Usmiecham sie wyobrazajac sobie ,ze Markowi Edelmanowi
spodobalaby sie ta anegdotka.Zal ,ze juz jej nie uslyszy.
Zal ,ze juz nie ma Go miedzy zyjacymi .Ze juz nigdy nie
spotkamy Marka Edelmana
pod Pomnikiem Meczennikow Getta .
We nizkor et kulchem......
Bedziemy o Tobie Marku pamietac .Bedziemy pamietac o Was.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.