praca w salonie Orange Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
          • Gość: były Orange IP: *.za.digi.pl 03.03.09, 21:31
            Witam wszystkich. W AP spędziłem 2,5 roku u subdilera Ramsatu.
            Przeżyłem rebrending z Idei na Orange i to był moment od którego jak
            widzę wszystko zmierza regularnie ku spuszczalstwu nad formatkami,
            tabelkami i ciśnieniem by wyrabiać V. kryterium z którego połowa to
            zwykła pie...zna, nie przynosząca zadowalających efektów. Jeśli
            wyrabia sie plany jakościowe i ilościowe to kasa jest nawet do
            zaakceptowania, ale wystarczy że cudowny "centek" w mieście gdzie
            nie ma nawet 100 tys. mieszkańców otwiera 4 salony nierzadko w
            bliskim sąsiedztwie i wszystkie twoje nadzieje rozwalają się jak
            domek z kart. Do tego RKSi są coraz bardziej zryci bo dyrektorzy
            którzy nigdy nie siedzieli na niewygodnych krzesłach w salonie i nie
            sprzedawali wymyślają super pomysły na spotkaniach zarządu jak
            podnieść sprzedaz i np. cisną ludzi by obdzwaniać obdzwaniać i
            obdzwaniać bo "umowa stanie się lepsza" albo "przeciez migracja to
            wasza szansa na wykonanie planu" czyli uprawiac szeroko pojety
            telemarketing i sprzedawać co sie da (CDMA, WLR,Neo TV). Zgodze sie
            że salony są po to by sprzedawac ale nie z taką agresywna polityką,
            która sprawia że człowiek nie wyrabiający planów i opierd....ny
            przez MSP zaczyna czuć wrzody na żoładku. Dużo zależy od podejścia
            owszem, ale równie dużo od lokalizacji, stosunku przełożonych i tego
            czy zdają sobie oni sprawę że to sprzedawcy zarabiają na firmę a nie
            dyrektorzy, RKSi i prezesi. Ale póki co to Polska i nic sie i tak
            nie zmieni. plusem pracy w orange jest to że można przyswoić sobie
            standardy i ukształtować z siebie dobrego handlowca, co mi sie udało
            i z powodzeniem wykorzystuję obecnie.
            • Gość: lipa IP: *.choszczno.vectranet.pl 13.03.09, 18:12
              całkowicie zgadzam sie z moim przedmówcą... praca fajna ale
              atmosfera, naciski z góry itd są nie do wytrzymania. pracuje ponad
              rok i ciągle szukam innej pracy. z tą firmą nie wieżą sie moje plany
              na przyszłość. a jak będę odchodzić zadzwonie do mojego koordynatora
              i mu powiem co o nim myśle :D to mi wynagrodzi codzienne telefony z
              poganianiem i nowymi zadaniami jak zrealizować plany i V kryterium.
              także jednym słowem: pracy nie polecam :)
              • Gość: A. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.09, 12:14
                A ja powiem tak...
                przy średnio 150h w miesiącu robię 150% planu
                zarobki od 2000 - 3000 w zależności od wartości kontraktów
                do tego niezliczone ilości konkursów i programów partnerskich, dzięki którym
                wyposażysz swoje mieszkanie w dobrej jakości sprzęt
                tylko ten 12godziny trym pracy mnie rozbraja, ale mimo wszystko cenię sobie tą
                pracę i kontakt z ludźmi:)

                • Gość: Gos IP: *.aster.pl 15.04.09, 19:19
                  i to mi sie podoba;). Ja nie pracuje w salonie ale co jak co ludzie z centka są
                  najlepsi;)
                  • Gość: Kuzniec Jacek IP: *.chello.pl 17.04.09, 00:42
                    Fajnie tam było , ale się zmyło.
                    I h... z nimi.
                    • Gość: konsultant IP: 213.134.188.* 25.04.09, 22:14
                      pracuje w BOK biznesowego i atmosfera jest fajna, plan to 1,5 umowy
                      na godzine, choc i tak nie wyrabiam...:) ja podpisuje za cale 8
                      godz. pracy jakies 5 umów! to mało...?
                      • Gość: handlowy_orange IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.09, 02:31
                        Cześć, jeśli pracujesz w Orange, na słuchawce, w salonie chętnie
                        nawiążę współpracę. Bardzo wysokie premie. Zapraszam osoby z
                        warszawy i okolic do kontaktu. spotkamy się i wszystko wytłumaczę.
                        Pozdrawiam
                        orange_handlowy@o2.pl
                      • Gość: handlowiec_orange@ IP: *.chello.pl 14.06.09, 17:56
                        hey, słuchaj miałbym dla Ciebie propozycje. Jak możesz odezwij się na maila
                        handlowiec_orange@o2.pl
                        • Gość: gosc IP: *.centertel.pl 28.03.10, 17:02
                          Zgadzam się z RIMĄ sprzedawajcie sobie nawedt 100 umów na godzine
                          ale wyjasniajcie klientowi co ma bo my musimy to robic a tez mamy
                          plany. Poza tym ostatnio przychodzi do mnie kupa klientów zrobionych
                          w ch..ja bo mówicie im ze moga przedłuzyc umowe a przysylacie im
                          nowa aktywacje. Rozumiem plan planem ale nie wiem czy wy nie macie
                          skrupułow robic tak ludzi w ch..uja. Od dzis zaczynam przyjmowac
                          pisemne reklamacje na to z imieniem i nazwiskiem osoby ktora jest na
                          umowie mam dosc
                          • Gość: m. IP: *.telpol.net.pl 29.09.10, 20:29
                            straszysz? bardzo się boimy, wiesz?! spokojna głowa, wszystkie rozmowy są nagrywane także wszystko da się sprawdzić. i nie mów, że w BOK robimy Klientów w ch... bo to nie my a firmy zewnętrzne, które same dzwonią do Klientów i wciskają kity! Tyle reklamacji co jest z salonu to jakaś plaga! Ja jak rozpatruje reklamacje to zapisuję sobie nazwiska osób z salonu i przy okazji odwiedzam i edukuje bo inaczej się nie da! I wbijcie sobie do głów numer dealer support, no chyba, że jesteście z takich durnych telefonów rozliczali i boicie się tam dzwonić.

                            Pamiętajmy, że zarówno na słuchawce jak i w salonie są łosie więc może też nie generalizujmy bo mnie takie coś, jako doświadczoną osobę na stanowisku specjalisty coś takiego drażni.
                        • Gość: ja IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.11, 13:42
                          Jakiś czas temu oddałem tel do salonu orange żeby sciągnieto mi simloka po zapłaceniu kwoty 72zł zapewniono mnie ze potrwa to ok 1 godz po komplikacjech trwa to juz 8 dzien jak niewidzą jak sie do tego zabrac to niech wogule nie zaczynają
                          • Gość: gosc IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.11, 13:51
                            Jakiś czas temu oddałem tel do salonu orange żeby sciągnieto mi simloka po zapłaceniu kwoty 72zł zapewniono mnie ze potrwa to ok 2 dni po komplikacjech trwa
                            to juz 8 dzien jak niewidzą jak sie do tego zabrac to niech wogule nie zaczynają
                      • Gość: RIMA IP: *.adsl.inetia.pl 24.11.09, 19:17
                        O SPISUJ 3 NA 8 GODZIN ALE RÓB TO DOKŁADNIE, BO POTEM KLIENT
                        PRZYCHODZI DO MNIE DO SALONU I CHCE ZEBYM MU UMOWE WYTŁUMACZYŁA BO
                        ON NIE WIE CO DOSTAŁ....I SORRRY ALE TRACE CZAS NA TO CO TY POWINNAS
                        ZROBIĆ PODCZAS ROZMOWY
                      • Gość: jajajja IP: *.dynamic.chello.pl 08.04.11, 20:45
                        powiem tak:nie kazdy sie nadaje to tej pracy.trzebac umiec wytrzymac presje!dazyc do celu a nie marudzic! z takim podejsciem nic sie nie zdziala!nie kazdy miesiac jest rewalacyjny, ale po co sie zalamywac?!jak sie chce to sie zrobi;)
                  • Gość: anonim IP: *.182.108.203.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.01.12, 20:34
                    Dla wszystkich zainteresowanych pracą w Salonie Tp Orange..
                    Moim zdaniem naprawdę nie można narzekać, podstawa bardzo przyzwoita, basen, prywatna
                    opieka medyczna i premie..
                    Odkąd sięgam pamięcią razem z premią nie miałam mniej niż trzy tysiące.
                    Fakt jem śniadanie w biegu, czasami nie jem , tylko łyk kawy..to ciężka praca, stres i wierzcie
                    mi nie każdy się do niej nadaje..
                    Podkreślam ,że pracuję w Grupie TP a nie u dealera.
                • Gość: szukajaca pracy IP: *.aster.pl 06.05.09, 12:29
                  witaj! poszukuje pracy w orange w wawie tylko jak dotrzec do
                  wlasciwych osob i zakwalifikowac sie do jakiejs rozmowy?

                  pozdrawiam
                  m.
                  • Gość: Radek IP: *.tvkablowa.com.pl 07.05.09, 00:37
                    Interesuje Cie praca w salonie czy jako handlowiec?
                    • A co myślicie o pracy telemarketerki w Orange? Zaprosili mnie na rozmowę
                      kwalifikacyjną.
                      • Gość: dodo IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.06.09, 21:47
                        ja kiedyś pracowałam jako konsultantka w Salonie Orange ale byłam zatrudniona
                        przez firmę zewnętrzną i zarabiałam ok 760zł a później dostałam podwyżkę 100zł
                        ale to było na pół etatu.Ogólnie spoko praca, ale ja lepiej odnajduje się przy
                        sprzedaży bezpośrednio i właśnie szukam pracy w salonie jeśli ktoś ma jakieś
                        info odnośnie wolnych miejsc to będę wdzięczna.
                        Pozdrawiam
                        • Gość: xxx IP: 83.238.201.* 19.06.09, 12:45
                          Czy praca na sluchawce w orange jest na prawde bardzo stresujaca? zaczynam od 1
                          lipca i nie jestem do tego przekonana...Mam nadzieje,ze na szkoleniu wszystiego
                          sie naucze.
                          • Ja myśle że praca w salonach Orange, albo i też Plusa, Ery, itp musi
                            być bardzo porywająca. Raz jak chciałem aby w Orangu PAni mi coś
                            załatwiła, to okazała się bardzo pomocna (tzn podała mi numer na BOK
                            Orange). Z drugiej strony obserwując tłumy ludzi stojących w kolejkach
                            do tychże salonów zastanawiam się jak w ogóle stać ich na opłacanie
                            dzierżawy lokalu w centrach handlowych.
                            • hej, zaproszono mnie na rozmowe w salonie Orange do pracy w
                              charakterze sprzedawca/konsultant. Prosze o podpowiedzi jak
                              przebiega rozmowa kwalifikacyjna, czego mozna sie spodziewac?
                              dziekuje z gory
                            • Gość: Marta IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.09, 20:37
                              Witam, jak widzę doświadczenia konsultantów w salonach są różne,moje natomiast
                              są raczej pozytywne, owszem praca nie jest lekka ale wiem za co pracuję
                              przynajmniej. A jeśli ktoś z Państwa jest zainteresowany pracą w salonie w
                              normalnych warunkach i za godziwe wynagrodzenie proszę o kontakt. Salon mieści
                              się w Będzinie. optimum@gti.pl
                        • Gość: KKB IP: 178.56.7.* 17.02.10, 11:02
                          Witam wszystkich czytających
                          Jestem w wielkim szoku,pracowałem dla Orange w BOKB przez 4 lata
                          faktycznie nacisk bardzo duży na sprzedaż czy obsługe ale przecież
                          nikt na siłe tam nie pracował pracownicy etatowi mają służbowe
                          telefony bez żadnych limitów pensje w granicach 2.5 - 3 tys zł a
                          wszystko to za prace przez 8h dziennie i 20 kilka dni w miesiacu
                          wszystkie prawa pracowników sa zachowane. Mysle ze osoby ktore cisno
                          tak po Orange to albo niechachiało im sie pracowac myslaly ze
                          posiedza pogadaja czas zleci i im za to zaplaca albo poprostu nie
                          nadawli sie do pracy w takim charakterze!!! Pracuje teraz tez dla
                          Orange tylko jako KKB zarobki jeszcze wyzsze ale tez znowu nie ma
                          nic za darmo nacisk na sprzedaz bardzo duzy ale i kasa nie mala. Z
                          własnego doswiadczenia:
                          Moje zarobki sa w granicach 10 do 15 tys miesiecznie mysle ze dla
                          wiekszosci z nas spokojnie by to wystarczylo. Dlatego powtarzam
                          jeszcze raz nie dla kazdego jest praca w sprzedazy czy w obsludze
                          klienta
                        • Gość: Tomasz CZ IP: 195.205.202.* 18.02.10, 09:58
                          Witam,
                          Praca w salonie zalezy od calego zespłu dostajesz PLAN
                          miesięczny ,który musisz zrealizować.aby dostać dodatkową premie
                          musisz utrzymać salonowy nie własny PLAN przez 3 mce na poziomie 90%
                          realizacji.plan to nowe umowy undywidual , biznes, proPozycje, neo,
                          TV,fredom tel stacjonarny,na to jest największe teraz ciśnienie.Raz
                          w miesiącu średnio nieraz cześciej odwiedza salon przełozony z
                          CENTERTELA tzw MS sprawdza czy wszystko "ok" w Salonie - piszesz
                          test odpowiadasz na pytanie salon dostaje w % ocene ktora przekłada
                          sie pozniej na twoją kase... jak Menager jest ok to luz ale wiem ze
                          w katowicach jest jakiś MSP który jest nawiedzony na punkcie neo...a
                          to nie tak latwo sprzedac..ja juz pracuje w salonie 3 lata na
                          początku zaropki byly nawet ok teraz trochę gorzej....dostaniesz
                          podstawe 1200 plus prowizje zalezy czy salon jest w dobry jak jest
                          brownem i jest na zadupiu to tam nie zarobisz .
                          ja średnio w miesiącu podpisuje wszystkich umow sam okolo 80 w
                          święta ponad 100...nie wiem jak w innych salonach ....salonie
                          partnera ....
                          jak znajde coś lepszego to tez zmienie prace ...bo tu ciezko o
                          awans chyba ze zanasz kogoś ...
                          Powodzenia w szukaniu
                • Gość: wróg TP ORANGE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.12, 22:50
                  wyzyski i dziadostwo! znam z autopsji! :(
                • Gość: Monika IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.13, 23:39
                  Ja powiem tak... wszystko zależy od tego czy pracujesz w firmowce czy u partnera. W firmowce prowizja idzie z Centertela prosto do Twoich rak a u partnera ta prowizja idzie najpierw do wlasciciela salonu który z tego wydziela ile Ci da. Jeden partner da Ci dobrze zarobić i jest ze tak powiem chojny - nie znam takiego ;p, natomiast drugi będzie zerował na Tobie ile się da, w kolko będzie mowil będziesz sprzedawal będziesz zarabal a z Twojej prowizji za kontrakt dany zamiast dac Ci np. 80 zl tyle ile dostal z Centertela, daje Ci 10 zl lub mniej... Wysyk totalny. Pracuje prawie rok, tez nie wiaze z ta firma większych planow, na razie chce zdobyc doświadczenie, bo nie powiem ze nie można się nauczyć wielu rzeczy. Poznalam super wspolpracownikow, klienci czasem sa fajni casem gorsi, praca nie wdzieczna, ale zawsze jakies tam doświadczenie. pozdrawiam.
              • Gość: ana.ng2 IP: *.billbird.pl 30.10.12, 10:01
                Nie polecam. Przynajmniej przez firmę Ramsat, 1100zł netto na początek, premie śmiesznie niskie. Krakowskie kierownictwo za moich czasów żenujące, urządzanie treningów tylko po to, żeby dobrze wypaść przed tajemniczym klientem. Zero szkoleń, które mają pomóc w sprzedaży, nie ma nawet szkolen o nowych produktach!!!
                A w salonie, w którym pracowałam, kiedy robiła się kolejka klientów do dwóch konsultantek kierowniczka wychodziła, robiła wielkie oczy sarenki i wracała do swojego kantorka. Cieszę się, że po czterech miesiącach znalażłam nowa prace i stamtąd odeszłam. Też z resztą w bardzo niesmacznych okolicznosciach.
    • Gość: TYCHY IP: *.kompus.3s.pl 25.06.09, 19:00
      JESLI TO NIE JEST SALON FIRMOWY (TAKICH JEST BARDZO MAŁO) A JAKIS
      FRANCZES ALBO PARTNER TO NIGDY W ZYCIU! SKONCZYLEM 3 MIESIECZNY OKRES
      PROBNY Z LEDWOSCIA! DZIWNY CZAS PRACY, O KODEKSIE PRACY NIE SŁYSZELI,
      OBRAZ NEDZY I ROZPACZY!
      • Gość: monika IP: *.chello.pl 01.07.09, 14:16
        bydgoszcz:magdzinskiego.
        telefoniczny konsultant klienta biznesowgo ds przedluzania umow!
        zaczynam szkolenie w przyszlym tyg! w umowie mam ze jesli zrezygnuje
        w ciagu 3miesiecy musze zwrocic 800zl za koszty szkolenia! czy to
        mozliwe!?:P
        czy ktos tam pracowal??
        dodam ze mam jakies tam doswiadczenie w teemarketingu...
        prosze o rozsadne opinie;p
        • Gość: monik IP: *.broker.com.pl 06.07.09, 17:19
          Hej
          poczytaj kilka stron wcześniej akurat coś tam było na temat tej firmy
          niestety negatywnego
        • Gość: Radvan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.09, 00:59
          Odradzam wszystkim pracę na magdzińskiego w Bydgoszczy! To więcej niż koszmar,
          pracuję tam i planuję odejść czym prędzej. Nie chodzi już o psychikę, gdyż wiele
          mogę znieść, ale o to jak ci ludzie się tam traktują. Za plecami potrafią cię
          nawyzywać od "kur*w" tylko za to że masz więcej zrobionych formatek albo
          zamówien (paranoja). Ludzie się zabijają dla papierka... Kasa niby fajna, ale
          czy pieniądz warty jest zrobienia z człowieka szmaty?
          • Byłam na rozmowie w Orange w jednym salonów w Gdańsku. Rekrutacja
            składała się z dwóch etapów. Pierwszy to była rozmowa z kierownikiem
            salonu, druga to była rozmowa z koordynatorem z PTK Centertel. O ile
            rozmowa z kierownikiem Orange przebiegała bardzo miło. Osoba ta była
            bardzo zainteresowana moim doswiadczeniem oraz tym, co mogę wnieść
            do firmy, tyle rozmowa z koordynatorem była beznadziejna.
            Przedewszystkim kobieta ta nie była w ogóle zainteresowana tym co
            miałam jej do powiedzenia. Cały czas tylko się dopytywała dlaczego
            odeszłam z salonu Plusa(powodem był mobbing). A ona zapytała o
            przyczynę tego mobingu, czyli, czy plany były zrealizowane.
            Spytałam, a co to ma do rzeczy? Wniosek: mobbing w salonach orange
            jest akceptowany jeżeli salon nie robi planów.Do pracy przyjmuje się
            osoby które z góry zadeklarują, że będą godzić się na traktowanie
            bez szacunku i zrobią wszystko aby zrealizować plany a jeśli nie t
            wyprują z siebie flaki. A najśmieszniejsze w tym wszystkim jest te
            1350 brutto, które się dostaje przez pierwsze 3 miesiące. I o to
            tyle zachodu. Kilka eatpów rozmów kwalifikacyjnych co najmniej do
            pracy gdzie się zarabia mniej niż w sklepie mięsnym. ŻAŁOSNE!!!!!Nie
            dziwię się, ze ciągle szukają ludzi i szczerze odradzam wszystkim
            którzy nie chcą być mobingowani. Ja czułam się mobingowana już na
            rozmowie..........
      • moi drodzy koledzy i koleżnki po fachu, ja prcuje w salonie orange
        partnerskim, prca jest bardzo ciężka, trzeba mie otporną pschike, bo
        ludzie i warunki pracy mogą wykończy człowieka, więc polecam tą
        prace ludziom odpornym na stres... bo inaczej nerwica gwarantowana.
        Nie można sobie pozwolic wejsc na głowe!
        • Gość: konsultant SF IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.09.10, 10:39
          Jeśli chodzi o pracę w salonie Orange to jak w większości potwierdzam, że zalatuje to czasami obozem pracy. Nie liczy się tu człowiek tylko przychód jaki zrobił dla firmy. Pracownik, który przez długie lata był świetny i sprzedawał (wiadomo inne czasy były więc i łatwiej szła sprzedaż), teraz ma słabsze wyniki- jest od razu do odstrzału. Nie liczy się, że dużo wniósł do firmy. Teraz jest beznadziejny i trzeba go zwolnić i zastąpić nowym (zdaniem tych na górze-na pewno lepszym).. Jeśli chodzi o awans...ciężka sprawa. Jak dobrze sprzedajesz to nie awansujesz bo szkoda dobrego sprzedawcy, a jak źle to już wcześniej pisałem co się z taką osobą robi.
          A wszystko to (moim zdaniem) przez naszą kochaną TP S.A. (gdzie chciało by się napisać TP S.S), która zawsze miała zszarganą opinię a teraz krok po kroku psuje wizerunek Orange.
      • Gość: Kieras IP: *.olsztyn.mm.pl 30.09.09, 13:24
        Proponuje prace w PLUS, ERA. Skończyłem z Orange jako Kierownik Salonu. Gdy
        utworzyła się Grupa Kapitałowa z TP zaczelismy przeżywać horror. Aby wszystko
        zrealizować należałoby pracować od świtu do zmierzchu...INTENSYWNIE inaczej
        podstawowa pensja i wielki strach. Ludzie nigdy w Orange TP. Zniszczą Was
        psychicznie. Obecnie pracuje w Salonie Plusa. Podobne wynagrodzenie i ZERO
        stresu a pracy o połowe mniej. PS niech sobie Centek w d.....wsadzi swój chory
        standard.
        • Gość: plus IP: *.chello.pl 13.10.09, 21:25
          TEŻ pracuje w plusie i mi się podoba.
          gdańsk
        • Gość: świat idiotów IP: *.chello.pl 16.03.10, 10:42
          Hej

          Tak sobie czytam co tu piszecie i moze firma orange jest dużą korporacja i bardzo znana marka sle ma ogromna skorupe pod ktora dzieja sie rzeczy niedopomuslenia!!! mobbing to za male slowo na to wszystko codzieje sie w firmie...a te samobojstwa na skale masowa???
          nacisk psychiczny to najgorsze co moze byc!!! tak, jestem pracownikiem w salonie orange, ogolnie pracuje tu juz 2 lata a do tej pory nie mam umowy na siebie tylko na zastepstwo, a nowe osoby zupelnie z zewnatrz dostaje umowe na siebie na pelen etet!!! paranoja...
          popracowac rok moze sie da ale potem masz tyle roboty i tyle stresy, ze nawet nie masz sily ani czasu zeby znalesc cos innego i sie stad wyrwac...serio!!!
    • Gość: Doradca klienta IP: 81.219.200.* 03.01.10, 23:55
      w Orange salonie głównym dają 1800brutto i obieccują podwżkę jednak
      dostaniesz ją może po 2 latach! dużo wmagań, obowiązków i
      odpowiedzialności prawnej za marne grosze!
    • Gość: orange do ... IP: *.lebork.vectranet.pl 02.02.10, 10:14
      Orange to tragedia. Ostatnio zmienilem telefon stacjonarny do Oarnge. Nikt nie
      moze sie do mnie dodzwonic. Tragedia. Chyba przyjde do naszej rodziny jak tak
      dalej pojdzie.
    • Gość: moj telefon umarł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.10, 22:45
      Mój stacojnarny telfon umarł! Od niedzieli zmieniłem numer stacjonarny z TPSA do
      Orange ( czyli jedna i ta sama firma). Od tej chwili żaden kilent nie może się
      do mnie dodzwonić. Działamy już dosyć prężnie aby tą sprawę nagłośnić w kraju i
      za granicą. Ciekawe jak długo jeszcze moi kilenci nie bedę mogli się dodzwonić
      do nas?
    • Gość: mia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 18:33
      z radością opuściłam wspaniały pokład pod pomarańczowymi żaglami. Jak dla mnie
      za dużo korporacyjnych absurdów, które zaczęły się ujawniać szczególnie mocno po
      połączeniu z TePsą.
      W ogóle radzę unikać francuskich firm.
      • Gość: EX KONSULTANT IP: *.gdynia.mm.pl 15.04.10, 23:45
        Pracowałem w Faxtelu (AGENT ORANGE) i nikomu nie polecam.Na urlopie
        płacą samą podstwę i jeszcze wmawiają,że jest to zgodne z kodeksem
        pracy.Podwyżki nie istnieją w tej firmie,jak ktoś wygra bony
        odejmują od tego ok 30%,bo doliczają to do wynagrodzenia.
        Przy przyjmowaniu do pracy trzaba podpisać,że zapoznało się z
        regulaminem wynagrodzenia,a do końca mojej pracy nigdy go nie
        zobaczyłem,choć prosiłem o niego kilkakrotnie.Najgorasza firma w
        jakiej pracowałem.Dziwi mnie tylko,że PIP na te nadużycia nie
        reaguje,a do tego są ciągłe rotacje w salonach
      • Gość: konsultantka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.10, 15:44
        witam!! mam pytanie, powiedz mi jakie to uczucie po takich mękach odejść z
        pomarańczowego pokładu??:D bo niebawem też go opuszczę i myślę że to będzie
        najszczęśliwszy dzień mojego życia:D pozdrawiam serdecznie, jeszcze konsultantka:)
        • Gość: JUŻ ODESZŁAM :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.10, 19:19
          Nie wyobrażalna radość! :D
          Nie żałuję odejścia jedynie tego że zrobiłam to tak późno! Przechodząc teraz koło salonu widzę zmarnowane twarze moich byłych współpracowników. Współczuję im i cieszę się że mnie już to nie dotyczy. Korporacje są najgorszą formą prowadzenia współpracy z pracownikiem.
        • Gość: Neo IP: *.ukw.edu.pl 02.03.11, 09:47
          Pracowalem w firmie jako tajemniczy klient przez 2 tygodnie. Wlasnie utwierdzilem sie w przekonaniu, ze firma jest niepowazna. Dziala na zasadzie kogo lubimy tego szanujemy, kogo nie lubimy to juz nie.

          Praca jest dwuzmianowa od 8-16 oraz pory pozniejsze. Kubiki (miejsca pracy) sa brudne, zawszone, zapomnij ze jestes zdrowy podczas pracy, bo chorujesz na coraz to inna chorobe i twoja rodzina takze.

          Jesli mowia ze cos placa, to zaluj, bo placa niby podstawe i dodatki. Szef poprzez kordynatora obwieszcza, ze sa konkursy, przy czym szef zbiera punkty i wyjezdza w ramach tych punktow na wakacje. W takim razie po co sa konkursy i dla kogo?

          Na duzej sali pracuje telemarketer (choc sa i inne mniejsze), jedna duza (syf straszny, listy obecnosci znikaja, dlugopisy gina, umowy nie maja podpisanej wysokosci wynagrodzenia na wstepie - jak tego nie masz, to jak udowodnisz, ze pracowales, skoro tak klamia?)

          Duza sala posiada centralne podium na ktore jak Bog wstepuje szef i w ramach Hitler Jugend instruuje i obserwuje prawie jak w zakladzie karnym wszystkich pracownikow. Jak sie narazisz, lecisz, jak powiesz zle ze skryptem, tak samo, a sprobuj sie nie wpisac na liste, to za pozno, bo "leci to do ksiegowej" codziennie! Tylko glupi by w to uwierzyl.

          Baza danych na jakiej pracuje sie, to nic innego jak kartki papieru, z lewej firma a daleko z prawej telefon - uwaga potrzebna linialka :( jak nie masz, jest ciezko sie polapac.

          Sprzedaz jest prawie zerowa, poniewaz baza ma rok i wiekszosc klientow zalozyla blokade zastrzezonych albo nienawidzi Orange. Ciekawe dlaczego? Przeciez kazdy sie domysli, ze palac za soba mosty, olewajac klienta "cieplym moczem" kolejny telemarketer straci czas. A chodzi Wam o zamowienia, o ktore Was pociskaja.

          Motto przednie
          Dzwonimy "glosno, pewnie i wyraznie", chorowac Wam i rodzinom nie wolno, pracowac w innej firmie, albo studiowac nie wolno, bo jestesmy nieambitni i boimy sie konkurencji. A wlasnie idac teraz do konkurencji, bedziemy stanowczo ja popierac, przemilczajac firme imieniem Orange oraz Centrum Obslugi Biznesu (COB), ktorego zarowno pracownicy (zazdrosc, zawisc, brak wyobrazni, ambicji) jak i szef (to samo) olewaja wszystkich i slepo wierza, ze baza danych jest cud miod i orzeszki.

          W skrocie: nigdy nie polecam kontaktu z ta firma, organizowane poprzez Direct Recruitment.

          Wam szczerze odradzam o ile nie macie co robic i 800 zl podstawy Wam w zupelnosci wystarcza do przezycia na studiach, ktorych nie mozecie kontynuowac z powodu pracy o charakterze obozu koncentracyjnego z Hitlerem na topie w ambonie.

          Nie spodziewajcie sie jednak, ze otrzymacie zaplate, co oznacza w wiekszej mierze, ze chetnie mozemy wybierac sie do prokuratury celem zlozenia wniosku o popelnieniu przestepstwa: brak zaplaty lub publiczne osmieszenie. W koncu jak to mowia prawnicy "dura lex sed lex" albo prosciej "dajcie czlowieka a znajdziemy paragraf". Oni sie juz firma Centrum Obslugi Biznesu oraz Direct Recruitment sami zajma osobiscie.

          Powodzenia w dalszym szukaniu pracy i omijaniu tego typu firm, w ktorych chcecie pracowac bez sprawdzenia prawdziwej historii w internecie. Nie dajcie sie zwiesc.
      • Gość: szczęśliwy ex IP: *.mmj.pl 31.08.10, 20:50
        Dzień opuszczenia pomarańczowego domu schadzek był dla mnie najszczęśliwszym w
        życiu :D. Nie znam ani jednej firmy, która tak traktuje pracowników jak ścierwo
        - tego doświadczysz tylko w Orange, wrażenia bezcenne. nie masz zrobionego
        planu, to siedzisz od otwarcia do zamknięcia, bpo inaczej zaczną cię mobingować,
        zresztą jak zrobisz to też. Większość pracowników jest wykończona psychicznie
        ale zrobiono im już takie pranie mózgu, że mają wrażenie, że nie nadają się już
        do jakiejkolwiek pracy i pogłębiają swoje męki. Zatem jeśli jesteś osobą, która
        nadal tam siedzi - uwierz że życie jeszcze może być piękne ;)
    • Gość: klara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.10, 20:55
      Powedzcie mi, dlaczego po raz kolejny ORANGE mnie oszukało? za pierwszym razem była to historia, kiedy miałam telefon w orange na abonament- dziwiłam się, że muszę zapłacić więcej niż wykorzystałam. Zaczęłam brać bilingi i co się okazało, orange za każdym razem po troszeczku tak sobie mi "skubnęło" z konta :) nie chodzi o ilość, chodzi o fakt! tym razem oddałam im telefon(rozsuwany) bo był na gwarancji a taśma nawalała czy coś, w każdym bądź razie jak go rozsuwałam to ekranik stopniowo szybko gasł. I tak coraz częściej. Po dwóch tygodniach oni podpisali, że telefon jest zalany, zrobili zdjęcia zalanego telefonu(niby mojego rozkładali) i wartość naprawy wyniosła 420 zł, czyli przekroczyła wartość telefonu, wiec zdjęli gwanancję. Jednak fachowiec, który po ich "naprawie" go obejrzał stwierdził, że nie był ten telefon rozkręcany a tym bardziej zalany. Co lepsze, kiedy telefon wrócił od ORANGE, okazało się, że ekranik jest pęknięty w szerz. Dziwne, że wcześniej tego nie zauważyłam:] telefon działa, tylko ekranik wygasa, a oni mi tu piszą, że telefon się nie nadaje do niczego :]
      • Gość: sds IP: 78.9.74.* 08.09.10, 15:47
        pracuje jako konsultant 10 miesiecy, ostatnio zmienił nam sie MSP czy teraz to sie inaczej nazywa, ale chyba laska powinna dostac niezłe rżniecie bo zachowuje sie okropnie jak stara dewota.czepia sie wszytkiego szuka kurzu tak dlugo az gdzies w kącie w koncu znajdzie, plany z kosmosu tam gdzie pracuje nie ma mozliwosci zrobienia planow nawet w 75% (salon AP a centrum handlowym, najgorszym i najmniej uczeszczanym), rapory dzienne, tygodniowe internetoiwe itd. telemarketing rozne bazy do obdzwonienia obsluga klientow, ogolnie stres, stres szczegolnie jak przyjezdzaja regionalni i cala reszta, a dlaczego tego nie ma, a czemu tu tak malo.... trzeba szukac czegos innego - KONIECZNIE
    • Gość: RIMA IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.10, 22:32
      JA W ORANGE PRACUJE OD STYCZNIA 2006
      jak jest?ciężko, bo większości sie wydaje, że siedzimy i pachniemy...ładnie ubrane osoby w miare okrzesane:P witające Cię kliencie wielkim uśmiechem os progu salonu:)
      tak jest ale to wszystko jest rewelacyjne aktorstwo....bo taki jest standard...

      Do sedna...praca ciężka psychicznie...czas ucieka, dni mijają...a tu trzeba robić plany plany plany!!! Są tajemniczy klienci...ale wystarczy stosować standard i znać oferte - wypadniesz dobrze to MSA sie nie doczepi a może i pochwali (mój salon chwali)
      wizyty MSA...teraz mi zmieniono na lepszego...zasada współpracy a nie straszednia zwolnieniem (tak tez jest), dzwoni rano że mam sprzedać cdma więc robie wszystko aby to sprzedać - da sie!
      o kontaktach z kierownikiem mówić nie będę bo nim jestem...ale drodzy pracownicy nie liczcie na wyrozumiałość jeśli roboty po pachy a Wy siedzicie na NK i FB, przeglądacie poczte i sprawdzacie pogode albo o zgrozo!!! uczycie sie na egzaminy do szkoły!
      Plany trzeba zrobić, i wiedzcie że jak salon nie zrobi planów (czyli taj na prawde Wy!) to Kierownik, który Waszym zdaniem ma tak ja....biście ma bardzo ciężką i niemiłą rozmowe z dyr regionu lub z MSA. więc w górę uszy!
      zróbmy swoje w te 8h i spadajmy do domu!
      • Gość: Mc Hammer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.10, 19:35
        ....mimo tego że napisałaś ogólnie "pozytywne" aspekty pracy w salonie i przyłożenia się do pracy wzorowego konsultanta wie, że nie ma jest tak kolorowo.
        Wielokrotnie zdarzało się tak żeby zrealizować próg moi koledzy i koleżanki a także i ja sprzedawaliśmy rodzinie "towary".
        Owszem jest ciężko ale może przyjrzeć się planom??? Proszę Cię w okresie wakacyjnym niebotycznie wysokie wskaźniki gdy połowa potencjalnych klientów wyleguje się na plaży.... tego nigdy nie potrafiłam zrozumieć. A bycie kiero nie usprawiedliwia osób które "siedzą" na wyższym szczeblu do tego by się zachowywać jak stłamszone myszki, nafaszerowane tabletkami dopingu w postaci wizji realizacji celu za wszelką cenę i zdawkową pochwałą MSF czy innego WAŻNEGO TYPA.
        Wchodząc do salonu widzę teraz smutne twarze konsultantów z wizją zwolnienia bo nie zrealizują celów GRUPY. Ale przecież jest tyle ludzi chętnych do pracy za 1350PLN brutto! <lol>
        • Witam,

          A ja mam urlop :)
          Pozdrawiam wszystkich pracujących w PTK Centertel!

          SFR FRX13
          A.
          • Gość: Neo IP: *.ukw.edu.pl 02.03.11, 09:45
            Pracowalem w firmie jako tajemniczy klient przez 2 tygodnie. Wlasnie utwierdzilem sie w przekonaniu, ze firma jest niepowazna. Dziala na zasadzie kogo lubimy tego szanujemy, kogo nie lubimy to juz nie.

            Praca jest dwuzmianowa od 8 do 16 oraz pory pozniejsze. Kubiki (miejsca pracy) sa brudne, zawszone, zapomnij ze jestes zdrowy podczas pracy, bo chorujesz na coraz to inna chorobe i twoja rodzina takze.

            Jesli mowia ze cos placa, to zaluj, bo placa niby podstawe i dodatki. Szef poprzez kordynatora obwieszcza, ze sa konkursy, przy czym szef zbiera punkty i wyjezdza w ramach tych punktow na wakacje. W takim razie po co sa konkursy i dla kogo?

            Na duzej sali pracuje telemarketer (choc sa i inne mniejsze), jedna duza (syf straszny, listy obecnosci znikaja, dlugopisy gina, umowy nie maja podpisanej wysokosci wynagrodzenia na wstepie - jak tego nie masz, to jak udowodnisz, ze pracowales, skoro tak klamia?)

            Duza sala posiada centralne podium na ktore jak Bog wstepuje szef i w ramach Hitler Jugend instruuje i obserwuje prawie jak w zakladzie karnym wszystkich pracownikow. Jak sie narazisz, lecisz, jak powiesz zle ze skryptem, tak samo, a sprobuj sie nie wpisac na liste, to za pozno, bo "leci to do ksiegowej" codziennie! Tylko glupi by w to uwierzyl.

            Baza danych na jakiej pracuje sie, to nic innego jak kartki papieru, z lewej firma a daleko z prawej telefon - uwaga potrzebna linialka :( jak nie masz, jest ciezko sie polapac.

            Sprzedaz jest prawie zerowa, poniewaz baza ma rok i wiekszosc klientow zalozyla blokade zastrzezonych albo nienawidzi Orange. Ciekawe dlaczego? Przeciez kazdy sie domysli, ze palac za soba mosty, olewajac klienta "cieplym moczem" kolejny telemarketer straci czas. A chodzi Wam o zamowienia, o ktore Was pociskaja.

            Motto przednie
            Dzwonimy "glosno, pewnie i wyraznie", chorowac Wam i rodzinom nie wolno, pracowac w innej firmie, albo studiowac nie wolno, bo jestesmy nieambitni i boimy sie konkurencji. A wlasnie idac teraz do konkurencji, bedziemy stanowczo ja popierac, przemilczajac firme imieniem Orange oraz Centrum Obslugi Biznesu (COB), ktorego zarowno pracownicy (zazdrosc, zawisc, brak wyobrazni, ambicji) jak i szef (to samo) olewaja wszystkich i slepo wierza, ze baza danych jest cud miod i orzeszki.

            W skrocie: nigdy nie polecam kontaktu z ta firma, organizowane poprzez Direct Recruitment.

            Wam szczerze odradzam o ile nie macie co robic i 800 zl podstawy Wam w zupelnosci wystarcza do przezycia na studiach, ktorych nie mozecie kontynuowac z powodu pracy o charakterze obozu koncentracyjnego z Hitlerem na topie w ambonie.

            Nie spodziewajcie sie jednak, ze otrzymacie zaplate, co oznacza w wiekszej mierze, ze chetnie mozemy wybierac sie do prokuratury celem zlozenia wniosku o popelnieniu przestepstwa: brak zaplaty lub publiczne osmieszenie. W koncu jak to mowia prawnicy "dura lex sed lex" albo prosciej "dajcie czlowieka a znajdziemy paragraf". Oni sie juz firma Centrum Obslugi Biznesu oraz Direct Recruitment sami zajma osobiscie.

            Powodzenia w dalszym szukaniu pracy i omijaniu tego typu firm, w ktorych chcecie pracowac bez sprawdzenia prawdziwej historii w internecie. Nie dajcie sie zwiesc.
    • Gość: Neo IP: *.ukw.edu.pl 02.03.11, 09:44
      Pracowalem w firmie jako tajemniczy klient przez 2 tygodnie. Wlasnie utwierdzilem sie w przekonaniu, ze firma jest niepowazna. Dziala na zasadzie kogo lubimy tego szanujemy, kogo nie lubimy to juz nie.

      Praca jest dwuzmianowa od 8-16 oraz pory pozniejsze. Kubiki (miejsca pracy) sa brudne, zawszone, zapomnij ze jestes zdrowy podczas pracy, bo chorujesz na coraz to inna chorobe i twoja rodzina takze.

      Jesli mowia ze cos placa, to zaluj, bo placa niby podstawe i dodatki. Szef poprzez kordynatora obwieszcza, ze sa konkursy, przy czym szef zbiera punkty i wyjezdza w ramach tych punktow na wakacje. W takim razie po co sa konkursy i dla kogo?

      Na duzej sali pracuje telemarketer (choc sa i inne mniejsze), jedna duza (syf straszny, listy obecnosci znikaja, dlugopisy gina, umowy nie maja podpisanej wysokosci wynagrodzenia na wstepie - jak tego nie masz, to jak udowodnisz, ze pracowales, skoro tak klamia?)

      Duza sala posiada centralne podium na ktore jak Bog wstepuje szef i w ramach Hitler Jugend instruuje i obserwuje prawie jak w zakladzie karnym wszystkich pracownikow. Jak sie narazisz, lecisz, jak powiesz zle ze skryptem, tak samo, a sprobuj sie nie wpisac na liste, to za pozno, bo "leci to do ksiegowej" codziennie! Tylko glupi by w to uwierzyl.

      Baza danych na jakiej pracuje sie, to nic innego jak kartki papieru, z lewej firma a daleko z prawej telefon - uwaga potrzebna linialka :( jak nie masz, jest ciezko sie polapac.

      Sprzedaz jest prawie zerowa, poniewaz baza ma rok i wiekszosc klientow zalozyla blokade zastrzezonych albo nienawidzi Orange. Ciekawe dlaczego? Przeciez kazdy sie domysli, ze palac za soba mosty, olewajac klienta "cieplym moczem" kolejny telemarketer straci czas. A chodzi Wam o zamowienia, o ktore Was pociskaja.

      Motto przednie
      Dzwonimy "glosno, pewnie i wyraznie", chorowac Wam i rodzinom nie wolno, pracowac w innej firmie, albo studiowac nie wolno, bo jestesmy nieambitni i boimy sie konkurencji. A wlasnie idac teraz do konkurencji, bedziemy stanowczo ja popierac, przemilczajac firme imieniem Orange oraz Centrum Obslugi Biznesu (COB), ktorego zarowno pracownicy (zazdrosc, zawisc, brak wyobrazni, ambicji) jak i szef (to samo) olewaja wszystkich i slepo wierza, ze baza danych jest cud miod i orzeszki.

      W skrocie: nigdy nie polecam kontaktu z ta firma, organizowane poprzez Direct Recruitment.

      Wam szczerze odradzam o ile nie macie co robic i 800 zl podstawy Wam w zupelnosci wystarcza do przezycia na studiach, ktorych nie mozecie kontynuowac z powodu pracy o charakterze obozu koncentracyjnego z Hitlerem na topie w ambonie.

      Nie spodziewajcie sie jednak, ze otrzymacie zaplate, co oznacza w wiekszej mierze, ze chetnie mozemy wybierac sie do prokuratury celem zlozenia wniosku o popelnieniu przestepstwa: brak zaplaty lub publiczne osmieszenie. W koncu jak to mowia prawnicy "dura lex sed lex" albo prosciej "dajcie czlowieka a znajdziemy paragraf". Oni sie juz firma Centrum Obslugi Biznesu oraz Direct Recruitment sami zajma osobiscie.

      Powodzenia w dalszym szukaniu pracy i omijaniu tego typu firm, w ktorych chcecie pracowac bez sprawdzenia prawdziwej historii w internecie. Nie dajcie sie zwiesc.
    • Gość: gosc IP: 178.73.49.* 09.04.11, 10:36
      Krótka powiastka o salonie franczyzowym.

      Oczywiście wszystkie postacie i wydarzenia są fikcyjne i zbieżność z faktami, oraz osobami jest czysto przypadkowa…

      Był sobie salon moreli w Stolicy, zespół sprzedażowy był zgrany, klienci chwalili obsługę, która oprócz standardu uwzględniała ludzkie podejście do klienta (nie petenta). Plany były realizowane, pozyskanie i propozycja na maksymalnym dla tamtejszego potencjału poziomie. Wystarczyło odpowiednio prowadzić zespół sprzedażowy, zadbać o rozpoznawalność placówki, stworzyć atmosferę sprzyjającą osiąganiu wspólnego celu jakim jest jak najlepsze funkcjonowanie punktu, oraz maksymalizację rentowności w założeniu budżetu wewnętrznego. Niby proste, a jednak…
      Pewnego dnia pewna Pani, będąca RKS danego partnera moreli wpadła na pomysł iż idealnie by było obsadzić na stanowisku kierownika tego salonu osobę mającą dużego i jedynego plusa – pochodzącą z jej rodzinnego miasteczka. Ach, ze świecą szukać takiej osoby – ileż drogi czytelniku znasz osób, które nawet w doświadczeniu zawodowym potrafią zrobić błąd ortograficzny i napisać „Saolonu”, „Przedstawiciel chandlowy”. Nowa Pani kierownik nie jest osobą całkowicie pozbawioną rozumu – zdaje sobie sprawę iż nie zna absolutnie sprzedawanej oferty, nie potrafi prowadzić (nie mylić z wydawaniem poleceń) grupy pracowników, nigdy nie miała doświadczania w zarządzaniu zespołem ludzkim, a jedyne jej doświadczenie w salonie moreli oscylowało wokół kaso-recepcji. Cóż, taka szansa się już nie powtórzy, więc dumnie podkreślając swoje kierownicze stanowisko ceduje na wszystkich dookoła swoje obowiązki, aby siedzieć sobie spokojnie na zapleczu i udawać całoetatowe wypełnianie formatek. To można zrozumieć, gdyż każdy boi się ujawnić swoją niekompetencje, lecz jak wytłumaczyć brak chęci pomocy w codziennym dbaniu o salon? Czyżby Pani kierownik osiągnęła tak wysoki poziom świadomości iż nie wie co to zlew i mop? Niekompetencje dostrzegli współpracownicy, mający o wiele większe doświadczenie, wiedzę i umiejętności, więc jak tu autorytet zbudować? Nie wystarczy przecież tylko podlizywać się do przełożonych i oczerniać resztę zespołu. Wszyscy dookoła podśmiewają się z tępoty i gaf popełnianych na każdym kroku, skrzętnie chowanych pod maską pewności siebie. Niestety o codziennych potknięciach słychać już w całej stolicy, ciężko być przecież adresatem żartów i drwin innych kierowników. Hmm, wystarczy zwolnić kogoś, inną osobę która umiejętnościami i doświadczaniem w każdej chwili mogłaby obnażyć braki Pani Kierownik także usunąć i rozpocząć szaleńczą rekrutacje… Niestety, bezskutecznie, a gdy już potencjalny pracownik zostanie przyjęty musi polegać na sobie i reszcie zespołu, bo Pani kierownik nie jest w stanie przekazać brakującej (jej także) wiedzy. Odsyła więc do instrukcji i regulaminów. Z racji na powyższe, a także wrodzoną tępotę połączoną z źle postrzeganą ambicją Pani kierownik skutecznie zniszczyła atmosferę w pracy, sprawne funkcjonowanie salonu. Dzięki wysiłkom innych konsultantów plany sprzedażowe są realizowane, więc przełożeni myślą iż zakompleksiona Pani kierownik radzi sobie doskonale, lecz jak długo da się tak ślizgać?
      A teraz zagadka – o kim ten krótki tekst mógłby być?
    • Gość: xx IP: *.stk.vectranet.pl 05.05.11, 20:16
      Z TEGO CO WIEM TO ORANGE TO DAWNA IDEA OBAWIAM SIE ZE POPRACUJESZ W IDEI DLA IDEI
    • Gość: gostek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.12, 13:38
      orange rowadzi politykę czysto oszukańczą i to od wielu lat, sprzedaje klientom mało że z góry wiadomo telefony, które są uszkodzone już fabrycznie !! i wiadomo że będą reklamacje klientów całymi setkami, to poza tym wciska się telefony takie, które dają wymierne korzyści tylko kierownikom salonów ( bo to oni dostają za to wycieczki wyjazdowe za granicę) a sprzedawcy otrzymują nakaz, określony konkretną ilością!! wciskania konkretnych modeli dostając w zamian jakiś śmieszny gadżet o ile wykona tzw plan wciskania na 100% w danym miesiącu
      W takich miejscach pracują najczęściej ludzie bez skrupułów, którzy zasady etyki i uczciwości mają tylko wypisane jako piękne hasła, natomiast dwulicowość postępowania wobec klientów wyraża się tylko w słupkach raportów na ile udało się oszukać klienta wymuszając takie postępowanie na sprzedawcach którzy i tak dostają tylko za to grosze, tych którzy mają w sobie minimum człowieczeństwa i nie poddają się ogłupiającym rygorom korporacji, są brutalnie zwalniani i zmuszani odchodzić w niesławie, bo w takich firmach jak w całej Polsce „pracują” głównie osoby, które za cel mają tylko własną pazerną korzyść i nieważne jak daleko posunąć się trzeba do kradzieży i oszustwa, byle tylko urwać dla siebie jak najwięcej
      W życiu nie spotkałem się z takim ku...twem, złodziejstwem i celowym oszukiwaniem klientów jak w pracy w tej sieci. Dokumenty na te tematy po usunięciu danych klientów będą publikowane na stronach żeby przestrzec przed decyzją istnienia w tej sieci, prymitywy jakie zarządzają punktami sprzedaży nie mają zielonego pojęcia o tym co to jest chociażby praktyka minimalnych manier kulturowych
    • Witaj gostek,

      Każdy klient, który odwiedza nasz salon jest traktowany indywidualnie i jeśli masz na myśli oferowane telefony to pracownik może jedynie proponować dany model, który według niego będzie najlepszy biorąc pod uwagę konkretne potrzeby osoby zainteresowanej. Ostateczną decyzję podejmuje zawsze klient. Każdy telefon jest sprawdzany przez producenta przed dostarczeniem do naszych Salonów. Jeżeli spotkałeś się z przypadkiem oszustw bądź innych negatywnych praktyk, które nie powinny mieć miejsca skorzystaj z formularza dostępnego na profilu Oranga Polska, na Facebooku www.facebook.com/orangepolska/app_278559028851067. Sprawdzę to dla Ciebie i postaram się pomóc. Każdy tego typu sygnał jest dla nas bardzo cenny.

      Pozdrawiam
      Tomek
      • Gość: kolejkowicz IP: *.play-internet.pl 31.08.12, 15:47
        czekanie w salonie orange ostatnio zajęło mi na Ursynowie 1,5 godz , bardzo przyjemne uczucie traktowania indywidualnego, strona Orange w moim temacie nie działała, w duchocie nalezało poczekać , tych indywidualnych czekających było chyba 10-ciu razem ze mną,
    • zwolnij się od razu
    • Pamiętam kiedyś byłem na rozmowie w salonie orange... wymagania z kosmosu, wykształcenie wyższe, 2 języki i doświadczenia za 1200 zł miesięcznie :/ śmiech na sali
    • Kurcze ja współczuje osobom, które tam pracują jako telemarketer. Muszą nie raz spotkać się z chamstwem, ponieważ ludzie są uczuleni na to, że ktoś próbuje im coś wciskać przez telefon. Mój kolega kiedyś nawet pozwał taką osobę, że go obraziła przez telefon.


      --
      kostka granitowa cennik
    • Zależy jaki salon i gdzie, znam salony gdzie ludzie pracują lata i salony gdzie szukają kogoś co 3 miesiące.
      Swego czasu pracowałem w TP w dziale technicznym więc miałem luz ale telemarketerzy, mobilni sprzedawcy i obsługa salonów jak nie miala wyników sprzedażowych to dostawali kopa.
      Przykro to mówić ale w sprzedaży zwlaszcza w korporacjach liczą się tylko exelowe rekordy.
      --
      BHP-Ekspert.eu - Kompleksowa obsługa w zakresie BHP
      www.bhp-ekspert.eu, info@bhp-ekspert.eu
      gadu-gadu 43432317
      • Gość: .... IP: *.ists.pl 15.02.13, 13:19
        ja wlasnie dostaalm prace w saloine orange w krakowie zaproponowali mi na pierwsze trzy miesiace umowe o prace wynagr 1600 brutto +premie, ale na stanowisko pełnomocnika handlowego(czyli jakby konsultant)
    • Gość: Aśka IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.13, 15:30
      Hej, ja przez długi czas pracowałam w call center, 6 godzin dziennie od pon do piątku. Później dostałam się do salonu który mieści się w galerii handlowej (partner). Szczerze? Wydaje mi się ze należę do lepszych sprzedawców naprawdę lubiących prace z ludźmi, w obsłudze klienta a jednak w tym momencie zarabiam mniej niż poprzednio w call center pracując 6h. Pracuje po 12,5 h w systemie zmianowym. Z jednej strony system dobry bo więcej wolnego wychodzi z drugiej strony system masakryczny... weekendy pracujące, jak ktoś jest chory czy ma urlop na żądanie musisz za niego tyrać... Oprócz obsługi klientów często musisz pracować tez na kasie (nie w każdym salonie) bo to albo ktoś chory, albo ktoś się zwolnił... oprócz sprzedaży kasowej, musisz robić wysyłkę dokumentów, sprawdzać magazyn i kupę innych rzeczy z tym związanych, jeśli pracujesz długo to masz przesrane bo wymagają abyś był częściej, każdego przyuczał, pomagał itp... Dodatkowo musisz pamiętać ze masz obowiązek sprzątania... Jeśli chodzi o witryny musisz je myc przed praca albo po pracy... nikogo to nie obchodzi - ma być czysto i Ty to masz robić. Ja akurat pracuje w salonie gdzie premie są uznaniowe... czyli czy sprzedam dużo czy mało kasę mam mniej więcej taka sama. Zazwyczaj jest to ze wszystkim jakieś 1500 zl, zdarzają się miesiące kiedy jest maks 1800 ale to maks.... a i jeszcze ważna rzecz... masz obowiązek zawsze mieć tel służbowy przy sobie, jak masz wolne masz odbierać, jak masz wolne masz odpisywać na maile i jak masz wolne musisz robić jakieś szkolenia w systemie on-line. Nie dajcie sobie wejść na głowę... ja akurat na to nie pozwalam i jakoś sobie z tym radze. Dziś byłam na rozmowie o prace w banku, co prawda widziałam tez negatywne opinie o bankach ale chce jak najszybciej wyrwać się z tego salonu i przede wszystkim z pracy w galerii. Pozdrawiam :)
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-176

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.