Właśnie skończyłem czytać „Jak niechcący spowodowałem upadek światowego koncernu” niejakiego Harosława Jaszka (pewnie pseudonim). Facet napisał kompendium korporacji. Szyja mnie jeszcze boli od ciągłego potakiwania, a brzuch – od śmiechu. Niezła psychoterapia ;)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.