ile zarabia fryzjer...? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • ... w duzym miescie w dobrym drogim salonie?
    • Gość: misiadan IP: *.hilton.com 20.12.07, 09:21
      Okolo 5000.00 na reke
    • Gość: kasia IP: *.171.20.194.edial.pl 21.12.07, 11:56
      a orientujecie sie moze jakie dokladnie trzeba spelniac kryteria
      zeby zalapac sie do salonow z "wyzszej polki"?bo domyslam sie ze
      fryzjer po zwyklej zawodowce ma marne szanse...
      • Gość: Myszka IP: *.chello.pl 27.12.07, 20:55
        Taaa...5000...Moja szwagierka pracowała w kilku takich drogich salonach. Za
        marne grosze - niska podstawa i równie niski proent od ostrzyżonej głowy, często
        musiała zostawać po godzinach za darmo. W tym zawodzie nie jest tak wesoło.
      • Gość: Mysz raz jeszcze IP: *.chello.pl 27.12.07, 20:56
        Gość portalu: kasia napisał(a):

        > a orientujecie sie moze jakie dokladnie trzeba spelniac kryteria
        > zeby zalapac sie do salonow z "wyzszej polki"?bo domyslam sie ze
        > fryzjer po zwyklej zawodowce ma marne szanse...

        Trzeba mieć przede wszystkim praktykę w zawodzie. W tym fachu nie liczy się co
        skończyłać, liczą się umiejętności i doświadczenie.
        • Gość: mlodybiznes.org IP: *.umcs.akademiki.lublin.pl 05.01.08, 05:42
          W Lublinie ok. 1000-1200 plus premie w średniej klasy, dużym salonie
        • Gość: maaa___ryśka IP: *.nplay.net.pl 29.12.09, 23:00
          Mnie to po prostu irytuje.
          1000, 2000? O czym wy piszecie. To śmiech na sali.
          NIGDY W ŻYCIU nie będę się starać za tak śmieszną kasę.
          Zerowa motywacja.
          Już prędzej 2000.
          Nie wystarcza na utrzymanie samochodu, a jak ktoś ma jeszcze rodzinę?
          Zawód fryzjera powinien być doceniany.
          Żal.
          • Gość: z doswiadczeniem.. IP: *.play-internet.pl 29.08.12, 17:22
            ja pracuje już 3 lata w dość dobrym salonie w centrum miasta a pensja nigdy nie przekroczyła 1100 zl:( rzeczywiście ZAL bo praca cały czas na nogach i w "chemii"... a cale utargi (spooore) dla pracodawcy!
            na premie ani podwyżkę nie mam co liczyć!
      • Gość: Antyla IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.02.11, 22:48
        ŻART ?? nie macie nawet pojęcia że sławni styliści mają wykształcenie nawet podstawowe?! W rynku znany Fryzjer we Wrocku wizyta ? 400 zł cięcie i co wy na to? Gwiazda! Dodaję
    • Gość: xyz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 20:47
      Czytałam wywiad z fryzjerką właścicielką prywatnego zakladu pod
      Warszawą, laureatką konkursu międzynarodowego. Zarabia 25 tys.
      miesięcznie.
    • Gość: takto IP: *.e-wro.net.pl 04.07.08, 19:55

      jak przycinasz w lidze to ok 10000 na weekend
    • bzdura!!! jakie 5 tys?:D pracuje w tym i fryzjer zarabia w granicach 1000-2000zl
      góra :D pracuje w renomowanym oczywiscie
    • Gość: Mateusz IP: *.toya.net.pl 05.02.09, 12:35
      W renomowanym (a przynajmniej nie najtańszym ;)salonie w Łodzi kolega zarabia
      około 4k na rękę, ale wliczając napiwki. Podobno jest naprawdę dobry w tym co
      robi i nie ma miesiąca by nie dostał jakiejś oferty pracy.

      W pospolitym salonie u mnie na osiedlu fryzjerki ledwo wyciągają 2k (w lepszych
      miesiącach) - informacja z drugiej ręki.
    • Logicznie rzecz biorąc są fryzjerzy, którzy sami w sobie są marką i
      klient nie pyta o zakład, tylko konkretnie o pana Marcina, panią
      Dorotę itp. Jeśli pan Marcin przenosi się do innego zakładu, klienci
      idą za nim. Wątpię aby taki ktoś zarabiał 1,5 tys.
    • Gość: lilka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.09, 13:25
      siostra we wrocku w jld (galeria) czyli piatki swiatki i
      niedziele..praca czesto po 12 h..(bo tylko na %)i nie tylko 5 dni w
      tygodniu..miesiecznie wychodzlo jej grubo ponad te 160 h;-)..umowa
      tylko na pol etatu..bez prawa do niczego.w razie rezygnacji przed
      koncem umowy -5tys kary..miala z napiwkami max 2500 netto..
      • Gość: Fryzjer IP: 80.54.88.* 15.08.09, 01:33
        Co wy pleciecie?! Bardzo kontrowersyjny temat i jak w wiekszosci takich forow,
        wypowiadaja sie ludzie, ktorzy nic o tym zawodzie nie wiedza. Jestem fryzjerem z
        Suwalk. Zarabiam ok. 3-4tys na reke/mies (to zalezy). Salon jest zwykly, nie
        jakis ekskluzywny. Zalezy gdzie sie trafi. Znam wielu fryzjerow, ktorzy
        zarabiaja wiecej. Planuje zainwestowac w wlasny salon... . Pozdrawiam.
        • Gość: fryzjereczka IP: *.suwalki.vectranet.pl 23.09.10, 03:17
          To gdzie Ty tak swietnie zarabiasz.? Tez jestem fryzjerka z Suwalk. Fakt, ze chwilowo nie pracuje, ale wiem, ze dziewczyny 1000- 2000 na reke maja i wszystkie sa na procencie, maja od 30% do 40% (jeden salon 40% daje)
        • Gość: Tomek Fryzjer IP: *.giga.com.pl 02.09.11, 14:53
          Kolego nie opłaca się zakładać własnego salonu. Jestem Fryzjerem już od 3 lat pracuje w jednym salonie i siedzę na procencie mam z tego co zarobie 45% wychodzi mi 4 tyś. na rękę miesięcznie a jak byś był szefem to nie zarobisz tyle odlicz za prąd lokal pensje dla pracowników farby żele maszynki co pół roku na wymiane chyba że w większym mieście ja pracuje w Kozienicach i tak jak pisałem mam miesięcznie 3-4tyś. na rękę
          • Gość: ja IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.10.11, 13:00
            Ja pracuje w renomowanym salonie we Wroclawiu i zarabiam 1400 za 6 dni pracy.To nie jest tak kolorowo jak piszecie (co niektorzy).
        • Gość: z doswiadczenie IP: *.play-internet.pl 29.08.12, 17:26
        • Gość: z doswiadczeniem.. IP: *.play-internet.pl 29.08.12, 17:28
          niestety takie są realia pracy fryzjerów! tobie gratuluje ze masz takie zarobki ale w większości nasza praca jest wręcz nic nie warta jeśli to co robimy ma się odnosić do zarobków.
          • Gość: autor IP: *.centertel.pl 01.10.12, 15:32
            Wrocław 30% od utargu, ile zarobisz nie wiem nie mam szklanej kuli. Dobry fryzjer ok. 3000 słabszy ok. 1500. Problem polega na czymś innym. Zarabia się na stałych klientach którzy przywiązują się do miejsca (w mniejszym stopniu do fryzjera). Jak ciągle jest Ci mało i się przenosisz (bo ktoś Ci zaproponował lepszy procent) to nigdy nie wyskoczysz powyżej 3000. Zawsze będziesz początkującym i będziesz czekał aż znowu się do Ciebie przyzwyczają i zobaczą co potrafisz. Efekt jest taki, że mamy do czynienia ze "skoczkami" którym jest zawsze mało. Fakt zarobki są słabe jak na pracę jaką się wkłada ale takie mamy realia. Rzeczywistość - daję ogłoszenie i nie ma nikogo konkretnego do pracy bo za tak "marny" procent nie będzie nikt pracował (w domyśle wiem, że jako nowy pracownik muszę zaczynać praktycznie od 0 i trochę czasu upłynie zanim będę zarabiał przynajmniej rozsądne pieniądze) Takie są realia i trzeba to przetrzymać. Będzie lepiej
    • Gość: tomeczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.09, 18:50
      wojteczek2009 napisała:

      > 1. Strony uzgadniają, że umowa zostaje zawieszona w czasie i nie biegnie
      > wyznaczonym okresem podczas urlopu macierzyńskiego i zwolnień lekarskich, urlopu
      > bezpłatnego i automatycznie przedłuża się o czas ich trwania bez obowiązku
      > podpisania dodatkowego aneksu.

      Już ten pierwszy § kwalifikuje się do PIP
      • Nie wiem, skąd wziąłeś ten humorystyczny cytat, ale zasada generalna w prawie jest taka, że ŻADNA!! umowa nie jest obowiązująca w punktach, w których jest niezgodna z aktami prawnymi wyższego rzędu. Takimi jak kodeks pracy, przepisy prawa karnego i cywilnego, konstytucja. Co autor tego czegoś ma w głowie, siano?
        Pracownik być może nie będzie dochodził swoich praw na bieżąco, ale jak przyjdzie co do czego, ktoś go uświadomi i wtedy zaległa zapłata z odsetkami ustawowymi i siarczysta kara.
        Moja była pracodawczyni podsunęła moim następcom aneks do umowy, skracający ustawowy okres wypowiedzenia do 2 tygodni. Podpisali, zdając sobie sprawę, że w razie czego mogą się odwołać. Wygodniejsze okazało się jednak wykorzystanie tego przeciwko niej: jedna z osób zwolniła się w trybie 2-tygodniowym i przeszła do innej firmy. Pracodawczyni była ciężko zdziwiona: "jak to tak można?". Idiotką jednak pozostała, bo do tej pory chyba się nie połapała w sprawie :-)).
    • Gość: Perry IP: *.range86-153.btcentralplus.com 25.08.09, 01:21
      ja pracowalem w 30 tysiecznej miescinie i zarabialem 12 tys. zloty miesiecznie 5
      lat temu ...teraz bylo by to przynajmniej 20 tys.
    • Gość: rozbitek IP: 195.117.116.* 27.08.09, 01:22
      Cała ta umowa jest nieważna z powodu niezgodności z aktami wyższego rzędu.

      Aż się w niej roi od naruszeń praw pracowniczych. Zmuszanie do
      podpisywania i egzekwowanie takich umów może być uznane za ciężkie
      naruszeniem praw pracowniczych,

      art. 218 Kodeksu Karnego
      § 1. Kto, wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i
      ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika
      wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego,

      podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do
      lat 2.


      Śmiało można wnieść zawiadomienie do prokuratury.
    • Gość: uczciwa IP: *.lublin.mm.pl 02.09.09, 20:22
      przedstawiłeś tu umowę z pracodawcą. Pytam, co konkretnie nie odpowiada ci w
      niej? rozumiem cie ale postarajcie się tez zrozumiec pracodawców, muszą w jakis
      sposob zabezpieczyc sie przed ewentualnymi stratami! zwroccie uwage co ma zrobic
      pracodawca ktory zainwestowal w pracownika 5000zl na szkolenie po czym pracownik
      chce odejsc np do konkurencji??? Prowadzenie firmy to nie jest akcja
      charytatywna, badzmy wobec siebie lojalni. jesli ktos jest w porzadku to
      powinien podpisac taka umowe, nie widze nic w tym dziwnego!
      • Gość: Właściciel zakładu IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.11.09, 11:38
        Brawo, fryzjerom poprzewracało się w głowach mają tylko żądania nie
        myślą o przyszłości, nie mają pojęcia o prowadzeniu działalności
        gospodarczej.Sami jesteśmy sobie winni bo my zgadzamy się na ich
        żądania niedługo nie będziemy mogli otworzyć gęby będąc na swoim.
        • Gość: fryzjer IP: 188.33.81.* 12.11.09, 14:04
          z takim podejściem to zycze powodzenia w dobrych kontaktach i stosunkach z
          pracownikami i klientami ...to szef który siedzi i wyobraża sobie ze stanie na
          nogach i ruszanie szczotka jest łatwe ... jak ci nie pasje to sie wez za
          robote...



          jak Bóg Kubie tak Kuba Bogu
      • Gość: fryzjerka IP: 188.33.81.* 12.11.09, 13:42
        A co powiesz na to gdy wchodzac do salonu masz za sobą szereg szkoleń w wartości
        ponad 10 tyś i nie korzystasz ze szkoleń salonowych,bo są w temacie, którym
        szkoleń nie potrzebujesz.i szkoleń jest mało i ludzie którzy potrzebują nie
        dostają szkoleń , pomagają im tacy ludzie jak ja.
        Więc nie mydl tutaj oczu o inwestycji we fryzjera.
        Prawda jest taka ,że gdy faktycznie są te szkolenia i fryzjer jest doceniany
        przez pracodawce to nie odejdzie.A szkolenia firmowe niektore są sponsorowane po
        części przez dystrybutora kosmetyków z którym wspólpracuje salon.
      • Niezgodnymi z polskim prawem umowami nie przytrzyma się dobrego pracownika w zakładzie w którym łamane są prawa pracownicze, rządzi wredny i chamski szef czy też wypłaty są żenująco niskie...
      • Gość: gość IP: *.aster.pl 03.06.11, 13:02
        Możesz inaczej zabezpieczyć swoje interesy (naprawdę !) albo możesz razem z innymi pracodawcami dążyć do zmiany nieżyciowych przepisów z kodeksu pracy. To, co robicie obecnie jest nielegalne, a ja, jako prawnik z przyjemnością pomogę uzyskać twoim wykorzystywanym pracownikom nieopłacane w prawidłowej wysokości składki na ZUS, wynagrodzenie za urlop, nadgodziny itd, itd.
    • Gość: sprawiedliwa IP: *.lublin.mm.pl 02.09.09, 20:30
      poza tą umową, dla niektorych kontrowersyjną, warunki dla praconików w firmie
      Akademia Wizerunku Biolage są szczerze zadawalające, mówię bo moja koleżanka tam
      pracuje i doskonale wiem. mają szereg doskonalych szkolen u najlepszych
      fachowcow w branzy! oraz okazje czesac np na wyborach Miss Polski! to chyba cos
      znaczy... Poza tym jesli ktos jest naprawde dobry w tym co robi na wynagrodzenie
      (podstawa + premie) wychodzi calkiem ladna sumka :)
    • Gość: fryjer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.09, 14:38
      6780 zł netto Mieszkam w Poznaniu, pracuję w poznaniu w okolicach starówki(nie
      będę robił tutaj żadnej reklamy) i tyle wyciągnąłem w tym miesiącu. Dodam, że
      nie jestem szefem, tylko pracownikiem. pozdrawiam.
    • Gość: klientka IP: 89.167.22.* 07.07.10, 15:34
      Jeśli fryzjerka jest dobra, na pewno dostaje napiwki.
      Daję zwykle 10-20 procent, co oznacza, ze 12 takich klientek jak ja (6 godzin, 2
      na godzinę) dałoby dziennie min. 60 pln. Mnożąc przez 22 dni robocze mamy 1320.
      Ale: ceny w tym zakładzie sa umiarkowane, a % przy droższych zabiegach skutkuje
      wyższym napiwkiem. Z drugiej strony - są klientki, które nie dają nic ekstra. Sa
      fryzjerzy, którzy nie dostają napiwkow z własnej winy. Sa tacy, którzy nie mają
      kompletu klientek co dzień...
      Wydaje sie jednak, ze nawet przy płacy minimalnej osoba, która sie stra, moze
      bez problemu dorobić. Albo zmienic zakład.
    • Gość: kasia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.08.10, 10:19
      ile procent ma fryzjer:?
      • Gość: wasz pan IP: *.chello.pl 24.10.10, 20:26
        wy was fryzjerki porąbało
        za machanie nożyczkami tyle kasy ????
      • Witam wszystkich
        Chce otworzyc fryzjera (2-3 pracownikow), stanowisko kosmetyczne, w przyszlosci solarium.
        (3 stanowiska meskie, 3 stanowiska damskie, 2 umywalki, 1 stanowisko do paznokci)

        Obecnie interesuja mnie liczby, znaczy...
        Wiem ze to o co spytam bedzie uzaleznione od miejsca, poptytu, konkurencji, jakosci, itd.
        moze ktos zna odpowiedzi i napisze, zapytam wiec skoro tu tylu fryzjerow :D
        Jezeli kiedys otwierales fryzjera, albo pracowales w nowo otwartym salonie to:

        1. Ilu klijetow mieliscie pierwszego dnia ? Ilu mezczyzn? Ile kobiet ?
        2. Ilu klijetow mieliscie w pierwszym tygodniu ?
        3. Ilu klijetow mieliscie w pierwszym miesiacu ?
        4. Ilu klijetow mieliscie w pierwszych 3 miesiacach ?
        5. Ilu klijetow mieliscie w pierwszych 6 miesiacach ?
        6. Ilu klijetow mieliscie w pierwszym roku ?
        7. Ilu mezczyzn, Ile kobiet przychodzilo i w jakim okresie od otwarcia ?
        8. czy ludzie przychodzili z polecenia twoich klijetow ?
        9. Zostawales po godzinach ? jak tak to w jakim okresie od otwarcia ?
        10. Czy byly skargi na twoj salon ? Jak je lagodziles ?
        11. czy ludzie wracali ? Czym ich przyciagales ?

        Chce motywowac ludzi by zarabiali duzo ale wtedu kiedy pracuja solidnie.

        Jezeli dam PENSJE to na moj rozum ludzie beda zlewac klijetow bo i tak dostana kase czy zetna kogos czy nie.

        Jak dam PODSTAWE + % procent, bedzei to motywowalo troszke ale nie chce zeby pracownik byl niezadowolony z wynagrodzenia.

        Jak dam % PROCENT wtedy pracownik ma o co walczyc, zawsze bedzei inaczej patrzyl na klijeta. Raczej nie bedzie szybko strzygl i nastepna "owieczka", bo taki klijet nie wroci wiec pracownik straci.

        Wydaje mi sie ze na % PROCENT pracownik wlozy w to najwiecej serca, a jak odda sie swojej pasji i scina dobrze to zarobi sporo i bedzie zadowolony on jako pracownik i ja jako wlasciciel.

        PYTANIA DO WYNAGRODZENIA:
        1. Jak wygladalo wasze wynagrodzenie ? podstawa + % ?
        2. Czy ktos pracowal z was tylko na sam % procent ? jaki to byl % procent ?

        TAK ROZUMUJE, JAK SIE MYLE PROSZE MNIE NAPROWADZIC I NAPROSTOWAC :P


        - - - SONDA - - -
        Napisz jakie wynagrodzenie uwazasz za odpowiednie dla Ciebie?
        - pensja mi wystarczy
        - podstawa + % mozna za to zyc
        - tylko % jestem dobry wiec zarobie
        - mam inna opcje
        - nie wiem


        Dziekuje od razu wszystkim co beda mieli cos do powiedzenia i za odpowiedzi.
        Pozdrawiam Hjpel
        • Gość: fryzjerszmal IP: *.85-237-191.tkchopin.pl 12.12.10, 23:04
          Ludzie wy chyba bujacie w obłokach, może w najlepszych miejscach w mieście przy własnym lokalu fryzjer zarobi kilka tysięcy. Otworzcie sami zakład pseudo fryzjerzy i ich obrońcy, policzcie koszty. Dajcie fryzjerom zarobić 30-40%, policzcie czynsz i inne stałe koszty, doliczcie farby itp. zobaczycie ile zarobicie, a może dołożycie do biznesu. Np. 10 klientów - 8 panów po 15 i 2 panie po 120 zł dziennie x 24 dni =policzcie sami.
          • Gość: ja IP: *.ms.lnet.pl 30.01.11, 11:04
            ale głupoty
            jak wy meskie strzyzenie macie po 12 zl to o czym mowa komu sie chce machac 15-30 minut dla 15 zl a jak jeszcze u kogos na % 30 -40% to juz w ogole ile trzeba scinac zeby zarobic??
            ale co innego jak meskie masz po 30 lub 50 :)
            to juz jest od czego obliczac procent
            ja jestem zareistrowany na najnizsza krajowa i 1000zl netto mam na konto :) a 3000zł do reki wiec policzcie sobie ile moze zarobic salon jak zatrudnia 4 osoby a kazda z nich robi utarg rzedu 10 000 tys zł
            a jak ktos pracuje jako fryzjer za 1200 zl to zal wolal bym na kasie w markecie
        • Gość: 123 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.11, 08:34
          Staż pracy ok.10 lat praca w centrum katowic, duzy salon, na umowie najniższa krajowa :-( plus pod stołem. w sumie max to 1700 zł i to jako menager salonu a na głowie było wszystko do załatwienia, zatowarowanie, grafiki, rozwiązywanie problemów itp. i oczywiście praca z klientami też, praca po 11 godzin dzień na dzień.
    • Gość: fryzjerkaaaa IP: 81.15.179.* 01.06.11, 22:39
      ja pracuje na pół etatu na umowie mam 553zł brutto i na ręke dostaje 445zł
      to jest żal.pl żeby fryzjerki tyle zarabiały:/
    • od ch...a
    • słyszałam że to zaje...dobry interes :]
      w końcu chętnych nigdy nie zabraknie, a co sobotę koszą kokosy na czesaniu przed weselami

      --
      http://www.sztucznerzesy.com/
    • Gość: fryzjerka IP: *.dynamic.chello.pl 20.10.12, 18:23
      W Akademii Wizerunku u ,,słynnego'' fryzjera p. ministry Anny Muchy zarabia się najniższą krajową (1111 zł netto), Wiem, bo stamtąd uciekłam. A i nie można stamtąd odejść bo tak skonstruowana jest umowa i pracodawca straszy sądem.
      Dla jasności dodam, ze pracowałam w jego salonie w Warszawie. Nie polecam nikomu!
    • Gość: Kura IP: *.warszawa.vectranet.pl 27.11.13, 17:05
      Jesteście żałośni wszyscy... Jestem w zawodzie 8 lat i ani razu nie udało i się mieć pęsji większej niż 2800 w najlepszym miesiącu życia... Przeciętnie jest to ok 1700 zł. Dodam jeszcze że to ciężki chleb bo mam całą masę klientów, średnio w miesiącu wyrabiam 220 godzin i umowa zleceie...
    • Gość: Mariolka IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.13, 00:33
      Chciałabym dodać coś w tym temacie...Większość ma problem bo za mało zarabia,ale czy wszyscy dajecie z siebie wszystko,aby to zmienić? Czy to są tylko ciągłe oczekiwania?
      Prowadzę swój salon od lat, muszę powiedzieć,że z bardzo lojalnym ,uczciwym i pracowitym pracownikiem jest ogromny problem...Zawsze mam ten sam kłopot...Przychodzi osoba chętna do pracy... mówi ,że chce się dużo nauczyć,że fryzjerstwo jest pasją itd..Zaczyna pracę będąc fryzjerem niepewnym...bez większego doświadczenia i wiedzy...Ja robię wszystko,aby zarazić pasją...wiedzą..wysyłam na szkolenia...namawiam klientów,aby skorzystali z usługi tej osoby.....Zarobki wiadomo... rosną z czasem, bo im więcej klientów tym więcej kasy...Ale najgorsze jest to,że jak już fryzjer stanie na nogi..jak zacznie czuć,że wiele potrafi...mając jakies 2 lata doświadczenia po 8 miesiącach u mnie zarabia 1000zł z szansą na więcej...to odchodzi bo za mało zarabia...nie chce się wysilić aby dojść do wyższej stawki tylko łapiąc wiedzę ucieka aby łapać inna pracę za inne pieniądze...nie ważne że to ja postawiłam na nogi.. nie ważne,że to ja poświęciłam swój czas....włożyłam dużo pracy....liczy się własny egoizm.
      Miałam dziewczynę której dałam podstawę +% ale to nie zdało egzaminu...zarabiała ok 1700-2500... pracując na 1/2 etatu..czasami w mocniejszych dniach dłużej...i co? zamiast popracować na więcej.. wysilić się wymagała ode mnie,że chce większy % i więcej zarabiac,przychodząc tyle samo do pracy...a gdy nie uzyskała czego chciała to zaczeła mnie okradać.. czyli na lewo strzyc w salonie gdy mnie nie było...I sama już po moich przejściach co mam myśleć...Bo chcę dać im możliwości ,rozwój ,umowę o pracę i możliwości zarobienia...ale trzeba coś też dać od siebie....A oni i tak tego nie szanują..mają gdzieś wysiłek...najlepiej gdyby za nic dodawać pieniądze...Jestem załamana tym podejściem...mam nadzieję,że kiedyś znajdę moją perełkę która doceni co robię..i w pełni to wykorzysta i dzięki temu będzie zadowolona z pensji.
    • Gość: Mya IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.14, 23:14
      A ja powiem tak.... moja koleżanka jest fryzjerką i napoczątku zarabiała tylko na sam % (30-35% OD KAŻDEJ WYKONANEJ USŁUGI ) najwiecej wyciągneła w tamtym salonie swojej pensji 1400zł do ręki.Później przeniosła sie do innego salonu gdzie napoczątku miała umowe na 3/4 atatu i miała 1400zł do ręki,później żeby dostać 1600zł do ręki musiała zmienić umowe na 1/4 .Obecnie jest zatrudniona na cały etat czyli 1680zł.brutto a tak naprawde dostaje do ręki 1237złnetto.i pracuje w ekskluzywnym salonie...... Wcale fryzjerki nie mają tak fajnie jak sie wydaje bo tak naprawde to że jest jest sie zatrudninym na 1/4 czy 3/4 to i tak pracowała w rzeczywistości na 8 h dziennie i chce podkreślić że to na dzielnicy gdzie ludzie mają pieniądze i ma 10 lat stażu pracy
    • 21.05.14, 09:56
      A własny biznes? Taki dobrze prosperujący? Czy właściciele Waszych salonów mają porządne wyposażenie? Tak na szybko przeliczając to - www.pro-sprzet.pl/category/wyposazenie-salonu-kosmetycznego?horizontal trzeba na start pięciocyfrową kwotę, i wcale jedynka nie będzie z przodu...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.