Proponuję ocenić go na tle pozostałych
i wziąć pod uwagę jak długo byli premierami swoich rządów
Tadeusz Mazowiecki - 627 dni
Jan Krzysztof Bielecki - 336
Jan Olszewski - 182
Waldemar Pawlak - 35
Hanna Suchocka - 471
Józef Oleksy - 337
Waldemar Pawlak - 496
Włodzimierz Cimoszewicz - 632
Jerzy Buzek - 1449
Leszek Miller - 926
Marek Belka - 547
Kazimierz Marcinkiewicz - 256
Jarosław Kaczyński - 490
Donald Tusk - 731
Tylko Jerzy Buzek rządził przez pełną kadencję mając za plecami
hamulcowego Krzaklewskiego a mimo to zdołał przeprowadzić 4 ważne reformy, które
mimo niedociągnięć zmieniły kraj.
Najkrócej premierem był Jan Olszewski a jego rząd znany jest głównie
z tego, że upadł pewnej czerwcowej nocy w wyniku rzekomego spisku ciemnych sił
podczas gdy niewielu pamięta, że sam premier zajmował się głównie kleceniem
większości dla swojego rządu, co szło opornie, zupełnie się nie udało i dlatego
właśnie upadł a rząd nie zdołał niczego sensownego przedsięwziąć.
Rząd Leszka Millera znany jest głównie z tego, że powinien był upaść o
wiele wcześniej (afera Rywina) ale Miller przyspawał się do stołka i zrobił co
mógł, żeby się zapisać w pamięci wyborców jako te, który nas do UE wprowadził
podczas gdy obywatele byli na niego tak wściekli, że o mały włos wynik
referendum byłby na NIE, żeby jemu na złość zrobić. Na szczęście interweniował
JPII. A tak w ogóle negocjował Cimoszewicz i robił to dobrze. Reformy były temu
rządowi wprost wyrywane z gardła.
Tadeusz Mazowiecki przeprowadził transformację i za to mu chwała ale
wiemy, że był zbyt ostrożny i wielu rzeczy zaniechał. Ja mu mam za złe, że
obraził się i na Lecha Wałęsę (popełnił zdradę wobec człowieka, któremu
zawdzięczał powrót na scenę polityczną) i na wyborców (którzy go nie wybrali na
prezydenta). Mógł rządzić przez całą a może 2 kadencje gdyby nie przedłożył
swoich osobistych interesów nad państwowe.
Nie przychodzą mi do głowy żadne tytuły do sławy lub niesławy Hanny
Suchockiej a Wam? Podobnie z Pawlakiem i Bieleckim.
Włodzimierz Cimoszewicz został zapamiętany jako arogant, który
powodzianom wytknął, że się nie ubezpieczyli. Czy jego rząd zapisał się w
Waszej pamięci z czegoś ważnego? Jakieś osiągnięcia?
Józef Oleksy ma na koncie sprawę Olina a czy poza tym jego rząd czymś się
nam przysłużył?
Marek Belka, ekonomista z wykształcenia wzbudził nadzieję na
przerowadzenie reformy finansów państwa, uproszczenie podatków, ułatwienia w
działalności gospodarczej firmom i obywatelom. Czy coś zrobił? Rezultaty
mizerne, moim zdaniem. Zarówno Belce jak i Millerowi strach przed ich własnym
elektoratem odebrał energię. Byli po prostu zakładnikami. To ich wg mnie
dyskwalifikuje.
O Jarosławie Kaczyńskim nie chce mi się pisać. Bo inni napisali już
wszystko. Kuriozum na skalę światową.
Kazimierz Marcinkiewicz w krótkim czasie zrobił z siebie pajaca, rządząc.
Zasługi jakieś? Hmm...
Donald Tusk jest premierem, który ma szansę na pełną kadencję. Rząd jest
koalicyjny i niestety koalicjant jest hamulcowym. Dotknął nas światowy kryzys
ale w stopniu niewielkim, co uważam za osobistą zasługę premiera.
Chciałbym dać mu szansę (jemu lub PO) na rządzenie przynajmniej 2 kadencje, żeby
wreszcie scena polityczna się ustabilizowała i przestało nas rzucać od ściany do
ściany. 4 lata to za mało, żeby zrobić to co powinno być zrobione a przy tym
pokładam nadzieję w tym, że PO ma siłę, by to zrobić. Po warunkiem, że będzie
rządzić samodzielnie.
I nie widzę innej siły politycznej, która zdolna byłaby zrobić to co należy.
Dlatego czwórka dla tego rządu (trochę na wyrost), bo przeprowadził pewne sprawy
nawet wbrew oporowi materii a ponadto uspokoił atmosferę
w kraju.