Dodaj do ulubionych

Kto sięgnie po milczących ?

25.11.10, 15:04
dużo jednak tych, którzy nie chodzą na wybory.
części się nie chce, mają to w nosie,
inni rozgoryczeni, rozczarowani, zniechęceni może,
ale przecież są chyba i tacy, którzy nie głosują, bo nie widzą na politycznej scenie "swojego"
ugrupowania.
kto po nich sięgnie ?
Palikot ?
Kluzik- Rostkowska ?

kto tak naprawdę mógłby zostać wyborcą palikotowej partii ?
nie wydaje mi się, by wyborcy PiS, SLD czy PO.
jeśli już ktoś, to raczej, ci, dotąd milczący, a będący zaciekłymi przeciwnikami instytucji kościoła.

a kto za ugrupowaniem pani Kluzik-Rostkowskiej ?
jakiś odłam wyborców, którym nie odpowiada język prezesa pana - czyli wyborcy PiS light.
kto jeszcze ? PJN może odebrać wyborców istniejących partii ?
podobnie jak w wypadku Palikota, nie wydaje mi się.
sięgną zatem po niegłosujących dotąd ? po kogo konkretnie ? czym, jak ich uaktywnią ?
Obserwuj wątek
    • kontestatorbg Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 15:11
      Dopóki będzie stary system głosowania czyli w lokalu w godzinach 6- 20 lub 8 - 22 i tylko w miejscu zameldowania lub z tą kretyńska karteczka do tego czasu frekwencja nigdy nie przekroczy magicznych 60%. Bo ludziom najzwyczajniej w świecie się nie chce. Gdyby głosowanie było dwudniowe, mozna było głosować przez neta albo nie w miejscu zameldowania tylko na podstawie PESELu ( do tego niezbędny byłby system elektroniczny ) tak długo frekwencja będzie ponizej 50%.
      A jest jeszcze możliwość że za brak głosowania karać 50 złotowym mandatem i szybko frekwencja wzrośnie do 90%

      A co do polityków to po ludzi nie chodzacych na wybory niktnie siegnie bo Ci ludzie mają głęboko w d...e politykę i żeby ejszcze dać swój głos komuś żeby musieli się ruszyć po jakąś kartę i nastać w kolejce to dla nich nie ma najmniejszego sensu
      --
      Mój_blog
        • hummer Oddano 12% głosów nieważnych 25.11.10, 18:00
          olga_w_ogrodzie napisała:

          > to nie ma takich, którzy chcieliby głosować, ale mówią, że nie mają na kogo ?
          > bo ja się zetknęłam z takimi argumentami tłumaczącymi brak udziału w wyborach.

          Pomijając zawiłości, zawsze się można spytać w lokalu przedstawiciela komisji, ludzie oddają głosy nieważne właśnie w tych przypadkach. Z pełną świadomością. Czytasz listę. Nic Ci nazwiska nie mówią - głos nieważny. Ale tyłek do lokalu ruszony.

          --
          Polska Scena Polityczna :)
        • sclavus Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 18:16
          ... wtedy się idzie i wrzuca do urny głos biały - pusty... na nikogo...
          I wtedy jest się w porządku z sumieniem obywatelskim...
          W Belgii głosowanie jest konstytucyjnie obowiązkowe a niewypełnienie aktu głosowania, naraża na pokaźny mandat...
          I tak jest lepiej - moim zdaniem :)
          --
          Teza, że krzyż nie może stać przy Krakowskim Przedmieściu, gdyż Pałac Prezydencki jest miejscem publicznym, państwowym i świeckim, powinna być odwołana - that's by Bartnik - ksiądz oczywiście i profesor - w jednym!
      • zoil44elwer Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 16:22
        Polacy od 89 partie rządzące wybierają a w następnych wyborach czerwone kartki im dają.A że Polak potrafi więc wpadł na sposób że lepiej nie iść na wybory dając czerwoną kartkę w postaci absencji,czyli olania politykierów wszelkiego autoramentu.
        --
        Ach gdyby tak od razu każdy zrozumieć mógł,że lepsza droga bez drogowskazów niż drogowskazy bez dróg(SJ Lec)
      • hummer Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 17:55
        kontestatorbg napisał:

        > Dopóki będzie stary system głosowania czyli w lokalu w godzinach 6- 20 lub 8 -
        > 22 i tylko w miejscu zameldowania lub z tą kretyńska karteczka do tego czasu fr
        > ekwencja nigdy nie przekroczy magicznych 60%. Bo ludziom najzwyczajniej w świec
        > ie się nie chce. Gdyby głosowanie było dwudniowe, mozna było głosować przez net
        > a albo nie w miejscu zameldowania tylko na podstawie PESELu ( do tego niezbędny
        > byłby system elektroniczny ) tak długo frekwencja będzie ponizej 50%.

        Głosowanie elektroniczne? We WRO jest afera, z użyciem bazy miejskiej (Imię Nazwisko, zdjęcie, PESEL, adres zamieszkania) do spamu wyborczego. Sprawą zajmuje się prokuratura.

        Jak to jest, że potrafię sobie poprzestawiać wyjazdy zagraniczne, tak by móc oddać głos. A ktoś inny woli uprawiać seks, byle nie wyjść z domu w niedzielę wyborczą?

        --
        "Żaden wiatr nie jest dobry dla okrętu, który nie zna portu swego przeznaczenia."
        Konfucjusz
        • olga_w_ogrodzie Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 18:05
          ale jednak możliwość wzięcia udziału w wyborach za pośrednictwem sieci
          znacznie podniosłaby frekwencję.
          ludzie, którzy na codzień niespecjalnie interesują się polityką,
          nie mają parcia na to, by, np., gdy deszcz pada i zimno,
          galopować do lokalu wyborczego,
          klikną w klawisz w komputerze, bo to już prostsza sprawka.
          • hummer Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 18:10
            olga_w_ogrodzie napisała:

            > ale jednak możliwość wzięcia udziału w wyborach za pośrednictwem sieci
            > znacznie podniosłaby frekwencję.

            Oj znacznie :)

            forum.gazeta.pl/forum/w,72,119005088,119005088,Asystent_Dutkiewicza_przyznal_sie_do_kradziezy_.html
            --
            Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz? :)
          • hummer Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 18:15
            olga_w_ogrodzie napisała:

            > ale jednak możliwość wzięcia udziału w wyborach za pośrednictwem sieci
            > znacznie podniosłaby frekwencję.

            Jedyną metodą jest nałożenie mandatu za brak udziału w wyborach. Wybory to obowiązek każdego obywatela. Tak jest, w krajach Beneluksu. Nie głosujesz, płacisz. W te wybory musiałem nieźle nakombinować, by wziąć w nich udział. Dało się, jeśli się chce. Przed ruszeniem w miasto, przeszedłem się do lokalu.

            --
            "Stůjte v poznané pravdě, která vítězí nade vším a sílu má až na věky" AD 1415. Cit. z projevu V. Havla na konferenci o M. J. Husovi ve Vatikánu 1999. old.hrad.cz/president/Havel/speeches/1999/1712.html
            • kami.312 Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 19:11
              hummer napisał:

              > Jedyną metodą jest nałożenie mandatu za brak udziału w wyborach.

              Jestem zdecydowaną przeciwniczką zmuszania ludzi do brania udziału w wyborach a już nakładanie kar za to, że ktoś nie głosował wydaje mi się wysoce niesprawiedliwe. Polityk ma służyć społeczeństwu a nie społeczeństwo politykom.
              • hummer Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 19:21
                kami.312 napisała:

                > hummer napisał:
                >
                > > Jedyną metodą jest nałożenie mandatu za brak udziału w wyborach.
                >
                > Jestem zdecydowaną przeciwniczką zmuszania ludzi do brania udziału w wyborach a
                > już nakładanie kar za to, że ktoś nie głosował wydaje mi się wysoce niesprawie
                > dliwe. Polityk ma służyć społeczeństwu a nie społeczeństwo politykom.

                Obywatel. Człowiek, który się potrafi obyć bez swoich przyjemności, gdy Ojczyzna tego wymaga. Ukróci się przy tym parę nieprawidłowości. Ot choćby, że proboszcz decyduje o wyniku wyborów. Wtedy wybór będzie naprawdę powszechny. Jako obywatel mogę być przeciwnym, iż mam się rozliczyć z Fiskusem do 1 maja, każdego roku. Wzięcie udziału w wyborach, to góra 30 minut. Do tego mały spacer z rodziną. Czyli same zdrowie. Jeśli nie ma kandydata, któremu świadomie można polecić swój los na 4 czy pięć lat, głos nieważny.
                --
                Co mi zrobisz, jak Cię złapię? :)
                • kami.312 Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 19:37
                  Znam osoby, które nie chodzą na głosowania, ponieważ polityka zupełnie ich nie interesuje a oddawanie nieważnego głosu wydaje im się idiotyczne.
                  Znam osoby, dla których polityka jest stratą czasu - Oni ufają sobie a nie politykom. Nie dają się omamić wyborczym obietnicom. Nie nabierają się na populistyczne hasła.
                  Wielu traktuje politykę jak grę, w której nie chcą uczestniczyć.

                  • hummer Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 19:41
                    kami.312 napisała:

                    > Znam osoby, które nie chodzą na głosowania, ponieważ polityka zupełnie ich nie
                    > interesuje a oddawanie nieważnego głosu wydaje im się idiotyczne.

                    Jak zapłacą mandat, na rzecz wspólnoty regionalnej, szybko zmienią zdanie. Albo jesteśmy narodem, albo bandą egoistów.

                    > Znam osoby, dla których polityka jest stratą czasu - Oni ufają sobie a nie poli
                    > tykom. Nie dają się omamić wyborczym obietnicom. Nie nabierają się na populisty
                    > czne hasła.

                    To samo.

                    > Wielu traktuje politykę jak grę, w której nie chcą uczestniczyć.

                    Można oddać głos nieważny.


                    --
                    Co mi zrobisz, jak Cię złapię? :)
                    • kami.312 Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 19:55
                      Myślę, że jeśli wprowadzone zostałyby kary za to, że ktoś nie głosował to potulni może poszliby na wybory, ale sam pomyśl na kogo takie osoby nie interesujące się polityką oddadzą swój głos?
                      Czy będzie to głos świadomy?
                      A może będzie to głos taki jak kazał ksiądz lub mówiła koleżanka z pracy?
                      Toż to obłęd. Wybrani zostaliby ludzie zupełnie przypadkowi. Wielu zagłosowałoby na chybił-trafił.
                      Stanowczo uważam, że nie wolno zmuszać ludzi do głosowania.
                      Weź pod uwagę, że niektórym zmuszanie do głosowania kojarzy się z obowiązkowym /kiedyś/ braniem udziału w obchodach 1-majowych.
                      Władza nie może górować nad społeczeństwem.


                      • hummer Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 20:08
                        kami.312 napisała:

                        > Myślę, że jeśli wprowadzone zostałyby kary za to, że ktoś nie głosował to potul
                        > ni może poszliby na wybory, ale sam pomyśl na kogo takie osoby nie interesujące
                        > się polityką oddadzą swój głos?

                        Głosowanie jest TAJNE. Mogą oddać głos nieważny.

                        > Czy będzie to głos świadomy?

                        Głos nieważny jest świadomy. Nie uwierzę w to, że gro Polaków nie potrafi postawić znaku x. Niepiśmienni musieli stawiać xxx :)

                        > A może będzie to głos taki jak kazał ksiądz lub mówiła koleżanka z pracy?

                        Idiotów nie brakuje. Choć me sympatie polityczne nie są tajne, nigdy nie zdarzyło mi się namawiać kogoś do oddania głosu na tego lub innego.

                        > Toż to obłęd. Wybrani zostaliby ludzie zupełnie przypadkowi. Wielu zagłosowałob
                        > y na chybił-trafił.

                        Polacy nie gęsi i swój rozum mają :)

                        > Stanowczo uważam, że nie wolno zmuszać ludzi do głosowania.
                        > Weź pod uwagę, że niektórym zmuszanie do głosowania kojarzy się z obowiązkowym
                        > /kiedyś/ braniem udziału w obchodach 1-majowych.
                        > Władza nie może górować nad społeczeństwem.

                        Trzeba zmuszać, choćby z szacunku dla tych co oddali swe życie.


                        --
                        Co mi zrobisz, jak Cię złapię? :)
                        • kami.312 Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 20:48
                          hummer napisał:
                          > Trzeba zmuszać, choćby z szacunku dla tych co oddali swe życie.

                          Czy oni oddali życie za wolność czy za to aby wpaść w objęcia kolejnej tyranii?

                          Ps
                          Hummer, trudno się z Tobą rozmawia, bo nie słuchasz. Tylko od razu odbijasz piłeczkę.
                          • hummer Los następnej tyrani jest w naszych rękach. 25.11.10, 21:02
                            kami.312 napisała:

                            > hummer napisał:
                            > > Trzeba zmuszać, choćby z szacunku dla tych co oddali swe życie.
                            >
                            > Czy oni oddali życie za wolność czy za to aby wpaść w objęcia kolejnej tyranii?

                            Tylko od nas zależy kto będzie nami rządził.

                            > Ps
                            > Hummer, trudno się z Tobą rozmawia, bo nie słuchasz. Tylko od razu odbijasz pił
                            > eczkę.

                            Lepiej jest udawać, że wyborów nie było? :)

                            --
                            "Żaden wiatr nie jest dobry dla okrętu, który nie zna portu swego przeznaczenia."
                            Konfucjusz
                            • kami.312 Re: Los następnej tyrani jest w naszych rękach. 25.11.10, 21:29
                              Piszesz:
                              Re: Los następnej tyrani jest w naszych rękach.

                              I tu się różnimy.
                              Dla mnie czym innym jest władza. Władza nie może nakładać kary na kogoś, kto nie bierze udziału w grze jaką narzucają.
                              Władza ma nam usprawniać życie, ma nam służyć a nie my jej.
                              Zmuszanie i karanie tych którzy nie chodzą na głosowanie jest tyranią.
                              Oddawanie nieważnego głosu jest potwierdzeniem uczestniczenia w ich grze.
                              Pisałam to w jednym z wątków, że świat idzie w kierunku zmiany tego co jest. Znikną partie. Zniknie to, co teraz jest, bo to nie służy ludziom, ale ich zniewala. Władza ma służyć społeczeństwu a nie odwrotnie.
                              • kzet69 Re: Los następnej tyrani jest w naszych rękach. 25.11.10, 22:47
                                kami.312 napisała:
                                Władza nie może nakładać kary na kogoś, kto ni
                                > e bierze udziału w grze jaką narzucają.

                                Kami czegoś nie rozumiesz, to nie władza narzuciła nam jakąś grę. Ta gra to się nazywa demokracja bezpośrednia. My sami głosując w powszechnym referendum przyjęlismy Konstytucję i ustrój demokratyczny. To Naród jest suwerenem, i obowiązkiem tego suwerena jest sprawować władzę poprzez swoich przedstawicieli. A sprawowanie władzy czyli wybór przedstawicieli odbywa sie w powszechnych, wolnych i tajnych głosowaniach czyli wyborach. Pójście do urny to nie jest twoje widzimisie, tylko twój obowiązek jako najwyższej władzy w demokratycznym państwie.

                                • kami.312 Re: Los następnej tyrani jest w naszych rękach. 26.11.10, 00:22
                                  Nie jeden raz wypowiadałam się na temat demokracji i chyba nie można mi zarzucić, że nie rozumiem czym ona jest i jakie są jej rodzaje. W tym wątku jednak rozmawiamy o osobach, które na wybory nie chodzą i na ten temat pisałam. Uważam, że karanie za to, że ktoś nie wziął udziału w wyborach jest nadużyciem władzy, tyranią, pewnego rodzaju grą, którą władza narzuca - a to już nie jest demokracją.
                                  W poście niżej pisałam, że jeżeli o mnie chodzi to na wybory chodzę. Ale rozumiem tych, którzy tego nie czynią i uważam, że nie wolno tych ludzi za to karać.
                                  Cały czas to powtarzam i powtarzać będę: władza jest po to aby nam służyć a nie my tym, którzy są przy władzy.
                                  Jeśli komuś nie odpowiada to, co dzieje się na scenie politycznej /lub tego nie rozumie/ to nie musi w tym uczestniczyć i nie wolno za to karać.
                                  Lepiej mieć mniej wyborców, ale świadomych niż głosujących „baranów” idących za czyjąś podpowiedzią lub głosujących na chybił trafił.
                        • hummer Każdy ceni podług siebie /nt 25.11.10, 20:18

                          --
                          "Stůjte v poznané pravdě, která vítězí nade vším a sílu má až na věky" AD 1415. Cit. z projevu V. Havla na konferenci o M. J. Husovi ve Vatikánu 1999. old.hrad.cz/president/Havel/speeches/1999/1712.html
                  • olga_w_ogrodzie Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 19:53
                    kami.312 napisała:

                    > Znam osoby, które nie chodzą na głosowania, ponieważ polityka zupełnie ich nie
                    > interesuje a oddawanie nieważnego głosu wydaje im się idiotyczne.
                    > Znam osoby, dla których polityka jest stratą czasu - Oni ufają sobie a nie poli
                    > tykom. Nie dają się omamić wyborczym obietnicom. Nie nabierają się na populisty
                    > czne hasła.
                    > Wielu traktuje politykę jak grę, w której nie chcą uczestniczyć.
                    >

                    całymi latami na wybory nie chodziłam, bo nie było ugrupowania, które chciałabym wesprzeć.
                    a oddawanie nieważnego głosu wydawalo mi się bez sensu właśnie.
                    to niczego nie zmienia poza procentem frekwencji.
                    • kami.312 Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 20:55
                      Też nie mam partii, którą mogłabym wspierać.
                      Przyglądam się Palikotowi, ale musiałby spoważnieć.
                      Przyglądam się SLD, ale Napieralski i Olejniczak wydają mi się niedojrzali.
                      Kluzik oraz Pis w ogóle nie biorę pod uwagę.
                      PSL ? ale nie z Pawlakiem na czele.
                      Nie mam swojej partii, ale głosuję. Głosuję nie na partię ale na ludzi.
      • zapijaczony_ryj prawdę prawisz 25.11.10, 18:16
        kontestatorbg napisał:

        > Dopóki będzie stary system głosowania czyli w lokalu w godzinach 6- 20 lub 8 -
        > 22 i tylko w miejscu zameldowania lub z tą kretyńska karteczka do tego czasu fr
        > ekwencja nigdy nie przekroczy magicznych 60%. Bo ludziom najzwyczajniej w świec
        > ie się nie chce. Gdyby głosowanie było dwudniowe, mozna było głosować przez net
        > a albo nie w miejscu zameldowania tylko na podstawie PESELu ( do tego niezbędny
        > byłby system elektroniczny ) tak długo frekwencja będzie ponizej 50%.
        > A jest jeszcze możliwość że za brak głosowania karać 50 złotowym mandatem i szy
        > bko frekwencja wzrośnie do 90%
        >
        > A co do polityków to po ludzi nie chodzacych na wybory niktnie siegnie bo Ci lu
        > dzie mają głęboko w d...e politykę i żeby ejszcze dać swój głos komuś żeby musi
        > eli się ruszyć po jakąś kartę i nastać w kolejce to dla nich nie ma najmniejsze
        > go sensu


        --
        No niesprawiedliwe, żeby odwalić taki numer:
        tiny.pl/htd75
        I nie dostać tytułu idioty wszech czasów!
      • man_sapiens Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 22:55
        W Austrii można głosować listownie. Idziesz to swojej komisji wyborczej przed wyborami, dostajesz kartę w specjalnej kopercie. Wypełniasz, zaklejasz, wysyłasz. Przesyłki nadane w Austrii są darmowe, za granicą trzeba samemu ofrankować. Można wysłać na wiele dni przed terminem wyborów, zliczane są tylko głosy, które nadejdą bodajże maksymalnie 3 dni po wyborczej niedzieli.
        --
        Jarosław Kaczyński nie uznaje demokracji, uważa, że ta demokracja jest demokratyczna, które daje jemu władzę. Janusz Palikot
    • olga_w_ogrodzie Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 17:12
      ciekawe to jest to na jaki elektorat liczy Stowarzyszenie PJN.
      gdyby było tak, że tych, którzy nie glosują, nic i nikt już nie ruszy,
      to może jedynie skubnąć PiS.

      i ten Palikot.
      no co można powiedzieć o jego ewentualnym elektoracie, skoro on namawiał do współdziałania panią Kluzik.
      kim mieliby być wyborcy partii w której jest Palikot i część PiSu. co on sobie w ogóle myślał ?
        • zoil44elwer Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 17:55
          Jak złoży mandat to jest kiep.Po drugie obrazi tych co go wybrali więc w następnych wyborach nie ma co liczyć że wybiorą go ponownie do Sejmu.
          --
          Ach gdyby tak od razu każdy zrozumieć mógł,że lepsza droga bez drogowskazów niż drogowskazy bez dróg(SJ Lec)
          • olga_w_ogrodzie Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 18:10
            obiecał, że złoży 6. grudnia.
            tłumaczył to wlaśnie tym, że nie może oszukiwać
            wyborców, którzy głosowali na niego jako kandydata
            wystawionego przez PO.
            skoro w PO już nie jest, winien zrezygnować z posłowania - tak sam mówił na Kongresie.

            jednak u pani Olejnik powiedział, że 6. mandatu nie złoży, bo jest wizyta Miedwiediewa.
            pan Janusz zapewne chce złożyć mandat z hałasem i mediami wokół siebie, a 6. grudnia prezydent Miedwiediew zagłuszyłby go.
              • sclavus Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 18:24
                Patrzaj pani!
                Kto za tym stoi?
                Komu to służy?
                Czyżby sam prezes????
                :(
                --
                Teza, że krzyż nie może stać przy Krakowskim Przedmieściu, gdyż Pałac Prezydencki jest miejscem publicznym, państwowym i świeckim, powinna być odwołana - that's by Bartnik - ksiądz oczywiście i profesor - w jednym!
                • olga_w_ogrodzie Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 18:38
                  nie prezes pan.
                  premier oskarżon.
                  Palikot, niestety, poważnie mówił, że Tusk mu wszystkie jego imprezy psuje, bo specjalnie coś konkurencyjnego organizuje w tym samym czasie.
                  pogrzeb Ś.P. Marka Rosiaka też.

                  z tego wszystkiego się panu Januszowi nawet wzrok popsuł i już w swoich okularach nie ma szkieł zerówek.

                  naprawdę mi żal, bom mu kibicowała.

            • damakier1 Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 20:02

              obiecał, że złoży 6. grudnia.
              > tłumaczył to wlaśnie tym, że nie może oszukiwać
              > wyborców, którzy głosowali na niego jako kandydata
              > wystawionego przez PO.
              > skoro w PO już nie jest, winien zrezygnować z posłowania - tak sam mówił na Ko
              > ngresie.
              No a przecież koleżanka Joasia, co z panem Palikotem już od lipca ponoć knuła, też juz nie jest w Pisie i jeszcze prezesowi cały PJN wywlokła - to co? oni wyborców pisowych oszukiwać mogą? Nie powinni też wystąpić? Nie uknuli tego na tajnych spotkaniach?

              --
              Chodzenie po bagnach wciąga.
                • damakier1 Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 21:35
                  Retorycznie pytałam, wiem, że nie wiesz i ja też nie wiem. Chodziło mi o to, że żadne przyzwoite reguły nie obowiązują, a wszelkie koalicje, ugadywania się itepe zawiązuja się niezależnie od tego, kto jak postępuje, tylko od tego jakie wymierne korzyści to akurat przyniesie. Dlatego pan Palikot i pani Kluzik raz moga sie dogadać, a raz być śmiertelnymi wrogami tylko i wyłącznie zależnie od potrzeby chwili.
                  --
                  Chodzenie po bagnach wciąga.
        • off_nick Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 18:14
          purchawkapuknieta napisała:


          > palikot może liczyć na garstkę oszołomów.

          Zaiste, to prawda...

          > Złoży mandat, czy nie?

          Palikot nie zrzeknie się mandatu 6 grudnia
          Były poseł PO zapowiedział, że złoży mandat poselski innego dnia. Zmiana ta - jak wyjaśnił Palikot - jest spowodowana planowaną w tym terminie wizytą prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa w Polsce



          --
          'na dobrą sprawę nikt alkomatem prezydenta Kwaśniewskiego nie sprawdzał.
          nikt nie dowiódł panu Oleksemu i Wałęsie olinostwa i bolkostwa.
          nikt nie dowiódł win i nie wydał wyroku dla pana Jaruzelskiego.'
          - kwintesencja uwolstwa.
          • sclavus Re: Kto sięgnie po milczących ? 25.11.10, 18:25
            Nie ma co liczyć na oszołomów, bo ci u prezesa wszyscy...
            --
            "to jest człowiek, który widzi nie tylko to, co chce widzieć, ale i jak chce to widzieć... Na domiar złego, jest nikczemnej postury choć mitomanem&megalomanem wielkim" :)
        • hummer Re: nie sięgaj Olgo po milczących 25.11.10, 19:22
          olga_w_ogrodzie napisała:

          > norek.pl napisała:
          >
          > > bo milczący sięgną po ciebie.
          >
          > i co zrobią, gdy już sięgną ?

          mogą przywrócić do władzy SLD :)

          --
          w Korei Północnej martwy od prawie 20 lat Kim Ir Sen nadal pełni funkcję prezydenta kraju
          • olga_w_ogrodzie Re: nie sięgaj Olgo po milczących 25.11.10, 19:50
            hummer napisał:

            > mogą przywrócić do władzy SLD :)
            >
            coś bajdraczycie, Hummerze.
            jakby wszyscy milczący rzucili się do głosowania,
            to, gdyby chcieli przywracać władzę SLD,
            sięganie po mnie im zbędne.
            nie muszą mnie zatłukiwać.
            jak dla mnie, niech se SLD rządzi.
            byle bez tego infantylnego pana jako szefa i
            premiera, nie daj Bóg, u ktorego cechy osobowości
            podobne do cech prezesa pana wyłażą jedna po drugiej
            jak dżdżownice po deszczu.


              • olga_w_ogrodzie Re: nie sięgaj Olgo po milczących 25.11.10, 20:17
                zoil44elwer napisał:

                > Olgo "pofOlguj" sobie jeszcze na swoim byłym idolu Januszku a ministranta Grzes
                > ia ostaw.

                i znowu bzdurna gadka-przesadka.
                to, że się pisze, iż komuś się kibicuje, obserwuje z sympatią
                to to jest to samo, co powiedzieć o kimś : "on jest moim idolem" ?
                nie.
                więc po co bajdurzysz ?

                ponadto nie żaden "były" jak już, bo moją sympatię ma.
                tyle, że coraz więcej zachowań się mi nie podoba.

                co do pana Grzegorza jakby z plastiku Napieralskiego,
                to moją sprawą jest czy i kiedy będę o tym panu mówić.
                Tobie nic do tego.
    • qqazz Osobniście sadzę, 25.11.10, 20:12
      że wśród tych milczących mamy co najmniej 3 grupy pierwsza to ci którzy maja politykę gdzies i z zasady nie głosują, druga to tacy którzy na polityce sie nie znaja (jak większośc zresztą) nie wstydza sie do tego przyznac i sa na tyle porzadni, że nie chca zabierac głosu za bardziej rozeznanych, trzecia to taka która nie głosuje bo nie widzi sensownych kandydatów majacych szanse.
      Pierwsze dwie raczej sa odporne na propagande, trzecia to grupa która czeka na kogoś rozsadniejszego i sensowniejszego niz to co oferuja im popjawiajacy się w mediach politrucy i gdzies ma roszady w tym towarzystwie.



      pozdrawiam
      --
      wiadomosci.wp.pl/gid,9847763,gpage,5,img,9847780,galeria.html
      "Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły."

      -- Nicolas Gomez Davila
      • olga_w_ogrodzie Re: Za rok będzie duża frekwencja 25.11.10, 22:33
        haen2010 napisał:

        > Bo polityka zajrzy wyborcom do kieszeni.

        liczysz na frustratów, którzy zagłosują na pana Janusza Palikota?
        póki co, to właśnie pan Janusz zagląda do mojej kieszeni i chce, bym mu dała 50 zł,
        żeby mógł zmieniać Polskę.
    • behemot17-13 Re: Kto sięgnie po milczących ? 18.12.10, 22:45
      milczący, a może myślący. nie zawracają sobie głowy oszołomami, ich karierami. myślą jak tu sobie poprawić byt i poużywać. liczą na siebie, swoje umiejętności, nie liczą na pomocną dłoń która może okazać się pięścią. może to dobrze że jest tylu milczących, może nie. nie rozsądzisz.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka