Osobiście odbieram moje otoczenia za raczej życzliwe. Może to kwestia tego, że
obracam się raczej w kręgach katolickich? Może też sam staram się być życzliwy
wobec innych i inni odpłacają mi tym samym? A może nie stanowię zagrożenia dla
otoczenia (wypadłem z wyścigu szczurów)? Może życzliwość części mojego
otoczenia wynika z jej wiejskiego pochodzenia (mam żonę ze wsi i bywam u teścia
w prawie wszystkie soboty i niedziele)? Może moja wiara w ludzi (związana
zapewne z wiarą religijną) utrudnia mi rozszyfrowanie nieżyczliwości ludzkiej i
ludzie wydają mi się lepsi, niż są w rzeczywistości (czyli jestem naiwny)?
Często dziwią mnie napastliwe posty na tym forum. Może to kwestia tego, ze
patrzę na świat przez katolickie okulary, ale wydaje mi się, ze najbardziej
napastliwe są posty przeciwników Kościoła katolickiego. Wyniki badań OBOPu
potwierdzają moje odczucia. Zwłaszcza brak wiary u tych ludzi, że inni mogą
kierować się motywami innymi, niż żądza pieniądza.
Rodacy! Wierzcie w ludzi! Gdy sami będziecie dla nich dobrzy, inni też tacy
będą dla Was! Przynajmniej duża część. A resztą nie warto się przejmować. Niech
żyje optymizm! Amen.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.