go?
Jeśli tak, to Brudziński ma rację, jeśli nie czepiajmy się może
tego, kto jej wydał jej kartę zamienną.
a.adas napisał:
>
Koniec
> świata
>
>
Zbigniew Chlebowski głosował wczoraj ws. ustawy hazardowej,
choć faktycznie
> nie było go w Sejmie. Tak wynika z sejmowych dokumentów. Jak to
możliwe?
> Okazuje się, że jego karty użyła jedna z posłanek PO, która
tłumaczyła się
> roztargnieniem. - Kartę pożyczył mi klub, bo zapomniałam swojej -
mówiła.
> Tymczasem Joachim Brudziński sprawę nazywa skandalem.
>
> Czy PO naprawdę sobie nie zdaje sobie sprawy, ze wyborcy
łykną "wielkie afery"
> (bo daleko od nich, a na dodatek abstrakcyjne), a tego typu
cwaniactwa nie
> wybaczą?
--
A Irasiad coś dzisiaj bardzo zdenerwowany.