Dodaj do ulubionych

Dla zwolenników aborcji

16.04.02, 08:17
W naszym kraju zastanawiamy się na aspektami moralnymi, co chwilę wychodzą
jakieś paniusie, i chcą wolności. Ciekawe czy wiedzą, jak ta wolność wygląda.

Dla ludzi o mocnych nerwach!
www.mttu.com/abort-pics/

Jeśli ktoś zmienił zdanie w tym temacie, zapraszam do wyrażenia swoich uczuć.
Obserwuj wątek
        • ant. Re: Dla zwolenników aborcji 16.04.02, 09:20
          Psy na podwórku należą tylko i wyłącznie do jego właściciela, i nikt nie ma
          prawa zabronić mu ich katowania.

          Dzieci należą do jej matki, jeśli znajdują się w jej mieszkaniu, matka ma prawo
          zrobić z nimi co chce, ponieważ ona je wydała na świat.

          BRAWO!
          • Gość: Ania Re: Dla zwolenników aborcji IP: *.upc.chello.be 16.04.02, 09:26
            ant. napisał(a):

            > Psy na podwórku należą tylko i wyłącznie do jego właściciela, i nikt nie ma
            > prawa zabronić mu ich katowania.
            >
            > Dzieci należą do jej matki, jeśli znajdują się w jej mieszkaniu, matka ma prawo
            >
            > zrobić z nimi co chce, ponieważ ona je wydała na świat.
            >
            > BRAWO!

            A malo to jest matek,ktore wydaja na swiat a potem zabijaja lub porzucaja
            noworodki?Nie tak dawno byla tu dyskusja o matce ,ktora zakatowala dwuletnie
            dziecko na smierc.Ale ona jest w porzadku bo sie nie poddala aborcji.
            • Gość: Paweł Re: Dla zwolenników aborcji IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.04.02, 09:37
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > ant. napisał(a):
              >
              > > Psy na podwórku należą tylko i wyłącznie do jego właściciela, i nikt nie m
              > a
              > > prawa zabronić mu ich katowania.
              > >
              > > Dzieci należą do jej matki, jeśli znajdują się w jej mieszkaniu, matka ma
              > prawo
              > >
              > > zrobić z nimi co chce, ponieważ ona je wydała na świat.
              > >
              > > BRAWO!
              >
              > A malo to jest matek,ktore wydaja na swiat a potem zabijaja lub porzucaja
              > noworodki?Nie tak dawno byla tu dyskusja o matce ,ktora zakatowala dwuletnie
              > dziecko na smierc.Ale ona jest w porzadku bo sie nie poddala aborcji.

              Jeśli mogę coś wtrącić to zdaje się, że wszyscy zapomnieliście o ojcu. Czy on nie
              ma prawa decydować o tym co stanie się z w końcu także jego dzieckiem?

                • Gość: Paweł Re: Dla zwolenników aborcji IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.04.02, 09:54
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Zgadzam sie zeby decydowal ojciec nie zgadzam sie zeby decydowal ksiadz czy tez
                  >
                  > polityk.

                  Wychodzę z założenia, że płód jest już istota ludzką, której nie powinno się
                  zabijać i państwo powinno ja chronić tak jak kazdego obywatela. Nie wynika to w
                  moim przypadku z opinii kleru czy polityków tylko z moralności.Jak już pisałem
                  jestem przeciwny zgodzie państwa na wszelkie formy zabijania(aborcja,
                  eutanazja,kara śmierci).


                  • Gość: Ania Re: Dla zwolenników aborcji IP: *.upc.chello.be 16.04.02, 10:11
                    Gość portalu: Paweł napisał(a):

                    > Gość portalu: Ania napisał(a):
                    >
                    > > Zgadzam sie zeby decydowal ojciec nie zgadzam sie zeby decydowal ksiadz cz
                    > y tez
                    > >
                    > > polityk.
                    >
                    > Wychodzę z założenia, że płód jest już istota ludzką, której nie powinno się
                    > zabijać i państwo powinno ja chronić tak jak kazdego obywatela. Nie wynika to w
                    >
                    > moim przypadku z opinii kleru czy polityków tylko z moralności.Jak już pisałem
                    > jestem przeciwny zgodzie państwa na wszelkie formy zabijania(aborcja,
                    > eutanazja,kara śmierci).
                    >
                    >Pawel to Ty wychodzisz z zalozenia ,ze plod jest juz istota ludzka.Dawniej
                    lekarze mowili o embrionach i plodach teraz od niedawna zaczeli mowic o dzieciach
                    poczetych.Ale i to nie wszedzie .To,ze Ty jestes przeciwny nie znaczy,ze musi byc
                    przeciwny kazdy.Co do kary smierci to tez cos Ci napisze.Jezeli ktos zabil by
                    moje dziecko to ja tez bym go zabila.A wiesz dlaczego?Nie po to zeby go ukarac bo
                    to zadna kara.Po to zeby juz nigdy wiecej nie zrobil nikomu krzywdy.Byla tu
                    niedawno temat o mordercach Michala Lyska,ze maja wyjsc na wolnosc i co?Byc moze
                    jutro zabija moje dziecko.

                    • Gość: Paweł Re: Dla zwolenników aborcji IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.04.02, 11:24
                      To,ze Ty jestes przeciwny nie znaczy,ze musi b
                      > yc
                      > przeciwny kazdy.

                      Tu się zgadzam.

                      Co do kary smierci to tez cos Ci napisze.Jezeli ktos zabil by
                      > moje dziecko to ja tez bym go zabila.

                      Nie wiem jak ja bym sie zachował w takiej sytuacji, ale zabijanie przez
                      społeczeństwo ludzi, którzy są niewygodni(a są wytworem tego społeczeństwa), jest
                      rozwiązaniem najłatwiejszym , co nie znaczy najlepszym. No i dochodza jeszcze
                      takie argumenty jak nieodwracalnośc kary śmierci, możliwośc pomyłki,
                      niehumanitarnośc itp.


                      A wiesz dlaczego?Nie po to zeby go ukarac
                      > bo
                      > to zadna kara.Po to zeby juz nigdy wiecej nie zrobil nikomu krzywdy.Byla tu
                      > niedawno temat o mordercach Michala Lyska,ze maja wyjsc na wolnosc i co?Byc moz
                      > e
                      > jutro zabija moje dziecko.


                      Ja też nie chcę, zeby mordercy chodzili na wolnści, ale podam Ci przykład
                      odwrotny. W stanach siedzi w celi śmierci facet, który ma umysł 6-cio latka i
                      myśli, ze został skazany za to, ze nie umie pisać.Władze szukają psychiatry,
                      który podleczy go na tyle, żeby karę można było wykonac.
                      Wszystko ma dobre i złe strony, a kwestią oceny jest które uznamy za ważniejsze.
                      >

                  • Gość: Hania Do Pawla IP: 195.217.253.* 16.04.02, 13:55
                    Gość portalu: Paweł napisał(a):

                    > Gość portalu: Ania napisał(a):
                    >
                    > > Zgadzam sie zeby decydowal ojciec nie zgadzam sie zeby decydowal ksiadz cz
                    > y tez
                    > >
                    > > polityk.
                    >
                    > Wychodzę z założenia, że płód jest już istota ludzką, której nie powinno się
                    > zabijać i państwo powinno ja chronić tak jak kazdego obywatela. Nie wynika to w
                    >
                    > moim przypadku z opinii kleru czy polityków tylko z moralności.Jak już pisałem
                    > jestem przeciwny zgodzie państwa na wszelkie formy zabijania(aborcja,
                    > eutanazja,kara śmierci).
                    >
                    >

                    Pawle, zgadzam sie z Toba, ze plod jest istota ludzka, ktora nalezy chronic.
                    Rowniez sprzeciwiam sie na zabijanie w majestacie prawa, tzn. karze smierci i
                    eutanazji. Zarowno aborcja, jak i kara smierci czy eutanazja, sa rozwiazaniami
                    radykalnymi, ktorych konsekwencji nie sposob odwrocic.
                    Ale zdjec, ktore zafundowal nam ant. nie bede ogladac, bo domyslam sie, jak
                    wygladaja. I przy pomocy takich "odstraszaczy" nikogo do niczego sie nie przekona.
                    • Gość: Paweł Re: Do Pawla IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.04.02, 15:22


                      >
                      > Pawle, zgadzam sie z Toba, ze plod jest istota ludzka, ktora nalezy chronic.
                      > Rowniez sprzeciwiam sie na zabijanie w majestacie prawa, tzn. karze smierci i
                      > eutanazji. Zarowno aborcja, jak i kara smierci czy eutanazja, sa rozwiazaniami
                      > radykalnymi, ktorych konsekwencji nie sposob odwrocic.
                      > Ale zdjec, ktore zafundowal nam ant. nie bede ogladac, bo domyslam sie, jak
                      > wygladaja. I przy pomocy takich "odstraszaczy" nikogo do niczego sie nie przeko
                      > na.


                      Tak. Ja tez ich nie oglądałem i nikomu nie polecam ich oglądać.

            • Gość: zoltar Re: Dla zwolenników aborcji IP: 62.89.69.* 16.04.02, 09:42
              > A malo to jest matek,ktore wydaja na swiat a potem zabijaja lub porzucaja
              > noworodki?Nie tak dawno byla tu dyskusja o matce ,ktora zakatowala dwuletnie
              > dziecko na smierc.Ale ona jest w porzadku bo sie nie poddala aborcji.

              Gdyby zabiła dziecko przed narodzeniem, to byłaby OK?
    • Gość: Astra Re: do ant.i Pawła IP: *.ima.pl 16.04.02, 11:41
      To przykre że trzeba pokazywać takie zdjęcia aby zwolennicy aborcji zmienili
      zdanie ale haniebne jest szukanie usprawiedliwień dla tego co się zobaczyło.
      Dziecko urodzone ma swój pesel a to nie narodzone nie - czy w tym tkwi różnica?
      I - tak jak wypowiada się Paweł - to nie chodzi o światopogląd ale o moralność
      a sprowadzanie wszystko do obsesji na punkcie nienawiśi do jakiegokolwiek
      kościoła sprowadza się do formułowania niemerytorycznych wniosków stawianych na
      tym forum przez niektórych - znanych z takich obsesji-forumowiczów/czek.
      • Gość: Paweł Re: do ant.i Pawła IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.04.02, 11:46
        Gość portalu: Astra napisał(a):

        > To przykre że trzeba pokazywać takie zdjęcia aby zwolennicy aborcji zmienili
        > zdanie ale haniebne jest szukanie usprawiedliwień dla tego co się zobaczyło.

        Nie sądze, żeby zwolennicy aborcji zmienili zdanie pod wpływem jakiś zdjęć(nie
        oglądałem strony podanej wyżej) i maja do tego prawo.


        > Dziecko urodzone ma swój pesel a to nie narodzone nie - czy w tym tkwi różnica?
        > I - tak jak wypowiada się Paweł - to nie chodzi o światopogląd ale o moralność
        > a sprowadzanie wszystko do obsesji na punkcie nienawiśi do jakiegokolwiek
        > kościoła sprowadza się do formułowania niemerytorycznych wniosków stawianych na
        >
        > tym forum przez niektórych - znanych z takich obsesji-forumowiczów/czek.

      • Gość: Ania Re: do ant.i Pawła IP: *.upc.chello.be 16.04.02, 13:01
        Gość portalu: Astra napisał(a):

        > To przykre że trzeba pokazywać takie zdjęcia aby zwolennicy aborcji zmienili
        > zdanie ale haniebne jest szukanie usprawiedliwień dla tego co się zobaczyło.
        > Dziecko urodzone ma swój pesel a to nie narodzone nie - czy w tym tkwi różnica?
        > I - tak jak wypowiada się Paweł - to nie chodzi o światopogląd ale o moralność
        > a sprowadzanie wszystko do obsesji na punkcie nienawiśi do jakiegokolwiek
        > kościoła sprowadza się do formułowania niemerytorycznych wniosków stawianych na
        >
        > tym forum przez niektórych - znanych z takich obsesji-forumowiczów/czek.

        Ja nie mam obsesji mam natomiast swoje zdanie.Szkoda ,ze nie ma takiej galerii z
        dziecmi zdeformowanymi z dziecmi z wodoglowiem i innych .
        • Gość: Astra Re: do ant.i Pawła IP: *.ima.pl 16.04.02, 13:19
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Gość portalu: Astra napisał(a):
          >
          > > To przykre że trzeba pokazywać takie zdjęcia aby zwolennicy aborcji zmieni
          > li
          > > zdanie ale haniebne jest szukanie usprawiedliwień dla tego co się zobaczył
          > o.
          > > Dziecko urodzone ma swój pesel a to nie narodzone nie - czy w tym tkwi róż
          > nica?
          > > I - tak jak wypowiada się Paweł - to nie chodzi o światopogląd ale o moral
          > ność
          > > a sprowadzanie wszystko do obsesji na punkcie nienawiśi do jakiegokolwiek
          > > kościoła sprowadza się do formułowania niemerytorycznych wniosków stawiany
          > ch na
          > >
          > > tym forum przez niektórych - znanych z takich obsesji-forumowiczów/czek.
          >
          > Ja nie mam obsesji mam natomiast swoje zdanie.Szkoda ,ze nie ma takiej galerii
          > z
          > dziecmi zdeformowanymi z dziecmi z wodoglowiem i innych .


          Czy ja podałam twoje imię???
          Uderz w stół a nożyce się odezwą?
          Selekcja ludzi zdeformowanych?
          Pamiętasz ideologię najsłynniejszego malarza z wąsikiem?
          • Gość: Ania Re: do ant.i Pawła IP: *.upc.chello.be 16.04.02, 13:25
            Nie lepiej rodzic dzieci i niech zebraja i sie prostytuuja na dworcach.No i jak
            najwiecej kalek tylko jakos nikt nie chce ich utrzymywac.No i jeszcze jedno po
            co sie spierac o te aborcje.Ustawa ustawa przejrzyj sobie ogloszenia zobacz
            prawie kazdy ginekolog pisze,ze wykonuje zabiegi wiec o co tu chodzi?A co masz
            do powiedzenia na temat in vitro czemu to tez zakazane?
            • Gość: odys Re: do ant.i Pawła IP: 213.158.195.* 16.04.02, 13:41
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Nie lepiej rodzic dzieci i niech zebraja i sie prostytuuja na dworcach.No i jak
              >
              > najwiecej kalek tylko jakos nikt nie chce ich utrzymywac.No i jeszcze jedno po
              > co sie spierac o te aborcje.Ustawa ustawa przejrzyj sobie ogloszenia zobacz
              > prawie kazdy ginekolog pisze,ze wykonuje zabiegi wiec o co tu chodzi?A co masz
              > do powiedzenia na temat in vitro czemu to tez zakazane?

              a może to zalatwić jak w Chinach limitami na ilość dzieci, czy to też byłoby OK?

            • Gość: Astra Re: do ant.i Pawła IP: *.ima.pl 16.04.02, 13:44
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Nie lepiej rodzic dzieci i niech zebraja i sie prostytuuja na dworcach.No i jak
              >
              > najwiecej kalek tylko jakos nikt nie chce ich utrzymywac.No i jeszcze jedno po
              > co sie spierac o te aborcje.Ustawa ustawa przejrzyj sobie ogloszenia zobacz
              > prawie kazdy ginekolog pisze,ze wykonuje zabiegi wiec o co tu chodzi?A co masz
              > do powiedzenia na temat in vitro czemu to tez zakazane?

              Ach ,wiem że są takie ogłoszenia! A czy z kodeksu karnego usunięto paragrafy
              zakazujące zabójstw bo i tak ludzie się mordują???
              Jeżeli chodzi o in vitro - to jestem jak najbardziej ZA.Natomiast rozumiem
              ostrożność KK w podejściu do tego tematu,chodzi bowiem o grozbę manipulacji tego
              typu badań i zabiegów.Ale przede wszystkim rozumiem tych uczciwych ludzi którzy
              tak bardzo chcą mieć swoje dziecko.
              Czy patrzysz na KK przez pryzmat RM,ks.Jankowskiego i in.? Nie da się ukryć ich
              obecności w KK ale w każdym stadzie znajdą się czarne owce.
              • Gość: Ania Re: do ant.i Pawła IP: *.upc.chello.be 16.04.02, 13:50
                Nie rozmawiamy tu o moim stosunku do kosciola .Kosciol to takze wierni cieszy
                mnie Twoje zdanie na temat in vitro takie same zdanie mamy chyba co do adopcji
                dzieci przez pary homoseksualne a co do aborcji nasze zdania moga pozostac
                rozne bo ja Ciebie nie przekonam a Ty mnie tez.Pozdrawiam.
                • Gość: Astra Re: do ant.i Pawła IP: *.ima.pl 16.04.02, 13:54
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Nie rozmawiamy tu o moim stosunku do kosciola .Kosciol to takze wierni cieszy
                  > mnie Twoje zdanie na temat in vitro takie same zdanie mamy chyba co do adopcji
                  > dzieci przez pary homoseksualne a co do aborcji nasze zdania moga pozostac
                  > rozne bo ja Ciebie nie przekonam a Ty mnie tez.Pozdrawiam.



                  No i niech tak pozostanie.Również pozdrawiam.
        • Gość: Paweł Do Ani!!! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.04.02, 15:16



          > Ja nie mam obsesji mam natomiast swoje zdanie.

          I bardzo dobrze.

          Szkoda ,ze nie ma takiej galerii
          > z
          > dziecmi zdeformowanymi z dziecmi z wodoglowiem i innych .

          Nie ma się co licytować, które zdjęcia są gorsze. Aborcja z powodu ciężkiej wady
          płodu jest zdaje sie dopuszczalna tak jak usunięcie dziecka będącego wynikiem
          gwałtu.
          Mnie chodzi o zdrowe dzieci, o to, ze w biednym i nieewyedukowanym społeczeństwie
          legalna aborcja będzie środkiem antykoncepcyjnym.
          Mówicie, ze lepiej zabić dziecko niż oddać do domu dziecka, ale może pozwólmy
          jemu samemu zadecydować.Jak nie będzie chciał życ to się zabije, sam bez niczyjej
          pomocy.Dlaczego jego śmierc ma być konsekwencją nieodpowiedzialności, głupoty i
          wygodnictwa matki.

            • Gość: Paweł Re: Do Ani!!! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.04.02, 15:24
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Mnie akurat chodzi o uszkodzenia plodu np na skutek rozyczki ,przeczytaj
              > wszystko co pisze przeciez podpisuje swoje posty.A,ze przy tym zwracam uwage na
              >
              > sytuacje tych juz narodzonych to chyba nie masz mi tego za zle.

              A co sądzisz o usówaniu płodów nieuszkodzonych?

      • Gość: Jaceq Re: do ant.i Pawła IP: *.szeptel.net.pl 16.04.02, 20:04
        Gość portalu: Astra napisał(a):

        > To przykre że trzeba pokazywać takie zdjęcia aby zwolennicy aborcji zmienili zdanie

        Zwolennicy aborcji (o ile tacy istnieją) nie zmienią zdania wskutek oglądania pornografii.

        > ale haniebne jest szukanie usprawiedliwień dla tego co się zobaczyło.

        Haniebne to jest uchwalenie sobie ustawy i udawanie, że problem się skończył. Szukanie
        usprawiedliwień jest wrodzone ludzkiej naturze, dopóki istnieje coś takiego, jak sumienie.

        > Dziecko urodzone ma swój pesel a to nie narodzone nie - czy w tym tkwi różnica?

        Nie ma sprawy - można dać mu PESEL (z datą poczęcia np.). Różnica tkwi w tym, że nie wiadomo, w
        którym momencie płód staje się człowiekiem. Ci, co 'wiedzą' mogliby jeszcze odpowiedzieć na parę pytań
        nt. mózgu, świadomości, bólu, duszy itp. Nie odpowiedzą - bo tak 'wiedzą'.

        Jeśli ktoś jest zwolennikiem 'człowieka od chwili poczęcia' a nawet wcześniej - to co mi do tego? Ale
        temu komuś g. do moich poglądów na ten temat (wyjaśniam, że mam niesprecyzowane). Ale to marna
        przesłanka do opierania prawa na domniemanym człowieczeństwie płodu.

        > nienawiśi do jakiegokolwiek
        > kościoła sprowadza się do formułowania niemerytorycznych wniosków stawianych na
        > tym forum przez niektórych - znanych z takich obsesji-forumowiczów/czek.

        Mam wrażenie, że jedynym nośnikiem obsesji na tematykę 'dupa-aborcja-pornografia-itp' jest jednak
        właśnie ten, czy inny kościół. Na zasadzie psa ogrodnika.
    • kimmjiki Re: Dla zwolenników aborcji 16.04.02, 12:03
      Dyskusja polega na tym, ze odwolujemy sie do racjonalnych argumentow, nie do
      uczuc - estetycznych w szczegolnosci. Rownie dobrze mozna zalozyc jeszcze
      efektowniejsza galerie zawierajaca np. zdjecia z zabiegow chirurgicznych na
      otwartym sercu, wywolujace u wiekszosci ludzi odruchy wymiotne - czy to bedzie
      argument za zakazaniem chirurgii? Troche rozsadku, prosze.
      • Gość: Astra Re: Dla zwolenników aborcji IP: *.ima.pl 16.04.02, 12:06
        kimmjiki napisał(a):

        > Dyskusja polega na tym, ze odwolujemy sie do racjonalnych argumentow, nie do
        > uczuc - estetycznych w szczegolnosci. Rownie dobrze mozna zalozyc jeszcze
        > efektowniejsza galerie zawierajaca np. zdjecia z zabiegow chirurgicznych na
        > otwartym sercu, wywolujace u wiekszosci ludzi odruchy wymiotne - czy to bedzie
        > argument za zakazaniem chirurgii? Troche rozsadku, prosze.

        Różnica polega na tym,że oglądając zdjęcia z operacji na otwartym sercu mamy
        pewność że chodzi o ratowanie ludzkiego życia a nie jego pozbawianie.
        I komu brakuje tu rozsądku?
        • Gość: Thiers PRAWICA , zabijanie,LEWICA IP: 172.16.1.* 16.04.02, 12:15
          Prawica chce aby mozna bylo zabijac tych co i nas zabijaja czyli :
          mordercow-kryminalistow. Natomiast Prawica nie chce ,aby mozna bylo zabijac
          niewinnych ludzi czyli : dzieci
          nienarodzone.
          Natomiast Lewica chce ,aby mozna bylo zabijac nienarodzone dzieci-czyli
          niewinnych ludzi ,a kryminalistow-mordercow : nie.
          Teraz sobie pomyslscie ,ktore podejscie do spraw zwiazanych z ZABIJANIEM jest
          sprwiedliwsze ? Prawicowe czy Lewicowe ?
          • Gość: Crotalus Re: PRAWICA , zabijanie,LEWICA IP: 157.25.121.* 16.04.02, 13:25
            Gość portalu: Thiers napisał(a):

            > Prawica chce aby mozna bylo zabijac tych co i nas zabijaja czyli :
            > mordercow-kryminalistow. Natomiast Prawica nie chce ,aby mozna bylo zabijac
            > niewinnych ludzi czyli : dzieci
            > nienarodzone.
            > Natomiast Lewica chce ,aby mozna bylo zabijac nienarodzone dzieci-czyli
            > niewinnych ludzi ,a kryminalistow-mordercow : nie.
            > Teraz sobie pomyslscie ,ktore podejscie do spraw zwiazanych z ZABIJANIEM jest
            > sprwiedliwsze ? Prawicowe czy Lewicowe ?


            Całkiem zgrabne.
          • Gość: . Re: PRAWICA , zabijanie,LEWICA IP: 192.2.1.* 16.04.02, 13:46

            Witam

            > Prawica chce aby mozna bylo zabijac tych co i nas zabijaja czyli :
            > mordercow-kryminalistow. Natomiast Prawica nie chce ,aby mozna bylo zabijac
            > niewinnych ludzi czyli : dzieci
            > nienarodzone.
            > Natomiast Lewica chce ,aby mozna bylo zabijac nienarodzone dzieci-czyli
            > niewinnych ludzi ,a kryminalistow-mordercow : nie.
            > Teraz sobie pomyslscie ,ktore podejscie do spraw zwiazanych z ZABIJANIEM jest
            > sprwiedliwsze ? Prawicowe czy Lewicowe ?

            Jesli tak to przedstawimy to ani jedno, ani drugie - poniewaz w takim ujeciu
            obie strony sprzeniewierzaja sie wyznawanej przez siebie moralnosci.
            Moze najlepiej wybrac centrum - nie zabijac ani jednych ani drugich ?
            • Gość: odys Re: PRAWICA , zabijanie,LEWICA IP: 213.158.195.* 16.04.02, 14:18
              Gość portalu: . napisał(a):

              >
              > Witam
              >
              > > Prawica chce aby mozna bylo zabijac tych co i nas zabijaja czyli :
              > > mordercow-kryminalistow. Natomiast Prawica nie chce ,aby mozna bylo zabija
              > c
              > > niewinnych ludzi czyli : dzieci
              > > nienarodzone.
              > > Natomiast Lewica chce ,aby mozna bylo zabijac nienarodzone dzieci-czyli
              > > niewinnych ludzi ,a kryminalistow-mordercow : nie.
              >
              > > Teraz sobie pomyslscie ,ktore podejscie do spraw zwiazanych z ZABIJANIEM j
              > est
              > > sprwiedliwsze ? Prawicowe czy Lewicowe ?
              >
              > Jesli tak to przedstawimy to ani jedno, ani drugie - poniewaz w takim ujeciu
              > obie strony sprzeniewierzaja sie wyznawanej przez siebie moralnosci.
              > Moze najlepiej wybrac centrum - nie zabijac ani jednych ani drugich ?


              zdaje się, że jakoś wchodzicie na zupełnie inny wątek; obejrzyjcie jeszcze raz te
              obrazki i powiedzcie czy człowiek który mając taką wiedzę o tym czym w istocie
              jest aborcja i który jednak się na nią decyduje- to dobry człowiek, czy warto z
              nim w ogóle gadać, czy jego wolność wyboru może oznaczać wolność do mordowania
              tych malutkich istot? to całe gadanie o kalekach, dzieciach niedorozwiniętych to
              jakaś ucieczka i forma usprawiedliwiania własnej bezduszności- przecież 95% to
              aborcje dzieci zdrowych; wstyd mi za takich ludzi, ciemnota jak w średniowieczu,
              egoizm jak u ludzi pierwotnych
              • Gość: Ania Re: PRAWICA , zabijanie,LEWICA IP: *.upc.chello.be 16.04.02, 14:27
                Skoro Ci tak szkoda dzieci to w polsce nie brakuje sierot w domach dziecka,ani
                tez dzieci pozostawionych samych sobie czemu jakos o tym nikt nie mowi.Kiedys
                zalozylam watek o dziciach zebrajacych na dworcu ,ktore padly ofiara
                pedofili.Pedofile krecili z nimi filmy pornograficzne.W tamtym watku nie bylo
                tylu obroncow biednych dzieci co tu.Poszukac Ci ten watek moze tam sie
                wypowiesz.
                • Gość: odys Re: PRAWICA , zabijanie,LEWICA IP: 213.158.195.* 16.04.02, 14:47
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Skoro Ci tak szkoda dzieci to w polsce nie brakuje sierot w domach dziecka,ani
                  > tez dzieci pozostawionych samych sobie czemu jakos o tym nikt nie mowi.Kiedys
                  > zalozylam watek o dziciach zebrajacych na dworcu ,ktore padly ofiara
                  > pedofili.Pedofile krecili z nimi filmy pornograficzne.W tamtym watku nie bylo
                  > tylu obroncow biednych dzieci co tu.Poszukac Ci ten watek moze tam sie
                  > wypowiesz.

                  co chcesz przez to powiedzieć? że lepiej było je wcześniej zamordować? nie
                  wierzę, że te zdjęcia cię nie poruszyły, dlaczego tak trudno u nas o odrobinę
                  skruchy, odpuszczenia sobie jakiejś idiotycznej konsekwencji w wyznawanych
                  poglądach? przecież tu chodzi o zabicie żywego dzieciaczka, co ty wyjeżdżasz Aniu
                  z pedofilią na dworcu, dziećmi z domu dziecka, naprawdę nie dostrzegasz
                  niestosowności takich zestawień?
                  • Gość: Ania Re: PRAWICA , zabijanie,LEWICA IP: *.upc.chello.be 16.04.02, 15:01
                    Widzialam te zdjecia ale kto mi zareczy ,ze to sa zdjecia sztucznych poronien a
                    nie tych naturalnych?Co do autora tego postu to zalozyl on kiedys watek"Wyrodna
                    matka nic jej nie dac" ,w ktorym proponowal tej matce ,ktorej odmowiono badan
                    prenatalnych,ze da jej siekiere zeby to dziecko zabila.Wiesz,ze staram sie
                    raczej nikogo nie obrazac ale zareagowalam bardzo ostro.Na jednej z tych
                    fotografii bylo zdjecie dziecka w lonie matki kto Ci powiedzial,ze to dziecko
                    przeznaczone jest do aborcji?To sie nazywa manipulacja.Bo mozna pokazac plody z
                    poronien naturalnych a podpisac,ze to sa pozostalosci aborcji.Dalej uwazam,ze
                    najpierw trzeba sie zajac tymi dziecmi,ktore juz sa.Bo zdjecia i filmy
                    pornograficzne z udzialem dzieci sa rownie ochydne.
                    • Gość: odys Re: PRAWICA , zabijanie,LEWICA IP: 213.158.195.* 16.04.02, 15:28
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > Widzialam te zdjecia ale kto mi zareczy ,ze to sa zdjecia sztucznych poronien a
                      >
                      > nie tych naturalnych?Co do autora tego postu to zalozyl on kiedys watek"Wyrodna
                      >
                      > matka nic jej nie dac" ,w ktorym proponowal tej matce ,ktorej odmowiono badan
                      > prenatalnych,ze da jej siekiere zeby to dziecko zabila.Wiesz,ze staram sie
                      > raczej nikogo nie obrazac ale zareagowalam bardzo ostro.Na jednej z tych
                      > fotografii bylo zdjecie dziecka w lonie matki kto Ci powiedzial,ze to dziecko
                      > przeznaczone jest do aborcji?To sie nazywa manipulacja.Bo mozna pokazac plody z
                      >
                      > poronien naturalnych a podpisac,ze to sa pozostalosci aborcji.Dalej uwazam,ze
                      > najpierw trzeba sie zajac tymi dziecmi,ktore juz sa.Bo zdjecia i filmy
                      > pornograficzne z udzialem dzieci sa rownie ochydne.


                      wiesz chyba, że dokumentacji na temat masakry dzieci podczas aborcji jest pełno
                      a te zdjęcia to tylko jeden jakiś tam link; zostaw motywy gościa, który założył
                      wątek, to przecież jakieś pójście na łatwiznę; wg mnie okropieństwa tego swiata o
                      których z przerażeniem wspominasz nie usprawiedliwiają robienia krzywdy istocie
                      bezbronnej i niewinnej;
                      niepotrzebnie usprawiedliwiasz swoje poglądy; masz jakie masz, to twoje prawo, wg
                      mnie już dawno udowodniłaś, że warto z tobą dyskutować
                    • ant. Aniu - tak dobrze? :) 16.04.02, 16:52
                      Aniu, prowokowałem i dalej będę prowokował. Celem moim było, aby ludziom
                      przybliżyć ten problem, i pokazać jak to wygląda na prawdę. A co do Twojego
                      przytoczenie mojego tekstu, to wyjęłaś zdanie z kontekstu, i dla osób rzadko
                      odwieczających to forum, może być to bulwersujące.
        • kimmjiki Re: Dla zwolenników aborcji 16.04.02, 22:10
          Aborcja tez czesto ma na celu ratowanie zdrowia lub zycia kobiety. A jak dalej
          Ci to porownanie nie pasuje, to prosze: Operacje plastyczne tez czasem
          wygladaja paskudnie, a z pewnoscia nikomu zdrowia i zycia nie ratuja...
    • Gość: kruk Re: Dla zwolenników aborcji IP: *.acn.waw.pl 16.04.02, 14:03
      pozostałość po aborcji, że tak to ujmę, wygląda zupełnie inaczej i w niczym nie
      przypomina tego, co tu zgrabnie wymodelowano w galerii. nie ma rączek nóżek i
      twrzyczek. to bzdura. poza tym płód to jeszcze nie człowiek. a co, co znajduje
      się w moim ciele, jest jego częścią i tak jak mogę zrobić sobie tatuaż, odciąć
      palec albo wyrwac zęba, tak samo chcę mieć prawo poddać sie aborcji. kto jest
      przeciw, niech się skazuje na poród. ale dlaczego ja mam niszczyć sobie życie
      przez ustawodawstwo? to jest kwestia osobista każdej kobiety i tylko ona ma
      prawo do podejmowania takich decyzji. w ogóle dyskusja na ten temat jest moim
      zdaniem zbędna, bo kto chce, prosze bardzo, niech rodzi. a kto nie chce, niech
      ma prawo tego nie robić.
      pozdrawiam Anię
      • Gość: Astra Re: Dla zwolenników aborcji IP: *.ima.pl 16.04.02, 14:10
        Gość portalu: kruk napisał(a):

        > pozostałość po aborcji, że tak to ujmę, wygląda zupełnie inaczej i w niczym nie
        >
        > przypomina tego, co tu zgrabnie wymodelowano w galerii. nie ma rączek nóżek i
        > twrzyczek. to bzdura. poza tym płód to jeszcze nie człowiek. a co, co znajduje
        > się w moim ciele, jest jego częścią i tak jak mogę zrobić sobie tatuaż, odciąć
        > palec albo wyrwac zęba, tak samo chcę mieć prawo poddać sie aborcji. kto jest
        > przeciw, niech się skazuje na poród. ale dlaczego ja mam niszczyć sobie życie
        > przez ustawodawstwo? to jest kwestia osobista każdej kobiety i tylko ona ma
        > prawo do podejmowania takich decyzji. w ogóle dyskusja na ten temat jest moim
        > zdaniem zbędna, bo kto chce, prosze bardzo, niech rodzi. a kto nie chce, niech
        > ma prawo tego nie robić.
        > pozdrawiam Anię


        A ty to nam tak autorytatywnie przedstawiłeś/aś,że już ci wierzymy. Na słowo!
        A te wrażenia z przeprowadzonej aborcji to,przepraszam,z autopsji?
        Gratuluję dobrego samopoczucia.
        Ty twierdzisz że płód to nie człowiek a ja -że tak.
        • Gość: kruk Re: Dla zwolenników aborcji IP: *.acn.waw.pl 16.04.02, 14:20
          tak więc nikt Ci aborcji się poddawać nie każe. dlaczego jednak mnie się każe
          (na wypadek gdyby antykoncepcja zawiodła) rodzić? nie życzę sobie tak daleko
          posuniętej ingerencji w moje życie. i tutaj jest ta różnica między nami. Ciebie
          nikt do niczego nie zmusza, mnie - tak.
          co do informacji nt aborcji - owszem, z autopsji. mam w rodzinie lekarzy. ale
          także z podreczników. polecam, bo widzę, że nie zaglądasz.
          • Gość: odys Re: Dla zwolenników aborcji IP: 213.158.195.* 16.04.02, 15:01
            Gość portalu: kruk napisał(a):

            > tak więc nikt Ci aborcji się poddawać nie każe. dlaczego jednak mnie się każe
            > (na wypadek gdyby antykoncepcja zawiodła) rodzić? nie życzę sobie tak daleko
            > posuniętej ingerencji w moje życie. i tutaj jest ta różnica między nami. Ciebie
            >
            > nikt do niczego nie zmusza, mnie - tak.
            > co do informacji nt aborcji - owszem, z autopsji. mam w rodzinie lekarzy. ale
            > także z podreczników. polecam, bo widzę, że nie zaglądasz.


            pytasz dlaczego ktoś każe ci rodzić? a ja sądzę, że właściwie zadane pytanie
            brzmi: dlaczego ma być wolno mordować niewinną istotę?
          • Gość: do kruka Re: Dla zwolenników aborcji IP: *.ima.pl 16.04.02, 15:08
            Gość portalu: kruk napisał(a):

            > tak więc nikt Ci aborcji się poddawać nie każe. dlaczego jednak mnie się każe
            > (na wypadek gdyby antykoncepcja zawiodła) rodzić? nie życzę sobie tak daleko
            > posuniętej ingerencji w moje życie. i tutaj jest ta różnica między nami. Ciebie
            >
            > nikt do niczego nie zmusza, mnie - tak.
            > co do informacji nt aborcji - owszem, z autopsji. mam w rodzinie lekarzy. ale
            > także z podreczników. polecam, bo widzę, że nie zaglądasz.

            Nie musisz chwalić się swoimi koneksjami bo to niczego nie
            rozwiązuje,podręczniki - owszem,zaglądam,ale chyba to ty nie do wszystkich
            dotarłaś. Zresztą o czym tu dyskutować,tu chodzi o życie a nie o wybrakowany
            towar. Jeżeli twoja antykoncepcja zawiodła to twój błąd a nie dziecka. I nie wiń
            za to system prawny.
            • Gość: Astra Redo kruka IP: *.ima.pl 16.04.02, 15:09
              Gość portalu: do kruka napisał(a):

              > Gość portalu: kruk napisał(a):
              >
              > > tak więc nikt Ci aborcji się poddawać nie każe. dlaczego jednak mnie się k
              > aże
              > > (na wypadek gdyby antykoncepcja zawiodła) rodzić? nie życzę sobie tak dale
              > ko
              > > posuniętej ingerencji w moje życie. i tutaj jest ta różnica między nami. C
              > iebie
              > >
              > > nikt do niczego nie zmusza, mnie - tak.
              > > co do informacji nt aborcji - owszem, z autopsji. mam w rodzinie lekarzy.
              > ale
              > > także z podreczników. polecam, bo widzę, że nie zaglądasz.
              >
              > Nie musisz chwalić się swoimi koneksjami bo to niczego nie
              > rozwiązuje,podręczniki - owszem,zaglądam,ale chyba to ty nie do wszystkich
              > dotarłaś. Zresztą o czym tu dyskutować,tu chodzi o życie a nie o wybrakowany
              > towar. Jeżeli twoja antykoncepcja zawiodła to twój błąd a nie dziecka. I nie wi
              > ń
              > za to system prawny.

              • Gość: Ania Re: Do Astry IP: *.upc.chello.be 16.04.02, 15:14
                A co ma robic kobieta,ktora w pierwszym trymestrze ciazy choruje na rozyczke i
                rodzi pozniej kaleke ,z wodoglowiem musi donosic bo ktos otym decyduje za nia?
                Kto pozniej chowa te dzieci?Gdy spytalam jednego pana o to samo to pan mi
                powiedzial,ze to go nie obchodzi ,ze to obowiazek panstwa.Ale panstwo wydaje
                ustawe i dalej umywa rece.Zamiast dawac odbiera.
        • Gość: Jaceq Re: Dla zwolenników aborcji IP: *.szeptel.net.pl 16.04.02, 20:17
          Gość portalu: Astra napisał(a):

          > A ty to nam tak autorytatywnie przedstawiłeś/aś,że już ci wierzymy. Na słowo!

          Ja wierzę Krukowi, bo rozmawiałem o tym z lekarzami, którzy wykonywali aborcje.
          Link Ant'a, filmy typu 'niemy krzyk' są manipulacją mającą na celu narzucić punkt widzenia.

          > A te wrażenia z przeprowadzonej aborcji to,przepraszam,z autopsji?

          No, rzeczywiście, argument z magla. Gratuluję kindersztuby.

          > Ty twierdzisz że płód to nie człowiek a ja -że tak.

          I niechby każdy pozostał przy swoim zdaniu. Gdyby ktoś zmuszał do aborcji osobę, która sobie nie życzy
          nawet o tym rozmawiać - teżbym piętnował takie zmuszanie.
    • Gość: Astra Re: do Ani IP: *.ima.pl 16.04.02, 16:40
      Z tym pytaniem to lepiej już nie mogłaś trafić-ja,będąc w 3 miesiącu ciąży
      zaraziłam się różyczką,owszem - bałam się w jakiej kondycji zdrowotnej urodzi
      się dziecko ale wierz lub nie,nawet mi nie przemknęło przez myśl aby ciążę
      usunąć. A co do wodogłowia - choroba ta bywa uleczalna,nawet pokazywano w TV
      takie przypadki. I to nawet w tej naszej biednej Polsce. Ale i tak cię nie
      przekonałam,nieprawdaż?
      • Gość: Ania Re: IP: *.upc.chello.be 16.04.02, 16:49
        Wiesz dlaczego o to pytalam?Dlayego,ze mam znajoma ,ktora wlasnie po rozyczce
        urodzila dziecko bez czaszki .Donosila te ciaze ale szok po porodzie byl
        straszny nie odwazyla sie wiecej zajsc w ciaze.Ja mialam identyczna sytuacje
        jak Ty gdy bylam w ciazy syn przyniosl rozyczke ze szkoly,ale u mnie wszystko
        skonczylo sie dobrze.Nie jestem jakims potworem,ktory zada aborcji na kazde
        zyczenie.Ale sa sytuacje gdzie ta aborcja jest potrzebna.Nie wiem czy znasz
        historie kobiety,ktora dzieki namowie kogos urodzila dziecko co przyplacila
        zyciem i na dodatek osierocila osmioro dzieci.
        • Gość: Astra Re: do Ani IP: *.ima.pl 16.04.02, 17:09
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Wiesz dlaczego o to pytalam?Dlayego,ze mam znajoma ,ktora wlasnie po rozyczce
          > urodzila dziecko bez czaszki .Donosila te ciaze ale szok po porodzie byl
          > straszny nie odwazyla sie wiecej zajsc w ciaze.Ja mialam identyczna sytuacje
          > jak Ty gdy bylam w ciazy syn przyniosl rozyczke ze szkoly,ale u mnie wszystko
          > skonczylo sie dobrze.Nie jestem jakims potworem,ktory zada aborcji na kazde
          > zyczenie.Ale sa sytuacje gdzie ta aborcja jest potrzebna.Nie wiem czy znasz
          > historie kobiety,ktora dzieki namowie kogos urodzila dziecko co przyplacila
          > zyciem i na dodatek osierocila osmioro dzieci.


          Nie sugeruję,że jesteś potworem, wiem że w życiu nie wszystko jest czarne albo
          białe,tylko staram się kierować dużym stopniem poczucia odpowiedzialności za
          swoje czyny .Każde zbliżenie seksualne może-przynajmniej teoretycznie-doprowadzić
          do ciąży i trzeba po prostu mieć tego świadomość.
          Natomiast nie potrafię jeszcze zająć tak jednoznacznego stanowiska w przypadku
          gwałtu przez obcą osobę.Jestem pełna podziwu dla kobiet które mimo takiego
          zdarzenia i przyzwolenia przez prawo,decydują się rodzić.No,ale chyba już
          odbiegam od tematu.
      • Gość: Astra Re: są jacyś zwolennicy aborcji? IP: *.ima.pl 16.04.02, 19:23
        diasy napisał(a):

        > ja znam tylko zwolenników prawa do aborcji,
        > ale zwolenników aborcji nie znam,
        > więc o d... rozbić ten post, on jest do nikogo

        I to taka różnica???Zwolennik prawa do zabijania a zwolennik zabijania -
        hm...choć rozłożyłabyś to na czynniki proste i przesiała przez wirówkę wyjdzie to
        samo.
        • Gość: xsenia no to łopatą... IP: *.bydgoska.krakow.pl 16.04.02, 23:31
          do głowy, jak już inaczej się nie da
          1. jeśli jesteś zwolennikiem gry w piłkę nożną to:
          a) gasz w piłkę nożną
          b)oglądasz mecze w telewizji
          2. jeśli jesteś zwolennikiem prawa do gry w piłkę nożną to:
          a)pozwalasz innym grać w piłkę nożną i nie mieszasz się do tego
          b)pozwalasz innym ogladać mecze i nie mieszasz się do tego
          c)najważniejsze: Twój osobisty stosunek do piłki nożnej nie ma tu nic do rzeczy

          prościej już nie potrafię

          Gość portalu: Astra napisał(a):

          > diasy napisał(a):
          >
          > > ja znam tylko zwolenników prawa do aborcji,
          > > ale zwolenników aborcji nie znam,
          > > więc o d... rozbić ten post, on jest do nikogo
          >
          > I to taka różnica???Zwolennik prawa do zabijania a zwolennik zabijania -
          > hm...choć rozłożyłabyś to na czynniki proste i przesiała przez wirówkę wyjdzie
          > to
          > samo.

    • Gość: Ed Re: Dla przeciwnikiów aborcji - Odysa i Pawła IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 16.04.02, 19:25
      Szanowny Panie Odys. Rozumiem Pańskie usilne dążenie do absolutu. Nie wydaje mi
      się jednak, by było ono na tyle umotywowane, by można było je bezwzględnie
      narzucać innym, jako jedynie słuszną rację. Aby hierarchia wartości mogła mieć
      jakiś sens, musi mieć jakiś punkt odniesienia, będący czymś bezwzględnym i
      stanowiącym wartość najwyższą. Rozumiem, że dla opcji prezentowanej przez Pana
      najwyższą wartością jest życie. Też je cenię, nie mniej jednak daleki jestem od
      absolutu dosłownie „wciskanego innym” przez Pana z prostych przyczyn
      wynikających między innymi z uznanych wyłomów w normie „nie zabijaj”:
      Po pierwsze:
      - problem samobójstwa zarówno w kulturach europejskich, jak i poza nią.
      Kto ma moralne prawo skazywania na niemożliwe do wyobrażenia cierpienia
      człowieka nieuleczalnie chorego do chwili jego śmierci? Czyżby preferował Pan
      teorię siły dla utrzymania zasady? A gdzie w takim razie sumienie, o którym
      wspominał Pan w którymś z wątków?
      Po drugie:
      - usprawiedliwienie zabójstwa w obronie własnego życia czy życia bliskich
      w tzw. stanie „wyższej konieczności”. Czy też zasługuje na naganę? Jeżeli nie –
      co jak przypuszczam skwapliwie Pan potwierdzi – to jak zatem zakwalifikować
      spychanie do morza tego, kto walcząc o swoje istnienie spycha do morza
      człowieka z nadmiernie przeciążonej łodzi ratunkowej? Kobieta może przecież
      znaleźć się w bardzo podobnej sytuacji, i to w cale nie z "własnej winy".
      Po trzecie:
      - norma nie zabijaj w czasie wojny. O wyprawach krzyżowych organizowanych
      przez przodków Pańskiej opcji zapewne Pan słyszał. I proszę mi nie tłumaczyć,
      że to było przed 1939 r. i wtedy moralność Pańskiej opcji opierała się na
      innych zasadach, czy poglądach. Zaprzeczał by Pan wtedy istnieniu jakichkolwiek
      norm moralnych zastępując je doraźnymi uznanymi i wygodnymi poglądami.
      Po czwarte:
      - Wypadek, kiedy ludzie z mniejszą już zgodą dopuszczają możliwość
      zadawania śmierci z litości, czyli eutanazja we właściwym tego słowa znaczeniu
      na życzenie beznadziejnie chorego na jego własne żądanie. Czy takie niewolnicze
      trzymanie się zasady niezabijania gorzej służy idei współczucia niż jej
      naruszanie?
      Po piąte:
      - W związku z rodzeniem się potworków pod wpływem różnych przyczyn i w
      związku ze wzrastającą możliwością utrzymania przy życiu dzieci nienormalnych,
      które dawniej wymierały śmiercią naturalną mieści się w Pańskich normach
      moralnych? Ludzie różnych specjalności mówią o tym, wskazując na wielki wzrost
      nienormalności, spowodowany zmniejszoną śmiertelnością niemowląt. Argumenty
      religijne zupełnie są tu na miejscu we wszystkich swoich historycznych
      sprzecznościach.
      Po szóste:
      - Czym jest społeczeństwo, które wyżej ceni życie przestępcy niż ofiary.
      Nowela naszego kk dokonana pod wpływem nowych prądów ideologicznych jest
      doskonałym tego przykładem. Znane powiedzenie Hitlera – „zwycięzcy nikt nie
      sądzi”. A skoro tak, to po co i jaki sens ma roztrząsanie jakichś innych
      drobnych?
      Po siódme:
      - Płód jest częścią życia kobiety i bez niej nie może egzystować (pomijam
      ewentualne osiągnięcia medycyny w tej mierze). Skoro jest jej częścią życia tak
      jak palec ręka czy inna część organów wewnętrznych wykorzystywanych np. do
      przeszczepów za jej zgodą do innych celów medycznych, to jakim prawem zabrania
      się jej podejmowania decyzji w jej sprawie życiowej? Przecież takie postawienie
      sprawy (przepraszam Panie) jest traktowaniem kobiet jako przedmiotu a nie
      podmiotu. Prowadziło by to do konieczności weryfikacji pojęcia życia
      społecznego. Dokąd dalej zajdziemy w tym glodzie absolutu?

      Wspiera Pan poglądy Pawła w zakresie ochrony płodu. Od kiedy powiedzmy „to coś”
      może być uznane za płód?
      A co ze składnikami przyczyniającymi się na jego powstanie? Chronić je, czy nie?

      Panowie. Mam propozycję. Darujcie sobie dywagacje na tematy, w których ze
      zrozumiałych względów najwięcej do powiedzenia powinna mieć kobieta, chociaż
      nie neguję tu uczuć ojcowskich. Ale jednak to nie jest to samo. W każdym bądź
      razie zdecydowanie wspieram tu w poglądach zakrzyczaną - chyba ze względu na
      mniejszość - Anię.
      • Gość: Paweł Re: Dla przeciwnikiów aborcji - Odysa i Pawła IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.04.02, 20:38
        Gość portalu: Ed napisał(a):

        > Szanowny Panie Odys. Rozumiem Pańskie usilne dążenie do absolutu. Nie wydaje mi
        >
        > się jednak, by było ono na tyle umotywowane, by można było je bezwzględnie
        > narzucać innym, jako jedynie słuszną rację.

        Tu się zgadzam.

        Aby hierarchia wartości mogła mieć
        > jakiś sens, musi mieć jakiś punkt odniesienia, będący czymś bezwzględnym i
        > stanowiącym wartość najwyższą. Rozumiem, że dla opcji prezentowanej przez Pana
        > najwyższą wartością jest życie. Też je cenię, nie mniej jednak daleki jestem od
        >
        > absolutu dosłownie „wciskanego innym” przez Pana z prostych przyczy
        > n
        > wynikających między innymi z uznanych wyłomów w normie „nie zabijaj”
        > ;:
        > Po pierwsze:
        > - problem samobójstwa zarówno w kulturach europejskich, jak i poza nią.
        > Kto ma moralne prawo skazywania na niemożliwe do wyobrażenia cierpienia
        > człowieka nieuleczalnie chorego do chwili jego śmierci? Czyżby preferował Pan
        > teorię siły dla utrzymania zasady? A gdzie w takim razie sumienie, o którym
        > wspominał Pan w którymś z wątków?
        > Po drugie:
        > - usprawiedliwienie zabójstwa w obronie własnego życia czy życia bliskich
        > w tzw. stanie „wyższej konieczności”. Czy też zasługuje na naganę?
        > Jeżeli nie –
        > co jak przypuszczam skwapliwie Pan potwierdzi – to jak zatem zakwalifikow
        > ać
        > spychanie do morza tego, kto walcząc o swoje istnienie spycha do morza
        > człowieka z nadmiernie przeciążonej łodzi ratunkowej? Kobieta może przecież
        > znaleźć się w bardzo podobnej sytuacji, i to w cale nie z "własnej winy".

        Jeśli życie kobiety jest zgrożone to aborcja jest dopuszczalna i niech tak
        pozostanie.

        > Po trzecie:
        > - norma nie zabijaj w czasie wojny. O wyprawach krzyżowych organizowanych
        > przez przodków Pańskiej opcji zapewne Pan słyszał. I proszę mi nie tłumaczyć,
        > że to było przed 1939 r. i wtedy moralność Pańskiej opcji opierała się na
        > innych zasadach, czy poglądach. Zaprzeczał by Pan wtedy istnieniu jakichkolwiek
        >
        > norm moralnych zastępując je doraźnymi uznanymi i wygodnymi poglądami.

        Moje poglądy na temat wojny możesz przeczytać w wątku PATRIOTYZM.

        > Po czwarte:
        > - Wypadek, kiedy ludzie z mniejszą już zgodą dopuszczają możliwość
        > zadawania śmierci z litości, czyli eutanazja we właściwym tego słowa znaczeniu
        > na życzenie beznadziejnie chorego na jego własne żądanie. Czy takie niewolnicze
        >
        > trzymanie się zasady niezabijania gorzej służy idei współczucia niż jej
        > naruszanie?
        > Po piąte:
        > - W związku z rodzeniem się potworków pod wpływem różnych przyczyn i w
        > związku ze wzrastającą możliwością utrzymania przy życiu dzieci nienormalnych,
        > które dawniej wymierały śmiercią naturalną mieści się w Pańskich normach
        > moralnych? Ludzie różnych specjalności mówią o tym, wskazując na wielki wzrost
        > nienormalności, spowodowany zmniejszoną śmiertelnością niemowląt. Argumenty
        > religijne zupełnie są tu na miejscu we wszystkich swoich historycznych
        > sprzecznościach.

        Przy ciężkim uszkodzeniu płodu aborcja jest dopuszczalna.

        > Po szóste:
        > - Czym jest społeczeństwo, które wyżej ceni życie przestępcy niż ofiary.
        > Nowela naszego kk dokonana pod wpływem nowych prądów ideologicznych jest
        > doskonałym tego przykładem. Znane powiedzenie Hitlera – „zwycięzcy
        > nikt nie
        > sądzi”. A skoro tak, to po co i jaki sens ma roztrząsanie jakichś innych
        > drobnych?

        Argumenty przeciwko karze śmierci też już podawałem.

        > Po siódme:
        > - Płód jest częścią życia kobiety i bez niej nie może egzystować (pomijam
        > ewentualne osiągnięcia medycyny w tej mierze). Skoro jest jej częścią życia tak
        >
        > jak palec ręka czy inna część organów wewnętrznych wykorzystywanych np. do
        > przeszczepów za jej zgodą do innych celów medycznych, to jakim prawem zabrania
        > się jej podejmowania decyzji w jej sprawie życiowej? Przecież takie postawienie
        >
        > sprawy (przepraszam Panie) jest traktowaniem kobiet jako przedmiotu a nie
        > podmiotu. Prowadziło by to do konieczności weryfikacji pojęcia życia
        > społecznego. Dokąd dalej zajdziemy w tym glodzie absolutu?

        Dla mnie płód jest człowiekiem i powinno traktować się go jako podmiot.

        >
        > Wspiera Pan poglądy Pawła w zakresie ochrony płodu. Od kiedy powiedzmy „t
        > o coś”
        > może być uznane za płód?
        > A co ze składnikami przyczyniającymi się na jego powstanie? Chronić je, czy nie
        > ?
        >
        > Panowie. Mam propozycję. Darujcie sobie dywagacje na tematy, w których ze
        > zrozumiałych względów najwięcej do powiedzenia powinna mieć kobieta, chociaż
        > nie neguję tu uczuć ojcowskich. Ale jednak to nie jest to samo. W każdym bądź
        > razie zdecydowanie wspieram tu w poglądach zakrzyczaną - chyba ze względu na
        > mniejszość - Anię.

      • ant. Re: Dla przeciwnikiów aborcji - Odysa i Pawła 16.04.02, 23:57

        > - Płód jest częścią życia kobiety i bez niej nie może egzystować (pomijam
        > ewentualne osiągnięcia medycyny w tej mierze). Skoro jest jej częścią życia tak
        >
        > jak palec ręka czy inna część organów wewnętrznych wykorzystywanych np. do
        > przeszczepów za jej zgodą do innych celów medycznych, to jakim prawem zabrania
        > się jej podejmowania decyzji w jej sprawie życiowej? Przecież takie postawienie
        >
        > sprawy (przepraszam Panie) jest traktowaniem kobiet jako przedmiotu a nie
        > podmiotu. Prowadziło by to do konieczności weryfikacji pojęcia życia
        > społecznego. Dokąd dalej zajdziemy w tym glodzie absolutu?
        >
        > Wspiera Pan poglądy Pawła w zakresie ochrony płodu. Od kiedy powiedzmy „t
        > o coś”
        > może być uznane za płód?
        > A co ze składnikami przyczyniającymi się na jego powstanie? Chronić je, czy nie
        > ?
        >
        > Panowie. Mam propozycję. Darujcie sobie dywagacje na tematy, w których ze
        > zrozumiałych względów najwięcej do powiedzenia powinna mieć kobieta, chociaż
        > nie neguję tu uczuć ojcowskich. Ale jednak to nie jest to samo. W każdym bądź
        > razie zdecydowanie wspieram tu w poglądach zakrzyczaną - chyba ze względu na
        > mniejszość - Anię.

        Płód nie jest integralną częścią kobiety. Jeżeli można spowodować zagnieżdżenie
        się zygoty w macicy, to teoretycznie możliwe byłoby zagnieżdżenie płodu.
        A noworodki również nie przeżyją bez matki.

        > A co ze składnikami przyczyniającymi się na jego powstanie? Chronić je, czy nie
        > ?

        To jest absurd! Dwie niezależne komórki to nie człowiek! My mamy chronić ludzi!
      • Gość: ODYS Re: Dla przeciwnikiów aborcji - Odysa i Pawła IP: 213.158.195.* 17.04.02, 13:31
        Gość portalu: Ed napisał(a):

        O: Ed, postaram się poniżej, w miarę wnikliwie odpowiedzieć na twoje własne
        przemyślenia i twoje interpretacje moich

        > Szanowny Panie Odys. Rozumiem Pańskie usilne dążenie do absolutu. Nie wydaje mi
        >
        > się jednak, by było ono na tyle umotywowane, by można było je bezwzględnie
        > narzucać innym, jako jedynie słuszną rację. Aby hierarchia wartości mogła mieć
        > jakiś sens, musi mieć jakiś punkt odniesienia, będący czymś bezwzględnym i
        > stanowiącym wartość najwyższą. Rozumiem, że dla opcji prezentowanej przez Pana
        > najwyższą wartością jest życie. Też je cenię, nie mniej jednak daleki jestem od
        >
        > absolutu dosłownie „wciskanego innym” przez Pana z prostych przyczy
        > n
        > wynikających między innymi z uznanych wyłomów w normie „nie zabijaj”
        > ;:

        O: nie staram się dążyć do absolutu, to na czym mi zależy to jedynie pozostanie w
        zgodzie z własnym poczuciem przyzwoitości; staram się a przynajmniej tak mi się
        zdaje, pisać tak by nie obrażać własnej inteligencji; a zatem choć to niezbyt
        chwalebne kieruję sie tu swoistym egoizmem
        teraz o "wyłomach" w normie nie zabijaj


        > Po pierwsze:
        > - problem samobójstwa zarówno w kulturach europejskich, jak i poza nią.
        > Kto ma moralne prawo skazywania na niemożliwe do wyobrażenia cierpienia
        > człowieka nieuleczalnie chorego do chwili jego śmierci? Czyżby preferował Pan
        > teorię siły dla utrzymania zasady? A gdzie w takim razie sumienie, o którym
        > wspominał Pan w którymś z wątków?

        O: wg mnie problem samobójstwa nie jest tak trywialny jak by to moglo wynikac z
        twojego opisu to znaczy z rygorystycznego narzucania jakiegoś moralnego prawa
        przez jednych bądz odrzucania go przez innych; moim zdaniem jest to sytuacja
        graniczna gdzie moralność nie ma nic do rzeczy; sądzę, ze obaj mielibyśmy
        niewiele do powiedzenia komuś kto swoją świadomą śmiercią ocala innych, bądz
        wręcz przeciwnie chce innych życia pozbawić; wolność zadania sobie "ostatecznego
        ciosu" może się też kłocić z wolą ratowania życia przez inną osobę- ekspertami są
        tu ludzie ( a jest ich zapewne wielu), którzy uratowali samobójców, którzy
        pózniej dożyli sedziwej starości; jak się tu znależć z jakimś argumentem siły? A
        sumienie? przecież to akurat jest oczywiste, postępować wbrew wlasnemu sumieniu
        to niedorzeczność; piszesz tak jakby, skazywanie kogoś na niewyobrażlne
        cierpienie spowodowane np. chorobą i brak ochoty na dobicie go- było bułką z
        masłem, sytuacją bez cienia wątpliwości; przez szacunek dla ciebie zostawię to
        bez komentarza

        > Po drugie:
        > - usprawiedliwienie zabójstwa w obronie własnego życia czy życia bliskich
        > w tzw. stanie „wyższej konieczności”. Czy też zasługuje na naganę?
        > Jeżeli nie –
        > co jak przypuszczam skwapliwie Pan potwierdzi – to jak zatem zakwalifikow
        > ać
        > spychanie do morza tego, kto walcząc o swoje istnienie spycha do morza
        > człowieka z nadmiernie przeciążonej łodzi ratunkowej? Kobieta może przecież
        > znaleźć się w bardzo podobnej sytuacji, i to w cale nie z "własnej winy".


        O: cały ambaras w tym, że (przynajmniej tak mi się zdaje) nie widzisz grozy
        sytuacji dziecka, walka o przeżycie w łodzi jest rzeczywiście walką, decyzja o
        aborcji jest bezwzględnym wydaniem wyroku śmierci- i według mnie choć sytuacja
        kobiety może być tragiczna, jej dalsze życie może stać się koszmarem, jednak to
        dzieciak ma po kowałku urywane główkę, ręce i nogi- sądzisz, że z własnej winy?


        > Po trzecie:
        > - norma nie zabijaj w czasie wojny. O wyprawach krzyżowych organizowanych
        > przez przodków Pańskiej opcji zapewne Pan słyszał. I proszę mi nie tłumaczyć,
        > że to było przed 1939 r. i wtedy moralność Pańskiej opcji opierała się na
        > innych zasadach, czy poglądach. Zaprzeczał by Pan wtedy istnieniu jakichkolwiek
        >
        > norm moralnych zastępując je doraźnymi uznanymi i wygodnymi poglądami.

        O: piszesz, że wyprawy krzyżowe były organizowane przez czlonków mojej opcji;
        naprawdę? gdybyś mój drogi urodził się w normańskiej, rycerskiej rodzinie jakieś
        900 lat temu założę się, że ciął byś innowierców jak złoto; wojna, chyba ci to
        wiadomo to znacznie starszy wynalazek niż pamięć ludzka sięga


        > Po czwarte:
        > - Wypadek, kiedy ludzie z mniejszą już zgodą dopuszczają możliwość
        > zadawania śmierci z litości, czyli eutanazja we właściwym tego słowa znaczeniu
        > na życzenie beznadziejnie chorego na jego własne żądanie. Czy takie niewolnicze
        >
        > trzymanie się zasady niezabijania gorzej służy idei współczucia niż jej
        > naruszanie?

        O: kierowanie się ideą wspólczucia, idąc tropem, który proponujesz mogło by nas
        zaprowadzić do wysadzania w powietrze domów dziecka i domów starców wszak życie
        ich mieszkańców ktoś mógłby uznać za beznadziejne


        > Po piąte:
        > - W związku z rodzeniem się potworków pod wpływem różnych przyczyn i w
        > związku ze wzrastającą możliwością utrzymania przy życiu dzieci nienormalnych,
        > które dawniej wymierały śmiercią naturalną mieści się w Pańskich normach
        > moralnych? Ludzie różnych specjalności mówią o tym, wskazując na wielki wzrost
        > nienormalności, spowodowany zmniejszoną śmiertelnością niemowląt. Argumenty
        > religijne zupełnie są tu na miejscu we wszystkich swoich historycznych
        > sprzecznościach.

        O: czyżbyś nie pamiętał losu kalekich mieszkańców Sparty i nazistowskiego
        podejścia do wszelkiej ułomności? czy naprawdę sądzisz, że ludzie z defektem
        zasługują jedynie na śmierć?


        > Po szóste:
        > - Czym jest społeczeństwo, które wyżej ceni życie przestępcy niż ofiary.
        > Nowela naszego kk dokonana pod wpływem nowych prądów ideologicznych jest
        > doskonałym tego przykładem. Znane powiedzenie Hitlera – „zwycięzcy
        > nikt nie
        > sądzi”. A skoro tak, to po co i jaki sens ma roztrząsanie jakichś innych
        > drobnych?

        O: ciekawe czy byłbyś w stanie powiedzieć to w oczy matce mordercy (bywa, że
        domniemanego) zaraz po egzekucji; w średniowieczu, po zabiciu skazańca jednym
        uderzeniem topora kat dostawał brawa, no ale to było średniowiecze


        > Po siódme:
        > - Płód jest częścią życia kobiety i bez niej nie może egzystować (pomijam
        > ewentualne osiągnięcia medycyny w tej mierze). Skoro jest jej częścią życia tak
        >
        > jak palec ręka czy inna część organów wewnętrznych wykorzystywanych np. do
        > przeszczepów za jej zgodą do innych celów medycznych, to jakim prawem zabrania
        > się jej podejmowania decyzji w jej sprawie życiowej? Przecież takie postawienie
        >
        > sprawy (przepraszam Panie) jest traktowaniem kobiet jako przedmiotu a nie
        > podmiotu. Prowadziło by to do konieczności weryfikacji pojęcia życia
        > społecznego. Dokąd dalej zajdziemy w tym glodzie absolutu?

        O: ten głód absolutu pozwala mi zauważyć, że z ręki czy palca matki nie wyrasta
        po 9 miesiącach wrzeszczący noworodek


        >
        > Wspiera Pan poglądy Pawła w zakresie ochrony płodu. Od kiedy powiedzmy „t
        > o coś”
        > może być uznane za płód?
        > A co ze składnikami przyczyniającymi się na jego powstanie? Chronić je, czy nie
        > ?

        O: w celu znalezienia odpowiedzi na to wstrząsające pytanie proponuję przyjrzeć
        się rączkom, oczkom itd. tego jak nazwałeś czegoś na licznych ogólnie dostępnych
        ilustracjach


        >
        > Panowie. Mam propozycję. Darujcie sobie dywagacje na tematy, w których ze
        > zrozumiałych względów najwięcej do powiedzenia powinna mieć kobieta, chociaż
        > nie neguję tu uczuć ojcowskich. Ale jednak to nie jest to samo. W każdym bądź
        > razie zdecydowanie wspieram tu w poglądach zakrzyczaną - chyba ze względu na
        > mniejszość - Anię.


        O: jak uczy doświadczenie, kobiety wpadają w depresję gdy mężczyżni nie chcą z
        nimi gadać
        • Gość: Odys do Eda ( zwolennika aborcji?) IP: 213.158.195.* 17.04.02, 14:56


          O: Ed, postaram się poniżej, w miarę wnikliwie odpowiedzieć na twoje własne
          przemyślenia i twoje interpretacje moich

          ) Szanowny Panie Odys. Rozumiem Pańskie usilne dążenie do absolutu. Nie wydaje
          mi się jednak, by było ono na tyle umotywowane, by można było je bezwzględnie
          narzucać innym, jako jedynie słuszną rację. Aby hierarchia wartości mogła mieć
          jakiś sens, musi mieć jakiś punkt odniesienia, będący czymś bezwzględnym i
          stanowiącym wartość najwyższą. Rozumiem, że dla opcji prezentowanej przez Pana
          najwyższą wartością jest życie. Też je cenię, nie mniej jednak daleki jestem od
          absolutu dosłownie „wciskanego innym” przez Pana z prostych przyczyn
          wynikających między innymi z uznanych wyłomów w normie „nie zabijaj”
          ) ;:

          O: nie staram się dążyć do absolutu, to na czym mi zależy to jedynie pozostanie
          w zgodzie z własnym poczuciem przyzwoitości; staram się a przynajmniej tak mi
          się zdaje, pisać tak by nie obrażać własnej inteligencji; a zatem choć to
          niezbyt chwalebne kieruję sie tu swoistym egoizmem teraz o "wyłomach" w normie
          nie zabijaj

          ) Po pierwsze:
          ) - problem samobójstwa zarówno w kulturach europejskich, jak i poza nią. Kto
          ma moralne prawo skazywania na niemożliwe do wyobrażenia cierpienia człowieka
          nieuleczalnie chorego do chwili jego śmierci? Czyżby preferował Pan teorię siły
          dla utrzymania zasady? A gdzie w takim razie sumienie, o którym wspominał Pan w
          którymś z wątków?

          O: wg mnie problem samobójstwa nie jest tak trywialny jak by to moglo wynikac z
          twojego opisu to znaczy z rygorystycznego narzucania jakiegoś moralnego prawa
          przez jednych bądz odrzucania go przez innych; moim zdaniem jest to sytuacja
          graniczna gdzie moralność nie ma nic do rzeczy; sądzę, ze obaj mielibyśmy
          niewiele do powiedzenia komuś kto swoją świadomą śmiercią ocala innych, bądz
          wręcz przeciwnie chce innych życia pozbawić; wolność zadania
          sobie "ostatecznego ciosu" może się też kłocić z wolą ratowania życia przez
          inną osobę- ekspertami są tu ludzie ( a jest ich zapewne wielu), którzy
          uratowali samobójców, którzy pózniej dożyli sedziwej starości; jak się tu
          znależć z jakimś argumentem siły? A sumienie? przecież to akurat jest
          oczywiste, postępować wbrew wlasnemu sumieniu to niedorzeczność; piszesz tak
          jakby, skazywanie kogoś na niewyobrażlne cierpienie spowodowane np. chorobą i
          brak ochoty na dobicie go- było bułką z masłem, sytuacją bez cienia
          wątpliwości; przez szacunek dla ciebie zostawię to bez komentarza

          ) Po drugie:
          ) - usprawiedliwienie zabójstwa w obronie własnego życia czy
          życia bliskich
          ) w tzw. stanie „wyższej konieczności”. Czy też zasługuje na
          naganę?
          ) Jeżeli nie –
          ) co jak przypuszczam skwapliwie Pan potwierdzi – to jak zatem
          zakwalifikow
          ) ać
          ) spychanie do morza tego, kto walcząc o swoje istnienie spycha
          do morza
          ) człowieka z nadmiernie przeciążonej łodzi ratunkowej? Kobieta
          może przecież
          ) znaleźć się w bardzo podobnej sytuacji, i to w cale nie
          z "własnej winy".

          O: cały ambaras w tym, że (przynajmniej tak mi się zdaje) nie widzisz grozy
          sytuacji dziecka, walka o przeżycie w łodzi jest rzeczywiście walką, decyzja o
          aborcji jest bezwzględnym wydaniem wyroku śmierci- i według mnie choć sytuacja
          kobiety może być tragiczna, jej dalsze życie może stać się koszmarem, jednak to
          dzieciak ma po kowałku urywane główkę, ręce i nogi- sądzisz, że z własnej winy?


          ) Po trzecie:
          ) - norma nie zabijaj w czasie wojny. O wyprawach krzyżowych
          organizowanych
          ) przez przodków Pańskiej opcji zapewne Pan słyszał. I proszę mi
          nie tłumaczyć,
          ) że to było przed 1939 r. i wtedy moralność Pańskiej opcji
          opierała się na
          ) innych zasadach, czy poglądach. Zaprzeczał by Pan wtedy
          istnieniu jakichkolwiek norm moralnych zastępując je doraźnymi uznanymi i
          wygodnymi poglądami.


          O: piszesz, że wyprawy krzyżowe były organizowane przez czlonków mojej opcji;
          naprawdę? gdybyś mój drogi urodził się w normańskiej, rycerskiej
          rodzinie jakieś
          900 lat temu założę się, że ciął byś innowierców jak złoto;
          wojna, chyba ci to
          wiadomo to znacznie starszy wynalazek niż pamięć ludzka sięga


          ) Po czwarte:
          ) - Wypadek, kiedy ludzie z mniejszą już zgodą dopuszczają
          możliwość zadawania śmierci z litości, czyli eutanazja we właściwym tego słowa
          znaczeniu na życzenie beznadziejnie chorego na jego własne żądanie. Czy takie
          niewolnicze trzymanie się zasady niezabijania gorzej służy idei współczucia niż
          jej naruszanie?

          O: kierowanie się ideą wspólczucia, idąc tropem, który proponujesz mogło by nas
          zaprowadzić do wysadzania w powietrze domów dziecka i domów starców wszak życie
          ich mieszkańców ktoś mógłby uznać za beznadziejne


          ) Po piąte:
          ) - W związku z rodzeniem się potworków pod wpływem różnych
          przyczyn i w związku ze wzrastającą możliwością utrzymania przy życiu dzieci
          nienormalnych, które dawniej wymierały śmiercią naturalną mieści się w Pańskich
          normach moralnych? Ludzie różnych specjalności mówią o tym, wskazując na wielki
          wzrost nienormalności, spowodowany zmniejszoną śmiertelnością niemowląt.
          Argumenty religijne zupełnie są tu na miejscu we wszystkich swoich
          historycznych sprzecznościach.

          O: czyżbyś nie pamiętał losu kalekich mieszkańców Sparty i nazistowskiego
          podejścia do wszelkiej ułomności? czy naprawdę sądzisz, że ludzie z defektem
          zasługują jedynie na śmierć?


          ) Po szóste:
          ) - Czym jest społeczeństwo, które wyżej ceni życie przestępcy
          niż ofiary. Nowela naszego kk dokonana pod wpływem nowych prądów ideologicznych
          jest doskonałym tego przykładem. Znane powiedzenie Hitlera – „zwycięzcy nikt
          nie sądzi”. A skoro tak, to po co i jaki sens ma roztrząsanie jakichś innych
          drobnych?

          O: ciekawe czy byłbyś w stanie powiedzieć to w oczy matce mordercy (bywa, że
          domniemanego) zaraz po egzekucji; w średniowieczu, po zabiciu skazańca jednym
          uderzeniem topora kat dostawał brawa, no ale to było średniowiecze


          ) Po siódme:
          ) - Płód jest częścią życia kobiety i bez niej nie może
          egzystować (pomijam ewentualne osiągnięcia medycyny w tej mierze). Skoro jest
          jej częścią życia tak jak palec ręka czy inna część organów wewnętrznych
          wykorzystywanych np. do przeszczepów za jej zgodą do innych celów medycznych,
          to jakim prawem zabrania się jej podejmowania decyzji w jej sprawie życiowej?
          Przecież takie postawienie sprawy (przepraszam Panie) jest traktowaniem kobiet
          jako przedmiotu a nie podmiotu. Prowadziło by to do konieczności weryfikacji
          pojęcia życia społecznego. Dokąd dalej zajdziemy w tym glodzie absolutu?

          O: ten głód absolutu pozwala mi zauważyć, że z ręki czy palca matki nie wyrasta
          po 9 miesiącach wrzeszczący noworodek


          )
          ) Wspiera Pan poglądy Pawła w zakresie ochrony płodu. Od kiedy
          powiedzmy „to coś” może być uznane za płód? A co ze składnikami
          przyczyniającymi się na jego powstanie? Chronić je, czy nie?

          O: w celu znalezienia odpowiedzi na to wstrząsające pytanie proponuję przyjrzeć
          się rączkom, oczkom itd. tego jak nazwałeś czegoś na licznych ogólnie
          dostępnych ilustracjach
          • Gość: Ania Re: do Eda ( zwolennika aborcji?) IP: *.upc.chello.be 17.04.02, 15:13
            Odys jeszczze raz Ci powtarzam,ze te zdjecia to ordynarna MANIPULACJA to nie sa
            trzy cztero miesieczne embriony.To sa martwe noworodki.Embriony nie maja raczek
            i nozek.Kobieta to tez czlowiek czy kobieta ma donosic ciaze i umrzec ?Gdy
            zycie kobiety matki pieciorga dzieci jest zagrozone nalezy poswiecic te kobiete?
            Dlaczego za pomoca maszyn mozna latami utrzymywac przy zyciu chorych i nikt nie
            mowi ,ze to wbrew naturze,bo gdyby liczyc tylko na nature to tacy ludzie
            umieraliby.
            • Gość: odys Re: do Eda ( zwolennika aborcji?) IP: 213.158.195.* 17.04.02, 15:20
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Odys jeszczze raz Ci powtarzam,ze te zdjecia to ordynarna MANIPULACJA to nie sa
              >
              > trzy cztero miesieczne embriony.To sa martwe noworodki.Embriony nie maja raczek
              >
              > i nozek.Kobieta to tez czlowiek czy kobieta ma donosic ciaze i umrzec ?Gdy
              > zycie kobiety matki pieciorga dzieci jest zagrozone nalezy poswiecic te kobiete
              > ?
              > Dlaczego za pomoca maszyn mozna latami utrzymywac przy zyciu chorych i nikt nie
              >
              > mowi ,ze to wbrew naturze,bo gdyby liczyc tylko na nature to tacy ludzie
              > umieraliby.


              Aniu, czy sądzisz, że te zdjęcia to fotomontaż, że nie przedstawiają dzieci
              zabijanych podczas aborcji? swoją drogą, wiesz w którym miesiącu u dziecka
              pojawiają się rączki?
                • Gość: odys Re: do Eda ( zwolennika aborcji?) IP: 213.158.195.* 17.04.02, 15:35
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Zajrzyj do watku "zakaz badan prenatalnych sredniowiecze"przeczytaj co tam
                  > napisala Xenia bo mnie mozesz nie uwierzyc.Szukaj DUDU SWIETA NAIWNOSCI
                  > 16.04.23.16 Xenia.Nie wiem czy miales w szkole cos takiego jak nauka o
                  > czlowieku tam tez byly zdjecia embrionow plodow itd...moze juz zapomniales.

                  a może jednak odpowiesz na moje pytanie? pewnie znasz odpowiedz, np. ze szkoły?
            • ant. +++++++++++++++ANIA++++++++++++++++++++++ 17.04.02, 23:32
              Aniu, wiesz do którego miesiąca wykonuje się aborcję w Chinach? Kto Ci mówi, że
              to są embriony? To są płody! Około 30 dnia pojawiają się oczy, a w drugim
              miesiącu rączki, w czym problem? To nie jest dowód na spreparowanie zdjęć!!!
          • sloe Re: do Eda ( zwolennika aborcji?) 17.04.02, 15:37
            Gość portalu: Odys napisał(a):

            to jak z
            > atem
            > zakwalifikow
            > ) ać
            > ) spychanie do morza tego, kto walcząc o swoje istnienie spycha
            > do morza
            > ) człowieka z nadmiernie przeciążonej łodzi ratunkowej? Kobieta
            > może przecież
            > ) znaleźć się w bardzo podobnej sytuacji, i to w cale nie
            > z "własnej winy".
            >
            > O: cały ambaras w tym, że (przynajmniej tak mi się zdaje) nie widzisz grozy
            > sytuacji dziecka, walka o przeżycie w łodzi jest rzeczywiście walką, decyzja o
            > aborcji jest bezwzględnym wydaniem wyroku śmierci- i według mnie choć sytuacja
            > kobiety może być tragiczna, jej dalsze życie może stać się koszmarem, jednak to
            >
            > dzieciak ma po kowałku urywane główkę, ręce i nogi- sądzisz, że z własnej winy?
            >

            W takim razie co proponujesz gdy zachodzi konflikt dwoch zyc: ciaza moze
            spowodowac smierc lub kalectwo kobiety?
            Piszesz, ze ten co walczac o zycie spycha do morza drugiego czlowieka z
            przeciazonej lodzi jest usprawiedliwiony (tak rozumiem twojego posta). czy
            kobieta walczaca o swoje zycie to niemoralne? Uwazasz, ze zycie dziecka jest
            wazniejsze niz zycie matki?
            Co bys zrobil gdyby Twoja zona znalazla sie w takiej sytuacji?
            • Gość: odys Re: do Eda ( zwolennika aborcji?) IP: 213.158.195.* 17.04.02, 15:59
              sloe napisał(a):

              > Gość portalu: Odys napisał(a):
              >
              > to jak z
              > > atem
              > > zakwalifikow
              > > ) ać
              > > ) spychanie do morza tego, kto walcząc o swoje istnienie sp
              > ycha
              > > do morza
              > > ) człowieka z nadmiernie przeciążonej łodzi ratunkowej? Kob
              > ieta
              > > może przecież
              > > ) znaleźć się w bardzo podobnej sytuacji, i to w cale nie
              > > z "własnej winy".
              > >
              > > O: cały ambaras w tym, że (przynajmniej tak mi się zdaje) nie widzisz groz
              > y
              > > sytuacji dziecka, walka o przeżycie w łodzi jest rzeczywiście walką, decyz
              > ja o
              > > aborcji jest bezwzględnym wydaniem wyroku śmierci- i według mnie choć sytu
              > acja
              > > kobiety może być tragiczna, jej dalsze życie może stać się koszmarem, jedn
              > ak to
              > >
              > > dzieciak ma po kowałku urywane główkę, ręce i nogi- sądzisz, że z własnej
              > winy?
              > >
              >
              > W takim razie co proponujesz gdy zachodzi konflikt dwoch zyc: ciaza moze
              > spowodowac smierc lub kalectwo kobiety?
              > Piszesz, ze ten co walczac o zycie spycha do morza drugiego czlowieka z
              > przeciazonej lodzi jest usprawiedliwiony (tak rozumiem twojego posta). czy
              > kobieta walczaca o swoje zycie to niemoralne? Uwazasz, ze zycie dziecka jest
              > wazniejsze niz zycie matki?
              > Co bys zrobil gdyby Twoja zona znalazla sie w takiej sytuacji?

              nie Sloe, nie pisałem, że ktoś kto wrzuca innego do morza walcząc o przeżycie
              jest usprawiedliwiony- to już raczej Ed, wskazałem jedynie, że ta sytuacja to
              sytuacja walki- inna niż ta w jakiej jest dziecko w brzuszku u mamusi;

              sytuacja w której podejmuje się decyzję czy przetrwać ma dziecko czy matka gdy
              nie ma innego wyjścia to jednak trochę co innego niż aborcja u zdrowej kobiety, a
              takich jest najwięcej, prawda?
              pytasz co ja bym zrobił w takiej sytuacji? do końca starałbym się ratować oboje a
              ostatecznie pewnie ratowałbym matkę

          • Gość: Ed Re: do Eda - ale przeciwnika ZAKAZU aborcji IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 17.04.02, 18:23

            Zaledwie słów kilka do Odysa:

            O: „...to na czym mi zależy to jedynie pozostanie w zgodzie z własnym poczuciem
            przyzwoitości; staram się a przynajmniej tak mi się zdaje, pisać tak by nie
            obrażać własnej inteligencji; a zatem choć to niezbyt chwalebne kieruję sie tu
            swoistym egoizmem...”
            Tak. To wiele tłumaczy.

            O: „wg mnie problem samobójstwa nie jest tak trywialny jak by to moglo wynikac
            z twojego opisu...”
            Proponuję powtórne przeczytanie postu i kntekstu swojej wypowiedzi.

            O: „cały ambaras...”
            Nie nadaję się ani na wykonawcę tego rodzaju zabiegów medycznych, ani tym
            bardziej na piewcę wrażeń i opisywanych widoków. Pozostawiam to bardziej
            utalentowanym pisarsko dyskutantom. Ja mam inne gusty.

            O: „piszesz, że wyprawy krzyżowe były organizowane przez czlonków mojej
            opcji;...”
            Czyżbyś wypierał się milenijnej spuścizny?

            O:”kierowanie się ideą wspólczucia, idąc tropem, który proponujesz mogło by nas
            zaprowadzić do wysadzania w powietrze domów dziecka i domów starców wszak życie
            ich mieszkańców ktoś mógłby uznać za beznadziejne”.
            Odpowiedz na postawione pytanie. Karkołomna ekwilibrystyka nic tu nie zmienia.

            Resztę pozwolę sobie pominąć, ponieważ włączasz do dyskusji – zamiast
            konkretnej odpowiedzi - treści, które albo nie miały miejsca albo są tylko w
            zgodzie z twoim twórczym „własnym poczuciem przyzwoitości”.
            • Gość: odys Re: do Eda - ale przeciwnika ZAKAZU aborcji IP: 213.158.195.* 18.04.02, 09:22
              Gość portalu: Ed napisał(a):

              >
              > Zaledwie słów kilka do Odysa:
              >
              > O: „...to na czym mi zależy to jedynie pozostanie w zgodzie z własnym poc
              > zuciem
              > przyzwoitości; staram się a przynajmniej tak mi się zdaje, pisać tak by nie
              > obrażać własnej inteligencji; a zatem choć to niezbyt chwalebne kieruję sie tu
              > swoistym egoizmem...”
              > Tak. To wiele tłumaczy.
              >
              > O: „wg mnie problem samobójstwa nie jest tak trywialny jak by to moglo wy
              > nikac
              > z twojego opisu...”
              > Proponuję powtórne przeczytanie postu i kntekstu swojej wypowiedzi.
              >
              > O: „cały ambaras...”
              > Nie nadaję się ani na wykonawcę tego rodzaju zabiegów medycznych, ani tym
              > bardziej na piewcę wrażeń i opisywanych widoków. Pozostawiam to bardziej
              > utalentowanym pisarsko dyskutantom. Ja mam inne gusty.
              >
              > O: „piszesz, że wyprawy krzyżowe były organizowane przez czlonków mojej
              > opcji;...”
              > Czyżbyś wypierał się milenijnej spuścizny?
              >
              > O:”kierowanie się ideą wspólczucia, idąc tropem, który proponujesz mogło
              > by nas
              > zaprowadzić do wysadzania w powietrze domów dziecka i domów starców wszak życie
              >
              > ich mieszkańców ktoś mógłby uznać za beznadziejne”.
              > Odpowiedz na postawione pytanie. Karkołomna ekwilibrystyka nic tu nie zmienia.
              >
              > Resztę pozwolę sobie pominąć, ponieważ włączasz do dyskusji – zamiast
              > konkretnej odpowiedzi - treści, które albo nie miały miejsca albo są tylko w
              > zgodzie z twoim twórczym „własnym poczuciem przyzwoitości”.

              Ed, trochę mi przykro, przyznaję, że tak trudno przychodzi ci podjąć dyskusję ale
              skoro jej nie chcesz czmychając- gdy tylko troszkę traczisz grunt pod nogami to
              trudno; w zasadzie to muszę zignorować twoje płytkie odpowiedzi;

    • sloe+na Re: do Ant. 17.04.02, 00:50
      ant. napisał(a):

      > W naszym kraju zastanawiamy się na aspektami moralnymi, co chwilę wychodzą
      > jakieś paniusie, i chcą wolności. Ciekawe czy wiedzą, jak ta wolność wygląda.
      >

      Swietny post,najbardziej podoba mi sie stwierdzenie: 'jakies paniusie chca
      wolnosci' - czyli mordowania dzieci jak rozumiem. 'Jakies paniusie' to istoty
      zadne krwi i pozbawione sumien z pasja i luboscia oddaja sie zabiegom aborcji.
      Gdybys, moj drogi, troche zainteresowal sie tym o co faktycznie walcza kobiety,
      to bys takich bzdur nie wypisywal.

      Byloby tez dobrze, gdybys nie traktowal tematu jednostronie: biedne dzieci
      nienarodzone kontra zle kobiety. Gdybys nie byl zupelnie pozbawiony wyobrazni i
      wrazliwosci wiedzialbys jak czesto to wlasnie kobiety sa 'biedne'.

      Ktos juz tu o tym pisal, ale powtorze: nie ma zwolennikow aborcji, sa tylko
      przeciwnicy ZAKAZU aborcji. Czlowiek przecietnie inteligentny dostrzega ta
      roznice.

      Jezeli chcesz walczyc z aborcja to zamiast straszyc zdjeciami martwych
      noworodkow, twierdzac ze to 2-3 miesieczne embriony (beznadziejny pomysl) lepiej
      zastanow sie jakie dzialania nalezaloby podjac aby zminimalizowac liczbe
      niechcianych ciaz, wtedy liczba aborcji samoczynnie spadnie. I na to skieruj swa
      energie.
      • Gość: Paweł Re: do Ant. IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.04.02, 13:20

        > Swietny post,najbardziej podoba mi sie stwierdzenie: 'jakies paniusie chca
        > wolnosci' - czyli mordowania dzieci jak rozumiem. 'Jakies paniusie' to istoty
        > zadne krwi i pozbawione sumien z pasja i luboscia oddaja sie zabiegom aborcji.
        > Gdybys, moj drogi, troche zainteresowal sie tym o co faktycznie walcza kobiety,
        >
        > to bys takich bzdur nie wypisywal.
        >
        > Byloby tez dobrze, gdybys nie traktowal tematu jednostronie: biedne dzieci
        > nienarodzone kontra zle kobiety. Gdybys nie byl zupelnie pozbawiony wyobrazni i
        >
        > wrazliwosci wiedzialbys jak czesto to wlasnie kobiety sa 'biedne'.
        >
        > Ktos juz tu o tym pisal, ale powtorze: nie ma zwolennikow aborcji, sa tylko
        > przeciwnicy ZAKAZU aborcji. Czlowiek przecietnie inteligentny dostrzega ta
        > roznice.
        >
        > Jezeli chcesz walczyc z aborcja to zamiast straszyc zdjeciami martwych
        > noworodkow, twierdzac ze to 2-3 miesieczne embriony (beznadziejny pomysl) lepie
        > j
        > zastanow sie jakie dzialania nalezaloby podjac aby zminimalizowac liczbe
        > niechcianych ciaz, wtedy liczba aborcji samoczynnie spadnie.

        Edukacja seksualna, dofinansowanie i promocja antykoncepcji. Szkoda, ze większośc
        zwolenników aborcji jet przeciwna także antykoncepcji i edukacji bo one muszą iść
        w parze z zakazem.


        I na to skieruj sw
        > a
        > energie.

      • Gość: odys Re: do Ant. IP: 213.158.195.* 17.04.02, 14:02
        sloe+na napisał(a):

        > ant. napisał(a):
        >
        > > W naszym kraju zastanawiamy się na aspektami moralnymi, co chwilę wychodzą
        >
        > > jakieś paniusie, i chcą wolności. Ciekawe czy wiedzą, jak ta wolność wyglą
        > da.
        > >
        >
        > Swietny post,najbardziej podoba mi sie stwierdzenie: 'jakies paniusie chca
        > wolnosci' - czyli mordowania dzieci jak rozumiem. 'Jakies paniusie' to istoty
        > zadne krwi i pozbawione sumien z pasja i luboscia oddaja sie zabiegom aborcji.
        > Gdybys, moj drogi, troche zainteresowal sie tym o co faktycznie walcza kobiety,
        >
        > to bys takich bzdur nie wypisywal.
        >
        > Byloby tez dobrze, gdybys nie traktowal tematu jednostronie: biedne dzieci
        > nienarodzone kontra zle kobiety. Gdybys nie byl zupelnie pozbawiony wyobrazni i
        >
        > wrazliwosci wiedzialbys jak czesto to wlasnie kobiety sa 'biedne'.
        >
        > Ktos juz tu o tym pisal, ale powtorze: nie ma zwolennikow aborcji, sa tylko
        > przeciwnicy ZAKAZU aborcji. Czlowiek przecietnie inteligentny dostrzega ta
        > roznice.
        >
        > Jezeli chcesz walczyc z aborcja to zamiast straszyc zdjeciami martwych
        > noworodkow, twierdzac ze to 2-3 miesieczne embriony (beznadziejny pomysl) lepie
        > j
        > zastanow sie jakie dzialania nalezaloby podjac aby zminimalizowac liczbe
        > niechcianych ciaz, wtedy liczba aborcji samoczynnie spadnie. I na to skieruj sw
        > a
        > energie.

        załóż wątek z pytaniem czy są zwolennicy aborcji a szybko się przekonasz o swej
        niewinnej skądinąd naiwności
        • sloe Re: do Ant. 17.04.02, 15:30
          Gość portalu: odys napisał(a):

          > załóż wątek z pytaniem czy są zwolennicy aborcji a szybko się przekonasz o
          swej
          >
          > niewinnej skądinąd naiwności

          drogi Odysie, naiwnoscia jest sadzic, ze istnieja zwolennicy zabiegu aborcji,
          ktory nie jest ani przyjemny, ani do konca bezpieczny dla kobiety, nie mowiac
          juz o obciazeniu psychicznym. Kazdy z nich sie zgodzi, ze zamiast "likwidowac"
          niepozadana ciaze nalezy jej zapobiegac. Jak to wyglada w Polsce wszyscy wiemy.
          Naiwni sadza, ze rozwiaza problem aborcji przez jej zakaz.
          Naiwnym sie wydaje, ze problem mozna zlikwidowac zwalczajac jego skutki, nie
          przyczyny.
          Naiwni mysla, ze aborcja jest traktowana jako sposob regulacji urodzen.
          Jesli chcesz to sam zaloz watek na ten temat.
          Pozdrawiam
          s.
          • Gość: odys Re: do Ant. IP: 213.158.195.* 17.04.02, 16:13
            sloe napisał(a):

            > Gość portalu: odys napisał(a):
            >
            > > załóż wątek z pytaniem czy są zwolennicy aborcji a szybko się przekonasz o
            >
            > swej
            > >
            > > niewinnej skądinąd naiwności
            >
            > drogi Odysie, naiwnoscia jest sadzic, ze istnieja zwolennicy zabiegu aborcji,
            > ktory nie jest ani przyjemny, ani do konca bezpieczny dla kobiety, nie mowiac
            > juz o obciazeniu psychicznym. Kazdy z nich sie zgodzi, ze zamiast "likwidowac"
            > niepozadana ciaze nalezy jej zapobiegac. Jak to wyglada w Polsce wszyscy wiemy.
            > Naiwni sadza, ze rozwiaza problem aborcji przez jej zakaz.
            > Naiwnym sie wydaje, ze problem mozna zlikwidowac zwalczajac jego skutki, nie
            > przyczyny.
            > Naiwni mysla, ze aborcja jest traktowana jako sposob regulacji urodzen.
            > Jesli chcesz to sam zaloz watek na ten temat.
            > Pozdrawiam
            > s.


            oderwij się na chwilę od opowiadania się za jakimiś zakazami bądz przeciwko nim;
            tu przecież jest mowa o czymś innym- nie o tym czy wolno potępiać bądz karać za
            dokonanie aborcji ale o tym, czy to morderstwo czy nie; nie idz na łatwiznę i nie
            ułatwiaj sobie życia sytuacjami wyjątkowymi, odnieś się do tych których jest
            najwięcej: zdrowa kobieta jest w ciąży, np. w 3-cim miesiącu, podejmuje decyzję,
            idzie do szpitala i tam rozwalają na kawałki jej maleńkie dziecko. Wg mnie to
            morderstwo a według ciebie?
            • Gość: Astra Redo Doysa IP: *.ima.pl 17.04.02, 16:25
              Drogi Odysie,

              jeżeli śledziłeś wszystkie odpowiedzi to chyba zauważyłeś że żaden zwolennik
              PRAWA DO ABORCJI - niech im wszystkim będzie ta nomenklatura,choć - podkreślam -
              to to samo co zw.ab.,i tu właśnie zaczyna się rozkładanie wszystkiego na
              czynniki proste,czepianie się szczegółow dot.nomenklatury itp.ale żeby odp.na
              pytanie czy to zabijanie czy nie jakoś ciężko....
              Ten post kieruję na zakończenie dyskusji tylko do ciebie bo uważam że dalsza
              polemika na ten temat to pogoń za własnym ogonem.
              Cieszę się że w moim kraju obowiązuje taka ustawa i w takim właśnie
              wystarczającym kształcie.
              Pozdrawiam.
              • Gość: Jaceq Re: Redo Doysa IP: *.szeptel.net.pl 17.04.02, 20:19
                Gość portalu: Astra napisał(a):

                > jeżeli śledziłeś wszystkie odpowiedzi to chyba zauważyłeś że żaden zwolennik
                > PRAWA DO ABORCJI - niech im wszystkim będzie ta nomenklatura,choć - podkreślam
                > to to samo co zw.ab

                'Niech im będzie, choć podkreślam, że to kłamcy'. Manipulacja. Nie słyszałem (tu przynajmniej), by
                zwolennicy PRAWA DO ABORCJI mówili "tzw. obrońcy tzw. życia".

                .ale żeby odp.na pytanie czy to zabijanie czy nie jakoś ciężko....

                Na jakie pytanie? Gdzie to pytanie? "co ty q... wiesz o zabijaniu?" (przepraszam za ten cytat).

                > dalsza polemika na ten temat to pogoń za własnym ogonem.

                Raczej tak. Więc nie przeszkadzajmy sobie wzajem żyć w zgodzie z WŁASNYM sumieniem.

                > Cieszę się że w moim kraju obowiązuje taka ustawa i w takim właśnie wystarczającym kształcie.

                Korzystaj, ciesz się. Być może już niedługo. Plotki o sojuszu LSD-KK wydają się przesadzone.

            • sloe Re: do Odysa 17.04.02, 20:09
              Gość portalu: odys napisał(a):


              >
              > oderwij się na chwilę od opowiadania się za jakimiś zakazami bądz przeciwko
              nim
              > ;
              > tu przecież jest mowa o czymś innym- nie o tym czy wolno potępiać bądz karać
              za
              >
              > dokonanie aborcji ale o tym, czy to morderstwo czy nie; nie idz na łatwiznę
              i n
              > ie
              > ułatwiaj sobie życia sytuacjami wyjątkowymi, odnieś się do tych których jest
              > najwięcej: zdrowa kobieta jest w ciąży, np. w 3-cim miesiącu, podejmuje
              decyzję
              > ,
              > idzie do szpitala i tam rozwalają na kawałki jej maleńkie dziecko. Wg mnie
              to
              > morderstwo a według ciebie?

              1. To ty zaczales temat zakazu aborcji wiec to Ty sie od niego oderwij jesli
              chcesz rozmawiac o czym innym. Nawiasem mowiac gdy brakuje argumentow
              najlatwiej krzyknac na rozmowce by nie trzymal sie tematu tylko go wreszcie
              zmienil.

              2. Sytuacje wyjatkowe to nie ulatwianie sobie zycia, tylko bardzo powazny
              temat, bo jak zycie pokazuje, nawet w takich wlasnie wyjatkowych sytuacjach
              kobietom odmawia sie prawa do aborcji, co konczy sie czasem tragicznie.
              Szkoda, ze obroncy zycia bronia zycia nienarodzonego, a nie interesuja
              sie "narodzonym"

              3. jestem przeciwniczka aborcji, jednak nie zamierzam osadzac kobiet ktore na
              aborcje sie zdecydowaly, nie mnie ani nikomu innemu je oceniac. Poza tym mam
              wiecej wyobrazni od zalozyciela tego watku i rozumiem (a przynajmniej staram
              sie) kobiety ktore z roznych przyczyn zdecydowaly sie na usuniecie ciazy.
              Najlatwiej jest pouczac gdy stoi sie z boku i nie ma pojecia o problemie, a
              wszelkie argumenty przekreslac stwierdzenuem: to morderstwo i kropka. Trudniej
              jest zdobyc sie na wysilek przeanalizowania sytuacji i zrozumienia.

              Uwazam tez, ze NIKT nie ma prawa decydowac za kobiete. Dlatego, ze ta decyzja
              wplywa na cale zycie kobiety wiec tylko ona (kobieta) ma prawo ja podjac.

              problem aborcji jest bardzo obszerny i sprowadzanie go do: bo to morderstwo i
              kropka - to wielkie uproszczenie. Niestety wiele osob na tym forum tego nigdy
              nie zrozumie (klapki na oczach).

              Pisales gdzies, ze kierujesz sie w tej sprawie swoim egoizmem i to jest
              prawda. Dlatego uzurpujesz sobie prawo do decydowania za kobiete. Twoj
              stosunek do kobiet (czyli rowniez do mnie), ktory mozna zobrazowac ponizszym
              cytatem z Twojego posta:

              O: jak uczy doświadczenie, kobiety wpadają w depresję gdy mężczyżni nie chcą
              z nimi gadać

              Nawet jesli to dowcip, to wyjatkowo niesmaczny. A ja nie widze sensu dyskusji
              z kims kto prezentuje taki poziom. pozwolisz, ze zakoncze i pozegnam sie

              pozdrawiam Eda i Anie

              Sloena
      • ant. Re: do Ant. 17.04.02, 23:36
        Nie krytykuję tych kobiet! To nasza wina, że od nikogo nie dostają pomocy, i
        muszą się decydować na taki krok.
    • Gość: Beny Do kruka i innych IP: 213.68.127.* 17.04.02, 16:20
      Jedynie kruk raczyl zauwazyc ze przedstawione zdjecia sa stronnicze i pokazuja w
      wiekszosci aborcje wykonana duzo pozniej niz zwykle sie to robi.

      Juz raz zadalem na tm forum pytanie kiedy czlowiek staje sie czlowiekim. Czy jest
      nim tuz po polaczeniu dwoch komorek, czy moze gdy dojdzie do pierwszego podzialu,
      albo gdy komorek jest 8, albo 8502,5. Zanim zaczynamy dyskujsce o zabijaniu
      decydujmy czy (przepraszam za brutalnosc, ale zdjecia tez byly brutalne) - czy
      obcinamy paznokcie czy zabijamy niezalezne zycie i jest to zycie "zwierzece", czy
      ludzkie.

      Jesli ustalimy taka granice (a nie ustalimy - czego jestem pewien) to skonczy sie
      dyskusja. Ciekawi mnie jak zwolennicy calkowitego zakazu aborcji postrzegaja to
      cos czym jest zlepek komorek.

      Pozdr.
      • Gość: odys Re: Do kruka i innych IP: 213.158.195.* 17.04.02, 16:25
        Gość portalu: Beny napisał(a):

        > Jedynie kruk raczyl zauwazyc ze przedstawione zdjecia sa stronnicze i pokazuja
        > w
        > wiekszosci aborcje wykonana duzo pozniej niz zwykle sie to robi.
        >
        > Juz raz zadalem na tm forum pytanie kiedy czlowiek staje sie czlowiekim. Czy je
        > st
        > nim tuz po polaczeniu dwoch komorek, czy moze gdy dojdzie do pierwszego podzial
        > u,
        > albo gdy komorek jest 8, albo 8502,5. Zanim zaczynamy dyskujsce o zabijaniu
        > decydujmy czy (przepraszam za brutalnosc, ale zdjecia tez byly brutalne) - czy
        > obcinamy paznokcie czy zabijamy niezalezne zycie i jest to zycie "zwierzece", c
        > zy
        > ludzkie.
        >
        > Jesli ustalimy taka granice (a nie ustalimy - czego jestem pewien) to skonczy s
        > ie
        > dyskusja. Ciekawi mnie jak zwolennicy calkowitego zakazu aborcji postrzegaja to
        >
        > cos czym jest zlepek komorek.
        >
        > Pozdr.

        ciekaw jestem twojego zdania na następujący temat: kiedy pojawiłeś się w łonie
        swojej matki? spróbuj odpowiedzieć serio

        • Gość: Beny Re: Do kruka i innych (serio) IP: 213.68.127.* 17.04.02, 16:37
          Niepamietam, bylem zajety skakaniem ojcu z jajka na jajko, az tu nagle
          strasznie zatrzeslo i sru ogladalem swoja mamusie od srodka.

          A serio:
          co to znaczy JA. Kiedy to cos staje sie JA? Nie odpowiadaj pytaniem na pytanie.

          Ja nie umiem odpowiedziec na to pytanie twoje i moje (tak jak napisalem w
          poprzednim poscie - ze nie znajdziemy najprawdopodobniej odpowiedzi). Na to
          pytanie musza odpowiedziec lekarze i to wybitni. A jesli nie znaja odpowiedzi
          niech ja szukaja. Jestem pewien jednego ze 1, 2, ... tygodniowy plod nie jest
          czlowiekiem.
          • Gość: odys Re: Do kruka i innych (serio) IP: 213.158.195.* 17.04.02, 16:43
            Gość portalu: Beny napisał(a):

            > Niepamietam, bylem zajety skakaniem ojcu z jajka na jajko, az tu nagle
            > strasznie zatrzeslo i sru ogladalem swoja mamusie od srodka.
            >
            > A serio:
            > co to znaczy JA. Kiedy to cos staje sie JA? Nie odpowiadaj pytaniem na pytanie.
            >
            > Ja nie umiem odpowiedziec na to pytanie twoje i moje (tak jak napisalem w
            > poprzednim poscie - ze nie znajdziemy najprawdopodobniej odpowiedzi). Na to
            > pytanie musza odpowiedziec lekarze i to wybitni. A jesli nie znaja odpowiedzi
            > niech ja szukaja. Jestem pewien jednego ze 1, 2, ... tygodniowy plod nie jest
            > czlowiekiem.

            czyli jednak znasz odpowiedz, 1,2 tygodniowy płód to wg ciebie nie człowiek i
            jeszcze jesteś tego pewien; ja natomiast jestem pewien, że nie wiesz co to znaczy
            sprzeczność- ale szybko się możesz oświecić- przeczytaj swój post
            • Gość: Jaceq Re: Do kruka i innych (serio) IP: *.szeptel.net.pl 17.04.02, 20:10
              Gość portalu: odys napisał(a):

              > czyli jednak znasz odpowiedz, 1,2 tygodniowy płód to wg ciebie nie człowiek i
              > jeszcze jesteś tego pewien; ja natomiast jestem pewien, że nie wiesz co to znaczy
              > sprzeczność- ale szybko się możesz oświecić- przeczytaj swój post

              Ja też powiedziałbym, że nie wiem, kiedy płód staje się człowiekiem.
              Ale jestem pewien, że 2 komórki - to jeszcze nie człowiek, podobnie 4, 8, 16 czy 32.
              Podobnie jestem pewien, że 2-dniowe niemowlę - to człowiek.

              Same sprzeczności, zaprawdę.
              • Gość: Beny Re: Do kruka i innych (serio) IP: 213.68.127.* 18.04.02, 11:41
                > Ja też powiedziałbym, że nie wiem, kiedy płód staje się człowiekiem.
                > Ale jestem pewien, że 2 komórki - to jeszcze nie człowiek, podobnie 4, 8, 16 cz
                > y 32.
                No to wiem napewno, ze pigulki wczesnoporonne sa w/g Ciebie OK
                moze bysmy tak poszli dalej 32, 64, 128, ... 65535, ....

                kiedy to cos jest czlowiekim ?

                Mozna by na to odpowiedziec bardzo naturalistycznie - kiedy jest w stanie samo
                (lub z pomoca) zyc poza organizmem matki czyli z pomoca lekarzy od 5,6 miesiaca -
                nie wiem.

                Dla mnie taka definicja jest jednak troche za bardzo brutalna. Przeciez tam w
                srodku "brzuszka" mim ze jeszscze nie samodzielne to juz czlowiek. Juz to znaczy
                kiedy ?

                Ale na pewno mimo ze nie znam odpowiedzi tak jak pisalem nie mam oporow przed
                aborcja dwutygodniowe czegos.

                > Podobnie jestem pewien, że 2-dniowe niemowlę - to człowiek.
                podobnie jak plod 9 miesieczny, 8, 7, 6, 5, 4(?), ...
                > Same sprzeczności, zaprawdę.

                Beny
            • Gość: Beny Re: Do kruka i innych (serio) IP: 213.68.127.* 18.04.02, 11:34
              > czyli jednak znasz odpowiedz, 1,2 tygodniowy płód to wg ciebie nie człowiek i
              > jeszcze jesteś tego pewien; ja natomiast jestem pewien, że nie wiesz co to znac
              > zy
              A ty wiesz?
              Wiem ile wiem ale nie szafuje jak ty jednoznacznymi rozwiazaniami - ktore w twoim
              przypadku niejednokrotnie skrzywdza przyszlego czlowieka (lub rosline) i jego
              rodzine.
              Gdybyby nie bylo sprzecznosci lub trudnosci definicyjnej to by nie bylo problemu -
              a najgorsze jest zacietrzewienie i klapki na oczach.

              > sprzeczność- ale szybko się możesz oświecić- przeczytaj swój post
              przeczytalem i co ?

              Ty go przeczytales i co i zamiast odpowiedziec na moje pytanie, przejechales sie
              po mnie a nie po problemie - jakze typowe dla pseudointeligentow.

              Pozdrowionka slodziutki.
              Beny
    • Gość: Klimt Zdjecia raczej oszukane IP: *.ipt.aol.com 17.04.02, 18:34
      Plody na zdjeciach wygladaja mi na zbyt dojrzale jak na trzeci miesiac zycia.
      Taka jest mniej wiecej granica dopuszczalnosci przerywania ciazy. Poza tym
      nçiech zainteresowane decyduja same za siebie, a ci ktorzy zmuszaja do
      rodzenia, niech ponosza wszelka odpowiedzialnosc - zapewnienie wiktu,
      opierunku, wyksztalcenia, opieki, pracy zawodowej, godnych warunkow zycia itd.
      wszystkim narodzonym i niechcianym dzieciom. Tacy, ktorzy, po ustanowieniu
      demagogicznego prawa nie robia nic, umywaja od wszystkiego rece, sa zwyklymi
      szmatami albo tepakami bez wyobrazni..
      • Gość: Paweł Re: Zdjecia raczej oszukane IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.04.02, 19:39
        Gość portalu: Klimt napisał(a):

        Poza tym
        > nçiech zainteresowane decyduja same za siebie, a ci ktorzy zmuszaja do
        > rodzenia, niech ponosza wszelka odpowiedzialnosc - zapewnienie wiktu,
        > opierunku, wyksztalcenia, opieki, pracy zawodowej, godnych warunkow zycia itd.
        > wszystkim narodzonym i niechcianym dzieciom.


        Ciąża nie jest wynikiem działań "osób zmuszających do rodzenia" tylko matki i
        ojca i to oni powinni ponosić odpowiedzialność za swoje zachowanie.




        • Gość: Ania Re: Zdjecia raczej oszukane IP: *.upc.chello.be 17.04.02, 19:47
          Gość portalu: Paweł napisał(a):

          > Gość portalu: Klimt napisał(a):
          >
          > Poza tym
          > > nçiech zainteresowane decyduja same za siebie, a ci ktorzy zmuszaja do
          > > rodzenia, niech ponosza wszelka odpowiedzialnosc - zapewnienie wiktu,
          > > opierunku, wyksztalcenia, opieki, pracy zawodowej, godnych warunkow zycia
          > itd.
          > > wszystkim narodzonym i niechcianym dzieciom.
          >
          >
          > Ciąża nie jest wynikiem działań "osób zmuszających do rodzenia" tylko matki i
          > ojca i to oni powinni ponosić odpowiedzialność za swoje zachowanie.
          >
          > Pawelku !zaczynamy od nowa czy panstwo zapewnia prawidlowa edukacje seksualna i
          latwy dostep do srodkow antykoncepcyjnych?Odpowiedz brzmi nie .Wiec niech panstwo
          wezmie choc troche odpowiedzialnosci a nie spycha wszystko na rodzicow.
          >
          >

          • Gość: Paweł Re: Zdjecia raczej oszukane IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.04.02, 19:53
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Gość portalu: Paweł napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Klimt napisał(a):
            > >
            > > Poza tym
            > > > nçiech zainteresowane decyduja same za siebie, a ci ktorzy zmuszaja d
            > o
            > > > rodzenia, niech ponosza wszelka odpowiedzialnosc - zapewnienie wiktu,
            >
            > > > opierunku, wyksztalcenia, opieki, pracy zawodowej, godnych warunkow z
            > ycia
            > > itd.
            > > > wszystkim narodzonym i niechcianym dzieciom.
            > >
            > >
            > > Ciąża nie jest wynikiem działań "osób zmuszających do rodzenia" tylko matk
            > i i
            > > ojca i to oni powinni ponosić odpowiedzialność za swoje zachowanie.
            > >
            > > Pawelku !zaczynamy od nowa czy panstwo zapewnia prawidlowa edukacje seksua
            > lna i
            > latwy dostep do srodkow antykoncepcyjnych?Odpowiedz brzmi nie .Wiec niech panst
            > wo
            > wezmie choc troche odpowiedzialnosci a nie spycha wszystko na rodzicow.


            Aniu. Dopuszczenie aborcji, a co za tym idzie finansowanie jej przez państwo,
            przy poziomie edukacji seksualnej w naszym kraju, doprowadzi do traktowania jej
            jako środka antykoncepcyjnego(tak jest np. w Rosji).
            Zgadzam się, że dzieciom powinno się zapewnić należytą opiekę, ale rozciągam to
            także na dzieci jeszcze nieurodzone.
      • Gość: Astra Re: do Klimta IP: *.ima.pl 17.04.02, 19:47
        Gość portalu: Klimt napisał(a):

        > Plody na zdjeciach wygladaja mi na zbyt dojrzale jak na trzeci miesiac zycia.
        > Taka jest mniej wiecej granica dopuszczalnosci przerywania ciazy. Poza tym
        > nçiech zainteresowane decyduja same za siebie, a ci ktorzy zmuszaja do
        > rodzenia, niech ponosza wszelka odpowiedzialnosc - zapewnienie wiktu,
        > opierunku, wyksztalcenia, opieki, pracy zawodowej, godnych warunkow zycia itd.
        > wszystkim narodzonym i niechcianym dzieciom. Tacy, ktorzy, po ustanowieniu
        > demagogicznego prawa nie robia nic, umywaja od wszystkiego rece, sa zwyklymi
        > szmatami albo tepakami bez wyobrazni..



        Zdecyduj się;zdjęcia RACZEJ oszukane czy NA PEWNO?
        Bo ta twoja wypowiedz też RACZEJ naciągana,upstrzona niewybrednymi epitetami,no
        ale cóż - jak brak argumentów to trzeba"wytępić"adwersarzy.
        • Gość: Ania Re: do Klimta IP: *.upc.chello.be 17.04.02, 19:53
          Astra nie wiem czy Ty widzialas te zdjecia ja widzialam i nie tylko ja to nie
          sa zdjecia 3.4.miesiecznych plodow .te zdjecia to MANIPULACJA Zreszta na temat
          tych zdjec wypowiadalo sie juz kilka osob przede mna nie wiem czy wszystko
          czytalas.
          • Gość: Ed Re: Do Ani IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 17.04.02, 20:19
            Aniu. Wejdź na stronę główną twórców tej strony. Czemu mają służyć zastosowane
            efekty wizualne, jak nie wywołaniu "właściwego" wrażenia. Dla czego dyskutowana
            strona miała by być pozbawiona odpowiedniej "wrażeniowej interpretacji"?
            Pozdrawiam
          • Gość: Klimt Do Ani IP: *.proxy.aol.com 17.04.02, 23:48
            Zaadresowalas odpowiedz do mnie, chyba przez pomylke. Nie jestem ginekologiem
            ale mnie na takie zdjecia trudno byloby nabrac. Wiem, ze to zwykle oszustwo.
            Astra niestety nie. Widac u niej brak elementarnej edukacji, podobnie jak u
            autora watku.
            Pozdrawiam
          • Gość: Astra Re:do Ani IP: *.ima.pl 18.04.02, 12:34
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Astra nie wiem czy Ty widzialas te zdjecia ja widzialam i nie tylko ja to nie
            > sa zdjecia 3.4.miesiecznych plodow .te zdjecia to MANIPULACJA Zreszta na temat
            > tych zdjec wypowiadalo sie juz kilka osob przede mna nie wiem czy wszystko
            > czytalas.


            Aniu,odp.w skrócie:

            1.Wszystkie posty czytałam.
            2. Zdjęcia widziałam
            3..Nie miałam zamiaru przekonywać tylko się wypowiedzieć.
            Tak więc chyba skończę już ten temat bo to co najważniejsze już powiedziałam i
            miło mi będzie spotkać się z tobą w innym wątku,bo pomimo różnicy zdań,ton
            polemiki z tobą bardzo mi odpowiada.
            Pozdrawiam.
        • Gość: Klimt Do Astry IP: *.proxy.aol.com 17.04.02, 23:44
          Gdybys raz widziala chociazby na zdjeciu trzymiesieczny plod, wiedzialabys, ze
          nie ma wyksztalconej ani glowy, ani rak. Zdjecia prawdopodobnie dotycza ciazy
          siedmio-osmiomiesiecznej, albo nawet pozniejszej.
          jak dobrze wiesz aborcja dotyczy embrionow do trzeciego miesiaca ciazy.
          Wszystkie podane argumenty podtrzymujei mysle ze sa rzeczowe. Ty nie podajesz
          zadnych, bo oprocz demagogii na nic cie nie stac.
          • Gość: Astra Redo Klimta IP: *.ima.pl 18.04.02, 12:28


            Gość portalu: Klimt napisał(a):

            > Gdybys raz widziala chociazby na zdjeciu trzymiesieczny plod, wiedzialabys, ze
            > nie ma wyksztalconej ani glowy, ani rak. Zdjecia prawdopodobnie dotycza ciazy
            > siedmio-osmiomiesiecznej, albo nawet pozniejszej.
            > jak dobrze wiesz aborcja dotyczy embrionow do trzeciego miesiaca ciazy.
            > Wszystkie podane argumenty podtrzymujei mysle ze sa rzeczowe. Ty nie podajesz
            > zadnych, bo oprocz demagogii na nic cie nie stac.


            Słuchaj,nie ośmieszaj się mówiąc że dzieciaki widoczne na zdjęciach,wielkości
            połowy dłoni to 7 lub 8 miesięczne "płody"!!!To już nie rzeczowa dyskusja tylko
            desperacja z twojej strony bo to właśnie tobie zabrakło argumentów.
            Jestem matką i wiem jekiej wielkości i jaki miało ciężar moje dziecko w 8
            miesiącu ciąży/mojej oczywiście,ha!/.
            Dla ciebie to tyle i aż tyle.
    • Gość: STĘPEL Re: Dla zwolenników aborcji IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 17.04.02, 20:52
      ant. napisał(a):
      Straszy ciebie, czy jesteś upośledzony?to może operacji też nie przeprowadzajmy,
      bo to tyle krwi sie leje i nie ciekawie to wygląda.
      RUDE BOY NOW
      > W naszym kraju zastanawiamy się na aspektami moralnymi, co chwilę wychodzą
      > jakieś paniusie, i chcą wolności. Ciekawe czy wiedzą, jak ta wolność wygląda.
      >
      > Dla ludzi o mocnych nerwach!
      > <a href="http://www.mttu.com/abort-pics/"target="_blank">www.mttu.com/abort-pic
      > s/</a>
      >
      > Jeśli ktoś zmienił zdanie w tym temacie, zapraszam do wyrażenia swoich uczuć.

      • Gość: Anka Re: Dla przeciwnikow aborcji IP: *.tnt5.b2.uunet.de 17.04.02, 21:56
        Nie wiem,czy osoby biorace udzial w dyskusji maja dzieci( podejrzewam,ze
        wiekszosc nie ).Ja akurat mam i wiem ile pracy,wysilku i PIENIEDZY jest
        potrzebnych,aby wychowac dziecko.Oczywiscie nie sa to zadne argumenty
        usprawiedliwiajace aborcje.Nie jestem w stanie wyobrazic sobie jak polskie
        kobiety radza sobie z zapobieganiem niechcianej ciazy nie majac dostepu do
        SKUTECZNYCH metod antykoncepcyjnych (pigulka),chyba moga tylko zachowac
        wstrzemiezliwosc.Ktory chlop takie cos wytrzyma? Gdyby polscy faceci mieli
        rozum juz dawno wywalczyliby pigulke po niskich cenach ( w Niemczech dla
        najbiedniejszych jest ZA DARMO ), bo wtedy wszyscy mogliby bez strachu
        przed nastepna ciaza uprawiac malzenski ( i nie tylko ) seks.I kazde dziecko
        ma prawo byc chciane,a nie rodzone z wpadki.Polski rzad kleczy przed kosciolem,
        zamiast wprowadzic rzetelne lekcje uswiadamiajace i dostep do antykoncepcji.
        Dzieki skutecznej ( nie naturalnej) antykoncepcji nie byloby aborcji.Zreszta
        jest przeciez francuska pigulka aborcyjna powodujaca naturalne poronienie. Nie
        wyrywa raczek ani nozek.Ania, pozdrawiam Cie.Swietnie sobie radzisz.
        • Gość: camel dzeici nienarodzone?? IP: *.dip.t-dialin.net 17.04.02, 23:08
          hmmmmm...kiedys..embrion lub plod, teraz dziecko nienarodzone..
          a moze tak... kiedys nasono... dzis roslina poczeta lub roslina nienarodzona..
          kiedys jajko..dzis kura poczeta lub kura nienarodzona.
          kiedys...ikra..dzis ryby nienarodzone...
          itd..

          wydaje mi sie, ze za bardzo mieszamy religie i biologie..

          camel


          PS.

          poprosze 12 kur nienarodzonych...
            • Gość: xsenia do mrówki. /to ant. IP: *.bydgoska.krakow.pl 18.04.02, 01:03
              Mrówko, ja się nie chcę wtrącać do Twojego watku, ale weź sobie najpierw
              książkę do biologii, sopkojnie, spokojnie, tak pomału przeczytaj co tam
              napisano (umiesz czytać). Tak tylko zapytałam, bo widzisz z Twojego bębnienia w
              klawiaturę trudno wywnioskować, czy to pisanie, czy przypadkowy splot czcionek.
              Ale do rzeczy, weź tę książkę od biologii i poproś kogoś mądrzejszego
              (znajdziesz takiego z łatwością) żeby Ci poczytał o rozwoju płodowym, a potem
              jeszce raz to samo i kolejna powtórka, aż zapamietasz - ja wiem nie dlakazdego
              to jest łatwe, ale sie postaraj, no bądź dzielny Mrówko, dasz radę. A jak już
              przeczytasz, zapamiętasz i będziesz gotów to wtedy zabierz głos na temat oczu 3
              miesięcznego płodu.
              powodzenia :o)
              wierzę w Ciebie
              xsenia
              • Gość: Fany Re: aborcja -demagogia ? IP: *.horsenskom.dk 18.04.02, 08:19
                Zastanawiam sie co jest wlasciwie przestepstwem, aborcja czy urodzenie debila
                czy innych potworkow, aborcja czy wyrzucenie narodzonego czlowieczka do
                smietnika czy plodzenie dzieci bez ladu i skladu ?

                Cala ta sprawa z aborcja, jest niczym innym jak tylko demagogiczna kampania
                kosciola rzymsko-katolickiego, miedzy innymi dla ukrycia pedofilstwa,
                homoseksualizmu i innych zboczen wsrod duchownych, gloszacych "moralne zasady"
                nam normalnym ludziom.

                Karalne, powinno byc rodzenie dzieci bez zapewnienia im nalezytej
                egzystencji !!!!!!!!!!
                  • Gość: Ania Re: aborcja -demagogia ? IP: *.upc.chello.be 18.04.02, 09:21
                    Fany juz pewnie nie ma wiec ja Ci odpowiem.Ponad milion polskich dzieci chowa
                    sie na ulicy.Sa na ten temat dwa watki jeden na forum kobieta drugi na forum
                    psychologia.Autorem jest BLACK obydwu trzeba szukac na dole gdyz nie bylo
                    chetnych do udzialu w dyskusji.A zapomnialam podac tytul"Ulica nie jest dla
                    dzieci"Ludzie wola dyskutowac o dzieciach nienarodzonych czyli tych,ktorych nie
                    ma o raczkac o oczkach,ktorych jeszcze niema ale dyskutowac o dziesieciolatkach
                    o tym jak im pomoc to juz nie.Dziesieciolatek to nie dziecko nie ma raczek ani
                    oczek.Przeczytaj te watki.Chcialam zachecic autora by zamiescil ten watek tu na
                    forum kraj ,ale po co?
                    • Gość: Paweł Re: aborcja -demagogia ? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.04.02, 09:46
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > Fany juz pewnie nie ma wiec ja Ci odpowiem.Ponad milion polskich dzieci chowa
                      > sie na ulicy.Sa na ten temat dwa watki jeden na forum kobieta drugi na forum
                      > psychologia.Autorem jest BLACK obydwu trzeba szukac na dole gdyz nie bylo
                      > chetnych do udzialu w dyskusji.A zapomnialam podac tytul"Ulica nie jest dla
                      > dzieci"Ludzie wola dyskutowac o dzieciach nienarodzonych czyli tych,ktorych nie
                      >
                      > ma o raczkac o oczkach,ktorych jeszcze niema ale dyskutowac o dziesieciolatkach
                      >
                      > o tym jak im pomoc to juz nie.Dziesieciolatek to nie dziecko nie ma raczek ani
                      > oczek.Przeczytaj te watki.Chcialam zachecic autora by zamiescil ten watek tu na
                      >
                      > forum kraj ,ale po co?

                      Ja nie twierdzę, że problemu nie ma, ale jeśli coś ma być karalne to wypadałoby
                      podać definicję.