Dodaj do ulubionych

Korapszyn of polityszyns, lojers end dżadżys...

18.05.17, 18:29
... czyli tradżedy end drama.

Jedno tej podróbie sędziego trzeba przyznać, że kiedy mówi, iż są niezbite dowody na korupcję (w sensie zepsucia i zgnilizny moralnej) wśród prawników, to dobrze wie, co mówi, bo sam jest przecież najlepszym dowodem.


I ubezpieczyciel, i Pan czekacie na wyrok. W międzyczasie natomiast zmieniła się sytuacja prawna prof. Morawskiego. Został wybrany i zaprzysiężony na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, zatem chroni go immunitet...

Właśnie – a jego kadencja trwa 9 lat, tymczasem po 5 latach sprawa się przedawni. Wyroku nie będzie i ja zostanę bez żadnego odszkodowania. Z dotychczasowego przebiegu zdarzeń – wątpię, czy pan Morawski pokaże klasę i zrzeknie się immunitetu, nie kryjąc się za nim, aby poddać się orzeczeniu niezawisłego sądu w tej sprawie.

Zatem – żeby sprawa trafiła do sądu, prokuratura musi wystąpić z wnioskiem o uchylenie immunitetu sędziemu Morawskiemu. Z doniesień trójmiejskich mediów wynika, że gdańska prokuratura taki wniosek miała już gotowy, ale nie został on wysłany, bo nastąpiła interwencja Prokuratury Krajowej.

Ja w tej sprawie napisałem nawet list do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry z prośbą, aby przyspieszyć to wszystko. Odpowiedzi udzielił mi dyrektor jednego z departamentów w Prokuraturze Krajowej, który tłumaczył, że policjanci i biegli badający sprawę tego wypadku niezbyt rzetelnie podeszli do swoich zadań. W związku z tym zasugerowano Prokuraturze Okręgowej, że należy powołać nowych biegłych. Wówczas poczułem, że dzieje się coś naprawdę dziwnego i nabrałem obaw, że prokuratura będzie co chwilę powoływać kolejnych biegłych, aż wreszcie któryś wykaże, że to ja jestem sprawcą wypadku.

Dziś męczy mnie poczucie bezsilności wobec całego tego układu. Wiem, że jestem niewinny. Wiem, że prawda jest taka, jaką przedstawiam. Wiem, że wszystko wskazuje na to, iż wersja, jaką przedstawia pan Morawski, jest nieprawdziwa. A jednak – wiem też, że mogę zostać uznany winnym, bo z jednej strony stoi szanowany profesor prawa, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, a z drugiej zwykły, szary obywatel.


natemat.pl/208129,jak-z-ofiary-mozna-zrobic-sprawce-bulwersujaca-sprawa-wypadku-z-udzialem-sedziego-trybunalu-konstytucyjnego


--
Mane, tekel, fares (w tłumaczeniu na współczesną polszczyznę "Dwadzieścia siedem do jednego, kurduplu")
Obserwuj wątek
    • witek.bis Korapszyn in akszyn 18.05.17, 19:04
      Wy, panie Czeski czy tam Słowacki, dacie się wybrać dżadżem, wskoczycie na już zajęte miejsce i później po nocy złożycie ślubowanie na tom pie...nom tradżedy end drama, a my wam za to - wicie, rozumicie - krzywdy zrobić nie damy.


      --
      Mane, tekel, fares (w tłumaczeniu na współczesną polszczyznę "Dwadzieścia siedem do jednego, kurduplu")
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Korapszyn of polityszyns, lojers end dżadżys. 18.05.17, 19:07
      ale wstyd !
      Trudno to zrozumieć, dlaczego ten pan psuje i tak zszarganą opinię swym idolom politycznym, zamiast szybko uznać swą winę, zapłacić ile trzeba komu trzeba i finito.
      Moja koleżanka w zeszłym roku zagapiła się i wjechała w kufer poprzedzającemu autu i choć dość marnie sytuowana - załatwiła sprawę migiem, przeprosiła. Ma teraz mnieszy upust w OC czy tam w AC, ale może "chodzić z podniesioną głową". Nie angażowała (z naszych podatków) sądów, biegłych, prokuratorów , mediów, inernetu, świata, Europy...
      Wstyd, proszę pana Morawskiego jak stąd do +/- nieskończoności.
      :-(

      --
      To nie jest wątek do rozumienia, tylko do błądzenia myślami, tam gdzie się komu podoba.( cr. trusiaa)
    • pijatyka Apropo, bajdełej 18.05.17, 19:35

      Bezczelność i głupota - to jest jedyna możliwa ocena decyzji prof. Lecha Morawskiego, sędziego Trybunału Konstytucyjnego, aby wziąć udział w sympozjum prowadzonym po angielsku na uniwersytecie oksfordzkim, nie bez przyczyny uważanym za bastion najbardziej poprawnej formy języka angielskiego jaka istnieje. Jeśli się zna angielski w mowie tak, jak prof. Morawski, tj. na sub-idiomatycznym poziomie pozbawionym płynności i bogatego słownictwa, to choćby z szacunku dla siebie samego należy unikać demonstrowania tego faktu w Oxfordzie, of all places.

      Nie ma czego szukać w Oxfordzie nikt, kto zna angielski na poziomie poniżej tego, jaki ilustruje wystąpienie na tym samym sympozjum innego polskiego uczestnika, profesora Adama Czarnoty. Profesor Czarnota wykłada na wydziale prawa University of New South Wales w Sydney. Po angielsku naturalnie. To jest standard minimum kompetencji językowej jaką należy posiadać, by móc uczestniczyć w tego rodzaju imprezie.
    • prawdawaszaboli Re: Korapszyn of polityszyns, lojers end dżadżys. 19.05.17, 07:04
      > Właśnie – a jego kadencja trwa 9 lat, tymczasem po 5 latach sprawa się przedawni. Wyroku nie będzie i ja zostanę bez żadnego odszkodowania.

      Dlatego należy zlikwidować bezkarność "najwyższego sortu" (specjalnej kasty sędziów) , która sama siebie wybiera , ocenia i uniewinnia - bez zewnętrznej kontroli...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka