Dodaj do ulubionych

Eksperci krytykują poprawki Jakubowskiej

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.02.04, 19:55
Chodzi o antykoncentrację. O nic więcej. Od początku. Tylko o to.
Edytor zaawansowany
  • kataryna.kataryna 27.02.04, 20:05
    Co się dzieje z Olą? Przecież wiedziała jaką burzę wywołają jej poprawki i
    mogła przynajmniej zadbać o ich formalną poprawność. Czyżby była już tak
    osamotniona, że nie znalazła nikogo kto by jej pomógł uniknąć kompromitacji i
    musiała pisać sama, na kolanie?
  • Gość: S. Flores IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 20:06
    > Chodzi o antykoncentrację. O nic więcej. Od początku. Tylko o to.

    Nie chcę zgadywać o co chodziło na początku, ale teraz to już chodzi tylko o rozpaczliwe próby
    ratowania twarzy. Tylko o to.
  • kataryna.kataryna 27.02.04, 20:09
    Gość portalu: S. Flores napisał(a):

    > > Chodzi o antykoncentrację. O nic więcej. Od początku. Tylko o to.
    >
    > Nie chcę zgadywać o co chodziło na początku, ale teraz to już chodzi tylko o
    ro
    > zpaczliwe próby
    > ratowania twarzy. Tylko o to.



    Twarz jest już nie do uratowania. Olka próbuje tyłek ratować.
  • Gość: S. Flores IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 20:37
    > Olka próbuje tyłek ratować.

    Zgoda. Szczególnie znamienne jest powtarzanie przez Czarzastego zadnia Jakubowskiej, że nie
    jest ona osobą na którą można mieć wpływ. To miał być dowód, że sama napisała tamtą ustawę.
    Upór Jakubowskej ma zapewne potwierdzać tę tezę.

    Niemniej jednak liczne, choćby na forum GW głosy popierające Jakubowską, są najlepszym
    dowodem na to, że cały ten teatr z ostatnimi poprawkami jednak działa na niektórych.
    Myślę, że pani Ola walczy o swoje miejsce w sercach ludzi z lewicowego elektoratu, który zdaje
    się, nagle zaczął łaknąć ideowości, choćby głupiej.
  • Gość: bratek IP: *.biaman.pl 29.02.04, 16:27
    teraz to już chodzi tylko o
    ro
    > zpaczliwe próby
    > ratowania twarzy. Tylko o to.



    Twarz jest już nie do uratowania. Olka próbuje tyłek ratować.


    Co na jedno wychodzi.
  • Gość: kruk IP: 5.5R* / *.bmwgroup.com 01.03.04, 18:28
    i tak to probojac ratowac twarz dala dooopy ;)
  • goniacy.pielegniarz 27.02.04, 20:09
    Aż przykro patrzeć, jak Ola się stacza :)
  • kataryna.kataryna 27.02.04, 20:13
    goniacy.pielegniarz napisał:

    > Aż przykro patrzeć, jak Ola się stacza :)


    Przykro :)))
    Serce krwawi :)))
    Biedna Ola :)))
  • indris 27.02.04, 20:16
    Tak niektórych profesorów nazywał w XIX wieku Karol Marks.
  • Gość: jaron IP: *.proxy.aol.com 27.02.04, 20:53
    Jakubowska powinna sie zaczac leczyc,bo to co ona wymysla ,to w domu wariatow
    sa mondrzejsi!!!To co ona chce wprowadzic to jest tak glupie jak caly rzad
    Millera!!!!!Ona chce wprowadzic oplaty na kazdy odbiornik w domu,to jest
    poronione!!!Nigdzie w Uni nie ma zeby placic za kazdy odbiornik osobno!!!
    Moze rzad SLD sciaga ustawy z Bialorusi!!!Bo tam sa sami debile!!!
  • basia.basia 27.02.04, 21:25
    W dzisiejszej gazecie (nie na portalu) jest też przedruk z wczorajszego Kuriera
    Porannego (to białostocka gazeta), gdzie jest krótka rozmowa zposłanką Ciruk.
    to jej słowa:

    "Ola nie powinna skłądać tych poprawek. Tak w tej sprawie uówiliśmy
    się z opozycją. ... Wrzucenie w tym momecnie abonamentu i dekoncentracji
    może tylk opóźnić przyjęcie tej ustawy(małej nowelizacji).
    ... Z drugiej strony Jakubowska mogła powiedzieć, że chromoli wszystkie
    umowy i jako posłanka zgłosić to, co uważa za stosowne.
    ... z jednej strony Ola mówi, że ma zgodę premiera na złożenie poprawek.
    Później słyszę w telewizji, że Miller mówi, że jednak lepiej tych poparwek
    nie zgłaszać. Można dostać rozdwojenia jaźni."

  • Gość: katarsis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.04, 22:06
    basia.basia napisała:
    z jednej strony Ola mówi, że ma zgodę premiera na złożenie poprawek.
    > Później słyszę w telewizji, że Miller mówi, że jednak lepiej tych poparwek
    > nie zgłaszać. Można dostać rozdwojenia jaźni."


    Oj można, można. Takie i ot oblicze ucywilizowanej postkomuny. Niby układna, a
    tu nic z tego. Michnik dzwoni, prosi błaga - zaklinając się na dawną przyjaźń i
    wszystkie wyświadczone 'przyjacielskie przysługi'. Miller odpowiada: 'zrobi
    się', uspakaja panikarza. Ale dyrektywy są dyrektywami i jak Adaś by się pocił,
    ile kielichów wspólnie wypitych wspominał, ile przysięg złożonych przytaczał -
    Miller musi robić swoje. Niby robi a nie robi, niby się wywiązuje - a
    postanowień nie spełnia. To taki znany wyrób skądinąd podobny do czekolady, ale
    jeszcze nie czekolada, blok - ale jeszcze nie chałwa.

    Oto i skutki rozdwojenia przyjacielskiej jaźni, która monolitem się zdawała i
    tak Adasia uwiodła. Oj nie masz ty już prawdziwych przyjaciół p. Adamie...w
    akcie rozpaczy puść Millerowi kilka głuchaczy - znaczących, żeś zawiedzion
    okrutnie. Komusza-muna zdaje się nie chcieć nauczyć, że: 'takiej miłości i
    takiego oddania nie wolno odrzucić'.

    Dalej bedzie tak:

    Wańka narazi się oficjalnie Leszkowi - co już powoli czyni, Leszek w odwecie
    sprawozdania nie przyjmie i siuuuu poleci cała Rada Rad. Na kolejne
    niezdejmowalne przez żadną instancję stanowiska rozdawać karty będzie nasz
    sejm, nasz senat i nasz prezydent. A nowi i jednomyślni członkowie Wielkiej
    Rady zatroszczą się o udaną reaktywację po 4-ro letnim okresie hibernacji
    skądinąd niezniszczalnych agentów Kraju Rad. Silne i publiczne media to taki
    zbiornik z tlenem niezbędnym do przetrwania.Rzutka i ważka laborantka
    Jakubowska w tej chwili właśnie starannie magazynuje i namnaża nasienie.
    Przybrała ochronne barwy, a i Miller-samiec w okresie godów skrzywdzić jej nie
    pozwoli.

    W tej rozgrywce agenta Adasia najlepiej wyeliminować. Był przez jakiś czas
    żywicielem pierwszego rzędu dla rozpylanego pomiotła, ale teraz jest zbędnym i
    niepotrzebnym ogniwem, który także domaga się cennego pozywienia. A tu dla
    organizmów wyższego rzędu musi starczyć! W takiej sytuacji konkurenta się
    zagryza. Tak to jest w przyrodzie.
  • Gość: maruda IP: *.gdynia.mm.pl 27.02.04, 23:45
    Jakubowska jest tępa jak pęk słomy. Wszelkie podejrzenia o bystrość, chytrość i
    samodzielność są nie na miejscu.



  • Gość: Tadeusz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.04, 08:33
    Zastanówcie się bo może poprostu komuś to jest obiecane i ten ktoś słono
    zapłacił za to.Może coś bredze ale mnie od razu na myśl przychodzi.Bo nie chce
    mi się wierzyć żeby Olce chodziło o wyższe cele.
  • Gość: mryt IP: *.elblag.dialog.net.pl 28.02.04, 10:40
    Dlaczego Szpan premier nie zadeptał jeszcze tej żmiji???
  • inaww 29.02.04, 15:37
    "Eksperci sejmowego biura studiów i ekspertyz nie zostawili suchej nitki na
    poprawkach zgłoszonych przez szefową gabinetu premiera Aleksandrę Jakubowską.
    Wytykają błędy językowe, wady legislacyjne, ale przede wszystkim niezgodność z
    konstytucją"...
    Czytam i dziwię się. Właściwie po co istnieje to SEJMOWE biuro studiów i
    ekspertyz? Pomijam drobiazg taki jak "wytykanie błędów językowych" na czym
    chyba najmniej znają się prawnicy, a chyba tacy są, a w każdym razie powinni
    być ekspertami sejmowego biura ekspertyz. Ale to drobiazg. Ważniejsze jest
    chyba to w jakim celu powołano to "biuro". Czy aby nie po to żeby usuwało błędy
    o ściśle prawniczym charakterze? Od krytykowania i wybrzydzania jest cała armia
    BEZPŁATNYCH krytyków w telewizji, prasie, radiu. Po co więc Sejm płaci za
    krytykę? I to chyba sporo, bo eksperci cenią swoje usługi!
    Podobało mi się kiedyś powiedzonko: Na "NIE" to ja mogę mieć choćby Sofię
    Loren, a ci którym płacę - mają być na "TAK", co znaczyło: Skoro ci płacą, to
    stań na głowie i nie wykręcając się trudnościami doprowadż sprawy do porządku.
    Zupełnie na margiesie mam pytanie: Gdzie było to wysoce kompetentne (we własnym
    mniemaniu) biuro kiedy Sejm uchwalał dziesiątki prawniczych bubli? Może
    uzupełniało wykształcenie o znajomość gramatyki i stylistyki? A może po prostu
    nie jest w stanie ocenić merytorycznej zawartości poprawek p. Jakubowskiej, bo
    dotyczą wąskiej, wysoce specjalistycznej dziedziny? Jak powiedział na rozprawie
    sądowej (sprawa Rywina) minister Dąbrowski - w całym ministerstwie kultury nikt
    poza p. Jakubowską nie miał pojęcia (i nie wiadomo czy to się zmieniło) o
    problematyce dotyczącej przepisów regulujących funkcjonowanie rynku mediów,
    więc ministerstwo musiało korzystac z pomocy pracowników KRRiTV przy
    opracowywaniu ustawy. Z czyjej pomocy korzysta "biuro studiów i ekspertyz"? I -
    czy ta "pomoc" nie jest aby zainteresowana w utrąceniu poprawek p.
    Jakubowskiej? Z powodów - jak się należy domyślać - "wyłącznie ideowych", a
    pieniądze nie mają ŻADNEGO wpływu na tych tajemniczych doradców... ...a świstak
    siedzi i zawija w te sreberka...
    --
    Nie wystarczy dużo wiedzieć, żeby być mądrym /Heraklit/
  • katarsis 29.02.04, 17:40
    W przedostatnim wydaniu 'Sprawy dla Reportera' poświęconej Romanowi Klusce i
    innym potraktowanym w ten sposób przedsiębiorcom Celiński zadał profesorowi
    prawa obecnemu w studio takie samo pytanie: dlaczego prawnicy wytykaja Sejmowi
    buble prawne, skoro to prawnicy właśnie (tylko, że sejmowi i na etacie) pracują
    nad zgodnością i spójnością Ustaw z innymi przepisami - w tym przede wszystkim
    Konstytucją.

    Zaproszony Profesor z jakiegos stowarzyszenia, który huczał wręcz od oburzenia
    nad jakością prawa w Polsce odpowiedział: "Niech pan nie będzie śmieszny. Obaj
    wiemy, że większość z opracowanych ekspertyz -jeśli jest niezgodna z czyimś
    zamysłem - ląduje potem w koszu."

    Czy to możliwe??
    Choć w naszym kraju już nic mnie nie zdziwi.
  • nowytor 29.02.04, 17:23
    radzę przeczytać:
    www.pb.pl/content.aspx?sid=2284&id=280097
    żeby później nie było głupiego tłumaczenia 'ja nie wiedziałem'
    Nowy
    --
    >>>Widzisz grę, a nie dostrzegasz istoty rzeczy<<<
    "Jesteście jak intelektualne wydmuszki nic poza tym" - towarzysz prezydent w
    Słupsku do eurosceptyków.
    "Gdzie Miller nie może, tam Michnika pośle"
  • longwehicle 29.02.04, 17:47
    To nie antykoncentracja,to arogancja chamstwo i niekompetencja.Pani Jakubowska
    ma wszyatko i wszystkich głęboko w swoim wielkim zadzie?katastrofa -pokazano to
    wielkie dupsko ubrane w spodnie/ wczoraj w TV/.To chyba kuracja hormonalna,mam
    jednak obawy że hormony nie zadziałały tam gdzie trzeba i uderzyły
    dekoncentrując już w całości szare-sorry-czerwone komórki.Reasumując niech
    teraz zajmie się polskim radiem tam nie wystąpi na wizji i nie odbierze mi
    apetytu.
  • Gość: Antek IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 29.02.04, 19:06
    Postawa Jakubowskiej ewidentnie świadczy, że dąży do tego by po przegranych
    wyborach mieć prywatę w mediach i po to jest to całe zamieszanie. Czy to robi
    dla siebie, chyba nie? Dla kogo? Można się domyślać. Aż dziw bierze, że ta
    kobieta jeszcze zajmuje jakieś stanowisko, po tych wszystkich przekrętach jakie
    uwidoczniła komisja sejmowa. Widać jest bardzo komuś jeszcze potrzebna. Komu?
    To ewidentnie widać, kto mimo kompromitacji trzyma aferzystkę jeszcze przy
    sobie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka