Dodaj do ulubionych

Majewski i Drozda porównują cenzurę kaczystowskiej

09.07.16, 15:41
IVRP do cenzury czasów PRLu.
W programie "Drozda na weekend" w Superstacji gościem Tadeusza Drozdy był Marek Majewski. Obaj działalność kabaretową prowadzili już w PRLu, więc wiedzą o czym mówią. Oto garść cytatów.

"Ja żałuję instytucji Cenzora, bo wiedziałem że jak tekst daję do cenzury to ten cenzor ewentualnie mi wyrżnie kawałek. W najgorszym przypadku cały tekst, aż tak to nie było nigdy no ale gdyby, to wiedziałem że napiszę drugi. A dzisiaj jest tak że jak się napisze jeden tekst nie tak to się wycina całego człowieka, to jest łatwiejsza forma cenzury" - Drozda

"Ja miałem tak za pierwszej władzy PiSu, kolega coś powiedział w moim programie telewizyjnym, najpierw mu wycięli tę wypowiedź, a potem wycięli cały mój program" - Majewski

"To straszne że my teraz tęsknimy za czasami cenzury, ale cenzury wedle prawa robionej. Bo wtedy jakieś prawo było, można się było odwołać, negocjować, nikt ci za to drzwi nie podpalił że powiedziałeś coś na jedną stronę. Poza tym oni wymuszali jednak pewne subtelniejsze żarty, subtelniejsze pisanie, co ja dalej próbuję robić, ale to już jest passe. Jakaś delikatna subtelniejsza aluzja... a gdzie tam, słowo staniało teraz, siekierami się wali, a ja się na to nie piszę" - Majewski

"Bo generalnie są koledzy którzy twierdzą że to straszne czasy tej cenzury były. Ale jednak był jakiś układ, ktoś za coś odpowiadał i jak ktoś powiedział 'niech pan tego nie mówi' a się powiedziało to nikt nie miał do nikogo pretensji, wiedział na czym stoi" - Drozda

"Ja wielokrotnie przekraczałem tą cenzurę. Nawet swego czasu koledzy dali mi eskortę rosłych studentów na dworzec, bo byli przekonani że SB mnie zwinie po drodze, ale nic takiego nie miało miejsca" - Majewski
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka