Dodaj do ulubionych

Ponad 56 tys. odszkodowania za zakażenie gronko...

IP: *.desy.de 23.12.04, 13:19
to pewnie tacy lekarze co dawali w lape, zeby przejsc egzaminy.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Bacz IP: *.pl / 193.24.200.* 23.12.04, 13:46
    www.gronkowiec.pl/gronkowiec.html
    >> Dla przykładu staphylococcus aureus (czyli gronkowiec złocisty,
    którego większość ludzi tak się boi), występuje w przedsionku
    nosowym u ok. 60 proc. populacji, może bytować na błonach
    śluzowych górnych dróg oddechowych. <<

    Taki wyrok może spowodować że szpitale będą odmawiać
    dokonywania operacji nosicieli - przynajmniej do czasu
    zlikwidowania obecności gronkowca w organizmie pacjenta.

    Nie jestem specjalistą w dziedzinie medycyny ale takie masowe
    opóźnianie operacji może przynieść statystycznie gorsze skutki
    niż operowanie nawet w obliczu ryzyka, że w osłabionym
    organizmie dojdzie do zakażenia.

    Tak więc bardziej niż to że lekarze brali w łapę
    podczas egzaminów podejrzewam że poszkodowana pacjentka
    zdobyła przychylność sądu.
  • starykot 23.12.04, 14:03
    I ja specjalistą nie jestem, ale tak się składa, że spotkała mnie podobna
    nieporzyjemność, jak bohaterkę artykułu... Co innego gronkowiec w przedsionku
    nosa, a co innego zakażenie chirurgiczne (obce bakterie, wielokrotnie zmutowane
    w środowisku szpitalnym!!!) i to przy operacji ortopedycznej. To koszmar,
    jakich mało. Pozbywasz się kolejnych fragmentów gnata, a kończyna nadal się nie
    goi... Ból kości jest straszny...
    Z mojej wiedzy wynika, że śródoperacyjne zakażenia gronkowcem złocistym, to
    efekt syfu w szpitalach, oszczędzania na antybiotykach, opartunkach i środkach
    czystości, lenistwa i nieuctwa personelu itp.itd.
  • Gość: Bacz IP: *.pl / 193.24.200.* 23.12.04, 18:07
    Jednak w materiale nie piszą aby był jakiś proces karny.
    Jeśli doszło do naruszenia naskórka w czasie wypadku,
    to zakażenie mogło nastąpić już na cmentarzu.
    Nie wiem czy nie jest możliwe, że gronkowce złociste
    w jakiejś małej ilości przenikają do krwi, ale
    normalnie tam szybko giną bo są dobrze dostepne dla
    białych ciałek, które je niszczą.
    Rozkrojenie ciała konieczne przy operacji może przypadkowo
    "uratować" parę bakterii i to wystarczy aby rozwinęło
    się zakażenie rany. Czyli największa nawet sterylność
    wtedy by nie pomogła.
    Ale to tylko takie moje spekulacje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.