Na razie Rosja ekonomicznie zyskuje Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Na giełdzie w Moskwie totalna zwałka, ale to pryszcz, bo strategiczne firmy rosyjskie są pod kontrolą państwa. Za to od dziś na świecie ostro drożeją i złoto, i co ważniejsze - surowce energetyczne. Rosja jest zapakowana złotem (kupuje od dłuższego czasu ile wlezie, bojąc się , całkiem zasadnie, ogólnoświatowego dolarowego resetu i powrotu do parytetu kruszcowego - podobnie jak Chiny, które też mają olbrzymią nadwyżkę dolarową w HZ z USA i Europą), a na drożejącej ropie i gazie - wiadomo - Rosja tylko zarabia.
    Rubel, który stracił dziś zaledwie 1,3 proc. na otwarciu i został skontrowany natychmiast dużym wzrostem stóp procentowych rosyjskiego banku centralnego potwierdza, że plan aneksji części Ukrainy (zaczynając od Krymu) był przez zaplecze Putina drobiazgowo opracowany znacznie wcześniej, włącznie z następstwami ekonomicznymi.
    Ewentualne kontrkroki wobec Zachodu też.
    To dowodzi determinacji i... wiedzy o tym, czego naprawdę boi się Zachód?
    Z drugiej strony o czym wie Putin, co uniemożliwiło mu pokojowe rozwiązanie sprawy krymskiej przez np. podlicytowanie i kupno Krymu od Ukrainy w zamian za nie kilkanaście mld usd, a kilkadziesiąt na przykład? A nawet kilkaset?
    Widać, że za wszelką cenę chce ugrać ile się da już dziś, nie czekając na jutro. Czego on się obawia i na co on liczy?
    Po mojemu - zdaje się że wie już, że USA jednak zaczną za nieuniknioną zgodą Kongresu eksportować swoje potężniejące nadwyżki gazu i ropy (po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat), co MUSI wywołać kilkudziesięcioprocentową (nawet) zwałkę na tym rynku i - wobec tego błyskawiczne wyssanie rezerw walutowych Rosji (a wtedy, za góra kilka lat, na geopolitykę znów nie będzie jej stać. To by potwierdzały też putinowskie nawoływania na wewnętrznych forach do przestawienia rosyjskiej gospodarki na rozwiązania intensywne).
    Podstawowy błąd Zachodu - zaniechanie poważnych analiz i studiów strategicznych nad Rosją. Be wiedzy - o co im NAPRAWDĘ chodzi i czego się Putin NAPRAWDĘ boi - a strach to musi być ogromny, skoro idzie va banque - trudno będzie skutecznie przeciwdziałać jej kolejnym ruchom, a przede wszystkim - te kontrakcje Zachodu będą w znacznej części kompletnie nieefektywne.
    Nawiasem mówiąc - otwiera się pole dla rozmaitych teorii spiskowych: już zetknąłem się gdzieś z teorią, że gwałtownie eskalujące napięcie wokół Ukrainy było Putinowi potrzebne TYLKO po to, by osłoniło mu to aneksję Krymu - mianowicie by stało się potencjalną pierwszą kostką domina demolującą kompletnie światowy porządek walutowy (raczej kompletny bałagan, ale o tym wie na razie niewielu) a tym samym dominującą rolę gospodarczą USA. I USA i Unia wiedzą doskonale, że przecież wystarczy teraz reakcja łańcuchowa na rynkach walutowych, a dojdzie do kompletnego zawalenia się światowego systemu pieniądza papierowego (bez pokrycia, dodatkowo zniszczonego przez niepohamowany wieloletni dodruk dolarów w USA). A wtedy co? Kto ma surowce i ropę, kto ma złoto, ten będzie pan. A cały Zachód ocknie się na zwałach zadrukowanych papierków bez wartości. W gigarecesji i bez gotowych rozwiązań ratunkowych.
    Myślę, że właśnie taką możliwość rozważali rosjanie, decydując się na agresję.
    Pytanie najważniejsze dziś - czy USA, NATO i UE są - wchodząc do geolicytacji wokół Ukrainy i Rosji - gotowe do takiego ew. kollapsu? Putin wiedział, kiedy walnąć. "Maszyny drukarskie" w USA i tak już od kilku lat nie mają wyjścia - muszą tworzyć te wirtualne dolary, "drukować" je ile wlezie by tylko powstrzymywać totalny krach. Nawet bez wojny i wywołanej nią paniki na światowych rynkach.
    Co z tego wynika? Ot, kwadraturę koła: każda rzeczywiście skuteczna reakcja Zachodu na agresję Moskwy może dla niego oznaczać i świata kryzys finansowy na niewyobrażalną skalę. Do którego przygotowana będzie tak naprawdę tylko Rosja.
    Oto jest dziś prawdziwe pytanie na miarę wojny i pokoju, niestety. Nie pytanie o skutki pozornych dziś sankcji wobec Rosji (bo ona je obejdzie spokojnie - Francja już deklaruje, że nie przerwie handlu bronią z Rosją, a więc TECHNOLOGIĄ!
    I przy okazji wskaźnik, co się OPŁACA Putinowi. A jemu dziś - jak myślę, ale może się mylę - opłaca się to napięcie przeciągać, ile się tylko da, żeby szachować Zachód, ale ani razu nie przejść na drugą stronę cienkiej czerwonej linii. Niech się - jak pewnie myśli rosyjski dyktator - Zachód grilluje na wolnym ogniu bojąc się, że wszystko nagle mu rypnie, wraz z paniką, do której nie chce za wszelką cenę dopuścić. Nawet za cenę Ukrainy, niestety. A kto wie, czy tylko Ukrainy... Tym bardziej niestety.
    My mówimy o wartościach i ideach. Mocarstwa liczą pieniądze i szacują koszty.
    Patrząc na to w ten sposób - Obama to przy Putinie bezmyślny szczeniak, ograny już na starcie.
    A co my na to? Czas nam jak długo można - spokojnie - szykować się na te złe warianty, niestety. Co dotyczy zwłaszcza zapasów i zdywersyfikowanych dostaw surowców strategicznych (nawiasem mówiąc - w tym kontekście sprzedaż rocznie 1200 ton polskiego srebra za granicę przez KGHM to dziś już wg mnie nawet nie głupota, a ekonomiczny sabotaż! Podobnie jak wypuszczanie z rąk państwa złóż miedzi) i skutecznego dozbrojenia. Oraz zapewnienia sobie SKUTECZNEGO wsparcia sojuszników.
    Bo jeśli Putinowi rzeczywiście opłaca się teraz - przejściowo, zanim nie strawi Krymu - gra na czas - to i my go jeszcze trochę mamy. Choć nie za wiele, jak sądzę.
    • Bardzo pouczające. Przeczytałem z zainteresowaniem. Tak to jest ta druga kto wie czy nie ważniejsza wojna na rynkach i giełdzie.
    • Oj tawarisz , ruska gospodarka dostaje po pupie jak w 2008 a ty pierdoły wypisujesz propagandowe dobrze że nie cyrylicą.
      --
      "wódki i pacierza, nigdy nie odmawiam"
      • 1tobi napisał:

        > Oj tawarisz , ruska gospodarka dostaje po pupie jak w 2008 a ty pierdoły wypisu
        > jesz propagandowe dobrze że nie cyrylicą.
        Może użyj jakiś argumentów.
        • wiosnaludzikow napisał:

          > Może użyj jakiś argumentów.

          Pierwszy z brzegu. Twierdzenie że krach na giełdzie to pryszcz bo gazprom itp. są państwowe to równie dobrze jak powiedzieć "mam gdzieś podwyżkę cen benzyny bo ja i tak zawsze tankuję za 100 zł" .dziękuję za uwagę.
          --
          "wódki i pacierza, nigdy nie odmawiam"
          • 1tobi napisał:

            > wiosnaludzikow napisał:
            >
            > > Może użyj jakiś argumentów.
            >
            > Pierwszy z brzegu. Twierdzenie że krach na giełdzie to pryszcz bo gazprom itp.
            > są państwowe to równie dobrze jak powiedzieć "mam gdzieś podwyżkę cen benzyny b
            > o ja i tak zawsze tankuję za 100 zł" .dziękuję za uwagę.
            Owszem widz ma rację. Spadek wartości spółki państwowej jest dużo mniejszym problemem dla Putina niż spadki wartości spółek prywatnych.
        • gielda.onet.pl/spadki-na-europejskich-parkietach-traci-gielda-w-r,18489,5606607,news-detal
          ... żeby nie było, że GW...
          --
          uFielbiam tÓmaństFo!!
          • Rubel JUZ stracil. Przez ostatnie pol roku jakies 20 procent. Z powodu strukturalnej slabosci rosyjskiej gospodarki i... rozwoju programow modernizacyjnych/zbrojeniowych Rosji. Slowem, jak Rosjanie JUZ DZIS nie przeprowadza pomyslnie dla siebie swiatowej wojny finansowej/gospodarczej, to zdechna! I to wlasnie moglo byc przyczyna nacisniecia przez Putina guzika pn. agresja na Ukraine juz teraz. Nie uwazacie, ze najazd na Krym i Ukraine to dla niego swietna (jakze tradycyjnie rosyjska) MASKIROWKA dla prawdziwej wojny, tej niewidzialnej, ekonomicznej? Ktorej celem moze byc np. dla Moskwy oparcie swiatowego handlu surowcami strategicznymi (ropa, gaz) np. na zlocie i pochodnych do niego instrumentach finansowych? Co z miejsca zmienialoby calkowicie obecny uklad geopolityczny i dawaloby Putinowi jakies kolejne kilkanascie lat wladzy... To samo probowal zrobic Zachodowi Kaddafi (ropa za zloto), ale byl za chudy w uszach... A propos. Nie ciekawi was aby, gdzie podzialo sie po upadku libijskiego satrapy libijskie zloto? Jakies kilkaset ton? Nikt tego jakos nie wie....
            Powtorze raz jeszcze. Putinowi nie idzie o Ukraine, a raczej, to dla niego tylko dogodny pretekst sprezentowany przez rozwoj sytuacji w tym kraju. On dzis po mojemu gra o znacznie wieksze stawki. Podobnie jak USA, Chiny i Unia. Moze sie myle, ale coraz bardziej uwazam, ze to jest gra w pelni XXI wieczna, korzystajaca na razie jedynie z XIXwiecznego maskowania jej prawdziwych celow.
            Zreszta, spojrzcie sami. Boimy sie rosyjskich tankow. Ale jakos nie boimy sie gazu i ropy dla Polski za zloto i jego instrumenty pochodne. A to by nas w pelni uzaleznilo od niej w ciagu kilku miesiecy. I to na amen i na zawsze.
      • No właśnie. Uderz w stół, a jakiś liczny tu kretyn zaraz się odezwie....
        No to zakonotuj sobie, 1tobi, że NAJWAŻNIEJSZĄ decyzją podjętą wczoraj przez nasz polski rząd nie były jakieś tam pierduły propagandowe, ale decyzja o RADYKALNYM zwiększeniu naszych polskich zapasów surowców strategicznych. Pod jakim pretekstem - nieważne. Ważne, że to będzie na tyle duży krok, że za nim pójdzie nowelizacja budżetu, jak sądzę. I bardzo dobrze.
        --
        forum
        Kraj wkurzonych lemingów
    • widz102 napisał:
      > Na giełdzie w Moskwie totalna zwałka, ale to pryszcz, bo strategiczne
      > firmy rosyjskie są pod kontrolą państwa. Za to od dziś na świecie ostro
      > drożeją i złoto, i co ważniejsze - surowce energetyczne.

      Bardzo ciekawa analiza. Ciekawe tylko do ilu uczestników FK dotrze,
      ilu zrozumie a nawet ilu całość przeczyta :-(.
      Mój wniosek - na tej awanturze stracimy i nikt nie dba o ograniczanie
      tych strat.
    • Przeczytałem twoje dywagacje . Interesujace , jednak uwazam ze na tej ,,wojnie" najwiecej to jednak straci Rosja. Juz utacila inwestycyjne mozlowosci , a zasoby ledwie jej starcza na konsumpcje, o inwestycjach niech zapomną. Rzucenie na rynek swiatowy stale powiekszajacych sie zasobów paliw USA zadusza budżet Rosji całkowicie.
      • volupte napisał:
        > Przeczytałem twoje dywagacje . Interesujace , jednak uwazam ze
        > na tej ,,wojnie"najwiecej to jednak straci Rosja

        Z pełnym szacunkiem dla nas nie tak ważne kto straci więcej Rosja czy
        Ameryka. Przecież to jest FK. Niestety ważniejsze jest że my też stracimy.
        Lepsza sytuacja gdy wszyscy korzystają a że to prawie nie możliwe to
        należy doprowadzać do sytuacji byśmy to my - choć nie tracili.
    • Rosja ma nieporównanie mniejsze rezerwy złota niż USA. Jakieś 8 razy mniej. Poza tym ich gospodarka bez eksportu surowców energetycznych leży. No i import jest im bardzo potrzebny. Gra nie idzie raczej o Krym jako taki. Putin zagrał va banque żeby utrzymać Ukrainę w swojej sferze wpłwów, co może się jeszcze udać. Przynajmniej na pewien czas. Alternatywą była prawie pewna jej utrata. A bez tego budowa własnego bloku ma niewielki sens. Białoruś i Armenia to kurduple, a Kazachstan to za mało.
      --
      "Wake up! Time to die."
      Wiadomokto
      • Ta Ukraine to tez raczej sie nie uda. Ukraińscy Rosjanie wcale tak Putina nie kochaja i tez w tej miłości sa podzieleni , a ta agresja budzi zwyczajny wewnetrzny ludzki sprzeciw , co łączy przeciwników najazdu mimo różnic narodowościowych.
      • humbak napisał:

        > Gra nie idzie raczej o Krym jako taki. Putin zagrał va b
        > anque żeby utrzymać Ukrainę w swojej sferze wpłwów, co może się jeszcze udać. P
        > rzynajmniej na pewien czas. Alternatywą była prawie pewna jej utrata.

        By chciał utrzymać Ukrainę po dobroci, by ją "ratował" przed Janukowyczem. Całą. Chyba mógł. A skoro się zdecydował dokładnie przypomnieć Ukraińcom, co w ich kraju wyprawiali sowieci... to chyba jest dosyć silny, aby. Nie wierzę w analizy z "Putinem miotającym się w stanie histerii". To nie pasuje do Putina. Zwyczajnie. I choć każdy satrapa może się poślizgnąć o lud i go nie docenić, to nie docenianie Putina uważam za duży błąd. I mam przemożne wrażenie, że w tej sprawie świat dosyć bezradnie, niestety, postępuje o krok za rozdającym znaczone karty sukinsynem i wdzięcznam ja Widzowi za racjonalizację, bo to jakiś grunt.
        • Pewnie że nie w histerii, co nie oznacza że nie zagrał ryzykancko. Czasem trzeba.
          --
          "Wake up! Time to die."
          Wiadomokto
          • humbak napisał:

            > Pewnie że nie w histerii, co nie oznacza że nie zagrał ryzykancko. Czasem trzeb
            > a.

            Oczywiście, że gra ryzykancko. Ale mi wychodzi, że ryzyko ma bardzo skrupulatnie policzone. I te wszystkie oświadczenia, że Putin dopuścił się agresji "zupełnie niewyobrażalnej" z uzupełnianiem na tym samym oddechu "ale przecież nie poślemy armii" - to właśnie mnie przeraża. Bo to brzmi jak bezradne szczekanie ratlerka, który na owym szczekaniu pilnie poprzestanie i nawet nie spróbuje cichcem ukąsić w łydkę... szczekaniem jeno chroni resztki "twarzy". A na to Putin łaskawie zezwoli. Psy szczekają karawana idzie dalej.
            • Masz na myśli nasze, czy światowe komentarze? Putin narazie też gra dość ostrożnie mimo wszystko. Inwazji żadnej nie dokonał. Owszem, naruszył suwerenność Ukrainy i umowy z nią zawarte, ale robi to w ograniczonym dość stopniu i testuje póki co, na ile może sobie pozwolić. Zobaczymy co będzie dalej.
              --
              "Wake up! Time to die."
              Wiadomokto
            • A na to Putin łaskawie zezwoli. Psy szczekają karawana idzie dalej.

              tak właśnie Putin szczekał w czasie sprawy Kosowa.
              • Ten szczeka najlepiej kto szczeka ostatni?

                Naprawdę wolałabym być optymistką. Bym całym sercem wolała. I czekam na realne powody do optymizmu. Z utęsknieniem. Nasze szanowne media piejące z ulgą że rubel leci mi ich nie dostarczają, niestety.
                Mam nadzieję, że pies alfa co pracowicie sprawdza wytrzymałość naszej gumki od gaci, jednak dostanie nią w oko z powodu jakiegoś kompletnie idiotycznego drobiazgu, którego nie przewidział.
      • Owszem. Ale calkowity, w obligacjach rzadowych, dlug USA to dzis jakies 8 BILIONOW (osiem tysiecy miliardow) dolarow, a ich rezerwy w zlocie to jakies (liczac z gorka) 400 miliardow dolarow. Czyli dlugi (obligacje) USA maja dzis plynne zabezpieczenie/pokrycie na poziomie gora pi razy drzwi pieciu procent. A naleza w ponad 70 proc. do innych krajow (glowni posiadacze, ktorzy sie ich dzis na potege pozbywaja to dzis Chiny, Japonia i ... Rosja).
        A teraz pomysl co bedzie, gdy Rosja, Brazylia itd.... kaza od jutra, no... pojutrza, placic sobie tylko zlotem (ew. tzw. zlotymi obligacjami) za gaz i rope..... Bo powiedza, ze inflacyjnych swistkow im nie trzeba... Co, nota bene, przygotowuja juz od kilku lat (po 2017 r. w Rosji nie bedzie mozna juz nawet oficjalnie i legalnie oszczedzac w usd pod pretekstem tzw. niebezpiecznego dolara i obawy przed swiatowym krachem tej waluty).

        Powtarzam, ZNACZNIE powazniejsze i niebezpieczniejsze dla Polski i swiata od (pozornie wylacznie politycznego) jest dzis EKONOMICZNE, niewidoczne dla niektorych laikow (w tym na fk), zaplecze tego konfliktu. To drugie juz dzis jest absolutnie ogolnoswiatowe a jego konsekwencje sa , jesli chodzi o skale, nieprzewidywalne!

        • > A teraz pomysl co bedzie, gdy Rosja, Brazylia itd.... kaza od jutra, no... poju
          > trza, placic sobie tylko zlotem (ew. tzw. zlotymi obligacjami) za gaz i rope...
          > .. Bo powiedza, ze inflacyjnych swistkow im nie trzeba... Co, nota bene, przyg
          > otowuja juz od kilku lat (po 2017 r. w Rosji nie bedzie mozna juz nawet oficjal
          > nie i legalnie oszczedzac w usd pod pretekstem tzw. niebezpiecznego dolara i o
          > bawy przed swiatowym krachem tej waluty).
          >
          Ale w drugą stronę również. Rosja ma ok. 1000 ton złota ( tak sie ocenia) na dlugo tez nie starczy. Czekajmy na ,,czerwońce" bo i w Rosji moga papierowych rubli nie chcieć przyjmować. Zgadzam sie że USA szykuje swiatu finansowy agamemnon, bo stały dodruk dolarów bez zwiekszania za tym inflacji do tego prowadzi. Tylko USA na tym moga najmniej stracić , bo ich długi moga sie pojsc jeb.... Gro tych papierów to w ,,rezerwach" walutowych całego świata.
          • Nie zapominaj, volupte, ze Rosja rocznie produkuje u siebie i ze swoich zloz az 205 ton zlota, a wraz z uzbekistanem okolo 300 ton.(USA 230 ton, a razem z Kanada 335 ton). Chiny ponad 400 ton rocznie. Ghana (tez Chiny, jak popatrzec dobrze) prawie 100 ton.
            Wiec tym bardziej jestem wsciekly na rzad za nieodzyskiwanie polskiego zlota z Anglii i sprzedaz polskich zloz miedzi jakims zagranicznym inwestorom. Juz o sprzedazy calego polskiego wydobycia polskiego srebra (1200 ton rocznie, metal szlachetny na absolutnym obecnie dnie cenowym, z perspektywa skokowego wzrostu cen o kilkaset procent co najmniej, jesli dolar padnie) brytyjczykom, zamiast przez NBP z przeznaczeniem na polska bron defensywna w wojnie finansowej/surowcowej ktora dzis chyba juz widzimy na swiecie.
        • Mylisz się. Rosja nie jest na trzecim miejscu. Co więcej w porównaniu z Chinami i Japonią mają nic, jeśli chodzi o amerykański dług.
          www.washingtonpost.com/blogs/worldviews/wp/2013/10/10/this-surprising-chart-shows-which-countries-own-the-most-u-s-debt/
          A teraz mi wyjaśnij w czyim niby interesie byłby kryzys amerykański? Gdyby do czegoś takiego doszło, Chiny urwałyby winowajcy cojones.
          Zrozum, Rosja nie jest już tym, czym była 30 lat temu. Oni nie są zagrożeniem dla USA. W szczególności ekonomicznie.
          --
          "Wake up! Time to die."
          Wiadomokto
          • Maja prawie 500 mld usd w gotowce. Ktore (jako od pieciu lat masowo drukowane bez pokrycia) juz same w sobie sa dzis DLUGIEM USA. Bo sa bez pokrycia w zlocie, kompletnie. Tyle ze swiat drobnych ciulaczy sie jeszcze w tych zawilosciach nie polapal.

            A teraz pomysl. Zarowno Chiny jak i Rosja, tudziez kraje arabskie i Brazylia chca definitywnie skonczyc z petrodolarem i przejsc na system handlu surowcami ekwiwalentny w zlocie (ew innych metalach szlachetnych). Na dobre i na zawsze. Zarowno Chiny jak i inne panstwa (w tym europejskie, np. Niemcy) kupuja od pewnego czasu zloto . Ile wlezie. Chiny wywoza z kopaln zlota w Afryce (kupionych przez nie za... dolary USA) CALY urobek i rafinuja go juz u siebie. Ot, zlotego juana swiatu szykujac...
            A przy okazji... Chiny WLASNIE TERAZ skokowo redukuja ilosc posiadanych obligacji USA, a Rosja stabilizuje rubla rzucajac na rynek 10 mld USD DZIENNIE! A ma zielonych na dwa lata takiego stabilizowania. I co wazniejsze, one nadal do niej plyna za gaz i rope.
            Stale i w duzych ilosciach. Wiec moze rzucac na rynek ile wlezie, destabilizujac rynek walutowy coraz bardziej. W powiazaniu z tymi sprzedawanymi przez Chiny hurtowo obligacjami USA jak to juz nie jest prawdziwa PIERWSZA FINANSOWA WOJNA SWIATOWA, to co nia jest?

            A, i jeszcze jedno. Kto ma Ukraine, przy okazji w pelni kontroluje gazociagi. Te nowe tez.
            • > Maja prawie 500 mld usd w gotowce. Ktore (jako od pieciu lat masowo drukowane b
              > ez pokrycia) juz same w sobie sa dzis DLUGIEM USA. Bo sa bez pokrycia w zlocie,
              > kompletnie. Tyle ze swiat drobnych ciulaczy sie jeszcze w tych zawilosciach ni
              > e polapal.

              Proszę Cię. Daruj sobie takie zabiegi, bo przestanę Cię traktować poważnie.

              Dalej spekulujesz, więc też nie bardzo jest o czym gadać.
              Co do surowców energetycznych to już pisałem- Rosja za ich pomocą państwom zachodnim nie zagrozi, bo bez ich eksportu leży i kwiczy.
              --
              "Wake up! Time to die."
              Wiadomokto
            • Rosja ma dolarow nie na 2 lata a na dokladnie 43 dni takie jak dzisiaj.
        • widz102 napisał:

          > glowni posiadacze, ktorzy sie ich
          > dzis na potege pozbywaja
          to dzis Chiny, Japonia i ... Rosja).


          Rosja jest szóstym, czy siódmym co do wielkości posiadaczem papierów USA (gdzieś tam pomiędzy Szwajcarią i Luksemburgoiem), to po pierwsze. Po drugie owo "wyzbywaja sie dziś na potęgę" to twój wymysł niepoparty informacjami z żadnych wiarygodnych źródeł.



          --
          Nie kłam sobie, a nikt ci nie skłamie.


          Jacek Kaczmarski
          • Dobra, wczesniej bylo z pamieci wg przestarzalych danych. Teraz masz Bloomberga. Dane sa jeszcze gorsze dla USA, nawiasem mowiac.

            "Chiny, które są największym wierzycielem Stanów Zjednoczonych, zmniejszył w grudniu swoje zaangażowanie w amerykańskie papiery dłużne najmocniej od dwóch lat, informuje Bloomberg. To następstwo decyzji Rezerwy Federalnej o ograniczeniu wartości programu skupu aktywów, przede wszystkim obligacji.
            Pozycja Państwa Środka na rządowych obligacjach zmniejszyła się w ostatnim miesiącu 2013 r. o 47,8 mld USD, co stanowi około 3,6 proc. szacowanego na 1,27 bln USD zaangażowania. To największy spadek od grudnia 2011 r., wynika z danych Departamentu Skarbu USA.
            W tym samym czasie stan posiadania innych zagranicznych inwestorów zwiększył się o 1,4 proc. (78 mld USD) do rekordowego poziomu 5,79 bln dolarów.
            Ogółem, na koniec 2013 r. zagraniczni inwestorzy posiadali 48,8 proc. z 11,9 bln długu rządu USA. W całym ubiegłym roku zaangażowanie zagranicy w papiery skarbowe USA zwiększyło się o 4 proc., w ujęciu kwotowym o 221,1 mld USD, co jest najniższym wzrostem od 2006 r."

            Takich FAKTOW ci brakuje?
            A jakie sa twoje?
    • Do napisania. Trzeba isć do sklepu robic zapasy:-)
    • a właściwie cała masa... doświadczenie jednak uczy że wszelkie dywagacje i planowanie na długo do przodu jest bardzo kruche. Wystarczy jedno "potknięcie" i całe domino się rypie.

      Innymi słowy sytuacja makroekonomiczna przypomina trochę przepowiadanie pogody lub inne wróżby z fusów, gdyż jest to zagadnienie wielowątkowe, złożone i zbyt dynamiczne (trudne do obliczenia wielu niewidocznych ale liczących się w ogólnym rozrachunku współczynników) w czasie by móc je dostatecznie okiełznać na swoją korzyść z dużym wyprzedzeniem.

      Często megalomani pokroju Putina nie są w stanie przewidzieć najbardziej banalnych rzeczy np. tego że już obecnie ma tylu wrogów zę nie będzie w stanie już rozpoznać skąd nadciągnie do niego zagrożenie, które strawi go w ostatecznym rozrachunku jak husaina czy kadafiego i może być to zagrożenie zarówno zewnętrzne jak i wewnętrzne.
    • Jedna uwaga.
      Nie wiem jak z ropą, ale ceny gazu wynikają z kontraktów i nie są prostą funkcją cen giełdowych.

      --
      Psalm 69
    • Wskaźnik CDS dotyczący ryzyka niewypłacalności państwa (wzrost ceny ubezpieczenie od ryzyka niewypłacalności) zmienił się na niekorzyść dla Rosji 18 pkt % a dla Ukrainy pogorszył się mniej (!) bo o pkt 11 %.
    • To ile tego zlota ma przecietny Rosjanin? Trzyma je w lodowce i gotuje zlota zupe ktora karmi rodzine?
      • A po co przeciętnemu Rosjaninowi jakieś złoto i kogo on obchodzi? Przeciętny Rosjanin ma słuchać, żreć szczaw na przednówku i czuć dumę, że żyje w Imperium... i ulgę, że nad ranem mu nikt nie puka do drzwi.
        • I z rozrzewnieniem opowiadać, że kapitanowi spodobał się dowcip z herbatą.

          --
          Iron Sky
        • żreć szczaw na przednówku i czuć dumę, że żyje w Imperium... i ulgę, że nad ranem mu nikt nie puka do drzwi.

          przeciętny Rosjanin taką dumę odczuwa, w pale mu się nie mieści że Krym może
          nie należeć do Matuszki, a Ukraina to przecież od zawsze nasi tylko trochę pobłądzili ,
          ale Matuszka ich kocha i zawsze przytuli.
          Tak myśli przeciętny Rosjanin i to też trzeba brać pod uwagę.
          • A ja mam taką malutką nadzieję, że właśnie na tym się nasz Batiuszka przejedzie, bo gdzieś delikatnie przegnie...
            • może tak ,pożyjemy zobaczymy,
              ale nastroje przeciętnych Rosjan odczytuje prawidłowo . i na pewno za aneksję Krymu
              Rosjanie go nie potępią.
              • Ty odczytujesz prawidłowo. Tornson, to nawet wie co myślą na Krymie i w Doniecku...
                Nastroje? A, nastroje!
                Bez analiz gospodarczych mogę odpowiedzieć na pytanie, czego NAJBARDZIEJ obawia się Putin. Tak bardzo, że aż idzie va banque. Swoich.
                I pewnie to będzie okropnie babska odpowiedź, lecz jest zwyczajnie najprostsza. Obama, Merkel, NATO mają jedną słabość: muszą się oglądać na szaraków bardziej i z pewnością nie pograją va banque, Putin może.
                Czego mógł się przestraszyć Putin? A zwyczajnie tego, że właśnie padła władza wzorująca się pilnie na jego sposobie rządzenia. I tego, że w miarę strzelania do bezczelnych Zachodniaków... zaczynał z nimi sympatyzować i wschód Ukrainy. To trzeba było ukrócić. Natychmiast. Pokazać swoim, żeby sobie przypadkiem nie pomyśleli, że mogą. Pokazać swoim, [ciągnąc Obamę i UE za gumkę od majtek, grając wirtuozersko na lękach dużych psów], że na cywilizowany świat nie mają co liczyć, bo on zbyt cywilizowany. A co się przy okazji uchapie, to na plus. I go nie obchodzi, czy ten cały propagandowy szajs ktokolwiek naprawdę kupi, byle się dobrze bał.

                Myślę, że Putin nie poprzestaje na odczytywaniu nastrojów. Myślę, że on dobrze wie, że nastroje to rzecz dużo płynniejsza niż gaz i niż giełdy. Że na "czynniku ludzkim" można się ostro przejechać, bo to jedyny czynnik nijak niepoliczalny. Dlatego on rozdeptuje nastroje. Dlatego w Moskwie się już zgarnia obywateli, którzy "potencjalnie" idą manifestować. Dlatego jest lepiej ewentualnie postrzelać na Krymie... niż w Moskwie.

                I właśnie dlatego na miejscu dużych psów bym powarczała chlujniej. Jak wojna nerwów, to wojna nerwów, nie piski.
                • I pewnie to będzie okropnie babska odpowiedź, lecz jest zwyczajnie najprostsza. Obama, Merkel, NATO mają jedną słabość: muszą się oglądać na szaraków bardziej i z pewnością nie pograją va banque, Putin może.

                  jasne jak..
                  ale pamiętaj ,że Putin (jak każdy z wodzów z resztą ) chce się zapisać jako ten
                  dobry i sprawiedliwy batiuszka ,a nie jak psychopatyczny car.
                  jemu wisi co powiedzą o nim Polacy (dobrze wie co) czy inne angole , on chce aby jego naród
                  zachował go w pamięci jako tego wielkiego.
                  A to wbrew pozorom całkiem potężny motyw działania.
                  • Chodzi za mną obrazek z tego podmoskiewskiego symbolu statusu, jak mu tam, gdzie należy mieć chatę. I duże psy, oligarchowie, co stoją na poboczu limuzynami i przez godzinkę potulnie czekają na przejazd samca alfa. Jak ten obrazek nie jest kaczką dziennikarską, ino rzeczywistością, to "psychopatyczny car" całkiem dobrze pasuje, choć "basior pośród gangsterów" nieco lepiej. A wizerunku a la Piotr I Wielki ten drobiazg bynajmniej nie psuje. Dobry i sprawiedliwy Batiuszka czasem da dziecku cukierka, choć... wiadomo. A złych bojarów trzyma nisko przy ziemi.

                    Chce się zapisać? - Nie żartuj... Zapisują zwycięscy, to raz. Zapisują co chcą, to dwa. Bush już się zapisał, a ciepłe kluchy Obama jeszcze nie. Historyczne "Obama care"?! Które rozdziały najchętniej omijałeś w podręczniku historii, czy nie te z nudziarstwami o rozwoju społecznym i gospodarczym? Co innego zbudować i przepieprzyć imperium. Chyba tylko Heniek IV wjechał w historię na kurze, ale jako oddech po spektakularnej rzezi, a w dodatku Francuzom i.. oprócz kury miał też inne atuty. :)
              • Nawet jesli im później przyjdzie wpieprzać korę i trawe , bo nie powiążą tych zależnosci .
          • To tlumaczy dlaczego w Moskwie aresztuja kazdego kto im w lapy wpadnie? Np dziewczyny z Pusy riot i tego kolesia z czysta biala kartka?

    • .. dopuki niezajmie calej Ukrainy,wtedy zaczna sie koszty
      zapomogi,emerytury itp wydatki,ciekawe czy EU wzieloby
      te koszty na siebie gdyby do stowarzyszenia z Ukraina doszlo.


      ZEN
    • Argumentacja sensowna, ale nie uwzględnia istotnych przesłanek.
      Rosjanie mają na ten temat inne zdanie. Twierdzą, że USA, jeśli zechcą, mogą doprowadzić do spadku cen nośników energii. Poza tym państwa Zachodu mogą bez sankcji ONZ aresztować aktywa
      «Рocнефти» и «Гaзпрoмa», нa ocнoвaнии тoгo, чтo «oни приoбретены в резyльтaте преcтyпнo нaжитых cредcтв»
      "Rosnefti" i "Gazpromu", na podstawie tego, że "one zostały nabyte w rezultacie użycia środków nabytych w sposób przestępczy.

      Этo yдaрит пo экoнoмике, финaнcaм, бюджетy, coциaльным oбязaтельcтвaм. Чем беднее люди, тем бoльше oни бyдyт yщемлены
      To uderzy w gospodarkę, finanse, budżet, świadczenia socjalne. Im biedniejsi ludzie, tym bardziej zostaną dotknięci.

      Georgij Satarow, prezydent Fundacji Indem wymienia całą listę sankcji, nie wymagających uzyskania zgody ONZ, oraz ich najważniejsze skutki.
      Kończy stwierdzeniem
      Еcли я кoмy-тo пoкaзaлcя oптимиcтoм, нy, извините.
      Jeśli wydałem się komuś optymistą, to, wybaczcie.

      www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=458640694262715&id=100003503649476&stream_ref=10
      Zgadzam się z opinią Satarowa. Można sporo dodać, ale skoro nie przedstawiłem nawet całości jego opinii, nie powinienem pchać się z własną.

      --
      bul.
      • Podpowiadają cichcem naszym Wielkim Piszczącym Ratlerom jak przejść mutację w Brytana?
        Oby.
        Oby Ratlery czytały cyrylicą!
        Bo właśnie mi się był wetknął do łba argument zoologiczny. Kiedy zwierzę może tylko zaatakować? Kiedy nie może ani uciec ani się schować. Janukowycz miał wujka, Putin jest sierotką.
    • Dobry tekst. Jeden z lepszych tutaj. Jest kilka ale...Rosja potrzebuje kapitału na rozwoj i nowych technologii bez tego wzrostu po prostu nie bedzie.
      Zloto które posiada to tez złoto na papierze.....zdeponowane w FED lub Bank of England ;)
      A w teorii spiskowej brakuje mi udziału ruskich służb w ostatnich aferach w Turcji aby odciągnąć ją od spraw krymu.
    • Uff...zakupy zrobione , spizarnia pełna a papierowy pieniadz wymieniony na brzęczacy kruszec;-)
    • twoj mozdzek, widz, tez powinien spasc. tylko juz ponizej niego nie ma NIC! ty to masz szcescie!
    • Gadasz tak, jakby Stany nie miały żadnej strategii, nie miały pojęcia o swoich finansach i swoich zasobach naturalnych, ani też nie były świadome, czym dysponuje Rosja.
      Rosja wie, że nikt jej nie podskoczy. Stany, UE i NATO też wiedzą, że nie podskoczą Rosji.
      Z prostych powodów. EKONOMICZNYCH. Wszystkich stron.
      W rosyjskim jest na to proste określenie: krugovaja poruka.
      A majdan, banderowcy i inni rewolucjoniści od siedmiu boleści mogą im (Rosji i Stanom) skoczyć.
      To jest polityka i biznes, który szaraków nie dotyczy.
      • Nieprawda.
        Świat może się przez dłuższy czas bez rosyjskich surowców obyć, natomiast Rosja prowadząc gospodarkę autarkiczną popadnie w regres z wielu powodów, jednym z nich (tylko jednym) jest problem skali, omawiany w Rosji. Rosjanie wymyślili, że na to, by można było mieć gospodarkę niezależną od reszty świata, trzeba mieć rynek wewnętrzny liczący co najmniej 500 mln ludzi.
        Daleko do tego, ale także stąd uporczywe starania o Ukrainę, Białoruś etc. Bo z Chinami to wspólnego kierowanego z Moskwy rynku nie będzie, z Indiami też nie.

        --
        bul.
        • Rozważając w ten sposób można dojśc do wniosku, że jeżeli Stanom przymknąć eksport, czy Chinom, Niemcom, Francji, UK - to też padną. Przecież padną! Jednoznacznie. I żaden wewnętrzny rynek przy tak globalnych powiązaniach nie pomoże. Zbyt duzo powiązań jest we wspłóczesnej gospodarce. Ale żadne z tych państw nie zaryzykuje pójscia na noże z Rosją, bo w imię czego?
          Krym jest autonomią. Krym nigdy nie był ukraiński. Był grecki, był turecki, ale nie ukraiński (poza prezentem Chruszczowa). I Stany, i UE - Niemcy, Francja, UK - ci gołębie pokoju, widzą siebie w tym, co teraz robi Rosja. Zatem zastosowanie teraz jakichkolwiek restrykcji wobec Rosji, to będzie szczyt hipokryzji ze względu na natowskie "akcje pokojowe" na przestrzeni ostatnich co najmniej 30 lat. Światowa opinia publiczna nie poprze w przyszłości żadnej "pokojowej misji" w wykonaniu NATO.
          To naturalne, że Rosja chce utrzymać wpływy Na Ukrianie, Białorusi, Mołdowie a nie w Brazylii na przykład czy Kolumbii i Meksyku. Czy Rosja pcha się tam? Mowi Stanom co mają robić i jak? Czy mówi Stanom, że wycięli w pień wszystkich Indian i że to jest akt niebywałego ludobójstwa w historii świata? Mówi? Nie. W ogóle nie odzywa się. To dlaczego Obama ma podskakiwać, albo UK z Francją, ktorzy doprowadzili do totalnego wyniszczenia Indii, Bangladeszu, Afryki w okresie kolonializmu? Nic do zarzucenia sobie nie mają jak widać.
          Właśnie dlatego nic Rosji teraz nie zrobią.
          Pomijając oczywiście kwestie finansowe, które są najważniejsze w tej całej układance.
przejdź do: 1-100 101-129
(101-129)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.