Dodaj do ulubionych

Afganistan

28.04.14, 23:28
My tu gadu gadu o Osamie bin Putinie, a Polska cichaczem zakończyła bojową misję w Afganistanie. Do Polski wrócili liniowi żołnierze a na ostatnią misje pojechali logistycy, żeby wszystko posprzątać i pozwozić do kraju to, co warto.
Nareszcie, współudział w tym partactwie coraz bardziej uwierał.
--
Nie dziw się tym, którzy potrafią być dobrzy bez Boga, użalaj się raczej nad tymi, którzy potrzebują Boga, by być dobrymiNN.
Edytor zaawansowany
  • wiosnaludzikow 29.04.14, 05:29
    Partactwo? Na czym polegało ?
  • man_sapiens 29.04.14, 11:57
    Wojna to nie zabawa na podwórku, ale cierpienie i śmierć setek tysięcy ludzi. Dlatego co najmniej partactwem jest wywoływanie wojny bez jasnego celu, bez jego skutecznego osiągnięcia i bez zakończenia wojny natychmiast po osiągnięciu tego celu. Pozytywnym przykładem jest pierwsza wojna iracka - chodziło o zmuszenie Saddama Husajna do wycofania z Kuwejtu i o przypomnienie mu, że musi przestrzegać międzynarodowych reguł. Te cele zostały szybko osiągnięte i wojna zakończona. Druga wojna w Iraku to zaprzeczenie tego, nie wiadomo o co w niej chodzi, nic nie zostało osiągnięte i wojna nie ma końca. Podobnie w Afganistanie. Kraj zniszczony przez rosyjskich kolonialistów był pod dyktaturą talibów wspierających terrorystów. Kiedy weszli tam Amerykanie byli witani - po ruskich okupantach i talibskiej dyktaturze jak wyzwoliciele. Cel - likwidacja bazy terrorystów - został osiągnięty. Należało wtedy wycofać się z Afganistanu pomagając Afgańczykom zbudować swoje państwo. Ale Bush jr. spartaczył to kombinując jakby tu przedłużyć wojnę (na czym zarabiali jego kumple i co przynosiło mu głosy w wyborach). Zaczął awanturę w Iraku, pozwolił na rozplenienie się fundamentalistów w Afganistanie, rozpieprzył istniejące tam struktury polityczne i gospodarkę. I to jest partactwo.
    --
    Nie dziw się tym, którzy potrafią być dobrzy bez Boga, użalaj się raczej nad tymi, którzy potrzebują Boga, by być dobrymiNN.
  • humbak 29.04.14, 12:55
    Jakos nie zauwazylem likwidacji czynika destabilizjacego z Afganistanie. W zadnym momencie. Budowa panstwa niestety nie trwa kilka dni, wiec wychodzenie stamtad musialo trwac.
    --
    "Wake up! Time to die."
    Wiadomokto
  • 99venus 29.04.14, 09:06
    zarówno Irak jak i Afganistan świadczą o ubóstwie umysłowym Amerykanów.koszty w ludziach i finansowe olbrzymie,żaden problem nie został rozwiązany.
    --
    Paranoja i Schizofrenia siłą przewodnią motłochu.
  • magdolot 29.04.14, 10:54
    Obama wciąż sprząta i sprząta po debilkowatym Bushu, a końca tego sprzątania nie widać... Trzymam za niego kciuki, żeby poradził sobie z Putinem własnymi cieniaskowatymi metodami, którymi tak gardzą Rosjanie [nazywając go "Pindosiem"], bo perspektywa wybrania na prezydenta USA następnego debilkowatego kowboja po to, żeby ktoś Putinowi dosunął ani trochę mi się nie podoba. Myśl o parce kowbojów goniących mi się po granicy z atomówkami w kaburkach... Brrrr.
  • man_sapiens 29.04.14, 12:01
    Kowboj nie jest zły, jeżeli szybko i skutecznie wykona swoje zadanie. Przygłup Bush jr. nawet nie wiedział, o co mu chodzi.
    Swoją drogą, porównanie Busha starszego i młodszego dowodzi, że to nieprawda jakoby ludzie dziedziczyli inteligencje i mądrość w genach, chyba, że junior jest mutantem.
    --
    Na spotkaniach z księdzem Oko jest tłok
  • sverir 29.04.14, 12:08
    Końca nie widać, bo Obama niczego nie sprząta.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka