Dodaj do ulubionych

Związki homo polegają nawet na prostytucji

21.02.13, 13:19
Skarbnica mądrości i zdrój miłości bliźniego, pani posłanka Krystyna Pawłowicza, była uprzejma zaszczycić nas swoją kolejną wypowiedzią:

- Dlaczego homoseksualiści najpierw chcą zagwarantować sobie dostęp do majątków? Dobrze wiemy, że związki homo są nietrwałe, a często polegają nawet na prostytucji - powiedziała w wywiadzie dla serwisu wpolityce.pl, posłanka PiS Krystyna Pawłowicz.
wiadomosci.onet.pl/kraj/pawlowicz-zwiazki-homo-sa-nietrwale-a-czesto-poleg,1,5426505,wiadomosc.html

Obserwuj wątek
    • wlodzimierz.iljicz Co prawda, to prawda. 21.02.13, 13:27
      Nietrwałość homozwiązków jest potwierdzona badaniami.
      A prostytucja homoseksualna to jeden z podstawowych sposobów zaspojakania popędu w tych kręgach.
      Ze względu na małą ilość homoseksualistów i wynikające z tego problemy w znalezieniu "bezpłatnego" partnera.
    • tw_wielgus Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 21.02.13, 14:04
      No cóż... Ma prawo do własnego zdania i powinniśmy wyrazić głęboki szacunek dla jej odmiennego stanowiska pomimo, że się z nim fundamentalnie nie zgadzamy. Tego wymaga poprawaność polityczna. Jakakolwiek inna droga prowadzi do eskalacji języka nienawiści.
      --
      Feminizm kończy się tam gdzie trzeba wnieść szafę po schodach.
      • l_zaraza_l Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 21.02.13, 17:35
        tw_wielgus napisał:

        > No cóż... Ma prawo do własnego zdania i powinniśmy wyrazić głęboki szacunek dla
        > jej odmiennego stanowiska pomimo, że się z nim fundamentalnie nie zgadzamy. Te
        > go wymaga poprawaność polityczna. Jakakolwiek inna droga prowadzi do eskalacji
        > języka nienawiści.


        Zupełnie nie interesowałyby mnie jej prywatne przekonania, nawet wygłaszane publicznie, gdyby nie fakt, że te przekonania kształtują losy innych ludzi.
        • woda_woda Zarazo, powiedz no mi, 21.02.13, 17:42
          l_zaraza_l napisała:

          > Zupełnie nie interesowałyby mnie jej prywatne przekonania, nawet wygłaszane pub
          > licznie, gdyby nie fakt, że te przekonania kształtują losy innych ludzi.

          jak ty wyobrażasz sobie demokrację parlamentarną? Czy wszyscy obywatele mają prawo wybierać swoich reprezentatów do parlamentu, czy tylko ci, których poglądy są tobie bliskie?
          • l_zaraza_l Re: Zarazo, powiedz no mi, 21.02.13, 18:12
            woda_woda napisała:

            > jak ty wyobrażasz sobie demokrację parlamentarną? Czy wszyscy obywatele mają pr
            > awo wybierać swoich reprezentatów do parlamentu, czy tylko ci, których poglądy
            > są tobie bliskie?

            Wodo, nie chodzi mi o to, by ludzie nie mieli poglądów czy wierzeń. Chodzi mi o to, że poglądy czy wierzenia nie mogą wygrywać z wiedzą, dobrem społecznym czy zapisami Konstytucji, która gwarantuje wszystkim obywatelom równość wobec prawa.
        • tw_wielgus Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 21.02.13, 17:49
          Nie to nie tak l_zarazo_l….
          Pawłowicz jest symbolem tego, przeciw czemu walczą środowiska LGBT. Wcieliła się w tą rolę i sumiennie z pełnym zaangażowaniem ją wypełnia. Jest przekonana o tym, że jak woda przerwie tamę to już nie da się jej zatrzymać. Ma swój określony światopogląd, jest przekonana, że jest on spójny i wewnętrznie logicznie skomponowany. Wbrew pozorom przy odrobinie sarkazmu i szczypcie ironii możemy przyjąć, iż Pawłowicz stanęła w drzwiach parlamentu jak ten Rejtan w obronie rodziny, moralności i tradycyjnego systemu wartości.
          Czy ma się, czego obawiać? Wydaje mi się, że tak:
          www.rp.pl/artykul/585624.html
          --
          Feminizm kończy się tam gdzie trzeba wnieść szafę po schodach.
          • tw_wielgus Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 21.02.13, 18:00
            I jeszcze może jedno zdanie w kwestii uściślenia mojego spojrzenia na problem.
            Normy te, które ukształtowały się w wyniku ewolucji społeczeństw są czymś na kształt muru.
            Nie jest to mur zbudowany na trwałym fundamencie czego dowodem są chociażby te bestialstwa jakich ludzie dopuszczają się na wojnie. Wczoraj oglądałem reportaż z Afganistanu jak młodzi żołnierze z uśmiechami na twarzach dzielili się wrażeniami z zabicia partyzantów afgańskich. Z relacji przebijała duma i afektacja tym, co się stało.
            Rannych po wybuchu granatu Afgańczyków dobili strzałami z broni ręcznej. Odniosłem wrażenie, że akcja sprawiła im przyjemność i była oderwaniem się od codziennej nudy służby w bazie. Cywilizowani europejczycy, konwencje itd… spokojnie możemy sobie nimi wytrzeć buty a na koniec splunąć. Jeżeli niszczymy świadomie pewne hamulce moralne to efekty mogą być takie jak podczas wojny w Bośni.
            Serbowie mordowali bośniackich cywilów w strefie bezpieczeństwa ustanowionej przez ONZ a naćpani tym towarem, jaki reklamują posłowie Palikota na marynarkach, żołnierze holenderscy bezczynnie przyglądali się temu z boku.

            --
            Stosowanie środków antykoncepcyjnych to zabójstwo dziecka, które mogło zostać poczęte.
            • l_zaraza_l Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 21.02.13, 18:27
              tw_wielgus napisał:

              > I jeszcze może jedno zdanie w kwestii uściślenia mojego spojrzenia na problem.
              > Normy te, które ukształtowały się w wyniku ewolucji społeczeństw są czymś na ks
              > ztałt muru.
              > Nie jest to mur zbudowany na trwałym fundamencie czego dowodem są chociażby te
              > bestialstwa jakich ludzie dopuszczają się na wojnie.


              Bo nie ma żadnych stałych fundamentów (może poza jednym, wspólnym dla wszystkich istnień - przeżyć za wszelką cenę).
              Nasza historia, kultura, nauka wskazują, że takim uniwersalnym kluczem jest "Po pierwsze nie szkodzić".
              Argumenty pani Pawłowicz są szkodliwe i krzywdzące i nie opierają się na faktach a jedynie na wierzeniach i przesądach.
              • tw_wielgus Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 21.02.13, 18:31
                Są, przykład? ....inaczej by wszyscy w popłochu spieprzeli z okopów po pierwszym nalocie.

                > Argumenty pani Pawłowicz są szkodliwe i krzywdzące i nie opierają się na faktac
                > h a jedynie na wierzeniach i przesądach.

                Dokładnie to samo można napisać o argumentach tych, którzy są za. Dokładnie co do przecinka.
                --
                Dlaczego mleko zawiera tłuszcz?
                Żeby krowa nie skrzypiała podczas dojenia.
                • l_zaraza_l Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 21.02.13, 18:46
                  tw_wielgus napisał:

                  > Są, przykład? ....inaczej by wszyscy w popłochu spieprzeli z okopów po pierwszy
                  > m nalocie.

                  To kwestia "programowania".

                  > > Argumenty pani Pawłowicz są szkodliwe i krzywdzące i nie opierają się na
                  > faktac
                  > > h a jedynie na wierzeniach i przesądach.
                  >
                  > Dokładnie to samo można napisać o argumentach tych, którzy są za. Dokładnie co
                  > do przecinka.
                  Jestem przekonana, że w kwestii seksualności człowieka dysponujemy już czymś więcej niż przesądy i na tym opierają się ludzie traktujący osoby innej orientacji, jak normalnych i pełnoprawnych obywateli.
                  • tw_wielgus Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 21.02.13, 19:12
                    Ejże... Mędrca oko i szkiełko?
                    Nieprawda. Ludzie są tak różni ilość kombinacji i przypadków jest tak ogromna, że tego nawet superkomputer nie jest w tej chwili w stanie zanalizować.

                    Zaczeliśmy manipulować przy genach roslin i zwierząt i chociaż mamy ogromne obawy i hamulce żeby zacząć hodować superczłowieka, jpodejmijmy to wyzwanie. Jest to z naukowego punktu widzenia możliwe. Może to jest jakieś fantastyczne rozwiązanie na przyszłość ,nie sądzisz? Zarzucmy całkowiecie ten model rodziny, którego broni chociażby Gowin ( on w tym wypadku na poziomie argumentacji jest lepszym przykładem niż Pawłowicz).
                    Sprawmy nieokiełznaną radość feministkom i zapominajmy o roli płciowości w kontaktach międzyludzkich. Zapragniemy dziecka ( zabawki) to sobie zamówimy w fabryce koncernu zajmującego się hodowlą ludzkich embrionów. Zobacz jaki rewolucyjny postęp! Nie będzie nam natura dyktować, co możemy a co nie. Sami wybierzemy to, co dla nas jest dobre.
                    Nie podoba nam się nasza płeć to sobie ją zmienimy.



                    --
                    Dlaczego słoń ma ogon?
                    Żeby się zbyt gwałtownie nie kończył.
                      • tw_wielgus Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 21.02.13, 20:00
                        Właśnie, nie dysponujemy i o skutkach tego co zrobimy dzisiaj dowiedzą się dopiero nasze prawnuki. Twierdzenie dotyczy zarówno, inżnieii genetycznej , inzynierii społecznej jak i poruszanych przez nas kwestii.
                        A ja na zakończenie odpowiem cytatem:
                        Biologiczny cel istnienia każdego organizmu staje się zrozumiały, kiedy uświadomimy sobie, że pełni on funkcję opiekuna noszonych w nim genów, który musi zapewnić im przeniesienie się w organizm potomny, zanim sam opiekun postarzeje się i nie będzie mógł prawidłowo funkcjonować. /Jerzy Vetulani: 'Poszukiwanie dobrostanu'/
                        Jakie będą skutki społeczne tego, że zgubimy ten cel? Nie wiemy.
                        Znajduję alalogię do pewnego dowcipu o dwóch rosyjskich saperach majstrujących przy głowicy amerykańskiej bomby wyprodukowanej w Los Alamos.
                        - Ty a co zrobimy jak wybuchnie? - pyta jeden z nich.
                        - Nic... znajdziemy sobie następną.


                        Dobranoc.
                        --
                        Dlaczego w morzu jest woda?

                        Żeby statki nie kurzyły przy hamowaniu
                        • l_zaraza_l Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 22.02.13, 11:30
                          Biologiczny cel istnienia każdego organizmu staje się zrozumiały, kiedy uświado
                          > mimy sobie, że pełni on funkcję opiekuna noszonych w nim genów, który musi zape
                          > wnić im przeniesienie się w organizm potomny, zanim sam opiekun postarzeje się
                          > i nie będzie mógł prawidłowo funkcjonować.


                          No nie koniecznie tak dosłownie. Przecież przyroda zna i stosuje rozwiązania, gdzie nie wszyscy członkowie stada/społeczności się rozmnażają ale dbają o dobro wspólnoty, ochronę, zaopatrzenie i wspomagają wychowanie potomstwa innych osobników.

                          Z innej beczki. Dlaczego uważasz, że homoseksualista, który czuje pociąg seksualny do innego dorosłego homoseksualisty, jest pedofilem? Czy jeśli ja czuję pociąg do mężczyzn to oznacza, że stwarzam zagrożenie dla chłopców?
                          • tw_wielgus Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 22.02.13, 12:08
                            l_zaraza_l napisała:

                            > No nie koniecznie tak dosłownie. Przecież przyroda zna i stosuje rozwiązania, g
                            > dzie nie wszyscy członkowie stada/społeczności się rozmnażają ale dbają o dobro
                            > wspólnoty, ochronę, zaopatrzenie i wspomagają wychowanie potomstwa innych osob
                            > ników.

                            Przyroda jest znacznie od nas mądrzejsza i te rozwiązania, o których wspomniałaś, służą temu żeby swoje geny przekazywały osobniki, których potomstwo daje szansę na przetrwanie gatunku.
                            W przypadku rodzaju ludzkiego model ten nie nadaje się wprost do zastosowania. Nie musisz mi tłumaczyć, bo rozumiem różnicę. Niemniej jeżeli temu przedstawionemu w słowach prof. J. Vetulaniego modelowi służy rodzina założona przez kobietę i mężczyznę, jaki cel realizuje model rodzinny składającej się z dwóch facetów czy dwóch kobiet? Co do par hetero, je możemy wykluczyć na tym etapie dyskusji ponieważ pary te świadomie unikają zawarcia związku małżeńskiego z przeróżnych powodów. Nie chcą ich wolny wybór.

                            >


                            > Z innej beczki. Dlaczego uważasz, że homoseksualista, który czuje pociąg seksua
                            > lny do innego dorosłego homoseksualisty, jest pedofilem? Czy jeśli ja czuję poc
                            > iąg do mężczyzn to oznacza, że stwarzam zagrożenie dla chłopców?


                            Nigdy nie stwierdziłem, że homoseksualista, gej jest lub potencjalnie może być pedofilem.
                            To czy ktoś jest to raczej kwestia skłonności i braku moralnych zahamowań a nie samej orientacji.
                            --
                            Feminizm kończy się tam gdzie trzeba wnieść szafę po schodach.
                            • l_zaraza_l Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 22.02.13, 13:37
                              tw_wielgus napisał:

                              > Przyroda jest znacznie od nas mądrzejsza i te rozwiązania, o których wspomniała
                              > ś, służą temu żeby swoje geny przekazywały osobniki, których potomstwo daje sza
                              > nsę na przetrwanie gatunku.
                              > W przypadku rodzaju ludzkiego model ten nie nadaje się wprost do zastosowania.
                              > Nie musisz mi tłumaczyć, bo rozumiem różnicę. Niemniej jeżeli temu przedstawion
                              > emu w słowach prof. J. Vetulaniego modelowi służy rodzina założona przez kobi
                              > etę i mężczyznę, jaki cel realizuje model rodzinny składającej się z dwóch fac
                              > etów czy dwóch kobiet? Co do par hetero, je możemy wykluczyć na tym etapie dysk
                              > usji ponieważ pary te świadomie unikają zawarcia związku małżeńskiego z przeróż
                              > nych powodów. Nie chcą ich wolny wybór.

                              Jednak nadal rozpatrujesz ludzi jako 100% i widzisz jedynie ich ciała (dwóch facetów).
                              Oczywiście, że ten model daje się dokładnie przełożyć. Homoseksualizm w założeniu ma to do siebie, ze dwa osobniki homoseksualne nie mogą się rozmnożyć. Za to znakomicie mogą opiekować się potomstwem innych osobników, na przykład dziećmi adoptowanymi, które nie mogą liczyć na opiekę rodziców naturalnych.


                              > Nigdy nie stwierdziłem, że homoseksualista, gej jest lub potencjalnie może być
                              > pedofilem.
                              > To czy ktoś jest to raczej kwestia skłonności i braku moralnych zahamowań a nie
                              > samej orientacji.

                              To skąd ten opór dla adopcji?
                              • tw_wielgus Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 22.02.13, 18:04
                                A skąd bierzesz tą pewność. Zapytam po raz kolejny.
                                Dlaczego niby dwa osobniki jednej płci mają stanowić idealne środowisko dla rozwoju dziecka?
                                Dlatego, że wysunełaś teorię o tym, iż w związku homo tak naprawdę występują dwa czynniki żeński i męski?
                                Odparuję tak. Bez przesady albo poproszę o jakieś wiarygodne informacje. Pisząc wiarygodne mam na myśli naukowców, spoza kręgu LGBT.
                                Wracając do początku Twojego postu. Nie nie postrzegam całej populacji jako 100%. Ludzie są różni, spotykałem mężczyzn, których tylko spodnie różniły od kobiet jak i spotykałem kobiety o dużej ilości męskich cech i wcale nie czuli się więzniami własnych ciał.

                                Dlaczego odrzucam model tata+tata+ dziecko? To już było tyle razy wałkowane, że w zasadzie nie mam nic odkrywczego do dodania. Może jeszcze jedynie to, że proces więzi, które łączą matkę z dziecikiem zaczyna się jeszcze przed urodzeniem. Sam proces narodzin ma również ogromne znaczenie. Jesteś kobietą z tego co pisałeś wnoszę że matką i dobrze i lepiej niż ja wiesz o czym piszę. W przypadku dzieci spoza związku mamy do czynienia z "kupnem" sobie zabawki ( przepraszam jeżeli krzywdzę kogoś takim stwierdzeniem bowiem jest to duże i nie do końca właściwe uproszczenie). Może na gruncie skrajnego liberalizmu pójdźmy dalej zróbmy wypożyczalnie dzieci. Sam pomysł jest przecież sprawdzony na innym modelu - małżeństw na próbę. To dziecko nam nie odpowiada to sobie zmienimy na inny model. W końcu liczy się nasze szczęście. ( nacisk na słowo nasze - podkreślające krańcowy egoizm)
                                --
                                Dlaczego słoń ma ogon?
                                Żeby się zbyt gwałtownie nie kończył.
                                • scoutek Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 22.02.13, 18:11
                                  nie chcę się wam wciskać w rozmowę ale jedno zwróciło moją uwagę:

                                  tw_wielgus napisał:
                                  > Może jeszcze jedynie to, że pro
                                  > ces więzi, które łączą matkę z dziecikiem zaczyna się jeszcze przed urodzeniem.
                                  > Sam proces narodzin ma również ogromne znaczenie.

                                  co z dzieckiem porzuconym? pozostawionym w domu dziecka?
                                  nie lepszym środowiskiem byłoby dla niego miejsce, gdzie dwie osoby okazałyby mu uczucie, dały ciepło, opiekę i bezpieczeństwo?



                                  --
                                  z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
                                  moviemovie.blox.pl
                                  • tw_wielgus Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 22.02.13, 18:19
                                    Ależ zapraszamy do filmowego klubu dyskusyjnego.

                                    A podejmiesz się zdefiniowania zagrożeń? Na razie nakresliłaś cukierkową wizję. Ja na jedno z nich zwróciłem powyżej uwagę. Przełaczmy się na związki nieformalne. Na moment.
                                    Dlaczego chcą być "nieformalne"? Bo mierżą ich zobowiązania? A dziecko nie jest wieloletnim zobowiązaniem?
                                    --
                                    Za komuny władza deprawowała ludzi. Teraz do władzy dochodzą już uformowane kadry.
                                    • l_zaraza_l Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 23.02.13, 10:22
                                      tw_wielgus napisał:

                                      > Ależ zapraszamy do filmowego klubu dyskusyjnego.
                                      >
                                      > A podejmiesz się zdefiniowania zagrożeń? Na razie nakresliłaś cukierkową wizję.
                                      > Ja na jedno z nich zwróciłem powyżej uwagę. Przełaczmy się na związki nieforma
                                      > lne. Na moment.
                                      > Dlaczego chcą być "nieformalne"? Bo mierżą ich zobowiązania? A dziecko nie jest
                                      > wieloletnim zobowiązaniem?

                                      Ale przecież doskonale wiesz, że związki formalne, nawet te kościelne (co bóg złączył itd.) także się rozpadają (i słusznie bo lepiej żeby się rozpadły, niżby coraz bardziej nienawidzący się ludzie, mieli się zagryzać na oczach dzieci). Chodzi o to, ze rozwody są kosztowne, jest wiele formalności i traci się czas na sprawy, podczas których bardzo łatwo o wylewy żalu i wzajemne wyciąganie brudów.
                                      Zresztą związki nieformalne wcale nie muszą dotyczyć ludzi żyjących jak małżeństwa a zwyczajnie żyjących razem. I tu adopcja ma sens.
                                    • scoutek Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 23.02.13, 10:22

                                      tw_wielgus napisał:

                                      > Ależ zapraszamy do filmowego klubu dyskusyjnego.
                                      >
                                      > A podejmiesz się zdefiniowania zagrożeń?


                                      gdyby związek hetero był gwarancją tego, że dziecko nie będzie bite, głodzone i wykorzystywane to byłabym całym sercem za wyłącznością powierzania im opieki nad maleństwami porzuconymi
                                      ale tak nie jest i IMHO nie ma więcej zagrożeń niż w przypadku związków hetero

                                      każda para starająca się o adopcję jest sprawdzana i nie widzę powodu, aby para homo tak sprawdzana być nie miała

                                      --
                                      z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
                                      moviemovie.blox.pl
                                • l_zaraza_l Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 23.02.13, 10:55
                                  Matka i babcia to też są dwa osobniki jednej płci. Nie wierzę, że nie znasz żadnej sytuacji, gdy kobieta zostaje z dzieckiem i albo wraca do mamy albo z jakąś inna wspólnie wynajmuje mieszkanie (co nie oznacza, że są lesbijkami a jedynie, że są zbyt biedne, by mieszkać samodzielnie).
                                  Nie twierdzę, że to rozwiązanie idealne. Tak jak nie twierdzę, że trzymanie się na siłę mężczyzny pijaka czy tyrana, jest rozwiązaniem dla dobra dziecka idealnym.
                                  Tu nie potrzeba żadnych opracowań naukowych bo wystarcza rozum. Dziecku jest potrzebna kochająca rodzina i tego nie zastąpi używanie słów "mama" czy "tata". Akurat słowa, język (żywy)jest wybitnie czymś, co dostosowuje się do stanu istniejącego.
                                  Tradycja, Lęk przed nowym i zmianami. Ale zmiany się dzieją i nie można tego zatrzymać. Jeszcze 120 lat temu prosiłbyś mnie o opracowania naukowe udowadniające, że aktorka to jednak nie to samo co sprzedajna dziewka. A przecież tak było, że aktorska to była największa hańba dla rodziny a teraz to osoby szanowane i podziwiane.

                                  Taką teorię wysunęłam. Czynnik męski i żeński (ale nie kobieta i mężczyzna w rozumieniu 100%). W szkole pani wyjaśniła nam to tak. Mamy wyjściową parkę XX (żeński) i XY (męski). Męski od żeńskiego odróżnia brak nóżki. Czasem ta nóżka nie zostaje "urąbana" dokładnie. To wielkie uproszczenie ale na miarę percepcji dzieciaków, wystarczające.

                                  Z tą więzią to bzdura. To legenda. Dokładnie taka sama mitologia jak z instynktem macierzyńskim. Nie chce mi się teraz szukać (nie czytałam o tym w necie ale w jakieś książce), że kobiety, które po porodzie odseparowano od dzieci na kilka dni, w ogóle nie były w stanie rozpoznać swoich pociech.
                                  Więź z dzieckiem może się zacząć już w momencie, gdy tego dziecka się zaczyna pragnąć. Ale potem okoliczności przyrody (na przykład traumatyczny poród) mogą to zmienić. Może być tak, że tej więzi nie ma wcale ale w wyniku odpowiedzialności, pracy nad sobą, tego, ze dziecko jest jakie jest (bezbronne, bezradne ale z każdym dniem coraz bardziej kumate) taka więź się wytwarza. To są kwestie osobnicze (chociaż w dużej mierze zależne od warunków zewnętrznych - np,. poczucia bezpieczeństwa)..

                                  A dalej to już popłynąłeś tak bardzo, ze nie ma do czego się odnieść.






          • l_zaraza_l Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 21.02.13, 18:42
            Ale ten tradycyjny system wartości stał się bezwartościowy. Tym co jest ważne w rodzinie nie jest "pciowość" ale sama rodzina czyli uczucia, które spajają.

            Z tym kazirodztwem mam pewien problem. Może dlatego, że jestem jedynaczką i dlatego, że jednak kwestia wad genetycznych u potomstwa. Muszę to potrawić przez jakiś czas bo teraz nie umiem zając stanowiska.
            • tw_wielgus Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 21.02.13, 19:01
              l_zaraza_l napisała:

              > Ale ten tradycyjny system wartości stał się bezwartościowy. Tym co jest ważne w
              > rodzinie nie jest "pciowość" ale sama rodzina czyli uczucia, które spajają.
              Napisałeś: "Uczucia spadają" to odpowiedzmy sobie ne pytanie dlaczego?
              Poza tym jeżeli rzeczywiście ""opadają" to dotyczy to zarówno par hetero jak i homo.


              >
              > Z tym kazirodztwem mam pewien problem. Może dlatego, że jestem jedynaczką i dla
              > tego, że jednak kwestia wad genetycznych u potomstwa. Muszę to potrawić przez j
              > akiś czas bo teraz nie umiem zając stanowiska.

              No widzisz Ty akurat tu masz problem. Twoja tolerancja nie sięga aż tak daleko Trzeba będzie nad tym popracować, bowiem wylazło z Ciebie kołtuństwo ( to nie moje określenia tak o przeciwnikach małżeństw jednopłciowych wyrażał się światowiec T. Lis) i akurat w tym zakresie nie znajdujesz w sobie tolerancji.
              Zupełnie niepojęte, dlaczego nie akceptujesz układu dwojga dorosłych ludzi, którzy postanowili być razem z własnej nieprzymuszonej woli a rygorystyczne przepisy narzucone przez państwo krępują ich wolny wybór.
              Co do wad genetycznych to wiesz medycyna czyni już takie postępy, że jeżeli odpowiednio wcześnie zauważy się uszkodzenia płodu to można go będzie usunąć ( trzeba tylko trochę popracować nad ustawą antyaborcyjną). Jeżeli nie powiedzie się druga próba to przecież jest bank spermy i in vitro. Jak widzisz wszelkie Twoje wątpliwości w przedmiotowym zakresie można rozwiać postępowymi, „merytorycznymi”, argumentami.
              Wracając do Pawłowicz. Wydaje mi się, że jej głośny sprzeciw wynika właśnie z tego, iż dostrzega dalekosiężne skutki tego, co nastąpi jeżeli z fundamentów zacznie usuwać się cegły a ona podda się presji w tej chwili. Stąd to moje porównanie do Rejtana.



              --
              Dlaczego mleko zawiera tłuszcz?
              Żeby krowa nie skrzypiała podczas dojenia.
              • l_zaraza_l Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 21.02.13, 19:32
                Kiedyś wyszło ze mnie kołtuństwo, gdy nacisnęła nie w jakiejś ankiecie dotyczącej związków homo (możliwe, że chodziło o adopcję). Zadziałał automat. Ale zaraz po kliknięciu pojawiło się światełko ostrzegawcze: "Hola! Dlaczego nie?!" a potem kilka chwil zastanowienia. Jak wiesz, teraz nie mam nic przeciwko.
                Nie wiem czy sytuacja związków jednopłciowych (czy innych, na przykład poligamicznych) jest porównywalna ze związkiem kazirodczym. Bo tutaj mamy jednak dwa zasadniczo różne elementy: związek pomiędzy rodzeństwem, lub rodzicem i dzieckiem (niechby i dorosłym ale w z tyły głowy zawsze będzie pytanie o czas przeszły).

                Wydaje mi się, że problem leży w tym, że za bardzo skupiamy się na płci a nie na zasadach, na tym czym jest związek. Związki homoseksualne w rzeczywistości są związkami różnopłciowymi, Tylko niewiedza powoduje, że część społeczeństwa tego nie rozumie. Tradycja nakazuje aby to był związek 100% kobiety i 100% mężczyzny. A wiedza wykazuje, że ludzie nie zawsze na 100%. Kolejnym problem jest to, że ludzie nie rozumieją, że ciało jest tylko opakowaniem dla mózgu. Człowiek to nie cycek czy siusiak ale mózg i świadomość. Ludzie bez różnych (czasem wielu) kawałków swojego ciała (lub z kawałkami ciała innych ludzi), nadal są sobą. Mózg potrzebuje tylko odżywienia i dotlenienia. Ciało można zastąpić słoikiem z kilkoma rurkami.Jak sobie pani Pawłowicz poradzi w takiej sytuacji? Po czym pozna, że w jakimś słoiku nie czai się gej?

                • tw_wielgus Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 21.02.13, 20:27
                  Ależ…
                  Widzisz, podobnie jest z legalizacją marihuany. W sumie nikomu nie udało się udowodnić, że zioło w czystej postaci jest szkodliwe, że uzależnia. Jeżeli chodzi o skutki uboczne to pewnie palenie maryski porównywalne jest do palenia papierosów, które są legalne i ze sprzedaży, których państwo czerpie wcale pokaźny dochód. Czego zatem obawiają się przeciwnicy legalizacji? Nie samej marihuany, jako takiej, ale wyrwy w systemie, która spowoduje „eskalację żądań”. Bo niby, dlaczego państwo za Ciebie ma decydować, co Ci wolno a co nie.
                  Jak mam ochotę się zaćpać na śmierć to jest to mój wybór i wara kodeksowi karnemu do tego.
                  W temacie, o którym dyskutujemy jest podobnie. Związki ok, wszakże z błogosławieństwem czy bez i tak istnieją. Pewne prawa, które zabezpieczą osoby żyjące w tych związkach, proszę uprzejmie. Nawet Gowin ( jak wynika z wywiadu który zacytowałaś na forum pod zniekształconym tytułem) jest za. Ale uznanie, że jest to równoważne do tradycyjnego małżeństwa to jest to właśnie o jeden most za daleko.

                  --
                  Niejednego karła własna małość zżarła. - J.Sztaudynger
                • scoutek Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 22.02.13, 08:59
                  l_zaraza_l napisała:
                  > Wydaje mi się, że problem leży w tym, że za bardzo skupiamy się na płci a nie n
                  > a zasadach, na tym czym jest związek. Związki homoseksualne w rzeczywistości są
                  > związkami różnopłciowymi, Tylko niewiedza powoduje, że część społeczeństwa teg
                  > o nie rozumie. Tradycja nakazuje aby to był związek 100% kobiety i 100% mężczyz
                  > ny. A wiedza wykazuje, że ludzie nie zawsze na 100%. Kolejnym problem jest to,
                  > że ludzie nie rozumieją, że ciało jest tylko opakowaniem dla mózgu. Człowiek to
                  > nie cycek czy siusiak ale mózg i świadomość. Ludzie bez różnych (czasem wielu)
                  > kawałków swojego ciała (lub z kawałkami ciała innych ludzi), nadal są sobą. Mó
                  > zg potrzebuje tylko odżywienia i dotlenienia. Ciało można zastąpić słoikiem z k
                  > ilkoma rurkami.Jak sobie pani Pawłowicz poradzi w takiej sytuacji? Po czym pozn
                  > a, że w jakimś słoiku nie czai się gej?

                  świetnie napisane, dzięki za ten tekst


                  --
                  z każdym dniem mojego życia nieuchronnie rośnie liczba tych, którzy mogą mnie pocałować w d.....
                  moviemovie.blox.pl
                    • l_zaraza_l Re: Związki homo polegają nawet na prostytucji 22.02.13, 12:04
                      Wyszło mi 80.
                      I to jest dosyć interesujące bo jeśli chodzi o wjeżdżanie na wolne miejsce parkingowe to nie mam z tym problemu ale.. Ale kiedyś miałam i odpowiedź byłaby inna. Podobnie z siadaniem przy kimś. Teraz mi "to loto" ale kiedyś byłam nieśmiała i wycofana.

                      Wracając do kwestii o której wspominałam powyżej (czyli tego mojego automatycznego wciśnięcia NIE w ankiecie dotyczącej homoseksualizmu) to moje dalsze rozważania tego tematu doprowadziły mnie do stwierdzenia, że gdybym urodziła się w ciele mężczyzny to zapewne byłabym gejem. Co należy podkreślić, mówimy o spojrzeniu na to zagadnienie z perspektywy całego mojego życia i nagromadzonych doświadczeń. I trzeba pamiętać, że jest to jedynie gdybanie z uwzględnieniem warunków, które wymieniłam. Cóż... Niewątpliwie mam słabość do "pci" męskiej ale czy upierałabym się przy tym, by zmieniać ciało na kobiece? W żadnym wypadku. Lepiej jest być wyższym, silniejszym i szybszym. Lepiej jest nie zachodzić w ciąże, nie miesiączkować, sikać na stojaka w dowolnym miejscu. Ma się lepsze perspektywy na znalezienie pracy... Żyć nie umierać :)))

                      A wczytałeś się w to, co było poniżej w tej ankiecie, którą zalinkowałeś?
                      "Większość mężczyzn osiąga od 0 do 60 punktów.
                      Większość kobiet osiąga od 50 do 100 punktów.
                      Wyniki pokrywające się, to znaczy między 50 a 60 punktami, oznaczają zgodność w myśleniu obu płci.
                      Wyniki mężczyzny poniżej 0 i kobiety powyżej 100 punktów wskazują na mózgi uformowane skrajnie odmiennie od mózgów płci przeciwnej... ale różnice też są atrakcyjne.
                      Wyniki mężczyzny powyżej 60 punktów mogą wskazywać na kobiece skłonności umysłu. Wyniki kobiety poniżej 50 punktów mogą wskazywać na męskie skłonności jej umysłu.
                      Jednakże wszystkie te porównania odnoszą się do wartości przeciętnych. Mężczyzna może uzyskać wyniki powyżej 60 punktów, a mimo to mieć mózg męski. Kobieta może uzyskać poniżej 50 punktów, a mimo to mieć mózg kobiecy. Istnieją różnice głębsze niż te, które ujawniają się w tak prostym teście..."

                      Zobacz. Ta ankieta, którą zalinkowałeś dopuszcza różne warianty "wysycenia" płcią.

                      A co sądzisz o osobach biseksualnych? Czy to nie jest dla Ciebie jakimś wskazaniem, że seksualności może być bardzo wiele?



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka