nasze szefostwo wymyśliło sobie, że będzie dobrze, a nawet bardo dobrze jak
będzie 45-minutowa przerwa między 12, a 12.45.
Nie wiem kto to wymyślił ale przez pracowników jest znienawidzony -
bezpośredni przełożeni robią dobra minę do złej gry i mówią, że jak się
przyzwyczaimy to jeszcze będziemy za ta przerwę dziękować.
Ale z tego co widzę to nikt się nie chce przyzwyczajać - a każdy jest
wkurzony, że powrót z pracy przedłużył się o 45 minut - oczywiście nie można
zrzec się tego przywileju
co z tym zrobić - trwa to już prawie kwartał, jak się tego pozbyć, jak
wytłumaczyć, że tego się nie chce?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.