Re: Sondaż OBOP: Polacy wobec siebie raczej oboję
Autor:
Gość: Kazimierz
IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl
27.12.04, 14:02
W tym kraju niczego pożytwecznego nie uczą. Może i sarkastyzn to opinia, ale
ma swoje potwierdzenia w codziennym życiu. Mam ponad 55 lat, i śmie tierdzić, ż
od zawsze Polacy dokonywali podziału ludzi na różne sposoby. Np. Lepszy, w
czasach realnego socjalizmu był ten, który należał do PZPR-u, od należącego do
ZSL-u( matka obecnego PSL-u) cz7y SD. O PAX-sie nie wspominam ,bo mało kto
wiedział o istnieniu takiego dziwadła?(to nie moja ocena PAX).Kto był w ORMO,
ten był lepszy. Pozytywni acz,obojętni byli "afiszujący się chodzeniem do
kościoła". JEdnym słowem nie uczono zasad etycznego i pożytecznego życia i
uszanowania odrębności. Tylko prosta klasyfikacja PZPR= towarzysz, reszta
społeczeństw to "nawóż" .Byłem temu przeciwny i temu sie przeciwstawiałem,
buntowałem sdie i dawałem temu ielokrotnie wyraz. Nie do Solidarności nie
wstąpiłem, uważałe wówczas to za przeja "małostkowości słabtych i
niedowarościowanych.Dzisiaj z dystansu postrzegam to w inny sposób.Mam do tego
bardzej pozytywne odniesienie , niżli czynią to byli "Solidarnościowcy".Doszło
do sytuacji że PZPR-owcy i Solidarnościowcy powini dla "pokajnia się", zjeść
swoje legitymacje. Dzisiaj ,ten który ma odmienny pogląd na np. postępowanie
kościoła( nie nadążającym za zachodzącymi zmianami),posterzegany jest jako wróg
Polski i powinien natychmiast "sczeznąć".Krytyka zachowań sie niektórych
Polityków dla jednych jest Balsamym a dla innych jest trucizną. Posługujemy sie
w woich ocenach skrajnociami. Dla neutralności, dla tolerancji dla szacunku
człowieka o odmiernnym pojrzeniu, miejsca nie ma i być nie może. Takiej Polski
nie cierpie,tkiej Polski zakłamanej nie znoszę. W takieju Polsce się duszę. Zal
mi mojej ojczyzny, za to że, pozwala na dominowanie skrajności ,głupocie
zacietrzewieniu.Takiej Polski nie chcę. Przeżyłem z narzuconym, przez proroków
komuny, jarzmem "jedynych racji" do końca lat 80.,Dzisiaj wszelkimi sposobami
usiłuje się społeczeństwu włożyć jarzmo "jedynie słusznych racji" przez
kolejnych proroków,mężów "naznaczonych". Ja przeciw takiemu stawianiu życia w
Polsce stanowczo protestuję. Mam prawo do swobody zachowań, do własnych
poglądów, i samostanowienia. To są najwyższe wartości, i w 1989r,głosując
na "Solidarność" ,dałem temu dowód. Ze swoich praw odrzeć sie nie pozwolę
choćbym był nawet wykąpany w czerwonym albo czarnym kotle "ze święconą wodą"
Wolność, szacunek dla ustanowinego prawa,szacunek dla innego człowieka i
przyrody,są wartościami nieprzemijającymi z których nie zrezygnuję nigdy i dla
nikogo.