Dodaj do ulubionych

Czy ktoś wyjaśni ten bełkot?

04.07.18, 11:04
Morawiecki w PE bełkocze: Dziś nadal tylko około 1,5 procent samochodów w Europie to samochody elektryczne. Jeśli naprawdę chcemy zmniejszać emisję dwutlenku węgla w naszej gospodarce, musimy wykonać tu zdecydowany krok naprzód - mówił.
Niech ktoś wytłumaczy, jakim cudem samochody elektryczne mają zmniejszyć emisję CO2?
Według pisowskiej propagandy polska energetyka ma być oparta na węglu. Sprawność całego systemu dla samochodów elektrycznych czyli
kopalnia węgla - wydobycie - transport - elektrownia - przesył prądu - ładowanie/rozładowanie akumulatora - silnik elektryczny - pojazd - mandat za przekroczenie prędkości
nie jest wyższa ale niższa niż dla cyklu
złoża ropy - wydobycie - transport - rafinacja - transport - silnik spalinowy - samochód tradycyjny - mandat za przekroczenie prędkości.
Ten stosunek pogarsza się, jeżeli uwzględnić ilość energii na wyprodukowanie samochodu i akumulatorów.
Na dodatek samochód elektryczny wozi bardzo ciężkie akumulatory a paliwo ciekłe zawiera związki wodoru więc przy takiej samej ilości uwolnionej energii emituje mniej CO2.

Dla mnie wyjaśnienie jest jedno: w kłamliwej propagandzie pisiewiczów prawda nie tylko nie ma znaczenia ale jest wręcz niepożądana.
--
PiS czyli Alternatywy 4+
Edytor zaawansowany
  • 99venus 04.07.18, 12:57
    Jedynym wyjasnieniem może być fakt,że Morawiecki i w tej dziedzinie niem nic rozsądnego do powiedzenia.On sie po prostu na niczym nie zna.

    --
    Popieraj PiS-oni wytna ostatnie drzewo,zniszczą kraj,ogłupią polskie dzieci.
    Kulminacją rządów PiS powinno być nadanie imienia
    Lecha Kaczyńskiego Jarosławowi Kaczyńskiemu.
  • m.c.hrabia 04.07.18, 13:55
    nikt , tak jak nikt nie wyjaśni bełkotu antka-świra ,
    a popychle prezesa to klon ( trzeba przyznać ,że udany) psychopaty siedzącego do dzisiaj na Klonowej, w gabinecie ministra.

    --
    Wiemy, że przekaz TVP info może razić inteligentne osoby, ale my chcemy trafić do naszych wyborców
  • religijnych.uczuc.obraza 04.07.18, 13:04
    Stawiam na to, że znów był pijany.

    --
    Karol, człowiek, który popylał melexem
  • strikemaster 04.07.18, 14:32
    Nie, on tak na trzeźwo.

    --
    Kilt - zdrowa alternatywa dla spodni
    Forum kiltowe
    Blox polityczny
  • religijnych.uczuc.obraza 04.07.18, 14:34
    To dziwne, bo zawsze wygląda na nachlanego.

    --
    Dlatego zapraszam Was 13 grudnia 2014 roku do Warszawy. Nie możemy pozwolić, żeby władza dalej niszczyła nasze państwo i jego instytucje, manipulowała, ograniczała wolność słowa i prawa opozycji, godziła w podstawy demokracji. (...) Nadchodzi czas na zmianę. Weźmy razem udział w obywatelskim proteście
  • zapijaczony-ryj 04.07.18, 13:05
    man_sapiens napisał:

    > Niech ktoś wytłumaczy, jakim cudem samochody elektryczne mają zmniejszyć emisję
    > CO2?

    będą ładowane tylko raz w fabryce, a potem same z siebie się będą odnawiać. Takie litowo-jonowe
    perpetuum mobile!


    --
    Nie mam już siły kopać się z koniem, poza tym jestem stary a oni młodzi i mają sztab informatyków,a ja jestem sam, więc chyba przyjdzie po kilkunastu latach pożegnać się z FK.
  • aga-kosa 04.07.18, 13:46
    Poseł stwierdził, że "znikomy ułamek" mediów w Polsce jest w rękach kapitału polskiego. A potem wypalił: Zdaję sobie sprawę z tego, że niektórzy mogą uważać, że przekaz razi ludzi inteligentnych, bo tak odbieram te sformułowania. Ale trzeba wiedzieć, że ten przekaz winien trafić do wszystkich, do możliwie jak najszerszej ilości Polaków.
    Według słów Piotrowicza to inteligentnych bełkot premiera może razić. ;) aga
  • erte2 04.07.18, 15:49
    man_sapiens
    Czepiasz się. Bo niby skąd ten obgryzacz pierogów ma się na tym znać? On wie że prąd jest albo w ścianie (nota bene tak jak pieniądze w bankomacie), albo w baterii czy akumulatorze. A skąd się on tam bierze to już jest ponad siły owego "intelektualisty".
    A tak nawiasem mówiąc emisja CO2 i jego diaboliczny wpływ na zmiany klimatu jest wg mnie jednym wielkim oszustwem , gdyż po pierwsze - właśnie CO2 przyczynił się do tego że Ziemia jest dziś siedliskiem życia (fotosynteza!), a po drugie proste wyliczenia wskazują że to co my "produkujemy" (spalając paliwa kopalne, hodując zwierzęta czy nawet, uczciwszy uszy, popierdując - jest drobnym promilem produkowanych przez przyrodę (ożywioną i nieożywioną) gazów cieplarnianych (których głównym składnikiem są para wodna i metan /obficie produkowany przez oceany/). To się da łatwo wyliczyć i nawet ja, prosty inżynier na emeryturze jestem w stanie to zrobić opierając się na danych dostępnych w sieci. Ale ja to ja, natomiast podobnego zdania jest wielu naukowców, w tym także mój idol i niekwestionowany autorytet profesor Łukasz Turski.

    A tak przy okazji - sądzę że ta tzw. elektromobilność jest brnięciem w ślepą uliczkę (przynajmniej przy stosowanych dziś technologiach), gdyż zarówno brak infrastruktury, jak i wysokie koszty wytwarzania, utylizacji i eksploatacji (tak, tak, niech nas nie zwiedzie "tani" prąd bo nie są to wszystkie koszty). Może przyszłością są ogniwa paliwowe, może sprężony wodór (na wytworzenie którego też jest potrzebna energia).
    Tak czy owak nie jest to zagadnienie na miarę naszego Matołusza, "misia o bardzo małym rozumku".
  • man_sapiens 04.07.18, 16:11
    To nie temat na to forum (to widać już choćby po tym, że twój wpis jest bardzo rzeczowy co na FK jest dziwactwem i rzadkością). Chętnie bym o tym podyskutował, ale żeby było krótko: twojego zdania nie podzielam, zawartość CO2 wzrasta i nawet jeżeli jest to kropla, to jest to kropla przelewająca naczynie, co wynika z meteorologicznych pomiarów. W końcu w mezozoiku klimat był bez porównania gorętszy a jedyną istotną różnicą w stosunku do dzisiaj była wysoka zawartość CO2. Ale - niestety, działania w stylu porozumienia paryskiego nie mają szansy tego odwrócić, nie mamy też pewności czy nadchodzące zmiany są złe czy może dobroczynne dla ludzi. Chociaż - kto wie, zanikanie dziury ozonowej udało się zatrzymać i zaczęła ona zanikać, może kiedyś będzie podobnie z gazami cieplarnianymi (w tym także z metanem pochodzącym z przewodów pokarmowych pierdzących owiec, krów, świń i kurczaków).
    Ja też się powołam na autorytet - Hawkinga - który uważał, że na zatrzymanie zmiany klimatu Ziemi jest za późno i zamiast (albo oprócz) prób odwrócenia tego trendu powinniśmy dużo inwestować w przystosowanie się do dziejącej się zmiany.
    Świetny temat do rozmowy przy piwie albo dwóch (z ulatniającym się z niego CO2 )
    --
    W jakiej temperaturze mam uprać swoją koszulkę? | -Jest na niej napisane
    Śmierć wrogom ojczyzny | -Nie tam, na metce
    Made in China
  • erka-4 04.07.18, 17:17
    Jeżeli po chińsku to napisano to możesz prać w temperaturze normalnej.
  • yoma 04.07.18, 19:09
    Niekoniecznie w mezozoiku, tysiąc lat temu Grenlandia była taka zielona jak włosy syreny o świcie, a na Nowej Fundlandii rosła winorośl. Mądry facet ten Hawking, myśli tak jak ja ;)

    --
    PT Pisięta: niniejszy post nie stanowi zamachu na życie prezesa.
  • eiran 06.07.18, 09:36
    Mezozoik trwał kilkaset milionów lat i temperatura (choć średnio wyższa niż teraz) też się w tym czasie wahała.
    natomiast zawartość tlenu w atmosferze była o kilka punktów wyższa niż teraz, co też sprzyjało nadzwyczajnym wzrostom rozmiarów zwierząt lądowych. A i tak żadne zw zwierząt mezozoicznych nie zbliżyło się wagą do całkiem nam współczesnego stałocieplnego ssaka wodnego.

    --
    Przez 14 lat ayran.
  • erte2 04.07.18, 23:50
    man_sapiens
    Zawartość CO2 w atmosferze bywała różna, niejednokrotnie dużo wyższa niż jest obecnie, a połowa Ziemi była pod lodem.
    Tak naprawdę to do końca nie wiemy na czym polegał (i polega) cykl zlodowaceń i ociepleń który nasza planeta "przeżywa" od milionów lat. Istnieje pewna korelacja związana z cyklami plam na Słońcu (cykle 11. i 78. letnie), ale też nie jest to do końca udowodnione.
    Tak czy owak emisja CO2 to w głównej mierze "zasługa" oceanów, a także przyrody (w tym tej zielonej, bo co prawda w dzień zielska wiążą CO2 (fotosynteza) , ale w nocy "oddychają" wydalając tenże gaz jak ludzie, myszy czy krokodyle.
    W całym tym bilansie CO2 powstały w wyniku działalności człowieka (spalanie, hodowla itp.) jest zaledwie drobnym promilem ogólnej jego produkcji i z powodzeniem mieści się w granicach rocznych wahań.

    P.s. Krążą różne dziwne teorie na ten temat. Np. wyczytałem że atmosfera Ziemi sięga 1000. km (!), a ten straszny gaz z wody sodowej odpowiada za 50% efektu cieplarnianego (choć stanowi zaledwie ułamek procenta w składzie gazów, ale taki jest wredny).

    P.p.s. Z tym piwem to jest niegłupi pomysł; pytane jak go zrealizować?
  • taniarada 04.07.18, 19:19
    Bez internetu.Nie wiedzą że świat w motoryzacji poszedł do przodu.Jak to baranki boże Tuska.🤣
  • man_sapiens 04.07.18, 23:34
    Błagam, sprecyzuj, w jaki sposób elektryczne samochody Morawieckiego zmniejszą emisje CO2? Nie jestem peowcem ale jestem równym im barankiem bożym a ty mnie przecież oświecisz.
    --
    Propaganda+
    Alternatywy 4+
  • erte2 05.07.18, 13:00
    Pomysły na zmniejszenie emisji CO2 (tak naprawdę nikomu niepotrzebnej) bywają czasami kuroizalne. Jednym z nich jest np. "wyłapywanie" go z kominów i magazynowanie pod ziemią.
    Ale bywają (choć to nieprawdopodobne) jeszcze durniejsze.
    Otóż parę już ładnych lat temu usłyszałem (w tonie, a jakże, entuzjastycznym) opis metody (wymyślonej przez polskich "naukowców") polegającej na przerabianie CO2 na.... paliwo płynne. Czyli, najogólniej rzecz ujmując, odwrócenie reakcji egzotermicznej przy pomocy reakcji endotermicznej.
    Tym którzy nie pamiętają z lekcji chemii co oznaczają owe pojęcia przypominam:
    1. Reakcja egzotermiczna to jest taka w wyniku której zostaje uwolniona energia (np. spalanie).
    2. Reakcja endotermiczna jest to taka która wymaga dostarczenia energii z zewnątrz (np. piroliza, elektroliza).
    A więc po to żeby z CO2 (produkt spalania) uzyskać z powrotem paliwo trzeba dostarczyć jakąś energię. A ponieważ nie ma procesów bez strat, to trzeba dostarczyć tej energii sporo więcej niż można z takiego produktu odzyskać.
    No czyż nie czysty idiotyzm?
  • man_sapiens 05.07.18, 17:39
    > No czyż nie czysty idiotyzm?
    Nie, podobnie jak wieża, która ma rozwiązać problem zanieczyszczenia powietrza w Polsce. To nie o rozwiązanie problemu chodzi, ale o uzyskanie dotacji.
    --
    Partia Interesów Sowieckich obraza.uczuc.religijnych
  • man_sapiens 05.07.18, 18:27
    Erte, chciałem ci zaproponować przeniesienie naszej dyskusji na jakieś forum poświęcone ochronie środowiska, żeby nie zaśmiecać wątku poświęconego kolejnemu debilizmowi MM. Ale jedyne co znalazłem to form Ładny Dom/Ekologia. Jezeli czegoś nie przeoczyłem, to smutek - wygląda na to, że ochrona środowiska nie jest w Polsce tematem, o którym warto dyskutować.

    --
    Partia Interesów Sowieckich obraza.uczuc.religijnych
  • inocom 06.07.18, 08:34
    man_sapiens napisał:

    > Erte, chciałem ci zaproponować przeniesienie naszej dyskusji na jakieś forum po
    > święcone ochronie środowiska, żeby nie zaśmiecać wątku poświęconego kolejnemu d
    > ebilizmowi MM. Ale jedyne co znalazłem to form Ładny Dom/Ekologia. Jezeli czegoś nie przeoczy
    > łem, to smutek - wygląda na to, że ochrona środowiska nie jest w Polsce tematem
    > , o którym warto dyskutować.

    Do dyskusji o środowisku trzeba mieć elementarną wiedzę.
    A o Kaczyńskim może się mądrzyć byle szympans.



    --
    Aby dowiedzieć się kto naprawdę usiłuje Tobą rządzić, sprawdź po prostu kogo nie wolno Ci komentować.
  • religijnych.uczuc.obraza 06.07.18, 08:43
    Podobnie jest z mądrzeniem się o Dutkiewiczu.

    --
    Ja trochę tę historię znam i lata trzydzieste ch.ja a nie wyciągnęły Stany Zjednoczone (?). Wojna wyciągnęła (?). Natomiast jedna taka rzecz, że mam absolutnie pozytywne zdanie o Merklowej, Sarkozym czy, jak tam się ten nowy nazywa, Hollande?-mówi Morawiecki.
  • inocom 06.07.18, 08:48
    /nt/

    --
    Wiatr wieje w plecy, a Stoch skacze najdalej.
  • religijnych.uczuc.obraza 06.07.18, 08:52
    Dlatego dawaj coś o Dutkiewiczu.

    --
    Karol, człowiek, który popylał melexem
  • inocom 04.07.18, 22:24
    man_sapiens napisał:

    > Dla mnie wyjaśnienie jest jedno: w kłamliwej propagandzie pisiewiczów prawda ni
    > e tylko nie ma znaczenia ale jest wręcz niepożądana.

    I zgodnie z linią Niemiec. Wszystko co napisałeś powyżej to prawda.
    Na jednostkę elektryczną potrzeba 2.5 jednostki kopalnej. Tu się nic nie zmieniło.

    Co więcej potrzeba totalnej przebudowy infrastruktury elektrycznej. Obecnie jest ona jak Internet. Zdecentralizowana na maszyny około 50 kW. A teraz pomyśl, że te 10 milionów autek muszą się ładować z sieci energetycznej. Przy 10 milionach daje to li tylko 500'000 MW. Dodatkowe zapotrzebowanie na przesył i produkcję 500 GW energii. A jak to pomnożymy przez 2.5 to mamy 1250 GW dodatkowej mocy.

    Szczytowe zapotrzebowanie na moc w Polsce to około 25'000 MW. A potrzeba dodatkowych 500'000 MW!!!!!!!

    20 razy więcej.


    --
    V politice začíná Evropská Unie připomínat doktora z Haškova příběhu "Osudy dobrého vojáka Švejka", který předepisoval na všechny zdravotní potíže pouze jediný lék - klystýr.
  • pies_na_czarnych 04.07.18, 22:45
    Musiał czymś wypełnić swój czas, wot cała tajemnica, a że od rzeczy i nie na temat to już inna sprawa.

    --
    Duda potrzebuje cudu, aby wytrzymać całą kadencję!
  • dr.krisk 04.07.18, 23:51
    Nie czepiaj się Matołuszka - on bidulka pewnie nie wie co to kilowat, energia i takie tam lewackie bzdety.
    A skąd prąd? Ze ściany.....
  • haen2010 05.07.18, 18:52
    Ocywiście. Doskonale opanował robienie kasy, klasyczny solidaruch. Reszta to faktycznie bełkot, który chyba sprzedaje Kaczusiowi. Dobrali się, cwaniak i cwaniaczek.
  • erte2 06.07.18, 10:29
    haen2010 napisał:

    Ocywiście. Doskonale opanował robienie kasy, klasyczny solidaruch. Reszta to faktycznie bełkot, który chyba sprzedaje Kaczusiowi. Dobrali się, cwaniak i cwaniaczek.

    Heniutku, ja nawet rozumiem twoją frustrację. Bo ten straszny rok 1980. i następne (a szczególnie 1989.) brutalnie przerwały tak ciekawie zapowiadającą się twoją karierę robioną przy pomocy jedynie słusznej naówczas "przewodniej partii"; szlag trafił talon na Ładę, wczasy w Bułgarii, sklepy za żółtymi firankami w których mogłeś za pół darmo kupić dobra niedostępne gawiedzi....
    I nagle cały ten twój świat stanął na głowie - szynkę i telewizor kupisz wszędzie, samochód używany jest tańszy niż nowy, a mieszkanie trzeba sobie po prostu kupić albo wynająć, a nie "dostać za zasługi dla partii".
    A tak nawiasem mówiąc największe kariery finansowe w III RP zrobili na ogół ludzie albo w taki czy inny sposób powiązani z aparatem władzy w PRL-u, albo po prostu przedsiębiorczy i bystrzy którzy umieli wykorzystać rodzący się rynek i możliwości. (ja niestety nie umiałem).
    Natomiast 99% procent tych, jak o nich pogardliwie piszesz, "solidaruchów" (dzięki którym przez ćwierć wieku żyłeś w demokratycznym i wolnym kraju), ludzi którzy ryzykując swoją wolnością, zdrowiem a często i życiem walczyli o wolną Polskę żyje dziś ze skromnej na ogół emerytury (bo np. tracili pracę, nie mogli awansować itd.), albo nawet nie starcza im na podstawowe potrzeby.
    Więc heniutku zastanów się nad tym co mówisz, bo wyraźnie przemawia przez ciebie frustracja i tęsknota za PRL-em w którym zapewne czułeś się kimś lepszym i ważniejszym.

    P.s. Tym niemniej ja, stary solidaruch (który jakoś nie dorobił się na "kombatanctwie i styropianie") co do kaczyńskiego i obydwu morawieckich, a także całej "plejady gwiazd" dzisiejszej władzy mam zdanie podobne do twojego.
  • eiran 06.07.18, 11:59
    Morawiecki junior nie jest żadnym "solidaruchem". W 1981 roku miał 13 lat i wciąż chodził do podstawówki. Rzeczywiście - jego ojciec ukrywał się przed internowaniem, ale jego "podziemna" działalność z tamtych czasów jest cokolwiek kontrowersyjna.

    Młodszy Morawiecki lubi stroić się w kombatanckie piórka, ale jest w tych opowiastkach tak samo wiarygodny jak Jarosław Kaczyński - być może dlatego panowie tak świetnie się rozumieją.

    --
    Przez 14 lat ayran.
  • j-k 06.07.18, 13:02
    Premier powtarza ten belkot po Niemcach, ktorzy mowia to samo.

    zapominajac dodac, z zmaleje (owszem) emisja CO2 w miastach, ale w zrosnie w poblizu elektrowni produkujacych prad., a w Polsce 90 % "jedzie na weglu", a tylko 10 % na zrodlach odnawialnych.

    Dr. J.K.
    chemik i ekonomista
  • inocom 06.07.18, 13:07
    j-k napisał:

    > Premier powtarza ten belkot po Niemcach, ktorzy mowia to samo.
    >
    > zapominajac dodac, z zmaleje (owszem) emisja CO2 w miastach, ale w zrosnie w po
    > blizu elektrowni produkujacych prad., a w Polsce 90 % "jedzie na weglu", a tylk
    > o 10 % na zrodlach odnawialnych.
    >
    > Dr. J.K.
    > chemik i ekonomista

    Jesteś ponoć chemikiem. W wątku tym wspomniano o zakopywaniu CO2 pod ziemią (erte2 05.07.18, 13:00). Zdradzisz mi może w jaki sposób chcą tego dokonać "ekolodzy" z UE?


    --
    V politice začíná Evropská Unie připomínat doktora z Haškova příběhu "Osudy dobrého vojáka Švejka", který předepisoval na všechny zdravotní potíže pouze jediný lék - klystýr.
  • j-k 06.07.18, 13:17
    moglbym, ale to dlusza historia.
    krotko: pod ziemia sa olbrzymie zloza gazu (glownie metanu).

    po wypompowaniu gazu zostaja puste szczeliny w ktore (teoretycznie) mozna wpompowac CO2.

    - tyle ze to PORONIONY pomysl.

    PS: niejaki eiran pisze do Ciebie per "doktorku".
    Czy jestes doktorem jakiejkolwiek dziedziny wiedzy ?
    potwierdz, lub zaprzecz.
    - gdyz podejrzewam, ze eiran bierze Cie za jakis moj kolejny nick...

    J.K.
  • inocom 06.07.18, 13:25
    j-k napisał:

    > moglbym, ale to dlusza historia.
    > krotko: pod ziemia sa olbrzymie zloza gazu (glownie metanu).
    >
    > po wypompowaniu gazu zostaja puste szczeliny w ktore (teoretycznie) mozna wpomp
    > owac CO2.

    Tyle tylko, że jak go chcesz wyłapywać z powietrza czy spalin?
    Nawet szczytowe 400 ppm zarejestrowane na Hawajach, gdzie są wulkany, to 0.04%.

    > PS: niejaki eiran pisze do Ciebie per "doktorku".
    > Czy jestes doktorem jakiejkolwiek dziedziny wiedzy ?
    > potwierdz, lub zaprzecz.
    > - gdyz podejrzewam, ze eiran bierze Cie za jakis moj kolejny nick...

    similia similibus solvuntur


    --
    Aby dowiedzieć się kto naprawdę usiłuje Tobą rządzić, sprawdź po prostu kogo nie wolno Ci komentować.
  • j-k 06.07.18, 13:35
    inocom napisał:
    Tyle tylko, że jak go chcesz wyłapywać z powietrza czy spalin?
    > Nawet szczytowe 400 ppm zarejestrowane na Hawajach, gdzie są wulkany, to 0.04%


    technikiem to Ty nie jestes...
    - bardzo prosto.
    wprost z kominow elektrowni spalajacych paliwa naturalne (wegiel, gaz drewno, biomasa)
    - przy zalozeniu, ze wiekszosc samochodow bedzie (z czasem) elektryczna.

    ale ponownie powtarzam.
    - to PORONIONY pomysl.
  • inocom 06.07.18, 13:46
    j-k napisał:

    > inocom napisał:
    > Tyle tylko, że jak go chcesz wyłapywać z powietrza czy spalin?
    > > Nawet szczytowe 400 ppm zarejestrowane na Hawajach, gdzie są wulkany, to
    > 0.04%
    >
    >
    > technikiem to Ty nie jestes...
    > - bardzo prosto.
    > wprost z kominow elektrowni spalajacych paliwa naturalne (wegiel, gaz drewno, b
    > iomasa)

    Jedna standardowa elektrownia to ponad 6000 ton węgla dziennie. Co daje 22200 ton CO2.
    Jak i czym to przewozić? :) A to tylko jedna typowa elektrownia.




    --
    Polska to jak na razie jedyny kraj w UE, w którym upadła opozycja, a nie rząd.
  • j-k 06.07.18, 14:23
    technikiem to Ty nie jestes....

    a jak sie wydobywa i przewozi gaz ? - gazociagami...
    i podobnymi gazociagami (tylko w druga strone) mozna popmpowac pod ziemie CO2

    po wojnie wydobyto w Polsce ca. 200 mld m3 gazu, czyli (to czysta teoria) na tyle samo jest pod ziemia miejsca na CO2.
    ale skonczmy juz te dywagacje - bo to obca mi idea.
  • inocom 06.07.18, 17:06
    j-k napisał:

    > technikiem to Ty nie jestes....
    >
    > a jak sie wydobywa i przewozi gaz ? - gazociagami...
    > i podobnymi gazociagami (tylko w druga strone) mozna popmpowac pod ziemie CO2

    Ciągnąc nową rurę na Jamał? :) Bo chyba nie chcesz wtłaczać CO2 pod elektrownię, która z założenie stoi na pełnym gruncie. Te 220 000 tony CO2 to dzienna produkcja elektrociepłowni w Łodzi. W warunkach normalnych 1 mol gazu ~ 22.4 litra. Czyli codziennie mamy 12 milionów metrów sześciennych CO2. Ekolodzy chcą to jeszcze sprężać. A skąd wezmą na to energię? Znów trzeba wypuścić kilka milionów metrów sześciennych CO2 z kominów łódzkiej elektrociepłowni.

    > po wojnie wydobyto w Polsce ca. 200 mld m3 gazu, czyli (to czysta teoria) na ty
    > le samo jest pod ziemia miejsca na CO2.
    > ale skonczmy juz te dywagacje - bo to obca mi idea.

    Współczesna ekologia to jest dopiero obca idea.

    --
    Wiatr wieje w plecy, a Stoch skacze najdalej.
  • erte2 06.07.18, 21:21
    inocom
    Daj sobie spokój z tym wyłapywaniem CO2, bo to rzecz niewarta dyskusji.
    Bo z technicznego punktu widzenia przy dzisiejszych możliwościach jest to możliwe, z tym że zarówno z ekonomicznego jak i ekologicznego punktu widzenia jest to totalny idiotyzm. Podobnie zresztą jak produkcja benzyny z tegoż CO2 - całkowicie możliwa i technicznie nie tak znów skomplikowana, ale całkowicie bezsensowna z powodów jak wyżej.
  • inocom 06.07.18, 23:55
    erte2 napisał:

    > inocom
    > Daj sobie spokój z tym wyłapywaniem CO2, bo to rzecz niewarta dyskusji.
    > Bo z technicznego punktu widzenia przy dzisiejszych możliwościach jest to możli
    > we, z tym że zarówno z ekonomicznego jak i ekologicznego punktu widzenia jest t
    > o totalny idiotyzm. Podobnie zresztą jak produkcja benzyny z tegoż CO2 - całkow
    > icie możliwa i technicznie nie tak znów skomplikowana, ale całkowicie bezsensow
    > na z powodów jak wyżej.

    Wyłapywanie to jeszcze małe piwo, ale gdzieś mi wpadło w oko chemiczne utylizowanie CO2. Choćby przepuszczając gazy przez jakieś zasady typu mleko wapienne, czy ordynarne ługi typu sodowy. Wodorotlenki miałby być produkowane w krajach 3 świata, a używane w ekologicznej UE. :)))))

    Co do aut elektrycznych. Ciężko jest nimi pokonać dystans Warszawa - Poznań, czy Wrocław - Kraków. Norwegia znosi przywileje dla posiadaczy elektryków. To ślepy zaułek. Wodór to jest to.
    Ile jeszcze kasy pójdzie w elektryki, na daremno.


    --
    "Stůjte v poznané pravdě, která vítězí nade vším a sílu má až na věky" AD 1415 (z dopisu Jana Husa z kostnického vězení Pražské univerzitě). Cit. z projevu V. Havla na konferenci o M. J. Husovi ve Vatikánu 1999. old.hrad.cz/president/Havel/speeches/1999/1712.html
  • erte2 07.07.18, 14:36
    inocom
    Tak naprawę moim zdaniem wszystkie te alternatywne źródła to są ślepe uliczki - nawet łącznie z wodorem, LNG, elektromobilnością opartą na akumulatorach itp.
    Jeśli już - to przyszłość być może polegać będzie na rozszyfrowaniu mechanizmu "napędu" organizmów żywych - bo nie da się ukryć że głupa mucha, gęś, pawian i człowiek "potrafią" wykorzystać energię chemiczną zawartą zawartą w pożywieniu ze sprawnością nieosiągalną dla najlepszych nawet pod tym względem urządzeń mechanicznych. Gdyby ten mechanizm udało się rozszyfrować to na litrze benzyny dałoby się przejechać pół Polski i zostałoby na powrót.
    Oczywiście jest to pewna metafora, nieoparta na żadnym obliczeniu, ale tak mniej więcej mogłoby to wyglądać jeśli chodzi o bilans energetyczny.
  • inocom 08.07.18, 00:08
    erte2 napisał:

    > inocom
    > Tak naprawę moim zdaniem wszystkie te alternatywne źródła to są ślepe uliczki -
    > nawet łącznie z wodorem, LNG, elektromobilnością opartą na akumulatorach itp.
    > Jeśli już - to przyszłość być może polegać będzie na rozszyfrowaniu mechanizmu
    > "napędu" organizmów żywych - bo nie da się ukryć że głupa mucha, gęś, pawian i
    > człowiek "potrafią" wykorzystać energię chemiczną zawartą zawartą w pożywieniu
    > ze sprawnością nieosiągalną dla najlepszych nawet pod tym względem urządzeń mec
    > hanicznych. Gdyby ten mechanizm udało się rozszyfrować to na litrze benzyny dał
    > oby się przejechać pół Polski i zostałoby na powrót.
    > Oczywiście jest to pewna metafora, nieoparta na żadnym obliczeniu, ale tak mnie
    > j więcej mogłoby to wyglądać jeśli chodzi o bilans energetyczny.

    Max teoretyczny to jakieś 2.5 litra XTL na 100 km, przy aucie około 1500 kg.
    Diesle dochodzą do 50% sprawności - masz koło 5 litrów na 100 km. Przy prędkościach na nasze autostrady czyli 140 km/h.

    Diesel przy 90 spali jakiejś 3.5 - 3.8 litra na 100 km. Na tym nie ma zarobku. Szczególnie, gdy auto jest liczone na 1 000 000 km. Tak w dawnych czasach inżynierowie szacowali żywotność. Teraz też szacują, po silniku, który nie wytrzyma 150 000 km.


    --
    Wiatr wieje w plecy, a Stoch skacze najdalej.
  • j-k 07.07.18, 14:38
    inocom napisał:
    Bo chyba nie chcesz wtłaczać CO2 pod elektrownię
    > , która z założenie stoi na pełnym gruncie.


    - jesli juz - to tam skad byl wydobywany ... (Podkarpacie, Wielkopolska etc...)

    Te 220 000 tony CO2 to dzienna produkcja elektrociepłowni w Łodzi.

    1. to ta elektrocieplownia musi spalac rocznie - 20 mln ton wegla ? :)
    (gdy wszystkie polskie elektrownie spalaja 100 mln...)

    2. Pisalem o 200 mld m3... a to nie 220 000 ton - tylko 1000 razy wiecej: 220 000 000 ton.

    Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
    chemik i ekonomista
  • inocom 07.07.18, 23:57
    j-k napisał:

    Elektrociepłownia Łódź zużywa 6 tysięcy ton węgla dziennie. Zakładając, że to antracyt
    mamy z 6E9 g węgla mamy 2.2E10 g CO2.
    Co daje przy 0 *C 1.12E7 m^3 CO2 a przy 25 *C 1.22E7 m^3

    Teraz jest OK?
    Musisz sprężyć 12'225'641 m^3 CO2

    Dzień w dzień. Tylko w Łodzi i tylko z elektrociepłowni.

    --
    V politice začíná Evropská Unie připomínat doktora z Haškova příběhu "Osudy dobrého vojáka Švejka", který předepisoval na všechny zdravotní potíže pouze jediný lék - klystýr.
  • m.c.hrabia 06.07.18, 14:27
    inocom napisał:

    > j-k napisał:
    >
    > > inocom napisał:
    > > Tyle tylko, że jak go chcesz wyłapywać z powietrza czy spalin?
    > > > Nawet szczytowe 400 ppm zarejestrowane na Hawajach, gdzie są wulka
    > ny, to
    > > 0.04%
    > >
    > >
    > > technikiem to Ty nie jestes...
    > > - bardzo prosto.
    > > wprost z kominow elektrowni spalajacych paliwa naturalne (wegiel, gaz dre
    > wno, b
    > > iomasa)
    >
    > Jedna standardowa elektrownia to ponad 6000 ton węgla dziennie. Co daje 22200
    > ton CO2.
    > Jak i czym to przewozić? :) A to tylko jedna typowa elektrownia.
    >
    >
    >
    >

    6000 ton węgla dziennie. Co daje 22200 ton CO2.

    dokładnie, bo jak jedna cząsteczka C połączy się z dwoma cząsteczkami O to masa wzrośnie trzykrotnie.
    "ekonomista-chemik" dyskutuje z "matematykiem"


    --
    Wiemy, że przekaz TVP info może razić inteligentne osoby, ale my chcemy trafić do naszych wyborców
  • erte2 07.07.18, 14:22
    m.c.hrabia napisał:
    .. dokładnie, bo jak jedna cząsteczka C połączy się z dwoma cząsteczkami O to masa wzrośnie trzykrotnie
    Oj chłopie, nie uważałeś na chemii w szkole.
    Po pierwsze - w przypadku pierwiastków nie mówimy o cząsteczkach tylko o atomach.
    A po drugie - podczas syntezy (spalania) węgla i tlenu masa nie wzrasta trzykrotnie tylko proporcjonalnie do liczby atomowej syntetyzowanych pierwiastków.
    To tak gwoli ścisłości, żeby gimnazjalistom nie robić wody z mózgu.
  • man_sapiens 08.07.18, 08:38
    Węgiel - ma masę atomową około 12, tlen - masę atomową około 16. Czyli cząsteczka CO2 jest w przybliżeniu 3,7 razy cięższa niż (jednoatomowa) cząsteczka węgla, z której powstała, bo (2*16+14)/14 równa sie 3,6666...). Ze szkoły pamiętam też, że 6000*3,7=22200
    Oj chłopie, uważałeś może na chemii, ale nie na rachunkach (trudno to, czego się uczy w szkole nazwać matematyką).

    --
    Dojna zmiana. Podła zmiana. PiS
  • erte2 08.07.18, 11:08
    man_sapiens
    Niestety, rozumowanie niezbyt ścisłe. Bo żeby wyliczyć krotność masy to trzeba znaleźć punkt odniesienia. A więc w stosunku do jakiej masy atomowej to liczyłeś - węgla czy tlenu? Bo jeśli węgla to - gwoli ścisłości będzie to rzeczywiście 3,66666... raza, czyli jeśli już to bardziej cztery niż trzy (zasady zaokrąglania). A poza tym wg poprzednika masa produktu wzrasta trzykrotnie w stosunku do masy substratów (bo tak to można zrozumieć), podczas gdy obie masy są sobie równe.
    A poza tym - powtarzam raz jeszcze - w przypadku pierwiastków nie mówimy o cząsteczkach tylko o atomach.
    Owszem, w przypadku tlenu można mówić o cząsteczkach bo praktycznie w przyrodzie nie występuję jego pojedyncze atomy (O2 lub O3), ale wyraźnie mówiłeś o węglu dobitnie podkreślając że chodzi Ci pojedyncze jego "cząsteczki". No to będą to atomy, a nie cząsteczki.

    Tak że jak widzisz uważałem nie tylko na chemii, ale również na rachunkach, a nawet na matematyce (także tej wyższej, bo studia politechniczne wymagają ukończenia kursu tejże).
  • inocom 08.07.18, 14:25
    erte2 napisał:

    > man_sapiens
    > Niestety, rozumowanie niezbyt ścisłe. Bo żeby wyliczyć krotność masy to trzeba
    > znaleźć punkt odniesienia.

    (CO2)/(C)*6000 = 21985.1465776349

    Czego ci brakuje, masę atomową węgla i tlenu znamy, wiemy też, że łódzka elektrociepłownia (mała w porównaniu z elektrowniami) zużywa 6000 ton węgla dziennie.

    W czym problem?


    --
    Sadists just want to have fun ... and the Internet is their playground - Personality and Individual Differences 67 (2014) 97–102
    doi.org/10.1016/j.paid.2014.01.016
  • mariner4 06.07.18, 13:09
    Karierowicz i tyle. Jak będzie trzeba to da d.... Kaczorowi bez wahania.
    M.

    --
    "Gdyby idiota wiedział, że jest idiotą, to automatycznie przestałby być idiotą"
    Stefan Kisielewski - Kisiel
  • inocom 06.07.18, 13:14
    mariner4 napisał:

    > Karierowicz i tyle. Jak będzie trzeba to da d.... Kaczorowi bez wahania.

    Czyli liberał i zwolennik wolnego rynku? :)


    --
    "Pokud žijete v zemi, kde můžete být potrestáni za chytání ryb bez povolení, ale nikoliv za ilegální vstup do země bez povolení, máte plné právo říci, že ta země je vedena idioty" - Miloš Zeman
  • x2468 06.07.18, 14:56
    Plecie 3po3 demonstrując swoją typowo pisią bezdenną głupotę. Jedyne co mnie dziwi to fakt że po minucie Matołuszowi zgodnie z pisim obyczajem nie wyłączyli mikrofonu. W końcu taka jest polska norma czasu na wypowiedź.

    --
    Financial Times:
    Polska pod rządami braci Kaczyńskich była pośmiewiskiem Europy.
  • w11mil 08.07.18, 00:21
    Elektrownie pracują w trybie ciągłym i część produkowanej energii nie jest zużywana. Samochody elektryczne mogą być magazynami tej energii i zastąpić zwykłe samochody. Emisja CO2 zmniejsza się o ich emisję .
  • dr.krisk 08.07.18, 00:47
    Kolejny "ekspert"...... A policzyłeś na paluszkach ile energii potrzeba aby codziennie naładować ten milion samochodów? I jakie moce muszą zostać przesłane do odbiorców? Przeciętny realny zasięg samochodu elektrycznego jest g..niany, i wymaga ładowania (nawet przy oszczędnym użytkowaniu) co kilka dni. W zimę, przy włączonym ogrzewaniu, jeszcze częściej. Z domowego gniazdka głuptasku chcesz je ładować? Z przewodów 2x1.5 mm2?
  • pies_na_czarnych 08.07.18, 00:52
    > Z przewodów 2x1.5 mm2?

    Nie pomyliłeś się? Przewody o tym przekroju są dopuszczane jedynie do oświetlenia w prywatnych domach.

    --
    Duda potrzebuje cudu, aby wytrzymać całą kadencję!
  • inocom 08.07.18, 00:56
    pies_na_czarnych napisała:

    > > Z przewodów 2x1.5 mm2?
    >
    > Nie pomyliłeś się? Przewody o tym przekroju są dopuszczane jedynie do oświetlen
    > ia w prywatnych domach.

    To 16 A. Czyli 3680 W, praktycznie całość pasma taryfy G11.
    A ty jakie przewody masz w ścianie? :)



    --
    Sadists just want to have fun ... and the Internet is their playground - Personality and Individual Differences 67 (2014) 97–102
    doi.org/10.1016/j.paid.2014.01.016
  • pies_na_czarnych 08.07.18, 00:57
    Potrafisz zrozumieć co napisałem?

    --
    Duda potrzebuje cudu, aby wytrzymać całą kadencję!
  • inocom 08.07.18, 01:00
    pies_na_czarnych napisała:

    > Potrafisz zrozumieć co napisałem?

    W sensownym czasie i o tym powinno się mówić ludziom.
    Autko to nie akumulator do wkrętarki.

    --
    "Stůjte v poznané pravdě, která vítězí nade vším a sílu má až na věky" AD 1415 (z dopisu Jana Husa z kostnického vězení Pražské univerzitě). Cit. z projevu V. Havla na konferenci o M. J. Husovi ve Vatikánu 1999. old.hrad.cz/president/Havel/speeches/1999/1712.html
  • inocom 08.07.18, 00:53
    dr.krisk napisał:

    > Kolejny "ekspert"...... A policzyłeś na paluszkach ile energii potrzeba aby cod
    > ziennie naładować ten milion samochodów? I jakie moce muszą zostać przesłane do
    > odbiorców? Przeciętny realny zasięg samochodu elektrycznego jest g..niany, i w
    > ymaga ładowania (nawet przy oszczędnym użytkowaniu) co kilka dni. W zimę, przy
    > włączonym ogrzewaniu, jeszcze częściej. Z domowego gniazdka głuptasku chcesz je
    > ładować? Z przewodów 2x1.5 mm2?


    Na dojazd do kościoła raz na tydzień i do domu wystarczy.




    --
    "Stůjte v poznané pravdě, která vítězí nade vším a sílu má až na věky" AD 1415 (z dopisu Jana Husa z kostnického vězení Pražské univerzitě). Cit. z projevu V. Havla na konferenci o M. J. Husovi ve Vatikánu 1999. old.hrad.cz/president/Havel/speeches/1999/1712.html
  • w11mil 08.07.18, 09:41
    Mój post dotyczy wyłącznie stwierdzenia., że "Morawiecki w PE bełkocze".
  • erte2 08.07.18, 01:23
    w11mil napisała:
    Elektrownie pracują w trybie ciągłym i część produkowanej energii nie jest zużywana. Samochody elektryczne mogą być magazynami tej energii i zastąpić zwykłe samochody. Emisja CO2 zmniejsza się o ich emisję .

    Oj oj, to jest rozumowanie w stylu: Jeśli jeden robotnik wybuduje dom w ciągu stu dni, dziesięciu w ciągu dziesięciu dni, to jak długo będzie budować ten dom sto tysięcy robotników?

    Zważ że po pierwsze zastąpienie wszystkich aut spalinowych elektrycznymi wymagałoby wyprodukowania odpowiednio większej (i to wielokrotnie!) ilości energii. I jeśli miałaby to być energia wyprodukowana z węgla, ropy czy gazu to nie unikniemy równie wielkiej "produkcji". CO2.
    Po drugie - wielokrotne "przekształcanie" jednego rodzaju energii w drugą powoduje za każdym razem straty wynikające ze sprawności tych procesów (energia cieplna - energia mechaniczna - energia elektryczna - energia chemiczna - energia elektryczna - energia mechaniczna). Taki "ciąg technologiczny" za każdym razem generuje określone straty.
    A poz tym przesyłanie dużych ilości dodatkowej energii to, pomijając gigantyczne koszty infrastruktury (która już dziś "robi bokami") też są straty, tzw. straty przesyłu, sięgające kilkunastu procent.




  • w11mil 08.07.18, 09:36
    > Zważ że po pierwsze zastąpienie wszystkich aut spalinowych elektrycznymi wymaga
    > łoby wyprodukowania odpowiednio większej (i to wielokrotnie!) ilości energii.

    Mój post dotyczył postu założycielskiego: "Niech ktoś wytłumaczy, jakim cudem samochody elektryczne mają zmniejszyć emisję CO2?"

    Wytłumaczyłem założycielowi postu jakim cudem.
  • erte2 08.07.18, 11:14
    w11mil
    No chyba że miałeś na myśli cud. Jak tak to o.k.

    P.s. Jeśli można było przemienić wodę w wino to dlaczego nie w spirytus? Albo w benzynę (olej napędowy, naftę itd.)
  • inocom 08.07.18, 14:27
    w11mil napisała:

    > > Zważ że po pierwsze zastąpienie wszystkich aut spalinowych elektrycznymi
    > wymaga
    > > łoby wyprodukowania odpowiednio większej (i to wielokrotnie!) ilości ener
    > gii.
    >
    > Mój post dotyczył postu założycielskiego: "Niech ktoś wytłumaczy, jakim cudem s
    > amochody elektryczne mają zmniejszyć emisję CO2?"
    >
    > Wytłumaczyłem założycielowi postu jakim cudem.

    Na przejechany 1 km potrzeba około 2,5 raza więcej energii dla auta elektrycznego niż potrzebuje go autko na leciwy silnik diesla. Elektryk nigdy nie będzie ekonomiczny i ekologiczny.


    --
    Wiatr wieje w plecy, a Stoch skacze najdalej.
  • eiran 08.07.18, 17:05
    w11mil napisała:

    > Elektrownie pracują w trybie ciągłym i część produkowanej energii nie jest zuży
    > wana. Samochody elektryczne mogą być magazynami tej energii i zastąpić zwykłe s
    > amochody. Emisja CO2 zmniejsza się o ich emisję .

    Czyli, tow. w11mil, postulujecie, żeby budować (ewentualnie importować) samochody elektryczne po to, żeby magazynowały energię elektryczną wytwarzaną przez napędzane węglem elektrownie pracujące w systemie ciągłym? A będą mogły czasem pojeździć?


    --
    Przez 14 lat ayran.
  • lech1966 08.07.18, 12:22
    man_sapiens napisał:

    > Morawiecki w PE bełkocze: [i]Dziś nadal tylko około 1,5 procent samochodów w Eu
    > ropie to samochody elektryczne.
    ...
    > Dla mnie wyjaśnienie jest jedno: w kłamliwej propagandzie pisiewiczów prawda ni
    > e tylko nie ma znaczenia ale jest wręcz niepożądana.

    Powinieneś zmienić nicka bo ten którego używasz znaczy mniej więcej to:

    pl.wiktionary.org/wiki/sapiens
    A ty ani mądry ani rozumny ani tym bardziej racjonalny. Nic nie zrozumiałeś z tego co mówił i jeszcze starasz się komentować nie pojmując sedna wypowiedzi.
    Mimo tego że nic nie zrozumiałeś to łykasz jak rasowy pelikan ten kit wstępnie przetrawiony przez TVN i powielasz zmanipulowane fakty.
    No ale nie spodziewałem się niczego więcej po osobie z "ukształtowanym mózgiem" przez pewne niepochwalane obecnie instytucje i organy ( przynajmniej oficjalnie).


    --
    Jak weszliśmy do Platformy To staliśmy się bezwolni
    Myślą za nas i kierują Przestawiają, kierunkują
    Słońce Peru nam przewodzi Nic nam teraz nie wychodzi
    PiS paskudny nas szkaluje MY NIEWINNI...Bo co złego,,, to ci inni.
  • eiran 08.07.18, 14:46
    Rozwiązanie tej łamigłówki to import energii elektrycznej, przede wszystkim z krajów, w których jest ona produkowana z innych źródeł niż węglowodory. I tak się w sumie dzieje - najwięcej energii importujemy ze Szwecji (głównie elektrownie atomowe i wodne), Litwy (atom) i Niemiec (duży udział elektrowni wiatrowych). Tytle że ten import należy radykalnie zwiększyć, bo tych kilka procent z importu niezbędnych do domknięcia bilansu, to za mało.

    --
    Przez 14 lat ayran.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka