Dzięki Wam umrę jak Chrystus, by zainspirować pokolenia słabych i
bezbronnych" - takie oto słowa przekazuje światu 23-letni student
amerykańskiej uczelni, pochodzenia koreańskiego Cho Seung-Hui.
Zagubiony, sfrustrowany człowiek
Seung nie był przeciętnym studentem. Jego dziwne zachowania
dostrzegali koledzy i wykładowcy. Skłonności samobójcze, wysyłanie
irytujących smsów do studentek, tworzenie krwawych, bluźnierczych
dzieł teatralnych - to wszystko dało powody do tego, by skierować
młodego Koreańczyka na leczenie psychiatryczne. Wówczas lekarze
uznali, że nie jest on niebezpieczny dla otoczenia. Dziś psychiatrzy
twierdzą, co innego - Seung odznaczał się cechami, które idealnie
wpisują się w psychologiczny wizerunek wielokrotnego mordercy (brak
akceptacji, narastanie wewnętrznego gniewu, odrzucenie).
Młody Koreańczyk był człowiekiem chorym, nieszczęśliwym,
niezrównoważonym, opętanym ideą śmierci i zemsty.
Na nagraniu wideo mówi zaś: „To wy przyparliście mnie do muru i
pozostawiliście mi tylko jedno wyjście".
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.