Dodaj do ulubionych

To nie jest ZOMO....

13.09.17, 00:31
....to jest coś gorszego.
Tuż po wojnie, w roku 1945. komuniści utworzyli tzw. KBW (Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego), powołany tylko i wyłącznie do zwalczania ew. zamieszek, demonstracji i ogólnie pacyfikowania zbuntowanego społeczeństwa. Takie wojsko wewnętrzne, podporządkowane najpierw UB a potem "już tylko" MSW.
Przetrwało toto chyba do roku 1969. kiedy zostało rozwiązane, ale niedługo po tym powołano z powrotem pod zmienioną nazwą "Jednostki Nadwiślańskie", ale z takim samym usytuowaniem (MSW) i podobnymi zadaniami.
Przypominam: w roku 1992., kiedy odwoływano (demokratycznie i zgodnie z prawem) nieudolny rząd Jana Olszewskiego to chciał on wyprowadzić to wojsko z koszar czyli dokonać zamachu stanu! A przypominam że wówczas ministrem spraw wewnętrznych był antoni macierewicz. Zaraz potem JN zostały rozwiązane.
ZOMO (Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej) to przynajmniej była sprawa jasna i klarowna - taka (istniejąca zresztą w wielu demokratycznych krajach) jednostka policyjna używana np. do poskramiania kiboli czy przywracania porządku w czasie demonstracji które wymknęły się spod kontroli. Przynajmniej formalnie.*
Oddziały prewencji są dziś również w Polsce.
No i stało się jasne do czego macierewiczowi mają posłużyć WOT - otóż na wypadek (bardzo prawdopodobny) przegranej przez PiS wyborów mają nie dopuścić do przejęcia władzy przez kontrkandydatów i po prostu siłą stłumić ew. protesty.
"Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy" - te sławetne słowa Władysława Gomułki, idola jarosława kaczyńskiego - to jest credo i biblia pisich.

* Osobną sprawą jest to w jakim naprawdę celu były używane.

Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka