> Tylko malutki problemik,nikt tego g...nie chce kupić.
> Ani etosu ani dwóch zbitych belek.
Otóż to! Ten nasz etos dla potencjalnego inwestora jest warty mniej niż
przysłowiowy funt kłaków. Niestety te kacze pokurcze razem ze związkami próbują
wszystkim wcisnąć, że stanowi to jakąś wartość, po za muzealną:)))
--
Jestem dumnym przedstawicielem "warszawskiej hołoty".
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.