słuchajcie... co zrobić z palantem, który za wszelką cenę (np za cenę mojej
przyjaźni)chce zabłysnąć przed szefem, robiąc wszystko, żeby wyszło, jaki to
ja jestem BE a jaki on to jest CACY... generalnie - zgrywa zajeeefajnego
qmpla, wszystko jest OK, ale w kontaktach "w cztery oczy" z bossem (mamy
innych cbossów - ale bossi w naszej "company z.o.o. internaszynal) piją
regularnie razem wódkę itepe itede) robi mi "pod górę" (że to niby on
wszystkie kontraky załatwia a ja się opier...)
Hmmmm...
Jakieś rady na "kolegę"
PS
I najgorsze jest to, że ja załatwiam kolesiowi "wejścia" a jak widzę on
załatwia mi "wyjścia"chyba...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.