• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

do dzisiaj wybitne"autorytety"wPolsce deprecjonują Dodaj do ulubionych

  • 24.07.11, 18:16
    do dzisiaj wybitne "autorytety" w Polsce deprecjonują i obrzucają błotem
    idee Powstania Warszawskiego.
    Wy/my młodsi - dlaczego na to PO zwalamy?
    Edytor zaawansowany
    • 24.07.11, 19:26
      patriot_polski napisał:

      > do dzisiaj wybitne "autorytety" w Polsce deprecjonują i obrzucają błotem
      > idee Powstania Warszawskiego.
      > Wy/my młodsi - dlaczego na to PO zwalamy?

      Nigdy nie spotkałam się z tym, żeby ktokolwiek w Polsce deprecjonował i obrzucał błotem idee Powstania Warszawskiego, a przeczytałam o nim więcej książek niż ty przekleiłeś postów.
    • 24.07.11, 19:37
      Ideę tak - wiele osób coraz głośniej mówi, że była to tragiczna pomyłka
      i dowód oderwania władz emigracyjnych od wojennych realiów.

      Ale nie Powstańców, nie poświęcenie i bohaterstwo uczestników Powstania.
      Tych co najwyżej potrafią wybuczeć Prawdziwi Powstańcy Warszawscy z Torunia.
      Bo Powstanie Warszawskie jest NASZE, a nie jego uczestników.
      • 24.07.11, 21:34
        wariant_b napisał:

        > Ideę tak - wiele osób coraz głośniej mówi, że była to tragiczna pomyłka
        > i dowód oderwania władz emigracyjnych od wojennych realiów.
        >
        > Ale nie Powstańców, nie poświęcenie i bohaterstwo uczestników Powstania.
        > Tych co najwyżej potrafią wybuczeć Prawdziwi Powstańcy Warszawscy z Torunia.
        > Bo Powstanie Warszawskie jest NASZE, a nie jego uczestników.
        dzięki za te kilka zdań.
    • 24.07.11, 21:44
      Idei, czyli wolnej Polski, nie deprecjonuje właściwie nikt. Deprecjonowana jest polityczno-wojskowa decyzja rozpoczęcia Powstania. A pierwszym znanym krytykiem był generał Anders.
      --
      Amicus Plato sed magis amica veritas
      (Arystoteles)
      • 26.07.11, 09:03
        ( ... )
    • 26.07.11, 09:22
      Wskutek błędnej decyzji polityków i dowódców zginęło w Warszawie 10 razy więcej ludzi - cywilów, kobiet, dzieci - niż w Hiroszimie. Oczywiście, gdyby Stalin rozkazał swojej armii przejść na drugą stronę Wisły ofiar by nie było.
      Ale trzeba było być idiotą, żeby wierzyć że Stalin to zrobi, albo bezdusznym cynikiem, żeby to ryzykować. To nie moje słowa, tylko mojego ojca, oficera AK.
      Taka ocena w niczym nie deprecjonuje bohaterstwa i sprawności powstańców.
      Cywile, którzy ginęli "przy okazji" powstania nie mieli wyboru. Breivik zabił prawie 100 ludzi. Ci, którzy zdecydowali o wybuchu powstania spowodowali śmierć ponad 100 tysięcy cywili.
      --
      Wolę siebie lubiącą ludzi niż siebie kochającą ludzkość Wisława Szymborska
      • 26.07.11, 09:28
        man_sapiens napisał: Breivik zabił p
        > rawie 100 ludzi. Ci, którzy zdecydowali o wybuchu powstania spowodowali śmierć
        > ponad 100 tysięcy cywili.

        przy okazji tego szaleństwa
        --
        No niesprawiedliwe, żeby odwalić taki numer:
        tiny.pl/htd75
        I nie dostać tytułu idioty wszech czasów!
        • 26.07.11, 10:19
          Można je wiązać z Powstaniem, ale nie ma pewności, czy decyzja ta
          bezpośrednio wynikła z Powstania, czy po prostu Niemcy przyjęli
          strategię, że Warszawa nie będzie broniona. Po okrążeniu miasta
          i odcięciu dostaw obrona byliby z militarnego punktu widzenia bezsensowna.
        • 27.07.11, 01:49
          zapijaczony_ryj napisał:

          > man_sapiens napisał: Breivik zabił p
          > > rawie 100 ludzi. Ci, którzy zdecydowali o wybuchu powstania spowodowali ś
          > mierć
          > > ponad 100 tysięcy cywili.
          >
          > przy okazji tego szaleństwa
          Powstanie w czeskiej Pradze(5-8 maj 1945)-Amerykanie 50 km a Rosjanie 150 km od Pragi.Bilans powstania:1700 zabitych po obu stronach-50 kamienic zniszczonych!Amerykanie nie mieli zamiaru pomagać w "wyzwoleniu" Pragi gdyż w Teheranie i Jałcie oddali ją ZSRR.Warszawę też."Londyn" i AK nie wiedzieli że Warszawa(i Wilno-Lwów) została oddana przez aliantów Moskwie w zamian za pomoc Stalina w wojnie z Japonią.Polska,europejska gęś w/g Churchilla chciała zmienić ustalenia 4 mocarstw i być niepodległą(?) Rzeczpospolitą o powierzchni i znaczeniu Księstwa Warszawskiego,bez Wilna,Lwowa,Gdańska,Szczecina,Wrocławia(Ziem Północnych i Zachodnich)!!!

          --
          Ach gdyby tak od razu każdy zrozumieć mógł,że lepsza droga bez drogowskazów niż drogowskazy bez dróg(SJ Lec)
      • 26.07.11, 10:02
        man_sapiens napisał:

        > Wskutek błędnej decyzji polityków i dowódców zginęło w Warszawie 10 razy więcej
        > ludzi - cywilów, kobiet, dzieci - niż w Hiroszimie. Oczywiście, gdyby Stalin r
        > ozkazał swojej armii przejść na drugą stronę Wisły ofiar by nie było.
        Gdyby Stalin rozkazał swojej armii wejść do Warszawy, to hitlerowcy zrobiliby mu tam "Stalingrad". Armia Czerwona nie miała wtedy sił i środków na to by wejść do Warszawy, tym bardziej że przeprowadzano potężną ofensywę na Bałkanach.

        > Ale trzeba było być idiotą, żeby wierzyć że Stalin to zrobi, albo bezdusznym cy
        > nikiem, żeby to ryzykować. To nie moje słowa, tylko mojego ojca, oficera AK.
        > Taka ocena w niczym nie deprecjonuje bohaterstwa i sprawności powstańców.
        > Cywile, którzy ginęli "przy okazji" powstania nie mieli wyboru. Breivik zabił p
        > rawie 100 ludzi. Ci, którzy zdecydowali o wybuchu powstania spowodowali śmierć
        > ponad 100 tysięcy cywili.
    • 26.07.11, 09:55
      przeprowadzić to w taki właśnie sposób, bez koordynacji powstania z działaniami Armii Czerwonej, jedynej siły która mogła realnie powstaniu pomóc, powinni byli iść pod sąd.
      • 27.07.11, 02:11
        Silniejsza i "zwycięska" Armia Krajowa dała by w efekcie Księstwo Warszawskie w granicach "napoleońskich" (1810) bez Kresów Wschodnich(Wilno-Lwów) i Ziem Północno Zachodnich (Olsztyn-Gdańsk-Szczecin-Wrocław).A Europa miała by polskie awantury a la Drang nach Osten. i hasła:Polska od morza do morza Polskiej Ligi Morskiej i Kolonialnej (był taki "twór" w II RP.
        --
        Ach gdyby tak od razu każdy zrozumieć mógł,że lepsza droga bez drogowskazów niż drogowskazy bez dróg(SJ Lec)
    • 26.07.11, 10:14
      y.

      W 44 nie bylo dobrego wyjscia... bo błedem bylo wyjscie armii Andersa z ZSRR. Pozostanie w Rosji i walka na wschodnim froncie tez bylaby trudna decyzją i wymagała dyplomacji na najwyzszym poziomie ale dawała szanse (na demokrację) zreszta nie tylko Polsce ale całej środkowej Europie. Trzeba było zacisnąc zęby i zostac. Domagac sie wsparcia w sprzęcie i zaopatrzeniu w zywnośc podobnym kanałem jak Armia Czerwona czyli przez Murmańsk. Nie bylo by Monte Cassino ale... no coż. Gdybanie nic tu nie da.

      Demokrację i Wolnośc w tym Powstanie Warszawskie przegrał nie polski żolnierz ale polscy dyplomaci z Sikorskim na czele.
      --
      Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
      • 26.07.11, 16:37
        sawa.com napisała:

        > Demokrację i Wolnośc w tym Powstanie Warszawskie przegrał nie polski żolnierz a
        > le polscy dyplomaci z Sikorskim na czele.

        demokrację.
        • 27.07.11, 01:01
          halfinteligentzpis napisał:

          Sikorski był Naczelnym Wodzem w czasie formowania Armii Andersa.


          --
          Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
        • 27.07.11, 10:07
          halfinteligentzpis napisał:

          > sawa.com napisała:
          >
          > > Demokrację i Wolnośc w tym Powstanie Warszawskie przegrał nie polski żoln
          > ierz a
          > > le polscy dyplomaci z Sikorskim na czele.
          >
          > demokrację.
          Taaaaa, demokracja dla burżujów, ziemiaństwa i kleru a zamordyzm dla wszystkich innych.
      • 02.08.11, 00:21
        Chyba się tu z Sawą.com zgodzę, odnośnie wyprowadzenia armii Andersa i jego skutków.
        Podobnie zaszkodziła nam utrata setek tysięcy ludzi w W-wie i zniszczenie miasta. Zabrakło fundamentu, na którym można było oprzeć coś własnego
        buldog.
    • 26.07.11, 17:39
      a jakieś dowody na to twierdzenie?
      --
      Paranoja i Schizofrenia.dziki kraj!
      • 27.07.11, 00:02
        venus99 napisał:

        > a jakieś dowody na to twierdzenie?


        ... dowody? biedaku, nie znasz ich ??? poczytaj te wpisy PO wyżej... !
        • 27.07.11, 10:12
          We wpisach powyżej wypowiadają się autorytety? Twoje autorytety, szetynowcu wielonickowy?
          --
          Co myślę o Polsce? Myślę podobnie jak Ty, bo nie jestem z tym krajem (jeszcze mniej niż TY) związany wspólnotą krwi. Ale ta Erde (ohne Blut) jest m o j a, jak zaraza albo choroba weneryczna i żebym nie wiem jak podskakiwał nie wyzwolę się od tego. - Zbigniew Herbert do Cz. Miłosza z 28.09.1964 r.
          • 27.07.11, 11:37
            obraza.uczuc.religijnych napisał:

            > We wpisach powyżej wypowiadają się autorytety? Twoje autorytety, szetynowcu wie
            > lonickowy?

            ...... ja? szetynowcu? nie umiałeś się lepiej zbłaźnić?
            ( a'propos, rozumiem, że wiesz, do kogo odnosi się określenie "szetynowiec"
            choć mam tu wielkie wątpliwości... !
            co do wielonikowca - mniemam, że prawisz od siebie... bo zawsze jesteś
            na POsterunku, gdy idzie o błoto rzucane na patriotów.
            • 27.07.11, 12:23
              Lubię ten twój antypolski bełkot.
              --
              Jarosławie Kurski! Przeproś za brata!
    • 27.07.11, 10:25
      Jeśli do lipca 1944 broń zdobyta w Warszawie przez AK jest rozkazem Bora Komorowskiego przesyłana "do lasu", a już 1.08 wybucha Powstanie, to znaczy, ze Powstaniem dowodzili IDIOCI wg zasady "hurra, naprzód i jakoś to będzie" oraz "Obok Orła znak Pogoni, poszli Nasi w bój bez broni". Tak się nie robi ŻADNEJ operacji wojskowej! To jest żołnierskie ABC!

      Jeśli wywiadowca-amator "Monter" (Chruściel) nie widząc tego na własne oczy a jedynie na podstawie plotek typu jedna pani drugiej pani stwierdza z całą pewnością, że sowieckie tanki są już na Pradze i kierują się na mosty na Wiśle i ta nie sprawdzona wiadomość jest głównym powodem Godziny W, to nie ma o czym dalej rozmawiać.

      To jest czystej wody Amatorszczyzna w Dowództwie Powstania.

      Szkoda tylko tych którzy zginęli wskutek tej amatorszczyzny i daremnej ofiary tych cudownych młodych ludzi, którzy położyli swe życie na szali. Ile udałoby się ocalić z Polski po 1945 gdyby nie zginęli w '44?
      --
      Ja, wybierając Los mój, wybrałem szaleństwo!"
      Tadeusz Miciński
      • 27.07.11, 10:34
        No ale buk, humor, dziczyzna to najważniejsze ideje patriotycznej części naszego uświęconego narodu!!
        --
        Jarosławie Kurski! Przeproś za brata!
        • 27.07.11, 10:38
          Panbóczek-Honorarium-Ojcowizna,hasło prawdziwych Polaków,każdy to przyzna.
          --
          Ach gdyby tak od razu każdy zrozumieć mógł,że lepsza droga bez drogowskazów niż drogowskazy bez dróg(SJ Lec)
      • 27.07.11, 11:44
        twoj.psychiatra napisał:

        > Jeśli do lipca 1944 broń zdobyta w Warszawie przez AK jest rozkazem Bora Komoro
        > wskiego przesyłana "do lasu", a już 1.08 wybucha Powstanie, to znaczy, ze Powst
        > aniem dowodzili IDIOCI wg zasady "hurra, naprzód i jakoś to będzie" oraz "Obok
        > Orła znak Pogoni, poszli Nasi w bój bez broni". Tak się nie robi ŻADNEJ operacj
        > i wojskowej! To jest żołnierskie ABC!

        ---------------------------------------------------------------------------------------------

        ... kłamca, dlaczego to robisz? chcesz się POdlizać partii oszustów?
        bo co do putina, to już razem z tuskiem lizałeś mu buty...przy zabitym Prezydencie.
        .. ohydne PR - czyli zakłamywanie historii
        ( PO - zwól, by znawca angielskiego przetłumaczył ci skrót PR )
        • 27.07.11, 11:55
          Starorzymskie:Jak słodko jest umierać za Ojczyznę! Idiotom,bo Ojczyzna potrzebuje żywych i mądrych a nie bohaterskie trupy oraz zniszczone miasta i wsie.
          --
          Ach gdyby tak od razu każdy zrozumieć mógł,że lepsza droga bez drogowskazów niż drogowskazy bez dróg(SJ Lec)
    • 27.07.11, 13:44
      Masz "Partiot" czytaj i przemyśl to:

      powstanie.pl/pdf/Ksiazka_KULISY_KATASTROFY_POWSTANIA_WARSZAWSKIEGO.pdf
      Może jakaś refleksja zdoła się w tej Twojej palicy urodzić, kto wie? Zawsze trzeba być dobrej myśli...
      Na zachętę cytat z gen. Okulickiego, byś wiedział KTO dowodził Powstaniem:

      "W WARSZAWIE MURY BĘDĄ SIĘ WALIĆ I KREW POLEJE SIĘ STRUMIENIAMI, AŻ OPINIA
      ŚWIATOWA WYMUSI NA RZĄDACH TRZECH MOCARSTW ZMIANĘ DECYZJI Z TEHERANU
      Gen. Leopold Okulicki – wypowiedź na naradzie Komendy Głównej AK w lipcu 1944
      (według zachowanych stenogramów)"

      --
      Ja, wybierając Los mój, wybrałem szaleństwo!"
      Tadeusz Miciński
      • 27.07.11, 16:11
        "... gen. L. Okulicki (pseudonim "kobra") zagroził przejęciem władzy; dopiero po meldunkach, że wojsko sow. szybko posuwa się naprzód a ich czołgi widziano już na Pradze ( co było nieprawdą) pod silną presją gen.Okulickiego i gen. T. Pełczyńskiego Komorowski podjął decyzję o wybuchu powstania. Delegat rządu na Kraj Jankowski wyraził zgodę."

        i dalej:

        " ... w świadomości uczestników i następnych pokoleń p.w. pozostało w pamięci jako kolejny wielki zryw narodu pol. w walce o suwerenność i niepodległość i na zawsze weszło do pol. tradycji patriotycznej."
        Encyklopedia "Białych Plam" Praca zbiorowa, hasło " Powstanie Warszawskie"

        Radziłbym ostrożność w cytowaniu książek, zwlaszcza gdy chodzi o "historyków"
        jak gross i jemu podobnych. Nie mam na myśli grossa tylko JEMU podobnych!
        Dziękuję za uwagę.
        • 27.07.11, 16:40
          Tę książkę, którą Ci podrzuciłem, a do której nawet nie zajrzałeś, współtworzyli Ci, którzy w Powstaniu wzięli udział (np. ludzie z "Radosława"), a nie jacyś "podobni do Grossa", jak to tu insynuujesz.
          Co jak co, ale chyba nie odbierasz im prawa do krytycznych wypowiedzi?

          Dodatkowo sa tam współcześni historycy np. Paweł Wieczorkiewicz i Dariusz Baliszewski oraz Jan Ciechanowski, autor słynnej juz pracy doktorskiej o klęsce PW obronionej w Londynie w 1968 roku, nie są to więc ani osoby nieznane ani przypadkowe i w przypadku np. Ciechanowskiego dażone szacunkiem nawet przez przeciwników.

          Ale rozumiem Cię bardzo dobrze. Wygodniej jest żyć z mitem, że Powstanie było dobrze dowodzone, wszystko było sprawne i dobrze pomyślane, nie było żadnego chaosu na poziomie dowodzenia, a dowódcy to osoby nad wyraz kompetentne, wybierające tylko najlepsze opcje.

          Inaczej musiałbyś po prostu zacząć się zastanawiać - a tak, myśleć nie trzeba.
          Jest Mit, można uprawiać Kult Ofiary, wszak Ojczyzna to wg polskich romantyków "Wampir, bez przerwy żądający nowej krwi swych dzieci".

          A kto próbuje powiedzieć, że było inaczej - ten sowiecki sługus, pachołek Moskwy i co tam jeszcze wymyślisz. Bo narusza Twój wewnętrzny spokój, prawda?

          A Ojczyzna bracie, to jest mateczka, czule przytulająca do serca, robiąca wszystko, by swe ukochane dzieci ocalić, a nie ten Wasz pseudoromantyczny Wampir, żywiący się krwią swych synów... Ojczyzna to nie jest Izaak składający na ołtarzu Jakuba - Bóg nie żąda takiej ofiary, toście sobie sami wymyślili.

          --
          Ja, wybierając Los mój, wybrałem szaleństwo!"
          Tadeusz Miciński
          • 01.08.11, 19:52
            W moim wątku chodzi nie o zasadność, rachunek zysków/strat, nie chodzi o
            sztukę dowodzenia pw lecz o to:
            forum.gazeta.pl/forum/w,28,127550909,127550909,glosy_naszych_z_podziemia_.html
            .......... i teraz dopiero "psychiatra" możmy podyskutować, ...
    • 27.07.11, 16:20
      Gdyby Powstańcy opanowali Warszawę ...
      --
      To lubię
    • 27.07.11, 16:28
      nikt nie pytał. Warszawiacy traktowali powstańców nie zawsze przyjaźnie.
      A posyłanie małych dzieci na barykady to bezprzykładne barbarzyństwo.
      Tylko słowiańska dzicz jest do tego zdolna.
      M.
    • 27.07.11, 16:40
      "w świadomości uczestników i następnych pokoleń p.w. pozostało w pamięci jako kolejny wielki zryw narodu pol. w walce o suwerenność i niepodległość i na zawsze weszło do pol. tradycji patriotycznej"
      Nie masz juz szans wyskoczyć z ta drętwą mową do mojej babci. Nie żyje od dwudziestu lat. Powstanie zastało ją na Woli (skoroś taki biegły w historii to wiesz co to oznaczało). Cudem z moją matką uszla z życiem a straciła w powstaniu dwóch synów żołnierzy AK.
      Doskonale wiem co by ci powiedziała i nie byłoby to dla ciebie miłe.
    • 27.07.11, 18:02
      W naszych mediach telewizyjnych wystepuja dyzurni naukowcy ,ktorzy tylko chwala ukochana wladze i jedynie sluszna partie nieobywatelska,
    • 02.08.11, 00:08
      To była tragiczna pomyłka, ale i hekatomba.
      Jaki wiersz wart jest śmierci ludzi. A w Warszawie zginęło ich ok. 200 tys., wojna trwała dłużej (Sowieci się zatrzymali) i całkowita ilość ofiar z pewnością wzrosła o jeszcze bardziej. Wszystko to zostało już powiedziane, ale warto jeszcze trochę.
      Tematowi należy się oddzielny wątek, z odniesieniami do dnia dzisiejszego i wypowiedzi Hofmana.
      Co Hofmana warte więcej - możliwość puszenia się w glorii patrioty, która nic nie kosztuje, kretyńskie piosenki rozbudzające w dzieciach i podrostkach przeświadczenie, że wojna to zabawa, czy życie setek tysięcy ludzi, substancja miasta, możliwość nieco bardziej skutecznego opierania się sowieckiej dominacji (więcej ludzi by zostało, ocalałe miasto itd.).

      Może to możliwość przechwalania się Muzeum wywołuje takie oceny tragicznej decyzjii?

      Nie można tego tak zostawić
      buldog.
    • 02.08.11, 01:23
      Napisałem to w innym miejscu ale uważam temat za istotny więc wkleję swój wpis i tu. Dziś po 20 w TVP info odbyła się dyskusja nt. Powstania Warszawskiego. Sierakowski broniąc wypowiedzi R. Sikorskiego na facebook udowadniał bezsens i szkodliwość powstańczego zrywu. Powiedział, że o naiwności dowódców powstania świadczy fakt, że nie potrafili przewidzieć jego skutków. Zdaniem tego pana powstanie należy oceniać po jego efektach. Tylko o krok od tych stwierdzeń jest do oskarżenia sztabu powstańczego o ludobójstwo. Jakkolwiek można było domyślać się, że Stalin nie będzie zachwycony perspektywą zwycięstwa powstanie i Hitler nie będzie dla powstańców miły, to jednak nie wydaje się możliwe przewidzenie takiego bestialstwa obu tych panów przez Warszawiaków. Wydaje się, że powstanie było jedyną realną szansą ocalenia państwowości polskiej w 1944 r. nawet jeżeli szanse jego sukcesu były trudne do oszacowania ze wskazaniem na porażkę należało walczyć !. Tym samym Sierakowski dołączył do grona krytyków polskich powstań. Tak samo można oceniać sens Powstania Listopadowego i Styczniowego. Gdyby w ten sposób myślał Piłsudski poddałby się w 1920 r., bo po co tracić cenne ludzkie życie. Tezę swojego rozmówcy, że bez powstania Polska mogła stać się republiką ZSRR wyśmiał, bo pan Sierakowski wie jakie zamiary wobec Polaków miał Stalin. Jestem zdania, że podobnie jak Żydów (wyrzucą mnie za to słowo na oślą ławkę ?) łączy kultywowanie języka i religii i tylko dzięki temu zachowali odrębność narodową, podobnie Polacy łączą się wokół historii narodowych zrywów, które niosą przez pokolenia ideę wolnej Polski. Czy Polacy bez pamięci o ofierze z życia powstanców znaleźliby w sobie silę do kolejnych buntów przeciw czerwonemu terrorowi ukoronowanych w 1980 r. ?. Jedno jest pewne naród złożony z Sierakowskich mówiłby nad Wisłą po rosyjsku, niemiecku, szwedzku ale nie po polsku. Pozdrawiam.
      • 02.08.11, 18:19
        Zdecydowanie nie, ze względu na pomieszanie różnych postaw.
        Co innego walczyć, gdy walka jest do wygrania, co innego wydawać ludzi na rzeź. Po Wilnie i szeregu podobnych zdrad tylko upośledzony na umyśle, albo zaślepiony pychą mógł stawiać na to, że Stalin upuści szansę wyrżnięcia elity kulturalnej, społecznej etc. jednego z najbardziej krnąbrnych narodów.
        Dobrze jest wtedy i tylko wtedy, gdy wróg umiera za ojczyznę. Samemu lepiej dla Niej żyć.
        Okres pozytywizmu doskonale pokazał, że można zachować i tożsamość narodową, i życie.
        Zrywy są pożądane wtedy i tylko wtedy, gdy są udane.
        Największym wygranym z tytułu Powstania był Stalin.
        buldog.
    • 02.08.11, 03:08
      patriot_polski napisał:

      > do dzisiaj wybitne "autorytety" w Polsce deprecjonują i obrzucają błotem
      > idee Powstania Warszawskiego.
      > Wy/my młodsi - dlaczego na to PO zwalamy?

      Napisał, że PW było tragedią.
      Jeżeli jesteś w stanie udowodnić logicznie i rzeczowo, że nie było - chylę czoła.
      Jak wszystkie przegrane powstania - było tragedią.
      Jedyne zwyycięskie - Wielkopolskie - pomijane jest milczeniem, pokrywane kurzem zapomnienia.
      Bez żadnych argumentów merytorycznych każe się nam uważać, że PW nie było tragedią.
      Nie było?
      Prawdopodobnie szukają kija i znajdują w tak oczywistych dla większości sprawach.
      Potrzeba jest uderzyć - a to w Tuska, a to w jego któregoś z ludzi - i gorączkowo poszukują.
      I nie ogłaszają, że Sikorski nie miał racji bo........
      Ogłaszają, że nie miał racji bez wstawienia rzeczowych argumentów przeciw twierdzeniu Sikorskiego.

      Ty też za tym idziesz?
      Pogięło ciebie?
      --
      Dobry Bóg z Maryją Królową Polski chroniąc Polskę swym płaszczem potęgi i chwały, odsuwa Kaczyńskich co Ją pognębić miały!
      Dzięki Bogu i Maryji Zawsze Dziewicy Kaczyńscy zostali odsunieci od władzy - aby nie dopuścić do bezrozumnego zadłużania Polski, dodrukowywania banknotów i popadania w ubóstwo myślących i walczących rozumnie o utrzymanie poziomu swojego życia i życia swojej rodziny.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.