• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Senator PO: homoseksualizm to wynaturzenie Dodaj do ulubionych

  • 01.05.12, 23:42
    "W wywiadzie dla Onetu senator Libicki jasno przedstawił swoje poglądy dotyczące homoseksualizmu "To realizowanie swojej seksualności niezgodnie z naturalnym porządkiem rzeczy. Naturalny porządek rzeczy prowadzi do tego, że w swojej istocie akt seksualny prowadzi do prokreacji. Akt homoseksualny nie prowadzi do prokreacji. Dlatego homoseksualizm można uznać za pewne wynaturzenie. Propagowanie tej skłonności, to jest złe zjawisko społeczne, którego nie powinno się rozszerzać" - mówi polityk."

    To tyle w temacie PO jako partia liberalna...

    natemat.pl/12725,libicki-homoseksualizm-to-wynaturzenie-biedron-odpowiada-homofobie-mozna-leczyc
    Zaawansowany formularz
    • 01.05.12, 23:45
      Proszę o wskazanie błędu w cytowanym wywodzie.
      A poza tym jeśli jesteś zaskoczony poglądami głoszonymi przez obu Libickich, wyraźnie nie wiesz kim są:)
      --
      Iiiii tam...
      • 01.05.12, 23:51
        Libicki jest senatorem z ramienia partii określającej się jako liberalna, która od 2005 roku obiecuje wprowadzenie ustawy gwarantującej prawa mniejszości seksualnych..
        • 01.05.12, 23:54
          Nie odpowiedziałeś na mój post.
          --
          Iiiii tam...
          • 02.05.12, 00:13
            "Naturalny porządek rzeczy prowadzi do tego, że w swojej istocie akt seksualny prowadzi do prokreacji."

            Czyli każda gumka, każde posługiwanie się kalendarzykiem, czy inne środki AK są be... facet pomylił epoki, w średniowieczu zostałby biskupem...
            • 02.05.12, 00:16
              Wątpię.
              Twierdzisz jak rozumiem że seksualność nie jest narzędziem prokreacji?
              --
              Iiiii tam...
              • 02.05.12, 00:19
                Prokreacja nie jest imperatywem stanowiącym prawo.
                • 02.05.12, 00:31
                  A kto mówi o stanowieniu prawa? Ty miałeś zastrzeżenie do określenia homoseksualizmu mianem wynaturzenia.
                  --
                  Iiiii tam...
                  • 02.05.12, 00:37
                    Homoseksualizm jest "wynaturzeniem" tylko wedle KK i jego podściółki więc albo PO stało się podściółką albo Libicki powinien wrócić tam skąd przyszedł: na ciemną stronę do PiS...
                    • 02.05.12, 00:40
                      Kzet, odpowiedz na pytanie, proszę Cię. Wiem że już późno, ale to przecież nie jest trudne.
                      --
                      Iiiii tam...
                      • 02.05.12, 01:35
                        Odpowiedziałem już , a skoro nie zrozumiałeś to twój problem...
                        • 02.05.12, 01:39
                          Acha... dobranoc.
                          --
                          Iiiii tam...
              • 02.05.12, 10:12
                humbak napisał:

                > Wątpię.
                > Twierdzisz jak rozumiem że seksualność nie jest narzędziem prokreacji?

                Nie jest jedynie narzędziem prokreacji. W seksualności człowieka prokreacja jest funkcją marginalną (można np porównać ilość stosunków do ilości poczętych dzieci).

                S.
                --
                Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
                Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
                • 02.05.12, 10:29
                  Więc dwa pytania: w jakim celu wykształciła się seksualność?
                  Czy zaspokajanie wszelakich rządz i popędów jako cel jest racjoanlne? Patrz odżywianie, dietetyka etc.
                  --
                  Iiiii tam...
                  • 02.05.12, 10:58
                    humbak napisał:

                    > Więc dwa pytania: w jakim celu wykształciła się seksualność?
                    > Czy zaspokajanie wszelakich rządz i popędów jako cel jest racjoanlne? Patrz odż
                    > ywianie, dietetyka etc.
                    Jeżeli te rządze zaspakaja żąd .....

                    ----------------------
                    Pielęgnujcie przypadkową życzliwość i piękne czyny pozbawione sensu.
                    • 02.05.12, 11:11
                      Dzięki.... że nua.
                      --
                      Iiiii tam...
                  • 02.05.12, 15:28
                    humbak napisał:

                    > Więc dwa pytania: w jakim celu wykształciła się seksualność?

                    Mylisz seks z kopulacją. Kopulacja ma na celu zapłodnienie.
                    Seks ma na celu wytworzenie więzi emocjonalnej.
                    Seks homoseksualny ma takie samo znaczenie biologiczne i służy propagacji genów jak i seks
                    heteroseksualny, ma tylko nieco słabsze oddziaływanie na tą propagację. To elementarne, wielokrotnie tłumaczone, a zawsze znajdzie się baran pitolący coś o "niezgodzie z naturą".

                    > Czy zaspokajanie wszelakich rządz i popędów jako cel jest racjoanlne? Patrz odż
                    > ywianie, dietetyka etc.
                    • 02.05.12, 15:36
                      > Mylisz seks z kopulacją. Kopulacja ma na celu zapłodnienie.
                      > Seks ma na celu wytworzenie więzi emocjonalnej.
                      > Seks homoseksualny ma takie samo znaczenie biologiczne i służy propagacji genów
                      > jak i seks
                      > heteroseksualny, ma tylko nieco słabsze oddziaływanie na tą propagację. To elem
                      > entarne, wielokrotnie tłumaczone, a zawsze znajdzie się baran pitolący coś o "n
                      > iezgodzie z naturą".

                      Znaczy się organizmy rozmnażające się bezpłciowo również uprawiają seks by nawiązać więź emocjonalną? A co z relacjami emocjonalnymibez seksu? Nie istnieją?

                      > Seks homoseksualny ma takie samo znaczenie biologiczne i służy propagacji genów
                      > jak i seks
                      > heteroseksualny

                      Proszę uzasadnienie tego twierdzenia.
                      --
                      Iiiii tam...
                      • 02.05.12, 16:22
                        humbak napisał:

                        >
                        > Znaczy się organizmy rozmnażające się bezpłciowo również uprawiają seks by nawi
                        > ązać więź emocjonalną? A co z relacjami emocjonalnymibez seksu? Nie istnieją?

                        Organizmy rozmnażające się bezpłciowo nie uprawiają seksu i nie nawiązują więzi emocjonalnych. Więzi emocjonalne nie oparte na seksie "służą" całkiem innym celom niż więzi emocjonalne oparte na seksie. Nie zauważyłeś??

                        > > Seks homoseksualny ma takie samo znaczenie biologiczne i służy propagacj
                        > i genów
                        > > jak i seks
                        > > heteroseksualny
                        >
                        > Proszę uzasadnienie tego twierdzenia.

                        Dłuższe czy krótsze? Bo jak widzę masz spore luki w wykształceniu biologicznym.
                        Na początek krótsze- seks służy wykształceniu więzi koniecznej do zapewnienia długotrwałej opieki dla matki i potomstwa. Człowiek ma ten okres wyjątkowo długi. W tym sensie seks służy rozmnażaniu, ale samo zapłodnienie jest celem dalszoplanowym. Samica człowieka( w warunkach naturalnych) może urodzić i wychować w ciągu życia zaledwie kilka sztuk potomstwa. Bez stałej obecności i opieki samca nie przetrwała by jednej nocy w buszu. Konieczna jest jej i potomstwu stała obecność najlepiej grupy silnych samców. Taką stałą obecność zapewnia stała gotowość do seksu. Zauważ- człowiek nie ma okresu rui. Porównaj ilość potomstwa z tysiącami aktów seksualnych jakie odbywa w ciągu życia.

                        Seks homo to pozostałość po czasach, gdy prawo do rozmnażania miały nieliczne samce, a wszystkie samice należały do tej właśnie nielicznej grupy samców alfa. Natomiast samica, (lub samiec) która miała braci, którzy to bracia przygruchali sobie męskich partnerów mogła liczyć na braterską pomoc dla siebie i swego potomstwa nie tylko ze strony braci, ale też ich bezdzietnych partnerów. Tak więc geny tego rodzeństwa przenoszone przez potomstwo samicy miały większe szanse przetrwania niż geny samicy nie posiadającej brata pedała. Są poważne badania, które dowodzą, że skłonność do homoseksualizmu lawinowo rośnie w rodzinach wielodzietnych. Wtedy "dotyka" młodszych braci.
                        • 02.05.12, 16:36
                          > Organizmy rozmnażające się bezpłciowo nie uprawiają seksu i nie nawiązują więzi
                          > emocjonalnych. Więzi emocjonalne nie oparte na seksie "służą" całkiem innym ce
                          > lom niż więzi emocjonalne oparte na seksie. Nie zauważyłeś??

                          Suma sumarum więzi emocjonalne służą jednemu celowi. Wszystkie.

                          > Dłuższe czy krótsze? Bo jak widzę masz spore luki w wykształceniu biologicznym.

                          Miło że nie użyłeś jakiegoś pejoratywnego określenia. Pochwalam postęp:)



                          > Na początek krótsze- seks służy wykształceniu więzi koniecznej do zapewnienia d
                          > ługotrwałej opieki dla matki i potomstwa. Człowiek ma ten okres wyjątkowo długi
                          > . W tym sensie seks służy rozmnażaniu, ale samo zapłodnienie jest celem dalszop
                          > lanowym. Samica człowieka( w warunkach naturalnych) może urodzić i wychować w c
                          > iągu życia zaledwie kilka sztuk potomstwa. Bez stałej obecności i opieki samca
                          > nie przetrwała by jednej nocy w buszu. Konieczna jest jej i potomstwu stała obe
                          > cność najlepiej grupy silnych samców. Taką stałą obecność zapewnia stała gotowo
                          > ść do seksu. Zauważ- człowiek nie ma okresu rui. Porównaj ilość potomstwa z ty
                          > siącami aktów seksualnych jakie odbywa w ciągu życia.
                          >
                          > Seks homo to pozostałość po czasach, gdy prawo do rozmnażania miały nieliczne s
                          > amce, a wszystkie samice należały do tej właśnie nielicznej grupy samców alfa.
                          > Natomiast samica, (lub samiec) która miała braci, którzy to bracia przygruchali
                          > sobie męskich partnerów mogła liczyć na braterską pomoc dla siebie i swego pot
                          > omstwa nie tylko ze strony braci, ale też ich bezdzietnych partnerów. Tak więc
                          > geny tego rodzeństwa przenoszone przez potomstwo samicy miały większe szanse pr
                          > zetrwania niż geny samicy nie posiadającej brata pedała. Są poważne badania, kt
                          > óre dowodzą, że skłonność do homoseksualizmu lawinowo rośnie w rodzinach wielod
                          > zietnych. Wtedy "dotyka" młodszych braci.

                          Więzi emocjonalne w rodzeństwie istnieją i są mocne niezależnie od seksu. Do tego wystarczą badania na stosunkowo niewielkich grupach- patrz własne otoczenie. Jasne, nie jest to norma, ale wzmacnianie ich przez seks też różnie się sprawdza.


                          > Seks homo to pozostałość po czasach, gdy prawo do rozmnażania miały nieliczne s
                          > amce, a wszystkie samice należały do tej właśnie nielicznej grupy samców alfa.
                          > Natomiast samica, (lub samiec) która miała braci, którzy to bracia przygruchali
                          > sobie męskich partnerów mogła liczyć na braterską pomoc dla siebie i swego pot
                          > omstwa nie tylko ze strony braci, ale też ich bezdzietnych partnerów. Tak więc
                          > geny tego rodzeństwa przenoszone przez potomstwo samicy miały większe szanse pr
                          > zetrwania niż geny samicy nie posiadającej brata pedała. Są poważne badania, kt
                          > óre dowodzą, że skłonność do homoseksualizmu lawinowo rośnie w rodzinach wielod
                          > zietnych. Wtedy "dotyka" młodszych braci.

                          To podaj jakieś źródło gdzie można sobie znaleźć te badania. I przy okazji, jak to wypada jeśli posłużymy się obserwacją zwyczajów gatunków pokrewnych?
                          --
                          Iiiii tam...
                          • 02.05.12, 17:02
                            humbak napisał:

                            > > Organizmy rozmnażające się bezpłciowo nie uprawiają seksu i nie nawiązują
                            > więzi
                            > > emocjonalnych. Więzi emocjonalne nie oparte na seksie "służą" całkiem in
                            > nym ce
                            > > lom niż więzi emocjonalne oparte na seksie. Nie zauważyłeś??
                            >
                            > Suma sumarum więzi emocjonalne służą jednemu celowi. Wszystkie.

                            To nie jest zdanie prawdziwe. Bzdura inaczej mówiąc.

                            > > Dłuższe czy krótsze? Bo jak widzę masz spore luki w wykształceniu biologi
                            > cznym.
                            >
                            > Miło że nie użyłeś jakiegoś pejoratywnego określenia. Pochwalam postęp:)

                            Staram się:)

                            > Więzi emocjonalne w rodzeństwie istnieją i są mocne niezależnie od seksu. Do te
                            > go wystarczą badania na stosunkowo niewielkich grupach- patrz własne otoczenie.
                            > Jasne, nie jest to norma, ale wzmacnianie ich przez seks też różnie się sprawd
                            > za.

                            To jest obok problemu. Pierwszeństwo mają więzi oparte na seksie. Zasadą jest opuszczenie gniazda i szukania własnego partnera. Samice człowieka w zasadzie w 100 procentach zawsze opuszczały własne stado i podążały za samcem. Nie mieszaj zagadnień, nie kombinuj "na siłę".

                            > To podaj jakieś źródło gdzie można sobie znaleźć te badania. I przy okazji, jak
                            > to wypada jeśli posłużymy się obserwacją zwyczajów gatunków pokrewnych?

                            biology.ucsd.edu/classes/bisp194-1.FA09/Blanchard_2001.pdf
                            To tak na przykład.
                            Co do gatunków pokrewnych- to zły trop. Tylko człowiek wytworzył tak rozbudowane relacje społeczne( tak, społeczne) w których seks odgrywa tak ważną rolę. Może dzięki seksowi w ogóle powstały społeczeństwa i ich relacje?
                            Wszystkie homo przykłady z bonobo czy też jakimiś pingwinami w zoo to pseudonauka.
                            • 02.05.12, 21:07
                              > To nie jest zdanie prawdziwe. Bzdura inaczej mówiąc.

                              Jak się nad tym zastanawiam to w sumie tak, ale zwróc uwagę że niezwiązane z seksem więzi o charakterze społecznym mają w zasadzie na celu propagację materiału genetycznego.


                              > To jest obok problemu. Pierwszeństwo mają więzi oparte na seksie. Zasadą jest o
                              > puszczenie gniazda i szukania własnego partnera. Samice człowieka w zasadzie w
                              > 100 procentach zawsze opuszczały własne stado i podążały za samcem. Nie mieszaj
                              > zagadnień, nie kombinuj "na siłę".

                              Ośmielę się zasugerować że jednak na prokreacji, jeśli już koniecznie chcesz to rozdzielać.

                              > To tak na przykład.
                              > Co do gatunków pokrewnych- to zły trop. Tylko człowiek wytworzył tak rozbudowan
                              > e relacje społeczne( tak, społeczne) w których seks odgrywa tak ważną rolę. Moż
                              > e dzięki seksowi w ogóle powstały społeczeństwa i ich relacje?
                              > Wszystkie homo przykłady z bonobo czy też jakimiś pingwinami w zoo to pseudona
                              > uka.


                              Oj, zdaje mi się że mocno przestrzeliłeś. To by się kłóciło z wizją społeczeństw które mamy możność obserwować. Czynnik twórczy społeczności w tej chwili nie istnieje na poziomie większym niż rodzina. Co więcej rozwój społeczny zależny jest raczej bardziej od rozwoju technologii- patrz rolnictwo, osiadły tryb życia itd. Nasza wiedza o społecznościach sprzed wynalezienia pisma jest mocno znikoma. Archeologia daje pewne możliwości, ale raczej ograniczone. Spróbuję to jeszcz przemyśleć. Akurat grzebaniem w piachu trochę się interesuję.
                              --
                              Iiiii tam...
                              • 02.05.12, 21:48
                                humbak napisał:

                                > > To nie jest zdanie prawdziwe. Bzdura inaczej mówiąc.
                                >
                                > Jak się nad tym zastanawiam to w sumie tak, ale zwróc uwagę że niezwiązane z se
                                > ksem więzi o charakterze społecznym mają w zasadzie na celu propagację materiał
                                > u genetycznego.

                                Bingo! Dobrze kombinujesz! To się nazywa altruizm odwzajemniony. Słowo altruizm tu nieco mylące, bo robimy komuś dobrze we własnym dobrze pojętym interesie. Tak naprawdę "czysty altruizm" nie istnieje.
                                pl.wikipedia.org/wiki/Matt_Ridley
                                Warto faceta poczytać, przystępnie pisze o pochodzeniu moralności. Dostrzeżesz, jak religie zawłaszczyły i wykoślawiły coś, co jest wynikiem ewolucji.

                                > Oj, zdaje mi się że mocno przestrzeliłeś. To by się kłóciło z wizją społeczeńst
                                > w które mamy możność obserwować. Czynnik twórczy społeczności w tej chwili nie
                                > istnieje na poziomie większym niż rodzina. Co więcej rozwój społeczny zależny j
                                > est raczej bardziej od rozwoju technologii- patrz rolnictwo, osiadły tryb życia
                                > itd.
                                Nasza wiedza o społecznościach sprzed wynalezienia pisma jest mocno zniko
                                > ma. Archeologia daje pewne możliwości, ale raczej ograniczone. Spróbuję to jesz
                                > cz przemyśleć. Akurat grzebaniem w piachu trochę się interesuję.

                                Nie rozumiem tego fragmentu. Fragment podkreślony dla mnie jest wewnętrznie sprzeczny. Nie wypowiadam się też o współczesnych trendach, nurtach czy modach, tylko prostuję nadużywane mocno wyrażenie "sprzeczny z naturą", "nienaturalny", "wynaturzony". Wyrażenie chętnie stosowane przez ludzi nie mających o naturze zielonego pojęcia. Jeszcze raz- przytaczam argumenty, że homoseksualizm ewoluował wraz z gatunkiem, towarzyszył gatunkowi od jego zarania i nie jest żadnym "wynaturzeniem". Wypowiadam się jako biolog, nie jako socjolog.
                            • 02.05.12, 21:18
                              Acha.. no i dzięki za tekst. PRzeczytam sobie.
                              --
                              Iiiii tam...
                        • 02.05.12, 16:43
                          Acha, jeszcze coś. O ile dobrze pamiętam biseksualizm jednak jest mniejszościową orientacją, co się kłóci z twoją tezą.
                          --
                          Iiiii tam...
                          • 02.05.12, 17:05
                            humbak napisał:

                            > Acha, jeszcze coś. O ile dobrze pamiętam biseksualizm jednak jest mniejszościow
                            > ą orientacją,

                            czyżby? Źródło poproszę:)

                            > co się kłóci z twoją tezą.

                            Tu poproszę o uzasadnienie, nawet zakładając, że bi jest w mniejszości. Takie ćwiczenie intelektualne:)
                            • 02.05.12, 20:21
                              > czyżby? Źródło poproszę:)

                              Dupa zbita. To było opracowanie formie elektronicznej co poszło... w cztery wiatry:/ Jakbym miał nie napisał bym o "ile dobrze pamiętam".


                              > Tu poproszę o uzasadnienie, nawet zakładając, że bi jest w mniejszości. Takie ć
                              > wiczenie intelektualne:)

                              Jeśli przyjmiemy że samce alfa korzystały z seksu homo w celu wiązania "stada" znaczy taka orientacja była im potrzebna. One stanowiły wprawdzie mniejszość, ale jakby na to nie patrzeć genetyczne wykształcenie samców alfa o seksualności bi raczej nie jest możliwe, z uwagi na to że samce rzędu niższego zostałyby wyeliminowane ewolucyjnie.

                              Jakoś nie przyszło mi to do głowy podczas pisania poprzedniego posta, ale wartałoby też sprawdzić jak takie stawianie sprawy wytrzymuje konfrontację z obserwacją społeczności bardziej pierwotnych w Afryce czy Australii. Tyle że to wszystko w sumie jest bardziej antropologia niż biologia, dobrze kojarzę?
                              --
                              Iiiii tam...
                              • 02.05.12, 20:41
                                humbak napisał:

                                > > czyżby? Źródło poproszę:)
                                >
                                > Dupa zbita. To było opracowanie formie elektronicznej co poszło... w cztery wi
                                > atry:/ Jakbym miał nie napisał bym o "ile dobrze pamiętam".
                                >
                                >
                                > > Tu poproszę o uzasadnienie, nawet zakładając, że bi jest w mniejszości. T
                                > akie ć
                                > > wiczenie intelektualne:)
                                >
                                > Jeśli przyjmiemy że samce alfa korzystały z seksu homo w celu wiązania "stada"
                                > znaczy taka orientacja była im potrzebna. One stanowiły wprawdzie mniejszość, a
                                > le jakby na to nie patrzeć genetyczne wykształcenie samców alfa o seksualności
                                > bi raczej nie jest możliwe, z uwagi na to że samce rzędu niższego zostałyby wye
                                > liminowane ewolucyjnie.

                                Pominąłeś jeden szczegół. Młodsze rodzeństwo, te homo, tak "chłopca" jak i "dziewczynki" ma podobny zestaw genów jak jego alfa rodzeństwo:) I nie chodzi o wiązanie stada, o nie. Geny są samolubne i mają "w dupie" stado. Właśnie na tym dowcip polega i właśnie w ten sposób seks homo przyczynia się do propagacji "swoich" genów. Poprzez hetero siostrę czy brata.

                                > Jakoś nie przyszło mi to do głowy podczas pisania poprzedniego posta, ale warta
                                > łoby też sprawdzić jak takie stawianie sprawy wytrzymuje konfrontację z obserwa
                                > cją społeczności bardziej pierwotnych w Afryce czy Australii. Tyle że to wszyst
                                > ko w sumie jest bardziej antropologia niż biologia, dobrze kojarzę?

                                Nie da się tego rozdzielić i postawić kreskę, że tu dotąd jest genetyka, dalej efekt pre i post natalny matki, a jeszcze dalej wpływ środowiska. Jak na razie wszelkie próby wyjaśnienia zjawiska homo są jedynie hipotezami. Jedno w zasadzie jest poza dyskusją- preferencja jest wrodzona, co nie znaczy, że uwarunkowana genetycznie.
                                Zwracam uwagę, że postawy homo, zachowania homo, jak by tego nie nazwać, są obecne we wszystkich epokach, we wszystkich kulturach, a w czasach przed wielkimi religiami były w naszym kręgu kulturowym wręcz powszechne. Nie mogą więc być "sprzeczne z naturą". Mnie osobiście homo są obojętni. Więcej, mam do nich ciepły stosunek, sami odpadają z konkurencji:)
                                • 02.05.12, 20:57
                                  > Pominąłeś jeden szczegół. Młodsze rodzeństwo, te homo, tak "chłopca" jak i "dzi
                                  > ewczynki" ma podobny zestaw genów jak jego alfa rodzeństwo:) I nie chodzi o wią
                                  > zanie stada, o nie.

                                  Podobny to trochę mało w genetyce.



                                  > Nie da się tego rozdzielić i postawić kreskę, że tu dotąd jest genetyka, dalej
                                  > efekt pre i post natalny matki, a jeszcze dalej wpływ środowiska. Jak na razie
                                  > wszelkie próby wyjaśnienia zjawiska homo są jedynie hipotezami. Jedno w zasadzi
                                  > e jest poza dyskusją- preferencja jest wrodzona, co nie znaczy, że uwarunkowana
                                  > genetycznie.


                                  Kurcze, żesz ten artykulik mi wcięło. O ile procentowych (szacunkowych rzecz jasna) udziałów poszczególnych orientacji nie jestem pewien to głowę bym dał, że podawane było również warunkowanie orientacji już w okresie po porodzie. Tyle że to było parę lat temu. Może coś się zmieniło.


                                  Geny są samolubne i mają "w dupie" stado. Właśnie na tym do
                                  > wcip polega i właśnie w ten sposób seks homo przyczynia się do propagacji "swoi
                                  > ch" genów. Poprzez hetero siostrę czy brata.

                                  To wydaje się wątpliwe. W końcu życie stadne, lub samotne jest charakterytyczne dla danego gatunku, czy szerszej grupy.



                                  > Zwracam uwagę, że postawy homo, zachowania homo, jak by tego nie nazwać, są obe
                                  > cne we wszystkich epokach, we wszystkich kulturach, a w czasach przed wielkimi
                                  > religiami były w naszym kręgu kulturowym wręcz powszechne. Nie mogą więc być "s
                                  > przeczne z naturą". Mnie osobiście homo są obojętni. Więcej, mam do nich ciepły
                                  > stosunek, sami odpadają z konkurencji:)

                                  Jeśli mówimy o nieprawidłowości, czy chorobie, występować też by występował wszędzie. Mnie szczerze mówiąc homoseksualizm jako taki nie przeszkadza. Logiczne jest jednak dla mnie (choć jestem otwarty na dyskusję) że jest to nie tyle anormalne, bo to jest pojęcie statystyki, ale nieprawidłowe. Funkcja społeczna seksu jakoś mnie nie przekonuje, choć poszukam sobie na ten temat więcej informacji.
                                  A po co o tym w ogóle piszę? Bo nie podoba mi się jak coś stawia się wbrew logice. Nie mówię że homoseksualistów trzeba leczyć, ale są przecież przypadki gdy ludziom jest z nim źle i jeśli homoseksualizm miał by w tym przypadku podłoże psychologiczne, można pójść im na rękę. Skomplikowana sprawa zasadniczo.


                                  --
                                  Iiiii tam...
                                  • 02.05.12, 21:33
                                    humbak napisał:

                                    > > Pominąłeś jeden szczegół. Młodsze rodzeństwo, te homo, tak "chłopca" jak
                                    >> i "dziewczynki" ma podobny zestaw genów jak jego alfa rodzeństwo:) I nie chodzi o wiązanie >>stada, o nie.
                                    >
                                    > Podobny to trochę mało w genetyce.

                                    hmm, powtórzyć frazę o lukach w wykształceniu biologicznym?
                                    W genetyce, o ile nie robimy pełnego profilu, rozpatruje się wyłącznie prawdopodobieństwa. I o ile rodzice- dzieci są podobni w 50 procentach na pewno(około, żeby się ktoś nie uczepił), to rodzeństwo jest podobne prawdopodobnie w 50 procentach. Tu wyjątek dla bliźniąt jednojajowych- to są po prosu klony, podobne genetycznie w 100 procentach. Na marginesie dygresja- prawdopodobieństwo skłonności homo u jednego z bliźniaków w parze jest wyraźnie wyższe niż dla reszty populacji:) ale nie pytaj o źródło, nie chce mi się.

                                    > To wydaje się wątpliwe. W końcu życie stadne, lub samotne jest charakterytyczne
                                    > dla danego gatunku, czy szerszej grupy.

                                    Nie widzę związku. Cały czas próbuję wyjaśnić jak to możliwe, by "gen homo" mógł przetrwać w dowolnej populacji. Skup się:)

                                    > Jeśli mówimy o nieprawidłowości, czy chorobie, występować też by występował wsz
                                    > ędzie.
                                    Nie uciekaj w sofizmaty, nie porównuj z grypą czy złamaniem ręki złożonych zachowań ludzkich.

                                    > Funkcja społeczna seks
                                    > u jakoś mnie nie przekonuje, choć poszukam sobie na ten temat więcej informacji

                                    A poszukaj, ale znów przeinaczasz. Nie pisałem o funkcji społecznej seksu, ale co wynikło z takich a nie innych zachowań seksualnych gatunku homo sapiens, a może inaczej, jak zachowania seksualne tego gatunku sprzęgają się w układzie zwrotnym w jego rozwoju.

                                    > A po co o tym w ogóle piszę? Bo nie podoba mi się jak coś stawia się wbrew logi
                                    > ce. Nie mówię że homoseksualistów trzeba leczyć, ale są przecież przypadki gdy
                                    > ludziom jest z nim źle i jeśli homoseksualizm miał by w tym przypadku podłoże p
                                    > sychologiczne, można pójść im na rękę. Skomplikowana sprawa zasadniczo.

                                    A że homikom jest czasem źle i nadal są homikami nie daje Ci do myślenia, że nie mają na swoją preferencję wpływu? Homoseksualizmu nie da się leczyć. Można próbować, ale tylko krzywdzi się ludzi. Terapia reparatywna w stanach( i nie tylko) zbiera bogate żniwo samobójstw prostowanych homików. To szarlataneria.
                                    • 02.05.12, 21:51
                                      Mam prośbę- wrzuć sobie gdzieś ten wątek do pamięci. Nie mam za bardzo warunków do kontynuacji narazie. Wrócę do tego jutro lub w piątek, oki?
                                      --
                                      Iiiii tam...
                                      • 02.05.12, 22:08
                                        O, nieraz tego będzie jeszcze tu i ówdzie. Na razie temat wyczerpaliśmy na poziomie podstawowym. A na kraj zaglądam z rzadka, tu ogólnie syf i propaganda, nie dyskusja.
                        • 02.05.12, 17:21
                          To miłość jest więzem emocjonalnym a nie seks.
                          Związku z kobietą nie zaczynamy od seksu.
                          Zaczynamy ten związek od uczucia.
                          Seks przychodzi później jako element, który biologia uczyniła pociagającym i przyjemnym w celu prokreacji.
                          Inaczej przecież ten wysiłek fizyczny byłby bardzo kłopotliwy.
                          Kto by coś takiego robił?
                          Tylko by się spocił.
                          • 02.05.12, 18:12
                            wlodzimierz.ilicz napisał:

                            > To miłość jest więzem emocjonalnym a nie seks.
                            > Związku z kobietą nie zaczynamy od seksu.
                            > Zaczynamy ten związek od uczucia.

                            Pla, pla pla. Ja też nie mówię żadnej o co mi chodzi:) nie na dzień dobry.

                            > Seks przychodzi później jako element, który biologia uczyniła pociagającym i przyjemnym w >celu prokreacji.
                            Czytaj ze zrozumieniem. Neguję kolejność przyczyny i skutku i argumentuję. Spróbuj podobnie.

                            > Inaczej przecież ten wysiłek fizyczny byłby bardzo kłopotliwy.
                            > Kto by coś takiego robił?
                            > Tylko by się spocił.

                            Sam sobie zaprzeczasz. Robimy to bo jest przyjemne. Nie dla "podtrzymania gatunku".
                            • 02.05.12, 19:12
                              Wyższe uczucia są ci kompletnie obce.
                              • 02.05.12, 19:22
                                wlodzimierz.ilicz napisał:

                                > Wyższe uczucia są ci kompletnie obce.

                                Aleś się odniósł:)))
              • 02.05.12, 23:15
                humbak napisał:

                > Wątpię.
                > Twierdzisz jak rozumiem że seksualność nie jest narzędziem prokreacji?

                po pierwsze:seksualność nie jest żadnym narzędziem prokreacji !

                Seksualność to nie komunistyczna ani katolicka norma produkcyjna !


                co to za zboczony chory język ?!

                Pary mające tylko jedno lub dwójkę dzieci też można uznać za "wynaturzone",
                bo nie wypełniają urojonej normy produkcyjnej!

                po drugie: Seksualność to gorące uczucia i piękne przeżycia.
                To najpiękniejszy dar natury - źródło naszego zdrowia :)

                A płodność jest tylko okresowa i przemijająca - zaś potrzebę miłości odczuwamy zawsze.
      • 02.05.12, 00:10
        poczekam cierpliwie aż wypowie się kzet na temat tego "błędu".
        później (jeśli będzie taka potrzeba) ja się wypowiem.
        natomiast jeśli chodzi o libickich to w chcącej uchodzić za liberalną, światłą i prointeligencką partię jaką rzekomo jest PO, utrzymywanie w swoich strukturach takich psychopatów religijnych jakimi są libiccy i reszta progowinowców dyskwalifikuję tę partię całkowicie i o tym też słusznie wspomniał kzet, tylko w bardzo delikatny sposób.
        --
        lech kaczyński tak bardzo ośmieszył i skompromitował stanowisko prezydenta RP, że gdyby janusz palikot został następnym prezydentem to przywróciłby samym tym faktem powagę i prestiż temu stanowisku.
        • 02.05.12, 00:14
          > natomiast jeśli chodzi o libickich to w chcącej uchodzić za liberalną, światłą
          > i prointeligencką partię jaką rzekomo jest PO, utrzymywanie w swoich str
          > ukturach takich psychopatów religijnych jakimi są libiccy i reszta progowinowcó
          > w dyskwalifikuję tę partię całkowicie i o tym też słusznie wspomniał kzet, tylk
          > o w bardzo delikatny sposób.

          O ile dobrze pamiętam PO podaje się za partię konserwatywno- liberalną, więc z grubsza JF pasuje, choć jest raczej radykalnym przypadkiem. Wiązanie go z Gowinem jest w tym kontekście nie do końca trafione. Libicki ma bardziej radykalne poglądy. KZM w końcu.

          Co do błędu (nie wiem po co ten cudzysłów), to myślę że się Kzet nie obrazi jak wypowiesz się nie czekając na niego. W końcu to forum nie dyskusja na żywo.
          --
          Iiiii tam...
          • 02.05.12, 00:22
            Źle pamiętasz, PO startowała i w 2005 i w 2007 w wyborach ( w których na nią głosowałem) pod hasłem liberalizmu, konserwatyzm gowinowsko-żalkowo-tomczakowo-libicki to produkt uboczny nie oferowany w transzy zakupu...
            • 02.05.12, 00:34
              Pardon? Jakimż to sposobem? Wiesz że od początku byli tam takie ludki jak Jaś Marysia, Płażyński? I to są tylko Ci znani. O ile mnie pamięć nie zawodzi w okolicach 2005 do PO zwiało cokolwiek przedstawicieli UPR z Krakowa.
              --
              Iiiii tam...
              • 02.05.12, 00:38
                Mówię o ficjalnym programie i oficjalnych działaniach... do 2007 PO było nadzieją polskiego liberalizmu, potem było coraz gorzej, a ponieważ natura nie znosi próżni to mamy Palikota...
                • 02.05.12, 00:43
                  Zdaje się że ten z 2005 czytałem i liberalizmu światopoglądowego to tam nie było. Na dokładkę ten skandaliczny Gowin startował wtedy z 1 miejsca listy PO do senatu z Krk. Nie jako członek partii, ale z jedynki. Wiem bo wtedy na niego głosowałem... troszkę zbyt konserwatywny jak dla mnie, ale podobała mi się konsekwencja.
                  --
                  Iiiii tam...
                • 02.05.12, 00:47
                  Acha, jeszcze- przecież w 2005 PO szło do wyborów pod hasłem IV RP z PiSem jako zapowiadanym koalicjantem.
                  --
                  Iiiii tam...
                  • 02.05.12, 19:00
                    Co zresztą sprawiło, że do ostatniej chwili zastanawiałem się, czy głosować na kogoś, kto wiąże przyszłość z PiS i Kaczyńskimi.

                    --
                    Psalm 69
    • 01.05.12, 23:49
      no bo po prawdzie normalne to to nie jest.

      Pozdrawiam

      Losiu
      • 01.05.12, 23:51
        Dla ciebie tak, idź poszukaj swojej kempy... tfffu .. klempy oczywiście
        • 01.05.12, 23:59
          kzet69 napisał:

          > Dla ciebie tak,

          dla każdego obiektywnie patrzącego na ten problem człowieka. To ze zabobon o "normalności homoseksualizmu" jest postępacki nie znaczy ze przestaje być zabobonem.

          Pozdrawiam

          Losiu
          • 02.05.12, 00:11
            Ty jesteś łosiem, więc nie wypowiadaj się o "człowiekach", zresztą wśród łosi homoseksualizm też istnieje...

            www.paranormalne.pl/topic/4185-homoseksualizm-w-swiecie-zwierzat/
            • 02.05.12, 09:48
              zauwaz iż to że coś "istnieje" wcale nie oznacza ze jest to "normalne" :) Schizofrenia tez "istnieje".

              Pozdrawiam

              Losiu
            • 02.05.12, 17:11
              daj spokój łosiom.
              łosie są ok.
              a Losiu, to Losiu, a nie łoś.
    • 02.05.12, 00:53
      Oj, coś czuję (pismo nosem, hehe), że PO się kończy. Był rokosz Palikota (nie ważne, na ile koncesjonowany i sterowany), a teraz obserwujemy rokosz Gowina. Całego tego środowiska, którego liderem kiedyś był Rokita. Żalek, Tomczak, teraz Libicki. No i sam Gowin. Goście musieli dojść do wniosku, że PiSu nie da się pokonać/zlikwidować, PO - i rządowe stanowiska/synekury -jest "obstawiona" przez cwaniaków Tuska i Schetyny, a ten pierwszy za bardzo wzmacnia "lewą nogę", vide Arłukowicz, Rosati, Borowski, Pinior i inni.

      Dzięki tece dla Gowina wreszcie mają szansę na emancypację polityczną w ramach partii i rządu oraz - być może - w dalszej perspektywie na "przywrócenie" polskiej polityce Rokity i jego poglądów.

      Czyżby Tusk powtórzył "błąd" Buzka w postaci Lecha Kaczyńskiego?
      • 02.05.12, 01:00
        Akurat Tomczak i Libicki to się w PO z Rokitą raczej minęli, więc trudno uważać ich za ludzi tego samego środowiska. Zwłaszcza że rodowody mają różne. Ja tego rozłamu jakoś nie widzę, ale powiedzmy sobie szczerze- od końcówki poprzedniej kadencji coraz mniej poświęcam czasu naszej scenie politycznej. Ten cyrk już nie jest zabawny.
        --
        Iiiii tam...
    • 02.05.12, 03:40
      Abp Paec to wynaturzenie czy norma Krk?
      --
      Ach gdyby tak od razu każdy zrozumieć mógł,że lepsza droga bez drogowskazów niż drogowskazy bez dróg(SJ Lec)
      • 02.05.12, 09:49
        zoil44elwer napisał:

        > Abp Paec to wynaturzenie czy norma Krk?

        "wynaturzenie"

        Pozdrawiam

        Losiu
    • 02.05.12, 05:08
      Nieprwda.
    • 02.05.12, 07:08
      innemu facetowi do d.py to jakieś wynaturzenie?
      To przecież całkowicie normalne zachowanie, ktorego biologicznym celem jest przedłużenie gatunku.

      • 02.05.12, 07:12
        Gorsze rezultaty są gdy członka PO wsadzają do ....ministerstwa,na stołek ministerialny.
        --
        Ach gdyby tak od razu każdy zrozumieć mógł,że lepsza droga bez drogowskazów niż drogowskazy bez dróg(SJ Lec)
      • 02.05.12, 07:29
        Jeden wsadza facetowi, drugi kobiecie, trzeci dziecku, czwarty zwierzęciu.
        Tylko - w dwóch przypadkach, jest to za obopólną zgodą. Pozostałe dwa przypadki są - zmuszaniem, bez zgody!
        Teraz pytanie - czym te pajace jak Gowin, Żalek, Libicki powinni się zająć? - dlaczego powinno się na każdej plebani zamontować kamerę - i dlaczego oni o to nie szczekają, tylko martwią się o dwóch facetów, czy dwie kobiety w jednym łóżku?
        Odp. chyba jest prosta - debile nie mają jak zabłysnąć - to sięgają po łatwy temat - wznoszący.
        --
        ech - prawo nasze
        www.kluczedopiekla.pl/
        • 02.05.12, 07:36
          zgodą) też zaliczysz do normy?
          • 02.05.12, 07:37
            Wiesz - nie wiem jak twoja ręka. Czy wydała zgodę?
            Nie czepiajmy się rzeczy martwych. Chyba zaczynasz odlatywać :)
            --
            ech - prawo nasze
            www.kluczedopiekla.pl/
            • 02.05.12, 07:49
              wynaturzenia podciągnąć pod normę.
              Bo są wykonywane "za obopólną zgodą".
              Niestety, dwóch zgodnych zboków nie daje w sumie nawet jednej normanlej osoby.
              • 02.05.12, 07:59
                ty nie rozumiesz o co chodzi!
                Jeśli taki pajac czepia się gejów - jutro zacznie stawiać wszystkim kamerki, aby miał pewność - że robią jak bóg przykazał!

                Problem stary jak świat! Zawsze debile się go czepiali. Nieudacznicy, czy mający jakieś braki!
                Zawsze kończyło się jednym - ktoś ginął. Może teraz role się odwrócą - i ludzie skasują oszołomów, bo to już nudne się robi! Kasacja = olanie w wyborach! Choć wątpię - jeszcze wielu wierzy, że są lepsi - bo sypiają z kobietami.
                :D
                chyba nie muszę pisać - że wolę kobiety. Ale nie będę marnował sobie życia - zajmowanie się walką z naturą, a może nawet i bogiem. Wszak to on podobno ludzi "buduje".
                --
                ech - prawo nasze
                www.kluczedopiekla.pl/
                • 02.05.12, 09:42
                  gdy są przekroczone koniecznie trzeba interweniować.
                  To nie jest "czepianie się gejów".
                  Bo problem w tym, że od tysiącleci to geje czepiają się nas.
                  Chcą propagować i powiększać liczebnie swoją grupę.
                  Nie chcą się leczyć.
                  Pederaści zawsze molestowali, molestują i będą molestować normalnych ludzi.
                  Dlatego nie można tego zachowania uznać za normę społeczną.

                  Nie ścigamy homoseksualistów, proponujemy im leczenie.
                  Ale jeśli oni próbują przedstawiać swój sposób życia jako normę społeczną to wtedy trzeba powiedzieć wyraźnie STOP.
                  To nie jest norma społeczna, którą możemy proponować do wychowania młodzieży.
                  • 02.05.12, 09:58
                    człowieku - tylko pisuar można przekonać, aby kochał głupiego!
                    Nie da się przekonać, aby facet pokochał faceta - i jeszcze się z nim pukał!
                    Fuj! Takie pranie mózgu nie istniej!!!
                    > Pederaści zawsze molestowali, molestują i będą molestować normalnych ludzi.
                    tak samo jak Indianie, Eskimosi, Murzyni, leworęczni (zmuszani do pisania prawą), jak innowiercy - co dopiero po ich śmierci w płomieniach - stwierdzano, że się nawrócili itd!
                    Jesteś jednym z wielu, co chce uczyć żyć po swojemu! A wystarczy tolerować - jak księży...
                    ech...
                    --
                    ech - prawo nasze
                    www.kluczedopiekla.pl/
                    • 02.05.12, 10:08
                      i w najlepsze zachęca normalnych ludzi do uprawiania homoseksualizmu.

                      Biedroń:"Zapraszamy osoby heteroseksualne, te, których ciekawi nasz
                      świat, i te, które są być może znudzone swoim światem i chcą
                      poeksperymentować. "
                      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,9074810,Homo_walentynki_po_raz_pierwszy_z_dotacja_ratusza_.html
                      Pederaści uprawiają oszukańczą propagandę by przedstawić się jako zupełnie nieszkodliwa spolecznie grupa.
                      Ofiara niezrozumienia.
                      W rzeczywistości robią swoje.
                      To sam co robili od tysięcy lat.
                      Szukają młodych ciał.
                      • 02.05.12, 10:14
                        To coś jak zaproszenie na spotkania z ONR czy kółek różańcowych!
                        więc nie wydziwiaj - człowieku bożej maski!
                        --
                        ech - prawo nasze
                        www.kluczedopiekla.pl/
                    • 02.05.12, 17:10
                      cillian1 napisał:

                      > tak samo jak Indianie, Eskimosi, Murzyni, leworęczni (zmuszani do pisania prawą
                      > ), jak innowiercy - co dopiero po ich śmierci w płomieniach - stwierdzano, że s
                      > ię nawrócili itd!

                      otóż to.
                      do tego - geje molestują ?
                      czasem tak.
                      a hetero nie molestują ?
                      mężczyźni kobiety, a czasem i odwrotnie, to już nie ?
                      nic ?
                  • 02.05.12, 09:58
                    wlodzimierz.ilicz napisał:

                    gdy są przekroczone koniecznie trzeba interweniować.
                    To nie jest "czepianie się gejów".

                    Kto ustala te granice tolerancji?

                    > Bo problem w tym, że od tysiącleci to geje czepiają się nas.
                    > Chcą propagować i powiększać liczebnie swoją grupę.
                    > Nie chcą się leczyć.

                    W jaki sposób chcą powiększyć liczebnie swoja grupę?
                    Politycy też "molestują" choć w inny sposób,dziwne,że mnie jeszcze żaden homoseksualista nie próbował molestować.

                    > Nie ścigamy homoseksualistów, proponujemy im leczenie.
                    > Ale jeśli oni próbują przedstawiać swój sposób życia jako normę społeczną to wt
                    > edy trzeba powiedzieć wyraźnie STOP.

                    Jedno tylko ale podstawowe pytanie.
                    Czy osoby o skłonnościach homoseksualnych mają zagwarantowane przez Konstytucję RP takie same prawa i obowiązki jak osoby heteroseksualne?
                    • 02.05.12, 10:16
                      nie próbował molestować.
                      A może, sorry, nie jesteś aż tak atrakcyjny:-)
                      W rzeczywistości jest ich może 1% więc nie każdy facet miał z nimi styczność.

                      Gdybyś był uczniem to może spotkałbyś się ze znanymi broszurkami rozprowadzanymi w szkołach, prezenrującymi techniki seksu homoseksualnego.

                      > Czy osoby o skłonnościach homoseksualnych mają zagwarantowane przez Konstytucję
                      > RP takie same prawa i obowiązki jak osoby heteroseksualne?[/b]

                      Czy osoby z uszkodzeniem organu wzroku mają zagwarantowane przez Konstytucję
                      RP takie same prawa i obowiązki jak osoby dobrze widzące?
                      Np. prawo jazdy lub licencję pilota?
                      • 02.05.12, 10:26
                        Idź na spotkanie ONR, MW czy kółka różańcowego!
                        Będą cię przekonywać, że są fajni, super itd!
                        tylko od ciebie i twoich upodobań zależy - czy im ulegniesz!
                        Więc nie wyskakuj z jakąś głupią teorią, że można człowieka przekręcić na działanie wbrew swojej naturze!
                        Szybciej przekręcisz spokojnego człowieka do mordowania (w ONR/MW), czy oddania całego majątku (kółka różańcowe) - za wieczne życie w niebie!
                        :)

                        --
                        ech - prawo nasze
                        www.kluczedopiekla.pl/
                        • 02.05.12, 10:34
                          cillian1 napisał:

                          > Idź na spotkanie ONR, MW czy kółka różańcowego!
                          > Będą cię przekonywać, że są fajni, super itd!
                          > tylko od ciebie i twoich upodobań zależy - czy im ulegniesz!
                          > Więc nie wyskakuj z jakąś głupią teorią, że można człowieka przekręcić na dział
                          > anie wbrew swojej naturze!
                          > Szybciej przekręcisz spokojnego człowieka do mordowania (w ONR/MW), czy oddania
                          > całego majątku (kółka różańcowe) - za wieczne życie w niebie!


                          Masz rację.
                        • 02.05.12, 10:38
                          Rośnie liczba zwolenników PIS, "zamachów" itp. bzdur.
                          A ty mi wmawiasz, że można lekceważyć homopropagandę?
                          I to prowadzoną wśród młodzieży, która jest niedoświadczona i szczególnie podatna na "wzorce"?
                          Daj sobie spokój.
                          • 02.05.12, 10:42
                            wlodzimierz.ilicz napisał:

                            > Rośnie liczba zwolenników PIS, "zamachów" itp. bzdur.
                            > A ty mi wmawiasz, że można lekceważyć homopropagandę?
                            > I to prowadzoną wśród młodzieży, która jest niedoświadczona i szczególnie podat
                            > na na "wzorce"?
                            > Daj sobie spokój.


                            Ty również daj sobie spokój.
                            "pedalstwo" nie jest jak wirus czy AIDS,nie zarazisz się tym.
                            • 02.05.12, 12:13
                              Skoro Biedroń uważa, że jest szansa zdobyć nowych partnerów z grona osób dotychczas heteroseksualnych - to ja mu wierzę.
                              Kto jak kto ale Biedroń ma swoje doświadczenie.
                              • 02.05.12, 18:13
                                Ma.Oczywiście w związku z tym kieruje słowa do osobników nieustalonej płci takich jak Lenin którzy nie są pewni swojej orientacji seksualnej i w związku z tym samo słowo"pedał" czy "lesba" wywołuje w nich niepokój.Osobnicy i osobniczki pewni swojej seksualności z inna płcią (a jest ich 6) nie maja.
                          • 02.05.12, 10:55
                            > Rośnie liczba zwolenników PIS, "zamachów" itp. bzdur.
                            jak rośnie? W czyich oczach - rośnie?
                            > I to prowadzoną wśród młodzieży, która jest niedoświadczona i szczególnie podat
                            > na na "wzorce"?
                            wiesz - jest różnica między wymaganiem równości - a bzykaniem się faceta z facetem!
                            Naprawdę nie przesadzaj! Jeśli mi ktoś powie - skocz w ogień, bo bozia chce, nakopię mu do dooopy. Jak mi ktoś powie, że mam kochać faceta - bo taka moda, tym bardziej!
                            Choć mam 37 lat, to zakładam, że młodzi tak samo się zachowają!
                            --
                            ech - prawo nasze
                            www.kluczedopiekla.pl/
                            • 02.05.12, 12:16
                              Są tacy, którzy krok po kroku, dadzą się namówić.
                              Zwlaszcza ludzie młodzi, którym może imponować stopa życiowa zamożnego geja.
                              • 02.05.12, 12:37
                                > Są tacy, którzy krok po kroku, dadzą się namówić.
                                idąc dalej - należałoby zabronić wszelkich spotkań.
                                Ew. tylko za zgodą plebana, czy opiekuna obyczajowego ;)

                                Może nie lubisz gejów, bo cię brzydzą, czy coś (OK - masz prawo). Mnie brzydzi kolo w sukience i z krzyżem - też mam prawo!
                                Ale nie zakazuję, nie wtrącam się w ich życie. Pilnuję tylko, aby nie brali kasy z budżetu.
                                Reszta mnie nie obchodzi.
                                PS. A jak złapię takiego sukienkowego/ONR/MW na nagabywaniu młodego - to mam lać? przecież to też dotyczy "krok po kroku, dadzą się namówić"?
                                :)
                                --
                                ech - prawo nasze
                                www.kluczedopiekla.pl/
                                • 02.05.12, 14:19
                                  Tam nikt się nie dziwi, że stronią od kobiet.
                                  Ale homoseksualista "duchowny" ma zakazane to robić więc musi się kryć i nie propaguje zboczenia.
                                  A homoseksualista "świecki" niekiedy bywa aktywistą propagującym homoseksualizm.
                                  A to jest już gorsze.
                                  • 02.05.12, 14:58
                                    czy dobrze rozumiem - chcesz aby ukrywać? Tak robiono w Kk.
                                    A gdyby wyszli ci z kleru na ulicę - to:
                                    - znika Kk
                                    - Kk zmienia swoje nauki!
                                    W każdym przypadku, jest lepiej dla świata :)
                                    --
                                    ech - prawo nasze
                                    www.kluczedopiekla.pl/
                                    • 02.05.12, 15:53
                                      jeśli ktoś jest chory na tle seksualnym.
                                      Trzeba się leczyć a nie paradować z tym ulicami.

                                      Masz błędne pojęcie o roli Kościoła Katolickiego.
                                      Pomyśl chwilę, jeżeli działa już 2000 lat to chyba jest na to zapotrzebowanie społeczne?
                                      Można wytykać wady i błędy Kościoła ale faktem jest, że ludzie potrzebują jakiejś moralności.
                                      Kogoś kto ich wysłucha, nakieruje, uspokoi i "odpuści grzechy".
                                      Taka jest potrzeba ludzka.
                                      • 02.05.12, 18:06
                                        Homoseksualizm istnieje na tym łez padole wielokrotnie dłużej niż kościół katolicki.Czyli zgodnie z tym co piszesz istnieje na niego zapotrzebowanie."Taka jest potrzeba ludzka".
                                        • 02.05.12, 19:16
                                          genetyczny.
                                          Homoseksualizm jak każda choroba jest szkodliwy.

                                          Natomiast kościół został stworzony przez człowieka bo go potrzebował.
                                          Tak jak np. krzesanie ognia.
                                          • 02.05.12, 19:24
                                            wlodzimierz.ilicz napisał:

                                            > genetyczny.
                                            > Homoseksualizm jak każda choroba jest szkodliwy.
                                            >
                                            > Natomiast kościół został stworzony przez człowieka bo go potrzebował.

                                            Tak, ludzie ludziom zgotowali ten los.
                      • 02.05.12, 10:33
                        wlodzimierz.ilicz napisał:

                        > nie próbował molestować.
                        > A może, sorry, nie jesteś aż tak atrakcyjny:-)
                        > W rzeczywistości jest ich może 1% więc nie każdy facet miał z nimi styczność.

                        Może,ale jak się domyślasz nie w tym rzecz.

                        W kwestii konstytucyjnych praw uniknąłeś odpowiedzi. Nie dziwie,się bo wiesz dlaczego o to pytałem.
                        • 02.05.12, 12:19
                          cierpiał jeszcze na wadę wzroku?
                          Napisałem jak krowie na rowie.
                          • 02.05.12, 19:56
                            wlodzimierz.ilicz napisał:

                            > cierpiał jeszcze na wadę wzroku?
                            > Napisałem jak krowie na rowie.


                            Tobie się wydaje,że napisałeś jak krowie na rowie.
                            Ale ja wiem,że na zadane mi pytanie nie odpowiedziałeś wprost.
    • 02.05.12, 08:49
      Rozmnazanie jest czescia natury czlowieka.
    • 02.05.12, 09:46
      nie rozumiem skad te wasze oburzenie
      • 02.05.12, 10:12
        oszolom-z-radia-maryja napisał:

        > nie rozumiem skad te wasze oburzenie

        A no stąd, ze PiS to partia pedałów z pedałem na czele!
        --
        No niesprawiedliwe, żeby odwalić taki numer:
        tiny.pl/htd75
        I nie dostać co najmniej tytułu idioty roku?
    • 02.05.12, 10:18
      forum.gazeta.pl/forum/w,28,127271506,127272245,Re_matka_jest_tylko_depozytariuszka_talib_koscio.html
      I zdania nie zmieniam.
      --
      "szczególnie znienawidzonego prezydenta, byłego dziś, nieżyjącego, ś.p. mojego brata" >
      Prezes Jarosław K.
      Forum ze Dworum/Freedom
    • 02.05.12, 10:31
      ale ma rację.
      Nie wynaturzenie ale dysfunkcja bo w znacznym stopniu ogranicza możliwość prokreacji.
      Po za tym pan senator niepotrzebnie wartościuje.
      Homoseksualizm nie jest ani dobry ani zły. Co najwyżej jest niekorzystny z punktu widzenia jednostki oraz społeczeństwa.
      • 02.05.12, 10:33
        Z punktu widzenia jednostki niekoniecznie.
        --
        Iiiii tam...
        • 03.05.12, 05:33
          humbak napisał:

          > Z punktu widzenia jednostki niekoniecznie.
          =======
          Jest niekorzystny bo znacznie utrudnia możliwość posiadania potomstwa.
          A brak potomstwa to dla organizmu żywego klęska.
      • 02.05.12, 10:38
        Homoseksualizm nie jest ani dobry ani zły. Co najwyżej jest niekorzystny z punktu widzenia jednostki oraz społeczeństwa.

        No właśnie.Ale nie trzeba ich leczyć z tego skoro sami nie chcą i wątpię,że jest na to lekarstwo.
        Od patrzenia na parady homoseksualistów czy lesbijek też nikt eis nie zarazi.
        • 02.05.12, 11:12
          O ile tego nie chcą i o ile nie ma... leczenia.
          --
          Iiiii tam...
        • 03.05.12, 05:34
          90% homoseksualistów i homoseksualistek przeorientowało by się.
      • 02.05.12, 10:42
        To mnie tylko utwierdza w przekonaniu, że celibat to wynaturzenie.
        • 02.05.12, 11:13
          Jeśli wynika z braku popędu, pewnie tak.
          --
          Iiiii tam...
        • 03.05.12, 05:35
          celibat jest wynaturzeniem.
          Może parę procent księży jest z natury aseksualna ale większość się męczy.....
    • 02.05.12, 12:32
      Relacje homoseksualne nie dotyczą osób trzecich, bo nie ma z tego potomstwa. Są więc relacjami najściślej prywatnymi, nie mają żadnego aspektu publicznego. Dlatego osoby trzecie, fizyczne i prawne, w tym państwo, nie powinny się do tego w żaden sposób wtrącać. Nie wtrącać, czyli np. nie ustanawiać jakichś paramałżeńskich związków partnerskich. Wymagające regulacji sprawy między dwoma osobami nie pozostającymi w związku małżeńskim (ochrona prawna, gwarancja umów, darowizny itp.) są już w większości uregulowane. Natomiast chęć najzupełniej zbędnego instytucjonalnego wkraczania w obszary dotąd prywatne wywołana jest po prostu niebezpiecznym socjalistycznym dążeniem do zwiększania omnipotencji państwa.
      • 02.05.12, 14:39
        > Wmagające regulacji sprawy między dwoma osobami
        > nie pozostającymi w związku małżeńskim (ochrona prawna, gwarancja umów, darowiz
        > ny itp.) są już w większości uregulowane.

        Bardzo jesteś optymistyczny - małżeństwa mają szereg przywilejów płynących z prowadzenia wspólnego życia - zwłaszcza seksualnego. To są np. przywileje podatkowe, dotyczące dziedziczenia itp. - których pozbawione są związki partnerskie. W przypadku par heteroseksualnych można jeszcze argumentować, że jeżeli chcą tych przywilejów, to niech się pobiorą (słaba to argumentacja). Ale pary homoseksualne w Polsce nie mogą się pobierać a trudno uzasadnić, dlaczego miałyby nie mieć takich samych przywilejów jak np. bezdzietne małżeństwo.
        Co nie zmienia faktu, że czepianie się Libickiego akurat za tą wypowiedź jest śmieszne. Stwierdzenie, że homoseksualizm jest wynaturzeniem jest słuszne, podobnie jak to, że wynaturzeniem jest monogamia. Tyle, że to nie powód do pozbawiania w jakichkolwiek praw homoseksualistów czy wiernych małżonków.
        --
        Kulturalny człowiek zna rachunek spinorowy i co piątek chodzi do filharmonii prof.Plebański
        • 03.05.12, 05:47
          obciążone są wychowaniem dzieci.
          Para homoseksualna nie ma takich zobowiązań i mieć nie może.
          Oczywiście z punktu widzenia społeczeństwa korzystne jest wprowadzenie pewnej formalizacji tego typu związków.
          Nie może być jednak o jakichkolwiek przywilejach podatkowych.
          =========
          Monogamia nie jest wynaturzeniem.
          Monogamia to BIZNES.
          ON zapewnia byt i bezpieczeństwo jej i wspólnym dzieciom.
          ONA zapewnia wierność a tym samy to że jej dzieci są również jego dziećmi.
          A ponieważ taki biznes jest trochę sprzeczny z interesami jednostki (dla niego i dla niej korzystne jest posiadanie potomstwa z wieloma partnerami) dlatego wytworzyła się swoista epizodyczna kryptopoligamia. Taki układ jest znacznie korzystniejszy niż np. zalegalizowana poligamia ale z bardzo ostrymi ograniczeniami w sferze kultury muzułmańskiej.
          Po za tym u wielu zwierząt coś takiego jest obserwowane. Stała para ale partnery puszczają się na lewo i prawo gdy drugie nie widzi.
          To nie jest nic nadzwyczajnego
    • 02.05.12, 12:41
      Komentowanie idiotyzmów głoszonych przez tych zaburzonych sekciarzy nadaje ich słowom wagę a to nie jest potrzebne.
      Kilka dni temu sąd uznał ginekolożkę, która wszędzie widziała Żydów,za osobę chorą psychicznie. To wyrok ze wskazaniem, że każda fiksacja ma swoje granice po przekroczeniu których zaczyna się szaleństwo. Ludzie, którzy całe swoje zainteresowania skupiają na homoseksualistach, ludzie, którzy słyszą krzyki zarodków, płacz niezapłodnionych jajeczek i wycie niewykorzystanych ro rozpłodu plemników, balansują na krawędzi.

      --
      Ten system trzyma cię za jaja - George Carlin
      Spisek żarówkowy - nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności
    • 02.05.12, 13:58
      Bo też można by to podciągnąć pod wynaturzenie, a mogłoby zaboleć całą ludzkość.

      No kurna - sam się martwię!
      :)))

      --
      "Z PiS dążyłeś" - fraszka. Autor - czarny.humor 06.10.2008
      W podłym, politycznym światku,
      Z PiS dążyłeś, do... upadku.
      • 02.05.12, 14:25
        hetero czy homoseksualny.
        I czy jest celem samym w sobie czy też czynnością zastępczą wobec braku partnerki do seksu.
        • 02.05.12, 14:33
          A to ciekawa teoria. Jeśli w trakcie, ktoś myśli o panu prezesie, to jest homo, a jeśli np. o pani Sobeckiej, to jest Ok?
          • 02.05.12, 14:51
            bo przy nich orgazm jest nieosiągalny.

            Takie zachowania można wręcz podciągnąć pod samoumartwianie!
            :)))

            --
            "Z PiS dążyłeś" - fraszka. Autor - czarny.humor 06.10.2008
            W podłym, politycznym światku,
            Z PiS dążyłeś, do... upadku.
        • 02.05.12, 14:40
          Bo masturbacja nigdy nie prowadzi do prokreacji i (prawie) zawsze jest źródłem rozkoszy dla sprawcy.
          :)))

          --
          "Z PiS dążyłeś" - fraszka. Autor - czarny.humor 06.10.2008
          W podłym, politycznym światku,
          Z PiS dążyłeś, do... upadku.
          • 02.05.12, 16:02
            prokreacji jeśli facet robi to by rozladować napięcie seksualne w sytuacji braku parterki.
            Jeśli odczuwa napięcie seksualne ukierunkowane na płeć przeciwną to znaczy, że jest zdolny do prokreacji.
            Coś w rodzzju "gry wstępnej" a może "treningu" sprawności.
            Taki mężczyna chętnie porzuci masturbację gdy znajdzie partnerkę seksualną.
            • 02.05.12, 16:55
              ... zaraz mi na myśl przyszedł jeden potencjalny zbawca Polski, co to już - lekko licząc - 50 lat taką treningową grę wstępną praktykuje i jakoś o zachowaniu i przedłużeniu rodu (na nasze szczęście) nie myśli.
              :)))

              --
              "Z PiS dążyłeś" - fraszka. Autor - czarny.humor 06.10.2008
              W podłym, politycznym światku,
              Z PiS dążyłeś, do... upadku.
              • 02.05.12, 17:10
                Jarosławem Kaczyńskim.
                A ja jestem szczęśliwym człowiekiem - często wcale nie pamiętam o tej postaci.
                • 02.05.12, 19:32
                  Tylko wtedy, kiedy pojawia mi się w erotycznych fantazjach.
                  :)))

                  Najgorzej jest wtedy, kiedy te fantazje pojawiają się niespodziewanie podczas igraszek z żonką, bo wtedy nie wiem co spowodowało orgazm.
                  :)))

                  --
                  "Z PiS dążyłeś" - fraszka. Autor - czarny.humor 06.10.2008
                  W podłym, politycznym światku,
                  Z PiS dążyłeś, do... upadku.
    • 02.05.12, 14:15
      Stwierdzenie, że coś jest wynaturzeniem nie jest jednoznaczne z pozbawianiem praw. Weganizm jest wynaturzeniem, bo ludzie z natury są wszystkożercami. Uważam, że propagowanie weganizmu jest szkodliwe (dieta wegańska często prowadzi do niedoborów) - to wcale nie znaczy, że pozbawiam wegan jakichkolwiek praw. Nie ma żadnych wątpliwości, że w naturze skutkiem aktu seksualnego jest rozmnażanie się i seks nie prowadzący do ciąży nie jest naturalny. Czy takie stwierdzenie jest prześladowaniem stosujących antykoncepcję?
      --
      Jedno słowo: Donau­dampfschiffahrts­elektrizitäten­hauptbetriebswerk­bauunterbeamten­gesellschaft
      • 02.05.12, 14:30
        nie rozmnażać się jak króliki.
        Antykoncepcja nie przeszkadza by ją w danym momencie przerwać i z zadowoleniem mieć potomstwo.
        Homoseksualizmu nie można w danym momencie przerwać i z zadowoleniem mieć potomstwo.
        Tym homoseksualizm różni się od antykoncepcji.
        • 02.05.12, 14:44
          > Homoseksualizmu nie można w danym momencie przerwać i z zadowoleniem mieć potom
          > stwo.

          Jesteś pewien?
        • 02.05.12, 14:57
          > Tym homoseksualizm różni się od antykoncepcji.
          Od weganizmu też się różni :)

          --
          Kulturalny człowiek zna rachunek spinorowy i co piątek chodzi do filharmonii prof.Plebański
          • 02.05.12, 15:07
            Oczywiście. Syfilityk od filatelisty, też się różni. Chociaż brzmi podobnie :)
            • 02.05.12, 15:15
              Jeszcze bardziej podobnie brzmi na przykład Syfilityk i Sofistyk.
              Ale nie wiem czym się obaj różnią od Filatelisty, więc nie mam pewności, czy jestem w temacie.
              :)))

              --
              "Z PiS dążyłeś" - fraszka. Autor - czarny.humor 06.10.2008
              W podłym, politycznym światku,
              Z PiS dążyłeś, do... upadku.
      • 02.05.12, 15:49
        A kto powiedział że działanie niezgodne z naturą zasługuje na dyskryminację, czy eliminację? Libicki jak dobrze kojarzę w pełni sprawny nie jest.
        --
        Iiiii tam...
        • 03.05.12, 00:16
          wegług przyjętego przez libickiego systemu wartości należałoby stwierdzić, że nie tylko nie jest on w pełni sprawny, ale jest wręcz wynaturzony.
          --
          i to fszysko na ten temat!
          • 03.05.12, 00:50
            humbak napisał o libickim:
            "A kto powiedział że działanie niezgodne z naturą zasługuje na dyskryminację, czy eliminację? Libicki jak dobrze kojarzę w pełni sprawny nie jest."

            uzupełnienie:
            idąc dalej tropem chorego umysłu tego religijnego psychopaty należałoby (stosując jego system wartości) uznać, że permanentne, sadystyczne akcje pijanego męża wobec żony zakończone ejakulacją w jej pochwie to nie są objawy wynaturzenia tylko najzwyklejsze akty seksualne zmierzające do prokreacji uświęconej bożym błogosławiństwem ;
            a stosunki płciowe z żoną po menopauzie według marcina psychopaty libickiego należałoby po prostu uznać za wynaturzenie.
            i tak dalej i tym podobnie...



            od zawsze twierdzę, że trzeba zwalczać fanatyzm religijny, a tym bardziej należy go zwalczać jeśli zaczyna on być obecny w polityce, a tym bardziej gdy zaczyna być coraz bardziej obecny w kręgach partii rządzącej , a tym bardziej jeśli ta partia usiłuje uchodzić za partię nowoczesną, światłą, liberalną, prointeligencką i przyjazną dla normalnego, zdrowego umysłowo obywatela.
            --
            amen
    • 02.05.12, 15:25
      i nie ma o czym debatować,

      sodomici bezczelnie pakują się wszystkim ze swoją "narracją",
      zapewne żyjemy w czasach obrzydliwości,

      o ile pamiętam to grzech wołający o pomstę do Nieba,

      interesujące jest to, iż platforma "obywatelska" popełnia grzech z tej kategorii,
      odbierając dwa lata życia na emeryturze pracownikom najemnym

    • 02.05.12, 16:19
      Nie. Co nie znaczy, że należy zań karać. I to wszystko...
      • 02.05.12, 16:39
        w zgodzie z naturą?

        Przecież nie Ty.
        --
        @ nie chce mi się @ <<< Michaił Bułhakow >>>
        „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
        > Forum ze Dworum/Freedom
        • 02.05.12, 16:50
          ave.duce napisała:

          > w zgodzie z naturą?
          >
          > Przecież nie Ty.

          ale ojciec oszust już tak:)
          --
          kartofle tylko tłuczone
        • 02.05.12, 16:54
          ave.duce napisała:

          > w zgodzie z naturą?

          Bóg/Natura/ewolucja :)

          Pozdrawiam

          Losiu
          • 02.05.12, 17:01
            Matka natura/Bóg ojciec. I oni już orzekli. Prawomocnie.
            --
            Uruchomić Palikota:
            www.youtube.com/watch?v=R6lsQ87MEuw
          • 02.05.12, 17:01
            losiu4 napisał:

            > ave.duce napisała:
            >
            > > w zgodzie z naturą?
            >
            > Bóg/Natura/ewolucja :)

            >
            > Losiu

            o rety bóg i ewolucja w jednym a na dokładkę natura
            ja pierdziu
            ale poj........... umysł.
            --
            kartofle tylko tłuczone
            • 02.05.12, 17:07
              i ewolucją? Trzeba mieć baaaardzo ograniczony i dogmatyczny umysł aby tak twierdzić...
              --
              Uruchomić Palikota:
              www.youtube.com/watch?v=R6lsQ87MEuw
              • 02.05.12, 17:09
                a skąd mam wiedzieć jak boga nie ma,
                ale ci co wierzą na ewolucji wieszają pisy.
                --
                kartofle tylko tłuczone
                • 02.05.12, 17:15
                  Są tak samo dogmatyczni jak dogmatyczni ateiści. Ta sama kategoria. Jest wielu, którzy bardzo dobrze łączą kategorie Boga, Natury i ewolucji, ale ponieważ nie toczą zapiekłych wojen na epitety nie istnieją w mainstrimie. Są nieopłacalni dla mainstrimu.
                  --
                  Uruchomić Palikota:
                  www.youtube.com/watch?v=R6lsQ87MEuw
                  • 02.05.12, 17:17
                    to która wersja jest prawdziwa?
                    --
                    kartofle tylko tłuczone
                    • 02.05.12, 17:21

                      --
                      Uruchomić Palikota:
                      www.youtube.com/watch?v=R6lsQ87MEuw
                      • 02.05.12, 17:25
                        Wersja dogmatycznych czy tych łączących ewolucję z panem b.
                        --
                        kartofle tylko tłuczone
                        • 02.05.12, 17:27

                          --
                          Uruchomić Palikota:
                          www.youtube.com/watch?v=R6lsQ87MEuw
                          • 02.05.12, 18:13
                            czyli pełna zgoda
                            każdy wierzy w co chce ,i to jest super.

                            więc i homosie niech sobie żyją jak im się podoba.
                            --
                            kartofle tylko tłuczone
                            • 02.05.12, 18:18
                              Przecież było gdzieś tam napisane, że są niezgodni z naturą, ale bez sensu jest ich karanie. Niech sobie prywatnie, w zaciszu domu, za obopólną zgodą wsadzają co chcą i gdzie chcą...
                              --
                              Uruchomić Palikota:
                              www.youtube.com/watch?v=R6lsQ87MEuw
                              • 02.05.12, 18:29
                                green_feldkurat_katz napisał:

                                > Przecież było gdzieś tam napisane, że są niezgodni z naturą, ale bez sensu jest
                                > ich karanie. Niech sobie prywatnie, w zaciszu domu, za obopólną zgodą wsadzają
                                > co chcą i gdzie chcą...

                                czyli kłamiesz z tą swą wiarą
                                bo uważasz ze natura nie mogła stworzyć coś tak "plugawego" jak homo.....
                                ja uważam ze mogła
                                ale cóż to tylko wiara:)
                                --
                                kartofle tylko tłuczone
                • 02.05.12, 23:06
                  m.c.hrabia napisał:

                  > a skąd mam wiedzieć jak boga nie ma,

                  Ty masz swoją wiarę w nieistnienie Boga, ja mam swoją w Jego istnienie :)

                  > ale ci co wierzą na ewolucji wieszają pisy.

                  a to akurat nieprawda. A dokładniej niepełna prawda. Czyli popularna g... prawda :)

                  Pozdrawiam

                  Losiu
            • 02.05.12, 23:11
              m.c.hrabia napisał:

              > o rety bóg i ewolucja w jednym a na dokładkę natura

              a czemu niby nie? Specjalnie nie dodałem "niepotrzebne skreślić wg wskazań swojej wiary" żeby dyskusję pobudzić :)

              > ja pierdziu
              > ale poj........... umysł.

              jak sam przyznałeś - niewąski :)

              Pozdrawiam

              Losiu
    • 02.05.12, 18:20
      /ntx
      • 02.05.12, 18:45
        Ma.Oczywiście w związku z tym kieruje słowa do osobników nieustalonej płci takich jak Władimir Ilicz którzy nie są pewni swojej orientacji seksualnej i w związku z tym samo słowo,"pedał" czy "lesba" wywołuje w nich niepokój.Osobnicy i osobniczki pewni swojej seksualności problemów z inna płcią (a jest ich 6) nie mają.
        • 02.05.12, 18:53
          x2468 napisał:

          > Ma.Oczywiście w związku z tym kieruje słowa do osobników nieustalonej płci taki
          > ch jak Władimir Ilicz którzy nie są pewni swojej orientacji seksualnej i w zwią
          > zku z tym samo słowo,"pedał" czy "lesba" wywołuje w nich niepokój.Osobnicy i os
          > obniczki pewni swojej seksualności problemów z inna płcią (a jest ich 6) nie m
          > ają.

          coś ci się po........jakie 6
          jest 3 (trzy)
          baba ,chłop i ksiądz :))))
          --
          kartofle tylko tłuczone
          • 02.05.12, 19:09
            Z księdzem 8(ksiądz i ksiądz samica to dwie).
            • 02.05.12, 19:14
              ksiądz to ksiądz płeć uniwersalna
              nie ważne gdzie wtyka ,aby tyknąć ,a co za różnica baba, drzwi ,maciora czy inna owca
              wyspowiada sie petzowi i będzie git.
              --
              kartofle tylko tłuczone
    • 02.05.12, 21:24

      pozdrawiam
      --
      wiadomosci.wp.pl/gid,9847763,gpage,5,img,9847780,galeria.html
      "Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły."

      -- Nicolas Gomez Davila
      • 02.05.12, 22:46
        Tak. Tylko że od kiedy ludzie zeszli z drzew, to generalnie są wynaturzeni. Strzygą się, ręce myją, nie plują na podłogę, budują domy i drogi, uprawiają filozofię i matematykę, jedzą lody i śledzie solone - to wszystko jest wynaturzone.
        --
        Nie ma też etycznego ani prawnego uzasadnienia dla finansowania przez państwo nauczania religii. Z etycznego punktu widzenia nie można zaakceptować sytuacji, gdy podatnicy będący przeciwnikami Kościoła i doktryn katolickich zmuszeni są łożyć na ich krzewienie w szkołach prof. Jan Hartman
        • 03.05.12, 00:29
          za jakieś ulepszenie?
          A to przecież plaga, tak jak inne choroby.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.