Dodaj do ulubionych

Ciężki stan prokuratora Kazimierza Olejnika???

27.06.05, 13:53
Zastępca prokuratora generalnego ma wypadek. Trafia do szpitala. Czytam:
"Olejnik ma złamaną rękę, nogę i obojczyk. Na szczęście nie potwierdziły się podejrzenia o złamaniu kręgosłupa - mówi Waldemar
Kondejewski ze szpitala w Tomaszowie. - Prokurator jest przytomny, jego stan ogólny oceniamy jako dobry. Po południu Olejnika na
jego prośbę przewieziono do szpitala w Łodzi".

Mija kilka dni i dzisiaj czytam:
"Stan rannego w wypadku zastępcy prokuratura generalnego Kazimierza Olejnika określany jest jako ciężki i jest następstwem
odniesionych w wypadku obrażeń.
Prokurator leczony jest w zakładzie anestezjologii i intensywnej terapii szpitala im. WAM Uniwersytetu Medycznego w Łodzi".

Poproszę o logiczne wytłumaczenie takiego, a nie innego następstwa faktów. Ja znam trzy:

1. Pierwszy komunikat był kłamstwem.
2. Drugi komunikat jest kłamstwem.
3. Ktoś pomógł stanowi "się pogorszyć".

Nie podoba mi się żadne z tych wytłumaczeń...
--
hdr.undp.org/
Obserwuj wątek
    • mn7 Re: Ciężki stan prokuratora Kazimierza Olejnika?? 27.06.05, 13:57
      no.logo napisał:

      > Zastępca prokuratora generalnego ma wypadek. Trafia do szpitala. Czytam:
      > "Olejnik ma złamaną rękę, nogę i obojczyk. Na szczęście nie potwierdziły się
      po
      > dejrzenia o złamaniu kręgosłupa - mówi Waldemar
      > Kondejewski ze szpitala w Tomaszowie. - Prokurator jest przytomny, jego stan
      og
      > ólny oceniamy jako dobry. Po południu Olejnika na
      > jego prośbę przewieziono do szpitala w Łodzi".
      >
      > Mija kilka dni i dzisiaj czytam:
      > "Stan rannego w wypadku zastępcy prokuratura generalnego Kazimierza Olejnika
      ok
      > reślany jest jako ciężki i jest następstwem
      > odniesionych w wypadku obrażeń.
      > Prokurator leczony jest w zakładzie anestezjologii i intensywnej terapii
      szpita
      > la im. WAM Uniwersytetu Medycznego w Łodzi".
      >
      > Poproszę o logiczne wytłumaczenie takiego, a nie innego następstwa faktów. Ja
      z
      > nam trzy:
      >
      > 1. Pierwszy komunikat był kłamstwem.
      > 2. Drugi komunikat jest kłamstwem.
      > 3. Ktoś pomógł stanowi "się pogorszyć".

      Ciekawe, gdzie zgubiłeś czwarte, zapewne prawdziwe.

      4. K.O. doznał powaznych obrażeń w wypadku i jego stan jest nadal ciężki.

      > Nie podoba mi się żadne z tych wytłumaczeń...

      Mnie też, podobnie jak doszukiwanie się wszędzie na siłę spisku.

      • no.logo Re: Umiejętność czytania ze zrozumieniem 27.06.05, 14:11
        Umiejętność czytania ze zrozumieniem zawsze była słabą stroną Polaków. Zamiast zarzucać mi rozpowszechnianie teorii spiskowych spróbuj się przegryźć przez to, co napisałem. Albo nie, spróbuję Ci wytłumaczyć po kolei.

        Najpierw usłyszeliśmy, że się tylko połamał, że jest przytomny, że nie jest z nim źle, że sam poprosił o przeniesienie do innego szpitala.
        Następnie słyszymy, że stan jest ciężki i że leży na OIOMIE...

        Wysnułem z tego całkowicie logiczne, uprawomocnione wnioski. Ty natomiast napisałeś coś cholernie głupiego, bo przecież skoro stan od początku był ciężki, to pierwszy komunikat był kłamstwem. O czym pisałem...

        Więcej namysłu życzę.

        --
        hdr.undp.org/
        • mn7 Re: Umiejętność czytania ze zrozumieniem 27.06.05, 14:17
          no.logo napisał:

          > Umiejętność czytania ze zrozumieniem zawsze była słabą stroną Polaków.
          Zamiast
          > zarzucać mi rozpowszechnianie teorii spiskowych spróbuj się przegryźć przez
          to,
          > co napisałem. Albo nie, spróbuję Ci wytłumaczyć po kolei.
          >
          > Najpierw usłyszeliśmy, że się tylko połamał,

          Nic podobnego. ie usyłyszeliśmy, że się TYLKO połamał. Usłyszeliśmy, że nie ma
          złamanego kręgosłupa, ale ma złamany obojczyk, rękę i nogę. Mnogie złamanie
          kończyn, zepewne kości długich, zapewne w połćzeniu z innymi obrażeniami to dla
          Ciebie pikuś??? U faceta pod sześćdziesiątkę??? Nie jestem lekarzem, ale wiem,
          że z takimi obrażeniami można się w krótkim czasie przekręcić i nikogo by to
          nie dziwiło.

          > że jest przytomny, że nie jest z n
          > im źle, że sam poprosił o przeniesienie do innego szpitala.

          No, a co w tym niezwykłego?

          > Następnie słyszymy, że stan jest ciężki i że leży na OIOMIE...

          Zapewne tym OIOMie, na który chciał być przeniesiony z prowincjonalnego (choć
          pewnie dobrego) szpitala. Co w tym niezwykłego? A gdzie ma lezeć?


          > Wysnułem z tego całkowicie logiczne, uprawomocnione wnioski.

          No nie bardzo. Poczyniłeś zbyt wiele dowolnych założeń, by te wnioski mozna
          było za takowe uznać.




Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka