> Sąd Apelacyjny, uznał, że wymaganie naukowej ścisłości powoduje, że
> trzeba tekst skorygować.
- Spory historyczne, ocenę KPZU, zostawmy historykom, bo nie mają znaczenia
dla tej sprawy - mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Jacek Sadomski. Podkreślił,
że naruszenie dobra osobistego jakim jest "kult pamięci po zmarłym" było w tej
sprawie ewidentne. Bo IPN nie przedstawił ocen, lecz w przypisie podał
nieprawdziwy fakt. - Doszło do zafałszowania pamięci o osobie zmarłej. Podanie,
że ktoś skazany został za szpiegostwo, to poważne stygmatyzowanie tej osoby. Tak
naprawdę ojciec powoda skazany został za przynależność do partii komunistycznej
- uzasadniał sędzia Sadomski. I podkreślał: - Od instytucji badawczej można
wymagać sprawdzania faktów, rzetelności.
jak widać z powyższego Sąd Apelacyjny faktycznie stwierdził, że wprawdzie chodzi
o nieistotny drobiazg, ale instytucja naukowa nie powinna być niechlujna i żeby
się już Michnik nie pieniaczył, neiech no IPN da jakieś sprostowanie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.