Dodaj do ulubionych

Pegazus w Polsce? System Totalnej Inwigilacji

21.10.19, 22:46
Niedawno, ze trzy tygodnie temu w telewizji chyba w kanale TVN jak pamiętam
wyświetlony został reportaż, sprawozdanie z dziennikarskiego śledztwa w sprawie
zakupu przez Centralne Biuro Antykorupcyjne oprogramowania - systemu o nazwie
Pegazus ( czy Pegasus ). Co to jest za oprogramowanie? Jest to system służący do
inwigilacji, inwigilacji totalnej, szpiegostwa wszystkich, wszystkich obywateli
korzystających z komputerów, laptopów , telefonów komórkowych, smartfonów
podłączonych do internetu a może też do podsłuchu i nagrywania rozmów
telefonicznych.
Reportaż jest utrzymany w tonie domniemania czy podejrzenia zakupu przez CBA
owego systemu, ponieważ dziennikarze nie mogą przedstawić niezbitych dowodów
niemniej stwierdzone fakty czy wywiady z ludźmi mogącymi być zamieszanymi w tą
sprawę mają dość jednoznaczną wymowę. To jest potencjalna afera, zakup został
dokonany według dziennikarzy za kwotę 25 milionów złotych od firmy w Polsce.
Oprogramowanie co ciekawe jest produkcji izraelskiej czyli od żydków. W filmie padło
dość szokujące stwierdzenie, że zakupu dokonano za pieniądze odebrane, wydarte przez
CBA z puli przeznaczonej na cele społeczne, na cele pomocy niepełnosprawnym
w Polsce.
Dziennikarze z zaskoczenia próbowali pytać, robić wywiady z osobami z firmy , która
sprzedała system Pegazus, z prezesem tej firmy a także z wysoko postawionymi
osobami z CBA. Wszyscy wypierali się bardzo niezręcznie, prymitywnie wiedzy o tej
sprawie, o systemie Pegazus, widać było zmieszanie, zaskoczenie i nieudolność wypowiedzi.
Padały stwierdzenia, że nie wiem co jest Pegazus, nie słyszałem o tym, nic nie wiem
o tym albo kontra pytanie - a co to jest Pegazus? Stawiają dziennikarze w reportażu
pytania ( retoryczne ) komu ma służyć ten system totalnej inwigilacji, jaki jest
właściwie cel takiego totalnego kontrolowania ludzi poprzez internet czy telefonię
komórkową? System łamie prywatność, ochronę danych osobowych a także danych
prywatnych na urządzeniach podłączonych do internetu, narusza dobra osobiste.
Taką totalną inwigilację trudno już czymś sensownym wytłumaczyć, uzasadnić.
W tej sprawie powinien zająć stanowisko polski rząd, ale nie słyszałem by to miało
miejsce... Inwigilacja i szpiegostwo niestety nasila się, rozwija, takie są realia
dzisiejszej rzeczywistości, nie tylko w Polsce ale np. w USA. Dość wątłym argumentem
bronią służby specjalne i władze swej rozszerzanej inwigilacji, standardowo jest to
walka z terroryzmem. W USA w szpiegostwie i inwigilacji przoduje chyba National
Security Agency ( NSA ), która zaczęła zajmować się inwigilacją społeczeństwa
amerykańskiego po zamachach na World Trade Center z 2001 roku a obecnie uzasadnia
swoje szpiegostwo właśnie walką z terroryzmem i twierdzi , że dzięki inwigilacji
w ostatnich latach w USA nikt nie zginął w zamachach terrorystycznych.
Ale przy okazji NSA ( i tym samym rząd amerykański ) zdobyły wielką bazę danych,
informacji o ludziach, społeczeństwie i wiadomo, że będzie ta wiedza wykorzystywana
także w celach politycznych, interesach rządzących. Kontrolowane totalnie społeczeństwo
to już nie jest wolne społeczeństwo i czy przy takiej inwigilacji można jeszcze mówić
o demokracji? Według mnie nie bo to zaczyna przypominać więzienie o ścisłym
nadzorze.
A na zakończenie pewne fakty dające do myślenia. Amerykańskie służby specjalne
a także innych krajów ( i też polskie ) twierdzą, że ratują ludzi przed terrorystami tak
jakby każdego dnia groziły ludziom zamachy terrorystów, jakby skala terroryzmu była
tak wielka, że każdego dnia jakaś grupa terrorystyczna planuje zamachy a NSA czy inne
służby w różnych krajach oczywiście je skutecznie udaremniają . W sumie taka jest
wymowa propagandy.
A to jest oczywista bzdura, zamachy terrorystyczne są rzadkie, sporadyczne w różnych
krajach, w Europie, w Polsce właściwie ich nie ma. W USA ponoć nikt nie zginął w
ostatnich latach w zamachach terrorystycznych ale za to wielu obywateli amerykańskich
a w tym dzieci zginęło z rąk … amerykańskiej policji. O co tu chodzi? Chodzi o
brutalność amerykańskiej policji oraz jej specjalne uprawnienia co do używania broni.
Mają policjanci w USA prawo do użycia broni nawet bez ostrzeżenia w sytuacji, kiedy
stwierdzą według ich mniemania, że są zagrożeni, że ktoś im zagraża. To wyjątkowe
uprawnienia, policjant amerykański może zacząć strzelać do osoby czy osób bez
ostrzeżenia kiedy według jego oceny jest zagrożony, czyli bez strzałów ostrzegawczych
czy perswazji, ostrzeżeń słownych. W 2014 roku czytałem chyba w Newsweek-u artykuł
na ten temat p.t. Licencja Na Zabijanie odnoszący się do wspomnianych wyżej
uprawnień policji w USA. Ponieważ często zdarza się, że subiektywna ocena swego
zagrożenia w określonej sytuacji przez amerykańskiego policjanta jest mylna, błędna,
jest pomyłką, niewłaściwą oceną to giną przez to niewinni ludzie a w tym jak
wspomniałem dzieci. Dlaczego giną dzieci? Dwa przykłady opisane w artykule
z Newsweek-a.
Pierwszy – dwaj policjanci zauważyli na ulicy w amerykańskim mieście nastolatka, chyba
14-latka, który na ramieniu na pasku niósł karabin automatyczny, była to plastikowa
replika, zabawka. Policjanci krzyknęli by się zatrzymał a chłopak się tylko odwrócił i to
policjanci uznali za zagrożenie i zaczęli strzelać do nastolatka , wpakowali mu 6 kul
oczywiście ze skutkiem śmiertelnym. Później w sądzie policjanci ci zostali uniewinnieni.
Drugi podobny przykład, na boisku dla dzieci bawił się też nastolatek plastikowym
pistoletem, i podobnie policjant czy policjanci którzy pojawili się w pobliżu nie
rozpoznali dokładnie sytuacji i zaczęli strzelać do dziecka bo wymachiwał pistoletem
( tylko plastikowym ) zabijając oczywiście. Po takich zabójstwach policjanci są zwykle
uniewinniani.
Rocznie w USA w ten sposób ginie kilkaset osób, może to być gdzieś od 300 do 700
ofiar. A w ostatnich np. 10 latach w sumie będzie to dobre kilka tysięcy niewinnych
zabitych.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka