Dodaj do ulubionych

Cienka, czerwona linia

23.08.19, 00:14
Seria nieszczęśliwych wypadków, które łączy jedno:
niebezpieczne poczynania dla rozrywki.

Myslę, że każdy ma na koncie coś takiego.
Ja zdecydowanie mam i uważam po dziś dzień za głupotę - już sie chyba od tego nie przekręcę, ale było blisko i do tej pory Rodzinie nie powiedziałem.

Gdzie jest granica między rozrywką, chęcią poznania i głupotą?
No, bo z jednej strony lepiej siedzieć pod rodzinną strzechą, ale kto będzie te wszystkie Ameryki odkrywał?


--
Po polsku nie mowi sie "mydlo OD for you", ani "samochod OD pobieda" - to wymysl przyglupow z agencji reklamowych, zasmiecajacych jezyk.
Edytor zaawansowany
  • inocom 23.08.19, 00:45
    borrka napisał:

    > Gdzie jest granica między rozrywką, chęcią poznania i głupotą?
    > No, bo z jednej strony lepiej siedzieć pod rodzinną strzechą, ale kto będzie te
    > wszystkie Ameryki odkrywał?

    Jeśli chodzi o Tatry to ten spęd jeden za drugim musiał kiedyś doprowadzić do tragedii.
    Chodzenie jeden za drugim po łańcuchu ma mało wspólnego z odkrywaniem Ameryki.

    Jeśli o mnie chodzi to obchodzę urodziny dwa razy w roku. Wyprawiłem się ze znajomymi tego dnia w Sudety (Karkonosze). Pogoda była przecudna, Słońce odbijające się w pokładach śniegu. Przy 3 Świnkach nastąpiło w 10 minut załamanie pogody. Pierwszy i jak na razie jedyny raz walczyłem o życie. Śnieżyca była taka, że ledwo było widać latarkę osoby metr przed tobą. Wiatr wymuszał przechył ciała o 45 stopni. Udało się dojść do schroniska na WĘCH. Później dowiedzieliśmy się, że takiego szczęścia nie miał czeski lekarz, który zamarzł 300 metrów od schroniska. On szedł szlakiem. My jak zwierzęta na skuśkę. Nigdy już nie miałem tak wyostrzonych zmysłów, jak wtedy. Większość ludzi łazi po górach, bo inni chodzą. Część, która powąchała kostuchę, albo czuje respekt, albo idzie na całość i w końcu ginie.

    W Tatrach zawinił owczy spęd. Przecież ci ludzie się tratują bez żadnej tragedii.
    d-pt.ppstatic.pl/k/r/1/36/b4/5d5e9264e6d9b_p.jpg?1566503062

    --
    V politice začíná Evropská Unie připomínat doktora z Haškova příběhu "Osudy dobrého vojáka Švejka", který předepisoval na všechny zdravotní potíže pouze jediný lék - klystýr.
  • yoma 23.08.19, 02:04
    Ja mogę, a co? :)

    --
    Przeboje na lato

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka