Dodaj do ulubionych

Matki podejrzane o zasiłek

IP: *.acn.waw.pl 19.10.04, 02:25
Co to za pomysl, zeby dawac kase. Wystarczylaby polska Armia Zbawienia, tak
jak to opisywal Ziemkiewicz. Jedzenie jeden posilek cieply dziennie, plus
ciuchy z darow, ew. noclegownia dla bezdomnych rodzicow, a nie dawanie
pieniedzy. To najbardziej demoralizuje. A w ramach polityki PROrodzinnej:
wspolne rozliczanie z malzonkiem dopiero przy pierwszym dziecku, 2% ulgi przy
drugim i 5% przy trzecim. I wystarczy. Oczywiscie rozne rozwiazania moga sie
roznic, ale najwazniejsze jest zeby nierobom i ofiarom losu dawac jedynie
pomoc rzeczowa a nie pieniadze, bo to tylko sklania do lenistwa. Juz z 10 par
znam ktore sie rozwiodly albo nie wziely slubu z powodu tego przepisu.
Dostaja rybe zamiast wedki. To wlasnie jest tworzenie bezrobocia i postaw
roszczeniowych - czysty socjalizm. Beznadzieja.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Wojtek IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 19.10.04, 05:38
    Bingo!!!!!!!!!!!!
  • Gość: Tow.Szmaciak IP: 62.29.248.* 19.10.04, 11:45
    Rozbicie rodziny bylo zawsze celem komunizmu. W kraju prawdziwego komunizmu,
    Korei, dzieci wychowuje sie w specjalnych instytucjach, z dala od rodziny.
    Jedynie w ten sposob mozna ostatecznie wykorzenic kulactwo i drobnomieszczanstwo!
    Wiem Towarzysze ze w obecnej sytuacji takie rozwiazanie jest niestety nie do
    wprowadzenia. Sily reakcji nie spia. Ale jesli juz placimy jako panstwo rzadzone
    przez post-komunistow premie za rozbicie rodziny, to nie po to, aby rodzina
    odradzala sie potajemnie w podziemiu!

    Tak trzymac, Towarzysze! Wiecej kontroli!

    Z partyjnym pozdrowieniem

    Tow.Szmaciak
  • Gość: Przechodzien IP: *.chello.pl 19.10.04, 22:41
    Widac ze jestes sierota po przemarszu wojsk radzieckich , debilu. Wlasnie za
    Stalina i za bieruta byla restrykcyjna ustawa antyaborcyjna,widocznie jestes z
    tamtego okresu, bo zyjesz i glupoty gadasz, a Gierek lansowal porzekadlo 2+
    3.Jak jestes taki glupi siedz w kacie i sie nie odzywaj, nie rob kabaretu, bo
    na dobry i tak cie nie stac z tym ujemnym ilorazem inteligencji
  • Gość: kto to zrozumie IP: 63.81.44.* 19.10.04, 22:46
    CYTAT:
    Jeśli bierzesz zasiłek dla samotnych matek,
    mogą ciebie i twoich sąsiadów czy nie oszukujesz,
    że jesteś samotna - takie kontrowersyjne
    rozporządzenie wydał minister polityki społecznej.

    BELKOT TYPOWY DLA POLSKOJEZYCZNEJ GADZINOWKI ...
  • 21.10.04, 16:23
    jestem matką samotną od 9 lat ( jestem wdową ), od 3 lat nie dostaję na moje
    dzieci od państwa ani złotówki( wcześniej miałam rodzinne ), bo zbyt wiele
    robię dla siebie i swoich dzieci, poprostu jestem operatywna. Mój mąż pracował
    kilka lat na czarno, bo urząd pracy nie dał mu propozycji, a na rynku pracy nie
    było ofert, więc nie wypracował odpowiedniego stażu,
    byłam zainteresowana zmianami w przepisach dotyczących samotnych matek,
    myślałam, że nareszcie będę mogła poczuć się bezpiecznie i zapewnić moim
    dzieciom to na czym stale oszczędzam. Niestety ponownie wzięto pod uwagę to, że
    ktoś ma niski dochód i nic nie robi, aby coś zmienić oraz, że żyje często na
    koszt swoich dzieci. Pomimo tego, że są osoby, które otrzymują alimenty np. 600
    zł na dziecko, to i tak dostają ten zasiłek, kobiety, które mają renty też go
    otrzymują. A takie osoby jak ja, co coś robią ( pracują dodatkowo, podnoszą
    kwalifikacje ) są karane. Mieszkam w małym mieście i znam osoby, które z tej
    pomocy korzystają i nie próbuję nawet wchodzić z nimi na ten temat w dyskusję
    tak epatują swoją smotnością, że tylko im współczuć.
    Rozwiązanie może być proste - weźmy ustalmy, że dziecko ma mieć dochód np. 170
    zł miesięcznie i jeżeli przekracza jego dochód tą kwotę to nie dostaje tego
    zasiłku, jeżeli nie to wyrównujemy do tej kwoty. Jesteśmy krajem europejskim,
    lecz ze skrzywieniem narodowym w postaci chęci matactwa na każdym kroku i
    wykorzystywania możliwości. Ustawa nie jest doskonała i te możliwości daje,
    więc nie ma co krytykować tych osób. To, że wzrosła ilość rozwodów jest efektem
    tego, że wcześniej, aby uzyskac alimenty tego nie wymagano i jest to tylko
    konsekwencja wcześniejszych wyroków w sprawie alimentów. Najgorsze jest to, że
    młode dziewczyny, które chciały wyjść za mąż dla tych kilku groszy tego nie
    zrobiły. Później może być za poźno!.
  • Gość: hegemon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 22:43
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 19.10.04, 07:05
    Pierwsze kroki do państwa policyjnego kuż zrobione. Państwo bierze pod lupe
    samotne matki. Potem emerytó, czy dodatkowo nie pracują, obok - wwzystkich
    innych - czy płacą podatki. I tak żyjemy w coraz bardziej mrocznym Królestwie
    Mamony, gdzie urżednicy zrobią wszystko, zeby wycisnąć z poddanych ostatni
    grosz. A niby państwo Polskie ma służyć obywatelom.
    --
    Szczur Biurowy

    www.szczurbiurowy.com
  • Gość: Leehtr IP: *.aster.pl 19.10.04, 07:48
    Jeżeli Państwo nie rozdawałoby pieniędzy - to niemusiałoby kontrolować czy
    uczciwie ludzie je biorą.

    Jest wiele tragedii ludzkich (tylko, że skąś się te dzieci wzieły) ale też znam
    przypadki gdzie śluby nie były brane bo:
    1. Matka dostawała sporo wiekszy zasiłek jako samotnie wychowująca.
    2. Ojciec (zawodowy żołnierz) dostawał sporo większą dopłatę do wynajmu
    mieszkania (mieszkał z "żoną", "wynajmował" od teściowej) niż wynosi dotacja w
    wojsku dla własnego M.

    W efekcie demoralizacyjnych działań Państwa (obecnie zmniejszanych) Ci młodzi
    rodzce świadomie nie brali ślubu.
  • Gość: Populares IP: *.neutron-it.com 19.10.04, 08:58
    Twój punkt widzenia jest bardzo krótkowzroczny.
    Płacę podatki, wszycy płacimy. Między innymi po to, żeby była kasa dla
    samotnych matek. Ale dla SAMOTNYCH, a nie dla kanciarek. Przecież przez to, że
    zasiłki m.in. biorą panie, które do fryzjera jeżdżą nowym BMW, dla tych
    naprawdę biednych i samotnych brakuje.
  • Gość: kaban IP: 195.116.116.* 19.10.04, 11:38
    To niech i obywatele sluza Panstwu. Jezdze co dzien autobusem i wielu (a co
    przeraza szczegolnie wsrod mlodziezy) cwaniaczy tylko jak zdobyc kase - i
    spycjalnie sie z tym nie kryja, ze wyludzaja np. swiadczenia emerytalne (to nie
    mlodziez oczywiscie), a oprocz tego pracuja na czarno (np. firma zarejestrowana
    na zone).
  • Gość: jasiu22 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 18:45
    Nie ma się co denerwować,fakt że ktoś bierze pieniądze na które składają się
    wszyscy podatnicy nie powinien mieć pretensji że sprawdza się czy ten ktoś nie
    próbuje wyłudzić pieniędzy. A swoją drogą nie rozumiem że organy które są
    odpowiedzialne za wyegzekwowanie alimentów umywają ręce ,tym sposobem jako
    podatnik pośrednio płacę alimenty na panie z którymi nie miałem przyjemności.
  • Gość: jak IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.10.04, 18:56
    Z tą kontrolą zbliżamy sie nie do królewstwa mamony ale do królewstwa Szwecji
    możesz mi wieżyć a jak byś chciał szczegółów to się odezwij.
  • Gość: ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 07:45
    sa to pieniadze podatnikow i maja byc przeznaczone dla naprawde potrzebujacych
    a nie dla oszustow
  • Gość: jacek IP: *.revers.nsm.pl 19.10.04, 08:09
    Jak kradną to powinny ponieść karę. Jeżli komuś przysługuje zasiłek to kontrola
    nie stanowi dla niego problemu. Niestety dużo ludzi nie rozumie że wyłudzenie
    od państwa pieniędzy to też kradzież.
  • Gość: J. D. IP: *.pm.mielec.ptc.pl 19.10.04, 08:05
    Matka samotnie wychowująca dziecko to matka, która jako jedyna z obojga rodziców
    posiada władzę rodzicielską zdefiniowaną przez k.r.o. (ojciec jest pozbawiony
    władzy rodzicielskiej sądownie). Taką głupawą definicję osoby samotnie
    wychowującej dziecko jak w ustawie o świadczeniach rodzinnych można obalić w
    każdym sądzie.
  • Gość: Zenon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 08:58
    Banialuki opowiadasz. Aby posiadac status matki/ojca samotnie
    wychowywujacej/ego dziecko nie jest konieczne pozbawienie jednego z rodzicow
    wladzy rodzicielskiej.Wystarczy nie zawieranie zwiazku malzenskiego lub jego
    rozwiazanie poprzez rozwod.
    Kontrole sa absolutnie niezbedne, jako ze skala naduzyc jest ogromna i stale
    sie powieksza. Bycie panna (de facto fikcyjna) lub rozwodka (de facto fikcyjna)
    i branie z tego tytulu zasilku jest kradzieza pieniedzy tych wszystkich, ktorzy
    ciezko pracujac placa podatki.
  • Gość: Bernard IP: *.uni.wroc.pl 19.10.04, 16:01
    A jak tą fikcyjność chcesz sprawdzać? Chesz montować ludziom kamery w
    sypialniach czy się nie bzykają?
  • Gość: mico5 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 08:33
    Zgadzam się z Twoją wypowiedzią. Jestem matką samotnie wychowującą dziecko
    (rozwiedziona od 8 lat)i uważam, że jakakolwiek kontrola nie stanowi dla mnie
    żadnego problemu. W każdej chwili może do mnie wejść urzędnik i sprawdzić czy
    rzeczywiście sama wychowuję dziecko. A tak nawiasem mówiąc, gdyby nasz rząd
    zadbał o to żeby samotne matki mogły dostać pracę, to biorących pieniądze
    (podatników) nie byłoby aż tyle.
  • Gość: xxx IP: *.retsat1.com.pl 19.10.04, 08:06
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: piotrek IP: *.polanet.pl 19.10.04, 16:15
    zabrać wszystkim zasiłki kto poumiera temu faktycznie był zasiłek potrzebny kto
    przeżyje to znaczy że sobie radzi bez pieniędzy od państwa
  • Gość: piotr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 08:06
    BAnda nie ma juz na kim oszczedzac to biora sie za matki najpierw uchwalaja
    buble a poten kaza ludzia ponosic tego konsekwencje to sie nadaje tylko do
    Strasburga.Kto sie ztym zgadza niech pisze nój adres a1996@gazeta.pl
  • Gość: anka IP: 195.117.38.* 19.10.04, 13:55
    zgadzam sie z tym, co kogo obchodzi zycie prywatne. To naruszenie prywatności!!!
    matki nie musza miekać z ojcem dziecka a opinia sąsiadów nie jest wiarygodna.
  • 19.10.04, 18:23
    Gość portalu: anka napisał(a):

    > zgadzam sie z tym, co kogo obchodzi zycie prywatne. To naruszenie
    > prywatności!!

    Wystarczy zrezygnowac z zasilku i juz nikt nie bedzie 'naruszal prywatnosci'. A
    jak chce sie cos dostawac za nic, to trzeba sie liczyc z tym ze ktos ma prawo
    to sprawdzac.
    --
    =Jolly Roger= =a.k.a.= =Misiek=
    >>> Nie wiemy - nie piszemy <<<
  • Gość: maxi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 21:27
    Pracuje w instytucji,w której wiadomo,ze oszustki pobierają pieniądze
    niesłusznie!Oczywiscie,ze zabawa w policje upokarza-ale nie tylko osoby
    kontrolowane,lecz przede wszystkim kontrolujących!Zmiana przepisow jest
    konieczna-niech ustawodawca sie wysili-parlamentarzysci biora ogromne pieniadze
    wlasnie za to!!!
  • Gość: TEŻ MATKA IP: 213.25.164.* 19.10.04, 08:07
    TO CAŁE MINISTWRSTWO JEST TWOREM SZALENIE PODEJRZANYM,KTÓRE POWINNO SIĘ JUŻ
    DAWNO ZLIKWIDOWAĆ W RAMACH RZĄDOQWYCH OSZCZĘDNOŚCI,WTEDY MOŻE NIE BYŁO BY TYLU
    PROBLEMÓW Z NIESIENIEM POMOCY DLA SAMOTNYCH RODZICÓW ,KTÓRZY WRĘCZ WYPRUWAJĄ
    SOBIE FLAKI ŻEBY ZAPEWNIĆ SWOIM DZIECIOM GODNY BYT-BO NA PRZYKŁAD TATUŚ NIE
    POCZUWA SIĘ DO OBOWIĄZKU ŁOŻENIA NA SWOJE DZIECKO,A MATKA MUSI,TO ŻE MA
    PRAWOMOCNY WYROK SĄU JEST W MAJESTACIE PRAWA NAJMNIEJ WAŻNE...A TAK NA
    MARGINESIE, TO PAN MIŻEJEWSKI POWINIEN TROCHĘ PODNIEŚĆ SWOJE KWALIFIKACJE
    ZAWODOWE,BO NA MINISTRA WYKSZTALCENIE SREDNIE TO CIUT ZA MALO...
  • Gość: mężatka IP: *.teleton.pl 19.10.04, 08:46
    Przykład 1 : oboje od lat razem bez ślubu, jedno dziecko. On pracuje. Ona nie.
    Gdy dziecko było małe korzystała z ur. wychowawczego dla mam samotnych i brała
    odpowiedni zasiłek, urlop dłuższy niż dla mam mężatek. Mieszkanie dostatnie,
    samochód dobrej marki. Nadal są bez ślubu. Ona bierze zasiłek dla mam
    samotnych, korzysta z dopłat do czynszu, dziecko wyjechało już parę razy na
    tanie wakacje z TPD.
    Przykład 2 : Małżeństwo, jedno dziecko, rozwód. On solidny. Pieniądze
    przynoszone do domu w gotówce. Tak się umówili, aby ona mogła korzystać z
    profitów. On prowadzi interesy,ma dużo pieniędzy, ale jest zarejestrowany jako
    bezrobotny. Ona mieszka już z drugim facetem. Oboje pracują, Ona bierze zasiłek
    rodzinny, który uzyskała znacznie zaniżając dochód, także pobiera dopłatę do
    czynszu na swoje wychuchane mieszkanko, szkoda, że nie dopłacają jej do benzyny
    dla jej forda.
    Przykład 3 : narkomanii.Bez ślubu. Dzieci sześcioro. On nie pracował nigdy, ona
    kilka miesięcy. Teraz oboje między 40-50 rokiem zycia. Trzy mieszkania
    komunalne, dla niej jako samotnej mamy, dla niego po rodzicach i dla
    najstarszego syna (maleńkie ale oddzielne). Oboje otrzymują rentę. Oboje kila
    razy byli na odtruwaniu, w szpitalach na oddzialach psychiatrycznych. Renty
    maja załatwione ponieważ zdodzili się na kolejne odtruwanie. Żyją oczywiście
    przed zmianami - z banku alimentacyjnego, teraz z zasiłku dla mam samotnych,
    dopłaty do czynszu, dzieci od lat na koloniach a to z TPD a to z kościoła. Ona
    wkreciła się w rodziny katolickie przy parafii i korzysta z pomocy materialnej
    (cukier,mąka, dżemy,słodycze, ciuchy...)Nadal biorą. Drugie mieszkanie
    komunalne wynajmują.Jedno z dzieci jako super zdolne chodzi do szkoły
    społecznej (ksiądz zalatwił), ale oczywiście nie płaci czesnego ani na radę
    rodziców. Ostatnio słuchałam opowieści jakie to beznadziejne paczki dzieci w
    szkole dostały na święta.
    Przykład 4 (ja): małżeństwo od kilkunastu lat, dwoje dzieci. Mąż w budżetówce,
    ja zawsze pracowałam, zarobki średnia krajowa, nie bierzemy wielkich kredytów,
    opłacamy rachunki, pomagamy choremu bratu. Mieszkanie bez luksusów, samochód 21-
    letni. Nikt nam nigdy niczego nie fundował. W tym roku na podręczniki wydaliśmy
    ok. 700 zł. Dzieci po dwóch latach wyjechały na dwa tygodnie w góry. Wzięłam
    pożyczkę w pracy, którą będę spłacała przez rok. Za jedno dziecko musialam
    zapłacić prawie 1.500 zł. W każdy weekend do moich drzwi pukają ludzie z prośbą
    o pomoc. Daję tylko dzieciom, nigdy pieniądze, zawsze cos do jedzenia, slodycze
    owoce, niewiele, czasami ubrania po córce i synu. Te dzieci przychodzą średnio
    dwa razy w tygodniu.
  • 19.10.04, 09:02
    Fajny opis. Jestem pod wrażeniem. Napisz jeszcze, co ma z tego wynikać - chyba,
    że chodzio Ci tylko o to, by coś skrobnąć.
    Pozdrawiam.
  • Gość: mężatka IP: *.teleton.pl 19.10.04, 09:26
    Co ma wynikać ? Nie wiem. Może chciałam się po prostu wygadać ? Zdaję sobie
    sprawę, że robienie wywiadów socjalnych niesie za sobą ryzyko kolejnych
    manipulacji, pomówień, plotek, upokorzeń i cholera jeszcze wie czego. Mocno i
    szczerze współczuję ludziom samotnie wychowującym dzieci, borykającym się z
    problemami finansowymi lub wychowawczymi. Wiem z doświadczenia jak bardzo w
    domu jest potrzebna i mama i tata.Wiem też co znaczy - nie mieć pieniędzy,
    wybierać, ustalać finansowe priorytety. Nikt przecież w tym artykule nie mówi o
    tworzeniu policji socjalnej, jest tylko mowa o sporadycznych kontrolach. Czy
    rzeczywiście ludziom, którzy czerpią środki z publicznych żródeł ta kontrola
    jest potrzebna ? Uważam, że tak. Nie mi jednak ustalać procedury postępowania.
    Ps. a przykłady są prawdziwe i niestety w moim otoczeniu znam właśnie tylko te
    trzy "samotne mamy".
  • Gość: Jo! IP: *.powernet.pl / *.powernet.pl 19.10.04, 11:07
    Przeczytaj może jeszcze raz i wyciągnij wnioski. Te kontrole to łaska niebios.
    Zamiast obcinać pesnsje w budżetówce w końcu wzieli się za nierobów, którzy piją
    wódę za moje podatki. Ograniczenie wypłat różnego rodzaju zasiłków dla nierobów
    spowoduje kolosalne oszczędności w budżecie. A kto pieniędzy naprawdę potrzebuje
    ten kontrolę przejdzie bez trudu i bólu.
  • Gość: Zenon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 09:06
    Nie trzeba sie bylo pokladac z byle nygusem. Teraz pozostaje Pani "wypruwac
    flaki" z siebie samej lub z nieudacznego, bylego partnera. Z cala pewnoscia nie
    ze mnie, bo przyjemnosci z Pania nie mialem.
    Pomagac moge - i pomagam - sierotom, ludziom kalekim, pokrzywdzonym przez los.
    W zadnym przypadku ludziom probujacym z dzieciorobstwa uczynic zrodlo
    utrzymania. Na koszt podatnika ma sie rozumiec.
  • Gość: rozgoryczony IP: *.localdomain / *.as25582.net 19.10.04, 11:48
    Na Wyspaach, na przyklad, zycie z dzieciorobstwa to jest biznes. Matka nie
    pracuje, dostaje od gminy dom, ktora do tego pokrytwa wszelkie naprawy i
    rachunki. Zasilki na jedno dziecko to cos ok. 100 funtow na tydzien!!! Wiec im
    wiecej tym lepiej. tatus oczywiscie nic nie robi. Oboje pija. I tez na siebie
    pobieraja zasilek, choc duzo mniejszy. dzieci chowa ulica. Zeby byla jasnosc:
    szesciolatek potrafi wybic szybe w oknie i nie poniesie on ani jego rodzice
    ZADNYCH konsekwencji. Nikt ci nie zwroci kasy za naprawe, bo jego rodzicie na
    zasilku (ciebie kosztuje to nawet kilkaset funtow). A jak dobrze nie uskoczysz,
    to i ty kamieniem oberwiesz. I tez nic nie zrobisz kilkuletniemu chuliganowi.
    Polowa twoich dochodow - na nierobow idzier w ramach podatkow.
  • Gość: rozp|erdalacz.snów IP: 195.94.1.* 19.10.04, 11:17
    > SOBIE FLAKI ŻEBY ZAPEWNIĆ SWOIM DZIECIOM GODNY BYT-BO NA PRZYKŁAD TATUŚ NIE
    > POCZUWA SIĘ DO OBOWIĄZKU ŁOŻENIA NA SWOJE DZIECKO,A MATKA MUSI,TO ŻE MA

    to trzeba było sie 10 razy zastanowić zanim sie poszłaś pruć z jakimś fagasem
    który Cie uwiódł błekitnymi oczyma a okazał sie nieodpoweidzialnym loserem. Same
    sobie jesteście winne "bo on miał taki piękny głos"
  • Gość: obserwator IP: *.cti.us.edu.pl 19.10.04, 08:14
    "mogą ciebie i twoich sąsiadów czy nie oszukujesz" - mogą nachodzić, indagować,
    śledzić, podsłuchiwać,... a moze oni wszystko mogą, tylko dziennikarz nie może
    umieścić w ZDANIU ORZECZENIA???
  • Gość: Ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 08:32
    Dlaczego mam płacić na moja dalszą krewną, która pobiera zasiłek na pierwsze
    dziecko i wychowuje je wspólnie z drugim, z którego ojcem mieszka juz od 11
    lat ?
  • Gość: Kuba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 08:35
    Włoski system bandycko-złodziejski działający w Polsce ma się dobrze.Najpierw
    pod przykrywką prywatyzacja, rozkradanie majątku narodowego,a gdy już niema co
    kraść biorą się za najbardziej bezronnych,chorych,samotne matki, emerytów i
    rencistów,rolników.Pod nazwa lobbing działją skorumpowane grupy interesów
    np.wypłacanie emerytur w supermarketach,chcąc zapłacić za telefon, to muszę
    jeszcze zapłacić za operację bankowi..
  • Gość: anna IP: 217.11.136.* 19.10.04, 08:47
    nie podoba mi sie ze matki samotne media pokazuja wylacznie jako biedne,
    zastraszone kobiety stojace w kolejkach po cos tam. To buduje swiadomosc ze sa
    to albo niemoty albo awanturniczki. Jak to ogladam to nie potrafie wczuc sie w
    ich roszczeniowa postawe. nie wieze ze te 170 zl co do grosza przeznaczaja na
    dziecko.
    Tez sama wychowoje dziecko. i zaczynam sie martwic bo nie odczuwam zadnej
    solidarnosci z "kolezankami po fachu". Z panstwem mam uklad barerowy: oni
    umozliwili mi bezplatne wyksztalcenie a ja im to teraz splacam duuuzymi podatkami:)
    pozdrawiam
  • Gość: mężatka IP: *.teleton.pl 19.10.04, 08:52
    To płać bezpośrednio w telekomunikacji. Ja jeżdże specjlanie na drugi koniec
    miasta. Raz ja, raz sąsiadka, tak sobie pomagamy. Albo załuż sobie konto w
    inteligo. Jeżeli oczywiście masz ku temu warunki.
    Nikt nie ma zamiaru krzywdzić samotnych matek, chcą tylko sprawdzać i to bardzo
    wyrywkowo czy rzeczywiście są samotne.
  • Gość: gosia IP: *.parp.gov.pl / *.crowley.pl 19.10.04, 11:41
    jest wiele mężatek samotnych i wiele "samotnych" niemezatek wcale nie samotnych
    to o niczym nie swiadczy
    a takie sprawdzanie jest bezsensu
  • Gość: jankop IP: *.chello.pl 19.10.04, 08:49
  • 19.10.04, 08:49
    To mogło powstać tylko w chorych głowach naszych nierobów zwanych urzędnikami
    ministerialnymi.
  • 19.10.04, 09:43
    ja tez jestem "nierobem ministerialnym" z pensja grubo ponizej sredniej
    krajowej. mam dziecko, maz pracuje (tez nierob ministerialny taka sama
    pensja). dziecka nie przyjeli do przedszkola, bo mam meza. sasiadka z tego
    samego bloku, co ja- jako samotnie wychowujaca - ma miejsce w przedszkolu, 2
    samochody (jeden dla meza-niemeza, ktory caly czas z nia mieszka), wakacje za
    granica i ulgi podatkowe (ona 6 miesiecy jako samotny rodzic i on 6 miesiecy
    jako samotny rodzic) i zasilek na dodatek. Uwaza (jej slowa): jak sie da
    panstwo (czyli rowniez Ciebie) oskubac, to trzeba korzystac.
    Pozdrawiam
    Andzia
    p.s. A jak juz uzywasz pewnych sformulowan, to sie doucz: urzednik jest
    pracownik sluzby cywilnej po mianowaniu, a nie sadze, zeby wszystkie te osoby
    mialy mianowanie - one sa pracownikami sluzby cywilnej.
    p.s.
  • Gość: Haczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 08:51
    Co za pomysł żeby tworzyć Polska Armię Zbawienia może po prostu wystarczy
    ustawowy obowiązek utrzymyawania swoich dzieci przez "tatusiów' , którzy je
    zrobili.Pełna konsekwencja w tym temacie i problem się rozwązuje : nie ma juz
    matek samotnie wychowujących dzieci bo wszystkie dzieci maja tatusiów. Niestety
    edukacja i obowiazkowe badania dla mężczyzn są droższe niż te nieszczęsne
    zasiłki. Atak na marginesie :Cynik,może gdzieś w Polsce rówmież matka Twojego
    dziecka pobiera taki zasiłek, no chyba,że " nie możesz" ?????!!!
  • Gość: Lykos IP: 150.254.85.* 19.10.04, 09:18
    Oczywiście, opisana sytuacja jest kryminogenna. Gdyby zlikwidować zasiłek w
    ogóle, zniknąłby problem oszukiwania. Ale zostałby problem głodnych i
    niedokształconych dzieci.

    Ale spójrzmy na sytuację z dwu innych stron.

    1) Zasiłek wynosi 170 zł miesięcznie, rocznie - 2040 zł. Ile bedzie kosztowało
    sprawdzanie zasadności jego pobierania? Czy raczej nienajgorzej uposażeni
    urzędnicy będą to robić w czynie społecznym po godzinach pracy, czy też w
    ramach swych obowiązków służbowych? Pytanie jest chyba retoryczne, prawda? Ile
    trzeba czasu, żeby rzetelnie ocenić każdy przypadek? I ile razy w roku trzeba
    całą procedurę ponawiać - bo może przestępcy uznają, że już ich sprawdzono i -
    hulaj dusza! - mogą spokojnie zamieszkać znów razem? Jeżeli urzędnicy mają co
    robić, a należy domniemywać, że mają, trzeba będzie powołać nowych urzędników
    na nowe etaty albo pogorszy się jakość pracy urzędu.

    2) Stokroć jednak ważniejsze jest zagadnienie wielkości zasiłku i jego cel.
    Mamy od kilku lat ujemny przyrost naturalny. Ponadto wielu młodych ludzi
    wyjeżdża z kraju w poszukiwaniu pracy i lepszego bytu. Czterdziestomilionowy
    naród jest mitem. Milion kilkaset tysięcy Polaków przebywa dłużej za granicą i
    większość z nich albo nie wróci wcale do kraju albo - znikoma część - wróci na
    emeryturę. Faktycznie jest nas ok. 37 milionów i będzie coraz mniej. Coraz
    więcej emerytów będzie na utrzymaniu coraz mniejszej liczby ludzi w wieku
    produkcyjnym. Prędzej czy później może to doprowadzić do załamania państwa.

    Czy nie należałoby wrócić do koncepcji płatnego urlopu wychowawczego?
    Wprowadzenie go jako realizacja jednego z 21 postulatów strajku gdańskiego z
    sierpnia 1980 spowodowało mały wyż demograficzny początku lat osiemdziesiątych,
    a stopniowe ograniczenie zasiłku wychowawczego na skutek inflacji i kolejnych
    obostrzeń - wygaszenie baby-boomu, a obecnie - razem z innymi uwarunkowaniami
    ekonomiczno-prawnymi - przyczyniło się do ujemnego przyrostu naturalnego.

    I proszę mi tu nie krzyczeć o rozdawnictwie pieniędzy darmozjadom. Pewnie,
    niebezpieczeństwo marginesu patologicznego istnieje zawsze. Ale chciałbym,
    żebyśmy to potraktowali jak najważniejszą inwestycję w przyszłość narodu.

    Alternatywą może być albo załamanie gospodarki albo konieczność sprowadzania
    imigrantów - dobrze, jeżeli bliskich kulturowo, np. Filipińczyków czy czarnych
    chrześcijan. Jeżeli zamiast nich napłyną Albańczycy, Turcy czy Arabowie,
    będziemy mieli takie kłopoty, jak Francja i Wielka Brytania. A u nich kłopoty
    dopiero się zaczynają.

    Może więc warto zainwestować w zasiłki na urlopy wychowawcze i zwiększenie
    zasiłków wychowawczych?
  • Gość: mężatka IP: *.teleton.pl 19.10.04, 09:41
    Masz rację te 2040 zl to niewiele, Pozostaje pytanie czy bez tych 2040 zł
    rocznie tych dzieci by nie było ? Będą prawda ? Już są. I dobrze bo dzieci
    bardzo kocham, wszystkie, naprawdę. To nie sarkazm.
    Pomysł z dobrze platnym zasilkiem wychowawczym jest ok. Ale mam taką nutkę
    goryczy - Czy na te zasilki wychowacze nie mozna by "zarobić" oszczedzając na
    złodziejach ?
    I pytanie juz egocentyczne : Dlaczego moje dzieci (już kilkunastoletnie)były w
    swoim życiu trzy razy na 2-tygodniowych wakacjach, a dzieci mojej sąsiadki
    narkomanki wyjeżdżają co roku na 2 miesiące ?
    Odpowiedź : ona jest zaradna a ja głupia (?)
  • Gość: Lykos IP: 150.254.85.* 19.10.04, 11:36
    Jeżeli już zebrało się nam na zwierzenia, też nie znajduję się w komfortowej
    sytuacji ze względu na brak życiowej zaradności zwanej w zamierzchłych czasach
    nieuczciwością. Moje dziecko było w swym ośmioletnim życiu tylko raz na
    tygodniowych wakacjach nad morzem, na szczęście ma osiemdziesięcioparoletniego
    dziadka na wsi, którego chętnie odwiedza. Też czuję gorycz w sercu, gdy widzę
    osoby gorzej wykształcone i pracujące wcale nie lepiej ode mnie, które są
    urządzone o wiele lepiej w życiu.

    Ale chodzi mi o zasady. O to, że powinniśmy rozumować w kategoriach narodu i
    państwa i to nie w perspektywie najbliższych miesięcy albo najbliższych
    wyborów, ale w perspektywie kilkudziesięciu lat, nie tracąc przy tym z pola
    widzenia osób, które mogą nie dożyć świetlanej przyszłości.

    Dlatego uważam, że powinny istnieć zasiłki na dzieci i to nie tylko dzieci
    samotnych matek, ale dzieci w ogóle. Powinna istnieć prorodzinna i
    pronatalistyczna polityka państwa. Powinien istnieć system promujący dzieci
    zdolne, które powinny uczyć się dla dobra swojego i dobra społeczeństwa,
    niezależnie od tego, czy rodziców na to stać, czy nie. Żadna Armia Zbawienia
    ani towarzystwa filantropijne tego nie załatwią. To powinno należeć do
    immanentnej sfery działania państwa, które powinno stworzyć odpowiedni system.

    Oczywiście państwo zredukowane do dbałości o minimalne bezpieczeństwo
    obywateli, tzn. policję i wojsko, może jeszcze system prawno-penitencjarny (ale
    i to można przecież sprywatyzować) może jakoś działać ku radości ludzi
    bogatych, jak chcieliby tego liberałowie. Ale państwo naprawdę solidarystyczne
    może być bardziej efektywne, pod warunkiem, że jest uczciwe. A to wymaga
    odpowiedniego poziomu wiedzy i moralności. Czyli dbałości o rodzinę i szkołę, a
    także współpracy z Kościołami, w naszej sytuacji - przede wszystkim z Kościołem
    Katolickim.

    Zgoda, ze należy piętnować nadużycia opiekuńczości państwa. Ale czyż
    mobilizowanie wielkiej machiny urzędniczej do systematycznego kontrolowania
    zasadności wydawania 170 zł nie wydaje się Pani absurdem?

    Nawiasem mówiąc, gdybym był użytkownikiem dobrze urządzonego mieszkania i
    właścicielem BMW, wolałbym spędzać czas przyjemniej, niż tłocząc się w
    upokarzających kolejkach i szukając kolejnych załączników do kolejnych
    zaświadczeń. Inaczej mówiąc - trudno mi uwierzyć w to, ze istnieją osoby
    jeżdżące luksusowymi samochodami po zasiłek, na którego wywalczenie trzeba
    poświęcić sporo czasu i godności własnej.

    Aha, oczywiście "te dzieci byłyby i bez zasiłku 2040 zł rocznie". Ale przy
    zasiłku powiedzmy 600 zł miesięcznie byłoby zapewne znacznie więcej dzieci,
    tyle, że nie potrzebowalibyśmy się martwić o naszą emeryturę. Ani o przetrwanie
    naszej kultury.
  • Gość: mężatka IP: *.teleton.pl 19.10.04, 13:41
    Ale przecież ja także o tej właśnie uczciwości i moralności mówię. I uważam, że
    zasiłki wychowawcze swoją wielkością powinny zachęcać nas wszystkich "do
    roboty" :)Powtarzam, nikt przecież nie mówi tutaj o armii kontrolerów
    socjalnych tylko o pojedynczych kontrolach urzędników. W praktyce będzie to
    znaczyło, że pani Krysia na polecenie szefa pójdzie albo wezwie do siebie jedną
    z kilku setek zasilkobiorców i zada ze dwa pytania lub poprosi o wypelnienie
    wcześniej sporządzonej ankiety.
    Co do wygodnego mieszkanka, BMW i stania w kolejce po zasiłek to wiersz mi - są
    tacy którym się chce. A nawet są przekonani, że im się należy. I o tym własnie
    pisalam wcześniej. I nie mam także do siebie pretensji o brak zaradności
    życiwej :)
    pozdrawiam
  • 19.10.04, 19:16
    Gość portalu: Lykos napisał(a):


    > Aha, oczywiście "te dzieci byłyby i bez zasiłku 2040 zł rocznie". Ale przy
    > zasiłku powiedzmy 600 zł miesięcznie byłoby zapewne znacznie więcej dzieci,
    > tyle, że nie potrzebowalibyśmy się martwić o naszą emeryturę. Ani o
    > przetrwanie
    > naszej kultury.

    Wybacz ale rozumujesz kategoriami w najlepszym wypadku z polowy ubieglego
    wieku. Od dawna nie liczy sie ilosc tylko jakosc. Wytlumacze Ci to na
    przykladzie - niech na moja emeryture placi (w formie podatkow) jedyne dziecko
    rodzicow, ktorzy dzieki temu ze nie mieli wiecej dzieci mogli zapewniec mu
    swietne wykszatalcenie i start zyciowy, a na Twoja piecioro dzieci bezrobotnych
    z PGRu. Jak myslisz kto na tym lepiej wyjdzie?
    Pomijajac fakt, ze po reformie emerytalnej masz indywidualne konto emerytalne i
    nikt Ci nie robi laski ile bedziesz miec emerytury. Tylke ile sobie na
    nim 'odlozysz'
    A co do kultury: wiele panstw zachodnich ma od dawna ujemny przyrost naturalny
    (to w ogole charakterystyczne dla bogatych spoleczenstw) i jakos nikt nie mowi
    ze kultura tych panstw ginie.
    --
    =Jolly Roger= =a.k.a.= =Misiek=
    >>> Nie wiemy - nie piszemy <<<
  • Gość: A... IP: *.mxs.adsl.euronet.nl 19.10.04, 18:44
    A chcialabys byc narkomanka. Cos za cos. Ciesz sie, ze nia nie jestes, bo ona
    by pewnie za to wszystkie pieniadze swiata oddala. Jej dzieci tez.
  • Gość: Piort IP: *.com.pl 19.10.04, 09:29
    Jest proste rozwiązanie! Ludzie żyjący z żebraniny powinni być znani swoim
    doboczyńcom, tak jak żebracy pod kościołem! Po prostu wszelkie zasiłki powinny
    byc wypłacane z budżetu jak najmniejszej jednostki administracyjnej - gminy czy
    dzielnicy i nazwiska pobierających powinny być wywieszone w gablotach, tak żeby
    wszyscy podatnicy wiedzieli na kogo są wydawane ich pieniądze. Znam kilka osób,
    które pobierają renty i zasiłki, a żyją dużo lepiej niż ci, którzy na nich
    płacą. Wiem, że większość otrzymujących anonimowo wsparcie społeczne
    zrezygnowałaby z niego gdyby ten fakt miał być upubliczniony. Mało tego, wiem
    że usłużni sasiedzi ochoczo by donosili o wszystkich wyłudzeniach.
  • Gość: Bacz IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 10:07
    Z gminy o wiele lepiej niż z Warszawy widać kto potrzebuje pomocy.
    Gminy większość pomocy powinny świadczyć we współpracy z prywatnymi organizacjami, kościołami, stowarzyszeniami itd. Taka pomoc jest
    najtańsza i daje najlepsze efekty.
  • Gość: xxx IP: *.retsat1.com.pl 19.10.04, 15:20
    ą ja bym wolała zabić moje dziecko i siebie niż upublicznić swoją nędzę
  • Gość: Bacz IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 17:28
    Takimi szantażystami, którzy odgrażają się, że będą zabijać
    dzieci powinien się zająć prokurator. Jeśli jakaś nikczemniczka
    chce się sama zabić - to trudno, jej wybór, ale dziecko może
    wyróść na pełnowartościowego obywatela.
  • Gość: marys IP: *.infoplus.com.pl 19.10.04, 09:42
    dla mnie sprawa jest prosta: jakiś urzędas, chcąc sie wykazać w temacie
    oszczędności państwowych pieniędzy, nie przeliczył sobie jak to może naprawdę
    wygląć i nie wiął pod uwagę pomysłowości rodaczek. Ja uważam że taniej i
    sprawiedliwiej by było, gdyby fundusz alimentacyjny istniał nadal. Bo do
    funduszu zgłaszały sie tylko te matki, które naprawdę nie miały...
    Wypuszczono (zmowu) kolejny bubel w postaci likwidacji funduszu...
    Pozdrawiam tych, którzy nad ustawą pracowali i życze rozumu.
  • Gość: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 09:44
    Jestem za tym aby sprawdzano matki, które same wychowyja dzieci. Ta która
    RZECZYWISCIE WYCHOWYJE sama nie musi sie bac, bo przeciez nie ma nic do
    ukrycia. SPRAWDZAJCIE WSZYSTKO. A dla tych które wychowyja same dziecko mała
    definicja wychowania samotnego dzieka- ta taka osoba z która nie ma męża,
    konkubina, podkreslam konkubina i przydupasa.
  • Gość: Anna IP: *.softel.elblag.pl 19.10.04, 10:08
    ...a co ma Asiu "przydupas" do wspólnego wychowywania dzieci??? To - że z kimś
    sypiasz nie oznacza jeszcze że z kimś prowadzisz wspólne życie! ... to zupełnie
    różne sprawy! A tak przy okazji - skąd ten ton??? Czyżby zazdrość
    o "przydupasów"? Musisz być bardzo samotna - i to nie tylko za dnia!
  • 19.10.04, 19:09
    Gość portalu: Anna napisał(a):

    > ...a co ma Asiu "przydupas" do wspólnego wychowywania dzieci??? To - że z
    kimś
    > sypiasz nie oznacza jeszcze że z kimś prowadzisz wspólne życie! ... to
    zupełnie
    >
    > różne sprawy!

    Wybacz Anno ale jak sie czyta takie rzeczy to wszystko opada. Czyli wg Ciebie
    jak to ma byc: ktos z kims sypia, robi dzieci, ale placic na nie juz maja
    wszyscy podatnicy?
    No brawo...
    --
    =Jolly Roger= =a.k.a.= =Misiek=
    >>> Nie wiemy - nie piszemy <<<
  • Gość: Marta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 11:06
    Otóż mylisz się. Definicja jest taka: osoba samotnie wychowująca dziecko , to
    taka osoba , która jest :panną , rozwódką lub wdową...czyli - pozostaje stanu
    wolnego i jednoczesnie wychowuje dziecko. Jest to bubel i niedopatrzenie,
    oczywiście , ale równie wielkim bublem i niedopatrzeniem jest to , ze osoby
    żyjące w konkubinacie nie moga sie razem rozliczac podatkowo , nie mogą brać
    wspólnych kredytów bankowych ( ich dochody nie moga być sumowane tak jak to ma
    miejsce w przypadku małżeństwa), nie mogą starać się o żadną forme pomocy z MOPS
    - nawet jeżeli suma ich dochodów jak najbardziej by je do tego kwalifikowała.
    Oczywiście niekt nikomu nie każe żyć w żwiązku konkubenckim , ale nie zmienia to
    faktu , że takie związki istniały , istnieją i istnieć będą. Niechaj prawo uzna
    konkubinat za formę związku ( a nie ni psa ni wydrę) i problem z wyłudzeniami
    znacznie się zmniejszy...nie będą wyłudzac majętne , ale zgodnie z literą prawa
    SAMOTNE, tylko o pieniądze poproszą ( co niekoniecznie znaczy , że dostaną) te ,
    które NIE MAJĄ.
  • Gość: Marta IP: 217.153.88.* 19.10.04, 11:11
    Droga Asiu,
    facet żyjący z babą na kocią łapę to konkubent, a nie konkubin. He he he
    Jak czegoś nie wiesz to może nie podkreślaj.
    Żenada
  • Gość: Piotr IP: 212.69.68.* 19.10.04, 10:13
    Nie bardzo rozumiem dlaczego pomysł kontroli uczciwości zasiłkobiorczyń jest
    kontrowersyjny. To chyba cos zupełnie normalnego. Nie można się chyba dziwić,
    że jeżeli ktoś coś rozdaje podając za kryterium rozdawnictwa "samotność" to że
    nie będzie tego sprawdzał. Jeżeli autor artykułu albo szacowna b. Pani Minister
    (ciekawa to metoda dodawania sobie przez autora artykułu autorytetu przez
    cytowanie kogoś "ni w pęć ni w dziewęć") ma jakiś inny pomysł na
    weryfikację "samotności" to jestem ciekawy jak chce to sprawdzać inaczej niż
    przez wywiad środowiskowy. Równie dobrze można by sie dziwić dlaczego ZUS
    kontroluje prawidłowośc wykorzystywania zwolnień lekarskich przez pracowników;
    sposób przeprowadzania tych kontroli jest przecież taki sam.
  • Gość: Jo! IP: *.powernet.pl / *.powernet.pl 19.10.04, 10:24
    Czy ktokolwiek rozumie nagłówek tego artykułu?? Według mnie nie jest napisany po
    polsku.
  • Gość: wkurzona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 11:12
    masz racje Cyniku, szlak mnie trafi jak muszę opłacać wszelkiej maści nierobów.
    Mam wlaśnie takich sąsiadów 4 dzieci tatuś nigdy nie pracujący bo i po co-.
    opieka da na dzieci obiady darmowe w szkole ,zapłaci czynsz itd., przecież to
    jest chore ,rozumiem pomóc ludziom ale tylko wtedy gdy spelniają swoje
    obowiązki rodzicielskie.Mój sąsiad to zdrowy nierób załatwiano mu pracę ale na
    budowie za ciężko a w terenach zielonych za gorąco.Pracuje tylko żona -sprząta.
  • Gość: Autor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 11:18
    "Kto bierze publiczne pieniądze, musi się liczyć z kontrolą." - zgadzam się w
    zupełności. Tym, których to oburza chcę przypomnieć, że chodzi tu o rozdawanie
    pieniędzy z podatków płaconych przez wszystkich (np. VAT) a nie pochodzących z
    jakiegoś magicznego państwowego źródła.
  • Gość: ted IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.04, 11:19
    Bardzo dobra ustawa. Nareszcie wezma się za wyłudzaczy pieniędzy i nie będzie
    brakowało dla samotnych matek z dziećmi.
  • Gość: kaban IP: 195.116.116.* 19.10.04, 11:35
    Ustaw w Polsce Ci w brod, gorzej z ich egzekwowaniem... chocby zakaz palenia w
    miejscach publicznych. Moim zdaniem ta ustawa to straszak.
  • 19.10.04, 19:28
    Gość portalu: kaban napisał(a):

    > ... chocby zakaz palenia w
    > miejscach publicznych.

    A gdziez to jest taki zakaz? Poprosze ustawe i artykul.
    Dedykuje Ci moja sygnaturke
    --
    =Jolly Roger= =a.k.a.= =Misiek=
    >>> Nie wiemy - nie piszemy <<<
  • Gość: julka IP: 195.94.215.* 19.10.04, 11:26
    To Skandal, jest mnóstwo ustaw, o ochronie danych osobowych i inne. Czy nikt z
    projektodawców ustawy o zasiłkach nie pomyślał o skutkach takowej, nie trzeba
    byc, przepraszam, specjalnie bystrym by przewidzieć jakie może mieć ona
    skutki /mam na mysli masowe rozwody/. Zlikwidować FA - nie ma sprawy, to się
    robi łatwo, a żeby przysłowiowo zatkać buzie rodzicom samotnie wychowującym
    tworzy się coś takiego. Teraz cieszę się że dostawałam alimenty na dzieci do
    kwietnia 2004 i nie zdążyłam złożyć wniosku do FA /teraz dostawałabym owe 70%/,
    o ile bardziej przykre dla mnie i dzieci byłby fakt śledzenia mojego życia
    przez urzedników, wypytywania sąsiadów i całej tej przykrej przepychanki. Może
    tak dla odmiany Szanowny Rząd zająlby się projektowaniem ustaw dot. możliwości
    ściągania alimentów z inteligentnie unikających ich płacenia "Tatusiów". Bo
    wszyscy wiemy że uporczywe unikanie wiąże się z konsekwencjami w postaci
    odsiadki /ostatecznie/ a co ze sprytnie pomyślanymi unikami??
    Samodzielna od 3 lat Matka 2 dzieci
  • Gość: kaban IP: 195.116.116.* 19.10.04, 11:34
    Gratulacje-zgadzam sie! Scigac nalezy winnego sytuacji, a nie ofiare - dziecko
    zawsze ma dwoch rodzicow, i decydujac sie na nie (swiadomie lub nie) nalezy
    poniesc konsekwencje. Dostaje sie 'odpowiedzialne' prawo od natury o
    decydowaniu czyims zyciem!!!
    Mlody ojciec, zonaty, jedno dziecko (na razie).
  • Gość: azc IP: 150.254.85.* 19.10.04, 11:47
    Na razie dzieci mają jeszcze dwoje rodziców - nie dwóch. Chociaż są osoby
    pracujące pilnie w tym kierunku.
  • Gość: kaban IP: 195.116.116.* 19.10.04, 12:09
    Ano racja, sorki ;) - choc jestem 'za natura' w tym przypadku.
  • Gość: Aśka IP: 195.117.38.* 19.10.04, 14:33
    Do Julki zgadzam się z panią, alimenty zasądzone i martwcie się dalej same.
    Niech zaczną porządki u góry a czepiają się ludzi najbiedniejszych.
  • Gość: kaban IP: 195.116.116.* 19.10.04, 11:30
    zgadza sie - tych ludzi trzeba nauczyc plywac, a nie rzucac co rusz nowe kolo
    ratunkowe.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.