Haniebna ustawa Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Bardzo przepraszam, pani Giwi, ale to wielka niesprawiedliwość, żeby ten wątek akurat wylądował na Oślej. Przypuszczam, że to jakieś nieporozumienie.
    Przeklejam pierwszą część bardzo długiego wpisu założycielskiego z nadzieją, że tym razem temat nie zniknie z FK.
    =====================
    Autor: pasjonaria 27.09.13, 16:40
    [Haniebna ustawa]
    która wyrządziła wiele szkód (i nadal je czyni) tym, którzy uczciwie pracowali, płacili zus i podatki, ludziom starym, ciężko chorym i bezbronnym.
    To co rząd zrobił i robi w dalszym ciągu z osobami niepełnosprawnymi dorosłymi i ich opiekunami krótko mówiąc jest karygodne. Rząd próbuje załatać dziurę budżetową, oszczędzając na osobach najbardziej poszkodowanych przez los , czyli na osobach niepełnosprawnych i ich opiekunach. Na społeczeństwu, które najbardziej tej pomocy potrzebuje i wymaga , a zarazem na najbardziej bezbronnych. I tu chyba o to właśnie chodziło.
    Została stworzona ustawa bubel , bubel prawny, podpisana przez Pana Prezydenta, która pozbawiła opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych środków do życia, ubezpieczeń zdrowotnych i składek emerytalno – rentowych. Nadmieniam, iż jest to ustawa niezgodna z Konstytucją RP i z prawami Osób Niepełnosprawnych. Pozwolę sobie nadmienić, iż ta ustawa została „przepchnięta kolanem”, bez konsultacji, w ciągu 24 godz. – tak wynika ze stenogramów, z którymi można się zapoznać na stronie sejmowej.
    Krótko mówiąc, my opiekunowie niepełnosprawnych osób dorosłych zostaliśmy bez niczego, nie mamy środków do życia, nie możemy iść do lekarza, nie pracujemy na swoje emerytury. Nie zarejestrujemy się w Urzędach Pracy dla ubezpieczenia, jak radzi Minister Seredyn w jednym z wywiadów, po pierwsze dlatego, że nie jesteśmy oszustami jak już nas nazwano a po drugie dlatego, że nie jesteśmy w stanie podjąć stałej pracy. My już pracujemy, na trzy etaty 24 godziny na dobę.
    Chciałabym również nadmienić, iż osoby którymi się opiekujemy, są to osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności w stopniu znacznym, czyli niezdolne do samodzielnej egzystencji. Nasza opieka jest niezbędna i jest to opieka 24 godzinna, jak już pisałam – non stop. My od wielu lat nie mamy dni wolnych, urlopów, ani żadnego życia prywatnego. Oddaliśmy siebie w 100% dla naszych najbliższych. Mieliśmy przyznane decyzje na stałe – podkreślam NA STAŁE do Świadczenia Pielęgnacyjnego w kwocie 520 zł m-c i razem z tym świadczeniem były za nas opłacane składki zdrowotne i emerytalno rentowe. Przez tę ustawę zostaliśmy tego wszystkiego pozbawieni (czyli prawo zadziałało wstecz). W zamian zaproponowano nam pułapkę czyli SZO (Specjalny Zasiłek Opiekuńczy) obwarowując go takimi progami, które dla około 85-90 % opiekunów są nie do przejścia. Pierwszym progiem, aby dostać taki zasiłek, jest próg dochodowy tj. 623 zł na osobę (wliczając dochód osoby niepełnosprawnej) – czyli taka osoba ma obowiązek nas utrzymywać. Drugim progiem jest przedstawienie świadectwa pracy z adnotacją o rezygnacji z zatrudnienia na rzecz opieki nad osobą niepełnosprawną (to jest już np. nie możliwe u osób które opiekują się swoimi bliskimi od kilkunastu lat itd.)
    I teraz Rząd próbuje mydlić nam oczy stwierdzając, iż robi to dla naszego dobra. Że ta ustawa została stworzona po to, abyśmy mogli rozluźnić się, odpocząć od tych naszych obowiązków i iść do pracy jak to ładnie ujęła w słowa Pani wice-minister Seredyn: UZAWODOWIĆ NAS – na posiedzeniu Komisji Polityki i Rodziny która odbyła się w dniu 11.09.2013r. Tak już na marginesie, to co wydarzyło się na tej komisji było skandaliczne, jawny przykład jak w Polsce lekceważy się osoby niepełnosprawne i ich opiekunów. Chciałabym zapytać Panią wiceminister Seredyn jak wyobraża sobie to nasze uzawodowienie , czy ja mam chodzić do pracy i w tej pracy odpoczywać? To gdzie taka praca jest? A po drugie, to ja jak wyjdę z pracy po 8-10 godzinach, wrócę do domu do następnej pracy na kolejne 12 – 16 godz. I po nie przespanej nocy, znowu pójdę do pracy –ile wytrzymam? To ma być ta pomoc? Nowe przepisy uderzyły w opiekunów, którzy od dawna nie pracują zawodowo. Chodzi o pokolenie 50-latków, bo to oni mają 80-letnich rodziców. Jak mają teraz wrócić na rynek pracy, w ich wieku, przy rosnącym wciąż bezrobociu? A jeśli nawet uda im się znaleźć pracę – co się stanie z niedołężnymi rodzicami? Opiekunowie osób dorosłych, którzy oddają się całym sercem dla swoich bliskich, by zapewnić im maksymalną opiekę i miłość, co też czynią, wyręczając Państwo od tej powinności a to samo Państwo traktuje nas jak złodziei wyłudzających pieniądze? Minister Pracy i Polityki Społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz, Elżbieta Seredyn, Mieczysław Augustyn i Rząd proponują nam umieszczanie swoich najbliższych w Domach Opieki Społecznej lub skorzystanie z szerokiego wachlarza pomocy, jaki ich zdaniem jest dostępny w pomocy społecznej w ośrodkach Mops-u. Niestety i to są kolejne bzdury, bo Mops-y i samorządy gminne nie są w stanie udzielić nam nawet minimalnej pomocy lub też nie spełniamy kryteriów by starać się o jakąkolwiek pomoc ze strony Mops. Domy Opieki Społecznej jakie chce budować Pan Mieczysław Augustyn które mają być kolejnym świetnym interesem dla biznesmenów a udręką dla niepełnosprawnych. Choćby były te domy ze złota, to nigdy nie zastąpią opieki osoby bliskiej, jak i rodzinnego ogniska z bliskimi kochającymi swojego bliskiego podopiecznego. Żaden Dom Opieki Społecznej nie jest w stanie dać miłości temu schorowanemu niepełnosprawnemu człowiekowi, taką miłość może tylko dać opiekun bliski tej osobie i rodzina. To jest bezwzględne i bezprawne naruszanie miru domowego!
    Następną niedorzecznością rządzących jest to, że wolą dopłacać z pieniędzy samorządowych 3,500 złotych do Domu Opieki Społecznej niż dać średnią krajową płacę 1400 zł osobie zajmującej się 24 godziny na dobę swoim bliskim, po prostu brak logiki i zrozumienia ze strony rządu RP. Następne cudowne rozwiązanie rządzących to czeki opiekuńcze. Jakie czeki opiekuńcze? Przecież Ci co to ustalają, to są ludzie którzy nie mają zielonego pojęcia jak wygląda opieka nad osobą niepełnosprawną niezdolną do samodzielnej egzystencji. Jak „Oni” wyobrażają sobie opiekunki, obce osoby zajmujące się naszymi najbliższymi? Bo my prawdziwi opiekunowie sobie tego nie wyobrażamy. Jak mamy wprowadzić obcych ludzi do życia naszych podopiecznych, którzy oprócz nas nikogo nie chcą do siebie dopuścić (tak już jest w tych chorobach) np. moja mama chora na Alzheimera dopuszcza do siebie i toleruje tylko mnie, mimo tego iż mieszkam razem z mężem i trójką dzieci, to ja jestem tą osobą, którą moja mama sobie wybrała, tylko mi ufa. Właśnie to ja mogę jej dać jeść, umyć, podać leki, uspokoić, iść do lekarza itd. Na inne osoby reaguje bardzo dużą agresją i co wtedy? Następnym fantastycznym pomysłem Pani Seredyn jest wprowadzenie skali Barthel (załącznik nr 1) według której będą niby teraz na cito przyznawane Świadczenia Pielęgnacyjne. Tylko co mają zamiar zrobić z podopiecznymi, którzy mają demencję starczą, ale jeszcze sami się załatwią, tylko nie wiedzą do czego służy papier toaletowy?!
    Co zrobi z ludźmi chorymi na Alzheimera, którzy sami się najedzą, gdy im się poda jedzenie, bo nie wiedzą gdzie chleb leży?
    Ciekawe co zrobi z podopiecznym, którzy są po rozległych udarach i mają na nazwisko Maria Curie Skłodowska, bo swojego nie pamiętają?
    Co zrobi z podopiecznymi, którzy mają miażdżycę, nie muszą mieć pampersów, ale palcami wycierają swoje odchody?
    Ciekawe co zrobi z podopiecznymi, którzy pół godziny nie mogą sami zostać w domu, bo walą w drzwi i drą się jakby ich ktoś obdzierał ze skóry?
    Skala Barthel dotyczy czegoś innego. Skala ta w wielu krajach Europy Zachodniej stosowana jest do obliczania poziomu zapotrzebowania na opiekę osób trzecich, a tym samym do ustalania kosztów opieki w domach pomocy społecznej. Do oceny faktycznego stanu zdrowia służą inne skale w tym Katza czy Lawtona (załącznik nr 2).
    Haloperidol i po sprawie tak

    • --
      "mądrej głowie dość dwie słowie ,a głupiemu to i referatu mało" - Stanisław Anioł
      • Oczywiście, że wątek był spamem. Zamiast poruszać nowe nigdzie nie poruszane wątki, (jak pedofilia) przedstawiał przez nikogo nie chciany temat. Tu ani PiS ani PO nie tworzą konfliktu. Choć PiS jak dostrzeże (z wyżyn Prezesa) kto wie. Jeśli zdesperowani opiekunowie (lub osoby którym wg PO zabrakło na piwo) przywiozą swoich podopiecznych pod sejm i ich tam zostawią.
        Kto wie.
        • się przystosować go do realiów tego forum i przede wszystkim skrócić wpis założycielski do podstawowych tez. Takie długie elaboraty mało kto tu przeczyta w całości.
        • jurgonka napisał(a):

          > Oczywiście, że wątek był spamem. Zamiast poruszać nowe nigdzie nie poruszane wą
          > tki, (jak pedofilia) przedstawiał przez nikogo nie chciany temat. Tu ani PiS an
          > i PO nie tworzą konfliktu. Choć PiS jak dostrzeże (z wyżyn Prezesa) kto wie. Je
          > śli zdesperowani opiekunowie (lub osoby którym wg PO zabrakło na piwo) przywioz
          > ą swoich podopiecznych pod sejm i ich tam zostawią.
          > Kto wie.

          Chyba tylko u ciebie..Po to jest to forum żeby można było przedstawiać swoje zdanie na jakis "X" temat...A ta ustawa jak najbardziej świadczy o podłości obecnych rządzących. To skok na kase nie znany do tej pory na swiecie..
          --
          Polityka to sztuka dymania podatnika
          • Dziękuje – nareszcie merytoryczny wpis. Proszę tylko o sprecyzowanie skąd wiedza pozwalająca stwierdzić wagę ustawy w odniesieniu do świata. Ponadto przez ostatnie lata (PO) zrobiono więcej dla niepełnosprawnych niż w latach poprzednich, co jest zrozumiałe – postęp – równanie do Europy.
            Świadczenia które nieprawnie zabrano, najpierw „dano” i dopiero po fakcie władza zorientowała się o potrzebach. Nie tylko ta ustawa jest „podła” lecz dopiero ona pokazała większej ilości osób (skrzywdzonych) jak można i ich skrzywdzić.
            • jest sobota i nie chce mi sie myslec nad tym skąd ta wiedza. Ale skoro w polsce jest kapitalizm wiec filarem kapitalizmu jest własnosc prywatna. A Tusk nacjonalizuje PRYWATNE SRODKI EMERYTALNE, na pewno to nie jest normalne postepowanie w kapitalizmie. Nastepny krok to moze bedzie nacjonalizacja prywatnych gruntów,,itd,,itp..
              Miłego weekendu
              --
              Polityka to sztuka dymania podatnika
              • lech1966 napisał:

                > A Tusk nacjonalizuje PRYWATNE SRODKI EMERYTALNE, na pewno to nie jest normalne >postepowanie w kapitalizmie.
                ???
              • > A Tusk nacjon
                > alizuje PRYWATNE SRODKI EMERYTALNE, na pewno to nie jest normalne postepowanie

                Oczywiście, że nie jest.
                Ja kiedyś na tym forum twierdziłem, że nacjonalizacja OFE to jest to najgorsze, co PO może zrobić swojemu elektoratowi... później jednak przyszło otrzeźwienie, gdy zorientowałem się, że wylot PO z władzy oznacza stu procentową nacjonalizację OFE, bo wszystkie partie o tym mówiły, ergo stwierdziłem, że jeśli koniec rządów PO nastąpi w relatywnie krótkim czasie (uważam, że PO czeka maksimum trzecia kadencja u władzy a i to przy dużym szczęściu) Tusk byłby kretynem, gdyby OFE nie znacjonalizował sam i sam rozdysponował te pieniądze bo przynajmniej jest jakaś nadzieja, że pójdą choć w części na infrastrukturę.

                Może niektórzy się z moim nieidealistycznym rozumowaniem nigdy nie zgodzą, ale ja w przeciwieństwie do nieziemsko sklerotycznej większości jeszcze zbyt dobrze pamiętam jak były dysponowane pieniądze publiczne przez ostatnie ćwierćwiecze i kto był tym pierwszym, który znacząco zaczął obcinać przywileje pewnych grup,

                T.

                --
                "mądrej głowie dość dwie słowie ,a głupiemu to i referatu mało" - Stanisław Anioł
    • Bardzo przepraszam, pani Giwi, ale to wielka niesprawiedliwość, żeby ten wątek akurat wylądował na Oślej. Przypuszczam, że to jakieś nieporozumienie.
      Ja również sądzę, że to (przykre) nieporozumienie.
      • Kraj
        Polska scena polityczna
        kraj, politycy, polityka
        Powiadamiaj o nowych wątkach

        Porady moderatorów - warto przeczytać przed pisaniem.
        ***
        rozumiem wagę problemu - nie rozumiem, w jakim stopniu, problem niepełnosprawnych jest problemem politycznym...



        --
        nieistnienie nie może być powołane do bytu a istnienie nie może przestać być
        • sclavus napisał:


          > rozumiem wagę problemu - nie rozumiem, w jakim stopniu, problem niepełnospra
          > wnych jest problemem politycznym
          ...
          >
          >
          >
          Przynajmniej w takim samym, jak aborcja płodów nieodwracalnie uszkodzonych.
          • Niech ci będzie...
            Ja widzę, że obrońcy tych uszkodzonych zygot/płodów, robią z nich - niestety - oręż polityczny, dzięki politykom a pisim w szczególności (choć widzieć należy to, że w każdej jednej opcji politycznej, obrońcy zygot są!)
            --
            Na pytanie dlaczego podpisał rozbiór Polski biskup Kossakowski odpowiedział bezczelnie: Dlategom podpisał abym pieniądze wziął. Pytany co ma na swoją obronę, oznajmił: Dupa każdego biskupa święta jest i nietykalna - ... to i zawisł ;)
        • Politycy też tego nie rozumieją. Podejmują decyzje absurdalne, działające wstecz, pozbawiają najbardziej potrzebujących opieki - i dalej nie rozumieją dlaczego problemy niepełnosprawnych to polityka.
          • W ten sposób widząc rzecz - może i masz rację, ale - ale po twoim ostatnim słowie "polityka", powinno być jeszcze jedno: społeczna...
            I wtedy - pełna zgoda... - zalicza się to do polityki społecznej państwa acz polityką jako taką, to nie jest!!!
            --
            Tylko(!) pod krzyżem, tylko pod tym znakiem,
            będzie Polak mógł z Polką a Polka z Polakiem????
            • Sclavi, przejrzyj wątki z dzisiejszej 1-szej strony i powiedz mi, tak z ręką na sercu, ile z nich sie kwalifikuje pod czystą politykę ?
              Pytanie drugie : czy polityka społeczna to nie polityka ?
              I dalej : czy stosunek państwo / kościół to polityka jako taka, czy społeczna ?

              Ty nie bądź taki purysta i przyznaj, że problem opieki nad niepełnosprawnymi w dowolnym wieku to jest sprawa ogromnej wagi. I że biorąc pod uwagę demografię, opieka nad tracącymi niezależność osobami starszymi będzie się stawać coraz bardziej palącym problemem.
              • ... wiesz przecież, że ja wiem, jak to jest "u nas"...
                Zareagowałem jedynie na "święte oburzenie" i na to, że to co poszło na oślą, było nieczytalne - przestraszliwa kobyła ;)
                ***
                czy stosunek państwo/kościół to polityka jako taka, czy społeczna?
                - tak gat45 - w przypadku Polski, jest to najczystsza polityka!!!... niemalże stosunki międzynarodowe... ;)
                --
                nieistnienie nie może być powołane do bytu a istnienie nie może przestać być
        • Ale to właśnie politycy tak urządzili niepełnosprawnych!
        • sclavus napisał:

          > Kraj
          > Polska scena polityczna
          > kraj, politycy, polityka
          > Powiadamiaj o nowych wątkach
          >
          > Porady moderatorów - warto przeczytać przed pisaniem.
          > ***
          > rozumiem wagę problemu - nie rozumiem, w jakim stopniu, problem niepełnospra
          > wnych jest problemem politycznym
          ...

          forum.gazeta.pl/forum/w,28,147030161,147030161,Pracuja_za_darmo_i_sa_zadowoleni_Nowy_trend_na_ry.html
          Jak połączysz jedno z drugim wyjdzie Ci prosta linia rządu :)
          Ludzie niech pracują za darmo, a rząd od wszelkiej opieki umywa ręce.

          Co do definicji polityki to polecam definicję Arystotelesa.
          Polityka - sztuka rządzenia wspólnotą, której celem jest dobro wspólne.

          Ludzie chorzy, też w ten dobrobyt wchodzą. I nie pomoże tu żadne zrzucanie na wolontariat.
          Wolontariat ma to do siebie, że dziś jest jutro go nie ma. A ludziom potrzeba stabilności.

          --
          Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz? :)
      • remez2 napisał:

        > Bardzo przepraszam, pani Giwi, ale to wielka niesprawiedliwość, żeby ten wąt
        > ek akurat wylądował na Oślej. Przypuszczam, że to jakieś nieporozumienie.

        > Ja również sądzę, że to (przykre) nieporozumienie.
        >
        Serdeczne Dzięki!
        wątek wrócił z banicji
        forum.gazeta.pl/forum/w,28,147142294,,Haniebna_ustawa.html?v=2
    • Dziękuję z całego serca. Dla nas to tak wiele znaczy.

      A ten tekst to słowa, jakie w naszym imieniu, w imieniu ponad 100 000 skrzywdzonych, padły z ust jednej z nas, w Warszawie 13 września. Jest krótszy niż treść listu otwartego. Choć teraz po zarzutach, że nie ma to nic wspólnego z polityką doszłam do wniosku, że chyba jednak powinnam była zamieścić tu jego treść. W nim jest bardzo wiele dowodów na to jak bardzo polityczna to sprawa.
      • Politycy nie wiedzieli ile w kraju jest niepełnosprawnych potrzebujących opieki. Ilość ich przerosła ich najśmielsze oczekiwanie. Widząc ile kasy idzie na tą POMOC chaotycznie bez przemyślenia "wyprodukowali" ustawę bubel.
        Do dyskutujących o problemach przerywania ciąży. My tu dyskutujemy przeciw eutanazji.
        • Proponowałabym Paniom dać spokój wielkim słowom i pojęciom, typu "eutanazja", bo od razu dyskusja Wam sie przeweksluje na zgoła niechciane tory. Trzymajcie się lepiej konkretów, to jest pomocy państwa dla osób niepełnosprawnych w ogóle, a w szczególności dla ich opiekunów. Tak będzie lepiej, wierzcie mi.
        • Wielu polityków nie bardzo wiedziało nawet nad jaką ustawą głosują, tzn w jakiej sytuacji znajdują się ludzie, których ta ustawa dotknie i jak bardzo dotknie. Dopiero gdy zaczęliśmy do nich pisać i opowiadać jak to wygląda z naszej perspektywy byli zszokowani. Teraz niektórzy z tych, którzy głosowali za tą ustawą usiłują nas wspierać występując z wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego o przyśpieszenie.
          Ale dla nas mleko już się rozlało. My jesteśmy teraz bez środków do życia a co najgorsze bez ubezpieczenia zdrowotnego. A lada moment miną 3 miesiące pozostawania bez ubezpieczenia a wtedy NFZ jest bezlitosny. Jesteśmy w matni. Nie możemy się zarejestrować w urzędzie pracy bo się odwołujemy a wyrejestrowanie się było jednym z kryteriów. Nie stać nas na to, żeby ubezpieczyć się prywatnie (dobrowolne ubezpieczenie w NFZ). Nasza sytuacja finansowa jest tragiczna. Proszę się nie dziwić, że nie potrafimy cierpliwie czekać na moment gdy odzyskamy nasze świadczenia. Kiedy? Za kilka miesięcy? Brakuje nam na leki i podstawowe potrzeby dla naszych podopiecznych. Odetną nam media. Zaszczują nas karami, odsetkami, kosztami postępowań administracyjnych. Co będzie gdy ktoś z nas wyląduje w szpitalu?
          • Pozbawienie pomocy w skrajnych wypadkach prowadzi do śmierci osoby pozbawionej opieki. Jeśli jest to celowe działanie = eutanazja. Lecz zgadzam się to nie dyskusja o eutanazji – choć nie do końca jestem przekonany. (ile przeżyje ktoś pozbawiony opieki = płynów)
            • jeśli nie "eutanazja w białych rękawiczkach"?
              Twórcy tej ustawy nie mogli nie zdawać sobie sprawy z tego, że skazanie dwóch osób na przeżycie za 700.- (czy nawet 1300.-), zmusi opiekuna do dokonywania niewyobrażalnie trudnych wyborów. Rezygnacji z części leków lub zminimalizowania dawek. Leków kardiologicznych, onkologicznych, neurologicznych itd. Rezygnacji z codziennego aplikowania leżącemu pacjentowi zastrzyków przeciwzakrzepowych, rozrzedzających krew. Oszczędzania na plastrach i maściach przeciwodleżynowych. Mogłabym tak jeszcze długo wymieniać...

              Minister Kosiniak Kamysz, wykonawca tego wyroku, doktor nauk medycznych, ukończył UJ
      • pasjonaria napisała:

        >
        > A ten tekst to słowa, jakie w naszym imieniu, w imieniu ponad 100 000 skrzywdzo
        > nych, padły z ust jednej z nas, w Warszawie 13 września. Jest krótszy niż treść
        > listu otwartego. Choć teraz po zarzutach, że nie ma to nic wspólnego z polityk
        > ą doszłam do wniosku, że chyba jednak powinnam była zamieścić tu jego treść. W
        > nim jest bardzo wiele dowodów na to jak bardzo polityczna to sprawa.

        Przepchnięcie przez partię rządzącą + przystawka ustawy w Sejmie jest z natury sprawą polityczną...


        --
        www.naszdziennik.pl/polska-kraj/55592,czego-nie-wiemy.html
    • A to wylądowało na oślej?
      To już widzicie, jak to działa.
    • Popieram coę gat rzadko ale tutaj całkowicie. Ta grupa nieczułych na nic pazerniaków ńie ma krzty sumienia i wstydu.
      • Oburza mnie to, że u nas takie sprawy są załatwiane "na oko", odgórnie, paragrafem. Bez uprzedniego zorientowania się w realiach, potrzebach, rozmiarach zjawiska. Bez uprzedniej dyskusji i konsultacji społecznych. W sposób, który ludziom znienacka usuwa ziemię spod nóg, stawia ich życie na głowie. I dopiero po serii protestów zdesperowanych, postawionych z dnia na dzień pod ścianą obywateli, jak media podejmą sprawę i reszta obywateli się wkurzy i jednak nie kupi wymówki, że to w dobrze pojętej trosce o uczciwą oszczędność jest... łata się dziury w ustawie. Łata się je dorywczo i po łbach, w pędzie do odfajkowania sprawy i zapunktowania w sondażach.

        Polityka społeczna uprawiana bezmyślnie, nakazowo, upokarzająco. To mnie niezwykle oburza. Od wielu lat. Jak mamy się poczuć wspólnotą, dumnymi obywatelami państwa, jeżeli władza traktuje obywatela w potrzebie jak roszczeniowego żebraka? Jeżeli przeważnie rzuca obywatelowi upokarzający ochłap, miast mądrze mu podać pomocną dłoń?! Uważam, że w interesie wspólnoty jest pomoc potrzebującym w stawaniu na nogi. Nie sądzę wcale, że to łatwe jest. Ale nie widzę nigdzie politycznej woli robienia tego NAPRAWDĘ. I od lat wyje we mnie regularnie o partię, która tę sprawę weźmie na sztandary. Nie dla picu. Naprawdę. Sensownie. Bo tu chodzi o coś więcej, niż zawartość kratek w jednolitym kwestionariuszu.

        Mam dosyć politycznych wojenek na pokaz. Pustego licytowania się, kto bardziej kocha obywateli. PiS kocha biednych patriotycznych katolików. PO prężnych katolickich biznesmenów. SLD biednych, tęskniących za socjalizmem ateuszy. A ja nie pożądam miłości polityków, ja pożądam kogoś, kto nie będzie kochał ani wartościował obywateli, tylko zwyczajnie pomoże pani Wiesi czy panu Frankowi wygrzebać się z życiowego dołka. Wyrówna szanse życiowe Wiesiątek i Franiątek po prostu dlatego, że mądra wspólnota dba o to, żeby nie zmarnować żadnego potencjalnego Mozarta.

        I dlatego ten wątek jest ważny tu, w tym miejscu. Na Forum Kraj. Bo kraj, to nie tylko kawałek gleby między granicami, umajony biało-czerwoną chorągiewką. Kraj to nie bywsza martyrologia, do cholery, to my. Żywi ludzie z polskimi paszportami, z polskimi kłopotami, a nie wybieg dla żrących się polityków. Państwo to my. Tak samo pani Wiesia pisiara, pan Franio pełowiec, pani Misia od Rydzyka, pan Staszek tęskniący za PRL i pani Pasjonaria i wielu, wielu innych. I tu, na tym kawałku gleby umajonym biało-czerwoną, powinniśmy być traktowani podmiotowo.


        • magdolot napisała:

          > Oburza mnie to, że u nas takie sprawy są załatwiane "na oko", odgórnie, paragra
          > fem. Bez uprzedniego zorientowania się w realiach, potrzebach, rozmiarach zjawi
          > ska. Bez uprzedniej dyskusji i konsultacji społecznych. W sposób, który ludzio
          > m znienacka usuwa ziemię spod nóg, stawia ich życie na głowie. I dopiero po ser
          > ii protestów zdesperowanych, postawionych z dnia na dzień pod ścianą obywateli,
          > jak media podejmą sprawę i reszta obywateli się wkurzy i jednak nie kupi wymów
          > ki, że to w dobrze pojętej trosce o uczciwą oszczędność jest... łata się dziury
          > w ustawie. Łata się je dorywczo i po łbach, w pędzie do odfajkowania sprawy i
          > zapunktowania w sondażach.
          Jest tak ponieważ wszędzie są komisarze partyjni. To ich, tych komisarzy partyjnych w poszczególnych sektorach, decydenci i partie traktują jako konsultantów w tym komisarzy partyjnych w tym właśnie sektorze. To tak jak w PRL tylko tam była to formalna opinia OOP i jawny system a tu jest ukryty.
          Dlatego idea Partii OBYWATELSKIEJ była dla mnie wspaniała i obiecująca. Dzisiaj ta partia OBYWATELSKA to np. tutaj :Hrabia, Ryjek, Ayran itd
        • Ze szczerym podziwem - pięknie to ujęłaś. serdecznie pozdrawiam
          • Ja już od dawna jestem zdania, że Magdolot powinien założyć PZR (Partię Zdrowego Rozsądku) albo jakoś tak, bo tu nie tylko rozsądek jest, ale i serce. Albo - bo źle Jej nie życzę - niech ktoś z zapędem organizacyjnym takową założy, a Magdolotowi powierzy zredagowanie programu. Zgłaszam już teraz akces do takiego ugrupowania.
            • Też miewam takie marzenia. Ale po godzinnym pobycie na FK przychodzi refleksja. Ile osób byłoby gotowych poprzeć taką partię - 2 - 3%? W jaki sposób realizować program nie mając władzy? I kicha. :- (
              • Ale w jakim dobrym towarzystwie bylibyśmy ! :)
                • gat45 napisała:

                  > Ale w jakim dobrym towarzystwie bylibyśmy ! :)
                  To prawda, byłoby naprawdę pięknie. :-)
                  • "się źle bawicie! Dla was to jest igraszką, nam idzie o życie".
                    • Wybacz ale uważam, że nawet żartem postawiony taki "zarzut" jest krzywdzący.
                    • jurgonka napisał(a):

                      > "się źle bawicie! Dla was to jest igraszką, nam idzie o życie".

                      Więc piszcie, przedstawiajcie swoje racje, proponujcie, jak wybrnąć z impasu i zdobywajcie zwolenników dla swojej walki. Czego oczekiwaliście po wklejeniu apelu na forum w Gazecie ? Samo nic się nie zrobi. Gorzej, możecie ludzi zniechęcić i nazwą was "grupą roszczeniową".
                      • Lecz "my" jesteśmy grupą roszczeniową. Żądamy zdrowo-rozsądkowych ustaw. "Walczymy i w imieniu "twoim". każdego. My już wiemy jakie "niespodzianki" niesie życie. Walczymy i w imieniu tych co myślą, że to ich nie dotyczy.
                        • Rozumiem, tak jak rozumiem wagę problemu.
                          Ale to forum ma swoją specyfikę. Jeżeli nie będziecie podtrzymywać wątku, jeżeli nie uda Wam się przykuc uwagi uczestników, to wątek będzie coraz bardziej spadał, aż zniknie w odmętach forumowej przeszłości. I musicie to robic wy, którzy teraz ten problem przeżywacie - bo wy go znacie i możecie opisywać. I ewentualnie sugerować, co konktretnie inni mogliby zrobić w tej sprawie.
                          Mnie się temat od razu wydał ogromnie ważny i ważki społecznie, co chyba udowodniłam.
                      • Problem w tym, że olbrzymia większość z tej ponad 100 000 rzeszy pokrzywdzonych to ludzie "urobieni po łokcie", latami opiekujący się swoimi bliskimi (15, 20 a nawet i 30 lat) są wykończeni i fizycznie i psychicznie, szczególnie teraz, gdy zadano im taki cios. Podejrzewamy wręcz, że to na to właśnie liczono. Na naszą bezsilność. Na to, że w większości nie mamy dostępu do internetu, że nie będziemy w stanie się skrzyknąć. Jesteśmy jak pariasi. Zdecydowana większość jest grubo po 50-tce, po 60-ce a nawet po 70-tce, opiekujący się swoimi bardzo wiekowymi bliskimi. Niektórzy mają po dwoje (a nawet troje!) podopiecznych. Współmałżonka i rodziców, czasem brata lub siostrę.
                        Próbujemy wołać: "Hallo! My istniejemy!" Mamy nadzieje, że może zajrzą tu ci, którzy zgotowali nam taki los. Może się trochę zastanowią. A również ci, którzy znają innych wykluczonych opiekunów i powiedzą im, że usiłujemy się skrzyknąć.
                        Ok 150-ciu wykluczonych czyta ten wątek. Są wzruszeni niektórymi wpisami. Nie bardzo potrafią jednak napisać ściśle i zwięźle, merytorycznie, coś od siebie. Nie chcą też zapychać wątku (w tym miejscu, na forum Kraj) osobistymi opowieściami.
                        • Tak bardzo dokucza nam chroniczny brak czasu. Dla naszych podopiecznych jesteśmy dyspozycyjni przez 24 godzinę na dobę. Często zarywamy noce. A teraz przyszło nam jeszcze walczyć z bezdusznymi urzędnikami. Ledwie skompletowaliśmy masę wymaganych dokumentów by złożyć wnioski na nowy zasiłek, specjalny zasiłek opiekuńczy, który od 1. lipca zastąpił świadczenie pielęgnacyjne, które było naszym prawem nabytym, gwarantowanym przez Konstytucję RP. Podostawaliśmy odmowy. Dostaliśmy 2 tygodnie czasu (zbyt mało by skorzystać z darmowej pomocy prawnej) na złożenie odwołania w II instancji, gdzie w przypadku niektórych miast okres rozpatrywania (pomimo tego, że obowiązuje 30-dniowy termin wydania decyzji) okres oczekiwania to kilka miesięcy, nawet do roku. Tak więc odwołania złożone lub nie. Bo niektórzy nie poradzili sobie z tym. A teraz od 1. listopada zaczyna się nowy okres zasiłkowy i od nowa musimy kompletować zaświadczenia i zaświadczenia od zaświadczeń i składać wnioski w MOPSach, MOPRach lub GOPRach. Trzeba pojechać do ZUSu po zaświadczenia; dwukrotnie do skarbówki bo nie wydają od ręki a potem z kompletem do MOPSu (lub jego odpowiednika, jw) Ponieważ nic się w przepisach nie zmieniło więc i tak dostaniemy odmowy, ale składać musimy. I musimy się odwoływać.
                          Jaka to strata czasu i koszty (bilety, drukowanie oświadczeń, kopie załączników) I ile papieru znowu się zmarnuje!
    • Asia, matka dziecka w wieku szkolnym i opiekunka obojga rodziców:
      "Co do ubezpieczenia to mnie i dziecku leci ono z pensji mojego męża , żal mi tylko składki emerytalnej bo kto mi pozwoli dopracować te 5 lat, które brakuje mi do 20 lat a wyczytałam, że po 2015 roku systematycznie będzie się podwyższać do 25 . Co do mnie to nie będę się odwoływać, poczekam na wyrok TK bo już nie mam Sił ani czasu do latania i pisania. I mam jeszcze pytanie. Może mi ktoś udzielić odpowiedzi czy wyrejestrowanie się jest jednoznaczne z wypowiedzeniem ? Bo u mnie tak było . Najpierw mnie zwolniono, potem urodziłam dziecko za chwilę moja mama doznała udaru. To wszystko stało się w ciągu 3 lat, a kiedy syn miał 5 lat musiałam się wyrejestrować z UP . 0d 2008 roku jestem więc niczym dla Polski. A ilu takich jak ja jest w Polsce? Pozdrawiam wszystkich WO"

      WO - Wykluczonych Opiekunów
      • Jak już pisałem; Żyjemy w kraju bezprawia. Każda osoba pobierająca dotychczas świadczenie pielęgnacyjne o ile nie przekracza ustalonego kryterium dochodowego ma dalej prawo do specjalnego świadczenia opiekuńczego. Proszę sprawdzić zapisy w decyzjach przyznających poprzednie świadczenie, o ile istnieje taki lub podobny zapis w uzasadnieniu : …Ośrodek stwierdza, że spełnia Pan/Pani przesłanki określone w art. 17 ustawy: „Świadczenia pielęgnacyjnego z tytułu rezygnacji z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej……….”
        Jeśli w prawomocnej decyzji jest takie jej uzasadnienie jest ono wiążące urząd, który to stwierdził.
        Tak więc żadna z tych osób nie musi udowadniać, że zrezygnowała z pracy.
        • Asia, niestety, nieznacznie przekracza próg 623.- na osobę
        • jurgonka napisał(a):

          > Jak już pisałem; Żyjemy w kraju bezprawia. Każda osoba pobierająca dotychczas ś
          > wiadczenie pielęgnacyjne o ile nie przekracza ustalonego kryterium dochodowego
          > ma dalej prawo do specjalnego świadczenia opiekuńczego. Proszę sprawdzić zapisy
          > w decyzjach przyznających poprzednie świadczenie, o ile istnieje taki lub podo
          > bny zapis w uzasadnieniu : …Ośrodek stwierdza, że spełnia Pan/Pani przesł
          > anki określone w art. 17 ustawy: „Świadczenia pielęgnacyjnego z tytułu re
          > zygnacji z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej……….”
          >
          > Jeśli w prawomocnej decyzji jest takie jej uzasadnienie jest ono wiążące urząd,
          > który to stwierdził.
          > Tak więc żadna z tych osób nie musi udowadniać, że zrezygnowała z pracy.
          >
          I dlatego czekamy na wyrok Trybunału Konstytucyjnego. I mamy nadzieję, że będzie dla nas korzystny. Odebrano nam nabyte prawo do świadczenia pielęgnacyjnego, które od 1.lipca przestało dla nas istnieć ponieważ nawet jeśli spełniamy kryterium dochodowe, nie spełniamy kryterium dotyczącego naszych podopiecznych, tj ich niepełnosprawność nie zaistniała przed ukończeniem przez nich 18. roku życia lub 25. roku życia, gdy uczyli się lub studiowali.

          Tylko kiedy Trybunał Konstytucyjny zajmie się naszą sprawą? Rzecznik praw obywatelskich wystąpił z wnioskiem w czerwcu. Ile to jeszcze potrwa?
          • Żyjemy w państwie bezprawia. Za bardzo wierzycie w TK. Cała ta ustawa jest bublem. Prawa nabyte bez komentarzy mają tylko sędziowie. W każdym innym przypadku można je podważyć. Skarga RPO jest bardzo okrojona, porusza tylko problemy części skrzywdzonych osób. Istnieją osoby, które nie miały decyzji bezterminowych przyznających świadczenie, a których też dotyczy ten bubel prawny. Lecz władza (nie sądownicza) załatwi problemy części osób i wszyscy odetchną z ulgą.
            • To co robić?! Do kogo się zwrócić? Kto może nas przed tym obronić?
              Prezydent odmówił.
              Do Strasburga jeszcze nie można bo trzeba pokonać tę całą drogę krzyżową.
              Ile osób nie dożyje? Ile nie dożyje tej obiecanej po nowym roku nowej ustawy? I czy będzie to kolejny bubel?
              • Żyjemy w państwie bezprawia. „Do Strasburga” – nie widzę szans – to nie jest sprawa telewizyjna. W Strasburgu nie rozpatrzą takiej skargi – trzeba sprawdzić ile spraw przegrał np. ZUS. Strasburg nie jest panaceum na polskie bezprawie.
                Co robić – iść na „wojnę” lecz wtedy będą ofiary. Naszą jedyną „bronią” są nasi podopieczni. Czy „odważymy się”, czy zaryzykujemy ich zdrowie – życie. Ja chyba wymiękam. Wiem co robić lecz brak mi odwagi, determinacji.
                • Jestem opiekunką niepełnosprawnej 82 letniej mamy.Zrezygnowałam z pracy,aby się nią opiekować,a teraz zostaliśmy pozbawieni wszystkiego : nie mamy pieniędzy , nie mamy ubezpieczenia zdrowotnego.Zostaliśmy zostawieni sami sobie.Jak może tak być w paworządnym państwie,odbierane są świadczenia przyznane na stałe.Wprowadzane ustawy są niekonstytucyjne.
                  • Będziemy walczyć i nie poddamy się.Walczymy o naszą godność.
                    • Witamy serdecznie,
                    Wykluczeni Opiekunowie organizują 08.10.br. w Warszawie MANIFESTACJĘ. Domagamy się godności i oddania nam naszych pieniędzy podstępnie odebranych nam przez Rząd. Opiekunowie Osób Dorosłych niepełnosprawnych zostali pozbawieni opieki lekarskiej.
                    Zapraszamy wszystkich chętnych do wzięcia udziału i o wsparcie. Spotykamy się na Dworcu Centralnym od godz.9.00 do godz.10.20 w hali głównej przed Rossmanem. Następnie udajemy się pod Kancelarie Premiera, Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej i pod Sejm. Wszelkie informacje i zapisy pod numer tel.505-467-895 , 509-245-819 , 730-751-143
                    Zapraszamy wszystkich do wzięcia udziału!!!!!!!
                    • Dnia 09-10-2013r. publikatory podały: "Po Warszawie bez łady i składu miotała się grupa niepracujących osób, które pod pretekstem opieki nad chorym członkiem rodziny próbuje wymóc na Rządzie nie należne im świadczenia. Proszę się tylko zastanowić, ci "biedni" nie mogący podjąć pracy - przecież opiekują się chorym - mogą wziąć udział w całodniowej wyciecze po stolicy. A gdzie ich podopieczni, przecież potrzebuję 24 godzinnej pomocy."
                      Przepraszam tekst ten jest nie podpisany, nikt nie chcę go autoryzować.
              • Nie nie niepozwolimy na to aby był to kolejny bubel!!!!!!!
                Tekst linka
                • Premier Donald Tusk obiecał we wtorek (27 września 2011 r.), że osoby opiekujące się całodobowo chorymi, niepełnosprawnymi lub starszymi członkami rodziny powinny otrzymywać za to ekwiwalent „w wysokości zbliżonej do niskiej pensji, a nie taki skromny zasiłek”.
                  - Jestem przekonany, że w ciągu najbliższych kilku lat dojdziemy do pułapu płacy minimalnej dla tych wszystkich, którzy poświęcają swoje życie, nie mogą pracować i chcą, a raczej muszą pozostać non stop przy chorym – mówił premier.Dodał, że każdy, kto opiekuje się niepełnosprawnymi u siebie w domu, odciąża w ten sposób państwo od kosztów.
                  (Donald Tusk – obietnica przedwyborcza – 27.09.2011)
                  • Niestety, to była tylko kiełbasa wyborcza dla naiwnych. Obietnica ta szybko obróciła się przeciwko nam WYKLUCZONYM OPIEKUNOM DOROSŁYCH OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH. Zabrano nam wszystko, zabrano nam 520zł, składki emerytalno rentowe i ubezpieczenie. Wprowadzono nowy zasiłek, niestety tak obwarowany wymaganiami, że praktycznie nikt z opiekunów nie jest w stanie go uzyskać.

                    My OPIEKUNOWE WYKLUCZENI przez Rząd nie zostawimy naszych schorowanych podopiecznych! Będziemy do końca walczyć o sprawiedliwość i poszanowanie dla osób opiekujących się niepełnosprawnymi ludźmi jak i dla naszych bliskich podopiecznych.

                    Nikt z nas nie wie co go czeka jutro, dzisiaj jesteś zdrowym człowiekiem, sprawnym, myślącym a następnego dnia możesz być roślinką, przy której trzeba czuwać dzień i noc.
                    Świata nie zmienimy ale PRAWO powinno nas chronić a nie niszczyć.

                    Zapraszamy wszystkich WYKLUCZONYCH OPIEKUNÓW do walki z hipokryzją władzy! Do walki o lepsze jutro nas, naszych podopiecznych i rodzin, które za kilka dni, tygodni, miesięcy, znajdą się w identycznej sytuacji jak my!
    • Pani Marszałek Ewa Kopacz, były minister zdrowia, z wykształcenia lekarz a więc doskonale zdaje sobie sprawę z tego czym jest niemożliwość podania ciężko chorym leków ratujących życie. A taka sytuacja ma miejsce. Doskonale więc wie, że dla nas każdy dzień zwłoki jest dramatem. Ponadto musi zdawać sobie sprawę z dramatu nieubezpieczonych opiekunów.
      Mimo to Pani Kopacz przetrzymuje "w zamrażarce" dokumenty uzupełniające wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich do Trybunału Konstytucyjnego tym samym wstrzymując pracę TK w naszej sprawie.
      to jeden z nich:
      orka.sejm.gov.pl/opinie7.nsf/nazwa/ust_o250/$file/ust_o250.pdf
      • Pani Marszałek Kopacz niestety nie odpowiada na nasze listy,prośby ,błagania ..a tylko od niej zależy termin sprawy K27/13 !!!!
        • Dlaczego Marszałek Sejmu Ewa Kopacz nie udziela odpowiedzi Trybunałowi Konstytucyjnemu w sprawie wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich nr sprawy w Trybunale K 27/13(o zbadanie zgodności art. 11 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 7 grudnia 2012 roku o zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz niektórych innych ustaw z zasadą zaufania do państwa i prawa oraz zasadą ochrony praw nabytych wynikającymi z art. 2 Konstytucji RP),
          pomimo że ma obowiązek udzielenia odpowiedzi w terminie wyznaczonym przez Trybunał Konstytucyjny, który to upłynął 04.09.2013r.
    • Wielu z nas napisało listy do Prezydenta, opisując w nich swój dramat i prosząc w imieniu wszystkich o to by Prezydent ujął się za tak pokrzywdzoną grupą ludzi.
      Wszyscy dostali odpowiedzi z Biura Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta RP, z których wynika, że
      "Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie zmienia treści przedstawianych Mu do podpisu ustaw. Zgodnie z obowiązującym prawem może ustawę podpisać bądź zawetować, ewentualnie zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego. Decyzję w tym zakresie Prezydent Bronisław Komorowski podejmuje po dokładnej analizie, uwzględniając przebieg dyskusji w parlamencie i opinie różnych środowisk."
      [Nie chodziło o zmianę treści a ujęcie się za poszkodowanymi. Nikt nie prosił by prezydent napisał nową dobrą ustawę...]
      Zatem Prezydent dokładnie przeanalizował i pomimo tego podpisał?
      Jak to jest? Czy w ogóle jest informowany o tym, że tylu skrzywdzonych ludzi pisze a przede wszystkim co piszą? Że są to opisy ludzkich dramatów wynikających z tego co rząd zrobił?
      Tym bardziej, że problem dotyczy tak dużej liczby ludzi? Grubo ponad 100 000?
      • Pasjonaria, pisałaś, że prowadzicie rozmowy z Ministerstwem. Padły nazwiska min. Kosiniaka-Kamysza, Elżbiety Seredyn i p. Augustyna.
        Kiedyś czytałam taki list do "Wyborczej" napisany przez "matkę/matki I kwartału" i adresowany do min. Kosiniaka. On po kilku dniach odpowiedział. Tłumaczył się z decyzji. Potem decyzję zmieniono.
        "Gazeta" organizuje różne akcje społeczne, może pewnego dnia to ruszy np. akcję "Pomoc społeczna z ludzką twarzą" - tu pewnie trochę marzę.

        Ale taki list, dobrze napisany, z dobrze postawionymi pytaniami w punkt, może zdziałać więcej niż manifestacja, choćby dlatego, że temat się stanie medialny i zostanie podjęty.

        Ja np. nie bardzo rozumiem, dlaczego skala Katza jest nieadekwatna, skoro ocenia zapotrzebowanie osoby chorej na pomoc. I czy to chodzi o dotychczasowego opiekuna, czy pomoc dla niego.

        Rozumiem, że oprócz podstawowych spraw bytowych macie także obawy o los najbliższych. Jakie?
        Jak dalece się rozmija ów "szeroki wachlarz pomocy MOPS" na który ponoć możecie liczyć, z realiami? Co on znaczy w praktyce.
        Pisałaś, że p. Augustyn zamierza budować domy opieki. OK. Ich jest zbyt mało, to prawda. Ale skoro odbiorą 100 tysiącom ludzi zasiłki pielęgnacyjne, to jak sobie wyobrażają opiekę nad tymi 100 tysiącami ludzi potrzebujących opieki TU I OD TERAZ, PRZED budową tych domów?!
        Widziałam filmik, w którym pani Seredyn mówi o pracownikach socjalnych, którzy mają się opiekować ludźmi w domach i to jest super. To może mogą Was jako takich pozatrudniać? Macie ogromne doświadczenie w pielęgnowaniu chorych, problemy znacie na wylot... To najprostszy sposób uzawodowienia Was.
        --------------------------------------------------------------------------------------------------------
        Wy najlepiej znacie argumenty, wybierzcie najważniejsze i wyłóżcie sprawę jak najprościej i najjaśniej. Bez wielkich słów typu "eutanazja", jako prawi Gat słusznie. Nie w emocjach. Sprawdźcie na jednym i drugim sąsiedzie, czy zrozumiał o co chodzi i jak odbiera ton listu? Obawa, troska, godność. Kochamy naszych rodziców, troszczymy się o nich bo wymagają opieki, znamy ich potrzeby, obawiamy się o to, co się stanie z nimi i z nami, zasługujemy na pomoc ponieważ nasza ciężka praca oszczędza pieniądze innych obywateli. Tak ten list powinien zostać odczytany przez osobę, która nie zna problemu. Znajdźcie taką i to na niej sprawdźcie.

        Emocje odreagowujcie tu, a list redagujcie spokojnie.
        Powodzenia!
        Wątek do góry, up!
        Dawajcie znać, co się dzieje.
        • magdolot napisała:

          > Pasjonaria, pisałaś, że prowadzicie rozmowy z Ministerstwem. Padły nazwiska min
          > . Kosiniaka-Kamysza, Elżbiety Seredyn i p. Augustyna.
          >
          Rozmowy z Ministerstwem to zbyt szumne określenie. Piszemy listy, prośby, petycje.
          Odpowiedzi jakie otrzymujemy przypominają raczej opędzanie się od natrętnych owadów.
          Kilgorgu z nas udało się wepchnąć na posiedzenie Komisji Sejmowej. Jak nas potraktowano? Jak jakiś dopust Boży.

          Stenogram z posiedzenia Komisji Polityki Społecznej i Rodziny z dn 11 września 2013
          orka.sejm.gov.pl/zapisy7.nsf/0/D1FC5D068CF29D8FC1257BF0004808A0/%24File/0231707.pdf
          • "Przedstawiciele rządu nie przygotowali dla nas żadnych konkretów, nie odpowiedzieli niemal na żadne z postawionych przez przybyłych z daleka opiekunów pytań, a w głosowaniu nie uzyskała poparcia propozycja przedstawienia przez Prezesa Rady Ministrów na posiedzeniu Sejmu "Informacji rządu na temat sytuacji opiekunów osób niepełnosprawnych"
            jak postulowała Solidarna Polska, główny inicjator tematyki dzisiejszych obrad. Poparli ją stanowiący mniejszość posłowie Ruchu Palikota i Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
            Posłowie PSL i PO zagłosowali przeciw, a posłowie PIS wyszli. Wstyd."

            lewica.pl/blog/bakalarczyk/28564/
          • po 2. zamrażarka
            forum.gazeta.pl/forum/w,28,147153863,147180635,zamrazarka.html
            dlaczego wszelkimi sposobami usiłuje się oddalić termin wydania wyroku TK w naszej sprawie
            wyjaśniam: ponieważ go nie ma, musimy odwoływać się, składać wnioski na nowy okres zasiłkowy choć wiadomo, że i wyrok TK dużo zmieni a i obiecana nowa ustawa od 1. stycznia też
            bezsensowna strata czasu, marnowanie papieru i nawał pracy dla urzędników mopsu, sko i sądów, wsa i nsa
            na marginesie dodam, że w zdecydowanej większości sądy wsa orzekają na korzyść skarżących, oczywiście MOPSy się odwołują więc trzeba skarżyć wyżej
            Jest to bezsensowne marnowanie pieniędzy podatników!
        • magdolot napisała:
          >
          > Ja np. nie bardzo rozumiem, dlaczego skala Katza jest nieadekwatna, skoro oceni
          > a zapotrzebowanie osoby chorej na pomoc. I czy to chodzi o dotychczasowego opie
          > kuna, czy pomoc dla niego.
          >
          Nie w tym rzecz. Nie nam oceniać która skala jest adekwatna a która nie.
          Rząd może sobie pracować nad pomysłami, miesiącami, latami, ale przecież nie może zrobić czegoś takiego, że pozbawi ludzi środków do życia i każe czekać na nowe przepisy.
          To odrębny temat, na potem.
          Teraz chodzi o coś zupełnie innego. Dla wielu z nas to nie jest w tej chwili najistotniejsze. Być może wielu z nas w ogóle nie będzie dotyczyło ponieważ dni niektórych z naszych podopiecznych są już policzone i KAŻDY DZIEŃ, teraz, w tej chwili, pozostawania bez środków do życia - to już 90 dni! - jest koszmarem.

          Ale po kolei.

          Po 1.
          W haniebny, niehumanitarny sposób pozbawiono nas środków do życia i dostępu do opieki zdrowotnej. Przedstawiciele ministerstwa a nawet ostatnio premier twierdzą, że osoby w najtrudniejszej sytuacji mogą otrzymać wsparcie bo są takie możliwości. TO NIE PRAWDA! Mops nic nie wie na ten temat.
          Mało tego, tym którzy nie mają ubezpieczenia radzą zarejestrować się w urzędach pracy. Dlaczego to robią? Wszyscy, którzy się odwołują i składają wnioski na nowy okres zasiłkowy szo od 1. listopada, zarejestrować się nie mogą bo jednym z wymaganych dokumentów jest zaświadczenie z UP, że osoba nie jest zarejestrowana w UP - to kryterium. Więc o co chodzi? O wpuszczenie nas w maliny? Żeby znowu nazwać nas oszustami i krętaczami? Poza tym zarejestrowanie się w UP to zadeklarowanie gotowości do podjęcia pracy a przecież my jesteśmy przykuci do łóżek naszych bliskich.
        • Strasznie dziwna sprawa.
          W sytuacji gdy UE zaleca (narzuca) wszystkim swoim członkom deinstytucjonalizację opieki nad niepełnosprawnymi i przeznacza na ten cel niemałe środki

          deinstitutionalisationguide.eu/wp-content/uploads/2013/05/Toolkit_Polish-version.pdf
          www.wcpr.pl/pliki/prezentacje/deinstytucjonalizacja.pdf
          Polskie władze robią coś dokładnie przeciwnego. Najwidoczniej uznały, że opiekunowie osób niepełnosprawnych są zbędni.
          Czy dlatego?
          www.obserwatorfinansowy.pl/forma/analizy/domy-spokojnej-starosci-nowy-biznes-w-polsce/
          Rzecznik Praw Obywatelskich p. profesor Irena Lipowicz zwróciła się w tej sprawie do pełnomocnika rządu ds niepełnosprawnych J. Dudy

          www.sprawy-generalne.brpo.gov.pl/pdf/2013/08/747595/1753080.pdf
          ~Kalina_2 mówi:
          1 października 2013 na 13:21:
          "W powyższym wystąpieniu Rzecznik Praw Obywatelskich pyta wiceministra, Pełnomocnika ds. Osób Niepełnosprawnych, jakie działania podjęło ministerstwo w zakresie deinstytucjonalizacji usług społecznych. A Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej torpeduje przecież ideę deinstytucjonalizację usług opiekuńczych. Usunęło ze swojej strony wytyczne ogólnoeuropejskie dot. deinstytucjonalizacji, a w opracowanym przez siebie programie walki z wykluczeniem społecznym, zatroszczyło się o wzmocnienie finansowe stacjonarnych domów opieki społecznej. Ministerstwo podejmuje więc działania sprzeczne z zaleceniami Unii Europejskiej, w jego działaniu widać ,że ulega interesom lobby prywatnych i publicznych domów opieki. Ministerstwa nie interesuje dobro osób niepełnosprawnych i staruszków, ich godność i prawo wyboru, gdzie i z kim chcą mieszkać. Chce ich skazać wbrew ich woli na pobyt w placówkach stacjonarnych, odbierając m.in. świadczenie pielęgnacyjne opiekunom dorosłych niepełnosprawnych. W takiej sytuacji opiekunowie bliskich wymagających całodobowej opieki będą zmuszeni oddawać swoich podopiecznych do domów pomocy społecznej"
    • teraz, wczoraj , przedwczoraj, dzisiaj, jutro i pojutrze
      nasz koszmar trwa już 3 miesiące!
      wielu może nie dotrwać do ... no właśnie do kiedy? do kiedyś tam po 1. stycznia!
    • Witam.
      Bardzo proszę o przesłanie załączników z tego listu na adres listy@wyborcza.pl lub kontakt do autora.

      Przekażę do redaktorów i postaramy się opublikować, list sobie skopiujemy, ale załączniki zaginęły przy wrzutce na Forum.

      --
      s i w a
      redakcja Wyborcza.pl
      (od jakiegoś czasu w Wyborczej, witam wszystkich
      i serdecznie pozdrawiam tych, którzy mnie pamiętają :)
      • Żyjemy w kraju bezprawia. W/g skali Barthela podopieczny ma 0 punktów. MOPS daje decyzje "podopieczny nie wymaga pomocy" a NSA nie widzi problemu stwierdza - MOPS wystarczy, że poinformuje, nie ma obowiązku pomagać.
    • przez rząd RP praw nabytych opiekunów osób niepełnosprawnych

      3obieg.pl/list-otwarty-ws-pozbawienia-przez-rzad-rp-praw-nabytych-opiekunow-osob-niepelnosprawnych
    • Żyjemy w kraju bezprawia. Widzimy to jak "zaboli" i walczymy by przestało. Nie chcemy patrzeć szerzej i na innych. To inni niech popatrzą jak mnie skrzywdzono. Inni skrzywdzeni na pewno zasłużyli, ja nie. Żyjemy w kraju bezprawia. Wszyscy mogą być winni tylko nie ja.
    • popieram i podbijam wątek!

      cisną mi się słowa niecenzuralne i radykalne pomysły...
      ale się powstrzymam z ich ujawnieniem, tymczasowo!
      --
      www.youtube.com/watch?v=X5zVlEywGZg&feature
    • Żyjemy w kraju bezprawia. Żaden polityk nie chcę tego zmienić. My jako społeczeństwo zgadzamy się na to. Nikt u władzy nie chcę, by prawo było bezwzględne – bo może dotknąć i jego. Prawo jest bezwzględne tylko w stosunku do słabych. „Haniebna Ustawa” nie dotyczy polityków i „wielkich tego świata”. Dotyczy motłochu – „wielcy” mają ważniejsze sprawy. Swoje sprawy.
przejdź do: 1-100 101-105
(101-105)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.