Dodaj do ulubionych

Paranoja polskiego fiskusa

26.03.15, 08:10
Bar mleczny ma zapłacić ponad milion złotych. Za dodawanie przypraw do posiłków
pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136159,17657319,Ponad_milion_zl__kary__dla_baru_mlecznego__Za_dodawanie.html#Czolka3Img
Wyobrażacie sobie! I pod takim paranoicznym absurdem podpisał sie minister finansów. Chodzi o rozporządzenie na podstawie którego jakiś poległy ministrowi finansów urzędnik naliczył taki haracz. To tak jakby do dwuskibowego pluga zaprząc zajączka i kazac mu zaorac kilku hektarowe pole.
Ciekawe który to z ministrów błysnął takim intelektem i podpisał się pod owym rozporzadzeniem. Rostowski czy Szczurek?

No z takimi ministrami to my daleko zajedziemy...
--
Będę pacyfistą, ale broń będę miał zawsze przy sobie - zadeklarował w odpowiedzi na pytanie, co zrobi, kiedy wojna się skończy. - Bronię swoją rodzinę, ale także was - Polaków, bo jeżeli nie ja, to kto? Kto, jeżeli nie my? - Mykoła Woronin, "cyborg" z lotniska w Donbasie
Edytor zaawansowany
  • 13kisiel 26.03.15, 08:13
    polszewickie rządy...im szybciej odejdą tym lepiej dla Polski

    --
    a casu ad casum
  • w_v_w 26.03.15, 08:17
    13kisiel napisał:

    > polszewickie rządy...im szybciej odejdą tym lepiej dla Polski
    >

    ...raczej nie biora sie za gotowanie, bo to tez spieprza ;)

    Wawerka
    --
    To co ma i tak spaść, należy popchnąć.Fryderyk Nietzsche
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 08:21
    Nie rozumiem gdzie tu paranoja. W rozporządzeniu określone jest na co są dotacje a w barze się do rozporządzenia nie zastosowano więc dlaczego dotacja ma być utrzymana?
    --
    Pan Prezydent Lech Kaczyński przyszedł do kabiny pilotów i zapytał, czy wiem kto jest zwierzchnikiem Sił zbrojnych RP. (...)-Tak wiem, Pan - Panie Prezydencie", prezydent odpowiedział: „w takim razie polecam wykonać lot do Tblisi
  • sawa.com 26.03.15, 10:05
    religijnych.uczuc.obraza napisał:

    > Nie rozumiem gdzie tu paranoja. W rozporządzeniu określone jest na co są dotacj
    > e a w barze się do rozporządzenia nie zastosowano więc dlaczego dotacja ma być
    > utrzymana?

    Absurd. Po co dotacje do pozywienia które może by świnie jadły ale nie ludzie? Ciekawa jestem czy nieprzyprawione potrawy smakowałyby urzednikom i ich pryncypałowi!

    Jest takie pojęcie w obiegu prawnym jak racjonalny prawodawca. Nie ulega watpliwości, że to rozporządzenie ministra finansów uchybia tej podstawowej regule państwa prawa.



    --
    Będę pacyfistą, ale broń będę miał zawsze przy sobie - zadeklarował w odpowiedzi na pytanie, co zrobi, kiedy wojna się skończy. - Bronię swoją rodzinę, ale także was - Polaków, bo jeżeli nie ja, to kto? Kto, jeżeli nie my? - Mykoła Woronin, "cyborg" z lotniska w Donbasie
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 10:08
    Nieprzyprawione? przecież jest lista przypraw które można używać.
    --
    - Więcej szkody niż pożytku może spowodować założenie, że akta SB są niczym Biblia – mówił szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło, przedstawiając wczoraj w Sejmie prezydencki projekt zmian w ustawie lustracyjnej.
  • nazimno 26.03.15, 10:28
    A suszony czosnek podpada czy nie podpada?
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 10:48
    Nie wiem. A co?
    --
    - Więcej szkody niż pożytku może spowodować założenie, że akta SB są niczym Biblia – mówił szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło, przedstawiając wczoraj w Sejmie prezydencki projekt zmian w ustawie lustracyjnej.
  • nazimno 26.03.15, 10:51
    To byloby "wykluczenie spoleczne", a moze nawet cos gorszego.
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 10:54
    A co? Nie mogliby go jeść?
    --
    - Więcej szkody niż pożytku może spowodować założenie, że akta SB są niczym Biblia – mówił szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło, przedstawiając wczoraj w Sejmie prezydencki projekt zmian w ustawie lustracyjnej.
  • nazimno 26.03.15, 11:43
    Ufffff, Europa moze odetchnac.
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 11:46
    Dlaczego? Nie lubisz czosnku?
    --
    Pan Prezydent Lech Kaczyński przyszedł do kabiny pilotów i zapytał, czy wiem kto jest zwierzchnikiem Sił zbrojnych RP. (...)-Tak wiem, Pan - Panie Prezydencie", prezydent odpowiedział: „w takim razie polecam wykonać lot do Tblisi
  • nazimno 26.03.15, 11:50
    Chyba, ze przyprawiam zlowione ryby do zapiekania w folii nad ogniskiem na biwaku.
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 11:52
    To ci na złość zrobili...
    --
    Minister Szczygło wyjaśniał, że powodem złożenia projektu jest sprzeciw Lecha Kaczyńskiego wobec nadania aktom służb PRL “walorów prawdziwości”
  • nazimno 26.03.15, 11:56
    O nic innego.


    PS
    Do rybek zapiekanych w folii dodajemy czosnku nie ze wzgledu na tradycje srodowiskowe,
    tylko dlatego, ze wtedy plotki mniej zajezdzaja mulem.
    POLECAM !
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 12:03
    Jesteś za czosnkiem jak anwad za SKOKiem Wołomin.
    --
    - Więcej szkody niż pożytku może spowodować założenie, że akta SB są niczym Biblia – mówił szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło, przedstawiając wczoraj w Sejmie prezydencki projekt zmian w ustawie lustracyjnej.
  • nazimno 26.03.15, 12:12
    Plotki w przeciwienstwie do okoni maja tendencje do "zajezdzania mulem"
    jak kazda plotka zreszta.

    Gdybys chadzal na rybki, to bys to wiedzial.

    Tak wiec np., gdy uda mi sie zlowic pare okoni, to nie uzywam czosnku.
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 12:15
    Na rybki chadzają wyłącznie prominenci.
    --
    Minister Szczygło wyjaśniał, że powodem złożenia projektu jest sprzeciw Lecha Kaczyńskiego wobec nadania aktom służb PRL “walorów prawdziwości”
  • nazimno 26.03.15, 12:20
    Sam lowie na wlasne potrzeby.

    I nie zre osmiorniczek na koszt podatnika.
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 12:24
    Nawet takich z Lidla?
    --
    Pan Prezydent Lech Kaczyński przyszedł do kabiny pilotów i zapytał, czy wiem kto jest zwierzchnikiem Sił zbrojnych RP. (...)-Tak wiem, Pan - Panie Prezydencie", prezydent odpowiedział: „w takim razie polecam wykonać lot do Tblisi
  • nazimno 26.03.15, 12:25
    Nie cierpie tych towarow.
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 12:26
    Tam prominenci mogą kupić szalenie wykwintne ośmiorniczki.
    --
    - Więcej szkody niż pożytku może spowodować założenie, że akta SB są niczym Biblia – mówił szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło, przedstawiając wczoraj w Sejmie prezydencki projekt zmian w ustawie lustracyjnej.
  • nazimno 26.03.15, 12:30
  • opornik4 27.03.15, 02:53
    religijnych.uczuc.obraza napisał:

    > Nieprzyprawione? przecież jest lista przypraw które można używać.

    Jest lista - podczas gotowania można używać tylko sól i cukier.
    Teoretycznie personel Barów sobie poradził, inne przyprawy stoją na stolikach, ale, że to Polska właśnie, przed kradzieżą zabezpieczono je łańcuchem.
  • sverir 26.03.15, 10:22
    > Absurd. Po co dotacje do pozywienia które może by świnie jadły ale nie ludzie?

    Fałszywa troska, zbyteczny trud. Nie tylko świnia zje zupę bez boczku i barszcz bez kiełbasy, nie mówiąc o twarogu.

    > Nie ulega watpliwości, że to rozporządzenie ministra finansów uchybia tej podstawowej
    > regule państwa prawa.

    Co nieracjonalnego jest w stanowisku, że dotację wykorzystaną niezgodnie z przeznaczeniem trzeba zwrócić? Poza tym oczywiście, że to się dzieje za PO, a nie za PiS?

  • sawa.com 26.03.15, 10:59
    sverir napisał:

    > > Absurd. Po co dotacje do pozywienia które może by świnie jadły ale nie lu
    > dzie?
    >
    > Fałszywa troska, zbyteczny trud. Nie tylko świnia zje zupę bez boczku i barszcz
    > bez kiełbasy, nie mówiąc o twarogu.
    >
    > > Nie ulega watpliwości, że to rozporządzenie ministra finansów uchybia tej
    > podstawowej
    > > regule państwa prawa.
    >
    > Co nieracjonalnego jest w stanowisku, że dotację wykorzystaną niezgodnie z prze
    > znaczeniem trzeba zwrócić? Poza tym oczywiście, że to się dzieje za PO, a nie z
    > a PiS?

    Urzędnik nie powinien robic za kucharkę... i ustalać co i jak ma ma byc przyprawione. Własnie dlatego, ze urzędnicy ministerstwa finansów zamiast pracowac na prorozwojowym system podatkowym parają się pouczaniem kucharek z barów mlecznych mamy jeden z najgorszych i nieracjonalnych systemów podatkowych.

    --
    Będę pacyfistą, ale broń będę miał zawsze przy sobie - zadeklarował w odpowiedzi na pytanie, co zrobi, kiedy wojna się skończy. - Bronię swoją rodzinę, ale także was - Polaków, bo jeżeli nie ja, to kto? Kto, jeżeli nie my? - Mykoła Woronin, "cyborg" z lotniska w Donbasie
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 11:04
    Urzędnik nie decyduje co i jak ma być przyprawione. Sprawdza jak wykorzystano dotację.
    --
    „W tekście „Pendolino nie mieści się na torach” z 24 czerwca 2014 r. popełniłem błąd. Pociąg Pendolino nie jechał przez linię średnicową, ani przez dworzec Centralny, bo od marca 2014 r. trwa tam remont. W związku z tym nie mógł doznać podczas tej jazdy uszkodzeń, o których napisałem. Za pomyłkę przepraszam. Konrad Majszyk”
  • nazimno 26.03.15, 11:12
    Przeczytaj.
    Ja Ci nie pomoge.
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 11:36
    No i co w związku z tym? Urzędnik decyduje tam o przepisach przyrządzania potraw?
    --
    Minister Szczygło wyjaśniał, że powodem złożenia projektu jest sprzeciw Lecha Kaczyńskiego wobec nadania aktom służb PRL “walorów prawdziwości”
  • sverir 27.03.15, 10:27
    > Urzędnik nie powinien robic za kucharkę... i ustalać co i jak ma ma byc przyprawione.

    Dokładnie. Dlatego zamiast biegania z książką kucharską, biegają z załącznikiem do rozporządzenia.

  • nazimno 27.03.15, 10:50
  • mn7 26.03.15, 10:32
    Dlaczego jakieś potrawy miałyby być nieprzyprawione?
    Co jest niezwykłego w tym, że skoro istnieją określone warunki uzyskania dotacji, to podmiot lekceważący te warunki ma obowiązek dotację oddać? Gdzieś na świecie jest inaczej?
  • nazimno 26.03.15, 10:36
    Zaden, nawet najbardziej "oryginalny" minister finansow w znanych mi krajach europejskich
    nie pozwolil sobie do tej pory na formulowanie tak IDIOTYCZNYCH warunkow
    co do przypraw, poniewaz wiedzialby, ze sie osmiesza.

    I to ZUPELNIE do Ciebie nie dociera.
  • mn7 26.03.15, 10:41
    W ilu krajach europejskich dotuje się z pieniędzy przeznaczonych na pomoc społeczną dania w określonym typie lokali gastronomicznych? W ilu spośród nich nie określa się jakichkolwiek warunków przyznania takiej dotacji i daje pieniądze każdemu chętnemu bez kontroli tego, jak je wydaje i czy rzeczywiście serwuje dania, które maja być dotowane?

    A tak przy okazji - jak Ci poszła zabawa w płacenie w niemieckim sklepie fałszywymi pieniędzmi? Było tak, jak się spodziewałeś, to znaczy wszyscy przyjęli to z uśmiechem i nikt nie zadawał żadnych pytań, cy może jednak jakoś inaczej?
  • nazimno 26.03.15, 10:45
    Po pierwsze.
    Jezeli cos sie dotuje, to dotuje sie bony zywnosciowe.
    Nikt nie wnika, czy ktos lubi majeranek albo czosnek, kapujesz autorzyno?

    Insynuujac mi placenie w niemieckim sklepie falszywkami spadasz do poziomu zwyklego
    brukowego pismaka, co zreszta jest prawda juz od dawna.


  • mn7 26.03.15, 10:47
  • nazimno 26.03.15, 10:50
    Na z gruntu glupie, insynuujace i plaskie pytania - NIE MA zadnej rozsadnej odpowiedzi.
    Malo tego, odpowiadanie na takie idiotyzmy jest znizaniem sie do poziomu insynuatora.
  • mn7 26.03.15, 11:18
    A więc poddajesz się walkowerem. Można i tak. Jeśli jednak w przyszłości będziesz chciał uciec z dyskusji, to rób to trochę inteligentniej. Chyba, że nie potrafisz.
  • nazimno 26.03.15, 11:20
    Czy jestes tak tepy/tepa, iz nie rozumiesz, co sie do Ciebie mowi?

    Sformulowalem to tak jasno, ze tylko skonczony powolniak moze jeszcze zadawac jakies pytania.

    Przypisujac sobie zwyciestwo "walkowerem" blaznisz sie jeszcze bardziej,
    wrecz definitywnie sie blaznisz.


  • sverir 26.03.15, 10:41
    Tu dochodzi dodatkowy aspekt - bar ów był już kontrolowany i kontrola nie stwierdziła jakichś poważniejszych nieprawidłowości.
  • sawa.com 26.03.15, 11:13
    sverir napisał:

    > Tu dochodzi dodatkowy aspekt - bar ów był już kontrolowany i kontrola nie stwie
    > rdziła jakichś poważniejszych nieprawidłowości.

    No właśnie. To jest bardzo ciekawe. Wygląda, ze pierwszej kontroli dokonano normalnie. A przepis z przyprawami to typowy hak przy pomocy którego fiskus bedzie odbierał dotacje.
    Sprytne i wielce niemoralne. Tym bardziej, ze dotyczy to barów dla osób o skromnych dochodach.
    Jest to równie niemoralne jak utrzymywanie na niskim poziomie kwoty wolnej od podatku. Aktualnie fiskus zdziera już od osób żyjących na poziomie życiowego. Polska kwota wolna od podatku niebawem trafi do księgi Guinnessa jako najniższa w świecie! I bedzie to bardzo niechlubny rekord.


    --
    Będę pacyfistą, ale broń będę miał zawsze przy sobie - zadeklarował w odpowiedzi na pytanie, co zrobi, kiedy wojna się skończy. - Bronię swoją rodzinę, ale także was - Polaków, bo jeżeli nie ja, to kto? Kto, jeżeli nie my? - Mykoła Woronin, "cyborg" z lotniska w Donbasie
  • nazimno 26.03.15, 11:17
    W rozsadnie uksztaltowanych systemach podatkowych jest ona przynajmniej na poziomie
    tzw. granicy biedy/egzystencji podstawowej.

    W Niemczech wynosi on na rok 2015, 8472 €:

    www.steuerfreibetrag.freibetrag-online.de/

  • mn7 26.03.15, 11:25
    sawa.com napisała:

    > Tym bardziej, ze dotyczy to barów dla osób o skromnych dochodach.

    Ano tym bardziej. Skoro są to fundusze przeznaczone na pomoc społeczną, to tym bardziej kontrola ich wydawania zgodnie z przeznaczeniem musi być bardzo dokładna.

  • sawa.com 26.03.15, 11:31
    mn7 napisała:

    > Ano tym bardziej. Skoro są to fundusze przeznaczone na pomoc społeczną, to tym
    > bardziej kontrola ich wydawania zgodnie z przeznaczeniem musi być bardzo dokład
    > na.

    Nie mam nic przeciw kontrolowaniu. Chcę tylko, zeby takie kontrole bylo oparte o racjonalne kryteria.
    Bo czy oblożenie baru serwującego tanie dania ponad milionową karą jest racjonalne? Ciekawa jestem ile ten bar dostał dotacji? I jak sie ma kara do tych dotacji?


    --
    Będę pacyfistą, ale broń będę miał zawsze przy sobie - zadeklarował w odpowiedzi na pytanie, co zrobi, kiedy wojna się skończy. - Bronię swoją rodzinę, ale także was - Polaków, bo jeżeli nie ja, to kto? Kto, jeżeli nie my? - Mykoła Woronin, "cyborg" z lotniska w Donbasie
  • mn7 26.03.15, 11:47
    Co jest nieracjonalnego w przyjęciu, że skoro dysponujemy dość ograniczona kwotą na dotowanie taniego jedzenia dla osób bardzo niezamożnych, to pieniądze te powinny trafiać do barów mlecznych a nie jakichkolwiek innych lokali i że powinny służyć obniżeniu ceny tradycyjnych potraw tam serwowanych a nie jakichkolwiek, także znacznie droższych i takich, które z barami mlecznymi nigdy nie miały nic wspólnego?
    Skoro ta rzekoma "kara" polega po prostu na zwrocie nienależnie pobranej dotacji, to odpowiedź na Twoje pytania jest zupełnie oczywista. Dostał 1,1 miliona złotych dotacji a "kara" ma się do tej dotacji jak 1:1.
  • sverir 26.03.15, 18:03
    > Bo czy oblożenie baru serwującego tanie dania ponad milionową karą jest racjonalne? Ciekawa
    > jestem ile ten bar dostał dotacji? I jak sie ma kara do tych dotacji?

    Z tego, co media piszą o sprawie, spokojnie można wywnioskować, że tą karą jest zwrot dotacji, więc ponad milionowa kwota pokrywa się z kwotami dotacji za lata, za które dotacja ma być zwrócona. Na miejscu fiskusa wydałbym decyzję nakazującą zwrot dotacji, zasugerował PSS wniosek o umorzenie ze względu na ważny interes podatnika i interes społeczny, po czym przychyliłbym się do tego wniosku. Legalizm by nie ucierpiał, bar mleczny także i wszyscy byliby zadowoleni.
  • sverir 26.03.15, 17:59
    > No właśnie. To jest bardzo ciekawe. Wygląda, ze pierwszej kontroli dokonano normalnie.

    Nie, wychodzi na to, że poprzednie kontrole wyciągały inne wnioski. I być może własnie poprzednie wyciągały wnioski nieprawidłowe. Przedstawiciel Społem tłumaczy, że nie wiedział, iż nie można łączyć dotowanych produktów z tymi niedotowanymi. Być może to prawda, ta niewiedza. Ale przecież to samo Społem brało udział w konsultacjach nad rozporządzeniem i wiedziało, że takie są intencje prawodawcy. Przecież ministerstwo wprost twierdziło, że regulacje mają ostatecznie zakończyć okres wątpliwości na czym polegają te przepisy i robi to, bo dotychczasowe wyjaśnienia te wątpliwości pozostawiało.

    > Tym bardziej, ze dotyczy to barów dla osób o skromnych dochodach.

    Widać, że nie stołujesz się w tych barach dla osób o skromnych dochodach. Inaczej wiedziałabyś, że gros klientów to osoby o dochodach więcej niż skromne, przychodzący do takiego baru niekiedy dla oszczędności, owszem, ale też dla klimatu, dla smaku, dla sentymentu.
  • volupte 26.03.15, 12:58
    Bo kontrola sprawdzała czy smaczne , a nie jakich produktow użyto.
  • sverir 26.03.15, 10:36
    > Nie rozumiem gdzie tu paranoja.

    Paranoja polega na tym, że obecne rozporządzenie niemal słowo w słowo jest powtórzeniem rozporządzenia z 2006 roku wydanego przez ministra miłościwie nam panującego Pana Prezesa, a mimo to fanka jego bezkrytyczna i tak uważa, że dopiero Rostowski popełnił bubel.
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 10:49
    Nawet nie Rostowski ile Szczurek.
    --
    - Więcej szkody niż pożytku może spowodować założenie, że akta SB są niczym Biblia – mówił szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło, przedstawiając wczoraj w Sejmie prezydencki projekt zmian w ustawie lustracyjnej.
  • mn7 26.03.15, 11:48
    W 2009 był chyba Rostowski.
  • inocom 26.03.15, 18:24
    sverir napisał:

    > > Nie rozumiem gdzie tu paranoja.
    >
    > Paranoja polega na tym, że obecne rozporządzenie niemal słowo w słowo jest powt
    > órzeniem rozporządzenia z 2006
    roku wydanego przez ministra miłościwie nam panu
    > jącego Pana Prezesa, a mimo to fanka jego bezkrytyczna i tak uważa, że dopiero
    > Rostowski popełnił bubel.
  • cronny 26.03.15, 14:34
    religijnych.uczuc.obraza napisał:
    > Nie rozumiem gdzie tu paranoja.

    W barach mlecznych odżywiają się na ogół ludzie gorzej sytuowani od ministerialnych urzędników. To zapewne sprawia, że - z ministerialnego punktu widzenia - należy ich traktować jak taki drugi gatunek ludzi. Jak podludzi, którzy powinni być upokarzani, choćby w taki sposób, że na mocy urzędowego rozporządzenia mają jeść posiłki niesmaczne.
    Pracownicy barów mlecznych (a zwłaszcza panie kucharki) zostali postawieni w sytuacji podwójnego konfliktu.
    Pierwszy konflikt - między ich profesjonalnymi kompetencjami, których fundamentem jest umiejetność przyrządzania posiłków zdrowych i smacznych a ministerialnymi ograniczeniami, które - kolidując ze sztuką kulinarną - uniemożliwiały przyrządzanie posiłków smacznych.
    Drugi konflikt - prestiżowy. W zhierarchizowanych strukturach biurokratycznych przejawy samodzielnego myślenia przez osoby na niskich stanowiskach irytują VIP-ów piastujących
    stanowiska umiejscowione wyżej w strukturze władzy. (Gdyby prosta kucharka mogła decydować jakich przypraw dodać do zupy, to po co byłoby ministerstwo?).
    Jest cecha charakterystyczną struktur zhierarchizowanych, że w praktyce działania gubią z pola widzenia strategiczne cela ogólne, a w ich miejsce ustanawiają cele pośrednie, taktyczne, które wedle zamysłu ich twórców mają upraszczać procedury decyzyjne i kontrolne - a w odległej perspektywie, pośrednio, mają doprowadzić do realizacji celu strategicznego.
    Z tym, że - w praktyce - średni szczebel administracji czyni obiekt kultu z owych przepisów przejściowych, ustanawiających cele zastępcze.
    Cel strategiczny to dobro Rzeczypospolitej i jej obywateli. Rzeczpospolita ma rosnąć w siłę, a ludzie mają żyć dostatniej. ma być lepiej niż jest.
    A to, tu i teraz, na naszym skarbowym i ministerialnym szczeblu znaczy, że - w barze mlecznym, który korzysta z dotacji ma nie być pieprzu w zupie!
    Nonsens? Nonsens! Ale - na obecnym etapie - zgodny z prawem.
    A jeżeli prawo wymaga egzekwowania nonsensu (co pamiętamy z PRL, to był fundament tamtego ustroju) a urzędnicy, wbrew zdrowemu rozsądkowi i wbrew ogólnie akceptowanym celom rozwojowym RP krzywdzą ludzi, którzy nie chcą uczestniczyć w czynnym nonsensie - to mamy do czynienia z biurokratyczną (a może i polityczną) p a r a n o j ą.

    CBDO




    --
    "Nie ma znaczenia, kto rządzi. Ważne czy potrafi i czy jest skuteczny" /remez2, GW Forum Kraj/
  • mn7 26.03.15, 14:53
    cronny napisał:

    > religijnych.uczuc.obraza napisał:
    > > Nie rozumiem gdzie tu paranoja.
    >
    > W barach mlecznych odżywiają się na ogół ludzie gorzej sytuowani od ministerial
    > nych urzędników. To zapewne sprawia, że - z ministerialnego punktu widzenia -
    > należy ich traktować jak taki drugi gatunek ludzi.

    Chwila moment. Realizowanie obowiązku sprawdzania, czy pieniądze przeznaczone na pomoc społeczną rzeczywiście trafiają do tych ludzi to "traktowanie ich ja drugiego gatunku ludzi"??? Długo nad czymś takim myślałeś?

    > Jak podludzi, którzy powinni
    > być upokarzani, choćby w taki sposób, że na mocy urzędowego rozporządzenia maj
    > ą jeść posiłki niesmaczne.

    Jakież to rozporządzenie każe im jeść niesmaczne posiłki? W jaki sposób ktoś ich zmusza do jedzenia jakichś niesmacznych posiłków? Przez dziesiątki lat osiłki serwowane w barach mlecznych były smaczne, teraz są niesmaczne?


  • cronny 26.03.15, 22:53
    mn7 napisała:

    > ...Realizowanie obowiązku sprawdzania, czy pieniądze przeznaczone
    > na pomoc społeczną rzeczywiście trafiają do tych ludzi...

    Bo posiłki dla tych odżywiajacych się w barach mlecznych "ludzi" - zgodnie z prawem - wolno przyprawiać jedynie sola, cukrem, pieprzem i octem.
    A kucharkę przyłapano na dodawaniu nielegalnego majeranku do żurku, i nieprzewidzianych w ministerialnym spisie skwarek jako omasty do ruskich pierogów, na życzenie jajecznice smażyła nie na maśle a na boczku...
    Masło było w spisie produktów dozwolonych, boczek nie. Różnica w cenie - żadna. Ot, po prostu ktoś tworząc listę nie pomyślał, że tubylcy należący do lower class też mają jakieś nawyki żywieniowe (np lubią smaki z dzieciństwa, bo tak w domu mama gotowała).
    Za takie przestępstwa przywalono barowi mlecznemu karę miliona złotych!

    > Jakież to rozporządzenie każe im jeść niesmaczne posiłki?

    Taki tam bzdet i bubel, w którym zapomniano dopisać, jako dozwolone, przyprawy tradycyjnie używane w polskiej kuchni. A dla urzędników - co nie jest expressis verbis dozwolone, jest niedozwolone. Zatem - karygodne!

    --
    "Wy nam mówicie: Europa. A tu, co postawimy mleko na kwaśne, to skądś wyłażą garbate karzełki i szczają nam do garnków."/Sławomir Mrożek, Z ciemności/
  • cronny 26.03.15, 23:07
    A może Ty serio pytałeś/aś/:

    > > Jakież to rozporządzenie każe im jeść niesmaczne posiłki?

    To śpieszę z linkiem:
    www.abc.com.pl/du-akt/-/akt/dz-u-2010-254-1705
    lub -
    to samo, tylko bardziej oficjalnie

    --
    "Nie ma znaczenia, kto rządzi. Ważne czy potrafi i czy jest skuteczny" /remez2, GW Forum Kraj/
  • mn7 26.03.15, 23:08
    "Za takie przestępstwa przywalono barowi mlecznemu karę miliona złotych!"

    Nie ma takiego "przestępstwa" i nie przywalono żadnej "kary" lecz po prostu nakazano zwrot pobranej dotacji. To przecież zostało już wyjaśnione, czemu więc służy ponowne pisanie nieprawdy? Nabieraniu "ciemnego ludu"?
    Załącznik wymienia "surowce". Przez takich idiotów, jak ci którzy piszą o rzekomy "zakazie pieprzenia" teraz ktoś musiał do "surowców" wpisać przyprawy.
  • opornik4 27.03.15, 03:05
    mn7 napisała:

    > Przez dziesiątki lat osiłki
    > serwowane w barach mlecznych były smaczne, teraz są niesmaczne?
    >

    Do wielu potraw potrzebne jest użycie pieprzu, np. do pierogów ruskich, zup, szpinaku.
    Do zup popularnej Magi.
    Dawniej nie było z tym problemów - jakiś czas temu ktoś mądry inaczej wymyślił, że ma być tylko sól. O ile można np. do zupy dodać pieprz i Magi, gdy ma się ją na talerzu, to do ruskich pierogów już po ugotowaniu pieprzu dodać się nie da.

    Ja pamiętam czasy (koniec lat 70), gdy w Barach Mlecznych były nawet kotlety mielone i potrawy z podrobów.

    Dziecko - masz Ty choćby względne pojęcie o gotowaniu? Umiesz coś więcej, aniżeli wody na herbatę nie przypalić?

  • religijnych.uczuc.obraza 27.03.15, 08:28
    Ktoś zakazywał używania pieprzu do potraw?
    --
    „W tekście „Pendolino nie mieści się na torach” z 24 czerwca 2014 r. popełniłem błąd. Pociąg Pendolino nie jechał przez linię średnicową, ani przez dworzec Centralny, bo od marca 2014 r. trwa tam remont. W związku z tym nie mógł doznać podczas tej jazdy uszkodzeń, o których napisałem. Za pomyłkę przepraszam. Konrad Majszyk”
  • adam.eu 26.03.15, 21:27
    religijnych.uczuc.obraza napisał:

    > Nie rozumiem gdzie tu paranoja. W rozporządzeniu określone jest na co są dotacj
    > e a w barze się do rozporządzenia nie zastosowano więc dlaczego dotacja ma być
    > utrzymana?

    Zapewne rozumiesz sens rozporządzenia o ograniczeniu stosowania przypraw i potrafisz podzielić się na forum swoim rozumowaniem.

    Może też powiesz, dlaczego dopiero po długim okresie czasu kontrola zauważyła, że ten bar nie stosuje się do rozporządzenia. Podobno te same osoby były tam na kontroli wielokrotnie i wcześniej nic nie widziały. Piszę to na podstawia informacji z radia.


    --
    Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu Sądów Prokuratur ZUS
  • religijnych.uczuc.obraza 27.03.15, 08:29
    ą masz te rewelacje że były tam te same osoby? Wymyśliłeś sobie to na własne potrzeby?
    Nie ma i nie było żadnego rozporządzenia ograniczającego używanie przypraw.
    --
    Pan Prezydent Lech Kaczyński przyszedł do kabiny pilotów i zapytał, czy wiem kto jest zwierzchnikiem Sił zbrojnych RP. (...)-Tak wiem, Pan - Panie Prezydencie", prezydent odpowiedział: „w takim razie polecam wykonać lot do Tblisi
  • sverir 27.03.15, 10:28
    > ą masz te rewelacje że były tam te same osoby?

    Tak mówi pani z PSS Społem.
  • adam.eu 28.03.15, 07:22
    religijnych.uczuc.obraza napisał:

    > ą masz te rewelacje że były tam te same osoby? Wymyśliłeś sobie to na własne po
    > trzeby?
    > Nie ma i nie było żadnego rozporządzenia ograniczającego używanie przypraw.

    Czyżbym nie napisał wyraźnie, że usłyszałem to w radiu?
    Podaję dalej, program I, głos kobiecy.
    Czyżbyś dalej nie wierzył?

    A jeżeli już piszesz, że nie ma żadnego rozporządzenia ograniczającego używanie przypraw, to jakie przepisy mają być zmienione od 1 kwietnia?
    I o co w ogóle chodzi?

    --
    Dług publiczny jawny oraz ukryty. Sprawdź swoje zadłużenie
  • sverir 28.03.15, 09:34
    > A jeżeli już piszesz, że nie ma żadnego rozporządzenia ograniczającego używanie
    > przypraw, to jakie przepisy mają być zmienione od 1 kwietnia?

    Troszkę się pomieszało. Chodzi chyba o to, że nie ma przepisu zakazującego używania przypraw w ogóle, nie jest więc tak, że przedsiębiorca prowadzący bar mleczny nie może używać pieprzu, imbiru, majeranku. Może, ale nie może on łączyć tego z produktami z załącznika, jeżeli potem występuje o dotacje. Na marginesie - bar mleczny, który komentujemy, niedawno chlubił się tym, że wciąż sprzedaje tanio, choć z dotacji nie korzysta.
  • adam.eu 28.03.15, 20:50
    sverir napisał:

    > zny nie może używać pieprzu, imbiru, majeranku. Może, ale nie może on łączyć te
    > go z produktami z załącznika, jeżeli potem występuje o dotacje. Na marginesie -
    > bar mleczny, który komentujemy, niedawno chlubił się tym, że wciąż sprzedaje t
    > anio, choć z dotacji nie korzysta.

    Dziękuję za wyjaśnienia. Tak czy owak można pogratulować Ministerstwu podstępnego i nieczystego działania.

    Złośliwie proponuje przetestować inne możliwości. Przykładowo dać dotacje do ubrań dla dzieci, a później wydać przepis o dotacji tylko w kolorze szarym, a jeżeli będzie inny kolor to zabierać dotacje. Może to nie jest najlepszy pomysł, ale ja nie jestem w ministerstwie.

    --
    Niepokonani 2012
  • mn7 26.03.15, 10:33
    Co konkretnie miałoby być tym "absurdem" i to "paranoicznym"?
  • zapijaczony_ryj 26.03.15, 10:40
    W kazdej partii znajdze się idiota i w kazdym urzędzie głupek, co taka karę naliczy!
    --
    No niesprawiedliwe, żeby odwalić taki numer:
    tiny.pl/htd75
    I nie dostać co najmniej tytułu idioty roku?
  • mn7 26.03.15, 10:45
    Co jest konkretnie debilnego w tym, ze gospodarując pieniędzmi pochodzącymi z podatków a przeznaczonymi na pomoc społeczną urzędnik pilnuje prawidłowego i zgodnego z przyjętymi regułami wydawania tych pieniędzy, kiedy zaś ktoś wyciąga ręce po te pieniądze podatków ale nie zamierza stosować się do tych reguł - egzekwuje zwrot tych pieniędzy? Jeśli nie na tym polega praca urzędnika i jego podstawowe obowiązki to właściwie na czym?
  • nazimno 26.03.15, 10:47
    Czy na liscie zakazanych przypraw byl susz czosnkowy?
  • mn7 26.03.15, 10:54
    Skoro nigdy nie istniała żadna "lista zakazanych przypraw" to siłą rzeczy nie mogło być na niej czosnku.
  • nazimno 26.03.15, 11:31

    www.abc.com.pl/du-akt/-/akt/dz-u-2010-254-1705
    ...buhahaaaaaaa....
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 11:36
    To jest lista zakazanych przypraw?
    --
    Pan Prezydent Lech Kaczyński przyszedł do kabiny pilotów i zapytał, czy wiem kto jest zwierzchnikiem Sił zbrojnych RP. (...)-Tak wiem, Pan - Panie Prezydencie", prezydent odpowiedział: „w takim razie polecam wykonać lot do Tblisi
  • nazimno 26.03.15, 11:42
    Wiesz co to oznacza czy tez jest to zbyt skomplikowane dla Ciebie ?
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 11:45
    Dozwolonych do uzyskania dotacji i nie zakazanych. Ty pisałeś o jakichś zakazanych. Wiesz co to oznacza czy przetłumaczyć?
    --
    Pan Prezydent Lech Kaczyński przyszedł do kabiny pilotów i zapytał, czy wiem kto jest zwierzchnikiem Sił zbrojnych RP. (...)-Tak wiem, Pan - Panie Prezydencie", prezydent odpowiedział: „w takim razie polecam wykonać lot do Tblisi
  • nazimno 26.03.15, 11:51
    To oznacza, ze bojowka rycerzy skarbowcow moz napasc na kazdy bar mleczny.
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 11:55
    Na każdy który bierze dotację. Na tym polega kontrola.
    --
    Pan Prezydent Lech Kaczyński przyszedł do kabiny pilotów i zapytał, czy wiem kto jest zwierzchnikiem Sił zbrojnych RP. (...)-Tak wiem, Pan - Panie Prezydencie", prezydent odpowiedział: „w takim razie polecam wykonać lot do Tblisi
  • nazimno 26.03.15, 11:57
    Oni byli czesto na uslugach ksiecia na zamczysku.
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 12:03
    A teraz są "przedsiębiorcy".
    --
    Minister Szczygło wyjaśniał, że powodem złożenia projektu jest sprzeciw Lecha Kaczyńskiego wobec nadania aktom służb PRL “walorów prawdziwości”
  • mn7 26.03.15, 12:06
    No i naiwni "obrońcy przedsiębiorców", dla których zwrot nienależnie pobranej dotacji z pieniędzy na pomoc społeczną to "kara" i to jeszcze w dodatku surowa.
  • nazimno 26.03.15, 12:13
    Teraz mamy kontrolerow i pieczatki.
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 12:15
    I "przedsiębiorców".
    --
    „W tekście „Pendolino nie mieści się na torach” z 24 czerwca 2014 r. popełniłem błąd. Pociąg Pendolino nie jechał przez linię średnicową, ani przez dworzec Centralny, bo od marca 2014 r. trwa tam remont. W związku z tym nie mógł doznać podczas tej jazdy uszkodzeń, o których napisałem. Za pomyłkę przepraszam. Konrad Majszyk”
  • nazimno 26.03.15, 12:21
    Przedsiebiorca jest ten, co serwuje osmiorniczki placacym kartami frmowymi.
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 12:25
    To tak jak PKP Intercity są ci właściciele barów mlecznych.
    --
    „W tekście „Pendolino nie mieści się na torach” z 24 czerwca 2014 r. popełniłem błąd. Pociąg Pendolino nie jechał przez linię średnicową, ani przez dworzec Centralny, bo od marca 2014 r. trwa tam remont. W związku z tym nie mógł doznać podczas tej jazdy uszkodzeń, o których napisałem. Za pomyłkę przepraszam. Konrad Majszyk”
  • nazimno 26.03.15, 12:27
    Sluza biedakom, ktorych nie stac na wlasny samochod, nie mowic juz o pierogach ruskich.
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 12:30
    Czyli tak jak właściciele barów mlecznych. Dają jeść dla idei a nie dla zysku. I dotację też pobierają nie po to by zmniejszyć koszty własne, tylko żeby pokrzywdzeni mieli co do ust włożyć.
    --
    - Więcej szkody niż pożytku może spowodować założenie, że akta SB są niczym Biblia – mówił szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło, przedstawiając wczoraj w Sejmie prezydencki projekt zmian w ustawie lustracyjnej.
  • nazimno 26.03.15, 12:33
    to nie powinni miec w wagonach zamarznietych kibli.
    Cale szczescie, ze jest ocieplenie klimatu.
  • nazimno 26.03.15, 12:35

    travel.aol.co.uk/2012/12/12/train-toilet-poland-covered-snow-ice/
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 12:38
    Dostają dotacje na pasażera?
    --
    Pan Prezydent Lech Kaczyński przyszedł do kabiny pilotów i zapytał, czy wiem kto jest zwierzchnikiem Sił zbrojnych RP. (...)-Tak wiem, Pan - Panie Prezydencie", prezydent odpowiedział: „w takim razie polecam wykonać lot do Tblisi
  • nazimno 26.03.15, 12:42
    Sadze, ze w tym przypadku dotacja ulega ZAMROZENIU.
    (do wiosny oczywiscie)

    Powinno sie ukazac jakies Rozporzadzenie szczegolowe w tych sprawach.

  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 13:03
    Powinno być rozporządzenie dotyczące zamykania okien w toaletach w wagonach. Jak widać niektóry mają tak że zostawiają je otwarte mimo warunków atmosferycznych panujących na zewnątrz.
    --
    Minister Szczygło wyjaśniał, że powodem złożenia projektu jest sprzeciw Lecha Kaczyńskiego wobec nadania aktom służb PRL “walorów prawdziwości”
  • nazimno 26.03.15, 13:15
    Stezenie substancji wystepujacych w postaci gazowej mogloby zabic nastepnego uzytkownika.
    Stad otwarte okna, aby w ogole dalo sie wejsc.

    Sadze, ze Pendolino rozwiazalo juz problem wentylacji.
    W przeciwnym wypadku toaleta powinna byc ciagnieta za ostatnim wagonem.
    Moze to byc nawet jakas adaptowana slowojka, byle od zawietrznej.

  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 13:17
    Ależ troskliwy ten pasażer który tak nagazował. Pomyślał o innych pasażerach.
    --
    Minister Szczygło wyjaśniał, że powodem złożenia projektu jest sprzeciw Lecha Kaczyńskiego wobec nadania aktom służb PRL “walorów prawdziwości”
  • nazimno 26.03.15, 13:19
    I tym optymistycznym akcentem zakonczmy tematy z tego obszaru.
    Nie psujmy sobie dnia.
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 13:21
    Ten naród zasługuje na więcej swobody.
    --
    Pan Prezydent Lech Kaczyński przyszedł do kabiny pilotów i zapytał, czy wiem kto jest zwierzchnikiem Sił zbrojnych RP. (...)-Tak wiem, Pan - Panie Prezydencie", prezydent odpowiedział: „w takim razie polecam wykonać lot do Tblisi
  • nazimno 26.03.15, 13:29
    Poczekamy do lata.
  • cronny 26.03.15, 19:20
    Synonimy do słowa niedozwolony:
    anormalny, bezprawny, błędny, brudny, ciemny, dwulicowy, fałszywy, karalny, karygodny, lewy, mętny, naganny, niecny, nieczysty, niedopuszczalny, niegodziwy, nielegalny, nielojalny, niemożliwy, nienormalny, nieodpowiedni, niepoprawny, nieprawidłowy, nieprawny, nieprawy, nieprzepisowy, nieprzystojny, niesprawiedliwy, niestosowny, nieszczery, nieuczciwy, niewczesny, niewłaściwy, niewzbudzający zaufania, niezgodny z prawem, objęty zakazem, obłudny, oszukańczy, podejrzany, podły, pokątny, pozaprawny, przestępczy, przestępny, skandaliczny, szemrany, wykluczony, wzbroniony, zabroniony, zakazany, zakłamany, załgany, zastrzeżony, zły...
    --
    "Wy nam mówicie: Europa. A tu, co postawimy mleko na kwaśne, to skądś wyłażą garbate karzełki i szczają nam do garnków."/Sławomir Mrożek, Z ciemności/
  • mn7 26.03.15, 23:11
    Przyprawa to surowiec?
  • sipleg 27.03.15, 10:21
    pieprz był niedozwolony
  • opornik4 27.03.15, 03:30
    nazimno napisał:

    >
    > rel="nofollow">www.abc.com.pl/du-akt/-/akt/dz-u-2010-254-1705
    > ...buhahaaaaaaa....

    Poza tym, nie wiem czy wiesz, że Pieprz surowy z rodzaju Piper, w Polsce jest praktycznie niedostępny. Zresztą nie dało by się go używać do wszystkich potraw - w polskiej kuchni używa się pieprzu suchego.

    ***
    " Okazuje się, że bary mleczne nie stracą dotacji, jeśli do gotowania posiłków używają wody i soli. Jednak absurdalne jest rozwiązanie, które nie pozwala im doprawiać swoich dań niczym więcej poza solą.
    (...) Oznacza to, że kucharka w barze mlecznym może gotować na wodzie, ale powinna doprawiać posiłek już jedynie solą. W wykazie bowiem nie ma np. majeranku, pieprzu, cynamonu czy ziół prowansalskich.

    www.wiadomosci24.pl/artykul/bary_mleczne_moga_stracic_dotacje_jezeli_w_potrawach_znajda_sie_pieprz_majeranek_lub_inne_przyprawy_321296.html
    ***

    " W załączniku do rozporządzenia z przypraw jest tylko sól. Brak np. kminku, cynamonu, ziela angielskiego czy papryki sprawia, że kucharze barów stają przed nie lada wyzwaniem. Teoretycznie nie można dodać nawet pieprzu. Bo choć taki składnik jest na ministerialnej liście, to w postaci pieprzu świeżego. A ten w naszym kraju jest praktycznie niedostępny. Tradycyjnego mielonego pieprzu niestety brak. "

    www.biztok.pl/gospodarka/jak-minister-szczurek-kucharzem-zostaje_a19362




  • nazimno 26.03.15, 11:35
    Lobby musialo zadzialac:
    poz. 20

    20. 01.13.42 Czosnek



    buhahaaaaaa
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 11:47
    Twoje lobby nielubiących czosnku przegrało?
    --
    - Więcej szkody niż pożytku może spowodować założenie, że akta SB są niczym Biblia – mówił szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło, przedstawiając wczoraj w Sejmie prezydencki projekt zmian w ustawie lustracyjnej.
  • nazimno 26.03.15, 11:52
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 11:55
    No nie wiem, ty zdaje się coś wiesz na ten temat.
    --
    Pan Prezydent Lech Kaczyński przyszedł do kabiny pilotów i zapytał, czy wiem kto jest zwierzchnikiem Sił zbrojnych RP. (...)-Tak wiem, Pan - Panie Prezydencie", prezydent odpowiedział: „w takim razie polecam wykonać lot do Tblisi
  • nazimno 26.03.15, 11:58
    To jest tajne/poufne/przed przeczytaniem spalic/zjesc.
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 12:04
    Przed zjedzeniem sprawdź czy nie jest na jakiejś mitycznej liście zakazanych.
    --
    Minister Szczygło wyjaśniał, że powodem złożenia projektu jest sprzeciw Lecha Kaczyńskiego wobec nadania aktom służb PRL “walorów prawdziwości”
  • nazimno 26.03.15, 12:19
    dopiero Rewolucja Francuska zmiotla podatek od soli?

    Wczesniej powstawaly fortuny przemytnikow soli, poniewaz im dalej od oceanu
    albo morza podatki solne rosly prawie tak jak obecna polska akcyza.
    Wiec oplacal sie szmugiel.

    A tu prosze, MF jest POSTEPOWE i sol w barach mlecznych jest nawet mile widziana.

    Hohohoooooooooo, chapeau bas !
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 12:25
    A skąd przypuszczenie że sól mogłaby być niemile widziana?
    --
    Pan Prezydent Lech Kaczyński przyszedł do kabiny pilotów i zapytał, czy wiem kto jest zwierzchnikiem Sił zbrojnych RP. (...)-Tak wiem, Pan - Panie Prezydencie", prezydent odpowiedział: „w takim razie polecam wykonać lot do Tblisi
  • nazimno 26.03.15, 12:31
    Ciarki chodza po plecach. Nawet NaCl sie zbryli ze strachu.
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 12:38
    Jakąś mityczną listę zakazanych?
    --
    Minister Szczygło wyjaśniał, że powodem złożenia projektu jest sprzeciw Lecha Kaczyńskiego wobec nadania aktom służb PRL “walorów prawdziwości”
  • sawa.com 26.03.15, 11:23
    mn7 napisała:

    > Co jest konkretnie debilnego w tym, ze gospodarując pieniędzmi pochodzącymi z p
    > odatków a przeznaczonymi na pomoc społeczną urzędnik pilnuje prawidłowego i zgo
    > dnego z przyjętymi regułami wydawania tych pieniędzy, kiedy zaś ktoś wyciąga rę
    > ce po te pieniądze podatków ale nie zamierza stosować się do tych reguł - egzek
    > wuje zwrot tych pieniędzy? Jeśli nie na tym polega praca urzędnika i jego podst
    > awowe obowiązki to właściwie na czym?

    Zlituj się człowieku... przecież kryterium prawidlowego wykorzystania dotacji nie moze byc to, czy do pierogów dodano pieprzu czy innej przyprawy!


    --
    Będę pacyfistą, ale broń będę miał zawsze przy sobie - zadeklarował w odpowiedzi na pytanie, co zrobi, kiedy wojna się skończy. - Bronię swoją rodzinę, ale także was - Polaków, bo jeżeli nie ja, to kto? Kto, jeżeli nie my? - Mykoła Woronin, "cyborg" z lotniska w Donbasie
  • mn7 26.03.15, 11:30
    Skoro są z góry określone warunki przyznania dotacji, to spełnienie tych warunków nie tylko może ale bez wątpienia musi być brane pod uwagę jako kryterium prawidłowego wykorzystania tej dotacji. Jeśli komuś nie odpowiada robienie pierogów i innych potraw typowo podawanych w barach mlecznych i woli pizzę albo sushi to oczywiście ma prawo takie dania serwować, niech jednak nie wyciąga wtedy ręki po pieniądze przeznaczone na dotowanie pierogów i kopytek. Nie ma obowiązku prowadzenia baru mlecznego, nei ma tez obowiązku ubiegania się o dotację. Jeśli jednak ktoś to robi, to przyjmuje określone reguły gry. Tak jest w życiu.
  • sawa.com 26.03.15, 11:45
    mn7 napisała:

    > Skoro są z góry określone warunki przyznania dotacji, to spełnienie tych warunk
    > ów nie tylko może ale bez wątpienia musi być brane pod uwagę jako kryterium pra
    > widłowego wykorzystania tej dotacji. Jeśli komuś nie odpowiada robienie pierogó
    > w i innych potraw typowo podawanych w barach mlecznych i woli pizzę albo sushi

    Jakie sushi Nie dworuj sobie z biednych ludzi. Do wielu odmian pierogów przyprawy sa potrzebne. Żurek zas jest typowym daniem barowym... a jeszcze z jajeczkiem. Trudno sobie jednak żurek wyobrazic bez smaku wedzonki.

    I druga sprawa. Urzędnicy łaski nie robią. To podatnik dotuje. I to podatnik wymaga by reguły takiego dotowania spełniały zasady racjonalnego prawodawstwa jak na państwo prawa przystoi.

    wyliczanie ilości pieprzu w dotowanych barach, zakaz jego uzywania jest czepianiem sie drobiazgów.

    Naprawde sa wazniejsze problemy którymi powinni sie zajmowac urzednicy niż kontrolowanie czy kucharki uzywaja pieprz czy serwują dania bez pieprzu... i nakazują konsumentom przychodzic na obiad z własną pieprzniczką.


    --
    Będę pacyfistą, ale broń będę miał zawsze przy sobie - zadeklarował w odpowiedzi na pytanie, co zrobi, kiedy wojna się skończy. - Bronię swoją rodzinę, ale także was - Polaków, bo jeżeli nie ja, to kto? Kto, jeżeli nie my? - Mykoła Woronin, "cyborg" z lotniska w Donbasie
  • religijnych.uczuc.obraza 26.03.15, 11:51
    Naprawdę są ważniejsze problemy niż niewłaściwe wykorzystywanie dotacji państwowych?
    --
    Minister Szczygło wyjaśniał, że powodem złożenia projektu jest sprzeciw Lecha Kaczyńskiego wobec nadania aktom służb PRL “walorów prawdziwości”
  • mn7 26.03.15, 11:51
    Z biednych ludzi dworuje sobie raczej ten, kto prowadzi normalną restaurację ale bierze dotację przeznaczoną na dotowanie potraw dla biednych ludzi.
    Dlaczego piszesz nieprawdę o jakimś zakazie używania pieprzu? Dla lepszego efektu?
    Skoro zadaniem urzędnika jest kontrolowanie prawidłowości wykorzystywania dotacji, to z pewnością nie ma dla niego ważniejszych zadań, niż kontrolowanie prawidłowości wykorzystania dotacji. Bo za to bierze pieniądze i od tego jest urzędnikiem. Zaś ta dotacja to nie są prywatne pieniądze tego urzędnika ani ministra kierującego resortem w danym momencie, lecz pieniądze przeznaczone w budżecie państwa na pomoc społeczną.
  • sverir 26.03.15, 17:53
    > Jakie sushi Nie dworuj sobie z biednych ludzi.

    Wg wieloletniej szefowej kuchni tego baru nigdy nie był on barem dla najbiedniejszych. I nadal nie jest. Nie tylko on zresztą. Wiele barów mlecznych ma status "kultowych" i stołują się tam nie tylko biedni i potrzebujący. Mało tego - wiele tych barów utrzymuje się właśnie dzięki temu, że nie stołują się tam tylko biedni i potrzebujący. Szczytny cel taka troska, serio, ale nie przesadzaj z emfazą.

    > Trudno sobie jednak żurek wyobrazic bez smaku wedzonki.

    To prawda, trudno, zwłaszcza jeżeli chodzi o barszcz biały. Ale nie w tym rzecz. Wystarczyło nie zgłaszać tej potrawy do dotacji i być może nie byłoby kłopotu.

    > I to podatnik wymaga by reguły takiego dotowania spełniały zasady racjonalnego
    > prawodawstwa jak na państwo prawa przystoi.

    Podatnik wymaga też, żeby pieniądze były wydawane zgodnie z prawem.

    > wyliczanie ilości pieprzu w dotowanych barach, zakaz jego uzywania jest czepia
    > niem sie drobiazgów.

    A wyliczanie sushi też byłoby drobiazgiem? Przecież tu nie chodzi o ziarnko pieprzu, tylko o niewłaściwe wykorzystanie dotacji.

    > Naprawde sa wazniejsze problemy którymi powinni sie zajmowac urzednicy niż kont
    > rolowanie czy kucharki uzywaja pieprz czy serwują dania bez pieprzu...

    To prawda. Mogliby w ogóle odpuścić sobie bary mleczne, niech serwują tam nie tylko pierogi, ale także droższe potrawy. A co?
  • mn7 28.03.15, 20:48
    sverir napisał:

    > > Jakie sushi Nie dworuj sobie z biednych ludzi.
    >
    > Wg wieloletniej szefowej kuchni tego baru nigdy nie był on barem dla najbiednie
    > jszych. I nadal nie jest. Nie tylko on zresztą. Wiele barów mlecznych ma status
    > "kultowych" i stołują się tam nie tylko biedni i potrzebujący. Mało tego - wie
    > le tych barów utrzymuje się właśnie dzięki temu, że nie stołują się tam tylko b
    > iedni i potrzebujący. Szczytny cel taka troska, serio, ale nie przesadzaj z emf
    > azą.

    I to jest sedno sprawy. Rozmawiamy o pieniądzach przeznaczonych na pomoc społeczną. Dopóki trafiają do niezamożnych (pośrednio - obniżając koszt ich wyżywienia) dopóty wszystko jest w porządku. Jeśli jednak stają się korzyścią dla przedsiębiorcy prowadzącego restaurację udającą bar mleczny - jest to oczywista patologia i nie ma sensu tracenie czasu na dyskusję z tymi, którzy czegoś tak oczywistego nie potrafią zrozumieć.
  • adam.eu 28.03.15, 20:59
    mn7 napisała:

    > I to jest sedno sprawy. Rozmawiamy o pieniądzach przeznaczonych na pomoc społec
    > zną. Dopóki trafiają do niezamożnych (pośrednio - obniżając koszt ich wyżywieni
    > a) dopóty wszystko jest w porządku.

    To dlaczego tak "dobre przepisy" mają być zmienione od 1 kwietnia?

    --
    Faktyczne afery, czy pomówienia?
  • sverir 30.03.15, 06:56
    > To dlaczego tak "dobre przepisy" mają być zmienione od 1 kwietnia?

    Zasada, że dotowane potrawy mogą być sporządzane wyłącznie z surowców wymienionych w załączników pozostaje bez zmian. Zmieniają się zasady ewidencji zużytych produktów i literalnie pisze się o tym, co już było - można wykorzystywać surowce z załącznika do niedotowanych posiłków.
  • adam.eu 30.03.15, 19:46
    sverir napisał:

    > > To dlaczego tak "dobre przepisy" mają być zmienione od 1 kwietnia?
    >
    > Zasada, że dotowane potrawy mogą być sporządzane wyłącznie z surowców wymienion
    > ych w załączników pozostaje bez zmian. Zmieniają się zasady ewidencji zużytych
    > produktów i literalnie pisze się o tym, co już było - można wykorzystywać surow
    > ce z załącznika do niedotowanych posiłków.

    No to jest tak "cenzura kulinarna"


    --
    Faktyczne afery, czy pomówienia?
  • cronny 28.03.15, 20:19
    mn7 napisała:

    > Skoro są z góry określone warunki przyznania dotacji, to spełnienie tych warunk
    > ów nie tylko może ale bez wątpienia musi być brane pod uwagę jako kryterium pra
    > widłowego wykorzystania tej dotacji.

    Cała dyskusja dotyczy właśnie owej "góry", która tak kretyńsko i upokarzająco (dla tradycji smakowych polskiej kulyury kulinarnej, dla gastronomików z barów mlecznych i dla ich klientów) "określiła warunki przyznania dotacji.


    --
    "Dewaluacja? To nic strasznego, nawet jeśli za naszego rubla będą dawać jednego centa.
    Będzie źle, jeśli za rubla zaczną dawać w mordę" /tłum. z ruskiego netu/
  • mn7 28.03.15, 20:45
    pl.wiktionary.org/wiki/z_g%C3%B3ry

    To po pierwsze.

    Po drugie zaś: nie ma obowiązku ubiegania się o dotację. Samo istnienie czegoś takiego jest wyjątkiem od reguły jaką jest wolna konkurencja. Skoro jednak istnieje pewna pula pieniędzy przeznaczonych na pomoc społeczną i postanowiono za jej pomocą dotować konkretne potrawy, oczywistym obowiązkiem osób odpowiedzialnych za wydawanie tych pieniędzy jest sprawdzanie, czy rzeczywiście służą dotowaniu potraw czy są przez nieuczciwego przedsiębiorcę wykorzystywane po prostu do obniżania kosztów działalności. Jest to bowiem pomoc społeczna ludziom niezamożnym, nie pomoc przedsiębiorcom.
  • adam.eu 28.03.15, 20:55
    mn7 napisała:

    > pl.wiktionary.org/wiki/z_g%C3%B3ry
    >
    > To po pierwsze.
    >
    > Po drugie zaś: nie ma obowiązku ubiegania się o dotację. Samo istnienie czegoś
    > takiego jest wyjątkiem od reguły jaką jest wolna konkurencja. Skoro jednak istn
    > ieje pewna pula pieniędzy przeznaczonych na pomoc społeczną i postanowiono za j
    > ej pomocą dotować konkretne potrawy,

    Właśnie chodzi o te konkretne potrawy, głupi pomysł, jeden z dowodów, że można wydawać głupie rozporządzenia.
    --
    Niepokonani 2012
  • jureek 26.03.15, 21:58
    mn7 napisała:

    > Co jest konkretnie debilnego w tym, ze gospodarując pieniędzmi pochodzącymi z p
    > odatków a przeznaczonymi na pomoc społeczną

    A jak pieniądze nie są przeznaczone na pomoc społeczną, to już nie trzeba kontrolować ich wydawania? Można nimi szastać np. budując nowe perony, wiaty, nagłośnienie, które od ponad roku stoją niewykorzystane? Albo wydawać 10 baniek na reklamę mającą pokazać, że jedna dotowana z publicznych pieniędzy spółka jest lepsza od innej? Albo na promowanie za pomocą klubu piłkarskiego komunalnej spółki wodociągowej? Gdzie wtedy są kontrolerzy?
  • sverir 26.03.15, 23:32
    > A jak pieniądze nie są przeznaczone na pomoc społeczną, to już nie trzeba kontr
    > olować ich wydawania? Można nimi szastać np. budując nowe perony, wiaty, nagłoś
    > nienie, które od ponad roku stoją niewykorzystane?

    Czy w takim razie nie byłoby problemu, gdyby urzędnik od inwestycji wartej 10 milionów zafundował sobie wakacje za pięć tysięcy ze środków przeznaczonych na taką inwestycję? W skali całości to przecież grosze.
  • nazimno 27.03.15, 10:49
    A na wakacje dostanie od firmy, ktora "wygra".
  • jureek 27.03.15, 11:44
    sverir napisał:

    > Czy w takim razie nie byłoby problemu, gdyby urzędnik od inwestycji wartej 10 m
    > ilionów zafundował sobie wakacje za pięć tysięcy ze środków przeznaczonych na t
    > aką inwestycję? W skali całości to przecież grosze.

    Byłby problem. Większym problemem jest jednak dużo większe marnotrawstwo publicznych pieniędzy, które uchodzi na sucho. Słyszałeś coś np. o portalu internetowym, który miał kosztować 66 mln złotych?
  • nazimno 27.03.15, 12:14

    www.dobreprogramy.pl/Wojewodztwo-dolnoslaskie-zamowilo-nowy-portal-informacyjny-dla-ludnosci.-Koszt-wykonania-65-mln-zlotych,News,42844.html

    www.tvn24.pl/wroclaw,44/dolny-slask-rezygnuje-z-portalu-za-66-mln-zl,517374.html
  • jureek 27.03.15, 12:27
    nazimno napisał:

    >
    > www.dobreprogramy.pl/Wojewodztwo-dolnoslaskie-zamowilo-nowy-portal-informacyjny-dla-ludnosci.-Koszt-wykonania-65-mln-zlotych,News,42844.html
    >
    > www.tvn24.pl/wroclaw,44/dolny-slask-rezygnuje-z-portalu-za-66-mln-zl,517374.html

    Wiem, ale samo to, że ktoś jest gotów wydać taką sumę na takie gówno, jest wystarczająco oburzające. Wiesz o tym, że od pierwszego marca nie jeździ już bezpośredni pociąg Wrocław - Drezno, bo strona polska wstrzymała dopłaty do tego pociągu? Kilka razy nim jechałem i zawsze był pełny. Gęby pełne frazesów o współpracy transgranicznej, a rzeczywistość jest taka, że z odpieprzonego za grube pieniądze wrocławskiego dworca nie odjeżdża już za granicę praktycznie żaden pociąg (chyba tylko do Lichkova). Do Europejskiej Stolicy Kultury będzie można przyjechać ekologicznie tylko autostradą lub samolotem. Nawet do Zgorzelca nie ma już bezpośredniego pociągu.
  • nazimno 27.03.15, 12:38
    Pismactwo ma obawy, czy mozna te sprawy poruszac, bo praca w gazecie to cicha przystan.

    Wroclawski Dworzec Glowny sprawia wrazenie wielkiego picu nie poprawiajacego
    sytuacji polaczen z sasiednimi krajami.

    I pomyslec, ze polaczenie Wroclaw - Berlin pociagami ciagnietymi przez parowozy
    zapewnialo podroz w czasie nieco dluzszym od 3 godzin, przed wojna.

    A tu pozegnanie pociagu Berlin - Wroclaw:

    www.berliner-zeitung.de/verkehr/zugverbindung-nach-schlesien-wird-eingestellt-die-letzte-fahrt-von-berlin-nach-breslau,10809298,29331634.html


  • sverir 27.03.15, 12:50
    > Wiesz o tym, że od pierwszego marca nie jeździ już bezpośredni pociąg Wrocław - Drezno, bo
    > strona polska wstrzymała dopłaty do tego pociągu? Kilka razy nim jechałem i zawsze był pełny.

    Dlaczego Niemcy nie uruchomili przewozu na tej trasie we własnym zakresie?
  • jureek 27.03.15, 12:54
    sverir napisał:

    > Dlaczego Niemcy nie uruchomili przewozu na tej trasie we własnym zakresie?

    Aha. To Niemcy mają się starać o to, żeby do Europejskiej Stolicy Kultury mogli przyjechać goście? Nie słyszałeś o regułach finansowania takich pociągów? Czemu z Czechami jest takich połączeń od cholery, a tylko Polska staje się pustynią kolejową? Bo naszym modelem komunikacji zbiorowej jest ukraiński system "marszrutek"?
  • sverir 27.03.15, 14:54
    > Aha. To Niemcy mają się starać o to, żeby do Europejskiej Stolicy Kultury mogli przyjechać
    > goście?

    Odniosłem wrażenie, że odnosisz się w ogóle do połączenia z Dreznem, a samo ESK malowniczo zwisa Ci i powiewa. Jeżeli jednak troska Twoja o powodzenie ESK jest szczera, to spieszę poinformować, że Wrocław jest dostępny dla gości pomimo zakończenia połączenia z Dreznem. Nie wiem, jak robią to goście. Słyszałem coś o samolotach i komunikacji indywidualnej. Wracając do połączeń z Dreznem - pytam o Niemców, bo ostatnio tak ich zachwalałeś i podziwiałeś za podejście do kolei, więc zastanawia mnie po prostu, dlaczego nie obstawili tak doskonałej trasy. A jeżeli nie wiesz, dlaczego Niemcy mieliby finansować połączeni Drezna z Wrocławiem, to skąd przekonanie, że mają to robić Polacy?
  • jureek 27.03.15, 15:38
    sverir napisał:

    > Odniosłem wrażenie, że odnosisz się w ogóle do połączenia z Dreznem, a samo ESK
    > malowniczo zwisa Ci i powiewa. Jeżeli jednak troska Twoja o powodzenie ESK jes
    > t szczera, to spieszę poinformować, że Wrocław jest dostępny dla gości pomimo z
    > akończenia połączenia z Dreznem. Nie wiem, jak robią to goście. Słyszałem coś o
    > samolotach i komunikacji indywidualnej.

    Tak, słyszałem. W Rosji jest to bardzo popularny sposób komunikacji, uzupełniany "marszrutkami". To ma być nasz model docelowy?

    > Wracając do połączeń z Dreznem - pytam
    > o Niemców, bo ostatnio tak ich zachwalałeś i podziwiałeś za podejście do kolei
    > , więc zastanawia mnie po prostu, dlaczego nie obstawili tak doskonałej trasy.
    > A jeżeli nie wiesz, dlaczego Niemcy mieliby finansować połączeni Drezna z Wrocł
    > awiem, to skąd przekonanie, że mają to robić Polacy?

    Niemcy dofinansowywali to połączenie po stronie niemieckiej, a Polacy po polskiej. Takie są reguły. Tak to też funkcjonuje między Niemcami a Czechami. Uważasz, że Niemcy powinni sami płacić chyba najdroższe w Europie opłaty za korzystanie z torów i dofinansowywać przejazdy np. między Legnicą i Wrocławiem? Niemcy nie zaprzestali dofinansowania w swojej części, połączenie zlikwidowano, bo dofinansowanie zakończył marszałek województwa dolnośląskiego. Tak właściwie w przypadku połączeń międzynarodowych powinny one być dofinansowywane z budżetu centralnego, a nie z wojewódzkiego, no ale przecież centralny budżet kolejowy ma do dofinansowania przede wszystkim prestiżową pendolinę.

  • sverir 27.03.15, 18:09
    > Tak, słyszałem. W Rosji jest to bardzo popularny sposób komunikacji

    W Rosji, we Francji, w Niemczech właściwie też ludzie podróżują samolotami i samochodami. I chyba nie wszyscy uzupełniają to podróżą do miejsca docelowego właśnie z Drezna.

    > Uważasz, że Niemcy powinni sami płacić chyba najdroższe w Europie opłaty za korzystani
    > e z torów i dofinansowywać przejazdy np. między Legnicą i Wrocławiem?

    Przede wszystkim pytam, dlaczego Niemcy nie puszczają swoich przewoźników, choć przecież czują pismo nosem, znakomicie znają się na robieniu interesów na przewozach kolejowych, a linia była rentowna. To, wystaw sobie, nie jest pytanie o to, kto co powinien zrobić, tylko o przyczyny działania lub jego braku.


  • jureek 27.03.15, 18:24
    sverir napisał:

    > Przede wszystkim pytam, dlaczego Niemcy nie puszczają swoich przewoźników, choć
    > przecież czują pismo nosem, znakomicie znają się na robieniu interesów na prze
    > wozach kolejowych, a linia była rentowna. To, wystaw sobie, nie jest pytanie o
    > to, kto co powinien zrobić, tylko o przyczyny działania lub jego braku.

    Nie bardzo rozumiem Twojego pytania. Przecież to połączenie obsługiwał właśnie niemiecki przewoźnik. Nie sądzę, żeby Niemcy mogli na tej linii zrobić jakieś świetne interesy, tym bardziej, że opłaty za korzystanie z torów są w Polsce jednymi z najwyższych w Europie. PKP zachowują się jak typowy pies ogrodnika, same likwidują połączenia, ale zaporowymi cenami oraz stawianiem biurokratycznych przeszkód nie wpuszczają na te linie innych. Czeski prywatny przewoźnik LeoExpress też chciał w Polsce obsługiwać połączenia kolejowe, ale w końcu wycofał wnioski o dopuszczenie i ogranicza się tylko do autobusów dowożących podróżnych z Krakowa do Ostravy, gdzie mogą się oni przesiąść na pociągi tej spółki jadące dalej do Pragi.
  • inocom 28.03.15, 18:01
    sverir napisał:

    > > Uważasz, że Niemcy powinni sami płacić chyba najdroższe w Europie opłaty
    > za korzystani
    > > e z torów i dofinansowywać przejazdy np. między Legnicą i Wrocławiem?
    >
    > Przede wszystkim pytam, dlaczego Niemcy nie puszczają swoich przewoźników, choć
    > przecież czują pismo nosem, znakomicie znają się na robieniu interesów na prze
    > wozach kolejowych, a linia była rentowna. To, wystaw sobie, nie jest pytanie o
    > to, kto co powinien zrobić, tylko o przyczyny działania lub jego braku.

    To trochę tak jak z bezpłatnymi dla Niemców płatnymi dla innych autostradami.
    PKP jako firma została podzielona na x spółek córek. Powstała spółka od zarządzania i pobierania opłat za używanie torów. Cenę może sobie strzelić z kosmosu. Oczywiście wszyscy płacą tyle samo, ale.
    Ale polega na tym, że system ten zdziera z PKP np. Intercity kolosalną opłatę za km, przy czym te pieniądze zostają dalej w PKP. Cena może być i milion razy wyższa. Jedno PKP będzie płaciło PKP i tak kasa zostaje w rodzinie. Ale nikt obcy nie wkroczy na z góry osikany teren.

    Na tej zasadzie opłaty za autostrady mają być w realnym rozrachunku free tylko dla Niemców.
    Pan zapłaci, a my panu oddamy to, co pan zapłacił. Niemcy się jednak szybko uczą od Polaków i ten system ma dziurę. Niemiec będzie jeździł drogą lokalną (prędkość przelotowa v=100 km/h) i brał dopłatę z federalnej kasy.

    Skutek i w przypadku Polski i w przypadku Niemiec stan dróg będzie się pogarszał. Bo ile może zarobić PKP na PKP :) A drogi ulegają zużyciu.
  • religijnych.uczuc.obraza 27.03.15, 15:01
    Kto jest gotów wydać miliony na takie goovno jak ESK? Takie rzeczy to tylko we Wrocławiu.
    --
    - Więcej szkody niż pożytku może spowodować założenie, że akta SB są niczym Biblia – mówił szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło, przedstawiając wczoraj w Sejmie prezydencki projekt zmian w ustawie lustracyjnej.
  • nazimno 27.03.15, 15:50
    Zapytaj minkultury.
  • sverir 27.03.15, 12:48
    > Byłby problem. Większym problemem jest jednak dużo większe marnotrawstwo public
    > znych pieniędzy, które uchodzi na sucho. Słyszałeś coś np. o portalu internetowym, który miał
    > kosztować 66 mln złotych?

    I do czasu, aż te pieniądze zostaną inaczej spożytkowane, kontrole miałyby niczego nie wykazywać?
  • inocom 27.03.15, 20:03
    sverir napisał:

    > > Byłby problem. Większym problemem jest jednak dużo większe marnotrawstwo
    > public
    > > znych pieniędzy, które uchodzi na sucho. Słyszałeś coś np. o portalu inte
    > rnetowym, który miał
    > > kosztować 66 mln złotych?
    >
    > I do czasu, aż te pieniądze zostaną inaczej spożytkowane, kontrole miałyby nicz
    > ego nie wykazywać?

    A co wykazały kontrole? Dolny Śląsk i Warszawa zawinili - kucharza w Słupsku powiesili.
  • tw_wielgus 26.03.15, 11:12
    1mln x ilość barów mlecznych w mieście. Całkiem przyzwoite dochody dla budżetu. Teraz już rozumiem, co mieli na myśli euro urzędnicy włączając do PKB dochody z pieprzenia.
    --
    Piorunochron na kościelnej wieży jest najlepszym dowodem na to, że wszyscy czasami miewamy wątpliwości.
  • mn7 26.03.15, 12:04
    tw_wielgus napisał:

    > 1mln x ilość barów mlecznych w mieście.

    Każdy brał dotacje i każdy oszukiwał?

    > Całkiem przyzwoite dochody dla budżetu.

    Odzyskanie niezasadnie wypłaconej dotacji to "dochód dla budżetu"???

  • tw_wielgus 26.03.15, 13:25
    MNisiu a zarządzenie mówiące o tym, że 80% kontroli ma się skończyć ukaraniem przedsiębiorcy to w jakim celu wydano. W tym celu żeby ciemiężyć kapitalistów..?!
    Nie! Chodziło o wpływy do budżetu żeby rząd mógł spełniać żądania i "wychodzić na przeciw rosnącym oczekiwaniom społeczeństwa".
    Widać kasa którą wyrwali z OFE zaczyna się powoli kończyć....
    --
    Im większy biust tym trudniej zapamiętać twarz.
  • dystans4 26.03.15, 12:15
    Dość absurdalne prawo, zostało zmienione.
    Ale czy w jakimkolwiek stopniu jest współmierne z prawem, które zablokowało lustrację?
  • mn7 26.03.15, 13:24
    Co z tą. "absurdalnością"? Dowiemy się w końcu?
  • inocom 26.03.15, 18:13
    To dotacja fiskusa poszła na majeranek?

    A to ktoś strasznie urzędników oszukał.
  • mn7 26.03.15, 19:43
    Dotacja poszła na obniżanie kosztów działania modnego baru, miała pójść na dotowanie tanich a smacznych potraw, z założenia oferowanych niezamożnym ludziom. Sensem dotacji jest obniżanie kosztów wyżywienia ludzi niezamożnych nie zaś podnoszenie zarobku przedsiębiorcy.
  • inocom 26.03.15, 20:32
    mn7 napisała:

    > Dotacja poszła na obniżanie kosztów działania modnego baru, miała pójść na doto
    > wanie tanich a smacznych potraw, z założenia oferowanych niezamożnym ludziom. S
    > ensem dotacji jest obniżanie kosztów wyżywienia ludzi niezamożnych nie zaś podn
    > oszenie zarobku przedsiębiorcy.

    A Szczurek widział jakąś książkę kucharską z PRL? Czy w tedy był w planach?
  • sverir 26.03.15, 23:33
    > A Szczurek widział jakąś książkę kucharską z PRL? Czy w tedy był w planach?

    Aleś się przypie...ł do tego Szczurka i książek kucharskich. Myślałby kto, że nie masz innych problemów.
  • inocom 27.03.15, 10:20
    sverir napisał:

    > > A Szczurek widział jakąś książkę kucharską z PRL? Czy wtedy był w planac
    > h?
    >
    > Aleś się przypie...ł do tego Szczurka i książek kucharskich. Myślałby kto, że n
    > ie masz innych problemów.

    Książka kucharska z PRL mówi jakie składniki są używane gdy w sklepach nie ma nic.
    Czyli jeśli coś jest w tej książce, to znaczy, że nawet za późnego Gierka nie było rarytasem.


    Szczurek sobie ubzdurał, że dotacja idzie na przyprawy. I to jeszcze w ten sposób, że tradycyjny dla polskiej kuchni majeranek jest zakazany, można za to do zalewajki dodać legalnego sosu sojowego. Tak typowego dla tradycyjnej polskiej kuchni.

    Minister finansów nie ma czego robić tylko bawić się w ustawienie menu z przypraw dotowanych? :)
    Głupotę wymyśliło PiS, a PO dalej ten idiotyzm rozwija, oczywiście by było lepiej.

    A sól drogowa w zupie, jak nie wzbudzała zainteresowań fiskusa, tak nie wzbudza.
  • nazimno 27.03.15, 10:34
    nie ma problemu.
    Afera z kielbasami i sola drogowa zaczela sie bodajze od zgrzytania zebow.
  • hasch1 26.03.15, 23:00
    Obaj takiego samego pręgieża warci. Mianowanie BANKIERA na stanowisko ministra finansów to zbrodnia na gospodarce, czego faktycznie dowodem, takie rozporządzenia.
    --
    Lepiej żałować za grzechy,
    Niż żałować że się nie grzeszyło.
  • opornik4 27.03.15, 02:50
    Teraz w Barach Mlecznych jest jak w filmie "Miś", Stanisława Barei - przyprawy stoją na stolikach przykute łańcuchem. :)

    Czy to tak trudno zrozumieć, że władzuchna robi wszystko, aby tego rodzaju przybytki zniknęły z polskiego krajobrazu?
    Obecnie rządząca ekipa ma aspiracje - mleczne jadłodalnie, to sobie może PiS hodować.
  • opornik4 27.03.15, 03:45
    A już na poważnie.

    Miało być tak:

    W załączniku do rozporządzenia z przypraw jest tylko sól. Brak np. kminku, cynamonu, ziela angielskiego czy papryki sprawia, że kucharze barów stają przed nie lada wyzwaniem. Teoretycznie nie można dodać nawet pieprzu. Bo choć taki składnik jest na ministerialnej liście, to w postaci pieprzu świeżego. A ten w naszym kraju jest praktycznie niedostępny. Tradycyjnego mielonego pieprzu niestety brak.

    www.biztok.pl/gospodarka/jak-minister-szczurek-kucharzem-zostaje_a19362
    Po awanturze jaka się z tego powodu rozpętała, będzie tak:

    Do barów mlecznych wraca pieprz

    Wprowadzone w grudniu ubiegłego roku przepisy zakazywały stosowania takich przypraw jak majeranek, kminek, liść laurowy czy zwykły pieprz w potrawach podawanych w barach mlecznych, które są dofinansowywane z budżetu.

    Zgodnie z przepisem, potrawy w dotowanych placówkach można było sporządzać wyłącznie ze składników wymienionych w rozporządzeniu. Rozporządzenie stawiało przed kucharzami poważne wyzwania, bo na liście dozwolonych składników nie było też... wody. Znalazł się na niej za to świeży pieprz, w Polsce dość trudno dostępny.

    Złamanie zakazu stosowania tych wyrafinowanych przypraw wiązało się z cofnięciem dotacji.

    Dzięki akcji kucharek z krakowskich barów mlecznych do tych tanich jadłodajni wrócą potrawy doprawione nie tylko zakazanymi dotąd przyprawami, ale dopuszczone do użytku bez groźby utraty dotacji zostały też imbir, tymianek, rozmaryn, lubczyk, cynamon, oregano, bazylia, kolendra. A nawet sos sojowy.


    Na marginesie - podkreślę, że tylko w Ratuszu warszawskim, w ubiegłym roku premie przyznane urzędnikom wyniosły 23 mln. zł. Natomiast wysokość dotacji na Bary Mleczne - w całym kraju - to ok. 20 mln zł.



  • nazimno 27.03.15, 08:45
    I pewnie te urzedasy laza jak stonka po
    mlecznych barach.
  • religijnych.uczuc.obraza 27.03.15, 08:52
    Łażą do oszustów-przedsiębiorców.
    --
    „W tekście „Pendolino nie mieści się na torach” z 24 czerwca 2014 r. popełniłem błąd. Pociąg Pendolino nie jechał przez linię średnicową, ani przez dworzec Centralny, bo od marca 2014 r. trwa tam remont. W związku z tym nie mógł doznać podczas tej jazdy uszkodzeń, o których napisałem. Za pomyłkę przepraszam. Konrad Majszyk”
  • nazimno 27.03.15, 08:54
    Bo tylko u oszustow moga popieprzyc.
  • religijnych.uczuc.obraza 27.03.15, 08:59
    Nie wiedzą że przedsiębiorcy nie oszukują tylko wszyscy uczciwie pracują na zarobki i emerytury wielu pasożytów.
    --
    Minister Szczygło wyjaśniał, że powodem złożenia projektu jest sprzeciw Lecha Kaczyńskiego wobec nadania aktom służb PRL “walorów prawdziwości”
  • nazimno 27.03.15, 09:05
    Emerytury mundurowych sprzed 1989.
  • religijnych.uczuc.obraza 27.03.15, 09:10
    Ba!
    --
    „W tekście „Pendolino nie mieści się na torach” z 24 czerwca 2014 r. popełniłem błąd. Pociąg Pendolino nie jechał przez linię średnicową, ani przez dworzec Centralny, bo od marca 2014 r. trwa tam remont. W związku z tym nie mógł doznać podczas tej jazdy uszkodzeń, o których napisałem. Za pomyłkę przepraszam. Konrad Majszyk”
  • mn7 27.03.15, 08:52
    Pieprz nie musi "wracać" bo nikt nigdy nie zakazywał używania pieprzu ani nie groził utratą licencji.
  • mn7 27.03.15, 08:53
    Miało być dotacji oczywiście.
  • psiogon 28.03.15, 13:54
    To podpisał jeszcze Kaczyński. Światli politycy rządzącej partii nie są zdolni do takich głupot !.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.