Dodaj do ulubionych

Gazecie Wyborczej gratulujemy udanego donosu

31.01.05, 21:00
Musicie mieć niesamowitą satysfakcję.
Edytor zaawansowany
  • basia.basia 31.01.05, 21:08
    kataryna.kataryna napisała:

    > Musicie mieć niesamowitą satysfakcję.

    O tak! Gauden wyrzucił tego wstrętnego Wildsteina.
    Wielkie święto w GW:((((

    I o to chodziło.

  • humbak 31.01.05, 21:11
    Zapytam, tak ni z gruchy ni z pietruchy, jako niezorientowany: a co jest z postawą GW w tej sprawie nie tak?
    --
    "Ash nazg durbatulûk, ash nazg gimbatul,
    Ash nazg thrakatulûk, agh burzum-ishi krimpatul"
    "Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem";)
  • Gość: rozbawiony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 21:12
  • Gość: gargamel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 21:13
    Bo zaraz ci te baby jakąś kolejnę teorię spiskową wywalą.
    Możecie kobietki założyć teraz "związek wdów" po red. Bronsteinie.
  • Gość: Czarny ;-) IP: *.access.telenet.be 31.01.05, 21:23
    Dziwne, ze te kobitki na "Rzepe" ;) nie pomstuja.
  • Gość: michal IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.05, 21:19
    To, ze dziennikarz nigdy w mysl zasady "kruk krukowi oka nie wykole" nie
    atakuje kolegi po fachu. Musial byc bardzo wazny powod, by pismaki zlamaly
    zawodowa solidarnosc. Tym powodem jest moim zdaniem wysokie stezenie
    konfidentury w redakcji.
  • kataryna.kataryna 31.01.05, 21:46
    Gość portalu: michal napisał(a):

    > To, ze dziennikarz nigdy w mysl zasady "kruk krukowi oka nie wykole" nie
    > atakuje kolegi po fachu. Musial byc bardzo wazny powod, by pismaki zlamaly
    > zawodowa solidarnosc. Tym powodem jest moim zdaniem wysokie stezenie
    > konfidentury w redakcji.



    Przekonamy się wkrótce. Gazeta wygrała bitwę ale obawiam się, że wojna jest
    przegrana już dawno.
  • gdynianka_od_urodzenia 01.02.05, 01:22
    Tak, kataryna. Masz rację.
  • humbak 31.01.05, 21:50
    A więc pan Wildstein zachował się w porządku, a dziennikarze z GW się go czepili ze względów politycznych?
    --
    "Ash nazg durbatulûk, ash nazg gimbatul,
    Ash nazg thrakatulûk, agh burzum-ishi krimpatul"
    "Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem";)
  • Gość: michal IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.05, 22:05
    Wildstein zachowal sie tak jak sie zachowal. Jedni mowia, ze w porzadku, a inni
    ze nie w porzadku. Dziwne w tej sprawie jest to, ze ponad tydzien
    po "przecieku" z IPN listy z nazwiskami ludzi, ktorymi interesowala sie SB w GW
    rozpoczeto odsadzac W. od czci i wiary jako zlodzieja itp. Kazdy dziecko zas
    wie, ze dziennikarze w rozny sposob zdobywaja nawet tajne materialy i poczytuja
    to sobie za powod do dumy. Nasuwa sie wniosek, ze nie sama metoda dzialania
    spowodowala wsciekly atak GW, ale zawartosc wyniesionej listy. Na liscie tej
    znajduja sie miedzy innymi nazwiska TW SB. Zatem nie jest pozbawione podstaw
    przypuszczenie, ze GW atakuje Wildsteina dlatego, bo ten chcial ujawnic te
    nazwiska, w tym nazwiska dziennikarzy.
  • humbak 01.02.05, 00:06
    1. Nie można uznawać oceny postępowania Wildsteina za sprawę drugorzędną.
    2. Faktycznie GW zachowała się nietypowo. Przyczyna zapewne leży w ich stos. do lustracji, ale nie mnie sądzić jaka jest przyczyna takiego a nie innego ich stosunku do wyżej wymienionej.
    --
    "Ash nazg durbatulûk, ash nazg gimbatul,
    Ash nazg thrakatulûk, agh burzum-ishi krimpatul"
    "Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem";)
  • kataryna.kataryna 01.02.05, 00:09
    humbak napisał:

    > 1. Nie można uznawać oceny postępowania Wildsteina za sprawę drugorzędną.


    Nadal nie rozumiem na czym polegała jego zbrodnia.


    > 2. Faktycznie GW zachowała się nietypowo. Przyczyna zapewne leży w ich stos.
    do
    > lustracji, ale nie mnie sądzić jaka jest przyczyna takiego a nie innego ich
    st
    > osunku do wyżej wymienionej.



    A dlaczego nie można sądzić o stosunku GW do czegoś, a GW może swobodnie sądzić
    o motywach i intencjach Wildsteina?
  • humbak 01.02.05, 01:22
    1. No... gdyby te dane miały być ogólno dostępne, to penie takie by były.
    2. Nie nadinterpretuj tego co napisałem. Ja po prostu dysponuje za małą wiedzą na ten temat. Jeśli uważasz, że Twoja jest wystarczająca, proszę bardzo, droga wolna.

    --
    "Ash nazg durbatulûk, ash nazg gimbatul,
    Ash nazg thrakatulûk, agh burzum-ishi krimpatul"
    "Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem";)
  • Gość: michal IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.05, 00:29
    >1. Nie można uznawać oceny postępowania Wildsteina za sprawę drugorzędną.

    Jeszcze raz - chodzi o to, ze "ocena" GW nie wynikala z przeslanek moralnych,
    tylko z checi przywalenia nielubianemu czlowiekowi. Jest roznica pomiedzy
    napisaniem dajmy na to: " pan taki a taki postapil niewlasciwie dajac
    dziennikarzom CD z lista IPN, bo chociaz lista i tak jest dla dziennikarzy w
    zasadzie jawna, to istnieje ryzyko, ze wpadnie w niepowolane rece" a
    napisaniem "Barbarzynstwo Wildsteina", "Ubecka lista krazy po Polsce", prawda?

    > 2. Faktycznie GW zachowała się nietypowo. Przyczyna zapewne leży w ich stos.
    do
    > lustracji, ale nie mnie sądzić jaka jest przyczyna takiego a nie innego ich st
    > osunku do wyżej wymienionej.

    GW zachowala sie zarazem typowo i nietypowo. Nietypowo - organizujac nagonke na
    dziennikarza. Typowo - broniac prob dostepu do akt TW SB. GW przedklada
    spokojny sen TW SB nad solidarnosc zawodowa (podkreslam - niezwykle silna wsrod
    pismakow). Jaki wniosek sie nasuwa?... - "konfidenci sa wsrod was".
  • humbak 01.02.05, 01:25
    1. Zgadzam się. Ja po prostu stwierdzam, że jego czyn też podlegać powinien ocenie. Nic ponad to.
    2.Jak już napisałem. Nie mnie sądzić, czy GW boi się o "swoich" konfidentópw, czy też po prostu są bardzo zatwardziali w obronie swojej idei.
    --
    "Ash nazg durbatulûk, ash nazg gimbatul,
    Ash nazg thrakatulûk, agh burzum-ishi krimpatul"
    "Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem";)
  • sanctum.officium 31.01.05, 21:14
    Ja od jutra poprzestane na internetowym wydaniu rzeczypospolitej.
    W kiosku bede juz tylko prosil o Najwyzszy Czas.
  • gdynianka_od_urodzenia 01.02.05, 01:25
    Ja po odważnym czynie red Wildsteina zamówiłam prenumeratę RzePy od 1 lutego.
    Ale od 1 marca zaprzestaję, jak dowiedziałam, sie że red nacz Rzepy Gauden też
    jest kanalią...
  • wartburg4 31.01.05, 22:01
    basia.basia napisała:

    > kataryna.kataryna napisała:
    >
    > > Musicie mieć niesamowitą satysfakcję.
    >
    > O tak! Gauden wyrzucił tego wstrętnego Wildsteina.
    > Wielkie święto w GW:((((
    >
    > I o to chodziło.

    Przynajmniej wiemy, kim jest Gauden i kto stoi za tym luminarzem polskiego
    dziennikarstwa. Teraz kolej przyjdzie na Tyma, Rybińskiego, Łukasiewicza i
    innych usual suspects. Na bruk z nimi. Miller tak się przymierzał do Rzepy,
    tak łapska swoje po nią wyciągał i patrzcie - dopiął swego. Nawet w pozycji
    leżącej ma przewagę. Ile ma jeszcze asów w rękawie ten gangster z Żyrardowa?
    Żakowski, Czuchnowicz, Gauden i kto jeszcze?
  • Gość: jak.babcie.kocham IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 21:15
    Piłeś, nie jedź
  • Gość: michal IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.05, 21:16
    Atak szemranych autorytetow odniosl skutek. GW zawsze broniaca slusznie czy nie
    dziennikarzy tym razem wbrew regulom stanela przeciwko Wildsteinowi, dolaczyly
    do niej inne media. Stopien infiltracji tego srodowiska przez SB musial byc
    bardzo wysoki, skoro zdecydowano sie poswiecic dziennikarza.
  • oszolom.z.radia.maryja 31.01.05, 21:39
    Michnik! jeśli mu sie coś nie spodoba lecą łby w konkurencyjnych redakcjach..to
    jets naprawdę przerażajaca konstatacja bowiem to swiadczy ze najwazniejsze
    tytuły prasowe są w rekach jednego czlowieka lewackiego doktrynera i
    ideologa... tak więc ten wspólny atak na Radio Maryja to nie był przypadek..to
    kolejny dowód na to że media w Polsce nie sa pluralistyczne
  • Gość: czur-czur-ra! IP: *.elpos.net / *.elpos.net 31.01.05, 21:42
    Tak, oszołom, macie z Kataryną rację.
  • gdynianka_od_urodzenia 01.02.05, 01:27
    Czur-czur-ra, ty kanalio zarejestruj sie to odpowiadaj. Tchórzu!
  • Gość: boża krówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 21:50
    Jak Michnik wywali Rydzyka z Radia Maryja
    Adaś, trzymamy kciuki:)
  • gdynianka_od_urodzenia 01.02.05, 01:28
    Drugi anonimowy tchórz, "boża krówka". Co, sam byłeś czy ktoś z rodziny, spocony
    tchórzu!?
  • Gość: boża krówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 07:47
    Z rodziny, ale ciężko poszkodowanych, pani inkwizytor
  • Gość: Gosia IP: *.chello.pl 31.01.05, 21:46
    Czy mi sie zdaje, czy admin przeniosl watek "Wildstein odchodzi.....".

    Coraz lepiej ! :(
  • Gość: Gosia IP: *.chello.pl 31.01.05, 21:55
    Tak, sprawdzilam - watek:
    <Bronisław Wildstein odchodzi z "Rzeczpospolitej" >
    przeniesiony na watek, na korym trzeba sie logowac. No brawo Wybiorcza !
  • Gość: Gosia IP: *.chello.pl 31.01.05, 21:53
    Wildstein w Pulsie. Terax!!!
  • Gość: wesołek IP: *.lublin.mm.pl 31.01.05, 21:55
    a co wam tak kopary opadły? Oj i pewnie Rzepa juz też do dupy co?
  • Gość: JAN, IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 31.01.05, 23:31
    Jeszcze bardziej im miny posmutnieją jak poleci rybiński. Nie wyobrazam sobie
    solidnej gazety z takim nazwiskiem.
  • Gość: krakus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 00:27
    A co my mamy w Krakowie powiedzieć? Toż on jest w każdym piątkowym wydaniu
    naszego Dziennika Jurajskiego.
  • klip-klap 31.01.05, 22:25
    Wczoraj wieczorem ok. 23 na regionalnej trojce byl wywiad Toranskiej z Friszke.
    Jakas retransmisja, nie wiem z ktorego roku czy miesiaca. Toranska ze 3 razy
    pytala sie o 'cynicznych' politykow, co chca wykorzystac lustracje do wlasnych
    celow, Friszke byl bardziej umiarkowany. Zareagowal mocniej sprzeciwem
    dopiero,gdy dotknieto jego dziedziny - dziennikarka prztoczyla Kiszczaka: ze
    trzebaby wywiezc te teczki na pole i spalic. Dopiero to go ruszylo,hehe.
    --
    "Wygląda na to, że socjalizm ciągle góruje tam nad wolnym rynkiem"
    - Milton Friedman o UE

    Polityka i Gospodarka
  • Gość: U_Bolt IP: *.pool80180.interbusiness.it 31.01.05, 23:17
    nas, t.zn. prawdziwych milosnikow wloskiej opery wieczorny rozstroj nerwow u
    Kataryny ani tez jakiekolwiek listy Wildsteina nic nie obchodza.........
  • pan.nikt 31.01.05, 23:20
    Wyszło na to, że Stanisław Remuszko ma rację.
    Gazeta Wyborcza steruje mediami.
    Czyli mamy MEDIA WOLNE WOLNOŚCIĄ GW.

    A swoją drogą sprawa Remuszki i Wildsteina, rzuca światło na aferę Rywina i
    utwierdza w przekonaniu, że GTW, to GTW, a cały problem był po stronie Agory,
    która grała Rywinem na rzecz swojej władzy w mediach.


    --
    LEPIEJ BYC NIKIM, NIŻ SZUJĄ.
  • bryt.bryt 31.01.05, 23:26
    kataryna.kataryna napisała:

    > Musicie mieć niesamowitą satysfakcję.

    Przykro to stwierdzic, ale tak to wyglada niestety. BW stal sie dzis wieczorem
    ofiara "pewnych sil" i nie bedzie od rzeczy zastanowic sie, czy jego pozycja w
    teczkowej awanturze w ten sposob sie nie wzmocnila. Pamietajac oczywiscie, ze
    stracil tube w postaci Rzepy. Ale pewnie szybka zyska jakas nowa.
    Jesli mozna to ja bym chcial przy okazji zapytac, czy BW nie zdradzil sie
    ze "swoja" lista w Przeswietleniu, jeszcze przed publikacja Gazety?
  • kataryna.kataryna 31.01.05, 23:32
    bryt.bryt napisał:

    > kataryna.kataryna napisała:
    >
    > > Musicie mieć niesamowitą satysfakcję.
    >
    > Przykro to stwierdzic, ale tak to wyglada niestety. BW stal sie dzis
    wieczorem
    > ofiara "pewnych sil" i nie bedzie od rzeczy zastanowic sie, czy jego pozycja
    w
    > teczkowej awanturze w ten sposob sie nie wzmocnila. Pamietajac oczywiscie, ze
    > stracil tube w postaci Rzepy. Ale pewnie szybka zyska jakas nowa.



    Jasne, że znajdzie.


    > Jesli mozna to ja bym chcial przy okazji zapytac, czy BW nie zdradzil sie
    > ze "swoja" lista w Przeswietleniu, jeszcze przed publikacja Gazety?


    Wildstein przyznał się do listy w Prześwietleniu 21 stycznia, cztery dni
    później mówił o niej w RMF-ie. Lista była znana od dawna, tu na forum była
    komentowana osiem dni przed publikacją w Gazecie.
  • bryt.bryt 01.02.05, 00:34
    "Stary" cytat dot. listy:

    "Re: Lista Wildsteina, trzecie.dno, 21.01.2005 21:08
    Ta jest znacznie większa. Bronek wsadził kij w mrowisko. Nikt się pewnie do
    opublikowania nie przyzna. Może to wreszcie spowoduje, że po paru miesiącach
    temat zdechnie i stanie się tylko atrakcyjny dla historyków."

    Wyglada to sensownie, wiec gdyby Gazeta chciala lustracji ukrecic leb, to nie
    powinna byla robic tego, co zrobila.
  • Gość: krakus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 00:32
    Kataryniarzom, Izuniom, Basieńkom – i innym Badaczom Pisma:

    Łubudubu, łubudubu
    Wyp… prezesa waszego Klubu!

    To napisałem ja, krakus, forumowiec drugiej kategorii.
  • Gość: Slusarz z Pafawagu IP: 193.188.105.* 01.02.05, 00:34
    Zaangazowany klerykal

    Wściekły i zawzięty, ,
    Zły, podstępny, wredny, ohydny i mściwy,
    Zielony z zawiści, strzykający jadem,
    Goni co sił w nogach inkwizycji śladem.

    Marzy by nareszcie porozpalać stosy,
    Torturować bliźnich, obalać etosy.
    Nieustannie myśli - piątek to, czy świątek -
    O pięknej i krwawej rzezi niewiniątek.

    I całymi dniami - czy zmierzcha czy dnieje -
    Pianę toczy z pyska, nienawiścią zieje.
    A po nocach pisze - długo, do świtania -
    Listy kandydatów do wymordowania.

    Jak temu zaradzić? Nie mamy wyboru!
    Na pomoc wzywamy znów ludzi honoru.
    By Polska nie sczezła w nienawiści szale
    Ciebie dziś prosimy: „Ratuj, Generale!”.

    Ocal ty nas przed nim - miły panie bracie -
    Osadź go w areszcie, albo w internacie,
    Niechaj zgnije w pudle, albo i w gułagu...

    Kłaniam się z szacunkiem.

    Ślusarz z Pafawagu.
  • Gość: krakus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 00:40
    Ocal ty nas przed nimi i opisz w gazecie
    Obsmaruj ich w maglu, albo w internecie.
  • iza.bella.iza 01.02.05, 00:54
    Gość portalu: Slusarz z Pafawagu napisał(a):

    > Zaangazowany klerykal
    >
    > Wściekły i zawzięty, ,
    > Zły, podstępny, wredny, ohydny i mściwy,
    > Zielony z zawiści, strzykający jadem,
    > Goni co sił w nogach inkwizycji śladem.
    >
    > Marzy by nareszcie porozpalać stosy,
    > Torturować bliźnich, obalać etosy.
    > Nieustannie myśli - piątek to, czy świątek -
    > O pięknej i krwawej rzezi niewiniątek.
    >
    > I całymi dniami - czy zmierzcha czy dnieje -
    > Pianę toczy z pyska, nienawiścią zieje.
    > A po nocach pisze - długo, do świtania -
    > Listy kandydatów do wymordowania.
    >
    > Jak temu zaradzić? Nie mamy wyboru!
    > Na pomoc wzywamy znów ludzi honoru.
    > By Polska nie sczezła w nienawiści szale
    > Ciebie dziś prosimy: „Ratuj, Generale!”.
    >
    > Ocal ty nas przed nim - miły panie bracie -
    > Osadź go w areszcie, albo w internacie,
    > Niechaj zgnije w pudle, albo i w gułagu...
    >
    > Kłaniam się z szacunkiem.
    >
    > Ślusarz z Pafawagu.


    Powyższy wierszyk napisał witek.bis
  • Gość: Slusarz z Pafawagu IP: 193.188.105.* 01.02.05, 00:59
    Podpisal sie Slusarz z Pafawagu przeciez, u licha ! W ogole to mu gratuluje,bo
    wierszyk jest swietny, a ciebie op.. za tpo,ze go nie rozpowszechnilas wiedzac
    o nim wczesniej. Chwala Witkowi !
  • iza.bella.iza 01.02.05, 01:05
    Gość portalu: Slusarz z Pafawagu napisał(a):

    > Podpisal sie Slusarz z Pafawagu przeciez, u licha !

    Nie udawaj Greka. Podpisał się śłusarz, ale napisał Witek, a teraz Ty puszczasz
    to w obieg jakby to była Twoja twórczość.

    > W ogole to mu gratuluje,bo
    > wierszyk jest swietny,

    Ale nie szanujesz jego praw autorskich.

    > a ciebie op.. za tpo,ze go nie rozpowszechnilas wiedzac
    > o nim wczesniej.

    ?????????

    > Chwala Witkowi !

    Chwała:)

    p.s. Urywasz kawałek pierwszego wersu - dlaczego?
  • Gość: Slusarz z Pafawagu IP: 193.188.105.* 01.02.05, 01:11
    Jaki byl ten pierwszy wers ? Gdzie go widzialas ? podaj link;
  • iza.bella.iza 01.02.05, 01:14
    Nie mam skopiowanego linku, ale to było na Forum Kraj. Można znależć przez
    wyszukiwarkę. Czyżbyś miał ten tekst spoza forum? Czyżby juz żył własnym
    życiem? Jeśli tak, to Witek się ucieszy:)
  • Gość: Slusarz z Pafawagu IP: 193.188.105.* 01.02.05, 01:16
    Podejrzewam, ze Witek i ty to jedno cialo,jeden duch. Mam racje ?
  • iza.bella.iza 01.02.05, 01:17
    Gość portalu: Slusarz z Pafawagu napisał(a):

    > Podejrzewam, ze Witek i ty to jedno cialo,jeden duch. Mam racje ?

    Tylko w przenośnym sensie.
  • Gość: Slusarz z Pafawagu IP: 193.188.105.* 01.02.05, 01:21
    Iza, po co ci ta tajemnica ?
    Rzuc ta strofka,no i kwita
  • Gość: Slusarz z Pafawagu IP: 193.188.105.* 01.02.05, 01:36
    Dziekuje. Zrobilem z lustratora zaangazowanego klerykala ale przeciez w koncu
    to on.
  • iza.bella.iza 01.02.05, 01:42
    Gość portalu: Slusarz z Pafawagu napisał(a):

    > Dziekuje. Zrobilem z lustratora zaangazowanego klerykala ale przeciez w koncu
    > to on.

    Nie sądzę, żeby lustrator był zawsze tożsamy z zaangażowanym klerykałem.
    Myślę,że na pewno Wildstein nie jest zaangażowanym klerykałem, choć domaga się
    lustracji.
  • Gość: Slusarz z Pafawagu IP: 193.188.105.* 01.02.05, 01:49
    Witek myslal o Romanie pewnie. Tym 2 metrowym i spienionym Wikdstein wyszedl
    pozniej. Zreszta on chyba nie ma zamiaru rozpalac stosow, w przeciwienstwie do
    tego 2 metrowego.
  • iza.bella.iza 01.02.05, 01:55
    Gość portalu: Slusarz z Pafawagu napisał(a):

    > Witek myslal o Romanie pewnie.

    Nie gdybaj, tylko poczytaj tamten wątek. "Ślusarz z pafagu" to była aluzja do
    antylustracyjnej histerii niejakiego Frasyniuka.

    > Tym 2 metrowym i spienionym Wikdstein wyszedl
    > pozniej. Zreszta on chyba nie ma zamiaru rozpalac stosow, w przeciwienstwie
    do
    > tego 2 metrowego.

    Jestem pewna, że Wildstein nie chce rozpalać stosów. Giertych też nie chce
    stosów - on chce jedynie wykorzystać lustrację do własnych celów. Stosy to
    palił Kiszczak, a w nich teczki agentów. I wydaje się, że GW i UW bardzo
    żałują, że nie spalił wszystkiego.
  • Gość: Slusarz z Pafawagu IP: 193.188.105.* 01.02.05, 02:18
    I kto tu gdyba. GW moze olewac jako gazeta te teczki. Ma ustalona pozycje na
    rynku. Gdyby sie nawet okazalo,ze jacys jej dziennikarze kiedys cos doniesli do
    SB i tak nie stracilaby swojej pozycji na rynku. Najwyzej troiche twarzy na
    krotki okres. UW ? Mysle,ze wsrod widocznych w RP politykierow w starsszym
    wieku jest 70% donosicieli lub kolaborantow komuny bez wzgledu na to jak sie
    partia nazywa. Miedzy donosicielem i kolaborantem stawiam znak rownosci. jedna
    swolocz to jest dla mnie.
  • Gość: ws IP: *.aster.pl 01.02.05, 00:42
    koles nudny jesteś. Już ci ten poscik raz skasowali, a ty dalej z uporem dalej
    bełkoczesz.
  • Gość: krakus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 00:45
    Bo ja upierdliwa bestia jestem.
  • Gość: krakus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 01:03
    Uważaj, bo w tym miejscu powołujesz się na powagę i autorytet GW.
  • Gość: oz IP: *.avenel01.nj.comcast.net 01.02.05, 00:37
    a ja przepraszam, że pytam. czy dla dzienikarza jest istotne, że pracuje na
    etacie. ponieważ jako freelancer może pisać artykuły do wielu czasopism i w ten
    sposób finansowo wychodzi lepiej i jednocześnie jest bardziej popularny. liczy
    się przecież nakład. czytelnik może pójść za rzetelnym dziennikarzem, a nie
    tytułem.
  • Gość: krakus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 00:42
    To Fakt.
  • iza.bella.iza 01.02.05, 00:49
    Hodował Gauden rzepkę w ogrodzie,
    A Bronek rzepkę podlewał co dzień.
    I rosła pięknie sobie ta rzepka,
    Dumna z nakładu i bardzo krzepka.

    Lecz do Gaudena przyszedł donosik,
    Że Bronek rzepce zadaje cosik,
    Takiego bardzo niebezpiecznego,
    Że rzepka może pęknąć od tego.

    Wywalił Gauden więc ogrodnika,
    Nie pomny wcale losu Michnika,
    Który to pierwszy Bronka przeganiał,
    A teraz cierpi gorycz zesłania.
  • Gość: cz IP: *.elpos.net / *.elpos.net 01.02.05, 00:54
    "Wywalił Gauden więc ogrodnika,
    Nie pomny wcale losu Michnika,
    Który to pierwszy Bronka przeganiał,
    A teraz cierpi gorycz zesłania."

    Rozumiem, że to późna pora rozum i takt odejmuje?
  • iza.bella.iza 01.02.05, 00:57
    Gość portalu: cz napisał(a):

    > "Wywalił Gauden więc ogrodnika,
    > Nie pomny wcale losu Michnika,
    > Który to pierwszy Bronka przeganiał,
    > A teraz cierpi gorycz zesłania."
    >
    > Rozumiem, że to późna pora rozum i takt odejmuje?

    Tak jest, nawet rym również. Jednak skoro póżna pora rozum Co odejmuje, to się
    nie dziwię, że rozumiesz jak rozumiesz.
  • iza.bella.iza 01.02.05, 01:11
    > Tak jest, nawet rym również.

    Powino być "takt jest"
  • Gość: cz IP: *.elpos.net 01.02.05, 01:13
    Faktycznie, patataj, patataj :)
  • Gość: cz IP: *.elpos.net 01.02.05, 01:12
    to się cieszę, że jak zrozumiałem, to źle zrozumiałem, bo pora faktycznie późna
    i myślę coraz wolniej.
  • Gość: krakus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 00:58
    Lecz Bronek trochę zanadto swawolił
    Więc Adaś Bronka wziął i wyp…
  • iza.bella.iza 01.02.05, 01:01
    Gość portalu: krakus napisał(a):

    > Lecz Bronek trochę zanadto swawolił
    > Więc Adaś Bronka wziął i wyp…


    A krakus plecie raz po raz trzy po trzy od rana,
    Bo krakusowi kariera Bronka wcale nie jest znana.
  • Gość: Slusarz z Pafawagu IP: 193.188.105.* 01.02.05, 01:07
    Izia za to w aferach oblatana jest jak wrona
    Kto czegos nie rozumie, wyjasni mu ona
  • Gość: Bla IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 01.02.05, 01:09
    Z ksiazki "Opozycja w PRL. Slownik biograficzny 1956 - 89", tom I, Osrodek
    Karta, Warszawa 200, s. 375, udalo mi sie uzyskac nastepujace informacje:
    1) 1987 - 90 RWE biuro w Paryzu
    2) 1990 - 93 dyrektor Radia Krakow
    3) 1993 - 96 Zycie Warszawy (sekretarz redakcji)
    4) 1999 - 97 Zycie (zastepca naczelnego)
    5) od 1997 - dziennikarz niezalezny
    Gdzie Wyborcza?
  • iza.bella.iza 01.02.05, 01:16
    Zanim wybuchła sprawa Maleszki to Wildstein często pisywał dla GW, ale nigdy
    nie był jej etatowym pracownikiem. Potem pisał dla Wołka, już jako etatowy
    dziennikarz "Życia Warszawy" i "Życia".
  • Gość: krakus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 01:19
    No przecież mówię, a potem Adaś Bronka wziął i ….
  • iza.bella.iza 01.02.05, 01:27
    Gość portalu: krakus napisał(a):

    > No przecież mówię, a potem Adaś Bronka wziął i ….

    Nie mówisz tylko głupoty wypisujesz. Nie mógł Adaś Bronka wziąć i ..., bo go
    nigdy nie zatrudniał na etacie.
  • Gość: krakus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 13:54
    a weź mnie już nie denerwuj
  • Gość: krakus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 01:30
    Co za różnica, przecież GW jest wszechmocna, jak się na kogoś uweźmie, to d…
    blada. Nawet w Rzepie.
  • Gość: Bla IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 01.02.05, 01:33
    iza.bella.iza napisała:

    > Zanim wybuchła sprawa Maleszki to Wildstein często pisywał dla GW, ale nigdy
    > nie był jej etatowym pracownikiem. Potem pisał dla Wołka, już jako etatowy
    > dziennikarz "Życia Warszawy" i "Życia".

    Sprawa Maleszki to koniec 2001 roku www.naszawitryna.pl/jedwabne_618.html
    Wyborcza czytam od 1995 i nie pamietam tekstow Wildsteina.
    Moze ktos ma jakies konkretniejsze dane?
  • iza.bella.iza 01.02.05, 01:39
    Gość portalu: Bla napisał(a):

    >
    > Sprawa Maleszki to koniec 2001 roku
    > Wyborcza czytam od 1995 i nie pamietam tekstow Wildsteina.
    > Moze ktos ma jakies konkretniejsze dane?

    To był finał tej sprawy. O agenturalnej działalności Maleszki dowiedział się
    Wildstein, gdy badał w archiwach sprawę zamordowania prze ub Staszka Pyjasa.
    Powiedział o tym swoim kolegom dziennikarzom, ale zespół GW odsądził go wtedy
    od czci i wiary. Wtedy Bronek się z nimi pożegnał. To było ok. 1993 roku. Jak
    się potwierdziła ageturaloność Maleszki nikt z GW Bronka nie przeprosił za
    wsześniejszą nagonkę na niego.

    > Wyborcza czytam od 1995 i nie pamietam tekstow Wildsteina.
    > Moze ktos ma jakies konkretniejsze dane?
  • Gość: krakus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 01:45
    Co do tego, gdzie on to pracował (na etacie lub nie), zdania są podzielone.
    Natomiast co do tego, gdzie on już nie pracuje, to jesteśmy raczej zgodni.
    No to bulba!
  • Gość: krakus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 01:08
    Niech Pani mnie tak wciąż nie przegania
    Bo jak ja zniosę gorycz zesłania?
  • gdynianka_od_urodzenia 01.02.05, 01:35
    NA przełomie marca i kwietnia organizować B. Wildsteinowi spotkania z
    mieszkańcami - promocja jego nowej książki! Ja już organizuję. A Wielki Adaś
    niech spocznie obok zapobliegliwego literata i geszefciarza Miłosza...
  • Gość: krakus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 01:50
    Droga Gdynianko, urodzić się to żadna sztuka. Ginekolodzy twierdzą, że im
    mniejsza główka, tym łatwiej. Sztuką jest się w ogóle nie począć (a co za tym
    idzie - urodzić), ale tę szansę ma jeden na miliard.
  • Gość: Slusarz z Pafawagu IP: 193.188.105.* 01.02.05, 01:52
    Ty to masz slownik kobito z LPRackiego rynsztoku i z rydzykowej Akademii Nauk.
  • witek.bis 01.02.05, 12:12
  • witek.bis 01.02.05, 09:44
    kataryna.kataryna napisała:

    > Musicie mieć niesamowitą satysfakcję.

    Ano mamy!!! Tym bardziej, że Bronek stracił pracę nie za to co zrobił, tylko za
    to, co myśmy o tym napisali. Samo wywalenie Wildsteina z roboty to pikuś.
    Najważniejsze jest to, że teraz publikacja listy jest już tylko kwestią
    najbliższych dni, albo i godzin. Stopniowe „kapanie” nazwisk ujawnianych przez
    osoby poszkodowane byłoby zabójcze. Przypadek Niezabitowskiej dał nam do
    myślenia: najpierw pojawiałoby się pojedyncze nazwisko, IPN natychmiast
    udostępniałby akta dziennikarzom, opinia publiczna od razu mogłaby się
    dowiedzieć co znajduje się w teczce „bohatera”... Krótko mówiąc - planowa
    eksterminacja autorytetów moralnych. Do tego nie możemy dopuścić. Poczekamy
    jeszcze dzień-dwa, a na pewno komuś puszczą nerwy i opublikuje tę książkę
    telefoniczną. Jeśli nie, to opublikujemy ją sami. A tymczasem rozpoczynamy
    cykl „I ty zostaniesz ofiarą”. Na początek Jadwiga Staniszkis i kilku szarych,
    anonimowych obywateli. A potem to dopiero się zacznie. Rejwach powstanie taki,
    że trudno będzie własne myśli usłyszeć (i o to właśnie chodzi). „Noc teczek”
    wyda się przy tym prawdziwą sielanką. Wszyscy Kowalscy, Nowakowie, Malinowscy z
    dnia na dzień staną się podejrzanymi o kolaborację z reżimem i o donoszenie
    esbecji. Widzisz tu choć odrobinę miejsca na poszczególne, indywidualne
    przypadki, a w każdym razie takie, których my sami Ci nie wskażemy? Jeśli po
    tym dantejskim piekle ktoś pomyśli jeszcze kiedyś o lustracji, to ja się nie
    nazywam Łuczywo.
  • fryderyk.moreau 01.02.05, 12:18
    Wynika z tego, że Wildstein wynosząc listę działał na rękę przeciwników
    lustracji. idąc tym tokiem rozumowania, Wyborcza już dawno skopiowałaby listę i
    zarzuciła IPN - owei, że nawet swoich materiałów nie potrafią upilnować. Oni
    jednak perfidnie czekali, aż zrobi to Wildstein. Geniusze zła.
  • witek.bis 01.02.05, 12:30
    Gdyby sami skopiowali i jeszcze ten fakt ujawnili, to na miano "geniuszy zła"
    raczej by nie zasłużyli. Wildstein rzeczywiście spadł im jak z nieba i nie
    omieszkali tej sprawy sprytnie rozegrać. Ale na tytuł "geniuszy zła" w dalszym
    ciągu nie zasługują. Na razie są tylko "drobnymi cwaniaczkami".
  • fryderyk.moreau 01.02.05, 12:36
    Przeczytaj sobie wpisy z dysksji o liście Wildsteina po "Prześwielteniu".
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=19723953&v=2&s=0
    Osoby, które oglądały ten program nie zauważyły, by Wildstein protestował
    przeciwko nazywaniu listy "spisem agentów". Co najwyżej mówił, że potrzebna
    jest ostrożność, bo może nastapić zbieżność nazwisk. Nie wspomniał natomiast,
    że są tam tylko osoby będące kandydatami na TW. O jakim więc "donosie" Gazety
    mówimy i o jakim sprytnym rozegraniu?
  • witek.bis 01.02.05, 12:41
    Mylisz się. Nie dość, że wspominał o kadydatach na TW, to jeszcze podkreślał,
    że na tej liście wśród agentów są osoby uczciwe, które oporły się werbunkowi.
    Przypominali ten fragment we wczorajszym Prsześwietleniu, a Friszke
    potwierdził, że Widstein mówił prawdę.
  • fryderyk.moreau 01.02.05, 12:43
    > Mylisz się. Nie dość, że wspominał o kadydatach na TW, to jeszcze podkreślał,
    > że na tej liście wśród agentów są osoby uczciwe, które oporły się werbunkowi.
    > Przypominali ten fragment we wczorajszym Prsześwietleniu, a Friszke
    > potwierdził, że Widstein mówił prawdę.

    Dlaczego więc to wszystko uciekło widzom wypowiadającym się na forum?

  • witek.bis 01.02.05, 12:47
    A to już chyba nie do mnie pytanie. Może usłyszeli to co chcieli usłyszeć, ale
    trudno za to winić Wildsteina.
  • fryderyk.moreau 01.02.05, 12:55
    > A to już chyba nie do mnie pytanie. Może usłyszeli to co chcieli usłyszeć,
    ale
    > trudno za to winić Wildsteina.

    I tu dotykamy sedna problemu. Moim skromnym zdaniem Wildstein mógł przewidzieć,
    że jego lista zacznie funkcjonować jako lista agentów. Wiadomo jak rodzi się
    plotka i jak trudno ją potem powstrzymać. Jeżeli rozdaję listę dziennikarzom i
    mówię "to jest lista z IPN - u są na niej agenci , ale nie tylko" to muszę się
    liczyć z tym, że następna osoba w łańcuszku dostanie tę listę jako spis
    agentów. Nie trzeba być wielkim psychologiem, żeby to przewidzieć.
    Ale Wildstein mógł temu także zapobiec, po rozdaniu listy publikując artykuł w
    Rzeczpospolitej i opisując to co zrobił. Jeżeli w jego postępowaniu nie było
    nic złego (jak sam twierdzi, ja mam pewne wątpliwości) to dlaczego tak nie
    postąpił? Dlaczego nie zdementował plotki sam z siebie, tylko czekał, aż go o
    to spytają?Ile czasu upłynęło od chwili rozpowszechnienia listy do wywiadu w
    Prześwietleniu?
  • leszek.sopot 01.02.05, 12:58
    fryderyk.moreau napisał:

    > > Mylisz się. Nie dość, że wspominał o kadydatach na TW, to jeszcze podkreś
    > lał, że na tej liście wśród agentów są osoby uczciwe, które oporły się werbunk
    > owi. Przypominali ten fragment we wczorajszym Prsześwietleniu, a Friszke
    > > potwierdził, że Widstein mówił prawdę. Dlaczego więc to wszystko uciekło
    widzom wypowiadającym się na forum?


    Mysle, ze slyszeli dobrze, ale chcieli w tej liscie widziec liste agentow i
    dlatego tak bardzo chwalili to, co zrobil Wildstein. Wystarczy przypomniec to,
    co pisala kataryna
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=19723953&a=19727048
  • kataryna.kataryna 01.02.05, 14:03


    leszek.sopot napisał:

    > fryderyk.moreau napisał:
    >
    > > > Mylisz się. Nie dość, że wspominał o kadydatach na TW, to jeszcze p
    > odkreś
    > > lał, że na tej liście wśród agentów są osoby uczciwe, które oporły się we
    > rbunk
    > > owi. Przypominali ten fragment we wczorajszym Prsześwietleniu, a Friszke
    > > > potwierdził, że Widstein mówił prawdę. Dlaczego więc to wszystko uc
    > iekło
    > widzom wypowiadającym się na forum?
    >
    >
    > Mysle, ze slyszeli dobrze, ale chcieli w tej liscie widziec liste agentow i
    > dlatego tak bardzo chwalili to, co zrobil Wildstein. Wystarczy przypomniec
    to,
    > co pisala kataryna



    A zaraz potem pisałam coś co Ci już nie pasuje do koncepcji:


    "Bycie na tej liście jeszcze o niczym nie świadczy bo może to być inny
    Kozlowski lub jakaś pomyłka, lub np ta sytuacja o której mówił ksiądz Boniecki
    (znowu dostarczając argumentów za odtajnieniem teczek póki zyją ci którzy będą
    mogli potwierdzić, że ktoś rzeczywiście był oddelegowany przez TP do kontaktów
    z SB, jak te osoby wymrą to Bogu ducha winny cZłowiek się nie wybroni)"
  • fryderyk.moreau 01.02.05, 14:15
    > "Bycie na tej liście jeszcze o niczym nie świadczy bo może to być inny
    > Kozlowski lub jakaś pomyłka, lub np ta sytuacja o której mówił ksiądz
    Boniecki
    > (znowu dostarczając argumentów za odtajnieniem teczek póki zyją ci którzy
    będą
    > mogli potwierdzić, że ktoś rzeczywiście był oddelegowany przez TP do
    kontaktów
    > z SB, jak te osoby wymrą to Bogu ducha winny cZłowiek się nie wybroni)"

    Ale ani słowa o tym, że może to być też kandydat na współpracownika. Swoją
    drogą - trudno byłoby uwierzyć w zbieżność nazwisk w przypadku Staniszkis, gdy
    zgadzały się oba człony nazwiska.
    Poza tym powtórzę - z faktu,że Kozłowski jest na liście wyciągnęłać wniosek, że
    powinien uważać na to co mówi o lustracji. Ciekawe dlaczego, skoro według
    Ciebie dopiero Gazeta Wyborcza nazwała ją listą agentów.
  • leszek.sopot 01.02.05, 14:30
    a kawalek wczesniej napisalas:
    "Uważam, że Wildstein dobrze wypadł, do logiki jego argumentacji przyczepić sie
    trudno, zaś cała reszta jest kwestią wyborów, czy koszty ujawnienia są warte
    niedogodności (pewnych) oraz krzywd (wyolbrzymianych, jeśli to dobrze
    przeprowadzić)."

    Bylkas za ujawnieniem Listy Wildsteina i godzialas sie z tym, ze moga temu
    towarzyszyc krzywdy. Bylas po prostu pewna, ze to lista agentow i nie wmowila
    ci tego GW, ale program Przeswietlenie.
  • basia.basia 01.02.05, 12:42
    witek.bis napisał:

    > Gdyby sami skopiowali i jeszcze ten fakt ujawnili, to na miano "geniuszy zła"
    > raczej by nie zasłużyli. Wildstein rzeczywiście spadł im jak z nieba i nie
    > omieszkali tej sprawy sprytnie rozegrać. Ale na tytuł "geniuszy zła" w dalszym
    > ciągu nie zasługują. Na razie są tylko "drobnymi cwaniaczkami".

    A mnie coś w tej sparwie strasznie śmierdzi i "drobne cwaniaczki"
    nie wydają mi się adekwatne.
    Tak się zastanawiam jak wygląda produkcja cotygodniowego programu
    telewizyjnego, na przykłąd "SUMMY zadrzeń". Program ukazuje się
    w niedzielę przed południem a tym razem był zrobiony w ostatniej
    chwili i oparty na artykule o "ubeckiej liście": Żakowski rano pojechał
    do Staniszkis, z tego co ona mówi to wkrótce potem się do telewizji
    udała a tam zgromadzono inne osoby (Friszke, tem gość z Życia Warszawy,
    Wildstein, pod telefonem byli mecens Bednarkiewicz i prof. Kieres).
    Czyżby redaktor Żakowski wczesnym rankiem wyszedł kupić gazetę
    a po jej lekturze doznał objawienie, że to jest świetny temat
    na "Sunmmę..."? I natychmiast wziął się do realizacji, jakże
    udanej? Ciekawam czy miał przygotowane inne, równie "nośne" nazwisko
    gdyby pani Staniszkis była np. na nartach?

    Podejrzewam, że został wyprodukowany wcześniej całkiem inny program
    ale nie poszedł na wizję, bo ... nadarzyła się wspaniała okazja!
  • fryderyk.moreau 01.02.05, 12:44
    Dodatkowo w spisek został też wciągnięty Wildstein, ktory w programie także
    wystąpił.
  • witek.bis 01.02.05, 12:55
    basia.basia napisała:

    > witek.bis napisał:
    >
    > > Gdyby sami skopiowali i jeszcze ten fakt ujawnili, to na miano "geniuszy
    > zła"
    > > raczej by nie zasłużyli. Wildstein rzeczywiście spadł im jak z nieba i ni
    > e
    > > omieszkali tej sprawy sprytnie rozegrać. Ale na tytuł "geniuszy zła" w da
    > lszym
    > > ciągu nie zasługują. Na razie są tylko "drobnymi cwaniaczkami".
    >
    > A mnie coś w tej sparwie strasznie śmierdzi i "drobne cwaniaczki"
    > nie wydają mi się adekwatne.
    > Tak się zastanawiam jak wygląda produkcja cotygodniowego programu
    > telewizyjnego, na przykłąd "SUMMY zadrzeń". Program ukazuje się
    > w niedzielę przed południem a tym razem był zrobiony w ostatniej
    > chwili i oparty na artykule o "ubeckiej liście": Żakowski rano pojechał
    > do Staniszkis, z tego co ona mówi to wkrótce potem się do telewizji
    > udała a tam zgromadzono inne osoby (Friszke, tem gość z Życia Warszawy,
    > Wildstein, pod telefonem byli mecens Bednarkiewicz i prof. Kieres).
    > Czyżby redaktor Żakowski wczesnym rankiem wyszedł kupić gazetę
    > a po jej lekturze doznał objawienie, że to jest świetny temat
    > na "Sunmmę..."? I natychmiast wziął się do realizacji, jakże
    > udanej? Ciekawam czy miał przygotowane inne, równie "nośne" nazwisko
    > gdyby pani Staniszkis była np. na nartach?
    >
    > Podejrzewam, że został wyprodukowany wcześniej całkiem inny program
    > ale nie poszedł na wizję, bo ... nadarzyła się wspaniała okazja!

    Przy "drobnych cwaniaczkach" oczywiście się nie upieram, ale wciąż wydają mi
    się bardziej na miejscu niż "geniusze zła". Ta wielka improwizacja Żakowskiego
    rzeczywiście zrobiła duże wrażenie - od czasów telewizyjnych produkcji Marka
    Barańskiego nie widziałem chyba równie rzetelnej dziennikarskiej roboty. No i
    to niesamowite nagromadzenie zbiegów okoliczności... No cóż, podobno przypadki
    chodzą po ludziach, a nie po górach.
  • plopli 01.02.05, 13:24
    basia.basia napisała:
    > Podejrzewam, że został wyprodukowany wcześniej całkiem inny program
    > ale nie poszedł na wizję, bo ... nadarzyła się wspaniała okazja!

    Nie sądzę, aby wcześniej został zrealizowany inny program. Takie programy
    realizuje się "na ostatnią chwilę", gdyż w przeciwnym wypadku mogą się okazać
    nieaktualne, a nawet nieprawdziwe.
    Co oczywiście nie zmienia faktu, że pomysł powiedzenia o liście Wildsteina
    powstał wcześniej niż w sobotę rano. Osobiście uważam wręcz, że to Żakowski
    wpadł na pomysł zrobienia takiego programu i przedstawienia tej sprawy (ze
    swojego punktu widzenia) w Summie... a GW pomogła mu zrobić odpowiednie
    publicity, moze jeszcze ściągnąć do programu Staniszkis, kórej z Żakowskim
    zwykle nie jest po drodze.
    --
    Pozdrawiam,plopli
    _______________________________ __________________________
    "W wulgarnym języku dochodzi do głosu nasze lenistwo. To ucieczka w proste
    schematy językowe, których da się użyć bez większego wysiłku intelektualnego"
    J.Lewinson

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.