Dodaj do ulubionych

historia autostrady A2

07.06.11, 14:05
W PRL udało się wybudować trasę Poznań-Konin, która nie trzymała autostradowych parametrów, ale była przynajmniej dwujezdniowa. A ciągnęło się to, jak to te peerelowskie budowy miały w zwyczaju, z dziesięć lat, bo otwierano w połowie lat 80.
Rząd Buzka zaczął budować południową obwodnicę Poznania, ale budowa ugrzęzła w martwym punkcie. Rząd Millera, w którym minister Pol traktował tę trasę priorytetowo, dokończył obwodnicę, wybudował zupełnie nowy odcinek Poznań-Września (gierkowski prowadził do centrum miasta, autostradowy na obwodnicę), zupgradował pozostałości i tak w 2003 powstała Kulczykstrasse, dająca realną korzyść kierowcy jadącemu na Berlin.
Rząd Millera wydłużył tę drogę o 50 km na zachód, otwierając w 2004 odcinek do Nowego Tomyśla (gdzie kończy się do dziś), a rząd Belki o 103 km na wschód. Ten odcinek otworzył z wielką pompą w 2006 Jarosław Kaczyński, choć jego rząd nie miał kompletnie nic wspólnego z jego wybudowaniem.
Wydawało się logiczne, że w roku 2006 budowa ruszy dalej na wschód i na zachód. Nie ruszyła. A nie, przepraszam - tymczasowa organizacja ruchu skierowanego w centrum Strykowa była takim koszmarem, że w 2007 roku minister Polaczek wybudował niewielki odcinek tzw. „obwodnicy Strykowa”.
W zależności jak liczyć, oznaczało to wydłużenie A2 o pół lub półtora kilometra. Rozbieżności biorą się z tego, że wkład ministra Polaczka w budowę A2 to typowa polska prowizorka biegnąca częściowo śladem przyszłej A1 - teraz to trzeba będzie skuć i zrobić ponownie.
Powiedzmy więc, że Polaczkowi udało się wybudować około kilometra autostrady, która docelowo ma tych kilometrów mieć 610. To daje około 1,6 promila, a więc jak na standardy narodowo-chrześcijańsko-prawicowe, niezbyt dużo. Prawicowy polityk dopiero zaczyna się dobrze bawić i zasiada za kierownicą wózka golfowego, żeby pokazać zagranicznym hotelarzom, jak się bawią polscy politycy.
Polaczek ma więc swoje miejsce w historii A2 jako budowniczy jednego kilometra. Grabarczyk przejdzie do historii jako ten, kto wybudował jej 220 km, czyli ponad jedną trzecią. To, że z tej puli na 50 km z winy chińskiego wykonawcy pojawiło się paromiesięczne opóźnienie, więc nie udało się otworzyć przed jakąś tam zakichaną imprezą sportową - to w historii polskiego drogownictwa będzie za parę lat mieć tylko rangę przypisu.
wo.blox.pl/2011/06/Prawicowe-promile.html
nic dodać, nic ująć.
--
nima
Edytor zaawansowany
  • kiemlicz88 07.06.11, 14:08
    Ta "zakichana impreza" miała służyć promocji kraju.
    Cudzoziemcy przyjadą i zobaczą polskie drogi, dworce, niedoróby na stadionach i już nigdy więcej nie wrócą.
  • wujaszek_joe 07.06.11, 14:15
    tyle wyczytaleś?
  • boblebowsky 07.06.11, 14:19
    kiemlicz88 napisał:

    > Ta "zakichana impreza" miała służyć promocji kraju.
    > Cudzoziemcy przyjadą i zobaczą polskie drogi, dworce, niedoróby na stadionach i
    > już nigdy więcej nie wrócą.

    A może już policzyłeś ilu turystów będzie zdegustowanych i ilu w związku z tym więcej do nas nie wróci? Jak nie to zacznij liczyć, myślę że kilka miliardów straty byłoby dobrym chwytem propagandowym:)))
    --
    Jestem dumnym przedstawicielem "warszawskiej hołoty".
  • klara551 07.06.11, 14:24
    A któż nam tą jak piszesz zakichaną imprezę zafundował i nic nie zrobił żeby ją urządzić? A teraz ma za złe,że późno,że źle,ze nie fachowcy,że dymisje,odwołania są ważniejsze.
  • fredoo 07.06.11, 14:09
    A u nas nasprawiedliwszymi krytykami są jak zwykle ci którzy sami nic nie zrobili. Wadomo najłatwiej planowo nic nie robić to łatwo dotrzymać terminu
  • rydzyk_smigly 07.06.11, 14:17
    Kulczykowi, w związku z czym zasłużył na miano dobrodzieja.

    Kiedy Kulczyk dostał koncesję od SLD od N.Tomyśla do Świecka kosztorys przewidywał cenę 6,1 mln euro. Ponieważ Jarosław K. nie chciał paść na rządowych pieniądzach oligarchy mówiąc (cytat) - "Jeżeli ktoś w Polsce ma kilkanaście miliardów złotych, to jest to co najmniej 1,5 proc. polskiego dochodu narodowego. To jest rzecz w najwyższym stopniu zastanawiająca. Dlaczego mamy przyjmować, że wszystko jest w porządku? Że tego nie należy badać? - pytał wtedy Jarosław Kaczyński". Po otrzymaniu decyzji o Euro 2012 sprawa ruszyła z miejsca, ale Kulczyk zażyczył sobie 9,6 mln zł/km czyli 400 mln więcej niż 2 lata wcześniej.

    W imieniu Polaczka rzecznik jego resortu odpowiedziała dziennikarzom; "to jest cena akceptowalna".

    www.news.portalisko.pl/news/view/14818/_gazeta_wyborcza_kulczyk_ma_kontrakt_z_pis

    wujaszek_joe napisał:

    > Polaczek ma więc swoje miejsce w historii A2 jako budowniczy jednego kilometra.



    --
    "Przyjrzyjcie się mi, bo patrzycie na Łukaszenkę" - Jarosław Kaczyński, konwencja PiS, marzec 2006
  • sawa.com 07.06.11, 14:54
    Coś mi wygląda wujaszku, ze liczysz jak 5 letni przedszkolak 2+2 = 5 jesli chodzi o króciutkie rządy rządu Belki. Rządził ci on on roczek cały i kapke dłużej. Proszę rzuć kawę na ławę i pokaż te swoje wyliczenia. Może to jakieś odkrycie matematyczne drogowe?
    --
    Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
  • kiemlicz88 07.06.11, 14:56
    Polsce grozi klęska w związku z przygotowaniem piłkarskich Mistrzostw Europy w 2012 roku - pisze we wtorek niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung", relacjonując kłopoty z chińskim konsorcjum, budującym autostradę A2 i opóźnienia innych projektów.

    "To w pewnym sensie ironia historii: Akurat Polacy, posądzani w zachodniej Europie o zaniżanie płac, musieli boleśnie doświadczyć tego, że najtańsza oferta nie zawsze jest najkorzystniejszą" - ocenia "FAZ".

    "W jeszcze gorszej sytuacji może znaleźć się Polska, jeśli ważne połączenie między Berlinem a Warszawą nie będzie gotowe, by w 2012 r. szybko dowieźć do celu tych, którzy przyjadą na piłkarskie Mistrzostwa Europy. Byłaby to klęska, na jaką się zapowiadało. Bowiem cena jest oczywiście decydującym kryterium dla złożenia zamówienia, ale bynajmniej nie jedynym. Jeśli jeden konkurent oferuje tę samą pracę za dużo niższą cenę niż inni - tak jak w przypadku COVEC - musi to przynajmniej zaintrygować. To doświadczenie będzie Polskę drogo kosztować" - napisała "FAZ".

    biznes.onet.pl/faz-polsce-grozi-kleska-na-euro-2012,18493,4411117,3000016,10,1,news-detal
  • boblebowsky 07.06.11, 15:40
    kiemlicz88 napisał:

    > Polsce grozi klęska w związku z przygotowaniem piłkarskich Mistrzostw Europy
    > w 2012 roku - pisze we wtorek niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitun
    > g", relacjonując kłopoty z chińskim konsorcjum, budującym autostradę A2 i opóźn
    > ienia innych projektów.

    Co tam raport UEFA, który dobrze ocenia stan naszych przygotowań, jak Frankfurter napisał, że jest źle tego trzeba się trzymać.
    --
    Jestem dumnym przedstawicielem "warszawskiej hołoty".
  • zygfryddezgryz 07.06.11, 15:52
    Boblebowsky, mój ulubiony lemingu z Grójca słuchałeś wywiadu Olejnikowej z Grabarczykiem? jeśli nie to poczytaj... a tu masz mały fragmencik
    Monika Olejnik: Panie ministrze firma COVEC, chińska firma COVEC nawala, czy ta firma w ogóle została sprawdzona przez służby, czy ta firma jest wypłacalna, bo jeżeli nie będzie w stanie wybudować autostrady A2, będzie musiała wypłacić nam odszkodowanie, ale czy ktoś sprawdził tę firmę?

    Cezary Grabarczyk: Zawsze w toku postępowania przetargowego weryfikuje się uczestników, także firma COVEC, jak i pozostali uczestnicy tego konsorcjum, które wygrało przetarg, złożyło najkorzystniejszą ofertę było sprawdzane.

    Monika Olejnik: Przez służby nasze, tak?

    Cezary Grabarczyk: Nie, w toku postępowania przetargowego, firma zobowiązana jest do przedstawienia szeregu dokumentów.




    wpolityce.pl/view/13101/Cezary_Grabarczyk_o_A2__Podjelismy_wyjatkowe_ryzyko__wprowadzajac_na europejski_rynek_chinskiego_wykonawce.html
    --
    Wyznanie ETTA2: Jak cię to interesuje, to myję kible Palikotowi i poczytuję to sobie za wielki zaszczyt.
  • boblebowsky 07.06.11, 15:58
    Z Grójca to najwyraźniej są twoi rodzice, ale ty to już co innego, Warsiawiak pełno gembo, nie?:)))
    I spróbuj na drugi raz jakoś bardziej na temat.

    --
    Jestem dumnym przedstawicielem "warszawskiej hołoty".
  • zygfryddezgryz 07.06.11, 16:09
    Niestety grójecki lemingu próbowałem napisać to we wczorajszym wątku ale szanowna pani Giwi wyrzuca je na osła... co do miejsca mojego zamieszkania i pochodzenia to na szczęście nie Warsiawa... bycie dumna grójecka hołotą pozostawiam Tobie. kłaniam
    --
    Wyznanie ETTA2: Jak cię to interesuje, to myję kible Palikotowi i poczytuję to sobie za wielki zaszczyt.
  • wujaszek_joe 07.06.11, 17:07
    No i?
    --
    nima
  • 3alfa.alfa 07.06.11, 18:57
    wujaszek_joe napisał:

    > W PRL udało się wybudować trasę Poznań-Konin,
    Niestety tylko z Konina do Wrześni
    --
    Nie głosowałam na analfabetę
    Przeproś dziadu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka