Dodaj do ulubionych

To, co piękne...

IP: *.chello.pl 05.02.02, 11:31
Czesto w ramach odreagowywania brudu i znoju siegam po swoje ulubione teksty.
Pomyslalem, ze na pewno nie jestem jedyny. Zapraszam do wrzucania tu tekstow,
ktore w jakis sposob spelniaja waszym zdaniem kryterium piekna. Takich, które
kochacie, które w jakims momencie byly dla was wazne. Sadze, ze moze byc to
pozyteczniejsze od bicia piany, moze tez dac chwile wytchnienia przed kolejna
mordercza polemika.
KRYTERIA
1) Piekno jest pojeciem wzglednym - ale wulgarnosc i chamstwo powszechnie
ujednoliconym.
2) Bez aktualnej polityki.
3) Bez natretnej ideologii.
4) Teksty artystyczne - nie eseje, definicje, reportaze itp.
5) Teksty cudze - jesli ukrywaja sie na forum jacys noblisci, proszeni sa o
niecytowanie samych siebie.
6) Zakladam, ze osoby nieprzestrzegajace zasad beda ignorowane przez
pozostalych.
Edytor zaawansowany
  • Gość: oko IP: *.chello.pl 05.02.02, 11:37
    Na poczatek tekst piosenki, ktora poznalem w harcerstwie i ktorej zawsze z
    radoscia slucham. Ponoc spiewa ja rowniez jakas piosenkarka. Wdzieczny bylbym
    za informacje ktora. Moze ktos wie, kto jest autorem slow?
    Pozdrawiam wszystkich.

    MOI PRZYJACIELE
    Kiedy was nie ma, to jakby nagle
    zabrakło w moim życiu muzyki.
    Kiedy was nie ma, to czas mnie straszy,
    że przeminę, że będę nikim.
    Kiedy was nie ma, to jakby niebo
    miało się rozstać na zawsze ze słońcem.
    Kiedy was nie ma, dosyć mam wszystkiego
    i pragnę stąd na zawsze odejść.
    Moi przyjaciele, moi przyjaciele,
    moi przyjaciele bądźcie zawsze ze mną.
    Moi przyjaciele, moi przyjaciele,
    z wami wiem, że mogę wszystko,
    że wystarczy tylko chcieć.
    Jak mam wyśpiewać, jak mam dziękować,
    jak wytłumaczyć, że bez was mnie nie ma.
    Przytulam do was moją przyjaźń
    i wdzięczność swoją w modlitwę zamieniam.
    Milion aniołów narysuję
    i wszystkie dla was postrącam z nieba,
    dom na szczycie wybuduję
    i zagram dla was, kiedy potrzeba.
    Moi przyjaciele, moi przyjaciele...
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.02, 14:12
    Gość portalu: oko napisał(a):

    > Na poczatek tekst piosenki, ktora poznalem w harcerstwie i ktorej zawsze z
    > radoscia slucham. Ponoc spiewa ja rowniez jakas piosenkarka. Wdzieczny bylbym
    > za informacje ktora. Moze ktos wie, kto jest autorem slow?
    > Pozdrawiam wszystkich.
    >
    > MOI PRZYJACIELE
    > Kiedy was nie ma, to jakby nagle
    > zabrakło w moim życiu muzyki.
    > Kiedy was nie ma, to czas mnie straszy,
    > że przeminę, że będę nikim.
    > Kiedy was nie ma, to jakby niebo
    > miało się rozstać na zawsze ze słońcem.
    > Kiedy was nie ma, dosyć mam wszystkiego
    > i pragnę stąd na zawsze odejść.
    > Moi przyjaciele, moi przyjaciele,
    > moi przyjaciele bądźcie zawsze ze mną.
    > Moi przyjaciele, moi przyjaciele,
    > z wami wiem, że mogę wszystko,
    > że wystarczy tylko chcieć.
    > Jak mam wyśpiewać, jak mam dziękować,
    > jak wytłumaczyć, że bez was mnie nie ma.
    > Przytulam do was moją przyjaźń
    > i wdzięczność swoją w modlitwę zamieniam.
    > Milion aniołów narysuję
    > i wszystkie dla was postrącam z nieba,
    > dom na szczycie wybuduję
    > i zagram dla was, kiedy potrzeba.
    > Moi przyjaciele, moi przyjaciele...

    No zobacz druhu. Ja też byłem harcerzem ,wodniakiem.
    Zostało Ci cos z tych przyjaźni młodzieńczych do dziś?
    Mi , poza żoną i kolegą z lat żłobkowych nikt.

    Andrzej
  • Gość: oko IP: *.chello.pl 05.02.02, 22:11
    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

    > No zobacz druhu. Ja też byłem harcerzem ,wodniakiem.
    > Zostało Ci cos z tych przyjaźni młodzieńczych do dziś?
    > Mi , poza żoną i kolegą z lat żłobkowych nikt.
    >
    > Andrzej

    No i zobacz druhu, co sie porobilo. W ferworze pilnowania, zeby zasady byly
    przestrzegane nie zauwazylem twojej wypowiedzi. Sorry.
    Z ZHP-em to ja do tej pory utrzymuje kontakty. A z czasow mlodzienczych zostala
    mi tez zona i 2 przyjaciele z podstawowki (ale jeden mieszka w Zyradowie, wiec
    kontakt rzadki).
    Wodniak, czyli? - zeglarz? Najczesciej druzyny wodniackie, to byli zeglarze. Ja
    jestem wloczywioslo. Jesli nieobca ci i ta forma wodniactwa, polecam I.
    Neverly "Za Opiwarda, za siodma rzeka" - przepiekna ksiazka nie tylko o
    kajakowych wloczegach. W ogole ostatni 3 jego ksiazki warte sa przeczytania.
    Tobie pewnie kojarzy sie tylko z "Chlopcem z Salskich Stepow" i "Pamiatka z
    celulozy", ale to blad. "Opiwarda", "Wzgorze Blekitnego Snu" i "Zostalo z uczty
    bogow" to piekne ksiazki. A bohaterami sa ateisci :)
    Pozdrawiam sennie
    Janusz
  • Gość: Milek IP: *.abo.wanadoo.fr 01.03.02, 14:14
    Moich przyjaciol, jesli sie nie myle, spiewala onegdaj w Lublinie
    Agata Budzynska
  • d_nutka 06.03.02, 09:12
    Podoba mi się twoja antologia poezji
    pzdr.:)))
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.03.02, 19:13
    Cieszę się ,że Ci się podoba , lecz to nie tylko moje dzieło.
    Cóż sam bym zwojował?

    Wiesz, byłem przy narodzinach pomysłu na ten wątek , podczas
    dyskusji pomiędzy oko , Dzikiem i mną na wątku 'ważenie misia'
    i tak już zostałem.

    Przyłącz się , będzie weselej.

    Andrzej
  • Gość: @3 IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.02, 22:16
    dzięki. przyłączę się, ale nie wiem jeszcze do kogo i do czego.
  • Gość: Dzik IP: 10.5.1.* 05.02.02, 13:45
    Dezyderata

    Przechodź spokojnie
    przez hałas i pośpiech, i pamiętaj,
    jaki sposób można znależć w ciszy.
    O ile to możliwe bez wyrzekania się siebie,
    bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
    Wypowiadaj swą prawdę jasno i spokojnie
    i wysłuchuj innych, nawet tępych i nieświadomych,
    oni też mają swoją opowieść.
    Unikaj głośnych i napastliwych, są udręka ducha.
    Porównując się z innymi, możesz stać się próżny
    lub zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz
    gorszych lub lepszych od siebie.
    Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany,
    będą dla ciebie źródłem radości.
    Wykonuj swą pracę z sercem,
    Jakkolwiek byłaby skromna; ją jedynie posiadasz
    w zmiennych kolejach losu.
    Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno
    oszustwa,
    Niech ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty.
    Wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów
    i wszędzie życie pełne jest heroizmu.
    Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia,
    ani nie podchodź cynicznie do miłości,
    albowiem wobec oschłości i rozczarowań
    Ona jest wieczna jak trawa.
    Przyjmuj spokojnie co ci lata doradzają,
    z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.
    Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić
    w nagłym nieszczęściu.
    Nie dręcz się tworami wyobraźni.
    Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
    Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
    Jesteś dzieckiem wszechświata
    niemniej niż drzewa i gwiazdy. Masz prawo być tutaj,
    i czy to jest dla ciebie jasne czy nie,
    wszechświat jest bez wątpienia na dobrej drodze.
    Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem,
    czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są
    twoje pragnienia. W zgiełku i pomieszaniu życia
    zachowaj spokój ze swą duszą.
    Przy całej złudności i znoju i rozwianych marzeniach
    jest to piękny świat.
    Bądź uważny. Dąż do szczęścia.


    Tekst znaleziony w starym kościele w Baltimor.
    datowany AD 1692.
    Wersja znana z piosenki Piwnicy pod Baranami.
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 05.02.02, 14:16
    Degenerata:
    Przechodź niespokojnie
    przez hałas i pośpiech, i zapomnij,
    jaki sposób można znależć w halasie.
    O ile to możliwe wyrzeknij się dawnego siebie,
    bądź na stopie wojennej ze wszystkimi.
    Wypowiadaj swą prawdę chaotycznie i niespokojnie
    i nie wysłuchuj innych, szczegolnie tępych i nieświadomych,
    bo oni nie mają swojej opowieści.
    NIE unikaj głośnych i napastliwych, są nauka ducha.
    NIE porównuj się z innymi, a moze zostaniesz próżny
    lub niezgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz
    gorszych lub lepszych od siebie.
    Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany,
    nie będą dla ciebie źródłem radości.
    Wykonuj swą pracę z trudem,
    unikaj jej, jak mozesz; posiadasz bowiem znacznie wiecej
    w zmiennych kolejach losu.
    Bądź smialy w interesach, na świecie jest bowiem pełno
    naiwnych do oszukania.
    Niech ci to zasłoni falszywe cnoty chrzescijanskie.
    Wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów
    ale wszędzie życie pełne jest tchorzostwa.
    Nie bądź tylko sobą, zwlaszcza udawaj uczucia,
    zawsze podchodź cynicznie do miłości,
    albowiem prowadzi ona do oschłości i rozczarowań
    Ona jest glupia jak trawa.
    Przyjmuj spokojnie co ci rozum doradza,
    NIE wyrzekając się spraw młodości.
    Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić
    w nagłym nieszczęściu, bo boga NIE ma...
    Nie dręcz się tworami wyobraźni,
    odrzuc jej twory i zwidy (np. boga).
    Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
    Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
    Jesteś dzieckiem wszechświata, a nie mitycznego boga
    niemniej niż drzewa i gwiazdy. Masz prawo być tutaj,
    i czy to jest dla ciebie jasne czy nie,
    wszechświat jest bez wątpienia na zlej drodze.
    Tak więc żyj w zgodzie z samym soba
    bo Boga NIE ma, NIE bylo i NIE bedzie!
    Czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są
    twoje pragnienia. W zgiełku i pomieszaniu życia
    zachowaj spokój umyslu i pieniadze w kieszeni.
    Przy całej złudności i znoju i rozwianych marzeniach
    jest to wstretny i ochydny świat.
    Bądź uważny. Dąż do szczęścia swego, a NIE innych!

    Tekst znaleziony w starej ubikacji na zamku w Elsynorze.
    datowany AD 1629.
    Wersja znana z piosenki Strychu nad Owcami.
    Edycja: Kagan
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.02, 14:25
    jesteś żałosny
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 05.02.02, 14:28
    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

    > jesteś żałosny
    K:
    1. Odpowiedziales mi, wiec musialem cie niezle wkurw.c!
    2. Uzyles znow, jako tepy katol, argumentu ad personam, bo
    merytorycznie nic NIE mozesz mi zarzucic!
    Kagan
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.02, 14:47
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
    >
    > > jesteś żałosny
    > K:
    > 1. Odpowiedziales mi, wiec musialem cie niezle wkurw.c!
    > 2. Uzyles znow, jako tepy katol, argumentu ad personam, bo
    > merytorycznie nic NIE mozesz mi zarzucic!
    > Kagan

    Drogi Kaganku

    Mnie nie jest w stanie nic wkurw.c.Jestem niesłychanie spokojnym człowiekiem.
    Chociaż łączy nas ateizm , jednak nie znaczy to ,że mam się zgadzać z tobą
    w 100%.

    Pozdrawiam Andrzej
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.02, 15:10
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Degenerata:
    > Przechodź niespokojnie
    > przez hałas i pośpiech, i zapomnij,
    > jaki sposób można znależć w halasie.

    Bez sensu.
    Można przechodzic niespokojnie przez zgiełk.
    Mozna zapomnieć.
    Ale jaki mozna znaleźć sposób w hałasie?



    > O ile to możliwe wyrzeknij się dawnego siebie,
    > bądź na stopie wojennej ze wszystkimi.

    Nemozliwe.


    > Wypowiadaj swą prawdę chaotycznie i niespokojnie

    No tak.Ja wolę spokojnie i logicznie.

    > i nie wysłuchuj innych, szczegolnie tępych i nieświadomych,
    > bo oni nie mają swojej opowieści.

    Należy wysłuchac kazdego.

    > NIE unikaj głośnych i napastliwych, są nauka ducha.

    Niech sobie pokrzycza.

    > NIE porównuj się z innymi, a moze zostaniesz próżny
    > lub niezgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz
    > gorszych lub lepszych od siebie.

    Nie ma na to siły.

    > Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany,
    > nie będą dla ciebie źródłem radości.
    > Wykonuj swą pracę z trudem,
    > unikaj jej, jak mozesz; posiadasz bowiem znacznie wiecej
    > w zmiennych kolejach losu.


    Bzdura.

    > Bądź smialy w interesach, na świecie jest bowiem pełno
    > naiwnych do oszukania.

    Nie bądź jednym z nich.

    > Niech ci to zasłoni falszywe cnoty chrzescijanskie.

    Tujest problem .Jeżeli dobro w moim rozumieniu pokrywa się z cnotami
    chrześcijanskimi, czy mam je automatycznie odrzucić?

    > Wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów
    > ale wszędzie życie pełne jest tchorzostwa.

    Fakt.


    > Nie bądź tylko sobą, zwlaszcza udawaj uczucia,
    > zawsze podchodź cynicznie do miłości,
    > albowiem prowadzi ona do oschłości i rozczarowań
    > Ona jest glupia jak trawa.

    Bzdura.Nie udawaj uczucia , bo ono buduje.

    > Przyjmuj spokojnie co ci rozum doradza,
    > NIE wyrzekając się spraw młodości.

    Zgoda.

    > Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić
    > w nagłym nieszczęściu, bo boga NIE ma...

    Zgoda.

    > Nie dręcz się tworami wyobraźni,
    > odrzuc jej twory i zwidy (np. boga).

    Nie rozumiem.Z założenia nie dręczą nas żadne twory.

    > Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

    Nie jestem samotny.Żona , 4 dzieci, 2 mamusie, 2 tatusie, wujków co niemiara,
    a cioć........

    > Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
    > Jesteś dzieckiem wszechświata, a nie mitycznego boga
    > niemniej niż drzewa i gwiazdy.

    Oki

    Masz prawo być tutaj,
    > i czy to jest dla ciebie jasne czy nie,
    > wszechświat jest bez wątpienia na zlej drodze.

    No nie wiem

    > Tak więc żyj w zgodzie z samym soba
    > bo Boga NIE ma, NIE bylo i NIE bedzie!

    Zgoda.

    > Czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są
    > twoje pragnienia. W zgiełku i pomieszaniu życia
    > zachowaj spokój umyslu i pieniadze w kieszeni.

    Spokój umysłu nade wszystko.

    > Przy całej złudności i znoju i rozwianych marzeniach
    > jest to wstretny i ochydny świat.

    No nie , to w takim razie skończ ze sobą

    > Bądź uważny. Dąż do szczęścia swego, a NIE innych!

    Dążę, do szczęścia swych najbliższych , bo to jest szczęściem moim
    >
    > Tekst znaleziony w starej ubikacji na zamku w Elsynorze.
    > datowany AD 1629.
    > Wersja znana z piosenki Strychu nad Owcami.
    > Edycja: Kagan

    Cały Ty.

    Pozdrawiam Andrzej
  • Gość: oko IP: *.chello.pl 05.02.02, 15:16
    Pan Kagan wystapil przeciw 5 punktowi kryteriow (wylacznie teksty cudze, a nie
    wlasne). Zgodnie z punktem 6 uprasza sie pana AndrzejaG o ignorowanie tekstow
    niezgodnych z kryteriami.
    Autor wątku
  • Gość: Dzik IP: 10.5.1.* 05.02.02, 15:27
    Gość portalu: oko napisał(a):

    > Pan Kagan wystapil przeciw 5 punktowi kryteriow
    > (wylacznie teksty cudze, a nie
    > wlasne). Zgodnie z punktem 6 uprasza sie pana AndrzejaG
    > o ignorowanie tekstow
    > niezgodnych z kryteriami.
    > Autor wątku
    to może trochę moja wina
    w tekście Dezyderata na czterdzieści kilka wierszy
    jest wiersz 'Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem'
    gdyby był wiersz 'Tak więc żyj w zgodzie z Naturą'
    nie byłoby może całej awantury.
    Na chwilę zapomniałem o człowieku, który dostaje
    ataku na dźwięk słowa Bóg.

    Tylko czy mamy teksty cenzurować albo eliminować nawet
    piękne tylko dlatego, że pojawiło sie w nich słowo Bóg.
    To jest szaleństwo.
    Nie dajmy się zwariować.
  • Gość: k IP: 212.244.77.* 05.02.02, 15:34
    Gość portalu: Dzik napisał(a):

    > Gość portalu: oko napisał(a):
    >
    > > Pan Kagan wystapil przeciw 5 punktowi kryteriow
    > > (wylacznie teksty cudze, a nie
    > > wlasne). Zgodnie z punktem 6 uprasza sie pana AndrzejaG
    > > o ignorowanie tekstow
    > > niezgodnych z kryteriami.
    > > Autor wątku
    > to może trochę moja wina
    > w tekście Dezyderata na czterdzieści kilka wierszy
    > jest wiersz 'Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem'
    > gdyby był wiersz 'Tak więc żyj w zgodzie z Naturą'
    > nie byłoby może całej awantury.
    > Na chwilę zapomniałem o człowieku, który dostaje
    > ataku na dźwięk słowa Bóg.
    >
    > Tylko czy mamy teksty cenzurować albo eliminować nawet
    > piękne tylko dlatego, że pojawiło sie w nich słowo Bóg.
    > To jest szaleństwo.
    > Nie dajmy się zwariować.

    Ależ Bóg nie nazywa sie "Bóg"...
    Obiecuje jutro znależć cos fajnego i tu umieścic. Może wiersz o dzieciakach,
    który juz wspominałem w watku o anegdotach.Pzzzdrrrrrrrr..
  • Gość: oko IP: *.chello.pl 05.02.02, 15:37
    Gość portalu: Dzik napisał(a):

    > Gość portalu: oko napisał(a):
    >
    > > Pan Kagan wystapil przeciw 5 punktowi kryteriow
    > > (wylacznie teksty cudze, a nie
    > > wlasne). Zgodnie z punktem 6 uprasza sie pana AndrzejaG
    > > o ignorowanie tekstow
    > > niezgodnych z kryteriami.
    > > Autor wątku
    > to może trochę moja wina
    > w tekście Dezyderata na czterdzieści kilka wierszy
    > jest wiersz 'Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem'
    > gdyby był wiersz 'Tak więc żyj w zgodzie z Naturą'
    > nie byłoby może całej awantury.
    > Na chwilę zapomniałem o człowieku, który dostaje
    > ataku na dźwięk słowa Bóg.
    >
    > Tylko czy mamy teksty cenzurować albo eliminować nawet
    > piękne tylko dlatego, że pojawiło sie w nich słowo Bóg.
    > To jest szaleństwo.
    > Nie dajmy się zwariować.

    Pan Dzik proszony jest o niezaciemnianie sprawy wlasnymi przesadnymi skrupulami.
    Pan Kagan zlamal zasade 5 i za to powinien byc ukarany. To ze dostaje atakow
    szalu na dzwiek slowa Bog, nie upowaznia go do lamania zasad. Kto inny moze
    dostawac ataku na slowa: milosc, przyjazn, Natura. Mozna sobie wyobrazic rowniez
    takich, dla ktorych obrazliwe bedzie slowo "stol" albo "srubka". I co? Mamy
    pozwalac, zeby wyżywali sie na biednej srubce? Maja do tego setki innych watkow.
    Z powazaniem
  • Gość: Dzik IP: 10.5.1.* 05.02.02, 15:46
    Gość portalu: oko napisał(a):

    > Gość portalu: Dzik napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: oko napisał(a):
    > >
    > > > Pan Kagan wystapil przeciw 5 punktowi kryteriow
    > > > (wylacznie teksty cudze, a nie
    > > > wlasne). Zgodnie z punktem 6 uprasza sie pana
    > > > AndrzejaG
    > > > o ignorowanie tekstow
    > > > niezgodnych z kryteriami.
    > > > Autor wątku
    > > to może trochę moja wina
    > > w tekście Dezyderata na czterdzieści kilka wierszy
    > > jest wiersz 'Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem'
    > > gdyby był wiersz 'Tak więc żyj w zgodzie z Naturą'
    > > nie byłoby może całej awantury.
    > > Na chwilę zapomniałem o człowieku, który dostaje
    > > ataku na dźwięk słowa Bóg.
    > >
    > > Tylko czy mamy teksty cenzurować albo eliminować .
    > > nawet piękne tylko dlatego, że pojawiło sie w nich
    > > słowo Bóg.
    > > To jest szaleństwo.
    > > Nie dajmy się zwariować.
    >
    > Pan Dzik proszony jest o niezaciemnianie sprawy
    > wlasnymi przesadnymi skrupulami.
    Dobrze. Dobrze. Przepraszam.
    Próbowałem tylko zrozumieć, co się włąściwie stało i
    dlaczego. Ale nie jest to właściwy wątek na takie
    rozważania. Tu miała być literatura piękna.
    A robi się kolejny wątek dyskusyjny z udziałem
    wiadomokogo.
    Jeszcze raz przepraszam.
    >
    > Pan Kagan zlamal zasade 5 i za to powinien byc ukarany.
    > To ze dostaje atakow
    > szalu na dzwiek slowa Bog, nie upowaznia go do lamania
    > zasad.
    Absolutnie zgoda.
    > Kto inny moze
    > dostawac ataku na slowa: milosc, przyjazn, Natura.
    > Mozna sobie wyobrazic rowniez
    > takich, dla ktorych obrazliwe bedzie slowo "stol" albo
    > "srubka". I co? Mamy
    > pozwalac, zeby wyżywali sie na biednej srubce? Maja do
    > tego setki innych watkow.
    Ba, ale jemu przeszkadzał ten.
    Może się odczepi.
    >

  • Gość: oko IP: *.chello.pl 05.02.02, 15:59
    Gość portalu: Dzik napisał(a):

    > Próbowałem tylko zrozumieć, co się włąściwie stało i
    > dlaczego. Ale nie jest to właściwy wątek na takie
    > rozważania. Tu miała być literatura piękna.
    > A robi się kolejny wątek dyskusyjny z udziałem
    > wiadomokogo. Ba, ale jemu przeszkadzał ten wątek.
    > Może się odczepi.

    O: Nie ma za co przepraszac, tylko sam wiesz, ze to bez sensu. Problem nie w
    Kaganie, tylko w nastepnych, ktorzy moga zrobic to samo.
    I jeszcze jedno - nie jest istotne, co inni robia. Istotne jest to, co my z tym
    zrobimy. I na razie problem zasad uwazam za wyjasniony.
    > >
    >

  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 24.02.02, 13:48
    Gość portalu: oko napisał(a):

    > Pan Kagan wystapil przeciw 5 punktowi kryteriow (wylacznie teksty cudze, a nie
    > wlasne). Zgodnie z punktem 6 uprasza sie pana AndrzejaG o ignorowanie tekstow
    > niezgodnych z kryteriami.
    > Autor wątku

    Zamiast dziekowac za poparcie twego watku, atakujesz mnie
    (i to po raz kolejny)...
    Katolikowi NIE dogodzisz... A szkoda!
  • Gość: tiole IP: *.desy.de 05.02.02, 15:49
    Smutne jest to co napisales. Az tak Ci zle na tym swiecie?
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.02, 15:51
    Gość portalu: tiole napisał(a):

    > Smutne jest to co napisales. Az tak Ci zle na tym swiecie?

  • damodar 09.07.02, 01:52
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Degenerata:
    > Przechodź niespokojnie
    > przez hałas i pośpiech, i zapomnij,
    > jaki sposób można znależć w halasie.
    > O ile to możliwe wyrzeknij się dawnego siebie,
    > bądź na stopie wojennej ze wszystkimi.
    > Wypowiadaj swą prawdę chaotycznie i niespokojnie
    > i nie wysłuchuj innych, szczegolnie tępych i nieświadomych,
    > bo oni nie mają swojej opowieści.
    > NIE unikaj głośnych i napastliwych, są nauka ducha.
    > NIE porównuj się z innymi, a moze zostaniesz próżny
    > lub niezgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz
    > gorszych lub lepszych od siebie.
    > Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany,
    > nie będą dla ciebie źródłem radości.
    > Wykonuj swą pracę z trudem,
    > unikaj jej, jak mozesz; posiadasz bowiem znacznie wiecej
    > w zmiennych kolejach losu.
    > Bądź smialy w interesach, na świecie jest bowiem pełno
    > naiwnych do oszukania.
    > Niech ci to zasłoni falszywe cnoty chrzescijanskie.
    > Wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów
    > ale wszędzie życie pełne jest tchorzostwa.
    > Nie bądź tylko sobą, zwlaszcza udawaj uczucia,
    > zawsze podchodź cynicznie do miłości,
    > albowiem prowadzi ona do oschłości i rozczarowań
    > Ona jest glupia jak trawa.
    > Przyjmuj spokojnie co ci rozum doradza,
    > NIE wyrzekając się spraw młodości.
    > Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić
    > w nagłym nieszczęściu, bo boga NIE ma...
    > Nie dręcz się tworami wyobraźni,
    > odrzuc jej twory i zwidy (np. boga).
    > Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
    > Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
    > Jesteś dzieckiem wszechświata, a nie mitycznego boga
    > niemniej niż drzewa i gwiazdy. Masz prawo być tutaj,
    > i czy to jest dla ciebie jasne czy nie,
    > wszechświat jest bez wątpienia na zlej drodze.
    > Tak więc żyj w zgodzie z samym soba
    > bo Boga NIE ma, NIE bylo i NIE bedzie!
    > Czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są
    > twoje pragnienia. W zgiełku i pomieszaniu życia
    > zachowaj spokój umyslu i pieniadze w kieszeni.
    > Przy całej złudności i znoju i rozwianych marzeniach
    > jest to wstretny i ochydny świat.
    > Bądź uważny. Dąż do szczęścia swego, a NIE innych!
    >
    > Tekst znaleziony w starej ubikacji na zamku w Elsynorze.
    > datowany AD 1629.
    > Wersja znana z piosenki Strychu nad Owcami.
    > Edycja: Kagan


    Kagan jestes debilem !
  • Gość: chil[u]m IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.03, 12:03
    Proszę o cięcie postoow.
    Jedna linika komentarza i ileś kB cytatu.
    Nie tylko ja mam modem,nie?

    STOP WAR on DRUGS
  • Gość: Massa-Maritma IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.03, 12:00
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Degenerata:
    Wiesz co,Twoje texty na jakokolwiek temat są przepełnione
    głupotą,agresją,nienawiścią.
    W Twoim mniemaniu każdy kto ma inne od Ciebie zdanie jest głupkiem i loserem.
    Zapatrzony w Swoją rozdeta aż do granic absurdu "osobowośc" obrażasz innych i
    zachowujesz się jak Kagan.
    Wiesz chociaż kto to był?
    Leje się z Ciebie zgorzkniałość i wyczuwalny brak akceptacji samego siebie.
    Katolik,ktooremu obce są postawowe przykazania dotyczące bliżniego.
    Nie chcę Cię znac,ani poznać.
    Zgin,zczeznij nacjonalistyczno-rasistowsko-klerykalna kreaturo!!!
    Na wieki!!!
    PS:Życzę Ci abyś został wzorem do głoownej postacią gry RPG w ktoorej rzeba
    uwolnić swiat od Zła,ktoore Ty będziesz uosabniał.
    Szmalcownik!!
  • Gość: rozalia IP: 66.213.109.* 29.08.03, 02:03
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Degenerata:
    > Przechodź niespokojnie
    > przez hałas i pośpiech, i zapomnij,
    > jaki sposób można znależć w halasie.
    > O ile to możliwe wyrzeknij się dawnego siebie,
    > bądź na stopie wojennej ze wszystkimi.
    > Wypowiadaj swą prawdę chaotycznie i niespokojnie
    > i nie wysłuchuj innych, szczegolnie tępych i nieświadomych,
    > bo oni nie mają swojej opowieści.
    > NIE unikaj głośnych i napastliwych, są nauka ducha.
    > NIE porównuj się z innymi, a moze zostaniesz próżny
    > lub niezgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz
    > gorszych lub lepszych od siebie.
    > Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany,
    > nie będą dla ciebie źródłem radości.
    > Wykonuj swą pracę z trudem,
    > unikaj jej, jak mozesz; posiadasz bowiem znacznie wiecej
    > w zmiennych kolejach losu.
    > Bądź smialy w interesach, na świecie jest bowiem pełno
    > naiwnych do oszukania.
    > Niech ci to zasłoni falszywe cnoty chrzescijanskie.
    > Wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów
    > ale wszędzie życie pełne jest tchorzostwa.
    > Nie bądź tylko sobą, zwlaszcza udawaj uczucia,
    > zawsze podchodź cynicznie do miłości,
    > albowiem prowadzi ona do oschłości i rozczarowań
    > Ona jest glupia jak trawa.
    > Przyjmuj spokojnie co ci rozum doradza,
    > NIE wyrzekając się spraw młodości.
    > Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić
    > w nagłym nieszczęściu, bo boga NIE ma...
    > Nie dręcz się tworami wyobraźni,
    > odrzuc jej twory i zwidy (np. boga).
    > Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
    > Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
    > Jesteś dzieckiem wszechświata, a nie mitycznego boga
    > niemniej niż drzewa i gwiazdy. Masz prawo być tutaj,
    > i czy to jest dla ciebie jasne czy nie,
    > wszechświat jest bez wątpienia na zlej drodze.
    > Tak więc żyj w zgodzie z samym soba
    > bo Boga NIE ma, NIE bylo i NIE bedzie!
    > Czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są
    > twoje pragnienia. W zgiełku i pomieszaniu życia
    > zachowaj spokój umyslu i pieniadze w kieszeni.
    > Przy całej złudności i znoju i rozwianych marzeniach
    > jest to wstretny i ochydny świat.
    > Bądź uważny. Dąż do szczęścia swego, a NIE innych!
    >
    > Tekst znaleziony w starej ubikacji na zamku w Elsynorze.
    > datowany AD 1629.
    > Wersja znana z piosenki Strychu nad Owcami.
    > Edycja: Kagan


    A to co za osiol ?
  • Gość: leszek IP: *.homenet.ohio-state.edu 10.01.04, 21:50
    Wyjatkowo niesmaczne panie Kagan.
  • kimmjiki 05.02.02, 14:05
    Cytat po angielsku i z pamieci, wiec z gory przepraszam za ewentualne wpadki;-)

    Only when the last tree has been cut
    the last animal hunted
    the last river poisoned
    will you know
    that man cannot eat money

    Moze piekno tego tekstu jest dyskusyjne, ale przeslanie znaczace...
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.02, 14:23
    Jan Twardowski

    Śpieszmy się



    Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
    zostaną po nich buty i telefon głuchy
    tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
    najważniejsze tak prędkie że raptem się staje
    potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
    ja czystość urodzona najprościej z rozpaczy
    kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

    Nie bądź pewny że masz czas bo pewność niepewna
    zabiera na wrażliwość tak jak każde szczęście
    przychodzi jednocześnie jak patos i humor
    jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
    tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
    jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
    żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
    chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
    kochamy wciąż za mało i stale za późno

    Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
    a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny

    Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
    i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
    i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
    czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 05.02.02, 14:26
    Ten na ksiezycu w jednym bucie?
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.02, 14:27
    Jak powyżej
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 05.02.02, 14:29
    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

    > Jak powyżej

    As above...
  • pius01 06.02.02, 00:21
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
    >
    > > Jak powyżej
    >
    > As above...

    Co to znaczy!?
    Czemu kagan wciaz jeszcze jest na tym forum?!
  • damodar 12.07.02, 05:05
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > Ten na ksiezycu w jednym bucie?

    Kagan-Cham
  • damodar 01.07.02, 06:21
    Rzeczywiscie tak jak ksiezyc
    Ludzie znaja mnie
    tylko z jednej
    jesiennej strony

    Jerzy Harasymowicz
  • Gość: romek IP: *.dsl.wotnoh.ameritech.net 27.08.03, 01:26
    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

    > Jan Twardowski
    >
    > Śpieszmy się
    >
    >
    >
    > Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
    > zostaną po nich buty i telefon głuchy
    > tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
    > najważniejsze tak prędkie że raptem się staje
    > potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
    > ja czystość urodzona najprościej z rozpaczy
    > kiedy myślimy o kimś zostając bez niego
    >
    > Nie bądź pewny że masz czas bo pewność niepewna
    > zabiera na wrażliwość tak jak każde szczęście
    > przychodzi jednocześnie jak patos i humor
    > jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
    > tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
    > jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
    > żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
    > chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
    > kochamy wciąż za mało i stale za późno
    >
    > Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
    > a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny
    >
    > Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
    > i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
    > i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
    > czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą



    Bardzo ladne.
  • kolargol 07.07.04, 02:10
    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

    > Jan Twardowski
    >
    > Śpieszmy się
    >
    >
    >
    > Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
    > zostaną po nich buty i telefon głuchy
    > tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
    > najważniejsze tak prędkie że raptem się staje
    > potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
    > ja czystość urodzona najprościej z rozpaczy
    > kiedy myślimy o kimś zostając bez niego
    >
    > Nie bądź pewny że masz czas bo pewność niepewna
    > zabiera na wrażliwość tak jak każde szczęście
    > przychodzi jednocześnie jak patos i humor
    > jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
    > tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
    > jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
    > żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
    > chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
    > kochamy wciąż za mało i stale za późno
    >
    > Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
    > a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny
    >
    > Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
    > i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
    > i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
    > czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą
  • Gość: oko IP: *.chello.pl 05.02.02, 15:11
    > KRYTERIA
    > 1) Piekno jest pojeciem wzglednym - ale wulgarnosc i chamstwo powszechnie
    > ujednoliconym.
    > 2) Bez aktualnej polityki.
    > 3) Bez natretnej ideologii.
    > 4) Teksty artystyczne - nie eseje, definicje, reportaze itp.
    > 5) Teksty cudze - jesli ukrywaja sie na forum jacys noblisci, proszeni sa o
    > niecytowanie samych siebie.
    > 6) ZAKLADAM, ZE OSOBY NIEPRZESTRZEGAJACE ZASAD BEDA IGNOROWANE PRZEZ
    POZOSTALYCH UCZESTNIKOW WATKU.


  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.02, 15:35
    Gość portalu: oko napisał(a):

    > > KRYTERIA
    > > 1) Piekno jest pojeciem wzglednym - ale wulgarnosc i chamstwo powszechnie
    > > ujednoliconym.
    > > 2) Bez aktualnej polityki.
    > > 3) Bez natretnej ideologii.
    > > 4) Teksty artystyczne - nie eseje, definicje, reportaze itp.
    > > 5) Teksty cudze - jesli ukrywaja sie na forum jacys noblisci, proszeni sa
    > o
    > > niecytowanie samych siebie.
    > > 6) ZAKLADAM, ZE OSOBY NIEPRZESTRZEGAJACE ZASAD BEDA IGNOROWANE PRZEZ
    > POZOSTALYCH UCZESTNIKOW WATKU.
    >
    >

    Wiesz co Januszu.
    To chyba jest niemozliwe,bo pozostanie nam tylko Dzień Dobry.
    Problemem jest jak zrozumieć tego innego.

    Pozdrawiam
  • Gość: oko IP: *.chello.pl 05.02.02, 15:45
    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

    > Gość portalu: oko napisał(a):
    >
    > > > KRYTERIA
    > > > 1) Piekno jest pojeciem wzglednym - ale wulgarnosc i chamstwo powszec
    > hnie
    > > > ujednoliconym.
    > > > 2) Bez aktualnej polityki.
    > > > 3) Bez natretnej ideologii.
    > > > 4) Teksty artystyczne - nie eseje, definicje, reportaze itp.
    > > > 5) Teksty cudze - jesli ukrywaja sie na forum jacys noblisci, proszen
    > i sa
    > > o
    > > > niecytowanie samych siebie.
    > > > 6) ZAKLADAM, ZE OSOBY NIEPRZESTRZEGAJACE ZASAD BEDA IGNOROWANE PRZEZ
    > > POZOSTALYCH UCZESTNIKOW WATKU.
    > >
    > >
    >
    > Wiesz co Januszu.
    > To chyba jest niemozliwe,bo pozostanie nam tylko Dzień Dobry.
    > Problemem jest jak zrozumieć tego innego.
    >
    > Pozdrawiam

    Andrzeju, nie widzisz, ze Kagan dostal piany na ustach, ze cos nieplugawego
    pojawia sie na tym forum i postanowil to splugawic? Jesli nadal nie wiesz, o co
    mu chodzi, to mozesz z nim dyskutowac - do tego sa setki innych watkow. Natomiast
    punkt 5 mial sluzyc ochronie przed takimi jak on. Zostal zlamany i dlatego prosze
    o ignorowanie wypowiedzi Kagana na tym watku, chyba że dolaczy tekst spelniajacy
    kryteria. A pieknych tekstow starczy nam do konca zycia :)
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.02, 15:47
    Gość portalu: oko napisał(a):

    > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: oko napisał(a):
    > >
    > > > > KRYTERIA
    > > > > 1) Piekno jest pojeciem wzglednym - ale wulgarnosc i chamstwo po
    > wszec
    > > hnie
    > > > > ujednoliconym.
    > > > > 2) Bez aktualnej polityki.
    > > > > 3) Bez natretnej ideologii.
    > > > > 4) Teksty artystyczne - nie eseje, definicje, reportaze itp.
    > > > > 5) Teksty cudze - jesli ukrywaja sie na forum jacys noblisci, pr
    > oszen
    > > i sa
    > > > o
    > > > > niecytowanie samych siebie.
    > > > > 6) ZAKLADAM, ZE OSOBY NIEPRZESTRZEGAJACE ZASAD BEDA IGNOROWANE P
    > RZEZ
    > > > POZOSTALYCH UCZESTNIKOW WATKU.
    > > >
    > > >
    > >
    > > Wiesz co Januszu.
    > > To chyba jest niemozliwe,bo pozostanie nam tylko Dzień Dobry.
    > > Problemem jest jak zrozumieć tego innego.
    > >
    > > Pozdrawiam
    >
    > Andrzeju, nie widzisz, ze Kagan dostal piany na ustach, ze cos nieplugawego
    > pojawia sie na tym forum i postanowil to splugawic? Jesli nadal nie wiesz, o co
    >
    > mu chodzi, to mozesz z nim dyskutowac - do tego sa setki innych watkow. Natomia
    > st
    > punkt 5 mial sluzyc ochronie przed takimi jak on. Zostal zlamany i dlatego pros
    > ze
    > o ignorowanie wypowiedzi Kagana na tym watku, chyba że dolaczy tekst spelniajac
    > y
    > kryteria. A pieknych tekstow starczy nam do konca zycia :)

    Oki,oki
  • Gość: oko IP: *.chello.pl 06.02.02, 02:49
    ANTONI SŁONIMSKI
    Ten jest z ojczyzny mojej

    Ten, co o własnym kraju zapomina
    Na wieść, jak krwią opływa naród czeski,
    Bratem się czuje Jugosłowianina,
    Norwegiem, kiedy cierpi lud norweski,

    Z matką żydowską nad pobite syny
    Schyla się, ręce załamując z żalem,
    Gdy Moskal pada – czuje się Moskalem,
    Z Ukraińcami płacze Ukrainy.

    Ten, który wszystkim serce swe otwiera,
    Francuzem jest, gdy Francja cierpi – Grekiem,
    Gdy naród grecki z głodu obumiera.
    Ten jest z ojczyzny mojej. Jest człowiekiem.
    1943
  • kwojtyla 06.02.02, 06:19
    To jestem ja!
    Ojciec Swiety!
    K. Wojtyla
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.02, 12:08
    Rozmowa z kamieniem




    Pukam do drzwi kamienia.
    - To ja, wpuść mnie.
    Chcę wejść do twego wnętrza,
    rozejrzeć się dokoła,
    nabrać ciebie jak tchu.


    - Odejdź - mówi kamień. -
    Jestem szczelnie zamknięty.
    Nawet rozbite na częsci
    będziemy szczelnie zamknięte.
    Nawet starte na piasek
    nie wpuścimy nikogo.


    Pukam do drzwi kamienia.
    - To ja, wpuść mnie.
    Przychodzę z ciekawości czystej.
    Życie jest dla niej jedyną okazją.
    Zamierzam przejść się po twoim pałacu,
    a potem jeszcze zwiedzić liść i krople wody.
    Niewiele czasu na to wszystko mam.
    Moja śmiertelność powinna Cię wzruszyć.


    - Jestem z kamienia - mówi kamień -
    i z konieczności muszę zachować powagę.
    Odejdź stąd.
    Nie mam mięśni śmiechu.


    Pukam do drzwi kamienia.
    - To ja, wpuść mnie.
    Słyszałam że są w tobie wielkie puste sale,
    nie oglądane, piękne nadaremnie,
    gluche, bez echa czyichkolwiek kroków.
    Przyznaj, że sam niedużo o tym wiesz.


    - Wielkie i puste sale - mówi kamień -
    ale w nich miejsca nie ma.
    Piękne, być może, ale poza gustem
    twoich ubogich zmysłów.
    Możesz mnie poznać, nie zaznasz mnie nigdy.
    Całą powierzchnią zwracam się ku tobie,
    a całym wnętrzem leżę odwrócony.


    Pukam do drzwi kamienia.
    - To ja, wpuść mnie.
    Nie szukam w tobie przytułku na wieczność.
    Nie jestem nieszczęśliwa.
    Nie jestem bezdomna.
    Mój świat jest wart powrotu.
    Wejdę i wyjdę z pustymi rękami.
    A na dowód, że byłam prawdziwie obecna,
    nie przedstawię niczego prócz słów,
    którym nikt nie da wiary.


    - Nie wejdziesz - mówi kamień. -
    Brak ci zmysłu udziału.
    Nawet wzrok wyostrzony aż do wszechwidzenia
    nie przyda ci się na nic bez zmysłu udziału.
    Nie wejdziesz, masz zaledwie zamysł tego zmysłu,
    ledwie jego zawiązek, wyobraźnię.


    Pukam do drzwi kamienia.
    - To ja, wpuść mnie.
    Nie mogę czekać dwóch tysięcy wieków
    na wejście pod twój dach.


    - Jeżeli mi nie wierzysz - mówi kamień -
    zwróć się do liścia, powie to, co ja.
    Do kropli wody, powie to, co liść.
    Na koniec spytaj włosa z własnej głowy.
    Śmiech mnie rozpiera, śmiech, olbrzymi śmiech,
    którym śmiac się nie umiem.


    Pukam do drzwi kamienia.
    - To ja, wpuść mnie.


    - Nie mam drzwi - mówi kamień.




    Wisława Szymborska
  • Gość: Dzik IP: 10.5.1.* 06.02.02, 13:18
    K.I. Gałczyński

    Notatki
    z nieudanych rekolekcji paryskich

    ...............

    "Ziemia i niebo przemijają,
    lecz słowo Moje nie przeminie";
    kto to powiedział ? kto powiedział ?
    Zapomniałem.

    Zapomnieć snadniej. Przebacz Panie:
    za duży wiatr na moją wełnę;
    ach, odsuń swoją straszną pełnię;
    powstrzymaj flukty w oceanie;

    toć widzisz: jestem słaby, chory,
    jeden z Sodomy i Gomory;

    toć widzisz: trędowaty, chromy,
    jeden z Gomory i Sodomy,
    pełna "problemów", niepokoju,
    z zegarkiem wielka kupa gnoju.

    Nie mogę. Zrozum. Jestem mały
    urzędnik w wielkim biurze świata,
    a Ty byś chciał, żebym ja latał
    i wiarą mą przenosił skały.

    Nie mogę. Popatrz: to me dzieci,
    śliczna kanapa i dywanik,
    i lampa z abażurem świeci,
    i gwiadka malowana na nim,

    gwiazdka normalna, świeci ziemsko -
    a Ty byś zaraz - betlejemską !

    Posadę przecież mam w tej firmie
    kłamstwa, żelaza i papieru.
    Kiedy ja stracę, kto mnie przyjmie ?
    Kto mi da jeść ? Serafin ? Cherub ?

    A tu do wyższych pnę się grządek
    w mej firmie "Trwoga & Żołądek"

    Lecz wiem, że jednak on się stanie,
    ten wielki wichr: na noc szatańską
    odpowie nocą mediolańską
    święty Augustyn w Mediolanie !

    A kiedy minie Twoja burza,
    czy przyjmiesz do Twych rajów tchórza ?

    O nocy słodka, nocy letnia ...
    Za oknem galilejska fletnia."

    ..............

    /to fragment, mój ulubiony/

  • Gość: Dzik IP: 10.5.1.* 06.02.02, 14:25
    Zbigniew Herbert
    Przesłanie Pana Cogito

    Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
    po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę

    idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
    wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

    ocalałeś nie po to aby żyć
    masz mało czasu trzeba dać świadectwo

    bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
    w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy

    a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
    ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

    niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
    dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
    pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
    a kornik napisze twój uładzony życiorys

    i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
    przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie

    strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
    oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
    powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych

    strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
    ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
    światło na murze splendor nieba
    one potrzebują twego ciepłego oddechu
    są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy

    czuwaj - kiedy światło na górach daje znak -
    wstań i idź
    dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę

    powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
    bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
    powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
    jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
    a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
    chłostą śmiechu zabójstwem na smietniku

    idź bo tylko tak będziesz przyjety do grona zimnych
    czaszek do grona twoich przodków: Gilgamesza, Hektora,
    Rolanda
    obrońców królestwa bez kresu i miasta
    popiołów

    Bądź wierny Idź



  • Gość: Dzik IP: 10.5.1.* 06.02.02, 14:39
    Zbigniew Herbert
    Potęga smaku

    To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
    nasza odmowa niezgoda i upór
    mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi
    lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
    Tak smaku
    w którym są włókna duszy i chrząstki sumienia

    Kto wie gdyby nas lepiej i piękniej kuszono
    słano kobiety różowe płaskie jak opłatek
    lub fantastyczne twory z obrazów Hieronima Boscha
    lecz piekło w tym czasie było jakie
    mokry dół zaułek morderców barak
    nazwany pałacem sprawiedliwości
    samogonny Mefisto w leninowskiej kurtce
    posyłał w teren wnuczęta Aurory
    chłopców o twarzach ziemniaczanych
    bardzo brzydkie dziewczyny o czerwonych rękach

    Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana
    (Marek Tulliusz obracał się w grobie)
    łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy

    dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu
    składnia pozbawiona urody koniunktiwu

    Tak więc estetyka może być pomocna w życiu
    nie należy zaniedbywać nauki o pięknie

    Zanim zgłosimy akces trzeba pilnie badać
    kształt architektury rytm bębnów i piszczałek
    kolory oficjalne nikczemny rytuał pogrzebów

    Nasze oczy i uszy odmówiły posłuchu
    książęta naszych zmysłów wybrały dumne wygnanie

    To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
    mieliśmy odrobinę niezbędnej odwagi
    lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
    Tak smaku
    który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
    choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
    głowa
  • Gość: Dzik IP: 10.5.1.* 06.02.02, 15:21
    Andrzej Waligórski
    Konstrukcja

    Nasz gotyk jest nieczysty, nasz renesans skażony,
    Różni obcy najeźdźcy gwałcili nasze żony,
    Cudzych kultur i wpływów wszędzie widzi się dotyk:
    Renesans bizantyjski, a krzyżacki jest gotyk.
    Nasz jadłospis jest dziwny, szwedzko-czesko-madziarski,
    Temperament angielsko-izraelsko-tatarski,
    Nasz klimat jest mieszany, syberyjsko-kongijski,
    Duma starohiszpańska, a sentyment rosyjski.
    Flamandzkie falsyfikaty sprzedaje nasza Desa,
    Nasz gotyk jest nieczysty, skażony nasz renesans,
    Jagiełło był Litwinem, Chopin był pół-Polakiem,
    Książe Pepi był Włochem, Czechem i Austriakiem.
    Nasze polskie nazwiska także nie trącą sztampą:
    Tuwim, Longchamps, Bierdiajew, Lem i Scipio del Campo .
    Pokalanie poczęci, krzyżowani od
    wieków,
    Tureccyśmy są święci i udawacze
    Greków.
    Raz nam plagi egipskie, a raz sumy
    bajońskie,
    Jeździmy na Targi Lipskie, lubimy filmy
    japońskie,
    Nasz uśmiech jest promienny, nasz handel jest fatalny,
    Nasz renesans - odmienny, gotyk -
    oryginalny.
    Seryjnie nieprostolinijni, aluzyjnie
    niewinni,
    Przez wszystkie analogie całkiem od innych
    inni,
    Nie tacy i nie jacy, lecz właśnie jacy
    tacy,
    Bądź co bądź i gdzie niebądź, co niebądź
    Polacy.
    Kędy sesje, procesje, stocznie i
    niewypały,
    Renesans najśliczniejszy i gotyk
    wspaniały.

  • Gość: Dzik IP: 10.5.1.* 06.02.02, 15:37
    Andrzej Waligórski
    Święta krowa

    Mlekodajna, piękna,
    zdrowa,
    Żyła kiedyś zwykła
    krowa.
    Z przodu żarła trawę z sieczką,
    A z tyłu dawała mleczko.
    Dawała je w zimie, w lecie,
    Uwielbiali krowę kmiecie,
    Prawie hołd składali krowie,
    Aż jej przewrócili w głowie,
    Uwierzyła, że jest święta
    i zrobiła się nadęta,
    Okrąglejsza od balona,
    I jakaś taka natchniona ...
    Poszedł ją wydoić Wicek,
    A krowa w krzyk: - Wont od cycek !
    W ziemię bij przede mną głową,
    Jestem bowiem świętą krową !
    Przyjechał krówski pan lykarz,
    - Co ty tak - powiada - brykasz ?
    Krowa nie speszona wcale,
    - Odejdź - mówi - konowale,
    Właśnie czuję,że powoli
    Dostaję już aureoli !
    - Nieraz - rzekł lekarz - przy
    wzdęciu
    Szajba odbija
    bydlęciu,
    Nie bierz żeż, durny bawole,
    Tej szajby za aureolę
    I posłuchaj mojej rady -
    Zrób ze dwa lub trzy przysiady,
    Bo cię te gazy uśmiercą !
    - Milcz - krowa na to - bluźnierco !
    Nie chciała słuchać dyrektyw,
    Bluzgała stekiem inwektyw,
    Aź doktor, co nie miał czasu,
    Zasunął jej szprycę z kwasu,
    poczem schował się w lucernie,
    A ta krowa jak nie świernie !
    (czyli jak nie
    zaświergoli)
    I brzuch jej opadł
    powoli,
    Znów zrobiła się zwyczajna,
    Grzeczna, i wogóle fajna ...
    Wniosek: żadne dyrektywy
    Nie zastąpią lewatywy !


  • Gość: Woland IP: *.tpi.pl 06.02.02, 16:30
    Przysiągłem sobie, że nie zajrzę juz na Forum, ale...

    Konstandinos Kawafis (1863-1933)

    Czekając na barbarzyńców


    Na cóż czekamy, zebrani na rynku?

    Dziś mają tu przyjść barbarzyńcy.

    Dlaczego taka bezczynność w senacie?
    Senatorowie siedzą - czemuż praw nie uchwalą?

    Dlatego że dziś mają przyjść barbarzyńcy.
    Na cóż by się zdały prawa senatorów?
    Barbarzyńcy, gdy przyjdą, ustanowią prawa.

    Dlaczego nasz cesarz zbudził się tak wcześnie
    i zasiadł - w największej z bram naszego miasta -
    na tronie, w majestacie, z koroną na głowie?

    Dlatego że dziś mają przyjść barbarzyńcy.
    Cesarz czeka u bramy, aby tam powitać
    ich naczelnika. Nawet przygotował
    obszerne pismo, które chce mu wręczyć -
    a wypisał w nim wiele godności i tytułów.

    Czemu dwaj konsulowie nasi i pretorzy
    przyszli dzisiaj w szkarłatnych, haftowanych togach?
    Po co te bransolety, z tyloma ametystami,
    i te pierścienie z blaskiem przepysznych szmaragdów?
    Czemu trzymają w rękach drogocenne laski,
    tak pięknie srebrem inkrustowane i złotem?

    Dlatego że dziś mają przyjść barbarzyńcy,
    a takie rzeczy barbarzyńców olśniewają.

    Czemu retorzy świetni nie przychodzą, jak zwykle,
    by wygłaszać oracje, które ułożyli?

    Dlatego że dziś mają przyjść barbarzyńcy,
    a ich nudzą deklamacje i przemowy.

    Dlaczego wszystkich nagle ogarnął niepokój?
    Skąd zamieszanie? (Twarze jakże spoważniały.)
    Dlaczego tak szybko pustoszeją ulice
    i place? Wszyscy do domu wracają zamyśleni.

    Dlatego że noc zapadła, a barbarzyńcy nie przyszli.
    Jacyś nasi, co właśnie od granicy przybyli,
    mówią, że już nie ma żadnych barbarzyńców.

    Bez barbarzyńców - cóż poczniemy teraz?
    Ci ludzie byli jakimś rozwiązaniem.

    (1911)
  • Gość: oko IP: *.chello.pl 07.02.02, 11:48
    Jacek Kaczmarski
    Wykopaliska

    Odcisk palca w wypalonej glinie,
    Odprysk złota w popiele ogniska.
    Nieskończone na pustej równinie
    Prowadzimy wykopaliska.

    Pochyleni nad ziarnkiem piasku
    Za nic mamy mroczne nieboskłony.
    Wczoraj, zanim jeszcze słońce zgasło,
    Zobaczyliśmy Oko Ikony.

    Jutro twarz Jej ujrzymy zapewne.
    Dziś, na byłej świątyni dziedzińcu,
    Przy ogniskach nucimy rzewnie
    Zapomnianą pieśń barbarzyńców.

    – To ruiny! Ruiny! Ruiny!
    Ręce wasze w śmierci po łokcie! –
    Mówią nam, gdy czyścimy z gliny
    Połamane w ziemi paznokcie.

    A my w miskach sprzed lat trzech tysięcy
    Jak co rano jemy ryż na śniadanie
    I twierdzimy z uporem dziecięcym,
    Że nie śmierć to, a – Zmartwychwstanie.

    Na kolanach przez dni i tygodnie
    Przed nikomu nieznanym świętym
    Upieramy się nader łagodnie,
    Że nie gruzy to, lecz – fundamenty.

    O: Dedykuje wszystkim, dla ktorych historia to tylko antologia cytatow i
    argumentow "przeciw".
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.02, 22:44
    Jan Brzechwa

    DZIK

    Dzik jest dziki, dzik jest zły,
    Dzik ma bardzo ostre kły.
    Kto spotyka w lesie dzika,
    Ten na drzewo szybko zmyka
  • Gość: konrad IP: *.port.gdynia.pl 07.02.02, 12:33
    całym sobą popieram temat zaproponowany przez Oko
  • Gość: Dzik IP: *.*.*.* 07.02.02, 12:36
    Teatrzyk "Zielona Gęś"
    ma zaszczyt przedstawić

    "Dymiący piecyk"

    występują:
    Chór Polaków
    Dymiący piecyk
    Osiołek Porfirion
    i dzwony

    Chór Polaków
    (basem, wierszem):

    My tu od wieków stoimy,
    a ten piecyk wciąż dymi.
    Czy to w lecie, czy też w zimie,
    piecyk dymi, dymi, dymi,
    ach, geopolitycznymi
    racjami jesteśmy wyni*

    Dymiący piecyk:
    O, biedny, biedny jam piecyk,
    od wieków te same rzecy.
    Od tej ściany do tej ściany
    cały piec zaczarowany,
    więc czy to w lecie, czy w zimie
    dymem natrętnym dymię,
    i nic się, ach, nic nie zmienia,
    a ci Polacy modlą się i grają Szopena,
    Och !

    Chór Polaków:
    Cudu ! Cudu !
    "Jak jarmużu bedłki", (?)
    tak cudu pragnie lud.

    Osiołek Porfirion
    (z narzędziami):
    Nic nie rozumiem. Nie ponimaju. I do not understand.
    (wynosi popiół, czyści rury, czyli wykonuje
    kilka prostych czynności zduńskich)

    Piecyk:
    (przestaje dymić)

    Chór Polaków:
    (natychmiast z radości pogrąża się w pijaństwo
    i dzwoni w dzwony)

    Dzwony:
    Bum-buum tedeum !

    Chór Polaków:
    (konkluzja)
    Nasz piecyk cudem zreperowany,
    lecz Osiołek Porfirion to gość podejrzany.

    (biją Porfiriona)

    Kurtyna.

    * szczeni
  • Gość: Dzik IP: *.*.*.* 07.02.02, 12:57
    K.I. Gałczyński
    Nieznani mieszkańcy naszych borów.

    ...
    Cudze chwalicie, swego nie znacie. Pawiem narodów byłaś
    i papugą. Nasze społeczeństwo wie coś niecoś o
    wielbłądach, tapirach i nosorożcach, ale znajomość u
    naszego społeczeństwa fauny rodzimej jest tak nikła,
    że aż wstyd i wszechświatowa kompromitacja i z tego
    wstydu i zdenerwowania człowiek miesza uchem cukier w
    herbacie.
    Ignoranci drżyjcie ! Cytujemy Tołłoczkę:

    Ciapciuś
    Nikłe, prawie że niewidoczne stworzonko (żyjątko) z
    gatunku ssaków obłych. Żywi się śmierdzącą padliną.
    Rozmnaża w miarę sił.
    Chłopcy i dziewczęta, nie straszcie ciapciusia swoimi
    dzikimi rykami, gdy ten ostatni wygrzewa się na słońcu.

    Pitwa
    Rodzaj Rypały

    Gulbrason
    Ponury, trawożerny ssak bez dowcipu i puenty.

    Oksztoń-grabarz
    Inaczej szakal polski. Przebywa w mrokach. Odznacza
    się niesłychana perfidią i hipokryzją. Jesienią ze
    sfermentowanych liści gruszki wysysa alkohol i pod
    zgubnym wpływem tego ostatniego niszcze drzewa i inne
    meble w salonie przyrody.
    Nie rozmnaża się zupełnie.

    Gżegżółka
    Rodzaj królika dzikiego, krwawookiego. Bez przerwy
    podskakuje, co go naraża na obrażenia cielesne.
    Rozmnaża się.

    Pseudoświniofon krótkowłosy
    Do tej chwili brak jakichkolwiek danych



    Z przerażeniem do druku podał
    Karakuliambro

  • Gość: Dzik IP: *.*.*.* 07.02.02, 14:09
    Wisława Szymborska

    Nienawiść

    Spójrzcie, jaka wciąż sprawna,
    jak dobrze się trzyma
    w naszym stuleciu nienawiść.
    Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
    Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść.

    Nie jest jak inne uczucia.
    Starsza i młodsza od nich równocześnie.
    Sama rodzi przyczyny,
    które ją budzą do życia.
    Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.
    Bezsenność nie odbiera jej sił, ale
    dodaje.

    Religia nie religia -
    byle przyklęknąć na starcie.
    Ojczyzna nie ojczyzna -
    byle się zerwać do biegu.
    Niezła i sprawiedliwość na początek.
    Potem już pędzi sama.
    Nienawiść. Nienawiść.
    Twarz jej wykrzywia grymas
    ekstazy miłosnej.

    Ach, te inne uczucia -
    cherlawe i ślamazarne.
    Od kiedy to braterstwo
    może liczyć na tłumy ?
    Współczucie czy kiedykolwiek
    pierwsze dobiło do mety ?
    Zwątpienie ilu chętnych porywa za sobą ?
    Porywa tylko ona, która wie.

    Zdolna, pojętna, bardzo pracowita.
    Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni.
    Ile stronic historii ponumerowała.
    Ile dywanów z ludzi porozpościerała
    na ilu placach, stadionach.

    Nie okłamujmy się:
    potrafi tworzyć piękno.
    Wspaniałe są jej łuny czarną nocą.
    Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie.
    Trudno odmówić patosu ruinom
    i rubasznego humoru
    krzepko sterczącej nad nimi kolumnie.

    Jest mistrzynią kontrastu
    między łoskotem a ciszą,
    między czerwoną krwią a białym śniegiem.
    A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
    motyw schludnego oprawcy
    nad splugawioną ofiarą.

    Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.
    Jeżeli musi poczekać, poczeka.
    Mówią, że ślepa. Ślepa ?
    Ma bystre oczy snajpera
    i śmiało patrzy w przyszłość
    - ona jedna.


  • Gość: U IP: *.gis.net 15.07.02, 21:07
    Gość portalu: Dzik napisał(a):

    > Wisława Szymborska
    >
    > Nienawiść
    >
    > Spójrzcie, jaka wciąż sprawna,
    > jak dobrze się trzyma
    > w naszym stuleciu nienawiść.
    > Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
    > Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść.
    >
    > Nie jest jak inne uczucia.
    > Starsza i młodsza od nich równocześnie.
    > Sama rodzi przyczyny,
    > które ją budzą do życia.
    > Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.
    > Bezsenność nie odbiera jej sił, ale
    > dodaje.
    >
    > Religia nie religia -
    > byle przyklęknąć na starcie.
    > Ojczyzna nie ojczyzna -
    > byle się zerwać do biegu.
    > Niezła i sprawiedliwość na początek.
    > Potem już pędzi sama.
    > Nienawiść. Nienawiść.
    > Twarz jej wykrzywia grymas
    > ekstazy miłosnej.
    >
    > Ach, te inne uczucia -
    > cherlawe i ślamazarne.
    > Od kiedy to braterstwo
    > może liczyć na tłumy ?
    > Współczucie czy kiedykolwiek
    > pierwsze dobiło do mety ?
    > Zwątpienie ilu chętnych porywa za sobą ?
    > Porywa tylko ona, która wie.
    >
    > Zdolna, pojętna, bardzo pracowita.
    > Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni.
    > Ile stronic historii ponumerowała.
    > Ile dywanów z ludzi porozpościerała
    > na ilu placach, stadionach.
    >
    > Nie okłamujmy się:
    > potrafi tworzyć piękno.
    > Wspaniałe są jej łuny czarną nocą.
    > Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie.
    > Trudno odmówić patosu ruinom
    > i rubasznego humoru
    > krzepko sterczącej nad nimi kolumnie.
    >
    > Jest mistrzynią kontrastu
    > między łoskotem a ciszą,
    > między czerwoną krwią a białym śniegiem.
    > A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
    > motyw schludnego oprawcy
    > nad splugawioną ofiarą.
    >
    > Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.
    > Jeżeli musi poczekać, poczeka.
    > Mówią, że ślepa. Ślepa ?
    > Ma bystre oczy snajpera
    > i śmiało patrzy w przyszłość
    > - ona jedna.
    >
    >



    Dziku,czy mozesz nie pakowac tej wiechy w "to,co
    piekne"?ta dziewica sie skurwila ze stalinem i ile razy
    natnke sie na nia,czar pryska.
  • Gość: chilum IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.03, 12:08
    Tnij posty purysto,co?
    Net nie jest dla niechlujoow,ktoorym nie chce się,albo nie umieją(nauka!!!)
    edytowac postoow.
    NETYKIETA

    STOP WAR on DRUGS
  • Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 07.02.02, 15:02
    ... gdyby z Forum NIE znikaly takie watki jak ten:
    Ojciec Swiety na Forum GW
    kwojtyla@poczta.gazeta.pl

    Rodacy moi mili!
    Od dzisiaj od czasu do czasu bedziecie mogli poczytac moj glos na tym Forum.
    Jak widzicie, Watykan idzie z duchem czasu, a wasz Ojciec Swiety jest
    bardzo rad, ze bedzie mogl glosic Slowo Boze poprzez Internet!
    Do rychlego spotkania na WWW!
    Niech Bedzie Blogoslawiony!
    Wasz
    K. Wotyla, Ojciec Sw.

    Re: Ojciec Swiety na Forum GW adres: *.net.uta.at
    Gość portalu: debil

    ales palant!
    idz do specjalisty ,niech ci pomoze. a poza tym pewnie jestes
    katolikiem /oficjalnie/, wiec zastanow sie czy przypadkiem nie potrzebujesz
    skorzystac ze szpitala katolickiego /w RP takie juz sa/.
    zycze wiecej rozumu.

    Re: Ojciec Swiety na Forum GW
    kwojtyla@poczta.gazeta.pl
    Gość portalu: debil napisał(a):
    ales palant!
    idz do specjalisty ,niech ci pomoze. a poza tym pewnie jestes
    katolikiem /oficjalnie/, wiec zastanow sie czy przypadkiem nie potrzebujesz
    skorzystac ze szpitala katolickiego /w RP takie juz sa/.
    zycze wiecej rozumu.

    APAGE SATANAS!

    Re: Ojciec Swiety na Forum GW adres: *.vic.bigpond.net.au
    Gość portalu: Kagan
    kwojtyla napisał(a):
    Gość portalu: debil napisał(a):
    ales palant!
    idz do specjalisty ,niech ci pomoze. a poza tym pewnie jestes
    katolikiem /oficjalnie/, wiec zastanow sie czy przypadkiem nie potrzebujesz
    skorzystac ze szpitala katolickiego /w RP takie juz sa/.
    zycze wiecej rozumu.
    APAGE SATANAS!

    K: Witam YH (WS) na tym Forum!
    Kagan

    Do maas! Czemu taki niewinny zart (ja to tak rozumiem)
    zostal ocenzurowany? Znow wojna?
    Przeciez pani wie, kto w niej bedzie znow osmieszony!
  • kolargol 26.02.03, 00:13
    Gość portalu: Kagan napisał(a):

    > ... gdyby z Forum NIE znikaly takie watki jak ten:
    > Ojciec Swiety na Forum GW
    > kwojtyla@poczta.gazeta.pl
    >
    > Rodacy moi mili!
    > Od dzisiaj od czasu do czasu bedziecie mogli poczytac moj glos na tym Forum.
    > Jak widzicie, Watykan idzie z duchem czasu, a wasz Ojciec Swiety jest
    > bardzo rad, ze bedzie mogl glosic Slowo Boze poprzez Internet!
    > Do rychlego spotkania na WWW!
    > Niech Bedzie Blogoslawiony!
    > Wasz
    > K. Wotyla, Ojciec Sw.
    >
    > Re: Ojciec Swiety na Forum GW adres: *.net.uta.at
    > Gość portalu: debil
    >
    > ales palant!
    > idz do specjalisty ,niech ci pomoze. a poza tym pewnie jestes
    > katolikiem /oficjalnie/, wiec zastanow sie czy przypadkiem nie potrzebujesz
    > skorzystac ze szpitala katolickiego /w RP takie juz sa/.
    > zycze wiecej rozumu.
    >
    > Re: Ojciec Swiety na Forum GW
    > kwojtyla@poczta.gazeta.pl
    > Gość portalu: debil napisał(a):
    > ales palant!
    > idz do specjalisty ,niech ci pomoze. a poza tym pewnie jestes
    > katolikiem /oficjalnie/, wiec zastanow sie czy przypadkiem nie potrzebujesz
    > skorzystac ze szpitala katolickiego /w RP takie juz sa/.
    > zycze wiecej rozumu.
    >
    > APAGE SATANAS!
    >
    > Re: Ojciec Swiety na Forum GW adres: *.vic.bigpond.net.au
    > Gość portalu: Kagan
    > kwojtyla napisał(a):
    > Gość portalu: debil napisał(a):
    > ales palant!
    > idz do specjalisty ,niech ci pomoze. a poza tym pewnie jestes
    > katolikiem /oficjalnie/, wiec zastanow sie czy przypadkiem nie potrzebujesz
    > skorzystac ze szpitala katolickiego /w RP takie juz sa/.
    > zycze wiecej rozumu.
    > APAGE SATANAS!
    >
    > K: Witam YH (WS) na tym Forum!
    > Kagan
    >
    > Do maas! Czemu taki niewinny zart (ja to tak rozumiem)
    > zostal ocenzurowany? Znow wojna?
    > Przeciez pani wie, kto w niej bedzie znow osmieszony!


    Wyjatkowo prymitywne Kagan!
  • Gość: oko IP: *.chello.pl 07.02.02, 23:50
    JÓZEF RATAJCZAK
    Pożegnanie baśni

    Jeśli już zaczniesz
    wszystko widzieć wyraźnie,
    blask od cienia
    odróżnisz –
    odejdą baśnie,
    by nigdy nie wrócić.
    Zwierzęta mówić przestaną,
    czary odlecą z przedmiotów,
    wieloryb się zmieni w butelkę tranu,
    a słońce – w kroplę potu.
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.02, 15:29
    Gość portalu: oko napisał(a):

    > JÓZEF RATAJCZAK
    > Pożegnanie baśni
    >
    > Jeśli już zaczniesz
    > wszystko widzieć wyraźnie,
    > blask od cienia
    > odróżnisz –
    > odejdą baśnie,
    > by nigdy nie wrócić.
    > Zwierzęta mówić przestaną,
    > czary odlecą z przedmiotów,
    > wieloryb się zmieni w butelkę tranu,
    > a słońce – w kroplę potu.

    Jak długo możemy żyć w krainie baśni.Tam możemy tylko od czasu do czasu uciekać,
    pamiętając jednocześnie aby się nie zatracić.
    Rzeczywiście, gdy zaczynamy odróżniać blask od cienia to baśnie odchodzą,
    tyle że nie widzę wieloryba jako obiektu przetwórstwa rybnego (choć to ssak)
    tylko jako cześć przyrody.Może nie widzę aż tak wyraźnie jak autor tego wiersza?

    Andrzej
  • Gość: oko IP: *.chello.pl 10.02.02, 16:09
    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

    >
    > Jak długo możemy żyć w krainie baśni.Tam możemy tylko od czasu do czasu uciekać
    > ,
    > pamiętając jednocześnie aby się nie zatracić.
    > Rzeczywiście, gdy zaczynamy odróżniać blask od cienia to baśnie odchodzą,
    > tyle że nie widzę wieloryba jako obiektu przetwórstwa rybnego (choć to ssak)
    > tylko jako cześć przyrody.Może nie widzę aż tak wyraźnie jak autor tego wiersza
    > ?
    >
    > Andrzej

    Zostawmy Ratajczaka. To byl uroczy czlowiek i niedoceniony poeta. Nie umial sie
    rozpychac w zyciu.
    Ja w dziecinstwie nie czytalem basni. Denerwowaly mnie. Bylem chory na chorobe
    autentyzmu. Nawet jak sie bawilismy w Indian, to chcialem miec jak naprawdziwszy
    tomahawk, pioropusz i luk. Kiedy mialem jakies 20 lat, dotarlo do mnie, co
    stracilem. Zrozumialem, ze basnie sa tak samo prawdziwe lub nieprawdziwe
    jak "Winnetou" czy "Przygody pana Samochodzika". I ze czlowiek potrzebuje
    odrobiny fantazji i wyobrazni. Choroba autentyzmu w kazdym wieku jest choroba.
    Rownie grozna jak choroba uzaleznienia od nieautentyzmu. Chcialbym umiec
    zachwycac sie kazdym kwiatem i od czasu do czasu w zabce dostrzec zaczarowana
    ksiezniczke.
    Pozdrawiam z krainy basni :)
  • przyjaciel1 18.02.02, 10:57
    Gość portalu: oko napisał(a):

    > JÓZEF RATAJCZAK
    > Pożegnanie baśni
    >
    > Jeśli już zaczniesz
    > wszystko widzieć wyraźnie,
    > blask od cienia
    > odróżnisz –
    > odejdą baśnie,
    > by nigdy nie wrócić.
    > Zwierzęta mówić przestaną,
    > czary odlecą z przedmiotów,
    > wieloryb się zmieni w butelkę tranu,
    > a słońce – w kroplę potu.

    może jednak coś z baśni się ostanie.
  • kolargol 31.07.03, 16:37
    przyjaciel1 napisał(a):

    > Gość portalu: oko napisał(a):
    >
    > > JÓZEF RATAJCZAK
    > > Pożegnanie baśni
    > >
    > > Jeśli już zaczniesz
    > > wszystko widzieć wyraźnie,
    > > blask od cienia
    > > odróżnisz –
    > > odejdą baśnie,
    > > by nigdy nie wrócić.
    > > Zwierzęta mówić przestaną,
    > > czary odlecą z przedmiotów,
    > > wieloryb się zmieni w butelkę tranu,
    > > a słońce – w kroplę potu.
    >
    > może jednak coś z baśni się ostanie.
  • Gość: oko IP: *.chello.pl 11.05.02, 23:13
    WOJCIECH MŁYNARSKI
    Miasteczko pana Andersena

    Wicher przycicha i się wzmaga,
    i raz jest mglista, raz promienna,
    śliczna zimowa Kopenhaga,
    miasteczko Pana Andersena,
    poety, który nas podzielił,
    swe bajki gęsim piórem pisząc,
    na tych, co już je usłyszeli,
    i tych, co jeszcze je usłyszą.
    Na kartkę blask od świecy padł,
    o zmroku przypływała wena
    i oto stał się cały świat
    miasteczkiem Pana Andersena.
    I myśl mi się po głowie plącze,
    która odkrywcza jest szalenie,
    że w sumie jedno, co nas łączy,
    to jest dziecięce pochodzenie.
    Na kartkę blask od świecy padł,
    o zmroku znów przypłynie wena
    i znów się stanie cały świat
    miasteczkiem Pana Andersena.
    I będzie słychać smutny głos
    Mężczyzny-chłopca hen, zza mgły:
    „Kto wyjmie to bolesne szkło,
    które do oka wpadło mi?"
    Tak jest, choć w czoło się pukają
    ci wszyscy mądrzy i stateczni,
    co w żadnej bajce nie zagrają,
    bowiem nie byli nigdy dziećmi...
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.02.02, 04:52
    Rozmowa Z Jeanne
    Czesław Miłosz


    Nie zajumjmy się filozofią, zostaw to, Jeanne.
    Tyle słow i papieru, któż to zniesie.
    Powiedziałem ci prawdę o moim oddalaniu się.
    Nie tak znów bardzo mnie martwi moje koślawe życie,
    Nie lepsze i nie gorsze od zwyklych ludzkich tragedii.
    Lat już ponad trzydzieści toczy się nasza dysputa.
    Tak jak teraz, na wyspie pod niebem tropików.
    Uciekamy przed ulewą, chwila i pełne słońce,
    I niemiję, olśniony szmaragdową esencją zieleni.

    Zanurzamy się w piany na linii przyboju,
    Płyniemy daleko, tam skąd horyzont w sklębieniu
    bananowców, z pierzastymi wiatraczkami palm.
    A ja pod oskarżeniem: że nie wzniosłem się na
    na wysokość mego dziela,
    Że nie wymagam od siebie, jak mógl nauczyć mnie Jaspers,
    Że słabnie moja pogarda dla opinii, byle jakich, wieku.

    Kołyszę się na fali i patrzę w obłoki.

    Masz rację, Jeanne, nie umiem troszczyć się o zbawienie duszy,
    Jedni są powolani, inni radzą sobie, jak umieją.
    Przyjmuję, co mnie spotkalo, bylo sprawiedliwe.
    Nie udaję dostojeństwa rozważnej starości.
    W rzeczach tego świata, które są i dlatego cieszą:
    Nagość kobiet na plaży, mosiężne stożki ich piersi,
    Hibiskus, alamanda, czerwona lilia, pochłanianie
    Oczami, usta, język, sok guawy, sok prune de Cynthere,
    Rum z lodem i syropem, liany-orchidee
    W mokrym lesie, gdzie drzewa stoją na szczudłach korzeni.
    �mierć, powiadasz, moja i twoja, coraz bliżej, blisko.
    I cierpieliśmy, i nie wystarczała nam biedna ziemia.

    Fioletowo-czama ziemia warzywnych ogrodów
    Będzie tutaj, widziana albo nie widziana.
    Morze będzie jak dzisiaj oddychać głębinowo.
    Malejący znikam w ogromie, coraz bardziej wolny.


  • Gość: Dzik IP: *.*.*.* 08.02.02, 10:12
    Czesław Miłosz

    Campo di Fiori

    W Rzymie na Campo di Fiori
    Kosze oliwek i cytryn
    Bruk opryskany winem
    I odłamkami kwiatów.
    Różowe owoce morza
    Sypią na stoły przekupnie,
    Naręcza ciemnych winogron
    Padają na puch brzoskwini.

    Tu na tym właśnie placu
    Spalono Giordano Bruna,
    Kat płomień stosu zażegnął
    W kole ciekawej gawiedzi.
    A ledwo płomień przygasnął,
    Znów pełne były tawerny,
    Kosze oliwek i cytryn
    Nieśli przekupnie na głowach.

    Wspomniałem Campo di Fiori
    W Warszawie przy karuzeli,
    W pogodny wieczór wiosenny,
    Przy dźwiękach skocznej muzyki.
    Salwy za murem getta
    Głuszyła skoczna melodia
    I wzlatywały pary
    Wysoko w pogodne niebo.

    Czasem wiatr z domów płonących
    Przynosił czarne latawce,
    Łapali płatki w powietrzu
    Jadący na karuzeli.
    Rozwiewał suknie dziewczynom
    Ten wiatr od domów płonących,
    Śmiały się tłumy wesołe
    W czas pięknej warszawskiej niedzieli.

    Morał ktoś może wyczyta,
    Że lud warszawski czy rzymski
    Handluje, bawi się, kocha
    Mijając męczeńskie stosy.
    Inny ktoś morał wyczyta
    O rzeczy ludzkich mijaniu,
    O zapomnieniu, co rośnie,
    Nim jeszcze płomień przygasnął.

    Ja jednak wtedy myślałem
    O samotności ginących.
    O tym, że kiedy Giordano
    Wstępował na rusztowanie,
    Nie znalazł w ludzkim języku
    Ani jednego wyrazu,
    Aby nim ludzkość pożegnać,
    Tę ludzkość, która zostaje.

    Już biegli wychylać wino,
    Sprzedawać białe rozgwiazdy,
    Kosze oliwek i cytryn
    Nieśli w wesołym gwarze.
    I był już od nich odległy,
    Jakby minęły wieki,
    A oni chwilę czekali
    Na jego odlot w pożarze.

    I ci ginący, samotni,
    Już zapomniani od świata,
    Język nasz stał się im obcy
    Jak język dawnej planety.
    Aż wszystko będzie legendą
    I wtedy po wielu latach
    Na nowym Campo di Fiori
    Bunt wznieci słowo poety.


    Warszawa-Wielkanoc, 1943


  • Gość: Dzik IP: *.*.*.* 08.02.02, 10:13
    Czesław Miłosz

    Który skrzywdziłeś

    Który skrzywdziłeś człowieka prostego
    Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
    Gromadę błaznów koło siebie mając
    Na pomieszanie dobrego i złego,

    Choćby przed tobą wszyscy się skłonili
    Cnotę i mądrość tobie przypisując,
    Złote medale na twoją cześć kując,
    Radzi że jeszcze jeden dzień przeżyli,

    Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta
    Możesz go zabić - narodzi się nowy.
    Spisane będą czyny i rozmowy.

    Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy
    I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.

  • Gość: Dzik IP: *.*.*.* 08.02.02, 10:15
    Wisława Szymborska

    Nic dwa razy

    Nic dwa razy się nie zdarza
    i nie zdarzy. Z tej przyczyny
    zrodziliśmy się bez wprawy
    i pomrzemy bez rutyny.

    Choćbyśmy uczniami byli
    najtępszymi w szkole świata,
    nie będziemy repetować
    żadnej zimy ani lata.

    Żaden dzień się nie powtórzy,
    nie ma dwóch podobnych nocy,
    dwóch tych samych pocałunków,
    dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

    Wczoraj, kiedy twoje imię
    ktoś wymówił przy mnie głośno,
    tak mi było, jakby róża
    przez otwarte wpadła okno.

    Dziś, kiedy jesteśmy razem,
    odwróciłam się ku ścianie.
    Róża ? Jak wygląda róża ?
    Czy to kwiat ? A może kamień ?

    Czemu ty się, zła godzino,
    z niepotrzebnym mieszasz lękiem ?
    Jesteś - a więc musisz minąć.
    Miniesz - a więc to jest piekne.

    Uśmiechnięci, wpółobjęci
    spróbujemy szukać zgody,
    choć różnimy się od siebie
    jak dwie krople czystej wody.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka