Dodaj do ulubionych

UG ujawni listy przyjętych na wydział prawa

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.09.04, 21:57
Prawda jest taka, że takie praktyki i jeszcze poważniejsze mają miejsce na
wszystkich polskich uczelniach na obleganych kierunkach. Tak wynika z opini
studentów i społeczeństwa. Skala tego draństwa przerasta wiedzę redaktora i
czytelników. Tylko nasze kochane władze udają, że tego nie widzą, choć same
skwapliwie korzystają z takich właśnie przywilejów dla własnego potomstwa. I
tak postępuje degeneracja władzy sądowniczej, medycyny, kultury itp.
Edytor zaawansowany
  • Gość: student wydz. obok IP: *.one.pl / *.one.pl 10.09.04, 21:58
    Tjaaa, nic nowego... Jedyne, co jest dobre na tym "najnowocześniejszym"
    wydziale UG, to księgarnia. Bo poziom etyczny kadry (oprócz ww. newsa,
    przypominam o "zdjęciu" ostatnio dziekana za plagiat) mocno kuleje. No ale to
    specjalność prawniczego zawodu - jak może być etycznym zawód, w którym
    codziennością jest kłamstwo?
  • 10.09.04, 22:03
    Sędzia Dariusz Czajka jak podaje prasa jeździ volvo kombi (nowe kosztuje ponad
    80 tys.), posiada dom w prestiżowej miejscowości pod Piasecznem k/Warszawy i
    jest założycielem i kanclerzem prywatnej uczelni prawniczej `Europejska Wyższa
    Szkoła Prawa i Administracji' właściciela największego w kraju jachtu, na
    pokładzie którego organizowane są prestiżowe imprezy pod patronatem J.
    Kwaśniewskiej..

    To wszystko gdy średnia pensja sędziego na jego stanowisku wynosi około 3 tys.
    zł netto. Tymczasem jak podaje prasa, sędzia Dariusz Czajka ogłasza pośpiesznie
    upadłości firm, których aktywa następnie trafiają do biznesów powiązanych z...
    samym sędzią Dariuszem Czajką.

    Sędzia jednak nadal sądzi, bo nie jest to zwykły sędzia.
    Więcej o tym pod www.upadloscian.org.pl
  • Gość: prawnik IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.09.04, 22:37
    Informacje proponuje sprawdzac przed podaniem do publicznej wiadomosci. Zaden
    sedzia w Polsce nie dostaje 3 tys. na reke. Pensja sedziego sadu rejonowego to
    ok. 4 tys (takie samo wynagrodzenie ma prokurator prokuratury
    rejonowej). "Liniowy" sedzia sadu okregowego ma ok. 6 tys. Wiec prosze nie
    pisac bzdur.
    Co do wpadki na WPiA UG. Hmm... Rzeczywiscie zle sie stalo. Praktyka ma
    charakter naganny. Ale w zwiekszeniu przejrzystosci procedur rekrutacyjnych
    pomoc powinna nowa matura. Praktyka protekcji w zadnym wypadku nie ma
    charakteru powszechnego i pisanie o tym w ten sposob jest naduzyciem. Protekcje
    maja charakter incydentalny. Prezes sadu okregowego moze wypisywac tony listow
    poparcia (papier jest cierpliwy), ale, prosze mi wierzyc, takie pisanie nie
    robi na nikim duzego wrazenia. Sedzia to powazany zawod, jednak nie dosc
    olsniewajacy, by oslepic profesorow Uniwersytetu.
    Panu, ktory wydziwial nad "nowoczesnoscia" WPiA UG moge natomiast tylko
    odpowiedziec, ze chyba nie jest to nic zlego. Zreszta powszechnie wiadomo, ze
    wydzialy: prawo, ekonomia i zarzadzanie stanowia finansowe lokomotywy
    wiekszosci uczelni i w istocie zarabiaja na deficytowe kierunki, takie jak fil-
    hist.
    Od b. Pana Dziekana Plachty radze sie odczepic. Nawet jesli prawdziwy jest
    zarzut plagiatu, to i tak Pan Profesor pozostaje jedynym wlasciwie polskim
    specjalista w zakresie miedzynarodowego prawa karnego, ktory posiada klase
    miedzynarodowa. Inne WPiA w Polsce raczej dziwia sie, ze Gdansk tak latwo
    pozegnal sie z naukowcem tej rangi (a, delikatnie rzecz ujmujac, nie ma ich
    zbyt wielu). Rozumiem - odebrac dziekanstwo, ale zeby dopuscic do Jego wyjazdu
    za granice - to juz dla mnie niezrozumiale...
    Na zakonczenie mala uwaga: Stowarzyszenie "Mlodzi Demokraci" powinno sie dobrze
    przyjrzec wlasnym szeregom, zanim zabierze sie za obrazanie profesji
    prawniczej. Zabawna sprawa: wielu czlonkow kierownictwa tej organizacji pisze
    sobie w zyciorysie "studiuje" np. prawo, a maja po 30 lat. Moze by tak najpierw
    pozdawac egzaminy, Panie i Panowie dzialacze mlodziezowi, co? Proponuje zaczac
    od egzaminow z prawa europejskiego - moze przestana Panstwo opowiadac potem
    bzdury w debatach publicznych.
  • 10.09.04, 23:35
    ty dupku puknij się w swój plugawy prawniczy łeb.
    Zastanów się lepiej jaki wpływ na demoralizację CAŁEGO społeczeństwa ma plugawy
    stan prawniczy.
    Tfu
    Nowy
    --
    >>>Widzisz grę, a nie dostrzegasz istoty rzeczy<<<
    "Jesteście jak intelektualne wydmuszki nic poza tym" - towarzysz prezydent w
    Słupsku do eurosceptyków.
    "Gdzie Miller nie może, tam Michnika pośle"
  • 11.09.04, 00:34
    Gość portalu: prawnik napisał(a):

    Sprostowanie:

    > Praktyka protekcji w zadnym wypadku nie ma
    > charakteru powszechnego i pisanie o tym w ten sposob jest naduzyciem.
    > Protekcje maja charakter incydentalny.

    Incydentalnie informacje o takich praktykach docierają do mediów.

    > Od b. Pana Dziekana Plachty radze sie odczepic. Nawet jesli prawdziwy jest
    > zarzut plagiatu, to i tak Pan Profesor pozostaje jedynym wlasciwie polskim
    > specjalista w zakresie miedzynarodowego prawa karnego, ktory posiada klase
    > miedzynarodowa. Inne WPiA w Polsce raczej dziwia sie, ze Gdansk tak latwo
    > pozegnal sie z naukowcem tej rangi (a, delikatnie rzecz ujmujac, nie ma ich
    > zbyt wielu). Rozumiem - odebrac dziekanstwo, ale zeby dopuscic do Jego wyjazdu
    > za granice - to juz dla mnie niezrozumiale...

    B. dziekan odszedł z UG dobrowolnie, mimo zapewnień p. rektora Ceynowy o
    poparciu. Winą rektora Ceynowy jest wyrażenie zgody na rozwiązanie umowy za
    porozumieniem stron w sytuacji, gdy należało wszcząć postępowanie dyscyplinarne
    przeciwko p. Płachcie.
  • Gość: zaraz ? IP: *.arcor-ip.net 11.09.04, 00:42
    A czy to nie ten uniwersytet ktory chyba postanowil "udoktorowac"
    kwasniewska za jej "chrytatywnosc" na rzecz UG ?
  • Gość: BOLIGLOWA IP: *.sympatico.ca 12.09.04, 05:54
    Dziennikarze podpatrzyli ukryta kamera Wiecznego Sedziego jak sie onanizowal na
    rozprawie. Puscili wiadomosc w dzienniku. Co sie onaniscie stalo, nic. Wieczny
    Sedzia to wstyd cywilizacji. To totalna korupcja panstwa. Obecnie chca soe tych
    zasiedzialych smierdzieli, pozbyc ale sa klopoty bo w parlamencie 80 % poslow
    to prawnicy. Kolejna plaga to farmy prawnikow. Coraz silniejsze sa proby aby
    odejsc od Kodeksu Napoleona. Trzeba z tym dranstwem zrobic porzadek. Krolowa,
    prezydent, premier ect nie maja takich przywilejow jak Wieczny Sedzia. To afera.
  • Gość: USTA MARIANA IP: *.sympatico.ca 12.09.04, 06:00
    W NYC goral zlapal zwodzacego go, matacza prawnika i obciol mu genitalja (tylko
    jajka). Reszta szlachetnych prawnikow spokorniala. Ta doskonala metoda terapii
    dla oszustow prawnikow jest niezwykle skuteczna. Trzeba aby tradycja zawitala
    do naszego kraju.
  • 11.09.04, 00:44
    Swoją drogą, wspaniałe jest to prawnicze rozumowanie: Nawet jeżeli ukradł,
    Płachta wciąż jest wspaniałym prawnikiem i nic tego nie zmieni.
  • Gość: inmate-USA IP: *.proxy.aol.com 11.09.04, 01:57
    a ty tumanie prawniczy,jaki z ciebie prawnik-chyba tak samo konczyles te UG
    na "lewo",to ja bez tego UG jestem lepszy LAWYER od ciebie-jezeli masz
    watpliwosci podaj swoj adres,ale napewno bedzie ci brak odwagi-ze strachu o
    swoja DU....!!!
  • Gość: arcyprawnik IP: *.crowley.pl 11.09.04, 07:25
    Niech zyje nam!!! To nieprawda, że nasz śezia i minister Pan. S. skasował babkę
    razem z autem w wypadku - on tylko grał w gre komputerową, to nie prawda, ze
    chpwa sie za immunitetem bo mu 1 r. został do przedawnienia - tylko ten wredny
    sąd dyscyplinarny mu go nie chce uchylić, a złośliwy nowy minister go na
    dodatek mianował prokuratorem. To nieprawda, ze korporacje sa skazone
    nepotyzmem - po prostu dziedzi pranikow dziedzicza nie tlyko urode (brrr!!!!)
    po tatusiu i mamusi ale tez rozum i sa madzrejsze. To nieprwda, ze nepotyzm i
    kanty mecenasow i radcow przenosza z korporacji na wydziały prawa - to
    uniwersytety nagle dostrzegly jak zdolne sa dzieci adwokatow. To nie prawda, ze
    istnieje jedna etyka dla wszytskich - sa jescze jeje wyspecjalizowane rodzaje -
    etyka złodziejska etyk adwokacka, etyka mefijna, etyka radców prwnych, etyka
    lekarska, etyka sedziowska i wiele wieli innych.....
  • 12.09.04, 13:05
    > Co do wpadki na WPiA UG. Hmm... Rzeczywiscie zle sie stalo

    Pięknie Pan to ujął:-(.
    "Wpadka"-czyli niezamierzone skutki świadomej działalności.
    IMO oddaje to w jaki sposób postrzega Pan sprawę.

    "Źle się stało"- no pewnie,lepiej gdyby nik o tym nie wiedział,tak?
    Pewnie nadinterpretuję,co?

    >Praktyka protekcji w zadnym wypadku nie ma
    > charakteru powszechnego i pisanie o tym w ten sposob jest naduzyciem

    Ale nie pisze Pan teraz o Polsce,chyba?

    Dostęp do aplikacji adwokackich np. nie jest w żaden sposób obciązony protekcją.


    > Od b. Pana Dziekana Plachty radze sie odczepic. Nawet jesli prawdziwy jest
    > zarzut plagiatu,

    Prawda??
    Powoli agresja znajduję odzwierciedlenie w formie.


    Nie ważne,że plagiat.
    Grunt,ze nasz człowiek i fachowiec i to jaki!
    Jedyny!
    Taki fachowiec,który nie pisze sam swoich prac,to zwykły oszust.
    Oszust ,a ma być autorytetem w zakresie miedzynarodowego prawa karnego.
    Prawa!!

    >radze sie odczepic

    Jesli nie posłucha się "rady" to co wtedy??
    Panie prawniku,niezalogowany,co wtedy??

    Panie Prawniku!
    Pański post potwierdza tylko fakt.
    Fakt moralności cechowej.
    Mentalnoścci,która nie ma nic wspólnego z prawem

    --

    "Talk is cheap"

  • 12.09.04, 16:03
    chilum napisał:

    > Nie ważne,że plagiat.
    > Grunt,ze nasz człowiek i fachowiec i to jaki!
    > Jedyny!
    > Taki fachowiec,który nie pisze sam swoich prac,to zwykły oszust.
    > Oszust ,a ma być autorytetem w zakresie miedzynarodowego prawa karnego.
    > Prawa!!

    Karnego!!!
  • Gość: bangi IP: 129.81.192.* 10.09.04, 22:58
    Rektor UG obraza sie i twierdzi, ze "uderzono
    w JEGO uniwersytet i nie oszczedzono Jego
    rodziny"... To prawie jak tlusty nierob
    z palacu prezydenckiego wolajacy gromkim
    glosem, iz obraza sie JEGO urzad i Jego
    malzonke! Czy to w Polsce teraz tak
    typowe, by prosby o JAWNOSC dzialania
    i podejmowania decyzji ludzi pozostajacych
    na PANSTWOWYCH przecie "posadkach" traktowane
    byly jak (niemal) szarganie swietosci narodowych?
    Czy - jak to typowe dla tzw. republik bananowych -
    jestesmy swiadkami postawania w Polsce nowej kasty,
    czy grupy spolecznej NIETYKALNYCH???
  • Gość: tgłódż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 01:15
    kasta powstaje? W jakim kraju ty żyjesz nic nie widzisz, gdzie nie spojrzysz
    wszędzie rodzinki i kolesie.Ludzie którzy powinni być "w miarę uczciwi" okazują
    się najwiekszymi przekrętasami. Polska to fajny kraj,nie?
  • Gość: remake IP: *.3miasto.net / *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.04, 12:42
    Jest to reakcja współczesnej nomenklatury - "państwowa uczelnia - jej środki
    finansowe - to JA ; wara ode mnie i mojej rodziny" - "my jesteśmy nietykalni,
    nasze głupie czyny, nieetyczne, to nasza sprawa" a wy: ORA et LABORA, słuchać
    proboszcza, prałata, biskupa i nawyższego głąba w Warszawie i nie grzeszyć
    zbytnią natarczywością i molestowaniem od boga danej władzy. Inaczej grozi wam
    piekło itp. przyjemności". "Do spowiedzi, głupi plebsie, odczepcie się od
    naszych elitarnych, pedofilskich zainteresowań: wy nigdy do nich nie
    dorośniecie!"
  • Gość: bebet IP: *.citymedia.pl 11.09.04, 10:56
    Sędziom, a nie sędzią!
  • Gość: redemptor IP: *.3miasto.net / *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.04, 12:54
    Szkolnictwo wyższe w całej Europie jest dosyć zacofane w stosunku do
    amerykańskiego, stąd coraz mniej Europejczyków wśród noblistów nauk aktualnie
    wiodących i stanowiacych o przyszłości.

    W tejże Europie polskie szkolnictwo wyższe jest skansenem feudalizmu, dlatego
    tak łatwo tu panuje nepotyzm, korupcja, ciemnogród. Wszystko to podlane sosem
    pedofilsko-homoseksualnego klimakterium rzymskokatolickiej hipokryzji. Faktem
    jest, że czarne sutanny starają sie zawładnąć państwowymi (czytaj: słabymi
    wewnętrznie) uniwersytetami. WŁadze miast też całują rączki tłustych facetów w
    czarnych sukienkach (vide: tzw. prezydent Gdańska).
  • Gość: slavp IP: *.tkdami.pl 10.09.04, 22:07
    Ceynowa i Andruszkiweicz, miejcie resztki godności i sami zrezygnujcie!
    O ja głupi, do kogo ja mówię? Toż mój pies mądrzejszy niż te pustogłowia.
  • 10.09.04, 22:17
    Moralni, etyczni, uczciwi to oni nie sa ! a wrecz odwrotnie i maja potem
    czelnosc sadzic innych !
    To nic innego jak MAFIA !
  • Gość: rrobcio@gazeta.pl IP: *.bialap.sdi.tpnet.pl 10.09.04, 22:20
    łobuzy i tyle
  • Gość: Nowojorczyk IP: *.proxy.aol.com 10.09.04, 22:20
    No teraz trzeba sie zastanowic, dlaczego rektor Ceynowa nie otworzyl
    postepowania dyscyplinarnego wobec b. dziekana Wydzialu Prawa, prof. Michala
    Plachty, ktory popelnil kilka plagiatow...
  • Gość: alicja IP: *.net.autocom.pl 10.09.04, 22:54
    Gość portalu: Nowojorczyk napisał(a):

    > No teraz trzeba sie zastanowic, dlaczego rektor Ceynowa nie otworzyl
    > postepowania dyscyplinarnego wobec b. dziekana Wydzialu Prawa, prof. Michala
    > Plachty, ktory popelnil kilka plagiatow...

    Przecież solidarnościowe badziewie ma macki w kierownictwie całego UG. Ale GW
    ma nosa! Tak trzymać!
  • Gość: maxx IP: *.gdynia.mm.pl 11.09.04, 10:17
    pewnie nie wypadalo, zwlaszcza, ze coreczka Ceynowy przyjeta na prawo zostala w
    trybie odwolawczym z waznych wzgledow spolecznych....
    co ciekawe Ceynowa to nie prawnik - jest z anglistyki.
  • Gość: bostończyk IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 11.09.04, 10:59

    Panie Wroński, czy popełnił, to się jeszcze okaże, na razie wiele wskazuje, ze
    jednak nie.
  • Gość: UGiewicz IP: *.3miasto.net / *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.04, 15:40
    "Nie otworzył postępowania dyscyplinarnego" w stosunku do prof. PŁachty,
    podobnie jak tamtejszy (gdańśki) arcybiskup nie wywalił pewnego prałata z jego
    dożywotniej bursztynowej parafii, bo sam (abp) jest podobnie jak ten pierwszy
    unurzany w brudach swojej diecezji. MANUS MANUM LAVAT! Jedna hipokryzja myje
    drugą hipokryzję.

    Ale nie o to głównie chodzi.

    Ponad 30 lat temu studenci na niemieckich (i nie tylko niemieckich)
    uniwersytetach domagali się przewietrzenia swoich uczelni, zreformowania ich w
    stylu amerykańskim i zlikwidowania przede wszystkim ówczesnego feudalnego
    ustroju uniwersytetów. Popularnym ich hasłem był dwuwiersz:

    "Unter den Talaren
    Muff von Tausend Jahren."

    Zmiany na tamtejszych uniwersytetach nie były konsekwentne, ale coś się u nich
    mimo to zmieniło: mentalność, świadomość potrzeby nieustannych zmian, reform,
    innowacji, przede wszystkim świadomość potrzeby doganiania nauki w USA.

    W Polsce od czasów średniowiecznej hierarchizacji życia wspólnot
    uniwersyteckich (która przed 500 laty była konieczna i oczywista) nic się
    istotnego nie zmieniło. Tymi wspólnotami rządzi nadal średniowieczny
    profesorski feudalizm, sprzyjający lizydupkom, konformistom, nieudacznikom i
    nieukom wśród naukowców. Tak było przez całe półwiecze PRLu, tak jest nadal.
    Ogromne pieniądze podatników (pomimo niskich nakładów) są nadal marnowane na
    pozorowanie życia naukowego.
    EXEMPLUM:
    Po kiego licha Polsce jest potrzebne utrzymywanie aż 34 tzw. "Ośrodków Badawczo-
    Rozwojowych" - co oni tam "rozwinęli i zbadali", co by weszło w krwioobieg
    nauki światowej, co by dało Polsce jakieś liczace się patenty?

    Czy "mechanizacją pakowania i dozorowania, maszynami i urzadzeniami do
    pakowania, dozowania, zamykania opakowań, etykietowania, transportu opakowań"
    musi się zajmować aż tzw. Ośrodek Badawczo - Rozwojowy Mechanizacji
    Pakowania "Empak" w Krakowie, zatrudniajacy: jednego profesora, 3 osoby ze
    stopniem dra. i wiele innych osób - i to wszystko ma być dotowane i utrzymywane
    przez budżet nauki polskiej? Jeśli "badają i rozwijają" tam coś konkretnego a
    nie wirtualnego, to powinni się z tych swoich osiągnięć utrzymać, jak nie, to
    przynajmniej opuścić naukę polską utrzymywaną przez podatnika (wszystkie dane
    wg .: "Informator Nauki Polskiej 2003", str. 152).

    To tylko jeden z wielu przykładów horrendalnego marnotrawstwa pieniędzy
    społeczeństwa na tzw. 'naukę'.

    Dużo się od kilku lat mówi o rankingach naszych uczelni. Tylko nikt jeszcze z
    dociekliwych dziennikarzy nie zauważył, że mają się one, - te rankingi, - nijak
    do nauki światowej. Tylko bowiem na scenie światowej nauki następuje naturalna
    gradacja i selekcja osiągnięć nauki danego kraju, w pozakrajowych rankingach
    dopiero dostrzeżemy ile u nas jest zwykłych słabizn, nieliczących się poza
    granicami kraju. Czy ktoś wreszcie społeczeństwu polskiemu powie, że "cesarz
    jest nagi"? Czy tzw. najbardziej elitarne polskie "elyty" dostrzegą ten
    problem? Bo w świecie, co najmniej w Europie Zach. już się o tym mówi.

    I tak, przed rokiem w czasopiśmie "NATURE" omawiano "życie naukowe" krajów
    przystępujących 2004 do UE. Polską naukę potraktowano nast.:

    "UNIVERSITIES NURTURE TALENTS FOR THE WESTERN COUNTRIES":
    .........
    "Although the Polish government is stressing that the country's future should
    not be one of cheap labour, it has done little to nurture a knowledge-based
    economy. Research spending stagnates at a shameful 0,34% of public expenditure.

    "But money is only part of the problem. Poland, like many of its neighbours,
    has to many scientists who aren't internationally competitive, and who cling to
    the certainities of the socialist era. Unfortunately, many of them sit in
    senior positions and intend to stay there, which sends genuine achievers to
    seek opportunities abroad.
    ........
    The old guard is bound to fight efforts to concentrate funding into groups that
    can compete on the European stage, and to close labs that just aren't good
    enough.
    ........
    Streamlining the overstaffed research system, and letting in the fresh air of
    competition, is an urgent necessity. The talent exists, and several research
    groups are finding niches where Poland can successfully contribute to state-of-
    the-art research."

    Jak wszystko, tak i odrodzenie życia naukowego dotrze kiedyś do Polski - ale z
    ogromnym opóżnieniem, niebezpiecznym opóżnieniem. Znakiem tego będzie ktoś z
    najwyższego szczebla państwowego, komu nie zabraknie odpowiedzialności za swój
    kraj i jego naukowe zacofanie i obwieści Polakom donośnym głosem z najwyższej
    trybuny państwa tę niepopularną prawdę: PROFESORSKIE DELIE I TOGI ŚMIERDZĄ
    WIELOWIEKOWYM BRUDEM I MOLAMI. NAJWYŻSZY CZAS ABY JE OSTATECZNIE ZRZUCIĆ Z
    SIEBIE, BO "POCIĄG NAUKI" JUŻ ODJECHAŁ W PRZYSZŁOŚĆ.
  • Gość: ona IP: *.bermudy.net / *.net 12.09.04, 01:42
    czy wiesz coś na temat istnienia równie rozwojowych Ośrodków we Wroclawiu?
    temat ciekawy.. badania pewnie jeszcze bardziej.. hmm..;-))
  • Gość: smutny IP: *.infomax.com.pl / *.infomax.com.pl 10.09.04, 22:31
    Gdyby na wszystkich uniwersytetach sprawdzić i upublicznić listy "nadzwyczajnie
    przyjętych" to nie byłoby komu sądzić, bronić, oskarżać, spisywać aktów
    notarialnych bo wszyscy prawnicy robili by w pory ze strachu !!!. Ale cóż, to
    prawnicy rządzą światem i pewnie znowu rozlezie się po kościach a nam maluczkim
    na pociechę do pożarcia jakiś Rywin (a propos cóż tam u niego słychać ?)
  • 11.09.04, 09:35
    Smutny, ilu znasz studentow prawa, ktorzy dostali sie na wydzial po odwolaniu?
    Ile znasz dzieci sedziowskich / adwokackich / prokuratorskich, ktore pomimo
    wyraznego kretynizmu studiuja na wydziale prawa? - bo chyba znasz osobiscie, i
    to spora gromade, jesli piszesz takie rzeczy o "wszystkich prawnikach".

    Studiuje na wydziale prawa (co prawda nie w Gdansku, ale jak zdazylam sie
    dowiedziec z wczesniejszych postow, na wszystkich wydzialach szerzy sie podobna
    zaraza), znam dzieci prawnikow - nieraz wysoko postawionych, i sama pochodze z
    rodziny prawniczej (pewnie nie uwierzysz, ale dostalam sie na studia dzieki
    dobremu wynikowi z egzaminow wstepnych). Jak rozumiem, prawniczy brak
    moralnosci wyssalam z mlekiem matki, i moze dlatego nie widze, zebysmy byli
    inaczej traktowani - tak samo nie zdajemy egzaminow, tak samo wylatujemy ze
    studiow. Oczywiscie nie moge zagwarantowac, ze zaden student nie dostal sie z
    podobnie "waznych wzgledow spolecznych" na moj wydzial, ale na pewno nie jest
    to regula, a z odwolania dostaja sie osoby, ktore dostaly slabszy wynik z
    egzaminu wstepnego.
    Z drugiej strony - nigdy bym sie nie znizyla do tego, by prosic rodzicow albo
    znajomych rodzicow, zeby zalatwili mi studia. Bo to najzwyczajniej w swiecie
    nieuczciwe. I moge cie zapewnic, ze znani mi studenci prawa, ktorzy dostali sie
    z odwolania na wydzial, nie beda "robic w pory ze strachu" - obojetnie, jakich
    maja rodzicow - wierz mi lub nie, ale my tez wiemy co to etyka.
  • Gość: Nie podpiszę się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 10:45
    ... Musisz mieć słaby wzrok lub być naprawdę lekko upośledzoną młodą osóbką,
    która jesze nie widziała prawdziwej POLSKI?
    Zobacz co się dzieje? To od chwili narodzin człowieka, załatwianie przedszkola,
    aż po załatwianie lepszego miejsca na cmentarzu.
  • Gość: daniel IP: *.interq.pl / *.fwin-one.interq.pl 10.09.04, 22:44
    I dziwić się że mamy później takich słabych prawników w Polsce, studia
    załatwiane, aplikacje także i mamy później różne śmieszne wyroki w sądach,
    umorzenia spraw itp.
  • Gość: alicja IP: *.net.autocom.pl 10.09.04, 22:49
    Skala tego draństwa przerasta wiedzę redaktora i
    > czytelników.Gość portalu: steńczyk napisał(a):

    Tak jest. Przykładem Giertychy. Młody nie jest rozwinięty prawniczo.To słychać.
    Ale w bankowowości poszczęściło mu się. Bank padł bez lub z powodu przywilejów.
    Pozdrawiam.
  • Gość: bangi IP: 129.81.192.* 10.09.04, 22:49
    Czy musisz sie podpisywac jako "michnik"?
    To, doprawdy, staje sie nudne!
  • 10.09.04, 23:23
    Na marginesie nt. wydzialu prawa UG kraza legendy od b. dawna. Czesc ludzi
    bedzie to nazywac zawiscia osob, ktore na ww. kierunek sie nie dostaly, a czesc
    matactwem. Ciekwostka moze pozostac swoista kastowosc tego zawodu, ktora raczej
    nie jest wyssana z palca bajeczka - nie nalezy do rzadkosci, obecnosc na listach
    studentow tego wydzialu, wnukow,dzieci oraz krewnych ludzi zwiazanych z
    prawniczym rzemioslem. Bardzo przykre staje sie natomiast gdy Ci niewinni
    studenci postrzegani sa przez pryzmat podobnych faktow.
    Natomiast nie wyobrazam sobie wiekszego afrontu jak ten z napisaniem podobnego
    listu. Tymbardziej sie dziwie, ze "pan prawnik" obruszyl sie na jakiekolwiek
    slowa krytyki. Jezeli stajemy wobec podobnych zarzutow to moze lepiej stanac po
    stronie prawdy,a nie zaslaniania sie setkami pokretnych argumentow.
  • Gość: b. student IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 23:29
    test 60 pkt.
    limit 46, 45 po odwołaniach.
    na roku natomiast miałem osoby zdobywające ok. 35 punktów - syna wiceprezydent
    miasta i córkę sędzi NSA.
  • Gość: wicherek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 23:31
    zapraszam dziennikarzy na Politechnike Gdanska tam jest jeszcze lepiej.
    szczegolnie odwolania na wydzial architektury, telekomunikacji i chemiczny
    budza wiele zastrzezen!!!!
  • Gość: gaga IP: *.crowley.pl 11.09.04, 00:00
    Czy aparat tzw "sprawiedliwości" w Polsce nie powinien przejść opcjii
    zerowej.Ci "funkcjonariusze" niszcza ten kraj w tempie zbliżonym do
    naszych "polityków"
  • Gość: samsob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 07:37
    To wydaje się być rozwiązaniem koniecznym dla zdrowia moralnego i poprawy
    kondycji państwa polskiego.
    pzdr.
  • Gość: Zbyszek IP: 80.48.247.* 11.09.04, 00:04
    A czy jest jakaś uczelnia w Polsce
    gdzie przyjmują inaczej?
  • Gość: Emeryt IP: 80.48.247.* 11.09.04, 00:14
    Są! Podstawówki!
  • Gość: absolwent IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 11.09.04, 00:16
  • Gość: absolwent IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 11.09.04, 00:22
    to nie przypadek ani wyjątek. dzieci sędziów mają w grodzie kopernika łatwiej
    nawet na egzaminach. może nie zdaja ich w piewszych terminach ale później nioe
    mają ztym większych problemów, jedynym ich zmartwieniem jest wysłuchanie
    moralizującej gadki profesora. A co śmieszne to właśnie oni są traktowani jak
    studenci, bo inni są traktowani jak śmieci do 5 roku dopiero później sie to
    zmienia. Jasne kryteria i przeżyste egzaminy może to poprawią chociaż jak znam
    życie to tak znajdzie ta prawnicz mafia na to sposób.
  • Gość: jedynym IP: *.arcor-ip.net 11.09.04, 00:38
    rozwiazaniem sa platne studia.
    Nikt nie bedzie chcial inwestowac w uczelnie bez etycznych norm - pewnego dnia.
    I uczelnia dbac bedzie o poziom- bo w innym wypadku odplyna kandydaci.
    A mamy taka sytuacje mamy bo studia sa "za darmo"tzn placa - utrzymuja
    uniwersytety
    nedzarze a to co ma miejsce juz nie ma powoli nic z nauka wspolnego.
  • Gość: zdziwiony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 01:24
  • Gość: James Błąd IP: 62.233.232.* 11.09.04, 01:55
    Listy tajne nie są, chodzi o listy przyjętych z odwołania! Trzeba czytać
    uważnie! Poza tym to marny pomysł, bo dzieciaki czy są czy nie są przyjęte
    na "lepszych" warunkach będą miały przez całe studia pod górkę, a Ci którzy za
    to faktycznie odpowiadają będą spać spokojnie bo są za wysoko w hierarchii i
    nikt ich nie ruszy... Świetny pomysł: ulżyć sobie na dzieciach ! Jak jest
    powiedzmy sędzia Kowalski albo Nowak to od razu wszyscy studenci pierwszego
    roku o takich nazwiskach (a jest ich jak wiadomo bardzo mało) są podejrzani! No
    gratuluję pomysłu : temat artykułu radzę zmienić na :nagonka na dzieci (bo to
    one robią machlojki czyż nie?). Acha a jak się do tego ma ochrona danych
    osobowych? Ja prawnikiem nie jestem, ale wydaje mi się że to nie jest fair, w
    końcu pranie brudów uczelni za pomocą studentów w dodatku przyszłych prawników
    nie jest poprawne... ale mogę się mylić: w końcu oni tworzą prawo a nie ja...
  • Gość: Naiwny IP: *.dyn.optonline.net 11.09.04, 03:46
    Chodzi o najnormalniejsza w swiecie, ludzka uczciwosc.Ale nie bez kozery sie
    mowi, ze ogolnie wiadomo jaki jest najstarszy zawod swiata-prawnicy zaczeli
    zaraz potem...
  • Gość: student-USA IP: *.proxy.aol.com 11.09.04, 01:36
    U nas w USA taki rektor jak Ceynowa,dawno bylby na "ulicy" w poszukiwniu innej
    pracy!!!
  • Gość: Denay IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.04, 02:21
    Hmm... jakby sie jeszcze ktos do WPiA na UW przyczepil to tez wiele fajnych
    rzeczy mogloby sie okazac. Moze ktos powiedziec, ze pluje na wlasna alma mater,
    ale... Kazdy kij ma dwa konce. Do wiadomosci publicznej docieraja te
    najbardziej skandaliczne informacje, ktore jeszcze bardziej psuja i tak
    nadwatlony wizerunek polskich prawnikow. Pomaga temu brak przejrzystosci, klany
    prawnicze, trudnosci z dostaniem sie na aplikacje (sama moge policzyc na "obu
    rekach" ilu moich "normalnych" znajomych dostalo sie na aplikacje, a tumanami
    nie byli), a poza tym niechec srodowiska prawniczego do wolnej konkurencji w
    zawodzie adwokata czy radcy. Z drugiej strony znam naprawde uczciwych ludzi.
    Tylko, ze czasami wiele kosztuje ich ta elementarna uczciwosc (a gdzie etyka
    zawodu?? Jak sedziego czy prokuratora???) i niestety sa wrzucani do tego samego
    worka co ci, ktorzy trafiaja na pierwsze strony gazet.

    Pozdrawiam
    Denay
  • Gość: ad IP: *.pl 11.09.04, 05:57
    Rektorów, dziekanów należy mianować a nie demokratycznie wybierać. Zmienić
    ustawę o szkolnictwie wyższym, na taką jak w innych krajach UE. Umiejętności
    nie sa przekzaywane genetycznie jak to ma miejsce w Polsce. Demokratyczny wybór
    władz uczelni to fikcja szczególnie w małej społeczności .
  • Gość: gość nieco starszy IP: *.lodz.mm.pl 11.09.04, 06:38
    Nihil novi sub sole. Odwołania funkcjonują od lat co najmniej 60-tych. To
    mechanizm wprowadzony wtedy, żeby przyjmować dzieci zasłużonych towarzyszy,
    którzy z uwagi na ciężką, pochłaniającą czas pracę dla umacniania PRL, nie
    mogli poświęcić dzieciom tyle czasu, co zwykłe tałatajstwo (tzn. Ty Czytelniku
    lub inny normalny człowiek). Wyjątkowo szybko skorzystali z tej możliwości
    nauczyciele akademiccy i prawnicy. Szersze ujawnienie tych praktyk może
    zeszmacić wielu ludzi na ogół uczciwych (dla dzieci większość ludzi zrobi
    wszystko), jednakże NAJWYŻSZY CZAS SKOŃCZYĆ Z TYMI PRAKTYKAMI.
  • Gość: HK IP: *.netvigator.com 11.09.04, 08:46
    Dlaczego sie wszyscy tak oburzaja - wszedzie na swiecie tak jest - by zwiekszyc
    szanse dostanie sie na najbardziej poszukiwane kierunki czy uniwersytety
    wokorzystuje sie wszelkie znajmosci jakie sie ma. Reference od jakiegos
    senatora, czy darowizna na rzecz uniwersytetu czesta dzialaja jak magia i juz
    sie dzieci dostaja - jak Bush na Yale czy tez zreszta Clinton na Fulbright'a
    scholarship (bo znal senatora ktory decydowal)... itd

    Wiec za misat sie burzyc najlepiej samemo zaczac szukac dobrych referencji...

  • Gość: yan IP: *.ifd.uni.wroc.pl 11.09.04, 09:12
    To nie jest tylko sprawa studiow. Popatrzcie jak wygladaja kadry na wydzialach
    prawa, ekonomii itp.. Tam cale rodziny sa zatrudniane. Glosna byla sprawa
    studiow doktoranckich na uniwersytecie we Wroclawiu. Przyjmowano tylko dzieci
    pracownikow, m.in. prorektora, inni, ktorzy przypadkiem sie o tych studiach
    dowiedzieli zniechecano. Nie slyszalem by ktos poniosl konsekwencje.
  • Gość: magoo IP: *.bielsko.msk.pl 11.09.04, 09:29
    Dotyczy bowiem nie tylko uczelni, ale również obejmowania stanowisk w firmach,
    wszędzie są klany np. klan pracowników TP, US, ZUS itd, itd
  • Gość: gaius IP: 217.113.224.* 11.09.04, 10:08
    SĄD POD SĄD !!!!!!!!!!!!!!!!

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.