Dodaj do ulubionych

Agora zadenuncjonowala forumowicza !!

IP: 12.32.31.* 17.05.04, 23:06
Uważaj, żeby sąd nie capnął cię za myszkę.

Historia jest nieprawdopodobna. Gdyby nie dokumenty, które mamy przed sobą,
nie uwierzylibyśmy, że coś takiego mogło się wydarzyć.

27 grudnia 2002 r. Wojciech Łapiński z Bielska Podlaskiego gawędził na
internetowym forum „Gazety Wyborczej”. Ponieważ wydarzeniem w okolicy był
wypadek samochodowy miejscowego klechy, zainicjował rozmowę: Czy to prawda o
Wasaku-pijaku?? wlap37 (...) Czy to prawda, że Wasak chciał dokonać cudu
przemiany Coca Coli w wino mszalne, za pomocą stłuczki jego samochodu z
dostawcą tejże Coca Coli? Rozpoczęła się dyskusja. Po jakimś czasie pojawiła
się kolejna wypowiedź. Parę banałów o księżach, którzy po pijaku rozbijają
bryki, łażą po burdelach i takie tam. Żadnych obraźliwych wypowiedzi i
wulgaryzmów. Ale jeden z autorów podpisał się jako „biskup Dydycz”. Czyli
użył nazwiska szefa kurii w Drohiczynie.

20 stycznia 2003 r. na biurku komendanta powiatowego policji w Bielsku
Podlaskim wylądował cud kwitek z Kurii Diecezjalnej w Drohiczynie podpisany
przez kanclerza kurii, nazwisko nieczytelne. Kanclerz pisze: Uprzejmie
przedstawiam wydruk komputerowy ze strony internetowej www2.gazeta.pl/forum
dotyczącej miasta Bielsk Podlaski, gdzie wśród różnych wypowiedzi na stronie
3 znajduje się tekst podpisany: „biskup Dydycz”, z prośbą o wszczęcie postę-
powania przygotowawczego z uwagi na fakt, iż powyższy tekst nie został
sporządzony przez Księdza Biskupa Antoniego Dydycza, ani przez któregokolwiek
przedstawiciela Kurii Diecezjalnej w Drohiczynie, jak również nie uzyskał
aprobaty zarówno Księdza Biskupa Antoniego Dydycza jak i jego
przedstawicieli. A teraz najciekawsze: Dane zawarte w niniejszej wypowiedzi
nie polegają na prawdzie i prowadzą do dezintegracji społecznej, podważając
zaufanie do osób i instytucji.

W jaki sposób żartobliwe podpisanie się czyimś nazwiskiem w Internecie może
doprowadzić do dezintegracji społecznej, pan kanclerz nie wyjaśnił. Poprosił
za to komendanta o pociągnięcie winnych do odpowiedzialności karnej.

W Pomrocznej prośba funkcjonariusza Kościoła kat. jest rozkazem dla
funkcjonariusza państwowej policji. Gliny zabrały się więc żwawo do roboty.

* * *

Po roku żmudnego śledztwa (m.in. przesłuchiwanie świadków, korespondencja z
Agorą S.A. i Telekomunikacją Polską) namierzono Wojtka Łapińskiego. Gdy już
był delikwent, trzeba było znaleźć jakiś paragraf. I gliniarze z Bielska
Podlaskiego znaleźli – art. 61 §1 k.w., który stanowi: Kto przywłaszcza sobie
stanowisko, tytuł lub stopień albo publicznie używa lub nosi odznaczenie,
odznakę, strój lub mundur, do których nie ma prawa, podlega karze grzywny do
1000 zł albo karze nagany. Rozumowanie glin jest takie: jeśli ktoś podpisał
się „biskup”, to uczestnicy dyskusji uwierzyli, że gadają z samym biskupem!

6 kwietnia 2004 r. do Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim wpłynął wniosek
Komendy Powiatowej Policji o ukaranie Łapińskiego, który przywłaszczył i użył
tytułu „Biskup Dydycz”, do którego nie miał prawa. We wniosku asystent ds.
wykroczeń aspirant sztabowy Aleksander Kalinowski napisał, że za zgodą
obwinionego prosi o wymierzenie kary. Tymczasem Łapiński żadnej zgody na
ukaranie siebie nie wyrażał. Nawet nie przyznał się do winy!

W sądzie poleciało już migiem. 20 kwietnia, czyli w ciągu dwóch tygodni (!),
Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim, Wydział VI Grodzki, pod przewodnictwem
sędziego Tadeusza Radziwona rozpatrzył sprawę i uznał Wojtka Łapińskiego za
winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i skazał go na karę 200 zł grzywny
plus 30 zł opłat i kosztów sądowych. Oskarżycielem nie była kuria, tylko
Komenda Powiatowa Policji.

* * *

Wyrok jest nieprawomocny. Wojtek zastanawia się, czy składać odwołanie.
Obawia się, że z czarnymi nie wygra. Niezależnie od tego, czy podpisał
się „biskup Dydycz”, czy nie, wyrok sądu jest kretynizmem do potęgi entej.
Stwarza jednocześnie niebezpieczny precedens. Wystarczy wejść na jedną z
setek polskich list dyskusyjnych. Nikt nie podpisuje się swoim imieniem i
nazwiskiem. Roi się za to od „prezydentów Kwaśniewskich”, „premierów
Millerów” i innych znanych osobistości. Trudno sobie nawet wyobrazić, do
czego by doszło, gdyby policja i prokuratura chciały ścigać, a sądy karać
internautów za coś takiego.

Autor : Andrzej Sikorski
Obserwuj wątek
    • grba Re: Agora zadenuncjonowala forumowicza !! 18.05.04, 14:48
      U nas we wiosce na Kurkowe gadajo Propaganda. Jak jaki chłop przyjedzie i
      rozłoży stragan pod GS, od razu przylatuje Kurkowa i robi te propagande. Masuje
      swój duży cyc i krenci siedziskiem. I tak mało który jest odporny. Po setce to
      Kurkowa sie robi Nachalna Propaganda. To już musowo chłopa jakiego musi zdybać
      i ten tego.
      I my się upraszamy łaski i czy my możemy mówić na te Kurkowe Propaganda vel
      Nachalna Propaganda, bo to nasza stara tradycja i nawet Haliniakowa tak na
      Policji zeznała.
      • mn7 Re: Agora ? 18.05.04, 16:02
        Gość portalu: jan napisał(a):

        > To nie Agora zadenuncjowała. Zadenuncjował ks.kanclerz przecież.

        Ani Agora ani Kanclerz. Kanclerz wnosił w imieniu swojego szefa o sciganie,
        Agora na żądanie odpowiedniego organu podała dane, co było jej oczywistym
        obowiązkiem.
        • hydy Re: Agora ? 18.05.04, 16:07
          mn7 napisał(a):

          > Gość portalu: jan napisał(a):
          >
          > > To nie Agora zadenuncjowała. Zadenuncjował ks.kanclerz przecież.
          >
          > Ani Agora ani Kanclerz. Kanclerz wnosił w imieniu swojego szefa o sciganie,
          > Agora na żądanie odpowiedniego organu podała dane, co było jej oczywistym
          > obowiązkiem.

          "Marek" tego nie rozumie - wczoraj miałeś przykład w wątku o przesłankach
          nieważności testamentu ustnego (chyba, że to był ktoś inny)
          • mn7 Re: Agora ? 18.05.04, 16:09
            hydy napisał:

            > mn7 napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: jan napisał(a):
            > >
            > > > To nie Agora zadenuncjowała. Zadenuncjował ks.kanclerz przecież.
            > >
            > > Ani Agora ani Kanclerz. Kanclerz wnosił w imieniu swojego szefa o sciganie
            > ,
            > > Agora na żądanie odpowiedniego organu podała dane, co było jej oczywistym
            > > obowiązkiem.
            >
            > "Marek" tego nie rozumie - wczoraj miałeś przykład w wątku o przesłankach
            > nieważności testamentu ustnego (chyba, że to był ktoś inny)

            To ten sam.
            Obawiam się, że przyszłość nalezy do takich "Marków" - przynajmniej przez jakiś
            czas. Sprawiedliwość jest dla nich wtedy, kiedy oni górą.
            • hydy Re: Agora ? 18.05.04, 16:11
              mn7 napisała:

              > hydy napisał:
              >
              > > mn7 napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: jan napisał(a):
              > > >
              > > > > To nie Agora zadenuncjowała. Zadenuncjował ks.kanclerz przecież.
              > > >
              > > > Ani Agora ani Kanclerz. Kanclerz wnosił w imieniu swojego szefa o sci
              > ganie
              > > ,
              > > > Agora na żądanie odpowiedniego organu podała dane, co było jej oczywi
              > stym
              > > > obowiązkiem.
              > >
              > > "Marek" tego nie rozumie - wczoraj miałeś przykład w wątku o przesłankach
              > > nieważności testamentu ustnego (chyba, że to był ktoś inny)
              >
              > To ten sam.
              > Obawiam się, że przyszłość nalezy do takich "Marków" - przynajmniej przez
              jakiś
              >
              > czas. Sprawiedliwość jest dla nich wtedy, kiedy oni górą.

              też tak sądzę - po lekturze tego
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=12727045&v=2&s=0
              niestety świadomość prawna przeciętnego "Marka" jest poniżej poziomu
              pozwalającego na normalną rozmowę.
              • mn7 Re: Agora ? 18.05.04, 16:13
                hydy napisał:

                > mn7 napisała:
                >
                > > hydy napisał:
                > >
                > > > mn7 napisał(a):
                > > >
                > > > > Gość portalu: jan napisał(a):
                > > > >
                > > > > > To nie Agora zadenuncjowała. Zadenuncjował ks.kanclerz prze
                > cież.
                > > > >
                > > > > Ani Agora ani Kanclerz. Kanclerz wnosił w imieniu swojego szefa
                > o sci
                > > ganie
                > > > ,
                > > > > Agora na żądanie odpowiedniego organu podała dane, co było jej o
                > czywi
                > > stym
                > > > > obowiązkiem.
                > > >
                > > > "Marek" tego nie rozumie - wczoraj miałeś przykład w wątku o przesłan
                > kach
                > > > nieważności testamentu ustnego (chyba, że to był ktoś inny)
                > >
                > > To ten sam.
                > > Obawiam się, że przyszłość nalezy do takich "Marków" - przynajmniej przez
                > jakiś
                > >
                > > czas. Sprawiedliwość jest dla nich wtedy, kiedy oni górą.
                >
                > też tak sądzę - po lekturze tego
                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=12727045&v=2&s=0
                > niestety świadomość prawna przeciętnego "Marka" jest poniżej poziomu
                > pozwalającego na normalną rozmowę.

                Czytałem. Faktycznie - cham i kretyn. Niestety giwi niezbyt lotnie mu
                odpowiadała, bo na takich najlepsza metoda to ośmieszenie.
                • hydy Re: Agora ? 18.05.04, 16:18
                  mn7 napisała:

                  > hydy napisał:
                  >
                  > > mn7 napisała:
                  > >
                  > > > hydy napisał:
                  > > >
                  > > > > mn7 napisał(a):
                  > > > >
                  > > > > > Gość portalu: jan napisał(a):
                  > > > > >
                  > > > > > > To nie Agora zadenuncjowała. Zadenuncjował ks.kanclerz
                  > prze
                  > > cież.
                  > > > > >
                  > > > > > Ani Agora ani Kanclerz. Kanclerz wnosił w imieniu swojego s
                  > zefa
                  > > o sci
                  > > > ganie
                  > > > > ,
                  > > > > > Agora na żądanie odpowiedniego organu podała dane, co było
                  > jej o
                  > > czywi
                  > > > stym
                  > > > > > obowiązkiem.
                  > > > >
                  > > > > "Marek" tego nie rozumie - wczoraj miałeś przykład w wątku o prz
                  > esłan
                  > > kach
                  > > > > nieważności testamentu ustnego (chyba, że to był ktoś inny)
                  > > >
                  > > > To ten sam.
                  > > > Obawiam się, że przyszłość nalezy do takich "Marków" - przynajmniej p
                  > rzez
                  > > jakiś
                  > > >
                  > > > czas. Sprawiedliwość jest dla nich wtedy, kiedy oni górą.
                  > >
                  > > też tak sądzę - po lekturze tego
                  > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=12727045&v=2&s=0
                  > > niestety świadomość prawna przeciętnego "Marka" jest poniżej poziomu
                  > > pozwalającego na normalną rozmowę.
                  >
                  > Czytałem. Faktycznie - cham i kretyn. Niestety giwi niezbyt lotnie mu
                  > odpowiadała, bo na takich najlepsza metoda to ośmieszenie.

                  szkoda jedynie, że takich osób na FK ostatnio jakby więcej - i mają na każdy
                  temat coś do powiedzenia. Jeszcze kika miesięcy temu chętniej tu zaglądałem.
                  • mn7 Re: Agora ? 18.05.04, 16:19
                    hydy napisał:

                    > szkoda jedynie, że takich osób na FK ostatnio jakby więcej - i mają na każdy
                    > temat coś do powiedzenia. Jeszcze kika miesięcy temu chętniej tu zaglądałem.

                    Nie mam takiego wrażenia. Zaglądam tu od ok. dwóch lat i wydaje mi się, że
                    odsetek kretynów jest cały czas podobny.
                    • hydy Re: Agora ? 18.05.04, 16:21
                      mn7 napisała:

                      > hydy napisał:
                      >
                      > > szkoda jedynie, że takich osób na FK ostatnio jakby więcej - i mają na każ
                      > dy
                      > > temat coś do powiedzenia. Jeszcze kika miesięcy temu chętniej tu zaglądałe
                      > m.
                      >
                      > Nie mam takiego wrażenia. Zaglądam tu od ok. dwóch lat i wydaje mi się, że
                      > odsetek kretynów jest cały czas podobny.

                      pocieszyłeś mnie :)
                      ja wpadam tu rok krócej.
                      • mn7 Re: Agora ? 18.05.04, 16:31
                        hydy napisał:

                        > mn7 napisała:
                        >
                        > > hydy napisał:
                        > >
                        > > > szkoda jedynie, że takich osób na FK ostatnio jakby więcej - i mają n
                        > a każ
                        > > dy
                        > > > temat coś do powiedzenia. Jeszcze kika miesięcy temu chętniej tu zagl
                        > ądałe
                        > > m.
                        > >
                        > > Nie mam takiego wrażenia. Zaglądam tu od ok. dwóch lat i wydaje mi się, że
                        >
                        > > odsetek kretynów jest cały czas podobny.
                        >
                        > pocieszyłeś mnie :)
                        > ja wpadam tu rok krócej.

                        Rad usłyszę Twojej opinii o tym, co napisałem w wątku "Sędziowie..."

                        • hydy Re: Agora ? 18.05.04, 16:33
                          mn7 napisała:

                          > hydy napisał:
                          >
                          > > mn7 napisała:
                          > >
                          > > > hydy napisał:
                          > > >
                          > > > > szkoda jedynie, że takich osób na FK ostatnio jakby więcej - i m
                          > ają n
                          > > a każ
                          > > > dy
                          > > > > temat coś do powiedzenia. Jeszcze kika miesięcy temu chętniej tu
                          > zagl
                          > > ądałe
                          > > > m.
                          > > >
                          > > > Nie mam takiego wrażenia. Zaglądam tu od ok. dwóch lat i wydaje mi si
                          > ę, że
                          > >
                          > > > odsetek kretynów jest cały czas podobny.
                          > >
                          > > pocieszyłeś mnie :)
                          > > ja wpadam tu rok krócej.
                          >
                          > Rad usłyszę Twojej opinii o tym, co napisałem w wątku "Sędziowie..."
                          >

                          ok.
                          zaraz zerknę i się tam wpiszę.
    • mn7 Co to za brednie i kłamstwa??? 18.05.04, 16:01
      Gość portalu: Marek napisał(a):

      >
      > W jaki sposób żartobliwe podpisanie się czyimś nazwiskiem w Internecie może
      > doprowadzić do dezintegracji społecznej, pan kanclerz nie wyjaśnił.

      Marku, jak Ci ktoś żartobliwie zrobi kupęna wycieraczkę, realizując w ten
      sposób swoja wolność ekspresji, to oczywiście nie będziesz miał nic przeciwko
      temu.

      >
      > Po roku żmudnego śledztwa (m.in. przesłuchiwanie świadków, korespondencja z
      > Agorą S.A. i Telekomunikacją Polską)

      W sprawach o wykroczenia nie prowadzi się śledztwa.

      > namierzono Wojtka Łapińskiego. Gdy już
      > był delikwent, trzeba było znaleźć jakiś paragraf.

      Pomylenie kolejności. Czynności wyjasniające prowadzi się zawsze pod kątem
      konkretnej kwalifikacji prawnej. NAJPIERW jest "paragraf", potem "delikwent".

      > I gliniarze z Bielska
      > Podlaskiego znaleźli – art. 61 §1 k.w., który stanowi: Kto przywłaszcza s
      > obie
      > stanowisko, tytuł lub stopień albo publicznie używa lub nosi odznaczenie,
      > odznakę, strój lub mundur, do których nie ma prawa, podlega karze grzywny do
      > 1000 zł albo karze nagany. Rozumowanie glin jest takie: jeśli ktoś podpisał
      > się „biskup”, to uczestnicy dyskusji uwierzyli, że gadają z samym b
      > iskupem!

      I słusznie. Jest to podręcznikowy przykład tego wykroczenia.

      > 6 kwietnia 2004 r. do Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim wpłynął wniosek
      > Komendy Powiatowej Policji o ukaranie Łapińskiego, który przywłaszczył i użył
      > tytułu „Biskup Dydycz”, do którego nie miał prawa. We wniosku asyst
      > ent ds.
      > wykroczeń aspirant sztabowy Aleksander Kalinowski napisał, że za zgodą
      > obwinionego prosi o wymierzenie kary. Tymczasem Łapiński żadnej zgody na
      > ukaranie siebie nie wyrażał. Nawet nie przyznał się do winy!
      >
      > W sądzie poleciało już migiem. 20 kwietnia, czyli w ciągu dwóch tygodni (!),
      > Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim, Wydział VI Grodzki, pod przewodnictwem
      > sędziego Tadeusza Radziwona rozpatrzył sprawę i uznał Wojtka Łapińskiego za
      > winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i skazał go na karę 200 zł grzywny
      > plus 30 zł opłat i kosztów sądowych. Oskarżycielem nie była kuria, tylko
      > Komenda Powiatowa Policji.

      Co w tym niezwykłego? Oskarzycielem w sprawach o wykroczenia jest m.in.
      Policja, na pewno natomiast nie ma takich uprawnień kuria.

      > Wyrok jest nieprawomocny. Wojtek zastanawia się, czy składać odwołanie.
      > Obawia się, że z czarnymi nie wygra. Niezależnie od tego, czy podpisał
      > się „biskup Dydycz”, czy nie, wyrok sądu jest kretynizmem do potęgi
      > entej.

      Nic podobnego. Jast to prawidłowe rozstrzygnięcie dość banalnej sprawy.

      > Stwarza jednocześnie niebezpieczny precedens.

      W polskim systemie prawnym nie ma precedensów, co najwyzej w przenośni.

      > starczy wejść na jedną z
      > setek polskich list dyskusyjnych. Nikt nie podpisuje się swoim imieniem i
      > nazwiskiem. Roi się za to od „prezydentów Kwaśniewskich”, „pr
      > emierów
      > Millerów” i innych znanych osobistości.

      Argument idiotyczny. W wypadku Millerów i Kwachów jest dla kazdego oczywiste,
      że mają do czynienia z podszywką. W tym wypadku nie było to oczywiste.

      > Autor : Andrzej Sikorski

      Wielki talent dziennikarski. Tyle bzdur, kłamstw i przeinaczeń pomieścić w tak
      krótkim tekście. To jest wyczyn!
      • Gość: li Re: Co to za brednie i kłamstwa??? IP: *.chello.pl 19.05.04, 01:50
        I nie masz racji. Wszystko zależy od kontekstu. Jeśli słuchasz w radio np.
        kabaretu, gdzie ktoś naśladuje głos znanej osoby, to wiesz, że to jest żart i
        nie ma mowy o podszywaniu się. Jeśli oglądasz w telewizji np. dziennik
        Federowicza, gdzie wypowiedzi znanych polityków są montowane to nikt nie skarży
        Federowicza, bo broni go konwencja programu. I tak samo jest z forum
        internetowym. WSZYSCY uczestnicy forum wiedzą, że nicki są dowolne, poza
        kontrolą i nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. No może współpracownik
        biskupa nie wie, bo pewnie rzadko na forum bywa. Skoro wszyscy wiedzieli, że
        biskup jakiś tam to nie on, to gdzie tu przestępstwo podszywania się?
    • leszek.sopot A czy ja mogę bez pozwolenia używać nazwy sopot? 18.05.04, 20:57
      Co jest w Polsce zastrzeżone a co nie? Jeżeli są takie przepisy, jak napisałeś
      w swoim poście, to prokuratura i policja powinny chyba z urzędu ścigać
      nosicieli różnych nicków. Mnie sie wydawało, że gdyby ktoś podrobił dokument
      lub wysłał do kogoś pismo z podrobionym podpisem, to może być ukarany, ale w
      internecie?
      --
      "w walce przeciwko rywalom biorą udział niewolnicy władcy, którym zdaje się, że
      wynik zmagań ich dotyczy"
      Simone Weil, "Wybór pism", tłum. Czesław Miłosz, Krąg 1983 r.
        • Gość: rychu Re: Gdy biskup chce to i przepis sie znajdzie IP: *.chello.pl 19.05.04, 17:30
          a co to jest biskup? Zwykły tytył przypisany w jakieś tam strukturze, która tak
          nazywa swojego w tej struktyrze czlowieka. I tyle.
          Biskup może, biskup chce itd. Koń moze, koń chce itd. Jeden słucha biskupa i
          się tym podnieca a inny słucha konia na padoku.Są tacyco nie mając własnej
          głowy muszą kogoś wusłuchwać. Jedni biskupa inni konia przed wyścigiem.
      • mn7 Re: A czy ja mogę bez pozwolenia używać nazwy sop 18.05.04, 21:43
        leszek.sopot napisał:

        > Co jest w Polsce zastrzeżone a co nie?

        Leszku, tutaj nie ma nic do rzeczy co jest zastrzezone a co nie. Ten obwiniony
        popełnił konkretne wykroczenie (mające swje odpowiedniki na całym świecie -
        "przywłaszczył" sobie funkcję. Z zastrzeganiem nicków czy nazw nie ma to nic
        wspólnego.


        > Mnie sie wydawało, że gdyby ktoś podrobił dokument
        > lub wysłał do kogoś pismo z podrobionym podpisem, to może być ukarany, ale w
        > internecie?

        To, że w internecie nie ma nic do rzeczy. Czy różni się fałszywe podanie się za
        biskupa Dydycza czy jak mu tam na forum od takiego podania się przez telefon
        albo telefaks?

        • leszek.sopot Re: A czy ja mogę bez pozwolenia używać nazwy sop 18.05.04, 21:51
          mn7 napisała:
          > leszek.sopot napisał:
          > > Co jest w Polsce zastrzeżone a co nie?
          >
          > Leszku, tutaj nie ma nic do rzeczy co jest zastrzezone a co nie. Ten
          obwiniony popełnił konkretne wykroczenie (mające swje odpowiedniki na całym
          świecie - "przywłaszczył" sobie funkcję. Z zastrzeganiem nicków czy nazw nie ma
          to nic wspólnego.

          Ja myślałem, że ma to coś współnego z ustawą o podpisie elektronicznym i gdybym
          taki podpis podrobił to byłbym ukarany, ale nie mógłbym byc gdybym sie podpisał
          np. redaktor naczelny Adam Michnik. Czy tak się podpisując przywłaszczam sobie
          funkcję redaktora? Mi się to wydaje dalece niepoważne.
          Z kolei co do nazw zastrzeżonych. Chyba ich używanie też może być wykorzystane
          do ścigania forumowicza, który np. podpisze się Wedel albo Mercedes?

          > > Mnie sie wydawało, że gdyby ktoś podrobił dokument
          > > lub wysłał do kogoś pismo z podrobionym podpisem, to może być ukarany, ale
          > w internecie?
          >
          > To, że w internecie nie ma nic do rzeczy. Czy różni się fałszywe podanie się
          za biskupa Dydycza czy jak mu tam na forum od takiego podania się przez telefon
          > albo telefaks?

          Własnie niczym, i tylko dziecko uwierzy mi, gdy zadzwonię przez domofon i
          przedstawię się, że jestem świętym Mikołajem, ale dorosły człowiek, policjant,
          prokurator i sędzia?
          --
          "w walce przeciwko rywalom biorą udział niewolnicy władcy, którym zdaje się, że
          wynik zmagań ich dotyczy"
          Simone Weil, "Wybór pism", tłum. Czesław Miłosz, Krąg 1983 r.
          • mn7 Re: A czy ja mogę bez pozwolenia używać nazwy sop 18.05.04, 22:00
            leszek.sopot napisał:

            > mn7 napisała:
            > > leszek.sopot napisał:
            > > > Co jest w Polsce zastrzeżone a co nie?
            > >
            > > Leszku, tutaj nie ma nic do rzeczy co jest zastrzezone a co nie. Ten
            > obwiniony popełnił konkretne wykroczenie (mające swje odpowiedniki na całym
            > świecie - "przywłaszczył" sobie funkcję. Z zastrzeganiem nicków czy nazw nie
            ma
            >
            > to nic wspólnego.
            >
            > Ja myślałem, że ma to coś współnego z ustawą o podpisie elektronicznym

            chyba żartujesz :))

            i gdybym
            >
            > taki podpis podrobił to byłbym ukarany, ale nie mógłbym byc gdybym sie
            podpisał
            > np. redaktor naczelny Adam Michnik. Czy tak się podpisując przywłaszczam
            sobie
            > funkcję redaktora?

            To zależy. Jeśłi byłoby oczywiste, że nie jesteś Mihnikiem, to oczywiście nie.
            Jesli natomiast wywołałbyś wrażenie, że jesteś autentycznym michnikiem -
            oczywiście tak.
            Dam Ci przykład: idziesz na bal przebierańsców w mundurze policjanta.
            Popełniasz wykroczenie? Nie.
            Wychodzisz w takim mundurze na ulicę i postronne osoby biorą Cię za policjanta -
            oczywiście jest to wykroczenie.

            > Z kolei co do nazw zastrzeżonych. Chyba ich używanie też może być
            wykorzystane
            > do ścigania forumowicza, który np. podpisze się Wedel albo Mercedes?

            Raczej nie, nie wiem za co.


            > > To, że w internecie nie ma nic do rzeczy. Czy różni się fałszywe podanie s
            > ię
            > za biskupa Dydycza czy jak mu tam na forum od takiego podania się przez
            telefon
            > > albo telefaks?
            >
            > Własnie niczym, i tylko dziecko uwierzy mi, gdy zadzwonię przez domofon i
            > przedstawię się, że jestem świętym Mikołajem, ale dorosły człowiek,
            policjant, prokurator i sędzia?

            Prokurator w tej sprawie nie występował, bo to przecież wykroczenie. Jeśłi
            chodzi o sedziego, to nie rozumiem dlaczego przypisuejsz mu to, że uwierzył iż
            pan Łapiński jest Dydyczem. Chyba odwrotnie, prawda? Za to go ukarał, ze NIE
            BĘDĄC Dydyczem podawał się za niego.

    • bonobo44 Rubaszny rechot komuny 18.05.04, 22:30
      Kierunek, w ktorym rozwija sie ta dyskusja wskazuje niedwuznacznie na korzenie
      wielu "dyskutantow".

      W tym kraju denuncjacja i donosicielstwo bylo na porzadku dziennym calej jego
      ostatniej pólwiekowej historii. Nie ma sie wiec co dziwic, ze tak wielu nie
      dostrzega niczego zdroznego w tym, ze oto ujawnia sie dane zastrzezone
      uczestnika forum, ktore w swym zamierzeniu mialo byc - o naiwnosci (nie tylko
      jego)!!! - ostatnim bastionem, z ktorego przecietny obywatel moze przynajmniej
      INCOGNITO glosic swoje poglady.

      Szczytem naiwnosci jest wierzyc, ze jakikolwiek nick na forum odpowiada
      rzeczywistemu nazwisku rzeczywistej osoby. Osoby publiczne trzymaja sie na ogol
      z daleka od tego badziewia, gdyz w zupelnosci wystarcza im mozliwosc ekspresji
      wlasnych pogladow, jaka zapewnia im ich pozycja.

      Szczytem glupoty zatem jest oskarzanie kogokolwiek o zajecie w ten sposob jego
      dobr osobistych w postaci dobrego imienia. A ktos, kto to czyni, wystawia sobie
      jednoznaczne swiadectwo. Caly kraj wie teraz, co ma myslec nie tylko o tym
      biskupie, nie tylko o tej policji, nie tylko o tej agorze, ale generalnie o
      calej tej fasadowej "demokracji".

      Wygladalo dotad, ze mamy do czynienia z rzadka na naszej scenie spolecznej
      instytucja spoleczenstwa obywatelskiego. Tymczasem, na naszych oczach padl
      ostatni - ledwo raczkujacy - jego bastion.

      8(44
      --
      FOKI - PETYCJA !
      "Chce zyc - moj kotek tez" - Holger Kloibach z Ramstein, 9 lat
      • mn7 nowa definicja społeczeństwa obywatelskiego 19.05.04, 17:35
        bonobo44 napisał:

        > Kierunek, w ktorym rozwija sie ta dyskusja wskazuje niedwuznacznie na
        korzenie
        > wielu "dyskutantow".
        >
        > W tym kraju denuncjacja i donosicielstwo bylo na porzadku dziennym calej jego
        > ostatniej pólwiekowej historii. Nie ma sie wiec co dziwic, ze tak wielu nie
        > dostrzega niczego zdroznego w tym, ze oto ujawnia sie dane zastrzezone
        > uczestnika forum

        Co to znaczy zastrzeżone. Jeśli popełnił czyn zabroniony, to psim obowiązkiem
        Agory było podac jego dane uprawnionemu organowi. To nie ma NIC WSPÓLNEGO z
        donosicielstwem.

        , ktore w swym zamierzeniu mialo byc - o naiwnosci (nie tylko
        > jego)!!! - ostatnim bastionem, z ktorego przecietny obywatel moze
        przynajmniej
        > INCOGNITO glosic swoje poglady.

        Tak jest. I incognito popełniac dowolne przestęstwo, w przekonaniu o
        bezkarności. O to Ci chodziło?


        > Szczytem glupoty zatem jest oskarzanie kogokolwiek o zajecie w ten sposob
        jego
        > dobr osobistych w postaci dobrego imienia.

        Szczytem głupoty albo nieuczciwości jest wypisywanie czegoś takiego.
        Jakie "dobra osobiste"???
        Jakie "dobre imię"??
        Popełnił konkretne wykroczenia - z cywilno[prawną ochroną dóbr osobistych nie
        ma to NIC WSPÓLNEGO.

        >
        > Wygladalo dotad, ze mamy do czynienia z rzadka na naszej scenie spolecznej
        > instytucja spoleczenstwa obywatelskiego. Tymczasem, na naszych oczach padl
        > ostatni - ledwo raczkujacy - jego bastion.

        Aha, dla Ciebie społeczeństwo obywatelskie to takie, gdzie można bezkarnie
        narzuszać prawo?

        • Gość: SZATAN Re: Do piekla z przebierancami.................... IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.04, 18:05
          1.
          Co ksieza robia/chodzi o czytanie/ na strona takich gazet.
          2.
          A czy wiecie ze NAJWIECEJ PROSB I ZLECEN DO FIRM KOMPUTEROWYCH ZAJMUJACYCH SIE
          PROGRAMAMI ANTYWIRUSOWYMI POCHODZA OD KSIEZY.
          3.
          I co najciekawsze liczba wirusow jest bardzo duza a przewazaja
          robaki , trojany i adware programy ze stron /"sex"/internetowych.
          4.
          Ciekawe jakie jakie nicki - pseudonimy wymyslaja ksieza na tych stronach.
        • sopocianin Re: nowa definicja społeczeństwa obywatelskiego 19.05.04, 18:24
          Cala ta dyskusja nie ma sensu - facet uzywal nick'a Biskup Dydycz, i kazdy,
          lacznie z prokuratorem, i sedzia powinien wiedziec, ze nick to po prostu
          tymczasowe przezwisko. Wiec nie ma tu mowy o jakimkolwiek podszywaniu sie.
          Kiedy na necie, na czacie lub na forum, spotykam kogos o nick'u Dydycz, czy
          Kwasniewski, czy tez Miller, to wiem, ze dana osoba, uzywajaca tego nick'a na
          pewno nie jest prawdziwym Prezydentem Kwasniewskim i.t.d.
          I trzeba naprawde wyjatkowego glupa, aby myslec ze jest inaczej.
          Szczere gratulacje dla P. Biskupa Dydycza (za zrobienie z tego sprawy),
          prokuratury i sadu. Facet sie odwola i wygra, a cala sprawa zasluguje na
          dolaczenie do tzw. "polish jokes" !!!!
          • Gość: Marek Tylko idiota mogl myslec,ze na forum pisza biskupi IP: 5.5R* / *.as2532.sol.superonline.com 19.05.04, 21:48
            Podobnie tylko idiota moze myslec, ze pisze tu Kwasniewski, Michnik, Bush,
            Sharon i Bog wie kto jerszcze. Mysle, ze nikomu oprocz przeczulonego biskupa
            nie przyszloby do glowy nawet robic z tego sprawe. Za wystawanie ponad tlum
            placi sie w rozny sposob i trzeba to zaliczyc w tego koszty.Naz przyszlkosc
            biskup powinien zostac gdzies na wsi wikarym wtedy nikt pod niego nie bedzie
            sie podszywal, bo zginie w tlumie.
            • mn7 i co z tego? 21.05.04, 16:01
              Gość portalu: Marek napisał(a):

              > Podobnie tylko idiota moze myslec, ze pisze tu Kwasniewski, Michnik, Bush,
              > Sharon i Bog wie kto jerszcze. Mysle, ze nikomu oprocz przeczulonego biskupa
              > nie przyszloby do glowy nawet robic z tego sprawe.

              Być może, ale miał do tego prawo. Koleś poepłnił bez wątpienia wykroczenie,
              jeśli biskup miał taki kaprys, to wniósł o jego ściganie.

        • bonobo44 Re: nowa definicja społeczeństwa obywatelskiego 19.05.04, 19:04
          mn7 napisała:

          > Co to znaczy zastrzeżone. Jeśli popełnił czyn zabroniony, to psim obowiązkiem
          > Agory było podac jego dane uprawnionemu organowi. To nie ma NIC WSPÓLNEGO z
          > donosicielstwem.

          Tylko i wylacznie w wypadku otrzymania nakazu sadowego. W przeciwnym razie
          delikwent ma prawo zadac od Agory odszkodowania za naruszenie jego danych
          osobowych. Ja bym tak postapil.

          > Tak jest. I incognito popełniac dowolne przestęstwo, w przekonaniu o
          > bezkarności. O to Ci chodziło?

          To, ze (normalnie napisac by mozna "durny", ale ja tak przeciez nie mysle) sad
          zakwalifikowal w ten sposob ten incydent, to nie znaczy, ze to bylo
          przestepstwo. Ja bym sie odwolal do... arcybiskupa...najlepiej na tym, watku...
          przeciez kuria biskupia uwaznie sledzi przebieg naszej dyskusji, prawda?

          Gdybym sie teraz nie obawial, ze i moje dane zostana ujawnione kazdemu
          chetnemu, to moglbym np. w ramach tego watku napisac arcybiskupowi cos w tym
          stylu:
          "Taz ten nowy biskup, taz kompletnyj taz to idiota"... i nie zdziwilbym sie
          otrzymawszy odpowiedz z kurii archidiecezjalnej na tym samym watku:
          "Taz ja sam wiem najlepiej, taz ja sam jego rekomendowal."
          Ale oczywiscie tego nie napisze, bo to wierutna bzdura.


          > Szczytem głupoty albo nieuczciwości jest wypisywanie czegoś takiego.
          > Jakie "dobra osobiste"???
          > Jakie "dobre imię"??

          No wlasnie?

          > Popełnił konkretne wykroczenia - z cywilno[prawną ochroną dóbr osobistych nie
          > ma to NIC WSPÓLNEGO.

          Jesli ich nie naruszyl, to na czym Twoim zdaniem polegalo owo "przestepstwo"?

          > Aha, dla Ciebie społeczeństwo obywatelskie to takie, gdzie można bezkarnie
          > narzuszać prawo?

          Moim zdaniem to, ze naruszone tu zostalo prawo jeszcze nalezaloby udowodnic...
          Tymczasem sam sedzia byl najwyrazniej w takiej kropce, ze... najwyrazniej sam
          ze soba poszedl na ugode...

          Ponadto - jesli zabronia Ci zgromadzenia, a Ty staniesz samotnie z plakatem na
          rogu ulicy - naruszasz prawo...
          Jesli rzucisz kulka zmietego papieru w ambasade USA - naruszysz prawo...
          Od teraz - jesli o kims wyrazisz swoja opinie na Forum GW - tez juz naruszasz
          prawo...
          Od jutra - kiedy pomyslisz o kims "niewlasciwie" - naruszysz prawo...

          Co to jest u diaska - panstwo obywatelskie, czy nadal policyjne na uslugach
          oligarchii? Odpowiem Ci - panstwo totalitarne z wymalowanym na fasadzie
          napisem 'DEMOKRACJA' - a spod farby podkladowej tej fasady wciaz jeszcze
          przebija: 'KOMUNIZM'.
          Prosze bardzo - posadzcie mnie, bo... nie zaplace ani centa...
          --
          FOKI - PETYCJA !
          "Chce zyc - moj kotek tez" - Holger Kloibach z Ramstein, 9 lat
          Kanadyjczycy praktycznie JUZ "zrealizowali" w tym roku limit 350,000 zabitych
          fok, w wiekszosci mlodych, zaledwie kilkutygodniowych, z ktorych ok. 40% jest
          zawsze obdzierana zywcem ze skory. W przyszlym roku maja zamiar zrobic to samo.
          Po to jest ta petycja, zeby do tego nie dopuscic !!!
          BOJKOT KANADY !
          • mn7 Re: nowa definicja społeczeństwa obywatelskiego 19.05.04, 19:49
            bonobo44 napisał:

            > mn7 napisała:
            >
            > > Co to znaczy zastrzeżone. Jeśli popełnił czyn zabroniony, to psim obowiązk
            > iem
            > > Agory było podac jego dane uprawnionemu organowi. To nie ma NIC WSPÓLNEGO
            > z
            > > donosicielstwem.
            >
            > Tylko i wylacznie w wypadku otrzymania nakazu sadowego.

            A to ciekawostka! Gdzie tak jest napisane?

            > > Szczytem głupoty albo nieuczciwości jest wypisywanie czegoś takiego.
            > > Jakie "dobra osobiste"???
            > > Jakie "dobre imię"??
            >
            > No wlasnie?
            >
            > > Popełnił konkretne wykroczenia - z cywilno[prawną ochroną dóbr osobistych
            > nie
            > > ma to NIC WSPÓLNEGO.
            >
            > Jesli ich nie naruszyl, to na czym Twoim zdaniem polegalo owo "przestepstwo"?

            Jakie znopwuż przestępstwo? Tu nie było zadnego przestęstwa, lecz wykroczenie z
            art. 61 k.w.


            > > Aha, dla Ciebie społeczeństwo obywatelskie to takie, gdzie można bezkarnie
            >
            > > narzuszać prawo?
            >
            > Moim zdaniem to, ze naruszone tu zostalo prawo jeszcze nalezaloby
            udowodnic...

            Co przed sądem grodzkim nastąpiło, skoro doszło do skazania...


            > Jesli rzucisz kulka zmietego papieru w ambasade USA - naruszysz prawo...
            > Od teraz - jesli o kims wyrazisz swoja opinie na Forum GW - tez juz naruszasz
            > prawo...

            Niby dlaczego?
            I dlaczego akurat od dzisja?
            Czy w tym konkretnym wypadki ktoś naruszył prawo przez wyrażanie jakiejś
            opinii? Nie. Więc co rto za argumenty.


            > Co to jest u diaska - panstwo obywatelskie, czy nadal policyjne na uslugach
            > oligarchii? Odpowiem Ci - panstwo totalitarne z wymalowanym na fasadzie
            > napisem 'DEMOKRACJA' - a spod farby podkladowej tej fasady wciaz jeszcze
            > przebija: 'KOMUNIZM'

            Wykroczenie przywłaszczenia urzędu ma swoje odpowiedniki w innych państwach.
            Wszędzie komunizm?

          • Gość: Marek ** nowa definicja społeczeństwa obywatelskiego IP: 5.2.1R2D* / 62.42.228.* 19.05.04, 21:54
            Jasne, ze winna jest Agora. Nie miala prawa podawac nazwizka forumowicza z tak
            blachego powodu. Gdyby chodzilo o odgrazannie sie biskupowi zamachem na jego
            swiet zycie i zadal tego prokurator powinna byla go wydac. Ciekawe czy Agora
            wyda autorow wszystkich bandyckich, rasistowskich watkow rodem z LPR. W mysl
            prawa europejskiego to jkest prawdziwe przestepstwo.W Tym kraju toleruje sie
            antysemickie hucpy w prasie, ktora popiera sam biskup Dydycz.
            • bimi Re: ** nowa definicja społeczeństwa obywatelskieg 19.05.04, 21:58
              Gość portalu: Marek napisał(a):

              > Jasne, ze winna jest Agora. Nie miala prawa podawac nazwizka forumowicza z tak
              > blachego powodu. Gdyby chodzilo o odgrazannie sie biskupowi zamachem na jego
              > swiet zycie i zadal tego prokurator powinna byla go wydac. Ciekawe czy Agora
              > wyda autorow wszystkich bandyckich, rasistowskich watkow rodem z LPR. W mysl
              > prawa europejskiego to jkest prawdziwe przestepstwo.W Tym kraju toleruje sie
              > antysemickie hucpy w prasie, ktora popiera sam biskup Dydycz.

              Na żadnienie prokuratora muszą chyba udostępnić adres komputera z którego
              wwysłano post. Nazwiska to sami nie znają - dopiero po tym prokurator może je
              ustalić.
            • mn7 daj juz spokój z tymi bredniami 19.05.04, 22:46
              Gość portalu: Marek napisał(a):

              > Jasne, ze winna jest Agora. Nie miala prawa podawac nazwizka forumowicza z
              tak
              > blachego powodu.

              Ocena powodu nie nalezała do Agory. Jeśli uprawniony podmiot zażądał, to Agora
              MUSIAŁA podac te dane i tyle.

            • hydy ??? 20.05.04, 07:12
              Gość portalu: Marek napisał(a):

              > Jasne, ze winna jest Agora. Nie miala prawa podawac nazwizka forumowicza z
              tak
              > blachego powodu. Gdyby chodzilo o odgrazannie sie biskupowi zamachem na jego
              > swiet zycie i zadal tego prokurator powinna byla go wydac.

              skąd masz takie informacje???
              pojecia nie masz o czym piszesz
              • mn7 Re: ??? 21.05.04, 15:59
                hydy napisał:

                > Gość portalu: Marek napisał(a):
                >
                > > Jasne, ze winna jest Agora. Nie miala prawa podawac nazwizka forumowicza z
                >
                > tak
                > > blachego powodu. Gdyby chodzilo o odgrazannie sie biskupowi zamachem na je
                > go
                > > swiet zycie i zadal tego prokurator powinna byla go wydac.
                >
                > skąd masz takie informacje???
                > pojecia nie masz o czym piszesz

                To zdaje się podsatwowa kwalifikacja do zabierania głosu na tym forum.

          • kataryna.kataryna Re: nowa definicja społeczeństwa obywatelskiego 19.05.04, 21:59
            bonobo44 napisał:

            > mn7 napisała:
            >
            > > Co to znaczy zastrzeżone. Jeśli popełnił czyn zabroniony, to psim obowiązk
            > iem
            > > Agory było podac jego dane uprawnionemu organowi. To nie ma NIC WSPÓLNEGO
            > z
            > > donosicielstwem.
            >
            > Tylko i wylacznie w wypadku otrzymania nakazu sadowego.


            W regulaminie Agora wyraźnie zaznacza, że na wniosek uprawnionych organów dane
            udostępni. I jestem pewna, że jak już to robi to po wyczerpaniu się wszystkich
            możliwości odwoławczych, można to zresztą wyczytać z cytowanego artykułu, gdzie
            jest mowa o bodaj rocznej korespondencji z Agorą. I z pewnością nie była to
            korespondencja towarzyska.


            W przeciwnym razie
            > delikwent ma prawo zadac od Agory odszkodowania za naruszenie jego danych
            > osobowych. Ja bym tak postapil.


            I przegrałbyś. IP to nie są dane osobowe. Jeśli Agora coś udostępniła to IP, do
            danych osobowych doszła na ich podstawie Tepsa.


            > > Tak jest. I incognito popełniac dowolne przestęstwo, w przekonaniu o
            > > bezkarności. O to Ci chodziło?
            >
            > To, ze (normalnie napisac by mozna "durny", ale ja tak przeciez nie mysle)
            sad
            > zakwalifikowal w ten sposob ten incydent, to nie znaczy, ze to bylo
            > przestepstwo.


            A kto według Ciebie decyduje kiedy incydent staje się przestępstwem? Nie sąd
            czasmai? A jeśli sąd się pomylił to prędzej czy później forumowicz sprawę wygra
            i jeszcze sławy po drodze zażyje.


            > Ponadto - jesli zabronia Ci zgromadzenia, a Ty staniesz samotnie z plakatem
            na
            > rogu ulicy - naruszasz prawo...


            Nie wydaje Ci się, że do zgromadzenia się potrzebna jest więcej niż jedna osoba?

          • hydy Re: PZPR tez bylo tego zdania i mialo do tego SB 20.05.04, 07:10
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > Czy ty widzisz napraéwde roznice ? Moze brak ci jak Dydychowi poczucia humoru
            i
            >
            > ksztalciles sie w jakiejs komuinistycznej szkole prawa, co ?

            takich szkół już nie ma od con. 15 lat, a demokracja nie polega na tym, że
            wolno wszystko.
            • Gość: Marek polska "demokracja" wybiorcza i wredna IP: 5.5R* / 212.253.2.* 20.05.04, 10:42
              Dlaczegoz to media zwiazane z KK,czyli rydzykowe, pozwalaja sobie na bezkarne
              sianie nienawisci rasowej oraz wobec ludzi o innej orientacji seksualnej czy
              pogladach. Te rzeczy sa przestepstwem w kazdym cywilizowanym kraju. Dlaczegoz
              to platni propagandzisci LPR wszechobecni na tym forum pozwalaja sobie
              bezkarnie robic to na forach GW ? Prokurator nie pyta o ich nazwiska. zapytalby
              natomiast w kazdym innym cywilizowanym kraju ? Dlaczegoz to niektore "polskie"
              organizacje pzwalaja sobie na bezkarne afiszowanie na swoich stronach
              internetowych faszystowskich symboli i przywiazania do faszystowskiej
              ideologii ? DFlaczegoz to na stronie zwiazanej z LPRackim odlamem polskiego
              KK "polonica" publikuje sie szmatlawe teksty antysemickie ? Dla pewnych ludzi
              demokracja to sianie nienawisci i demonstrowanie idei,do ktorych zaden
              cywilizowany czlowiek by sie nie przyznal.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka