Skopali chwiejącego się ze starości zawodnika pytając, dlaczego nie
klęczał, dlaczego nie wiedział, dlaczego nie wierzył, jakby chcieli
mu zdążyć osobiście zadać ten sam milion pytań, które im zadali
starsi koledzy po fachu. Mając takiego gościa na tapecie - wyszli na
pustaków i nie dowiedzieli się nic. Żenada.
W dziennikarstwie brakuje Fallaci, Cronkite'a, choćby cwanego
Frosta, brakuje klasy, wiedzy i kompetencji. Starzec dawał radę i
jak zwykle nic ciekawego nie powiedział. Gó...anana robota, panowie.
Uwaga: Jaruzelski z powodzeniem mógłby zagrać w Wielkiej Grze z
tematu "daty i pogoda". Pamięta daty z dokładnością nie tylko dnia i
roku, ale i godziny, minuty, sekundy, pogody za oknem i ilości
czcionek w zdaniu z dokumentu, który miał tyle a tyle stron, a
zdanie było szesnaste od góry na stronie trzydziestej trzeciej.
Trzeci wyraz w tej linijce brzmiał "Bóg".
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.