Dodaj do ulubionych

A jednak posiedzi?

IP: *.adsl.highway.telekom.at 16.03.04, 20:38
Banda.
Edytor zaawansowany
  • Gość: zdziwiony IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 16.03.04, 20:43
    ...skoro w pierdlu powinni siedzieć prokuratorzy i sędziowie od tego wyroku? I
    nie tylko od tego wyroku i procesu ale i wielu innych? W Polsce należałoby
    rozpędzić cały wymiar sprawiedliwości na cztery wiatry. Tylko że z takiej
    diagnozy najbardziej się ucieszą rzezimieszki. Piękny kraj, ta Polska.
  • Gość: nordik IP: *.adslplus.ch 17.03.04, 08:17
    I nie tylko od tego wyroku,prawie wszystkie wyroki,sa sprzedane w tym
    tzw. "panstwie".
  • Gość: kan-kan IP: *.proxy.aol.com 18.03.04, 15:04
  • Gość: f IP: *.law.harvard.edu 16.03.04, 20:44
  • Gość: Obserwator IP: *.zwm.punkt.pl / 217.153.196.* 16.03.04, 20:47
    Gdyby chodziło o rozpatrzenie sprawy jakiegoś "zaprzyjażnionego" gangstera
    zapoznanego np. na balu sylwestrowym, to pewnie dałoby się posiedzenie
    przyśpieszyć, a tak: "niech posiedzi"..
  • Gość: f IP: *.law.harvard.edu 16.03.04, 20:52
    Po to jest Sad Najwyzszy, zeby wytyczac rozstrzygniecia w waznych sprawach.
    Tutaj juz podal rozstrzygniecie, tylko ze przed rozpoznaniem sprawy - nawet
    jezeli wyrok jest niezasadny, to gosc i tak posiedzi. Zenada. A maja w tym
    sadzie teraz chyba pod 50 sedziow.
  • Gość: ich1 IP: *.ists.pl / *.crowley.pl 16.03.04, 21:13
    "Tutaj juz podal rozstrzygniecie, tylko ze przed rozpoznaniem sprawy"

    Gdzie?
  • Gość: f IP: *.law.harvard.edu 16.03.04, 21:15
    Bo facet i tak odsiedzi przynajmniej czesc kary, nawet jezeli sie okaze, ze
    mial racje. Czyli tak, czy owak trafi do wiezenia - wiec decyzja zostala juz
    podjeta, zanim byla rozprawa. Teraz dotyczy realnie rzecz biorac tego, czy
    odsiedzi pelna kare, czy go wypuszcza przedterminowo.
  • Gość: ich1 IP: *.ists.pl / *.crowley.pl 16.03.04, 21:21
    Ale tak jest zawsze, bo kasacja jest nadzwyczajnym środkiem odwoławczym.W
    zasadzie prawie wszystkie kasacje są rozpatrywane gdy oskarżony siedzi w
    więzieniu.
  • Gość: f IP: *.law.harvard.edu 16.03.04, 21:29
    Oczywiscie racja. To jest tym wieksza krzywda, jezeli wieksza ilosc osob
    doznaje takiego traktowania. Przy czym mysle tez, ze Sad powinien w tej sprawie
    zauwazyc, ze to jest wazne rozstrzygniecie nie tylko dla tego konkretnego
    skazanego, ale dla wolnosci prasy w Polsce. Sad powinien wiec zadbac, zeby
    wymierzenie kary nie nastapilo przed pelnym osadzenie sprawy, mimo tego ze
    kasacja jest formalnie "nadzwyczajnym" srodkiem. W sytuacji, gdy sady II
    instancji w wielu miastach automatycznie klepia wszystko, co przychodzi z I
    instancji, to zawod dziennikarza staje sie duzo bardziej ryzykowny. A w Polsce
    jest naprawde potrzebna wolna i odwazna prasa.
  • Gość: ich1 IP: *.ists.pl / *.crowley.pl 16.03.04, 21:47
    >To jest tym wieksza krzywda, jezeli wieksza ilosc osob doznaje takiego
    >traktowania
    W Polsce kasacja jest tylko wtedy dopuszczalna, kiedy orzeczono karę
    bezwzględnego pozbawienia wolności.

    > Sad powinien wiec zadbac, zeby
    > wymierzenie kary nie nastapilo przed pelnym osadzenie sprawy, mimo tego ze
    > kasacja jest formalnie "nadzwyczajnym" srodkiem

    Chyba odnosisz to tylko do tego konkretnego przypadku, bo w przeciwnym
    przypadku sędziów w SN musiałoby być kilka tysięcy.

    > gdy sady II instancji w wielu miastach automatycznie klepia wszystko, co
    przychodzi z I instancji,

    Tu masz rację

    Nie wypowiadam się co do sprawy Marka, bo mam bardzo mieszane uczucia.
  • Gość: f IP: *.law.harvard.edu 16.03.04, 22:09
    Mysle, ze w ogole sam pomysl, zeby wsadzac kogos do wiezienia, dlatego ze
    obrazil kogos, jest idiotyczny. A jest juz szczegolnie szkodliwy, jezeli chodzi
    o dziennikarza. Publicznosc powinna wyrobic zdanie na podstawie informacji z
    roznych
    zrodel i ocenic jakie sa fakty i ewentualnie wyciagnac z tego jakies wnioski
    etyczne. Tymczasem zamiast ludzi zajmuje sie tym panstwowy urzednik (sedzia).
    Czyli
    panstwo kontroluje, jakie ludzie maja informacje i jakie feruja opinie. Poza
    tym w realiach dowodowych, granica dociekliwego, ostrego, krytycznego tekstu i
    pomowienia jest tak cienka, ze taki dziennikarz nie napisze juz nic waznego, bo
    bo sie bedzie bal, ze zaraz wyladuje w sadzie. Urzednik powinien po prostu
    wytlumaczyc, ze informacje podane przez dziennikarza sa nieprawdziwe i powinien
    zajac sie swoja praca, a nie bronic swojego honoru uzywajac do tego aparatu
    panstwa. Jakies wymuszane przeproszenia to jest zupelne kuku. Sluzy to tylko
    upokorzeniu dziennikarza i zlamaniu mu kregoslupa, a obywatelom nie daje zadnej
    nowej informacji w porownaniu z rzetelnym oswiadczeniem urzednika, ktore z
    punktu widzenia jego honoru jest wystarczajace. Tak jak napisal w nowej ksiazce
    Fried: zasada swobody wypowiedzi to jest swoboda umyslu. Panstwu i sadom
    nic do tego, chyba ze dzieja sie jakies nadzwyczajne wypadki, np. tlum wali,
    zeby spalic twoj dom, bo ktos powiedzial, ze jestes pedofilem. Pozdrawiam.

    (Zastrzegam, ze pisze o tej sprawie tylko na podstawie informacji z mediow).
  • Gość: obserwator2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 22:17
    Gość portalu: f napisał(a):

    > Mysle, ze w ogole sam pomysl, zeby wsadzac kogos do wiezienia, dlatego ze
    > obrazil kogos, jest idiotyczny.

    I masz rację. Ale Sąd prawomocnym wyrokiem skazał go na opublikowanie
    przeprosin za NIESŁUSZNE oskarżenia.
    A ta dziennikarska gnida chce zyskać sławę i rozgłos i ODMÓWIŁ poddania się
    prawomocnemu wyrokowi.
    Posiedzi więc za odmowę poddania się znacznie łagodniejszej pierwotnej karze
    ADEKWATNEJ do wykroczenia, a nie za samo wykroczenie. Ale taka jest logika
    wymiaru sprawiedliwości. Inaczej nikt nie płacił by grzywny, nie dawał
    satysfakcji moralnej pomówionemu itd. itp. Jak tego nie rozumiesz to Twoja
    strata.
    Wszystko to było w prasie.
  • Gość: f IP: *.law.harvard.edu 17.03.04, 00:17
    Co za bzdury. No i co z tego, ze to sad mu nakazal przeprosiny? To jest wlasnie
    dokladnie ten kretynizm: nakazywanie komus przeprosin pod grozba wiezienia.
    Bardzo dobrze zrobil dziennikarz, ze sie nie poddal wyrokowi, to znaczy, ze
    jest odwaznym czlowiekiem.

    Poza tym to jest w ogole zaprzeczenie idei przeproszenia: jak mozna jako
    przeprosiny traktowac zdanie wygloszone pod przymusem, a nie z wolnej woli?
    Totalna paranoja. Czyli idea przeproszenia ma sie sprowadzac do: "przepraszam
    pana bardzo, bo inaczej pojde do wiezienia".

    Jak sie zarznie w Polsce wolna prase, to dopiero zobaczymy jakie kuku nam zrobi
    samoobrona, pis, sld i rozni inni swietni politycy i urzednicy. Oni sa pelni
    godnosci i nie lubia jak sie im patrzy na rece.
  • Gość: wściekły IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 17.03.04, 00:52
    > Co za bzdury. No i co z tego, ze to sad mu nakazal przeprosiny? To jest
    > wlasnie dokladnie ten kretynizm: nakazywanie komus przeprosin pod grozba
    > wiezienia. Bardzo dobrze zrobil dziennikarz, ze sie nie poddal wyrokowi, to
    > znaczy, ze jest odwaznym czlowiekiem.
    > Poza tym to jest w ogole zaprzeczenie idei przeproszenia: jak mozna jako
    > przeprosiny traktowac zdanie wygloszone pod przymusem, a nie z wolnej woli?
    > Totalna paranoja. Czyli idea przeproszenia ma sie sprowadzac do: "przepraszam
    > pana bardzo, bo inaczej pojde do wiezienia".

    Masz racje. Ale nie wiem, czy trzeba pracować/uczyć się aż na Harvardzie, żeby
    takie oczywistości pisać?

    Załamuje mnie tryb rozumowania przedstawiony przez podpisujacego się "prawnik".
    Mam wrażenie (ze sposobu argumentacji i zajętej pozycji) że to jest rzeczywiście
    prawnik. Przedstawiciel elit i systemu wymiaru sprawiedliwości, idealny produkt
    polskiej uczelni i wydziału prawa.

    Niestety, to obrazuje stan katastrofy w jakiej znajduje się Polska.

    :-(
  • Gość: f IP: *.law.harvard.edu 17.03.04, 02:15
    Dlatego tak czesto przegrywamy rozmaite wazne rzeczy albo sie kompromitujemy,
    bo w niestety nie ma u nas przyzwyczajenia do ostrej, krytycznej dyskusji i nie
    ma pelnokrwistego obiegu informacji. Dopoki to sie nie rozwinie, to bedziemy
    jak te dzieci we mgle, ktore kazdy z latwoscia roluje. W krajach, ktore teraz
    trzesa swiatem, juz dawno sie poznano na tym, ze nieskrepowana wymiana
    informacji pozwala w koncu dotrzec albo przyblizyc sie do prawdy i ze sie na
    tym wygrywa. Nawet jezeli ta wymiana jest chamska, zdarzaja sie bledy a czasem
    szkody. Ten kto nie ma zludzen i wie jak sie rzeczy naprawde maja ma totalna
    przewage nad tymi, ktorzy nie wiedza, bo sa zbyt delikatni i godni. Media
    (nawet najwieksze brukowce i szmaty, ktore dzialaja tylko dla kasy) daja nam te
    informacje. I nawet jezeli robia to z najnizszych pobudek, to i tak warto, bo
    wtedy wiemy cos o swiecie i mozemy wyciagnac wnioski co do faktow albo
    przedstawic jakas ocene moralna. Panstwo (sad) nie zastapi nas w tej roli. To
    powoduje tylko zludzenia. Przeciez sad to jest jedna albo kilka osob, ktore
    sobie wysluchuja wersji kilku osob. Nic wiecej. To nie moze zastapic
    krytycznego myslenia ludzi w Polsce. Nie wolno cedowac swojego myslenia na
    urzednikow.
  • mn7 19.03.04, 16:09
    Gość portalu: f napisał(a):

    > Dlatego tak czesto przegrywamy rozmaite wazne rzeczy albo sie kompromitujemy,
    > bo w niestety nie ma u nas przyzwyczajenia do ostrej, krytycznej dyskusji i
    nie
    > ma pelnokrwistego obiegu informacji. Dopoki to sie nie rozwinie, to bedziemy
    > jak te dzieci we mgle, ktore kazdy z latwoscia roluje. W krajach, ktore teraz
    > trzesa swiatem, juz dawno sie poznano na tym, ze nieskrepowana wymiana
    > informacji pozwala w koncu dotrzec albo przyblizyc sie do prawdy i ze sie na
    > tym wygrywa.

    Oczywiście że tak jest, tylko co to ma do rzeczy? Co ma wspólnego
    z "nieskrępowaną dyskusją" i przepływem idei chamskie załatwianie prywatnych
    porachunków przez jakiegoś gościa w Policach przy użyciu powielaczowej gazetki,
    która wydawał? Wszystko trzeba widzieć w odpowiedniej skali. Wolność słowa
    wolnością słowa, dyskusja dyskusją a podwórkowe chamstwo podwórkowym chamstwem.

  • Gość: a IP: *.law.uj.edu.pl 19.03.04, 12:58
    Gość portalu: f napisał(a):

    > Co za bzdury. No i co z tego, ze to sad mu nakazal przeprosiny? To jest
    wlasnie
    >
    > dokladnie ten kretynizm: nakazywanie komus przeprosin pod grozba wiezienia.
    > Bardzo dobrze zrobil dziennikarz, ze sie nie poddal wyrokowi, to znaczy, ze
    > jest odwaznym czlowiekiem.
    >
    Odkąd to odwaga polega na lekceważeniu prawomocnych wyroków?


  • Gość: f IP: *.law.harvard.edu 16.03.04, 22:27
    A jezeli chodzi o sytuacje, w ktorej sad nie jest w stanie wyrobic sie z
    wydaniem orzeczenia zanim nie zostanie rozpoczete wykonywanie kary, to wydaje
    mi sie, ze mogl na zasadzie art. 532 kpk wstrzymac wykonanie. Pytanie, czy
    powinien? W tej sprawie na pewno, bo inaczej przyczyni sie zduszenia w ten
    sposob wolnej prasy w Polsce. Jezeli chodzi o ogolna zasade (tzn inne sprawy),
    to wydaje mi sie, ze to tez byloby sensowne, chociaz to jest radykalny poglad i
    wymaga namyslu. Bo jezeli panstwo nie ma kasy, na to by zorganizowac sprawnie
    dzialajacy wymiar sprawiedliwosci, to nie widze powodu, zeby obywatele maja w
    wiezieniu oczekiwac na rozstrzygniecie, dlatego ze kasacja sie
    nazywa "nadzwyczajnym" srodkiem.
  • Gość: ich1 IP: *.ists.pl / *.crowley.pl 16.03.04, 22:36
    Pewnie, że może. Ale nie musi. Pan Marek twierdzi, że jest niewinny (do czego
    ma pełne prawo) i znając konsekwencje odmówił wykonania nałożonego na niego
    obowiązku. Zamiast tego zwrócił się o pomoc do gazet. Sąd może rozumować tak:
    jak chce być męczennikiem za wolność prasy, to czemu mu przeszkadzać? Gdyby
    przeprosił, pies z kulawą nogą by się nim nie zajął.
  • Gość: Jagnieszka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.03.04, 22:40
    Prasa w Polsce jest na służbie oligarchii.
    Nie można zdusić czegoś, czego nie ma.
  • Gość: nikt IP: *.pl / *.utp.pl 17.03.04, 01:02
    Akurat Marek, ze swoimi "Wieściami Polickimi" - pisemkiem w sile 1000
    egzemplarzy,nie wygląda mi na sługę oligarchy. Chyba, że oligarchia w Polsce
    już tak zeszła na psy, że wystarczy mieć butik albo zakład fryzjerski w
    Policach, aby do niej należeć;-)
  • Gość: Jagnieszka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.03.04, 01:12
    Ma Pan absolutną rację. Małe lokalne niezależne pisma są bodaj jedyną ostoją
    wolnej prasy w Polsce.
  • Gość: nikt IP: *.pl / *.utp.pl 17.03.04, 01:48


    Gość portalu: Jagnieszka napisał(a):

    > Ma Pan absolutną rację. Małe lokalne niezależne pisma są bodaj jedyną ostoją
    > wolnej prasy w Polsce.


    Cieszę się, że myślimy podobnie. Poznałem kilku redaktorów (i redaktorek;-)
    małej lokalnej prasy w Polsce, niezależnej od burmistrzów i wójtów, i są to w
    100 procentach fantastyczni ludzie. Dlatego wierzę, że naprawdę przyjadą do
    Polic i rzeczywiście pomogą red.Markowi redagować gazetę pod jego nieobecność.
    W tym czasie biznesmeni z wysokonakładowych, oligarchicznych redakcji w Polsce
    urządzą zapewne ogólnokrajową, albo i nawet europejską debatę " W obronie
    wolności słowa - wczoraj-dziś i jutro" i przy okazji coś tam "ugrają" dla
    siebie i swoich Panów z biznesmenami z lobby sądowniczo-administracyjnego.
    Wielkie gazety i małe gazety - to dwa różne światy, dwa różne style
    dziennikarstwa i należy je rozróżniać podczas takich rozmów jak ta. Twierdzę
    nawet, że wielkie gazety nie wychowują już dziennikarzy. A już na pewno nie
    wolnych.
  • Gość: Jagnieszka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.03.04, 09:47
    Mój Tata, który jest dziennikarzem, powiedział, że podpisałby się pod Pana
    opinią obiema rękami.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • mn7 19.03.04, 16:19
    Gość portalu: f napisał(a):

    > A jezeli chodzi o sytuacje, w ktorej sad nie jest w stanie wyrobic sie z
    > wydaniem orzeczenia zanim nie zostanie rozpoczete wykonywanie kary, to wydaje
    > mi sie, ze mogl na zasadzie art. 532 kpk wstrzymac wykonanie. Pytanie, czy
    > powinien? W tej sprawie na pewno, bo inaczej przyczyni sie zduszenia w ten
    > sposob wolnej prasy w Polsce.

    Dałbyś sobie wreszcie spokój z tą demagogią Sprawa Policka nie ma nic wspólnego
    z wolnością prasy.

    > Jezeli chodzi o ogolna zasade (tzn inne sprawy),
    > to wydaje mi sie, ze to tez byloby sensowne, chociaz to jest radykalny poglad
    i wymaga namyslu.

    Oczywiście że nie powinien,. Gdyby przyjąć jako zasadę suspensywność kasacji,
    to przeciez w ten spsób stałaby sie ona trzecią instancją!

    > Bo jezeli panstwo nie ma kasy, na to by zorganizowac sprawnie
    > dzialajacy wymiar sprawiedliwosci, to nie widze powodu, zeby obywatele maja w
    > wiezieniu oczekiwac na rozstrzygniecie, dlatego ze kasacja sie
    > nazywa "nadzwyczajnym" srodkiem.

    KAsacja nie "nazywa się" nadzwyczajnym środkiem tylkoo JEST nadzwyczajnym
    środkiem, - przysługuje od wyroków prawomocnych. Nie służy ratowaniu pana Marka
    przed więzieniem t ylko eliminacji z porządku prawnego orzeczeń obciążonych
    bezwzględnymi przyczynami odwoławczymi lub innym rażącym naruszeniem prawa.

  • baronin 16.03.04, 20:58
    Nie dziwi mnie to ,ze posiedzi.Przeciez sadownictwo i prokurature tocza
    gangrena! A na te chorobe jest tyko jedno lekarstwo,amputacja!!!
  • Gość: Marek IP: *.rydultowy-ryn.sdi.tpnet.pl 16.03.04, 21:09
    Biedna jest ta nasza Polska , mamy jednego adwokata na 5300 mieszkancow , a w
    Niemczech jednego na 300 , i co tu mowic o wymiarze sprawiedliwosci , a tylu
    mlodych prawnikow pracy nie moze znalezc ,natomiast argumentacja korporacji
    adwokackiej twierdzi , ze wiecej adwokatow obnizy poziom tej profesji , co
    Panstwo powiecie na ten temat.
  • Gość: f IP: *.law.harvard.edu 16.03.04, 21:16
    To jest oczywiscie kompletny nonsens. Ale to sie predzej, czy pozniej zmieni.
  • Gość: Krzysztof K. IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 16.03.04, 21:50
    Podobno sprawą pana Marka miał zająć sie rzecznik praw obywatelskich pan
    Andrzej Zoll. Jak na razie zajmuje się polami kwietnymi w pobliżu dawnego obozu
    w Oświęcimiu jak również obroną pana Kroloppa - przed atakami prasy!
    Wstyd panie profesorze!!!
  • Gość: f IP: *.law.harvard.edu 16.03.04, 22:10
    z tego co wiem, to wlasnie on wniosl kasacje
  • Gość: ZEUS IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl 16.03.04, 21:58
    pierdlu ma odpokutowac.. przestancie bronic goscia, wiezienia sa pełne
    niewinnych ludzi...
  • Gość: muka! IP: *.chello.pl 16.03.04, 22:30
    Spier...laj stąd Zeus. Mistrz prowokacji się znalazł. Wpis na każdy temat masz
    gotowy, a co jeden to mądrzejszy. Idź się zapisz do Samoobrony, tak docenią
    twoją błyskotliwą inteligencję. A może już tam wstąpiłeś, co?
  • Gość: Irek IP: *.ha.pwr.wroc.pl 16.03.04, 23:10
    A ja się cieszę, że nie dostał kary śmierci. W ZSRR tak robili - i nie było
    odwołania. A do tego zmierzamy.

    Z drugiej strony sąd najwyższy mógłby rozpatrywać kasację wyroku, gdy juz
    został wykonany :-), wydaje się zabawne. Ale to jest chore. Mam wrażenie, że
    ten cały system sądownictwa powinien szlag jeden ... i z powierzchni ziemi
    zmieść.

    Irek.
  • Gość: z IP: *.magma / *.magma-net.pl 16.03.04, 23:41
    przez nieodpowiedzialnych i pewnych bezkarności pismaków. Skoro kolejna
    instancja sądowa zatwierdza wyrok poprzedniej, to oznacza, że wina jego jest
    oczywista, szczególnie w warunkach zmasowanej nagonki mediów na sąd i
    sądownictwo. Kwestionowanie wyroków niezawisłych sądów i głośne gremialne ataki
    mediów na sądy i prokuraturę są objawami o wiele groźniejszej choroby
    społecznej niż ograniczanie wolności prasy do potwarzy, ponieważ uderza w
    podstawy prawa i demokratycznego państwa. To poprostu zwykłe warcholstwo i
    anarchia. Brawa dla sedziów, którzy nie ugieli się przed tymi atakami.
  • Gość: wsciekły IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 16.03.04, 23:56
    > sądownictwo. Kwestionowanie wyroków niezawisłych sądów i głośne gremialne
    > ataki
    > mediów na sądy i prokuraturę są objawami o wiele groźniejszej choroby
    > społecznej niż ograniczanie wolności prasy do potwarzy, ponieważ uderza w
    > podstawy prawa i demokratycznego państwa. To poprostu zwykłe warcholstwo i
    > anarchia. Brawa dla sedziów, którzy nie ugieli się przed tymi atakami.

    Jakie ku**** podstawy prawa? O czym ty bredzisz?

    Sędziowska i prokuratorska hołota w Polsce potrafi co najwyżej:

    - wydac list gończy za Francuzem, oskarżonym o użycie wobec prywatnej osoby
    słowa powszechnie uznanego za obraźliwe (obywatel Francji został aresztowany na
    granicy i spedził trochę czasu na dołku)
    - aresztować osobę (obywatel niemiecki) na trzy miesiące za głośne zachowanie w
    kościele (Kraków, ta osoba się po prostu głośno modliła, wszyscy zainteresowani
    byli zbulwersowni, kiedy sprawa aresztu wyszła na jaw po 2 miesiącach!)
    - aresztować mieszkańca kamienicy, który sprzeciwiał się samowoli budowlanej
    (Kraków, ul. św. Agnieszki) na wniosek dopuszczających się samowoli (!)
    - umorzyć postępowanie w sprawie wielokrotnego wandalizmu, podpalenia samochodu
    i mieszkania (Kraków, ul. Radziwiłłowska) gdzie istniały zeznania świadków.

    To są pierwsze z brzegu trzy przykłady opisane w krakowskiej prasie. To nie są
    wyjątki. To jest reguła.

    Jak ja mam jako obywatel i podatnik współpracować (np. jako świadek) ze
    sprostytuowanymi sędziami i prokuratorami? Których zachowanie obraża
    inteligencje przecietnego obywatela tego kraju?

    NIE MA ŻADNYCH podstaw prawa w tym kraju. Jest jeden wielki wszechogarniający
    burdel i tabuny kretynów. I WSZYSCY sędziowie, adwokaci itp. są temu winni.
    WSZYSCY się sprostytuowali. Jeśli nie osobiście, to przez fałszywe rozumienie
    solidarności zawodowej - czyli kumoterstwo i mafijność oraz niechęć do
    samooczyszczenia środowiska. Bo milczeli i milczą i nic nie robią.

    Jak tego nie widzisz, to się nie zdziw, że za rok przyjdzie Lepper z widłami i
    bandą rzezimieszków. I Hojarska będzie reformować sądownictwo w tym kraju jako
    minister sprawiedliwości. Tfu.
  • Gość: nordik IP: *.adslplus.ch 17.03.04, 08:29
    Brawo-trafna wypowiedz,nie ma bardziej sprzedajnej i leniwej bandy,jak
    przedstawiciele tak zwanej sprawiedliwosci w Polsce.Nie mozna niestety,tych
    bezczelnego i aroganckiego motlochu ukarac,bo kryja sie za imunitetem.Ale
    kiedys przyjdzie sprawiedliwosc do tego kraju,a wtedy biada warcholom w togach.
  • Gość: f IP: *.law.harvard.edu 17.03.04, 00:22
    wezcie zasilek z PRON i kupcie sobie zatyczki do uszu, to nie bedzie
    slyszeli "glosnych gremialnych atakow".
  • Gość: a IP: *.law.uj.edu.pl 19.03.04, 13:01

    Kolejna instancja jeszcze sie nie wypowiedziała, zresztą SN nie jest kolejną
    instancją. Poza tym masz oczywiście rację.
  • Gość: prawnik IP: 62.233.192.* / *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.04, 23:48
    Ludzie, o czym wy w ogóle piszecie? O jakimś raku toczącym Sądy i prokuratury?
    Wyście całkiem zbzikowali... To przecież Sejm w tym kraju stanowi prawo, a nie
    Sąd, chociażby był Najwyższy. Abstrahując od zasadności orzeczenia o
    zarządzeniu wykonania kary (pogląd mam, ale to inny temat) i orzeczenia
    skazującego (podobnie) i konstytucyjności przepisu art. 212 k.k. to podnieść
    należy, że:
    1. sam pan Marek nie miał możliwości złożenia kasacji (orzeczono karę
    pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania), ale mógł przecież,
    wiedząc, że nie będzie przepraszał podjąć działania u RPO lub Prokuratora
    Generalnego znacznie wcześniej;
    2. Sąd Najwyższy będzie rozpoznawał kasację najprawodopobniej za około 2 lata
    (tyle na rozpoznania kasacji w sprawie karnej obecnie się czeka), w tej chwili
    Sąd Najwyższy ma się zając wnioskiem o wstrzymanie wykonania kary, a termin
    wyznaczony został bardzo szybko, jak na standardy; poza tym patrz pkt 1;
    3. system kasacyjny w Polsce, co do zasady jest identyczny z innymi państwami
    europejskimi, co oznacza, że kasacja może być rozpoznawana nawet po wykonaniu
    kary, i takie prawo ustanowił Sejm, a nie Sąd.
    Podsumowując, mamy beznadziejne prawo, i nie chodzi mi o tę sprawę tylko o parę
    tysięcy przepisów, a to prawo stanowi Sejm, dalej Senat, ustawę podpisuje
    Prezydent, a Sąd je tylko stosuje, niemniej jednak nie jest dziwne, że
    wszystkie gromy spadają na Sądy, bo to przecież w sprawie przeciętnego
    obywatela Sądy stosują prawo i są najbliższym "chłopcem do bicia".
  • Gość: wściekły IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 16.03.04, 23:59
    > Podsumowując, mamy beznadziejne prawo, i nie chodzi mi o tę sprawę tylko o parę
    > tysięcy przepisów, a to prawo stanowi Sejm, dalej Senat, ustawę podpisuje
    > Prezydent, a Sąd je tylko stosuje, niemniej jednak nie jest dziwne, że
    > wszystkie gromy spadają na Sądy, bo to przecież w sprawie przeciętnego
    > obywatela Sądy stosują prawo i są najbliższym "chłopcem do bicia".

    Ty jesteś idiota. Ciężki idiota. I prawdopodobnie rzeczywiście prawnik.

    Sąd mógł (i powinien) był oddalić taką sprawę, do ewentualnego rozpoznania w
    trybie cywilnym. To elementarz. A jak się już dostała na wokandę, to sędzia nie
    powinien się był sprostytuować w tak ohydny sposób. Nie jeden sędzia zdaje sie.
  • Gość: prawnik IP: 62.233.192.* / *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.04, 00:13
    A czy ja się wypowiadam o orzeczeniu merytorycznym? Nie, i wiesz co powiem
    więcej, jestem na tyle wyedukowanym prawnikiem, że pomimo możliwości nie będę
    Cię od idiotów wyzywał. Nie masz człowieku pojęcia o czym mówisz, nie dorastasz
    do mojego poziomu abstrakcji, nie umiesz czytać. Nie będę komentował
    orzeczenia, ponieważ nie ma to sensu, jest prawomocne, nie podlega zwyczajnym
    środkom zaskarżenia. Powiem tyle, skoro wyrok zapadł to należy się do niego
    zastosować, a z doświadczenia wiem, że w więzieniach siedzą sami niewinni
    obywatele. A z języka którym się posługujesz to wnoszę, że jesteś niedouczonym
    studentem, a jeżeli masz tytuł magistra prawa, to na Twoim miejscu pozwałbym
    swoich profesorów, za niedopełnienie obowiązku należytego cię wykształcenia.
  • Gość: wsciekly IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 17.03.04, 00:23
    > A czy ja się wypowiadam o orzeczeniu merytorycznym? Nie, i wiesz co powiem
    > więcej, jestem na tyle wyedukowanym prawnikiem, że pomimo możliwości nie będę
    > Cię od idiotów wyzywał. Nie masz człowieku pojęcia o czym mówisz, nie dorastasz
    > do mojego poziomu abstrakcji, nie umiesz czytać.

    Zdenerwowałeś się? I bardzo dobrze. Jesteś idiotą i to kompletnym. A twój sposob
    myślenia, niestety rozpowszechniony, jest jednym z największych nieszczęść w Polsce.
  • Gość: prawnik IP: 62.233.192.* / *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.04, 00:28
    Ja się nie denerwuję, ja po prostu jestem przyzwyczajony do niedouczonych
    ludzi... I nie mamy co dyskutować, bo jeżeli, tak mnie kiedyś uczono, ktoś
    używa argumentów ad personam, to znaczy, że brakuje mu argumentów in rem. I to
    tyle. A paradoksalnie, cieszę się, że są jeszcze ludzie myślący tak jak ja.
  • Gość: wściekły IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 17.03.04, 00:36
    > Ja się nie denerwuję, ja po prostu jestem przyzwyczajony do niedouczonych
    > ludzi... I nie mamy co dyskutować, bo jeżeli, tak mnie kiedyś uczono, ktoś
    > używa argumentów ad personam, to znaczy, że brakuje mu argumentów in rem. I to
    > tyle. A paradoksalnie, cieszę się, że są jeszcze ludzie myślący tak jak ja.

    Jesteś ciężki idiota. Z powodów OCZYWISTYCH, które wymieniłem w pierwszym
    rzędzie. Sąd powinien był być oddalić całą sprawę do rozpoznania w trybie
    cywilnym. A ty jako prawnik półgłówek, wygenerowany przez polski ustrój
    wydziałów prawa będziesz wygibasy robił, ze mamy "złe prawo".

    Tu nie zawiniło złe prawo. Tu zawinili sędziowie i prokuratorzy, którzy okrywają
    hańbą te profesje. A zawinili, bo w środowisku prawniczym rozpowszechniona jest
    mentalność, która na takie rzeczy pozwala. Która winy szuka wszędzie poza
    środowiskiem sędziowskim czy prokuratorskim. I którą reprezentujesz tu klasycznie.

    Pokaż choć jeden przykład skazania na ograniczenie wolności za WYPOWIEDŹ
    kogokolwiek w krajach uchodzących za wzór prawa, porządku i ładu demokratycznego.
  • Gość: prawnik IP: 62.233.192.* / *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.04, 00:52
    Dobrze zejdźmy więc z tej kasacji i może Ci uświadomię, a przyjnajmniej
    spróbuję pewne rzeczy.
    1. Sąd nie oddala prywatnego aktu oskarżenia, albo uniewinnia, albo umarza,
    brak możeliwości zrobienia którejkolwiek z tych dwóch rzeczy, bo:
    a. winny czynu z art. 212 k.k. (druga kwestia czy przepis jest konstytucyjny);
    b. brak podstaw do umorzenia, bo stwierdzamy winę, a poza tym patrze
    szczegółowe przepisy w k.p.k., za dużo by o tym pisać; newt jednadk umorzenie
    czasami równa się skazaniu;
    2. teraz co do skazania, wystarczy zapoznać się z orzecznictwem ETPC, w wielu
    krajach europejskich, takich jak Niemcy, Austria, Francja, dziennikarze
    siedzieli za przekroczenie odpowiednio:
    a. granic dopuszczalnej krytyki;
    b. obrażenie, w tym osób pełniących funkcje publcizne (jak to stanowi polskie
    prawo);
    c. podanie nieprawdy.
    Co robił ETPC - generalnie wyroki uznawał za zgodne z krajowym porządkiem
    prawnym.
    3. Pan Andrzej Marek został skazany nie na ograniczenie wolności tylko na
    pozbawienie wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania, przy czym Sąd
    uzależnił zarządzenie wykonania kary od przeproszenia pokrzywdzonego.
    4. Zanim zaczniesz się wypowiadać zapoznaj się z aktami (zapoznałem się
    częściowo, czytając wyrok i uzasadnienie);
    5. Sędzia nie wydawał wyroku, tylko Sąd w składzie: jeden sędzia zawodowy i
    dwóch ławników;
    6. Może Sędzia został przegłosowany;
    7. Może okoliczności sprawy dawały podstawy skazania, bo swoim czynem wyczerpał
    dyspozycję art. 212 k.k., a nie zaszły okoliczności z 213 k.k.
    I tak do rana można, mam nadzieję ża zaspokoiłem Twoją ciekawość. Nie mam już
    przyjemności z Tobą dyskutować, bo powoli sprowadza się to do dyskusji
    człowieka wykształconego z osoba nie wiedzącą co mówi i pisze.
    P.S. Co byłoby lepsze: brak więzienia, gdyby przerosił, czy odszkodowanie (ok.
    50000 złotych) i jego egzekucja, na przykład poprzez eksmisję i sprzedaż
    mieszkania pana redaktora. Nie wiem jak wypowie się SN w orzeczeniu kasacyjnym,
    ale od zawszew trzeba było być odpowiedzialnym za słowo - na tym polega cywilna
    odwaga. I jak się ma obrona pana dziennikarza do piętnowania lekarzy, prawników
    i innych zawodów, wybacz ale sprawia to wrażenia podobne, że swój swego
    skrzywdzić nie chce. I następnym razem nie wyzywaj kogokolwiek od idiotów,
    tylko podaj merytoryczne (konkretne - bo możesz nie zrozumieć) argumenty. Ja
    jestem cierpliwy, ale nie wszyscy są...
  • Gość: nieprawnik IP: *.pl / *.utp.pl 17.03.04, 01:29

    Gość portalu: prawnik napisał(a):
    2. teraz co do skazania, wystarczy zapoznać się z orzecznictwem ETPC, w wielu
    krajach europejskich, takich jak Niemcy, Austria, Francja, dziennikarze
    siedzieli za przekroczenie odpowiednio:
    a. granic dopuszczalnej krytyki;
    b. obrażenie, w tym osób pełniących funkcje publcizne (jak to stanowi polskie
    prawo);
    c. podanie nieprawdy.
    Co robił ETPC - generalnie wyroki uznawał za zgodne z krajowym porządkiem
    prawnym.


    Czy mógłbyś podać choć kilka konkretnych orzeczeń z w/w krajów, skazujących na
    karę bezwzględnego więzienia za a. b. c.? Ja w rewanżu moge dostarczyć
    orzeczenia ETPC uniewinniające w tych akurat zakresach i statystycznie -
    przynajmniej w ostatnich 5 latach , mogłoby się okazać, że ETPC zasądzał
    wysokie odszkodowania od w/w państw na rzecz skarżących ich obywateli, właśnie
    w wymienionych przez Ciebie przypadkach. (a.b. c.)

    Co do zgodności z krajowym porządkiem prawnym - ETPC wyraża wiele zastrzeżeń co
    do owych "porządków" i w wielu przypadkach , także w Polsce, system prawa nie
    przystaje do Konwencji. Przykład pierwszy z brzegu: Trybunał ma zastrzeżenia do
    umocowania Ministra Sprawiedliwości (zarazem Prokuratora Generalnego) w naszym
    ustroju sądowniczym. Uważa np., ze uprawnienia Prokuratora Generalnego,
    przypisane są władzy sądowniczej , gdy tymczasem urząd ten w istocie podlega
    władzy wykonawczej.
  • Gość: Tylko pytam IP: *.proxy.aol.com 17.03.04, 02:04
    Jakis czas temu, byly doniesienia ze z wejsciem do UE moze byc ograniczony
    immunitet dla sedziow. Dzisiaj ciesza absolutnym, trudno pozbywalnym
    immunitetem i sa nietyklani.
    Czy ktos ma wiecej informacji na ten temat.
    Jezeli ograniczony immunitet bylby wprowadzony, wyobrazam sobie wrzask, ale
    byloby to konieczne w sytuacji kompletnego bezladu.
  • Gość: a IP: *.law.uj.edu.pl 19.03.04, 13:05
    Gość portalu: wściekły napisał(a):


    > Sąd mógł (i powinien) był oddalić taką sprawę, do ewentualnego rozpoznania w
    > trybie cywilnym. To elementarz.

    Przestąn bredzić. Wpłynął akt oskarżenia, spełniał wszystkie wymogi, zarzucono
    konkretne przestępstwo, nie ma w ogóle czegoś takiego jak "oddalenie sprawy" i
    to - według ciebie - mające być rzekomo "elementarzem". Sąd nie dobiera sobie
    spraw do rozpoznania wedle swojego widzimisię.

  • Gość: wściekły IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 20.03.04, 00:11
    > Przestąn bredzić. Wpłynął akt oskarżenia, spełniał wszystkie wymogi, zarzucono
    > konkretne przestępstwo, nie ma w ogóle czegoś takiego jak "oddalenie sprawy" i
    > to - według ciebie - mające być rzekomo "elementarzem". Sąd nie dobiera sobie
    > spraw do rozpoznania wedle swojego widzimisię.

    Polskie środowisko prawnicze jest chore - i nienaumiane. Jestem bardzo ciekaw
    opinii na przykład prof. Zolla w tej sprawie. Mam dziwną pewność, że paru
    "prawnikom" uczestniczącym w tej dyskusji trochę utrze nosa.

    Ale czy to uleczy wasze zadufanie i głupotę?
  • Gość: mmx IP: *.um.jastrzebie.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.04, 07:28
    może w końcu ktoś weźmie odpowiedzialność za swoje słowa na swoje barki...
  • Gość: sędzia IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.03.04, 07:59
    i ograniczcie immunitet. A jak wybory wygra Lepper to będzie miał wszystkie
    niezbędne instrumenty, żeby załatwić wolną prasę. I wtedy nie będzie już
    niezawisłych sądów, które będą ich bronić bo my mając takie poparcie społecznie
    sami jesteśmy pierwsi do odstrzału. Trudno. Ja zostałem sędzą żeby wydawać
    sprawiedliwe wyroki, a nie żeby budzić zachwyt dziennikarzy. Jeżeli zostanę
    pozbawiony możliwości i wydawania to odejdę z pracy i wiem że wielu innych też.
    Biorąc pod uwagę jakość polskiego prawa coraz częściej muszę wybierać
    sprawiedliwy wyrok czy zgodny z prawem. Pracuję 18 godzin na dobę i nie biorę
    łąpówek, ale kogo to obchodzi bo i tak wszyscy wiedzą, że jestem skorumpowanym
    urzędnikiem, który tylko patrzy jak tu dogadać się z lobby administracyjnym,
    żeby dowalić tym biednym uciśnionym dziennikarzom. Dziękuję wam za poparcie w
    mojej ciężkiej pracy!
    Immunitet jest mi niezbędny bo nikt tak dobrze nie fałszuje dowodów jak
    skorumpowani policjanci. Wyobraźcie sobie duży proces mafijny, 200
    przesłuchanych świadków w tym kilku incognito (a oni zawsze zeznając narażają
    życie). Proces dobiega końca (w końcu i po latach walki z adwokatami) i wtedy
    ktoś podrzuca sędziemu do samochodu woreczek z amfetaminą. Prokurator ma
    obowiązek wszcząć postępowanie a jeżeli weźmie w łapę to i postawi sędziemu
    zarzut. Wtedy cały proces zaczyna się od nowa. Polowanie na życie świadków
    incognito też.
    Immunitet służy też właśnie rozbiciu lokalnych układów ponieważ sędziowie mając
    taki instrument powinni być ponat lokalną sitwę prokurator-komendant-burmistrz-
    przedsiębiorcy. Że nie zawsze z tego korzystają to inna sprawa.
  • maciejslu 17.03.04, 08:09
    Szanowny Panie Sędzio!

    Wiem, że chyba mój głos będzie wyjątkiem w całej tej dyskusji, ale zgadzam się
    zarówno z Panem, jak i z orzeczeniem sądu w sprawie red. Marka.

    Red. Marek wykazał się dużą arogancją, lekceważąc wyrok sądu. Oskarżył
    niesłusznie człowieka o korupcję, a gdy sąd nakazał mu przeprosić tego
    człowieka, uznał, że sąd nie ma racji. I za to lekceważenie sądu powinien
    trafić za kratki.

    Wolnośc prasy - to jedno. A bezczelność dziennikarzy - to zupełnie co innego.
    Przypomnę tutaj (a chyba nie ma lepszego miejsca) rewelacje Gazety Wyborczej o
    pewnej poznańskiej firmie, powoływanie się na informacje z prokuratury, a potem
    dementowanie przez tę prokuraturę tych wszystkich "rewelacji". I co? Z tego, co
    słyszałem, firma pozywa do sądu GW, ale... o tym na jej łamach nie dowiem się
    na pewno.

    Dopóki dziennikarze nie będą odpowiadać za swoje słowa, będą mogli na przykład
    oskarżyć mnie o pedofilię, narkomanię i przechodzenie na czerwonym świetle
    bezkarnie i na pierwszej stronie na przykład Gazety Wyborczej, a gdyby w
    przypadku procesu sąd uznał, że zostałem oskarżony niesłusznie, to wtedy -
    gdyby GW w ogóle uznała, że sąd miał prawo wydać taki wyrok - przeprosiny
    opublikowane zostaną na stronie siedemnastej, na samym dole...
    --
    Pozdrawiam serdecznie
    Maciej Ślużyński
    www.bookcrossing.pl - Uwolnij swoje książki!
    www.drzewing.prv.pl - Uwolnij swoje marzenia!
  • Gość: zwykly IP: *.no.powertech.net 17.03.04, 10:09
    Napisales maciejslu "red. Marek wykazal sie duza arogancja, lekcewazac wyrok
    sadu" Powiesz, w ktorym miejcu red Marek lekcewazyl sad i byl arogancki wobec
    niego. Z tego co wiadomo, to wlasnie tak zachowywali sie sedziowie w pierwszej
    i drugiej instancji wobec A.Marka i swiadkow zeznajacych nie pomysli sedziow.
    Smiesz nazywac wszyskich ludzi na swiecie, niewinnie skazanych, ktorzy
    protestowali, odwolywali sie, szukali sprawiedliwosci,- arogantami?
    Czy zdajesz sobie sprawe z tego, co ty piszesz - szmato?.
  • maciejslu 17.03.04, 17:40
    > Smiesz nazywac wszyskich ludzi na swiecie, niewinnie skazanych, ktorzy
    > protestowali, odwolywali sie, szukali sprawiedliwosci,- arogantami?
    > Czy zdajesz sobie sprawe z tego, co ty piszesz - szmato?.

    Po pierwsze - uważam że obrażasz mnie nazywając mnie szmatą. I własciwie nie
    czuję się w obowiązku odpisywać na Twój post, ale...

    Swoją wiedzę o sprawie czerpię, podobie jak większośc dyskutantów tutaj, z
    informacji przekazywanych przez media. Sąd wydał wyrok, nakazujący
    przeproszenie, a Pan Redaktor Marek nie zastosował się do tego wyroku. EOT.

    Nie było mnie na procesie i nie znam całości sprawy. Ale podejrzewam, że Ty
    również nie. Więc dlaczego uważasz, że jesteś lepiej poinformowany?

    I jak masz odwagę nazywać kogoś "szmatą", to miej też odwagę i się chociaż
    podpisz. Bo mogę sobie pomyśleć, że jesteś śmierdzącym tchórzem...
    --
    Pozdrawiam serdecznie
    Maciej Ślużyński
    www.bookcrossing.pl
    Uwolnij swoje książki!
  • Gość: prawnik IP: 62.233.192.* / *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.04, 09:12
    I ma pan świętą rację. Ale co z tego, kto to zrozumie, może to społeczeństwo
    gdzie 24% popiera Leppera?
    Idźmy dalej, kto orientuje się, że jak sędzia nie sądzi to albo pisze
    uzasadnienia wyroków, albo dokształca się czytając orzecznictwo i fachową
    literaturę, albo załatwia posiedzenia niejawne (inaczej karne, inaczej
    cywilne). Po co przybliżać społeczeństwu pracę Sędziów, przecież jak
    społeczeństwo będzie mniej wiedziało to łatwiej będzie na Sędziach psy wieszać.
    Popieram swoją ciężką pracę i pracę wszystkich sędziów.
    Kwestie dalsze, ktoś wyżej napisał, by podać konkrente przykłady, gdy Sądy
    skazywały dziennikarzy w innych krajach. Odpowiem swzczerze, nie mam czasu na
    to by wymieniać orzeczenia ETPC sygnaturami i nazwiskami spraw. Podam za to
    sytuacje.
    Szeroko omawiana sprawa, w której jeden z dziennikarzy nazwał polityka idiotą -
    został skazany na grzywnę - ETPC wypowiedział się, że wyrok jest zgodny z
    prawem krajowym. Tylko prawo krajowe było niezgodne z konwencją, a sędzia
    stosuje prawo krajowe (mowa o prawie karnym). Idźmy dalej, trzy miesiące
    pozbawienia wolności dla dziennikarza za zniszczenie kariery urzędnikowi we
    Francji - wyrok zgodny z konwencją. Podanie nieprawdy - Niemcy - wyrok
    skazujący na rok ograniczenia wolności poprzez, bodajże zakaz pisania - zgodny
    z konwencją.
    Naprawdę polecam orzecznictwo ETPC - nie tylko tezy, ale i uzasadnienia. trzeba
    też mieć na uwadze, że żyjemy w Polsce, a ramy wolnosci słowa określa nie tylko
    Konstytucja, ale także kodeks karny i orzeczenia Sąduy Najwyżeszego kształtują
    rozumienie tych przepisów. Inaczej wieć jest w przypadku ataku prasy na
    polityka, inaczej na szarego obywatela, a jeszcze inaczej na urzędnika. Należy
    też mieć na uwadze permanentne łamanie przez dziennikarzy prawa prasowego i
    pisanie o oskarżonych w czasie dokonanym, przed wydaniem orzeczenia skazującego
    i stwierdzającego winę. A co powiecie na temat słynnej sprawy pana Szczeklika -
    od roku wywierany jest przez media nacisk na Sąd, by byłego komendanta
    uniewinnić - ja jego winy nie przesądzam, ale stwierdzam, że na takie działania
    i reportaże nie pozwala prawo prasowe. I naprawdę długo mógłbym wyliczać
    pdoobne sytuacje i niewłaściwe stosowanie, bądź łamanie prawa prasowego.
    Podsumowując, osobiście opowiadam się za odpowiedzialnością cywilną i wysokimi
    odszkodowaniami - wtedy możliwe byłyby bankructwa gazet i dopiero podniosłaby
    się wrzawa o nakładanie na media kagańca.
    Jeszcze jedno. Zgodnie z orzeczeniem SN z 2002 roku (izba cywilna, ale nie
    cała), dziennikarz ponosi odpowiedzialność za słowo nawet gdy dochował
    należytej staranności.
  • Gość: zwykly IP: *.no.powertech.net 17.03.04, 09:51
    twoje z sarkazmem napisane slowa w temacie "jasne wywalcie nas z pracy" a w
    podtekscie mamy czytac, bo "przyjdzie Lepper", a wtedy dopiero zobaczymy!!!.

    Akkurat!- jak przyjdzie taki czy inny "Lepper" to jest to miedzy innymi w
    glownej mierze zasluga sedziow! Pozatem "leppera" to my mamy juz w Polsce od
    dziewieciu lat.
    Powiedz kto tego pekatego (kwasniewskiego),przestepce kryminalnego uniewinnil,
    nie byli to czasem sedziowie sadu najwyzszego???!
    Pozniej to "ON" sam dokoptowywal do skladu SN innych sedziow, obciazonych
    popelnieniem przestepstw kryminalnych i jest waszym pryncypalem.
    Czy wywalenie z pracy, (uzywajac twoich slow) wszystkich, bez wyjatku
    wszystkich sedziow w b.NRD, zaszkodzilo obywatelom niemieckim w odbudowaniu
    poczucia waznosci prawa w zyciu jednostki i spoleczenstwa?!!!
    A przeciez w Polsce tez byly oczekiwania i tesknota ludzi za przywroceniem
    waznosci prawa i szacunku do sedziow!.
    Zapomniales wszystkie debaty, samooczyszczanie srodowiska sedziowskiego?, ktore
    w konsekwencji "owocowalo" bodajze jednym jedynym przypadkiem, odejscia od
    zawodu? Niestety brak rozliczenia pracownikow wymiaru sprawiedliwosci,
    doprowadzil do ich kompletnej degrengolady, bo nic tak bardzo nie rozzuchwala
    jak bezkarnosc, o czym ty sedzio najlepiej wiesz, albo moze i nie wiesz, bo w
    waszym upadlym jestectwie, przestaliscie rozrozniac Dobro od Zla.
    Predzej czy pozniej musi to nastapic, moze to nastapi jak Panstwo Polskie
    zostanie rozebrane a ta perspektywa wyraznie rysuje sie na horyzoncie, a wtedy
    tez zostaniecie "wywaleni z pracy".
    Wskazujesz palcem na milicjantow - to oni sa winni, to nie ja. Zapytano by
    milicjanta to on by wskazal na was - my lapiemy a oni nie karaja. (milicjanci
    tak wlasnie mowia).
    To co napisales, jest nieswiadomie przez ciebie danym dowodem, ze przynalezysz
    do szajki kryminalnej, do mafii, ktorej przylapani czlonkowie nawzajem sie
    obciazaja, to nie ja, to on!.
    Z sarkazmem piszesz "nie biore lapowek.....i tak wszyscy wiedza, ze jestem
    skorumpowanym urzednikiem". Dobrze, ze napisales te slowa bez cudzyslowu, bo
    taka jest rzeczywistosc!.
    Piszesz, ja pracuje 18 godzin na dobe! Bys sobie czlowieku to darowal, kiedy ty
    jesz i spisz?, Taki jestes zywcem wyrwany z literatury sowieckiej, przepraszam,
    bo moze obrazam, radzieckiej, taki Stachanowiec, taki "sedzia" Pstrowski.
    Moze te dlugie "pracowanie" odbija sie na jakosci i dlatego pleciez "o dubach
    smalonych!
    A`propos "dowalic biednym ucisnionym dziennikarzom". Nie wysilaj sie , nie
    ironizuj!. To nie chodzi o dziennikarzy -lajdusow z GW, NIE,TRYBUNY LUDU, czy
    FAKTY I MITY. Te rzeczywiscie niepotrzebne, do prawidlowego funkcjonowania
    spoleczenstwa, "muchy plujki", sa poza twoim zasiegiem, "malutki slugo".

  • Gość: sędzia IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.03.04, 10:13
    Cieszę się "zwykły", że mnie nie lubisz bo w jednym z postów parę dni temu
    napisałeś, że jesteś "charakterny" i znasz "nawiję" bo siedziałeś pod celą
    (przy okazji artykułu o śmierci aresztanta w Inowrocławiu). To, że tacy jak Ty
    nie lubią sędziów dobrze świadczy o naszej pracy. Sytuacją idealna była by
    wtedy gdyby 100% "klientów" wydziału karnego było niezadowolonych z naszej
    pracy. Niestety prokurator czasem przegrywa, ale zapewniam Cię, że do takiej
    sytuacji dążymy.
  • Gość: zwykly IP: *.no.powertech.net 17.03.04, 10:31
    Odpowiedz, jak masz sile, na moj obecny post skierowany do ciebie, a nie na
    list skierowany przeze mnie do "szamaka z Ina".
    Bo cos mi sie wydaje, ze taki, "jaki kulawy" sedzia jestes, taka i "laska" sie
    podpierasz!.
  • Gość: sędzia IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.03.04, 10:48
    a w jaki sposób mam "zwykły" odpowiedzieć na taki stek obelg jakim mnie
    uraczyłes? Dobrze, że nie wypierasz swojej przeszłości i przyznajesz się do
    grypsery (chyba że w liście do Szamaka z lna nie pisałeś prawdy).
    Cieszę się - bo sam udzieliłeś w ten sposób odpowiedzi na swój list.
  • Gość: sędzia IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.03.04, 11:23
    Ja też uważam, że karanie dziennikarzy więzieniem za to co napiszą jest złe, bo
    grozi to tym, że będą się oni bali cokolwiek napisać. Dziennikarze są 4 władzą
    i spełniają bardzo ważną rolę w zakresie kontroli działań aparatu Państwa w tym
    Sądów. Widzę tu analogię pomiędzy pracą dziennikarzy a pracą sędziów. My też w
    dużej mierze zajmujemy się kontrolą działań prokuratury, policji i innych
    organów Państwa. Sedziowie nie odpowiadają karnie za wydane przez siebie wyroki
    (chyba że udowodni im się winę umyślną) i dobrze bo wtedy my też balibyśmy się
    podejmować trudne decyzje. Jeżeli ja zamknę do więzienia niewinnego człowieka
    to będę miał postępowanie dyscyplinarne ( i jeżeli schrzaniłem sprawę to stracę
    pracę) a mój pracodawca czyli Społeczeństwo zapłaci odszkodowanie. Tak samo
    powinno być w przypadku dziennikarzy. Odszkodowanie powinien płacić ich
    pracodawca a oni powinni być odpowiedzialni przed nim. Ale tak w Polsce nie
    jest. Zgodnie z kodeksem karnym dziennikarzy traktuje się tak samo jak panią
    Krysię co naubliżała pod sklepem pani Hani. I dlatego sędzia wydając wyrok po
    prostu nie może samodzielnie decydować, że dziennikarzy traktuje łagodniej albo
    nie stosuje wobec nich przepisów kodeksu karnego. Taką decyzję może podjąć
    tylko ustawodawca, który jak do tej pory tego nie uczynił. Dlatego uważam, że w
    tej sprawie dobrym rozwiązaniem jest ułaskawienie ale połączone w właściwą
    inicjatywą ustawodawczą Prezydenta regulującą zasady odszkodowań od mediów za
    naruszenie dóbr osobistych. Czego i Wam i sobie życzę!
  • Gość: nikt IP: *.pl / *.utp.pl 17.03.04, 13:34
    Sędzio Szanowny! Zostawiam na boku Twoją osobistą "polemikę" ze
    dyskutantem "zwykły" i chcę wtrącić parę uwag do prezentowanego przez Ciebie
    wizerunku sędziego. Nie wątpię, że należysz do tej większej części kadry
    sędziowskiej, która poważnie traktuje swoją profesję i wierzy w rotę przysięgi
    sedziowskiej. To dobrze, bo właśnie takich sędziów potrzebujemy jak tlenu.
    Niestety, słynne Strzemboszowskie "oczyścimy się sami", choć wypowiedziane
    przez zacnego człowieka i w dobrej wierze - wydało po niespełna 10 latach dość
    przykre owoce. w sytuacji, gdy krajowe życie publiczne polega na nieustannej
    walce i dość brutalnej grze interesów pomiędzy wszystkimi grupami zawodowymi,
    sędziowie przestali być arbitrami a stali się po prostu jedną z tych grup,
    wykorzystujących nabyte wcześniej i przyznawane sobie przywileje (immunitet,
    niezawisłość, ochrona socjalna) do umocnienia kasty. Jest to najzupełniej
    normalne i - w gruncie rzeczy - tolerowane przez inne grupy, ponieważ wszystkie
    postępuja identycznie - na ile tylko pozwala im wywalczona sobie przestrzeń
    publiczna. Konsekwencje akceptacji tego stanu rzeczy są takie, że sędziowie, w
    odbiorze społecznym, stali się takimi samymi usługodawcami, jak lekarze,
    nauczyciele, dziennikarze, handlowcy, restauratorzy, ale też np. - księża. W
    ramach umowy społecznej sędziowie świadczą usługę dla ludności zwaną wymiarem
    sprawiedliwości. Klient ( nazywany też obywatelem, petentem, albo np. podsądnym)
    oczekuje usługi na określonym poziomie i chce mieć wpływ na ocenę jej jakości.
    I tu następuje rozdźwięk pomiędzy zewnętrznym a wewnetrznym postrzeganiem roli
    sędziego. W anachronicznym, zamknietym modelu społecznym kasta sama decyduje,
    co jest właściwe, reguluje wewnętrzne stosunki i "oczyszcza się sama", nie
    dopuszczając do żadnych ocen z zewnątrz. Odgradza się od "klientów" murem
    immunitetu, skomplikowanych procedur, trudnym dostępem do kasty, własnym,
    hermetycznym kodem komunikacji, niezawisłością itp. Wszystkie te insygnia
    władzy, tracą swoją właściwą funkcję - zamiast służyć (świadczyć usługę) innym
    grupom, obracają się przeciwko nim, budują mur. Zauważ, Sędzio, że sam wpadłeś
    w pułapkę tego anachronizmu: immunitet wg Ciebie, chroni sedziego przed agresją
    innej grupy - w tym wypadku policjantów, którzy "jak nikt inny potrafia
    fabrykowac dowody". Równie dobrze mógłbyś dodać: przed oszczerczymi
    dziennikarzami, którzy, jak nikt inny, potrafią fabrykowac publiczne
    insynuacje. Tak oto uczciwa kasta sędziów broni się przed barbarzyńskim
    zywiołem innych profesji. Tymczasem, odbiór społeczny funkcji sędziowskiego
    immunitetu jest zgoła inny - immunitet chroni pijanego kierowcę, szwagra,
    malwersanta, pechowca, nieudacznika itp. Rzadko słyszy się o sędzi, który
    immunitetem broni się przed prowokacją policji, prokuratury czy innego
    pracownika zakładu usługowego jakim jest szeroko pojęta instytucja wymiaru
    sprawiedliwości. Raczej słyszy się o symbiozie tych profesji, co naturalne i
    racjonalne , bo przecież wespół w zespół chronią własne miejsce pracy.
    Przepraszam za przydługi wywód, ale zmierzam już do sedna: wydaje mi się, że
    nie wystarczy przeświadczenie o uczciwości i wyjątkowości własnej kasty, aby
    żądać dla siebie przywilejów. Przywilej musi być nadany z zewnątrz, a nie
    uzurpowany. Sędzia (a dotyczy to tez innych "hermetycznych" profesji, takich
    jak np. ksiądz)powinien podlegac powszechnemu prawu a źle użyty immunitet nie
    powinien go chronic przed odpowiedzialnością. Osobistą. Za złe wyroki -
    powinien ponosić odpwoedzialność cywilna i materialną, bez przerzucania tego
    ciężaru na abstrakcyjne Społeczeństwo. Podobnie jak dziennikarz i każdy inny
    pracownik, który popełni zawodowy błąd i wyrządzi nim komuś krzywdę. Coraz
    głosniej słyszy się o ubezpieczeniu OC od błędów zawodowych i kto wie, czy nie
    byłoby to rozwiązanie także dla pracowników fabryki pt. Wymiar Sprawiedliwości.
    I jeszcze jedno, juz zupełnie na koniec: piszesz: -

    ( i jeżeli schrzaniłem sprawę to stracę
    >
    > pracę) a mój pracodawca czyli Społeczeństwo zapłaci odszkodowanie. Tak samo
    > powinno być w przypadku dziennikarzy. Odszkodowanie powinien płacić ich
    > pracodawca a oni powinni być odpowiedzialni przed nim.

    A co z dziennikarzami i zarazem włascielami lokalnych gazetek, którzy - w
    przeciwieństwie do funkcjonariuszy wielkonakładowych redakcji - nie mają
    bogatego pracodawcy a "zatrudniają " ich jedynie czytelnicy, prenumeratorzy i
    drobni, lokalni reklamodawcy? Kto za nich zapłaci, gdy niezawisły sędzia np.
    pomyli się i jednym wyrokiem zrujnuje im redakcję-zakład pracy?
  • Gość: sędzia IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.03.04, 14:22
    Sędziowie nie powinni być kastą wyizolowaną od społeczeństwa. Ja też uważam, że
    mój zawód polega na świadczeniu usług społeczeństwu i wiem, że niestety nie
    wszyscy sędziowie uważają podobnie. Zapewniam jednak, że to się zmienia i to na
    lepsze i jest w tym duża zasługa dziennikarzy, ale także i samych sędziów.
    System wymiaru sprawiedliwości jest bardzo delikatny i wszelkie zmiany muszą
    się dokonywać z chiruriczną precyzją a nie przy pomocy młota pneumatycznego
    (vide reforma służby zdrowia).
    Z własnego doświadczenia wiem, że aby mieć możliwość sprawnego służenia
    Społeczeństwu powinienem mieć intrumenty, które mi to umożliwią. Niestety
    niezawisłość sędziowska i niezależność sądów w szczególności od polityków wciąż
    jest wartością niezbyt oczywistą w naszym Państwie. Wielu polityków wierzy, że
    w Sądzie coś można załatwić przy pomocy koneksji politycznych i próbuje to
    robić. Na szczęście z tego co wiem działania te są bezskutecznie. Przynajmniej
    na razie.
    I tu dochodzimy do immunitetu. Nie jest to instytucja, która służy wymigiwaniu
    się od mandatów za zbyt szybką jazdę samochodem (a tak sądzi większość
    Polakow). Nie wiem czy się powinienem do tego przyznawać, ale mi też ostatnio
    zdarzyło się zapłacić mandtat (źle zaparkowałem) i nie powoływałem się na
    immunitet bo on nie po to jest. I zapewniam, że wielu sędziów myśli tak samo.
    Immunitet służy w swym zamyśle wyizolowaniu sędziego - wyrwaniu go z lokalnych
    układów, które są szczególnie silne w społecznościach małomiasteczkowych, gdzie
    wszyscy się znają (adwokaci, policjanci, prokuratorzy, lokalni politycy, więksi
    przedsiębiorcy). Chodzi o to, żeby sędzia czuł się bezpieczny wydając decyzję
    niekorzystną dla którejś z tych grup, wiedząc że haki jakie zostaną na niego
    znalezione zostaną przed postawieniem mu zarzutów (co automatycznie oznacza
    zawieszenie go w czynnościach służbowych nieraz na kilka lat) akta sprawy
    obejrzą doświadczeni prawnicy - sędziowie Sądu Apelacyjnego i Sądu Najwyższego,
    z którymi - proszę mi wierzyć - sędzia Sądu Rejonowego nie jest w żadnej zmowie.
    Ja sam znam przypadek, w którym jeden z sedziów wydał wyrok skazujący przeciwko
    policjantom za przyjmowanie łapówek co do doprowadziło do sytuacji, w której
    koledzy tych policjantów jeździli za nim po to, żeby przyłapać go na jakimś
    wykroczeniu drogowym i zawiadomić o tym Rzecznika Dyscyplinarnego... Czasem
    praca Sędziego wiąże się niestety z kontrolowaniem pracy prokuratorów i
    policjantów i nie jest dobrze jeżeli kontrolujący w jakimkolwiek zakresie
    podlega władzy kontrolowanego.
    Ponadto likwidacja immunitetu rodzi jeszcze jedno niebezpieczeństwo. Mafia w
    Polsce jest o wiele silniejsza niż to się powszechnie sądzi. Przestępcy
    uzyskają w ten sposób potężny instrument w walce z wymiarem sprawiedliwości.
    Jak się przemyca narkotyki o wartości setek milionów dolarów to nie ma
    większego problemu z wyasygnowaniem odpowiednich środków na przekonywujące
    wrobienie kolejnych sędziów prowadzących sprawę i doprowadzenie w ten sposób do
    przedawnienia sprawy.
    Oczywiście niezawisłość sędziowska i jej instrumenty takie jak immunitet
    pochodzą od Społeczeństwa, które zawsze może zadecydować o ich ograniczeniu.
    Tyle, że ich ograniczenie po prostu utrudni nam pracę a przecież nie o to
    chodzi.
    Popieram pomysł z OC także dla dziennikarzy. Pokrzywdzonemu chodzi przecież o
    głównie o zadośćuczynienie a nam jako członkom Społeczeństwa zależy na tym,
    żeby nieprawdziwych artykułów w prasie i pomyłek sądowych było jak najmniej, a
    nie o to, żeby niszczyć media.
    Kończąc swoją przydługą wypowiedź muszę się niestety wypowiedzieć o jakości
    przekazów w mediach z sal sądowych. Myślę, że jednym z nieszczęść jest to, że
    nie ma u nas profesjonalnych dziennikarzy - sprawozdawców sądowych, chociaż
    mamy na przykład profesjonalych sprawzdawców sportowych. Z moich własnych
    obserwacji poczynionych na dzienniarzach wynika, że są oni kompletnie
    nieprzygotowani do kontroli wymiaru sprawiedliwości. Niedawno widziałem jak
    jeden z dziennikarzy głośno wypowiedział swoje zdziwienie, że świadek stoi
    tyłem do publiczności o nie siedzi przodem, bo on na filmach widział inaczej...
    Efekt tego jest taki, że dziennikarze "odkrywają" afery tam gdzie ich nie ma, a
    nie widzą nieprawidłowości tam gdzie one są. Dobrym przykładem jest tu sobotnie
    wydanie dziennika "Fakt". I to też warto by było zmienić. Może wprowadzić
    studentom dziennikarstwa pratktyki w sądach takie jak mają studenci prawa?
    Pomoże nam to zrozumieć się wzajemnie.
  • Gość: zwykly IP: *.no.powertech.net 17.03.04, 11:40
    Zadajesz retoryczne pytanie; "jak mozesz odpowiedziec na taki stek obelg"
    (chodzi oczywiscie o moj post 9:51).
    Czy nie uzywasz takiego samego falszywego argumentu, jak ty i wielu innych
    zwolennikow uwiezienia A.Marka oskarzajac go o arogancje i bezczelnosc, ktora
    faktycznie nie ma miejsca?. Czy to nie jest tak, ze to wy wlasnie uzywacie
    inwektyw pod adresem niewinnych, zeby uczynic ich winnych?.
    Pytania sa retoryczne i wywodza sie ze slownictwa szkoly zbrodniarzy
    internasjonalistycznych vide: K. Marks, Lenin, Gomulka, Jaruzelski, ktore
    rowniez mialo szerokie zastosowanie w salach sadowych - nic dziwnego, ze
    pokutuje to w przyzwyczajeniach prawnikow w tym wyszkolonych i zaprawionych w
    tej metodzie!.
    Zdaje sobie sprawem, ze na moj post z 9:51, nie jestes w stanie odpowiedziec,
    pomimo, ze nie uwlaczalem tobie, moze bylem w niektorych miejscach uszczypliwy,
    nie mniej daleki od personalnych wycieczek pod twoim adresem, bo jesli
    rzeczywiscie sprawujesz jakas funkcje urzednicza, to zdajesz sobie sprawe z
    konsekwencji ci grozacych, badz calym swoim jestectwem bronisz stanu obecnego,
    bo w innym, nie byloby dla ciebie miejsca, zwlaszcza jak jestes wyksztalcony
    byc moze tylko po kursie prawniczym, zdanym na WUML-u.
    Ta niezrecznosc pozwolila ci wywlec ze "starej szuflady - grypsera, zwyklego",
    zeby sie tym zastawic, jak zmurszala szafa"
    To czy ja jestem grypserem czy tez nie, nie ma z tematem nic wspolnego.
    W moim poscie z 9:51, wyrazilem moja tesknote za wlasciwymi sedziami,
    karajacymi przestepcow kryminalnych, m. in. takiego jak Prezydenta Polski
    Kwasniewskiego, czy Gen.Jaruzelskiego i wszyskich innych przestepcow
    kryminalnych, okreslonych przez kodeks obyczajowy, moralny i karny obowiazujacy
    w Polsce i Cywilizowanym Swiecie, do ktorego chcemy i mamy aspiracje nalezec.
    Jezeli masz dosyc odwagi i sily odpowiedziec to prosze, ale zacznij od postu
    pierwszego mojego.
    pozdrawiam
  • Gość: wściekły IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 17.03.04, 12:14
    Gość portalu: sędzia napisał(a):

    > i ograniczcie immunitet. A jak wybory wygra Lepper to będzie miał wszystkie
    > niezbędne instrumenty, żeby załatwić wolną prasę. I wtedy nie będzie już
    > niezawisłych sądów, które będą ich bronić bo my mając takie poparcie społecznie
    > sami jesteśmy pierwsi do odstrzału.

    Tak. Jesteście. Bo nie potraficie uporać się z problemami we własnych szeregach.

    > Immunitet jest mi niezbędny bo nikt tak dobrze nie fałszuje dowodów jak
    > skorumpowani policjanci. Wyobraźcie sobie duży proces mafijny, 200
    > przesłuchanych świadków w tym kilku incognito (a oni zawsze zeznając narażają
    > życie). Proces dobiega końca (w końcu i po latach walki z adwokatami) i wtedy
    > ktoś podrzuca sędziemu do samochodu woreczek z amfetaminą. Prokurator ma
    > obowiązek wszcząć postępowanie

    I co: tego się boisz? Nie jesteś żadnym niezawisłym sędzią tylko zestrachanym
    pionkiem. I sam - jeśli prawdą jest co piszesz - pokazujesz, jak nisko upadł
    wymiar sprawiedliwości.

    Ile osob skazałeś za to, że mieli przy sobie trochę amfetaminy albo marihuany?
    Sam na siebie kręcisz powróz.
  • Gość: sędzia IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.03.04, 12:43
    No i nie przeczytałeś żadnego z moich postów zbyt dokładnie. Ja się wcale nie
    boję tego, że stracę pracę, bo w najgorszym razie grozi mi, że będę sobie
    adwokatem i będę miał więcej pieniędzy niż teraz.
    A paru posiadaczy narkotyków miałem okazję skazać. Tylko, że oni byli winni
    tego co przez ustawodawcę zostało uznane za przestępstwo a narkotyków nikt im
    nie podrzucił, chociaż prywatnie uważam, że akurat posiadanie narkotyków
    miękkich nie powinno być karalne. Statystki holendrskie mówią w tym zakresie
    same za siebie.
    W państwie demokratycznym Społeczeństwo wybiera Parlament. Parlament uchwala
    prawo. Prawo stosuje Sąd. Społeczeństwo poprzez swoich przedstawicieli uznało,
    że posiadanie narkotyków jest przestępstwem i Sądy muszą się do tego stosować.
    Gdyby nie było demokracji a paralment nie pochodził z wolnych wyborów - to
    zupełnie inna sprawa.
    A co myślę o odsiadce Andrzeja Marka to sobie przeczytaj w moim późniejszym
    poście bo nie chce mi się powtarzać.
  • Gość: nordik IP: *.adslplus.ch 17.03.04, 08:14
    Jakie panstwo,takie prawo,panstwem rzadza czerwoni,wiec jak to zwykle onegdaj
    bywalo,za wszelka cene knebluja usta dziennikarzom,perfidnymi lapami
    sprzedajnych sedziow.
  • Gość: wen IP: *.icpnet.pl 17.03.04, 10:09
    Szkoda, że tak wiele osób wypowiadając się, stara się obrażając innych,
    uwiecznić własne myśli- oczywiście mamy prawodo do własnego zdania. Jestem
    przykładem osoby oskarżonej w gazecie ogólnopolskiej, problem w tym,że
    dziennikarz który notował wypowiedz{zsemsta za zwolnienie z pracy} nie zadał mi
    ani jednego pytania, dał wiare jedynie osobie która te informacje przekazywała
    gazecie. Jesteśmy w sądzie, wiem, że wygram - ale za trzy lata.
  • Gość: zwykly IP: *.no.powertech.net 17.03.04, 12:08
    Wen, przeczytaj post gosc: nikt 1:48, to moze zrozumiesz w swoim bolu, zadanym
    ci przez "muche plujke " z gazety ogolnopolskiej, o co tu na forum chodzi i
    dlaczego ty bedziesz musial czekac az trzy lata i nikt nie bedzie ukarany....
    pzd
  • Gość: Tylko pytam IP: *.proxy.aol.com 17.03.04, 14:34
    Jak zostalo napisane - moze byc wrzask i juz jest. Moze rzeczywiscie tak byc,
    bo UE postulowalo takie rozwiazanie. Ukazal sie w tej sprawie tylko jeden
    artykul jakis rok temu.
    Immunitet i niezawislosc - jest to mandat zaufania.
    Nie zawsze tak jest. Wiele razy tak immunitet i niezawislosc jest naduzywana -
    az do bolu. Ustawodawca zalozyl, ze sa to atrybuty niezbedene do
    sprawiedliwego orzekania i tak powinno byc.Ale tak nie jest.
    Otoczenie sie immunitetem i niezawisloscia nie moze byc pancerzem nietyklanosci.
    Tak sedzia jak i prokurator podlegaja temu samemu prawu konstytucji co zwykly
    obywatel.
    Prawnicy wlaczyli jeszcze inne niepisane prawo - wszechobecna falszywie
    solidarnosc zawodowa. Stana murem za kolega, kolezanka, ktorzy sie
    sprzenewierza. I wiem co pisze.
    Oczyszczenie samoistne srodowiska- to obiecwanie gwiazdek z nieba.
    Glupota ta powielana przez wielu byla jawnym i bezczelnym przyzwoleniem na
    pozostanie w wymiarze sprawiedliwosci wszystkich dyspozycyjnych
    komunistycznych slugusow. Niechlubny stan panstwa na dzis, korupcja,
    bezkarnosc, gigantyczne afery,rozkradanie majatku panstwowego to jest wlasnie
    udzialem niewydolnego sadownictwa i prokuratury, bo do tych instytucji nalezy
    sciganie i osadzanie.
    Jestem za ograniczeniem immunitetu.




  • Gość: sędzia IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.03.04, 15:03
    Argumenty za nie ograniczaniem immunitetu przedtstwaiłem powyżej. Sam piszesz,
    że sam w sobie immunitet nie jest zły, ale złe jest jego niewłaściwe
    stosowanie. I ja też uważam, że to jest sedno problemu i to z tym trzeba
    walczyć - co też robimy. Myślę, że czarny obraz sądownictwa w zakresie korupcji
    czy udziału w aferach jest mocno przerysowany. Niestety nie mogę przedstawić na
    to dowodów (a takie są i jest to statystyka i przebieg rozpraw sądów
    dyscyplinarnych w zakresie wniosków o uchylenie immunitetów) bo są one nie
    wiedzieć czemu tajne. A powinny być jawne, podobnie jak same postępowania
    dyscyplinarne. W każdym bądź razie uchylenia immunitetów z reguły nie dotyczą
    korupcji ale jazdy po pijanemu.
    Korupcja w sądach jest na całym świecie. Sędziowie, którzy biora łapówki są
    niebezpiecznymi przestępcami i powinni siedzieć w więzieniach przez długie
    lata. Wykrywanie przypadków korupcji należy do organów ścigania a nie do
    sędziów, chociaż oczywiście nie wyobrażam sobie sytuacji, w której dowiadując
    się o przypadku korupcji natychmiast nie powiadomiłbym organów ścigania.
    Na całym świecie proces karny wygląda tak, że policja i prokurator zbierają
    dowody i przychodzą z nimi do Sądu po to, aby przekonać Sąd o winie i uzyskać
    dla oskarżonego jak najwyższą karę. A od nas w Polsce wymaga się abyśmy
    spełniali funkcje śledcze i poprzez uzupełnianie postępowania dowodowego
    wykonywali pracę, która nie do nas powinna należeć.
    Niestety nie ma innej alternatywy niż samooczyszczenie. Bo kto inny miałby
    decydować o tym kto jest dobry a kto zły? Nasi politycy? Proponuję, niech
    głosują wysyłając SMSy z aresztów śledczych, bo część z nich tam właśnie
    przebywa. Kontrola na drodze wyborów powszechnych też jest fikcją. Bo w
    praktyce nikt z nas nie ma zaplecza do kandydowania w wyborach. Takie zaplecze
    mają natomiast partie polityczne i to ich kandydaci odnieśliby w nich
    zwycięstwo. Dobrym przykładem są tu ostatnie wybory ławników. A upolitycznieni
    sędziowie to byłby już koniec.
  • Gość: zwykly IP: *.no.powertech.net 17.03.04, 23:16
    Dokladnie przeczytalem, wypowiedzi powyzsze, ktore teoretycznie, sa dosyc
    prawidlowe i nie mam ochoty polemizowania z nimi ze wzgledu na ich ich rozmycie
    rzeczywistosci!.
    Napisales nie ma innej alternatywy a w nawiasie ( nie odpowiedziales na moj
    post 9:51), niz samooczyszczenie..........., nasi politycy, ....a
    upolitycznieni sedziowie to bylby koniec!
    To jest KONIEC!
    Mam pewne przeciwwskazania natury osobistej. Zyczylbym sobie, za
    A.Solzenicynem, "sedziow z brodami, szlachetnych, rozumnych, praworzadnych i
    sprawiedliwych", a w te miejsce mam "madrego sedziego" podpisujacego sie
    nickiem "sedzia", gdzie jego kolesie "wydali" kolejny wyrok, szydzacy z
    poczucia sprawiedliwosci, dla kiszczaka.
    Sedzio!,opamietaj sie, to nie jest co pisze przekomarzanie sie z toba, nie
    zalezy mi na tym!. Tworzysz fikcje!. Wiem z doswiadczenia, z praktyki, i tym
    chce podzielic sie z czytelnikami forum, ktorzy o tym nie wiedza: sedziowie w
    Polsce, to nie sa sedziowie: Osobnicy ci, to sa wielcy przestepcy kryminalni,
    jakich rzadko: Dzieki nim, jest tak zle, jak mamy!
    Ten, pozwole sobie go nazwac sedzia - cwaniak, przeskakujacy sprytnie w
    temacie, jest niemiernie grozny dla porzadku prawnego i sprawiedliwosci, reszta
    jest nic lepsza.
    Ferajna, grypserzy, pospolici przestepcy kryminalni, sa minimalnym zagrozeniem
    dla porzadku prawnego, natomiast nasz "uprzejmie, oddelegowany" rozmawiajacy,
    laskawie z nami jest wyjatkowo grozny i zdemoralizowany. Ten osobnik powinien
    razem ze swoimi pryncypalami Kiszczakiem i Jaruzelskim, i przestepca
    Kwasniewskim przebywac w takim czyms , co nazywa sie Wronki, Strzelce Opolskie,
    czy Barczewo, na dozywotce.
    Tam jest jego i ich kompanow wlasciwe miejsce do dzielenia sie z normalnymi
    ludzmi "swoimi pogladami".
  • Gość: Tylko pytam IP: *.proxy.aol.com 18.03.04, 01:06
    Widzisz drogi sedzio, ludzie, ktorzy pisza z niepolskich serwerow, to
    przewaznie sa to ludzie sromotnie poszkodowani przez wasz Bezmiar
    Niesprawiedliwosci.
    Nie jest moja intencja dyskutowanie na polskim forum odnosnie przestrzegania
    prawa. Mam cos lepszego do roboty, ciekawszego. Ale obserwuje od kilku lat czy
    cos sie w mojej Ojczyznie zmienia na lepsze. Niestety nie. Idzie na gorsze i to
    przed wstapieniem do UE.
    Wiele z nas zamieszkujacy za granica moze sie "pochwalic"zenujacymi
    postanowieniami, orzeczeniami wydane przez sady.
    Sady i prokuratura nie przestrzegaja prawa - mowia to z doswiadczenia.



    Widzisz sedzio
  • Gość: Tylko pytam IP: *.proxy.aol.com 18.03.04, 01:47
    Uciekl mi tekst - dlatego pisze dokonczenie.
    Mam pare takich postanowien z sadu, prokuratury, celowo wprowdzajacych w blad
    strone i oczekuje sie ze to ktos przelknie, sie nie polapie i straci swoje
    prawa. Albo udreczony machnie reka.
    Stosowane sa wszystkie chwyty, by niewygodna sprawa znikela.Ludzie, ktorzy
    mieszkaja za granica sa bardziej spostrzegawczy niz ktos zahukany w kraju.
    Nie opisuje o co chodzi - jest to na mojej stronie internetowej , ktora jest w
    przygotowaniu oraz napisane zostaly skargi do wielu osob, ktore z racji swych
    stanowisk powinny jesli nie zareagowac to chociaz odpowiedziec.
    Po otrzymaniu odpowiedzi chetnie udostepnie czego skargi dotyczyly na forum
    publicum lacznie z nazwiskami i jak zostalo to potraktowane.
    Nie sa to osobiste wycieczki Sedzio do Ciebie, bo Twoje posty sa rozsadne,
    rzeczowe i dzieki za zabranie glosu. Dobrze byloby, zeby takie dyskusje mialy
    miejsce. Wymiana pogladow duzo by dala i zblizyloby spoleczenstwo, ktore
    potrzebuje niezawislych, bezstronnych sadow. Nalezy przywrocic powage sadu i
    godnosc tej instytucji a o tym decyduje tylko i wylacznie CZYNNIK LUDZKI.Nie
    wymaga sie wiele, tylko poszanowania i przestrzegania prawa w dniesieniu do
    kazdego, ktory do sadu sie zwroci.
    Co do dziennikarzy sprawozdawcow, to jest to wskazane. Nie jest to przyjete w
    Polsce bo i skad? Sedziowie w Polsce nie sa przyzwyczajeni, kiedy im sie patrzy
    na rece i kazde ich slowo jest kontrolowane i przekazywane jeszcze tego samego
    opinii publicznej.Wynika to ze starych przyzwyczajen z komuny.
    Dlatego przyjdzie to z duzymi oporami.Nie wszyscy orzekajacy chca
    wystawic swoja warsztat pracy na profesjonalny podglad. A jawnosc jest
    jedna z zasad demokracji.III RP uwazana jest w swiecie od 1989 roku jako
    demokratyczna. Czyzby chcialoby sie zapytac?
    Wierze ze jest duzo uczciwych ludzi w wymiarze sprawiedliwosci,ale sa tez tacy
    ktorzy powinni zmienic bezwzglednie zawod.
    Mam nadzieje, ze zmiany nastapia szybciej po wejsciu do UE.
    Ma byc powolany urzad, biuro w Polsce przez UE, gdzie bedzie mozna zglszac
    wszelkie zjawiska lamania prawa
    No coz do UE 43 dni...




Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.