Dodaj do ulubionych

Marszałkini

21.11.19, 18:31
a może marszałczyca ?
Na sali sejmowej doszło do spięcia kiedy poseł Mieszkowski nazwał panią vice marszałek Gosiewską "marszałkini".
Trzymajmy się Konstytucji. Ja sobie nie życzę - odpowiedziała, zwracając mu uwagę, by zwracał się do niej "marszałek".

Hmmm, nie wiem co miała pani Gosiewska na myśli mówiąc powyższe słowa, ale jak wczoraj oglądałem skrzecząca panią prof. Joannę Senyszyn , która mówiła, że lewica złożyła wniosek o końcówkach żeńskich - Posłanki lewicy chcą, aby na drukach sejmowych i tabliczkach przy miejscach w sali plenarnej były żeńskie końcówki - to parsknąłem ze śmiechu.
Przypomniało mi się jak "posłanka" pana Palikota Grodzka, złożyła wniosek by w toaletach damskich były wieszaki na torebki.
Oto skala problemu, jaki chcą rozwiązać lewicowe panie "poślice" - tfu...posłanki.
Obserwuj wątek
      • eiran Re: Marszałkini 21.11.19, 20:10
        Stunikowy rysio bardzo ceni kobiety z męskimi końcówkami. Na przykład Ogórek:


        gtxl-3
        Re: Magdalena Ogórek kandydatką SLD na prezydenta
        10.01.15, 07:38
        "Pani Magdalena Ogórek intelektualnie wyprzedza o lata świetlne całą elitę polityczną"

        --
        Przez 14 lat ayran.
        • x2468 Re: Marszałkini 21.11.19, 20:57
          Koleżanka czy kolegówna Ogórkowa (nie zupa!) czy Ogórkówna?

          --
          Zagłosowałeś na pis, wybrałeś Simona z Banasiem i ich patronem ułaskawionym przedwcześnie Kamińskim.
          • nazimno Re: Marszałkini 22.11.19, 08:52
            .....ooooooo, coz za filigranowa mieniaca sie "yntelygencjom" blyskotliwosc !!!
            cale od lat emerytowane fk zasmieje sie na smierc i spadnie klikalnosc..
            • x2468 Re: Marszałkini 22.11.19, 09:02
              -------ooooooo Paolo czy Simon się tutaj objawił?

              --
              Zagłosowałeś na pis, wybrałeś Simona z Banasiem i ich patronem ułaskawionym przedwcześnie Kamińskim.
        • taniarada Re: Marszałkini 21.11.19, 21:02
          eiran napisał:

          > Stunikowy rysio bardzo ceni kobiety z męskimi końcówkami. Na przykład Ogórek:
          >
          >
          > gtxl-3
          > Re: Magdalena Ogórek kandydatką SLD na prezydenta
          > 10.01.15, 07:38
          >
          "Pani Magdalena Ogórek intelektualnie wyprzedza o lata świetlne całą eli
          > tę polityczną"

          >
          Nie bujaj aryan to Grodzka Ania .Mówią że to młodsza siostra senatora.Ten co nie dawno wygłaszał exposé.Czy coś takiego.
      • lech1966 Re: Marszałkini 21.11.19, 20:17
        aniechto.only napisała:

        > Ciekawe co na to twoja serdeczna koleżanka niepopis z męską końcówką.


        Debilne przyrostki. Była już dyskusja nad nazwaniem męża "niedoszłej" (prezydentki) Kidawiy. Jeden absurd językowy goni drugi.. przecież to jakieś zidiocenie obyczajów, albo idiotyzm tych którzy to POwtarzaja.

        --
        Nic nam teraz nie wychodzi
        PiS paskudny nas szkaluje MY NIEWINNI...Bo co złego,,, to ci inni.
        Autor KZP
        Tylko sądy z ławą przysięgłych są w stanie zdyscyplinować środowisko prawnicze
          • qinto Re: Marszałkini 21.11.19, 20:37
            aniechto.only napisała:

            > lech1966 napisał:
            >
            > idiotyzm tych którzy to POwtarzaja.
            > >
            > Idiotyzmem jest wtryniać gdzie popadnie "PO"


            POdobnie jak odmiana słowa pis przez wszystkie przypadki.
            Przyganiał kocioł garnkowi.
          • x2468 Re: Marszałkini 21.11.19, 20:59
            To znak rozpoznawczy pracowników Misia Pisiewicza

            --
            Zagłosowałeś na pis, wybrałeś Simona z Banasiem i ich patronem ułaskawionym przedwcześnie Kamińskim.
      • buldog2 Re: Marszałkini 22.11.19, 11:15
        Skąd domysł na okoliczność końcówki? Wydaje się, bardzo ryzykowny. Może być naciągany.

        --
        Ellerhein Girls Choir - Lauliku Lapsepõli
        Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
        Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
        Zło większym złem zwyciężaj!! - © KC PIS i e_PIS_kopat
      • lech1966 Re: Marszałkini 22.11.19, 21:30
        x2468 napisał:

        > Furman czy furmanka?

        Furman to woźnica, a furmanka to wóz. POrownales te dwa słowa na własnym POziomie inteligencji iksie. Niestety jedynie ty nie widzisz w tym totalnej różnicy, ale lemingi już tak mają.



        --
        Nic nam teraz nie wychodzi
        PiS paskudny nas szkaluje MY NIEWINNI...Bo co złego,,, to ci inni.
        Autor KZP
        Tylko sądy z ławą przysięgłych są w stanie zdyscyplinować środowisko prawnicze
    • taniarada Re: Marszałkini 21.11.19, 20:58
      Rany boskie męskie końcówki będą ściągać?Seksmisja się kłania.Do tego poseł Wiosny mówi że jest dumny ,że Biedroń wciągnął go na członka.Koniec świata.
    • sverir Re: Marszałkini 22.11.19, 07:43
      Te posłanki lewicy mają przecież żonów, to i mogą być marszałkiniami.

      --
      "Nie można wykluczyć, że osoby, które nie znalazły się w aktach sprawy, realizowały przedsięwzięcia tak dalece naruszające prawo, że prowadzący sprawę nie zaryzykowali ich udokumentowania"
      • eiran Re: Marszałkini 22.11.19, 07:52
        Forma "marszałkini" wydaje mi się całkiem sensowna.
        Są już analogicznie zbudowane określenia (znawczyni, wykonawczyni, wychowawczyni) - trzeba się po prostu przyzwyczaić. Zresztą, u Sienkiewicza, ciotka Heleny (odtwarzana u Hoffmana przez Ewę Wiśniewską) była określana jako kniahini.

        --
        Przez 14 lat ayran.
        • sverir Re: Marszałkini 22.11.19, 08:20
          " Forma "marszałkini" wydaje mi się całkiem sensowna"

          Forma formą, ale mi nie chodzi o przyzwyczajenie, tylko o nazwy organów i urzędów. Organem Sejmu (Senatu także) jest Marszałek Sejmu (Senatu), a nie Marszałkini. Tak jak panie Szydło czy Kopacz były Prezesami Rady Ministrów, a nie Prezeskami Rady Ministrów, a pani Gersdorf to Pierwszy Prezes SN, a nie Pierwsza Prezeska SN.

          "Zresztą, u Sienkiewicza, ciotka Heleny (odtwarzana u Hoffmana przez Ewę Wiśniewską) była określana jako kniahini"

          A Jadwigę Andegaweńską historycy nazywają królem, nie królową.

          --
          "Nie można wykluczyć, że osoby, które nie znalazły się w aktach sprawy, realizowały przedsięwzięcia tak dalece naruszające prawo, że prowadzący sprawę nie zaryzykowali ich udokumentowania"
            • x2468 Re: Marszałkini 22.11.19, 09:07
              Posłanka od posłania? Powinno być poślica - od posła.

              --
              Zagłosowałeś na pis, wybrałeś Simona z Banasiem i ich patronem ułaskawionym przedwcześnie Kamińskim.
            • sverir Re: Marszałkini 22.11.19, 10:11
              " Sejm składa się z 460 posłów, a nie posłów i posłanek. Czy forma "posłanka"" też cię razi?"

              Odpowiem inaczej, bo chyba nie do końca się zrozumieliśmy: jeśli pani Gersdorf zechce być Pierwszą Prezeską Sądu Najwyższego, pani Bielska-Sobkowicz sędziną Sądu Najwyższego, pani Sawczenko kierowniczką lub sekretarką wydziału, a pan Mieszkowski przychyli się do ich próśb, to ok. Natomiast jeśli pomimo próśb wyżej wymienionych pani Gosiewska pozostanie przy Pierwszym Prezesie SN, sędzi SN i Kierowniku Sekretariatu Wydziału, to nikt nie powinien czuć się urażony.



              --
              "Nie można wykluczyć, że osoby, które nie znalazły się w aktach sprawy, realizowały przedsięwzięcia tak dalece naruszające prawo, że prowadzący sprawę nie zaryzykowali ich udokumentowania"
                • sverir Re: Marszałkini 22.11.19, 11:26
                  "Słowo "sędzina" owszem, funkcjonuje, ale w zupełnie innym znaczeniu"

                  Można przywyknąć.

                  --
                  "Nie można wykluczyć, że osoby, które nie znalazły się w aktach sprawy, realizowały przedsięwzięcia tak dalece naruszające prawo, że prowadzący sprawę nie zaryzykowali ich udokumentowania"
                  • qinto Re: Marszałkini 22.11.19, 12:07
                    sverir napisał:

                    > "Słowo "sędzina" owszem, funkcjonuje, ale w zupełnie innym znaczeniu"
                    >
                    > Można przywyknąć.
                    >

                    Wiadomo, że sędzina, to żona sędziego, jednak przy uporze tych pań domagających się żeńskich końcówek pojawią się "dziwolągi" - jaką końcówkę żeńską ma mieć sędzia kobieta?, prokurator?
                  • eiran Re: Marszałkini 22.11.19, 14:43
                    Podejście, w ramach którego forma "posłanka" jest nieakceptowalne, uważam za skrajnie konserwatywne. Owszem, w przypadku niektórych zawodów tworzenie żeńskich końcówek jest absurdalne, ponieważ żeńskie formy tych słów końcówkami są już "zajęte" i z reguły oznaczają coś innego (powiedzmy - odpowiedniki słów cukiernik, tokarz czy coraz mniej rażące odpowiedniki pilota, reżysera czy trenera), to tam gdzie tak nie jest, nie ma przeszkód, by spróbować tworzyć feminatywy, robiąc to oczywiście z wyczuciem.

                    --
                    Przez 14 lat ayran.
                    • sverir Re: Marszałkini 22.11.19, 15:30
                      "to tam gdzie tak nie jest, nie ma przeszkód, by spróbować tworzyć feminatywy, robiąc to oczywiście z wyczuciem"

                      Zatem czasem wyczucie dotyczy nie tylko samego brzmienia, ale i określanej materii. Nazwa organu to Marszałek Sejmu (Senatu), nie Marszałkini. Podobnie jak organem w postępowaniu jest minister właściwy, a nie właściwa ministra, a administracja rządowa w województwie podlega wojewodzie, nie wojewódzce. I tak dalej.

                      --
                      "Nie można wykluczyć, że osoby, które nie znalazły się w aktach sprawy, realizowały przedsięwzięcia tak dalece naruszające prawo, że prowadzący sprawę nie zaryzykowali ich udokumentowania"
                      • eiran Re: Marszałkini 22.11.19, 15:46
                        Nazwa organu to także, na przykład, prezes Rady Ministrów, a nie premier. Czy z równym oburzeniem przyjmujesz zwrot "Panie Premierze"?
                        • sverir Re: Marszałkini 24.11.19, 11:49
                          "Czy z równym oburzeniem przyjmujesz zwrot "Panie Premierze"?"

                          Nie chce mi się już dłużej brnąć, swoje zdanie wyraziłem - jeśli dwie strony się dogadają, to nic mi do tego, ale nie powinno się nikogo zmuszać do pań premierek, marszałkiń i podobnych.

                          --
                          "Nie można wykluczyć, że osoby, które nie znalazły się w aktach sprawy, realizowały przedsięwzięcia tak dalece naruszające prawo, że prowadzący sprawę nie zaryzykowali ich udokumentowania"
                          • eiran Re: Marszałkini 24.11.19, 16:03
                            Osobiście uważam wyrażenie "Pani Marszałkini" za zupełnie nieobraźliwe i reakcja Gosiewskiej wydaje mi się absolutnie przesadna, a nawoływanie do rękoczynów na Mieszkowskim tym bardziej.

                            --
                            Przez 14 lat ayran.
              • erte2 Re: Marszałkini 24.11.19, 15:53
                sveit napisał:
                Odpowiem inaczej, bo chyba nie do końca się zrozumieliśmy: jeśli pani Gersdorf zechce być Pierwszą Prezeską Sądu Najwyższego, pani Bielska-Sobkowicz sędziną Sądu Najwyższego, pani Sawczenko kierowniczką lub sekretarką wydziału, a pan Mieszkowski przychyli się do ich próśb, to ok. Natomiast jeśli pomimo próśb wyżej wymienionych pani Gosiewska pozostanie przy Pierwszym Prezesie SN, sędzi SN i Kierowniku Sekretariatu Wydziału, to nikt nie powinien czuć się urażony.

                Jeśli zabierasz głos w sprawach językowych to miej o tym choć jakie takie pojęcie.
                Otóż słowo "sędzina" jest jak najbardziej ugruntowane w języku polskim, ale nie oznacza kobiety wykonującej zawód sędziego, ale żony sędziego, tak jak np. podkomorzyna albo radczyni. Fakt, jest to już dziś pewien anachronizm i raczej w życiu codziennym nieużywany, ale fakt pozostaje faktem.
          • eiran TVP.. 22.11.19, 08:29
            ... najwyraźniej akceptuję tę nieobecną w Konstytucji formę.

            www.tvp.info/45408733/jezyk-jest-wazny-poslanki-lewicy-spotkaja-sie-z-marszalek-sejmu-ws-zenskich-koncowek
            • sverir Re: TVP.. 22.11.19, 10:12
              " ... najwyraźniej akceptuję tę nieobecną w Konstytucji formę"

              TVP nie jest dla mnie autorytetem ani w kwestiach języka polskiego, ani prawnego.

              --
              "Nie można wykluczyć, że osoby, które nie znalazły się w aktach sprawy, realizowały przedsięwzięcia tak dalece naruszające prawo, że prowadzący sprawę nie zaryzykowali ich udokumentowania"
            • qinto Re: Marszałkini 22.11.19, 09:05
              nazimno napisał:

              > Nie ma lepszych tematow, to zaczynacie mieszac swoimi glowkami w tym koglu-mogl
              > u idiotyzmow.
              > Jakie to ma, ...., znaczenie...

              Napisałem w wątku założycielskim - o skali problemu........
              "Dwie rzeczy nie mają granic: wszechświat i ludzka głupota - co do wszechświata nie jestem pewien..." A.Einstein.
    • farkasarka Kochana marszałkini 22.11.19, 08:46
      Idzie w ślady kochanego marszałka.
      Wypisz wymaluj robi to samo. Jeszcze tylko jej pozostało wyłączanie mikrofony w połowie słowa posłon opozycji i latanie do pewnego przybytku na Podparkaciu
    • ukos Może niech Ci pani kucharz nagotuje zupy 22.11.19, 14:19
      qinto napisał:

      > a może marszałczyca ?

      A jeśli nie zatrudniasz pani kucharz, to może pani małżonek? Że co, pani małżonek podejrzanie się kojarzy (PiSdaki przecież zawsze o dupie), jakoś tak po LGBT-owsku? Za to sprzątaczka, kucharka ok, ale już posłanka be, beee, beeeeee, beeeeeeeee, ghy, ghhhyyy, ghhhhhhhhhyyyyyyyyy - to przecież niezgodne z PiSdackOm, narodowOm tradycyjOm jEnzykowOm, takOm zachwycajOncOm, że ach, aaach, aaaaaaaaach, takOm PatrtycznOm (patrotys - tak autorytatywnie dla PiSiorów wymawia PrezesPan).
      --
      Delfons - aspirujący do sukcesji boss nadzwyczaj chętnych
      • sverir Re: Może niech Ci pani kucharz nagotuje zupy 22.11.19, 14:22
        "Za to sprzątaczka, kucharka ok, ale już posłanka be(...)"

        Zapytaj pań pełniących funkcję sekretarza (np. stanu) w urzędach, czy wolałyby nazywać się sekretarkami.

        --
        "Nie można wykluczyć, że osoby, które nie znalazły się w aktach sprawy, realizowały przedsięwzięcia tak dalece naruszające prawo, że prowadzący sprawę nie zaryzykowali ich udokumentowania"
        • ukos Re: Może niech Ci pani kucharz nagotuje zupy 22.11.19, 14:34
          sverir napisał:

          > Zapytaj pań pełniących funkcję sekretarza (np. stanu) w urzędach, czy wolałyby
          > nazywać się sekretarkami.

          W tym wypadku nie sekretarka, słowo mające już ustalone znaczenie, tylko określenie adekwatne do pełnionej funkcji: sekretarzyni. Nie należałoby też nazywać sekretarzem mężczyzny wykonującego tę samą pracę co sekretarka. Może sekretarek?
          --
          Delfons - aspirujący do sukcesji boss nadzwyczaj chętnych
          • sverir Re: Może niech Ci pani kucharz nagotuje zupy 22.11.19, 15:41
            "W tym wypadku nie sekretarka, słowo mające już ustalone znaczenie"

            W drugą stronę to samo - sekretarz też ma swoje ustalone znaczenie i dlatego sekretarzem się jest niezależnie od płci. Wszystko sprowadza się do odróżnienia organu, urzędu, stanowiska lub funkcji od osoby, która pełni te funkcje, urzędy, itd. Przykład: pani Anna Krupka jest sekretarzem stanu w ministerstwie sportu, czyli jest wysokiej rangi urzędniczką w tym ministerstwie. Dyrektorem Biura Logistyki Policji jest inspektor Małgorzata Borowik, doświadczona policjantka. Tyle lat to funkcjonowało, a tu nagle ktoś uznał, że pozostawienie tego stanu rzeczy świadczy o głęboko posuniętym konserwatyzmie i nietolerancji.

            --
            "Nie można wykluczyć, że osoby, które nie znalazły się w aktach sprawy, realizowały przedsięwzięcia tak dalece naruszające prawo, że prowadzący sprawę nie zaryzykowali ich udokumentowania"
            • erte2 Re: Może niech Ci pani kucharz nagotuje zupy 24.11.19, 16:05
              sveir napisał:

              Tyle lat to funkcjonowało, a tu nagle ktoś uznał, że pozostawienie tego stanu rzeczy świadczy o głęboko posuniętym konserwatyzmie i nietolerancji.

              To że coś "tyle lat funkcjonowało" nie oznacza że tak musi być zawsze. Pańszczyzna, prawo pierwszej nocy, niewolnictwo, publiczne egzekucje, palenie na stosach.... Mam wymieniać dalej?
              Podobnie jest z językiem - gdybyś nagle miał rozmawiać z Mieszkiem I niewiele byś zrozumiał (i odwrotnie). A żeby nie sięgać tak dąleko - dwa proste przykłady sprzed II wojny:słowo "żuraw" i odmiana rzeczownika "oczy" w liczbie mnogiej.
              Otóż przed wojna pisało się "żóraw", a dopełniacz miał formę "oczów".
              • sverir Re: Może niech Ci pani kucharz nagotuje zupy 24.11.19, 23:10
                "To że coś "tyle lat funkcjonowało" nie oznacza że tak musi być zawsze. Pańszczyzna, prawo pierwszej nocy, niewolnictwo, publiczne egzekucje, palenie na stosach.... Mam wymieniać dalej?"

                Mówienie o kobiecie zajmującej fotel Marszałka Sejmu per Marszałek (Sejmu) zrównujesz z niewolnictwem? To moze rzeczywiście nie wymieniaj.

                "Podobnie jest z językiem - gdybyś nagle miał rozmawiać z Mieszkiem I (...)"

                Racje. Dlatego właśnie mamy na prawdę, bynajmniej jako przynajmniej, w każdym bądź razie i ilości rzeczników niepoliczalnych. Po co się troszczyć o język, skoro z Mieszkiem byśmy się nie dogadali?

                --
                "Nie można wykluczyć, że osoby, które nie znalazły się w aktach sprawy, realizowały przedsięwzięcia tak dalece naruszające prawo, że prowadzący sprawę nie zaryzykowali ich udokumentowania"
                • snajper55 Re: Może niech Ci pani kucharz nagotuje zupy 24.11.19, 23:15
                  sverir napisał:

                  > "To że coś "tyle lat funkcjonowało" nie oznacza że tak musi być zawsze. Pańszcz
                  > yzna, prawo pierwszej nocy, niewolnictwo, publiczne egzekucje, palenie na stosa
                  > ch.... Mam wymieniać dalej?"
                  >
                  > Mówienie o kobiecie zajmującej fotel Marszałka Sejmu per Marszałek (Sejmu) zrów
                  > nujesz z niewolnictwem? To moze rzeczywiście nie wymieniaj.

                  Nie, nie zrównuje. Pokazuje jedynie bezsens argumentu, że coś już tyle lat funkcjonowało. Dużo rzeczy wiele lat funkcjonowało i przestało funkcjonować, bo przestało ludziom odpowiadać.

                  S.
                  --
                  Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                  • sverir Re: Może niech Ci pani kucharz nagotuje zupy 25.11.19, 08:00
                    "Nie, nie zrównuje. Pokazuje jedynie bezsens argumentu, że coś już tyle lat funkcjonowało. Dużo rzeczy wiele lat funkcjonowało i przestało funkcjonować, bo przestało ludziom odpowiadać"

                    Argument, czy raczej kwestionowana wypowiedź, brzmiał: tyle lat to funkcjonowało i nikt nie nazywał tego konserwatyzmem i nietolerancją.

                    --
                    "Nie można wykluczyć, że osoby, które nie znalazły się w aktach sprawy, realizowały przedsięwzięcia tak dalece naruszające prawo, że prowadzący sprawę nie zaryzykowali ich udokumentowania"
                    • snajper55 Re: Może niech Ci pani kucharz nagotuje zupy 26.11.19, 03:29
                      sverir napisał:

                      > Argument, czy raczej kwestionowana wypowiedź, brzmiał: tyle lat to funkcjonował
                      > o i nikt nie nazywał tego konserwatyzmem i nietolerancją.

                      Dokładniej to brzmiała: "Tyle lat to funkcjonowało, a tu nagle ktoś uznał, że pozostawienie tego stanu rzeczy świadczy o głęboko posuniętym konserwatyzmie i nietolerancji."

                      To może niech przykład pokaże, że argument wieloletniego funkcjonowania jest niezbyt użyteczny:

                      Tyle lat segregacja rasowa funkcjonowała, a tu nagle ktoś uznał, że pozostawienie tego stanu rzeczy świadczy o głęboko posuniętym konserwatyzmie i nietolerancji.

                      S.
                      --
                      Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
                      • sverir Re: Może niech Ci pani kucharz nagotuje zupy 26.11.19, 06:23
                        "Tyle lat segregacja rasowa funkcjonowała, a tu nagle ktoś uznał, że pozostawienie tego stanu rzeczy świadczy o głęboko posuniętym konserwatyzmie i nietolerancji"

                        Fakt, czasy się zmieniają. W USA na przykład segregacja była konsekwencją nowoczesnego myślenia: tylko mając własne instytucje czarni mogą nadgonić lata nietolerancji. Tylko że czarni są ludźmi nie gorszymi niż biali. Co przemawia za stwierdzeniem, że Podsekretarz Stanu to wyraz ksenofobii i nietolerancji? Że Podsekretarka nie jest gorsza?

                        --
                        "Nie można wykluczyć, że osoby, które nie znalazły się w aktach sprawy, realizowały przedsięwzięcia tak dalece naruszające prawo, że prowadzący sprawę nie zaryzykowali ich udokumentowania"
          • aniechto.only Re: Może niech Ci pani kucharz nagotuje zupy 22.11.19, 15:48
            Opinia językoznawcy:

            Uniwersalny słownik języka polskiego pod redakcją Stanisława Dubisza definiuje słowo sekretarka następująco: ‘pracownica zajmująca się korespondencją, przyjmująca interesantów, załatwiająca sprawy bieżące związane z działalnością jakiejś osoby lub instytucji’. Identyczna definicja pojawia się przy słowie sekretarz, por. ‘pracownik zajmujący się korespondencją, przyjmujący interesantów, załatwiający sprawy bieżące związane z działalnością jakiejś osoby lub instytucji’. Pomimo iż podana powyżej definicja słowa sekretarz pojawia się w słowniku, to obecnie słowo to najczęściej funkcjonuje w polszczyźnie w swoich pozostałych zarejestrowanych znaczeniach, a mianowicie: ‘stanowisko osoby kierującej pracą administracyjną i organizacyjną w instytucjach i urzędach’ albo ‘obieralna funkcja w organizacjach społecznych naukowych i politycznych; także osoba wykonująca taką funkcje’.

            W języku angielskim, którego wpływu na nazwy stanowisk biurowych nie sposób w polszczyźnie nie zauważyć, słowo secretary, chociaż jest „geneder-neutral” (neutralne ze względu na płeć), używane jest głównie do określenia stanowiska zajmowanego przez kobiety. W stosunku do mężczyzn używa się określenia personal assistant.

            Wspominany wcześniej słownik języka polskiego definiuje słowo asystent jako ‘osobę pomagająca specjaliście przy wykonywanej przez niego pracy’.

            To od użytkowników języka będzie zależało, czy pozostaną przy poprawnej, ale wychodzącej w tym znaczeniu z użycia formie sekretarz, czy nazwą to stanowisko zgodnie z wzorcami zachodnimi.

            fil.ug.edu.pl/strona/40988/jak_nazwac_mezczyzne_pracujacego_w_sekretariacie_i_wykonujacego_takie_czynnosci_jak_sekretarka

            Przyjdzie czas, będą asystent i asystentka oraz sekretarz i sekretarka .
      • ukos Re: Może niech Ci pani kucharz nagotuje zupy 22.11.19, 14:30
        ukos napisał:

        > PatrtycznOm

        patrotycznOm

        Tak na marginesie: niekiedy zakres znaczeniowy feminatywy może być inny niż formy męskiej. I tak np. wieloznaczne słowo członek ma znaczenie społeczne, ale także anatomiczne. Dla społecznego znaczenia tego słowa tworzy się feminatywę członkini, natomiast dla anatomicznego nie ma potrzeby, bo istnieje już słowo łechtaczka. Jak widać, feminatywy tworzy się tylko dla precyzji językowej.
        --
        Delfons - aspirujący do sukcesji boss nadzwyczaj chętnych
    • piq Re: Marszałkini 22.11.19, 15:58
      Przede wszystkim ten buc Mieszkowski jest skończonym chamidłem. Niedawno lewaczka Nowacka przedstawiła postulat, by każdy sam mógł decydować o tym, jak chce być nazywany. Jeśli chce feminatywu, to niech mu tam będzie. Tymczasem cham, buc i prostak Mieszkowski wbrew wyraźnej niezgodzie marszałek Gosiewskiej uparcie ją feminizował, na koniec pozwalając sobie na chamską odzywkę, za którą - i za wszystko - powinien dostać w mordę od pierwszego z brzegu człowieka. W ten sposób zostało zilustrowane, jak kończy się każde ustępstwo wobec postempactwa: terrorem agitpropów w rodzaju tej swołoczy postempczekisty Mieszkowskiego.
      • qinto Re: Marszałkini 22.11.19, 21:06
        piq napisał:

        > Przede wszystkim ten buc Mieszkowski jest skończonym chamidłem. Niedawno lewacz
        > ka Nowacka przedstawiła postulat, by każdy sam mógł decydować o tym, jak chce b
        > yć nazywany. Jeśli chce feminatywu, to niech mu tam będzie. Tymczasem cham, buc
        > i prostak Mieszkowski wbrew wyraźnej niezgodzie marszałek Gosiewskiej uparcie
        > ją feminizował, na koniec pozwalając sobie na chamską odzywkę, za którą - i za
        > wszystko - powinien dostać w mordę od pierwszego z brzegu człowieka. W ten spos
        > ób zostało zilustrowane, jak kończy się każde ustępstwo wobec postempactwa: ter
        > rorem agitpropów w rodzaju tej swołoczy postempczekisty Mieszkowskiego.


        Ożesz urwał... ja się z tym tekstem całkowicie zgadzam.
          • lech1966 Re: i słusznie, bo to mądry tekst jest,... 23.11.19, 00:18
            piq napisał:

            > ...już mój kolejny. Cóż poradzę, żem wybitny intelektualista.

            Czasem cię nie poznaje Piq. Gdzie dyscyplina klubowa???


            --
            Nic nam teraz nie wychodzi
            PiS paskudny nas szkaluje MY NIEWINNI...Bo co złego,,, to ci inni.
            Autor KZP
            Tylko sądy z ławą przysięgłych są w stanie zdyscyplinować środowisko prawnicze
            • lech1966 Re: i słusznie, bo to mądry tekst jest,... 23.11.19, 00:19
              lech1966 napisał:

              > piq napisał:
              >
              > > ...już mój kolejny. Cóż poradzę, żem wybitny intelektualista.
              >
              > Czasem cię nie poznaje Piq. Gdzie dyscyplina klubowa???


              Ps. Zapomniałem dopisać że takze cię popieram i popieram zawarte w twoim poście tezy.




              --
              Nic nam teraz nie wychodzi
              PiS paskudny nas szkaluje MY NIEWINNI...Bo co złego,,, to ci inni.
              Autor KZP
              Tylko sądy z ławą przysięgłych są w stanie zdyscyplinować środowisko prawnicze
      • eiran Re: Marszałkini 23.11.19, 07:00
        Ta chamska uwaga, za którą powinien dostać w mordę od siedzącego obok łysiejącego osobnika w okularach to "Panie, nie podnoście głosu spokoju trochę"?
        W niektórych kręgach łatwo się przechodzi do rękoczynów.

        www.dorzeczy.pl/kraj/121218/spiecie-podczas-posiedzenia-sejmu-nie-zycze-sobie-panie-posle.html

        --
        Przez 14 lat ayran.
        • lech1966 Re: Marszałkini 23.11.19, 08:49
          Nie chodzi o rękoczyny ale o uporczywe nękanie w niektórych kręgach jelopow.

          --
          Nic nam teraz nie wychodzi
          PiS paskudny nas szkaluje MY NIEWINNI...Bo co złego,,, to ci inni.
          Autor KZP
          Tylko sądy z ławą przysięgłych są w stanie zdyscyplinować środowisko prawnicze
            • lech1966 Re: nie, ayran, za "proszę mi nie przerywać&# 24.11.19, 23:23
              aniechto.only napisała:

              > Nie ma powodu do mordobicia. Forma "marszałkini" nie jest jest obraźliwa. Dom
              > aganie się zaprzestania używania tej formy jest pogwałceniem wolności słowa.

              Nikt ci nie przeszkadza w tym abyś o sobie mówiła "ciota". Gdzie się podziala twoja tolerancja rodem z LGBTQ????


              --
              Nic nam teraz nie wychodzi
              PiS paskudny nas szkaluje MY NIEWINNI...Bo co złego,,, to ci inni.
              Autor KZP
              Tylko sądy z ławą przysięgłych są w stanie zdyscyplinować środowisko prawnicze

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka