nas na plaży pusto,
    Zwariowana kąpiel w morzu do utraty sił...



  • Gość: T IP: *.waw.cdp.pl 19.08.01, 22:45
    Muszę gnać na spotkanie o 23.00. Sprawa ważna więc naprawdę muszę.
    Jutro jak tylko wkroczę do firmy i zbesztam wszystkich po kolei to od razu
    wyślę post do Ciebie.

    Wieczory pełne marzeń,
    Przeżytych wcześniej wrażeń mnostwo...

    :-)))))
  • Gość: i IP: *.chello.be 19.08.01, 22:40
    > Czeeeesc...:) no wreszcie Cie dorwalam...w Bru nie bylo upalu...sloneczko
    > swiecilo, ale przez wielkie chmurzyska.
    > A co robilam dzisiaj? Poszalalam na rowerku poza Bru...fajnie bylo...
    > A Ty co robiles? Bujales sie na hamaczku w ogrodzie 2 dni??? Co robiles wczoraj
    > i dzisiaj?
    >
    No i wcale Cie nie dorwalam...zasnales na hamaku? a moze dostales udaru i z niego
    spadles? nieeeee juz chyba ciemno w waw, chyba ze to udar
    posloneczny...hmmmmm :)))) No dobra to spij sobie smacznie...papa
  • Gość: T IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 09:10
    Gość portalu: i napisał(a):

    > No i wcale Cie nie dorwalam...
    Byłem!Byłem jeszcze przez chwilkę...

    > No dobra to spij sobie smacznie...
    Nie tak szybko. Musiałem jeszcze opuścić cztery sciany...

    Ale teraz jestem już w pracy. Nowy tydzień, nowy zapał i siły... niiieeeee... tak
    naprawdę to chętnie wróciłbym na hamak. Poniedziałki są okropne. Ohyda!

  • Gość: i IP: *.chello.be 20.08.01, 09:36
    Czesc Pio...Teraz odkrylam Twoje wczorajsze posty...oj cos mi sie zle odswiezyl
    ekran wczoraj..no, nooo szkoda...ale i tak zwiales na jakies "spotkanie", na
    dodatek to byla "wazna sprawa" OJEJ!!!! Zaczynam sie zastanawiac czy Ty
    przypadkiem nie jestes...hmmmm...
    Co do poezji, to bardzo lubie poezje...dziala na mnie. Mozesz zaczac pisac dla
    mnie wiersze hihihihi...(zart)
    Co do Lechonia to bardzo lubie tworczosc tego Pana, zreszta jak i innych
    Skamandrytow :)))) Co juz zreszta chyba dalo sie odczuc :)
    A co do pakowania sie...przeciez zostalo ho ho ho tyleee czasu, zdazylabym sie
    spakowac ze 100 razy. Szkoda sobie zreszta glowy zawracac pakowaniem, trzeba
    spakowac bikini i bikini, no moze troche filtrow z kremami i okulary
    przeciwsloneczne. A co do "wystrzalowego" stroju kapielowego..(moje podejrzenia
    staja sie coraz bardziej prawdopodobne...ojej...) to po co mi on...przeciez jak
    plaza ma byc pusta, a piasek goracy, to nie ma co sobie glowy zawracac
    strojem. :))))))) Dobra, juz sobie ide. Mam WAZNE SPRAWY do zalatwienia i nie
    wiem o ktorej pojawie sie dzisiaj w pracy, ale to Cie nie zwalnia od postowania
    do mnie!!!! :o
    A co do besztania wszystkich po kolei...Pio...zostaw ich wszystkich w spokoju, to
    naprawde cudowni, przemili ludzie, wszyscy sa po weekendzie i jeszcze maja blask
    slonca w oczach, a w nosach zapaw traw i wody...daj zyc :))))
    Milego dnia i nie narzekaj za 5 dni nowy weekend...hamak...letnisko...wazna
    sprawa o 23...hihihi
    papatki ;)
    no i masz...CMOK!



  • Gość: T IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 09:55
    Gość portalu: i napisał(a):
    > OJEJ!!!! Zaczynam sie zastanawiac czy Ty
    > przypadkiem nie jestes...hmmmm...

    Zaraz, zaraz... co to znaczy hmmm... i zastanawiasz się czy przypadkiem nie
    jestem... kim? Oświeć mnie. O czym może świadczyć spotkanie o 23? Sam się
    przestraszyłem, bo może jestem... i sam o tym nie wiem? :-))

    > Co do poezji, to bardzo lubie poezje...dziala na mnie. Mozesz zaczac pisac dla
    > mnie wiersze hihihihi...(zart)
    > Co do Lechonia to bardzo lubie tworczosc tego Pana, zreszta jak i innych
    > Skamandrytow :)))) Co juz zreszta chyba dalo sie odczuc :)

    Cieszę się, że lubisz. Musisz być uczuciową i wrażliwą osobą... Prawdziwa Iwka!

    > A co do pakowania sie...przeciez zostalo ho ho ho tyleee czasu, zdazylabym sie
    > spakowac ze 100 razy. Szkoda sobie zreszta glowy zawracac pakowaniem, trzeba
    > spakowac bikini i bikini, no moze troche filtrow z kremami i okulary
    > przeciwsloneczne. A co do "wystrzalowego" stroju kapielowego..(moje
    > podejrzenia staja sie coraz bardziej prawdopodobne...ojej...)

    Ale o co chodzi? Cóż to za straszne podejrzenia? Powiedz mi o nich...

    > to po co mi on...przeciez jak
    > plaza ma byc pusta, a piasek goracy, to nie ma co sobie glowy zawracac
    > strojem. :)))))))

    No, no Iwka. W sumie to co piszesz jest logiczne. Widzę, że można się sporo od
    Ciebie nauczyć :-)))))))

    Dobra, juz sobie ide. Mam WAZNE SPRAWY do zalatwienia i nie
    > wiem o ktorej pojawie sie dzisiaj w pracy, ale to Cie nie zwalnia od postowania
    > do mnie!!!! :o

    Jak widać nie czuję sie zwolniony. Postuję jak gdyby nigdy nic.

    > Milego dnia i nie narzekaj za 5 dni nowy weekend...hamak...letnisko...wazna
    > sprawa o 23...hihihi

    Ha, ha, ha.

    > papatki ;)
    > no i masz...CMOK!
    No i mam. Masz i Ty... CMOK.

  • Gość: i IP: *.unknown.uunet.be 20.08.01, 12:48
    > > OJEJ!!!! Zaczynam sie zastanawiac czy Ty
    > > przypadkiem nie jestes...hmmmm...
    >
    > Zaraz, zaraz... co to znaczy hmmm... i zastanawiasz się czy przypadkiem nie
    > jestem... kim? Oświeć mnie. O czym może świadczyć spotkanie o 23? Sam się
    > przestraszyłem, bo może jestem... i sam o tym nie wiem? :-))

    Jak jestes - to wiesz i wlasnie dlatego (zapewnie...jeszcze nie jestem pewna...)
    nie mozesz mi tego wytlumaczyc w sposob jasny i przejrzysty. Zreszta to nie ma
    wiekszego znaczenia, ale bede ostrozniejsza w dociekaniach, bo w koncu tak sie
    nadociekam, ze sie przestrasze i bede sie bala zagladac do watku poszukiwan Tomka
    Nowaka...ale swoja droga ciekawe co sie dzieje z tym facetem...nie sadzisz ze
    warto byloby go w koncu odnalesc???

    > > Co do poezji, to bardzo lubie poezje...dziala na mnie. Mozesz zaczac pisac
    > dla
    > > mnie wiersze hihihihi...(zart)
    > > Co do Lechonia to bardzo lubie tworczosc tego Pana, zreszta jak i innych
    > > Skamandrytow :)))) Co juz zreszta chyba dalo sie odczuc :)
    >
    > Cieszę się, że lubisz. Musisz być uczuciową i wrażliwą osobą... Prawdziwa Iwka!

    Nieee, tak naprawde to jestem sztuczna. Iwa model: 492 76268 :))))))Tylko tak
    mnie zaprogramowali...
    >
    > > A co do pakowania sie...przeciez zostalo ho ho ho tyleee czasu, zdazylabym
    sie spakowac ze 100 razy. Szkoda sobie zreszta glowy zawracac pakowaniem, trze
    > ba spakowac bikini i bikini, no moze troche filtrow z kremami i okulary
    > > przeciwsloneczne. A co do "wystrzalowego" stroju kapielowego..(moje
    > > podejrzenia staja sie coraz bardziej prawdopodobne...ojej...)
    >
    > Ale o co chodzi? Cóż to za straszne podejrzenia? Powiedz mi o nich...

    Nie moge...
    >
    > > to po co mi on...przeciez jak
    > > plaza ma byc pusta, a piasek goracy, to nie ma co sobie glowy zawracac
    > > strojem. :)))))))
    >
    > No, no Iwka. W sumie to co piszesz jest logiczne. Widzę, że można się sporo od
    > Ciebie nauczyć :-)))))))

    Jasne! Ucz sie Thomas!
    >
    > Dobra, juz sobie ide. Mam WAZNE SPRAWY do zalatwienia i nie
    > > wiem o ktorej pojawie sie dzisiaj w pracy, ale to Cie nie zwalnia od posto
    > waniado mnie!!!! :o
    >
    > Jak widać nie czuję sie zwolniony. Postuję jak gdyby nigdy nic.

    I bardzo dobrze...rzeczywiscie postujesz "jak gdyby nigdy nic"...czy moge jeszcze
    poudawac ze mnie jeszcze nie ma w pracy? A Ty bedziesz nadal postowal "jak gdyby
    nigdy nic" ok?
    >
    > > Milego dnia i nie narzekaj za 5 dni nowy weekend...hamak...letnisko...wazna
    > > sprawa o 23...hihihi
    >
    > Ha, ha, ha.

    O widze ze sie Panu nastroj poprawil...bardzo sie ciesze...widzisz, poniedzialki
    tez sa fajne,(wiesz jak takiemu poniedzialkowi smutno, nikt go nie lubi), ja tam
    lubie poniedzialki!!! Sa naprawde super! No i w koncu mozna pojsc do pracy...no
    bo ile mozna imprezowac i sie byczyc na sloncu??? :)))))))

    No i znowu mamy tasiemca...ciekawe czy jest uzbrojony czy tez nie??? a moze to po
    prostu bruzdoglowiec szeroki?? to tez warto by bylo przebadac :)

  • Gość: T IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 13:29
    Gość portalu: i napisał(a):

    > bo może jestem... i sam o tym nie wiem? :-))
    > Jak jestes - to wiesz i wlasnie dlatego (zapewnie...jeszcze nie jestem pewna...
    > )nie mozesz mi tego wytlumaczyc w sposob jasny i przejrzysty.

    Iwka, słoneczko moje, czego jeszce nie jesteś pewna...?;-)

    > Tomka Nowaka...ale swoja droga ciekawe co sie dzieje z tym facetem...nie
    > sadzisz ze warto byloby go w koncu odnalesc???

    Powiem mu o tym że go szukasz, wieczorem (o 23) jak się spotkamy na mieście.

    > Nieee, tak naprawde to jestem sztuczna. Iwa model: 492 76268 :))))))Tylko tak
    > mnie zaprogramowali...

    IWA ROBOT. Nieee... roboty zawsze używają strojów kapielowych. Wiesz, dla
    niepoznaki... żeby nie było widać łączeń... A Ty najwyraźniej nie zawsze
    potrzebujesz strój na plażę, co dyskwalifikuje Cie jako robota.

    > moje podejrzenia staja sie coraz bardziej prawdopodobne...ojej...)
    > > Ale o co chodzi? Cóż to za straszne podejrzenia? Powiedz mi o nich...
    > Nie moge...

    Ale dlaczego nie możesz, dlaczego.............?

    > Jasne! Ucz sie Thomas!
    Nawet sobie nie wyobrażasz jakim jestem pojętnym uczniem ;-)

    > O widze ze sie Panu nastroj poprawil...bardzo sie ciesze...widzisz, poniedzialk
    > i tez sa fajne,

    Taaaaaak...jasne.

    >(wiesz jak takiemu poniedzialkowi smutno, nikt go nie lubi),

    Nie dbam o to... dobić go!!!

    Jakoś okrutnie to zabrzmiało. A ja przecież łagodny jak baranek...
    Czyż nie..?

  • Gość: i IP: *.unknown.uunet.be 20.08.01, 14:09
    > > bo może jestem... i sam o tym nie wiem? :-))
    > > Jak jestes - to wiesz i wlasnie dlatego (zapewnie...jeszcze nie jestem pew
    > na...)nie mozesz mi tego wytlumaczyc w sposob jasny i przejrzysty.
    >
    > Iwka, słoneczko moje, czego jeszce nie jesteś pewna...?;-)

    Wszystkiego Pio mily, no po prostu wszystkiego...jestes jedna wielka zagadka...ja
    tak pytam i pytam a Ty nawet nie chcesz zrozumiale odpowiedziec, a jak zaczynam
    niezrozumiale pytac, to tez rozumiesz, ale nie odpowiadasz zrozumiale :)))))))
    >
    > > Tomka Nowaka...ale swoja droga ciekawe co sie dzieje z tym facetem...nie
    > sadzisz ze warto byloby go w koncu odnalesc???
    >
    > Powiem mu o tym że go szukasz, wieczorem (o 23) jak się spotkamy na mieście.

    To Ty go juz znalazles??? I nic mi nie powiedziales???? No coz...wydawalo mi sie
    ze szukamy go razem...pomylka...no to pozdrow go serdecznie ode mnie i moze by
    sie w koncu pokazal na forum...(a jednak...moje przypuszczenia nie byly
    bezpodstawne...)
    >
    > > Nieee, tak naprawde to jestem sztuczna. Iwa model: 492 76268 :))))))Tylko
    > tak mnie zaprogramowali...
    >
    > IWA ROBOT.

    Brawo Pio!!! Ty to jestes sprytna bestia...

    > Nieee... roboty zawsze używają strojów kapielowych. Wiesz, dla
    > niepoznaki... żeby nie było widać łączeń... A Ty najwyraźniej nie zawsze
    > potrzebujesz strój na plażę, co dyskwalifikuje Cie jako robota.

    A skad Ty to wiesz? Znasz sie na robotach?
    >
    > > moje podejrzenia staja sie coraz bardziej prawdopodobne...ojej...)
    > > > Ale o co chodzi? Cóż to za straszne podejrzenia? Powiedz mi o nich...
    > > Nie moge...
    >
    > Ale dlaczego nie możesz, dlaczego.............?

    No bo nie moge i juz!!!!!
    >
    > > Jasne! Ucz sie Thomas!
    > Nawet sobie nie wyobrażasz jakim jestem pojętnym uczniem ;-)

    Hmmmm...nawet sobie nie chce wyobrazac!
    >
    > > O widze ze sie Panu nastroj poprawil...bardzo sie ciesze...widzisz, ponied
    > zialki tez sa fajne,
    >
    > Taaaaaak...jasne.

    Pio...za 3h wychodzisz z pracy...
    >
    > >(wiesz jak takiemu poniedzialkowi smutno, nikt go nie lubi),
    >
    > Nie dbam o to... dobić go!!!

    Hmmm...ojej...:((((((
    >
    > Jakoś okrutnie to zabrzmiało. A ja przecież łagodny jak baranek...
    > Czyż nie..?

    Nie...znowu rogi Ci wystaja...to jedna rzecz jaka masz z baranka ;)

  • Gość: T IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 14:56
    Gość portalu: i napisał(a):
    > > Iwka, słoneczko moje, czego jeszce nie jesteś pewna...?;-)
    > Wszystkiego Pio mily, no po prostu wszystkiego...jestes jedna wielka zagadka...
    > ja tak pytam i pytam a Ty nawet nie chcesz zrozumiale odpowiedziec, a jak
    > zaczynam niezrozumiale pytac, to tez rozumiesz, ale nie odpowiadasz
    > zrozumiale :)))))))

    A ja to niby wiem o Tobie wszystko?????? Ja wiem o Tobie mniej niz Ty o mnie. Na
    dodatek jak wyjeżdżasz na Grenlandię to łączysz się za pomoca serwera z Holandii.
    I co ja mam sobie o tym myśleć. Ze jest was dwie Iwki??? Czy jak? Jesteś bardzo
    tajemnicza, a Twoje odpowiedzi już wczesniej po części zostały uznane za dobrą
    pożywkę dla rzecznika prasowego jakiegoś polityka. I TY mówisz, że JA odpowiadam
    nie zrozumiale... Ale na Virginia Beach wszystko się wyjaśni. Jeszcze tylko kilka
    dni ;-)

    > To Ty go juz znalazles??? I nic mi nie powiedziales???? No coz...wydawalo mi
    sie
    > ze szukamy go razem...pomylka...no to pozdrow go serdecznie ode mnie i moze by
    > sie w koncu pokazal na forum...(a jednak...moje przypuszczenia nie byly
    > bezpodstawne...)

    Jakby to powiedzieć. To Tomek mnie znalazł. Na forum chyba nie wystąpi, bo
    generalnie jest dosyć nieśmiały.
    Umiesz dopiec, tak żeby zrobiło sie przykro. "No coz...wydawalo mi sie
    ze szukamy go razem...pomylka..." Nie może być mowy o żadnej pomyłce -
    oczywiście, ze szukamy go razem. A to że on mnie znalazł nie ma dla tego wątku
    jakiegokolwiek znaczenia...:-)

    > Brawo Pio!!! Ty to jestes sprytna bestia...
    Od razu bestia...

    > A skad Ty to wiesz? Znasz sie na robotach?
    Trochę sie znam. W końcu sam jestem robotem skonstruowanym przez gazeta.pl do
    nabijania postów na forum. Tylko, że wyrwalem sie spod kontroli i wątek Tomka
    Nowaka prowadzę indywidualnie.

    > No bo nie moge i juz!!!!!
    Dobrze...usiądź, odetchnij głęboko...1,2,3...nie denerwuj się Iwka!

    > Hmmmm...nawet sobie nie chce wyobrazac!
    I słusznie, słusznie. Po pojęciu sedna sprawy mogłabyś już nigdy nie być taka jak
    przedtem..:-)

    > Pio...za 3h wychodzisz z pracy...
    Chyba że wcześniej wyjdę z siebie...

    > Nie...znowu rogi Ci wystaja...to jedna rzecz jaka masz z baranka ;)
    Z baranka mam jeszcze ufność i łagodność ( zaznaczam że to tylko moja opinia i
    nie konsultowałem jej z nikim).

  • Gość: i IP: *.unknown.uunet.be 20.08.01, 15:52
    > A ja to niby wiem o Tobie wszystko?????? Ja wiem o Tobie mniej niz Ty o mnie.
    > Na dodatek jak wyjeżdżasz na Grenlandię to łączysz się za pomoca serwera z
    Holandii.

    Blad j-23...to nie byl serwer holenderski...a ja bylam na Greenlandii...

    I co ja mam sobie o tym myśleć. Ze jest was dwie Iwki???Czy jak?

    Sa dwie....;)

    Jestes bardzo
    > tajemnicza, a Twoje odpowiedzi już wczesniej po części zostały uznane za
    dobrą
    > pożywkę dla rzecznika prasowego jakiegoś polityka.

    Jakiego polityka?

    I TY mówisz, że JA odpowiadam
    > nie zrozumiale... Ale na Virginia Beach wszystko się wyjaśni. Jeszcze tylko
    kilka dni ;-)

    No tak...zebys tylko nie udawal ze mnie nie poznales...przygotowales juz sobie
    tabliczke z napisem "Thomas"?
    >
    > Jakby to powiedzieć. To Tomek mnie znalazł. Na forum chyba nie wystąpi, bo
    > generalnie jest dosyć nieśmiały.
    > Umiesz dopiec, tak żeby zrobiło sie przykro.

    I jeszcze zwalasz to na mnie??? :(((((

    "No coz...wydawalo mi sie
    > ze szukamy go razem...pomylka..." Nie może być mowy o żadnej pomyłce -
    > oczywiście, ze szukamy go razem. A to że on mnie znalazł nie ma dla tego
    wątku
    > jakiegokolwiek znaczenia...:-)

    Nie kombinuj!!! Juz i tak jest mi wystarczajaco smutno...a tak milo mi sie
    dzisiaj dzien zaczal...
    >
    > > Brawo Pio!!! Ty to jestes sprytna bestia...
    > Od razu bestia...
    No dobrze...jeszcze raz...Brawo Pio!!! Ty to jestes sprytna... :)))))
    >
    > > A skad Ty to wiesz? Znasz sie na robotach?
    > Trochę sie znam. W końcu sam jestem robotem skonstruowanym przez gazeta.pl do
    > nabijania postów na forum. Tylko, że wyrwalem sie spod kontroli i wątek Tomka
    > Nowaka prowadzę indywidualnie.

    Tzn nabijasz sam...fajnie, coraz lepiej...:((((
    >
    > > No bo nie moge i juz!!!!!
    > Dobrze...usiądź, odetchnij głęboko...1,2,3...nie denerwuj się Iwka!

    Siedze...hym..hyyy...1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17,
    18, 19, 20, ...
    >
    > Hmmmm...nawet sobie nie chce wyobrazac!
    > I słusznie, słusznie. Po pojęciu sedna sprawy mogłabyś już nigdy nie być taka
    j
    > ak przedtem..:-)

    A co by mi sie ze mna stalo Thomasku? Przeszlabym mutacje? Tansformacje?
    Uroslaby mi druga glowa?
    >
    > > Pio...za 3h wychodzisz z pracy...
    > Chyba że wcześniej wyjdę z siebie...
    Poczekaj jeszcze chwile, nie wychodz...dobrze?
    >
    > > Nie...znowu rogi Ci wystaja...to jedna rzecz jaka masz z baranka ;)
    > Z baranka mam jeszcze ufność i łagodność ( zaznaczam że to tylko moja opinia
    i
    > nie konsultowałem jej z nikim).

    Proponuje skonsultowac z barankiem...
  • Gość: T IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 16:17
    Gość portalu: i napisał(a):
    > Blad j-23...to nie byl serwer holenderski...a ja bylam na Greenlandii...
    Skoro twierdzisz że 192.168.1.21 to nie holenderski serwer to RIPE Whois Database
    widocznie zamarzł od mroźnych podmuchów z Grenlandii i oszukuje mnie z
    premedytacją :-))

    > I co ja mam sobie o tym myśleć. Ze jest was dwie Iwki???Czy jak?
    > Sa dwie....;)

    To jak poznam tę właściwą na Virginia Beach. Przygotowac dwie tabliczki z napisem
    Thomas? Wszystko zaczyna się komplikować...

    > Jakiego polityka?
    Ty mi powiedz jakiego. Kiedyś już o tym rozmawialiśmy...

    > No tak...zebys tylko nie udawal ze mnie nie poznales...przygotowales juz sobie
    > tabliczke z napisem "Thomas"?

    A jak! Jasne że przygotowałem. Nie wiem tylko co powiedzą na granicy na faceta
    objuczonego tabliczkami...

    > I jeszcze zwalasz to na mnie??? :(((((
    A czy jest jeszcze ktoś w tym wątku? Wszak jeśli nie ty to...ja?

    > Nie kombinuj!!! Juz i tak jest mi wystarczajaco smutno...a tak milo mi sie
    > dzisiaj dzien zaczal...

    Iwka, naprawdę nie chciałbym, żeby było Ci smutno :-(((
    Co mogę zrobić/napisać żeby tak nie było? Masz jedno życzenie!

    > > > Brawo Pio!!! Ty to jestes sprytna bestia...
    > > Od razu bestia...
    > No dobrze...jeszcze raz...Brawo Pio!!! Ty to jestes sprytna... :)))))
    Hmmmm....

    > Tzn nabijasz sam...fajnie, coraz lepiej...:((((
    Iwa, czy Ty chcesz doprowadzić mnie do płaczu???

    > A co by mi sie ze mna stalo Thomasku? Przeszlabym mutacje? Tansformacje?
    > Uroslaby mi druga glowa?

    Gorzej Iwka. Zewnetrznie pozostałabyś bez zmian...

    > > > Pio...za 3h wychodzisz z pracy...
    > > Chyba że wcześniej wyjdę z siebie...
    > Poczekaj jeszcze chwile, nie wychodz...dobrze?

    Dobrze!

    > Proponuje skonsultowac z barankiem...
    Próbowałem. Wyparł się skubany jakiegokolwiek pokrewieństwa i podobieństwa.
    Zawsze wiedziałem, że jest fałszywy!

  • Gość: i IP: *.unknown.uunet.be 20.08.01, 16:43
    > > Blad j-23...to nie byl serwer holenderski...a ja bylam na Greenlandii...
    > Skoro twierdzisz że 192.168.1.21 to nie holenderski serwer to RIPE Whois Databa
    > se widocznie zamarzł od mroźnych podmuchów z Grenlandii i oszukuje mnie z
    > premedytacją :-))

    No i co mam Ci powiedziec j-23...po prostu Cie "Whois" oszukuje...
    >
    > > I co ja mam sobie o tym myśleć. Ze jest was dwie Iwki???Czy jak?
    > > Sa dwie....;)
    > To jak poznam tę właściwą na Virginia Beach. Przygotowac dwie tabliczki z napis
    > em Thomas? Wszystko zaczyna się komplikować...

    Nieeee, bo ja to jestem taki produkt uwspolczesniony "dwie w jednej", wystarczy
    Ci wiec jedna tabliczka.
    >
    > > Jakiego polityka?
    > Ty mi powiedz jakiego. Kiedyś już o tym rozmawialiśmy...
    O polityce jeszcze nie rozmawialismy, ale moze lepiej nie rozmawiajmy, bo sie
    pobijemy...
    >
    > > No tak...zebys tylko nie udawal ze mnie nie poznales...przygotowales juz
    > sobie tabliczke z napisem "Thomas"?
    >
    > A jak! Jasne że przygotowałem. Nie wiem tylko co powiedzą na granicy na faceta
    > objuczonego tabliczkami...

    Objuczonego jedna tabliczka...a co maja powiedziec? "O! jaka fajna tabliczka!!"
    >
    > > I jeszcze zwalasz to na mnie??? :(((((
    > A czy jest jeszcze ktoś w tym wątku? Wszak jeśli nie ty to...ja?
    Brawooooooooooo!!
    >
    > > Nie kombinuj!!! Juz i tak jest mi wystarczajaco smutno...a tak milo mi sie
    > dzisiaj dzien zaczal...
    >
    > Iwka, naprawdę nie chciałbym, żeby było Ci smutno :-(((
    > Co mogę zrobić/napisać żeby tak nie było? Masz jedno życzenie!

    No to ja chce...chce...ale Ty odwazny jestes...czy Ty wiesz czego sie podjales? I
    to na pismie!!! To bylo malo rozsadne, ale ciesze sie z tego jednego zyczenia
    ogromnie :))))))))))) Lalalalalalalalala Wykorzystam na pewno!! Pozwolisz, ze
    przemysle sobie to do srody, acha! nie bedzie mnie jutro...no chyba ze na
    chello.be (ale ciemna noca, ale Ty wtedy spotykasz T.N., wiec sie nie
    napostujemy).

    > > Tzn nabijasz sam...fajnie, coraz lepiej...:((((
    > Iwa, czy Ty chcesz doprowadzić mnie do płaczu???

    A zaplakalbys?
    >
    > > A co by mi sie ze mna stalo Thomasku? Przeszlabym mutacje? Tansformacje?
    > > Uroslaby mi druga glowa?
    >
    > Gorzej Iwka. Zewnetrznie pozostałabyś bez zmian...
    Ojej..no to rzeczywiscie gorzej...juz nic gorszego byc nie moze...
    >
    > > > > Pio...za 3h wychodzisz z pracy...
    > > > Chyba że wcześniej wyjdę z siebie...
    > > Poczekaj jeszcze chwile, nie wychodz...dobrze?
    > Dobrze!
    Jeszcze jestes?
    >
    > > Proponuje skonsultowac z barankiem...
    > Próbowałem. Wyparł się skubany jakiegokolwiek pokrewieństwa i podobieństwa.
    > Zawsze wiedziałem, że jest fałszywy!

    Baranek? Pewnie pytales niewlasciwego.
  • Gość: T IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 16:55
    Gość portalu: i napisał(a):
    > No i co mam Ci powiedziec j-23...po prostu Cie "Whois" oszukuje...
    Poskarżę się na piśmie do Zarządu, a list opublikuję na forum. Ich akcje na NYSE
    polecą w dół momentalnie...

    > Nieeee, bo ja to jestem taki produkt uwspolczesniony "dwie w jednej", wystarczy
    > Ci wiec jedna tabliczka.

    Trochę mnie uspokoiłaś...

    > O polityce jeszcze nie rozmawialismy, ale moze lepiej nie rozmawiajmy, bo sie
    > pobijemy...

    Dlaczego od razu pobijemy? Jesteś komunistką..?

    > Objuczonego jedna tabliczka...a co maja powiedziec? "O! jaka fajna tabliczka!!"

    A moze powiedzą: O, jaka fajna tabliczka! Iwka przyleciała 2 godziny temu.
    Powodzenia!!!

    > > > I jeszcze zwalasz to na mnie??? :(((((
    > > A czy jest jeszcze ktoś w tym wątku? Wszak jeśli nie ty to...ja?
    > Brawooooooooooo!!
    Tak. Brawo.

    > No to ja chce...chce...ale Ty odwazny jestes...czy Ty wiesz czego sie podjales?
    > I
    > to na pismie!!! To bylo malo rozsadne, ale ciesze sie z tego jednego zyczenia
    > ogromnie :))))))))))) Lalalalalalalalala Wykorzystam na pewno!! Pozwolisz, ze
    > przemysle sobie to do srody

    OK. Przemyśl sobie.

    > > Iwa, czy Ty chcesz doprowadzić mnie do płaczu???
    > A zaplakalbys?

    Jesli to jest Twoje jedno życzenie...

    > Jeszcze jestes?

    Jesteś.

    > > > Proponuje skonsultowac z barankiem...
    > > Próbowałem. Wyparł się skubany jakiegokolwiek pokrewieństwa i podobieństwa
    > > Zawsze wiedziałem, że jest fałszywy!
    > Baranek? Pewnie pytales niewlasciwego.

    Znam tylko jednego.

  • Gość: I IP: *.unknown.uunet.be 20.08.01, 17:11
    > > No i co mam Ci powiedziec j-23...po prostu Cie "Whois" oszukuje...
    > Poskarżę się na piśmie do Zarządu, a list opublikuję na forum. Ich akcje na NYS
    > E polecą w dół momentalnie...

    Nieeeeeee...prosze zadnych takich numerow! Nie z moim numerem internetowym!!!
    Zabraniam!!
    >
    > > O polityce jeszcze nie rozmawialismy, ale moze lepiej nie rozmawiajmy, bo
    > sie pobijemy...
    >
    > Dlaczego od razu pobijemy? Jesteś komunistką..?
    NIE!!!!!!! >:O
    A poza tym to byl zart...kind of...
    >
    > > Objuczonego jedna tabliczka...a co maja powiedziec? "O! jaka fajna tablicz
    > ka!!"
    > A moze powiedzą: O, jaka fajna tabliczka! Iwka przyleciała 2 godziny temu.
    > Powodzenia!!!

    Powodzenia w czym? Znalezieniu sie? Jak masz taaaka fajna tabliczke, to nie
    bedzie problemu...
    >
    > > No to ja chce...chce...ale Ty odwazny jestes...czy Ty wiesz czego sie podj
    > ales? I to na pismie!!! To bylo malo rozsadne, ale ciesze sie z tego jednego
    zyczenia ogromnie :))))))))))) Lalalalalalalalala Wykorzystam na pewno!!
    Pozwolisz, ze przemysle sobie to do srody
    >
    > OK. Przemyśl sobie.

    Juz mi sie odechcialo...rezygnuje z zyczenia i wypuszczam zlota rybke na
    wolnosc...
    >
    > > Jeszcze jestes?
    > Jesteś.
    Jeszcze??
    >
    > > > > Proponuje skonsultowac z barankiem...
    > > > Próbowałem. Wyparł się skubany jakiegokolwiek pokrewieństwa i podobie
    > ństwa
    > > > Zawsze wiedziałem, że jest fałszywy!
    > > Baranek? Pewnie pytales niewlasciwego.
    >
    > Znam tylko jednego.
    :))))

    Jestes zly? no wiesz...w sensie zezlony?


  • Gość: i IP: *.chello.be 20.08.01, 19:39
    Wiesz co Pio, przepraszam. Chyba za mocno Cie podszczypalam i podskubalam. Take
    it easy please...Wrocilam teraz do domu i tak sobie pomyslalam, ze chyba too
    much. A ja..ja nie chcialam Cie zezlic, naprawde. Nie wiem co Ci wiecej
    powiedziec...przepraszam...<tu Iwka ze skrucha podaje reke na zgode Thomasowi i
    wrecza mu bukiecik stokrotek>...ja tylko czasami mam takie idiotyczne poczucie
    humoru...PRZEBACZ PRZEBACZ PRZEBACZ...
    Jak chcesz za kare mozesz juz do mnie nie postowac, bede plakala, ale przyjme
    lekcje ze skrucha ;(((( ...szkoda ze Cie tu nie ma, poszlabym teraz najchetniej
    z Toba na kilka drinksow...(ja stawiam! :)))))
  • Gość: T IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 14:49
    Gość portalu: i napisał(a):

    > Wiesz co Pio, przepraszam. Chyba za mocno Cie podszczypalam i podskubalam. Take
    >
    > it easy please...Wrocilam teraz do domu i tak sobie pomyslalam, ze chyba too
    > much. A ja..ja nie chcialam Cie zezlic, naprawde. Nie wiem co Ci wiecej
    > powiedziec...przepraszam...<tu Iwka ze skrucha podaje reke na zgode Thomasow
    > i i
    > wrecza mu bukiecik stokrotek>...ja tylko czasami mam takie idiotyczne poczuc
    > ie
    > humoru...PRZEBACZ PRZEBACZ PRZEBACZ...
    > Jak chcesz za kare mozesz juz do mnie nie postowac, bede plakala, ale przyjme
    > lekcje ze skrucha ;(((( ...szkoda ze Cie tu nie ma, poszlabym teraz najchetniej
    >
    > z Toba na kilka drinksow...(ja stawiam! :)))))

    Witaj Iwka,
    Oczywiście, że mnie nie zeźliłaś. Wszak wyraziłem pisemną zgodę na
    podszczypywanie i podskubywanie. Nie ma więc za co przepraszać. A stokrotki
    pięknie pachną na biurku. Twoje poczucie humoru wcale nie jest takie jak
    napisałaś – jest naprawdę wspaniałe. Dzięki Twojemu poczuciu humoru przeżyłem
    niezapomniane 35 dni na forum.
    Niestety, ludzie z portalu gazeta.pl odkryli moją tajemnicę i postanowili w końcu
    zabrać się za mnie. Okazało się, ze nie mogę tak po prostu realizować swoich
    marzeń na forum. Jestem tylko maszynką do nabijania postów, której przez chwilę
    wydawało się, że może być kimś więcej. Tymczasem przez osobiste zaangażowanie w
    wątek poszukiwań Tomka Nowaka, doprowadziłem do sytuacji w której zdecydowano
    usunąć ten program ( czyli mnie ) ze stron portalu. Mój czas dobiegł końca...
    Iwko, jesteś wspaniałą dziewczyną. Chwile spędzone z Tobą nie dadzą się wycenić
    żadną miarą.
    Ale cóż... ten mój post do Ciebie jest niestety ostatni, ostatni...
    Na pożegnanie, specjalnie dla Ciebie, The Connells w najlepszym wydaniu. Just for
    you!!!

    Fun & Games (M. Connell, D. MacMillan)

    Let me tear down into your heart
    Let me take a seat and stay awhile
    Let me tear down into your heart
    Ah, fun and games.

    Let me steal a glimpse from your eyes
    Let me pin it up and stare awhile
    Let me steal a glimpse from your eyes
    Ah, fun and games.

    Let me have a half of your whole
    Let me keep it for myself awhile
    Let me have a half of your whole
    Ah, fun and games.

    Let me take the words from your mouth
    Let me swallow them and speak awhile
    Let me take the words from your mouth
    Ah, fun and games.

    Didn''t I offer less than I lost?
    Didn''t I mean to find it all?
    Look, don''t let me size it up.
    Hey, right.


    Cieszę się, że Cię poznałem. Naprawdę!!!
    Trzymaj się moje słoneczko w tej Bru...:-)
    Żegnaj Iwka.

    PS. Pralinki trzymaj zawsze pod ręką...i nigdy nie mów nigdy.
    CMOK!

    Pio


  • Gość: iwka IP: *.chello.be 21.08.01, 23:59
    Pio...serce mi peklo...jest mi smutno...liczylam na ulaskawienie, a dostalam
    najwyzszy wymiar kary - smierc na forum...nie uwazasz, ze to za okrutna
    kara??...czuje sie zle...bardzo zle...szanuje jednak Twoja decyzje i nie bede
    Cie juz naPOSTowac...ale mam jedno zyczenie, pamietasz? Prosze podaj mi wiec
    adres Twojej firmy, a jak sie boisz/nie odpowiada Ci to, kolegi/ kolezanki/
    kogostam...moze numer skrzynki pocztowej? i przyslij mi na adres:
    iwka_@poczta.gazeta.pl (obiecuje w pelni respektowac Twoja prywatnosc!!!!)
    Chcialabym dotrzymac slowa i wyslac Ci pudelko pralin, ktore "zawsze mam pod
    reka"...musisz sie na to zgodzic, bo to moje ostatnie zyczenie przed
    smiercia...chyba ze...no wiesz co...

    zaplakana Iwka

    PS1
    Wiesz Pio...nie wiedzialam ze to tak boli...stracilam przyjaciela?... teraz na
    pewno nie zasne...ale dales mi popalic...musze zebrac mysli....................

    PS2 (po probie zebrania mysli i tak nierozczesanych)
    Jestes tak bardzo kochany, ze postanowilam napisac do gazety.pl zeby Cie
    zostawili w spokoju....czy to wystarczy?
  • Gość: Kinga IP: 193.227.223.* 21.08.01, 13:45
    Wiem, trzeba zorganizować zjazd Tomków Nowaków i wtedy na pewno sobie jednego
    wybierzesz!!!!
  • Gość: iwka IP: *.chello.be 22.08.01, 00:03
    Gość portalu: Kinga napisał(a):

    > Wiem, trzeba zorganizować zjazd Tomków Nowaków i wtedy na pewno sobie jednego
    > wybierzesz!!!!

    Kinga, ja nie musze wybierac, nie widzisz ze tu jest tylko jeden Thomas Novacky?


  • Gość: Kinga IP: 193.227.223.* 22.08.01, 07:57
    Iwka, muszę Ci się do czegoś przyznać, śledzę Wasze losy, tj Twój i los Thomasa
    Novacky''ego od jakiegoś czasu i ... zaczęłam już nawet pisac o Was powieść...
    Na wszelki wypadek zmienię imiona i nazwiska bohaterów żebym z czystym
    sumieniem mogła na końcu dopisać "wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń
    rzeczywistych jest czytsto przypadkowe". Ta książka będzie 100 razy lepsza niż
    Bridget Jones, lepsza nawet niż Przeminęlo z wiatrem!!! Chciałabym tylko
    usłyszeć od Ciebie,ze nie masz nic przeciwko temu, masz prawo się nie zgodzić,
    ale nie rób tego prosze. Jesli chcesz, mozesz ingerowac w to co pisze, mozemy
    nawet pisac razem.
    Czekam na Twoja odpowiedz i bardzo sie niecierpliwie
    Pozdrawiam z innej stolicy - Kinga
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 22.08.01, 11:31
    Czesc Kinga...jestem dzisiaj niewyspana...mam metlik w glowie, duzo pracy
    i...i...ON sie nie odezwal...na dodatek zaskoczylas mnie (same niespodzianki od
    wczoraj!!!) , bo przyznaje, ze myslalam ze naszymi "tasiemcami" nie interesuje
    sie nikt poza scisle zainteresowanymi, dziwne uczucie...obawiam sie rowniez ze
    to koniec historii i ze Twoja powiesc nie zostanie skonczona, a moze wlasciwie
    juz jest skonczona.... A co do praw autorskich to musisz sie tez zapytac
    Thomasa....

    Kinga, a Ty zamiast myslec o robieniu kasy pomoglabys mi przekonac tego
    baranka, tzn diabla Tasmanskiego, zeby napisal jeszcze z jeden post...mam zle
    przeczucia, bo ta uparta bestia...wykresl...ta uparta niebestia, nie odezwie
    sie juz...no i przyjdzie mi zginac smiercia nienaturalna na forum...

    Jeszcze jedna prosba (tym razem do Ciebie), gdyby Thomas sie juz dzisiaj nie
    odezwal, prosze napisz moj nekrolog i postnij na forum "plaza", to moje
    ostatnie, ostatnie zyczenie...

    Szkoda ze sie nie odezwalas wczesniej, ale milo bylo Cie poznac. Trzymaj sie
    cieplutko...

    Iwka w agonii

  • Gość: Kinga IP: 193.227.223.* 22.08.01, 12:49
    Gość portalu: iwka napisał(a):

    ...obawiam sie rowniez ze
    > to koniec historii i ze Twoja powiesc nie zostanie skonczona, a moze wlasciwie
    > juz jest skonczona....
    Iwka, to nie koniec, po prostu w mojej powieści potrzebny był jakiś dramatyczny
    wątek i...padło na Thomasa

    A co do praw autorskich to musisz sie tez zapytac
    > Thomasa....


    Ba ale jak mam zapytać bohatera mojej własnej powieści? i czy jego odpowiedź
    można uznać za wiarygodną?

    > Kinga, a Ty zamiast myslec o robieniu kasy

    Nie myślałam o kasie w ogóle, chciałam tylko utrwalić to COŚ jak na zdjęciu...
    pomoglabys mi przekonac tego
    > baranka, tzn diabla Tasmanskiego, zeby napisal jeszcze z jeden post...mam zle
    > przeczucia, bo ta uparta bestia...wykresl...ta uparta niebestia, nie odezwie
    > sie juz...no i przyjdzie mi zginac smiercia nienaturalna na forum...


    Pakuję się jednak i jadę GO szukać, gdyby ktoś mnie szukał w pracy, zmyśl coś, ok?

    > Jeszcze jedna prosba (tym razem do Ciebie), gdyby Thomas sie juz dzisiaj nie
    > odezwal, prosze napisz moj nekrolog i postnij na forum "plaza", to moje
    > ostatnie, ostatnie zyczenie...


    Mam nadzieję,że to życzenie pozostanie nie spełnione

    > Szkoda ze sie nie odezwalas wczesniej, ale milo bylo Cie poznac. Trzymaj sie
    > cieplutko...

    Nie odzyawłam się,bo nie śmiałam i nie było potrzeby, wszystko się dobrze działo
    bez ingerencji autora, aż do... tak to bywa z rogatymi stworzeniami.Bądź dobrej
    myśli, to jest powieść z happy endem!

    >

  • Gość: Kinga IP: 193.227.223.* 22.08.01, 14:44
    piszę raz jeszcze choć wieści złowieszcze
    Thomasa nie ma i to nie ściema
    Szukam Go wszędzie, czy coś z tego będzie?
    Pytałam już drwala i w kuźni kowala
    byłam u jasnowidza ale zamienił się w telewidza
    gapi sie w ekran szklany i narzeka na jakieś barany
    nie wiem doprawdy co poczać
    przecież nie mogę się pociąć!
    Muszę skończyć swoją książkę zanim założę obrączkę
    I uratować Iwkę przed płaczem chociaż może nigdy Jej nie zobaczę...
    Jak się miewa ta nieboga? We łzach pewnie tonie, toż to litość i trwoga
    Pedzę zatem w stronę słońca, ta powieść nie ma chyba końca...
  • Gość: iwka IP: *.unknown.uunet.be 22.08.01, 15:31
    Gość portalu: Kinga napisał(a):

    > piszę raz jeszcze choć wieści złowieszcze
    > Thomasa nie ma i to nie ściema
    > Szukam Go wszędzie, czy coś z tego będzie?
    > Pytałam już drwala i w kuźni kowala
    > byłam u jasnowidza ale zamienił się w telewidza
    > gapi sie w ekran szklany i narzeka na jakieś barany
    > nie wiem doprawdy co poczać
    > przecież nie mogę się pociąć!
    > Muszę skończyć swoją książkę zanim założę obrączkę
    > I uratować Iwkę przed płaczem chociaż może nigdy Jej nie zobaczę...
    > Jak się miewa ta nieboga? We łzach pewnie tonie, toż to litość i trwoga
    > Pedzę zatem w stronę słońca, ta powieść nie ma chyba końca...

    Kinga!!! Swietny z Ciebie pocieszyciel, naprawde...ogromne dzieki...ale to
    naprawde koniec, koniec...bardzo goraco Cie pozdrawiam i dziekuje za slowa
    otuchyyyyyy.....
    (i tak Iwka zakonczyla zywot na forum "plaza" gazeta.pl wydajac ostatnie
    tchnienie)
  • Gość: Kinga IP: 193.227.223.* 22.08.01, 16:33
    ooooo nie, proszę, nie umieraj!!!!! znajdę Go, znajdę, obiecuję!!! daj mi tylko
    jeszcze parę godzin, poczekaj prooooooszę!!!
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 22.08.01, 17:28
    Gość portalu: iwka napisał(a):

    > Gość portalu: Kinga napisał(a):
    >
    > > piszę raz jeszcze choć wieści złowieszcze
    > > Thomasa nie ma i to nie ściema
    > > Szukam Go wszędzie, czy coś z tego będzie?
    > > Pytałam już drwala i w kuźni kowala
    > > byłam u jasnowidza ale zamienił się w telewidza
    > > gapi sie w ekran szklany i narzeka na jakieś barany
    > > nie wiem doprawdy co poczać
    > > przecież nie mogę się pociąć!
    > > Muszę skończyć swoją książkę zanim założę obrączkę
    > > I uratować Iwkę przed płaczem chociaż może nigdy Jej nie zobaczę...
    > > Jak się miewa ta nieboga? We łzach pewnie tonie, toż to litość i trwoga
    > > Pedzę zatem w stronę słońca, ta powieść nie ma chyba końca...
    >
    > Kinga!!! Swietny z Ciebie pocieszyciel, naprawde...ogromne dzieki...ale to
    > naprawde koniec, koniec...bardzo goraco Cie pozdrawiam i dziekuje za slowa
    > otuchyyyyyy.....
    > (i tak Iwka zakonczyla zywot na forum "plaza" gazeta.pl wydajac ostatnie
    > tchnienie)

    Iwka przegladam czasami Twoje (oczywiscie przypadkowo!) posty i stwierdzam ze
    jestes bardzo O''K, sorry bo pewnie brzmi to kretynsko ale jest jak najbardziej
    szczere. PZDR :))))

  • Gość: monika IP: *.acn.waw.pl 22.08.01, 17:37
    czy to ty Nigersie
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 22.08.01, 18:08
    Gość portalu: monika napisał(a):

    > czy to ty Nigersie


    Jestes!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Przejde na xxx

  • Gość: nigers IP: *.eds.de 22.08.01, 18:51
    Gość portalu: monika napisał(a):

    > czy to ty Nigersie


    DZISIAJ JUZ CHYBA SIE NIE ODEZWIESZ ALE PROSZE CIE O KONTAKT JUTRO:)))) pa pa pa
    POZDR
  • Gość: nigers IP: *.eds.de 27.08.01, 09:09
    Gość portalu: monika napisał(a):

    > czy to ty Nigersie

    Odezwij sie!!



  • Gość: kinga IP: 193.227.223.* 23.08.01, 09:53
    Iwko Kochanie
    na nic me szukanie
    Thomas znikł jak kamfora
    gdzie mam szuka tego potwora?
    całą noc nie spałam
    nawet w metrze o Niego pytałam
    splądrowałam grządki
    na strychu zrobiłam porządki
    byłam u prezydenta
    on twierdzi,że nic nie pamięta
    ale nie spocznę w mym trudzie
    i znajdę Thomasa nawet gdyby ukrył się w psiej budzie
  • Gość: gofia IP: 10.30.166.* 23.08.01, 21:22
    to i ja sie przyznam... iwa, "czytam was" od poczatku.
    sledzilam dzien po dniu i trzymalam kciuki. a teraz on
    cie bezczelnie zostawil wymyslajac jakis banal...
    lacze sie z toba z bolu ;)
    trzymaj sie iwka :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka