Dodaj do ulubionych

Aptekarska klauzula sumienia

04.04.17, 06:40
Media donoszą o tym, że niektóre apteki odmawiają sprzedaży środków antykoncepcyjnych, powołując się na tzw klauzulę sumienia. To jest nielegalne i dostają kary.
Ale mnie bulwersuje także co innego. Jakoś tym aptekarskim świętoszkom nie przeszkadza sprzedawanie parafarmaceutyków, tych wszystkich cudownych środków na odchudzenie, porost włosów,odwodnienie, nawodnienie, na potencję, różnych "Kalominali" i innego badziewia, którego apteki są pełne. Ludzie kupują to na potęgę choć w większości to nie działa, a nawet może szkodzić. Na przykład tylko kilka z wielu preparatów magnezowych działa. Reszta to chłam.
Ludzie sami się leczą przy pomocy doktora Internet i zaniedbują prawidłowe leczenie, co jest gorsze od samych tych niby leków.
Byłem świadkiem, jak pani aptekarka odmówiła sprzedaży tabletek antykoncepcyjnych innej pani, która miała receptę. Zapytałem głosno czy udział w masowym oszustwie, jakim jest sprzedaż tych różnych "suplementów" nie stoi w sprzeczności z jej katolicką moralnością? Inni klienci apteko mnie poparli. Baba zrobiła się czerwona jak burak. Powiedziałem że jej sumienie kończy się tam, gdzie zaczynają się pieniądze.
To jest problem. To jest wielki biznes i wpływy podatkowe. Nie da się tego całkiem zatrzymać.
Reklama prawdziwych leków jest zakazana. Moim zdaniem powinien być jeszcze zakaz reklamy wszystkiego co jest sprzedawane w aptekach. Te różne świństwa wypełniające gros czasu reklamowego w RTV nie podlegają nadzorowi farmaceutycznemu i można je produkować np w stodole.
Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • erte2 Re: Aptekarska klauzula sumienia 04.04.17, 18:53
      vagabunda66
      Popieram Cię w całej rozciągłości. Bo nie może być tak żeby czyjeś widzimisię decydowało o życiu innych ludzi.
      Sprzedaż środków antykoncepcyjnych czy słynnej tabletki "dzień po" jest w Polsce legalna, a więc żaden pigularz nie ma prawa odmówić jej sprzedaży. Również aborcja w określonych sytuacjach jest dopuszczalna i żadne chazany czy piechy które dawniej dorobiły się ciężkiej kasy na skrobankach nie mają prawa o tym decydować.
      A jeżeli komuś sumienie nie pozwala na dokonanie aborcji czy sprzedaż pigułki to przecież nie ma obowiązku bycia ginekologiem czy w ogóle lekarzem czy pigularzem. Są inne pożyteczne zawody - np. konserwator powierzchni płaskich czy zbieracz psich odchodów z chodnika. Droga wolna panowie katolicy!
      No i druga sprawa która poruszyłeś: cudowne środki na wszystko - zaparcia, sraczki, odwodnienie, nawodnienie, bolesne miesiączki, pierdzenie, brak pierdzenia a także różne ch.ujostoje i wszystko to bez recepty, bez ograniczeń i na ogół bez sensu.
      Ale cóż - petunia nie omlet, kasa to jest kasa i tam "klauzula sumienia" nie działa. A przecież primum non nocere....
        • erte2 Re: Ich szemrana, katolicka moralność uznaje, 04.04.17, 20:48
          on.kichote napisał:

          że sprzedając placebo - nie szkodzą!
          Pól biedy jeśli jest to tylko placebo abo tzw. lek homeopatyczny (chociaż i to ma swoje złe strony bo stwarza złudzenie leczenia się a choroba postępuje).
          Gorzej jeśli spod "jurysdykcji" lekarskiej uwalniane są leki np. przeciwzakrzepowe czy przysłowiowe juz ch.ujostoje - bo to może być naprawdę groźne.
      • snajper55 Re: Aptekarska klauzula sumienia 04.04.17, 22:36
        erte2 napisał:

        > vagabunda66
        > Popieram Cię w całej rozciągłości. Bo nie może być tak żeby czyjeś widzimisię d
        > ecydowało o życiu innych ludzi.
        > Sprzedaż środków antykoncepcyjnych czy słynnej tabletki "dzień po" jest w Polsc
        > e legalna, a więc żaden pigularz nie ma prawa odmówić jej sprzedaży.

        No nie wiem. Czy restaurator ma prawo odmówić sprzedaż kotleta schabowego, który jest w Polsce legalny?

        S.
        --
        Panzerlied
    • titerlitury Re: Aptekarska klauzula sumienia 04.04.17, 20:59
      Vagabunda! Brawo! Głośno trzeba o tym mówić: klauzula sumienia powinna całkowicie dyskwalifikować z zawodów medycznych. Jeśli stawiasz sprawy światopoglądowe ponad naukę i dobro pacjenta, to musisz zmienić zawód.
      Krok pierwszy: wybieramy te apteki, przychodnie, szpitale gdzie spodziewamy się postępowania wg najnowszej wiedzy, nie widzimisię pojedynczych osób.

      I świetnie, że zwróciłeś uwagę na hipokryzji pani, która nie obawia się, że grzeszy sprzdając ludziom ściema, ale ju tabletek antykoncepcyjnych nie sprzeda.
      Dość już dyktatu ciemnoty!
      • don.kichote Re: Aptekarska klauzula sumienia 04.04.17, 21:23
        titerlitury napisała:

        > wybieramy te apteki, przychodnie, szpitale gdzie spodziewamy się
        > postępowania wg najnowszej wiedzy, nie widzimisię pojedynczych osób.

        Ponadto placówki, w których mimo wszystko, "praktykowana" jest klauzula sumienia, powinny być oznaczone w czytelny i widoczny dla potencjalnych klientów sposób!

        --
        ...ja z podwórkowej hołoty się wywodzę, a nie z wyższej półki kulturowej, to też i mniej kumaty od takich geniuszy jestem.

        z_zapijaczony_ryj

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka