Dodaj do ulubionych

~~Wodzieje~~ karnawał w Demokrat Rzeczypospolitej

18.01.04, 17:27
~~Wodzieje~~

~
Czym dla Kwacha Jola
Nic-drogi dla Pola.
Tym dla Mylera
Kolejna afera

~~
Mamy za to Tuska
Waadżę stale łuska
lat kwartę próbuje
i się nie dołuje

~~~
Żal ze skóry obiera
Widząc też Leppera
Sojuz z Sojuszem zawiera
Kogo on popiera !
Wyzywając Balcera
Procenty zbiera
i Ludzi nabiera

~~~~
W Wa-wie Dirty Kfaki
Cwaniak nie byle jaki
Dziondzi acan taki
bo wybór był siaki.

~~~~~
A są i kiecuchy
Co widok kapuchy
Miłują do skuchy.
Obiecaj skruchy,
I wrzucaj do puchy.

~~~~~~
My, Naród, jak jelenie
Wolny tak szalenie
że puste kieszenie
Patrzym na dzielenie
Mas pogrążenie

Zrobim zakończenie.

--
/RT'4.01.17/




--
już> Dajemy radę
Obserwuj wątek
    • rolotomasi ~~Wodziej~~ 19.01.04, 18:15
      PoOrędzie
      ~~
      Cel prosty:
      Drogą hossy,

      Nam wzrosty
      Jemu zrosty,

      Onemu felczery
      Lud w gejzery,

      My do Europy
      Jemu wykopy,

      On w psubraty
      Ja w etaty
      .

      --
      już> Dajemy radę
          • rolotomasi Premier specjalnej troski - Freedom ante portas. 20.01.04, 15:11
            Douglas McLLoyd napisał 19.01 :
            "Na Rozbrat słyszy się wisielcze żarty: "Kiedy będzie pogrzeb Leszka Millera nie
            wiadomo, ale na pewno przedtem sam pogrzebie swoich przeciwników". Dowcip nie
            gorszy od tego sprzed trzech lat: "Różnicy między Buzkiem a Millerem nie ma
            żadnej, tylko Miller jeszcze o tym nie wie ".


            --
            już> Dajemy radę
              • rolotomasi Usta Mariana 22.01.04, 17:58
                Piuska Mariana

                Co pod nią szumi?
                może to tylko Morze
                a może coś gorzej
                z głową co nie tak orze

                Czy wino ze mszy
                czy z tacy mamona.
                Kto lud przekona
                że to wcale nie ona ?

                kto naród przekona ?
                o przeora nadętej bucie
                narosłej polityczenia chucie
                i pod sutanną porucie ?

                A zamknij się purpurowy
                na stałe w księżej kajucie !

                To wiatr historii wieje
                bałwany załgania
                ze sceny przegania
                Jutrzenka prawdy dnieje.

                /RT > 2004 > /


                już> Dajemy radę
                  • rolotomasi ~~Wodzieje~~ 26.01.04, 19:52
                    Co to ?

                    *
                    nie ma Kołodki
                    nie ma Balcerka
                    ani innego speca
                    przecherka ?

                    **
                    Tylko kumisje
                    Anty Rywiny
                    i do kamery
                    full tęgie miny ?

                    ***
                    Tu cicho-sza
                    Tam cicho-sza
                    Nie ma Narodu
                    a pełno wypłosza

                    /RT'3-12/

                    --
                    już> Dajemy radę
                    • rolotomasi Re:~~Wodzieje~~ 27.01.04, 16:50
                      DO PROSTEGO CZŁOWIEKA

                      Gdy znów do murów klajstrem świeżym
                      Przylepiać zaczną obwieszczenia,
                      Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
                      Na alarm czarny druk uderzy
                      I byle drab, i byle szczeniak
                      W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
                      Że trzeba iść i z armat walić,
                      Mordować, grabić, truć i palić;
                      Gdy zaczną na tysięczną modłę
                      Ojczyznę szarpać deklinacją
                      I łudzić kolorowym godłem,
                      I judzić "historyczną racją",
                      O piędzi, chwale i rubieży,
                      O ojcach, dziadach i sztandarach,
                      O bohaterach i ofiarach;
                      Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
                      Pobłogosławić twój karabin,
                      Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
                      Że za ojczyznę - bić się trzeba;
                      Kiedy rozścierwi się, rozchami
                      Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
                      A stado dzikich bab - kwiatami
                      Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
                      - O, przyjacielu nieuczony,
                      Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
                      Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
                      Króle z pannami brzuchatemi;
                      Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
                      Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
                      Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
                      I obrodziła dolarami;
                      Że coś im w bankach nie sztymuje,
                      Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
                      Lub upatrzyły tłuste szuje
                      Cło jakieś grubsze na bawełnę.
                      Rżnij karabinem w bruk ulicy!
                      Twoja jest krew, a ich jest nafta!
                      I od stolicy do stolicy
                      Zawołaj broniąc swej krwawicy:
                      "Bujać - to my, panowie szlachta!"

                      Julian Tuwim 1929


                      /już> Dajemy radę/
                      • rolotomasi ~Wodzieje w 2003 roku ~ 28.01.04, 20:41
                        Na koniec 2003
                        * * *
                        Kiedyś miłe panie.
                        To nie pisanie
                        wierszy klepanie
                        lecz Mas kierowanie.

                        A tu kobita
                        rymami napita
                        przez konia walnięta
                        sama się wprzęgnięta.

                        I na kożle siedzi
                        I że Wojsko ona
                        coś tam sobie bredzi
                        rechtig potłuczona.

                        Ksiądz i kobita
                        z czymś tam nie obyta.
                        Jak mam ją przekonać
                        że zupa zważona.

                        Że męskie tematy
                        nie babskie łachmaty.
                        Walnąć przyjdzie pora
                        Za późno po doktora.

                        /RT‘3.12.30/

                        --
                        już> Dajemy radę
                        • rolotomasi Na kogo Pan B. łaskawym okiem patrzy ?? 08.02.04, 19:38
                          ...bo...

                          Ja Wam zazdroszczę szczerze,
                          bo ja, już w nic nie wierzę!
                          Nie wierzę w wybory ,
                          Bo nie wiem z kim który?
                          W sądy ostateczne,
                          Bo prawo niebezpieczne!
                          W partie polityczne,
                          Bo to kliki rozliczne!
                          W narodową dumę,
                          Bo każdy, wszystko
                          Odda za mamonę!
                          W śluby tez nie wierzę,
                          Bo przysięgi tanie…!
                          Ja, nawet w siebie nie wierzę,
                          Bo nie wiem, czy jutro wstanę…….

                          autor: etam*.neoplus.adsl.tpnet.pl ['4.01.26]


                          /już> Dajemy radę/
                          • Gość: Złosliwy Rola rolla rola IP: *.gdynia.mm.pl 08.02.04, 22:34
                            ROLA

                            Ach, ileż blasku, pompy, krzyku,
                            Radości, śpiewów i dopingu!
                            Trwa prezentacja zawodników,
                            Co mają zmierzyć się na ringu!
                            Oto kolejny bokser wkroczył,
                            Zaś spiker rzekł z emfazą w głosie:
                            - On dziewięćdziesiąt walk już stoczył,
                            A wygrał - osiemdziesiąt osiem!

                            Już inny włazi na piedestał,
                            Spiker z cyframi znowu igra:
                            - To jego walka sto czterdziesta,
                            Z wyjątkiem czterech - wszystkie wygrał!
                            A w kącie bokser Dreptak siedzi,
                            Z miną starego konesera
                            I czeka swojej zapowiedzi,
                            I wielka duma go rozpiera.

                            A wokół w bałwochwalczych szeptach
                            Się wyżywają ludzkie masy:
                            - Popatrzcie, jak wygląda Dreptak!
                            - To ci być musi as nad asy!
                            - Dynamit w pięści! Ringów demon!
                            - Ten jak dosunie, to dopiero!
                            - Oto - rzekł spiker - Dreptak Zenon,
                            Walk - dwa tysiące. Zwycięstw - zero.

                            Tu śmiech wybuchnął w całej sali,
                            A Dreptak się uprzejmie kłaniał
                            I myślał: - Tamci, co wygrali,
                            Musieli wygrać z k i m ś spotkania!
                            Dopiero na tle mej słabości
                            Się ujawniła ich wspaniałość!
                            I rozpromienił się z radości,
                            I błogosławił własną małość,

                            Gdyż myśl mu zawitała zbawcza,
                            Paradoks, czystej prawdy bliski:
                            - Jako jednostka porównawcza
                            Jestem ważniejszy od nich wszystkich!
                            Ja, pan Grotowski, stwierdzić muszę
                            Że także rolę mam przyjemną
                            Dylan i Cohen to geniusze?
                            Tak! Ale w zestawieniu ze mną!

                            Wpisał(-a): Małgorzata "Zuzanka" Krzyżaniak
                              • Gość: vel Re: poeto forumowy kalibru wielkiego to znasz? IP: *.gdynia.mm.pl 09.02.04, 08:07
                                Kompleks Cezara

                                Nie za bardzo lubię Zdzisia,
                                Ile razy mnie gdzieś spotka
                                Woła: - Ale żeś wyłysiał!
                                (a sam kudły ma jak szczotka).
                                Cóż, nie jestem taki młody,
                                Sporo latek mi już zeszło,
                                Nieraz miało się powody
                                By wyłysieć (miłe zresztą ...)
                                Pewnie, sprawa niewesoła,
                                Lecz tym niemniej Zdziś to świnia!
                                Czy ja - widząc jego - wołam:
                                - Jejku! Aleś ty skretyniał?!
                                Albo cóżby Zdziś uczynił
                                Gdybym wśród miejskiego ruchu
                                Wrzasnął: - Aleś się ześwinił
                                W zeszłym roku, stary druhu!
                                Pewnie padłby, zadarł nogi
                                I zmarł w rezultacie wica,
                                Lub by jęknął: - Kumplu drogi!
                                Ciszej! - Toż to tajemnica!
                                ...gładzę uwłosienie skąpe
                                Lecz humoru wciąż nie tracę -
                                Cezar także miał ten kompleks,
                                Napoleon też miał glacę!
                                Zresztą mam swe wyliczenie -
                                Wkrótce koniec całej hecy!
                                Kropka! Skończy się łysienie!
                                D a l e j są już tylko plecy! Hi hi!

                                Wpisał(-a): Małgorzata "Zuzanka" Krzyżaniak
                                • rolotomasi ~~Wodzieje~~w 2004 roku i o.Mariany vel HomoCośTam 09.02.04, 23:40
                                  Obietnic wór

                                  Obietnic wór
                                  Dał pewien gbur
                                  Gdy miał na władze chrapkę
                                  Wyborców tłum
                                  Liczył na boom,
                                  Więc fundnął mu posadkę.
                                  Niezwłocznie gbur
                                  Sprowadził dwór
                                  By miejską doił kasę
                                  Sam tobie też
                                  Wziął pensję fest
                                  Bo miał wydatków masę
                                  Wydoić lud
                                  To żaden trud,
                                  I daje szybkie skutki.
                                  Biedakom nul
                                  Bogatym full
                                  Parcele i ogródki
                                  Na polu wprost
                                  Kończy się most
                                  W ulicach dziur, jak w serze
                                  Wszędzie brud, kurz
                                  I metra już
                                  budowę też szlag bierze
                                  Z obietnic nic! -
                                  Bowiem z nich pic
                                  Był dla elektoratu.
                                  Przestępców moc
                                  Hula w dzień i noc,
                                  Policji brak etatów.
                                  Daremnie lud
                                  Liczy na cud,
                                  Że gbur zmieni zasady.
                                  Natrętnych zbyt,
                                  Zastraszy krzyk:
                                  - Jazda, spieprzajcie dziady!

                                  /Janusz Maciej Jastrzębski/
                                  "Czas Warszawski" 27.11.2003
                                  za>www.spieprzajdziadu



                                  --
                                  już> Dajemy radę
                                    • rolotomasi ~~Wodzieje~~w 2004 roku~ Urodzą się dwa dziecięta 13.02.04, 01:01
                                      Czy urodzą się nam dziś dwa dziecięta ?

                                      Jeden ten LePeRacki, co to wart jest święta,
                                      Taki w czepeczek z orzełkiem śliczny ubrany
                                      Na kapce z polskiego lnu jak się patrzy usytuowany.
                                      Drugie dziecię - Jezusek, całkiem obcy, semicki,
                                      Będzie na pierwsze zerkał ze swej kołyski,
                                      I z zadumą patrząc na tamtego brata
                                      Pomyśli - skąd u niego taka szata?
                                      Czy z Maryji zrodzony, czy owoc sukcesu
                                      Sklonowania Solidarności, tym razem bez grzechu

                                      za> Rzeczowy *.ipowerweb.com
                                      '3.12.24


                                      /już> Dajemy radę/
                                      • rolotomasi Re: ~~Wodzieje~~w 2004 roku~ Gocłowszczyzna 16.02.04, 18:09
                                        Gocłowszczyzna
                                        $
                                        Purpurat wiedział że bierze
                                        ale nie sądził że pierze
                                        bo żył w głębokiej wierze,
                                        że manna ta Aniołów pieże

                                        Grożą mu wysokie wieże
                                        od Szefa Nieba pacierze
                                        a mogły być papieże
                                        pielgrzymki w macierze
                                        *
                                        żyć przyjdzie po ofierze

                                        /RT/
                                        --
                                        /już> Dajemy radę/
                                          • rolotomasi ~~Wodzieje~~w 2004 roku~ rozmodlony jak 23.02.04, 21:38
                                            oo.Peregrynaci
                                            ~*~*~*~*~*~*~*~
                                            Wzruszył mnie nowy przejaw duchowej kultury:
                                            Pielgrzymka policjantów na szczyt Jasnej Góry.

                                            Przynieśli swą chorągiew - nader okazałą
                                            Na której św. Jerzy wali smoka pałą.

                                            Bili się gromko w piersi, powstał hałas wielki
                                            Gdy się w kuloodporne tłukli kamizelki.

                                            Upadli też na klęczki, taka jest w nich wiara,
                                            Tu wyleciał pistolet, tam kajdanków para.

                                            Gdzie indziej granat z gazem błysnął jak meteor,
                                            Co później, cudem nazwał naiwny ksiądz przeor.

                                            W tymże czasie włamywacz przepiłował sztabę,
                                            zabito gdzieś staruszka, uduszono babę.

                                            Oszust z ludzką krwawicą nawiał za granicę
                                            I zgwałcono ostatnią w okolicy dziewicę.

                                            Wysnuwam stąd - przy dużej myślowej fatydze -
                                            Bardzo niesłuszny wniosek, którego się wstydzę.

                                            Że dla mnie gliniarz, może nie wierzyć kompletnie,
                                            Byle złapał bandziora, nim mi łeb odetnie.

                                            Taka jest moja własna prywatna opinia.
                                            Kurcze, ale ja jestem samolubna świnia.

                                            za>Gość: ny4 Forum Suwałki
                                            [‘3.11.29]

                                            --
                                            już> Dajemy radę
                                            • wladyslaw.gomulka Wodzieje2004: grafomania!!! 23.02.04, 21:50
                                              Towarzysze!
                                              Te wiersze to po prostu grafomania na poziomie Szpotańskiego, już myśmy z
                                              Ochabem i Rapackim lepsze układali podczas długich posiedzeń partyjno-
                                              rządowych. Poza tem nie można w bezkarny sposób nabijać się z milicjantów, co
                                              to krajowi służą i przed bandytą chronią. Co prawda ta pielgrzymka do
                                              Częstochowy wzbudziła u mnie i mojej Zośki konwulsje, ale lud musi mieć jakieś
                                              opium i dobrze, że tow. Rolotomasiński to demaskuje. Szkoda tylko, że na forum
                                              tak mało szacownego pisma.
                                              --
                                              Staliśmy nad brzegiem przepaści, ale zrobiliśmy krok naprzód!
                                              • rolotomasi Re: ~~Wodzieje~~w 2004 roku~ dla szer. Jaruzela 29.02.04, 02:11
                                                Pamiętamy
                                                * * * * *
                                                Za słowa kłamstwem splugawione
                                                Za mundur bratnią krwią splamiony
                                                Za ręce siłą rozłączone
                                                Za Naród głodem umęczony
                                                Obnoś swój tryumf w partyjnej chwale
                                                Naród dziękuje ci Generale.

                                                Za pogrom braci bez litości
                                                Za honor wojska zbezczeszczony
                                                Za męke strasznej bezsilności
                                                Za ból rozłąki z mężem żony
                                                Za łzy i rozpacz samotności
                                                Ciesz się, żeś działał tak wspaniale
                                                Naród dziękuje ci Generale.

                                                Za połamane pałką kości
                                                Za koszmar walki brata z bratem
                                                Za nienawiści siew i złości
                                                Za to, że żołnierz stał sie katem
                                                Za znów zdławiony siew wolności
                                                Pomnik swych zasług wzniosłeś trwale
                                                Naród dziękuje ci Generale.

                                                Za nałożone znów kajdany
                                                Za zbrodnie łagrów w polskiej ziemi
                                                Za fałsz przemówień wyświechtany
                                                Za podłość zdrajców między swymi
                                                Wypnij na Kremlu pierś po medale
                                                Naród dziękuje ci Generale.

                                                Naród śle swe podziękowanie
                                                Żeby ci legły jak kamienie
                                                Przyjmij je spiesznie bez wzdrygania
                                                Może obudzą Twe sumienie
                                                Bo Generale - nie znasz godziny
                                                Gdy przed Najwyższym Dowódcą świata
                                                Złożysz ostatni raport za czyny
                                                Z piętnem Kaina, krwią swego brata.

                                                Autor nieznany

                                                za > Pamiętamy*.neoplus.adsl.tpnet.pl
                                                --
                                                > Dajemy radę
                                                • rolotomasi Zbigniew Herbert >> Przesłanie Pana Cogito 10.03.04, 02:30
                                                  Przesłanie Pana Cogito
                                                  Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
                                                  po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę

                                                  idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
                                                  wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

                                                  ocalałeś nie po to aby żyć
                                                  masz mało czasu trzeba dać świadectwo

                                                  bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
                                                  w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy

                                                  a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
                                                  ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

                                                  niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
                                                  dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
                                                  pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
                                                  a kornik napisze twój uładzony życiorys

                                                  i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
                                                  przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie

                                                  strzeź się jednak dumy niepotrzebnej
                                                  oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
                                                  powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych

                                                  strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
                                                  ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
                                                  światło na murze splendor nieba
                                                  one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
                                                  są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy

                                                  czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź
                                                  dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę

                                                  powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
                                                  bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
                                                  powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
                                                  jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku

                                                  a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
                                                  chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku

                                                  idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
                                                  do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
                                                  obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów

                                                  Bądź wierny Idź
                                                  /1974/

                                                  --
                                                  /już> Dajemy radę/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka