Dodaj do ulubionych

Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości...

10.06.13, 08:47
Bałagan, niekompetencja i kompromitujące wyroki. Ledwie wystygła dyskusja o nakazie doprowadzenia do aresztu samotnej matki wychowującej dzieci, której wina polegala na nie zapłaceniu ok. 2 tys. zl grzywny.
A tu nastepne kwiatki. Za 600 zł trafia do więzienia przeznaczonego dla groźnych przestepców renciste chory na raka wiadomosci.onet.pl/kraj/gazeta-polska-codziennie-za-600-zl-chory-na-raka-t,1,5536756,wiadomosc.html
Wczoraj w serwisie telewizyjnym już nie pamietam, tvn czy POLSATu oglądamy jak sąd wymierza sprawiedliwośc niepełnosprawnemu i uposledzonemu umyslowo młodzieńcowi. Nad tym kaleka to nawet więźniowie sie lituja i opiekuja sie nim... bo chłopak wymaga opieki...
www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130604/KOLOBRZEG/130609882

Oba przypadki kwalifikuja sie nie do do osadzania w wiezieniu ale do opieki państwowego systu opiekuńczego na który zresztą przeznaczane sa duże pieniądze z budżetu. Okazuje sie ze system jest niesprawny jak prawie wszystko w tym państwie...
--
Nie mamy kryzysu gospodarki światowej, mamy kryzys modelu europejskiego (Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha - debata ekonomistów zorganizowana przez PiS)
Obserwuj wątek
      • sawa.com Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 09:03
        cookies9 napisała:

        > A jak ukarać i skazać niepełnosprawnego pod wzgledem umysłowym,który okazał się
        > notorycznym złodziejaszkiem? Jesli nie więzienie,to co? W każdym zakładzie będ
        > zie wymagać opieki...

        No, jest to na pewno trudny przypadek. Jesli taka osoba jest uciążliwa dla sąsiadów... to nie skazywac go na wiezienie ale trzeba skierowac do osrodka opiekuńczego dla niepełnosprawnych. Przecież takie są. Przeciez dla niepełnosprawnych i w systemie otwartym lub pół otwartym są realizowane różne terapie. Trzeba tylko zadać sobie trud odnalezienia takiego osrodka... czy terapi... lub zobowiązac do tych czynnośc Ośrodek Pomocy Społecznej w miejscu zamieszkania niepełnosprawnego. A nie tak, o, zamknąc w więzieniu i już... klopot z glowy.


        --
        Nie mamy kryzysu gospodarki światowej, mamy kryzys modelu europejskiego (Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha - debata ekonomistów zorganizowana przez PiS)
        • sverir Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 10:05
          Spoko. PiS wygra wybory, to na pewno zacznie reformę prawa karnego od wprowadzenia zakazu zamykania takich osób w więzieniach i wprowadzeniu nakazu kierowania ich do takich ośrodków. Dopóki jednak PiS nie rządzi, przepisów umożliwiających sądom takie działanie nie ma. Chyba pisiarnia nie domaga się, żeby sędziowie orzekali w sposób nieprzewidywany przez polskie prawo?
        • mn7 Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 12.06.13, 17:32
          sawa.com napisała:

          >
          > No, jest to na pewno trudny przypadek. Jesli taka osoba jest uciążliwa dla sąsi
          > adów... to nie skazywac go na wiezienie ale trzeba skierowac do osrodka opieku
          > ńczego dla niepełnosprawnych.

          To ciekawy pomysł. Sąd karny kieruje (zapewne przymusowo?) oskarzonego do ośrodka opiekuńczego. Za karę? W jakimś innym trybie? Gdzie na świecie są przepisy, które by można zaadaptować w Polsce?


          • spokojny.zenek Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 12.06.13, 19:48
            Gdybyś ktoś rzucił pomysł - ot tak, o prostu - wprowadzenia takiej możliwości do porządku prawnego ... hohoho ... łatwo sobie wyobrazić co by się tu działo na forum. Gdyby ten pomysł wyszedł od jakiegoś harcownika z PO, łatwo sobie nawet wyobrazić, kto przodowałby w "oburzonych" postach. Nie kto inny tylko założycielka tego wątku.
    • zapijaczony_ryj Z tym wszystkim to nazwet z prawie to kłamiesz 10.06.13, 09:03
      sawa.com napisała:
      Okazuje sie ze system jest niesprawny jak prawie wszystko w tym państ
      > wie...

      państwo ma się dobrze, a Polakom zyje się coraz lepiej mimo czarnowidztwa jakie ty uprawiasz z innymi PiS_dogłowymi.
      Natomiast jeśłi chodzi o wymiar sprawiedliwosci to muszę się zgodzić, jest w stanie zapaści, a większość spraw sądowych można by nagrać i puszczać jako komedie, albo tragifarsy.
      Polski wymiar sprwaiedliwości to taka kontynuacja IV RP.
      Sam byłem swiadkiem i prostej sprawie i zmuszałem się , zeby zachować powagę, bo sędzina była tak głupia, ze trudno było się nie smuiać, a prosta sprawa trwała 7 lat.
      Znam tez przypadek gościa, który sobie kupił na Allegro Filtr HBO, płacił abonament, jednak z dejodera Motorola mógł mieć HBO tylko w jednym pokoju.
      Dostał wezwanie na komendę do PG, został obfotografowani i daktyloskopowany, przesłuchanie trwało dwie godziny , a potem była sprawa sadowa, która ciągnęla się pięć lat i facet dostał wyrok 300 zł zapłacić na rzecz ZWALCZANIA PRZESTĘPCZOŚCI i teraz w aktach pisze jako karany za przestępstwo gospodarcze.
      Najciekawsze jest to, ze sygnał analogowy HBO wyłączyli za trzy miesuiące, więc nawet gdyby rzeczywiscie ukradł ten sygbał to na sumę zł 60!
      Na tej samej aukcji takie dekodery kupiło kilkadziesięt osób, więc policja tez miała swoje osiągnięcuie w postaci rozwiązania kilkudziesięciu śledztw!!!
      Tak działa nasz wymiar sprawiedliwosci
      --
      No niesprawiedliwe, żeby odwalić taki numer:
      tiny.pl/htd75
      I nie dostać co najmniej tytułu idioty roku?
    • simera16 Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 09:49
      Sama teza twojego wątku jest błędna... To nie wymiar sprawiedliwości jest zły, chociaż trafiają się i tam niechlubne wyjątki, ale przepisy prawa którymi muszą się kierować osoby stojące na jego straży.
      --
      Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią.
      -Władysław Loranc

      www.youtube.com/watch?v=8a5y1oxmrUc
      • sawa.com Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 10:04
        simera16 napisał:

        > Sama teza twojego wątku jest błędna... To nie wymiar sprawiedliwości jest zły,
        > chociaż trafiają się i tam niechlubne wyjątki, ale przepisy prawa którymi muszą
        > się kierować osoby stojące na jego straży.

        Tak, masz rację, ale nie do końca. Sędziowie w orzecznictwie mają troche swobody i powinni krzystać z niej by wyroki orzekać zgodnie ze swoim sumieniem i wrazliwością. A poza tym sa pewne zasady uniwersalne ktorymi mozna złagodzić głupote przepisow.
        Chociaż skazanie uposledzonego umyslowo na odsiadkę z zwykłymi przestepcami skazanymi w trybie dla świadomych swoich czynów przestepców łamie chyba prawo.


        --
        Nie mamy kryzysu gospodarki światowej, mamy kryzys modelu europejskiego (Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha - debata ekonomistów zorganizowana przez PiS)
        • simera16 Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 10:08
          sawa.com napisała:


          >
          > Tak, masz rację, ale nie do końca. Sędziowie w orzecznictwie mają troche swobod
          > y i powinni krzystać z niej by wyroki orzekać zgodnie ze swoim sumieniem i wraz
          > liwością. A poza tym sa pewne zasady uniwersalne ktorymi mozna złagodzić głupot
          > e przepisow.
          > Chociaż skazanie uposledzonego umyslowo na odsiadkę z zwykłymi przestepcami ska
          > zanymi w trybie dla świadomych swoich czynów przestepców łamie chyba prawo.
          >
          >
          By się nie rozpisywać; Jak myślisz skąd się wzięła rzymska zasada " Dura Lex Sed Lex"?

          --
          Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią.
          -Władysław Loranc

          www.youtube.com/watch?v=8a5y1oxmrUc
          • sawa.com Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 10:17
            simera16 napisał:


            > By się nie rozpisywać; Jak myślisz skąd się wzięła rzymska zasada " Dura Lex Se
            > d Lex"?


            By sie nie rozpisywać to zapytam; To po co sądy na całym swiecie zlecają badania psychiatryczne i jesli okazuje się, ze z jakichs przyczyn przestępca nie był świadom swojego czyny odsyłaja go na leczenie. Np. w USA na leczenie alkoholizmu czy do AA i zdaje się, ze orzekają to bez specjalistycznych badań, na podstawie tylko zgromadzonych dowodów przestepstwa . W Polsce też przestepcy poddawani sa badaniom psychiatrycznym i w zależności od wyników takiego orzeczenia sędzia wydaje wyrok


            --
            Nie mamy kryzysu gospodarki światowej, mamy kryzys modelu europejskiego (Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha - debata ekonomistów zorganizowana przez PiS)
            • simera16 Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 10:23
              sawa.com napisała:


              >
              >
              > By sie nie rozpisywać to zapytam; To po co sądy na całym swiecie zlecają badani
              > a psychiatryczne i jesli okazuje się, ze z jakichs przyczyn przestępca nie był
              > świadom swojego czyny odsyłaja go na leczenie. Np. w USA na leczenie alkoholi
              > zmu czy do AA i zdaje się, ze orzekają to bez specjalistycznych badań, na podst
              > awie tylko zgromadzonych dowodów przestepstwa . W Polsce też przestepcy poddawa
              > ni sa badaniom psychiatrycznym i w zależności od wyników takiego orzeczenia sęd
              > zia wydaje wyrok
              >
              >
              Jesteś nieprzygotowany... W przypadku tego młodzieńca przeprowadzono badania psychiatryczne, które nie dały szansy sędziemu na inny wyrok... Może ty chciałeś zacząć wątek o stanie polskiej psychiatrii?

              --
              Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią.
              -Władysław Loranc

              www.youtube.com/watch?v=8a5y1oxmrUc
      • nazimno Organizacja pracy, jakosc narzedzi. 10.06.13, 10:10
        TV czesto pokazuje stoly sedziowskie, na ktorych ulozone sa "na zakladke" akta sprawy.

        Zwroc uwage na technologiczny aspekt jakosci tych akt jako jednostek archiwalnych.
        Sa to zwykle tandetne skoroszyty wykonane z rozlazacej sie tektury, wiazanej na jakies tasiemki....to zenada...

        Jak w takich warunkach gwarantowac mozna przechowywanie dokumentow?
        Jak takie "skoroszyty" moga byc w ogole sprawnie umieszczone w archiwum?
        Gubienie stron dokumentow to normalka.
        Jak mozna w ogole z takimi dokumentami sprawnie pracowac ?!

        Sady pod wzgledem organizacji pracy sa na poziomie nieadekwatnym do stanu techniki.

        To tez ma wplyw na ogolna sprawnosc.
        Pomijam zupelnie INNE merytoryczne zagadnienia.





                            • spokojny.zenek co za bezczelny prymityw... 10.06.13, 22:41
                              "Nazimno" startuje - jak widać - w konkursie na najbezczelniejszego trolla. Zero pojecia o skali problemu, jakieś tasiemki mu się roją, wiedze o świecie czerpie z tabloidów ale chamsko odnosi się do tych, którym wiedzą i tak nigdy nie dorówna, choćby nawet poczuł potrzebę dowiedzenia się czegoś o otaczającym świecie.
                              • nazimno Jestes przykladem nadetego ... 10.06.13, 22:57
                                (Powolujacego sie na wiedze, ktora przeszla kolo Ciebie bokiem)

                                Zaprzeczanie oczywistym faktom jest typowa cecha urzedasow.

                                Jesli to zrodlo:

                                sejmometr.pl/sejm_interpelacje/18021?t=40401
                                nazywasz "tabloidem" to ja Ci gratuluje zdolnosci do konfabulacji i kretactwa.

                              • simera16 Re: co za bezczelny prymityw... 11.06.13, 09:49
                                spokojny.zenek napisał:

                                > "Nazimno" startuje - jak widać - w konkursie na najbezczelniejszego trolla. Zer
                                > o pojecia o skali problemu, jakieś tasiemki mu się roją, wiedze o świecie czerp
                                > ie z tabloidów ale chamsko odnosi się do tych, którym wiedzą i tak nigdy nie do
                                > równa, choćby nawet poczuł potrzebę dowiedzenia się czegoś o otaczającym świeci
                                > e.
                                >
                                Nie, nazimno to nie troll, to matematyk, któremu w dyskusji ułamki wychodzą...ułamki wiedzy.

                                --
                                Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią.
                                -Władysław Loranc

                                www.youtube.com/watch?v=8a5y1oxmrUc
                                • nazimno buhaha, simera, buhaha 11.06.13, 09:56
                                  ...i Ty tez...?...?

                                  Logika nie jest Wasza domena.
                                  (to nie zarzut, to fakt)

                                  PS
                                  Ktos, kto ma scisly umysl, czytajac te wszystkie Wasze brednie i wynurzenia na tym forum,
                                  ma niezla zabawe. I juz nawet nie chodzi tylko o brak kompetencji.

                                  Przeczytaj czasem po raz drugi wlasne posty.
                                  Moze nasunie Ci sie jakas refleksja.
                                  (nie musisz juz komunikowac, jaka)



                                  • simera16 Re: buhaha, simera, buhaha 11.06.13, 10:00
                                    nazimno napisał:

                                    > ...i Ty tez...?...?
                                    >
                                    > Logika nie jest Wasza domena.
                                    > (to nie zarzut, to fakt)
                                    >
                                    > PS
                                    > Ktos, kto ma scisly umysl, czytajac te wszystkie Wasze brednie i wynurzenia na
                                    > tym forum,
                                    > ma niezla zabawe. I juz nawet nie chodzi tylko o brak kompetencji.
                                    >
                                    > Przeczytaj czasem po raz drugi wlasne posty.
                                    > Moze nasunie Ci sie jakas refleksja.
                                    > (nie musisz juz komunikowac, jaka)
                                    >
                                    >
                                    >
                                    Gogol sie kłania; „I z kogo się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie!”

                                    --
                                    Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią.
                                    -Władysław Loranc

                                    www.youtube.com/watch?v=8a5y1oxmrUc
                          • nazimno Nastepna porabana argumentacja. 10.06.13, 22:40
                            Ja nie przedstawiam faktow w cudzyslowie.

                            To SA FAKTY, lamago.

                            Nie martw sie o to, z czego ja sobie zdaje sprawe, a z czego nie.
                            Raczej zastanow sie, czy Ty sam w ogole cokolwiek kapujesz.

                            Te Twoje 100 % wiedzy jest tyle warte, co pochodna stalej.
                              • nazimno Rozladowalas sie? lepiej Ci? Ego podbudowane? 12.06.13, 14:01
                                Co do tasiemek.

                                NA WLASNE OCZY WIDZIALEM JAK WIAZANO TECZKE TASIEMKA, KTORA WLASNIE
                                PANIE SEDZINIE SIE ROZ.... na podlodze.


                                *****

                                mn7 napisała:

                                > Będzie nam Ciebie brakować. Ale nie ma się co za załąmywać - za jakiś czas znów
                                > wyjdziesz do domciu

                                Biedactwo, Ciebie chyba juz nigdy nie puszcza do domu.
                                  • nazimno Skad wiesz? 12.06.13, 14:16
                                    Rzeczywiscie ta pani to sedzia i pani sedzina jednoczesnie.
                                    Jest ona zona pewnego pana sedziego.
                                    Tworza tzw. malzenstwo heteroseksualne, co jest zbyt tradycyjne jak na dzisiejsze czasy,
                                    ale nie mozna im tego zabronic (jak na razie).

                                    Na szczescie to Gorny Slask (od cholery tych sadow tam jest) i nie pracuja w tym samym.

                                    PS
                                    Jeszcze satysfakcja nie przyszla?
                                    Ego sie irytuje?
                                    Noooo, to walnij jeszcze jakis moze troche ambitniejszy tekscik.


                        • simera16 Re: ...co ty chedozysz o PISie ?? 11.06.13, 09:54
                          nazimno napisał:

                          > Jakies psychczne turbulencje ?
                          >
                          > Rozmawiamy nie o PISie (lata mi on obojetni kolo ....y) tylko o FAKTACH,
                          > przy okazji bredni, przy ktorych sie upierasz jak maly uparty Kazio.
                          >
                          No widzisz sam doszedłeś do tego, ze rozmawiamy nie o burdelu panującym w sądach, czy prokuraturach za co odpowiedzialni są pracownicy biur, a o casusach prawnych na podstawie których obie te instytucje podejmują czy to decyzje, czy też wyroki...
                          ps
                          Masz na to gotowy wzór matematyczny?

                          --
                          Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią.
                          -Władysław Loranc

                          www.youtube.com/watch?v=8a5y1oxmrUc
                          • nazimno Mylisz sie po raz trzeci. 11.06.13, 10:58
                            Wzory matematyczne dotycza zupelnie innych kategorii.

                            Natomiast tym, co dzieje sie w Bezmiarze Sprawiedliwosci zajac sie moze pewien dzial
                            matematyki zwany "Teoria Chaosu":

                            www.schuelers.com/ChaosPsyche/part_1_3.htm
                            • simera16 Re: Mylisz sie po raz trzeci. 11.06.13, 11:14
                              nazimno napisał:

                              > Wzory matematyczne dotycza zupelnie innych kategorii.
                              >
                              > Natomiast tym, co dzieje sie w Bezmiarze Sprawiedliwosci zajac sie moze pewien
                              > dzial
                              > matematyki zwany "Teoria Chaosu":
                              >
                              > www.schuelers.com/ChaosPsyche/part_1_3.htm
                              >
                              A jak to się ma do prawa i jego przepisów opartych w większości na prawie rzymskim? Warto też byś poznał przemyślenia Jeremy'ego Benthama...nb.; również ekonomisty.

                              --
                              Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią.
                              -Władysław Loranc

                              www.youtube.com/watch?v=8a5y1oxmrUc
                              • nazimno Krotko. 11.06.13, 12:26
                                W pewnych epokach pojawiali sie mysliciele, ktorych uznawano za autorytety.
                                Pozwalano im dokonywac REFORM, nawet na wielka skale.

                                Tak bylo w kazdej dziedzinie nauk, nauk spolecznych, ...

                                Wskaz choc jednego obecnego mysliciela (jak ci sprzed paru/kilku wiekow) w obecnej polskiej nauce, ktory moglby ewentualnie spelniac tamte kryteria.

                                No - do biegu gotow - hooooop !!!

                                A to, ze Polsce te reformy sie naleza jest bezdyskusyjne.
                                Tylko, ze "politructwo" partyjne nawet do piet nie dorasta tamtym myslicielom.






      • spokojny.zenek Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 10:11
        simera16 napisał:

        > Sama teza twojego wątku jest błędna... To nie wymiar sprawiedliwości jest zły,
        > chociaż trafiają się i tam niechlubne wyjątki, ale przepisy prawa którymi muszą
        > się kierować osoby stojące na jego straży.

        Na przykłąd przepis przewidujący możłiwość wymierzzenia złodziejowi-recydywiście kary pozbawienia wolności?
        Czy może przepis przewidujący, że kary orzeczone za oszustwa (zresztą zaproponowane przez samą oskarżoną) trzeba wykonywać a jeśli ktoś sie przez rok uporczywie uchyla od ich wykonania, można go doprowadzić do zakładu karnego?
          • spokojny.zenek Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 10:20
            Dokładnie tak.
            A wszystko zależy od sposobu pokazania sprawy. gdyby opisac bezczelną oszustkę, która najpierw sama prosiła o okreśłoną karę dla siebie a potem uporczywie z i zaangażowanie uchylała się od jej wykonania, w końcu zaś, gdy przyszła po nią (i tak o kilka miesięcy zbyt późno) policja, okazuje sie, że gdzieś nbalowała a małe dzieci siedziały same zamknięte w domu... O jakie byłoby wycie że pozwala sie takim mętom na bezkarność. Wystarczyło jednak opisac samotną matkę (co było kłamstwem) rzekomo dłużną urzędowi skarbowemu 2000 zlotych (co było kłamstwem) po którą przyszli w nocu (co było kłamstwem) - dokladnie te same osoby zaczęły prezentować dokładnie odwrotne poglądy. Chociaż nie całkiem "odwrotne" - tu i tu bezmyśłna nienawiśc do państwa, sądów, policji. Tylko inaczej "uzasadniana".
        • simera16 Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 10:21
          spokojny.zenek napisał:
          >
          > Na przykłąd przepis przewidujący możłiwość wymierzzenia złodziejowi-recydywiści
          > e kary pozbawienia wolności?
          > Czy może przepis przewidujący, że kary orzeczone za oszustwa (zresztą zapropono
          > wane przez samą oskarżoną) trzeba wykonywać a jeśli ktoś sie przez rok uporczyw
          > ie uchyla od ich wykonania, można go doprowadzić do zakładu karnego?
          >
          Zeniu, spokojnie.... Czy ja podważam, to o czym piszesz? Nie zaprzeczysz jednak, ze polskie kodeksy sporo mają jeszcze w sobie archaizmów potrzebujących zmian...

          --
          Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią.
          -Władysław Loranc

          www.youtube.com/watch?v=8a5y1oxmrUc
          • spokojny.zenek Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 10:23
            Oczywiście że wymagają wielu zmian, ale akurat nie w tej kwestii, którą sawa próbuje obłudnie wykorzystywać.
            Powiem więcej - zasada że miejsce recydywisty jest w więzieniu i że orzeczone kary należy wykonywać na pewno sie nie zmieni. Jeśłi już, to wzmoocnione będa mechanizmy egzekwowania tych zasad.
            • simera16 Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 10:26
              spokojny.zenek napisał:

              > Oczywiście że wymagają wielu zmian, ale akurat nie w tej kwestii, którą sawa pr
              > óbuje obłudnie wykorzystywać.
              > Powiem więcej - zasada że miejsce recydywisty jest w więzieniu i że orzeczone k
              > ary należy wykonywać na pewno sie nie zmieni. Jeśłi już, to wzmoocnione będa me
              > chanizmy egzekwowania tych zasad.
              >
              Przecież nie będę polemizował z oczywistością...! :)

              --
              Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią.
              -Władysław Loranc

              www.youtube.com/watch?v=8a5y1oxmrUc
    • spokojny.zenek Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 10:07
      sawa.com napisała:

      > Bałagan, niekompetencja i kompromitujące wyroki. Ledwie wystygła dyskusja o nak
      > azie doprowadzenia do aresztu samotnej matki wychowującej dzieci, której wina
      > polegala na nie zapłaceniu ok. 2 tys. zl grzywny.

      ... która to decyzja - po dokładnym sprawdzeniu - okazała sie w pełni prawidłowa ...


      > Oba przypadki kwalifikuja sie nie do do osadzania w wiezieniu

      Ty natomiast kwalifikujesz sie do dożywotniego bana na każdym szanującym sie forum.


      • sawa.com Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 12:33
        spokojny.zenek napisał:


        > > Bałagan, niekompetencja i kompromitujące wyroki. Ledwie wystygła dyskusja
        > o nak
        > > azie doprowadzenia do aresztu samotnej matki wychowującej dzieci, której
        > wina
        > > polegala na nie zapłaceniu ok. 2 tys. zl grzywny.
        >
        > ... która to decyzja - po dokładnym sprawdzeniu - okazała sie w pełni prawidłow
        > a ...

        Nie została załatwiona w pełni prawidlowo. Dzieci trafiły do pogotowia opiekuńczego. Istniały sposoby innego załatwienia tej sprawy.


        > > Oba przypadki kwalifikuja sie nie do do osadzania w wiezieniu
        >
        > Ty natomiast kwalifikujesz sie do dożywotniego bana na każdym szanującym sie fo
        > rum.

        Oczywiscie władcy z PO, gdyby mogli zabanowaliby opozycje w ogóle i calości.


        --
        Nie mamy kryzysu gospodarki światowej, mamy kryzys modelu europejskiego (Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha - debata ekonomistów zorganizowana przez PiS)
        • spokojny.zenek Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 12:39
          sawa.com napisała:

          > Nie została załatwiona w pełni prawidlowo.

          Przestań kłamać, zostało bardzo szczególowo ustalone, w świetle kamer, że wszystko było prawidłowo. A za kłamstwa tacy jak ty migdy nie przeprosili.

          > Oczywiscie władcy z PO, gdyby mogli zabanowaliby opozycje w ogóle i calości.

          Ty nie jesteś żadna "opozycja" lecz jesteś wyjątkowo bezczelnym kłamcą i manipulatorem. Dla takich jak ty nie ma miejsca wśród ludzi cywilizowanych.

          • sawa.com Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 15:40
            spokojny.zenek napisał:

            > sawa.com napisała:
            >
            > > Nie została załatwiona w pełni prawidlowo.
            >
            > Przestań kłamać, zostało bardzo szczególowo ustalone, w świetle kamer, że wszys
            > tko było prawidłowo. A za kłamstwa tacy jak ty migdy nie przeprosili.

            Jeśli uwazasz za prawidlowe załatwienie sprawy, ukaranie dzieci... by być w porządku z paragrafami. To ja ci dziekuje za taką prawidlowość, praworządność i sprawiedliwość.
            Delicta parentium liberis non nocent - Czyny bezprawne rodziców nie przynoszą szkody dzieciom mowi jedna z podstawowych paremii znana od czasów rzymskich.



            --
            Nie mamy kryzysu gospodarki światowej, mamy kryzys modelu europejskiego (Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha - debata ekonomistów zorganizowana przez PiS)
            • simera16 Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 15:45
              sawa.com napisała:

              >
              > Jeśli uwazasz za prawidlowe załatwienie sprawy, ukaranie dzieci... by być w p
              > orządku z paragrafami. To ja ci dziekuje za taką prawidlowość, praworządność i
              > sprawiedliwość.
              > Delicta parentium liberis non nocent - Czyny bezprawne rodziców nie przynosz
              > ą szkody dzieciom
              mowi jedna z podstawowych paremii znana od czasów rzyms
              > kich.
              >
              >
              >
              A co te dzieci "siedzieć" poszły, czy też może państwo zapewniło im opiekę na czas kiedy niefrasobliwa mamusia za czyn przestępny płaciła?

              --
              Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią.
              -Władysław Loranc

              www.youtube.com/watch?v=8a5y1oxmrUc
              • sawa.com Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 15:55
                simera16 napisał:

                > sawa.com napisała:
                >
                > >
                > > Jeśli uwazasz za prawidlowe załatwienie sprawy, ukaranie dzieci... by b
                > yć w p
                > > orządku z paragrafami. To ja ci dziekuje za taką prawidlowość, praworządn
                > ość i
                > > sprawiedliwość.
                > > Delicta parentium liberis non nocent - Czyny bezprawne rodziców nie pr
                > zynosz
                > > ą szkody dzieciom
                mowi jedna z podstawowych paremii znana od czasów
                > rzyms
                > > kich.
                > >
                > >
                > >
                > A co te dzieci "siedzieć" poszły, czy też może państwo zapewniło im opiekę na c
                > zas kiedy niefrasobliwa mamusia za czyn przestępny płaciła?

                Sam sobie odpowiedziałeś. Ja jeszcze chciałabym zobaczyć rachunki za egzekucję tych 2000 zł. Ile państwo zapłaciło z podatków obywateli funkcjonariuszom, którzy źle wykonali swoje czynności.
                Ile kosztuje pobyt dzieci w pogotowiu, wysłanie policyjnego patrolu by doprowadzić matke do więzienia. Ile kosztuje ten pokaz "praworządności" wobec kobiety opiekującej się dwójką dzieci w czasie gdy mąz przebywa za granicą?
                www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/712543,Ktos-zawinil-Zatrzymanie-samotnej-matki

                --
                Nie mamy kryzysu gospodarki światowej, mamy kryzys modelu europejskiego (Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha - debata ekonomistów zorganizowana przez PiS)
                • simera16 Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 16:14
                  sawa.com napisała:
                  >
                  > Sam sobie odpowiedziałeś. Ja jeszcze chciałabym zobaczyć rachunki za egzekucję
                  > tych 2000 zł. Ile państwo zapłaciło z podatków obywateli funkcjonariuszom, któr
                  > zy źle wykonali swoje czynności.
                  > Ile kosztuje pobyt dzieci w pogotowiu, wysłanie policyjnego patrolu by doprow
                  > adzić matke do więzienia. Ile kosztuje ten pokaz "praworządności" wobec kobiety
                  > opiekującej się dwójką dzieci w czasie gdy mąz przebywa za granicą?
                  >
                  Chopie, ale ty pitolisz! Nie posiadasz umiejętności czytania ze zrozumieniem? dzieci opiekę dostały, a nieodpowiedzialna mamusia odpowiedziała za swój czyn zgodnie z prawem... O co bijesz pianę?
                  ps
                  Egzekwowanie prawa to nie sprawa kosztów, a wychowania i prewencji. Nb.; Funkcjonariusze działali w godzinach pracy i wykonywali standardowe czynności bez szczególnej zapłaty.


                  --
                  Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią.
                  -Władysław Loranc

                  www.youtube.com/watch?v=8a5y1oxmrUc
                  • sverir Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 11.06.13, 11:00
                    > Chopie, ale ty pitolisz! Nie posiadasz umiejętności czytania ze zrozumieniem? d
                    > zieci opiekę dostały, a nieodpowiedzialna mamusia odpowiedziała za swój czyn zg
                    > odnie z prawem... O co bijesz pianę?

                    O to, że mamuśka nie jest senatorem Stokłosą. Sawa prezentuje taką chłopską mentalność, w której nie liczy się czyn, ale osoba sprawcy. W ocenie sawy i podobnych instytucji taki Stokłosa powinien wisieć, bez względu na to, co zrobił. Wystarczy, że ma pieniądze. Mamuśka, choćby oszukała skarb państwa na grube miliony, nie powinna ponosić konsekwencji. Bo jest mamuśką. Ale to wszystko kwestia odpowiedniego przedstawienia sprawy. Gdyby gazety pisały o obywatelu dokonującym wałów księgowych i unikającym zapłacenia grzywny, wszelkie opóźnienia działań władzy spotykałyby się z potępieniem.
                    • spokojny.zenek Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 11.06.13, 11:48
                      sverir napisał:

                      > Gdyby gazety pisały o obywatelu dokonującym
                      > wałów księgowych i unikającym zapłacenia grzywny, wszelkie opóźnienia działań
                      > władzy spotykałyby się z potępieniem.

                      Otóż to. Równie łatwo napisac pełen oburzenia tekst o bezczelnym złodzieju, który sobie "załatwił żółte papiery" i teraz "nikt mu nie może nic zrobić". A różne sawy i nieuki-nazimna wyliby z oburzenia.
            • spokojny.zenek Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 18:27
              Zadne dzieci NIE były ukarane, bezczelny, bezwstydny kłamco. Ukarana została oszustka. Skoro zaś nie zapewniła dla swoich dzieci żadnej opiki (zresztą jej opieka i wczesniej pozostawiała - jak się okazuje - wieke do życzenia), zgodnie z przepisami i zdrowym rozsądkiem dzieci zostały zawiezione do dyżurującej rodziny. Miały być zostawione w pustym mieszkaniu, tak jak wesoła mamuśka wczesniej robiła?
        • simera16 Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 13:10
          sawa.com napisała:


          >
          > Nie została załatwiona w pełni prawidlowo. Dzieci trafiły do pogotowia opiekuńc
          > zego. Istniały sposoby innego załatwienia tej sprawy.
          >
          Jakie, jeździć z nimi po wszystkich znajomych i pytać czy "przechowają"?
          > > > Oba przypadki kwalifikuja sie nie do do osadzania w wiezieniu
          > >
          > > Ty natomiast kwalifikujesz sie do dożywotniego bana na każdym szanującym
          > sie fo
          > > rum.
          >
          > Oczywiscie władcy z PO, gdyby mogli zabanowaliby opozycje w ogóle i calości.
          >
          >


          --
          Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią.
          -Władysław Loranc

          www.youtube.com/watch?v=8a5y1oxmrUc
          • spokojny.zenek Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 18:31
            simera16 napisał:

            > sawa.com napisała:
            >
            >
            > >
            > > Nie została załatwiona w pełni prawidlowo. Dzieci trafiły do pogotowia op
            > iekuńc
            > > zego. Istniały sposoby innego załatwienia tej sprawy.
            > >
            > Jakie, jeździć z nimi po wszystkich znajomych i pytać czy "przechowają"?

            Najlepsze jest to, że gdyby wesoła mamuśka raczyła wskazać takich znajomych to policjanci rzeczywiście by tam pojechali i przekazali dzieci. Z pomocy dyżurnej rodziny korzysta się w ostateczności.
      • simera16 Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 10:32
        spokojny.zenek napisał:

        > Pisowski poseł interweniuje w sprawie skazanego przestęcy. No cuda panie - wszy
        > stko na głowie staje...
        >
        Wyniuchało to to, że może sobie darmowy lans w przekaziorach uczynić...żenua!

        --
        Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią.
        -Władysław Loranc

        www.youtube.com/watch?v=8a5y1oxmrUc
        • spokojny.zenek Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 10:38
          Ta pisowska obłuda jest po prostu żenujące - zgadzam się.
          Takich przykładów można zresztą mnóstwo - zanim PiS do szedł do władzy, pluł na rządzących że "nie radzą sobie" z problemem kibolstwa. Potem przywrócenie peerelowskiego trybu przyspieszonego (obłudnie reklamowane jako "sądy 24-godzinne), także uzasadniano walką z "bandytyzmem stadionowym", "kibolami" ii tak dalej. A potem nagle cudowny zwrot akcji - kibole stali się w ogóle fundamentem patriotycznego społeczeństwa...
    • obraza.uczuc.religijnych W ciągu dnia na pewno pojawi się tu remik 10.06.13, 10:47
      i zachwyci nas swoimi mądrościami.
      --
      Co myślę o Polsce? Myślę podobnie jak Ty, bo nie jestem z tym krajem (jeszcze mniej niż TY) związany wspólnotą krwi. Ale ta Erde (ohne Blut) jest m o j a, jak zaraza albo choroba weneryczna i żebym nie wiem jak podskakiwał nie wyzwolę się od tego. - Zbigniew Herbert do Cz. Miłosza z 28.09.1964 r.
    • afolabi Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 11:17
      Dla mnie to jest niepojęte, że są osoby, którym grożą np. 10 lat więzienia i czekają na rozprawę, ale za 600 zł jest od razu sprawa w sądzie i podjęcie wyroku skazującego. To jest nie do pomyślenia. Powinni najpierw brać tych z groźniejszymi zarzutami.


      --
      stoły rozkładane
      • spokojny.zenek Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 12:15
        afolabi napisał(a):

        > Dla mnie to jest niepojęte, że są osoby, którym grożą np. 10 lat więzienia i cz
        > ekają na rozprawę, ale za 600 zł jest od razu sprawa w sądzie i podjęcie wyroku
        > skazującego. To jest nie do pomyślenia.

        A gdzie to takie cuda?
        Ziobrowy tryb przyspieszony praktycznie nie działa. I całe szczęście. Z drugiej strony - w mniejszych sądach sprawy trafiają na rozprawę praktycznie bez czekania.
      • simera16 Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 13:13
        afolabi napisał(a):

        > Dla mnie to jest niepojęte, że są osoby, którym grożą np. 10 lat więzienia i cz
        > ekają na rozprawę, ale za 600 zł jest od razu sprawa w sądzie i podjęcie wyroku
        > skazującego. To jest nie do pomyślenia. Powinni najpierw brać tych z groźniejs
        > zymi zarzutami.
        >
        >
        A nie bierzesz pod uwagę, że sprawa za "sześć stówek" jest prostsza od tej, gdzie zagrożenie karą to 10 lat?

        --
        Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią.
        -Władysław Loranc

        www.youtube.com/watch?v=8a5y1oxmrUc
    • spokojny.zenek Re: Co z tym polskim wymiarem sparwiedliwości... 10.06.13, 21:14


      Pan poseł Czesław Hoc oczywiście nie zapomni o ostrej interwencji w obronie tego biednego człowieka? I to oczywiście teraz zaraz, nie dopiero wtedy, gdy go zamkną na 25 lat z jakimiś kryminalistami?

      lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,14071308,Nozownik_z_warszawskiego_dworca__wczesniej_zabil_matke.html#LokKrajTxt
              • smalltownboy Re: Juz wczesniej napisalem: 11.06.13, 02:25
                To jest przykład polskiego prawa.
                www.tvn24.pl/polacy-skazani-za-zabojstwo-brytyjki-jeden-udusil-pozostali-spalili-cialo,331809,s.html
                Zamazane twarze, brak nazwisk przestępców.
                I fajny komentarz pod materiałem

                Zmazane twarze, brak nazwisk. Trzeba chronić ich dobre imię!!! Mają pecha, w Polsce dostaliby: 10 lat za "uszkodzenie ciała" i po 2 lata za pomoc e usuwaniu zwłok. Bo my mamy "młodą" demokrację i "niezawisłe" sądy.

                A tutaj brytyjskie media:

                news.sky.com/story/1101617/catherine-wells-burr-trio-get-life-sentences
                Te 2 linki, ta mała subtelna różnica, pokazuje kogo w Polsce chroni prawo.
                --
                Prawo w III RP jest jak płot. Tygrys przeskoczy, wąż się prześliźnie a bydło zostanie. :)
                • adherent1 Polski wymiar sprawiedliwości :-( 11.06.13, 08:42
                  smalltownboy napisał:
                  > To jest przykład polskiego prawa.
                  www.tvn24.pl/polacy-skazani-za-zabojstwo-brytyjki-jeden-udusil-pozostali-spalili-cialo,331809,s.html
                  > A tutaj brytyjskie media:
                  news.sky.com/story/1101617/catherine-wells-burr-trio-get-life-sentences

                  Faktycznie to jest porąbane :-(.
                  Konserwatywna Anglia wzorem postępu.
                  Polska przykładem zacofania pod względem stosowania prawa.
                  Dodaj do tego że w Anglii ci konkretni zbrodniarze będą mogli wyjść z więzienia
                  przy dobrym sprawowaniu po 9 latach. W Polsce przy takim wyroku najwcześniej
                  po 15 latach będą mieli prawo do ubiegania się o warunkowe zwolnienie.
                  Złotówki przeciwko kasztanom że Anglicy zrobią wszystko by przekazać tych
                  zbrodniarzy do odbywania kary w Polsce - czyli na twoje/moje utrzymanie :-(.
                  Ciekawy jestem na ile teza że polscy funkcjonariusze wymiaru sprawiedliwości
                  wraz z wiekiem i czasem wykonywania zawodu stają się głupsi od przeciętnej
                  w kraju. Tłumaczyło by to fakt iż mamy najwięcej prokuratorów, sędziów i
                  skazanych w przeliczeniu na 100 tyś mieszkańców w Europie :-(.
                  • simera16 Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-( 11.06.13, 10:05
                    adherent1 napisał:

                    >
                    > Konserwatywna Anglia wzorem postępu.
                    > Polska przykładem zacofania pod względem stosowania prawa.
                    >
                    I w tym rzecz... Watek nie jest o bałaganie w sadach (technicznym), a o ułomności przepisów i prawa jako takiego, zaś "logik" nazimno trzepie temat zaginionych akt... Akta można odtworzyć, jednak krzywdy wyrządzonej złym prawem nic nie jest w stanie naprawić...
                    --
                    Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią.
                    -Władysław Loranc

                    www.youtube.com/watch?v=8a5y1oxmrUc
                    • nazimno Mylisz sie. 11.06.13, 10:34
                      To, co dzieje sie w sadach w sferze technicznej jest analogia tego, co dzieje sie w sferze merytorycznej. To rzeczywistosc.


                      PS
                      Co do zaginionych akt:
                      Wszystkie mozna ODTWORZYC ? Powaznie?
                      Naiwnosc ludzka nie zna granic.
                      Akta zgina, a potem sprawa sie przedawnia i po klopocie.
                      W tym szalenstwie jest metoda.


                      Co do:

                      ... jednak krzywdy wyrządzonej złym prawem nic nie jest w stanie naprawić...

                      ZGADZAM sie z Toba.

                      Natomiast, jak i kto ma ten bajzel prawny naprawic i w jakiej perspektywie - pozostanie bez odpowiedzi.
                      • simera16 Re: Mylisz sie. 11.06.13, 10:39
                        nazimno napisał:

                        > To, co dzieje sie w sadach w sferze technicznej jest analogia tego, co dzieje s
                        > ie w sferze merytorycznej. To rzeczywistosc.
                        >
                        >
                        > PS
                        > Co do zaginionych akt:
                        > Wszystkie mozna ODTWORZYC ? Powaznie?
                        > Naiwnosc ludzka nie zna granic.
                        > Akta zgina, a potem sprawa sie przedawnia i po klopocie.
                        > W tym szalenstwie jest metoda.
                        >
                        >
                        > Co do:
                        >
                        > ... jednak krzywdy wyrządzonej złym prawem nic nie jest w stanie naprawić...
                        >

                        >
                        > ZGADZAM sie z Toba.
                        >

                        > Natomiast, jak i kto ma ten bajzel prawny naprawic i w jakiej perspektywie - po
                        > zostanie bez odpowiedzi.
                        >
                        Pozostań jednak przy rozważaniach i zabawie matematyką.... W temacie poruszonym w tym wątku poruszasz się jednokierunkowo, opierając wszystko na założeniu, że burdel w papierach i złe prawo to jedno (skrót myślowy)...logika nie zawsze jest logiczna(sic!), a już w szczególności w dziedzinie prawa.

                        --
                        Każdy odmawia jakieś polityczne modły. Tylko ołtarze nas różnią.
                        -Władysław Loranc

                        www.youtube.com/watch?v=8a5y1oxmrUc
                        • nazimno Mylisz sie po raz drugi. 11.06.13, 10:50
                          Logiki i jej zasad nie mozna podwazyc.
                          Ktos, kto probowalby to zrobic, uznany zostanie natychmiast za idiote.
                          Dlatego nauki scisle sa wspaniale.
                          Odsiewaja idiotow juz na samym wstepie.

                          Prawo ma wlasnie z logika bardzo wiele wspolnego, szkoda, ze prawnicy nie maja tej swiadomosci.

                          Bez zasad logiki niemozliwe byloby napisanie dobrego tekstu przepisow.
                          Stad ten bajzel.
                          (Pomijajac fetor ideologii i polityki tzw. "prawie")




                          • sverir Re: Mylisz sie po raz drugi. 11.06.13, 11:15
                            > Prawo ma wlasnie z logika bardzo wiele wspolnego, szkoda, ze prawnicy nie maja tej
                            > swiadomosci.

                            Zmartwię cię, ale mają. Problem jest raczej po stronie logików i pseudologików, którzy do poziomu rachunku logicznego chcą doprowadzić każdy możliwy absurd, żeby potem wykrzyczeć "miałem rację!".

                            Niestety, ale w tym przypadku tak się nie da. Złe prawo to jedno, burdel w papierach to drugie. Dobre prawo może uporządkować burdel, ale nie musi. W złym prawie burdel w papierach może być, ale nie musi. Nie wiem co na to logika, ale chciałbym poznać rozumowanie, które prowadzi do twoich wniosków, i.e. "złe prawo = burdel" względnie "dobre prawo = porządek" (obydwa z definicji).