Dodaj do ulubionych

Religa bruździ!

IP: *.chello.pl 29.01.04, 23:48
Jestem zupełnie zszokowana, zbulwersowana, zniesmaczona i zdenerwowana, a już
dawno w takim stanie sie nie znajdowałam. Powód? Dzisiejsza notka w Gazecie
Wyborczej! No, nie wiem czy można ufać michnikowym pisamkom, po tym jak
spreparowali tzw. sprawę Rywina, udupiając ku uciesze zachodniego kapitału
jednego z lepeszych polskich producentów filmowych, ale przyjmuję na własne
ryzyko, że piszą prawdę!

Pan Religa mianowicie miał czelność odejść z placówki zdrowia publicznego,
opuścić ją gdy właśnie boryka się z ogromem problemów, pozostawionych jej w
spadku po solidaruchach i uwolach. Gdzie się podział etos lekarski, gdzie
zasady, ludzka dobroć i odpowiedzialność, kindersztuba, której nas uczono w
Partii? Rozumiem, że bigot i klerykał Religa do niej nie należał, ale
należałoby przynajmniej przyswoić sobie podstawowe zasady współżycia
społecznego. To znaczy ja od początku wiedziałam, że solidaruchy nie mają
serca i rozumu. Po raz pierwszy objawiło się to gdy działacze związkowi
porywali w 1981 roku dzieci funkcjonariuszy MSW i wysokich urzędników
partyjnych. Doszło wówczas do wielu tragedii ludzkich, do dziś wielu ludzi ma
złamane serca, a wielu skończyło tragicznie, nie mogąc się pogodzić z krzywdą
wyrządzoną im dzieciom przez "S". Oczywiście nie przeszkadza i nie
przeszkadzało to powoływać się temu motłochowi na "wartości chrześcijańskie".
I podobnnie dzisiaj zachowuje sie Religa. Opuszcza szpital, pacjentów, stroi
fochy - akurat w momencie, gdy zaczynamy wychodzić z tego bagna, jakie
sprawili nam Mojzesowicz, Cegielska, Opala i jeszcze paru innych
solidarnościowców. A na Łapińśkim, który miał odwagę walczyć z patologiami,
jakie się wkradły do służby zdrowia, korupcją, niekompetencją, nepotyzmem i
niegodziwością buzkowców wiesza się niezliczoną ilość psów i kotów. A
służbiści z "Wyborczej", szmatławego "Życia" i rzekomo
obiektywnej "Rzeczpospolitej" dzielnie temu sekundują. Skandal i hańba!
Trzeba by nam znowu ze stu Kiszczaków i Jaruzelskich, którzy byliby w stanie
wziąć za mordę całą tą menażerię!

Proponuję pisać na adres pana Religi, żeby przekonać go do pozostania na
placówce w Aninie. Prosić, żeby nie mordował polskich dzieci - chorych na
serce od patrzenia na "Solidarność" i polską rzeczywistość po 1989 roku! A
jeżeli koniecznie chce odejść, niech wyjedzie do USA, do swoich politycznych
przyjaciół, którzy go inspirują i opłacają!

Wasza (wciąż aktywna) emerytka z Rzeszowa

Podpisujcie się i piszcie do Religi na mejla!
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka