Dodaj do ulubionych

A jednak to PiS ma lepsze pomysły na

28.08.10, 07:17
gospodarkę.
Każdy nowy podatek lub jego zwiększenie to zło konieczne. Lepiej jednak
opodatkować "tłuściutkie" banki niż ledwo wiążących koniec z końcem miliony
polskich rodzin. Zresztą jak zauważa szef Instytutu Sobieskiego banki są
zwolnione z płacenia VAT. Wszystkie firmy płacą a banki nie.
Jak podają politycy PiS - mówił to Błaszczak. Nowa twarz PiSu. Gość sensowny i
elegancki. Niesiołowski przy nim to burek - na podatku od banków budżet
zarobi więcej o 2 miliardy. Podatek ten tak bardzo nie zdusi konsumpcji jak to
będzie jeśli rząd podniesie nam wszystkim VAT.

W ogóle z niecierpliwością czekam na jesienne wyłożenie kart na stół. Chcę
zobaczyć co tam ma PO w szufladach i jakie ustawy PiSowskie poupychane zostały
przez marszałków z PO w zamrażarkach.

To może być jesień prawdy... jeśli oczywiście ta prawda zawarta w projektach
ustaw przebije się przez mur milczenia lub zagłuszania "reżimowych" dziennikarzy.
--
Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
Edytor zaawansowany
  • kaczy_mozdzek 28.08.10, 07:22
    Mieć i zachwycać się nimi może.
    A niech tam.

    --
    "Z PiS dążyłeś" - fraszka. Autor - czarny.humor 06.10.2008
    W podłym, politycznym światku,
    Z PiS dążyłeś, do... upadku.
  • wylogowany.pielegniarz 28.08.10, 07:32
    Według tego znakomitego Błaszczaka już w przyszłym roku PiS przejmie władzę i
    Jarosław Kaczyński znowu będzie premierem.
  • haen1950 28.08.10, 09:39
    I zrobi Rybińskiego wicepremierem od finansów. Pozabiera to
    wszystko, co Gilowska musiała rozdać, żeby wybory 2007 Kaczor
    wygrał. Klasycznie zmarnowana forsa.
  • mr.sajgon 28.08.10, 09:45
    wylogowany.pielegniarz napisał:

    > Według tego znakomitego Błaszczaka już w przyszłym roku PiS przejmie władzę i
    > Jarosław Kaczyński znowu będzie premierem.

    Uwazam ze w przyszlych wyborach kazdy wynik jest mozliwy, zwlaszcza ze podwyzki
    zaczna byc odczuwalne przed wyborami.

    --
    Dotąd będę kopał w pomnik obłudy i kłamstwa Donalda Tuska aż spadnie z cokołu
    i rozsypie się w proch.

    PRemier
  • taziuta 28.08.10, 15:00
    mr.sajgon napisał:

    > Uwazam ze w przyszlych wyborach kazdy wynik jest mozliwy, zwlaszcza
    > ze podwyzki zaczna byc odczuwalne przed wyborami.

    Każdy, ale co do wyniku PiS, to nie sądzę aby pod przywództwem JarKacza mógłby być on wyższy od 30 %. Nigdy nie zdobędą większości, czyli możemy spać spokojnie, jeśli ktoś tylko PiS się boi... ;)
  • bogda35 28.08.10, 16:07
    no i bardzo ciekawe skad Jarosław weźmie forse żeby kazdemu zrobic
    dobrze.Oczywiście - najpierw podniesie krzyk że PO zostawiła panstwo w
    tragicznej sytuacji ,więc i on z próżnego nie naleje. Narazie planuje piekny
    numer- obstrukcje parlamentarną w postaci setek interpelacji poselskich aby nie
    dopuscic do przeprowadzenia jakichkolwiek ustaw proponowanych przez PO.I tak sie
    bedziemy bawic,a swiat sobie idzie dalej,Polske bez Jarosława u władzy szlak
    może trafić ,a co tam...
  • hummer 28.08.10, 09:45
    W Polsce usługi bankowe są najtańsze w Europie. Chcesz płacić po 100 Euro
    rocznie za prowadzenie konta ROR? Czy też chować pieniądze w skarpetę by były
    atrakcyjnym kąskiem dla włamywaczy?

    A co ze SKOK - też tłuściutki?

    --
    Co mi
    zrobisz, jak Cię złapię? :)
  • wariant_b 28.08.10, 09:52
    hummer napisał:
    > W Polsce usługi bankowe są najtańsze w Europie.

    Z danych Eurostatu wynika, że wydatki na usługi finansowe pochłaniają
    ponad dwa procenty wydatków przeciętnego Polaka. Tymczasem średnia
    unijna jest dwukrotnie niższa, a na przykład Węgrzy płacą aż cztery
    razy mniej.


    Niestety, jedynie w wartościach bezwzględnych. W relacji do
    przeciętnego wynagrodzenia mamy bardzo drogą bankowość.
  • hummer 28.08.10, 10:02
    wariant_b napisał:

    > hummer napisał:
    > > W Polsce usługi bankowe są najtańsze w Europie.
    >
    > Z danych Eurostatu wynika, że wydatki na usługi finansowe pochłaniają
    > ponad dwa procenty wydatków przeciętnego Polaka. Tymczasem średnia
    > unijna jest dwukrotnie niższa, a na przykład Węgrzy płacą aż cztery
    > razy mniej.
    >

    >
    > Niestety, jedynie w wartościach bezwzględnych. W relacji do
    > przeciętnego wynagrodzenia mamy bardzo drogą bankowość.

    Raczej ograniczony dostęp do Internetu. A to już zasługa polityków.
    Płacisz za konto, przelewy i dostęp do swoich środków? Bo ja nie.

    Wprowadzenie podatku od banków najsilniej uderzy w najuboższych. Dla banków
    liczą się Ci, którzy dostarczają im zdolności kredytowej czyli bogatsi. Chory
    pomysł PiS. Banki zrobią wszystko, by bogatsi nie uciekli gdzie indziej. Biedni
    dostaną po dupie.

    --
    "Żaden wiatr nie jest dobry dla okrętu, który nie zna portu swego przeznaczenia."
    Konfucjusz
  • wariant_b 28.08.10, 10:51
    hummer napisał:
    > Raczej ograniczony dostęp do Internetu. A to już zasługa polityków.

    Nie tylko polityków. Poziomu świadomości również. Czyli zapotrzebowania
    na korzystanie z Internetu. Dziadek radził sobie bez tego, to i my
    sobie poradzimy. Faktycznie połączenie Internetowe ma przecież każdy
    (prawie) posiadacz telefonu, tak stacjonarnego, jak komórkowego.

    > Płacisz za konto, przelewy i dostęp do swoich środków? Bo ja nie.

    Ty płacisz również. Bank pobiera swój haracz od każdej transakcji
    kartą kredytową. Podobnie jak Visa, MasterCard i inni. Dodatkowo
    ściąga swoje zaniżając oprocentowanie rachunków.

    > Wprowadzenie podatku od banków najsilniej uderzy w najuboższych.

    Morał stąd tylko taki, że czas najwyższy zacząć likwidować
    najuboższych i zaczynać tworzyć klasę średnią. Mamy najwyższe
    w Europie rozpiętości dochodowe, i nie dość, że jedne z najniższych
    płace, to jeszcze udział płac w wartości dodanej również procentowo
    najniższy.

    > Banki zrobią wszystko, by bogatsi nie uciekli gdzie indziej.

    Bogaci nie są tacy ważni, jako klienci indywidualni, bardziej
    jako firmy. Podobnie jak państwo na podatku PIT - większość dochodów
    czerpią banki na przeciętniakach. A naprawdę biedni nie korzystają
    z banków - więc koszty obsługi bankowej płacą pośrednio, bo bogaci
    przelewają je oczywiście na swoich klientów. W żarciu czy lekach,
    bo od tego najtrudniej uciec.
  • hummer 28.08.10, 10:57
    A z czym to się je.

    Posiadam tylko debetówki. Jak ktoś chce żyć na kredyt, to musi być go na to stać. Na co chłopu z Podkarpacia karta kredytowa? Kupi na nią krowę?

    Bank traktuję jako przechowalnię gotówki. Jeśli na tym nie tracę jest OK, jeśli tracę zmieniam bank. Proste jak konstrukcja cepa.

    PiS chce wnieść projekt, by trzymając środki w bankach Polacy do tego dopłacali. Ot, Prawdziwi Patrioci Genetyczni.

    --
    "Żaden wiatr nie jest dobry dla okrętu, który nie zna portu swego przeznaczenia."
    Konfucjusz
  • sawa.com 28.08.10, 11:27
    wariant_b napisał:

    > Morał stąd tylko taki, że czas najwyższy zacząć likwidować
    > najuboższych i zaczynać tworzyć klasę średnią. Mamy najwyższe
    > w Europie rozpiętości dochodowe, i nie dość, że jedne z najniższych
    > płace, to jeszcze udział płac w wartości dodanej również procentowo
    > najniższy.

    O to to! Najświętsza racja!

    --
    Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
  • wariant_b 28.08.10, 18:00
    sawa.com napisała:
    > O to to! Najświętsza racja!

    W 2006 płace w grupie najniżej zarabiających wzrosły o 4%, a w grupie
    najwyżej zarabiających o 26% - może zaadresuj "O to to!" precyzyjniej.
    Pod populistycznymi hasłami najłatwiej nabijać frajerów w butelkę.
  • sawa.com 28.08.10, 18:12
    wariant_b napisał:

    > sawa.com napisała:
    > > O to to! Najświętsza racja!
    >
    > W 2006 płace w grupie najniżej zarabiających wzrosły o 4%, a w grupie
    > najwyżej zarabiających o 26% - może zaadresuj "O to to!" precyzyjniej.
    > Pod populistycznymi hasłami najłatwiej nabijać frajerów w butelkę.

    a jak się te proporcje mają w roku 2010? Komu rośnie a komu maleje... jeśli już
    dysponujesz takimi danymi to oświeć nas.

    Podpisuję się przede wszystkim za wzmacnianiem i rozszerzaniem klasy średniej...
    bo to od jej kondycji zależy budżet państwa.


    --
    Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
  • wariant_b 28.08.10, 19:00
    sawa.com napisała:
    > a jak się te proporcje mają w roku 2010?

    Grupa najbogatszych zmniejszyła się o 20% w stosunku do poprzedniego
    roku. To najgorszy wynik od lat. Nawet w kryzysowym 2008 roku
    milionerów w Polsce przybywało. To dowód na to, że skutki kryzysu
    w Polsce uwidoczniły się nieco później - uważają eksperci.


    Ale to nie tylko dowód na to, że niektóre branże przędą cieniej,
    ale i również na to, że w osobowych kosztach produkcji udział
    procentowy właścicieli i wyższego managementu nieco zmalał
    na przykład w wyniku znaczącego wzrostu płacy minimalnej.
    A wszystko mimo znaczącej obniżki podatków w tej grupie dochodowej,
    co można uznać za w pewnym sensie zjawisko pozytywne - bogaci
    nie powiększyli swoich realnych dochodów o zmianę podatku,
    zadowalając się próbą utrzymania dochodów netto. Dobry dla bogatych
    rok 2008 wynika po trosze z konsumpcji zwrotu składki rentowej,
    która wróciła głównie do pracodawców, nie powodując widocznej
    obniżki cen towarów i usług.
  • men190 28.08.10, 13:05
    > Wprowadzenie podatku od banków najsilniej uderzy w najuboższych. Dla banków
    > liczą się Ci, którzy dostarczają im zdolności kredytowej czyli bogatsi. Chory
    > pomysł PiS. Banki zrobią wszystko, by bogatsi nie uciekli gdzie indziej. Biedni
    > dostaną po dupie.

    Najubozsi generalnie nie korzystaja w Polsce z uslug bankowych i nie maja kont
    (30-40%). Dostaja kase do reki z etatu (rzadko) lub duzo czesciej z szarej
    strefy. NIe zaciagaja kredytow, nie placa kartami.

    Podatek od bankow ich wali.
  • men190 28.08.10, 13:26
    A jak im brakuje chwilowo na zywnosc, zaplate za prad czy czynsz to ida po
    200,300 zl do Providenta, ktory bankiem nie jest.
  • hummer 28.08.10, 17:41
    men190 napisał:

    > > Wprowadzenie podatku od banków najsilniej uderzy w najuboższych. Dla bank
    > ów
    > > liczą się Ci, którzy dostarczają im zdolności kredytowej czyli bogatsi. C
    > hory
    > > pomysł PiS. Banki zrobią wszystko, by bogatsi nie uciekli gdzie indziej.
    > Biedni
    > > dostaną po dupie.
    >
    > Najubozsi generalnie nie korzystaja w Polsce z uslug bankowych i nie maja kont
    > (30-40%). Dostaja kase do reki z etatu (rzadko) lub duzo czesciej z szarej
    > strefy. NIe zaciagaja kredytow, nie placa kartami.

    >
    > Podatek od bankow ich wali.

    Dopłaty UE dla rolników, to też pewnie w łapę?

    Pisałem i o ludziach uczciwie zarabiających na życie....


    --
    w Korei
    Północnej martwy od prawie 20 lat Kim Ir Sen nadal pełni funkcję prezydenta
    kraju
  • men190 28.08.10, 19:43
    bo to sa argumenty przedszkolaka. Szara strefa w Polsce to 25-30% gospodarki a
    Donald Tusk probuje zrobic 50%.

    Sa publikowane dane. 2 lata temu konta w banku nie mialo 40% Polakow. Dlatego
    Provident zrobil taka ogromna kariere w Polsce. Nigdzie w Europie nie mialby na
    to szans.
  • hummer 28.08.10, 19:58
    men190 napisał:

    > bo to sa argumenty przedszkolaka. Szara strefa w Polsce to 25-30% gospodarki a
    > Donald Tusk probuje zrobic 50%.
    >
    > Sa publikowane dane. 2 lata temu konta w banku nie mialo 40% Polakow. Dlatego
    > Provident zrobil taka ogromna kariere w Polsce. Nigdzie w Europie nie mialby na
    > to szans.

    Większości rodzin wystarcza jedno konto więc jakieś 80% ludzi posiada konta. W
    tym wszyscy rolnicy - dopłaty. A szarą strefę nie tworzy jakiś Tusk tylko ty czy
    ja. Za wszelkie usługi należy żądać faktury bądź paragonu.

    --
    Co mi zrobisz, jak mnie
    złapiesz? :)
  • mr.sajgon 28.08.10, 10:39
    hummer napisał:

    > W Polsce usługi bankowe są najtańsze w Europie. Chcesz płacić po 100 Euro
    > rocznie za prowadzenie konta ROR? Czy też chować pieniądze w skarpetę by były
    > atrakcyjnym kąskiem dla włamywaczy?
    >
    > A co ze SKOK - też tłuściutki?
    >

    ze u nas jest najtaniej ?

    W
    Polsce usługi bankowe należą do najdroższych w Europie - rocznie każdy z nas
    płaci za nie ponad 300 zł.


    Jedyne co cie moze usprawiedliwic to tylko to ze nie miales konta w zagranicznym
    banku, ale wtedy nie podnosi sie takiego tematu.

    --
    Dotąd będę kopał w pomnik obłudy i kłamstwa Donalda Tuska aż spadnie z cokołu
    i rozsypie się w proch.

    PRemier
  • hummer 28.08.10, 10:50
    mr.sajgon napisał:

    > hummer napisał:
    >
    > > W Polsce usługi bankowe są najtańsze w Europie. Chcesz płacić po 100 Euro
    > > rocznie za prowadzenie konta ROR? Czy też chować pieniądze w skarpetę by
    > były
    > > atrakcyjnym kąskiem dla włamywaczy?
    > >
    > > A co ze SKOK - też tłuściutki?
    > >
    >
    > ze u nas jest najtaniej ?
    >
    > W
    > Polsce usługi bankowe należą do najdroższych w Europie - rocznie każdy z nas
    > płaci za nie ponad 300 zł.


    Dziwne ale osobiście płacę 0,00 zł za Lukasa, ostatnio otworzyłem sobie konto w Aliorze. 7 zł/miesiąc. Za to swoboda dostępu do środków na całym świecie. A jak wiesz nosi mnie wszędzie.

    > Jedyne co cie moze usprawiedliwic to tylko to ze nie miales konta w zagraniczny
    > m
    > banku, ale wtedy nie podnosi sie takiego tematu.

    Reasumując prowadząc konta w dwóch bankach w Polsce płacę rocznie 84 zł. Taka opłata jest chyba znośną i daleką od 300 zł. W porównaniu do odsetek i tak wychodzę na plus.

    Wariantowi napisałem już, że informatyzacja RP dalej leży. Więc dostaną po tyłkach najbiedniejsi.

    --
    Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz? :)
  • andrzejg 28.08.10, 14:57
    w Polbanku płacą mi za to ,że mam tam konto
    4% od wkładu

    wpłaty we wpłatomacie za darmo (5 wpłat w kasie tez)
    internetowe przelewy za darmo

    A.
  • hummer 28.08.10, 17:43
    andrzejg napisał:

    > w Polbanku płacą mi za to ,że mam tam konto
    > 4% od wkładu
    >
    > wpłaty we wpłatomacie za darmo (5 wpłat w kasie tez)
    > internetowe przelewy za darmo

    Dzięki Balcerowiczowi i HGW. Stworzyli apolityczne prawo bankowe i się kręci aż
    miło.

    --
    w Korei
    Północnej martwy od prawie 20 lat Kim Ir Sen nadal pełni funkcję prezydenta
    kraju
  • humbak 28.08.10, 09:54
    O jejku jejku:) Nie udawaj Sawo że nie wiesz że podatek nałożony na banki i tak będą płacić ich klienci, a więc większość Polaków i przedsiębiorstwa.
    --
    [img]http://images48.fotosik.pl/288/d79d3819517d4875.jpg[/img]
  • ferrari.dubienieckich 28.08.10, 09:54
    Najlepszy pomyls PiS to jest "obrona kszysza". Niech przy tym
    zostana, a inne sprawy niech zostawia fachowcom.
    --
    PIERWSZY DZIEN PiSu.


    OSTATNI DZIEN PiSu
  • wariant_b 28.08.10, 10:00
    sawa.com napisała:
    > Każdy nowy podatek lub jego zwiększenie to zło konieczne.

    Podobnie każde jego zmniejszenie. Rząd Kaczyńskiego wyprowadził
    prawie trzydzieści miliardów po stronie przychodów państwa
    nie ograniczając jednocześnie wydatków. A to oznacza, że tyleż
    pieniędzy jego następcy muszą jakoś wykuglować - bądź zwiększając
    przychody, bądź tnąc wydatki.
  • sawa.com 28.08.10, 10:20
    wariant_b napisał:

    > sawa.com napisała:
    > > Każdy nowy podatek lub jego zwiększenie to zło konieczne.
    >
    > Podobnie każde jego zmniejszenie. Rząd Kaczyńskiego wyprowadził
    > prawie trzydzieści miliardów po stronie przychodów państwa
    > nie ograniczając jednocześnie wydatków. A to oznacza, że tyleż
    > pieniędzy jego następcy muszą jakoś wykuglować - bądź zwiększając
    > przychody, bądź tnąc wydatki.


    Te 30 miliardów PiS zstawił w kieszeniach Polaków dzięki temu jako tako
    przeszliśmy przez kryzys. Nie pamietasz już jak właśnie
    konsumpcja ratowała budżet?!

    Nie ma nic gorszego jak zmniejszenie konsumpcji wewnętrznej... a to się stanie
    jak zwiększą nam VAT. Aktualnie i tak Polacy mniej kupują niż za kaczorów.
    --
    Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
  • humbak 28.08.10, 10:27
    Tak, ale zarzut nie brzmi: PiS zmniejszył podatki, lecz- PiS nie zmniejszył wydatków.
    --
    [img]http://images48.fotosik.pl/288/d79d3819517d4875.jpg[/img]
  • sawa.com 28.08.10, 10:37
    humbak napisał:

    > Tak, ale zarzut nie brzmi: PiS zmniejszył podatki, lecz- PiS nie zmniejszył wyd
    > atków.


    Tak masz rację, chociaż trochę to inaczej wyglądało. PiS nie zdążył. Szykował
    zmiany w ustawie pomostowej chyba podobne jak te które potem przedstawiła PO
    ale nie zdążył tego wprowadzić. A potem kiedy rozpętała się wojna totalna rządu
    z prezydentem nie poparł porojektu PO. Nie było to mądre. Emocje wzięły górę nad
    rozsądkiem.


    --
    Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
  • gucio60 28.08.10, 10:35
    Czy za PO czy za PiS, VAT i tak dojdzie do 25%. Taka jest tendencja
    w UE. Jeżeli PiS nie będzie chciał podnieść to go zmuszą.
    Zresztą to wcale nie jest aż takie groźne dla konsumenta.
    Skandynawowoie mają VAT 25% i sobie świetnie radzą.
    Np. ostatnio czytałem o zamożności Duńczyków pomimo 25% VATu i to na
    absolutnie wszystko oraz jednego z najwyższych osobistych podatków
    jak też akcyzy na samochody sięgającej 150%. Jak wynika z badań, 95%
    mieszkańców Danii ma osobisty majątek netto w granicach 120 000
    euro.
    Może by tak wysłać polskich ekspertów a szczególnie tych z PiS do
    tego maleńkiego kraju po lekcję ekonomi jak oni to robią.
  • sawa.com 28.08.10, 11:40
    gucio60 napisał:

    > Czy za PO czy za PiS, VAT i tak dojdzie do 25%. Taka jest tendencja
    > w UE. Jeżeli PiS nie będzie chciał podnieść to go zmuszą.
    > Zresztą to wcale nie jest aż takie groźne dla konsumenta.
    > Skandynawowoie mają VAT 25% i sobie świetnie radzą.
    > Np. ostatnio czytałem o zamożności Duńczyków pomimo 25% VATu i to na
    > absolutnie wszystko oraz jednego z najwyższych osobistych podatków
    > jak też akcyzy na samochody sięgającej 150%. Jak wynika z badań, 95%
    > mieszkańców Danii ma osobisty majątek netto w granicach 120 000
    > euro.
    > Może by tak wysłać polskich ekspertów a szczególnie tych z PiS do
    > tego maleńkiego kraju po lekcję ekonomi jak oni to robią.


    Wcale mnie to nie dziwi. Składka do UE jest liczona od podatku VAT i akcyzy...
    więc podnoszenie podatku VAT jest także zwiększeniem wpływów do budżetu UE

    --
    Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
  • woda_woda 28.08.10, 10:22
    jaką masz receptę na łatanie dziury budżetowej i światowy kryzys?

    Bo na pewno masz.
  • sawa.com 28.08.10, 10:33
    woda_woda napisała:

    > jaką masz receptę na łatanie dziury budżetowej i światowy kryzys?
    >
    > Bo na pewno masz.

    Nie jestem megalomanką. Słucham co na ten temat mają do powiedzenia fachowcy.
    Uważam, że przeciętnie inteligentny człowiek jest w stanie odróżnić kiedy chce
    się go zrobić w konia i zamydlić mu oczy jakimiś niby reformami. Bo podniesienie
    VATu to żadna reforma tylko akcja ratunkowa i to niezbyt przemyślana.


    --
    Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
  • woda_woda 28.08.10, 10:39
    sawa.com napisała:

    > Nie jestem megalomanką.

    O.

    Ale skoro piszesz, że coś jest be, to napisz, co jest cacy.
  • mr.sajgon 28.08.10, 10:41
    sawa.com napisała:

    > woda_woda napisała:
    >
    > > jaką masz receptę na łatanie dziury budżetowej i światowy kryzys?
    > >
    > > Bo na pewno masz.
    >
    > Nie jestem megalomanką. Słucham co na ten temat mają do powiedzenia fachowcy.
    > Uważam, że przeciętnie inteligentny człowiek jest w stanie odróżnić kiedy chce
    > się go zrobić w konia i zamydlić mu oczy jakimiś niby reformami. Bo podniesieni
    > e
    > VATu to żadna reforma tylko akcja ratunkowa i to niezbyt przemyślana.
    >
    >
    Dokladnie tak sawo, chodzi o przebrniecie przez kolejne wybory. Tu nie chodzi o
    dobro panstwa tylko o dobro Tuska i PO.

    --
    Dotąd będę kopał w pomnik obłudy i kłamstwa Donalda Tuska aż spadnie z cokołu
    i rozsypie się w proch.

    PRemier
  • hummer 28.08.10, 11:03
    sawa.com napisała:
    Bo podniesieni
    > e
    > VATu to żadna reforma tylko akcja ratunkowa i to niezbyt przemyślana.
    >
    >

    Podniesienie PTU to większe wpływy od wszystkich, w tym i najbogatszych.
    Opodatkowanie bankowości, to małe wpływy od bogatych, duże od biednych.

    Słuszną linię na PiS.
    --
    Co mi
    zrobisz, jak Cię złapię? :)
  • boblebowsky 28.08.10, 11:06
    > Uważam, że przeciętnie inteligentny człowiek jest w stanie odróżnić kiedy chce
    > się go zrobić w konia i zamydlić mu oczy jakimiś niby reformami. Bo podniesieni
    > e
    > VATu to żadna reforma tylko akcja ratunkowa i to niezbyt przemyślana.

    A kto to niby nazywał reformą? To początku autorzy tego pomysłu mówili o nim
    jako o akcji ratunkowej więc ten twój żal jest po prostu śmieszny.
    --
    Jestem dumnym przedstawicielem "warszawskiej hołoty".
  • andrzejg 28.08.10, 15:03
    chodzi o cięcia w wydatkach, a to mało kto zdzierży
    Zobacz jak zareagowała budżetówka na sama zapowiedź zamrożenia płac

    NIe da się na dłuzsza metę wydawać więcej niz się zarabia
    Ale powiedz to domownikom,że zabierasz im kieszonkowe

    A.
  • sawa.com 28.08.10, 15:42
    andrzejg napisał:

    > chodzi o cięcia w wydatkach, a to mało kto zdzierży
    > Zobacz jak zareagowała budżetówka na sama zapowiedź zamrożenia płac

    No właśnie budżetówka... nie powinno się ciąć nauczycielom bo głupich następców
    nam wychowają. W ogóle na nauce i edukacji nie powinno się oszczędzać.
    Policji... bo bandziory nas sterroryzują.
    Wojsko to bezpieczeń zewnętrzne, Strażakom to wiadomo... to jedna za
    najpotrzebnieszych służb.
    Nie powinniśmy też oszczędzać na inwestycjach w infrastrukturę.

    Co pozostaje? Dwie duże reformy są potrzebne. Reforma emerytalna i reforma
    służby zdrowia.
    Cięciem wydatków jest zmniejszanie bezrobocia... bo to nie tylko dodatkowe
    wpływy z podatków pracujących ale i oszczędności na zasiłkach.


    --
    Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
  • boblebowsky 28.08.10, 10:56
    na pytanie, które zadaje tu wszystkim zwolennikom tego genialnego w swej
    populistycznej prostocie pomysłu, a na które nikt na razie do tej pory nie
    odpowiedział. Jaką sumą może zasilić budżet taki podatek nałożony na banki?

    --
    Jestem dumnym przedstawicielem "warszawskiej hołoty".
  • sawa.com 28.08.10, 11:36
    boblebowsky napisał:

    > na pytanie, które zadaje tu wszystkim zwolennikom tego genialnego w swej
    > populistycznej prostocie pomysłu, a na które nikt na razie do tej pory nie
    > odpowiedział. Jaką sumą może zasilić budżet taki podatek nałożony na banki?


    Według jej szacunków budżet mógłby zyskać ponad 7 mld zł, wprowadzając podatek
    od banków. Przekonywała, że jest to podatek prosty, łatwy do ściągania, bo nie
    dotyczy wielkiej grupy podatników.
    www.wprost.pl/ar/207044/PiS-podatek-od-bankow-zamiast-podwyzki-VAT-u/


    --
    Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
  • boblebowsky 28.08.10, 11:44
    I ocenę fachowca, a nie przedstawiciela KC PIS. Jaja sobie ze mnie robisz czy co ?

    --
    Jestem dumnym przedstawicielem "warszawskiej hołoty".
  • sawa.com 28.08.10, 13:46
    boblebowsky napisał:

    > I ocenę fachowca, a nie przedstawiciela KC PIS. Jaja sobie ze mnie robisz czy c
    > o ?


    Zatem odnosząc polskie finanse publiczne do sytuacji węgierskiego budżetu (przy
    pełnej świadomości, że nie są one w pełni analogiczne), zobaczmy na jakie wpływy
    mógłby liczyć polski fiskus gdyby zastosować u nas rozwiązania wdrażane przez
    ministra Matolscy. Na koniec 2009 r. zgodnie z danymi KNF, aktywa banków to
    kwota 1 bln 060 mld zł, zatem przy podstawie opodatkowania w wysokości 0,45%
    aktywów, fiskus uzyskuje kwotę ok. 4,77 mld zł. Obciążenie wynikające z takiego
    podatku, byłoby wyższe niż zapłacony przez banki w roku 2009 CIT. Natomiast w
    roku 2009, składka przypisana netto zakładów ubezpieczeń osiągnęła wartość ok.
    47,6 mld zł netto. Zatem przy podstawie w wysokości 5,2% przypisanej składki,
    wysokość obciążenia podatkowego wyniosłaby ok. 2,48 mld zł. Analogicznie jak w
    przypadku banków, kwota takiego podatku płaconego przez zakłady ubezpieczeń,
    przekracza wysokość poniesionego w roku 2009 obciążenia z tytułu CIT. Zatem
    zastosowanie rozwiązań węgierskich tylko do banków i zakładów ubezpieczeń (bez
    uwzględniania innych instytucji finansowych: domów i biur maklerskich,
    powszechnych towarzystw emerytalnych czy towarzystw funduszy inwestycyjnych)
    mogłoby przynieść znaczące wpływy do budżetu, przekraczające 7 mld zł. Jest to
    więcej, niż ma przynieść podwyżka VAT.

    www.sobieski.org.pl/news.php?id=638


    --
    Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
  • boblebowsky 28.08.10, 14:04
    Proszę cię......
    Kto to jest pan Szałamacha? A pan Barszcz? Przecież to pisi instytucja w związku
    z tym mało wiarygodna. Osobiście słyszałem o ok. 3-4 mld i to jest mniej więcej
    suma jaka zostanie przerzucona na klientów banków.
    Znasz jakiś sposób, żeby banki nie podniosły cen usług, dalej się upierasz, że
    to dobry pomysł?

    sawa.com napisała:

    > boblebowsky napisał:
    >
    > > I ocenę fachowca, a nie przedstawiciela KC PIS. Jaja sobie ze mnie robisz
    > czy c
    > > o ?
    >
    >
    > Zatem odnosząc polskie finanse publiczne do sytuacji węgierskiego budżetu (przy
    > pełnej świadomości, że nie są one w pełni analogiczne), zobaczmy na jakie wpływ
    > y
    > mógłby liczyć polski fiskus gdyby zastosować u nas rozwiązania wdrażane przez
    > ministra Matolscy. Na koniec 2009 r. zgodnie z danymi KNF, aktywa banków to
    > kwota 1 bln 060 mld zł, zatem przy podstawie opodatkowania w wysokości 0,45%
    > aktywów, fiskus uzyskuje kwotę ok. 4,77 mld zł. Obciążenie wynikające z takiego
    > podatku, byłoby wyższe niż zapłacony przez banki w roku 2009 CIT. Natomiast w
    > roku 2009, składka przypisana netto zakładów ubezpieczeń osiągnęła wartość ok.
    > 47,6 mld zł netto. Zatem przy podstawie w wysokości 5,2% przypisanej składki,
    > wysokość obciążenia podatkowego wyniosłaby ok. 2,48 mld zł. Analogicznie jak w
    > przypadku banków, kwota takiego podatku płaconego przez zakłady ubezpieczeń,
    > przekracza wysokość poniesionego w roku 2009 obciążenia z tytułu CIT. Zatem
    > zastosowanie rozwiązań węgierskich tylko do banków i zakładów ubezpieczeń (bez
    > uwzględniania innych instytucji finansowych: domów i biur maklerskich,
    > powszechnych towarzystw emerytalnych czy towarzystw funduszy inwestycyjnych)
    > mogłoby przynieść znaczące wpływy do budżetu, przekraczające 7 mld zł. Jest to
    > więcej, niż ma przynieść podwyżka VAT.
    >
    > www.sobieski.org.pl/news.php?id=638
    --
    Jestem dumnym przedstawicielem "warszawskiej hołoty".
  • vargtimmen 28.08.10, 14:13


    Zysk sektora bankowego jest tak duży, w stosunku do aktywów, że pewne dodatkowe
    opodatkowanie tego zysku nie musi zostać przerzucone na klientów, bo marże są
    kontrolowane przez konieczność konkurencji między bankami.

    Analogicznie, jeśli wzrośnie podatek VAT dla wszystkich, to wszyscy będą się
    starać przerzucić koszty na swoich klientów, pracodawców itp.


    --
    Carpe diem
  • boblebowsky 28.08.10, 14:34
    vargtimmen napisał:

    >
    >
    > Zysk sektora bankowego jest tak duży, w stosunku do aktywów, że pewne dodatkowe
    > opodatkowanie tego zysku nie musi zostać przerzucone na klientów, bo marże są
    > kontrolowane przez konieczność konkurencji między bankami.

    Nie napisałem, że musi, po prostu będzie:) Nie widzę żadnego powodu, żeby banki
    zrezygnowały z części zysku, który chce mu zabrać państwo.

    > Analogicznie, jeśli wzrośnie podatek VAT dla wszystkich, to wszyscy będą się
    > starać przerzucić koszty na swoich klientów, pracodawców itp.

    To chyba oczywiste i dlatego właśnie pomysł z dodatkowym opodatkowaniem banków
    uważam za populistyczny, bo na końcu i tak zapłacą wszyscy, ale że zabierzemy
    bankom brzmi świetnie.
    --
    Jestem dumnym przedstawicielem "warszawskiej hołoty".
  • vargtimmen 28.08.10, 14:48
    boblebowsky napisał:

    > vargtimmen napisał:
    >
    > >
    > >
    > > Zysk sektora bankowego jest tak duży, w stosunku do aktywów, że pewne dod
    > atkowe
    > > opodatkowanie tego zysku nie musi zostać przerzucone na klientów, bo marż
    > e są
    > > kontrolowane przez konieczność konkurencji między bankami.
    >
    > Nie napisałem, że musi, po prostu będzie:) Nie widzę żadnego powodu, żeby banki
    > zrezygnowały z części zysku, który chce mu zabrać państwo.
    >


    To truizm, ale muszę go przypomnieć. Każdy podatek wymusza rezygnację z części
    zysku, nie da się przerzucić wszystkich kosztów podatków na klientów.



    > > Analogicznie, jeśli wzrośnie podatek VAT dla wszystkich, to
    > > wszyscy będą się starać przerzucić koszty na swoich klientów, pracodawców itp.
    >
    > To chyba oczywiste i dlatego właśnie pomysł z dodatkowym opodatkowaniem banków
    > uważam za populistyczny, bo na końcu i tak zapłacą wszyscy, ale że zabierzemy
    bankom brzmi świetnie.

    Oczywiście to nie jest takie proste.

    Różne rodzaje podatków i struktury podatków rozkładają finalne obciążenia na
    różne sposoby. Znów truizm.

    "Za opodatkowanie banków zapłacilibyśmy wszyscy" - po pierwsze, nie sądzę, by w
    całości, bo przecież, analogicznie rozumując, można by sądzić, że banki mogą
    samorzutnie zwiększyć marże, by mieć większy zysk. Dlaczego tego nie robią? Bo
    je powstrzymuje konkurencja. Ten sam mechanizm ograniczyłby wzrost marż, gdyby
    pojawiły się nowe podatki.

    Po drugie: pytanie, gdzie banki mogłyby znaleźć dodatkowe dochody? Na emerytach,
    drobnych ciułaczach, czy raczej marżach kredytów? A może cięłyby koszta?

    Myślę, że głównie na marżach kredytów. Nie analizuję teraz skutków tego dla
    gospodarki, tylko zwracam uwagę na to, że taki podatek generuje zupełnie inne
    skutki i rozkład obciążeń finansowych, niż podwyżka VAT.



    --
    Carpe diem
  • sawa.com 28.08.10, 17:10
    boblebowsky napisał:

    > Proszę cię......
    > Kto to jest pan Szałamacha? A pan Barszcz? Przecież to pisi instytucja w związk
    > u
    > z tym mało wiarygodna. Osobiście słyszałem o ok. 3-4 mld i to jest mniej więcej
    > suma jaka zostanie przerzucona na klientów banków.
    > Znasz jakiś sposób, żeby banki nie podniosły cen usług, dalej się upierasz, że
    > to dobry pomysł?

    A Rostowski to kto? jak dotąd jego jedynym osiągnięciem jest pogłębiająca się
    dziura budżetowa!

    Banki jak mają podnieść ceny za usługi to podniosą i bez podatku... a poza tym
    mamy dużo banków do wyboru, powinna zadziałać "niewidzialna ręka rynku".

    Myślę, ze problem jest w czymś innym. W PO jest silne lobby bankowe... chociażby
    najwidoczniejszy bo w randze pierwszego doradcy Krzysztof Bilecki. Platforma
    jest tylko z nazwy obywatelska.
    --
    Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
  • wkkr 28.08.10, 10:59
    banki koszty i tak przerzuciłyby na klientów - prywatnych oraz
    prawnych.
    A to prosta recepta na spowolnienie gospodarcze, zwiększenie
    bezrobocia oraz zmniejszenie wpływów z podatków.
    W czasach kryzysu powinno się unikac działań które podnoszą koszty
    pieniądza.
  • men190 28.08.10, 13:09
    VAT dopiero przelozy sie na spowolnienie gospodarcze. A jak jeszcze utna
    mozliwosc odliczania VAT od paliwa i samochodow dla dzialalnosci gospodarczej to
    juz w ogole.

    Od wyzszego VAT nie ma ucieczki, jesli uslugi bankowe podrozeja to:
    a) mozna szukac tanszego banku
    b) mozna sie w ogole wycofac.

    I to jest podstawowa roznica, ktorej jak widze nie jarzysz.
  • boblebowsky 28.08.10, 14:41
    > Od wyzszego VAT nie ma ucieczki, jesli uslugi bankowe podrozeja to:
    > a) mozna szukac tanszego banku
    > b) mozna sie w ogole wycofac.
    >

    > I to jest podstawowa roznica, ktorej jak widze nie jarzysz.

    Widzę, że ty dużo jarzysz:)))))
    --
    Jestem dumnym przedstawicielem "warszawskiej hołoty".
  • men190 28.08.10, 14:59
    Od przecietnego POkemona to madrzejszy jest moj pies. Widzi Tuska w tivi to daje
    w dluga.

    Podwyzka VATu wywola najwieksze szkody w gospodarce, pora zeby ciemna,
    niewyksztalcona masa to zrozumiala.
  • wkkr 29.08.10, 15:53
    bez konta w banku!
    PS
    Zakładam że bandytą nie jesteś....
  • allspice 28.08.10, 11:06
    Stary pomysł rozpowszechniony przez Janosika - zabrać bogatym;)
    - i PiS wpadł na ten pomysł.A banki przerzucą na barki swoich
    klientów.Kolejny 'cudowny'pomysł PiSsu.Czekamy na inne,równie
    udane projekty i pomysły PiSsu.
  • etwas-geheimnis 28.08.10, 11:46
    Pewne ze przerzucą,ale to rzad miałby wtedy armate propagandową dla maluczkich.
    To nie my zdzieramy z ludzi, tylko te hieny bankowe:-))
    --
    ,,Polsce potrzebna jest koncepcja kontroli państwowej,która obejmuje wszystkie
    dziedziny życia publicznego,nie pozostawiając sfer niczyich" J.Kaczyński
    ,,Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne ,to byśmy nigdy niczego nie mieli"
    tez Jaro.
  • etwas-geheimnis 28.08.10, 11:56
    Podatek Belki tez zreszta jest źle skonstruowany.Pozwala na manipulacje zyskiem,
    robiac pozorne straty.Jeśli juz musi byc to powinien byc od transakcji , tak jak
    robia biura maklerskie. Obserwujac obroty na giełdzie wystarczy o.05- 0.1% aby
    wpływy były podobne.Dodatkowa korzyśc ,to brak rocznego rozliczania przez
    uczestników gry na giełdzie. Od instrumentów pochodnych i walutowych zapewne
    jeszcze mniej, bo i spread minimalny.Proste i łatwe w poborze. Dziś BM pobieraja
    0.3-0.5 % prowizji wiec tak mały wzrost byłby nieodczuwalny a skuteczny.
    -
    ,,Polsce potrzebna jest koncepcja kontroli państwowej,która obejmuje wszystkie
    dziedziny życia publicznego,nie pozostawiając sfer niczyich" J.Kaczyński
    ,,Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne ,to byśmy nigdy niczego nie mieli"
    tez Jaro.
  • vargtimmen 28.08.10, 13:48

    Nie wiem, czy akurat to jest pomysł na gospodarkę, ale na pewno jest to pomysł
    sprytny, by podać taką alternatywę dla podwyżki VAT.

    Owszem, podatek od banków jest "w modzie", zaleca go MFW w skali globalnej,
    myśli o wprowadzeniu takiego podatku UE, Niemcy, Francja, wprowadziły go Wielka
    Brytania i Węgry.


    Tyle, że tylko Węgry z przyczyn czysto fiskalnych, pozostałe organizmy - jako
    rodzaj spłaty / ubezpieczenia sektora bankowego przed kosztami dla państw, które
    wynikły (mogą wyniknąć) z ryzykownej i wymagającej potem publicznych wydatków,
    polityki banków. W Polsce takiej pomocy nie było, nie ma więc powodu, by tę
    branżę traktować gorzej od innych.

    Owszem, sytuacja sektora bankowego w Polsce jest świetna, zysk sektora w roku
    2010 szacuje się na 10 mld zł. Tyle tylko, że banki nie są głupie, i jeśli się
    im spróbuje zabrać 70% zysku (by otrzymać te 7 mld), to swoje zyski przeniosą do
    krajów, w których są lepiej traktowane. Może, z bólem, można by z nich wycisnąć
    jakieś 2 mld, wątpię by więcej.

    W sumie, jestem przeciw. To nie jest dobry pomysł. Podwyżka VAT zresztą też nie.

    Dobry pomysł to byłaby reforma KRUS i rządowa dieta M-Ż.

    --
    Carpe diem
  • vargtimmen 28.08.10, 14:05

    PO i Komorowskiego popiera c.a. 10 mln osób, wyborców, którzy są młodzi, bogaci,
    przedsiębiorczy, z dużych miast. Czy dla ratowania zielonej wyspy, irlandzkiego
    cudu i honoru "liberalnej" PO nie można by wyemitować specjalnych,
    nieoprocentowanych, 30-letnich obligacji serii "Kocham Tuska"? 500 zł na głowę
    wyborcy za honor ukochanej partii, co rok przez 3 lata - czy to nie byłoby
    dobre, honorowe rozwiązanie, lepsze od podwyżki VAT?


    No bo, drodzy wyborcy PO, to trochę nieładnie jest fundować wszystkim wysokie
    podatki pod sztandarami taniego państwa.

    --
    Carpe diem
  • taziuta 28.08.10, 15:07
    vargtimmen napisał:

    > Czy /.../ nie można by wyemitować specjalnych,
    > nieoprocentowanych, 30-letnich obligacji serii "Kocham Tuska"? 500
    > zł na głowę wyborcy ...

    Nie kocham Tuska, więc popieram Twój pomysł! Nic nie ryzykuję. :)

    A tak w ogóle, to powinniśmy się zarejestrować jako wyborcy PO, PiS, czy SLD, ewentualnie PSD i przestać organizować wybory, które kosztują taką kasę! Rejestracja SMS-owa, ewentualnie e-mailowa, by maksymalnie zaoszczędzić na kosztach. I w sejmie wyniki głosowania w zależności od aktualnej bazy/ilości zarejestrowanych i potwierdzonych sympatyków. Jak Ci się ten pomysł podoba? ;)
  • vargtimmen 28.08.10, 15:17
    taziuta napisał:

    > vargtimmen napisał:
    >
    > > Czy /.../ nie można by wyemitować specjalnych,
    > > nieoprocentowanych, 30-letnich obligacji serii "Kocham Tuska"? 500
    > > zł na głowę wyborcy ...
    >
    > Nie kocham Tuska, więc popieram Twój pomysł! Nic nie ryzykuję. :)
    >

    :)

    Dzięki, kto wie, może pomysł chwyci, albo można go rozbudować?

    Powiedzmy, że wymagamy od partii politycznych przed wyborami wiążących
    deklaracji na temat wysokości podatków i deficytu finansów publicznych, a od
    wyborców, przy głosowaniu, deklaracji na jaką partię głosują.

    A gdy się okazuje, że rządzący nie wywiązują się z deklaracji, to ich wyborcy
    mają w części pokryć różnicę między obietnicami, a realizacją, a jeśli są
    nadwyżki, to ich wyborcy dostają finansową gratyfikację. Co sądzisz? ;)


    > A tak w ogóle, to powinniśmy się zarejestrować jako wyborcy PO, PiS, czy SLD, e
    > wentualnie PSD i przestać organizować wybory, które kosztują taką kasę! Rejestr
    > acja SMS-owa, ewentualnie e-mailowa, by maksymalnie zaoszczędzić na kosztach. I
    > w sejmie wyniki głosowania w zależności od aktualnej bazy/ilości
    zarejestrowanych i potwierdzonych sympatyków. Jak Ci się ten pomysł podoba? ;)


    Widzę co najmniej jeden problem: wymagałoby to (jak również mój pomysł)
    zawieszenia prawa ludzi do niedeklarowania sympatii politycznych. Bo przecież,
    gdyby takie bazy danych powstały, to mogłyby mieć wpływ na sytuację zawodową,
    społeczną, finansową wyborców. Np. mogłoby się okazać, że do dorzynanej watahy
    ktoś zechce wliczyć nie tylko polityków, ale i ich elektorat.


    --
    Carpe diem
  • pollack5 28.08.10, 15:28
    to był WICEPREMIER LEBER !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    --
    pis szczeka, karawana idzie dalej
  • sawa.com 28.08.10, 17:21
    vargtimmen napisał:

    > PO i Komorowskiego popiera c.a. 10 mln osób, wyborców, którzy są młodzi, bogaci
    > ,
    > przedsiębiorczy, z dużych miast. Czy dla ratowania zielonej wyspy, irlandzkiego
    > cudu i honoru "liberalnej" PO nie można by wyemitować specjalnych,
    > nieoprocentowanych, 30-letnich obligacji serii "Kocham Tuska"? 500 zł na głowę
    > wyborcy za honor ukochanej partii, co rok przez 3 lata - czy to nie byłoby
    > dobre, honorowe rozwiązanie, lepsze od podwyżki VAT?
    >
    >
    > No bo, drodzy wyborcy PO, to trochę nieładnie jest fundować wszystkim wysokie
    > podatki pod sztandarami taniego państwa.



    Bardzo mi się podoba Twój pomysł. Dla elektoratu PO byłoby to wyjście honorowe.



    --
    Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
  • hummer 28.08.10, 17:48
    Starzy, głupi i brzydcy?... :)

    Jak chcesz komuś dokopać to z sensem, bo inaczej kopiesz siebie.

    --
    Co mi zrobisz, jak mnie
    złapiesz? :)
  • vargtimmen 28.08.10, 18:01
    hummer napisał:

    > Starzy, głupi i brzydcy?... :)
    >

    Podobno właśnie tak jest. Tak się czyta i słyszy z bardzo szacownych źródeł.

    >
    > Jak chcesz komuś dokopać to z sensem, bo inaczej kopiesz siebie.
    >

    Odrobina samokrytyki nie zawadzi. :)


    --
    Carpe diem
  • hummer 28.08.10, 18:09
    vargtimmen napisał:

    > hummer napisał:
    >
    > > Starzy, głupi i brzydcy?... :)
    > >
    >
    > Podobno właśnie tak jest. Tak się czyta i słyszy z bardzo szacownych źródeł.
    >
    > >
    > > Jak chcesz komuś dokopać to z sensem, bo inaczej kopiesz siebie.
    > >
    >
    > Odrobina samokrytyki nie zawadzi. :)
    >
    >


    --
    Co mi
    zrobisz, jak Cię złapię? :)
  • vargtimmen 28.08.10, 18:17

    Ironizuję sobie z lekka n.t platformerskich stereotypów, a Ty mi z obłudą
    wyjeżdżasz?

    To Ci napiszę dużymi literami:

    Skoro wyborcy PO są tak wspaniali, jak to często o sobie myślą, a wyborców
    PiS mają za słabych, starych, nieporadnych i biednych, to jak się powinni
    zachować, gdy wybrany i popierany przez nich rząd łamie swoje podstawowe
    założenia programowe i zaczyna dokręcać śrubę podatkową? Czy nasi
    przedsiębiorczy wspanialcy nie mogliby wielkodusznie odciążyć tę propisowską
    hołotę i pomóc państwu w kłopotach finansowych, ratując honor swoich wybrańców?


    Aha, i to też jest ironia i sarkazm.

    --
    Carpe diem
  • hummer 28.08.10, 18:24
    I lubię się otaczać ludźmi silnymi.

    Nie rozumiem li tylko, dlaczego walnąłeś czymś tak nie merytorycznym w wątku o
    podatkach.

    --
    Co mi zrobisz, jak mnie
    złapiesz? :)
  • vargtimmen 28.08.10, 18:29
    hummer napisał:

    >
    > Nie rozumiem li tylko, dlaczego walnąłeś czymś tak nie merytorycznym w wątku o
    podatkach.
    >


    Dlatego, że uważam, że rząd Tuska powinien zapłacić za ściemę, a jego
    bezkrytyczni afirmanci powinni zrozumieć, że nadszedł czas płacenia rachunków za
    bezkrytyczne polityczne kibicowstwo; ekonomia to nie "nastroje społeczne" i
    "wyniki sondaży", nie ma już ściemy, są rachunki do zapłacenia za wesołą
    działalność rządu Tuska i jego ministra Rostowskiego. I pilnie poszukiwani są
    chętni.


    --
    Carpe diem
  • hummer 28.08.10, 18:43
    vargtimmen napisał:

    > hummer napisał:
    >
    > >
    > > Nie rozumiem li tylko, dlaczego walnąłeś czymś tak nie merytorycznym w wą
    > tku o
    > podatkach.
    > >
    >
    >
    > Dlatego, że uważam, że rząd Tuska powinien zapłacić za ściemę, a jego
    > bezkrytyczni afirmanci powinni zrozumieć, że nadszedł czas płacenia rachunków z
    > a
    > bezkrytyczne polityczne kibicowstwo; ekonomia to nie "nastroje społeczne" i
    > "wyniki sondaży", nie ma już ściemy, są rachunki do zapłacenia za wesołą
    > działalność rządu Tuska i jego ministra Rostowskiego. I pilnie poszukiwani są
    > chętni.
    >
    >

    Tzw. prawica już dość się skompromitowała :)

    --
    Co mi zrobisz, jak mnie
    złapiesz? :)
  • vargtimmen 28.08.10, 20:48
    Oni by się nawet nie musieli wstydzić podwyżek podatków, jak PO.

    hummer napisał:

    >
    > Tzw. prawica już dość się skompromitowała :)
    >

    Jaka prawica?!

    --
    Carpe diem
  • hummer 28.08.10, 20:51
    vargtimmen napisał:

    > Oni by się nawet nie musieli wstydzić podwyżek podatków, jak PO.

    Bez przesady, wstyd nie jest obcy lewicy w przeciwieństwie do prawicy.

    > hummer napisał:
    >
    > >
    > > Tzw. prawica już dość się skompromitowała :)
    > >
    >
    > Jaka prawica?!

    Ta której bronisz.

    --
    "Żaden wiatr nie jest dobry dla okrętu, który nie zna portu swego przeznaczenia."
    Konfucjusz
  • vargtimmen 28.08.10, 21:02
    hummer napisał:

    > vargtimmen napisał:
    >
    > > Oni by się nawet nie musieli wstydzić podwyżek podatków, jak PO.
    >
    > Bez przesady, wstyd nie jest obcy lewicy w przeciwieństwie do prawicy.


    Ale ideologia lewicowa akceptuje wysokie podatki jako coś dobrego.


    >
    > > hummer napisał:
    > >
    > > >
    > > > Tzw. prawica już dość się skompromitowała :)
    > > >
    > >
    > > Jaka prawica?!
    >
    > Ta której bronisz.
    >

    W tym wątku nie bronię żadnej prawicy, głównie krytykuję.

    No dobrze, wiem, że nazywasz PO i PiS prawicą, ale to pierwsza jest prawicy
    atrapą, a druga jest prawicą najwyżej połowicznie.


    --
    Carpe diem
  • hummer 28.08.10, 21:08
    vargtimmen napisał:

    > hummer napisał:
    >
    > > vargtimmen napisał:
    > >
    > > > Oni by się nawet nie musieli wstydzić podwyżek podatków, jak PO.
    > >
    > > Bez przesady, wstyd nie jest obcy lewicy w przeciwieństwie do prawicy.
    >
    >
    > Ale ideologia lewicowa akceptuje wysokie podatki jako coś dobrego.

    Ale na zbożne cele. Do czasu jak nie nastąpi rozdział kościoła od państwa,
    wysokie podatki to stracona kasa bezproduktywnie.

    > >
    > > > hummer napisał:
    > > >
    > > > >
    > > > > Tzw. prawica już dość się skompromitowała :)
    > > > >
    > > >
    > > > Jaka prawica?!
    > >
    > > Ta której bronisz.
    > >
    >
    > W tym wątku nie bronię żadnej prawicy, głównie krytykuję.
    >
    > No dobrze, wiem, że nazywasz PO i PiS prawicą, ale to pierwsza jest prawicy
    > atrapą, a druga jest prawicą najwyżej połowicznie.

    I dlatego PiS chce podatków? :) Cholera dożyłem ciekawych czasów.


    --
    Co mi
    zrobisz, jak Cię złapię? :)
  • vargtimmen 28.08.10, 21:13
    hummer napisał:

    > > Ale ideologia lewicowa akceptuje wysokie podatki jako coś dobrego.
    >
    > Ale na zbożne cele.

    :)))

    No właśnie :)


    > >
    > > No dobrze, wiem, że nazywasz PO i PiS prawicą, ale to pierwsza jest prawi
    > cy
    > > atrapą, a druga jest prawicą najwyżej połowicznie.
    >
    > I dlatego PiS chce podatków? :) Cholera dożyłem ciekawych czasów.
    >

    Akuratw podejściu do gospodarki, PiS się za prawicę nie podawał, w
    przeciwieństwie do PO.

    --
    Carpe diem
  • hummer 28.08.10, 21:19
    vargtimmen napisał:

    > hummer napisał:
    >
    > > > Ale ideologia lewicowa akceptuje wysokie podatki jako coś dobrego.
    > >
    > > Ale na zbożne cele.
    >
    > :)))
    >
    > No właśnie :)
    >
    >
    > > >
    > > > No dobrze, wiem, że nazywasz PO i PiS prawicą, ale to pierwsza jest
    > prawi
    > > cy
    > > > atrapą, a druga jest prawicą najwyżej połowicznie.
    > >
    > > I dlatego PiS chce podatków? :) Cholera dożyłem ciekawych czasów.
    > >
    >
    > Akuratw podejściu do gospodarki, PiS się za prawicę nie podawał, w
    > przeciwieństwie do PO.
    >

    Podają się za prawdziwych Polaków. A Polska im w dupie leży. Nawet ta propozycja
    opodatkowania banków nie ma nic wspólnego z interesem Polski.

    --
    Co mi
    zrobisz, jak Cię złapię? :)
  • vargtimmen 28.08.10, 21:41
    hummer napisał:

    > Podają się za prawdziwych Polaków. A Polska im w dupie leży.
    > Nawet ta propozycja opodatkowania banków nie ma nic wspólnego z interesem Polski.
    >

    To ostatnie jest trochę dyskusyjne, w kontekście tego, że banki są przeważnie w
    rękach zagranicznych właścicieli, a VAT płacą przeważnie polscy konsumenci.

    Tym niemniej, czuję, że nadszedł czas, by podziękować za rozmowę i życzyć miłego
    wieczoru.

    :)

    --
    Carpe diem
  • hummer 28.08.10, 21:46
    vargtimmen napisał:

    > hummer napisał:
    >
    > > Podają się za prawdziwych Polaków. A Polska im w dupie leży.
    > > Nawet ta propozycja opodatkowania banków nie ma nic wspólnego z interesem
    > Polski.
    > >
    >
    > To ostatnie jest trochę dyskusyjne, w kontekście tego, że banki są przeważnie w
    > rękach zagranicznych właścicieli, a VAT płacą przeważnie polscy konsumenci.
    >
    > Tym niemniej, czuję, że nadszedł czas, by podziękować za rozmowę i życzyć miłeg
    > o
    > wieczoru.
    >
    > :)
    >

    PTU płacą wszyscy zarejestrowani w Polsce i dokonujący tutaj transakcji.

    Miłej nocy życzę.

    --
    Co mi zrobisz, jak mnie
    złapiesz? :)
  • indeed4 28.08.10, 18:21
    Mam to i nie zawaham się tej broni użyć - he, he :-D Tylko mi
    popróbuj tera jeden z drugim napisać co niedobrego o elektoracie PiS !
    Zara wam tego rodzynka podetkam pod nos :->
  • wylogowany.pielegniarz 28.08.10, 18:33
    vargtimmen napisał:

    >
    > PO i Komorowskiego popiera c.a. 10 mln osób, wyborców, którzy są młodzi, bogaci
    > ,
    > przedsiębiorczy, z dużych miast. Czy dla ratowania zielonej wyspy, irlandzkiego
    > cudu i honoru "liberalnej" PO nie można by wyemitować specjalnych,
    > nieoprocentowanych, 30-letnich obligacji serii "Kocham Tuska"? 500 zł na głowę
    > wyborcy za honor ukochanej partii, co rok przez 3 lata - czy to nie byłoby
    > dobre, honorowe rozwiązanie, lepsze od podwyżki VAT?
    >
    >
    > No bo, drodzy wyborcy PO, to trochę nieładnie jest fundować wszystkim wysokie
    > podatki pod sztandarami taniego państwa.
    >

    Super, a na socjal niech się zrzuca tylko elektorat PiSu:)
  • vargtimmen 28.08.10, 20:25
    wylogowany.pielegniarz napisał:

    >
    > Super, a na socjal niech się zrzuca tylko elektorat PiSu:)
    >

    Jak tylko PiS przejmie władzę i zwiększy socjal, to to zapostuluję :)

    --
    Carpe diem
  • hummer 28.08.10, 20:28
    vargtimmen napisał:

    > wylogowany.pielegniarz napisał:
    >
    > >
    > > Super, a na socjal niech się zrzuca tylko elektorat PiSu:)
    > >
    >
    > Jak tylko PiS przejmie władzę i zwiększy socjal, to to zapostuluję :)
    >


    --
    Co mi zrobisz, jak mnie
    złapiesz? :)
  • vargtimmen 28.08.10, 20:53


    --
    Carpe diem
  • hummer 28.08.10, 21:06
    vargtimmen napisał:

    Jakoś mam ten dar :) Nigdy nie zdarzyło mi się, by gdzieś jadąc na wakacje była
    tam zła pogoda. Kiedyś jedna osoba wyprawiła się ze mną na wycieczkę do Pragi.
    Lało wszędzie, prócz miejsc gdzie byliśmy. Oby Kaczyński żył długo i w zdrowiu,
    tylko niech zostawi politykę.


    --
    "Żaden wiatr nie jest dobry dla okrętu, który nie zna portu swego przeznaczenia."
    Konfucjusz
  • vargtimmen 28.08.10, 21:14
    hummer napisał:

    > vargtimmen napisał:
    >
    > Jakoś mam ten dar :) Nigdy nie zdarzyło mi się, by gdzieś jadąc na wakacje była
    > tam zła pogoda. Kiedyś jedna osoba wyprawiła się ze mną na wycieczkę do Pragi.
    > Lało wszędzie, prócz miejsc gdzie byliśmy. Oby Kaczyński żył długo i w zdrowiu,
    > tylko niech zostawi politykę.
    >


    No, rozmowa z prorokami o przyszłości nie ma sensu, sens ma jedynie kadzenie i
    dobre pytania, np. o poziom WIG za rok.


    --
    Carpe diem
  • hummer 28.08.10, 21:26
    vargtimmen napisał:

    > hummer napisał:
    >
    > > vargtimmen napisał:
    > >
    > > Jakoś mam ten dar :) Nigdy nie zdarzyło mi się, by gdzieś jadąc na wakacj
    > e była
    > > tam zła pogoda. Kiedyś jedna osoba wyprawiła się ze mną na wycieczkę do P
    > ragi.
    > > Lało wszędzie, prócz miejsc gdzie byliśmy. Oby Kaczyński żył długo i w zd
    > rowiu,
    > > tylko niech zostawi politykę.
    > >
    >
    >
    > No, rozmowa z prorokami o przyszłości nie ma sensu, sens ma jedynie kadzenie i
    > dobre pytania, np. o poziom WIG za rok.
    >
    >

    Nie gram na giełdzie :) Więc o to się mniej martwię niż by nie padało, jak będę
    gdzieś. Energii kosmicznej nie należy trwonić na głupoty. Co innego na kobiety
    :) Bierzesz taką na wycieczkę, wszędzie leje. Przyjeżdżasz na miejsce i świeci
    Słoneczko. Trochę energii się straciło ale jaki zysk. :) A wystarczy się dobrze
    skoncentrować. :)
    --
    Co mi zrobisz, jak mnie
    złapiesz? :)
  • ferrari.dubienieckich 28.08.10, 17:19
    Specjalistka od ekonomii sawa.com, ktora nie wie co to jest VAT
    zabrala sie teraz za banki. Coraz lepiej sie dzieje w panstwie
    dunskim. :(
    --
    PIERWSZY DZIEN PiSu.


    OSTATNI DZIEN PiSu
  • sawa.com 28.08.10, 17:31
    ferrari.dubienieckich napisał:

    > Specjalistka od ekonomii sawa.com, ktora nie wie co to jest VAT
    > zabrala sie teraz za banki. Coraz lepiej sie dzieje w panstwie
    > dunskim. :(

    Zignoruję twoją zaczepkę... bo jest ona absurdalna. Powiedz mi czy "dubieniecki"
    to twoje nazwisko... czy sobie je nielegalnie przywłaszczyłeś i podszywasz się
    pod osobę znaną medialnie?


    --
    Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
  • ferrari.dubienieckich 28.08.10, 17:39
    > to twoje nazwisko... czy sobie je nielegalnie przywłaszczyłeś i
    podszywasz się
    > pod osobę znaną medialnie?
    >

    A sawa to ta legendarna siostra warsa? Z czytaniem ze zrozumieniem
    tez masz problemy? Zauwaz, ze ja sie "podszywam" pod samochod
    niejakich dubienieckich.

    --
    PIERWSZY DZIEN PiSu.


    OSTATNI DZIEN PiSu
  • piq 28.08.10, 17:35
    ...zresztą w stylu postulatu wpompowania w banki 8 mld zł, który był ongi
    propagowany z mównicy sejmowej przy okazji kryzysu. Jest jeszcze durniejszy i
    szkodliwszy niż platfusowskie podnoszenie vatu.

    Pisałem już o tym, ale napiszę jeszcze raz: w czasie kryzysu finansowego
    najdroższą rzeczą jest pieniądz; gdyby bankom narzucić taki podatek, to jak amen
    w pacierzu odbiłyby sobie to na oprocentowaniu kredytów. Propozycja pisiacka ma
    mniej więcej taką logiczną wartość, jak wypowiedź baby kupującej we wsiowym
    sklepie z Pawlaka na premierostwie: "Ledwo nom Pawlocek doł wincy za żywiec, a
    tu łod razu kiełbasa podrożała". Albowiem droższy pieniądz natychmiast odbija
    się na całej gospodarce, a zwłaszcza na firmach, które produkują, gdyż żadna
    firma nie da sobie rady bez kredytów o rozsądnym koszcie obsługi. Przywalenie
    podatkiem w banki to przywalenie w podstawę finansowania rozwoju gospodarczego,
    które na dodatek natychmiast znajdzie odzwierciedlenie w cenach.

    W czasie kryzysu finansowego na koszt pieniądza trzeba chuchać i dmuchać i taki
    sens miało wpompowanie pomocy publicznej w krajach zachodnich właśnie w banki, a
    nie np. w dotacje do firm albo w zasiłki.

    Uwielbiam, jak się o różnych sprawach ocennie wypowiadają dyletanci. Wkurza mnie
    to tak w piłce nożnej, jak w ekonomii albo w dziedzinie dostępu do broni palnej.
  • vargtimmen 28.08.10, 17:47

    Tak z ciekawości, jak oceniasz rekomendację MFW i plany UE, by wprowadzić na
    świecie, w UE, podatek od banków? Jak oceniasz wprowadzenie podatku od banków w
    Wielkiej Brytanii i na Węgrzech, plany, by go wprowadzić w Niemczech i Francji?

    A co do kosztów pieniądza w czasie kryzysu: oczywiście, że im niższe tym
    lepiej... podobnież, jak podatki, nieprawdaż?

    --
    Carpe diem
  • hummer 28.08.10, 17:56
    włożyć w banki, a teraz chce im zabrać 7 Gzł. To się kupy nie trzyma. Ale
    grzecznie to przemilczałeś.

    Kto tam jest, sami paranoicy?

    --
    Co mi zrobisz, jak mnie
    złapiesz? :)
  • vargtimmen 28.08.10, 18:05
    hummer napisał:

    > włożyć w banki, a teraz chce im zabrać 7 Gzł. To się kupy nie trzyma. Ale
    > grzecznie to przemilczałeś.

    Przemilczałem, bo tamten pomysł PiS mi umknął.

    Z tym, że dokładnie tak zachowują się rządy krajów rozwiniętych: najpierw
    włożyły w banki dofinansowanie, a teraz usiłują to ściągnąć z powrotem w formie
    podatków.

    Tyle, że polski system bankowy jest zupełnie inny, niż amerykański, brytyjski,
    czy niemiecki, więc te recepty PiS uważam za raczej kiepskie - to byłoby
    kopiowanie schematów bez zrozumienia ich podłoża.

    Natomiast, uważam, że ta propozycja to ruch dosyć zręczny politycznie.

    --
    Carpe diem
  • hummer 28.08.10, 18:18
    vargtimmen napisał:

    > hummer napisał:
    >
    > > włożyć w banki, a teraz chce im zabrać 7 Gzł. To się kupy nie trzyma. Ale
    > > grzecznie to przemilczałeś.
    >
    > Przemilczałem, bo tamten pomysł PiS mi umknął.
    >
    > Z tym, że dokładnie tak zachowują się rządy krajów rozwiniętych: najpierw
    > włożyły w banki dofinansowanie, a teraz usiłują to ściągnąć z powrotem w formie
    > podatków.
    >
    > Tyle, że polski system bankowy jest zupełnie inny, niż amerykański, brytyjski,
    > czy niemiecki, więc te recepty PiS uważam za raczej kiepskie - to byłoby
    > kopiowanie schematów bez zrozumienia ich podłoża.
    >
    > Natomiast, uważam, że ta propozycja to ruch dosyć zręczny politycznie.

    Więc jest to li tylko nieprzemyślana polityczna zagrywka. Ciekawe jakbyś
    zareagował gdyby ktoś kto nic Ci nie dał, chciał Ci coś zabrać. Pewnie byś się z
    tego cieszył. Co innego pomóc komuś w potrzebie i oczekiwać rewanżu, a co innego
    nie i żądać tego samego.

    Naprawdę nie widzisz tego, że ten czyn spadłby na najuboższych?

    --
    "Żaden wiatr nie jest dobry dla okrętu, który nie zna portu swego przeznaczenia."
    Konfucjusz
  • vargtimmen 28.08.10, 18:21
    hummer napisał:

    > vargtimmen napisał:
    >
    > > hummer napisał:
    > >
    > > > włożyć w banki, a teraz chce im zabrać 7 Gzł. To się kupy nie trzym
    > a. Ale
    > > > grzecznie to przemilczałeś.
    > >
    > > Przemilczałem, bo tamten pomysł PiS mi umknął.
    > >
    > > Z tym, że dokładnie tak zachowują się rządy krajów rozwiniętych: najpierw
    > > włożyły w banki dofinansowanie, a teraz usiłują to ściągnąć z powrotem w
    > formie
    > > podatków.
    > >
    > > Tyle, że polski system bankowy jest zupełnie inny, niż amerykański, bryty
    > jski,
    > > czy niemiecki, więc te recepty PiS uważam za raczej kiepskie - to byłoby
    > > kopiowanie schematów bez zrozumienia ich podłoża.
    > >
    > > Natomiast, uważam, że ta propozycja to ruch dosyć zręczny politycznie.
    >
    > Więc jest to li tylko nieprzemyślana polityczna zagrywka.

    Przemyślana polityczna zagrywka li tylko. Chyba, bo dokonałem bardzo
    powierzchownego przeglądu tej inicjatywy.

    > Ciekawe jakbyś zareagował gdyby ktoś kto nic Ci nie dał, chciał Ci
    > coś zabrać. Pewnie byś się z tego cieszył. Co innego pomóc komuś
    > w potrzebie i oczekiwać rewanżu, a co innego nie i żądać tego samego.


    O, widzę, że budzi się w Tobie gospodarczy liberał :)

    Tak trzymać!


    > Naprawdę nie widzisz tego, że ten czyn spadłby na najuboższych?

    Hm, akurat tego bym się nie obawiał. Najubożsi nie korzystają z banków.


    --
    Carpe diem
  • hummer 28.08.10, 18:31
    vargtimmen napisał:
    > > Więc jest to li tylko nieprzemyślana polityczna zagrywka.

    A co roku znika Biłgoraj.

    wyborcza.pl/1,75478,8305369,Co_roku_znika_Bilgoraj.html

    > Przemyślana polityczna zagrywka li tylko. Chyba, bo dokonałem bardzo
    > powierzchownego przeglądu tej inicjatywy.
    >
    > > Ciekawe jakbyś zareagował gdyby ktoś kto nic Ci nie dał, chciał Ci
    > > coś zabrać. Pewnie byś się z tego cieszył. Co innego pomóc komuś
    > > w potrzebie i oczekiwać rewanżu, a co innego nie i żądać tego samego.
    >
    >
    > O, widzę, że budzi się w Tobie gospodarczy liberał :)
    >
    > Tak trzymać!

    Ogólnie wychodzę z założenia, by coś wyciągnąć trzeba najpierw włożyć i na to
    zapracować. Takie życie Timie. To sprawdza się wszędzie.

    > > Naprawdę nie widzisz tego, że ten czyn spadłby na najuboższych?
    >
    > Hm, akurat tego bym się nie obawiał. Najubożsi nie korzystają z banków.

    Nie mówimy o bezrobotnych ale o ludziach, którzy pracują lecz mają małe wpływy
    poniżej 3 tysięcy miesięcznie. Ci biorą pensje w większości jako przelew. I
    słusznie. Prowizje za opłaty potrafią być w bankach nieskończenie małe w
    porównaniu z Pocztą Polską czy Żabkami. Obecnie od tych osób banki nie pobierają
    nic. Jak będą podatki, zapłacą Ci ludzie.


    --
    Co mi
    zrobisz, jak Cię złapię? :)
  • vargtimmen 28.08.10, 20:24
    hummer napisał:

    > > Przemyślana polityczna zagrywka li tylko. Chyba, bo dokonałem bardzo
    > > powierzchownego przeglądu tej inicjatywy.
    > >
    > > > Ciekawe jakbyś zareagował gdyby ktoś kto nic Ci nie dał, chciał Ci
    > > > coś zabrać. Pewnie byś się z tego cieszył. Co innego pomóc komuś
    > > > w potrzebie i oczekiwać rewanżu, a co innego nie i żądać tego sameg
    > o.
    > >
    > >
    > > O, widzę, że budzi się w Tobie gospodarczy liberał :)
    > >
    > > Tak trzymać!
    >
    > Ogólnie wychodzę z założenia, by coś wyciągnąć trzeba najpierw włożyć i na to
    > zapracować. Takie życie Timie. To sprawdza się wszędzie.


    Tak właśnie jest i konsekwentne trzymanie się tego to prosta droga do
    gospodarczego liberalizmu.


    >
    > > > Naprawdę nie widzisz tego, że ten czyn spadłby na najuboższych?
    > >
    > > Hm, akurat tego bym się nie obawiał. Najubożsi nie korzystają z banków.
    >
    > Nie mówimy o bezrobotnych ale o ludziach, którzy pracują lecz mają małe wpływy
    > poniżej 3 tysięcy miesięcznie. Ci biorą pensje w większości jako przelew. I
    > słusznie. Prowizje za opłaty potrafią być w bankach nieskończenie małe w
    > porównaniu z Pocztą Polską czy Żabkami. Obecnie od tych osób banki nie pobieraj
    > ą
    > nic. Jak będą podatki, zapłacą Ci ludzie.
    >


    3000 miesięcznie to jest chyba dosyć typowe wynagrodzenie, a nie jakieś ubóstwo,
    jak sugerujesz. I w takie osoby podwyżka VAT na pewno uderzy bezpośrednio, a
    podatek od banków - może, ale nie musi uderzyć, do tego pośrednio, więc nie
    bardzo widzę, czemu wolisz jedno, niż drugie.


    --
    Carpe diem
  • hummer 28.08.10, 20:34
    vargtimmen napisał:
    > Tak właśnie jest i konsekwentne trzymanie się tego to prosta droga do
    > gospodarczego liberalizmu.

    Nie tylko gospodarczego :) Osobiście liberalizm gospodarczy mi zwisa. Nie jestem w stanie skonsumować tego co mam. Na razie więc robię kapitalkę chałupy. A potem się zastanowię. Pewnie odmaluję samochód. Kupiłem go ok 8 tysięcy taniej z racji na rysy.

    >
    >
    > 3000 miesięcznie to jest chyba dosyć typowe wynagrodzenie, a nie jakieś ubóstwo
    > ,
    > jak sugerujesz. I w takie osoby podwyżka VAT na pewno uderzy bezpośrednio, a
    > podatek od banków - może, ale nie musi uderzyć, do tego pośrednio, więc nie
    > bardzo widzę, czemu wolisz jedno, niż drugie.

    Na 4 osobową rodzinę?

    --
    w Korei Północnej martwy od prawie 20 lat Kim Ir Sen nadal pełni funkcję prezydenta kraju
  • vargtimmen 28.08.10, 20:47
    hummer napisał:

    > vargtimmen napisał:
    > > Tak właśnie jest i konsekwentne trzymanie się tego to prosta droga do
    > > gospodarczego liberalizmu.
    >
    > Nie tylko gospodarczego :) Osobiście liberalizm gospodarczy mi zwisa. Nie
    jestem w stanie skonsumować tego co mam.

    To słabo.

    Winno się Ciebie za to opodatkować na rzecz tych, którzy są w stanie ;)

    Swoją drogą, jeśli liberalizm gospodarczy Ci zwisa (osobiście), to winien Ci
    zwisać także socjalizm, jako że są w w dosyć ścisłej antykorelacji.


    > >
    > > 3000 miesięcznie to jest chyba dosyć typowe wynagrodzenie, a nie jakieś u
    > bóstwo
    > > ,
    > > jak sugerujesz. I w takie osoby podwyżka VAT na pewno uderzy bezpośrednio
    > , a
    > > podatek od banków - może, ale nie musi uderzyć, do tego pośrednio, więc n
    > ie
    > > bardzo widzę, czemu wolisz jedno, niż drugie.
    >
    > Na 4 osobową rodzinę?
    >

    Nie, na osobę. Na 4-osobową rodzinę to chyba próg biedy.

    Ale podwyżka VAT o 1 punkt procentowy to dla takiej rodziny około 30 złotych
    miesięcznie dodatkowych wydatków. Nie sądzę, by banki zdobyły się na tak
    bezczelne opłaty za prowadzenie kont.

    --
    Carpe diem
  • hummer 28.08.10, 21:00
    vargtimmen napisał:
    > To słabo.
    >
    > Winno się Ciebie za to opodatkować na rzecz tych, którzy są w stanie ;)
    >
    > Swoją drogą, jeśli liberalizm gospodarczy Ci zwisa (osobiście), to winien Ci
    > zwisać także socjalizm, jako że są w w dosyć ścisłej antykorelacji.

    Spoko, zawsze żyłem w komunie i zawsze znajdzie się ktoś komu się podwinęła
    noga. Nie bój się dutki się nie zmarnują.

    > > >
    > > > 3000 miesięcznie to jest chyba dosyć typowe wynagrodzenie, a nie ja
    > kieś u
    > > bóstwo
    > > > ,
    > > > jak sugerujesz. I w takie osoby podwyżka VAT na pewno uderzy bezpoś
    > rednio
    > > , a
    > > > podatek od banków - może, ale nie musi uderzyć, do tego pośrednio,
    > więc n
    > > ie
    > > > bardzo widzę, czemu wolisz jedno, niż drugie.
    > >
    > > Na 4 osobową rodzinę?
    > >
    >
    > Nie, na osobę. Na 4-osobową rodzinę to chyba próg biedy.
    >
    > Ale podwyżka VAT o 1 punkt procentowy to dla takiej rodziny około 30 złotych
    > miesięcznie dodatkowych wydatków. Nie sądzę, by banki zdobyły się na tak
    > bezczelne opłaty za prowadzenie kont.

    Wystarczy, że prócz opłat za konta wprowadzą opłaty za przelewy. Wyjdą na swoje.
    --
    Co mi zrobisz, jak mnie
    złapiesz? :)
  • vargtimmen 28.08.10, 21:05
    hummer napisał:

    > >
    > > Nie, na osobę. Na 4-osobową rodzinę to chyba próg biedy.
    > >
    > > Ale podwyżka VAT o 1 punkt procentowy to dla takiej rodziny około 30 złot
    > ych
    > > miesięcznie dodatkowych wydatków. Nie sądzę, by banki zdobyły się na tak
    > > bezczelne opłaty za prowadzenie kont.
    >
    > Wystarczy, że prócz opłat za konta wprowadzą opłaty za przelewy. Wyjdą na swoje.

    To czemu ich nie wprowadzili do tej pory? Nie chcą zarobić?


    --
    Carpe diem
  • hummer 28.08.10, 21:15
    vargtimmen napisał:

    > hummer napisał:
    >
    > > >
    > > > Nie, na osobę. Na 4-osobową rodzinę to chyba próg biedy.
    > > >
    > > > Ale podwyżka VAT o 1 punkt procentowy to dla takiej rodziny około 3
    > 0 złot
    > > ych
    > > > miesięcznie dodatkowych wydatków. Nie sądzę, by banki zdobyły się n
    > a tak
    > > > bezczelne opłaty za prowadzenie kont.
    > >
    > > Wystarczy, że prócz opłat za konta wprowadzą opłaty za przelewy. Wyjdą na
    > swoje.
    >
    > To czemu ich nie wprowadzili do tej pory? Nie chcą zarobić?

    Może nie są tak pazerni na kasę, jak PiS. Z sektorem bankowym wiąże mnie trzech
    kolegów z klasy. Dwóch jest prezesami, trzeci głównym informatykiem. Równi
    goście i nie pazerni na kasę.


    --
    Co mi
    zrobisz, jak Cię złapię? :)
  • vargtimmen 28.08.10, 21:39
    hummer napisał:

    > >
    > > To czemu ich nie wprowadzili do tej pory? Nie chcą zarobić?
    >
    > Może nie są tak pazerni na kasę, jak PiS.

    PiS jest pazerny na kasę? W kontekście tego wątku i tego, że PiS jest w
    opozycji, to dosyć absurdalna teza.

    > Z sektorem bankowym
    > wiąże mnie trzech kolegów z klasy. Dwóch jest prezesami, trzeci
    > głównym informatykiem. Równi goście i nie pazerni na kasę.
    >

    No, takim razie, z pewnością podzielą się tymi 10 mld zysku z państwem w
    potrzebie i niczego sobie nie będą odbijać na ubogich rodzinach.

    --
    Carpe diem
  • hummer 28.08.10, 21:43
    vargtimmen napisał:

    > hummer napisał:
    >
    > > >
    > > > To czemu ich nie wprowadzili do tej pory? Nie chcą zarobić?
    > >
    > > Może nie są tak pazerni na kasę, jak PiS.
    >
    > PiS jest pazerny na kasę? W kontekście tego wątku i tego, że PiS jest w
    > opozycji, to dosyć absurdalna teza.

    300 zł za obrady, na których ich nie ma, nie przepuszczą na łba.

    > > Z sektorem bankowym
    > > wiąże mnie trzech kolegów z klasy. Dwóch jest prezesami, trzeci
    > > głównym informatykiem. Równi goście i nie pazerni na kasę.
    > >
    >
    > No, takim razie, z pewnością podzielą się tymi 10 mld zysku z państwem w
    > potrzebie i niczego sobie nie będą odbijać na ubogich rodzinach.

    Albo z kumplem :) Ważna jest komuna, nie państwo.

    --
    Co mi zrobisz, jak Cię złapię? :)
  • sawa.com 28.08.10, 18:21
    hummer napisał:


    > > Z tym, że dokładnie tak zachowują się rządy krajów rozwiniętych: najpierw
    > > włożyły w banki dofinansowanie, a teraz usiłują to ściągnąć z powrotem w
    > formie
    > > podatków.
    > >
    > > Tyle, że polski system bankowy jest zupełnie inny, niż amerykański, bryty
    > jski,
    > > czy niemiecki, więc te recepty PiS uważam za raczej kiepskie - to byłoby
    > > kopiowanie schematów bez zrozumienia ich podłoża.
    > >
    > > Natomiast, uważam, że ta propozycja to ruch dosyć zręczny politycznie.
    >
    > Więc jest to li tylko nieprzemyślana polityczna zagrywka. Ciekawe jakbyś
    > zareagował gdyby ktoś kto nic Ci nie dał, chciał Ci coś zabrać. Pewnie byś się
    > z
    > tego cieszył. Co innego pomóc komuś w potrzebie i oczekiwać rewanżu, a co inneg
    > o
    > nie i żądać tego samego.
    >
    > Naprawdę nie widzisz tego, że ten czyn spadłby na najuboższych?


    Węgrzy też pompowali i teraz chcą wypompować?


    --
    Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
  • hummer 28.08.10, 18:35
    sawa.com napisała:

    > Węgrzy też pompowali i teraz chcą wypompować?
    >
    >


    --
    "Żaden wiatr nie jest dobry dla okrętu, który nie zna portu swego przeznaczenia."
    Konfucjusz
  • piq 28.08.10, 22:07
    ...postulowane podatki od banków mają dwa cele: 1. regulację ryzyka
    inwestycyjnego (podatki od bardziej ryzykownych inwestycji mają być wyższe -
    znacznie); 2. stworzenie rezerwy na ewentualne ratowanie banków w przypadku
    kolejnego kryzysu finansowego.

    Żaden z tych podatków nie jest skierowany na łatanie dziury budżetowej (może
    poza Węgrami).

    Moim zdaniem obydwa są skutkiem lewackiego podejścia do ekonomii, czyli
    sterowania przez państwo tzw. "rozwojem ekonomicznym", albowiem najpierw np.
    Amerykanie sztucznie napędzali popyt dając pieniądze każdemu, kto chciał i
    generując pozorny wzrost gospodarczy, co spowodowało przy globalnych
    transakcjach wiadomo co. Dodatkowo pojawiły się inwestycje w śmieciowe papiery
    dłużne. Potem wszystkie te rządy wpakowały w banki kasę, żeby ratować gospodarkę
    w ogóle. Jak się wpinkala miliardy dolarów publicznych pieniędzy w prywatne
    banki, to potem się dmucha na zimne.

    Stąd się bierze usiłowanie wpływania na strukturę inwestycji banków oraz
    zapewnienia sobie funduszów na przyszły wszelki wypadek. Co jest również
    lewactwem. Ja jestem przeciwny po pierwsze sztucznemu napędzaniu gospodarki
    przez banki centralne, po drugie wpłacaniu publicznych pieniędzy na konta
    prywatnych instytucji za friko (w tym przypadku to jest tak jak wpłacenie przez
    państwo pieniędzy na konto złodzieja, żeby miał na kaucję), a po trzecie
    późniejszej próbie (wynikającej z pierwszych dwóch) robienia jakichś zapasów na
    wypadek drogą opodatkowywania. Można co najwyżej kontrolować, czy banki nie
    przekraczają określonego doskonale w teorii poziomu kredytowania w stosunku do
    posiadanej gotówki, który to poziom niektóre banki przekroczyły 10-krotnie.
  • vargtimmen 28.08.10, 22:44
    piq napisał:

    (...)

    Mogę tylko podać rękę :)

    Pozdrawiam

    --
    Carpe diem
  • yasheya 28.08.10, 18:52
    i populistyczny. Podatek od banków to zwiększenie kosztów obsługi. Gadki "nie
    mam pieniędzy w banku", "można zmienić bank" są dobre dla osób fizycznych, ale
    nie dla prawnych.
    Każda firma musi mieć rachunek bankowy, nie jest tak łatwo go zmienić
    (kontrahenci się przyzwyczaili, spłata kredytów itd) jeżeli firma zapłaci więcej
    za usługi bankowe to wrzuci to w koszty i w efekcie zapłacimy my.
    --
    CUIUSVIS HOMINIS EST ERRARE, NULLIUS NISI INSIPIENTIS IN ERRORE PERSEVERARE
  • wariant_b 28.08.10, 19:09
    yasheya napisała:
    > i populistyczny. Podatek od banków to zwiększenie kosztów obsługi.

    Większość banków odnotowuje zyski przekraczające granice przyzwoitości.
    Co niewątpliwie oznacza, że dobrze by było, gdyby któremuś z banków
    cofnięto wreszcie koncesję na działalność w Polsce za działanie
    na szkodę klientów. To na marginesie. Ale jeśli VAT ma być podatkiem
    powszechnym, do dla czystości zasad powinien dotyczyć również
    usług bankowych. Skoro klienci płacą swój podatek Belki, banki
    powinny płacić swój VAT od tak zaawansowanych usług jak przeniesienie
    pieniędzy z jednego konta bankowego na drugie. Usługa polegająca
    na przeniesieniu worków monet z jednego pomieszczenia do drugiego
    takiemu opodatkowaniu podlega.
  • yasheya 28.08.10, 19:24
    No to podatek od banków + VAT od banków.
    A tak na marginesie banki płacą VAT od prowizji.
    --
    CUIUSVIS HOMINIS EST ERRARE, NULLIUS NISI INSIPIENTIS IN ERRORE PERSEVERARE
  • wariant_b 28.08.10, 20:15
    yasheya napisała:
    > No to podatek od banków + VAT od banków.
    > A tak na marginesie banki płacą VAT od prowizji.

    VAT to perfidny podatek, więc płaci go bankowi klient obłożony prowizją,
    a bank pomniejszywszy go o VAT zapłacony swoim dostawcom odprowadzałby
    go do fiskusa, gdyby saldo było dla banku dodatnie.
  • hummer 28.08.10, 21:30
    wariant_b napisał:

    > yasheya napisała:
    > > No to podatek od banków + VAT od banków.
    > > A tak na marginesie banki płacą VAT od prowizji.
    >
    > VAT to perfidny podatek, więc płaci go bankowi klient obłożony prowizją,
    > a bank pomniejszywszy go o VAT zapłacony swoim dostawcom odprowadzałby
    > go do fiskusa, gdyby saldo było dla banku dodatnie.

    To bankowi płaciłby Fiskus. I o to chodzi, by łożyć na banki, jeśli nie
    wprowadzą podwyżek.

    --
    Co mi zrobisz, jak mnie
    złapiesz? :)
  • men190 28.08.10, 19:51
    o ktorych nie masz pojecia?

    Pomysl PO jest glupi jak 150. Wiesz dlaczego? Bo uwali konsumpcje. A uwalenie
    wzrostu o 1% PKB na co sie zanosi np. z 3,5 na 2,5 spowoduje mniejsze wplywy do
    budzetu o 6-7 mld PLN. Zatem cala ta podwyzka bedzie nonsensowna. Calkiem
    mozliwe, ze wlasnie obnizka VAT o 1% dalaby wieksze wplywy.

    Ten rzad podniosl akcyze w tamtym roku na alkohol, papierosy i samochody.
    Wszystkie wplywy spadly.

    Ale np. zrobil ryczalt dla tych co wynajmuja mieszkania 8,5% i wplywy do urzedow
    skarbowych rosna lawinowo. Wczesniej mozna bylo sie rozliczac na zasadach
    ogolnych 18 i 32.

    Donald Tusk z glupkiem Rostowskim zlozyli Polakom zaproszenie do szarej strefy.
  • piq 28.08.10, 22:42
    ...jakbyś czytał ze zrozumieniem, to byś zobaczył, że zarówno pomysł pisiacki,
    jak i platfusi uważam za durne. Platfusi liczą, że wyższy vat na produkty
    nieżywnościowe przyniesie dochody, bo ci, co chcą np. kupić książkę, dvd albo tv
    i tak kupią. Co może być słuszne w oderwaniu od reszty realiów, ale też może być
    zupełnie niesłuszne w rzeczywistości. Natomiast pomysł pisiacki jest durny w
    całości i od początku do końca, jest to głupi gest bez pokrycia, na który
    nabierze się może zlewaczona publika. Obie partie są lewackie do szpiku kości, a
    pisiactwo niech nie zapomina, że chciało dać 8 mld złotych bankom, co świadczy o
    tym, że nie mają pojęcia o ekonomii w ogóle, a ostatni pomysł, jeśli jest
    poważny, to świadczy o tym podwójnie.

    Ani pisiactwo przy władzy (miało pełnię władzy!) ani platfusi nie zrobili ani
    jednego ruchu, żeby rozwiązać kwestię stałych wydatków budżetu. Dopóki one są
    jakie są, to podatki będą rosły, bo zobowiązania budżetu w połączeniu z
    demografią wymuszą to na państwie. A chciałbym również przypomnieć, że zdebilałe
    pisiactwo za ostatnich dni rządu Belki (2005) poparły w sejmie emerytury
    górnicze, nie zwracając uwagi na opłakane skutki finansowe dla państwa. Jedyną
    partią, która była przeciw, byli platfusi, i to w okresie kampanii wyborczej.
    Dlatego uważam mimo wszystko platfusów za mniej lewackich niż pisiactwo, choć
    Zyta obniżyła PIT i składkę. Ale jednocześnie przez dwa lata w okresie
    prosperity międzynarodowego zadłużyła państwo polskie na 90 mld zł, czyli z
    dynamiką taką samą jak platfusi w czasie kryzysu.

    Idź teraz i przemyśl, czy możesz coś bełkotać o "niemaniu pojęcia" pod moim
    adresem. A potem możesz wrócić i ładnie przyznać mi rację oraz przeprosić i
    podziękować za naukę.
  • sawa.com 28.08.10, 23:19
    piq napisał:

    > ...jakbyś czytał ze zrozumieniem, to byś zobaczył, że zarówno pomysł pisiacki,
    > jak i platfusi uważam za durne. (...)

    Trochę nihilistyczne te twoje wywody. Dziura jest realna i trzeba jaą czymś
    zatkać. Jeśli odrzucasz jeden i drugi pomysł... to powiedz jak sobie poradzić?
    --
    Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
  • piq 29.08.10, 01:01
    ...po pierwsze zrezygnować z idiotyzmu zwanego "solidaryzmem społecznym",
    ponieważ jest krzywdzący i niesprawiedliwy. Przykładem są np. posiadacze 200 ha
    ziemi, którzy płacą 50 zł kwartalnie za ubezpieczenie zdrowotne i zatrudnieni na
    umowę o dzieło za 1000 zł miesięcznie, którzy muszą odprowadzić za to samo 300
    zł, bo tak jest "sprawiedliwie" zdaniem lewactwa, albo też wcześniejsze
    emerytury dla tych biedniusich górników, którzy mają wysokie płace, a które
    finansuje budżet, a który wcześniej finansował nierentowne kopalnie w kwocie 100
    mld zł w ciągu ostatnich 20 lat - z podatków płaconych przez pielęgniarkę, która
    zarabia 1000 zł i ma bardziej odpowiedzialną i niezdrową pracę jak taki byk z
    kopalni. Tylko że takie xujki przyjeżdżały do Warszawy i urządzały demolkę, a
    pielęgniarki nie.

    Zatem won z tym pierdzielonym solidaryzmem społecznym, bo jest on przyczyną
    większości sztywnych wydatków budżetowych. Żadnych wcześniejszych emerytur poza
    może służbami państwowymi, ale im wydłużyć czas do emerytury do 20 lat pracy.
    KRUS włączyć do ZUSu a składkę wyliczyć (łagodnie) na podstawie możliwości
    produkcyjnych gospodarstwa. Wprowadzić prywatne ubezpieczenia zdrowotne i
    możliwość wyboru ubezpieczyciela. Skomercjalizować i sprywatyzować służbę
    zdrowia. Sprywatyzować spółki skarbu państwa. Przeprowadzić wreszcie ustawę
    reprywatyzacyjną. Następnie ograniczyć zatrudnienie urzędnicze. Uprościć
    procedury sądowe w sprawach majątkowych oraz rozbić wszechwładzę korporacji
    zawodowych. Zrezygnować z finansowania partii politycznych. Itd.

    To wszystko jest doskonale znane, tylko nikt nie ma odwagi tego tknąć, albo
    raczej nie chce, bo potrzebuje dawać kiełbasę elektoratowi za publiczne pieniądze.
  • piq 29.08.10, 01:04
    ...zatrudnieni na umowę o dzieło za 1000 zł płacą 300 zł miesięcznie, a rólnik
    na 200 ha 50 zł kwartalnie i z samych dopłat unijnych ma dziesiątki tysięcy złotych.
  • hummer 29.08.10, 10:43
    sawa.com napisała:

    > piq napisał:
    >
    > > ...jakbyś czytał ze zrozumieniem, to byś zobaczył, że zarówno pomysł pisi
    > acki,
    > > jak i platfusi uważam za durne. (...)
    >
    > Trochę nihilistyczne te twoje wywody. Dziura jest realna i trzeba jaą czymś
    > zatkać. Jeśli odrzucasz jeden i drugi pomysł... to powiedz jak sobie poradzić?

    Niech się KK żywi sam ze składek wiernych, a nie ze Skarbu Państwa.
    Katechezy do salek parafialnych. Nie widzę powodu by państwo płaciło za zajęcia dodatkowe i sponsorowało pensje za takowe. Rozliczyć złodziei z Komisji Majątkowej przy Episkopacie Polski. Nie słusznie przekazane mienie znacjonalizować. Będzie dla powodzian np.


    --
    "Żaden wiatr nie jest dobry dla okrętu, który nie zna portu swego przeznaczenia."
    Konfucjusz
  • men190 29.08.10, 15:07
    Zwolnienia w administracji? Trzeba placic odprawy a to kosztuje kupe kasy.
    Emerytury? Oszczednosci w perspektywie kilku lat.
    Kopalnie? Podobnie.

    A forsa potrzeba jest na teraz.

    Podaj rozsadny przyklad pozyskania pieniedzy w tej chwili a nie cytuj mi
    Balcerowicza, bo juz to czytalem.
  • piq 30.08.10, 00:29
    ...brakuje pieniędzy na wypłaty dla nauczycieli? czy nie ma kasy na armię albo
    obsługę długu? czy rating polskich obligacji spadł poniżej B?

    Nie.

    Więc nie odpalaj tutaj paniki, bo to nie ma sensu ani żadnych podstaw. Tak jak
    psucie finansów trwa sporo lat, można je naprawiać przez sporo lat, byle
    konsekwentnie. Balcerowicza może czytałeś, aleś nic nie zrozumiał. Dlatego idź
    teraz i nie pyskuj więcej, bo jesteś cienki jak papier toaletowy.
  • men190 30.08.10, 12:38
    to ty nie pyskuj, bo jestes widac cieniutki jak zupa na szmacie.
    Co ty w zyciu robisz w ogole? Pracujesz na etacie?

    Ja dla przykladu od kilkunastu lat prowadze wlasne firmy i widze jak to wyglada.
    Myslisz, ze jak zacytujesz kilka nieswoich sloganow to zablysniesz w towarzystwie?

    Moze w perpektywie paru miesiecy zabraknac na wyplate emerytur. Wiesz co to
    oznacza? Wiesz ile na to potrzeba pieniedzy? Wiesz, ze Czechom w marcu 2010
    zabraklo i wstrzymali wszystkie duze inwestycje? A oni maja mniejsze dlugi od
    nas i lepszy status.

    Wiec jak takich rzeczy nie wiesz to nie pinkol, bo widac, ze jestes leszcz,
    ktory w swoim zyciu przeczytal li tylko kilka artykulow o "ekonomii".

  • men190 30.08.10, 13:28
    > Balcerowicza może czytałeś, aleś nic nie zrozumiał.

    Balcerowicza traktuje z rozbawieniem od kiedy zalozyl w planie, ze w lipcu 1990
    inflacja osiagnie 1% miesiecznie a zblizono sie do tego wyniku w 1997. Pomyslil
    sie jakies 1600 %. Jak mawial jeden z profesorow ekonomii "zaden plan w PRLu nie
    rozjechal sie tak z zalozeniami jak plan Balcerowicza".

    I nadal twierdzi, ze plan byl swietny i udal sie znakomicie. Cytowanie tego
    faceta uwlacza zdrowego rozsadkowi. Kiedys zrozumiesz, na razie przezywasz
    zachwyt. Typowe dla leszcza.
  • men190 30.08.10, 15:09
    Za lamanie konstytucji grozi Trybunal Stanu a wlasnie w konstytucji zapisane sa
    progi, ktorych przekroczenie skutkuje okreslonymi konwekwencjami. Jestemy juz na
    granicy a 5 mld w te czy tamta robi roznice i nie chodzi tutaj o to czy
    wystarczy na nauczycieli.
  • piq 30.08.10, 17:30
    ...każdy sobie może napisać w necie, że prowadzi kilka firm, a jeżeli prowadzi
    naprawdę, to koszt pieniądza powinien go szczególnie obchodzić. Podobnie jak
    koszt pracy w postaci zestawu odprowadzanego do skarbu państwa. To po pierwsze.

    Ja prowadzę własną firmę pod nazwą "ja", bo nie jestem zatrudniony na etacie, a
    z kasą państwową jestem związany tylko w ten sposób, że płacę tzw. dobrowolne
    ubezpieczenie zdrowotne, a nic nie biorę. Jestem superprywatny. Strzał kulą w
    płot, dzidziu190. To po drugie.

    Zadłużenie jest kwestią konstrukcji budżetu w przyszłym roku i co się da obciąć,
    a z czego więcej wyciągnąć. Ratowanie się przed przekroczeniem progu zadłużenia
    jest w interesie rzundu i on to będzie robił - lub nie i wtedy jest specjalna
    procedura ograniczająca wzrost wydatków w następnym roku budżetowym. I bardzo
    dobrze. A poza tym, gdybyś się trochę orientował w temacie, to byś wiedział, że
    jest dziesiątki sposobów kreatywnego księgowania wydatków tak, by nie
    przekroczyć tej granicy (np. przerzucenie pożyczek de facto budżetowych na np.
    ZUS albo KRUS, albo na jakąś inną osobę prawną powiązaną ze skarbem państwa). A
    skoro polskie obligacje mają rating A-, to na razie da się wszystko sfinansować.
    Więc paniki nie ma. Jest tylko potrzeba tego, co napisałem, czyli zlikwidowania
    tego góvvna pod dziwaczną nazwą "solidaryzm społeczny" i intensywnej pracy nad
    sztywnymi wydatkami. Bo inaczej nie da się już niczego sfinansować za kilka lat
    i będzie Grecja lub Argentyna.

    Kontestuj sobie, dziedzi190, Balcerowicza - jak geniusz lepr na przykład. Mnie
    to nie obchodzi. Ja mam swoją wiedzę i na niej bazuję, a jeśli Balcerowicz uważa
    tak samo, to chwała mu. Ty natomiast żadnej wiedzy nie masz, co widać po twoich
    wodnistych merytorycznie postach. Na twój bełkot nie będę więcej odpowiadał, bo
    mam raczej wrażenie, że jesteś licealistą o dość średniej średniej, niż
    menedżerem z jakichś "kilku firmach". Chyba że są w likwidacji z powodu bankructwa.
  • men190 31.08.10, 01:07
    > dobrze. A poza tym, gdybyś się trochę orientował w temacie, to byś wiedział, że
    > jest dziesiątki sposobów kreatywnego księgowania wydatków tak, by nie
    > przekroczyć tej granicy (np. przerzucenie pożyczek de facto budżetowych na np.
    > ZUS albo KRUS, albo na jakąś inną osobę prawną powiązaną ze skarbem państwa). A
    > skoro polskie obligacje mają rating A-, to na razie da się wszystko sfinansować
    >

    1. Kreatywna ksiegowosc sie kiedys konczy i wydaje sie, ze Rostowski ma juz
    coraz mniej mozliwosci
    2. HE HE HE, Grecja tez miala A-, bardzo niedawno:


    blogs.ft.com/money-supply/files/2010/04/greece-590x366.png
    > Kontestuj sobie, dziedzi190, Balcerowicza - jak geniusz lepr na przykład. Mnie
    > to nie obchodzi. Ja mam swoją wiedzę i na niej bazuję, a jeśli Balcerowicz uważ
    > a
    > tak samo, to chwała mu. Ty natomiast żadnej wiedzy nie masz, co widać po twoich
    > wodnistych merytorycznie postach. Na twój bełkot nie będę więcej odpowiadał, bo
    > mam raczej wrażenie, że jesteś licealistą o dość średniej średniej, niż
    > menedżerem z jakichś "kilku firmach". Chyba że są w likwidacji z powodu bankruc
    > twa.

    Hie hie, podalem jeden bardzo konretny powod dlaczego Balcerowicz wywoluje u
    mnie usmiech politowania ze swoim planem, ktory okazal sie calkowitym fiaskiem
    pod wzgledem wyliczen. Smieszy mnie jeszcze to, ze podniosl skladki o 60%,
    dowalil 22% VAT (i twierdzil, ze nie bedzie to czynnik cenotworczy) a cala
    reszte poucza o koniecznosci obnizania podatkow.

    A prawdziwy solidaryzm spoleczny to sobie mozesz poogladac w Szwecji, kiedy po
    utracie pracy na nastepny dzien masz pod drzwiami ludzi z urzedu z pytaniem czy
    nie brakuje na jedzenie albo zaplate rachunkow. Bo jak brakuje to pomoga.

    No ale co ty mozesz wiedziec, nie widziales, nie wychyliles nosa z tego swojego
    grajdola, poznac po tobie, ze pozjadales wszystkie rozumy i pierdzielisz glupoty.

    EOT, niewyksztalcony buraczku. Musisz sie jeszcze duzo uczyc. A nasza sytuacja
    finansowa pointeresuj sie tak kolo lipca przyszlego roku. Bedzie sie dzialo.
  • piq 31.08.10, 01:38
    ...dlatego nie wierzę w te twoje "kilka firm", dzidzi. Pewnie chciałbyś, żeby ci
    pod drzwi przynosili publiczne pieniądze, jak w tej, pożal się Boże, Szwecyi.

    Nie pisz do mnie o Balcerowiczu, dzidziusiu, bo mnie to nie interesuje.
    Zapychasz sobie gębę Balcerowiczem, bo nie masz nic więcej do powiedzenia.

    Gmeranie rzundu przy vacie ma na celu właśnie utrzymanie ratingu, dzidzi, twój
    wykresik nie dowodzi, że jest powód do paniki. Grecja jest zadłużona na jakieś
    120% PKB, Włochy mają około 110% PKB, POlska doszła do 50% PKB (bez środków w
    OFE). Więc zbastuj z tym twoim przerażeniem, dzidzi. Pamiętam, jak uchwalano
    próg zadłużenia konstytucyjny - zrobiono to właśnie po to, żeby zamontować
    hamulec bezpieczeństwa pamiętając gierkowszczyznę. I bardzo dobrze.
    Przekroczenie go uruchomi automatycznie konstytucyjny program oszczędnościowy. Z
    tym że to nie będzie bankructwo państwa. Nie posikuj ze strachu w pieluchy, bo
    nie ma powodu dzisiaj. Może będzie za lat 5.

    A teraz smoczek w paszczę i lulu, zamiast wydzierać się w łóżeczku bez krzty
    wiedzy i logiki.
  • porannakawa01 28.08.10, 18:05
    Najlepszy pomysł to był Lepper lub minister pisiowy do spraw chyba rybołóstwa -
    jakiś kibol co to z rybołóstwem miał tyle wspólnego że co jakiś czas maczał kija.
    I tyle tez miał wspólnego z gospodarką.
    To był pomysł najlepszy na gospodarkę.
    Po pisowsku.
    --
    Maaaaasz, maaaasz Domrooooski s siemi wooooskiej do woooooolski?
    Kandydat na Prezydenta RP już nauczył się naszego, polskiego hymnu?
    Osoba, która w ostatnich kilku minutach życia wywierała presję na pilota, sapiąc
    mu w kark, aby lądował - jest największym
    szkodnikiem dla Polski w jej historii!
  • sclavus 28.08.10, 19:04
    i owszem!
    Na polu idiotycznych pomysłów na gospodarkę, dzierży rzeczywiściem
    palmę absolutnego pierwszeństwa...
    Ech, kamilku... :(((
    --
    Teza, że krzyż nie może stać przy Krakowskim Przedmieściu,
    gdyż Pałac Prezydencki jest miejscem publicznym, państwowym i
    świeckim, powinna być odwołana
    - by Bartnik, ksiądz
    oczywiście i profesor!
  • emeraldboy5 28.08.10, 23:01
    Bo jeżeli masz, to być może zauważyłeś, co dzieje się w bankach od
    kilku miesięcy. Zaostrzenie warunków kredytowych, podnoszenie opłat,
    wprowadzanie opłat za to, co do tej pory było za darmo. Dlatego, że
    banki muszą sobie odbić straty powstałe w wyniku kryzysu.
    Oczywiście - odbiją to sobie na klientach.

    Jak ci się wydaje, co by się stało, gdyby wprowadzono podatek
    bankowy? Że banki by go grzecznie płaciły? Otóż nie - przerzuciłyby
    go na klientów, jak zwykle zresztą. Czyli PiS obok podwyższenia
    podatku VAT wprowadzonego przez PO - które dotyka zwykłych ludzi,
    proponuje wprowadzenie drugiego podatku - niech on się nawet
    zwie "od banków" - który dotknie zwykłych ludzi. Świetny pomysł, nie
    ma co!
  • vargtimmen 28.08.10, 23:20
    emeraldboy5 napisała:

    > Bo jeżeli masz, to być może zauważyłeś, co dzieje się w bankach od
    > kilku miesięcy. Zaostrzenie warunków kredytowych, podnoszenie opłat,
    > wprowadzanie opłat za to, co do tej pory było za darmo. Dlatego, że
    > banki muszą sobie odbić straty powstałe w wyniku kryzysu.


    Że co????!!!




    www.money.pl/banki/wiadomosci/artykul/mimo;kryzysu;zyski;bankow;wzrosly,30,0,450078.html

    Według wstępnych danych, zysk netto ogółem banków w Polsce wyniósł 15,1 mld
    zł w 2008 roku
    i był wyższy o 21 procent w porównaniu z 2007 rokiem, podał
    Główny Urząd Statystyczny.



    wyborcza.biz/biznes/1,101562,7567364,KNF__Dobre_wyniki_sektora_bankowego___8_7_mld_zyskow.html
    W kryzysowym 2009 r. polski sektor bankowy wypracował 8,7 mld zł zysku
    - wynika ze wstępnych danych, które opublikowała Komisja Nadzoru Finansowego.


    www.bankier.pl/wiadomosc/Zysk-netto-sektora-bankowego-w-I-polowie-br-wzrosl-do-5-42-mld-zl-2197555.html
    Zysk netto sektora bankowego w I połowie br. wzrósł do 5,42 mld zł

    24.08. Warszawa (PAP) - Zysk netto sektora bankowego po dwóch kwartałach
    2010 roku wzrósł do 5,42 mld zł z 4,46 mld zł rok wcześniej
    - poinformowała
    w raporcie Komisja Nadzoru Finansowego.



    Co Ty pleciesz, jakie straty???

    --
    Carpe diem
  • hummer 28.08.10, 23:23
    opodatkuj SKOK :)

    Zysk Ci się nie podoba?

    --
    Co mi
    zrobisz, jak Cię złapię? :)
  • vargtimmen 28.08.10, 23:41
    hummer napisał:

    > opodatkuj SKOK :)
    >
    > Zysk Ci się nie podoba?
    >

    Przedmówca pisał o rzekomej stracie do odrobienia :)

    Ale może faktycznie, zysk, strata, co to za różnica?

    --
    Carpe diem
  • emeraldboy5 29.08.10, 14:34
    Nie bądź idiotą, o to tylko proszę. No właśnie w ten sposób
    zminimalizowali te straty, właśnie dlatego mieli te zyski - bo
    wprowadzili dodatkowe opłaty, podnieśli oprocentowanie kredytów i
    tak dalej. Dokładnie o tym pisałem. Twój wpis tylko potwierdza moją
    tezę.

    A gdybyś nie znał specyfiki banku, to dam ci jeszcze jeden przykład:
    w 2007 (przykładowo) roku bank zarobił 4 mld złotych (znowu
    przykładowo), a w 2008 założył sobie, że zarobi 6 mld.
    Zarobił "tylko" 5 mld (bo oskubał klientów w sposób przeze mnie
    pokazany).

    I teraz ty piszesz, że to znaczy, że zyskał 25% w stosunku do 2007,
    więc jakie straty? Ale oni planowali 6 mld, więc dla nich 5 mld to
    są właśnie straty. Nieważnie, że tobie intuicyjnie coś tu nie gra.
    Dla nich to straty. I trzeba je odbić. Na kim? Pozostawiam twej
    domyślności.

    Tę samą pokrętną logikę stosują wytwórnie muzyczne i filmowe
    płaczące nad "stratami" powstałymi w wyniku piractwa. Że jeżeli
    płyta w sklepie kosztuje 20 USD i milion osób zdjęło ją z Sieci
    zamiast kupić, to znaczy, że oni stracili 20 mln USD.

    Na chłopski rozum to się nie zgadza. Tak samo jak w chłopskiej
    głowie nie może postać, że 5 mld w porównaniu do 4 mld to tak
    naprawdę strata, a nie zysk, bo miało być 6 mld.

    Ale o tym nie decydują chłopskie głowy, tylko bankowe. I to bankowe
    głowy podniosą oprocentowanie na przyszły rok, a chłopskie będą się
    zastanawiać, z jakiego to też powodu, skoro mieli "21 procent"
    więcej.

    Naprawdę, nic dziwnego, że tak robią ludzi... Skoro z takimi tęgimi
    głowami mają do czynienia.
  • vargtimmen 29.08.10, 15:50

    Jeden mój bank nie wprowadził żadnych opłat za przelewy, czy za prowadzenie
    konta, drugi od wielu lat ma opłaty, które uważam za mało przyzwoite, ale
    toleruję to z lenistwa. W tym roku chyba przestanę to tolerować. Gdyby próbowali
    podnieść opłaty, skasuję konto natychmiast, bank bardziej konkurencyjny zyska
    moje lokaty i zarobi więcej na kredytach.

    A co do banków i ludzi:

    1) jest ogromna różnica między mniejszym od zakładanego zyskiem, a stratą.

    2) Jeśli ludzie są pasywni, to banki mogą dowolnie windować opłaty bez żadnych
    pretekstów. Rentowność sektora bankowego jest bardzo wysoka, jest dużo miejsca
    na spadek marż i zysków.

    --
    Carpe diem
  • sawa.com 28.08.10, 23:27
    emeraldboy5 napisała:

    > Bo jeżeli masz, to być może zauważyłeś, co dzieje się w bankach od
    > kilku miesięcy. Zaostrzenie warunków kredytowych, podnoszenie opłat,
    > wprowadzanie opłat za to, co do tej pory było za darmo. Dlatego, że
    > banki muszą sobie odbić straty powstałe w wyniku kryzysu.
    > Oczywiście - odbiją to sobie na klientach.

    Mogę się założyć, że jeśli nawet nie zostanie wprowadzony podatek w Polsce to i
    tak usługi bankowe zdrożeją... bo centrale tych banków będą obłożone podatkiem w
    ich ojczyznach. Nie sądzę, żeby dla oddziałow w Polsce robiono specjalne
    rozklady jazdy... i dbano o jakąś tam sprawiedliwość.



    --
    Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
  • wariant_b 28.08.10, 23:47
    sawa.com napisała:
    > ... bo centrale tych banków...

    Bo rynek usług bankowych jest w miarę uporządkowany i podzielony
    między graczy. Bo brakuje konkurencji, a klienci bankowi w Polsce
    są dziwnie mało mobilni. Bo brakuje sprawnych organizacji
    konsumenckich i regulacji wymuszających racjonalizację zysków.
    Więc banki mogą doić klientów do oporu. To samo dotyczy operatorów
    telekomunikacyjnych. Jak już pisałem wcześniej, trochę ożywienia
    wniosłoby zabranie koncesji najgorszym z punktu widzenia klientów
    bankom. Bo istnienie wszystkich banków nie jest interesem ogółu.
  • hummer 29.08.10, 03:23
    wariant_b napisał:

    > sawa.com napisała:
    > > ... bo centrale tych banków...
    >
    > Bo rynek usług bankowych jest w miarę uporządkowany i podzielony
    > między graczy. Bo brakuje konkurencji, a klienci bankowi w Polsce
    > są dziwnie mało mobilni. Bo brakuje sprawnych organizacji
    > konsumenckich i regulacji wymuszających racjonalizację zysków.
    > Więc banki mogą doić klientów do oporu. To samo dotyczy operatorów
    > telekomunikacyjnych. Jak już pisałem wcześniej, trochę ożywienia
    > wniosłoby zabranie koncesji najgorszym z punktu widzenia klientów
    > bankom. Bo istnienie wszystkich banków nie jest interesem ogółu.

    Firma przynosi dochód. Może mniejszy niż inna firma, ale jednak. I co
    zlikwidować tę firmę? Na jakiej podstawie - ukazu?

    Rząd niech rozwiąże swe problemy z KrK. Banki oparte na prawie Balcerowicza i
    HGW działają dobrze. Jaki bank upadł u nas ostatnimi czasy, od kiedy to prawo
    zaczęło obowiązywać?

    --
    Co mi
    zrobisz, jak Cię złapię? :)
  • wariant_b 29.08.10, 09:38
    hummer napisał:
    > Firma przynosi dochód. Może mniejszy niż inna firma, ale jednak.
    > I co zlikwidować tę firmę? Na jakiej podstawie - ukazu?

    Firma ma przynosić dochód. Ale dochód firmy nie jest żadnym argumentem
    z punktu widzenia jej klientów. Nieuczciwie działająca firma też
    przynosi dochód, nawet większy, bo nabija klientów w butelkę
    czerpiąc z tego dodatkowe przychody. Rynek bankowy jest zbyt mało
    konkurencyjny, więc państwo czy organizacje konsumenckie muszą
    być jego dodatkowym regulatorem. Wydaje się, że sensowny byłby
    system, jak w telekominikacji, aby zmianę banku można było wykonać
    z dnia na dzień podpisując odpowiedni dokument (czy klikając kilka
    razy, gdy będziemy już mieli nowe dowody) i zachowując numer konta.
  • hummer 29.08.10, 10:31
    wariant_b napisał:

    > hummer napisał:
    > > Firma przynosi dochód. Może mniejszy niż inna firma, ale jednak.
    > > I co zlikwidować tę firmę? Na jakiej podstawie - ukazu?
    >
    > Firma ma przynosić dochód. Ale dochód firmy nie jest żadnym argumentem
    > z punktu widzenia jej klientów. Nieuczciwie działająca firma też
    > przynosi dochód, nawet większy, bo nabija klientów w butelkę
    > czerpiąc z tego dodatkowe przychody. Rynek bankowy jest zbyt mało
    > konkurencyjny, więc państwo czy organizacje konsumenckie muszą
    > być jego dodatkowym regulatorem. Wydaje się, że sensowny byłby
    > system, jak w telekominikacji, aby zmianę banku można było wykonać
    > z dnia na dzień podpisując odpowiedni dokument (czy klikając kilka
    > razy, gdy będziemy już mieli nowe dowody) i zachowując numer konta.

    O ile przy telefonach idzie to rozwiązać w sprawie kraju. To przy IBAN pomijając cyfry kontrolne pierwsze 4 cyfry to przyjęty na świecie adres banku. Czyli operatora. To co proponujesz byłoby rewolucją na skalę światową.

    Tak sobie myślę, że rząd :) winien ustanowić ceny urzędowe na usługi bankowe. Przelew tyle, prowadzenie konta tyle, opłaty tyle. I wtedy mielibyśmy rozwinięte i konkurencyjne usługi bankowe :) na poziomie Korei Północnej.

    Banki zresztą oferują przenosiny konta. Jeden podpis i bank odpowiada za to by środki trafiały na inne konto. Co chcesz jeszcze zmieniać?

    --
    Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz? :)
  • wariant_b 29.08.10, 15:25
    hummer napisał:
    > O ile przy telefonach idzie to rozwiązać...

    Telefony miały dokładnie ten sam układ, czyli pierwsze cyfry
    numeru przypisane do lokalizacji/operatora. A jednak zmiana
    operatora z zachowaniem numeru okazuje się możliwa. Komputeryzacja.

    > ... rząd :) winien ustanowić ceny urzędowe na usługi bankowe.

    Bankowi pożyczamy pieniądze (rachunki, lokaty), bank pożycza je
    innym klientom. Bierze za to procenty oraz dzieli się procentami
    z zysków z powierzonych mu pieniędzy. Dla czystości można przyjąć,
    że tylko w formie oprocentowania bank może zarabiać. Czy byłaby
    to wielka rewolucja? Nie sądzę.
  • hummer 29.08.10, 15:34
    Z telefonami to całkiem inaczej jest. Tu dochodzą jeszcze banki pośredniczące.
    Można byłoby to rozwiązać przez centralę w Stolicy, tak jak teraz idą eliksiry,
    ale należałoby zmienić IBAN nie jako przypisany do Banku tylko do klienta. To
    nie jest takie proste.
    --
    Co mi
    zrobisz, jak Cię złapię? :)
  • etwas-geheimnis 30.08.10, 00:29
    Masz bardzo podobnie. W kilkanascie minut mozesz w kazdym banku otworzyc konto,
    a i zamknac w drugim tez nie trwa dłuzej.
    --
    ,,Polsce potrzebna jest koncepcja kontroli państwowej,która obejmuje wszystkie
    dziedziny życia publicznego,nie pozostawiając sfer niczyich" J.Kaczyński
    ,,Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne ,to byśmy nigdy niczego nie mieli"
    tez Jaro.
  • gszatek 29.08.10, 21:09
    teraz przemyśl konsekwencje, spokojnie, w ciszy, rozpisz na karteczce, apotem
    wróć do dyskusji

    to że Paszczak jest debilem nie usprawiedliwia forumowiczów
  • trevik 30.08.10, 00:13
    na gospodarke. Zyta byla, obnizyla pare danin, aby uspokoic spanikowanych
    i tyle. Czy sie powtorzy? Nie sadze, deficyt zbyt duzy.

    Co do VAT'u na uslugi bankowe: nie wiadomo, jak liczyc wartosc dodana,
    wiec np. w Niemczech i jak sadze w miazdzacej wiekszosci panstw na tym
    globie nie ma podatku VAT na wiekszosc uslug finansowych swiadczonych
    przez instytucje podlegajace nadzorowi finansowemu. Jesli ktorys madrala
    to proponuje, to niech poda przyklady jak VAT jest naliczany na proste
    usługi finansowe jak np. lokata, czy udzielenie kredytu.

    I ostatnie: nie ma czegos takiego, jak "placenie VAT'u" przez
    swiadczacych usluge - ten podatek sie nie placi przy sprzedazy a przy
    kupnie a odprowadza go sprzedawca towaru / uslugi jesli powinien byc
    naliczony i odprowadzony.

    W tym kontekscie krytyka braku VAT na uslugi bankowe polaczona z krytka
    podwyzki VATu tylko osmiesza autora,

    T.
  • popedale 30.08.10, 00:20
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • prawieemeryt 30.08.10, 14:16
    dlatego, że przez najbliższych parę lat niesprawdzalne.

    --
    „Gdy mówimy Jarosław Kaczyński - myślimy PiS, gdy mówimy PiS -
    myślimy Jarosław Kaczyński a gdy mówimy prezes - boimy się nawet
    myśleć - bo aż strach się bać“. Plago Majakowski.
  • etwas-geheimnis 30.08.10, 15:12
    I Bogu dzieki:-)
    --
    ,,Polsce potrzebna jest koncepcja kontroli państwowej,która obejmuje wszystkie
    dziedziny życia publicznego,nie pozostawiając sfer niczyich" J.Kaczyński
    ,,Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne ,to byśmy nigdy niczego nie mieli"
    tez Jaro.
  • vargtimmen 31.08.10, 20:32

    Już
    za dwa tygodnie


    Jak rozumiem, nie zamiast, a oprócz VAT.

    Forumowiczów sprzyjających PO proszę o dalsze komentarze na temat tego
    idiotycznego, populistycznego pomysłu PiS.

    Sawę proszę o wstrzemięźliwość w propagowaniu pomysłów na nowe podatki...
    premier Tusk ma maszynkę do głosowania i nie zawaha się jej użyć, by nałożyć
    kolejne podatki.

    --
    Carpe diem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka