jak samej w domu nauczyc sie podstaw angielskiego Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Nie stac mnie na kurs językowy, a chce szukac pracy za granicą,poradzcie jak
    skutecznie nauczyc sie chociasz troszke angielskiego?
    • ja tak wlasnie zaczelam moja nauke tego jezyka. mialam tylko ksiazke, wiec
      nauczylam sie pisowni wielu slow nie wiedzac jak sie to wszystko wymawia.
      pozniej trudno bylo pozbyc sie nawykow. moze podrecznik z kasetami? albo kurs
      na CD? kiedys bawilam sie z business english na CD, nawet ciekawe. Poszukaj tez
      tanich korepetycji udzielanych przez studentow np 1 roku filologii.
      pozdrowienia,p.
    • Jeśli masz stały dostęp do internetu spróbuj skorzystać ze stron internetowych
      dotyczących nauki angielskiego - na niektórych są umieszczone też nagrania
      wymowy slówek, a nawet całe dialogi.

      Przykładowe strony:
      www.bbc.co.uk/polish/learningenglish/ - lekcje, nagrania wymowy
      www.ang.pl/ - ogólne, gramatyka, slownictwo (w tym jakis program do
      nauki slownictwa), linki do innych stron
      www.angielski.edu.pl/ - ogólne, gramatyka, slownictwo, linki do innych
      stron
      www.slowka.pl/ - slowka

      Na niektórych stronach jest dostepna opcja wysyłania słówek na maila (w tym
      link do strony gdzie jest dostępna ich wymowa)

      Teraz niestety mam mało czasu, więc podrzucam tylko niektóre adresy :)

      Myślę, że to też jest jakaś metoda, jeśli nie stać Cie na kurs - w sumie kurs
      multimedialny też zwykle trochę kosztuje... Również nie polecam nauki z samej
      książki bez kaset z wymową (sama mam ten problem, że muszę teraz pozbywać się
      starych nawyków)

      Życzę powodzenia
    • i jeszcze :www.nauka.pl;słownik www.ling.pl ...jest już możliwość odsłuchania
      słówek
      ja się właśnie tak uczę tzn powtarzam:)
    • Gość: tomeeek IP: 212.244.78.* 01.10.05, 23:46
      Jeśli chcesz znać podstawy to oczywiście potrzebne jest słownictwo. Moim
      zdaniem najlepszy jest do tego program na pc SuperMemo. Mam baaaardzo starą
      wersję (chyba rok 94;) ale na dobrą sprawę ilość zawartego w programie
      słownictwa jest taka sama jak obecnie (3000 słów). Program kosztuje chyba 60
      zł. Słownictwa uczy się bardzo szybko. Jest tylko jedno ALE, potrzeba naprawdę
      silnej woli bo trzeba byc systematycznym. Jednak wystarczy 15 - 35 min na
      dzień. Tyle tylko ze jest to praca długoflowa, bo na kilka miesiecy. Jeśli ktoś
      spedzi 1 godz. dziennie nad tym to efekt bedzie błyskawiczny. Tyle tylko ze ten
      sposób nauki jest nieco nużacy, ale mimo wszystko polecam
    • Gość: Polka niestety IP: *.pro-internet.pl 04.10.05, 01:27
      Hej zakładam, ze mało zarabiasz, więc proponuje pirackie programy do nauki
      angielskiego, - wystarczy spytać się znajomych napewno ktoś ma i może ci
      przegrać, taka prawda w Polsce, wszyscy jesteśmy piratami :)
      Fajnie jest czytac uproszczone ksiazki po angielsku, można je za darmo pożyczyć
      w bibliotekach british council, które są w dużych miastach Polski, ksiażki są na
      różnych poziomach nawet na tym najprostszym, że znając kilka słowek dosłownie
      można je zrozumieć, no i warto znaleźć osobę która też chce sie uczyc
      angielskiego i samodzielnie prowadzić z nią konwersacje po angielsku np. dwa
      razy w tygodniu, ja tak się uczyłam z moją koleżanką
      • Oczywiscie ze mało zarabiam,bo co to za wypłata 670 zł.A ile kosztuje kurs
        językowy.Nigdy mnie nie będzie na to stac.Więc sama postanowiłam sie uczyc,żeby
        wyjechac z tego bagna.
        • Gość: Tom IP: *.net.novis.pt 17.10.05, 23:17
          Ksiazka: English Grammar in Use (niebieska) na blache ... to dobry poczatek,
          Zakaz korzystania z jakichkolwiek ksiazek poslkich (tylko beda ciebie zmuszalmy
          do myslenia po Polsku)
          'Oczywiscie jakies kasety' oj ludzie ludzie macie internet i chcecie kupowac
          kasety :)
          Kolezanko: wlacz emula podlacz sie do razorbacka 2.0 (serwera) wpisz cos w
          stylu Enlish lub zawez wyszukiwanie do 'english course' i powyskakuja tobie
          setki mp3 z konwersacjami


          Sooorki, wlasnie sprawdzilem English Grammar in Use (intermediate) tez jest w
          pdf'ie. Pozniej ktos Tobie wydrukuje za darmo :) i masz co robic przez
          najblizsze kilka miesiecy

          Powodzenia i zycze samozaparcia
          • Gość: kk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 08:08
            nawet oryginalny jest dla ciebie dostępny cenowo np :program: słownictwo i
            koniecznie gramatyka z serii prof. Henry firmy Edgar. Około 60 zł. Masz zajęcie
            na kilka miesięcy. Kilka miesięcy potrafiłem powiedzieć :jestem głodny po
            angielsku. Aktualnie czytam proste teksty bezproblemowo. Filmy oglądam tylko o
            angielsku.Jeden i ten sam film "tłukę" nawet kilkadziesiąt razy. Napisy sobie
            włączam w wersji angielskiej. na początek najlepsze bajki. Dla chcącego nic
            trudnego. też mi się wydawała , że to NIEMOŻLIWE.
    • mam taka rade - kursy sa dobre ale angielski jakiego tam uzywaja jest bardzo
      poprawny i wyrazny. Mam taka rade - ogladaj filmy angielskie w orginale - nie
      uzywaj napisow - to da ci pewne przygotowanie. W tym momencie studiuje w anglii
      i wiem o czym mowie - niewielu anglikow mowi pieknym podrecznikowym angielskim i
      czasem naprawde trudno zrozumiec. polecam trainspotting - ciezka szkola
      angielskiego :)
    • Gość: asia IP: 212.244.185.* 12.10.05, 10:30
      a linki z niemieckim zancie?
    • a co sądzicie o sysytemie sita learning, czy ktos miał jakieś doswiadczenia?
      wydaje sie byc idealnym do samodzielnej nauki. podobnie metoda Callana
      • Gość: Alice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 13:49
        No nie wiem - mnie kursy sita nic nie dały...
        Ale miałam same kasety - bez tej ich maszynki do relaksacji...
        No więc same kasety + książka moim zdaniem nie są bardziej skuteczne niż zwykła
        książka do nauki anielskiego
    • Gość: :-) IP: *.torun.mm.pl 26.10.05, 08:56
      A skad jestes?tak na marginesie...
    • Gość: ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 09:25
      Ja kupiłam wszystkie części profesora Henry. Mnie odpowiada. Poza tym jest
      wprowadzony system powtórek. Naprawdę świetny. Przychodzę do domu i nie
      potrafię się doczekać,żeby zabrać się do nauki języka angielskiego. Polecam!!!
    • Gość: Anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 09:49
      Wejdż też na stronę www.archibald.pl (link w prawym górnym rogu) i zamów sobie
      bezpłatne cotygodniowe lekcje - te są fajne bo są razem z interaktywnymi
      ćwiczeniami, więc nie tylko masz wszytsko wytłumaczone, ale jeszcze do każdej
      lekcji możesz wszytko od razu przećwizyć.
    • Gość: zi IP: *.chello.pl 26.10.05, 10:04
      radiowych lub tv.
    • Gość: Piotr IP: 83.222.36.* 26.10.05, 10:25
      Jako anglista (co prawda ze skromnym stazem pedagogicznym, jestem tlumaczem,
      ale samodzielnie ucze sie innych jezykow), powiedzialbym, ze do takiej nauki
      wlasnej calkiem niezlym zrodlem wbrew pozorom jest cykl wydawnictw
      PONS "(Angielski...) w trzy miesiace" z plytami CD. Uczylem sie swojego czasu
      tak podstaw francuskiego, z dobrymi efektami. To sa polskie adaptacje
      sprawdzonych zachodnich podrecznikow. Mozna opanowac sporo podstawowych
      zachowan sytuacyjnych i podstawy gramatyki w sensownych dialogach i
      cwiczeniach, powtarzac wymowe. To jest tak skonstruowane, żeby po tych 3
      miesiacach faktycznie radzic sobie w podstawowych sytuacjach i rozumiec
      elementarne komunikaty (typu: spytac sie o polaczenia kolejowe i zrozumiec
      odpowiedz). Oczywiscie przy malych dochodach to tez inwestycja (chyba jakies 40
      zl za komplet), ale moze daloby sie od kogos odkserowac/przegrac.
      Zdecydowanie odradzalbym korepetycje z 15 zl/h ze studentami pierwszego roku
      itp. Jako (byly) nauczyciel akademicki wiem jak bardzo bardzo malo jeszcze
      umieja na poczatku (w wiekszosci, z chlubnymi wyjatkami oczywiscie), po co
      lapac zle nawyki.
      Ogladanie filmow czy wiadomosci w oryginale jest swietne ale raczej na troche
      pozniej (chyba ze na razie "ekstensywne", zeby osluchac sie ogolnie z melodia
      jezyka, starac sie zlapac ogolny sens i wylapywac pojedyncze znane juz frazy).

      No i tak jak z wszystkiemi jezykami: najwazniejsze to w kolko powtarzac sobie
      nabyte juz slowka i konstrukcje w roznych prostych zdaniach, zeby wyrabiac
      sobie odruchy jezykowe (ja sie nie rozstaje z moimi karteluszkami z niemieckim
      i francuskim - wtedy mozna znalezc czas na przypominanie nawet na przystanku
      tramwajowym czy w kolejce do kasy; te chwile w ciagu dnia sa najczesciej
      zmarnowane).

      Pani Krystyno, zycze powodzenia!
    • Gość: Dominika IP: 193.28.230.* 26.10.05, 10:37
      W duzych miastach organizowane są darmowe kursy dla pracujących osób dorosłych.
      Są one finansowane z funduszy unijnych. O szczegóły należy się dowiadywać w
      Wojewódzkim Urzędzie Pracy. Tam powinni mieć wykaz szkół, które organizują
      takie szkolenia (dobrze jest też poszperać na stronach internetowych wup-ów).
      • Gość: Piotr IP: 83.222.36.* 26.10.05, 10:44
        Zgadza sie, niestety z ostatnich publikacji tu na portalu GW wynika, ze akurat
        te finansowane z EFS kursy jezykowe sa bardzo oblegane, miejsca rozchodza sie
        blyskawicznie (na inne, np. komputerowe, trudno znalezc chetnych o dziwo). Ale
        na pewno warto sie dowiadywac.
        • Gość: Marcin IP: 83.71.144.* 26.10.05, 10:47
          A co sadzicie o programie Euro Plus Reward? Zawiera cztery poziomy nauki , ale
          jest bardzoo czasochlonny. Tez korzystam z Pr Henry i jest caliiem przyzowity:)
          • Gość: pliszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 11:32
            Jakis dziwny ten watek, wiekszosc wypowiedzi brzmi co najmniej dziwnie po
            polsku, jakby ich autorzy mieli naprawde powazny problem ze sformulowaniem
            mysli w tym jezyku. Strona www.onestopenglish.com jest faktycznie pelna dobrych
            lekcji ale to strona dla nauczycieli, na pewno nie skorzysta z niej
            poczatkujacy uczen. Porady typu "wykuj na blache English Grammar in Use" tez sa
            bez sensu bo co komu przyjdzie z wyuczenia sie na pamiec ksiazki z zasadami
            gramatycznymi. Jest ona swietna ale jako material uzupelniajacy, a nie jako
            glowny podrecznik. Podobnie bez sensu jest glos ze na kursie to mowia
            wyraznie, a w Angli to wcale nie, osoba poczatkujaca musi zaczac od czegos na
            swoim poziomie, a nie od Trainspotting na milosc boska, w takie rzeczy moze sie
            bawic jak juz ma podstawy.

            A tak naprawde to kluczem do sukcesu jest odrzucenie wszelkich bzdurnych
            stereotypow (ucz sie tylko gramatyki itp), siegniecie po dobry program
            komputerowy, lektura uproszczonych ksiazek, ogladanie wszelkich DVD czy
            programow w kablowce, nawet 15 min ale w skupieniu i ze zrozumieniem, ale nade
            wszystko trzeba to robic systematycznie i przez dlugi czas. To tak jak z
            odchudzaniem, boli i dlugo trwa, ale wyniki daje tylko systematyczna praca.

            A w ogole to czytajcie swoje posty przed wyslaniem, to nie kosztuje duzo, a
            znacznie ulatwia pozniejsza lekture. Nie mowie tu o braku przecinka tu i
            owdzie, to nieistotne, ale po prostu zeby mialo to co piszecie sens.
            Kisses
            • Gość: x IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 26.10.05, 11:39
              Gościu jak masz kogoś pouczać (być może nawet masz coś ciekawego do
              powiedzenia) to lepiej sam sobie daj spokój. Twój ton wypowiedzi sprawia, że w
              ogóle nie chce sie uczyć tego j. angielskiego. Swoje mądrości zachowaj dla
              siebie, albo przynajmniej zmień ton.
    • krystyna401 napisała:

      > Nie stac mnie na kurs językowy, a chce szukac pracy za granicą,poradzcie jak
      > skutecznie nauczyc sie chociasz troszke angielskiego?

      BBC World Service Learning English
      wejdz tam (za darmo)

      uczę angielskiego,mogę Ci czasem pomóc (za darmo)drogą komputerową
    • Gość: Akmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 13:31
      Na stronie: www.antimoon.com/ znajduje się sporo wskazówek dotyczących
      nauki angielskiego (i nie tylko). Niestety strona jest po angielsku, więc może
      być problematyczna dla osoby stawiającej pierwsze kroki w tym języku, ale może
      a)ktoś Ci przetłumaczy b)strona przyda się przy stawianiu kroków kolejnych:)
      Powodzenia
    • m-w.com/ to link do Merriam - Webster on line,znajdzie tam pani wymowe
      slow w j.angielskim.Powodzenia.
    • Gość: Zumas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 14:33
      Jeżeli nie masz doświadczenia z nauką języków, to raczej polecałbym Ci odłożyć
      trochę pieniędzy, zaoszczędzić na czymś itp. i zrobić sobie kurs angielskiego,
      przynajmniej ze 3 intensywne miesiące, niż samej zaczynać się uczyć.
      Podkreślam, jeżeli nie masz doświadczenia z językami!! Nauka przeważnie polega
      na ciągłym sprawdzaniu czegoś w słowniku, kurs nauczy Cię z niego korzystać, a
      przede wszystkim nauczy czytania i wymowy znaków fonetycznych, oraz podstaw
      języka. Potem możesz już sama się uczyć, jak będziesz miała wystarczająco dużo
      samozaparcia ;-).
      Polecam ten sposób postępowania, bo jak rozumiem, chcesz wyjechać za granicę, a
      więc zależy Ci również na czasie.
      Potraktuj kurs jako inwestycję, pamiętaj, że wyjazd to są dopiero koszty!! a
      pracy szuka się czasami tygodniami, Twoje szanse wzrastają wraz ze znajomością
      języka.
      Powodzenia

    • Gość: frania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 14:55
      Samodzielna nauka jęz. angielskiego w domu. Polecam książkę pt. "Angielski dla
      początkujących" oraz codzienne oglądanie np. kanału BBC Prime lub słuchanie
      angielskojęzycznego radia. Obecnie kursy językowe u nas są na żenującym
      poziomie i najlepiej jest uczyć się samemu. Miałam to szczęście, że przez 2
      lata uczyłam się angielskiego w Anglii, gdzie jedna z moich nauczycielek
      poradziła, aby codziennie uczyć się 10 nowych słówek. Pomocne jest także
      czytanie, nawet jak się na początku nić nie rozumie. Oczywiście treba zacząć od
      książek dla małych dzieci. Ja także dużo przepisywałam tekstów dla lepszego
      zapamiętywania słów.
    • Gość: barbara IP: *.bbtec.net 26.10.05, 15:56
      Czesc! ja tez sie uczylam sama.A szczerze mowiac, to sie za bardzo nie
      przykladalam.tak sie w zyciu moim zderzylo, ze parokrotnie musialam wyjechac za
      granice. Trzeba bylo sie jakos porozumiec. Tutaj cos sprawdzilam. Tam cos
      sprawdzilam. A teraz jestem w Japonii i ucze angielskiego w szkole jezykow.I
      ciagle sie musze douczac, bo niestety mam mnostwo brakow. Istnieja tyle
      zagadnien...! Na tyle roznych tematow trzeba sie wypowiedziec. Moj boss jest z
      Nowej Zelandii. Poradzil mi spiewac, czytac strony Internetowe(Yahoo) po
      angielsku, ogladac filmy w orginale, czytac prase po angielsku.....
      • Gość: Gumoleon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 17:18
        JEst mnóstwo stron, wiekszość z nich została poruszona w poprzednich postach.
        Jak wiadomo nie ma lepszego sposobu niż kontakt z "żywym" językiem tj. rozmowa
        z ludźmi którzy posługują się angielskim biegle. Kiedy już opanujesz pewne
        podstawy proponuję zainstalować Skype i rozmawiać przypadkowymi ludźmi po
        angielsku( z byle kim o byle czym !!!) Najlepsze w całej tej zabawie jest to,że
        jest to przyjemność darmowa!! Moim zdaniem nie ma bardziej wydajnej metody.
        pzdr!
    • Gość: kris IP: 195.150.224.* 26.10.05, 17:53
      nie ma szans,podstawy muszą być ze szkoły tudzież ze studiów a później
      jasne,jest cała masa dobrych podręczników
    • Gość: ronja IP: *.net.pulawy.pl 26.10.05, 19:30
      Może mi ktoś polecić jak najlepiej zacząć? Bardzo chciałabym się nauczyć, strasznie mi się podoba ten
      język, ale nie mam kasy na kurs typu: nauczyciel od gramatyki+native speaker. Ktoś z Was uczył się
      może z jakichś kaset, czy coś? Z góry dzięki za wszelkie sugestie :)
    • Gość: Maciey IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.10.05, 20:30
      Stron do nauki z materialami jest CALA MASA! Odszukac cos wartosciowego jest
      dosc ciezko. Polecam strone www.english--corner.prv.pl = na niej jest np
      zbior linkow do co ciekawszych stron :-) Dobre na poczatek szperania po necie :)

      Tez sporo linkow do slownikow internetowych.. tych tez mniej troszke znanych

      Pozdrawiam

      Maciej Adamczak
    • Gość: taki sobie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.10.05, 21:18
      Polecam do linków anglo-języcznych stron, tłumacza stron www,
      translatica.pwn.pl/
      Zawsze to jakieś wsparcie, przynajmniej na początek. powodzenia
    • powiem na podstawie swojego doswiadczenia:
      -kup jakas ksiazke - samouczek do nauki angielskiego, moze byc polskich autorow,
      koniecznie z cwiczeniami (cwiczenia robic, nie oszukiwac)
      -naucz sie zapisu fonetycznego i zwracaj na niego uwage przy kazdym nowym
      slowie.
      -sciagnij sobie supermemo (stara wersja jest za darmo) i wpisuj sobie tam
      wszystkie nowe slowa
      -w miare mozliwosci kup sobie albo ksiazke z kasetami albo ekstra jakies
      kasety/cd, zeby przyzwyczaic sie do wymowy.
      jesli bedziesz chciala sie kiedys lepiej angola nauczyc, to koniecznie czytaj
      ksiazki po angielsku.
    • Gość: mascota5 IP: *.library.ubc.ca 26.10.05, 22:17
      Mnie tez nie bylo stac, i nauczylam sie ang. i hiszp. sama. Teraz biore franc.
      na Uniwersytecie i wole jednak uczyc sie sama. Problem dla nas Polakow jest
      ang. wymowa. Natomiast gramatyki i slowek mozna sie uczyc samej. Proboj ogladac
      filmy ang. am. z napisami . W tele. tez leca po ang. filimy. Sluchaj radia.
      Zlap prace jako kelnerka w lokalu dla zagranicznych. powodzenia.
    • A ja mam pytanko czy ktos zna moze stronę na której są dostępne jakieś kursy on-
      line języka greckiego (gdyby były za darmo byłoby wspaniale). Pzdr
    • Myślę, że warto też zainteresować się serialami (i być może innymi programami),
      które puszczają na Polonii z angielskimi napisami. Można zobaczyć jak wyglądają,
      różne polskie potoczne zwroty po angielsku. Ciekawa sprawa dla uczących się z
      podręczników, które przedstawiają bardziej formalny, pisany język.
    • Gość: zagranglista usa IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 27.10.05, 02:34
      Kochani...jestem anglista. Dlaczego wy marzacy o dobrej znajomosci jezyka
      angielskiego piszecie tu o tych ksiazkach do gramatyki, nauce czasow, itd.
      Owszem, jak sie chce byc anglista, czy jezykoznawca i badaczem jezyka lub
      instruktorem. Ale po to by nauczyc sie uzywania samochodu, nie musiz wiedziec
      JAK on dziala. BO I PO CO. 2 miliardy ludzi zna angielski na swiecie. Normalnie
      na codzien nikt nie uzywa wiecej niz 3-4 czasow. Nigdy nie slyszeli o jakims
      present continuous czy past perfect. A mowia nawet na wysublimowanym poziomie
      naukowym, nadal 4 czasami. Ja przeszedlem te polska szkole jezyka angielskiego
      od poczatku liceum do konca anglistyki. Gdyby nie to, ze nie czytalem zadnej
      gramatyki ani nie uczylem sie zadnych czasow do egzaminow wstepnych - nie
      marnujac tym samem swojego wlasnego czasu - nie dostalbym sie na te studia -
      postawilem w 2-giej klasie liceum na czytanie ksiazeczek z uproszczonymi
      arcydzielami znanych pisarzy, wydawnictwa Longman (in simplified English), ktore
      wypozyczalem z biblioteki szkolnej w malym miasteczku i okolicy (wiekszosc nawet
      nie miala przecietych kartek-nieuzywane nigdy)oraz z okolicznych empikow, gdzie
      tez podczytywalem sobie przy Herbawicie Daily Mirror. Sluchanie BBC i VOA na
      falach krotkich (in special english) z rosyjskiego tranzystora z lat 60-tych.
      Zero kosztow. Obejmowalo i czytanie i sluchanie. Korespondowalem rozniez
      namietnie z zagranicznymi dziewczynami po angielsku, piszac listy rezcnie,
      ktorych adresy byly podawane na Radio Luxemburg pprze pol godziny dziennie.(tez
      sam trazystor)Byl rok 1976. Jasne? Pytanie typu: jak moge sie sam nauczyc
      angielskiego - w dobie internetu, z dostepem do roznych darmowych MP3 i stron z
      jezykiem angielskim - w roku 2005, wybaczcie, uwazam za niepowazne. Ale jak juz
      chcecie sie sami nauczyc angielskiego przy zero kosztach, to zostawcie spory o
      nazwy czasow i gramatyke (w angielskim sa same wyjatki prawie a nie reguly -
      oraz o to czy brytyjski czy amerykanski ..a co z hinduskim angielksim i 100
      innych odmian, co? Jakos siewszyscy rozumieja i Bush z Blairem jakos nie maja
      tlumacza)tylko robcie to co napisalem na poczatku...czytanie i sluchanie...a
      slownik tylko w przypadku jak 5 razy juz widzicie slowo w tekscie i dalej was
      wkurza ze nie wiecie co to jest - a nie za pierwszym razem. Angielski musi
      plynac jak rzeka, aby zrozumiec, a nie byc przerywany zagladaniem do slownika
      caly czas. Moje marzenie mlodosci sie spelnilo - mysle po angielsku - i mowie
      automatycznie - nie-nie-nie zamienilem sie w amerykanina - nie zapomnialem
      WYGODNIE polskiego ze szpanu. Zostawcie juz te czasy angielskie i gramatyke,
      tylko sie oczytajcie i osluchajcie - NIE PRZEJMUJAC SIE niezroumieniem
      wszystkiego - tylko sru...do przodu..a poprawnosc sama sie zjawi osluchaniem i
      rutyna. Taka moja rada - a wy sobie zrobicie jak zechcecie. Ja wiem, ze
      znajdziecie jakis argument pokazujacy, ze sie tak nie da uczyc, ale to jest juz
      nasza polska specjalnosc. Ale mi ulzylo.
      • jestem od ponad roku w Irlandii Północnej...
        wcześniej styczność z angielskim miałam przez 4 lata w liceum ekonomicznym (4h
        tygodniowo), piszę styczność bo nauka mi za bardzo nie szła, miałam na
        głowie "ważniejsze" rzeczy... nie było ochoty przysiąść nad gramatyką, czasy to
        dla mnie zmora!, ale jakieś podstawy w główce zostały...
        po ukończeniu liceum parę razy napadało mnie coś i zabierałam się sama w domu
        do nauki, powtarzając materiał ze szkoły i korzystając z moich szkolnych
        książek... zawsze jak dochodziłam do jakiegoś trudniejszego czasu, to ochota na
        naukę przechodziła!... leń jestem i koniec!
        tak się w moim życiu ułożyło, że w zeszłym roku, w czerwcu mój mąż podjął
        decyzję o wyjeżdzie tutaj (Irlandia Północna), dostał dobrą pracę i po miesiącu
        ściągnał mnie do siebie... ja nie pracuję, bo jak dołączyłam do męża to byłam
        już w 5 miesiącu ciąży, urodziłam w grudniu, a teraz zajmuję się naszą prawie
        11-miesięczną córeczką... także jakiegoś super-kontaktu z językiem nie mam, ale
        słucham radia, oglądam telewizję, czytam od czasu do czasu jakieś gazety, aha
        no i jak byłam w ciąży to z nudów przetłumaczyłam sobie taką książkę o ciąży,
        którą dostałam od tutejszej położnej, a potem jeszcze drugą książkę o dzieciach
        od narodzenia do 5 roku życia... czasem jak idę na spacer i ktoś zagadnie, to
        staram się nie uciekać tylko pogadać choć chwilę, mimo tego, że zdaję sobie
        sprawę, że mówię niegramatycznie, to rozmawiam!...
        u lekarza, w sklepie, w bibliotece wszędzie się uczę języka rozmawiając!...
        wydaje mi się, że w ciągu tych 15 miesięcy mojego pobytu tutaj nauczyłam się
        więcej niż przez 4 lata w szkole, zrobiłam większe postępy, potrafię się
        dogadać... dwa dni temu byłam z koleżanką, która nie mówi wcale po angielsku, w
        szkole jej córki na wywiadówce i robiłam za tłumacza!!! ja za tłumacza???!!!
        ale poradziłam sobie!... rozumiem bardzo dużo z tego co się do mnie mówi,
        oczywiście nie 100%, bo nie znam przecież wszystkich używanych słowek, ale jest
        ok!... jeżeli chodzi o wypowiadanie się to też idzie mi coraz lepiej...
        dlatego uważam, że coś w tym jest co napisał "zagranglista usa"!!!
        nauczyć się podstawowych czasów, a potem czytać, słuchać i rozmawiać, a postępy
        będą widoczne bardzo szybko!
        dodam jeszcze, że mój mąż jest ode mnie trochę starszy i w szkole uczył się
        rosyjskiego, potem chodził trochę na kurs angielskiego, nauczył się podstaw,
        czasem zrywał się do nauki sam w domu, teraz wymiata po angielsku lepiej niż
        ja, ale on codziennie w pracy przez parę godzin tym językiem się posługuje!!!
        teoria to teoria, ale najważniejsze to czytać, słuchać, rozmawiać!!!
        pozdrawiam!
        --
        Nasza Amelcia ur. 05.12.2004(zdj: 10mies i 5mies)!!!
    • Gość: zagranglista usa IP: 68.249.176.* 28.10.05, 02:59
      Wszystko sie zgadza, Myszko, powodzenia za granica, wiem jak to jest...i tobie
      Krystyno wytrwalosci zycze i zapalu i radosci z odkrywania. Zostaw prefekcyjna
      poprawnosc na pozniej, a na razie komunikacja. Problemem u podstaw w Polsce jest
      to, ze angielskiego ucza nie zawsze anglisci, ale ludzie po 6 tygodniowym
      licencjacie z angielskiego. W malych miejscowosciach. Strasznie kalecza wymowe i
      jeszcze ich uczniowie sie upieraja przy moim synu urodzonym w usa, ze pani tak
      wymawia i tak jest dobrze a moj syn native speaker ZLE wymawia. Nie dadza sie
      poprawic i juz. Ten upor nie jest pozytywny dla ich znajomosci jezyka. Bylo
      kilka takich przypadkow. Albo mowia, ze co tam amerykanski, oni sie ucza
      brytyjskiego. Jest to takie bez sensu zachowanie. Albo ci wyszukuja jakies
      nietypowe slowka z naglowkow gazet i rechocza jak nie wiesz dokladnie czegos.
      Ale zdania jednego poprawnie nie potrafia sklecic. Uwazaj Krystyno na takich
      ekspertow w Polsce. Powodzenia.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.