Dodaj do ulubionych

Zdecydowałem się na franka i poniosę konsewkencje

15.01.15, 22:14
Nie będzie mi łatwo, lecz poradzę sobie. Ale obiecuję, że jak STOPY PROCENTOWE złotówki GWAŁTOWNIE WZROSNĄ i ci którzy dzisiaj plują jadem znajda się w jeszcze gorszych kłopotach niż ja, DOKOPIĘ IM RÓWNIE MOCNO jak oni dzisiaj mnie.
Edytor zaawansowany
  • dystans4 15.01.15, 23:28
    Nie będzie Ci łatwo, ale sobie poradzisz.
    Wszystkiego najlepszego
    buldog.

    --
    Opozytura to bardzo ładne słowo, bo zawiera i działanie PiS w charakterze ekspozytury - © Miętowe Loczki.
  • gelimer 16.01.15, 13:07
    Dziękuję.
  • meteor234 15.01.15, 23:31
    Czy partycypowałeś w spłacaniu moich kredytów?
    Nie!
    Twoje kredyty, twój wybór, twoja sprawa i nie płacz na forum, bo to mnie nie obchodzi..
  • mariner4 16.01.15, 07:28
    A kto tu pluje? Po prostu niektórzy uważają, że ci co brali w CHF po prostu przegrali.
    Tak jest w każdej grze. Kiedy ja brałem kredyt bankowiec powiedział mi,że czas spłaty jest tak długi, że nie da się przewidzieć jaka waluta jest korzystniejsza. Jeszcze spłacam, więc niewiem czy wygrałem.
    M.
  • dystans4 16.01.15, 09:27
    Są różni, nie tylko tu. Ale czy ja wiem, czy ci, którzy brali CHF na 30 lat, na pewno przegrali? Przez blisko 10 lat płacili znacznie mniej, teraz dużo więcej, a co będzie za kolejne dziesięć lat, nie sposób powiedzieć.

    --
    Opozytura to bardzo ładne słowo, bo zawiera i działanie PiS w charakterze ekspozytury - © Miętowe Loczki.
  • volupte 16.01.15, 13:20
    Zalezy przy jakim kursie ten kredyt wzięli.
  • gat45 16.01.15, 07:37
    A czy nie możesz sobie powiedzieć dla osłody, że dotychczas wygrywałeś w stosunku do tych, którzy kredyty mieli w PLN i nadal je mają ?
    Fortuna kołem się toczy i takie tam inne mądrości narodu. Wybrałeś, przez długi czas korzystałeś, teraz się odmieniło. Tak bywa przy każdej operacji finansowej obciążonej zależnością od kursów wymiany walut.
    Kiedy parę lat temu dolar poleciał na łeb na szyję, chwaliłam się, jaki to ze mnie przewidujący rekin finansjery : nigdy nie miałam złamanego centa oszczędności w dolarach.
  • mariner4 16.01.15, 09:24
    nikt nie jest w stanie przewidzieć kursów walut w t6akim horyzoncie czasowym, ile trwa spłata kredytu.
    Waluta to nie dzieło sztuki, co zawsze rośnioe w cenie.
    M.
  • inocom 16.01.15, 09:40
    mariner4 napisał:

    > nikt nie jest w stanie przewidzieć kursów walut w t6akim horyzoncie czasowym, i
    > le trwa spłata kredytu.
    > Waluta to nie dzieło sztuki, co zawsze rośnioe w cenie.
    > M.

    Nie lubię określenia horyzont czasowy. Patrząc na horyzont widzę co przede mną, a zbliżając się do niego widzę dalej co przede mną. Chodziło Ci chyba o czasokres? :)
  • mariner4 16.01.15, 09:55
    Horyzont astronomiczny to przechodząca przez środek ziemi płaszczyzna prostopadfła do lnii pionu (zenit-nadir) czyli do prostej przechodzącej przez środek ziemii i oko obserwatora.
    Horyzont obserwatora to płaszczyzna równoległa do horyzontu astronomicznego przechodząca przez oko obserwatora.
    (pisałem to z pamieci)
    To co potocznie nazywamy horyzontem, to widnokrąg.
    Horyzont czasowy to okreslenie potoczne.
    M.


  • inocom 16.01.15, 09:33
    gat45 napisała:

    > A czy nie możesz sobie powiedzieć dla osłody, że dotychczas wygrywałeś w stosun
    > ku do tych, którzy kredyty mieli w PLN i nadal je mają ?
    > Fortuna kołem się toczy i takie tam inne mądrości narodu. Wybrałeś, przez długi
    > czas korzystałeś, teraz się odmieniło. Tak bywa przy każdej operacji finansowe
    > j obciążonej zależnością od kursów wymiany walut.
    > Kiedy parę lat temu dolar poleciał na łeb na szyję, chwaliłam się, jaki to ze m
    > nie przewidujący rekin finansjery : nigdy nie miałam złamanego centa oszczędnoś
    > ci w dolarach.


    forum.gazeta.pl/forum/w,28,156249944,156261720,Re_Jaka_masakra_.html
    Mamy za mało by spekulować. Ale inwestycje w waluty wyglądają ciekawiej niż inwestycje w
    akcje. A, że paru kredytobiorców rzuci się przy tym z dachu. Kogo to obchodzi.

    PS
    Klasyczne pojęcie inwestycji - ulokować środki, by z robić coś materialnego i sprzedać to z zyskiem.

    Ale mamy XXI wiek :) Pieniądz nie jest materialny. Równie dobrze, jutro Bank Szwajcarii może zdewaluować franka o 99 procent. Jednym komunikatem. Dewaluacja nastąpiła.
  • nazimno 16.01.15, 09:47
    Tzw. "produkty bankowe" sa najgorszym finansowym g...m wciskanym klientom
    w celu przejecia opieki nad ich prywatna gotowka na zasadzie takiej samej jak
    robi to mafia "opiekujaca sie" restauracjami, hotelami, burd...mi, i tak dalej.

    Drobnym tylko przykladem takich "produktow" byly lokaty polaczone z polisami.
    "Eksperci finansowi" opowiadali BREDNIE klientom i wiedzieli doskonale, ze
    wpuszczaja ich w uliczke gdzie na jej koncou klient zostanie napadniety
    i obrabowany do podszewki.

    Przykladow jest wiecej.


  • inocom 16.01.15, 09:52
    Dlatego jest mieć dobrze kochającą kobietę w każdym kraju :)
  • nazimno 16.01.15, 09:56
    To dlatego, ze Francuzki sa jeszcze bardziej wyrachowane niz banki.
  • inocom 16.01.15, 09:59
    nazimno napisał:

    > To dlatego, ze Francuzki sa jeszcze bardziej wyrachowane niz banki.

    Wystarczy na razie w strefie € i w Szwajcarii.
  • inocom 16.01.15, 09:48
    gelimer napisał:

    > Nie będzie mi łatwo, lecz poradzę sobie. Ale obiecuję, że jak STOPY PROCENTOWE
    > złotówki GWAŁTOWNIE WZROSNĄ i ci którzy dzisiaj plują jadem znajda się w jeszcz
    > e gorszych kłopotach niż ja, DOKOPIĘ IM RÓWNIE MOCNO jak oni dzisiaj mnie.

    Ty się zdecydowałeś na kredyt, a inni na lokatę we franku po 5.20 zł :)

    Nie jestem ekonomistą, ale stawiam, że franek na koniec roku będzie po 3 zł :)
  • gelimer 16.01.15, 11:13
    Nie byłem aż takim idiotą. Mam kredyt z bardzo niską marżą (0,7%) i trochę franków zachomikowałem. Dlatego, przez najbliższe pół roku, przy ujemnym LIBOR nawet na tej całej zabawie zarobię. A co będzie potem? To już naprawdę diabli wiedzą. Na franka po 3 zł raczej bym nie liczył. Ale czy to aż takie wykluczone?
  • volupte 16.01.15, 11:31
    Gospodarce szwajcarskiej tak drogi frank to kamień w bucie. Cos wymyslą aby ten kurs zleciał .
  • gelimer 16.01.15, 11:08
    Skoro zaufałem władzy, że na rynku bankowym dopuszcza do sprzedaży produkt, przy którym będą wahania kursu, ale nie apokalipsa i okazałem się frajerem, to mój wybór i moja strata. Wkurza mnie to jak się ci "przewidujący" napawają i jak wrzeszczą by żadne uregulowanie prawne nie dało mi większej pewności spłaty - a wystarczyłoby podzielenie ryzyka między bank i mnie, więcej nie chcę.
    Życie jest zmienne i muszą się liczyć z tym, że nawet najpewniejsze lokaty kapitału, takie jak złoto, może im kiedyś ktoś zechcieć odebrać. A wtedy ja podniosę taki sam wrzask jak oni dzisiaj. Bo niby czemu miałbym się zachować inaczej?
  • volupte 16.01.15, 11:29
    A niby dlaczego bank ma z toba dzielis ryzyko kursowe?,, a wystarczyłoby podzielenie ryzyka między bank i mnie, więcej nie chcę. " Brałeś świadomie czy cię zmuszono? Bank też z nie pozyczył ci swojego , tylko depozytariusza lub kupuje dla ciebie na rynku i na rynku musi oddać. Bank nie pozyczyłby ci gdyby musiał ryzyko kursowe ponosić i tak ponosi ryzyko ze nie bedziesz spłacał, a nieruchomosc może byc mniej warta od długu.
  • gelimer 16.01.15, 11:39
    Wspominałem o ryzyku, nie o pieniądzach. Wystarczyłby np. strop na wysokości 5 zł za franka, powyżej którego bank brałby ryzyko na klatę. To byłoby fair, bo zapis ustawowy zabezpiecza banki przed sytuacja, w której LIBOR jest niższy niż marża i w której musiałyby klientom dopłacać. Nie widzę więc powodu by podobny zapis ustawowy nie zaczął od teraz zabezpieczać klientów. Ok, mleko na 4,20 się rozlało i muszę to wziąć na klatę, ale podaj mi choć jeden powód, dla którego należałoby dopuścić by kredyt wykończył 600 tyś. uczciwych obywateli. Zwłaszcza, że do czasu gdy nie zyskam poczucia bezpieczeństwa nie tknę swoich oszczędności, a to kwota całkiem spora (choć, niestety, na razie mniejsza niż kredyt) i mogłaby wspomóc polską gospodarkę. Opłaca się? Chyba tak.
  • volupte 16.01.15, 13:13
    Poniewaz banki nie pozyczaja swoich pieniedzy , a cudze przy twojej propozycji musiałyby ustawic stop looss przyb tej cenie 5zł. Zapłacic za to musiałbyś ty lub inni klienci banków , na co pewnie nie wydali by zgody. Twoje małpy , twój cyrk. Przypuszczam ze do tej pory sporo skorzystałes na tym niskim oprocentowaniu. Troche oddasz , a frankowi nie wrożę wysokiego kursu na przyszłość , bo to gospodarka nastawiona na eksport i turystykę.
  • gelimer 16.01.15, 13:26
    A czy ustawodawca zastanawiał się skąd ja wezmę pieniądze na wkład gdy definiował kredyt tak by bank nie ponosił pełnego ryzyka ujemnych stóp procentowych? Raczej nie. A za to też zapłaci ich klient, czyli w tym wypadku ja. Skoro zabezpieczamy stronę silniejszą, zabezpieczmy i słabszą. Zwłaszcza, że bank to firma zaufania publicznego i powinna dawać gwarancję na swoje produkty.
  • gat45 16.01.15, 13:29
    Kwestie podziału ryzyka kredytów bankowych reguluje w Polsce USTAWA ? Naprawdę ? Pytam, bo nie wiem, więc proszę o poważną odpowiedź.
  • volupte 16.01.15, 13:34
    Sa tak zwane rekomendacje. Bank ma swoje wyliczanie ryzyka ale rekomendacje obowiazują.
  • gelimer 16.01.15, 13:34
    W przypadku ryzyka stóp procentowych, owszem. Definiuje kredyt tak by bank nie musiał dopłacać klientowi w przypadku apokalipsy bardzo ujemnych stóp procentowych. Apokalipsa kursu nie ma takiego hamulca.
  • volupte 16.01.15, 13:40
    Powinienes zrozumieć że nawet jak jest ujemna stopa depozytowa , to nie da sie kupić waluty tak, aby ci jeszcze dopłacono, a bank musi równowartosć twojej raty kupować, aby oddać ( depozytariuszowi, innemu bankowi itp.)
  • gelimer 16.01.15, 14:06
    A dlaczego ja mam rozumieć to, że się bank na apokalipsę nie przygotował, więc chroni go ustawa, a obywatela nie? Nie chcę by mi ktokolwiek cokolwiek dawał. Chcę tylko podobnej gwarancji jak ma bank na moje ryzyko powyżej pewnego progu.
  • volupte 16.01.15, 22:18
    A jaka ustawa go chroni i przed czym?
  • gelimer 17.01.15, 00:07
    Definicja kredytu chroni bank przed sytuacją gdy stopy procentowe są bardziej ujemne niż marża dodatnia i bank musiałby klientowi dopłacić do kredytu. To ogranicza ryzyko banku, a ryzyka klienta nic nie ogranicza. A przecież banki też popełniały głupotę podpisując umowy bez przewidywania bardzo ujemnych stóp procentowych.
  • volupte 17.01.15, 01:46
    Nie znam takiej definicji która ma chronic bank przed taka sytuacją? Znasz to podaj.
  • gelimer 17.01.15, 06:45
    "Art. 69. 1. Przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy
    na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a
    kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie,
    zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu."
    Ta definicja interpretowana jest tak, że jeśli np. marża banku wynosi 0,7%, a LIBOR -1%, to bank nie dopłaci klientowi 0,3%, bo kredyt to kwota+odsetki, a nie -odsetki.
    Krótko mówiąc, chroni bank przed konsekwencjami jego głupoty. Klienta przed konsekwencjami jego głupoty nie chroni żaden zapis ustawowy.
  • volupte 17.01.15, 14:18
    Ta definicja dobrze jest interpretowana. Masz kredyt oparty na liborze? Ujemna stopa procentowa znaczy ze ty płacisz bankowi za przechowanie pieniedzy. Możesz nie płacić i trzymac w skarpecie.
  • gelimer 17.01.15, 14:20
    A ujemny LIBOR, co oznacza? Dodam, że tak ujemny, że przekracza marżę.
  • volupte 17.01.15, 14:23
    Ma wymuszać niechęć do franka , bo za przetrzymywanie w banku trzeba płacić. Jak w przechowalni. Taki jest na franku www.bankier.pl/kredyty-hipoteczne/stopy-procentowe/libor
  • gelimer 19.01.15, 09:13
    No to mnie nie zrozumiałeś.
  • volupte 16.01.15, 13:32
    To ty przyszedleś do banku i ustawodawcy nic do tego skąd weźmiesz kase na spłate kredytu. Bank ma procedury i to dosc surowe , spelniłeś i dostałeś ,,moje" ( mam w banku depozyt) pieniadze , to dlaczego ja mam na tobie stracić ? Bank był moim posrednikiem w udzielenu tobie kredytu , bo jest jak to napisałeś instytucją zayfania publicznego. Zaufałem bankowi ze pozyczy mpoje pieniadze komus wiarygodnemu , a ty tylko udawałeś takiego:-)
  • gelimer 16.01.15, 13:35
    Widzę, że zaczynasz się wyśmiewać, więc pozwolę sobie skończyć dyskusję.
  • mariner4 17.01.15, 08:47
    przyjąleś do wiadomości i akceptujesz ryzyko wynikające z wahan kursów? O ile wiem, to taka była. Ja też wtedy brałem kredyt i rozwazałem CHF. Banki węgierskie nie wymagały podpisania takiej klauzuli i tego chwycił się Orban.
    Ciekawe, czy jakbyś wygrał, bo kurs CHF poszedłby w drugą stronę, to czy tez chciałbyś sie z bankiem podzielić w tym wypadku wygraną.
    Rozumiem, że poniosłeś stratę i współczuje, ale to jest gospodarka rynkowa.. PRL nauczył nas, że jesteśmy prowadzeni za raczke. Ale wolnośc ma 2 strony, jak medal. Mamy wolny wybór i ponosimy pełną odpowiedzialność za skutki tego wyboru.
    W PRL byliśmy petentami, teraz jestesmy klientami. Tylko klient może być wolny. petent nigdy.
    M.

  • gelimer 17.01.15, 11:15
    Akurat ja nie podpisywałem takiej klauzuli, ale to nie ma znaczenia. Podpisałem umowę i poniosę jej konsekwencje. Jedyne czego się domagam, to równych zasad dla mnie i banku. Skoro bank, równie idiotycznie jak ja, podpisał umowę nie myśląc o bardzo ujemnych stopach procentowych, to jeśli LIBOR wyniesie -1%, a marża była 0,7%, niech bank mi dopłaci 0,3% do raty, a nie zasłania się jakimś mglistym zapisem ustawowym, który go niby chroni. Dlaczego bank przed jego głupotą ma chronić jakaś ustawa, a mnie przed moją nie?
  • mariner4 17.01.15, 14:12
    Czy gdybyś na kursach zyskał, to czy bys się podzielił profitem z bankiem?
    Zasada którą proponujesz powinna działać w obydwie strony.
    M.
  • gelimer 17.01.15, 14:23
    Przeczytaj jeszcze raz, ze zrozumieniem to, co napisałem.
  • 13kisiel 16.01.15, 11:21
    urzekła mnie twoja historia z frankiem :-)))

    --
    a casu ad casum
  • gelimer 16.01.15, 11:24
    Życie trochę trwa i zapewne twoja historia też kiedyś kogoś urzeknie.
  • taniarada 16.01.15, 13:19
    Przez antynarodową politykę PO i PSL - kilka milionów Polaków stanęło dziś na granicy katastrofy. Ilu z nich głosowało na PO, PSL i Bronisława Komorowskiego? Dziś stoją na stołku, mają pętlę na szyi. Ilu z nich za kilka miesięcy znowu grzecznie zagłosuje na Bronisława Komorowskiego i partie rządzące – czyli kopnie stołek?
  • 13kisiel 16.01.15, 13:23
    mimo całej sympatii dla ludzi nie żałuję tych matołów którzy głosowali na PO a teraz mają nóż na gardle....sami zgotowaliście sobie ten los i na dodatek innym głosując na tych lumpów z rządu i ław Sejmowych a teraz pokrzyczcie sobie pijak,pijak...i tak za każdym razem jak ktoś powie prawdę o waszych idolach

    --
    a casu ad casum
  • volupte 16.01.15, 13:25
    Ale za to mieszkaja w nowych apartamentach :-)
  • gelimer 16.01.15, 13:27
    Tyle że akurat ja jestem moherem. :)
  • volupte 16.01.15, 13:35
    Wiec należy ci sie pomoc jak wszystkim niepełnosprawnym:-)
  • gelimer 16.01.15, 18:06
    Za taką pomoc uprzejmie dziękuje.
  • kaczaglina 16.01.15, 18:11
    brac pozyczki w walucie w jakiej masz dochody i zyc w kraju ktory ci placi emeryture.
  • gelimer 16.01.15, 18:26
    Pamiętasz Plan Balcerowicza i stopy procentowe 45% miesięcznie? Ale to się już przecież nie powtórzy, prawda?
  • kaczaglina 16.01.15, 18:28
    masz prawo sie nic nie uczyc z przeszlosci. Teraz jestes zebrak, wiec chyba juz dostales kare za swoja glupote. Powodzenia w znoszeniu przyszlych kar! Ten kto sie boi zwykle umiera ze strachu, jak ty.
  • gelimer 16.01.15, 18:31
    Czyli chciałeś(aś) się jedynie ponapawać? To bardzo "polskie".
  • kaczaglina 16.01.15, 22:55
    NIE! Chcialam Ci wskazac, ze jest cos pozytywnego w Twej sytuacji: lekcja na przyszlosc. Dla Ciebie i dla innych. Kapitalizmu trzeba sie uczyc, wiec bledy na poczatku byly chyba do przewidzenia.
  • volupte 16.01.15, 22:20
    Nie było 45% miesiecznie.
  • inocom 16.01.15, 22:27
    volupte napisał:

    > Nie było 45% miesiecznie.

    Nawet rocznie wystarczy.
  • gelimer 17.01.15, 00:04
    Było. Sprawdź dobrze.
  • volupte 17.01.15, 01:47
    Nie muszę . Wiem ze nie w Polsce po 89r.
  • gelimer 17.01.15, 06:50
    A ile, według Ciebie, wynosiła maksymalna stopa procentowa Podczas Planu Balcerowicza?
  • volupte 17.01.15, 11:44
    Około 180% w skali roku.
  • gelimer 17.01.15, 12:44
    Cóż... Jeszcze pięć lat i znajdą się tacy, którzy będą twierdzili, że wcale jej nie podniesiono.
  • volupte 17.01.15, 14:20
    Dane historyczne sa dostepne. Obawiam sie ze za kilka lat to bedziesz twierdził ze było 100% miesiecznie.
  • inocom 16.01.15, 22:25
    kaczaglina napisała:

    > brac pozyczki w walucie w jakiej masz dochody i zyc w kraju ktory ci placi emer
    > yture.

    Weź pożyczkę w walucie, która jest najwyżej oprocentowana.

    Koszt pożyczki w € zrównuje się ze zł przy kursie € 6-7 zł. Dlaczego pożyczkobiorcy biorący 1 zł muszą oddać do banku 2 lub nawet 3 zł? Przy € oddajesz po 30 latach łącznie 1.5-1.6 zł.
  • volupte 16.01.15, 22:32
    Idzie ku lepszemu , teraz oprocentowanie w zł to chyba juz ok.4% . Spada inflacja , spadaja odsetki.Sporo równiez zależy od RPP.
  • inocom 16.01.15, 22:51
    volupte napisał:

    > Idzie ku lepszemu , teraz oprocentowanie w zł to chyba juz ok.4% . Spada inflac
    > ja , spadaja odsetki.Sporo równiez zależy od RPP.

    Widzisz ten pułap na horyzoncie czasowym :) gdy walutowcy będą musieli dopłacać? :)
  • volupte 16.01.15, 22:58
    Robisz błąd. Wzrost odsetek to nie wszystko. Gdyby te wysokie kursy pozostały na długo , to zwyczajnie kwota główna kredytu w przeliczeniu na zł zwieksza sie o kilkadziesiat procent. Ptzy dzisiejszym kursie pozyczyc franka to mógłby byc duzy interes:-)
  • inocom 16.01.15, 23:01
    volupte napisał:

    > Ptzy dzisiejszym kursie pozyczyc franka to mógłby byc
    > duzy interes:-)


    A ktoś Ci broni pożyczać franki po kursie 4.30? Wczoraj było 5.20. Nie mów, że NBP pilnuje interesu Szwajcarów.
  • volupte 17.01.15, 01:48
    Nikt nie broni ale nikt nie chce tak pozyczyć:-)
  • gelimer 17.01.15, 00:09
    Jakbym słyszał gadanie o franku w 2008 roku. A potem eksplodował. Ze stopami procentowymi też tak w końcu będzie.
  • inocom 17.01.15, 00:10
    gelimer napisał:

    > Jakbym słyszał gadanie o franku w 2008 roku. A potem eksplodował. Ze stopami pr
    > ocentowymi też tak w końcu będzie.

    Jesteśmy w UE.
  • gelimer 17.01.15, 00:11
    Nie widzę związku.
  • inocom 17.01.15, 00:12
    gelimer napisał:

    > Nie widzę związku.

    Stabilizacji kursu, a potem waluty w której się zarabia też nie widzisz?
  • gelimer 17.01.15, 00:20
    Pozazdrościć zaufania do UE. Ja się już na nim przejechałem Drugi raz tego błędu nie popełnię, choćby nie wiem jaką dialektyką przekonywano mnie, że akurat przypadek kursów euro do franka i dolara pod zaufanie do UE nie podpada. Ufasz, że stopy procentowe złotówki nie oszaleją, tak jak ja ufałem, że "wahania kursu" franka mogą sięgnąć 150% historycznego maksimum sprzed kryzysu. Teraz właśnie się do tej wartości zbliżają, a ja już nie wierzę, że na tym się skończy, choć nadal na ratę stać mnie spokojnie.
  • inocom 17.01.15, 00:22
    gelimer napisał:

    > Pozazdrościć zaufania do UE. Ja się już na nim przejechałem Drugi raz tego błęd
    > u nie popełnię, choćby nie wiem jaką dialektyką przekonywano mnie, że akurat pr
    > zypadek kursów euro do franka i dolara pod zaufanie do UE nie podpada. Ufasz, ż
    > e stopy procentowe złotówki nie oszaleją, tak jak ja ufałem, że "wahania kursu"
    > franka mogą sięgnąć 150% historycznego maksimum sprzed kryzysu. Teraz właśnie
    > się do tej wartości zbliżają, a ja już nie wierzę, że na tym się skończy, choć
    > nadal na ratę stać mnie spokojnie.

    W nic nie ufam. Ale wtedy III RP przestanie istnieć. A skoro państwa nie ma co ty się będziesz przejmować kredytem?
  • gelimer 17.01.15, 00:26
    Nawet teraz się nie przejmuję. Przewidziałem ten krach i kupiłem sporo franków, więc po obniżeniu stóp procentowych jeszcze na tym przez prawie rok będę nawet zarabiał. A co potem? Diabli wiedzą. Jak mnie zechcą wykończyć to wykończą. Nic na to nie poradzę. A w UE już nie wierzę.
  • inocom 17.01.15, 00:33
    gelimer napisał:

    > Nawet teraz się nie przejmuję. Przewidziałem ten krach i kupiłem sporo franków,
    > więc po obniżeniu stóp procentowych jeszcze na tym przez prawie rok będę nawet
    > zarabiał. A co potem? Diabli wiedzą. Jak mnie zechcą wykończyć to wykończą. Ni
    > c na to nie poradzę. A w UE już nie wierzę.

    Światem rządzą dwa żołędzie. Jednego masz na czubku, a drugiego w połowie ciała. Jak ze sobą współgrają, to zawsze znajdzie się kobieta, która za Ciebie spłaci kredyt. Obojętnie w jakiej walucie by on nie był. Amen.

    O jakich kwotach my tu mówimy? 200-300 franków? W Szwajcarii pensja minimalna to ponad 6000 franków. Tyle co wydatek na papierosy.
  • gelimer 17.01.15, 00:38
    Powiedzmy, że rzędu połowy tej pensji. Niewiele i żałuję, że nie wpakowałem we franka wszystkich oszczędności. Ale to miała być żelazna rezerwa na katastrofę, a nie spekulacja na kursie.
  • inocom 17.01.15, 00:44
    gelimer napisał:

    > Powiedzmy, że rzędu połowy tej pensji. Niewiele i żałuję, że nie wpakowałem we
    > franka wszystkich oszczędności. Ale to miała być żelazna rezerwa na katastrofę,
    > a nie spekulacja na kursie.

    Spoko franek spadnie. To dlatego KNF zakazał branie kredytów w tej walucie. Jak był po 2 zł to było dozwolone. Ale jak jest po 5.2 to jest zakazane. Banki muszą z czegoś żyć :)
  • inocom 17.01.15, 00:42
    Ale jeśli ktoś był prawiczkiem i poznał tą jedną i na tym koniec, to faktycznie jeśli mu się noga podwinie, to ma problem.
    Ani nie pokosztował rudych, ani blondynek, ani brunetek :)

    Związać się z kimś można wtedy, kiedy odejdzie ochota na kosztowanie. Docenia się to co się ma.
  • inocom 16.01.15, 23:15
    NBP i KNF zezwalały na pożyczki we frankach jak ten dołował, ale nie zezwalają gdy ten jest na topie, wysoko. Kto ma w tym interes? By pożyczyć pieniądze taniej? Dziś za pożyczone 100 tys. franków, można mieć niezłą chałupę. Dawniej trzeba było pożyczyć 200 tys. franków.
  • inocom 16.01.15, 23:23
    inocom napisał:

    > NBP i KNF zezwalały na pożyczki we frankach jak ten dołował, ale nie zezwalają
    > gdy ten jest na topie, wysoko. Kto ma w tym interes? By pożyczyć pieniądze tani
    > ej? Dziś za pożyczone 100 tys. franków, można mieć niezłą chałupę. Dawniej trze
    > ba było pożyczyć 200 tys. franków.

    tvn24bis.pl/z-kraju,74/bielecki-to-byl-blad-nadzoru-bankowego-ze-zdolnosc-kredytowa-we-franku-i-w-zlotym-mogla-byc-rozna,506774.html
  • wujaszek_joe 16.01.15, 23:31
    co za głupi hejt. jakie to emocje wywołuje, zwłaszcza u tych, co żadnego kredytu w życiu nie dostaną.
    było lepiej, jest gorzej, potem pewnie znowu będzie lepiej.
    dasz radę gelimer.
    --
    Liberté Égalité Fraternité
  • inocom 16.01.15, 23:37
    wujaszek_joe napisał:

    > co za głupi hejt. jakie to emocje wywołuje, zwłaszcza u tych, co żadnego kredyt
    > u w życiu nie dostaną.
    > było lepiej, jest gorzej, potem pewnie znowu będzie lepiej.
    > dasz radę gelimer.

    Dziś wzięcie kredytu we frankach, historyczny wyż do innych walut, to jest to. NBP i KNF zakazały takich kredytów. Pozwalały jak był franek w dołku. KNF i NBP są po to by wspierać Ministra Skarbu Szwajcarii?
  • volupte 17.01.15, 01:55
    Gdzie ten zakaz? Należy mieć zdolnosć kredytową o 20% większą niz w złotym i udział własny.
  • jola.iza1 17.01.15, 14:57
    Dobrowolnie się zdecydowała na franki. Banki działające w Polsce widziały Jej " zdolność kredytową" li tylko w szwajcarskiej walucie. Jak państwo pozwala, tak działają banki.
    Spłacimy, ale wniosek jeden: trzy razy się zastanów, zanim zaufasz własnemu państwu.

    --
    Nie jestem rzecznikiem Putina
  • volupte 17.01.15, 15:18
    Zdolnosć kredytowa to matematyka. Sama mogła sobie wyliczyć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.